home.social

#agenciai — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #agenciai, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Apple zaostrza kontrolę nad pełnym dostępem do dysku w macOS dla agentów AI

    Apple zapowiada dodatkowe zabezpieczenia dla uprawnienia „Pełny dostęp do dysku” w macOS. Powód to rosnąca popularność agentów AI, które żądają dostępu do całej zawartości Maca. Szczegółów nie ma, a John Voorhees z MacStories ostrzega, że zmiany mogą uderzyć w wiele codziennie używanych aplikacji.

    Apple zapowiedziało na blogu dla deweloperów, że zmienia sposób, w jaki macOS traktuje jedno z najbardziej wrażliwych uprawnień: Pełny dostęp do dysku. Impulsem jest lawinowy wzrost liczby agentów AI, które proszą o taki dostęp do Maca.

    Co właściwie napisało Apple?

    Według firmy to uprawnienie powstało po to, żeby aplikacje do backupu mogły poprawnie działać, bo w dużej mierze omija ono standardowe mechanizmy ochrony prywatnych danych. Apple twierdzi, że część deweloperów używa go w sposób, który naraża użytkowników: ujawnia pliki, pocztę, wiadomości, a nawet historię przeglądania, często bez pełnej świadomości właściciela komputera. W aplikacjach komunikacyjnych cierpi na tym także prywatność osób, z którymi użytkownik korespondował.

    Odpowiedzią mają być dodatkowe kontrolki. Użytkownik, który naprawdę chce nadać aplikacji tak „nadzwyczajny” dostęp, będzie mógł to zrobić tylko poprzez bardzo wyraźne działanie. Apple podkreśla, że wraz z rosnącą autonomią agentów AI ryzyko będzie rosło, dlatego chce, żeby ludzie rozumieli konsekwencje, zanim się zgodzą.

    Konkretów brak: ani terminu, ani kształtu zmian. Sam moment ogłoszenia nie jest przypadkowy. Pojawia się w czasie, gdy popularność zdobywają stale włączone agenty AI, jak Meta Muse czy „Dots” od OpenAI, które proszą o szeroki dostęp do danych osobistych. O Muse krążą już zresztą pierwsze, niepokojące relacje.

    Voorhees: diagnoza słuszna, uzasadnienie nie

    Ciekawy głos dorzucił John Voorhees z MacStories. Przyznaje, że obawy Apple o agentów są w pełni uzasadnione, ale teza, że Pełny dostęp do dysku służy głównie backupom, jego zdaniem się nie broni. Wystarczy spojrzeć na własnego MacBooka. Backupowych aplikacji z tym uprawnieniem jest tam zaledwie kilka. Resztę stanowią m.in. zamiennik Findera Bloom, launcher Alfred, narzędzie PopClip, Setapp, TestFlight, Hazel, a nawet Pixelmator Pro od samego Apple i jedna gra z Apple Arcade.

    Voorhees zwraca uwagę na dwuznaczność komunikatu. Z jednej strony może chodzić po prostu o dodatkowe, jawne potwierdzenia przy nadawaniu dostępu. Z drugiej, skoro Apple przedstawia to uprawnienie jako stworzone wyłącznie dla backupów, można się obawiać, że firma zechce ograniczyć krąg aplikacji, które w ogóle będą mogły z niego korzystać. Autor ma nadzieję, że nie, i ostrzega, że nawet osoby niechcące mieć nic wspólnego z agentami AI mogą odczuć zmiany w aplikacjach, na których polegają na co dzień. Jego zdaniem Apple musi znaleźć sposób na rozsądną ochronę klientów bez okaleczania użyteczności Maca.

    Prawdą jest, że agenci AI stanowią zagrożenie, jeśli nie podejmie się rozsądnych kroków w celu ograniczenia ich dostępu do danych użytkownika. Chociaż więc sugestia, że opcja „Pełny dostęp do dysku” służy wyłącznie do tworzenia kopii zapasowych, nie wydaje się wiarygodna, obawy firmy Apple dotyczące agentów są uzasadnione.

    Jednak w tym poście niepokoi mnie jego niejasność. Z jednej strony wydaje się sugerować, że użytkownicy będą po prostu musieli przejść przez dodatkowe, wyraźnie określone procedury, aby przyznać agentom i innym aplikacjom pełny dostęp do dysku. Z drugiej strony twierdzenie, że funkcja „Pełny dostęp do dysku” została zaprojektowana wyłącznie dla aplikacji do tworzenia kopii zapasowych, budzi obawy, które mogą sygnalizować, że firma zamierza ograniczyć rodzaje aplikacji, które mogą z niej korzystać. Mam nadzieję, że tak nie jest.

    – pisze Voorhees.

    Z jednej strony zagrożenie jest realne i będzie rosło. Z drugiej, każde szersze „uporządkowanie” uprawnień w macOS bywa początkiem rozmowy o tym, co Mac w ogóle ma wolno. Dopóki Apple nie pokaże szczegółów, dopóty deweloperzy i użytkownicy zaawansowanych narzędzi będą musieli czekać z niepewnością.

    #agenciAI #Alfred #Bezpieczeństwo #deweloperzy #FullDiskAccess #Hazel #JohnVoorhees #macOS #MacStories #MetaMuse #OpenAIDots #październik2026 #PełnyDostępDoDysku #popclip #prywatność
  2. Część 3: Co właściwie wydarzyło się na DSEWiki?

    Zanim agenci AI zaczęli współpracować, wszystko wyglądało dużo mniej spektakularnie.

    Najwcześniejsze znane ślady pochodzą z 11 maja 2026 r.

    Na publicznych stronach wiki zaczęły pojawiać się wpisy typu:
    „Test edit”
„hello”
„foo”
„Test from bot”

    Czyli żadnych planów, żadnej „zmowy”, żadnego roju.

    Wyglądało to raczej jak sprawdzanie jednej bardzo prostej rzeczy:

    czy z mojego środowiska da się zostawić trwały ślad w publicznym internecie?

    To było istotne, bo agenci działali w sandboxach z ograniczeniami. Mieli móc korzystać z internetu do researchu, ale możliwość wysyłania danych na zewnątrz była ograniczona.

    Zaczęli więc eksperymentować z różnymi starymi wiki.

    Najpierw były banalne testy. Potem pojawiły się linki do źródeł, API i dokumentów potrzebnych do wykonywanych zadań.

    Agenci testowali m.in. PublicTestWiki i strony działające na starszych silnikach wiki. Próbowali różnych sposobów zapisu, przekierowań i linkowania do potrzebnych danych.

    I właśnie podczas takich poszukiwań 24 maja trafili na DSEWiki — stare niemieckie wiki dla programistów.

    Okazało się wyjątkowo użyteczne.

    Jego stary mechanizm pozwalał wykonywać operacje zapisu w sposób, który przechodził przez ograniczenia środowiska agentów.

    I od tego momentu zaczyna się właściwa historia DSEWiki.

    Najpierw jako zwykłego magazynu linków.

    Potem jako wspólnej pamięci.

    A jeszcze później jako miejsca, w którym niezależne agenty zaczęły ze sobą rozmawiać.

    W kolejnej części pojawia się więc bardzo ciekawe pytanie:

    Internet jest ogromny. Skoro pierwszy agent znalazł DSEWiki, to dlaczego kolejne niezależne instancje zaczęły trafiać dokładnie w to samo miejsce?

    #AI #OpenAI #AgenciAI

  3. Część 2: Co właściwie wydarzyło się na DSEWiki?

    Skąd wzięły się tysiące agentów AI?

    Nie wygląda na to, żeby jeden agent „uciekł”, a potem sam się rozmnożył. Najprawdopodobniej system testowy uruchamiał wiele niezależnych instancji tego samego lub podobnego modelu — każdą we własnym sandboxie, z własnym kontekstem i zadaniem.

