home.social

Search

1000 results for “Staz”

  1. La stazione di ricarica per veicoli elettrici Neogy Fast situata a Silandro BZ: in pochi minuti a piedi si arriva in centro storico dove troviamo negozi e servizi di vario tipo forumelettrico.it/forum/colonn #neogy #Silandro #bolzano

  2. Le stazioni di ricarica Neogy Fast presso Castel Juval di Naturno BZ: ai piedi del sentiero che porta al castello ed accanto troviamo anche un negozio di alimentari con bar annesso, e bagni accessibili liberamente dall'esterno. forumelettrico.it/forum/colonn #neogy #Naturno #bolzano

  3. La stazione di ricarica per veicoli elettrici Enel X Way da 15 kW situata a Rio Marina LI: è attualmente l'unica pubblica attiva in paese, dal cui centro storico dista appena 5 minuti a piedi forumelettrico.it/forum/colonn #enelxway #isoladelba #riomarina #livorno

  4. Nuova stazione al Divino Amore prevista sulle linee FL7 e FL8: progetto da circa 20 milioni di euro per migliorare i collegamenti nell’area sud-est di Roma e ridurre la pressione del traffico su gomma.
    Fonte: odisseaquotidiana.com/2026/04/

    #Giubileo #FerrovieFS #RFI

  5. Nuova stazione al Divino Amore prevista sulle linee FL7 e FL8: progetto da circa 20 milioni di euro per migliorare i collegamenti nell’area sud-est di Roma e ridurre la pressione del traffico su gomma.
    Fonte: odisseaquotidiana.com/2026/04/

    #Giubileo #FerrovieFS #RFI

  6. Nuova stazione al Divino Amore prevista sulle linee FL7 e FL8: progetto da circa 20 milioni di euro per migliorare i collegamenti nell’area sud-est di Roma e ridurre la pressione del traffico su gomma.
    Fonte: odisseaquotidiana.com/2026/04/

    #Giubileo #FerrovieFS #RFI

  7. La stazione di ricarica per veicoli elettrici Vion Fast situata a Curon Venosta BZ: questa località a confine con l'Austria è ormai famosa soprattutto per il campanile di Curon, in parte sommerso dall'acqua della diga forumelettrico.it/forum/colonn #vion #CuronVenosta #bolzano

  8. Le stazioni di ricarica Ewiva situate presso il Nonna Isa di Tortolì NU: tutto ok fino a 140 kW e sono situate nel parcheggio del supermercato che è aperto tutti i giorni tranne la domenica pomeriggio forumelettrico.it/forum/colonn #ewiva #nuoro #tortoli

  9. Le stazioni di ricarica Plenitude situate a Stignano RC in Contrada Favaco: la prima colonnina DC pubblica ed in roaming che si trova venendo da Reggio Calabria e seguendo la costa, a 126 km, ma peccato solo che sia in parte abusata da materiale edilizio di vario tipo. forumelettrico.it/forum/colonn #plenitude #Stignano #ReggioCalabria #calabria

  10. Odbycie stażu w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego stanowiło wielką szansę na zdobycie doświadczenia zawodowego w kategorii instytucji publicznych. Nie jest to pierwsza instytucja publiczna, w której zdobywałam doświadczenie zawodowe. Poprzednio chociażby odbywałam praktyki w Urzędzie Gminy Iwanowice. Charakterem przypominały one pełnoetatową pracę. Bardzo podobnie wyglądało to podczas odbywania stażu w PINB.

    Ukończenie studiów nauczyło mnie zawodu w praktyce. Zdobyte wcześniej doświadczenie zawodowe pozwoliło mi na realizację zadań zleconych przez przełożonych. Najważniejszym zadaniem, jak i najbardziej pracochłonnym było opracowanie Zbiór Dokumentacji Technicznej przekwalifikowanej przez ANK do kategorii A.

    Organizacja pracy

    Instytucja, w której odbywałam staż nie posiada systemu elektronicznego zarządzania dokumentacją. Było to moje jedno z pierwszych pytań jeszcze przed podpisaniem umowy. Ma to bardzo duże znaczenie w kontekście organizacji pracy. Zadania, które można było by zautomatyzować, choć nawet po części należało wykonać ręcznie. Wynikowym rezultatem jak zawsze było sporządzenie zdawczo-odbiorczy zaakceptowany przez archiwum państwowe ANK.

    Pierwszym krokiem było odnalezienie wytypowanego materiału. Składnica akt znajdowała się w odległości kilku kilometrów od siedziby urzędu. Materiału było na tyle dużo, że wymagało to dwóch transportów samochodem osobowym. Brak pracowni dedykowanej archiwum nie ułatwiał zadania. Opracowanie techniczne oraz porządkowanie trwało równocześnie. Akta zostały uporządkowane w kolejności geograficzno-alfabetycznie zgodnie z przynależnością terenową urzędu. Wytypować można siedemnaście gmin w powiecie krakowskim.

    Po dokonaniu uporządkowania wydzielono 208 jednostek archiwalnych, o łącznej ilości stron przekraczającej 23 tyś. stron ręcznie z paginowanie ołówkiem. Wiele projektów składało się z wielu tomów, mocno zszytych zszywkami o długości kilku cm. Na rozszycie akt trzeba było poświęcić znaczną ilość czasu. Brak odpowiednich narzędzi wydłużał cały proces, np. zgłębnik stomatologiczny ułatwił by dostanie się pod zszywkę i jej odgięcie od papieru.

    Dopóki obcuję się z jednostkami archiwalnymi wynoszącym do ok. 250 stron paginacja przebiega sprawnie. Inaczej to wygląda gdy przekroczy się tą ilość stron. Zmęczenie daje o sobie znać i aby się nie mylić warto rozdzielać sobie plik stron na mniejsze części. W moim przypadku było to po dziesięć stron. Bardzo łatwo na bieżąco sprawdzać poprawność paginacji. Liczba stron musi kończyć się na pozycji jedności o wartości zero. Całość musi kończyć się liczbą parzystą.

    Ze względu na brak systemu wspomagającego archiwizację wykorzystywałam był Excel. Wykorzystywany był jako baza danych. Arkusz zawierał wiele skoroszytów z różnym ewidencjami. Jeden z arkuszy stanowił elektroniczną wersję spisu zdawczo-odbiorczego na poziomie składnicy akt. Excel od wersji 2010 posiada dodatek Power Query. Jest to silnik bazodanowy. Pomiędzy tabelami występowała relacja pól nr decyzji. Ostatecznie nie wykorzystałam tego narzędzia. Niewątpliwie jest to, że warto było by się nauczyć go w wolnym czasie. Tworzona dodatkowo ewidencja ułatwiła i przyspieszyła tworzenie spisu zdawczo-odbiorczego. Funkcja tabel Excel sprawdziła się doskonale. Wyniki były filtrowane według gminy, w kolejności alfabetycznej miejscowości, w której realizowana była inwestycja, następnie wklejane do odpowiednich komórek tabeli w Word. Przy nie tak wielkiej ilości danych rozwiązanie zdało egzamin.

    Bardzo ważnym elementem pracy archiwistyki jest ciągła weryfikacja prowadzonych czynności. W Pracy tej nie trudno o pomyłki. Jest to praca monotonna, wymagająca wytrwałości. Pracując w zespole nieraz pomyłki występują nie z naszej winy. Podczas pracy natrafiłam na niezgodność tytułów projektów a otrzymaną bazą danych. Dodatkowo ze składnicy akt został wyciągnięty nadmiar dokumentacji. Ręczna weryfikacja spisu zdawczo-odbiorczego z wydrukiem bazy danych (na niej znajdowały się wytypowane jednostki archiwalne) wykazała nadmiar dokumentacji. Gdybym wydruk dostała wcześniej wraz z elektroniczną wersją pracę przebiegły by sprawniej. Nie została by wykonana nadmiarowa praca.

    Jako, że hobbystycznie programuje znane są mi narzędzia takie jak Visual Studio Code oraz GIT. Pomogły mi w lepszej organizacji plików, oraz przy weryfikacji numerów działek wraz z papierowymi decyzjami. Visual Studio Code koloruje wielokrotne występowanie danego fragmentu w tym przypadku był to pierwszy człon numeru działek (123/3, 123/4). Łatwiej było wyszukiwać skupiającego na sobie uwagę ciągu znaków aniżeli wykonywanie tego w Word. GIT natomiast pomagał mi w wersjonowaniu wersji plików. Narastającą wersja archiwalnych wersji wprowadzała niepotrzebnie brak przejrzystości struktury plików w folderze.

    Końcowe uwagi

    Posiadanie własnego folderu nie rozwiązywało problemu zmieniania stanowiska pracy, w zależności od ilości kadry pracowników. Brak własnego konta domenowego w usłudze Active Directory sprawiał problemy z dostępem do komputera – praca na czyichś kontach. Posiadając pewną wiedzę informatyczną mogłam obejść te problemy np. LiveUSB z Linux czy bootowanie systemu Linux z USB. O innych rozwiązaniach crackerskich nie będę wspominała. Szanuję prawo i bezpieczeństwo informacji. Z resztą nie przedstawiane rozwiązanie zostawia po sobie ślad. Nie chciałam problemów i dyscyplinarki. Jeśli instytucja nie ufała mi, istniało rozwiązanie konto z ograniczeniami zasad grupy. Ot, drobną wiedza z zakresu administracji systemami Windows.

