home.social

Search

564 results for “kilmun”

  1. Mulla on eilen mennyt kokonaan ohi #KimmoKiljunen-gate. Vasta aamulla kuulin rariouutisista sähkeen asiasta.

    Ei ole mitään mielipidettä asiaan, kun en ole sen enempää asiaan perehtynyt, mutta Amppari-haun perusteella, siitä on eilen myrskytty ja kunnolla.

    #Kiljunen #SDP #demarit #kohu #gate #politiikka #yhteiskunta

  2. Der Vollständigkeit halber: entstanden ist diese Darstellung im Rahmen meiner Tätigkeit an der @hse-heidelberg.bsky.social mit dem Schwerpunkt "KI-Mündigkeit und Bildungsgerechtigkeit". Konkret für diesen Workshop: hcommons.social/@thomasrenkert

    #KIMündigkeit #LernenmitKI #FediLZ #KI #KIKollaboration

  3. [repost hello_pieta] Za nami prawie 8 tyg. horroru, który zgotowało nam kilkunastu fanatyków. Ludzi opętanych absolutną nienawiścią, zaślepionych hejtem albo opłaconych, by nękali innych.

    🏠W bloku na Wiejskiej 9 dzieci mają ataki paniki a starsze osoby boją się wyjść z domu.

    👮‍♂️👮Policja poleca mieszkańcom nas po prostu wyrzucić i będzie po problemie.

    🤡A władze miasta biernie się przyglądają i kłamią, że hałas na poziomie 120 decybeli (plus trwały uszczerbek na zdrowiu jaki to może wywołać), nie jest przesłanką do przerwania demonstracji.

    🤷🏼‍♀️ Tymczasem my w minionym tyg. poszłyśmy na konferencję poświęconą bezpieczeństwu kobiet w Warszawie, prowadzoną przez wice prezydentkę Aldonę Machnowską, gdzie byli również przedstawiciele straży miejskiej, policji i stołecznego biura bezp. I co? I 🥚

    🤷🏼‍♀️ I tak sobie trwają władze słabego miasta w słabym państwie, w którym grupa świrów skacze nam wszystkim po głowach. Zwykli obywatele_lki cierpią katusze a aborcja? Aborcja była, jest i będzie, choćbyście nas zabili, tak jak nam grozicie.

    💩Ordo iuris i inni wiemy, że macie gdzieś dzieci narodzone i te przez Was krzywdzone, macie gdzieś ludzi i ich życia, bo nie macie serc, empatii i żadnego prawa do tego co robicie. A mimo to wysyłacie nas do piekła? Z wami nawet w piekle nikt by nie wytrzymał, a na waszą nienawiść i głupotę nie ma skali.

    I cała Polska to wyraźnie widzi.

    Cd na pewno nastąpi.

    Petycja do Trzaskowskiego: cause.lundadonate.org/aborcyjn

    #stopnękaniukobiet #stopprzemocy #warszawa #stopfanatykomreligijnym #anikrokusdalej ✋🏻🛑 #aborcja #abotak #warszawa @wwa

  4. [repost hello_pieta] Za nami prawie 8 tyg. horroru, który zgotowało nam kilkunastu fanatyków. Ludzi opętanych absolutną nienawiścią, zaślepionych hejtem albo opłaconych, by nękali innych.

    🏠W bloku na Wiejskiej 9 dzieci mają ataki paniki a starsze osoby boją się wyjść z domu.

    👮‍♂️👮Policja poleca mieszkańcom nas po prostu wyrzucić i będzie po problemie.

    🤡A władze miasta biernie się przyglądają i kłamią, że hałas na poziomie 120 decybeli (plus trwały uszczerbek na zdrowiu jaki to może wywołać), nie jest przesłanką do przerwania demonstracji.

    🤷🏼‍♀️ Tymczasem my w minionym tyg. poszłyśmy na konferencję poświęconą bezpieczeństwu kobiet w Warszawie, prowadzoną przez wice prezydentkę Aldonę Machnowską, gdzie byli również przedstawiciele straży miejskiej, policji i stołecznego biura bezp. I co? I 🥚

    🤷🏼‍♀️ I tak sobie trwają władze słabego miasta w słabym państwie, w którym grupa świrów skacze nam wszystkim po głowach. Zwykli obywatele_lki cierpią katusze a aborcja? Aborcja była, jest i będzie, choćbyście nas zabili, tak jak nam grozicie.

    💩Ordo iuris i inni wiemy, że macie gdzieś dzieci narodzone i te przez Was krzywdzone, macie gdzieś ludzi i ich życia, bo nie macie serc, empatii i żadnego prawa do tego co robicie. A mimo to wysyłacie nas do piekła? Z wami nawet w piekle nikt by nie wytrzymał, a na waszą nienawiść i głupotę nie ma skali.

    I cała Polska to wyraźnie widzi.

    Cd na pewno nastąpi.

    Petycja do Trzaskowskiego: cause.lundadonate.org/aborcyjn

    #stopnękaniukobiet #stopprzemocy #warszawa #stopfanatykomreligijnym #anikrokusdalej ✋🏻🛑 #aborcja #abotak #warszawa @wwa

  5. [repost hello_pieta] Za nami prawie 8 tyg. horroru, który zgotowało nam kilkunastu fanatyków. Ludzi opętanych absolutną nienawiścią, zaślepionych hejtem albo opłaconych, by nękali innych.

    🏠W bloku na Wiejskiej 9 dzieci mają ataki paniki a starsze osoby boją się wyjść z domu.

    👮‍♂️👮Policja poleca mieszkańcom nas po prostu wyrzucić i będzie po problemie.

    🤡A władze miasta biernie się przyglądają i kłamią, że hałas na poziomie 120 decybeli (plus trwały uszczerbek na zdrowiu jaki to może wywołać), nie jest przesłanką do przerwania demonstracji.

    🤷🏼‍♀️ Tymczasem my w minionym tyg. poszłyśmy na konferencję poświęconą bezpieczeństwu kobiet w Warszawie, prowadzoną przez wice prezydentkę Aldonę Machnowską, gdzie byli również przedstawiciele straży miejskiej, policji i stołecznego biura bezp. I co? I 🥚

    🤷🏼‍♀️ I tak sobie trwają władze słabego miasta w słabym państwie, w którym grupa świrów skacze nam wszystkim po głowach. Zwykli obywatele_lki cierpią katusze a aborcja? Aborcja była, jest i będzie, choćbyście nas zabili, tak jak nam grozicie.

    💩Ordo iuris i inni wiemy, że macie gdzieś dzieci narodzone i te przez Was krzywdzone, macie gdzieś ludzi i ich życia, bo nie macie serc, empatii i żadnego prawa do tego co robicie. A mimo to wysyłacie nas do piekła? Z wami nawet w piekle nikt by nie wytrzymał, a na waszą nienawiść i głupotę nie ma skali.

    I cała Polska to wyraźnie widzi.

    Cd na pewno nastąpi.

    Petycja do Trzaskowskiego: cause.lundadonate.org/aborcyjn

    #stopnękaniukobiet #stopprzemocy #warszawa #stopfanatykomreligijnym #anikrokusdalej ✋🏻🛑 #aborcja #abotak #warszawa @wwa

  6. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  7. Gorąca premiera lata. Gwiazdorska obsada w nowym filmie Olivii Wilde

    Na początku lipca na wielkie ekrany trafi „Zaproszenie” – najnowszy projekt w reżyserii Olivii Wilde.

    Film, w którym wystąpili Penelope Cruz, Edward Norton oraz Seth Rogen, to słodko-gorzka opowieść o wypaleniu, rutynie i nieoczekiwanych konsekwencjach pozornie niewinnej, sąsiedzkiej kolacji.

    Wyreżyserowany przez Olivię Wilde (twórczynię głośnego „Nie martw się, kochanie”) obraz balansuje na cienkiej granicy pomiędzy komedią a psychologicznym thrillerem. Fabuła skupia się na małżeństwie z kilkunastoletnim stażem – Joe i Angeli. Choć z zewnątrz ich życie wygląda na poukładane i stabilne, w rzeczywistości oboje zmagają się z przytłaczającą nudą. Sytuacja wymyka się spod kontroli, gdy zapraszają do siebie nowo poznaną parę. Swobodne spotkanie szybko zamienia się w ryzykowną, pełną napięcia grę, w której na jaw wychodzą głęboko skrywane pragnienia.

    Festiwalowy sukces i entuzjazm recenzentów

    Produkcja ma już za sobą światową premierę podczas festiwalu Sundance, gdzie spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem. W agregatorze recenzji Rotten Tomatoes film utrzymuje wynik powyżej 90 procent pozytywnych ocen od krytyków.

    Dziennikarz branżowego magazynu Variety porównał „Zaproszenie” do klasyki, pisząc, że obraz wygląda tak, „jakbyśmy oglądali Kto się boi Virginii Woolf? przerobiony przez Woody’ego Allena na Mężów i żony”. Z kolei recenzenci The Guardian nazwali projekt „długo oczekiwanym zaproszeniem do naprawdę inteligentnej komedii dla dorosłych”.

    Tytuł zadebiutuje w Polsce dokładnie 3 lipca, a za jego dystrybucję odpowiada Monolith Films.

    Najważniejsze informacje:

    • Reżyseria: Olivia Wilde
    • Obsada: Penelope Cruz, Edward Norton, Seth Rogen, Olivia Wilde
    • Gatunek: Komedia z elementami thrillera
    • Premiera w Polsce: 3 lipca 2026 r.

    Netflix stawia na Polskę. Warszawski hub technologiczny rośnie w siłę

    #EdwardNorton #film #kino #komedia #OliviaWilde #penelopeCruz #premieryLata #SethRogen #sundance #Zaproszenie
  8. 1/2 Olin Stadissa, ja #vastamelukuulokkeet jäi kotia.

    MUTTA! Oli sivistynyttä linja-automatkustajaa mennen tullen; ei hölinää, pölinää, kikatusta, kiljuntaa, kännnstä kieuntaa, puhelimen kilkatusta, videoiden katsomista / musiikin kuuntelua ilman kuulokkeita yms. muita ihmisiä huomioimatonta perseilyä. VAIKKA ON #PERJANTAI!

    AAAAAAAAAAAAH!

    Kiitos #ihmiseläimet - joskus te yllätätte positiivisestikin!

    #linjaauto #bussi #dösä #matkustaminen #matkailu #ihmiseläimet #ihmiset #hiljaisuus

  9. #GOREY ANTIQUES, VINTAGE & COLLECTABLES FAIR at the Amber Springs Hotel, 12pm-5:30pm, this Sunday, 13th April.

