#wyszukiwarka — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wyszukiwarka, aggregated by home.social.
-
Tak przy pisaniu odpowiedzi na temat FB stwierdziłem że może komuś się to przyda.
Wyszukiwarka wydarzeń rekonstrukcyjnych w Polsce:
https://gdzienareko.pl/ -
Tak przy pisaniu odpowiedzi na temat FB stwierdziłem że może komuś się to przyda.
Wyszukiwarka wydarzeń rekonstrukcyjnych w Polsce:
https://gdzienareko.pl/ -
Tak przy pisaniu odpowiedzi na temat FB stwierdziłem że może komuś się to przyda.
Wyszukiwarka wydarzeń rekonstrukcyjnych w Polsce:
https://gdzienareko.pl/ -
Tak przy pisaniu odpowiedzi na temat FB stwierdziłem że może komuś się to przyda.
Wyszukiwarka wydarzeń rekonstrukcyjnych w Polsce:
https://gdzienareko.pl/ -
Google Photos z przydatną zmianą. Jeden przełącznik wyłączy sztuczną inteligencję
Google nareszcie zrozumiało, że użytkownicy nie zawsze chcą rozmawiać z botem, kiedy szukają pojedynczego zdjęcia psa lub paragonu. W najnowszej aktualizacji aplikacji Google Zdjęcia na Androida oraz iOS pojawia się prosty przełącznik, który pozwala błyskawicznie przełączać się między tradycyjnym wyszukiwaniem a modułem Ask Photos.
Wdrażanie generatywnej sztucznej inteligencji do codziennych narzędzi często odbywa się w sposób narzucony z góry. Tym razem amerykański gigant daje użytkownikom wybór, rozwiązując jeden z najbardziej irytujących problemów nowej wersji wyszukiwarki.
Tradycyjne słowa kluczowe wracają do łask
Wprowadzenie funkcji „Ask Photos” (zasilanej przez model Gemini) miało zrewolucjonizować sposób przeglądania cyfrowych archiwów. W założeniu zamiast wpisywać konkretne frazy, możemy zadawać aplikacji złożone pytania. W praktyce okazało się, że przetwarzanie języka naturalnego bywa wolniejsze od klasycznego algorytmu, gdy szukamy prostego hasła.
Nowy element interfejsu pojawia się na samym górze ekranu z wynikami wyszukiwania:
- Po lewej stronie: klasyczna wyszukiwarka oparta na prostych słowach kluczowych,
- Po prawej stronie: inteligentny moduł Ask Photos analizujący kontekst i treść zdjęć.
Rozwiązanie pozwala na płynną zmianę trybu pracy w zależności od tego, czego w danym momencie szukamy.
Jak algorytm reaguje na decyzje użytkownika?
Z pierwszych testów nowej funkcji wynika, że aplikacja potrafi zapamiętać wybór użytkownika przy prostych, jednowyrazowych zapytaniach. Jeśli ręcznie przestawisz wyszukiwarkę na tryb klasyczny, pozostanie ona w nim przy kolejnych zapytaniach typu „pies” czy „plaża”.
System zachowuje jednak własną autonomię. W momencie gdy wpiszesz bardziej złożone pytanie (np. „jaki jest mój numer rejestracyjny?”), aplikacja automatycznie przełączy się z powrotem w tryb Ask Photos, uznając, że klasyczny algorytm nie poradzi sobie z odczytaniem kontekstu z tablicy na zdjęciu.
Dostępność w Polsce: jak aktualizacja wpływa na rodzimych użytkowników?
Funkcja „Ask Photos” jest wdrażana stopniowo, a jej pełne możliwości są w pierwszej kolejności kierowane do użytkowników anglojęzycznych. W Polsce głównym mechanizmem w aplikacji Google Zdjęcia wciąż pozostaje wyszukiwanie tradycyjne.
Omawiana zmiana interfejsu ma jednak charakter globalny i służy również jako most dla rynków, na których funkcja AI nie jest jeszcze w pełni aktywna. Użytkownicy bez włączonego Ask Photos zaczną dostrzegać na górze wyników przełącznik, który po kliknięciu przeprowadzi ich przez proces aktywacji nowej usługi. To jasny sygnał, że Google przygotowuje zaplecze pod szerszy, międzynarodowy debiut swoich narzędzi AI w Europie.
#Android #aplikacjeGoogle #AskPhotos #Gemini #GoogleZdjęcia #iOS #wyszukiwarkaZdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
-
Google Photos z przydatną zmianą. Jeden przełącznik wyłączy sztuczną inteligencję
Google nareszcie zrozumiało, że użytkownicy nie zawsze chcą rozmawiać z botem, kiedy szukają pojedynczego zdjęcia psa lub paragonu. W najnowszej aktualizacji aplikacji Google Zdjęcia na Androida oraz iOS pojawia się prosty przełącznik, który pozwala błyskawicznie przełączać się między tradycyjnym wyszukiwaniem a modułem Ask Photos.
Wdrażanie generatywnej sztucznej inteligencji do codziennych narzędzi często odbywa się w sposób narzucony z góry. Tym razem amerykański gigant daje użytkownikom wybór, rozwiązując jeden z najbardziej irytujących problemów nowej wersji wyszukiwarki.
Tradycyjne słowa kluczowe wracają do łask
Wprowadzenie funkcji „Ask Photos” (zasilanej przez model Gemini) miało zrewolucjonizować sposób przeglądania cyfrowych archiwów. W założeniu zamiast wpisywać konkretne frazy, możemy zadawać aplikacji złożone pytania. W praktyce okazało się, że przetwarzanie języka naturalnego bywa wolniejsze od klasycznego algorytmu, gdy szukamy prostego hasła.
Nowy element interfejsu pojawia się na samym górze ekranu z wynikami wyszukiwania:
- Po lewej stronie: klasyczna wyszukiwarka oparta na prostych słowach kluczowych,
- Po prawej stronie: inteligentny moduł Ask Photos analizujący kontekst i treść zdjęć.
Rozwiązanie pozwala na płynną zmianę trybu pracy w zależności od tego, czego w danym momencie szukamy.
Jak algorytm reaguje na decyzje użytkownika?
Z pierwszych testów nowej funkcji wynika, że aplikacja potrafi zapamiętać wybór użytkownika przy prostych, jednowyrazowych zapytaniach. Jeśli ręcznie przestawisz wyszukiwarkę na tryb klasyczny, pozostanie ona w nim przy kolejnych zapytaniach typu „pies” czy „plaża”.
System zachowuje jednak własną autonomię. W momencie gdy wpiszesz bardziej złożone pytanie (np. „jaki jest mój numer rejestracyjny?”), aplikacja automatycznie przełączy się z powrotem w tryb Ask Photos, uznając, że klasyczny algorytm nie poradzi sobie z odczytaniem kontekstu z tablicy na zdjęciu.
Dostępność w Polsce: jak aktualizacja wpływa na rodzimych użytkowników?
Funkcja „Ask Photos” jest wdrażana stopniowo, a jej pełne możliwości są w pierwszej kolejności kierowane do użytkowników anglojęzycznych. W Polsce głównym mechanizmem w aplikacji Google Zdjęcia wciąż pozostaje wyszukiwanie tradycyjne.
Omawiana zmiana interfejsu ma jednak charakter globalny i służy również jako most dla rynków, na których funkcja AI nie jest jeszcze w pełni aktywna. Użytkownicy bez włączonego Ask Photos zaczną dostrzegać na górze wyników przełącznik, który po kliknięciu przeprowadzi ich przez proces aktywacji nowej usługi. To jasny sygnał, że Google przygotowuje zaplecze pod szerszy, międzynarodowy debiut swoich narzędzi AI w Europie.
#Android #aplikacjeGoogle #AskPhotos #Gemini #GoogleZdjęcia #iOS #wyszukiwarkaZdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
-
Google Photos z przydatną zmianą. Jeden przełącznik wyłączy sztuczną inteligencję
Google nareszcie zrozumiało, że użytkownicy nie zawsze chcą rozmawiać z botem, kiedy szukają pojedynczego zdjęcia psa lub paragonu. W najnowszej aktualizacji aplikacji Google Zdjęcia na Androida oraz iOS pojawia się prosty przełącznik, który pozwala błyskawicznie przełączać się między tradycyjnym wyszukiwaniem a modułem Ask Photos.
Wdrażanie generatywnej sztucznej inteligencji do codziennych narzędzi często odbywa się w sposób narzucony z góry. Tym razem amerykański gigant daje użytkownikom wybór, rozwiązując jeden z najbardziej irytujących problemów nowej wersji wyszukiwarki.
Tradycyjne słowa kluczowe wracają do łask
Wprowadzenie funkcji „Ask Photos” (zasilanej przez model Gemini) miało zrewolucjonizować sposób przeglądania cyfrowych archiwów. W założeniu zamiast wpisywać konkretne frazy, możemy zadawać aplikacji złożone pytania. W praktyce okazało się, że przetwarzanie języka naturalnego bywa wolniejsze od klasycznego algorytmu, gdy szukamy prostego hasła.
Nowy element interfejsu pojawia się na samym górze ekranu z wynikami wyszukiwania:
- Po lewej stronie: klasyczna wyszukiwarka oparta na prostych słowach kluczowych,
- Po prawej stronie: inteligentny moduł Ask Photos analizujący kontekst i treść zdjęć.
Rozwiązanie pozwala na płynną zmianę trybu pracy w zależności od tego, czego w danym momencie szukamy.
Jak algorytm reaguje na decyzje użytkownika?
Z pierwszych testów nowej funkcji wynika, że aplikacja potrafi zapamiętać wybór użytkownika przy prostych, jednowyrazowych zapytaniach. Jeśli ręcznie przestawisz wyszukiwarkę na tryb klasyczny, pozostanie ona w nim przy kolejnych zapytaniach typu „pies” czy „plaża”.
System zachowuje jednak własną autonomię. W momencie gdy wpiszesz bardziej złożone pytanie (np. „jaki jest mój numer rejestracyjny?”), aplikacja automatycznie przełączy się z powrotem w tryb Ask Photos, uznając, że klasyczny algorytm nie poradzi sobie z odczytaniem kontekstu z tablicy na zdjęciu.
Dostępność w Polsce: jak aktualizacja wpływa na rodzimych użytkowników?
Funkcja „Ask Photos” jest wdrażana stopniowo, a jej pełne możliwości są w pierwszej kolejności kierowane do użytkowników anglojęzycznych. W Polsce głównym mechanizmem w aplikacji Google Zdjęcia wciąż pozostaje wyszukiwanie tradycyjne.
Omawiana zmiana interfejsu ma jednak charakter globalny i służy również jako most dla rynków, na których funkcja AI nie jest jeszcze w pełni aktywna. Użytkownicy bez włączonego Ask Photos zaczną dostrzegać na górze wyników przełącznik, który po kliknięciu przeprowadzi ich przez proces aktywacji nowej usługi. To jasny sygnał, że Google przygotowuje zaplecze pod szerszy, międzynarodowy debiut swoich narzędzi AI w Europie.
#Android #aplikacjeGoogle #AskPhotos #Gemini #GoogleZdjęcia #iOS #wyszukiwarkaZdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
-
Google Photos z przydatną zmianą. Jeden przełącznik wyłączy sztuczną inteligencję
Google nareszcie zrozumiało, że użytkownicy nie zawsze chcą rozmawiać z botem, kiedy szukają pojedynczego zdjęcia psa lub paragonu. W najnowszej aktualizacji aplikacji Google Zdjęcia na Androida oraz iOS pojawia się prosty przełącznik, który pozwala błyskawicznie przełączać się między tradycyjnym wyszukiwaniem a modułem Ask Photos.
Wdrażanie generatywnej sztucznej inteligencji do codziennych narzędzi często odbywa się w sposób narzucony z góry. Tym razem amerykański gigant daje użytkownikom wybór, rozwiązując jeden z najbardziej irytujących problemów nowej wersji wyszukiwarki.
Tradycyjne słowa kluczowe wracają do łask
Wprowadzenie funkcji „Ask Photos” (zasilanej przez model Gemini) miało zrewolucjonizować sposób przeglądania cyfrowych archiwów. W założeniu zamiast wpisywać konkretne frazy, możemy zadawać aplikacji złożone pytania. W praktyce okazało się, że przetwarzanie języka naturalnego bywa wolniejsze od klasycznego algorytmu, gdy szukamy prostego hasła.