    Cenię sobie transparentność. Z zamieszczonych uwag można wyciągnąć lekcję na przyszłość. W swojej pracy licencjackiej też dokonałam podsumowania organizacji pracy urzędu. Tym razem skupiałam się na aspektach, które mnie dotyczyły.

    https://amelia-krasucka.pl/kariera/staz-w-powiatowym-inspektoracie-nadzoru-budowlanego/

    #archiwizacja #staż #zarządzanieDokumentacją

  11. Odbycie stażu w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego stanowiło wielką szansę na zdobycie doświadczenia zawodowego w kategorii instytucji publicznych. Nie jest to pierwsza instytucja publiczna, w której zdobywałam doświadczenie zawodowe. Poprzednio chociażby odbywałam praktyki w Urzędzie Gminy Iwanowice. Charakterem przypominały one pełnoetatową pracę. Bardzo podobnie wyglądało to podczas odbywania stażu w PINB.

    Ukończenie studiów nauczyło mnie zawodu w praktyce. Zdobyte wcześniej doświadczenie zawodowe pozwoliło mi na realizację zadań zleconych przez przełożonych. Najważniejszym zadaniem, jak i najbardziej pracochłonnym było opracowanie Zbiór Dokumentacji Technicznej przekwalifikowanej przez ANK do kategorii A.

    Organizacja pracy

    Instytucja, w której odbywałam staż nie posiada systemu elektronicznego zarządzania dokumentacją. Było to moje jedno z pierwszych pytań jeszcze przed podpisaniem umowy. Ma to bardzo duże znaczenie w kontekście organizacji pracy. Zadania, które można było by zautomatyzować, choć nawet po części należało wykonać ręcznie. Wynikowym rezultatem jak zawsze było sporządzenie zdawczo-odbiorczy zaakceptowany przez archiwum państwowe ANK.

    Pierwszym krokiem było odnalezienie wytypowanego materiału. Składnica akt znajdowała się w odległości kilku kilometrów od siedziby urzędu. Materiału było na tyle dużo, że wymagało to dwóch transportów samochodem osobowym. Brak pracowni dedykowanej archiwum nie ułatwiał zadania. Opracowanie techniczne oraz porządkowanie trwało równocześnie. Akta zostały uporządkowane w kolejności geograficzno-alfabetycznie zgodnie z przynależnością terenową urzędu. Wytypować można siedemnaście gmin w powiecie krakowskim.

    Po dokonaniu uporządkowania wydzielono 208 jednostek archiwalnych, o łącznej ilości stron przekraczającej 23 tyś. stron ręcznie z paginowanie ołówkiem. Wiele projektów składało się z wielu tomów, mocno zszytych zszywkami o długości kilku cm. Na rozszycie akt trzeba było poświęcić znaczną ilość czasu. Brak odpowiednich narzędzi wydłużał cały proces, np. zgłębnik stomatologiczny ułatwił by dostanie się pod zszywkę i jej odgięcie od papieru.

    Dopóki obcuję się z jednostkami archiwalnymi wynoszącym do ok. 250 stron paginacja przebiega sprawnie. Inaczej to wygląda gdy przekroczy się tą ilość stron. Zmęczenie daje o sobie znać i aby się nie mylić warto rozdzielać sobie plik stron na mniejsze części. W moim przypadku było to po dziesięć stron. Bardzo łatwo na bieżąco sprawdzać poprawność paginacji. Liczba stron musi kończyć się na pozycji jedności o wartości zero. Całość musi kończyć się liczbą parzystą.

    Ze względu na brak systemu wspomagającego archiwizację wykorzystywałam był Excel. Wykorzystywany był jako baza danych. Arkusz zawierał wiele skoroszytów z różnym ewidencjami. Jeden z arkuszy stanowił elektroniczną wersję spisu zdawczo-odbiorczego na poziomie składnicy akt. Excel od wersji 2010 posiada dodatek Power Query. Jest to silnik bazodanowy. Pomiędzy tabelami występowała relacja pól nr decyzji. Ostatecznie nie wykorzystałam tego narzędzia. Niewątpliwie jest to, że warto było by się nauczyć go w wolnym czasie. Tworzona dodatkowo ewidencja ułatwiła i przyspieszyła tworzenie spisu zdawczo-odbiorczego. Funkcja tabel Excel sprawdziła się doskonale. Wyniki były filtrowane według gminy, w kolejności alfabetycznej miejscowości, w której realizowana była inwestycja, następnie wklejane do odpowiednich komórek tabeli w Word. Przy nie tak wielkiej ilości danych rozwiązanie zdało egzamin.

    Bardzo ważnym elementem pracy archiwistyki jest ciągła weryfikacja prowadzonych czynności. W Pracy tej nie trudno o pomyłki. Jest to praca monotonna, wymagająca wytrwałości. Pracując w zespole nieraz pomyłki występują nie z naszej winy. Podczas pracy natrafiłam na niezgodność tytułów projektów a otrzymaną bazą danych. Dodatkowo ze składnicy akt został wyciągnięty nadmiar dokumentacji. Ręczna weryfikacja spisu zdawczo-odbiorczego z wydrukiem bazy danych (na niej znajdowały się wytypowane jednostki archiwalne) wykazała nadmiar dokumentacji. Gdybym wydruk dostała wcześniej wraz z elektroniczną wersją pracę przebiegły by sprawniej. Nie została by wykonana nadmiarowa praca.

    Jako, że hobbystycznie programuje znane są mi narzędzia takie jak Visual Studio Code oraz GIT. Pomogły mi w lepszej organizacji plików, oraz przy weryfikacji numerów działek wraz z papierowymi decyzjami. Visual Studio Code koloruje wielokrotne występowanie danego fragmentu w tym przypadku był to pierwszy człon numeru działek (123/3, 123/4). Łatwiej było wyszukiwać skupiającego na sobie uwagę ciągu znaków aniżeli wykonywanie tego w Word. GIT natomiast pomagał mi w wersjonowaniu wersji plików. Narastającą wersja archiwalnych wersji wprowadzała niepotrzebnie brak przejrzystości struktury plików w folderze.

    Końcowe uwagi

    Posiadanie własnego folderu nie rozwiązywało problemu zmieniania stanowiska pracy, w zależności od ilości kadry pracowników. Brak własnego konta domenowego w usłudze Active Directory sprawiał problemy z dostępem do komputera – praca na czyichś kontach. Posiadając pewną wiedzę informatyczną mogłam obejść te problemy np. LiveUSB z Linux czy bootowanie systemu Linux z USB. O innych rozwiązaniach crackerskich nie będę wspominała. Szanuję prawo i bezpieczeństwo informacji. Z resztą nie przedstawiane rozwiązanie zostawia po sobie ślad. Nie chciałam problemów i dyscyplinarki. Jeśli instytucja nie ufała mi, istniało rozwiązanie konto z ograniczeniami zasad grupy. Ot, drobną wiedza z zakresu administracji systemami Windows.

    Cenię sobie transparentność. Z zamieszczonych uwag można wyciągnąć lekcję na przyszłość. W swojej pracy licencjackiej też dokonałam podsumowania organizacji pracy urzędu. Tym razem skupiałam się na aspektach, które mnie dotyczyły.

    https://amelia-krasucka.pl/kariera/staz-w-powiatowym-inspektoracie-nadzoru-budowlanego/

    #archiwizacja #staż #zarządzanieDokumentacją

  12. Odbycie stażu w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego stanowiło wielką szansę na zdobycie doświadczenia zawodowego w kategorii instytucji publicznych. Nie jest to pierwsza instytucja publiczna, w której zdobywałam doświadczenie zawodowe. Poprzednio chociażby odbywałam praktyki w Urzędzie Gminy Iwanowice. Charakterem przypominały one pełnoetatową pracę. Bardzo podobnie wyglądało to podczas odbywania stażu w PINB.

    Ukończenie studiów nauczyło mnie zawodu w praktyce. Zdobyte wcześniej doświadczenie zawodowe pozwoliło mi na realizację zadań zleconych przez przełożonych. Najważniejszym zadaniem, jak i najbardziej pracochłonnym było opracowanie Zbiór Dokumentacji Technicznej przekwalifikowanej przez ANK do kategorii A.

    Organizacja pracy

    Instytucja, w której odbywałam staż nie posiada systemu elektronicznego zarządzania dokumentacją. Było to moje jedno z pierwszych pytań jeszcze przed podpisaniem umowy. Ma to bardzo duże znaczenie w kontekście organizacji pracy. Zadania, które można było by zautomatyzować, choć nawet po części należało wykonać ręcznie. Wynikowym rezultatem jak zawsze było sporządzenie zdawczo-odbiorczy zaakceptowany przez archiwum państwowe ANK.

    Pierwszym krokiem było odnalezienie wytypowanego materiału. Składnica akt znajdowała się w odległości kilku kilometrów od siedziby urzędu. Materiału było na tyle dużo, że wymagało to dwóch transportów samochodem osobowym. Brak pracowni dedykowanej archiwum nie ułatwiał zadania. Opracowanie techniczne oraz porządkowanie trwało równocześnie. Akta zostały uporządkowane w kolejności geograficzno-alfabetycznie zgodnie z przynależnością terenową urzędu. Wytypować można siedemnaście gmin w powiecie krakowskim.

