home.social

#mentzen — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #mentzen, aggregated by home.social.

  1. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Urok chłopskiego rozumu

    Obserwując rosnącą popularność ugrupowań populistycznych i radykalnych – szczególnie wśród młodzieży, choć przecież nie tylko – warto zwrócić uwagę na pewne wspólne mechanizmy, które łączą zarówno liderów tej sceny, jak i ich zachodnich odpowiedników. Warto także zauważyć całe szeregi prawicujących pracowników mediów, pełniących funkcję internetowych komentatorów. Skrótowo ich strategię można scharakteryzować jako skrajny redukcjonizm, a więc sprowadzanie skomplikowanych i wielowymiarowych problemów do pojedynczych haseł i łatwych do przyswojenia sloganów.

    Koniec bezpiecznej izolacji od nastrojów ludu

    Cóż nowego powiecie? Polityka przecież funkcjonuje tak od zawsze. To jednak tylko pozorna prawda. Republikański system rządów i demokracja przedstawicielska z wyborami odbywającymi się periodycznie przez długi czas stanowiły dość bezpieczną izolację od ulotnych kaprysów ludu i zmiennych nastrojów. Do czasu.

    Pierwszy wyłom zaczęły robić sondaże, trwale sprzęgając zachowania polityków z doraźną i niedokładną miarą społecznego poparcia. Prawdziwy cios wyprowadziły jednak media społecznościowe, ze szczególnym uwzględnieniem platform stawiających na skrajną skrótowość. W ciągłej konkurencji o uwagę algorytmów wygrywa ten, kto wygeneruje najbardziej angażującą i kontrowersyjną treść.

    Syndrom „wujka z wesela”

    Trzeba przyznać, że specyficzną formułą, jaką często przyjmuje zwłaszcza postkorwinowska prawica, jest coś, co można by nazwać logiką „wujka z wesela” lub po prostu „chłopskim rozumem”. Mamy tu do czynienia ze szczególnym podejściem, które każdy problem ma spłaszczyć (np. twierdzeniem, że imigranci nie wnoszą nic pozytywnego do kraju), skupić na pojedynczej sprawie (dostęp imigrantów do opieki zdrowotnej), uczynić wyraźne rozróżnienie między dobrymi a złymi (rodak kontra obcy) i na koniec opatrzyć etykietą.

    W ten sposób tworzy się specyficzną logikę, która – co istotne – w początkowym punkcie wyjścia bywa podparta jakimś jednostkowym faktem. Kiedy mowa o przestępczości imigrantów, unika się statystyk, a koncentruje na jednym głośnym morderstwie. Gdy mowa o zarobkowaniu, wspomina się o tych, którzy żebrzą na ulicach, a nie o tych, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

    Algorytmy karmią nasze bańki

    To wszystko pięknie zamyka się w kilkuminutowym filmiku z mnóstwem retorycznych pytań. Taki przekaz ma niesamowitą zdolność wgryzania się w ludzkie umysły. Większość odbiorców nie będzie się zastanawiać, jak funkcjonuje państwo, ale z radością zareaguje na sugestię, że podatków zasadniczo mogłoby nie być. Edukację czy opiekę zdrowotną? Jakoś sami sobie zorganizujemy. Emerytury? Przecież po latach ciężkiej pracy należy się odpoczynek. A to, że po 30 latach pracy mamy do czynienia z kolejnymi 30 latami życia na emeryturze, czego żaden system nie udźwignie, wykracza już poza ramy „chłopskiego rozumu”.

    Ów „chłopski rozum” zawsze rezonuje z wieloma efektami psychologicznymi i socjologicznymi, znakomicie wspomaganymi przez algorytmy sieci społecznościowych. Nasze zestawy prostych prawd nie znoszą przecież konfrontacji z faktami. Szukamy więc tylko tych informacji, które wzmacniają nasze przekonania (zjawisko tzw. komory echowej) i odrzucamy te, które są z nimi sprzeczne. W ten sposób tworzymy własną bańkę. Stajemy się elektoratem idealnym – tym bardziej, że w świecie odizolowanych baniek większą rolę odgrywa osobisty autorytet ulubionego trybuna ludowego niż jakiekolwiek zweryfikowane źródło informacji.

