home.social

#pigeonsofmastodon — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #pigeonsofmastodon, aggregated by home.social.

  1. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  2. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  3. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  4. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  5. Krokus był wczoraj na kontroli.
    Dzięki Waszym wpłatom na zrzutkę udało się ją w całości opłacić i kupić leki. Dziękujemy ❤️
    Wprowadzamy antybiotyk, ponowne odrobaczenie, dezynfekację klatki i kolejna kontrola za dwa tygodnie.

    #pigeons #pigeonsOFMastodon #golebie #Katowice #domTymczasowy

  6. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  7. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  8. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  9. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  10. Pamiętacie Krokusa, naszego bohatera z autostrady?

    Niestety dalej zmagamy się z kłopotami ze zdrowiem. Na ostatniej wizycie wyszła drożdżyca wola, dlatego ptaszek ma problemy z jedzeniem. Czekamy jeszcze na wyniki kału i krwi z laboratorium.
    Za ostatnią wizytę zapłaciliśmy 400 zł. Wrzucam zrzutkę a Krokusa gdybyście chcieli pomóc:
    zrzutka.pl/ujf3j5 ❤️
    W komentarzu wrzucam opis wizyty.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #Katowice

  11. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  12. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  13. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  14. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  15. Wczoraj był dzień gołębia.
    Obchodziliśmy go jak zazwyczaj, w lecznicach. Czekając w kolejce opisałam Wam historie naszych ostatnich skrzydlatych podopiecznych.

    Przedwczoraj wieczorem trafił do nas Tofik, młody gołąb z mocnym rzęsistkiem, znaleziony na Muchowcu. Całe jego gardło pokrywają żółte guzy, do tego ma krwotoczne zapalenie układu pokarmowego. Jest w bardzo złym stanie, ale po porannej wizycie w lecznicy jeszcze dajemy mu szansę i walczymy.

    Gołąb, z którym wczoraj czekałam na kontrolę, to Kleo, której historię już Wam opisywałam (ta którą goniłam spod auta). Wypadnieta kloaka powodowała silne krwawienie i ptak nie przeżyłby bez pomocy. Dziś ma zdejmowane szwy i mamy nadzieję, że za jakiś czas wróci na wolność.

    Przedwczoraj byliśmy tez na interwencji na znajomym osiedlu. Administracja chce zamknąć kolejny strych twierdząc, że nie ma tam piskląt. Na strychu zastaliśmy kilkanaście dorosłych ptaków, 8 piskląt w różnym wieku, od prawie dorosłych do dopiero co wyklutych oraz kilkanaście młodych martwych. Podejrzewamy, że okienka były przez pewien czas zamknięte i ptaki umarły z głodu. Teraz, póki co, udało nam się tego uniknąć. Mamy dokumentację, administracja została powiadomiona, że monitorujemy sytuację i nie mają prawa zamykać okien i usuwać gniazd. Przy okazji sprawdziliśmy też zasłonięty siatką klimatyzator, upewniając się, że przebywający tam ptak nie jest uwięziony.

    Tak więc obchody Dnia Gołębia zaliczone! Padam z nóg. Najważniejsze, że Tofik żyje. Może jednak stanie się cud...

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #golebie #mutualaid #zwierzeta #pomoc

  16. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  17. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  18. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  19. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  20. Po niezbyt przespanej nocy (jeden kot chciał wyjść z klatki, gdzie został zamknięty, bo musiał być na czczo, a drugi chciał do niej wejść, bo tam zawsze dostaje karmę) wstaję i zaczynam poranny obchód.
    Młody gołąb z rzęsistkiem przywieziony wczoraj wieczorem żyje, to najważniejsze. Kroplówka i leki zadziałały. Podaję kolejne, karmię go sondą, podobnie jak Krokusa, który od kilku dni też nie dojada. Podaję leki kotom, psom, idę z nimi na poranny spacer. Zakrapiam oko Manulowi, pakuję Mroczną Panią do transportera i jedziemy do lecznicy.

    Na godzinnej wizycie ma pobieraną krew, robione usg i ustalane leczenie. Ma 14 lat i zapalenie okrężnicy. Płacimy 737 zł.
    Ledwo weszłam do domu dostaję wiadomość - w okolicy Spodka jest mocno krwawiący gołąb, schował się pod autem, ciężko go złapać. Piszę na gołębiej grupie, może akurat ktoś ma czas. Niestety nikogo nie ma w okolicy, a sprawa jest pilna, bo auto może odjechać i potrącić ptaka. Co zrobić, wsiadam w auto i jadę, uzbrojona w kijek, koc i ziarna. Faktycznie, gołąb dalej tam jest. Niestety podlatuje i ucieka.

    Po kilkunastu minutach udaje się zapędzić go w zaułek i złapać. Ma ranę pod ogonem, mocno krwawi. Pewnie po ataku drapieżnika. Wracam do domu, podaję mu środki przeciwbólowe i szukam jaki ptasi weterynarz ma dyżur, bo ranę trzeba zszyć. Znajduję w Zabrzu, więc znowu w trasę. Korzystam z okazji, że obok jest apteka i idę kupić kroplówki dla Pana Kota i nowe leki dla Mrocznej Pani oraz zapas strzykawek. Płacę 144 zł.
    Po powrocie zerkam na zrzutkę. Jest do wypłaty 300 zł. Dzięki temu mogę zamówić karmę weterynaryjną, suchą i mokrą.