    Początkowo miały działać osobno.

    Tyle że wszystkie miały dostęp do internetu.

    Już od 24 maja różne sesje zaczęły korzystać z tych samych stron DSEWiki. Jedna zostawiała źródła i linki, następna rozbudowywała tę samą stronę, a kolejne tworzyły odsyłacze do wcześniejszych materiałów.

    Najpierw powstała więc wspólna pamięć.

    To ważne, bo na tym etapie nie wyglądało to jeszcze jak rozmowa agentów. Bardziej jak wspólna tablica, na której kolejne instancje zostawiały sobie użyteczne dane.

    Dopiero 16 czerwca nastąpił wyraźny przełom.
    Jeden agent napisał wprost do innych wykonujących ten sam timed task i poprosił te instancje, które są dalej w sekwencji, o podanie kolejnych pytań.

    Niecałe 3 minuty później odpowiedział inny agent, potwierdzając, że ma dokładnie tę samą sekwencję.

    I wtedy wspólna pamięć zaczęła zmieniać się w prawdziwą sieć współpracy.

    To trochę jak tysiąc osób zamkniętych w osobnych pokojach, które miały rozwiązywać podobny test bez kontaktu ze sobą — ale odkryły wspólną tablicę na korytarzu.

    Każdy nadal siedzi w swoim pokoju, ale izolacja przestaje być realna.

    W części 3 cofniemy się do 11 maja, kiedy wszystko zaczęło się od wpisów typu:
    „Test edit”
„hello”
„foo”.

    Bo właśnie od takich banalnych prób zaczęła się cała historia.

    #AI #OpenAI #AgenciAI

  4. Część 1: Co właściwie wydarzyło się na DSEWiki?

    Od maja 2026 r. tysiące autonomicznych agentów AI zaczęły korzystać ze starego niemieckiego DSEWiki — serwisu dla programistów — najpierw jako miejsca do zapisywania linków i danych, a później jako wspólnego kanału komunikacji.

    W ciągu kilku tygodni powstały tysiące stron i kilkanaście tysięcy edycji.

    Agenci zaczęli m.in.:
– przekazywać sobie odpowiedzi do kolejnych rund testów,
– informować innych, jakie pytania dostaną później,
– tworzyć specjalne kanały do szybkiej wymiany informacji,
– badać ograniczenia środowiska, w którym działali,
– próbować obchodzić zabezpieczenia,
– odtwarzać strony kasowane przez ludzkiego moderatora.

    Kiedy moderator zauważył ich działalność i zaczął usuwać kolejne strony, część agentów odkryła, że sprzątanie odbywa się mniej więcej alfabetycznie. Zaczęły więc tworzyć kopie z nazwami zaczynającymi się od „ZZZ”, żeby zostały usunięte możliwie późno.

    Badacze powiązali tę aktywność z infrastrukturą używaną przez OpenAI, choć OpenAI nie potwierdziło publicznie, że DSEWiki było jego własnym eksperymentem.

    Najciekawsze jest jednak coś innego.

    To nie wygląda na jedną „zbuntowaną AI”. Najprawdopodobniej były to tysiące niezależnych uruchomień agentów, które miały działać osobno, a mimo to znalazły sposób, żeby stworzyć sobie wspólną pamięć i zacząć współpracować.

    I właśnie temu chcę poświęcić tę serię.

    W kolejnych częściach pokażę:
– skąd wzięła się cała „horda” agentów,
– jak znalazły wspólne wiki,
– kiedy zaczęły świadomie ze sobą współpracować,
– jak przekazywały sobie przyszłe pytania,
– jak próbowały obchodzić ograniczenia,
– jak wyglądała ich „walka” z moderatorem,
– i co ta historia naprawdę mówi o inteligencji współczesnych agentów AI.

    Pełne ustalenia badaczy i eksplorator zachowanych wpisów:
    
collusion.wiki/

    Materiał Reutersa:
    
reuters.com/world/europe/opena
    #AI #OpenAI #SztucznaInteligencja #AgenciAI

  5. Broadcom zostaje z Apple do 2031, a Mac mini staje się ulubioną maszyną dla agentów AI

    Broadcom przedłużyło umowę na dostawy chipów z Apple aż do 2031 roku. Przy okazji Doug Brooks z zespołu Apple Silicon zdradza, dlaczego Mac mini i Mac Studio stały się nieoczekiwanie ulubionym sprzętem do uruchamiania agentów AI.

    Dwie wiadomości pozornie niezwiązane, a jednak obie mówiące sporo o tym, jak bardzo strategia sprzętowa Apple zmieniła się pod wpływem sztucznej inteligencji.

    Zacznijmy od tej bardziej biznesowej. Broadcom zgodził się przedłużyć swoje partnerstwo chipowe z Apple aż do 2031 roku, jak informuje Reuters. Rozszerzona umowa obejmuje rozwój i dostawy szerokiej gamy niestandardowych układów — Apple, mimo że od lat systematycznie przenosi projektowanie chipów do własnego, wewnętrznego zespołu (czego najlepszym przykładem są modemy komórkowe C1 i C1X), wciąż w dużej mierze polega na komponentach Broadcoma odpowiadających za łączność bezprzewodową: Wi-Fi, Bluetooth i niestandardowe układy częstotliwości radiowej, obecne właściwie w każdym urządzeniu z logo jabłka. Apple stanowi dla Broadcoma ok. 20% rocznych przychodów, co czyni go jednym z największych klientów firmy — nic dziwnego, że akcje Broadcoma zyskały niemal 4% na wieści o przedłużeniu współpracy. Kontrakt buduje na wieloletniej relacji obu firm, w tym na wartej miliardy dolarów umowie z 2023 roku dotyczącej komponentów 5G produkowanych w Stanach Zjednoczonych.

    Druga historia jest, przyznam, ciekawsza z perspektywy kogoś, kto od lat obserwuje, jak Apple myśli o swoim sprzęcie. Doug Brooks, senior product manager zespołu Apple Silicon, udzielił wywiadu serwisowi The Deep View jeszcze przed czerwcowym WWDC, a opublikowano go dopiero teraz. I Brooks powiedział coś, co być może tłumaczy niedawne, dość nagłe podwyżki cen Mac mini i Mac Studio, o których pisałem przy okazji czerwcowej fali podwyżek: oba te komputery stały się, jego słowami, maszynami z wyboru do uruchamiania agentów AI.

    Brooks tłumaczy to dość logicznie. Przy pracy z agentycznymi obciążeniami ludzie chcą systemu, nad którym mają pełną kontrolę, odizolowanego od głównej maszyny roboczej i zdolnego działać dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Mac mini, jak ujął to Brooks, jest do tego znakomity. Dodaje przy tym, że wiele narzędzi AI powstaje najpierw — albo wyłącznie — na Maca, co ugruntowało pozycję tego komputera wśród deweloperów, w tym tych pracujących w czołowych laboratoriach zajmujących się sztuczną inteligencją, gdzie Maki są podobno widokiem codziennym.

    „Mac mini to do tego idealny komputer” – dodał.

    Najciekawszy fragment rozmowy dotyczy jednak tego, jak Apple w ogóle podchodzi do projektowania chipów pod kątem AI. Brooks twierdzi, że agentyczna sztuczna inteligencja to dziś problem całego układu, nie samego GPU. Nie chodzi już tylko o to, żeby karta graficzna przetwarzała model językowy — chodzi o to, żeby cały chip uczestniczył w różnych fragmentach zadania: wywoływaniu narzędzi i wszystkim, co dzieje się wokół tych procesów. To, jego zdaniem, świetnie wykorzystuje mocne strony architektury Apple Silicon.