    Jak grać, gdy reguły są złe?

    Co robić i jak żyć? Systemowo i na dłuższą metę media społecznościowe trzeba ucywilizować, a przynajmniej ograniczyć ich destrukcyjny wpływ. Pierwsze kroki w postaci powolnego ograniczania dostępu dzieciom do smartfonów są już czynione (choć zdecydowanie zbyt wolno).

    Na krótką metę trzeba jednak grać w tę grę, która toczy się tu i teraz. Odpowiadać własnym, mądrym redukcjonizmem. Niestety żyjemy w czasach, kiedy komunikat dłuższy niż trzy zdania bywa dla masowego elektoratu nieprzyswajalny. Tak, to zjawisko negatywne. Ale rolą kapitana nie jest obrażanie się na stan morza. Jego zadaniem jest odpowiednie ustawienie żagla.

    #Braun #emigracja #internet #Mentzen #populizm #wybory
  2. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Urok chłopskiego rozumu

    Obserwując rosnącą popularność ugrupowań populistycznych i radykalnych – szczególnie wśród młodzieży, choć przecież nie tylko – warto zwrócić uwagę na pewne wspólne mechanizmy, które łączą zarówno liderów tej sceny, jak i ich zachodnich odpowiedników. Warto także zauważyć całe szeregi prawicujących pracowników mediów, pełniących funkcję internetowych komentatorów. Skrótowo ich strategię można scharakteryzować jako skrajny redukcjonizm, a więc sprowadzanie skomplikowanych i wielowymiarowych problemów do pojedynczych haseł i łatwych do przyswojenia sloganów.

    Koniec bezpiecznej izolacji od nastrojów ludu

    Cóż nowego powiecie? Polityka przecież funkcjonuje tak od zawsze. To jednak tylko pozorna prawda. Republikański system rządów i demokracja przedstawicielska z wyborami odbywającymi się periodycznie przez długi czas stanowiły dość bezpieczną izolację od ulotnych kaprysów ludu i zmiennych nastrojów. Do czasu.

    Pierwszy wyłom zaczęły robić sondaże, trwale sprzęgając zachowania polityków z doraźną i niedokładną miarą społecznego poparcia. Prawdziwy cios wyprowadziły jednak media społecznościowe, ze szczególnym uwzględnieniem platform stawiających na skrajną skrótowość. W ciągłej konkurencji o uwagę algorytmów wygrywa ten, kto wygeneruje najbardziej angażującą i kontrowersyjną treść.

    Syndrom „wujka z wesela”

    Trzeba przyznać, że specyficzną formułą, jaką często przyjmuje zwłaszcza postkorwinowska prawica, jest coś, co można by nazwać logiką „wujka z wesela” lub po prostu „chłopskim rozumem”. Mamy tu do czynienia ze szczególnym podejściem, które każdy problem ma spłaszczyć (np. twierdzeniem, że imigranci nie wnoszą nic pozytywnego do kraju), skupić na pojedynczej sprawie (dostęp imigrantów do opieki zdrowotnej), uczynić wyraźne rozróżnienie między dobrymi a złymi (rodak kontra obcy) i na koniec opatrzyć etykietą.