    Po dokonaniu uporządkowania wydzielono 208 jednostek archiwalnych, o łącznej ilości stron przekraczającej 23 tyś. stron ręcznie z paginowanie ołówkiem. Wiele projektów składało się z wielu tomów, mocno zszytych zszywkami o długości kilku cm. Na rozszycie akt trzeba było poświęcić znaczną ilość czasu. Brak odpowiednich narzędzi wydłużał cały proces, np. zgłębnik stomatologiczny ułatwił by dostanie się pod zszywkę i jej odgięcie od papieru.

    Dopóki obcuję się z jednostkami archiwalnymi wynoszącym do ok. 250 stron paginacja przebiega sprawnie. Inaczej to wygląda gdy przekroczy się tą ilość stron. Zmęczenie daje o sobie znać i aby się nie mylić warto rozdzielać sobie plik stron na mniejsze części. W moim przypadku było to po dziesięć stron. Bardzo łatwo na bieżąco sprawdzać poprawność paginacji. Liczba stron musi kończyć się na pozycji jedności o wartości zero. Całość musi kończyć się liczbą parzystą.

    Ze względu na brak systemu wspomagającego archiwizację wykorzystywałam był Excel. Wykorzystywany był jako baza danych. Arkusz zawierał wiele skoroszytów z różnym ewidencjami. Jeden z arkuszy stanowił elektroniczną wersję spisu zdawczo-odbiorczego na poziomie składnicy akt. Excel od wersji 2010 posiada dodatek Power Query. Jest to silnik bazodanowy. Pomiędzy tabelami występowała relacja pól nr decyzji. Ostatecznie nie wykorzystałam tego narzędzia. Niewątpliwie jest to, że warto było by się nauczyć go w wolnym czasie. Tworzona dodatkowo ewidencja ułatwiła i przyspieszyła tworzenie spisu zdawczo-odbiorczego. Funkcja tabel Excel sprawdziła się doskonale. Wyniki były filtrowane według gminy, w kolejności alfabetycznej miejscowości, w której realizowana była inwestycja, następnie wklejane do odpowiednich komórek tabeli w Word. Przy nie tak wielkiej ilości danych rozwiązanie zdało egzamin.

    Bardzo ważnym elementem pracy archiwistyki jest ciągła weryfikacja prowadzonych czynności. W Pracy tej nie trudno o pomyłki. Jest to praca monotonna, wymagająca wytrwałości. Pracując w zespole nieraz pomyłki występują nie z naszej winy. Podczas pracy natrafiłam na niezgodność tytułów projektów a otrzymaną bazą danych. Dodatkowo ze składnicy akt został wyciągnięty nadmiar dokumentacji. Ręczna weryfikacja spisu zdawczo-odbiorczego z wydrukiem bazy danych (na niej znajdowały się wytypowane jednostki archiwalne) wykazała nadmiar dokumentacji. Gdybym wydruk dostała wcześniej wraz z elektroniczną wersją pracę przebiegły by sprawniej. Nie została by wykonana nadmiarowa praca.

    Jako, że hobbystycznie programuje znane są mi narzędzia takie jak Visual Studio Code oraz GIT. Pomogły mi w lepszej organizacji plików, oraz przy weryfikacji numerów działek wraz z papierowymi decyzjami. Visual Studio Code koloruje wielokrotne występowanie danego fragmentu w tym przypadku był to pierwszy człon numeru działek (123/3, 123/4). Łatwiej było wyszukiwać skupiającego na sobie uwagę ciągu znaków aniżeli wykonywanie tego w Word. GIT natomiast pomagał mi w wersjonowaniu wersji plików. Narastającą wersja archiwalnych wersji wprowadzała niepotrzebnie brak przejrzystości struktury plików w folderze.

    Końcowe uwagi

    Posiadanie własnego folderu nie rozwiązywało problemu zmieniania stanowiska pracy, w zależności od ilości kadry pracowników. Brak własnego konta domenowego w usłudze Active Directory sprawiał problemy z dostępem do komputera – praca na czyichś kontach. Posiadając pewną wiedzę informatyczną mogłam obejść te problemy np. LiveUSB z Linux czy bootowanie systemu Linux z USB. O innych rozwiązaniach crackerskich nie będę wspominała. Szanuję prawo i bezpieczeństwo informacji. Z resztą nie przedstawiane rozwiązanie zostawia po sobie ślad. Nie chciałam problemów i dyscyplinarki. Jeśli instytucja nie ufała mi, istniało rozwiązanie konto z ograniczeniami zasad grupy. Ot, drobną wiedza z zakresu administracji systemami Windows.

    Cenię sobie transparentność. Z zamieszczonych uwag można wyciągnąć lekcję na przyszłość. W swojej pracy licencjackiej też dokonałam podsumowania organizacji pracy urzędu. Tym razem skupiałam się na aspektach, które mnie dotyczyły.

    https://amelia-krasucka.pl/kariera/staz-w-powiatowym-inspektoracie-nadzoru-budowlanego/

    #archiwizacja #staż #zarządzanieDokumentacją

  13. La stazione di ricarica Enel situata a Sciacca AG: tutto funzionante fino a 71 kW ed il primo bar sta a soli 2 minuti a piedi mentre il ristorante e pizzeria a meno di 10 forumelettrico.it/forum/colonn #Sciacca #Agrigento #enel

  14. CONVERSAZIONE SETTIMANALE

    da Radio Radicale*

    Puntata di “Conversazione settimanale con Maurizio Turco, Segretario del Partito Radicale” di domenica 3 maggio 2026 condotta da Michele Lembo che in questa puntata ha ospitato Maurizio Turco (segretario del Partito Radicale Nonviolento, Transnazionale e Transpartito).

    Tra gli argomenti discussi: Antisemitismo, Autofinanziamento, Bologna, Carcere, Carlo Iii, Cattolicesimo, Chiesa, Cina, Comunismo, Corte Suprema Americana, Costituzione, De Felice, Democrazia, Di Pietro, Diffamazione, Diritti Civili, Diritti Sociali, Diritto, Ebrei, Esteri, Fascismo, Gaza, Giornalisti, Giustizia, Gran Bretagna, Grazia, Guerra, Hamas, Il Fatto, Informazione, Ior, Iran, Iscrizioni, Istituzioni, Liberalismo, Mafia, Magistratura, Massoneria, Mattarella, Minetti, Ministeri, Mussolini, Nordio, Ordini Professionali, Ovest, P2, Palestina, Pannella, Parlamento, Partito Radicale Nonviolento, Polemiche, Politica, Ppe, Presidenza Della Repubblica, Rsi, Salo’, Sofri, Stampa, Stato, Stazione Di Bologna, Storia, Stragi, Totalitarismo, Trump, Unione Europea, Usa, Vaticano, Wto.

    La registrazione audio di questa puntata ha una durata di 59 minuti.

    *clicca per ascoltare

    #ANTISEMITISMO #Autofinanziamento #BOLOGNA #carcere #CarloIii #Cattolicesimo #Chiesa #CINA #Comunismo #CorteSupremaAmericana #Costituzione #DeFelice #democrazia #DiPietro #Diffamazione #DirittiCivili #DirittiSociali #DIRITTO #Ebrei #Esteri #FASCISMO #Gaza #Giornalisti #GIUSTIZIA #GranBretagna #Grazia #GUERRA #Hamas #IlFatto #informazione #Ior #iran #Iscrizioni #Istituzioni #LIBERALISMO #MAFIA #MAGISTRATURA #Massoneria #Mattarella #Minetti #Ministeri #Mussolini #Nordio #OrdiniProfessionali #Ovest #P2 #Palestina #Pannella #parlamento #PartitoRadicaleNonviolento #Polemiche #politica #Ppe #PresidenzaDellaRepubblica #Rsi #Salo #SOFRI #Stampa #Stato #StazioneDiBologna #STORIA #STRAGI #Totalitarismo #TRUMP #UnioneEuropea #USA #VATICANO #Wto
  15. CONVERSAZIONE SETTIMANALE

    da Radio Radicale*

    Puntata di “Conversazione settimanale con Maurizio Turco, Segretario del Partito Radicale” di domenica 3 maggio 2026 condotta da Michele Lembo che in questa puntata ha ospitato Maurizio Turco (segretario del Partito Radicale Nonviolento, Transnazionale e Transpartito).

    Tra gli argomenti discussi: Antisemitismo, Autofinanziamento, Bologna, Carcere, Carlo Iii, Cattolicesimo, Chiesa, Cina, Comunismo, Corte Suprema Americana, Costituzione, De Felice, Democrazia, Di Pietro, Diffamazione, Diritti Civili, Diritti Sociali, Diritto, Ebrei, Esteri, Fascismo, Gaza, Giornalisti, Giustizia, Gran Bretagna, Grazia, Guerra, Hamas, Il Fatto, Informazione, Ior, Iran, Iscrizioni, Istituzioni, Liberalismo, Mafia, Magistratura, Massoneria, Mattarella, Minetti, Ministeri, Mussolini, Nordio, Ordini Professionali, Ovest, P2, Palestina, Pannella, Parlamento, Partito Radicale Nonviolento, Polemiche, Politica, Ppe, Presidenza Della Repubblica, Rsi, Salo’, Sofri, Stampa, Stato, Stazione Di Bologna, Storia, Stragi, Totalitarismo, Trump, Unione Europea, Usa, Vaticano, Wto.