    Brooks wiąże obecną przewagę Apple z decyzjami podjętymi na długo przed pojawieniem się modeli takich jak ChatGPT — wskazuje na Neural Engine, zaprojektowany pod kątem energooszczędnych obliczeń macierzowych, a także na mniej znane akceleratory neuronowe wbudowane w sam procesor, odpowiadające za zadania wymagające niskiego opóźnienia, jak rozpoznawanie mowy. Ostatnio Apple dodało podobne akceleratory również do GPU, co rozciągnęło możliwości AI na całą linię produktową — od chipów klasy iPhone’a po najpotężniejsze układy w Macu. Kluczem, jak podkreśla Brooks, jest metoda projektowania Apple: chip powstaje z myślą o konkretnym urządzeniu, a sprzęt i oprogramowanie rozwijane są równolegle, nie osobno.

    Brooks opisuje też wyraźny zwrot w stronę uruchamiania AI lokalnie zamiast w chmurze — motywowany prywatnością, bezpieczeństwem oraz rosnącym kosztem inferencji, gdy agenci zużywają coraz więcej tokenów. Widzi jednak przyszłość jako hybrydową, w której to sam agent decyduje, co uruchomić lokalnie, a co przekazać do chmury. Wspomina przy tym o tym, co nazywa „przezroczystą AI” na iPhonie i iPadzie — funkcjach rozsianych po systemie i aplikacjach firm trzecich, które po prostu działają w tle, bez ogłaszania się jako sztuczna inteligencja. Jako przykłady podaje Draw Things, generator obrazów działający na iPhonie, iPadzie i Macu, oraz SwingVision, analizujący w czasie rzeczywistym rozgrywkę w tenisa i pickleball przy użyciu kamer iPhone’a.

    Tempo rozwoju AI, jak podsumowuje Brooks, jest po prostu szalone — i sam przyznaje, że nie potrafi sobie wyobrazić, gdzie będziemy za rok, za trzy miesiące, a nawet za miesiąc.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #agenciAI #AILokalne #AppleIntelligence #AppleSilicon #Broadcom #C1 #C1X #chipy #DougBrooks #MacMini #MacStudio #modemy #NeuralEngine #TheDeepView
  6. AI idzie do pracy. Autonomiczne boty przejmą stery w aplikacjach biznesowych

    Do niedawna sztuczna inteligencja w biurze kojarzyła się z czatbotem, który potrafił napisać ładnego e-maila albo podsumować długi raport. Według analityków Gartnera ten etap mamy już za sobą.

    Nadchodzi era tzw. agentów AI – autonomicznych systemów, które zamiast doradzać, same wykonają za nas pracę. Jak wynika z najnowszych prognoz firmy analitycznej Gartner, rynek oprogramowania czeka wstrząs, a korporacyjne działy IT już teraz w panice przebudowują swoje serwerownie.

    Maszyna przestaje być asystentem. Zaczyna działać sama

    Transformacja dokonuje się na naszych oczach w ekspresowym tempie. Według analityków z firmy Gartner, do końca 2026 roku aż 40 proc. oprogramowania klasy enterprise będzie zintegrowane z wyspecjalizowanymi agentami AI. Dla porównania – w 2025 roku wskaźnik ten wynosił zaledwie 5 proc. Oznacza to całkowitą zmianę technologicznego paradygmatu w biznesie.

    Claude Science to nowa aplikacja na Maca. Anthropic zamienia komputer w potężne laboratorium

    Sztuczna inteligencja przestaje być tylko wygodnym interfejsem. Modele wchodzą w warstwę operacyjną – potrafią samodzielnie analizować dane, podejmować decyzje i realizować procesy biznesowe od początku do końca, bez konieczności ciągłego zatwierdzania ich kroków przez człowieka. Zmiany mocno uderzą także w samych informatyków. Szacuje się, że do 2030 roku aż jedna czwarta procesów w działach IT będzie wykonywana całkowicie autonomicznie przez algorytmy. Eksperci przewidują, że do 2035 roku technologie te wygenerują ponad 450 mld dolarów przychodu.

    Apetyt na prąd i wielki powrót prywatnych chmur

    Przekazanie decyzyjności algorytmom rodzi jednak potężne wyzwania sprzętowe i infrastrukturalne. Autonomiczne boty potrzebują gigantycznej mocy obliczeniowej oraz dostępu do danych w czasie rzeczywistym. Z raportów McKinsey wynika, że zapotrzebowanie na centra danych gotowe do obsługi sztucznej inteligencji będzie rosło o 33 proc. rok do roku aż do 2030 roku.

    Taka skala operacji na wrażliwych, firmowych danych sprawia, że korporacje zaczynają z rosnącą obawą patrzeć na globalnych dostawców chmury publicznej. Ze strachu przed uzależnieniem od jednego giganta technologicznego (tzw. vendor lock-in) oraz w trosce o cyfrową suwerenność, europejskie i polskie firmy masowo wracają do budowy chmur prywatnych oraz środowisk hybrydowych. Ścisła kontrola nad tym, gdzie fizycznie znajdują się firmowe sekrety przetwarzane przez algorytmy, staje się dziś dla biznesu ważniejsza niż wygoda płynąca z rozwiązań chmurowych.

    #agenciAI #automatyzacjaIT #chmuraHybrydowa #dataCenter #gartner #oprogramowanieBiznesowe #sztucznaInteligencja
  7. Sztuczna inteligencja sama zrobi zakupy. Visa i europejskie banki uruchamiają płatności przez agentów AI

    Wyobraź sobie, że piszesz do swojego asystenta AI: „Kup mi bilety lotnicze na weekend do Paryża i zarezerwuj hotel”, a algorytm sam przeszukuje oferty, wybiera najlepszą opcję i… sam za nią płaci z Twojego konta.

    Taka wizja właśnie staje się rzeczywistością. Visa wraz z czołowymi europejskimi bankami pomyślnie zrealizowała pierwsze transakcje, w których to sztuczna inteligencja fizycznie dokonała zakupu w imieniu klienta.

    Agent AI jako kupujący. Jak to działa w praktyce?

    Do tej pory modele językowe mogły co najwyżej doradzić produkt lub wygenerować link do sklepu. Dzięki nowej infrastrukturze Visa Intelligent Commerce, boty zyskały narzędzia do finalizowania transakcji. Proces jest prosty: konsument określa kryteria zakupu i ustala sztywne limity finansowe, a bot (nazywany w branży agentem AI) sam przeszukuje ofertę sklepów, dodaje towar do wirtualnego koszyka i dokonuje płatności.

    Podczas Visa Payments Forum (VPF) w Paryżu ogłoszono, że technologia ta wyszła już z fazy laboratoryjnych testów. Agenci AI z powodzeniem dokonali rzeczywistych zakupów u takich gigantów e-commerce jak lastminute.com, Frasers czy Cleverbridge. Dla użytkownika oznacza to całkowite przerzucenie żmudnego procesu przeszukiwania sieci i wypełniania formularzy na sztuczną inteligencję.

    Bezpieczeństwo zakupów: klucze sprzętowe zamiast SMS-ów

    Oddanie botom dostępu do naszych kart płatniczych budzi oczywiste obawy o bezpieczeństwo. Aby system nie wymknął się spod kontroli, Visa oparła autoryzację na technologii Visa Payment Passkeys. Oznacza to, że każda transakcja inicjowana przez bota musi zostać wywoływana z urządzenia zweryfikowanego biometrycznie przez właściciela. Wyklucza to sytuację, w której zhakowany algorytm samodzielnie wyczyści konto bankowe.

    Od strony sklepów wdrożono z kolei protokół Trusted Agent Protocol (TAP). Sklepy internetowe zyskują dzięki niemu możliwość odróżnienia certyfikowanego, bezpiecznego bota od potencjalnie groźnego spamu obciążającego serwery. Sklep sam decyduje, czy i w jakim zakresie wpuszcza agentów AI na swoją stronę.