    Admission €2.50 with this flyer (full price: €3.50). Under-16s enter free but must be supervised.

    #Wexford #Enniscorthy #Clogh #Courtown #Ballycanew #Arklow #Clugga #BrittasBay #Brittas #Oulart #Kilmuckridge #Camolin #Blackwater #Curracloe #Cahore #Ireland

  10. Polska na celowniku hakerów. Rząd przeznacza rekordowe 3,1 mld zł na cyberbezpieczeństwo

    W odpowiedzi na gwałtownie rosnącą liczbę cyberataków, Polska przeznaczy w 2025 roku rekordową kwotę ponad 3,1 miliarda złotych na wzmocnienie krajowego systemu cyberbezpieczeństwa w sferze cywilnej.

    Plany inwestycyjne przedstawili wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

    Decyzja o wydatkach jest podyktowana alarmującymi statystykami. Zgodnie ze sprawozdaniem za 2024 rok, krajowe zespoły CSIRT (Zespoły Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego) zarejestrowały ponad 111 tysięcy incydentów, co oznacza wzrost o 23% rok do roku. W 2025 roku skala zagrożeń jest jeszcze większa – sam tylko CSIRT NASK otrzymuje miesięcznie około 50 tys. zgłoszeń. Mimo że Polska pozostaje jednym z najczęściej atakowanych państw w sieci, podejmowane działania przynoszą efekty, co potwierdzają wysokie miejsca w międzynarodowych rankingach, m.in. 6. pozycja w Cyber Defense Index 2022/23 przygotowanym przez „MIT Technology Review”.

    „W cyberprzestrzeni nie ma bezpiecznych przystani – obecnie ataki mogą dotknąć każdego. Dlatego Polska nie tylko reaguje, ale działa z wyprzedzeniem” – powiedział wicepremier Krzysztof Gawkowski. – „Ponad 3,1 miliarda złotych, które przeznaczamy w tym roku na cyberbezpieczeństwo, to jasny sygnał: jesteśmy zdeterminowani, by być o krok przed cyberprzestępcami”.

    Rekordowy budżet zostanie rozdysponowany poprzez kilka kanałów. Największą część, 1,8 mld zł, stanowią środki z programu Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy, w tym blisko 1,5 mld zł na projekt „Cyberbezpieczny Samorząd”. Około 860 mln zł pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i zostanie przeznaczone m.in. na program „Cyberbezpieczny Rząd” oraz zabezpieczenie sektora wodociągów. Pozostałe środki zasilą m.in. Fundusz Cyberbezpieczeństwa oraz bieżącą działalność CSIRT NASK.

    Oprócz inwestycji finansowych, rząd wdraża również nowe narzędzia i przepisy. Użytkownicy mogą już korzystać z darmowego skanera domen moje.cert.pl, a obowiązująca ustawa o krajowym systemie certyfikacji pozwala weryfikować bezpieczeństwo produktów i usług ICT. Na ukończeniu są także prace nad nowelizacją ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa, która nałoży nowe obowiązki na podmioty z kilkunastu kluczowych sektorów gospodarki. Wkrótce ma zostać zaprezentowana nowa Strategia Cyberbezpieczeństwa RP.

    Ministerstwo Cyfryzacji ogłasza PLLuM – rodzinę polskich modeli sztucznej inteligencji – już można z nich korzystać

    #bezpieczeństwoWSieci #CSIRT #cyberataki #cyberbezpieczeństwo #hakerzy #KrzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #NASK #news #Polska

  11. 7 maja — turniej w Ślimaki

    Jest nam miło ogłosić, że Klub „Solaris” dołączył do zaszczytnego grona organizatorów turnieju w grę Ślimaki od wydawnictwa Galakta.

    W związku z tym chcielibyśmy was bardzo serdecznie zaprosić na nasze wydarzenie, które odbędzie się w środę, 7 maja od godziny 17.00 w naszej stałej miejscówce, czyli budynku Biblioteki Głównej na ulicy Legionów 66 w Kaliszu. Wstęp oraz uczestnictwo bezpłatne.

    Czym są Ślimaki?

    Ślimaki to dynamiczna gra dla 2-4 osób gotowych poprowadzić do boju oddziały nabuzowanych mięczaków. Każdą grupą pokieruje dowódca, który obdarza podkomendnych specjalnymi zdolnościami frakcyjnymi i zwiększa szanse na zwycięstwo – eliminację przeciwników z gry za pomocą arsenału zabawnej broni. Walka toczy się na kilkunastu wysepkach, które w miarę postępu bitwy ulegają zniszczeniu. W kilka chwil ślimak może znaleźć się w wodzie i boleśnie odczuć skutki zanieczyszczenia mórz! Odsłaniając kolejne poziomy wysp można trafić na liczne niespodzianki – od nowego ekwipunku po wredne pułapki lub niebezpieczne beczki.

    Upewnijcie się, że to właśnie wasza frakcja będzie ostatnią na planszy i zasłuży na niewyczerpaną ilość sera na pierogi!” (opis od wydawcy)

    Nagrody

    Ponieważ nasze wydarzenie będzie jednym z kilkudziesięciu oficjalnych turniejów rozgrywanych w całej Polsce, na zwycięzców naszego turnieju przewidywane są nagrody rzeczowe. A oto i one:

    Na zwycięzców czekają nagrody w postaci gry Miasta Luny (dla gracza, który zajął 1 miejsce) oraz oficjalne tacki na kości z motywem z gry Ślimaki (gracze, którzy zajęli 1, 2, 3 oraz 4 miejsce).

    Zapisy + kwestie zasad

    W jaki sposób się zapisać? Wystarczy przyjść na wydarzenie o godzinie 17.00. Jeśli nie znacie zasad, wszystkie zostaną wytłumaczone tuż przed rozpoczęciem turnieju. Gorąco jednak zachęcamy do przyjścia na nasze regularne spotkania klubu, podczas których bardzo chętnie wyjaśnimy zasady gry (mamy jeden egzemplarz na stanie) i przygotujemy do wydarzenia.

    Tymczasem przygotowujcie bazooki, rakiety oraz muszle, i do zobaczenia 7 maja na turnieju! Gorąco zachęcamy do udostępniania niniejszego wpisu wszystkim zainteresowanym!

    #galakta #Kalisz #ślimaki #solaris #turniej

  12. 7 maja — turniej w Ślimaki

    Jest nam miło ogłosić, że Klub „Solaris” dołączył do zaszczytnego grona organizatorów turnieju w grę Ślimaki od wydawnictwa Galakta.

    W związku z tym chcielibyśmy was bardzo serdecznie zaprosić na nasze wydarzenie, które odbędzie się w środę, 7 maja od godziny 17.00 w naszej stałej miejscówce, czyli budynku Biblioteki Głównej na ulicy Legionów 66 w Kaliszu. Wstęp oraz uczestnictwo bezpłatne.

    Czym są Ślimaki?

    Ślimaki to dynamiczna gra dla 2-4 osób gotowych poprowadzić do boju oddziały nabuzowanych mięczaków. Każdą grupą pokieruje dowódca, który obdarza podkomendnych specjalnymi zdolnościami frakcyjnymi i zwiększa szanse na zwycięstwo – eliminację przeciwników z gry za pomocą arsenału zabawnej broni. Walka toczy się na kilkunastu wysepkach, które w miarę postępu bitwy ulegają zniszczeniu. W kilka chwil ślimak może znaleźć się w wodzie i boleśnie odczuć skutki zanieczyszczenia mórz! Odsłaniając kolejne poziomy wysp można trafić na liczne niespodzianki – od nowego ekwipunku po wredne pułapki lub niebezpieczne beczki.

    Upewnijcie się, że to właśnie wasza frakcja będzie ostatnią na planszy i zasłuży na niewyczerpaną ilość sera na pierogi!” (opis od wydawcy)

    Nagrody

    Ponieważ nasze wydarzenie będzie jednym z kilkudziesięciu oficjalnych turniejów rozgrywanych w całej Polsce, na zwycięzców naszego turnieju przewidywane są nagrody rzeczowe. A oto i one:

    Na zwycięzców czekają nagrody w postaci gry Miasta Luny (dla gracza, który zajął 1 miejsce) oraz oficjalne tacki na kości z motywem z gry Ślimaki (gracze, którzy zajęli 1, 2, 3 oraz 4 miejsce).

    Zapisy + kwestie zasad

    W jaki sposób się zapisać? Wystarczy przyjść na wydarzenie o godzinie 17.00. Jeśli nie znacie zasad, wszystkie zostaną wytłumaczone tuż przed rozpoczęciem turnieju. Gorąco jednak zachęcamy do przyjścia na nasze regularne spotkania klubu, podczas których bardzo chętnie wyjaśnimy zasady gry (mamy jeden egzemplarz na stanie) i przygotujemy do wydarzenia.

    Tymczasem przygotowujcie bazooki, rakiety oraz muszle, i do zobaczenia 7 maja na turnieju! Gorąco zachęcamy do udostępniania niniejszego wpisu wszystkim zainteresowanym!

    #galakta #Kalisz #ślimaki #solaris #turniej

  13. Fragment rakiety Falcon 9 uderzy w Księżyc. Zbliża się kolizja z prędkością hipersoniczną

    Kosmiczne śmieci przestają być problemem wyłącznie na orbicie okołoziemskiej. Astronomowie potwierdzają, że w kierunku Srebrnego Globu pędzi ważący tony górny stopień rakiety należącej do SpaceX.

    Obiekt uderzy w powierzchnię Księżyca latem, osiągając prędkość siedmiokrotnie wyższą od prędkości dźwięku. To brutalne przypomnienie, że eksploracja kosmosu pod kątem przepisów bezpieczeństwa wciąż przypomina dziki zachód.

    „Ślepy” lot od początku 2025 roku

    Górny człon rakiety Falcon 9, o długości blisko 14 metrów i średnicy 3,7 metra, rozpoczął swoją podróż w styczniu 2025 roku. Wtedy to maszyna SpaceX wyniosła w kosmos dwa komercyjne lądowniki księżycowe. Podczas gdy same lądowniki i osłony ładunku zakończyły swoje zadania lub spłonęły w atmosferze, ogromny fragment rakiety utknął na chaotycznej orbicie.

    Jak wyliczył Bill Gray, astronom i twórca oprogramowania do śledzenia obiektów bliskich Ziemi (Project Pluto), po kilkunastu miesiącach dryfowania kolizja stała się nieunikniona. Eksperci zgromadzili ponad tysiąc obserwacji tego obiektu, co daje niemal stuprocentową pewność co do jego trajektorii.

