home.social

#domtymczasowy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #domtymczasowy, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Ten bohater właśnie stoczył bój z panią kardiolog, mimo swej niedyspozycji wywołanej podstępnie podanymi w przysmaku lekami uspokajającymi 😆 Ale ostatecznie wszyscy przeżyli, echo serca wyszło dobrze i mamy zielone światło do badania RTG w narkozie.
    #Katowice #koty #cats #catsofmastodon #domtymczasowy

  2. Wróciliśmy z urlopu, po licznych przygodach i życiowych decyzjach 💍 i w ciągu kilku dni trafiła do nas aż 4 skrzydlatych przyjaciół 😅

    Grzywcio został przez nas zgarnięty brawurowo z pobocza autostrady. Nie dawałam mu za wielkich szans, codziennie biłam się z myślą o eutanazji. Ale dzięki kroplówkom, lekom i jego wyjątkowej woli życia dalej walczymy. Wstępna diagnoza to połamana miednica, dlatego musi siedzieć w rehabilitacyjnym hamaczku. Jutro potwierdzimy to RTG.

    Kolejny grzywacz, zwany roboczo Małolatem nr 2, to ofiara ostatnich gradobić. Podejrzewamy też rzesistka, ale potwierdzimy to jutro. Jest dziki i waleczny jak każdy przedstawiciel swojego gatunku, ale ma pecha, bo nie je sam i musi znosić hańbę dokarmiania sondą.

    Małolat nr 1 to już standardowy miejski gołąb, miły, uroczy i piszczący jak opętany. Też z rzęsistkiem i do karmienia.

    Za to Tofu to dumny przedstawiciel gołębi pocztowych i ofiara sadystycznego "sportu" zwanego lotami. Wycieńczony I chory wylądował na czyimś balkonie. Miał zaburzenia równowagi i podejrzenie zatrucia metalami. Ma problem z nerkami. Dzięki leczeniu dziś po raz pierwszy zaczął jeść ziarna i czyścić piórka. Hodowca spod Opola oczywiście ptakiem zainteresowany nie jest, dla niego to już odpad. To też jeszcze dzieciak, rocznik 2026.

    Na leczenie wszystkich ptaków wydaliśmy już kilkaset złotych, będę jak zawsze wrzucać rachunki. Jeśli chcecie nam pomóc zapraszam do zrzutki: zrzutka.pl/4eecjy

    #domtymczasowy #pigeons #golebie #pomoc #animals #zwierzeta

  3. Dużo się ostatnio dzieje, ale spieszymy z aktualizacją stanu zdrowia naszych ukraińskich śliczności i pozostałych kotów. Nestor dobrze reaguje na leki przeciwbólowe, poprawił się też jego chód. Ostatnio testowo podaliśmy mu środki uspokajające (testujemy przed planowanym echem serca) i zadziałały na tyle dobrze, że udało się przemyć mu oko, obciąć pazury i ogolić sierść i nikt przy tym nie zginął 😆 ogólnie nie polecamy golenia kotów, niestety Nestor nie daje się wyczesywać ani umyć i jest w jego przypadku jedyne rozwiązanie.

    Pampuszkowi po podaniu sterydu i zestawu kropli udało się znowu doprowadzić oko do porządku, ale wiemy już, że krople musi dostawać dożywotnio.
    Pan Kot ma wprowadzony nowy lek z powodu braku przebierania na wadze, mimo apetytu. Miał robione badania pod kątem tarczycy i póki co wyniki są ok.
    Wrzucam jak zawsze rachunki z ostatniego miesiąca.

    Gdybyście chcieli nam pomóc wrzucam link do zbiórki: zrzutka.pl/4eecjy

    #cats #koty #castOfMastodon #domTymczasowy #Katowice

  4. Takie maleństwo mamy aktualnie pod opieką 😊 Młodziutka sierpówka została znaleziona na jezdni w Tychach, dziobana przez stado wron. Na szczęście nie ma większych obrażeń. Wymaga tylko dokarmiania.
    #pigeons #golebie #ptaki #birds #domTymczasowy #Katowice

  5. Spokojne poranki w domu tymczasowym. Nie no, żartuje 😅 trzeba było podać leki, jechać do Piekar z golebiem na wizytę i potem na szybko z Maksymilianem do lecznicy, bo ma ucho spuchnięte jak balon. W międzyczasie trzeba dokupić karmę gastro, wykupić receptę na kroplówki i umówić wizytę u dermatologa. Miłego dnia ☺️

    #cats #catsOfMastodn #koty #Katowice #domTymczasowy #poranki #mornings

  6. Przedstawiamy Wam w końcu oficjalnie Nestora, naszego drugiego podopiecznego z Ukrainy. Nie znamy jego dokładnego wieku ani historii. Na pewno jest starszym kotem.

    Ma lekki niedowład tylnych łapek, prawdopodobnie po postrzale. Nie przeszkadza mu to jednak wchodzić na szafki i parapet. Jest kotem, który zdecydowanie wie czego chce (w większości przypadków są to saszety) i wytrwale do tego dąży (stojąc i skrzecząc pod drzwiami). Również głośno wyraża swoją dezaprobatę przy zabiegach pielęgnacyjnych. Nie ma żadnego problemu z innymi kotami i psami. Chętnie przychodzi na głaskanie, ale oczywiście na swoich warunkach.
    Jest to kot dla koneserów gatunku, którzy nie tylko zakochają się w jego urodzie, ale również będą w stanie zapewnić mu w razie czego dobrą opiekę weterynaryjną. Póki co nie ma większych problemów zdrowotnych, wyniki krwi są w porządku. Jednak, ze względu na koszty, nie miał dokładnej diagnostyki, a myślę, że np wizyta u neurologa byłaby wskazana. Marzy nam się znalezienie mu domu, ale nie wiem czy taki kot ma na to szanse.
    #cats #catsOfMastodon #domtymczasowy #adopcja #koty #Katowice