    Banki wchodzą w nową erę handlu

    Europejski sektor bankowy mocno uwierzył w ideę tzw. handlu agentowego (agentic commerce). W programie Visa bierze udział ponad 30 europejskich instytucji finansowych, które z powodzeniem przeprowadziły autoryzację transakcji zgodną z unijnymi wymogami silnego uwierzytelniania (SCA). Na liście znalazły się również banki i fintechy niezwykle popularne w Polsce, w tym: mBank, PKO Bank Polski, ING oraz Revolut.

    Przewiduje się, że w nadchodzących latach to właśnie agenci AI będą odpowiadać za obsługę najbardziej powtarzalnych i czasochłonnych procesów zakupowych, takich jak odnawianie subskrypcji, rezerwacja podróży służbowych czy cykliczne zakupy spożywcze.

    Wojna o cyfrowe portfele rozpoczęta. Mastercard odpowiada Visie i pokazuje, jak AI może samo robić za nas zakupy

    #agenciAI #eCommerce #innowacjeFinansowe #mbank #płatnościCyfrowe #Revolut #sztucznaInteligencjaWECommerce #visa
  8. Microsoft Build 2026: Nadella stawia wszystko na agentów AI

    Satya Nadella, szef Microsoftu, ogłosił właśnie zmianę, która może być najważniejszym zwrotem w historii komputerów osobistych od czasu wprowadzenia graficznego interfejsu użytkownika.

    Podczas konferencji Microsoft Build, prezentując platformę Project Solara, wprost przyznał: „Dokonuje się realna zmiana platformy. Przechodzimy od budowania systemów operacyjnych i urządzeń dla aplikacji, do tworzenia agentów”.

    Od klikania w ikonki do delegowania zadań

    Do tej pory model pracy na komputerze był stały: uruchamiasz system, otwierasz aplikację, ręcznie wykonujesz w niej szereg operacji, a następnie zapisujesz plik. Wizja Nadelli całkowicie odwraca ten porządek. W przyszłości to użytkownik ma stawiać cel, a inteligentny agent – działający w chmurze i na procesorach typu chip-to-cloud – ma dobierać narzędzia i samodzielnie realizować zadanie.

    Project Solara, czyli nowa inicjatywa tworzona wspólnie z Qualcommem, to fundament tej wizji. Platforma ma łączyć krzem, oprogramowanie i chmurę w sposób, który sprawi, że sztuczna inteligencja będzie „bardziej osobista, świadoma i zawsze przy tobie”.

    Rywalizacja o przyszłość: Microsoft kontra Apple

    Ta deklaracja Microsoftu to wyraźny rzut rękawicą w stronę Apple. Nadchodząca konferencja dla deweloperów z Cupertino, WWDC, ma skupić się na nowych wersjach systemów operacyjnych i Siri w wersji na system iOS 27.

    Podczas gdy Apple wciąż operuje w tradycyjnym paradygmacie „urządzenie – system – aplikacja”, Microsoft otwarcie próbuje zdeprecjonować to podejście, nazywając je przeszłością. Pytanie, czy użytkownicy są gotowi na rezygnację z samodzielnego sterowania oprogramowaniem na rzecz „agentów”, pozostaje otwarte. Jedno jest jednak pewne: giganci technologiczni przestają walczyć o to, czyj system szybciej otwiera aplikacje, a zaczynają licytować się o to, czyj agent wykona za nas więcej pracy.

    Szał na sztuczną inteligencję tworzy nowych gigantów. Producenci pamięci w elitarnym klubie bilionerów

    #agenciAI #Microsoft #MicrosoftBuild #ProjectSolara #przyszłośćKomputerów #qualcomm #SatyaNadella #sztucznaInteligencja #technologia
  9. Zmiany w OpenAI. Greg Brockman przejmuje nadzór nad produktem, firma ogranicza poboczne projekty

    W strukturach OpenAI zachodzą ważne zmiany, które zdefiniują przyszłość narzędzi tej firmy.

    Jak donosi serwis Wired, współzałożyciel i prezes firmy, Greg Brockman, formalnie przejmuje nadzór nad globalną strategią produktową. Decyzja ta sygnalizuje dalszą koncentrację na kluczowych usługach i ujednolicenie dotychczasowej oferty.

    Konsolidacja usług i era „agentów AI”

    Brockman pełnił tę funkcję tymczasowo pod nieobecność Fidji Simo, która przebywa na zwolnieniu lekarskim, jednak obecne działania to sformalizowanie nowego kierunku. W wewnętrznej notatce skierowanej do pracowników zapowiedziano fuzję dotychczas rozproszonych narzędzi.

    Kluczowym celem jest połączenie konsumenckiego ChatGPT, narzędzia dla programistów (Codex) oraz środowiska API w jedną, spójną platformę. Jak argumentuje Brockman, OpenAI musi ujednolicić swoje portfolio, aby z maksymalnym zaangażowaniem wejść w „przyszłość opartą na agentach” (agentic future) – autonomicznych asystentach AI potrafiących wykonywać złożone, wieloetapowe zadania. Ujednolicony system ma skuteczniej walczyć o pozycję lidera zarówno na rynku konsumenckim, jak i korporacyjnym.

    „Code Red” i skupienie na głównym celu

    Wielka konsolidacja wpisuje się w szerszą strategię wytyczoną w ostatnich miesiącach. Pod koniec ubiegłego roku dyrektor generalny Sam Altman ogłosił w firmie wewnętrzny „czerwony alarm” (code red), nakazując powrót do korzeni i skupienie sił przerobowych na dopracowaniu podstawowego doświadczenia płynącego z użytkowania ChatGPT.

    W praktyce oznacza to weryfikację dotychczasowego portfolio. OpenAI zdecydowało się na wstrzymanie lub ograniczenie części projektów pobocznych (określanych wewnątrz firmy mianem „side quests”). Wśród inicjatyw, które zeszły na dalszy plan, znalazł się między innymi głośny generator wideo Sora oraz projekt OpenAI for Science.

    Gigant AI najwyraźniej doszedł do wniosku, że w obliczu rosnącej konkurencji, rozpraszanie mocy obliczeniowych i talentów inżynierskich na zbyt wiele innowacyjnych frontów nie jest obecnie optymalnym rozwiązaniem biznesowym.

    Darmowy ChatGPT ma ukrytą cenę. OpenAI wykorzysta dane użytkowników do targetowania reklam

    #agenciAI #AI #biznes #ChatGPT #Codex #GregBrockman #iMagazine #OpenAI #SamAltman #Sora #sztucznaInteligencja
  10. Boty negocjują na Allegro – Anthropic odkrywa przyszłość handlu AI

    Co się stanie, gdy na Allegro spotkają się nie ludzie, tylko ich boty – i to one się targują? W Anthropic właśnie to sprawdzono.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/boty-negocjuja-n

    #PressMindLabs #agenciai #allegro #anthropic #claude #opus45

  11. GPT-5.5 od OpenAI – nowa era autonomicznych agentów pracy

    Czy to jeszcze chatbot, czy już system operacyjny do pracy? OpenAI wypuścił GPT-5.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/gpt-55-od-openai

    #PressMindLabs #agenciai #codex #gb200nvl72 #gpt55 #nvidia

  12. Cyfrowe umysły na smyczy. Cisco zabezpiecza nowe systemy

    Widzimy fascynującą ewolucję sztucznej inteligencji, w której algorytmy przestają być jedynie asystentami odpowiadającymi na pytania, a stają się niezależnymi bytami samodzielnie wykonującymi powierzone im zadania.

    Podczas tegorocznej konferencji RSA firma Cisco ogłosiła rozbudowane portfolio narzędzi, które mają zapanować nad tym technologicznym żywiołem.