Nowy element interfejsu pojawia się na samym górze ekranu z wynikami wyszukiwania:
- Po lewej stronie: klasyczna wyszukiwarka oparta na prostych słowach kluczowych,
- Po prawej stronie: inteligentny moduł Ask Photos analizujący kontekst i treść zdjęć.
Rozwiązanie pozwala na płynną zmianę trybu pracy w zależności od tego, czego w danym momencie szukamy.
Jak algorytm reaguje na decyzje użytkownika?
Z pierwszych testów nowej funkcji wynika, że aplikacja potrafi zapamiętać wybór użytkownika przy prostych, jednowyrazowych zapytaniach. Jeśli ręcznie przestawisz wyszukiwarkę na tryb klasyczny, pozostanie ona w nim przy kolejnych zapytaniach typu „pies” czy „plaża”.
System zachowuje jednak własną autonomię. W momencie gdy wpiszesz bardziej złożone pytanie (np. „jaki jest mój numer rejestracyjny?”), aplikacja automatycznie przełączy się z powrotem w tryb Ask Photos, uznając, że klasyczny algorytm nie poradzi sobie z odczytaniem kontekstu z tablicy na zdjęciu.
Dostępność w Polsce: jak aktualizacja wpływa na rodzimych użytkowników?
Funkcja „Ask Photos” jest wdrażana stopniowo, a jej pełne możliwości są w pierwszej kolejności kierowane do użytkowników anglojęzycznych. W Polsce głównym mechanizmem w aplikacji Google Zdjęcia wciąż pozostaje wyszukiwanie tradycyjne.
Omawiana zmiana interfejsu ma jednak charakter globalny i służy również jako most dla rynków, na których funkcja AI nie jest jeszcze w pełni aktywna. Użytkownicy bez włączonego Ask Photos zaczną dostrzegać na górze wyników przełącznik, który po kliknięciu przeprowadzi ich przez proces aktywacji nowej usługi. To jasny sygnał, że Google przygotowuje zaplecze pod szerszy, międzynarodowy debiut swoich narzędzi AI w Europie.
#Android #aplikacjeGoogle #AskPhotos #Gemini #GoogleZdjęcia #iOS #wyszukiwarkaZdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
-
https://www.europesays.com/pl/458996/ Google przedobrzyło. Użytkownicy mają dość wciskanego na siłę AI i masowo zmieniają wyszukiwarki #ai #AIOverviews #DuckDuckGo #google #GoogleI/O #Nauka #NaukaITechnika #NaukaTechnika #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #prywatność #Science #ScienceAndTechnology #ScienceTechnology #SztucznaInteligencja #Technika #Technology #wyszukiwarka #WyszukiwarkaGoogle #WyszukiwarkaInternetowa #wyszukiwarki #WyszukiwarkiAI
-
Google I/O 2026: największa rewolucja wyszukiwarki od 25 lat. Autonomiczne agenty, dynamiczny interfejs i model Gemini 3.5 Flash
Wyszukiwarka Google, z której każdego dnia korzystają miliardy ludzi, przechodzi właśnie najbardziej radykalną transformację w swojej 25-letniej historii.
Podczas konferencji Google I/O 2026 zapowiedziano koniec ery wpisywania prostych słów kluczowych w wąski, statyczny pasek. Narzędzie staje się potężnym, spersonalizowanym asystentem, napędzanym najnowszym modelem Gemini 3.5 Flash, z którego w Trybie AI aktywnie korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie.
Oto kluczowe nowości, które w najbliższych miesiącach zmienią sposób, w jaki przeszukujemy internet.
Inteligentne pole wyszukiwania i tryb konwersacyjny
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest całkowite przeprojektowanie klasycznego paska wyszukiwania. Nowe, „inteligentne pole” dynamicznie rozszerza się, dając użytkownikowi przestrzeń na wpisywanie skomplikowanych, wielozdaniowych zapytań (promptów). Co więcej, wyszukiwanie przestaje opierać się wyłącznie na tekście – od teraz danymi wejściowymi mogą być obrazy, pliki dokumentów, filmy wideo, a nawet aktywne karty z przeglądarki Chrome.
Google znacząco ulepszyło również tryb konwersacyjny. Użytkownicy mogą zadawać pytania uzupełniające bezpośrednio z poziomu wygenerowanego przez AI podsumowania, zachowując pełen kontekst poprzednich zapytań. Ta funkcja jest już wdrażana na urządzeniach mobilnych i komputerach na całym świecie.
Agenty informacyjne i rezerwacyjne pracujące w tle
Największy technologiczny przeskok dotyczy wprowadzenia do wyszukiwarki tzw. agentów.
- Agenty informacyjne: zamiast codziennie ręcznie sprawdzać interesujące nas tematy (np. oferty mieszkań o określonych parametrach czy premiery limitowanych butów sportowych), możemy zlecić to zadanie agentowi. Będzie on działał w tle 24 godziny na dobę, nieustannie skanując blogi, media społecznościowe i serwisy informacyjne, aby dostarczyć nam inteligentne podsumowanie i alert w idealnym momencie. Funkcja zadebiutuje latem dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra.
- Agenty rezerwacyjne: to rozwiązanie, które przenosi wyszukiwarkę na nowy poziom. Jeśli poprosimy system o znalezienie prywatnej sali karaoke dla sześciu osób na piątkowy wieczór, wyszukiwarka nie tylko znajdzie miejsce, ale przygotuje linki do natychmiastowej rezerwacji. Co więcej, w przypadku lokalnych usług (remonty, fryzjer, opieka nad zwierzętami), agent będzie mógł samodzielnie zadzwonić do firmy w naszym imieniu, by ustalić szczegóły i dokonać rezerwacji (funkcja testowana od lata w USA).
Antigravity w akcji, czyli kodowanie w locie
Wyszukiwarka Google zyskała zdolność samodzielnego pisania kodu i generowania interfejsów (tzw. kodowanie agentowe). Dzięki wykorzystaniu technologii Antigravity oraz modelu Gemini 3.5 Flash, system zamiast zwykłego tekstu może zwrócić użytkownikowi interaktywną grafikę, dynamiczną tabelę, wykres lub nawet wirtualną symulację stworzoną „w locie”, specjalnie pod konkretne zapytanie. Te generatywne funkcje interfejsu będą dostępne dla wszystkich użytkowników darmowej wersji wyszukiwarki już tego lata.
Idąc krok dalej, Google wprowadza spersonalizowane panele dla długoterminowych projektów. Jeśli planujesz ślub lub organizujesz zaawansowany plan treningowy, wyszukiwarka stworzy dla Ciebie unikalną „mini aplikację” zbierającą w czasie rzeczywistym mapy, prognozy pogody i notatki, do której będziesz mógł wracać przez wiele tygodni.
Personal Intelligence wchodzi na salony (za darmo)
Aby AI było maksymalnie użyteczne, musi rozumieć osobisty kontekst użytkownika. Dlatego Google udostępnia funkcję spersonalizowanej inteligencji (Personal Intelligence) w niemal 200 krajach – i to bez wymogu posiadania płatnej subskrypcji. System pozwala na bezpieczne i w pełni kontrolowane przez użytkownika połączenie wyszukiwarki z Gmailem, Zdjęciami Google, a wkrótce także z Kalendarzem, co pozwoli sztucznej inteligencji na jeszcze trafniejsze odpowiadanie na pytania bazujące na naszym cyfrowym życiu.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #innowacje #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwarka -
Google I/O 2026: największa rewolucja wyszukiwarki od 25 lat. Autonomiczne agenty, dynamiczny interfejs i model Gemini 3.5 Flash
Wyszukiwarka Google, z której każdego dnia korzystają miliardy ludzi, przechodzi właśnie najbardziej radykalną transformację w swojej 25-letniej historii.
Podczas konferencji Google I/O 2026 zapowiedziano koniec ery wpisywania prostych słów kluczowych w wąski, statyczny pasek. Narzędzie staje się potężnym, spersonalizowanym asystentem, napędzanym najnowszym modelem Gemini 3.5 Flash, z którego w Trybie AI aktywnie korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie.
Oto kluczowe nowości, które w najbliższych miesiącach zmienią sposób, w jaki przeszukujemy internet.
Inteligentne pole wyszukiwania i tryb konwersacyjny
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest całkowite przeprojektowanie klasycznego paska wyszukiwania. Nowe, „inteligentne pole” dynamicznie rozszerza się, dając użytkownikowi przestrzeń na wpisywanie skomplikowanych, wielozdaniowych zapytań (promptów). Co więcej, wyszukiwanie przestaje opierać się wyłącznie na tekście – od teraz danymi wejściowymi mogą być obrazy, pliki dokumentów, filmy wideo, a nawet aktywne karty z przeglądarki Chrome.
Google znacząco ulepszyło również tryb konwersacyjny. Użytkownicy mogą zadawać pytania uzupełniające bezpośrednio z poziomu wygenerowanego przez AI podsumowania, zachowując pełen kontekst poprzednich zapytań. Ta funkcja jest już wdrażana na urządzeniach mobilnych i komputerach na całym świecie.
Agenty informacyjne i rezerwacyjne pracujące w tle
Największy technologiczny przeskok dotyczy wprowadzenia do wyszukiwarki tzw. agentów.
- Agenty informacyjne: zamiast codziennie ręcznie sprawdzać interesujące nas tematy (np. oferty mieszkań o określonych parametrach czy premiery limitowanych butów sportowych), możemy zlecić to zadanie agentowi. Będzie on działał w tle 24 godziny na dobę, nieustannie skanując blogi, media społecznościowe i serwisy informacyjne, aby dostarczyć nam inteligentne podsumowanie i alert w idealnym momencie. Funkcja zadebiutuje latem dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra.
- Agenty rezerwacyjne: to rozwiązanie, które przenosi wyszukiwarkę na nowy poziom. Jeśli poprosimy system o znalezienie prywatnej sali karaoke dla sześciu osób na piątkowy wieczór, wyszukiwarka nie tylko znajdzie miejsce, ale przygotuje linki do natychmiastowej rezerwacji. Co więcej, w przypadku lokalnych usług (remonty, fryzjer, opieka nad zwierzętami), agent będzie mógł samodzielnie zadzwonić do firmy w naszym imieniu, by ustalić szczegóły i dokonać rezerwacji (funkcja testowana od lata w USA).
Antigravity w akcji, czyli kodowanie w locie
Wyszukiwarka Google zyskała zdolność samodzielnego pisania kodu i generowania interfejsów (tzw. kodowanie agentowe). Dzięki wykorzystaniu technologii Antigravity oraz modelu Gemini 3.5 Flash, system zamiast zwykłego tekstu może zwrócić użytkownikowi interaktywną grafikę, dynamiczną tabelę, wykres lub nawet wirtualną symulację stworzoną „w locie”, specjalnie pod konkretne zapytanie. Te generatywne funkcje interfejsu będą dostępne dla wszystkich użytkowników darmowej wersji wyszukiwarki już tego lata.
Idąc krok dalej, Google wprowadza spersonalizowane panele dla długoterminowych projektów. Jeśli planujesz ślub lub organizujesz zaawansowany plan treningowy, wyszukiwarka stworzy dla Ciebie unikalną „mini aplikację” zbierającą w czasie rzeczywistym mapy, prognozy pogody i notatki, do której będziesz mógł wracać przez wiele tygodni.
Personal Intelligence wchodzi na salony (za darmo)
Aby AI było maksymalnie użyteczne, musi rozumieć osobisty kontekst użytkownika. Dlatego Google udostępnia funkcję spersonalizowanej inteligencji (Personal Intelligence) w niemal 200 krajach – i to bez wymogu posiadania płatnej subskrypcji. System pozwala na bezpieczne i w pełni kontrolowane przez użytkownika połączenie wyszukiwarki z Gmailem, Zdjęciami Google, a wkrótce także z Kalendarzem, co pozwoli sztucznej inteligencji na jeszcze trafniejsze odpowiadanie na pytania bazujące na naszym cyfrowym życiu.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #innowacje #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwarka -
Google I/O 2026: największa rewolucja wyszukiwarki od 25 lat. Autonomiczne agenty, dynamiczny interfejs i model Gemini 3.5 Flash
Wyszukiwarka Google, z której każdego dnia korzystają miliardy ludzi, przechodzi właśnie najbardziej radykalną transformację w swojej 25-letniej historii.