    Uderzenie z siłą potężnego meteorytu

    Dokładny moment zderzenia wyznaczono na 5 sierpnia 2026 roku. Rozpędzony wrak ma uderzyć w okolice krateru Einsteina. Ponieważ nasz naturalny satelita nie posiada atmosfery, która mogłaby spalić intruza, ogromny metalowy element uderzy w powierzchnię w całości, z prędkością przekraczającą 8700 km/h (2,43 km/s).

    Zdarzenie wybije w gruncie nowy krater, choć widowisko będzie zbyt słabe, by zaobserwować je przez standardowe, naziemne teleskopy. Co ważne, zderzenie nie stanowi bezpośredniego zagrożenia – Księżyc jest martwy, a w planowanym miejscu upadku nie ma żadnych lądowników ani ludzkiej infrastruktury.

    Kosmiczne wysypisko. Dlaczego to musi się zmienić?

    Choć dziś takie incydenty traktujemy jako astronomiczną ciekawostkę, obnażają one poważny problem na przyszłość. NASA i Chiny są na zaawansowanym etapie planowania stałych baz w okolicach księżycowego bieguna południowego. Wraz z gwałtownym wzrostem liczby misji towarowych, ryzyko przypadkowego uderzenia we wrażliwą infrastrukturę drastycznie wzrośnie.

    Rozwiązaniem, które wkrótce powinno stać się twardym wymogiem branżowym, jest planowanie tzw. manewrów utylizacyjnych. Wystarczy, by firmy pokroju SpaceX zachowywały w zbiornikach odrobinę paliwa, co pozwoli bezpiecznie skierować zużyte moduły na „orbity cmentarne” wokół Słońca, z dala od Ziemi i Księżyca.

    NASA optymalizuje wymogi dla SpaceX i Blue Origin. Wszystko po to, by zdążyć z lądowaniem na Księżycu w 2028 roku

    #bezpieczeństwoKosmiczne #BillGray #eksploracjaKosmosu #Falcon9 #kosmiczneśmieci #SpaceX #uderzenieWKsiężyc
  14. Prepping #wwfc v #lfc for the @premierleague world radio feed tonight, and I really feel for Wolves fans. The transfer business across the last 2 years has been disastrous. Neto, Cunha, Semedo, Kilman (I know he's had a mare at WHU since) gone with none adequately replaced

  15. Koniec drogiego projektu CIE. Twoją przyszłą emeryturę sprawdzisz po prostu w mObywatelu

    Rząd ostatecznie rezygnuje z budowy osobnego portalu Centralnej Informacji Emerytalnej. Od 1 stycznia 2026 roku wszystkie dane o zgromadzonym kapitale i prognozowanej wysokości świadczeń trafią bezpośrednio do aplikacji mObywatel. Nowa funkcja będzie dostępna dla użytkowników, którzy ukończyli 35. rok życia.

    Zgodnie z nową regulacją, która weszła w życie z początkiem roku (uchylającą ustawę o CIE), Ministerstwo Cyfryzacji w porozumieniu z ZUS stawia na centralizację usług. Zamiast zmuszać Polaków do zakładania kolejnych kont i zapamiętywania nowych haseł w dedykowanym serwisie, postanowiono wykorzystać potencjał mObywatela, który jest już w telefonach kilkunastu milionów obywateli.

    Co zobaczysz w aplikacji?

    Nowy moduł w mObywatelu to cyfrowa wersja „listu z ZUS”, ale podana w czasie rzeczywistym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zasilał aplikację danymi o:

    • Zgromadzonym kapitale: suma składek na koncie podstawowym i subkoncie.
    • Hipotetycznej emeryturze: wyliczenie, ile pieniędzy otrzymasz miesięcznie po osiągnięciu wieku emerytalnego, przy założeniu obecnych wpływów i dalszej pracy.

    Co istotne, próg wieku (35 lat) nie jest przypadkowy – to moment, w którym ZUS standardowo zaczyna generować prognozy emerytalne, mające uświadomić pracownikom, jak wygląda ich przyszłość finansowa.

    Dlaczego skasowano CIE?

    Centralna Informacja Emerytalna miała być potężnym agregatem zbierającym dane z ZUS, KRUS, IKE, IKZE, PPK i OFE. Budowa osobnego systemu generowała jednak ogromne koszty i dublowała funkcjonalności.

    Decyzja o przeniesieniu ciężaru na mObywatela to ruch w stronę „super-aplikacji” państwowej. Wygrała pragmatyka: skoro mamy już bezpieczny węzeł tożsamości w telefonie, dokładanie do niego kolejnych klocków jest tańsze i wygodniejsze dla użytkownika (UX) niż tworzenie bytów od zera.

    Dla użytkowników iPhone’ów i Androida oznacza to jedno: brutalna prawda o wysokości przyszłej emerytury będzie teraz dostępna na jedno tapnięcie, tuż obok dowodu osobistego i punktów karnych.

    Fragmenty kodu źródłowego mObywatela oficjalnie opublikowane. Dostęp wymaga weryfikacji tożsamości

    #CentralnaInformacjaEmerytalna #cyfryzacja #emerytura #ministerstwoCyfryzacji #mObywatel #ZUS
  16. Oj. Będzie trochę do poczytania. Ta nowa funkcja chata GPT jest fajna. Co prawda z godzinę mi generował ten raport ale myślę że warto.
    Asystencja seksualna to usługi polegające na wspieraniu osób z niepełnosprawnościami w zaspokojeniu potrzeb intymnych i seksualnych. Może to obejmować edukację i facylitowanie aktywności seksualnej – od zapewnienia warunków sprzyjających intymności, przez pomoc w masturbacji, po fizyczny kontakt erotyczny (np. dotyk, masaż, a czasem stosunek seksualny). W zależności od kraju usługi te działają albo jako programy państwowe, albo oddolnie poprzez organizacje pozarządowe czy prywatne inicjatywy. Poniżej przedstawiono, jak wygląda asystencja seksualna w różnych regionach świata, z uwzględnieniem zasad działania, dostępności, kosztów, organizacji oraz społeczno-prawnego odbioru.

    Europa

    Dania: Jest pionierem państwowego wsparcia. Już w 2005 r. wprowadzono prawo umożliwiające osobom z ciężką niepełnosprawnością bezpłatne korzystanie z usług seksualnych raz w miesiącu na koszt państwa. Lokalne samorządy refundują wizyty u seksworkerów do określonej kwoty (np. w Aarhus do ok. 300£ miesięcznie) w ramach zasady zapewnienia niepełnosprawnym „normalnego życia”. Wydano nawet poradnik rządowy dla opiekunów, jak pomóc podopiecznym w skorzystaniu z takich usług. Program budzi jednak kontrowersje – część polityków zarzuca “promowanie prostytucji” i wykorzystywanie innych osób, mimo że dla wielu niepełnosprawnych jest to jedyna szansa na życie seksualne. Dostęp do usługi przysługuje dorosłym osobom z poważnymi niepełnosprawnościami, bez dyskryminacji ze względu na płeć czy orientację (mogą zamówić prostytutkę kobiecą lub męską wedle potrzeb). Koszt pokrywa państwo, użytkownik nie płaci.

    Holandia: Prostytucja jest legalna, co ułatwiło rozwój asystencji seksualnej. Nie ma formalnego „bonu seksualnego”, ale osoby z niepełnosprawnościami otrzymujące zasiłki/opiekę mogą przeznaczać część środków na usługi seksualne nawet do 12 razy w roku. W praktyce istnieją fundacje pośredniczące – np. Stichting SAR, która jest niekomercyjną agencją mediującą w łączeniu osób niepełnosprawnych z asystentami seksualnymi. Działa też Flekszorg – fundacja oferująca „sex care” z dojazdem opiekunów seksualnych; nie jest finansowana ze środków publicznych, więc cena wynosi ok. 250€ za 1,5 godziny sesji. Usługi są dostępne dla obu płci i różnych orientacji – w Holandii podkreśla się, że seksualność osób niepełnosprawnych to normalna potrzeba, a celem sex care jest poprawa jakości życia i samopoczucia tych osób. Choć społeczeństwo holenderskie jest dość otwarte, temat bywa wrażliwy – usługi często organizuje się dyskretnie we współpracy z rodziną lub opiekunami. Państwo nie refunduje bezpośrednio wizyt, lecz istnieje pośrednie wsparcie finansowe (np. zasiłki pielęgnacyjne), co de facto czyni usługi bardziej dostępnymi.

    Niemcy: Seksualna asysta nie jest regulowana odrębną ustawą, ale legalizacja pracy seksualnej (model regulacjonistyczny) stwarza ramy do korzystania z takich usług. Osoby z niepełnosprawnościami mogą legalnie wynająć przeszkolone seksworkerki lub seksworkerów, a niektóre organizacje oferują szkolenia z zakresu pracy z klientami z niepełnosprawnościami. Przykładem jest holenderska asystentka Nina de Vries, która od lat 90. działa w Niemczech, specjalizując się w pomocy tej grupie (jej działalność zainspirowała programy szkoleniowe w Szwajcarii). Usługa nie jest opłacana ze środków publicznych, ale może być uznana za element opieki osobistej. W efekcie, jeśli osoba niepełnosprawna ma przyznane środki na asystenta osobistego, bywa że pokrywa nimi również sferę intymną (to jednak zależy od indywidualnych przypadków i nie jest oficjalnie uregulowane). Społecznie Niemcy coraz bardziej akceptują ideę, że życie seksualne jest częścią jakości życia – asystencja bywa postrzegana wręcz jako usługa quasi-terapeutyczna w systemie wsparcia. Dostępność dla różnych orientacji jest zapewniona poprzez obecność zarówno asystentek, jak i asystentów (choć tych drugich jest znacznie mniej).

