home.social

#akcje — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #akcje, aggregated by home.social.

  1. Bańka AI pęka? Peter Thiel po cichu sprzedał wszystkie akcje Nvidii za 100 mln dolarów

    Czy inwestorzy po cichu wycofują się z rewolucji AI? Fundusz hedgingowy miliardera Petera Thiela, Thiel Macro, sprzedał w trzecim kwartale wszystkie swoje udziały w Nvidii.

    To sygnał, który budzi niepokój, zwłaszcza że to już drugi gigant w ostatnim czasie, który całkowicie „wyszedł” z akcji producenta chipów.

    Według dokumentów giełdowych, fundusz Thiela pozbył się 537 742 akcji Nvidii, które były warte około 100 milionów dolarów.

    Nie tylko Thiel. SoftBank też uciekł

    Sprzedaż Thiela sama w sobie mogłaby być uznana za zwykłą realizację zysków (wszak kapitalizacja giełdowa Nvidii jest monstrualna, według danych na 17 listopada br. przekracza 4,5 biliona dolarów). Problem w tym, że nastąpiła ona zaledwie kilka dni po tym, jak inny gigant, japoński SoftBank, również ogłosił, że sprzedał swój cały pakiet akcji Nvidii.

    W październiku SoftBank sprzedał 32,1 miliona akcji, zarabiając na tym 5,83 miliarda dolarów.

    Nvidia jest absolutnym „ulubieńcem” rewolucji AI. To firma, która dzięki chipom AI osiągnęła wycenę 5 bilionów dolarów. Dwie tak potężne wyprzedaże, jedna po drugiej, są postrzegane jako sygnał ostrzegawczy dla całego rynku.

    Przesiadka z chipów na modele?

    Warto jednak zauważyć, że przynajmniej jeden z inwestorów nie ucieka z AI – on po prostu zmienia zakład. SoftBank ogłosił, że pieniądze ze sprzedaży akcji Nvidii (sprzęt) przeznaczy na wielomiliardową inwestycję w OpenAI (modele).

    Rosną obawy o bańkę

    Ruch Thiela i SoftBanku dolewa oliwy do ognia obaw o bańkę spekulacyjną. Coraz głośniej mówi o tym chór ekspertów, w tym Bank Anglii oraz Michael Burry, słynny inwestor znany z filmu „The Big Short”. Ostrzegają oni, że bańka AI jest napędzana przez „FOMO” (strach przed przegapieniem okazji) i może pociągnąć w dół całą amerykańską gospodarkę.

    Nawet szefowie tech, jak Sam Altman i Jeff Bezos, przyznawali ostatnio, że wyceny firm AI są zawyżone.

    Teraz wszystkie oczy zwrócone są na Nvidię, która w najbliższą środę opublikuje swój raport kwartalny. To on pokaże, czy obawy inwestorów były uzasadnione.

    Tesla rozważa sojusz z Intelem. Musk: „Nasz czip AI będzie kosztował 10% tego, co Nvidia”

    #akcje #bankaAi #kryzysAi #michaelBurry #news #nvidia #openai #peterThiel #softbank

  2. Real Boxing 2 trafi do Apple Arcade. Akcje polskiego Vivid Games z gigantycznym wzrostem

    Polska firma Vivid Games poinformowała o zawarciu umowy z Apple. Na jej mocy popularna gra Real Boxing 2 trafi do usługi subskrypcyjnej Apple Arcade.

    Spółka zakłada, że tytuł pojawi się w dystrybucji w pierwszym kwartale 2026 roku w kategorii Apple Greats. Informacja ta wywołała spektakularny rajd na akcjach producenta notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

    W ciągu zaledwie pięciu ostatnich sesji kurs akcji Vivid Games wzrósł łącznie o 170 procent. Tylko we wtorek, 26 sierpnia, akcje drożały o 35,5 proc., osiągając cenę 1,35 zł za walor. Jest to najwyższy poziom notowań spółki od końca 2021 roku. Popyt był tak duży, że handel musiał być tymczasowo wstrzymywany przez GPW w celu zrównoważenia rynku. Wzrostom towarzyszyły też wzmożone obroty – do godziny 16:00 właścicieli zmieniło 1,15 mln akcji, podczas gdy średni obrót w ostatnich trzech miesiącach wynosił ok. 130 tys. walorów.