Podczas konferencji Google I/O 2026 zapowiedziano koniec ery wpisywania prostych słów kluczowych w wąski, statyczny pasek. Narzędzie staje się potężnym, spersonalizowanym asystentem, napędzanym najnowszym modelem Gemini 3.5 Flash, z którego w Trybie AI aktywnie korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie.
Oto kluczowe nowości, które w najbliższych miesiącach zmienią sposób, w jaki przeszukujemy internet.
Inteligentne pole wyszukiwania i tryb konwersacyjny
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest całkowite przeprojektowanie klasycznego paska wyszukiwania. Nowe, „inteligentne pole” dynamicznie rozszerza się, dając użytkownikowi przestrzeń na wpisywanie skomplikowanych, wielozdaniowych zapytań (promptów). Co więcej, wyszukiwanie przestaje opierać się wyłącznie na tekście – od teraz danymi wejściowymi mogą być obrazy, pliki dokumentów, filmy wideo, a nawet aktywne karty z przeglądarki Chrome.
Google znacząco ulepszyło również tryb konwersacyjny. Użytkownicy mogą zadawać pytania uzupełniające bezpośrednio z poziomu wygenerowanego przez AI podsumowania, zachowując pełen kontekst poprzednich zapytań. Ta funkcja jest już wdrażana na urządzeniach mobilnych i komputerach na całym świecie.
Agenty informacyjne i rezerwacyjne pracujące w tle
Największy technologiczny przeskok dotyczy wprowadzenia do wyszukiwarki tzw. agentów.
- Agenty informacyjne: zamiast codziennie ręcznie sprawdzać interesujące nas tematy (np. oferty mieszkań o określonych parametrach czy premiery limitowanych butów sportowych), możemy zlecić to zadanie agentowi. Będzie on działał w tle 24 godziny na dobę, nieustannie skanując blogi, media społecznościowe i serwisy informacyjne, aby dostarczyć nam inteligentne podsumowanie i alert w idealnym momencie. Funkcja zadebiutuje latem dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra.
- Agenty rezerwacyjne: to rozwiązanie, które przenosi wyszukiwarkę na nowy poziom. Jeśli poprosimy system o znalezienie prywatnej sali karaoke dla sześciu osób na piątkowy wieczór, wyszukiwarka nie tylko znajdzie miejsce, ale przygotuje linki do natychmiastowej rezerwacji. Co więcej, w przypadku lokalnych usług (remonty, fryzjer, opieka nad zwierzętami), agent będzie mógł samodzielnie zadzwonić do firmy w naszym imieniu, by ustalić szczegóły i dokonać rezerwacji (funkcja testowana od lata w USA).
Antigravity w akcji, czyli kodowanie w locie
Wyszukiwarka Google zyskała zdolność samodzielnego pisania kodu i generowania interfejsów (tzw. kodowanie agentowe). Dzięki wykorzystaniu technologii Antigravity oraz modelu Gemini 3.5 Flash, system zamiast zwykłego tekstu może zwrócić użytkownikowi interaktywną grafikę, dynamiczną tabelę, wykres lub nawet wirtualną symulację stworzoną „w locie”, specjalnie pod konkretne zapytanie. Te generatywne funkcje interfejsu będą dostępne dla wszystkich użytkowników darmowej wersji wyszukiwarki już tego lata.
Idąc krok dalej, Google wprowadza spersonalizowane panele dla długoterminowych projektów. Jeśli planujesz ślub lub organizujesz zaawansowany plan treningowy, wyszukiwarka stworzy dla Ciebie unikalną „mini aplikację” zbierającą w czasie rzeczywistym mapy, prognozy pogody i notatki, do której będziesz mógł wracać przez wiele tygodni.
Personal Intelligence wchodzi na salony (za darmo)
Aby AI było maksymalnie użyteczne, musi rozumieć osobisty kontekst użytkownika. Dlatego Google udostępnia funkcję spersonalizowanej inteligencji (Personal Intelligence) w niemal 200 krajach – i to bez wymogu posiadania płatnej subskrypcji. System pozwala na bezpieczne i w pełni kontrolowane przez użytkownika połączenie wyszukiwarki z Gmailem, Zdjęciami Google, a wkrótce także z Kalendarzem, co pozwoli sztucznej inteligencji na jeszcze trafniejsze odpowiadanie na pytania bazujące na naszym cyfrowym życiu.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #innowacje #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwarka -
Google I/O 2026: największa rewolucja wyszukiwarki od 25 lat. Autonomiczne agenty, dynamiczny interfejs i model Gemini 3.5 Flash
Wyszukiwarka Google, z której każdego dnia korzystają miliardy ludzi, przechodzi właśnie najbardziej radykalną transformację w swojej 25-letniej historii.
Podczas konferencji Google I/O 2026 zapowiedziano koniec ery wpisywania prostych słów kluczowych w wąski, statyczny pasek. Narzędzie staje się potężnym, spersonalizowanym asystentem, napędzanym najnowszym modelem Gemini 3.5 Flash, z którego w Trybie AI aktywnie korzysta już ponad miliard użytkowników miesięcznie.
Oto kluczowe nowości, które w najbliższych miesiącach zmienią sposób, w jaki przeszukujemy internet.
Inteligentne pole wyszukiwania i tryb konwersacyjny
Najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest całkowite przeprojektowanie klasycznego paska wyszukiwania. Nowe, „inteligentne pole” dynamicznie rozszerza się, dając użytkownikowi przestrzeń na wpisywanie skomplikowanych, wielozdaniowych zapytań (promptów). Co więcej, wyszukiwanie przestaje opierać się wyłącznie na tekście – od teraz danymi wejściowymi mogą być obrazy, pliki dokumentów, filmy wideo, a nawet aktywne karty z przeglądarki Chrome.
Google znacząco ulepszyło również tryb konwersacyjny. Użytkownicy mogą zadawać pytania uzupełniające bezpośrednio z poziomu wygenerowanego przez AI podsumowania, zachowując pełen kontekst poprzednich zapytań. Ta funkcja jest już wdrażana na urządzeniach mobilnych i komputerach na całym świecie.
Agenty informacyjne i rezerwacyjne pracujące w tle
Największy technologiczny przeskok dotyczy wprowadzenia do wyszukiwarki tzw. agentów.
- Agenty informacyjne: zamiast codziennie ręcznie sprawdzać interesujące nas tematy (np. oferty mieszkań o określonych parametrach czy premiery limitowanych butów sportowych), możemy zlecić to zadanie agentowi. Będzie on działał w tle 24 godziny na dobę, nieustannie skanując blogi, media społecznościowe i serwisy informacyjne, aby dostarczyć nam inteligentne podsumowanie i alert w idealnym momencie. Funkcja zadebiutuje latem dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra.
- Agenty rezerwacyjne: to rozwiązanie, które przenosi wyszukiwarkę na nowy poziom. Jeśli poprosimy system o znalezienie prywatnej sali karaoke dla sześciu osób na piątkowy wieczór, wyszukiwarka nie tylko znajdzie miejsce, ale przygotuje linki do natychmiastowej rezerwacji. Co więcej, w przypadku lokalnych usług (remonty, fryzjer, opieka nad zwierzętami), agent będzie mógł samodzielnie zadzwonić do firmy w naszym imieniu, by ustalić szczegóły i dokonać rezerwacji (funkcja testowana od lata w USA).
Antigravity w akcji, czyli kodowanie w locie
Wyszukiwarka Google zyskała zdolność samodzielnego pisania kodu i generowania interfejsów (tzw. kodowanie agentowe). Dzięki wykorzystaniu technologii Antigravity oraz modelu Gemini 3.5 Flash, system zamiast zwykłego tekstu może zwrócić użytkownikowi interaktywną grafikę, dynamiczną tabelę, wykres lub nawet wirtualną symulację stworzoną „w locie”, specjalnie pod konkretne zapytanie. Te generatywne funkcje interfejsu będą dostępne dla wszystkich użytkowników darmowej wersji wyszukiwarki już tego lata.
Idąc krok dalej, Google wprowadza spersonalizowane panele dla długoterminowych projektów. Jeśli planujesz ślub lub organizujesz zaawansowany plan treningowy, wyszukiwarka stworzy dla Ciebie unikalną „mini aplikację” zbierającą w czasie rzeczywistym mapy, prognozy pogody i notatki, do której będziesz mógł wracać przez wiele tygodni.
Personal Intelligence wchodzi na salony (za darmo)
Aby AI było maksymalnie użyteczne, musi rozumieć osobisty kontekst użytkownika. Dlatego Google udostępnia funkcję spersonalizowanej inteligencji (Personal Intelligence) w niemal 200 krajach – i to bez wymogu posiadania płatnej subskrypcji. System pozwala na bezpieczne i w pełni kontrolowane przez użytkownika połączenie wyszukiwarki z Gmailem, Zdjęciami Google, a wkrótce także z Kalendarzem, co pozwoli sztucznej inteligencji na jeszcze trafniejsze odpowiadanie na pytania bazujące na naszym cyfrowym życiu.
#agentyAI #AI #Antigravity #Gemini35Flash #Google #GoogleIO2026 #iMagazine #innowacje #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwarka -
Google zmienia zasady gry w wyszukiwarce. AI przestaje być ślepą uliczką i zaczyna kierować do źródeł
Sztuczna inteligencja w wyszukiwarce Google przestała być tylko generatorem gotowych streszczeń.
Gigant z Mountain View wprowadza właśnie pięć kluczowych zmian w „Trybie AI”, które mają rozwiązać największy problem generatywnych wyników – brak klikalności w linki wydawców. Google chce, by AI stała się drogowskazem prowadzącym do autentycznych opinii i rzetelnych artykułów, a nie tylko maszyną do streszczania cudzej pracy.
Linki w samym sercu odpowiedzi
Najważniejszą zmianą z perspektywy użytkownika jest nowy sposób osadzania odnośników. W odpowiedziach generowanych przez AI linki będą teraz pojawiać się bezpośrednio obok konkretnych fragmentów tekstu. Jeśli AI wspomina o konkretnym parametrze technicznym lub trasie wycieczki, tuż obok znajdziemy odnośnik do źródłowego artykułu. To rozwiązanie znane z takich narzędzi jak Perplexity, które znacznie ułatwia weryfikację faktów i przejście do pełnej treści.
Priorytet dla twoich subskrypcji
Google chce pomóc wydawcom, którym już ufamy. W nowym Trybie AI linki prowadzące do serwisów i kanałów, które subskrybujemy, będą specjalnie wyróżnione. W testach Google zaobserwowało, że użytkownicy znacznie częściej klikają w treści od znanych sobie marek. To ukłon w stronę płatnych mediów – wyszukiwarka ma ułatwić nam dotarcie do treści za paywallem, za które już i tak płacimy.
„Perspektywy”, czyli co czytać dalej
Odpowiedź od AI to często dopiero początek. Nowa sekcja na końcu odpowiedzi ma sugerować „kolejne kroki”, oferując linki do unikatowych analiz, reportaży czy studiów przypadku. Zamiast ogólnego podsumowania, Google zaproponuje nam dogłębne materiały, które pozwolą zgłębić temat poza powierzchowne ramy wygenerowane przez algorytm.
Głos prawdziwych ludzi (zamiast slopu AI)
Użytkownicy coraz częściej szukają porad od osób z realnym doświadczeniem, a nie od „bezosobowych” algorytmów. Odpowiedzi AI będą teraz zawierać podgląd z mediów społecznościowych, forów dyskusyjnych i źródeł „z pierwszej ręki”. Co istotne, Google doda do tych linków kontekst, taki jak nick twórcy czy nazwa konkretnej społeczności (np. forum fotograficzne), co pozwoli nam ocenić wiarygodność porady jeszcze przed kliknięciem.
Podgląd witryny bez klikania
Ostatnią nowością, dostępną na razie na komputerach, jest funkcja podglądu strony po najechaniu kursorem na link. Zanim zdecydujemy się opuścić wyszukiwarkę, zobaczymy szybką migawkę z tytułem i opisem witryny. Ma to zbudować większą pewność u użytkowników, którzy często wahają się przed kliknięciem w nieznane źródła sugerowane przez AI.