  7. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  8. Ostatnio dużo się mówi o patoschroniskach, fundacjach, wiecznych zbiórkach i wyłudzaniu pieniędzy na zwierzęta jako alternatywy do uczciwej pracy na etacie. My nie prowadzimy wielu zbiórek. Mamy jedną główną i czasem okazyjne na leczenie konkretnego zwierzaka. Są to zbiórki głównie na opiekę weterynaryjną, której koszty są naprawdę ogromne. A chcemy zapewnić naszym podopiecznym najlepszych specjalistów. Z wpłat udaje się pokryć 10, może 20 % tych kosztów. Resztę płacimy sami. Tak samo jak z prywatnych pieniędzy kupujemy karmy, żwirki, leki itp.

    Zebrałam rachunki za samych weterynarzy, tylko z marca i kwietnia. Wyszło ponad 3 tysiące zł. Były to m.in. badania echa serca i krwi Maksymiliana po jego zapaści i odratowaniu go cudem (prawdopodobnie uczulił się na lek usypiający, który miał podawany do rtg), jego kolejna kontrola ortopedyczna i zdjęcie rtg, liczne wizyty okulistyczne dla Manula, kontynuacja leczenia Pana Kota, rozpoczęcie leczenia Mrocznej Pani oraz leczenie i amputacja łapki Krokusa.

    Szczerze mówiąc nie dajemy już rady. Musimy wybierać czyje leczenie jest ważniejsze i pilniejsze. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia.
    Poza wpłatami na zrzutkę, możecie nam też pomóc przekazując 1,5%.
    Chętnie napiszemy też jakie dary rzeczowe typu karmy, leki i inne przyjmiemy.
    Link do zrzutki: zrzutka.pl/4eecjy

    #domTymczasowy #saveAnimals #Katowice

  9. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  10. Z radością ogłaszamy, że po prawie półrocznej walce o sprawność łapki, wygraliśmy!
    Ten kawaler parę miesięcy temu skoczył tak pechowo, że zerwał sobie więzadła w tylnej łapce. Przeszedł operację u wspaniałego chirurga (możemy polecić), miał przeciętą i umocowaną w innym położeniu za pomocą płytki i śrub kość.

    Rehabilitacja była długa ze względu na wiek kawalera (12 lat), oraz choroby towarzyszące (tarczyca i alergia).
    Dalej musi brać suplementy i brykać ostrożnie, ale po wczorajszym RTG w końcu dostaliśmy informację, że to koniec wizyt w lecznicy. Koszty wyniosły koło 8 tysięcy złotych, ale najważniejsze, że Maksymilian odzyskał sprawność.

    #dogs #dogsofMastodon #domTymczasowy #Katowice #amstaf

  11. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  12. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  13. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  14. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  15. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  16. Manul vel Pampuszek jest już po wizycie u okulisty. Z powodu wirusa ma zniszczoną rogówkę w lewym oku i póki co walczymy by uniknąć operacji.

    Ma Calicivirusa, Herpesvirusa i FIV. Koszty jego diagnostyki i leczenia już przekroczyły tysiąc złotych.
    W komentarzu wrzucamy wypisy z wizyty.

    Przypominamy też, że możecie wesprzeć nas przez zrzutkę:
    zrzutka.pl/4eecjy

    #Katowice #cats #catsOfMastodon #fedihelp #domTymczasowy

  17. #Introduction Katowicki Dom Tymczasowy stawia pierwsze kroki na Fedi!

    Katowicki Dom Tymczasowy powstał w 2013 roku.
    Początkowo w małej kawalerce z piecem kaflowym, na którym uwielbiały leżeć koty. Zaczęły pojawiać się kolejne zwierzęta - gryzonie wyciągane po testach z laboratoriów, psy znajdowane na festiwalach i podrzucane na podwórko naszej kamienicy, kociaki rodzące się w bramach i piwnicach w centrum Katowic.

    Po roku kawalerka przestała wystarczać i razem z prawie 20 kotami, 4 psami, szynszylami, świnkami morskimi, szczurami i królikami przenieśliśmy się do własnego mieszkania.
    Mieszkania, które od samego początku było dla zwierząt, przystosowane do ich potrzeb i służące ich ratowaniu.

    Tak jest do dzisiaj, chociaż zakres naszego działania przez lata nieco się zmienił. Wiele kotów zostało z nami dożywotnio, ze względu na problemy zdrowotne, wiek lub trudny charakter.

    Zamiast gryzoni zaczęliśmy leczyć gołębie, równie nielubiane co szczury. Wiele z nich udaje się wypuścić na wolność, innym szukamy dożywotnich wolier. Nasze koty potrzebują coraz więcej opieki i leczenia, większość z nich ma ponad 10 lat.

    Aktualnie przebywa u nas 8 kotów, 2 psy oraz gołębie, w ciągle zmieniającej się liczbie. Ostatnio pomogliśmy dwóm kotom z Ukrainy i musimy zapewnić im wizyty u weterynarzy specjalistów i pełną diagnostykę ze wzgledu na niedowład tylnych łapek, prawdopodobnie po postrzale, i uszkodzenie rogówki. Jeden z psów ostatnio przeszedł skomplikowaną operacje w związku z zerwanym więzadłem, drugi pies choruje na padaczkę. Dwa koty mają niewydolność trzustki, dwa są nosicielami wirusa FIV obniżającego odporność, jeden do tego nie ma oka.

    #dogsofMastodon #catsofmastodon #dogs #cats #Katowice #domTymczasowy

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.