    La registrazione audio di questa puntata ha una durata di 59 minuti.

    *clicca per ascoltare

    #ANTISEMITISMO #Autofinanziamento #BOLOGNA #carcere #CarloIii #Cattolicesimo #Chiesa #CINA #Comunismo #CorteSupremaAmericana #Costituzione #DeFelice #democrazia #DiPietro #Diffamazione #DirittiCivili #DirittiSociali #DIRITTO #Ebrei #Esteri #FASCISMO #Gaza #Giornalisti #GIUSTIZIA #GranBretagna #Grazia #GUERRA #Hamas #IlFatto #informazione #Ior #iran #Iscrizioni #Istituzioni #LIBERALISMO #MAFIA #MAGISTRATURA #Massoneria #Mattarella #Minetti #Ministeri #Mussolini #Nordio #OrdiniProfessionali #Ovest #P2 #Palestina #Pannella #parlamento #PartitoRadicaleNonviolento #Polemiche #politica #Ppe #PresidenzaDellaRepubblica #Rsi #Salo #SOFRI #Stampa #Stato #StazioneDiBologna #STORIA #STRAGI #Totalitarismo #TRUMP #UnioneEuropea #USA #VATICANO #Wto
  16. CONVERSAZIONE SETTIMANALE

    da Radio Radicale*

    Puntata di “Conversazione settimanale con Maurizio Turco, Segretario del Partito Radicale” di domenica 3 maggio 2026 condotta da Michele Lembo che in questa puntata ha ospitato Maurizio Turco (segretario del Partito Radicale Nonviolento, Transnazionale e Transpartito).

    Tra gli argomenti discussi: Antisemitismo, Autofinanziamento, Bologna, Carcere, Carlo Iii, Cattolicesimo, Chiesa, Cina, Comunismo, Corte Suprema Americana, Costituzione, De Felice, Democrazia, Di Pietro, Diffamazione, Diritti Civili, Diritti Sociali, Diritto, Ebrei, Esteri, Fascismo, Gaza, Giornalisti, Giustizia, Gran Bretagna, Grazia, Guerra, Hamas, Il Fatto, Informazione, Ior, Iran, Iscrizioni, Istituzioni, Liberalismo, Mafia, Magistratura, Massoneria, Mattarella, Minetti, Ministeri, Mussolini, Nordio, Ordini Professionali, Ovest, P2, Palestina, Pannella, Parlamento, Partito Radicale Nonviolento, Polemiche, Politica, Ppe, Presidenza Della Repubblica, Rsi, Salo’, Sofri, Stampa, Stato, Stazione Di Bologna, Storia, Stragi, Totalitarismo, Trump, Unione Europea, Usa, Vaticano, Wto.

    La registrazione audio di questa puntata ha una durata di 59 minuti.

    *clicca per ascoltare

    #ANTISEMITISMO #Autofinanziamento #BOLOGNA #carcere #CarloIii #Cattolicesimo #Chiesa #CINA #Comunismo #CorteSupremaAmericana #Costituzione #DeFelice #democrazia #DiPietro #Diffamazione #DirittiCivili #DirittiSociali #DIRITTO #Ebrei #Esteri #FASCISMO #Gaza #Giornalisti #GIUSTIZIA #GranBretagna #Grazia #GUERRA #Hamas #IlFatto #informazione #Ior #iran #Iscrizioni #Istituzioni #LIBERALISMO #MAFIA #MAGISTRATURA #Massoneria #Mattarella #Minetti #Ministeri #Mussolini #Nordio #OrdiniProfessionali #Ovest #P2 #Palestina #Pannella #parlamento #PartitoRadicaleNonviolento #Polemiche #politica #Ppe #PresidenzaDellaRepubblica #Rsi #Salo #SOFRI #Stampa #Stato #StazioneDiBologna #STORIA #STRAGI #Totalitarismo #TRUMP #UnioneEuropea #USA #VATICANO #Wto
  17. Dwaj studenci z Polski wygrali konkurs Apple Swift Student Challenge 2026

    Apple ogłosiło laureatów tegorocznej edycji konkursu Swift Student Challenge 2026. Wśród 350 zwycięskich projektów z 37 krajów i regionów znalazły się również dwie aplikacje stworzone przez studentów z Polski. Adam Markocki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przygotował aplikację pomagającą użytkownikom przygotować się na sytuacje kryzysowe, natomiast Michał Lisicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzył narzędzie dla chórzystów i dyrygentów, łączące muzykę z nowoczesnymi technologiami Apple.

    Swift Student Challenge to organizowany co roku przez Apple konkurs promujący młodych twórców aplikacji rozwijanych w języku Swift. Uczestnicy przygotowują projekty aplikacji typu playground, prezentując zarówno swoje umiejętności programistyczne, jak i pomysły na wykorzystanie technologii w praktyce.

    „Rozpiętość twórczości, którą obserwujemy w ramach konkursu Swift Student Challenge, nie przestaje nas zadziwiać”, mówi Susan Prescott, wiceprezeska Apple w pionie Worldwide Developer Relations. „Tegoroczni laureaci zaprezentowali niesamowite sposoby wykorzystania możliwości platform Apple, języka Swift i narzędzi AI do tworzenia projektów aplikacji, które są zarówno imponujące pod względem technicznym, jak i z uwagi na swoje znaczenie. Rozpiera nas duma, że możemy wspierać rozwój tych twórców i z niecierpliwością wyczekujemy ich kolejnych projektów”.

    Screenshot

    SafePoland — aplikacja pomagająca przygotować się na sytuacje kryzysowe

    Pierwszym z polskich laureatów został Adam Markocki, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który stworzył aplikację SafePoland. Projekt powstał jako odpowiedź na rosnące poczucie zagrożenia związane z wojną w Ukrainie i pytanie o to, jak dobrze społeczeństwo jest przygotowane na sytuacje kryzysowe.

    Aplikacja została przygotowana w Swift i Xcode jako interaktywny przewodnik dla osób mieszkających w Polsce oraz podróżujących po kraju. SafePoland oferuje instrukcje dotyczące różnych zagrożeń — od powodzi po alarmy przeciwlotnicze — a także kontakty alarmowe, obsługę wielu języków czy przykładowe nagrania syren alarmowych.

    „Od 24 lutego 2022 roku nasze życie zmieniło się” – mówi Adam, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. „W Polsce wszyscy mamy świadomość, że ryzyko wojny w jakiejś formie istnieje. Nasza historia nauczyła mnie, że lepiej być przygotowanym, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć”.

    Inspiracją dla projektu były drukowane poradniki przygotowywane przez polski rząd. Markocki zauważył jednak, że tradycyjna forma ma swoje ograniczenia.

    „Rząd zaczął wydawać papierowe poradniki dotyczące tego, jak zachować się w sytuacji zagrożenia” – wspomina. „Jednak z kartki nie usłyszysz, jak brzmi syrena alarmu przeciwlotniczego. Dziś niemal każdy posiada telefon zawsze przy sobie, dlatego chciałem stworzyć narzędzie wspierające nasze bezpieczeństwo, które ludzie mogliby nosić w kieszeni”.

    Twórca położył szczególny nacisk na dostępność i prostotę obsługi. SafePoland obsługuje pięć języków, wykorzystuje duże przyciski i kontrastowe elementy interfejsu, a instrukcje zostały uproszczone tak, by pozostały czytelne również w sytuacjach wysokiego stresu.

    „Projektowanie z myślą o stresujących sytuacjach było dla mnie absolutnym priorytetem” – podkreśla Adam. „W sytuacjach kryzysowych ludzie wpadają w panikę. Moja aplikacja skupia się na najważniejszych instrukcjach i eliminuje wszelkie bariery w momentach, gdy liczy się każda sekunda”.

    Podczas prac nad aplikacją student korzystał również z narzędzi AI. Jak przyznaje, Claude pomógł przy tłumaczeniach oraz części zadań programistycznych, a generatywne narzędzia graficzne wsparły przygotowanie ilustracji.

    „Same tłumaczenia zajęłyby mi ogromną ilość czasu, gdybym robił je w sposób tradycyjny” – podkreśla. „Dzięki AI mogłem bardziej skupić się na tworzeniu samego doświadczenia użytkownika i rozwiązywaniu konkretnego problemu”.

    Co ciekawe, Markocki nie studiuje informatyki, lecz stosunki międzynarodowe. Mimo to programowanie stało się dla niego sposobem na realizowanie własnych zainteresowań związanych z geopolityką i bezpieczeństwem.

    „Kiedy moi znajomi zobaczyli mnie podczas kodowania, uznali, że chyba oszalałem” – wspomina ze śmiechem. „Później pokazałem im, nad czym pracuję i zachęcałem, żeby również próbowali coś stworzyć”.

    Adam ma już na koncie aplikację opublikowaną w App Store i zapowiada dalszy rozwój projektów łączących technologię z tematyką stosunków międzynarodowych. W tym roku planuje również udział w konferencji WWDC 2026 w Apple Park w ramach programu Swift Student Challenge.