Wszystkie te zmiany to jasny sygnał, że Google obawia się oskarżeń o „kradzież ruchu” od wydawców i chce utrzymać swój model biznesowy oparty na linkowaniu do zewnętrznych zasobów. Dla nas, użytkowników, oznacza to przede wszystkim koniec z „halucynacjami” AI bez podania źródeł – teraz każda informacja ma mieć swój konkretny, klikalny adres.
#generatywnaAI #GoogleSearch #GoogleSGE #Internet #mObywatel #technologie #trybAI #wydawcy #wyszukiwarkaWyciek prosto od Google. Asystent COSMO trafił na chwilę do sklepu Play
-
Google zmienia zasady gry w wyszukiwarce. AI przestaje być ślepą uliczką i zaczyna kierować do źródeł
Sztuczna inteligencja w wyszukiwarce Google przestała być tylko generatorem gotowych streszczeń.
Gigant z Mountain View wprowadza właśnie pięć kluczowych zmian w „Trybie AI”, które mają rozwiązać największy problem generatywnych wyników – brak klikalności w linki wydawców. Google chce, by AI stała się drogowskazem prowadzącym do autentycznych opinii i rzetelnych artykułów, a nie tylko maszyną do streszczania cudzej pracy.
Linki w samym sercu odpowiedzi
Najważniejszą zmianą z perspektywy użytkownika jest nowy sposób osadzania odnośników. W odpowiedziach generowanych przez AI linki będą teraz pojawiać się bezpośrednio obok konkretnych fragmentów tekstu. Jeśli AI wspomina o konkretnym parametrze technicznym lub trasie wycieczki, tuż obok znajdziemy odnośnik do źródłowego artykułu. To rozwiązanie znane z takich narzędzi jak Perplexity, które znacznie ułatwia weryfikację faktów i przejście do pełnej treści.
Priorytet dla twoich subskrypcji
Google chce pomóc wydawcom, którym już ufamy. W nowym Trybie AI linki prowadzące do serwisów i kanałów, które subskrybujemy, będą specjalnie wyróżnione. W testach Google zaobserwowało, że użytkownicy znacznie częściej klikają w treści od znanych sobie marek. To ukłon w stronę płatnych mediów – wyszukiwarka ma ułatwić nam dotarcie do treści za paywallem, za które już i tak płacimy.
„Perspektywy”, czyli co czytać dalej
Odpowiedź od AI to często dopiero początek. Nowa sekcja na końcu odpowiedzi ma sugerować „kolejne kroki”, oferując linki do unikatowych analiz, reportaży czy studiów przypadku. Zamiast ogólnego podsumowania, Google zaproponuje nam dogłębne materiały, które pozwolą zgłębić temat poza powierzchowne ramy wygenerowane przez algorytm.
Głos prawdziwych ludzi (zamiast slopu AI)
Użytkownicy coraz częściej szukają porad od osób z realnym doświadczeniem, a nie od „bezosobowych” algorytmów. Odpowiedzi AI będą teraz zawierać podgląd z mediów społecznościowych, forów dyskusyjnych i źródeł „z pierwszej ręki”. Co istotne, Google doda do tych linków kontekst, taki jak nick twórcy czy nazwa konkretnej społeczności (np. forum fotograficzne), co pozwoli nam ocenić wiarygodność porady jeszcze przed kliknięciem.
Podgląd witryny bez klikania
Ostatnią nowością, dostępną na razie na komputerach, jest funkcja podglądu strony po najechaniu kursorem na link. Zanim zdecydujemy się opuścić wyszukiwarkę, zobaczymy szybką migawkę z tytułem i opisem witryny. Ma to zbudować większą pewność u użytkowników, którzy często wahają się przed kliknięciem w nieznane źródła sugerowane przez AI.
Wszystkie te zmiany to jasny sygnał, że Google obawia się oskarżeń o „kradzież ruchu” od wydawców i chce utrzymać swój model biznesowy oparty na linkowaniu do zewnętrznych zasobów. Dla nas, użytkowników, oznacza to przede wszystkim koniec z „halucynacjami” AI bez podania źródeł – teraz każda informacja ma mieć swój konkretny, klikalny adres.
#generatywnaAI #GoogleSearch #GoogleSGE #Internet #mObywatel #technologie #trybAI #wydawcy #wyszukiwarkaWyciek prosto od Google. Asystent COSMO trafił na chwilę do sklepu Play
-
Google zmienia zasady gry w wyszukiwarce. AI przestaje być ślepą uliczką i zaczyna kierować do źródeł
Sztuczna inteligencja w wyszukiwarce Google przestała być tylko generatorem gotowych streszczeń.
Gigant z Mountain View wprowadza właśnie pięć kluczowych zmian w „Trybie AI”, które mają rozwiązać największy problem generatywnych wyników – brak klikalności w linki wydawców. Google chce, by AI stała się drogowskazem prowadzącym do autentycznych opinii i rzetelnych artykułów, a nie tylko maszyną do streszczania cudzej pracy.
Linki w samym sercu odpowiedzi
Najważniejszą zmianą z perspektywy użytkownika jest nowy sposób osadzania odnośników. W odpowiedziach generowanych przez AI linki będą teraz pojawiać się bezpośrednio obok konkretnych fragmentów tekstu. Jeśli AI wspomina o konkretnym parametrze technicznym lub trasie wycieczki, tuż obok znajdziemy odnośnik do źródłowego artykułu. To rozwiązanie znane z takich narzędzi jak Perplexity, które znacznie ułatwia weryfikację faktów i przejście do pełnej treści.
Priorytet dla twoich subskrypcji
Google chce pomóc wydawcom, którym już ufamy. W nowym Trybie AI linki prowadzące do serwisów i kanałów, które subskrybujemy, będą specjalnie wyróżnione. W testach Google zaobserwowało, że użytkownicy znacznie częściej klikają w treści od znanych sobie marek. To ukłon w stronę płatnych mediów – wyszukiwarka ma ułatwić nam dotarcie do treści za paywallem, za które już i tak płacimy.
„Perspektywy”, czyli co czytać dalej
Odpowiedź od AI to często dopiero początek. Nowa sekcja na końcu odpowiedzi ma sugerować „kolejne kroki”, oferując linki do unikatowych analiz, reportaży czy studiów przypadku. Zamiast ogólnego podsumowania, Google zaproponuje nam dogłębne materiały, które pozwolą zgłębić temat poza powierzchowne ramy wygenerowane przez algorytm.
Głos prawdziwych ludzi (zamiast slopu AI)
Użytkownicy coraz częściej szukają porad od osób z realnym doświadczeniem, a nie od „bezosobowych” algorytmów. Odpowiedzi AI będą teraz zawierać podgląd z mediów społecznościowych, forów dyskusyjnych i źródeł „z pierwszej ręki”. Co istotne, Google doda do tych linków kontekst, taki jak nick twórcy czy nazwa konkretnej społeczności (np. forum fotograficzne), co pozwoli nam ocenić wiarygodność porady jeszcze przed kliknięciem.
Podgląd witryny bez klikania
Ostatnią nowością, dostępną na razie na komputerach, jest funkcja podglądu strony po najechaniu kursorem na link. Zanim zdecydujemy się opuścić wyszukiwarkę, zobaczymy szybką migawkę z tytułem i opisem witryny. Ma to zbudować większą pewność u użytkowników, którzy często wahają się przed kliknięciem w nieznane źródła sugerowane przez AI.
Wszystkie te zmiany to jasny sygnał, że Google obawia się oskarżeń o „kradzież ruchu” od wydawców i chce utrzymać swój model biznesowy oparty na linkowaniu do zewnętrznych zasobów. Dla nas, użytkowników, oznacza to przede wszystkim koniec z „halucynacjami” AI bez podania źródeł – teraz każda informacja ma mieć swój konkretny, klikalny adres.
#generatywnaAI #GoogleSearch #GoogleSGE #Internet #mObywatel #technologie #trybAI #wydawcy #wyszukiwarkaWyciek prosto od Google. Asystent COSMO trafił na chwilę do sklepu Play
-
📰 "Wyszukiwarka Google wykorzystuje teraz sztuczną inteligencję do zmiany nagłówków
Obecnie Google zaczyna zastępować nagłówki wiadomości w wynikach wyszukiwania tymi generowanymi przez sztuczną inteligencję. Po wprowadzeniu podobnych zmian w kanale informacyjnym Google Discover, firma zaczyna modyfikować nagłówki również w tradycyjnych „10 niebieskich linkach”. Znaleźliśmy wiele przykładów, w których Google zastąpiło napisane przez nas nagłówki innymi, które nie pochodziły od nas, czasami zmieniając przy tym ich znaczenie.
Na przykład Google skróciło nasz nagłówek „Skorzystałem z narzędzia AI „cheat on everything” i nie pomogło mi to w cheatowaniu w niczym” do zaledwie pięciu słów: „Narzędzie AI „cheat on everything””. Brzmi to prawie tak, jakbyśmy promowali produkt, którego w ogóle nie polecamy."
Całość [EN]:
https://www.theverge.com/tech/896490/google-replace-news-headlines-in-search-canary-coal-mine-experiment -
📰 "Wyszukiwarka Google wykorzystuje teraz sztuczną inteligencję do zmiany nagłówków
Obecnie Google zaczyna zastępować nagłówki wiadomości w wynikach wyszukiwania tymi generowanymi przez sztuczną inteligencję. Po wprowadzeniu podobnych zmian w kanale informacyjnym Google Discover, firma zaczyna modyfikować nagłówki również w tradycyjnych „10 niebieskich linkach”. Znaleźliśmy wiele przykładów, w których Google zastąpiło napisane przez nas nagłówki innymi, które nie pochodziły od nas, czasami zmieniając przy tym ich znaczenie.
Na przykład Google skróciło nasz nagłówek „Skorzystałem z narzędzia AI „cheat on everything” i nie pomogło mi to w cheatowaniu w niczym” do zaledwie pięciu słów: „Narzędzie AI „cheat on everything””. Brzmi to prawie tak, jakbyśmy promowali produkt, którego w ogóle nie polecamy."
Całość [EN]:
https://www.theverge.com/tech/896490/google-replace-news-headlines-in-search-canary-coal-mine-experiment -
📰 "Wyszukiwarka Google wykorzystuje teraz sztuczną inteligencję do zmiany nagłówków
Obecnie Google zaczyna zastępować nagłówki wiadomości w wynikach wyszukiwania tymi generowanymi przez sztuczną inteligencję. Po wprowadzeniu podobnych zmian w kanale informacyjnym Google Discover, firma zaczyna modyfikować nagłówki również w tradycyjnych „10 niebieskich linkach”. Znaleźliśmy wiele przykładów, w których Google zastąpiło napisane przez nas nagłówki innymi, które nie pochodziły od nas, czasami zmieniając przy tym ich znaczenie.
Na przykład Google skróciło nasz nagłówek „Skorzystałem z narzędzia AI „cheat on everything” i nie pomogło mi to w cheatowaniu w niczym” do zaledwie pięciu słów: „Narzędzie AI „cheat on everything””. Brzmi to prawie tak, jakbyśmy promowali produkt, którego w ogóle nie polecamy."
Całość [EN]:
https://www.theverge.com/tech/896490/google-replace-news-headlines-in-search-canary-coal-mine-experiment -
📰 "Wyszukiwarka Google wykorzystuje teraz sztuczną inteligencję do zmiany nagłówków
Obecnie Google zaczyna zastępować nagłówki wiadomości w wynikach wyszukiwania tymi generowanymi przez sztuczną inteligencję. Po wprowadzeniu podobnych zmian w kanale informacyjnym Google Discover, firma zaczyna modyfikować nagłówki również w tradycyjnych „10 niebieskich linkach”. Znaleźliśmy wiele przykładów, w których Google zastąpiło napisane przez nas nagłówki innymi, które nie pochodziły od nas, czasami zmieniając przy tym ich znaczenie.
Na przykład Google skróciło nasz nagłówek „Skorzystałem z narzędzia AI „cheat on everything” i nie pomogło mi to w cheatowaniu w niczym” do zaledwie pięciu słów: „Narzędzie AI „cheat on everything””. Brzmi to prawie tak, jakbyśmy promowali produkt, którego w ogóle nie polecamy."