    Umowa z Apple Inc. oraz spółkami z grupy Apple została ogłoszona w środę, 20 sierpnia. Dotyczy ona przygotowania przez Vivid Games osobnej wersji gry Real Boxing 2 oraz jej wydania przez Apple w modelu subskrypcyjnym. Sama spółka ocenia, że umowa może w istotny sposób wpłynąć na jej przyszłe wyniki finansowe.

    Vivid Games to producent gier działający na rynku od 2006 roku. Firma specjalizuje się w produkcji tytułów na smartfony i konsole przenośne. Jej dotychczas najważniejszym produktem jest światowy hit „Real Boxing”. Na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych spółka zadebiutowała w 2016 roku, przenosząc się z rynku NewConnect.

    Wrzesień w Apple Arcade. Nowe gry i wielka aktualizacja hitu z Hello Kitty

     

    #akcje #Apple #AppleArcade #deweloperGier #gaming #giełda #GPW #gryMobilne #news #Polska #RealBoxing2 #VividGames

  3. Real Boxing 2 trafi do Apple Arcade. Akcje polskiego Vivid Games z gigantycznym wzrostem

    Polska firma Vivid Games poinformowała o zawarciu umowy z Apple. Na jej mocy popularna gra Real Boxing 2 trafi do usługi subskrypcyjnej Apple Arcade.

    Spółka zakłada, że tytuł pojawi się w dystrybucji w pierwszym kwartale 2026 roku w kategorii Apple Greats. Informacja ta wywołała spektakularny rajd na akcjach producenta notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

    W ciągu zaledwie pięciu ostatnich sesji kurs akcji Vivid Games wzrósł łącznie o 170 procent. Tylko we wtorek, 26 sierpnia, akcje drożały o 35,5 proc., osiągając cenę 1,35 zł za walor. Jest to najwyższy poziom notowań spółki od końca 2021 roku. Popyt był tak duży, że handel musiał być tymczasowo wstrzymywany przez GPW w celu zrównoważenia rynku. Wzrostom towarzyszyły też wzmożone obroty – do godziny 16:00 właścicieli zmieniło 1,15 mln akcji, podczas gdy średni obrót w ostatnich trzech miesiącach wynosił ok. 130 tys. walorów.

    Umowa z Apple Inc. oraz spółkami z grupy Apple została ogłoszona w środę, 20 sierpnia. Dotyczy ona przygotowania przez Vivid Games osobnej wersji gry Real Boxing 2 oraz jej wydania przez Apple w modelu subskrypcyjnym. Sama spółka ocenia, że umowa może w istotny sposób wpłynąć na jej przyszłe wyniki finansowe.

    Vivid Games to producent gier działający na rynku od 2006 roku. Firma specjalizuje się w produkcji tytułów na smartfony i konsole przenośne. Jej dotychczas najważniejszym produktem jest światowy hit „Real Boxing”. Na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych spółka zadebiutowała w 2016 roku, przenosząc się z rynku NewConnect.

    Wrzesień w Apple Arcade. Nowe gry i wielka aktualizacja hitu z Hello Kitty

     

    #akcje #Apple #AppleArcade #deweloperGier #gaming #giełda #GPW #gryMobilne #news #Polska #RealBoxing2 #VividGames

  4. Real Boxing 2 trafi do Apple Arcade. Akcje polskiego Vivid Games z gigantycznym wzrostem

    Polska firma Vivid Games poinformowała o zawarciu umowy z Apple. Na jej mocy popularna gra Real Boxing 2 trafi do usługi subskrypcyjnej Apple Arcade.