    W ten sposób tworzy się specyficzną logikę, która – co istotne – w początkowym punkcie wyjścia bywa podparta jakimś jednostkowym faktem. Kiedy mowa o przestępczości imigrantów, unika się statystyk, a koncentruje na jednym głośnym morderstwie. Gdy mowa o zarobkowaniu, wspomina się o tych, którzy żebrzą na ulicach, a nie o tych, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

    Algorytmy karmią nasze bańki

    To wszystko pięknie zamyka się w kilkuminutowym filmiku z mnóstwem retorycznych pytań. Taki przekaz ma niesamowitą zdolność wgryzania się w ludzkie umysły. Większość odbiorców nie będzie się zastanawiać, jak funkcjonuje państwo, ale z radością zareaguje na sugestię, że podatków zasadniczo mogłoby nie być. Edukację czy opiekę zdrowotną? Jakoś sami sobie zorganizujemy. Emerytury? Przecież po latach ciężkiej pracy należy się odpoczynek. A to, że po 30 latach pracy mamy do czynienia z kolejnymi 30 latami życia na emeryturze, czego żaden system nie udźwignie, wykracza już poza ramy „chłopskiego rozumu”.

    Ów „chłopski rozum” zawsze rezonuje z wieloma efektami psychologicznymi i socjologicznymi, znakomicie wspomaganymi przez algorytmy sieci społecznościowych. Nasze zestawy prostych prawd nie znoszą przecież konfrontacji z faktami. Szukamy więc tylko tych informacji, które wzmacniają nasze przekonania (zjawisko tzw. komory echowej) i odrzucamy te, które są z nimi sprzeczne. W ten sposób tworzymy własną bańkę. Stajemy się elektoratem idealnym – tym bardziej, że w świecie odizolowanych baniek większą rolę odgrywa osobisty autorytet ulubionego trybuna ludowego niż jakiekolwiek zweryfikowane źródło informacji.

    Jak grać, gdy reguły są złe?

    Co robić i jak żyć? Systemowo i na dłuższą metę media społecznościowe trzeba ucywilizować, a przynajmniej ograniczyć ich destrukcyjny wpływ. Pierwsze kroki w postaci powolnego ograniczania dostępu dzieciom do smartfonów są już czynione (choć zdecydowanie zbyt wolno).

    Na krótką metę trzeba jednak grać w tę grę, która toczy się tu i teraz. Odpowiadać własnym, mądrym redukcjonizmem. Niestety żyjemy w czasach, kiedy komunikat dłuższy niż trzy zdania bywa dla masowego elektoratu nieprzyswajalny. Tak, to zjawisko negatywne. Ale rolą kapitana nie jest obrażanie się na stan morza. Jego zadaniem jest odpowiednie ustawienie żagla.

    #Braun #emigracja #internet #Mentzen #populizm #wybory
  3. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Urok chłopskiego rozumu

    Obserwując rosnącą popularność ugrupowań populistycznych i radykalnych – szczególnie wśród młodzieży, choć przecież nie tylko – warto zwrócić uwagę na pewne wspólne mechanizmy, które łączą zarówno liderów tej sceny, jak i ich zachodnich odpowiedników. Warto także zauważyć całe szeregi prawicujących pracowników mediów, pełniących funkcję internetowych komentatorów. Skrótowo ich strategię można scharakteryzować jako skrajny redukcjonizm, a więc sprowadzanie skomplikowanych i wielowymiarowych problemów do pojedynczych haseł i łatwych do przyswojenia sloganów.

    Koniec bezpiecznej izolacji od nastrojów ludu

    Cóż nowego powiecie? Polityka przecież funkcjonuje tak od zawsze. To jednak tylko pozorna prawda. Republikański system rządów i demokracja przedstawicielska z wyborami odbywającymi się periodycznie przez długi czas stanowiły dość bezpieczną izolację od ulotnych kaprysów ludu i zmiennych nastrojów. Do czasu.

    Pierwszy wyłom zaczęły robić sondaże, trwale sprzęgając zachowania polityków z doraźną i niedokładną miarą społecznego poparcia. Prawdziwy cios wyprowadziły jednak media społecznościowe, ze szczególnym uwzględnieniem platform stawiających na skrajną skrótowość. W ciągłej konkurencji o uwagę algorytmów wygrywa ten, kto wygeneruje najbardziej angażującą i kontrowersyjną treść.