    „Chcę dalej rozwijać to, co tworzę i poznawać opinie użytkowników” – mówi. „To właśnie najbardziej mnie dziś ekscytuje”.

    Screenshot

    Camerappka — technologia dla chórzystów

    Drugim polskim laureatem został Michał Lisicki, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stworzył Camerappkę — aplikację ułatwiającą organizację pracy chóru.

    Lisicki od lat łączy zainteresowanie muzyką z technologią. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów ukończył 12-letnią edukację muzyczną jako pianista i wokalista. Inspiracją do stworzenia aplikacji stały się problemy organizacyjne, z którymi zetknął się w swoim chórze uniwersyteckim.

    „Korzystaliśmy z wielu różnych kanałów komunikacji – arkuszy kalkulacyjnych, maili i czatów – i bardzo szybko robił się z tego chaos” – wspomina Michał. „Osoby z chóru często powtarzały, że dobrze byłoby mieć do tego aplikację, więc postanowiłem ją stworzyć”.

    Camerappka została zbudowana w Swift i SwiftUI i integruje najważniejsze funkcje potrzebne członkom chóru: kalendarz prób, zapisy na wydarzenia, śledzenie obecności oraz dostęp do nut także offline. Jednym z najbardziej interesujących elementów projektu jest funkcja Voice Check, która w czasie rzeczywistym analizuje wysokość dźwięku i pomaga określić typ głosu użytkownika.

    „Zawsze chciałem znaleźć sposób na połączenie muzyki i tworzenia oprogramowania” – mówi. „Ten projekt w końcu pozwolił mi połączyć te dwa światy”.

    Aplikacja została zaprojektowana zarówno dla członków chórów, jak i osób nimi zarządzających, upraszczając codzienną komunikację i organizację pracy.

    „Funkcja Voice Check jest prosta, ale jednocześnie praktyczna i przyjemna w użyciu” – tłumaczy Michał. „Pomaga nowym osobom zorientować się, do której sekcji głosowej pasują oraz ułatwia dołączenie do grupy”.

    Lisicki zadbał również o szeroko rozumianą dostępność. Camerappka oferuje skalowalną typografię, kompatybilność z VoiceOver, obsługę wielu języków oraz dodatkowe oznaczenia tekstowe uzupełniające elementy kolorystyczne.

    Od strony technologicznej projekt wykorzystuje rozwiązania Apple takie jak SwiftData, Core Spotlight, AVFoundation czy Network framework, dzięki czemu aplikacja działa sprawnie również przy ograniczonym dostępie do internetu.

    Podobnie jak wielu młodych twórców, Michał korzystał podczas pracy z narzędzi AI, jednak traktował je głównie jako wsparcie edukacyjne.

    „Traktuję AI jako świetnego partnera do omawiania pomysłów, oceny różnych podejść i zgłębiania nowych zagadnień” – mówi. „Nie lubię oddawać mu całego pisania kodu, bo naprawdę chcę rozumieć, jak to wszystko działa”.

    Student korzystał przede wszystkim z GitHub Copilot do konsultowania pomysłów optymalizacyjnych i poznawania najlepszych praktyk języka Swift, zachowując pełną kontrolę nad architekturą aplikacji.

    Poza konkursem Swift Student Challenge Michał angażuje się również w projekty wspierające społeczność akademicką. Wraz ze znajomymi stworzył system pomagający sprawiedliwiej rozdzielać prezentacje laboratoryjne między studentów.

    Obecnie odbywa staż w startupie i — jak sam przyznaje — nadal szuka kierunku, w którym chce rozwijać swoje pasje.

    „Chcę dalej odkrywać, co naprawdę daje mi radość” – mówi. „Niezależnie od tego, czy będzie to wykonywanie muzyki, komponowanie czy tworzenie aplikacji poprawiających codzienne życie ludzi, moim celem jest po prostu tworzenie rzeczy, które dają innym radość”.

    Jak podkreśla, udział w Swift Student Challenge utwierdził go w przekonaniu, że warto dalej łączyć muzykę, matematykę i programowanie w kolejnych projektach.

    #AdamMarkocki #Apple #AppleSwiftStudentChallenge2026 #AppleWWDC2026 #Camerappka #konkurs #MichałLisicki #SafePoland #studenci #WWDC
  18. Dwaj studenci z Polski wygrali konkurs Apple Swift Student Challenge 2026

    Apple ogłosiło laureatów tegorocznej edycji konkursu Swift Student Challenge 2026. Wśród 350 zwycięskich projektów z 37 krajów i regionów znalazły się również dwie aplikacje stworzone przez studentów z Polski. Adam Markocki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przygotował aplikację pomagającą użytkownikom przygotować się na sytuacje kryzysowe, natomiast Michał Lisicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzył narzędzie dla chórzystów i dyrygentów, łączące muzykę z nowoczesnymi technologiami Apple.

    Swift Student Challenge to organizowany co roku przez Apple konkurs promujący młodych twórców aplikacji rozwijanych w języku Swift. Uczestnicy przygotowują projekty aplikacji typu playground, prezentując zarówno swoje umiejętności programistyczne, jak i pomysły na wykorzystanie technologii w praktyce.

    „Rozpiętość twórczości, którą obserwujemy w ramach konkursu Swift Student Challenge, nie przestaje nas zadziwiać”, mówi Susan Prescott, wiceprezeska Apple w pionie Worldwide Developer Relations. „Tegoroczni laureaci zaprezentowali niesamowite sposoby wykorzystania możliwości platform Apple, języka Swift i narzędzi AI do tworzenia projektów aplikacji, które są zarówno imponujące pod względem technicznym, jak i z uwagi na swoje znaczenie. Rozpiera nas duma, że możemy wspierać rozwój tych twórców i z niecierpliwością wyczekujemy ich kolejnych projektów”.

    Screenshot

    SafePoland — aplikacja pomagająca przygotować się na sytuacje kryzysowe

    Pierwszym z polskich laureatów został Adam Markocki, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który stworzył aplikację SafePoland. Projekt powstał jako odpowiedź na rosnące poczucie zagrożenia związane z wojną w Ukrainie i pytanie o to, jak dobrze społeczeństwo jest przygotowane na sytuacje kryzysowe.

    Aplikacja została przygotowana w Swift i Xcode jako interaktywny przewodnik dla osób mieszkających w Polsce oraz podróżujących po kraju. SafePoland oferuje instrukcje dotyczące różnych zagrożeń — od powodzi po alarmy przeciwlotnicze — a także kontakty alarmowe, obsługę wielu języków czy przykładowe nagrania syren alarmowych.

    „Od 24 lutego 2022 roku nasze życie zmieniło się” – mówi Adam, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. „W Polsce wszyscy mamy świadomość, że ryzyko wojny w jakiejś formie istnieje. Nasza historia nauczyła mnie, że lepiej być przygotowanym, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć”.

    Inspiracją dla projektu były drukowane poradniki przygotowywane przez polski rząd. Markocki zauważył jednak, że tradycyjna forma ma swoje ograniczenia.

    „Rząd zaczął wydawać papierowe poradniki dotyczące tego, jak zachować się w sytuacji zagrożenia” – wspomina. „Jednak z kartki nie usłyszysz, jak brzmi syrena alarmu przeciwlotniczego. Dziś niemal każdy posiada telefon zawsze przy sobie, dlatego chciałem stworzyć narzędzie wspierające nasze bezpieczeństwo, które ludzie mogliby nosić w kieszeni”.

    Twórca położył szczególny nacisk na dostępność i prostotę obsługi. SafePoland obsługuje pięć języków, wykorzystuje duże przyciski i kontrastowe elementy interfejsu, a instrukcje zostały uproszczone tak, by pozostały czytelne również w sytuacjach wysokiego stresu.

    „Projektowanie z myślą o stresujących sytuacjach było dla mnie absolutnym priorytetem” – podkreśla Adam. „W sytuacjach kryzysowych ludzie wpadają w panikę. Moja aplikacja skupia się na najważniejszych instrukcjach i eliminuje wszelkie bariery w momentach, gdy liczy się każda sekunda”.

    Podczas prac nad aplikacją student korzystał również z narzędzi AI. Jak przyznaje, Claude pomógł przy tłumaczeniach oraz części zadań programistycznych, a generatywne narzędzia graficzne wsparły przygotowanie ilustracji.

    „Same tłumaczenia zajęłyby mi ogromną ilość czasu, gdybym robił je w sposób tradycyjny” – podkreśla. „Dzięki AI mogłem bardziej skupić się na tworzeniu samego doświadczenia użytkownika i rozwiązywaniu konkretnego problemu”.

    Co ciekawe, Markocki nie studiuje informatyki, lecz stosunki międzynarodowe. Mimo to programowanie stało się dla niego sposobem na realizowanie własnych zainteresowań związanych z geopolityką i bezpieczeństwem.

    „Kiedy moi znajomi zobaczyli mnie podczas kodowania, uznali, że chyba oszalałem” – wspomina ze śmiechem. „Później pokazałem im, nad czym pracuję i zachęcałem, żeby również próbowali coś stworzyć”.