    Spółka zakłada, że tytuł pojawi się w dystrybucji w pierwszym kwartale 2026 roku w kategorii Apple Greats. Informacja ta wywołała spektakularny rajd na akcjach producenta notowanego na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

    W ciągu zaledwie pięciu ostatnich sesji kurs akcji Vivid Games wzrósł łącznie o 170 procent. Tylko we wtorek, 26 sierpnia, akcje drożały o 35,5 proc., osiągając cenę 1,35 zł za walor. Jest to najwyższy poziom notowań spółki od końca 2021 roku. Popyt był tak duży, że handel musiał być tymczasowo wstrzymywany przez GPW w celu zrównoważenia rynku. Wzrostom towarzyszyły też wzmożone obroty – do godziny 16:00 właścicieli zmieniło 1,15 mln akcji, podczas gdy średni obrót w ostatnich trzech miesiącach wynosił ok. 130 tys. walorów.

    Umowa z Apple Inc. oraz spółkami z grupy Apple została ogłoszona w środę, 20 sierpnia. Dotyczy ona przygotowania przez Vivid Games osobnej wersji gry Real Boxing 2 oraz jej wydania przez Apple w modelu subskrypcyjnym. Sama spółka ocenia, że umowa może w istotny sposób wpłynąć na jej przyszłe wyniki finansowe.

    Vivid Games to producent gier działający na rynku od 2006 roku. Firma specjalizuje się w produkcji tytułów na smartfony i konsole przenośne. Jej dotychczas najważniejszym produktem jest światowy hit „Real Boxing”. Na głównym rynku Giełdy Papierów Wartościowych spółka zadebiutowała w 2016 roku, przenosząc się z rynku NewConnect.

    Wrzesień w Apple Arcade. Nowe gry i wielka aktualizacja hitu z Hello Kitty

     

    #akcje #Apple #AppleArcade #deweloperGier #gaming #giełda #GPW #gryMobilne #news #Polska #RealBoxing2 #VividGames

  5. Rząd USA może zostać największym akcjonariuszem Intela

    Administracja prezydenta Donalda Trumpa rozważa bezprecedensowy ruch, który mógłby uczynić rząd Stanów Zjednoczonych największym akcjonariuszem Intela.

    Jak poinformowała agencja Bloomberg, Biały Dom analizuje możliwość objęcia około 10% udziałów w amerykańskim gigancie z branży półprzewodników. Taka interwencja jest postrzegana jako element strategicznej polityki budowania „narodowych czempionów” w kluczowych dla bezpieczeństwa państwa sektorach.

    Według źródeł, na które powołuje się Bloomberg, rozważany jest scenariusz, w którym część lub całość dotacji przyznanych Intelowi w ramach ustawy CHIPS Act zostałaby zamieniona na akcje firmy. Wartość 10-procentowego pakietu akcji jest obecnie szacowana na około 10,5 miliarda dolarów, co jest kwotą bardzo zbliżoną do 10,9 miliarda dolarów, które Intel ma otrzymać na mocy wspomnianej ustawy na rozwój produkcji komercyjnej i wojskowej. Osoby zaznajomione ze sprawą podkreślają, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, a szczegóły potencjalnej transakcji pozostają w fazie analiz.

    Gorące krzesło w Intelu. Biały Dom i Donald Trump biorą na celownik prezesa Lip-Bu Tana

    Pomysł bezpośredniego zaangażowania rządu w Intela pojawia się w momencie, gdy firma, mimo ogromnego wsparcia z ustawy CHIPS Act, wciąż zmaga się z problemami i pozostaje w tyle za globalną konkurencją, taką jak tajwańskie TSMC czy koreański Samsung. Inicjatywa Białego Domu ma na celu wzmocnienie krajowego przemysłu półprzewodników i przyspieszenie powrotu Intela na pozycję lidera. Plany te nabrały rozgłosu po niedawnym spotkaniu prezydenta Trumpa z nowym CEO Intela, Lip-Bu Tanem.