    Syndrom „wujka z wesela”

    Trzeba przyznać, że specyficzną formułą, jaką często przyjmuje zwłaszcza postkorwinowska prawica, jest coś, co można by nazwać logiką „wujka z wesela” lub po prostu „chłopskim rozumem”. Mamy tu do czynienia ze szczególnym podejściem, które każdy problem ma spłaszczyć (np. twierdzeniem, że imigranci nie wnoszą nic pozytywnego do kraju), skupić na pojedynczej sprawie (dostęp imigrantów do opieki zdrowotnej), uczynić wyraźne rozróżnienie między dobrymi a złymi (rodak kontra obcy) i na koniec opatrzyć etykietą.

    W ten sposób tworzy się specyficzną logikę, która – co istotne – w początkowym punkcie wyjścia bywa podparta jakimś jednostkowym faktem. Kiedy mowa o przestępczości imigrantów, unika się statystyk, a koncentruje na jednym głośnym morderstwie. Gdy mowa o zarobkowaniu, wspomina się o tych, którzy żebrzą na ulicach, a nie o tych, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

    Algorytmy karmią nasze bańki

    To wszystko pięknie zamyka się w kilkuminutowym filmiku z mnóstwem retorycznych pytań. Taki przekaz ma niesamowitą zdolność wgryzania się w ludzkie umysły. Większość odbiorców nie będzie się zastanawiać, jak funkcjonuje państwo, ale z radością zareaguje na sugestię, że podatków zasadniczo mogłoby nie być. Edukację czy opiekę zdrowotną? Jakoś sami sobie zorganizujemy. Emerytury? Przecież po latach ciężkiej pracy należy się odpoczynek. A to, że po 30 latach pracy mamy do czynienia z kolejnymi 30 latami życia na emeryturze, czego żaden system nie udźwignie, wykracza już poza ramy „chłopskiego rozumu”.

    Ów „chłopski rozum” zawsze rezonuje z wieloma efektami psychologicznymi i socjologicznymi, znakomicie wspomaganymi przez algorytmy sieci społecznościowych. Nasze zestawy prostych prawd nie znoszą przecież konfrontacji z faktami. Szukamy więc tylko tych informacji, które wzmacniają nasze przekonania (zjawisko tzw. komory echowej) i odrzucamy te, które są z nimi sprzeczne. W ten sposób tworzymy własną bańkę. Stajemy się elektoratem idealnym – tym bardziej, że w świecie odizolowanych baniek większą rolę odgrywa osobisty autorytet ulubionego trybuna ludowego niż jakiekolwiek zweryfikowane źródło informacji.

    Jak grać, gdy reguły są złe?

    Co robić i jak żyć? Systemowo i na dłuższą metę media społecznościowe trzeba ucywilizować, a przynajmniej ograniczyć ich destrukcyjny wpływ. Pierwsze kroki w postaci powolnego ograniczania dostępu dzieciom do smartfonów są już czynione (choć zdecydowanie zbyt wolno).

    Na krótką metę trzeba jednak grać w tę grę, która toczy się tu i teraz. Odpowiadać własnym, mądrym redukcjonizmem. Niestety żyjemy w czasach, kiedy komunikat dłuższy niż trzy zdania bywa dla masowego elektoratu nieprzyswajalny. Tak, to zjawisko negatywne. Ale rolą kapitana nie jest obrażanie się na stan morza. Jego zadaniem jest odpowiednie ustawienie żagla.

    #Braun #emigracja #internet #Mentzen #populizm #wybory
  4. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Urok chłopskiego rozumu

    Obserwując rosnącą popularność ugrupowań populistycznych i radykalnych – szczególnie wśród młodzieży, choć przecież nie tylko – warto zwrócić uwagę na pewne wspólne mechanizmy, które łączą zarówno liderów tej sceny, jak i ich zachodnich odpowiedników. Warto także zauważyć całe szeregi prawicujących pracowników mediów, pełniących funkcję internetowych komentatorów. Skrótowo ich strategię można scharakteryzować jako skrajny redukcjonizm, a więc sprowadzanie skomplikowanych i wielowymiarowych problemów do pojedynczych haseł i łatwych do przyswojenia sloganów.