    Szwajcaria: Uznawana za najbardziej uregulowany kraj w Europie w tym zakresie. Od 2007 r. oficjalnie uznano zawód asystenta seksualnego – istnieje program certyfikacji i szkoleń prowadzony przez organizacje (np. stowarzyszenia osób z niepełnosprawnościami i związki kobiet), zatwierdzony przez rząd. Szkolenia te, we współpracy nawet z Uniwersytetem Genewskim, obejmują zagadnienia od seksuologii po opiekę nad osobami z ograniczeniami ruchowymi. Pierwszy kurs zorganizowano w 2003 r. z inicjatywy organizacji Pro Infirmis (głównego szwajcarskiego stowarzyszenia osób niepełnosprawnych) – ukończyło go wtedy 10 asystentów (6 kobiet i 4 mężczyzn) przygotowanych do pracy z różnymi klientami. To ważne, bo zapewnia wsparcie zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet z niepełnosprawnościami, niezależnie od orientacji. Legalnie asystencja seksualna jest traktowana jak działalność prostytucyjna, która w Szwajcarii jest legalna – nie ma więc przeszkód prawnych. Co ważne, niektórzy kantonalni regulatorzy wymagają, by asystenci seksualni utrzymywali też inne źródło dochodu (by nie była to ich wyłączna profesja). Usługi zwykle są odpłatne (stawki podobne do usług seksualnych na rynku komercyjnym), ale w ograniczonym zakresie mogą być dofinansowane np. przez organizacje charytatywne. Rząd monitoruje i limituje liczbę sesji na miesiąc, by zachować balans między potrzebami a ewentualnymi nadużyciami. Szwajcarskie podejście cieszy się względną akceptacją społeczną – postrzegane jest raczej jako element wysokiego standardu opieki i jakości życia osób z niepełnosprawnościami, choć oczywiście pojawiają się głosy krytyczne od osób przeciwstawiających się prostytucji.

    Belgia: Sytuacja jest niejednoznaczna – prostytucja mieści się w szarej strefie prawnej (dozwolona bez sutenerstwa). W praktyce od lat działa tu organizacja Aditi (Aditi vzw), pomagająca osobom z niepełnosprawnościami w poszukiwaniu spełnienia seksualnego. Aditi propaguje ideę „sekssurrogatów” – osób wynagradzanych za pomoc niepełnosprawnym w odkrywaniu seksualności. Prawo belgijskie formalnie nie przewiduje zawodu asystenta seksualnego, ale też go nie zabrania – usługi seksualne dla osób z ciężką niepełnosprawnością są społecznie tolerowane, a nawet częściowo wspierane przez samorządy. Np. w Walonii lokalne ośrodki pomocy społecznej nieraz przymykają oko lub pośredniczą w kontaktach z asystentami. Według Associated Press, prawo pozostawia tu pole do działania – „sprzedaż usług seksualnych” wobec niepełnosprawnych jest dopuszczana zwyczajowo w pewnych sytuacjach. Publiczna debata na ten temat przyspieszyła m.in. z okazji Dnia Kobiet 2013, kiedy to w Belgii zwrócono uwagę na potrzeby także kobiet z niepełnosprawnościami (Aditi podkreśla, że kobiety z niepełnosprawnościami doświadczają częściej zaprzeczania ich seksualności). Koszty usług pokrywają sami zainteresowani; w Belgii nie ma oficjalnej refundacji, choć istnieją głosy, by włączyć asystencję seksualną w pakiet usług socjalnych.

    Francja: Nie oferuje oficjalnie asystencji seksualnej – przeciwnie, francuskie prawo zakazuje jakiejkolwiek formy płatnych usług seksualnych (od 2016 karane jest nawet korzystanie z prostytucji). Mimo to we Francji toczy się gorąca debata. Środowiska osób z niepełnosprawnościami i część seksuologów od lat postulowały legalizację asystenta seksualnego. W 2013 r. głośna była inicjatywa Jérôme’a Guedj (polityka regionu Essonne), który zaproponował pilotażowo włączenie „sekssurrogatów” do usług opieki społecznej dla najbardziej poszkodowanych (finansowanych ze środków publicznych). Pomysł spotkał się jednak z oporem – Krajowa Rada Etyki odradziła takie rozwiązanie, ostrzegając przed “utowarowieniem ludzkiego ciała”. Ostatecznie z propozycji wycofano się przed głosowaniem, ograniczając się do “refleksji nad życiem intymnym osób niepełnosprawnych”. Organizacje pozarządowe (np. APF – Stow. Paralityków Francuskich, kierowane przez aktywistę Marcel’a Nuss) nadal walczą o zmianę prawa, wskazując na hipokryzję: zamożniejsze osoby i tak korzystają prywatnie z usług (często za granicą), a ubożsi Francuzi są wykluczeni. Mimo pewnego poparcia społecznego dla idei “droit à la sexualité” (prawa do seksualności), silne są wpływy ugrupowań feministycznych i konserwatywnych przeciwne legalizacji (traktujących asystencję jako formę prostytucji). W efekcie osoby niepełnosprawne we Francji muszą radzić sobie inaczej – np. korzystając z terapii zastępczych (psychologiczno-seksuologicznych, ale bez kontaktu fizycznego) albo wyjeżdżając do krajów, gdzie usługi są legalne.

    Wielka Brytania: Brak programów rządowych, ale prężnie działa sektor społeczny i prywatny. Prostytucja w UK jest legalna w ograniczonym zakresie (działalność indywidualna), co umożliwiło inicjatywy oddolne. Już w latach 1980. powstał Outsiders Trust – klub i fundacja integrująca osoby z niepełnosprawnościami, pomagająca im w nawiązywaniu relacji i pewności siebie. Założycielka Outsiders, dr Tuppy Owens, utworzyła również TLC Trust – stronę internetową z bazą zweryfikowanych seksworkerów przyjaznych osobom niepełnosprawnym. Dzięki temu zainteresowani mogą bezpiecznie znaleźć partnera do intymnych spotkań (usługa jest prywatna, płatna bez refundacji). W UK funkcjonuje też koncepcja surrogatów seksualnych (seksuologicznych partnerów terapeutycznych) – to osoby współpracujące z terapeutami, pomagające np. przełamać lęk przed bliskością. Choć formalnie nie są uznawane przez NHS, ich działanie zostało spopularyzowane m.in. przez film „Sesje” (historia sparaliżowanego poety i terapeutki seksualnej). Orientacja seksualna nie jest tu barierą – TLC Trust gromadzi oferty zarówno kobiet, jak i mężczyzn świadczących usługi hetero- i homoseksualne. Społecznie Brytyjczycy coraz częściej dostrzegają potrzebę takich usług, choć debata skupia się na etyce korzystania z pracy seksualnej. Rząd oficjalnie nie angażuje się w finansowanie, ale istnieją organizacje eksperckie (np. SHADA – Sexual Health & Disability Alliance) szkolące profesjonalistów w zakresie seksualności osób niepełnosprawnych.

    Czechy: Przykład kraju Europy Środkowej, który wprowadził asystencję seksualną oddolnie. W 2015 r. czeskie stowarzyszenie Rozkoš bez Rizika (organizacja na rzecz praw pracownic seksualnych) uruchomiło projekt szkolenia “asystentek intymnych”. Po konsultacjach prawnych (by uniknąć zarzutu stręczycielstwa) Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaakceptowało formułę usług: fundacja szkoli i prowadzi listę certyfikowanych osób, a zainteresowani samodzielnie się z nimi umawiają. Przeszkolono początkowo 5 kobiet (doświadczone byłe seksworkerki, z umiejętnościami masażu tantrycznego itp.) do pracy z klientami niepełnosprawnymi. Zakres pomocy jest zróżnicowany – od konsultacji i doboru gadżetów (bez dotyku) po aktywną asystę fizyczną, włączając masturbację czy stosunek – w zależności od potrzeb klienta. Na razie brak męskich asystentów (projekt prowadzi organizacja kobieca), choć rozważano ich w przyszłości. Co ważne, obecne asystentki obsługują też kobiety z niepełnosprawnością – pomagając im odkrywać własną seksualność (np. poprzez dotyk, masaż, naukę autoerotyzmu). Usługa jest płatna przez klienta (stawki zbliżone do prywatnych; brak refundacji państwa). Odzew był spory – w ciągu pierwszych 3 lat zrealizowano ok. 250 sesji asystencji seksualnej na terenie Czech. Społeczeństwo czeskie stopniowo oswaja temat, choć nadal to nowość – badania opinii wskazują, że wielu ludzi ma mieszane odczucia, ale świadomość potrzeb rośnie.

    Hiszpania i Włochy: W krajach południowej Europy brak państwowych programów, ale działają ruchy społeczne domagające się zmian. W Hiszpanii asystencja seksualna nie jest prawnie uregulowana, choć istnieją projekty i stowarzyszenia promujące ją jako „prawo do własnego ciała” osób z niepełnosprawnościami. Głośnym echem odbił się w 2023 r. apel aktora Telmo Irureta podczas gali Goya o uznanie prawa osób z niepełnosprawnością do życia seksualnego. Działają inicjatywy takie jak AsistenciaSexual.org kierowana przez Antonio Centeno – prowadząca platformę ogłoszeniową dla asystentów. Obecnie w Hiszpanii ponad 250 osób oferuje prywatnie usługi asystenta seksualnego poprzez tę platformę (z podanymi cenami). Usługi te traktowane są jako „wsparcie instrumentalne” – pomoc w autoerotyce, odkrywaniu własnego ciała, czasem w kontakcie z drugą osobą, lecz nie pełna prostytucja. Społecznie temat wzbudza kontrowersje – część uważa asystencję za formę terapii i wsparcia, inni za ukrytą prostytucję. We Włoszech sytuacja podobna: brak regulacji, choć od lat podejmowane są próby legalizacji. Włoscy aktywiści (np. Max Ulivieri) lobbują za utworzeniem ram prawnych i szkoleń dla assistenti sessuali. We włoskim parlamencie pojawiały się projekty ustaw, lecz dotąd nie uchwalono przepisów. W efekcie we Włoszech osoby potrzebujące korzystają prywatnie z usług prostytutek (co jest legalne, ale brak statusu asystenta), ewentualnie szukają pomocy za granicą.

    Polska: W Polsce zawód asystenta seksualnego nie istnieje oficjalnie, a temat wciąż budzi duże kontrowersje. Działa kilka fundacji (np. Fundacja Avalon) starających się edukować w zakresie seksualności osób z niepełnosprawnościami, jednak brak przepisów prawnych i przyzwolenia społecznego na świadczenie odpłatnej intymnej pomocy. W naszym kraju nacisk kładzie się raczej na edukację seksualną, wsparcie psychologiczne i ewentualnie pomoc asystentów osobistych w pośrednich aspektach (zapewnienie prywatności, pomoc w higienie itp.). Dla porównania – u naszych sąsiadów, np. w Czechach czy Niemczech, funkcjonują już certyfikowane asystentki seksualne i idee te powoli przenikają do debaty publicznej w Polsce.