Całość [EN]:
https://www.theverge.com/tech/896490/google-replace-news-headlines-in-search-canary-coal-mine-experiment -
Google ogranicza AI Overviews w medycynie – czy to wystarczy dla zdrowia?
Czy wyszukiwarka powinna bawić się w lekarza? Google właśnie uznał, że przynajmniej w kilku przypadkach – jednak nie.
Czytaj dalej:
https://pressmind.org/google-ogranicza-ai-overviews-w-medycynie-czy-to-wystarczy-dla-zdrowia/#PressMindLabs #aioverviews #google #medycyna #theguardian #wyszukiwarka
-
Symboliczna zmiana na stronie głównej Google. Słynna lupa zaczyna ustępować miejsca „Plusowi”
Strona główna Google.com to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny interfejs w internecie. Gigant z Mountain View niezwykle rzadko decyduje się na ingerencję w jego wygląd. Dlatego pojawienie się nowej ikony w pasku wyszukiwania u części użytkowników to sygnał, że zmienia się filozofia korzystania z wyszukiwarki.
Jak zauważył serwis 9to5Google, tradycyjna ikona lupy po lewej stronie paska wyszukiwania na desktopowej wersji strony jest zastępowana u wybranych osób ikoną „plusa”. Kliknięcie w nią rozwija nowe menu, które pozwala na szybkie wgranie pliku lub obrazu.
Od szukania do działania
Ta z pozoru drobna zmiana interfejsu ma głębsze znaczenie. Ikona lupy sugerowała proste wyszukiwanie informacji. Ikona plusa – znana choćby z interfejsu ChatGPT czy trybu Google AI Mode – sugeruje „dodawanie” treści do analizy.
Google chce w ten sposób podkreślić, że wyszukiwarka służy już nie tylko do znajdowania linków, ale do wykonywania zadań na plikach użytkownika (np. analizy dokumentów czy rozpoznawania obrazów) przy wsparciu AI.
Także w trybie Incognito
Zmiana jest na razie widoczna u części użytkowników wersji desktopowej (również w trybie Incognito), natomiast u wielu osób – w tym w Polsce – wciąż może widnieć klasyczna lupa, nawet jeśli mają już dostęp do nowego przycisku „Tryb AI” (ten z kolei powinien być widoczny po prawej stronie paska wyszukiwania). Wdrożenie jest realizowane falami, więc to prawdopodobnie kwestia czasu, aż nowy symbol zawita na ekrany wszystkich.
#AI #Google #GoogleSearch #interfejs #nowościGoogle #wyszukiwarka
-
Google Search Live już działa. Skieruj aparat na problem, a AI powie ci, co robić
Google oficjalnie uruchomiło w Stanach Zjednoczonych nową funkcję o nazwie Search Live. Umożliwia ona prowadzenie interaktywnej rozmowy głosowej z wyszukiwarką, która jednocześnie analizuje obraz przekazywany na żywo z kamery smartfona. W praktyce oznacza to, że Google może zobaczyć to, co my i w czasie rzeczywistym odpowiadać na pytania dotyczące otaczającego nas świata.
Nowa funkcja stanowi ewolucję dotychczasowych możliwości wyszukiwania wizualnego znanego z aplikacji Obiektyw Google (Google Lens). Search Live idzie jednak o krok dalej, łącząc analizę obrazu wideo z modelem konwersacyjnym AI. Użytkownik nie musi już robić zdjęcia i czekać na wyniki – może na bieżąco prowadzić dialog z asystentem, zadając mu kolejne pytania dotyczące tego, co widzi w obiektywie aparatu. Aby skorzystać z nowości, wystarczy dotknąć ikony „Live” w aplikacji Google lub wybrać tę opcję w interfejsie Obiektywu.
Google w swoim komunikacie przedstawia szereg praktycznych zastosowań, które mają obrazować potencjał nowej technologii. Jednym z kluczowych jest pomoc w rozwiązywaniu problemów technicznych. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę model telewizora i typy kabli, użytkownik może po prostu skierować na nie aparat i zapytać: „który przewód mam wpiąć do którego gniazda?”. AI ma zrozumieć kontekst wizualny i udzielić natychmiastowej odpowiedzi, a także podsunąć linki do bardziej szczegółowych instrukcji.
Inne przykłady obejmują pomoc w rozwijaniu nowych hobby, gdzie można zapytać o przeznaczenie poszczególnych narzędzi w zestawie, czy wsparcie w projektach edukacyjnych, prosząc AI o wyjaśnienie reakcji chemicznej zachodzącej w domowym eksperymencie. Funkcja ma się również sprawdzać w podróży, umożliwiając uzyskanie informacji o mijanych zabytkach czy ciekawych miejscach bez konieczności odrywania wzroku od otoczenia, by wpisać zapytanie tekstowe.
Na ten moment funkcja Search Live dostępna jest wyłącznie w języku angielskim na terenie Stanów Zjednoczonych, na urządzeniach z systemem Android oraz iOS. Jej publiczne udostępnienie, już bez konieczności zapisywania się do programu testowego Labs, jest jednak wyraźnym sygnałem, w jakim kierunku Google zamierza rozwijać swoją wyszukiwarkę. To kolejny krok w stronę wyszukiwania multimodalnego, które w przyszłości ma się stać znacznie bardziej intuicyjne i interaktywne niż dzisiejsze pole tekstowe.
Google aktualizuje Gemini. Lepsze formatowanie, rozumienie obrazów i nowe wersje dla deweloperów
#AI #Google #GoogleLens #GoogleSearch #multimodalAI #news #nowaFunkcja #SearchLive #sztucznaInteligencja #wyszukiwanie #wyszukiwanieWizualne #wyszukiwarka
-
Google Search Live już działa. Skieruj aparat na problem, a AI powie ci, co robić
Google oficjalnie uruchomiło w Stanach Zjednoczonych nową funkcję o nazwie Search Live. Umożliwia ona prowadzenie interaktywnej rozmowy głosowej z wyszukiwarką, która jednocześnie analizuje obraz przekazywany na żywo z kamery smartfona. W praktyce oznacza to, że Google może zobaczyć to, co my i w czasie rzeczywistym odpowiadać na pytania dotyczące otaczającego nas świata.
Nowa funkcja stanowi ewolucję dotychczasowych możliwości wyszukiwania wizualnego znanego z aplikacji Obiektyw Google (Google Lens). Search Live idzie jednak o krok dalej, łącząc analizę obrazu wideo z modelem konwersacyjnym AI. Użytkownik nie musi już robić zdjęcia i czekać na wyniki – może na bieżąco prowadzić dialog z asystentem, zadając mu kolejne pytania dotyczące tego, co widzi w obiektywie aparatu. Aby skorzystać z nowości, wystarczy dotknąć ikony „Live” w aplikacji Google lub wybrać tę opcję w interfejsie Obiektywu.
Google w swoim komunikacie przedstawia szereg praktycznych zastosowań, które mają obrazować potencjał nowej technologii. Jednym z kluczowych jest pomoc w rozwiązywaniu problemów technicznych. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę model telewizora i typy kabli, użytkownik może po prostu skierować na nie aparat i zapytać: „który przewód mam wpiąć do którego gniazda?”. AI ma zrozumieć kontekst wizualny i udzielić natychmiastowej odpowiedzi, a także podsunąć linki do bardziej szczegółowych instrukcji.
Inne przykłady obejmują pomoc w rozwijaniu nowych hobby, gdzie można zapytać o przeznaczenie poszczególnych narzędzi w zestawie, czy wsparcie w projektach edukacyjnych, prosząc AI o wyjaśnienie reakcji chemicznej zachodzącej w domowym eksperymencie. Funkcja ma się również sprawdzać w podróży, umożliwiając uzyskanie informacji o mijanych zabytkach czy ciekawych miejscach bez konieczności odrywania wzroku od otoczenia, by wpisać zapytanie tekstowe.
Na ten moment funkcja Search Live dostępna jest wyłącznie w języku angielskim na terenie Stanów Zjednoczonych, na urządzeniach z systemem Android oraz iOS. Jej publiczne udostępnienie, już bez konieczności zapisywania się do programu testowego Labs, jest jednak wyraźnym sygnałem, w jakim kierunku Google zamierza rozwijać swoją wyszukiwarkę. To kolejny krok w stronę wyszukiwania multimodalnego, które w przyszłości ma się stać znacznie bardziej intuicyjne i interaktywne niż dzisiejsze pole tekstowe.
Google aktualizuje Gemini. Lepsze formatowanie, rozumienie obrazów i nowe wersje dla deweloperów
#AI #Google #GoogleLens #GoogleSearch #multimodalAI #news #nowaFunkcja #SearchLive #sztucznaInteligencja #wyszukiwanie #wyszukiwanieWizualne #wyszukiwarka
-
Google Search Live już działa. Skieruj aparat na problem, a AI powie ci, co robić
Google oficjalnie uruchomiło w Stanach Zjednoczonych nową funkcję o nazwie Search Live. Umożliwia ona prowadzenie interaktywnej rozmowy głosowej z wyszukiwarką, która jednocześnie analizuje obraz przekazywany na żywo z kamery smartfona. W praktyce oznacza to, że Google może zobaczyć to, co my i w czasie rzeczywistym odpowiadać na pytania dotyczące otaczającego nas świata.
Nowa funkcja stanowi ewolucję dotychczasowych możliwości wyszukiwania wizualnego znanego z aplikacji Obiektyw Google (Google Lens). Search Live idzie jednak o krok dalej, łącząc analizę obrazu wideo z modelem konwersacyjnym AI. Użytkownik nie musi już robić zdjęcia i czekać na wyniki – może na bieżąco prowadzić dialog z asystentem, zadając mu kolejne pytania dotyczące tego, co widzi w obiektywie aparatu. Aby skorzystać z nowości, wystarczy dotknąć ikony „Live” w aplikacji Google lub wybrać tę opcję w interfejsie Obiektywu.
Google w swoim komunikacie przedstawia szereg praktycznych zastosowań, które mają obrazować potencjał nowej technologii. Jednym z kluczowych jest pomoc w rozwiązywaniu problemów technicznych. Zamiast wpisywać w wyszukiwarkę model telewizora i typy kabli, użytkownik może po prostu skierować na nie aparat i zapytać: „który przewód mam wpiąć do którego gniazda?”. AI ma zrozumieć kontekst wizualny i udzielić natychmiastowej odpowiedzi, a także podsunąć linki do bardziej szczegółowych instrukcji.
Inne przykłady obejmują pomoc w rozwijaniu nowych hobby, gdzie można zapytać o przeznaczenie poszczególnych narzędzi w zestawie, czy wsparcie w projektach edukacyjnych, prosząc AI o wyjaśnienie reakcji chemicznej zachodzącej w domowym eksperymencie. Funkcja ma się również sprawdzać w podróży, umożliwiając uzyskanie informacji o mijanych zabytkach czy ciekawych miejscach bez konieczności odrywania wzroku od otoczenia, by wpisać zapytanie tekstowe.
Na ten moment funkcja Search Live dostępna jest wyłącznie w języku angielskim na terenie Stanów Zjednoczonych, na urządzeniach z systemem Android oraz iOS. Jej publiczne udostępnienie, już bez konieczności zapisywania się do programu testowego Labs, jest jednak wyraźnym sygnałem, w jakim kierunku Google zamierza rozwijać swoją wyszukiwarkę. To kolejny krok w stronę wyszukiwania multimodalnego, które w przyszłości ma się stać znacznie bardziej intuicyjne i interaktywne niż dzisiejsze pole tekstowe.
Google aktualizuje Gemini. Lepsze formatowanie, rozumienie obrazów i nowe wersje dla deweloperów
#AI #Google #GoogleLens #GoogleSearch #multimodalAI #news #nowaFunkcja #SearchLive #sztucznaInteligencja #wyszukiwanie #wyszukiwanieWizualne #wyszukiwarka
-
Zeszyty na ostatnią chwilę, plecak z ładowarką. Google ujawnia trendy szkolnych zakupów Polaków
Wraz z początkiem roku szkolnego Google opublikowało dane, które pokazują, jak Polacy przygotowują się do powrotu do szkoły.