    Koniec bezpiecznej izolacji od nastrojów ludu

    Cóż nowego powiecie? Polityka przecież funkcjonuje tak od zawsze. To jednak tylko pozorna prawda. Republikański system rządów i demokracja przedstawicielska z wyborami odbywającymi się periodycznie przez długi czas stanowiły dość bezpieczną izolację od ulotnych kaprysów ludu i zmiennych nastrojów. Do czasu.

    Pierwszy wyłom zaczęły robić sondaże, trwale sprzęgając zachowania polityków z doraźną i niedokładną miarą społecznego poparcia. Prawdziwy cios wyprowadziły jednak media społecznościowe, ze szczególnym uwzględnieniem platform stawiających na skrajną skrótowość. W ciągłej konkurencji o uwagę algorytmów wygrywa ten, kto wygeneruje najbardziej angażującą i kontrowersyjną treść.

    Syndrom „wujka z wesela”

    Trzeba przyznać, że specyficzną formułą, jaką często przyjmuje zwłaszcza postkorwinowska prawica, jest coś, co można by nazwać logiką „wujka z wesela” lub po prostu „chłopskim rozumem”. Mamy tu do czynienia ze szczególnym podejściem, które każdy problem ma spłaszczyć (np. twierdzeniem, że imigranci nie wnoszą nic pozytywnego do kraju), skupić na pojedynczej sprawie (dostęp imigrantów do opieki zdrowotnej), uczynić wyraźne rozróżnienie między dobrymi a złymi (rodak kontra obcy) i na koniec opatrzyć etykietą.

    W ten sposób tworzy się specyficzną logikę, która – co istotne – w początkowym punkcie wyjścia bywa podparta jakimś jednostkowym faktem. Kiedy mowa o przestępczości imigrantów, unika się statystyk, a koncentruje na jednym głośnym morderstwie. Gdy mowa o zarobkowaniu, wspomina się o tych, którzy żebrzą na ulicach, a nie o tych, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

    Algorytmy karmią nasze bańki

    To wszystko pięknie zamyka się w kilkuminutowym filmiku z mnóstwem retorycznych pytań. Taki przekaz ma niesamowitą zdolność wgryzania się w ludzkie umysły. Większość odbiorców nie będzie się zastanawiać, jak funkcjonuje państwo, ale z radością zareaguje na sugestię, że podatków zasadniczo mogłoby nie być. Edukację czy opiekę zdrowotną? Jakoś sami sobie zorganizujemy. Emerytury? Przecież po latach ciężkiej pracy należy się odpoczynek. A to, że po 30 latach pracy mamy do czynienia z kolejnymi 30 latami życia na emeryturze, czego żaden system nie udźwignie, wykracza już poza ramy „chłopskiego rozumu”.

    Ów „chłopski rozum” zawsze rezonuje z wieloma efektami psychologicznymi i socjologicznymi, znakomicie wspomaganymi przez algorytmy sieci społecznościowych. Nasze zestawy prostych prawd nie znoszą przecież konfrontacji z faktami. Szukamy więc tylko tych informacji, które wzmacniają nasze przekonania (zjawisko tzw. komory echowej) i odrzucamy te, które są z nimi sprzeczne. W ten sposób tworzymy własną bańkę. Stajemy się elektoratem idealnym – tym bardziej, że w świecie odizolowanych baniek większą rolę odgrywa osobisty autorytet ulubionego trybuna ludowego niż jakiekolwiek zweryfikowane źródło informacji.

    Jak grać, gdy reguły są złe?

    Co robić i jak żyć? Systemowo i na dłuższą metę media społecznościowe trzeba ucywilizować, a przynajmniej ograniczyć ich destrukcyjny wpływ. Pierwsze kroki w postaci powolnego ograniczania dostępu dzieciom do smartfonów są już czynione (choć zdecydowanie zbyt wolno).