    Zaczynam wieczorny obchód, karmienie, podawanie leków, kroplówki. Sprzątam 4 klatki gołębi i dwie dla kotów.
    Planuję na jutro przycięcie i pielęgnację sierści dwóch kotów i psa, szukanie fundacji z wolierą dla młodego gołębia oraz wycieczkę po krople na kleszcze oraz suplementy na stawy. Jest 22, ciekawe co przyniesie jutro.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #golebie
    #cats #catsOfMastodon #koty #Katowice #weterynarz #domTymczasowy

  21. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  22. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  23. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  24. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  25. Krokus jest już po zabiegu! Zniósł go bardzo dobrze. Apetyt mu dopisuje. Oko ładnie się goi, w sobotę zaczniemy podawać odrobaczenie, bo wyszło sporo pasożytów w badaniu kału.
    W poniedziałek jedziemy na kontrolę.

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #ptaki #golebie #pomoc #domTymczasowy #animalRights

  26. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  27. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  28. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  29. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  30. Krokus czuje się lepiej! Oczywiście rokowania są bardzo ostrożne, dalej nie je sam, jest mocno odwodniony, ale dzisiaj zaczął sobie czyścić piórka 🥹

    Jesteśmy po wizycie w lecznicy. Złamanie jest stare, kość jest martwa i nie ma szans na zrośnięcie. Czeka nas amputacja, wstępnie w środę jeśli jego stan się polepszy. Z okiem jest lepiej, krwiak powoli schodzi. Na RTG nie wyszły żadne dodatkowe urazy, za to w wymazie pojawił się rzęsistek.

    Skoro złamanie jest stare to raczej nie powstało na autostradzie. Może właśnie ono było powodem porzucenia ptaka? Tego póki co nie wiemy.

    Dzisiejsza wizyta kosztowała 250 zł, przewidywany koszt operacji to 400 zł. Kupiliśmy jeszcze Nutribird do karmienia za 60 zł i aktualnie na zrzutce mamy jeszcze niecałe 200 zł. Więc połowę na operację. Jeśli ktoś jeszcze chce pomóc to wrzucam link: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #pigeonsOfMastodon #mutualaid #animals #saveAnimals #domTymczasowy #golebie

  31. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  32. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  33. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  34. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  35. CW: Zdjęcia rannego zwierzęcia

    Wiecie jak wygląda ofiara hodowcy gołębi? Właśnie tak ⬇️ Poznajcie Krokusa.

    Wczoraj jadąc autostradą A1, na wysokości Gliwic, zauważyliśmy na pasie awaryjnym gołębia. Zjechaliśmy pierwszym możliwym zjazdem i wróciliśmy w tamto miejscem. Był żywy, ale prawie wcale się nie ruszał. Z oka sączyła się krew. Zauważyliśmy metalową obrączkę z informacjami o ptaku, nie było jednak drugiej, z danymi hodowcy.

    W domu z przerażeniem odkryliśmy, że ptak ma związane pióra w lewym skrzydle taśmą izolacyjną by uniemożliwić mu latanie. Nie ma innej opcji jak mógłby się dostać między 6 pasów ruchu a barierę dźwiękoszczelną jak tylko wyrzucenie z auta. Wskakują też na to obrażenia. Oprócz uszkodzenia oka ma też otwarte złamanie łapki (bym może to "wypadek" przy okazji ściągania obrączki ze swoimi danymi).

    Pierwszy raz spotykam się z tak wymyślnym sposobem pozbycia się ptaka (choć wiem od innych wolontariuszy, że mieli już takie przypadki). Nie dziwią mnie już teksty o ukręceniu głowy kiedy ktoś dzwoni do hodowcy, że znalazł jego ptaka. Jednak to? Serio porzucić ptaka pod kołami setek aut by konał w męczarniach?

    Krokus jest w stanie ciężkim. Podajemy kroplówki i środki przeciwbólowe, ale nie wiemy czy nie ma też obrażeń wewnętrznych. Póki co walczymy.

    Jeśli chcecie nam pomóc to założyliśmy zrzutkę na Krokusa. Potrzebujemy dla niego leków, specjalnej karmy Nutri Bird, podkładów i przede wszystkim na dalsze badania i wizyty w lecznicy.

    Link do zrzutki: zrzutka.pl/ujf3j5

    #pigeons #golebie #pigeonsOfMastodon #domTymczasowy #fediHelp #pomoc

  36. today we received in the mail a portrait of estelle violet rainfeathers painted by @maggietokudahall on bluesky.

    #pigeon #pigeonsofmastodon #bird #birdsofmastodon #art #painting

  37. Caught neighbours peeping through our window. Advice needed.

    P.S. I love them.

    #pigeonsofmastodon #pigeons

  38. we have been here for a whole month and theo just decided today that the front window is a nice place to sit and watch the world outside.

    #theothunderwings #theothepigeon #pigeon #bird #pigeonsofmastodon #birdsofmastodon