W ciągu ostatniego miesiąca zainteresowanie hasłami związanymi z wyprawką szkolną wzrosło o 140%. Analiza trendów w wyszukiwarce zdradza, co jest dla nas priorytetem, co kupujemy w ostatniej chwili, a także jakie nowe, technologiczne gadżety wkraczają do szkolnych plecaków.
Koniec z domysłami. Oto jakie są limity w darmowym i płatnym Gemini
Zgodnie z danymi udostępnionymi przez polski oddział Google, na listach zakupowych rodziców i uczniów niezmiennie królują podstawowe kategorie. Największy wzrost zainteresowania odnotowały ubrania do szkoły (+130%), plecaki (+120%) oraz śniadaniówki (+110%). Wśród najpopularniejszych, konkretnych zapytań w ostatnich trzech miesiącach znalazły się frazy „plecak do szkoły”, „buty do szkoły” oraz „śniadaniówka do szkoły”. Co ciekawe, na liście topowych wyszukiwań pojawił się również „kalkulator punktów do szkoły średniej”, co pokazuje, że przygotowania do edukacji to nie tylko zakupy, ale też planowanie przyszłości.
Analiza najszybciej zyskujących na popularności haseł pokazuje, co Polacy zostawiają na ostatnią chwilę. Absolutnym rekordzistą okazało się zapytanie „zeszyty do szkoły”, którego popularność w okresie od czerwca do sierpnia wzrosła aż o 630% w porównaniu do poprzednich trzech miesięcy. Na drugim miejscu znalazł się „piórnik z wyposażeniem”, notując wzrost o 450%, co sugeruje, że cenimy sobie wygodę i gotowe zestawy. Podium zamyka „tornister dla pierwszoklasisty” ze wzrostem o 350%, co wyraźnie wskazuje na gorączkowe przygotowania najmłodszych uczniów tuż przed pierwszym dzwonkiem.
Polscy uczniowie i studenci szturmują AI. Google ujawnia, do czego używają jej najczęściej
Dane Google wskazują również na ciekawy trend technologiczny. Coraz większą popularność zdobywają gadżety, które jeszcze kilka lat temu nie były standardowym elementem wyprawki. Wyszukiwanie hasła „plecak z ładowarką” zanotowało wzrost o 70%, co świadczy o tym, że nowoczesne technologie na stałe zagościły w szkolnych korytarzach i stały się odpowiedzią na codzienne potrzeby uczniów.
W swoim wpisie Google zwraca również uwagę, że jego narzędzia, takie jak AI Gemini, mogą pomóc w organizacji szkolnych przygotowań. Firma sugeruje, że dzięki precyzyjnym poleceniom (promptom) sztuczna inteligencja jest w stanie wygenerować szczegółową i podzieloną na kategorie listę zakupów, co może znacznie ułatwić i przyspieszyć proces kompletowania wyprawki.
#edukacja #Gemini #Google #news #powrótDoSzkoły #trendy #uczniowie #wyprawkaSzkolna #wyszukiwarka #zakupy
-
Zeszyty na ostatnią chwilę, plecak z ładowarką. Google ujawnia trendy szkolnych zakupów Polaków
Wraz z początkiem roku szkolnego Google opublikowało dane, które pokazują, jak Polacy przygotowują się do powrotu do szkoły.
W ciągu ostatniego miesiąca zainteresowanie hasłami związanymi z wyprawką szkolną wzrosło o 140%. Analiza trendów w wyszukiwarce zdradza, co jest dla nas priorytetem, co kupujemy w ostatniej chwili, a także jakie nowe, technologiczne gadżety wkraczają do szkolnych plecaków.
Koniec z domysłami. Oto jakie są limity w darmowym i płatnym Gemini
Zgodnie z danymi udostępnionymi przez polski oddział Google, na listach zakupowych rodziców i uczniów niezmiennie królują podstawowe kategorie. Największy wzrost zainteresowania odnotowały ubrania do szkoły (+130%), plecaki (+120%) oraz śniadaniówki (+110%). Wśród najpopularniejszych, konkretnych zapytań w ostatnich trzech miesiącach znalazły się frazy „plecak do szkoły”, „buty do szkoły” oraz „śniadaniówka do szkoły”. Co ciekawe, na liście topowych wyszukiwań pojawił się również „kalkulator punktów do szkoły średniej”, co pokazuje, że przygotowania do edukacji to nie tylko zakupy, ale też planowanie przyszłości.
Analiza najszybciej zyskujących na popularności haseł pokazuje, co Polacy zostawiają na ostatnią chwilę. Absolutnym rekordzistą okazało się zapytanie „zeszyty do szkoły”, którego popularność w okresie od czerwca do sierpnia wzrosła aż o 630% w porównaniu do poprzednich trzech miesięcy. Na drugim miejscu znalazł się „piórnik z wyposażeniem”, notując wzrost o 450%, co sugeruje, że cenimy sobie wygodę i gotowe zestawy. Podium zamyka „tornister dla pierwszoklasisty” ze wzrostem o 350%, co wyraźnie wskazuje na gorączkowe przygotowania najmłodszych uczniów tuż przed pierwszym dzwonkiem.
Polscy uczniowie i studenci szturmują AI. Google ujawnia, do czego używają jej najczęściej
Dane Google wskazują również na ciekawy trend technologiczny. Coraz większą popularność zdobywają gadżety, które jeszcze kilka lat temu nie były standardowym elementem wyprawki. Wyszukiwanie hasła „plecak z ładowarką” zanotowało wzrost o 70%, co świadczy o tym, że nowoczesne technologie na stałe zagościły w szkolnych korytarzach i stały się odpowiedzią na codzienne potrzeby uczniów.
W swoim wpisie Google zwraca również uwagę, że jego narzędzia, takie jak AI Gemini, mogą pomóc w organizacji szkolnych przygotowań. Firma sugeruje, że dzięki precyzyjnym poleceniom (promptom) sztuczna inteligencja jest w stanie wygenerować szczegółową i podzieloną na kategorie listę zakupów, co może znacznie ułatwić i przyspieszyć proces kompletowania wyprawki.
#edukacja #Gemini #Google #news #powrótDoSzkoły #trendy #uczniowie #wyprawkaSzkolna #wyszukiwarka #zakupy
-
Zeszyty na ostatnią chwilę, plecak z ładowarką. Google ujawnia trendy szkolnych zakupów Polaków
Wraz z początkiem roku szkolnego Google opublikowało dane, które pokazują, jak Polacy przygotowują się do powrotu do szkoły.
W ciągu ostatniego miesiąca zainteresowanie hasłami związanymi z wyprawką szkolną wzrosło o 140%. Analiza trendów w wyszukiwarce zdradza, co jest dla nas priorytetem, co kupujemy w ostatniej chwili, a także jakie nowe, technologiczne gadżety wkraczają do szkolnych plecaków.
Koniec z domysłami. Oto jakie są limity w darmowym i płatnym Gemini
Zgodnie z danymi udostępnionymi przez polski oddział Google, na listach zakupowych rodziców i uczniów niezmiennie królują podstawowe kategorie. Największy wzrost zainteresowania odnotowały ubrania do szkoły (+130%), plecaki (+120%) oraz śniadaniówki (+110%). Wśród najpopularniejszych, konkretnych zapytań w ostatnich trzech miesiącach znalazły się frazy „plecak do szkoły”, „buty do szkoły” oraz „śniadaniówka do szkoły”. Co ciekawe, na liście topowych wyszukiwań pojawił się również „kalkulator punktów do szkoły średniej”, co pokazuje, że przygotowania do edukacji to nie tylko zakupy, ale też planowanie przyszłości.
Analiza najszybciej zyskujących na popularności haseł pokazuje, co Polacy zostawiają na ostatnią chwilę. Absolutnym rekordzistą okazało się zapytanie „zeszyty do szkoły”, którego popularność w okresie od czerwca do sierpnia wzrosła aż o 630% w porównaniu do poprzednich trzech miesięcy. Na drugim miejscu znalazł się „piórnik z wyposażeniem”, notując wzrost o 450%, co sugeruje, że cenimy sobie wygodę i gotowe zestawy. Podium zamyka „tornister dla pierwszoklasisty” ze wzrostem o 350%, co wyraźnie wskazuje na gorączkowe przygotowania najmłodszych uczniów tuż przed pierwszym dzwonkiem.
Polscy uczniowie i studenci szturmują AI. Google ujawnia, do czego używają jej najczęściej
Dane Google wskazują również na ciekawy trend technologiczny. Coraz większą popularność zdobywają gadżety, które jeszcze kilka lat temu nie były standardowym elementem wyprawki. Wyszukiwanie hasła „plecak z ładowarką” zanotowało wzrost o 70%, co świadczy o tym, że nowoczesne technologie na stałe zagościły w szkolnych korytarzach i stały się odpowiedzią na codzienne potrzeby uczniów.
W swoim wpisie Google zwraca również uwagę, że jego narzędzia, takie jak AI Gemini, mogą pomóc w organizacji szkolnych przygotowań. Firma sugeruje, że dzięki precyzyjnym poleceniom (promptom) sztuczna inteligencja jest w stanie wygenerować szczegółową i podzieloną na kategorie listę zakupów, co może znacznie ułatwić i przyspieszyć proces kompletowania wyprawki.
#edukacja #Gemini #Google #news #powrótDoSzkoły #trendy #uczniowie #wyprawkaSzkolna #wyszukiwarka #zakupy
-
Sąd zdecydował w sprawie Google. Chrome i Android zostają, ale firma musi dzielić się danymi
Zapadła kluczowa decyzja w sprawie antymonopolowej przeciwko Google. Sędzia federalny ogłosił, jakie kroki musi podjąć firma po tym, jak w sierpniu 2024 roku uznano ją za winną utrzymywania nielegalnego monopolu na rynku wyszukiwarek internetowych.
Werdykt jest złożony: Google nie będzie zmuszone do sprzedaży przeglądarki Chrome ani systemu Android, ale musi udostępnić część swoich kluczowych danych konkurencji.
To punkt kulminacyjny w procesie, który Departament Sprawiedliwości USA wytoczył firmie w 2020 roku. Najbardziej radykalne żądania prokuratury, które obejmowały potencjalną sprzedaż kluczowych aktywów firmy, zostały oddalone. Sędzia orzekł, że Google nie musi pozbywać się ani przeglądarki Chrome, ani systemu Android, argumentując, że „powodowie posunęli się za daleko, żądając przymusowego zbycia tych kluczowych aktywów, których Google nie wykorzystywało do nielegalnych ograniczeń”. Co więcej, firma nadal będzie mogła płacić partnerom, takim jak Apple czy Mozilla, za ustawianie Wyszukiwarki Google jako domyślnej. To ważna informacja dla użytkowników całego ekosystemu Google.
Google zapłaciło Apple 20 mld USD w 2022 roku za bycie domyślną wyszukiwarką
Kluczowa zmiana: dzielenie się danymi z konkurencją
Najważniejszą i najbardziej dotkliwą dla Google częścią wyroku jest nakaz dzielenia się danymi z „kwalifikowanymi konkurentami”. Firma będzie musiała udostępniać „określone dane dotyczące indeksu wyszukiwania i interakcji użytkowników”, choć nakaz ten nie obejmuje danych reklamowych. Celem tego środka jest „umożliwienie tym firmom dostarczania wysokiej jakości wyników wyszukiwania i reklam w celu konkurowania z Google, podczas gdy rozwijają one własne technologie i możliwości wyszukiwania”.
Sąd nałożył również na Google zakaz zawierania umów na wyłączność, które zabraniałyby partnerom instalowania na urządzeniach również konkurencyjnych wyszukiwarek. Oznacza to, że choć Google może płacić za bycie opcją domyślną, nie może już uniemożliwiać obecności innych graczy.
Reakcja Google i dalsze kroki
W oficjalnym oświadczeniu Google wyraziło ulgę, że sąd nie zdecydował się na drastyczny krok sprzedaży Chrome i Androida, ale jednocześnie podniosło obawy dotyczące wpływu nakazu udostępniania danych na prywatność użytkowników. Firma zapowiedziała również, że zamierza odwołać się od pierwotnego wyroku z sierpnia 2024 roku, w którym uznano ją za monopolistę. Aby nadzorować wdrożenie wyroku, sąd powoła specjalny „Komitet Techniczny”, który będzie działał przez sześć lat.