    Na krótką metę trzeba jednak grać w tę grę, która toczy się tu i teraz. Odpowiadać własnym, mądrym redukcjonizmem. Niestety żyjemy w czasach, kiedy komunikat dłuższy niż trzy zdania bywa dla masowego elektoratu nieprzyswajalny. Tak, to zjawisko negatywne. Ale rolą kapitana nie jest obrażanie się na stan morza. Jego zadaniem jest odpowiednie ustawienie żagla.

    #Braun #emigracja #internet #Mentzen #populizm #wybory
  5. zoonpolitikon @zoonpolitikonmigrated.wordpress.com@zoonpolitikonmigrated.wordpress.com ·

    Urok chłopskiego rozumu

    Obserwując rosnącą popularność ugrupowań populistycznych i radykalnych – szczególnie wśród młodzieży, choć przecież nie tylko – warto zwrócić uwagę na pewne wspólne mechanizmy, które łączą zarówno liderów tej sceny, jak i ich zachodnich odpowiedników. Warto także zauważyć całe szeregi prawicujących pracowników mediów, pełniących funkcję internetowych komentatorów. Skrótowo ich strategię można scharakteryzować jako skrajny redukcjonizm, a więc sprowadzanie skomplikowanych i wielowymiarowych problemów do pojedynczych haseł i łatwych do przyswojenia sloganów.

    Koniec bezpiecznej izolacji od nastrojów ludu

    Cóż nowego powiecie? Polityka przecież funkcjonuje tak od zawsze. To jednak tylko pozorna prawda. Republikański system rządów i demokracja przedstawicielska z wyborami odbywającymi się periodycznie przez długi czas stanowiły dość bezpieczną izolację od ulotnych kaprysów ludu i zmiennych nastrojów. Do czasu.

    Pierwszy wyłom zaczęły robić sondaże, trwale sprzęgając zachowania polityków z doraźną i niedokładną miarą społecznego poparcia. Prawdziwy cios wyprowadziły jednak media społecznościowe, ze szczególnym uwzględnieniem platform stawiających na skrajną skrótowość. W ciągłej konkurencji o uwagę algorytmów wygrywa ten, kto wygeneruje najbardziej angażującą i kontrowersyjną treść.

    Syndrom „wujka z wesela”

    Trzeba przyznać, że specyficzną formułą, jaką często przyjmuje zwłaszcza postkorwinowska prawica, jest coś, co można by nazwać logiką „wujka z wesela” lub po prostu „chłopskim rozumem”. Mamy tu do czynienia ze szczególnym podejściem, które każdy problem ma spłaszczyć (np. twierdzeniem, że imigranci nie wnoszą nic pozytywnego do kraju), skupić na pojedynczej sprawie (dostęp imigrantów do opieki zdrowotnej), uczynić wyraźne rozróżnienie między dobrymi a złymi (rodak kontra obcy) i na koniec opatrzyć etykietą.

    W ten sposób tworzy się specyficzną logikę, która – co istotne – w początkowym punkcie wyjścia bywa podparta jakimś jednostkowym faktem. Kiedy mowa o przestępczości imigrantów, unika się statystyk, a koncentruje na jednym głośnym morderstwie. Gdy mowa o zarobkowaniu, wspomina się o tych, którzy żebrzą na ulicach, a nie o tych, którzy uczciwie pracują i płacą podatki.

    Algorytmy karmią nasze bańki

    To wszystko pięknie zamyka się w kilkuminutowym filmiku z mnóstwem retorycznych pytań. Taki przekaz ma niesamowitą zdolność wgryzania się w ludzkie umysły. Większość odbiorców nie będzie się zastanawiać, jak funkcjonuje państwo, ale z radością zareaguje na sugestię, że podatków zasadniczo mogłoby nie być. Edukację czy opiekę zdrowotną? Jakoś sami sobie zorganizujemy. Emerytury? Przecież po latach ciężkiej pracy należy się odpoczynek. A to, że po 30 latach pracy mamy do czynienia z kolejnymi 30 latami życia na emeryturze, czego żaden system nie udźwignie, wykracza już poza ramy „chłopskiego rozumu”.