    Adam ma już na koncie aplikację opublikowaną w App Store i zapowiada dalszy rozwój projektów łączących technologię z tematyką stosunków międzynarodowych. W tym roku planuje również udział w konferencji WWDC 2026 w Apple Park w ramach programu Swift Student Challenge.

    „Chcę dalej rozwijać to, co tworzę i poznawać opinie użytkowników” – mówi. „To właśnie najbardziej mnie dziś ekscytuje”.

    Screenshot

    Camerappka — technologia dla chórzystów

    Drugim polskim laureatem został Michał Lisicki, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stworzył Camerappkę — aplikację ułatwiającą organizację pracy chóru.

    Lisicki od lat łączy zainteresowanie muzyką z technologią. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów ukończył 12-letnią edukację muzyczną jako pianista i wokalista. Inspiracją do stworzenia aplikacji stały się problemy organizacyjne, z którymi zetknął się w swoim chórze uniwersyteckim.

    „Korzystaliśmy z wielu różnych kanałów komunikacji – arkuszy kalkulacyjnych, maili i czatów – i bardzo szybko robił się z tego chaos” – wspomina Michał. „Osoby z chóru często powtarzały, że dobrze byłoby mieć do tego aplikację, więc postanowiłem ją stworzyć”.

    Camerappka została zbudowana w Swift i SwiftUI i integruje najważniejsze funkcje potrzebne członkom chóru: kalendarz prób, zapisy na wydarzenia, śledzenie obecności oraz dostęp do nut także offline. Jednym z najbardziej interesujących elementów projektu jest funkcja Voice Check, która w czasie rzeczywistym analizuje wysokość dźwięku i pomaga określić typ głosu użytkownika.

    „Zawsze chciałem znaleźć sposób na połączenie muzyki i tworzenia oprogramowania” – mówi. „Ten projekt w końcu pozwolił mi połączyć te dwa światy”.

    Aplikacja została zaprojektowana zarówno dla członków chórów, jak i osób nimi zarządzających, upraszczając codzienną komunikację i organizację pracy.

    „Funkcja Voice Check jest prosta, ale jednocześnie praktyczna i przyjemna w użyciu” – tłumaczy Michał. „Pomaga nowym osobom zorientować się, do której sekcji głosowej pasują oraz ułatwia dołączenie do grupy”.

    Lisicki zadbał również o szeroko rozumianą dostępność. Camerappka oferuje skalowalną typografię, kompatybilność z VoiceOver, obsługę wielu języków oraz dodatkowe oznaczenia tekstowe uzupełniające elementy kolorystyczne.

    Od strony technologicznej projekt wykorzystuje rozwiązania Apple takie jak SwiftData, Core Spotlight, AVFoundation czy Network framework, dzięki czemu aplikacja działa sprawnie również przy ograniczonym dostępie do internetu.

    Podobnie jak wielu młodych twórców, Michał korzystał podczas pracy z narzędzi AI, jednak traktował je głównie jako wsparcie edukacyjne.

    „Traktuję AI jako świetnego partnera do omawiania pomysłów, oceny różnych podejść i zgłębiania nowych zagadnień” – mówi. „Nie lubię oddawać mu całego pisania kodu, bo naprawdę chcę rozumieć, jak to wszystko działa”.

    Student korzystał przede wszystkim z GitHub Copilot do konsultowania pomysłów optymalizacyjnych i poznawania najlepszych praktyk języka Swift, zachowując pełną kontrolę nad architekturą aplikacji.

    Poza konkursem Swift Student Challenge Michał angażuje się również w projekty wspierające społeczność akademicką. Wraz ze znajomymi stworzył system pomagający sprawiedliwiej rozdzielać prezentacje laboratoryjne między studentów.

    Obecnie odbywa staż w startupie i — jak sam przyznaje — nadal szuka kierunku, w którym chce rozwijać swoje pasje.

    „Chcę dalej odkrywać, co naprawdę daje mi radość” – mówi. „Niezależnie od tego, czy będzie to wykonywanie muzyki, komponowanie czy tworzenie aplikacji poprawiających codzienne życie ludzi, moim celem jest po prostu tworzenie rzeczy, które dają innym radość”.

    Jak podkreśla, udział w Swift Student Challenge utwierdził go w przekonaniu, że warto dalej łączyć muzykę, matematykę i programowanie w kolejnych projektach.

    #AdamMarkocki #Apple #AppleSwiftStudentChallenge2026 #AppleWWDC2026 #Camerappka #konkurs #MichałLisicki #SafePoland #studenci #WWDC
  19. Dwaj studenci z Polski wygrali konkurs Apple Swift Student Challenge 2026

    Apple ogłosiło laureatów tegorocznej edycji konkursu Swift Student Challenge 2026. Wśród 350 zwycięskich projektów z 37 krajów i regionów znalazły się również dwie aplikacje stworzone przez studentów z Polski. Adam Markocki z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przygotował aplikację pomagającą użytkownikom przygotować się na sytuacje kryzysowe, natomiast Michał Lisicki z Uniwersytetu Jagiellońskiego stworzył narzędzie dla chórzystów i dyrygentów, łączące muzykę z nowoczesnymi technologiami Apple.

    Swift Student Challenge to organizowany co roku przez Apple konkurs promujący młodych twórców aplikacji rozwijanych w języku Swift. Uczestnicy przygotowują projekty aplikacji typu playground, prezentując zarówno swoje umiejętności programistyczne, jak i pomysły na wykorzystanie technologii w praktyce.

    „Rozpiętość twórczości, którą obserwujemy w ramach konkursu Swift Student Challenge, nie przestaje nas zadziwiać”, mówi Susan Prescott, wiceprezeska Apple w pionie Worldwide Developer Relations. „Tegoroczni laureaci zaprezentowali niesamowite sposoby wykorzystania możliwości platform Apple, języka Swift i narzędzi AI do tworzenia projektów aplikacji, które są zarówno imponujące pod względem technicznym, jak i z uwagi na swoje znaczenie. Rozpiera nas duma, że możemy wspierać rozwój tych twórców i z niecierpliwością wyczekujemy ich kolejnych projektów”.

    Screenshot

    SafePoland — aplikacja pomagająca przygotować się na sytuacje kryzysowe

    Pierwszym z polskich laureatów został Adam Markocki, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który stworzył aplikację SafePoland. Projekt powstał jako odpowiedź na rosnące poczucie zagrożenia związane z wojną w Ukrainie i pytanie o to, jak dobrze społeczeństwo jest przygotowane na sytuacje kryzysowe.

    Aplikacja została przygotowana w Swift i Xcode jako interaktywny przewodnik dla osób mieszkających w Polsce oraz podróżujących po kraju. SafePoland oferuje instrukcje dotyczące różnych zagrożeń — od powodzi po alarmy przeciwlotnicze — a także kontakty alarmowe, obsługę wielu języków czy przykładowe nagrania syren alarmowych.

    „Od 24 lutego 2022 roku nasze życie zmieniło się” – mówi Adam, student Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. „W Polsce wszyscy mamy świadomość, że ryzyko wojny w jakiejś formie istnieje. Nasza historia nauczyła mnie, że lepiej być przygotowanym, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć”.

    Inspiracją dla projektu były drukowane poradniki przygotowywane przez polski rząd. Markocki zauważył jednak, że tradycyjna forma ma swoje ograniczenia.

    „Rząd zaczął wydawać papierowe poradniki dotyczące tego, jak zachować się w sytuacji zagrożenia” – wspomina. „Jednak z kartki nie usłyszysz, jak brzmi syrena alarmu przeciwlotniczego. Dziś niemal każdy posiada telefon zawsze przy sobie, dlatego chciałem stworzyć narzędzie wspierające nasze bezpieczeństwo, które ludzie mogliby nosić w kieszeni”.

    Twórca położył szczególny nacisk na dostępność i prostotę obsługi. SafePoland obsługuje pięć języków, wykorzystuje duże przyciski i kontrastowe elementy interfejsu, a instrukcje zostały uproszczone tak, by pozostały czytelne również w sytuacjach wysokiego stresu.

    „Projektowanie z myślą o stresujących sytuacjach było dla mnie absolutnym priorytetem” – podkreśla Adam. „W sytuacjach kryzysowych ludzie wpadają w panikę. Moja aplikacja skupia się na najważniejszych instrukcjach i eliminuje wszelkie bariery w momentach, gdy liczy się każda sekunda”.

    Podczas prac nad aplikacją student korzystał również z narzędzi AI. Jak przyznaje, Claude pomógł przy tłumaczeniach oraz części zadań programistycznych, a generatywne narzędzia graficzne wsparły przygotowanie ilustracji.

    „Same tłumaczenia zajęłyby mi ogromną ilość czasu, gdybym robił je w sposób tradycyjny” – podkreśla. „Dzięki AI mogłem bardziej skupić się na tworzeniu samego doświadczenia użytkownika i rozwiązywaniu konkretnego problemu”.

    Co ciekawe, Markocki nie studiuje informatyki, lecz stosunki międzynarodowe. Mimo to programowanie stało się dla niego sposobem na realizowanie własnych zainteresowań związanych z geopolityką i bezpieczeństwem.