    Ameryka Północna

    Stany Zjednoczone: W USA nie ma państwowego systemu asystencji seksualnej, głównie ze względu na restrykcyjne prawo dotyczące prostytucji (nielegalna w większości stanów). Rozwinęła się jednak koncepcja terapii z udziałem surrogatów seksualnych. Od lat 70. istnieje International Professional Surrogates Association (IPSA) zrzeszająca profesjonalne partnerki terapeutyczne, które pod nadzorem licencjonowanych seksuologów pomagają klientom (w tym z niepełnosprawnościami) w doświadczeniu intymności. Taka terapia (jak pokazano w filmie „Sesje”) polega na serii zaplanowanych spotkań o rosnącym stopniu intymności, traktowanych jako część leczenia, a nie usługa seksualna per se. Jest legalna w stanach, gdzie prawo tego nie zabrania explicite (np. w Kalifornii, gdzie działa wielu surrogatów). Koszty pokrywają pacjenci z własnej kieszeni – ubezpieczenia zwykle nie refundują tego typu terapii, choć bywa to negocjowane jako „terapia psychologiczna”. Oprócz tego, osoby z niepełnosprawnościami w USA często korzystają prywatnie z usług seksworkerów (ryzykując konsekwencje prawne) lub wyjeżdżają do Nevady (jedyny stan z legalnymi domami publicznymi w hrabstwach). Orientacja seksualna jest uwzględniana – istnieją zarówno kobiety, jak i mężczyźni pracujący jako surrogaci lub seksualni asystenci (choć w praktyce większość klientów to mężczyźni hetero, co ogranicza podaż męskich terapeutów). Społecznie temat jest trudny – z jednej strony środowiska osób z niepełnosprawnościami walczą o uznanie prawa do życia seksualnego, z drugiej strony purytańskie nastawienie części społeczeństwa hamuje otwartą dyskusję.

    Kanada: W Kanadzie nie wykształciły się formalne programy asystentów seksualnych, a sytuacja prawna utrudnia takie usługi. Od 2014 obowiązuje tzw. model nordycki (karanie klientów prostytucji), co oznacza, że osoba z niepełnosprawnością ryzykuje złamaniem prawa wynajmując seksworkera. Nie istnieje żadna państwowa refundacja na ten cel. Niemniej, część Kanadyjczyków korzysta z usług seksualnych prywatnie (np. za pośrednictwem agencji towarzyskich, co jest na granicy prawa). Pojawiają się też dyskusje o potrzebie sex surrogates – niektórzy terapeuci oferują pomoc w sferze intymnej, ale zwykle bez przekraczania granicy kontaktu seksualnego (np. ograniczają się do sesji edukacyjnych, masażu bez aktu seksualnego). Organizacje osób niepełnosprawnych w Kanadzie podnoszą problem na forum publicznym, wskazując, że obecne prawo pozbawia ich dostępu do ważnej sfery życia. Jak dotąd brak jednak zmian – politycznie temat prostytucji jest drażliwy. Orientacja i płeć nie grają tu roli w sensie założeń (prawne zakazy dotyczą wszystkich), natomiast w praktyce np. mężczyznom gejom z niepełnosprawnościami jest szczególnie trudno, bo nawet nieformalne sieci wsparcia skupiały się dotąd głównie na heteroseksualnych mężczyznach.

    Ameryka Łacińska

    Kraje latynoamerykańskie dopiero zaczynają dyskusję o asystencji seksualnej – brak tu jak dotąd rządowych programów, ale rośnie świadomość i inicjatywy społeczne:

    Argentyna: Pionierską rolę odgrywają seksuolodzy i organizacje pozarządowe. W Buenos Aires powstała inicjatywa Sex Asistent prowadzona przez edukatorkę seksualną Silvinę Peirano (z doświadczeniem wyniesionym z Hiszpanii). Przy wsparciu związku zawodowego pracownic seksualnych (AMMAR) zorganizowano warsztaty i pokazy szkoleń dla potencjalnych asystentek. W 2014 r. temat trafił nawet pod obrady Legislatury miasta Buenos Aires, gdzie odbyła się konferencja o asystencji seksualnej. W argentyńskiej prasie podkreśla się, że w wielu krajach Europy (przywoływano Belgię, Danię, Szwajcarię) państwo subsyduje takie usługi od ponad 20 lat, co ma uzasadniać podobne działania w Argentynie. Na razie brak przepisów – usługi oferowane są incydentalnie przez prywatne osoby (często doświadczone pracownice seksualne) we współpracy z terapeutami. Orientacja seksualna jest uwzględniana w debacie – Peirano zaznacza, że wśród niepełnosprawnych są także geje i lesbijki i ich potrzeby również powinny być obsłużone (choć przyznaje, że większość obecnego zapotrzebowania pochodzi od mężczyzn hetero, a męskich asystentów brakuje). Społecznie temat zdobywa poparcie jako kwestia praw człowieka, ale zmagania trwają z uprzedzeniami kulturowymi i religijnymi.

    Brazylia, Chile, Meksyk (przykłady): W kilku krajach regionu działają nieformalne sieci wzorowane na doświadczeniach europejskich. Np. w Brazylii organizacja osób z niepełnosprawnością ruchową nawiązała współpracę z grupą feministek-seksuolożek nad programem szkoleń, jednak natrafiła na bariery prawne (prostytucja jest co prawda legalna w Brazylii, ale sutenerstwo – które mogłoby obejmować kojarzenie asystentów z klientami – już nie). W Chile i Meksyku temat pojawia się na konferencjach dot. praw osób niepełnosprawnych, a pojedynczy psychologowie zaczynają oferować usługi “facylitacji intymności” (np. pomoc w aranżacji spotkań z escortami, doradztwo erotyczne). Na razie jednak brak oficjalnych struktur. Orientacja seksualna bywa tu tematem tabu, stąd inicjatywy skupiają się głównie na heteroseksualnych mężczyznach – potrzeby kobiet czy osób LGBT z niepełnosprawnościami dopiero zaczynają być artykułowane publicznie.

    Uwaga: W wielu krajach Ameryki Łacińskiej (jak i innych regionach globalnego Południa) seksualność osób z niepełnosprawnościami jest silnie tabuizowana, a brak rozwiązań instytucjonalnych oznacza, że ta sfera życia jest często pomijana. Niemniej, globalizacja dyskursu praw człowieka sprawia, że idee asystencji seksualnej przenikają również i tam – zapewne w kolejnych latach można się spodziewać dalszych inicjatyw.

    Azja

    W Azji zagadnienie asystencji seksualnej jest w większości nieuznane oficjalnie i obarczone tabu kulturowym. Istnieją jednak wyjątki oraz inicjatywy oddolne:

    Japonia: Choć prawo japońskie zabrania prostytucji (definiowanej głównie jako stosunek waginalny za pieniądze), znaleziono pewną niszę dla wsparcia seksualnego. W 2008 r. powstała organizacja White Hands, która oferuje usługi “asysty ejakulacyjnej” dla osób (głównie mężczyzn) z poważnymi niepełnosprawnościami uniemożliwiającymi masturbację. White Hands działa jak przedsiębiorstwo społeczne – za opłatą wysyła przeszkolone pracownice (nazywane czasem “pielęgniarkami seksualnymi”) do klientów, aby pomóc im osiągnąć orgazm poprzez stymulację manualną. Nie dochodzi do pełnego aktu seksualnego, co pozwala ominąć ścisłe zakazy prawne. Usługa koncentruje się na fizycznym uwolnieniu napięcia seksualnego dla dobra zdrowia klienta. Już w 2010 r. White Hands miało ok. 155 stałych klientów w całej Japonii (80% z nich stanowią mężczyźni z takimi schorzeniami jak porażenie mózgowe). Koszt pokrywają w całości klienci; nie ma mowy o refundacji publicznej. Orientacja seksualna: ofertę kieruje się głównie do mężczyzn hetero – organizacja oficjalnie nie wspomina o obsłudze kobiet czy osób LGBT, choć teoretycznie mogłyby skorzystać (barierą jest brak odpowiednio przygotowanego personelu). Społeczny odbiór jest mieszany: część uważa to za akt miłosierdzia i opieki, inni krytykują jako kontrowersyjny biznes na granicy prostytucji. Niemniej, Japonia powoli przełamuje milczenie – problem seksualności niepełnosprawnych jest coraz częściej dyskutowany, a White Hands bywa przedstawiane jako model łączenia opieki i intymności.

    Chiny i Azja Wschodnia: W Chinach kontynentalnych brakuje doniesień o zorganizowanych formach asystencji seksualnej – temat jest silnie stygmatyzowany, a prawo surowo ściga prostytucję. Podobnie w Korei Południowej czy Singapurze – niepełnosprawni nie mają legalnej drogi skorzystania z usług seksualnych (chyba że za granicą). Wyjątkiem na tym obszarze jest Tajwan, gdzie powstała niezwykła inicjatywa “Hand Angels”. Jest to mała organizacja charytatywna działająca całkowicie wolontaryjnie, która zapewnia osobom z ciężką niepełnosprawnością możliwość intymnego kontaktu. Wolontariusze (zarówno kobiety, jak i mężczyźni) z Hand Angels – z pobudek ideowych – pomagają swoim podopiecznym osiągnąć orgazm (najczęściej poprzez stymulację ręczną). Działają półlegalnie: Tajwan nie ma przepisu zezwalającego na takie usługi, ale jako że nie ma tu transakcji finansowej (wolontariat), władze przymykają oko. Organizacja nagłaśnia prawa seksualne osób niepełnosprawnych – jak mówią jej członkowie, chcą przełamać w społeczeństwie obraz osób niepełnosprawnych jako istot “aseksualnych”. Co ważne, Hand Angels obsługują też osoby LGBT – znany jest przypadek młodego geja Andy’ego, którego wolontariusze “przemycili” do hotelu, by mógł doświadczyć intymności. Takie historie odbiły się echem w mediach (np. reportaż BBC i Vice w 2015 r.), wywołując na Tajwanie debatę o “prawie do orgazmu” nawet dla tych, którzy sami nie mogą się poruszać. Społeczeństwo jest podzielone: konserwatywna część (wpływy buddyjskie i konfucjańskie) uważa wręcz, że niepełnosprawność to “kara za grzechy z poprzedniego życia”, więc zapewnianie tym osobom przyjemności stoi w sprzeczności z ich poglądami. Inni jednak popierają inicjatywę jako akt humanitaryzmu.