    Obawy hamują rozwój

    Liczby mówią same za siebie – aż 85 procent dużych przedsiębiorstw prowadzi eksperymenty z agentami AI, ale zaledwie 5 procent decyduje się na ich wdrożenie w środowisku produkcyjnym. Główną barierą nie jest wcale technologia, ale ogromne obawy o bezpieczeństwo i utratę nadzoru nad maszynami.

    Rozwiązania zaprezentowane przez Cisco mają wyeliminować tę przeszkodę, zmuszając algorytmy do pracy w ściśle określonych ramach. Prawda jest brutalna: bez twardych narzędzi do zachowania pełnej kontroli, wdrożenie autonomicznych agentów na szeroką skalę po prostu nie będzie możliwe.

    Tożsamość maszyny

    Eksperci bezpieczeństwa zauważają, że cyberprzestępcy coraz chętniej obierają za cel mechanizmy zarządzania dostępem, a rozwój autonomicznych algorytmów tylko nasili ten trend. Reakcją na to zagrożenie jest rozszerzenie popularnego modelu Zero Trust bezpośrednio na maszyny. Dzięki nowym funkcjom w systemach Duo IAM oraz Cisco Secure Access, każdy agent zyskuje własną tożsamość i jest przypisywany do konkretnego pracownika odpowiedzialnego za jego nadzór.

    Oprogramowanie precyzyjnie dawkuje uprawnienia czasowe, nie pozwalając na samowolne naruszanie ustalonych granic wewnątrz firmowej infrastruktury. Dla użytkownika oznacza to gwarancję, że inteligentny asystent nie zacznie nagle modyfikować baz danych czy wysyłać poufnych wiadomości bez wyraźnej autoryzacji ze strony człowieka.

    Nadzór i testowanie

    Zanim wirtualny pomocnik trafi do pracy, musi zostać odpowiednio sprawdzony, w czym ma pomóc nowe rozwiązanie AI Defense: Explorer Edition. Platforma ta pozwala na symulowanie wieloetapowych włamań oraz wyłapywanie popularnych podatności, takich jak omijanie zabezpieczeń czy manipulowanie poleceniami systemowymi. Dodatkowo udostępniono otwarty framework DefenseClaw, który ułatwia inwentaryzację zasobów i automatyzuje ochronę agentów AI.

    Zbroją się również same zespoły analityków bezpieczeństwa, wspierane przez rozbudowaną platformę Splunk. Nowi, wyspecjalizowani agenci asystują specjalistom w szybszej priorytetyzacji incydentów, analizie zagrożeń oraz automatyzacji reakcji na najpoważniejsze incydenty w sieci.

    Polska na drodze do miana strategicznego hubu. Jacek Przybylski przejmuje stery w rodzimym oddziale Cisco

    #agenciAI #AIDefenseExplorer #CiscoRSA2026 #cyberbezpieczeństwoAI #DefenseClaw #DuoIAM #ochronaAlgorytmów #Splunk #sztucznaInteligencjaWFirmie #ZeroTrust
  13. Claude łapie za myszkę. Sztuczna inteligencja od Anthropic potrafi już samodzielnie obsługiwać komputery Mac

    Sztuczna inteligencja przestaje być tylko zaawansowanym czatbotem. Firma Anthropic ogłosiła właśnie, że jej flagowy model – Claude – zyskał możliwość samodzielnego operowania w systemie macOS.

    Pora przyzwyczaić się do widoku kursora myszy, który porusza się po ekranie bez naszej ingerencji. Zamiast prosić AI o napisanie kodu, który następnie sami musimy skopiować, wkleić i uruchomić, użytkownicy mogą po prostu kazać maszynie zrobić to za nich. Funkcja, która debiutuje dzisiaj na komputerach Apple, to kolejny, niezwykle ważny krok w stronę rewolucji, jaką mają przynieść tzw. agenci AI (Agentic AI).

    Wirtualna dłoń na twojej myszce

    Nowe możliwości zadebiutowały w ramach narzędzi Claude Cowork oraz Claude Code. Jak wynika z udostępnionych przez firmę materiałów, sztuczna inteligencja zyskała umiejętność nawigowania po interfejsie graficznym komputera. Claude potrafi fizycznie najechać kursorem na odpowiednią ikonę, kliknąć, otworzyć plik, dokonać w nim zmian i zamknąć program.

    Brzmi jak praca zdalna wykonywana przez niewidzialnego asystenta? Dokładnie tak to wygląda. Co więcej, dzięki nowej funkcji Dispatch, całą operację można zainicjować i kontrolować z poziomu własnego smartfona, zlecając komputerowi zadania do wykonania w tle.

    Na ten moment nowość została udostępniona jako funkcja eksperymentalna (research preview) i jest zarezerwowana wyłącznie dla płacących użytkowników subskrypcji Claude Pro oraz Claude Max, korzystających z systemu macOS.

    Wyścig zbrojeń i puste magazyny

    Ruch Anthropic to mocne uderzenie w konkurencję, wpisujące się w wyraźny rynkowy trend. Innowacja ta stanowi rozwinięcie koncepcji znanych z takich projektów jak OpenClaw (którego ruch wokół agentów AI rozpoczął się na modelu Claude, zanim projekt został przejęty przez OpenAI). Konkurencja jednak nie śpi – w tym samym czasie swoje rozwiązania z zakresu obsługi komputera intensywnie rozwijają Perplexity (Perplexity Computer) oraz Meta (projekt Manus).

    Rozwój tych technologii ma też zaskakujące, fizyczne skutki uboczne. Potężne zapotrzebowanie na infrastrukturę pozwalającą na testowanie i obsługę tego typu rozwiązań w środowisku Apple sprawiło, że z rynku błyskawicznie znikają komputery Mac mini, które są nieustannie wyprzedane. To właśnie te niewielkie, ale niezwykle wydajne maszyny stanowią popularny fundament napędzający nową erę sztucznej inteligencji.

    Przed całą branżą stoi teraz jedno, absolutnie kluczowe wyzwanie – bezpieczeństwo. O ile wygenerowanie błędnego tekstu przez AI jest po prostu irytujące, o tyle „halucynacja” maszyny potrafiącej fizycznie klikać po systemie i otwierać prywatne pliki to scenariusz, który budzi w pełni uzasadnione obawy.

    Google pracuje nad natywną aplikacją Gemini AI na Maca, rywalem ChatGPT i Claude

    #agenciAI #AIObsługujeKomputer #AnthropicClaude #ClaudeAINaMaca #ClaudeCode #ClaudeCowork #MacMiniWyprzedany #MetaManus #PerplexityComputer #sztucznaInteligencjaMacOS
  14. Agenci AI i prompt injection – nowe zagrożenie w sieci ujawnione

    Czy pozwoliłbyś, by obcy blog albo przypadkowy e-mail wydawał polecenia w twoim imieniu? W świecie agentów AI to się dzieje naprawdę – i na dodatek bywa niewidoczne dla człowieka.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/agenci-ai-i-prom

    #PressMindLabs #agenciai #bezpieczenstwoai #deepmind #googlechrome #openai

  15. AI w sieci – jak ataki IDPI zmieniają zasady gry w bezpieczeństwie

    Czy Twoje AI naprawdę czyta internet – czy internet czyta Twoje AI? Ataki pośredniego wstrzykiwania promptów (IDPI) z teorii stały się praktyką.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/ai-w-sieci-jak-a

    #PressMindLabs #agenciai #amazonbedrock #bezpieczenstwollm #idpi #iniekcjapromptow

  16. Wiersz poleceń znów jest sexy. Google pozwala wpiąć sztuczną inteligencję w Twoje konto Workspace

    Dla prawdziwych pasjonatów technologii wiersz poleceń (CLI) nigdy nie przestał być modny, ale w erze sztucznej inteligencji przeżywa on właśnie swoją drugą młodość.