    „Kiedy moi znajomi zobaczyli mnie podczas kodowania, uznali, że chyba oszalałem” – wspomina ze śmiechem. „Później pokazałem im, nad czym pracuję i zachęcałem, żeby również próbowali coś stworzyć”.

    Adam ma już na koncie aplikację opublikowaną w App Store i zapowiada dalszy rozwój projektów łączących technologię z tematyką stosunków międzynarodowych. W tym roku planuje również udział w konferencji WWDC 2026 w Apple Park w ramach programu Swift Student Challenge.

    „Chcę dalej rozwijać to, co tworzę i poznawać opinie użytkowników” – mówi. „To właśnie najbardziej mnie dziś ekscytuje”.

    Screenshot

    Camerappka — technologia dla chórzystów

    Drugim polskim laureatem został Michał Lisicki, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, który stworzył Camerappkę — aplikację ułatwiającą organizację pracy chóru.

    Lisicki od lat łączy zainteresowanie muzyką z technologią. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów ukończył 12-letnią edukację muzyczną jako pianista i wokalista. Inspiracją do stworzenia aplikacji stały się problemy organizacyjne, z którymi zetknął się w swoim chórze uniwersyteckim.

    „Korzystaliśmy z wielu różnych kanałów komunikacji – arkuszy kalkulacyjnych, maili i czatów – i bardzo szybko robił się z tego chaos” – wspomina Michał. „Osoby z chóru często powtarzały, że dobrze byłoby mieć do tego aplikację, więc postanowiłem ją stworzyć”.

    Camerappka została zbudowana w Swift i SwiftUI i integruje najważniejsze funkcje potrzebne członkom chóru: kalendarz prób, zapisy na wydarzenia, śledzenie obecności oraz dostęp do nut także offline. Jednym z najbardziej interesujących elementów projektu jest funkcja Voice Check, która w czasie rzeczywistym analizuje wysokość dźwięku i pomaga określić typ głosu użytkownika.

    „Zawsze chciałem znaleźć sposób na połączenie muzyki i tworzenia oprogramowania” – mówi. „Ten projekt w końcu pozwolił mi połączyć te dwa światy”.

    Aplikacja została zaprojektowana zarówno dla członków chórów, jak i osób nimi zarządzających, upraszczając codzienną komunikację i organizację pracy.

    „Funkcja Voice Check jest prosta, ale jednocześnie praktyczna i przyjemna w użyciu” – tłumaczy Michał. „Pomaga nowym osobom zorientować się, do której sekcji głosowej pasują oraz ułatwia dołączenie do grupy”.

    Lisicki zadbał również o szeroko rozumianą dostępność. Camerappka oferuje skalowalną typografię, kompatybilność z VoiceOver, obsługę wielu języków oraz dodatkowe oznaczenia tekstowe uzupełniające elementy kolorystyczne.

    Od strony technologicznej projekt wykorzystuje rozwiązania Apple takie jak SwiftData, Core Spotlight, AVFoundation czy Network framework, dzięki czemu aplikacja działa sprawnie również przy ograniczonym dostępie do internetu.

    Podobnie jak wielu młodych twórców, Michał korzystał podczas pracy z narzędzi AI, jednak traktował je głównie jako wsparcie edukacyjne.

    „Traktuję AI jako świetnego partnera do omawiania pomysłów, oceny różnych podejść i zgłębiania nowych zagadnień” – mówi. „Nie lubię oddawać mu całego pisania kodu, bo naprawdę chcę rozumieć, jak to wszystko działa”.

    Student korzystał przede wszystkim z GitHub Copilot do konsultowania pomysłów optymalizacyjnych i poznawania najlepszych praktyk języka Swift, zachowując pełną kontrolę nad architekturą aplikacji.

    Poza konkursem Swift Student Challenge Michał angażuje się również w projekty wspierające społeczność akademicką. Wraz ze znajomymi stworzył system pomagający sprawiedliwiej rozdzielać prezentacje laboratoryjne między studentów.

    Obecnie odbywa staż w startupie i — jak sam przyznaje — nadal szuka kierunku, w którym chce rozwijać swoje pasje.

    „Chcę dalej odkrywać, co naprawdę daje mi radość” – mówi. „Niezależnie od tego, czy będzie to wykonywanie muzyki, komponowanie czy tworzenie aplikacji poprawiających codzienne życie ludzi, moim celem jest po prostu tworzenie rzeczy, które dają innym radość”.

    Jak podkreśla, udział w Swift Student Challenge utwierdził go w przekonaniu, że warto dalej łączyć muzykę, matematykę i programowanie w kolejnych projektach.

    #AdamMarkocki #Apple #AppleSwiftStudentChallenge2026 #AppleWWDC2026 #Camerappka #konkurs #MichałLisicki #SafePoland #studenci #WWDC
  20. Il lago Coatepeque

    #terra dallo spazio @scienze @[email protected]

    Appena all’interno della costa pacifica di El Salvador, le sorprendenti acque blu del lago Coatepeque riempiono parte di una caldera omonima. Un astronauta a bordo della Stazione Spaziale Internazionale ha scattato questa foto del lago e del terreno circostante il 10 febbraio 2026, mentre la stazione sorvolava l’America Centrale.

    umbertogaetani.substack.com/p/

  21. Model Context Protocol se za sedmnáct měsíců proměnil z interního experimentu Anthropic v de facto standard pro propojení AI modelů s nástroji — s 97 miliony stažení SDK měsíčně a podporou všech velkých hráčů. Jenže adopce ještě není totéž co produkční zralost. Kontextová inflace, tool poisoning a naivní obalování REST API ukazují, že skutečný problém MCP není protokol sám, ale způsob, jakým ho vývojáři používají.

    https://zdrojak.cz/clanky/mcp-vyhral-ted-musi-dokazat-ze-si-tu-vyhru-zaslouzi/
  22. Milano completa l’accessibilità della rete metropolitana: tutte le stazioni ora accessibili. Un traguardo che riapre il confronto con Roma sul tema dell’inclusività nel TPL.
    odisseaquotidiana.com/2026/05/

    #Accessibilità #Metro

  23. 📢 Roma-Lido: al via i lavori del ponte ciclopedonale Acilia Sud–Dragona
    Iniziati i cantieri per il nuovo ponte ciclopedonale che collegherà i quartieri di Acilia Sud e Dragona oltre la Via del Mare, migliorando l’accesso alla stazione della #RomaLido e favorendo percorsi pedonali e ciclabili più sicuri e integrati. Dettagli 👉 odisseaquotidiana.com/2026/01/

    📌 #MobilitàUrbana #TrasportoPubblico #Accessibilità

  24. Partono i lavori di ammodernamento della stazione di Monterotondo FS.
    L’intervento prevede adeguamenti infrastrutturali e l’eliminazione delle barriere architettoniche per garantire accesso anche alle persone a mobilità ridotta.

    Dettagli qui: odisseaquotidiana.com/2025/09/

    #Mobilità #Ferrovie #Accessibilità

  25. ♿️ La Metro A di Roma non è ancora una linea accessibile: 4 stazioni senza ascensori e 14 con montascala solo su prenotazione. Serve un piano vero, con ascensori in tutte le fermate e info chiare come a Milano. 🚇
    👉 odisseaquotidiana.com/2025/05/

    #MetroRoma #Accessibilità #Mobilità

  26. Nyní se postupně od jednoduché otázky existence a dostupnosti obsahu na jedné instance pro všechny uživatele dané instance, která se principiálně neliší od jakéhokoliv webového diskuzního fóra, jakých se za posledních zhruba 30 let existence webu vyrojily po světě miliony, dostáváme k těm situacím, které i celkem pokročilé uživatele často matou.

    * Kdy já můžu vidět obsah od uživatele z jiné instance?

    Především: v řadě triviálních případů. Třeba pokud je v daném statusu (zprávě) zmíněno moje Fediverse uživatelské jméno, a to bez ohledu na úroveň soukromí (veřejná odpověď nebo soukromá zpráva).

    Samozřejmě, jakýkoliv status odkudkoliv uvidím, pokud uživatele followuju. A to zejména, pokud jsem ho follownul PŘEDTÍM, než zprávu zveřejnil. Pokud chci vidět přímo ze své instance, ke které jsem přihlášený, jeho starší zprávy, tak je situace složitější.

    Naprostou jistotu mám, pokud znám identifikátor zprávy na původní instanci (URL): nakopírováním URL do vyhledávacího okénka zprávu natáhnu do místní cache.

    Pokud si prohlížím profil uživatele, kterého na instanci zatím nikdo nefollowuje, tak je to, jaké statusy uvidím, poměrně nedefinované. Samozřejmě, nejdřív bych měl vidět připnuté statusy. Novější verze Mastodonu se tuším u nově objevených profilů snaží vždy o nějaké stažení aktuálních statusů. Historicky se ale profily dosud neznámých uživatelů ukazovaly prázdné, což v éře Mastodon migrace odradilo spoustu začátečníků, protože se to nepodobalo chování centralizovaných služeb, na které byli zvyklí.

    Máme tedy status z jiné instance nějakým způsobem natažený do cache naší instance. I s médii. Je to záruka, že ho na instanci uvidíme i kdykoliv v budoucnu? Bohužel ne!