    Indie i Azja Południowa: W Indiach oraz sąsiednich krajach zagadnienie seksualności osób niepełnosprawnych dopiero wychodzi z cienia. Nie istnieją tam dedykowane usługi asystentów seksualnych, a prawo prostytucyjne (szczególnie w Indiach, gdzie prostytucja jest częściowo legalna, ale sutenerstwo zabronione) utrudnia organizację takich inicjatyw. Niemniej, działa kilku aktywistów – np. organizacja EnAble India porusza temat życia intymnego w swoich programach rehabilitacji, a indywidualni terapeuci (jak dr Saransh Gupta) próbują łączyć potrzebujących klientów z zaufanymi pracownicami seksualnymi na zasadzie terapii. Są to jednak działania nieformalne. W krajach takich jak Pakistan, Bangladesz – brak doniesień o podobnych inicjatywach. Orientacja seksualna w tym regionie jest dodatkowo wrażliwą kwestią (homoseksualizm bywa penalizowany), więc ewentualne wsparcie, jeśli istnieje, dotyczy wyłącznie relacji heteroseksualnych i to w ukryciu.

    Ogólnie w Azji wsparcie seksualne dla osób z niepełnosprawnościami opiera się głównie na pomocy rodziny i opiekunów (często w bardzo ograniczonym zakresie, np. umożliwienie wizyty w domu publicznym jeśli prawo pozwala – popularna destynacja to Tajlandia, gdzie prostytucja jest półlegalna). Jednak takie działania są rzadko omawiane publicznie.

    Australia i Oceania

    Australia: Kraj ten to ciekawy przykład sporów prawnych o finansowanie usług seksualnych. W Australii prostytucja jest legalna w niektórych stanach (np. w Nowej Południowej Walii – Sydney – działa model depenalizacji, gdzie sex working jest oficjalnym zawodem). Już od lat 80. osoby z niepełnosprawnościami korzystały tam z usług seksualnych, a w 2000 r. powstała organizacja Touching Base Inc. – NGO, która łączy osoby niepełnosprawne z profesjonalnymi seksworkerami i edukuje obie strony co do bezpiecznego i etycznego przebiegu takich spotkań. Touching Base wypracowała wytyczne i prowadzi listę „friendly sex workers”, pomaga też w szkoleniu opiekunów, jak wspierać podopiecznych w tej sferze. Kluczową kwestią stało się finansowanie: Australia uruchomiła kilka lat temu ogólnokrajowy Narodowy System Ubezpieczenia na Wypadek Niepełnosprawności (NDIS) – i pojawiło się pytanie, czy świadczenia z NDIS mogą pokrywać usługi seksualne. W 2019 r. doszło do precedensu: niepełnosprawna kobieta (cierpiąca na stwardnienie rozsiane) odwołała się od decyzji odmawiającej jej funduszy na terapię seksualną. Trybunał Administracyjny (AAT) przyznał jej rację, uznając, że seks jest istotną potrzebą, a usługi intymne mogą być “uzasadnionym i koniecznym wsparciem” w ramach planu NDIS. Była to pierwsza taka decyzja – koszt rocznej terapii oszacowano na ok. 10 tys. AUD. Sprawa wywołała ogromne poruszenie. Ówczesny minister ds. NDIS (Stuart Robert) zapowiedział apelację, twierdząc że finansowanie seksu z publicznych pieniędzy “nie spełnia oczekiwań społeczności” i stanowiłoby “ryzyko finansowe dla przyszłości programu”. W 2020 r. Federalny Sąd podtrzymał decyzję na korzyść kobiety, co teoretycznie otworzyło drogę innym beneficjentom do podobnych roszczeń. Jednak w praktyce rząd zmienił zasady – w 2022 nowy minister (Bill Shorten) jednoznacznie wykluczył finansowanie usług seksworkerskich z NDIS, skutecznie blokując tę możliwość. W rezultacie obecnie oficjalnie NDIS nie refunduje asystencji seksualnej. Mimo to, dzięki istnieniu takich organizacji jak Touching Base, osoby zainteresowane mogą prywatnie umawiać się z przeszkolonymi seksworkerami. Orientacja seksualna nie stanowi problemu – w Australii działa sporo mężczyzn-seksworkerów obsługujących klientki z niepełnosprawnościami, a także osób świadczących usługi dla klientów tej samej płci. Australijska opinia publiczna jest podzielona: wielu popiera prawo niepełnosprawnych do życia seksualnego (czego dowodem jest popularność filmu dokumentalnego “Scarlet Road” o pracy jednej z seksworkerek z klientami na wózkach), ale sporo osób uważa, że publiczne pieniądze nie powinny tego finansować. Niemniej Australia uchodzi za kraj, gdzie w praktyce asystencja seksualna jest dostępna – na zasadach rynkowych tam, gdzie prawo stanowe na to pozwala.

    Nowa Zelandia: Od dekriminalizacji prostytucji w 2003 r. również w Nowej Zelandii osoby z niepełnosprawnościami mogą legalnie korzystać z usług seksualnych. Nie wykształciła się tam jednak osobna rola „asystenta seksualnego” – po prostu zwykli seksworkerzy często obsługują klientów z różnymi potrzebami. Organizacja New Zealand Prostitutes’ Collective we współpracy z agencjami opieki prowadzi kampanie uświadamiające, by domy opieki i rodziny nie piętnowały niepełnosprawnych chcących skorzystać z usług erotycznych. Zdarza się, że opiekunowie pomagają zorganizować wizytę w legalnym domu publicznym. Koszty ponoszą sami zainteresowani (brak refundacji), a ceny rynkowe są podobne jak dla innych klientów. Orientacja: w dużych miastach dostępni są zarówno mężczyźni, jak i kobiety świadczący takie usługi, więc osoby LGBT również mogą znaleźć partnera. Społecznie NZ jest dość liberalna w tych kwestiach, choć nie odbyła się tam większa publiczna debata – temat prawo do seksu osób niepełnosprawnych jest traktowany jako jeden z wielu argumentów za ogólną dekriminalizacją prostytucji, którą to już osiągnięto.

    Inne kraje regionu: W pozostałych częściach Oceanii (np. Papua-Nowa Gwinea, Fidżi) nie ma informacji o zorganizowanych formach asystencji seksualnej.

    Społeczne opinie i aspekty prawne

    Dostępność seksualna jako prawo człowieka? Coraz częściej na świecie postuluje się, że „posiadanie życia intymnego” jest elementem jakości życia i praw człowieka osób z niepełnosprawnościami. Zwolennicy wskazują, że państwo zapewnia różne udogodnienia (jak asystentów osobistych do mycia, ubierania), więc powinno też pomóc w tak podstawowej potrzebie jak ekspresja seksualna. Argumentują, że osoby niepełnosprawne często są infantylizowane i deseksualizowane przez społeczeństwo, co odbiera im poczucie godności – a asystencja seksualna przywraca im podmiotowość i radość życia. Badania (np. cytowane w dok. Scarlet Road) pokazują, że 90% seksworkerów miało klientów z niepełnosprawnościami i wielu z nich przyznało, że ci klienci wracaliby częściej, gdyby ich było stać. To dowodzi realnego zapotrzebowania. Kraje takie jak Dania czy Holandia, które od lat praktykują wspieranie seksualności tej grupy, notują pozytywne efekty – zmniejszenie frustracji, agresji, poprawę samopoczucia i integracji społecznej osób niepełnosprawnych.

    Argumenty przeciw i obawy: Przeciwnicy – w tym niektóre nurty feministyczne oraz konserwatywne – uważają asystencję seksualną za eufemizm dla prostytucji, co rodzi ryzyko wykorzystywania kobiet świadczących usługi. Pada argument, że “nie można pomagać jednej grupie kosztem innej” – np. duńscy krytycy wskazywali na problem handlu ludźmi i przymuszania kobiet do seksbiznesu, twierdząc że państwo zachęcając do korzystania z prostytucji poniekąd wspiera ten proceder. Wskazuje się również trudności prawne: w wielu krajach przepisy przeciw sutenerstwu uniemożliwiają zorganizowanie programu asystenckiego (Francja to skrajny przykład, gdzie etykietowano to wręcz jako “kupczenie ciałem”). Pojawia się też kwestia zgody – zwłaszcza przy niepełnosprawnościach intelektualnych. Czy osoba z upośledzeniem umysłowym jest w pełni zdolna wyrazić świadomą zgodę na czynności seksualne? To rodzi dylematy etyczne i prawne. Niektóre kraje (jak Francja) boją się nadużyć i odmawiają legalizacji w obawie, że de facto dojdzie do prawnej prostytucji osób niezdolnych do decyzji.

    Orientacja seksualna: Większość istniejących programów i usług stara się być inkluzywna. W praktyce jednak popyt dotyczy głównie mężczyzn heteroseksualnych, stąd dominują asystentki-kobiety. Są jednak wyjątki – np. w Szwajcarii od początku certyfikowano także asystentów mężczyzn, by obsłużyć kobiety z niepełnosprawnościami czy klientów gejów. W Czechach planuje się rekrutację mężczyzn do programu. Organizacje pozarządowe, jak wspomniane Hand Angels na Tajwanie czy Outsiders w UK, wyraźnie zaznaczają wsparcie dla osób LGBT. Mimo to w wielu krajach, gdzie homofobia jest silna, trudno otwarcie świadczyć takie usługi dla par jednopłciowych – często odbywa się to niejawnie.

    Koszty i finansowanie: Zestawienie pokazuje pełne spektrum podejść: od pełnej refundacji (Dania) po całkowity brak wsparcia (większość świata). Tam gdzie państwo uznaje asystencję seksualną, zwykle wprowadza limity korzystania (np. 1 raz na miesiąc w Danii, do kilkunastu razy w roku w Holandii). W modelach czysto rynkowych ceny ustala rynek – np. ok. 100–150£/h w Europie Zach., 150–250€/h w NL/DE, 100–200$/h w USA (lub ekwiwalent lokalny). W niektórych krajach koszty pośrednio pokrywane są z zasiłków (Holandia, Niemcy). Dyskutuje się też inne formy – np. vouchery czy ulgi podatkowe dla niepełnosprawnych na ten cel, choć na razie to teoretyczne rozważania. W krajach o bogatym systemie socjalnym (Skandynawia, Szwajcaria) pojawia się argument, że to inwestycja w zdrowie psychiczne i należy ją traktować jak każdą inną terapię. Z kolei gdzie indziej (Australia, USA) dominuje pogląd, że państwo nie powinno finansować “seksu”.