    Wiadomość o potencjalnej rządowej inwestycji wywołała duże wahania na giełdzie. Początkowo akcje Intela mocno zyskały, jednak po publikacji Bloomberga, precyzującej skalę ewentualnego zaangażowania państwa, notowania spadły o ponad 3%. Nastroje inwestorów poprawiła natomiast informacja o tym, że japoński SoftBank zainwestuje w firmę 2 miliardy dolarów, obejmując około 2% akcji.

    Prezes Intela odpowiada na oskarżenia i wezwanie do dymisji, ale nie bezpośrednio Trumpowi

    #akcje #Bloomberg #CHIPSAct #DonaldTrump #Intel #inwestycje #news #półprzewodniki #rząd #technologia #usa

  6. Prezes Intela odpowiada na oskarżenia i wezwanie do dymisji, ale nie bezpośrednio Trumpowi

    Dzień po tym, jak prezydent Donald Trump publicznie wezwał prezesa Intela, Lip-Bu Tana, do rezygnacji w związku z oskarżeniami o jego powiązania z Chinami, szef technologicznego giganta zabrał głos.

    W liście otwartym do pracowników Tan odparł zarzuty, nazywając je „dezinformacją” i jasno zadeklarował, że nie ma zamiaru ustępować ze stanowiska.

    Jak informowaliśmy wczoraj na łamach iMagazine, gorąca atmosfera wokół prezesa Intela narastała od miesięcy. Czarę goryczy przelały doniesienia, że jego była firma, Cadence Design Systems, przyznała się do sprzedaży produktów do projektowania chipów chińskiemu uniwersytetowi wojskowemu.

    Gorące krzesło w Intelu. Biały Dom i Donald Trump biorą na celownik prezesa Lip-Bu Tana

    Co więcej, wcześniejsze śledztwo agencji Reuters wykazało, że Tan miał inwestować w setki chińskich firm technologicznych, w tym co najmniej osiem powiązanych z Armią Ludowo-Wyzwoleńczą. Te doniesienia skłoniły dwóch republikańskich senatorów do zakwestionowania kompetencji Tana, a wezwanie prezydenta Trumpa tylko zaogniło sytuację.

    W odpowiedzi na kryzys, Lip-Bu Tan wystosował list do wszystkich pracowników Intela, który został później opublikowany na stronie internetowej firmy. Stanowczo odpiera w nim ataki i podkreśla swoje przywiązanie do Stanów Zjednoczonych. „Stany Zjednoczone są moim domem od ponad 40 lat. Kocham ten kraj i jestem głęboko wdzięczny za możliwości, jakie mi dał” – napisał prezes. Odnosząc się bezpośrednio do zarzutów, stwierdził: „Chcę postawić sprawę jasno: zawsze działałem zgodnie z najwyższymi standardami prawnymi i etycznymi”.

    Mimo rosnącej presji, zarówno wewnątrz firmy, jak i poza nią, zarząd Intela na razie stoi murem za swoim prezesem. Sam Tan poinformował, że firma prowadzi aktywne rozmowy z administracją Białego Domu, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości. „Angażujemy się w rozmowy z administracją, aby odnieść się do poruszonych kwestii i upewnić się, że dysponują oni faktami” – czytamy w liście. Prezes podkreślił również, że w pełni podziela zaangażowanie prezydenta w dbanie o bezpieczeństwo narodowe i gospodarcze USA.

    Reakcja giełdy na te zawirowania była nerwowa. Po czwartkowym spadku o 3%, akcje Intela w piątek przez większość dnia traciły kolejny 1%, by ostatecznie odbić pod koniec sesji i zamknąć się na plusie 0,9%. Mimo to, ich wartość wciąż pozostaje o 23% niższa od szczytu, który osiągnęły tuż po ogłoszeniu nominacji Tana na stanowisko CEO. Sytuacja pozostaje więc napięta, a jej dalszy rozwój zależy od efektów rozmów na linii Intel-Biały Dom.