    Ów „chłopski rozum” zawsze rezonuje z wieloma efektami psychologicznymi i socjologicznymi, znakomicie wspomaganymi przez algorytmy sieci społecznościowych. Nasze zestawy prostych prawd nie znoszą przecież konfrontacji z faktami. Szukamy więc tylko tych informacji, które wzmacniają nasze przekonania (zjawisko tzw. komory echowej) i odrzucamy te, które są z nimi sprzeczne. W ten sposób tworzymy własną bańkę. Stajemy się elektoratem idealnym – tym bardziej, że w świecie odizolowanych baniek większą rolę odgrywa osobisty autorytet ulubionego trybuna ludowego niż jakiekolwiek zweryfikowane źródło informacji.

    Jak grać, gdy reguły są złe?

    Co robić i jak żyć? Systemowo i na dłuższą metę media społecznościowe trzeba ucywilizować, a przynajmniej ograniczyć ich destrukcyjny wpływ. Pierwsze kroki w postaci powolnego ograniczania dostępu dzieciom do smartfonów są już czynione (choć zdecydowanie zbyt wolno).

    Na krótką metę trzeba jednak grać w tę grę, która toczy się tu i teraz. Odpowiadać własnym, mądrym redukcjonizmem. Niestety żyjemy w czasach, kiedy komunikat dłuższy niż trzy zdania bywa dla masowego elektoratu nieprzyswajalny. Tak, to zjawisko negatywne. Ale rolą kapitana nie jest obrażanie się na stan morza. Jego zadaniem jest odpowiednie ustawienie żagla.

    #Braun #emigracja #internet #Mentzen #populizm #wybory
  6. Zgodnie z zapowiedziami, policja złożyła wniosek o możliwość ścigania Sławomira Mentzena za złamanie prawa podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. #Wyborcza #Mentzen #Warszawa #MarszNiepodległości warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,5...

    Ponad 800 rac, noży i maczet. ...

  7. Zgodnie z zapowiedziami, policja złożyła wniosek o możliwość ścigania Sławomira Mentzena za złamanie prawa podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. #Wyborcza #Mentzen #Warszawa #MarszNiepodległości warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,5...

    Ponad 800 rac, noży i maczet. ...

  8. Zgodnie z zapowiedziami, policja złożyła wniosek o możliwość ścigania Sławomira Mentzena za złamanie prawa podczas Marszu Niepodległości w Warszawie. #Wyborcza #Mentzen #Warszawa #MarszNiepodległości warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,5...

    Ponad 800 rac, noży i maczet. ...

  9. Na zaprzysiężeniu Karola Nawrockiego nie było Sławomira Mentzena, ale drugi z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak nie mógł się prezydenta nachwalić. wyborcza.pl/7,75398,3216... #wyborcza #Nawrocki #Konfederacja #Mentzen #Bosak #prezydent

    Konfederacji jest z Nawrockim ...

  10. Sławomir #Mentzen nie chce być posłem. Widzi się już w roli ministra, a najchętniej premiera prawicowej koalicji. Zanim ta zostanie zawiązana, musi się jeszcze w Sejmie przemęczyć [ @tomasznyczka.bsky.social ] #wyborcza

    Sławomir Mentzen lekceważy Sej...

  11. "Pracujemy nad tym, aby w momencie dojścia do władzy być w stanie zaproponować osoby o najwyższym poziomie wiedzy, doświadczenia i uczciwości" wyborcza.biz/biznes/7,177... #wyborcza #Konfederacja #Mentzen #wybory

    Wyborcza.pl

  12. Środowisko wojskowe reprezentuje w Polsce wyraźnie odmienny, bardziej prawicowy profil polityczny niż ogół społeczeństwa. Większości żołnierzy najbliżej do Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. #Wyborcza #wojsko #armia #Mentzen #Braun bialystok.wyborcza.pl/bialystok/7,...

    W skrajnie prawą marsz! Raport...