    Organizacje i instytucje: Kluczową rolę w rozwoju asystencji seksualnej odgrywają NGO i sieci społeczne. W Europie powstała nawet Europejska Platforma Asystencji Seksualnej (EPSEAS) integrująca organizacje z różnych krajów i lobbuje na forum UE. Na poziomie krajowym działają m.in.: Pro Infirmis (Szwajcaria), Aditi (Belgia), Touchez-moi (Francja – mimo braku legalizacji, edukuje), Outsiders Trust/TLC (W.Brytania), Różowe Skrzydła (Czechy, dosł. Rozkoš bez Rizika), Maximiliane (Niemcy, inicjatywa grupy rodziców osób niepełnosprawnych). W Ameryce ważne są People With Disability Australia & Touching Base (Australia) czy Melody International (USA, szkoląca surrogatki). W Am. Łacińskiej – wspomniane Sex Asistent (Argentyna) i lokalne oddziały organizacji osób niepełnosprawnych współpracujące z grupami praw sexworkerek. W Azji – White Hands (Japonia), Hand Angels (Tajwan). Te podmioty często zajmują się trudną pracą u podstaw: edukują społeczeństwo, szkolą przyszłych asystentów, wypracowują kodeksy etyczne (np. że asystent nie może przekraczać granic wyznaczonych przez klienta, musi dbać o zabezpieczenie itp.), a także walczą o zmiany prawne.

    Podsumowując, asystencja seksualna na świecie rozwija się nierównomiernie. W Europie Zachodniej i Australii staje się coraz bardziej akceptowalnym elementem polityki społecznej (choć nie zawsze finansowanym), podczas gdy w wielu innych regionach pozostaje w sferze tabu lub nieformalnych rozwiązań. Debata etyczna trwa – jak pogodzić prawo osób z niepełnosprawnościami do seksualności z ochroną osób świadczących takie usługi oraz normami społecznymi. Mimo to trend wskazuje, że świadomość tych potrzeb rośnie, a kolejne kraje (jak choćby Francja czy Hiszpania) poważnie rozważają uregulowanie zawodu asystenta seksualnego. Jest to zatem obszar dynamiczny, w którym prawo i społeczne podejście stopniowo ewoluują w kierunku większego uznania prawa do intymności dla wszystkich ludzi, niezależnie od sprawności.

    Źródła: W opracowaniu wykorzystano m.in. raporty medialne, publikacje naukowe i wypowiedzi organizacji, np. artykuły prasowe (Telegraph, Guardian, La Vanguardia, AP) oraz materiały NGO (Xataka/Magnet, Vice, Onda Cero) dokumentujące przykłady usług asystencji seksualnej w różnych krajach. Powyższe przykłady ilustrują aktualny stan wiedzy na rok 2025.
    #lgbt #gay #polska #news #queer #asystencja #niepełnosprawni
  17. To słuszny wyrok, jedyny możliwy. BARE MINIMUM.

    Od decyzji TK z 2020 każdego dnia co najmniej 7 kobiet wyjeżdża z pomocą Aborcji Bez Granic do zagranicznej kliniki na aborcje, w my pokrywamy większość kosztów tych wyjazdów. Ogromną liczbę kobiet nie stać na taki wyjazd i zabieg- kwoty wahają się od kilku to nawet kilkunastu tysięcy złotych.
    Od 2020 przeznaczylysmy na te pomoc 7 milionów złotych. Większość z tych kobiet powinna mieć wykonany zabieg w Polsce - nie tylko ze względu na prawo, ale przede wszystkim ze względu na bezpieczeństwo zdrowotne.
    Wyobraź sobie: jesteś w chcianej ciąży i nagle dowiadujesz się że coś jest nie tak z płodem albo z tobą, albo to i to. W polskim szpitalu nie masz czego szukać: nikt ci nie mówi pełnej prawdy, jesteś odsyłana od drzwi do drzwi, od szpitala do szpitala. W domu bardzo często czeka na ciebie dzicko albo dzieci a ty musisz pilnie wyjechać za granicę bo zwyczajnie boisz się czy przeżyjesz. Dlaczego idziemy w taki dramat? Bo wszelkie wady rozwojowe czy genetyczne płodu mają wpływ na zdrowie i życie kobiet- nie tylko psychiczne ale też fizyczne. Wady to stan patologii ciąży, a to może oznaczaċ wiele ryzyk od infekcji wewnątrz macicznych, poprzez przedwczesne odpłynięcie wód płodowych, ryzyko usunięcia macicy itd. Pacjentki w takich sytuacjach powinny być pod szczególną opieką i ochroną ale u nas są po prostu wypychane ze szpitali.
    Tysiące kobiet musi szukać pomocy medycznej w zagraniczych szpitalach czy klinikach, a ich własne państwo je po prostu do tego zmusza.

    Warto podkreślić że to nie jest pierwszy wyrok tego typu, w poprzednie wyroki etpcz w sprawie aborcji poza wypłaceniem odszkodowań, rząd Polski nie był łaskaw uznać chociażby poprzez realizację rekomendacji obejmujących zmianę prawa czy ułatwienie dostępu.

    Tym razem pewnie będzie tak samo, dlatego musimy dalej zbierać kasę na infolinię Aborcji Bez Granic, by żadna z was nigdy nie została bez pomocy.

    Wesprzyj nas wchodząc na abortion.eu/pl/#uratujabg

    #aborcja @aborcja #polska #prawaczłowieka #prawakobiet

  18. Drony Polaków masowo spadają na Helu

    Coś dziwnego dzieje się na terenie Trójmiasta i okolic Helu. Wiele osób, które lata w tamtej okolicy dronami informuje, że tracą kontrolę nad swoim dronem DJI, a potem maszyny odlatują w losowych kierunkach i rozbijają się. Co jest powodem tych problemów? Wyjaśniamy poniżej.
    Kilkanaście dronów nagle spadło z nieba
    Wczoraj o stracie swojego drona poinformowali profesjonalni fotografowie, którzy na instagramie prowadzą skądinąd przecudowny profil b_a_l_t_y_k. Ich dron (DJI Mavic 4 pro) nagle odleciał w losowym kierunku, a potem spadł. Analizując logi po wypadku fotografowie zauważyli, że dron przemieszczał się z prędkością poziomą aż 120 km/h (czyli zdecydowanie szybciej niż ten model potrafi — ale jest logiczne wytłumaczenie tej wartości, o czym niżej).

    Po krótkim śledztwie, fotografowie zorientowali się też, że podobne problemy miało jeszcze kilkunastu droniarzy w tej okolicy. I postawili hipotezę, że…
    za upadkami mogą stać Rosjanie, którzy zakłócają GPS.
    Ale sprawa jest bardziej skomplikowana.
    Tak, Rosjanie zakłócają GPS, ale…
    Zacznijmy od tego, że Rosjanie faktycznie zakłócają (a dokładniej: spoofują) sygnał GPS z terytorium Królewca (ros. Kaliningradu). Poniżej stan na wczoraj (niebieskim kwadratem zaznaczyliśmy okolice Helu i Trójmiasta):

    Ale, po pierwsze, robią to od dawna, a od ponad 2 lat regularnie na terenach Bałtyku, a drony zaczęły spadać dopiero niedawno. A po drugie, sam spoofing GPS, co do zasady, nie powinien powodować “rozbicia się” dronów.
    Bo nawet jeśli dron nagle mylnie odczyta swoją lokalizację na podstawie fałszywego sygnału GPS i będzie próbował na tej podstawie “dostosować” swoją pozycję, to pilot wciąż może go kontrolować “ręcznie”. Pozwalają na to np. tryb ATTI (choć trzeba zaznaczyć, że [...]

    #Bałtyk #DJI #Drony #GPS #Jamming #Rosja #Spoofing #Wojsko

    niebezpiecznik.pl/post/drony-p

  19. Rewolucja odwołana? Nowe badania pokazują, że GPT-5.2 i Gemini 3 wciąż nie nadają się do prawdziwej pracy biurowej

    Dwa lata temu Satya Nadella obiecywał, że AI przejmie „pracę opartą na wiedzy”. Jeśli jednak rozejrzysz się po kancelariach prawnych czy bankach, ludzie nadal są tam niezbędni.

    Dlaczego? Nowy raport firmy Mercor brutalnie obnaża słabości najnowszych modeli: w starciu z bałaganem prawdziwej pracy biurowej, sztuczna inteligencja po prostu się gubi.

    Test prawdy: APEX-Agents

    Zapomnij o proszeniu AI o napisanie wierszyka czy rozwiązanie zagadki logicznej. Firma Mercor stworzyła nowy benchmark o nazwie APEX-Agents, który symuluje realne zadania pracowników umysłowych. Zamiast sterylnych pytań testowych, modele dostały zadania typu: „Sprawdź ten wątek na Slacku, porównaj go z polityką w PDF-ie, zerknij do arkusza kalkulacyjnego i powiedz, czy jesteśmy zgodni z RODO”.

    Wyniki? Katastrofa (dla AI)

    Rezultaty są kubłem zimnej wody na głowy entuzjastów automatyzacji. Nawet absolutna czołówka rynku – Gemini 3 Flash i GPT-5.2 – nie była w stanie przekroczyć 25% skuteczności.

    • Gemini 3 Flash: 24% poprawnych odpowiedzi.
    • GPT-5.2: 23% poprawnych odpowiedzi. Reszta stawki utknęła na poziomie kilkunastu procent. Oznacza to, że w 3 na 4 przypadkach AI albo podawało błędną odpowiedź, albo poddawało się w trakcie zadania.

    Dlaczego AI poległo?

    Brendan Foody, CEO Mercor, wskazuje na winowajcę: kontekst. Ludzie naturalnie potrafią „skakać” między różnymi źródłami informacji (mail, komunikator, plik tekstowy) i łączyć kropki. Dla AI ten „szum informacyjny” jest paraliżujący. Modele świetnie radzą sobie z jednym, konkretnym zadaniem, ale gubią się, gdy muszą syntetyzować dane z wielu rozproszonych źródeł jednocześnie.

    Twój nowy, niekompetentny stażysta

    Raport podsumowuje obecny stan technologii celną metaforą: dzisiejsze AI to nie „doświadczony profesjonalista”, który zabierze Ci pracę, ale „nieogarnięty stażysta”, któremu trzeba patrzeć na ręce, bo myli się w 75% przypadków.

    Czy to oznacza, że możemy spać spokojnie? Nie do końca. Choć wynik 24% wydaje się śmieszny, warto pamiętać o tempie zmian. Rok temu te same modele osiągały w podobnych testach wyniki rzędu 5-10%. Postęp jest więc wykładniczy. Ale na ten moment – w styczniu 2026 roku – Twoja posada w biurze jest bezpieczna. Przynajmniej dopóki nie nauczą robotów obsługi Slacka.