    #akcje #bezpieczeństwoNarodoweUSA #BiałyDom #chiny #DonaldTrump #giełda #Intel #LipBuTan #listDoPracowników #news #oskarżenia #rezygnacja #technologia #zarządIntela

  7. Google Finance zyskuje nowe funkcje AI. To odpowiedź na ChatGPT i Yahoo Finance

    Google ogłosiło w piątek gruntowną przebudowę swojego serwisu finansowego, Google Finance.

    Platforma, która do tej pory dostarczała głównie podstawowe informacje o notowaniach i wiadomości biznesowe, zostanie wzbogacona o zaawansowane funkcje oparte na sztucznej inteligencji. Celem jest nie tylko konkurowanie z popularnymi serwisami, takimi jak Yahoo Finance, ale również zatrzymanie użytkowników w ekosystemie Google.

    Najważniejszą nowością jest integracja AI, która pozwoli użytkownikom zadawać złożone pytania w języku naturalnym i otrzymywać na nie kompleksowe, wygenerowane przez sztuczną inteligencję odpowiedzi, wraz z linkami do odpowiednich źródeł. Zamiast ręcznie wyszukiwać i porównywać dane wielu spółek, będzie można poprosić o interesujące nas zestawienie w jednym poleceniu.

    Usługa zyska również zaawansowane narzędzia do tworzenia wykresów, które umożliwią wizualizację danych finansowych w znacznie szerszym zakresie niż dotychczas. Użytkownicy będą mogli nanosić na wykresy wskaźniki analizy technicznej, takie jak średnie kroczące, czy zmieniać widok na tzw. wykresy świecowe, co z pewnością docenią bardziej zaawansowani inwestorzy.

    Aktualizacja rozszerza także zakres dostępnych danych rynkowych – od teraz w Google Finance znajdą się również notowania towarów oraz dodatkowych kryptowalut. Kolejną nowością jest wprowadzenie kanału informacyjnego na żywo (live news feed), który będzie w czasie rzeczywistym dostarczał nagłówki z najważniejszymi wiadomościami rynkowymi.

    Ruch Google ma wyraźnie strategiczny charakter. Z jednej strony jest to bezpośrednia próba nawiązania rywalizacji z wyspecjalizowanymi portalami finansowymi, jak Yahoo Finance czy Seeking Alpha. Z drugiej, co równie istotne, jest to próba zatrzymania użytkowników w ramach własnych usług. Udostępniając potężne narzędzia analityczne zasilane przez AI, Google ma nadzieję, że użytkownicy poszukujący odpowiedzi na złożone pytania finansowe nie będą musieli opuszczać serwisu i zwracać się do zewnętrznych chatbotów, takich jak ChatGPT.4

    OpenAI ogłasza GPT-5!

    Nowa, oparta na AI wersja Google Finance będzie wdrażana w Stanach Zjednoczonych w ciągu najbliższych tygodni. Użytkownicy otrzymają możliwość przełączania się między nowym a starym wyglądem serwisu. Z czasem rozwiązanie to powinno trafić również do innych regionów. Google Finanse w swojej wcześniejszej odsłonie jest usługą dostępną w Polsce, zatem nie widzimy przeszkód w tym, by nowe funkcje trafiły za jakiś czas i do naszego kraju.

    #AI #akcje #ChatGPT #daneFinansowe #finanse #giełda #Google #GoogleFinance #news #sztucznaInteligencja #wykresy

  8. Gorące krzesło w Intelu. Biały Dom i Donald Trump biorą na celownik prezesa Lip-Bu Tana

    Zaledwie kilkanaście miesięcy po objęciu sterów w Intelu, prezes Lip-Bu Tan znalazł się w centrum potężnego kryzysu.

    Sytuacja w firmie, już wcześniej napięta z powodu wewnętrznych tarć i problemów produkcyjnych, gwałtownie się zaogniła, gdy do gry wkroczył Waszyngton. Po publicznym wezwaniu do dymisji Tana przez Donalda Trumpa, sprawą zainteresował się Biały Dom, a akcje technologicznego giganta zanotowały gwałtowny spadek.