#Android #antitrust #Chrome #daneUżytkowników #DepartamentSprawiedliwości #Google #konkurencja #Monopol #news #prawo #procesAntymonopolowy #technologia #wyszukiwarka
-
Sąd zdecydował w sprawie Google. Chrome i Android zostają, ale firma musi dzielić się danymi
Zapadła kluczowa decyzja w sprawie antymonopolowej przeciwko Google. Sędzia federalny ogłosił, jakie kroki musi podjąć firma po tym, jak w sierpniu 2024 roku uznano ją za winną utrzymywania nielegalnego monopolu na rynku wyszukiwarek internetowych.
Werdykt jest złożony: Google nie będzie zmuszone do sprzedaży przeglądarki Chrome ani systemu Android, ale musi udostępnić część swoich kluczowych danych konkurencji.
To punkt kulminacyjny w procesie, który Departament Sprawiedliwości USA wytoczył firmie w 2020 roku. Najbardziej radykalne żądania prokuratury, które obejmowały potencjalną sprzedaż kluczowych aktywów firmy, zostały oddalone. Sędzia orzekł, że Google nie musi pozbywać się ani przeglądarki Chrome, ani systemu Android, argumentując, że „powodowie posunęli się za daleko, żądając przymusowego zbycia tych kluczowych aktywów, których Google nie wykorzystywało do nielegalnych ograniczeń”. Co więcej, firma nadal będzie mogła płacić partnerom, takim jak Apple czy Mozilla, za ustawianie Wyszukiwarki Google jako domyślnej. To ważna informacja dla użytkowników całego ekosystemu Google.
Google zapłaciło Apple 20 mld USD w 2022 roku za bycie domyślną wyszukiwarką
Kluczowa zmiana: dzielenie się danymi z konkurencją
Najważniejszą i najbardziej dotkliwą dla Google częścią wyroku jest nakaz dzielenia się danymi z „kwalifikowanymi konkurentami”. Firma będzie musiała udostępniać „określone dane dotyczące indeksu wyszukiwania i interakcji użytkowników”, choć nakaz ten nie obejmuje danych reklamowych. Celem tego środka jest „umożliwienie tym firmom dostarczania wysokiej jakości wyników wyszukiwania i reklam w celu konkurowania z Google, podczas gdy rozwijają one własne technologie i możliwości wyszukiwania”.
Sąd nałożył również na Google zakaz zawierania umów na wyłączność, które zabraniałyby partnerom instalowania na urządzeniach również konkurencyjnych wyszukiwarek. Oznacza to, że choć Google może płacić za bycie opcją domyślną, nie może już uniemożliwiać obecności innych graczy.
Reakcja Google i dalsze kroki
W oficjalnym oświadczeniu Google wyraziło ulgę, że sąd nie zdecydował się na drastyczny krok sprzedaży Chrome i Androida, ale jednocześnie podniosło obawy dotyczące wpływu nakazu udostępniania danych na prywatność użytkowników. Firma zapowiedziała również, że zamierza odwołać się od pierwotnego wyroku z sierpnia 2024 roku, w którym uznano ją za monopolistę. Aby nadzorować wdrożenie wyroku, sąd powoła specjalny „Komitet Techniczny”, który będzie działał przez sześć lat.
#Android #antitrust #Chrome #daneUżytkowników #DepartamentSprawiedliwości #Google #konkurencja #Monopol #news #prawo #procesAntymonopolowy #technologia #wyszukiwarka
-
Sąd zdecydował w sprawie Google. Chrome i Android zostają, ale firma musi dzielić się danymi
Zapadła kluczowa decyzja w sprawie antymonopolowej przeciwko Google. Sędzia federalny ogłosił, jakie kroki musi podjąć firma po tym, jak w sierpniu 2024 roku uznano ją za winną utrzymywania nielegalnego monopolu na rynku wyszukiwarek internetowych.
Werdykt jest złożony: Google nie będzie zmuszone do sprzedaży przeglądarki Chrome ani systemu Android, ale musi udostępnić część swoich kluczowych danych konkurencji.
To punkt kulminacyjny w procesie, który Departament Sprawiedliwości USA wytoczył firmie w 2020 roku. Najbardziej radykalne żądania prokuratury, które obejmowały potencjalną sprzedaż kluczowych aktywów firmy, zostały oddalone. Sędzia orzekł, że Google nie musi pozbywać się ani przeglądarki Chrome, ani systemu Android, argumentując, że „powodowie posunęli się za daleko, żądając przymusowego zbycia tych kluczowych aktywów, których Google nie wykorzystywało do nielegalnych ograniczeń”. Co więcej, firma nadal będzie mogła płacić partnerom, takim jak Apple czy Mozilla, za ustawianie Wyszukiwarki Google jako domyślnej. To ważna informacja dla użytkowników całego ekosystemu Google.
Google zapłaciło Apple 20 mld USD w 2022 roku za bycie domyślną wyszukiwarką
Kluczowa zmiana: dzielenie się danymi z konkurencją
Najważniejszą i najbardziej dotkliwą dla Google częścią wyroku jest nakaz dzielenia się danymi z „kwalifikowanymi konkurentami”. Firma będzie musiała udostępniać „określone dane dotyczące indeksu wyszukiwania i interakcji użytkowników”, choć nakaz ten nie obejmuje danych reklamowych. Celem tego środka jest „umożliwienie tym firmom dostarczania wysokiej jakości wyników wyszukiwania i reklam w celu konkurowania z Google, podczas gdy rozwijają one własne technologie i możliwości wyszukiwania”.
Sąd nałożył również na Google zakaz zawierania umów na wyłączność, które zabraniałyby partnerom instalowania na urządzeniach również konkurencyjnych wyszukiwarek. Oznacza to, że choć Google może płacić za bycie opcją domyślną, nie może już uniemożliwiać obecności innych graczy.
Reakcja Google i dalsze kroki
W oficjalnym oświadczeniu Google wyraziło ulgę, że sąd nie zdecydował się na drastyczny krok sprzedaży Chrome i Androida, ale jednocześnie podniosło obawy dotyczące wpływu nakazu udostępniania danych na prywatność użytkowników. Firma zapowiedziała również, że zamierza odwołać się od pierwotnego wyroku z sierpnia 2024 roku, w którym uznano ją za monopolistę. Aby nadzorować wdrożenie wyroku, sąd powoła specjalny „Komitet Techniczny”, który będzie działał przez sześć lat.
#Android #antitrust #Chrome #daneUżytkowników #DepartamentSprawiedliwości #Google #konkurencja #Monopol #news #prawo #procesAntymonopolowy #technologia #wyszukiwarka
-
🆕Google ukarany grzywną 36 milionów dolarów za praktyki antykonkurencyjne w Australii
➡️https://rootblog.pl/google-ukarany-grzywna-36-milionow-dolarow-za-praktyki-antykonkurencyjne-w-australii/#ACCC #Android #antykonkurencja #Australia #Google #monopol #prawo #wyszukiwarka
-
🆕Google ukarany grzywną 36 milionów dolarów za praktyki antykonkurencyjne w Australii
➡️https://rootblog.pl/google-ukarany-grzywna-36-milionow-dolarow-za-praktyki-antykonkurencyjne-w-australii/#ACCC #Android #antykonkurencja #Australia #Google #monopol #prawo #wyszukiwarka
-
🆕Google ukarany grzywną 36 milionów dolarów za praktyki antykonkurencyjne w Australii
➡️https://rootblog.pl/google-ukarany-grzywna-36-milionow-dolarow-za-praktyki-antykonkurencyjne-w-australii/#ACCC #Android #antykonkurencja #Australia #Google #monopol #prawo #wyszukiwarka
-
Google dodaje skrót do trybu AI w widgecie wyszukiwarki na Androidzie
Firma Google rozpoczęła szeroką dystrybucję nowego skrótu do „Trybu AI” (AI Mode) w swoim widgecie wyszukiwarki na urządzeniach z systemem Android.
Nowa funkcja, dostępna w stabilnej i beta wersji aplikacji Google, pozwala na natychmiastowe uruchomienie interfejsu wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji.
Nowy skrót pojawia się jako okrągła ikona po prawej stronie od przycisków mikrofonu i Obiektywu Google w przeprojektowanym widgecie. Jego naciśnięcie przenosi użytkownika bezpośrednio do pełnoekranowego Trybu AI, gdzie można od razu wpisać swoje zapytanie, pomijając tradycyjną wyszukiwarkę.
Aby aktywować nową funkcję, należy przytrzymać palec na widgecie na ekranie głównym i wejść w jego ustawienia lub opcję edycji. Następnie w sekcji „Skróty” (Shortcuts) wystarczy wybrać „Tryb AI” z siatki dostępnych opcji.
Wprowadzenie skrótu do widgetu jest kontynuacją wcześniejszych działań – podobna funkcja pojawiła się wcześniej w Pixel Launcherze. Skrót w widgecie był testowany od kwietnia, pojawiając się i znikając u niektórych użytkowników, ale teraz jest udostępniany szeroko wraz z aplikacją Google w wersji 16.28.
Dla użytkowników Androida, zwłaszcza tych nieposiadających smartfonów Pixel, a mających dostęp do eksperymentalnego Trybu AI, nowy skrót w widgecie staje się najszybszym sposobem na korzystanie z zaawansowanych funkcji wyszukiwania AI bezpośrednio z ekranu głównego.
Na ten moment tryb AI, ani nowy skrót w widgecie w Androidzie nie są dostępne dla polskich użytkowników Androida, ale Google jest znane z tego, że z czasem udostępnia swoje nowe funkcje w innych rejonach.
Google nie czeka na przecieki. Firma pokazała wygląd Pixela 10 przed oficjalną premierą
#AI #AIMode #aktualizacja #Android #aplikacjaGoogle #Google #GoogleSearch #news #skrót #sztucznaInteligencja #widget #wyszukiwarka
-
Google dodaje skrót do trybu AI w widgecie wyszukiwarki na Androidzie
Firma Google rozpoczęła szeroką dystrybucję nowego skrótu do „Trybu AI” (AI Mode) w swoim widgecie wyszukiwarki na urządzeniach z systemem Android.
Nowa funkcja, dostępna w stabilnej i beta wersji aplikacji Google, pozwala na natychmiastowe uruchomienie interfejsu wyszukiwania opartego na sztucznej inteligencji.
Nowy skrót pojawia się jako okrągła ikona po prawej stronie od przycisków mikrofonu i Obiektywu Google w przeprojektowanym widgecie. Jego naciśnięcie przenosi użytkownika bezpośrednio do pełnoekranowego Trybu AI, gdzie można od razu wpisać swoje zapytanie, pomijając tradycyjną wyszukiwarkę.
Aby aktywować nową funkcję, należy przytrzymać palec na widgecie na ekranie głównym i wejść w jego ustawienia lub opcję edycji. Następnie w sekcji „Skróty” (Shortcuts) wystarczy wybrać „Tryb AI” z siatki dostępnych opcji.
Wprowadzenie skrótu do widgetu jest kontynuacją wcześniejszych działań – podobna funkcja pojawiła się wcześniej w Pixel Launcherze. Skrót w widgecie był testowany od kwietnia, pojawiając się i znikając u niektórych użytkowników, ale teraz jest udostępniany szeroko wraz z aplikacją Google w wersji 16.28.
Dla użytkowników Androida, zwłaszcza tych nieposiadających smartfonów Pixel, a mających dostęp do eksperymentalnego Trybu AI, nowy skrót w widgecie staje się najszybszym sposobem na korzystanie z zaawansowanych funkcji wyszukiwania AI bezpośrednio z ekranu głównego.
Na ten moment tryb AI, ani nowy skrót w widgecie w Androidzie nie są dostępne dla polskich użytkowników Androida, ale Google jest znane z tego, że z czasem udostępnia swoje nowe funkcje w innych rejonach.
Google nie czeka na przecieki. Firma pokazała wygląd Pixela 10 przed oficjalną premierą
#AI #AIMode #aktualizacja #Android #aplikacjaGoogle #Google #GoogleSearch #news #skrót #sztucznaInteligencja #widget #wyszukiwarka
-
Morgan Stanley: Przejęcie wyszukiwarki AI przez Apple to błąd
Morgan Stanley ostrzega, że potencjalne przejęcie przez Apple firmy zajmującej się wyszukiwarkami AI (np. Perplexity) byłoby „nietrafioną” decyzją.