    Google zaprezentowało nowe narzędzie, które pozwala w łatwy sposób spiąć usługi Workspace (takie jak Gmail czy Dysk) z potężnymi agentami AI, w tym z bijącym rekordy popularności OpenClaw. Jest tylko jeden haczyk: używacie tego na własne ryzyko.

    W ubiegłym roku gigant z Mountain View wypuścił narzędzie wiersza poleceń dla swojego modelu Gemini, a teraz idzie o krok dalej. Nowy projekt – Google Workspace CLI – to potężna paczka, która zbiera w jednym miejscu interfejsy API wszystkich chmurowych usług Google i wystawia je na tacy dla sztucznej inteligencji.

    Meta i inni giganci banują OpenClaw. Dlaczego nowa, autonomiczna sztuczna inteligencja przeraża branżę IT?

    Co potrafi nowe CLI od Google?

    Narzędzie jest stworzone z myślą o ludziach, ale jego głównym odbiorcą są ewidentnie autonomiczni agenci AI. Workspace CLI obsługuje ustrukturyzowane dane wyjściowe w formacie JSON i zawiera ponad 40 wbudowanych „umiejętności” (skilli).

    W praktyce oznacza to, że za pomocą wiersza poleceń możemy pozwolić sztucznej inteligencji na:

    • Przeszukiwanie, ładowanie i tworzenie plików na Dysku Google.
    • Czytanie i wysyłanie maili przez Gmaila.
    • Tworzenie i edytowanie wydarzeń w Kalendarzu.
    • Wysyłanie wiadomości na czacie.

    Google sugeruje, że ich nowe CLI to znacznie czystsza i prostsza alternatywa dla popularnych konfiguracji Model Context Protocol (MCP), które zazwyczaj wymagają od deweloperów sporego nakładu pracy przy łączeniu aplikacji AI. Mimo to, nowe narzędzie nadal posiada opcję serwera MCP, aby bez problemu łączyć się z botami takimi jak Claude czy Gemini CLI.

    OpenClaw wkracza do akcji (i niesie pewne ryzyko)

    Najwięcej emocji budzi jednak wbudowane wsparcie dla OpenClaw – platformy dla agentów AI, która w ostatnich tygodniach zdobywa ogromną popularność. OpenClaw pozwala na budowanie potężnych, zautomatyzowanych procesów poprzez zwykłą rozmowę z botem.

    Brzmi wspaniale, prawda? Zlecasz sztucznej inteligencji zrobienie porządków w mailach i kalendarzu, a sam idziesz na kawę. Tu jednak pojawia się ryzyko. Wpuszczenie generatywnej AI do swoich prywatnych lub firmowych danych to stąpanie po kruchym lodzie. Modele językowe wciąż mają tendencję do halucynacji. Może się okazać, że źle zrozumiany prompt sprawi, iż bot radośnie usunie połowę Twojego Dysku Google. Do tego dochodzą kwestie bezpieczeństwa – ataki typu prompt injection mogą teoretycznie oszukać bota i zmusić go do ujawnienia poufnych danych.

    Twórca OpenClaw, Peter Steinberger, dołącza do OpenAI

    Zabawka na weekend, nie gotowy produkt

    Przed rozpoczęciem testów trzeba wyraźnie zaznaczyć jedną rzecz: nowe Google Workspace CLI, udostępnione właśnie na GitHubie, nie jest oficjalnie wspieranym produktem Google. To wciąż eksperyment.

    Firma wprost ostrzega, że funkcjonalność narzędzia może ulegać drastycznym zmianom w miarę jego rozwoju, co z kolei może po prostu zepsuć stworzone przez Was w międzyczasie automatyzacje. Jeśli jednak nie boicie się ryzyka, posiadacie konto Google z dostępem do Workspace, dane uwierzytelniające OAuth dla projektu Google Cloud oraz zainstalowane środowisko Node.js – macie gotowy przepis na bardzo ciekawe, technologiczne popołudnie.

    #agenciAI #AIWTerminalu #automatyzacjaGmail #GoogleWorkspaceCLI #integracjaAIGoogle #MCP #ModelContextProtocol #nowościDlaDeweloperów #OpenClaw #wierszPoleceńGoogle
  17. Zapomnij o żmudnych raportach. Claude Cowork zautomatyzuje twoją pracę

    Anthropic nie zwalnia tempa. Po udanym debiucie narzędzi dla programistów, firma oddaje w ręce wszystkich pracowników biurowych potężne oprogramowanie agentowe.

    Claude Cowork to asystent, który nie czeka na pojedyncze pytania, ale sam realizuje wieloetapowe, powtarzalne procesy w tle.

    Do tej pory praca ze sztuczną inteligencją przypominała grę w ping-ponga – człowiek zadawał pytanie, a maszyna odpowiadała. Claude Cowork zrywa z tym schematem. To autonomiczny agent zintegrowany z desktopową aplikacją, któremu możemy oddelegować żmudną, cykliczną pracę.

    Asystent pracujący za ciebie

    Nowa funkcja przenosi możliwości znane z zaawansowanego narzędzia dla deweloperów (Claude Code) do przyjaznego interfejsu wizualnego. Użytkownik zyskuje dostęp do specjalnej zakładki harmonogramu, w której może zlecić agentowi regularne, powtarzalne działania.

    Dzięki głębokiej integracji systemowej oraz wsparciu dla zewnętrznych programów, Cowork potrafi samodzielnie tworzyć, czytać i organizować pliki na dysku. Może on na przykład co rano przygotowywać codzienne podsumowania na bazie wiadomości ze Slacka i skrzynki pocztowej, albo regularnie przeszukiwać sieć, tworząc cykliczne raporty na temat działań rynkowych rywali.

    Bezpieczne środowisko oraz ważne wymogi

    Wpuszczenie sztucznej inteligencji do lokalnych plików na dysku budzi zrozumiałe obawy o prywatność. Z tego powodu Anthropic wdrożyło rygorystyczne zasady działania swojego oprogramowania.

    Claude Cowork operuje wewnątrz dedykowanej maszyny wirtualnej (VM). To hermetyczne środowisko jest całkowicie odizolowane od głównego systemu operacyjnego użytkownika. Co więcej, przed podjęciem jakiejkolwiek inwazyjnej akcji (takiej jak chociażby usunięcie pliku), agent ma obowiązek poprosić człowieka o wyraźne zezwolenie.

    Istnieje jednak pewien technologiczny haczyk. Aby zaplanowane w harmonogramie zadania mogły się wykonać, aplikacja Claude Desktop musi być uruchomiona, a sam komputer wybudzony. Jeśli o wyznaczonej godzinie nasza stacja robocza będzie uśpiona, zadanie zostanie wstrzymane i uruchomi się dopiero po wybudzeniu sprzętu.

    Dostępność dla opłacających abonament

    Omawiana funkcja znajduje się obecnie w fazie badawczej, ale jest już w pełni udostępniona dla użytkowników. Z autonomicznego agenta Cowork mogą od dziś korzystać wszyscy posiadacze płatnych planów: Pro, Max, Team oraz Enterprise.

    Programowanie na sterydach. Apple wpuszcza Claude’a i Codexa prosto do Xcode 26.3

    #agenciAI #AnthropicAI #asystentBiurowyAI #automatyzacjaPracy #ClaudeCowork #ClaudeDesktop #wirtualnaMaszynaAI
  18. Perplexity Computer łączy siły Opus, Gemini oraz ChatGPT

    Sztuczna inteligencja przestaje być tylko mądrym asystentem odpowiadającym na pytania.

    Perplexity właśnie uruchomiło funkcję o nazwie Computer. To wirtualny pracownik, który potrafi samodzielnie zarządzać projektami, dobierając do każdego zadania wyspecjalizowany model AI. Otrzymujemy potężną orkiestrę, w której grają najlepsi rynkowi gracze.