    Głównym powodem politycznej burzy wokół prezesa Intela są jego domniemane powiązania z Chinami. Krytyka dotyczy jego przeszłości zawodowej – zanim dołączył do Intela, Lip-Bu Tan kierował firmą Cadence Design. Firma ta niedawno przyznała się do winy w dochodzeniu Departamentu Sprawiedliwości w sprawie sprzedaży oprogramowania do projektowania chipów chińskiemu uniwersytetowi wojskowemu. Sprawa ta już wcześniej zaalarmowała co najmniej dwóch republikańskich senatorów, a czwartkowe oświadczenie Donalda Trumpa tylko dolało oliwy do ognia.

    Zewnętrzna presja polityczna nakłada się na coraz trudniejszą sytuację wewnątrz firmy. Początkowy optymizm po objęciu stanowiska przez Tana w marcu ubiegłego roku, gdy akcje spółki podskoczyły o 13%, dawno już wygasł. Agresywne cięcia kosztów i restrukturyzacja, które miały uzdrowić firmę, nie zapobiegły problemom, takim jak ciągłe trudności z uzyskiem w procesie produkcyjnym nowej generacji 18A. Co więcej, źródła mówią o głębokich, wielomiesięcznych sporach między prezesem a resztą kierownictwa co do fundamentalnych kwestii, w tym tego, czy Intel powinien w ogóle kontynuować produkcję chipów, stanowiącą rdzeń jego działalności.

    Mimo narastającego kryzysu, Intel oficjalnie deklaruje, że stoi za swoim prezesem. Rynki finansowe zareagowały jednak nerwowo. Po oświadczeniu Trumpa akcje firmy spadły w czwartek o 3%, wracając do poziomu sprzed nominacji Lip-Bu Tana. To sygnał, że zaufanie inwestorów, które udało się zdobyć na początku jego kadencji, całkowicie wyparowało.

    AMD Ryzen 7 czy Intel Core i7 – jaki procesor do komputera?

    #18A #akcje #BiałyDom #CadenceDesign #ceo #chiny #DonaldTrump #giełda #Intel #LipBuTan #news #presjaPolityczna

  9. Analiza Saxo: czy Jony Ive może zrobić dla sztucznej inteligencji to samo, co zrobił dla iPhone’a?

    OpenAI, firma znana z przełomów w dziedzinie sztucznej inteligencji, ogłosiła przejęcie io, startupu założonego przez legendarnego projektanta Apple, Jony’ego Ive’a. Transakcja o wartości 6,5 miliarda dolarów została zrealizowana w całości w akcjach. Jak podkreśla Jacob Falkencrone, główny strateg inwestycyjny w Saxo Bank, to „odważny krok” łączący potencjał AI z doświadczeniem w projektowaniu, które wcześniej zrewolucjonizowało cyfrowe życie konsumentów.

    Celem OpenAI jest stworzenie nowej kategorii urządzeń opartych na sztucznej inteligencji, które mają zadebiutować pod koniec 2026 roku. Nie będą to smartfony ani inteligentne okulary, lecz zupełnie nowy typ sprzętu, który ma na nowo zdefiniować interakcję z technologią. Jony Ive, wraz z zespołem 55 inżynierów i projektantów, dołączy do OpenAI, a sam Ive będzie pełnił rolę konsultanta kreatywnego, kierując rozwojem całego ekosystemu. Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, stwierdził, że jest to okazja do „całkowitego na nowo wyobrażenia sobie, co oznacza korzystanie z komputera”.

    Inwestycja OpenAI w sprzęt oznacza przesunięcie uwagi z chmury obliczeniowej i producentów chipów w stronę integracji AI bezpośrednio w urządzenia konsumenckie.