W opublikowanej dziś nocie inwestorskiej (za pośrednictwem AppleInsider) analityk Morgan Stanley Erik Woodring stwierdza, że „błędne” jest myślenie, że Apple powinno nabyć wyszukiwarkę AI, ponieważ intencją firmy nie jest konkurowanie na rynku wyszukiwania.
W notatce przyznano, że Apple zmaga się z trudnościami w tej dziedzinie i stwierdzono, że chociaż wrześniowy kwartał również nie przyniesie wielu aktualizacji związanych z Apple Intelligence, zdolność Apple do wykorzystania funkcji opartych na sztucznej inteligencji pozostaje długoterminową grą.
Mimo to, prognozy finansowe Apple na trzeci kwartał 2025 są optymistyczne. Morgan Stanley podnosi prognozę przychodów do 90,7 mld USD (wzrost o 5,8% r/r), wskazując na silną sprzedaż iPhone’ów, iPadów, Maców oraz usług cyfrowych, które mają wzrosnąć o 11,6%. Cena docelowa akcji Apple została ustalona na 235 USD.
Sztuczna inteligencja na iPhonie, a nie na serwerze. Tak Apple dba o prywatność
#AI #AirPods #akcjeApple #Apple #Apple2025 #AppleIntelligence #inwestowanie #iPad #iPhone #Mac #morganStanley #nowościApple #Perplexity #promocjeApple #sztucznaInteligencja #technologia #usługiApple #wyszukiwarka
-
Kolejna okazja by za darmo wyprobowac #Kagi, czyli jedna z najlepszych wyszukiwarek na rynku
link daje dostep do 3 mc triala, jest wazny 60 dni i pozwala na 3 wykorzystania: https://kagi.com/p/TREAT8A467839
edit: kodziki wykorzystane, szczesliwcom gratuluje wyboru 😎
#wyszukiwarka #promocja #ZaDarmo #CebulaDeal #software #oprogramowanie
-
Kolejna okazja by za darmo wyprobowac #Kagi, czyli jedna z najlepszych wyszukiwarek na rynku
link daje dostep do 3 mc triala, jest wazny 60 dni i pozwala na 3 wykorzystania: https://kagi.com/p/TREAT8A467839
edit: kodziki wykorzystane, szczesliwcom gratuluje wyboru 😎
#wyszukiwarka #promocja #ZaDarmo #CebulaDeal #software #oprogramowanie
-
Kolejna okazja by za darmo wyprobowac #Kagi, czyli jedna z najlepszych wyszukiwarek na rynku
link daje dostep do 3 mc triala, jest wazny 60 dni i pozwala na 3 wykorzystania: https://kagi.com/p/TREAT8A467839
edit: kodziki wykorzystane, szczesliwcom gratuluje wyboru 😎
#wyszukiwarka #promocja #ZaDarmo #CebulaDeal #software #oprogramowanie
-
Kolejna okazja by za darmo wyprobowac #Kagi, czyli jedna z najlepszych wyszukiwarek na rynku
link daje dostep do 3 mc triala, jest wazny 60 dni i pozwala na 3 wykorzystania: https://kagi.com/p/TREAT8A467839
edit: kodziki wykorzystane, szczesliwcom gratuluje wyboru 😎
#wyszukiwarka #promocja #ZaDarmo #CebulaDeal #software #oprogramowanie
-
🆕Nowy tryb AI w wyszukiwarce Google
➡️https://rootblog.pl/tryb-ai-w-google/#ai #AIMode #Gemini20 #GoogleAI #GoogleSearch #NowaTechnologia #SztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
🆕Nowy tryb AI w wyszukiwarce Google
➡️https://rootblog.pl/tryb-ai-w-google/#ai #AIMode #Gemini20 #GoogleAI #GoogleSearch #NowaTechnologia #SztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
Funkcja wyszukiwania w ChatGPT nie wymaga już logowania
OpenAI wprowadziło zmiany w procesie uwierzytelniania dostępu do swojej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT. Logowanie nie jest już w ogóle potrzebne.
Za pośrednictwem platformy X, OpenAI ogłosiło, że osoby, które chciałyby skorzystać z wewnętrznej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT nie muszą już w ogóle przechodzić procesu logowania do usługi.
Sam mechanizm wyszukiwania został zaimplementowany w ChatGPT w październiku 2024, ale wówczas z tej funkcji mogli skorzystać jedynie subskrybenci płatnych wersji usługi. Pod koniec ubiegłego roku funkcja wyszukiwania została udostępniona wszystkim zalogowanym użytkownikom ChatGPT, a obecnie trafia do każdego zainteresowanego, bez względu na to, czy się loguje do ChatGTP, czy też nie.
ChatGPT search is now available to everyone on https://t.co/nYW5KO1aIg — no sign up required. pic.twitter.com/VElT7cxxjZ
— OpenAI (@OpenAI) February 5, 2025
Tym samym wyszukiwarka ChatGPT częściowo upodobniła się do innych tego typu rozwiązań (Google Search, Bing itp.), które również nie wymagają logowania. Również coraz popularniejsza wyszukiwarka AI Perplexity pozwala na przeszukiwanie sieci bez konieczności logowania się w usłudze.
#AI #ChatGPT #news #OpenAI #sztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
Funkcja wyszukiwania w ChatGPT nie wymaga już logowania
OpenAI wprowadziło zmiany w procesie uwierzytelniania dostępu do swojej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT. Logowanie nie jest już w ogóle potrzebne.
Za pośrednictwem platformy X, OpenAI ogłosiło, że osoby, które chciałyby skorzystać z wewnętrznej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT nie muszą już w ogóle przechodzić procesu logowania do usługi.
Sam mechanizm wyszukiwania został zaimplementowany w ChatGPT w październiku 2024, ale wówczas z tej funkcji mogli skorzystać jedynie subskrybenci płatnych wersji usługi. Pod koniec ubiegłego roku funkcja wyszukiwania została udostępniona wszystkim zalogowanym użytkownikom ChatGPT, a obecnie trafia do każdego zainteresowanego, bez względu na to, czy się loguje do ChatGTP, czy też nie.
ChatGPT search is now available to everyone on https://t.co/nYW5KO1aIg — no sign up required. pic.twitter.com/VElT7cxxjZ
— OpenAI (@OpenAI) February 5, 2025
Tym samym wyszukiwarka ChatGPT częściowo upodobniła się do innych tego typu rozwiązań (Google Search, Bing itp.), które również nie wymagają logowania. Również coraz popularniejsza wyszukiwarka AI Perplexity pozwala na przeszukiwanie sieci bez konieczności logowania się w usłudze.
#AI #ChatGPT #news #OpenAI #sztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
Funkcja wyszukiwania w ChatGPT nie wymaga już logowania
OpenAI wprowadziło zmiany w procesie uwierzytelniania dostępu do swojej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT. Logowanie nie jest już w ogóle potrzebne.
Za pośrednictwem platformy X, OpenAI ogłosiło, że osoby, które chciałyby skorzystać z wewnętrznej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT nie muszą już w ogóle przechodzić procesu logowania do usługi.
Sam mechanizm wyszukiwania został zaimplementowany w ChatGPT w październiku 2024, ale wówczas z tej funkcji mogli skorzystać jedynie subskrybenci płatnych wersji usługi. Pod koniec ubiegłego roku funkcja wyszukiwania została udostępniona wszystkim zalogowanym użytkownikom ChatGPT, a obecnie trafia do każdego zainteresowanego, bez względu na to, czy się loguje do ChatGTP, czy też nie.
ChatGPT search is now available to everyone on https://t.co/nYW5KO1aIg — no sign up required. pic.twitter.com/VElT7cxxjZ
— OpenAI (@OpenAI) February 5, 2025
Tym samym wyszukiwarka ChatGPT częściowo upodobniła się do innych tego typu rozwiązań (Google Search, Bing itp.), które również nie wymagają logowania. Również coraz popularniejsza wyszukiwarka AI Perplexity pozwala na przeszukiwanie sieci bez konieczności logowania się w usłudze.
#AI #ChatGPT #news #OpenAI #sztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
Funkcja wyszukiwania w ChatGPT nie wymaga już logowania
OpenAI wprowadziło zmiany w procesie uwierzytelniania dostępu do swojej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT. Logowanie nie jest już w ogóle potrzebne.
Za pośrednictwem platformy X, OpenAI ogłosiło, że osoby, które chciałyby skorzystać z wewnętrznej wyszukiwarki wbudowanej w ChatGPT nie muszą już w ogóle przechodzić procesu logowania do usługi.
Sam mechanizm wyszukiwania został zaimplementowany w ChatGPT w październiku 2024, ale wówczas z tej funkcji mogli skorzystać jedynie subskrybenci płatnych wersji usługi. Pod koniec ubiegłego roku funkcja wyszukiwania została udostępniona wszystkim zalogowanym użytkownikom ChatGPT, a obecnie trafia do każdego zainteresowanego, bez względu na to, czy się loguje do ChatGTP, czy też nie.
ChatGPT search is now available to everyone on https://t.co/nYW5KO1aIg — no sign up required. pic.twitter.com/VElT7cxxjZ
— OpenAI (@OpenAI) February 5, 2025
Tym samym wyszukiwarka ChatGPT częściowo upodobniła się do innych tego typu rozwiązań (Google Search, Bing itp.), które również nie wymagają logowania. Również coraz popularniejsza wyszukiwarka AI Perplexity pozwala na przeszukiwanie sieci bez konieczności logowania się w usłudze.
#AI #ChatGPT #news #OpenAI #sztucznaInteligencja #wyszukiwarka
-
Apple prosi o opóźnienie w sprawie związanej z wyszukiwarką Google
Apple prosi o opóźnienie w sprawie związanej z wyszukiwarką Google, aby uniknąć „nieodwracalnej szkody”.
Apple poprosiło sąd o wstrzymanie postępowania w sprawie antytrustowej dotyczącej umowy wyszukiwarki Google, wartej 20 miliardów dolarów rocznie.
Choć Apple nie jest pozwanym, wynik sprawy może mieć duży wpływ na firmę. Apple nie zostało oskarżone o nieprawidłowości, ale obawia się, że Google będzie musiało skupić się na własnej obronie i nie będzie w stanie odpowiednio reprezentować interesów Apple. Dlatego firma wniosła o wstrzymanie postępowania, aby chronić swoje prawa.
Jeśli sąd nie zgodzi się na wstrzymanie, Apple chce mieć dostęp do dokumentów związanych ze sprawą, by móc chronić swoje interesy. Firma uważa, że jej udział w postępowaniu jest kluczowy, aby uniknąć nieodwracalnej szkody.
Według sądu Apple spóźniło się ze swoją obroną wielomiliardowej umowy z Google
-
SearchGPT dostępne dla wszystkich użytkowników ChatGPT
OpenAI ogłosiło, że od dziś funkcja SearchGPT, umożliwiająca zaawansowane wyszukiwanie w sieci, jest dostępna dla wszystkich użytkowników ChatGPT.
SearchGPT zadebiutowało w październiku, początkowo tylko dla subskrybentów ChatGPT Plus i Teams. Funkcja zapewnia lepsze wyniki wyszukiwania, linki do źródeł i wsparcie dla pytań uzupełniających.
Teraz dostępna również dla użytkowników darmowych.
Ulepszenia:
- Szybsze i lepsze działanie na urządzeniach mobilnych.
- Możliwość wyszukiwania w trakcie rozmowy z ChatGPT.
- Opcja ustawienia SearchGPT jako domyślnej wyszukiwarki w przeglądarkach, takich jak Chrome.
Funkcja będzie dostępna globalnie dla wszystkich zalogowanych użytkowników na platformach obsługujących ChatGPT.
-
Waszym zdaniem najlepsza wyszukiwarka nie google, to? Osobiście korzystam z "kaczki" ale chciałbym poznać Wasze zdanie. #wyszukiwarka
-
Waszym zdaniem najlepsza wyszukiwarka nie google, to? Osobiście korzystam z "kaczki" ale chciałbym poznać Wasze zdanie. #wyszukiwarka