    Portfel w rękach robota. Młodzi dorośli wolą pytać AI o pieniądze niż bankiera

    #APEXAgents #Gemini3Flash #GPT52 #MercorBenchmark #news #pracaBiurowaAI #przyszłośćPracy
  20. 📰 Od Tomasz #Markiewka:

    "Piotr Pacewicz dobrze opisał w OKO dwa największe problemy Rafała Trzaskowskiego.
    Po pierwsze, startuje jako kandydat koalicji rządowej w sytuacji, gdy ten rząd cieszy się słabym poparciem. Jak zauważył Michał Danielewski, oceny rządu i nastroje społeczne przypominają te z czasów kampanii Komorowskiego...
    Po drugie, jego sztab dokonał wątpliwego wyboru o skręcie w prawo - mimo ostrzeżeń, że to ryzykowna taktyka. Pisałem już kilkakrotnie o badaniach na przykładzie kilkunastu krajów, które podważają skuteczność takiego posunięcia.
    Reszta to didaskalia. Spory o debaty, o piwo, o Zandberga - to tylko efekt działania w trybie paniki po wyniku pierwszej tury i próba zagadania tych dwóch podstawowych problemów.
    Trzaskowski nadal może wygrać, bo Nawrocki to fatalny kandydat. Komentatorzy pytają, czemu wyborcy tego nie dostrzegają. Trochę jednak dostrzegają, bo Nawrocki dostał w pierwszej turze znacznie mniej głosów niż Duda.
    Problem polega na tym, że rząd nie podjął żadnej realnej próby utrzymania wielkiego stopnia mobilizacji swoich zwolenników, nie podjął próby przynajmniej zneutralizowania czynników wpływających na poparcie dla prawicy.
    I to jest powtarzająca się historia. Totalna niechęć do zaadresowania systemowych powodów sytuacji politycznej w Polsce (nierówności społeczne, słabe usługi publiczne, dezinformacja, brak telewizji publicznej z prawdziwego zdarzenia), a potem próba zorganizowania pospolitego ruszenia na zasadzie "wszystkie ręce na pokład w obronie demokracji".
    Może się uda tym razem. Ale nawet jeśli, to warto wyciągnąć wnioski z tego, co się dzieje i jak blisko jest prezydentury Nawrockiego."

    #polityka #wybory

  21. 📰 #Markiewka:

    "Jak poszło z tym skręcaniem w prawo? Niezbyt dobrze. #Trzaskowski uzyskał w wyborach wynik znacznie mniejszy niż średnia sondażowa. A najbardziej skorzystała na tym skrajna prawica – #Mentzen i #Braun zdobyli łącznie powyżej 20 proc. głosów.

    I naprawdę nie powinno to nikogo dziwić. Mamy na przykład analizę z 2022 roku, gdzie sprawdzono, czy przejmowanie przez tradycyjne partie polityczne haseł skrajnej prawicy – szczególnie tych antyimigracyjnych – pomaga osłabić ich wpływy. Badacze przeanalizowali ponad 100 wyborów w kilkunastu krajach Europy Zachodniej w latach 1976–2017. Przyjrzeli się nie tylko wynikom wyborów, ale i temu, jak wyborcy przenoszą swoje poparcie między partiami.

    Wnioski są jasne: zamiast osłabiać skrajną prawicę, takie strategie ją wzmacniają. Gdy partie głównego nurtu próbują „przebić” radykałów ich własną retoryką, często tylko uwiarygadniają ich postulaty, utwierdzają wyborców w przekonaniu, że radykałowie od początku mieli rację – a oryginał zawsze jest lepszy niż kopia. W efekcie wielu wyborców przenosi swoje poparcie właśnie do skrajnej prawicy."

    krytykapolityczna.pl/kraj/wybo

    #polityka #wybory

  22. #Gorey #Antiques, #Vintage & #Collectables Fair!
    This Sunday 12th Oct, Amber Springs Hotel, noon-5:30pm.

    🎟️ Admission €3.50 - or just €2.50 when you show this flyer. Under-16s enter free but must be accompanied by a supervising adult.

    #Wexford #Enniscorthy #Arklow #Bunclody #Carnew #Ferns #Courtown #Kilmuckridge

  23. #Gorey #Antiques, #Vintage & #Collectables Fair!
    This Sunday 12th Oct, Amber Springs Hotel, noon-5:30pm.

    🎟️ Admission €3.50 - or just €2.50 when you show this flyer. Under-16s enter free but must be accompanied by a supervising adult.

    #Wexford #Enniscorthy #Arklow #Bunclody #Carnew #Ferns #Courtown #Kilmuckridge

  24. Bieg w 50 minut. Humanoidalny robot producenta smartfonów rozbija ludzki rekord w półmaratonie

    Rynek smartfonów powoli łapie zadyszkę, więc technologiczni giganci szukają nowych wyzwań.

    Chiński producent sprzętu mobilnego, Honor, udowadnia właśnie, że jego inżynierowie potrafią budować nie tylko telefony. Podczas półmaratonu w Pekinie stworzony przez nich humanoidalny robot o nazwie Flash dosłownie zmiażdżył ludzki rekord świata, pokonując dystans w zaledwie 50 minut.

    Wydarzenie zorganizowane w stolicy Chin, w którym ze względów bezpieczeństwa na oddzielnych pasach startowali zarówno ludzie, jak i maszyny, pokazało niesamowite tempo ewolucji w dziedzinie robotyki. Zwycięski robot przebiegł dystans ponad 21 kilometrów (13 mil) w czasie dokładnie 50 minut i 26 sekund.

    MWC 2026. HONOR ogłasza smartfon z wbudowanym gimbalem oraz nowego flagowca

    Dla perspektywy: Flash pobił oficjalny, ludzki rekord świata należący do Jacoba Kiplimo o blisko siedem minut, utrzymując średnie tempo poniżej 4 minut na milę (ok. 2,5 min/km). Co więcej, postęp technologiczny na przestrzeni zaledwie kilkunastu miesięcy jest wręcz astronomiczny – jeszcze w zeszłym roku zwycięski humanoid potrzebował na pokonanie tego samego dystansu niemal trzech godzin.

    Smartfony z nogami, czyli dlaczego Honor?

    Fakt, że całe podium półmaratonu zajęły maszyny zbudowane przez markę Honor (znaną do tej pory z produkcji telefonów i laptopów), wcale nie jest dziełem przypadku. Smartfony i roboty humanoidalne dzielą ze sobą kluczowe DNA sprzętowe: zaawansowane procesory, dziesiątki czujników, kamery oraz systemy zasilania.

    Jak tłumaczą przedstawiciele firmy, ich wieloletnie doświadczenie w sektorze elektroniki użytkowej – szczególnie w obszarach takich jak zarządzanie termiczne (chłodzenie małych układów), projektowanie lekkich konstrukcji oraz niezawodność sprzętowa – stanowi doskonały fundament do stabilizowania ruchu humanoidalnych maszyn. Honor nie ukrywa też swoich ambicji: ich docelowym punktem zainteresowania w dziedzinie robotyki jest masowy rynek konsumencki.

    Nowy wyścig zbrojeń w Dolinie Krzemowej i Shenzhen

    Sukces marki Honor to tylko wycinek znacznie szerszego, globalnego trendu. W swoim najnowszym planie pięcioletnim chiński rząd wprost wskazał rozwój robotów humanoidalnych jako jeden z głównych priorytetów gospodarczych.

    Zachód również nie zasypia gruszek w popiele. Z najnowszych przecieków wynika, że Apple, poszukując nowego „kolejnego wielkiego produktu” po premierze gogli Vision Pro, intensywnie rozwija projekt domowego robota w swoich laboratoriach w Cupertino. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższej dekadzie firmy, które dziś nosimy w kieszeniach, będą próbowały na stałe wejść do naszych salonów – tym razem dosłownie na własnych nogach.

    Roboty uczą się od siebie jak po zmianie smartfona

    #Apple #elektronikaKonsumencka #Honor #rekordświata #robotHumanoidalny #robotyka #smartfony #sztucznaInteligencja #technologie
  25. @chlopmarcin To prawda. O takim ryzyku wspomina dokumentacja #UASG .

    Ryzyko to jest ograniczane przez podnoszenie świadomości użytkowników, a także poprzez odpowiednie polityki / praktyki abonentów domen. W zabezpieczenia antyphishingowe wyposażone są współcześnie przeglądarki a także systemy pocztowe (np. SPF, DKIM, DMARC). Spam filtrowany jest coraz skuteczniej.

    Korzystanie z domen międzynarodowych jest od kilkunastu lat możliwe i uregulowane. Rozwiązania są w obrocie od kilkunastu lat ( #punycode ). Nie są na razie powszechniej wykorzystywane. Paradoksem jest, że więcej o nich wiedzą i niecnie próbują wykorzystywać scammerzy niż normalni użytkownicy. Stąd potrzeba upowszechnienia wiedzy na ten temat.

    Większym wyzwaniem pozostaje email, bo wymaga to dostosowania wszystkich elementów systemu. Prace trwają, ale wolno. Stąd działanie UASG.

    IMHO korzyści z #UniversalAcceptance są wielkie dla miliardów użytkowników i warte zastosowania dla ich wygody, a nie tylko ze względu na szacunek dla wielojęzyczności.

    Czas płynie, Internetowi stuknęła już pięćdziesiona a gżegżółka.źdźbło@przykład.poczta nadal nie może doczekać się emaila. ;)

  26. Piekło zamarzło...

    Ale przed Kirsty Coventry masa pracy, nie tylko w sprawach wymienionych w artykule. Pytanie, czy to leży w jej (i być może jej mocodawców, o ile tacy są) interesie, ale byłoby pięknie, gdyby dążyła do powrotu Igrzysk Olimpijskich do korzeni – żeby stały się rzeczywistym świętem Sportu, świętem młodzieży całego świata, bez komercji, bezsensownego marnowania zasobów i niszczenia środowiska, bez korupcji i niedozwolonego dopingu, bez zadęcia i rozdęcia, bez "gwiazd" sportu zawodowego, bez dyskryminacji... Tak, wiem, idealista ze mnie i się rozmarzyłem, ale od dobrych kilkunastu lat bojkotuję igrzyska olimpijskie (powody wymieniłem właśnie), bo się po prostu nie da...

    Zatem trzymam kciuki za pierwszą damę światowego olimpizmu.

    wyborcza.pl/7,154903,31786652,

    #olimpiada #mkol