    OpenAI kupuje startup Jony’ego Ive’a za 6,5 mld dolarów

    Potencjalnymi beneficjentami tej zmiany mogą być producenci półprzewodników i czujników, tacy jak Qualcomm, Sony i TSMC, a także firmy specjalizujące się w technologii edge-AI, czyli niskoenergetycznych i wysokowydajnych chipach do urządzeń osobistych.

    Z drugiej strony, tradycyjni producenci smartfonów, opierający się na stopniowych aktualizacjach, mogą stracić na znaczeniu. Akcje Apple, w reakcji na tę transakcję, odnotowały spadek wartości o około 45 miliardów dolarów. Również giganci tacy jak Meta, Microsoft i Google będą musieli szybko zareagować, by nie stracić pozycji na potencjalnie przełomowym rynku.

    Warto jednak zachować ostrożność. Historia technologii zna przypadki wizjonerskich, ale komercyjnie nieudanych projektów, takich jak Ai Pin firmy Humane. Sukces będzie zależał nie tylko od genialnej technologii, ale od stworzenia urządzeń, których konsumenci naprawdę zapragną.

    Inwestorzy powinni dywersyfikować swoje portfele AI, szukając poza oczywistymi nazwami i zwracając uwagę na producentów komponentów edge-AI. Należy również pamiętać, że urządzenia często oznaczają niższe marże i większą zmienność rynkową. Kluczowe jest również „bycie przyziemnym” w kwestii wyceny i długoterminowych ryzyk, unikając pułapki „szumu informacyjnego”.

    Ta transakcja podkreśla, że nawet giganci technologiczni muszą wykazać się bezbłędnym wykonaniem, aby odnieść sukces rynkowy. Jak ujął to Ive: „Wszystko, czego nauczyłem się przez ostatnie 30 lat, doprowadziło mnie do tego momentu”, co świadczy o wysokiej stawce projektu. Ruch OpenAI, choć wizjonerski, jest również „bardzo ryzykowny”, co oznacza, że „okazja i ostrożność muszą iść ramię w ramię” dla inwestorów. Ważne zastrzeżenie: informacje zawarte w niniejszym materiale nie stanowią jakiejkolwiek porady finansowej ani inwestycyjnej.

    Tajemnicze urządzenie Jony’ego Ive’a i OpenAI pojawi się w 2027 roku

    #akcje #analiza #Apple #fintech #IO #JonyIve #news #OpenAI #przejęcie #reakcje #rynek #SaxoBank

  10. Dzisiaj na #blog kontynuacja cyklu #SkarbonkaTomka, którym opowiadam o moim sposobie na #inwestowanie ciężko zarobionych i odłożonych pieniędzy. W tym wpisie o pasywnym inwestowaniu w #akcje.

    blog.tomaszdunia.pl/skarbonka-

  11. Dzisiaj na #blog kontynuacja tematu finansów osobistych (oszczędzanie, inwestowanie, spłata hipoteki, emerytura), czyli cykl, który roboczo nazwałem #SkarbonkaTomka 🙃
    W tym wpisie o #obligacje !
    Na za tydzień mam już gotowy wpis o #akcje #FunduszeIndeksowe #ETF #IndeksyGiełdowe 😉

    blog.tomaszdunia.pl/skarbonka-

  12. #Polenergia #gpw
    - znaczący wzrost wyniku bazujący na nowych mocach produkcyjnych w zakresie lądowych farm wiatrowych
    - poprawa wyniku obrotu i sprzedaż przekłada się na skokowy wzrost EBITDA r/r
    - cały zysk przeznaczony na dalsze inwestycje, wskaźniki zadłużenia są wysokie, banki mimo to chętnie udzielają kolejnych pożyczek.
    - spółka przeprowadziła emisję, zbierając więcej niż planowała (cel 500-700 mln zł, zebrała 750 mln zł), pomimo ciężkich warunków rynkowych w Polsce, nie brakuje funduszy chętnych do objęcia akcji.

    Szerszą analizę przeprowadzam dzisiaj na łamach forum Longterm.pl
    #longterm #fotowoltaika #akcje