    Firma Perplexity całkowicie zmienia zasady gry w świecie sztucznej inteligencji. Zamiast zmuszać jeden uniwersalny algorytm do robienia wszystkiego (od pisania kodu po analizę danych), stworzono system działający jak sprawny menedżer, dysponujący zespołem specjalistów.

    Bixby zmartwychwstał. Samsung reanimuje asystenta, w czym pomoże mu silnik Perplexity

    Orkiestra sztucznej inteligencji

    Narzędzie o nazwie Perplexity Computer to potężna platforma agentowa, która w ramach jednego zadania potrafi wykorzystać zalety różnych modeli językowych. Głównym „mózgiem” operacji i centralnym silnikiem wnioskowania jest tu zaawansowany Opus 4.6 (od firmy Anthropic). To on analizuje polecenie i rozdziela podzadania do wyspecjalizowanych asystentów:

    • Gemini: przejmuje stery, gdy potrzebny jest głęboki research i przeczesywanie sieci w poszukiwaniu danych.
    • ChatGPT 5.2: wkracza do akcji przy analizie niezwykle długich dokumentów i utrzymywaniu rozbudowanego kontekstu konwersacji.
    • Grok: odpowiada za błyskawiczne, lżejsze operacje wymagające maksymalnej szybkości.

    System jest na tyle elastyczny, że pozwala użytkownikom na ręczne przypisywanie konkretnych modeli do wybranych podzadań. Dzięki temu możemy sprawnie optymalizować budżet tokenów, wybierając tańsze rozwiązania do prostych poleceń, a te najpotężniejsze zostawiając do trudnych, wielowątkowych obliczeń.

    Agent do zadań specjalnych

    To oprogramowanie nie tylko generuje tekst, ale wykonuje konkretną powierzoną pracę. Perplexity Computer natywnie integruje się z platformami takimi jak Gmail, Outlook, GitHub, Slack, Notion czy Salesforce.

    Wystarczy jedno złożone polecenie (np. „przeanalizuj ceny pięciu głównych rywali, zrób przejrzystą tabelę, stwórz prezentację i wyślij ją do zespołu na Slacku”), a system samodzielnie zaplanuje pracę, uruchomi odpowiednie modele, pobierze dane i wygeneruje gotowy wynik. Co więcej, potrafi on realizować zaplanowane procesy w tle, nawet wtedy, gdy jesteśmy wylogowani.

    Cena i dostępność

    Na ten moment Perplexity Computer udostępniono ekskluzywnie dla subskrybentów najdroższego planu Perplexity Max. Przedstawiciele firmy zapowiadają jednak, że w niedalekiej przyszłości innowacyjne narzędzie ma trafić również do użytkowników korporacyjnych (Enterprise Max).

    To skok w stronę systemów autonomicznych, które docelowo mają zdjąć z naszych barków żmudną, powtarzalną pracę przy biurku.

    Starcie gigantów AI: Gemini odbiera użytkowników ChatGPT. Google notuje imponujący wzrost

    #agenciAI #automatyzacjaZadańAI #ChatGPT52 #GeminiResearch #multiModelAI #Opus46 #PerplexityComputer #sztucznaInteligencjaWPracy
  19. OpenAI zatrudnia twórcę OpenClaw – czas na agentowe AI, które działa

    Czy zamiast kolejnej rozmowy z chatbotem wolisz, żeby AI po prostu załatwiła sprawę? Ktoś w OpenAI najwyraźniej też.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/openai-zatrudnia

    #PressMindLabs #agenciai #opensource #openai #openclaw #petersteinberger

  20. Snowflake i OpenAI łączą siły – AI wreszcie blisko danych firmowych

    Czy AI wreszcie zamieszka tam, gdzie mieszkają firmowe dane? Snowflake i OpenAI spinają się w warte 200 mln dolarów, wieloletnie partnerstwo: modele OpenAI, w tym GPT-5.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/snowflake-i-open

    #PressMindLabs #agenciai #gpt52 #openai #snowflake #snowflakecortex

  21. GitHub Copilot SDK – nowy krok w budowie inteligentnych agentów

    Masz już dość sklejania agentów z promptów, glue kodu i prowizorycznej orkiestracji? GitHub właśnie wyjął silnik z Copilota i dał go do wbudowania w…

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/github-copilot-s

    #PressMindLabs #agenciai #byok #copilotsdk #githubcopilot #jsonrpc

  22. Google wprowadza Universal Commerce Protocol – nowa era zakupów AI?

    Czy twoja AI właśnie zaczęła pracować na prowizji? To nie żart – w centrum sporu znalazł się nowy protokół zakupowy Google i pytanie, czy agent potrafi „podszyć” się pod sprzedawcę, który zna twoje słabości.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/google-wprowadza

    #PressMindLabs #agenciai #directoffers #dyskryminacjacenowa #gemini #google

  23. OpenAI zbiera dane z biur – czy Twoje materiały są bezpieczne?

    Czy twoja stara prezentacja dla zarządu nadaje się na test dla Sztucznej Inteligencji? OpenAI najwyraźniej uważa, że tak – o ile ją „porządnie wyszorujesz”.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/openai-zbiera-da

    #PressMindLabs #agenciai #anonimizacjadanych #handshakeai #nda #openai

  24. Google w 2025 roku – sztuczna inteligencja staje się podstawą produktów

    Czy 2025 był rokiem, w którym Google naprawdę „włączyło” sztuczną inteligencję? Nie jako gadżet do podziwiania na keynote’ach, tylko jako działającą infrastrukturę pod produktami, pracą i – ambitnie – misjami publicznymi.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/google-w-2025-ro

    #PressMindLabs #agenciai #gemini3 #gemma3n #google #medgemma

  25. Google w 2025 roku – AI przestaje być tylko nowinką i zmienia życie

    Czy 60 ogłoszeń w rok to jeszcze kalendarz, czy już feed z dopalaczem? Jeśli śledzisz Google, 2025 był właśnie taki: co miesiąc nowy klocek, a z końcem roku – dość wyraźny obrazek tego, dokąd AI zmierza.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/google-w-2025-ro

    #PressMindLabs #agenciai #aimode #gemini3 #notebooklm #searchlive

  26. AI w 2026 – czy technologia nas wspomoże, czy przejmie kontrolę?

    Co, jeśli 2026 nie będzie rokiem „AI, które pomaga”, tylko „AI, które zbyt chętnie wszystko przejmuje”? I co, jeśli największe ryzyko nie leży w samych modelach, ale w tym, jak wgryziemy je w świat?

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/ai-w-2026-czy-te

    #PressMindLabs #agenciai #bezpieczenstwosoc #centradanych #dezinformacja #robotyka

  27. Agenci AI w pracy 2026 – rewolucja w delegowaniu i efektywności

    Czy w 2026 będziemy mieć w pracy więcej robotów, czy po prostu mniej klikania? Odpowiedź jest prostsza niż sądzisz: to nie humanoidy przejmą twoje spotkania, tylko agenci AI – ciche automaty, które odwalą żmudną robotę, a tobie zostawią decyzje.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/agenci-ai-w-prac

    #PressMindLabs #agenciai #agent2agent #delegowanie #obslugaklienta #soc

  28. Google w 2025: 40 trików AI, które zmieniają sposób pracy i nauki

    Masz wrażenie, że AI jest wszędzie – oprócz chwil, gdy naprawdę jej potrzebujesz? Dobra wiadomość: w 2025 Google zebrało 40 najbardziej przydatnych trików, które faktycznie robią robotę.

    Czytaj dalej:
    pressmind.org/google-w-2025-40

    #PressMindLabs #agenciai #aimode #aistudio #gemini3 #googlecloud

  29. To ostatnie Święta, kiedy płacisz sam? Visa twierdzi, że w 2026 zakupy zrobi za Ciebie AI

    Wygląda na to, że właśnie jesteśmy świadkami historycznej zmiany w e-commerce. Visa ogłosiła sukces pilotażowego programu, w którym „agenci AI” samodzielnie finalizowali transakcje. Według giganta płatności, przyszły rok będzie momentem, w którym przestaniemy tylko szukać produktów z pomocą AI, a zaczniemy pozwalać jej za nie płacić.