    Především, životnost mediální cache, kde se uchovávají média z jiných instancí, je omezená. U nás jsou to cca 3 týdny, a i tak to představuje většinu zabraného místa na disku - stovky GB. Pokud si status otevřete později, pokusí se instance média načíst znovu, ale nemusí se jít to povést.

    #tipy 3/6

  27. Nyní se postupně od jednoduché otázky existence a dostupnosti obsahu na jedné instance pro všechny uživatele dané instance, která se principiálně neliší od jakéhokoliv webového diskuzního fóra, jakých se za posledních zhruba 30 let existence webu vyrojily po světě miliony, dostáváme k těm situacím, které i celkem pokročilé uživatele často matou.

    * Kdy já můžu vidět obsah od uživatele z jiné instance?

    Především: v řadě triviálních případů. Třeba pokud je v daném statusu (zprávě) zmíněno moje Fediverse uživatelské jméno, a to bez ohledu na úroveň soukromí (veřejná odpověď nebo soukromá zpráva).

    Samozřejmě, jakýkoliv status odkudkoliv uvidím, pokud uživatele followuju. A to zejména, pokud jsem ho follownul PŘEDTÍM, než zprávu zveřejnil. Pokud chci vidět přímo ze své instance, ke které jsem přihlášený, jeho starší zprávy, tak je situace složitější.

    Naprostou jistotu mám, pokud znám identifikátor zprávy na původní instanci (URL): nakopírováním URL do vyhledávacího okénka zprávu natáhnu do místní cache.

    Pokud si prohlížím profil uživatele, kterého na instanci zatím nikdo nefollowuje, tak je to, jaké statusy uvidím, poměrně nedefinované. Samozřejmě, nejdřív bych měl vidět připnuté statusy. Novější verze Mastodonu se tuším u nově objevených profilů snaží vždy o nějaké stažení aktuálních statusů. Historicky se ale profily dosud neznámých uživatelů ukazovaly prázdné, což v éře Mastodon migrace odradilo spoustu začátečníků, protože se to nepodobalo chování centralizovaných služeb, na které byli zvyklí.

    Máme tedy status z jiné instance nějakým způsobem natažený do cache naší instance. I s médii. Je to záruka, že ho na instanci uvidíme i kdykoliv v budoucnu? Bohužel ne!

    Především, životnost mediální cache, kde se uchovávají média z jiných instancí, je omezená. U nás jsou to cca 3 týdny, a i tak to představuje většinu zabraného místa na disku - stovky GB. Pokud si status otevřete později, pokusí se instance média načíst znovu, ale nemusí se jít to povést.

    #tipy 3/6

  28. Nyní se postupně od jednoduché otázky existence a dostupnosti obsahu na jedné instance pro všechny uživatele dané instance, která se principiálně neliší od jakéhokoliv webového diskuzního fóra, jakých se za posledních zhruba 30 let existence webu vyrojily po světě miliony, dostáváme k těm situacím, které i celkem pokročilé uživatele často matou.

    * Kdy já můžu vidět obsah od uživatele z jiné instance?

    Především: v řadě triviálních případů. Třeba pokud je v daném statusu (zprávě) zmíněno moje Fediverse uživatelské jméno, a to bez ohledu na úroveň soukromí (veřejná odpověď nebo soukromá zpráva).

    Samozřejmě, jakýkoliv status odkudkoliv uvidím, pokud uživatele followuju. A to zejména, pokud jsem ho follownul PŘEDTÍM, než zprávu zveřejnil. Pokud chci vidět přímo ze své instance, ke které jsem přihlášený, jeho starší zprávy, tak je situace složitější.

    Naprostou jistotu mám, pokud znám identifikátor zprávy na původní instanci (URL): nakopírováním URL do vyhledávacího okénka zprávu natáhnu do místní cache.

    Pokud si prohlížím profil uživatele, kterého na instanci zatím nikdo nefollowuje, tak je to, jaké statusy uvidím, poměrně nedefinované. Samozřejmě, nejdřív bych měl vidět připnuté statusy. Novější verze Mastodonu se tuším u nově objevených profilů snaží vždy o nějaké stažení aktuálních statusů. Historicky se ale profily dosud neznámých uživatelů ukazovaly prázdné, což v éře Mastodon migrace odradilo spoustu začátečníků, protože se to nepodobalo chování centralizovaných služeb, na které byli zvyklí.

    Máme tedy status z jiné instance nějakým způsobem natažený do cache naší instance. I s médii. Je to záruka, že ho na instanci uvidíme i kdykoliv v budoucnu? Bohužel ne!

    Především, životnost mediální cache, kde se uchovávají média z jiných instancí, je omezená. U nás jsou to cca 3 týdny, a i tak to představuje většinu zabraného místa na disku - stovky GB. Pokud si status otevřete později, pokusí se instance média načíst znovu, ale nemusí se jít to povést.

    #tipy 3/6

  29. Nyní se postupně od jednoduché otázky existence a dostupnosti obsahu na jedné instance pro všechny uživatele dané instance, která se principiálně neliší od jakéhokoliv webového diskuzního fóra, jakých se za posledních zhruba 30 let existence webu vyrojily po světě miliony, dostáváme k těm situacím, které i celkem pokročilé uživatele často matou.

    * Kdy já můžu vidět obsah od uživatele z jiné instance?

    Především: v řadě triviálních případů. Třeba pokud je v daném statusu (zprávě) zmíněno moje Fediverse uživatelské jméno, a to bez ohledu na úroveň soukromí (veřejná odpověď nebo soukromá zpráva).

    Samozřejmě, jakýkoliv status odkudkoliv uvidím, pokud uživatele followuju. A to zejména, pokud jsem ho follownul PŘEDTÍM, než zprávu zveřejnil. Pokud chci vidět přímo ze své instance, ke které jsem přihlášený, jeho starší zprávy, tak je situace složitější.

    Naprostou jistotu mám, pokud znám identifikátor zprávy na původní instanci (URL): nakopírováním URL do vyhledávacího okénka zprávu natáhnu do místní cache.

    Pokud si prohlížím profil uživatele, kterého na instanci zatím nikdo nefollowuje, tak je to, jaké statusy uvidím, poměrně nedefinované. Samozřejmě, nejdřív bych měl vidět připnuté statusy. Novější verze Mastodonu se tuším u nově objevených profilů snaží vždy o nějaké stažení aktuálních statusů. Historicky se ale profily dosud neznámých uživatelů ukazovaly prázdné, což v éře Mastodon migrace odradilo spoustu začátečníků, protože se to nepodobalo chování centralizovaných služeb, na které byli zvyklí.

    Máme tedy status z jiné instance nějakým způsobem natažený do cache naší instance. I s médii. Je to záruka, že ho na instanci uvidíme i kdykoliv v budoucnu? Bohužel ne!

    Především, životnost mediální cache, kde se uchovávají média z jiných instancí, je omezená. U nás jsou to cca 3 týdny, a i tak to představuje většinu zabraného místa na disku - stovky GB. Pokud si status otevřete později, pokusí se instance média načíst znovu, ale nemusí se jít to povést.

    #tipy 3/6

  30. Nyní se postupně od jednoduché otázky existence a dostupnosti obsahu na jedné instance pro všechny uživatele dané instance, která se principiálně neliší od jakéhokoliv webového diskuzního fóra, jakých se za posledních zhruba 30 let existence webu vyrojily po světě miliony, dostáváme k těm situacím, které i celkem pokročilé uživatele často matou.

    * Kdy já můžu vidět obsah od uživatele z jiné instance?

    Především: v řadě triviálních případů. Třeba pokud je v daném statusu (zprávě) zmíněno moje Fediverse uživatelské jméno, a to bez ohledu na úroveň soukromí (veřejná odpověď nebo soukromá zpráva).

    Samozřejmě, jakýkoliv status odkudkoliv uvidím, pokud uživatele followuju. A to zejména, pokud jsem ho follownul PŘEDTÍM, než zprávu zveřejnil. Pokud chci vidět přímo ze své instance, ke které jsem přihlášený, jeho starší zprávy, tak je situace složitější.

    Naprostou jistotu mám, pokud znám identifikátor zprávy na původní instanci (URL): nakopírováním URL do vyhledávacího okénka zprávu natáhnu do místní cache.

    Pokud si prohlížím profil uživatele, kterého na instanci zatím nikdo nefollowuje, tak je to, jaké statusy uvidím, poměrně nedefinované. Samozřejmě, nejdřív bych měl vidět připnuté statusy. Novější verze Mastodonu se tuším u nově objevených profilů snaží vždy o nějaké stažení aktuálních statusů. Historicky se ale profily dosud neznámých uživatelů ukazovaly prázdné, což v éře Mastodon migrace odradilo spoustu začátečníků, protože se to nepodobalo chování centralizovaných služeb, na které byli zvyklí.

    Máme tedy status z jiné instance nějakým způsobem natažený do cache naší instance. I s médii. Je to záruka, že ho na instanci uvidíme i kdykoliv v budoucnu? Bohužel ne!

    Především, životnost mediální cache, kde se uchovávají média z jiných instancí, je omezená. U nás jsou to cca 3 týdny, a i tak to představuje většinu zabraného místa na disku - stovky GB. Pokud si status otevřete později, pokusí se instance média načíst znovu, ale nemusí se jít to povést.

    #tipy 3/6