    Choć brzmi to jak scenariusz science-fiction, Visa informuje o zrealizowaniu setek bezpiecznych transakcji zainicjowanych przez autonomicznych agentów AI. Firma stawia sprawę jasno: obecny sezon świąteczny może być ostatnim, w którym konsumenci kupują i płacą w pełni samodzielnie.

    Od „znajdź” do „kup”

    Rubail Birwadker z Visa zapowiada, że w 2026 roku agenci AI przejmą pałeczkę – nie będą już tylko doradcami zakupowymi, ale wykonawcami, którzy sfinalizują transakcję za nas.

    Podstawy ku temu już są. Według badań Visa, 47% amerykańskich konsumentów już teraz wykorzystuje AI na jakimś etapie zakupów (np. do porównywania cen). Teraz Visa chce domknąć ten proces, pozwalając botom na „kliknięcie” w kasie.

    Jak to działa w praktyce?

    Visa nie mówi tylko o teorii. W ramach inicjatywy Visa Intelligent Commerce, we współpracy z ponad 100 partnerami, trwają już testy konkretnych rozwiązań. Przykłady z pilotaży w USA pokazują, jak wygląda ta nowa rzeczywistość:

    • Kupowanie z recenzji: agent AI firmy Skyfire potrafi na podstawie rekomendacji Consumer Reports automatycznie zakupić słuchawki Bose bezpośrednio w przeglądarce.
    • Stylista, który płaci: aplikacja Nekuda pozwala wybrać stylizację wygenerowaną przez AI i kupić ubrania w sklepie Fabrique jednym kliknięciem.
    • Automatyzacja B2B: platforma Ramp wykorzystuje te rozwiązania do automatycznego opłacania rachunków firmowych.

    Jak odróżnić Agenta od hakera?

    Największym wyzwaniem jest bezpieczeństwo – skąd sklep ma wiedzieć, że bot kupujący buty to Twój osobisty asystent, a nie złośliwy skrypt? Odpowiedzią ma być Trusted Agent Protocol wprowadzony przez Visę i partnerów (m.in. firmę Akamai). To system identyfikacji, który pozwala sprzedawcom odróżniać „dobre” boty działające w imieniu klienta od tych szkodliwych, umożliwiając bezpieczne przyjmowanie płatności od maszyn.

    Visa zapowiada, że programy pilotażowe w Europie i Azji ruszą na początku 2026 roku.

    Jeśli wizja Visa się spełni, zmieni się nie tylko sposób płacenia, ale sama relacja konsument–rynek. Kupowanie przestanie być aktem decyzyjnym, a stanie się procesem delegowanym. Pytanie nie brzmi już „czy mnie na to stać?”, ale „czy ufam algorytmowi, że zna mnie lepiej niż ja sam”.

    Wypłata w krypto prosto na portfel? Visa łączy tradycyjne waluty ze stablecoinami

    #agenciAI #eCommerce #płatnościCyfrowe #sztucznaInteligencja #visa #VisaIntelligentCommerce #zakupy2026
  30. 6G to nie tylko prędkość. Qualcomm buduje „stale czującą sieć”, która da kontekst agentom AI

    Przez lata przyzwyczailiśmy się, że każda kolejna generacja sieci komórkowej (3G, 4G, 5G) oznaczała po prostu szybsze pobieranie i niższe opóźnienia.

    Z 6G ma być zupełnie inaczej. Jak stwierdził CEO Qualcomm, Cristiano Amon, sieć 6G jest projektowana „specjalnie dla AI” i ma działać jak „stale czująca sieć”, która da naszym asystentom kontekst do działania.

    Podczas swojego wystąpienia na Web Summit, Cristiano Amon, szef firmy, która w dużej mierze definiuje standardy łączności na świecie, nakreślił wizję przyszłości, w której 6G jest fundamentem dla agentów AI.

    Ewolucja „G” według Qualcomm

    Amon przypomniał, że każda generacja sieci była bramą do nowej ery w technologii:

    • 2G dało nam rozmowy mobilne.
    • 3G podłączyło telefon do internetu.
    • 4G zmieniło nasze telefony w komputery (aplikacje).
    • 5G dało nam nieograniczone dane i krytyczną łączność (streaming, gry w chmurze).
    • 6G ma „rozwiązać problem łączności dla ery AI”.

    Dlaczego AI potrzebuje 6G?

    Według Amona, wchodzimy w erę, w której dominującym interfejsem znów stanie się głos. Będziemy rozmawiać z agentami AI tak, jak dziś piszemy na klawiaturze. Abyśmy mogli w pełni zaufać asystentom, którzy w naszym imieniu mają wysyłać maile czy dokonywać płatności (niedawno opisywaliśmy wdrożenie agentowej AI przez Google w Stanach Zjednoczonych), połączenie musi być absolutnie bezbłędne i natychmiastowe. I tu wkracza 6G, oferując nie tylko prędkość, ale przede wszystkim kontekst.

    „Kup to za mnie”. Google wprowadza agentów AI, którzy sami dzwonią do sklepów i finalizują zakupy

    Czym jest „stale czująca sieć”?

    To najbardziej rewolucyjna (i nieco niepokojąca) koncepcja. 6G ma być nie tylko pasywnym przekaźnikiem danych, ale aktywnym sensorem. Amon wyjaśnił, że sama technologia radiowa będzie w stanie wykrywać zmiany w otoczeniu. Podał dwa zmuszające do zastanowienia przykłady:

    Zastosowanie pozytywne: sieć 6G będzie w stanie wykryć zakłócenia w częstotliwości radiowej w pokoju dziecka i monitorować zmiany w oddechu niemowlęcia bez potrzeby instalowania w pokoju dziecka jakiegokolwiek monitora.

    Zastosowanie kontrowersyjne: masowe rozpoznawanie twarzy, pozwalające na jednoczesną identyfikację wszystkich osób w pomieszczeniu.

    „Wiem, że to brzmi trochę strasznie” – przyznał sam Amon, ale podkreślił, że ten poziom rozumienia kontekstu przez sieć będzie kluczowy dla efektywnego działania agentów AI. Sieci 6G mają zacząć pojawiać się na świecie za około pięć lat, czyli w okolicach 2030 roku.

    #6g #agenciAi #cristianoAmon #news #przyszloscTechnologii #qualcomm #siec6g #sztucznaInteligencja #webSummit

  31. Cisco Unified Edge. Nowa platforma przenosi AI z chmury do fabryk i sklepów

    Firma Cisco zaprezentowała platformę Unified Edge, nowe rozwiązanie zaprojektowane do obsługi rozproszonych środowisk sztucznej inteligencji.

    Platforma ma przenieść moc obliczeniową centrum danych bezpośrednio na „brzeg” sieci, czyli tam, gdzie dane są generowane – do sklepów detalicznych, placówek medycznych czy hal produkcyjnych. Rozwiązanie ma umożliwić inferencję AI oraz działanie tzw. modeli agentowych w czasie rzeczywistym, bezpośrednio w miejscu akcji.

    Według Cisco, tradycyjna infrastruktura nie jest gotowa na nadchodzące zmiany. Firma szacuje, że już w tym roku 75% danych korporacyjnych będzie przetwarzanych lokalnie, poza centralnym centrum danych. Jednocześnie, ponad połowa obecnych projektów AI ma zatrzymywać się na etapie pilotażu właśnie z powodu barier infrastrukturalnych. Cisco podkreśla, że agenci AI generują nawet 25 razy więcej ruchu sieciowego niż standardowe chatboty, co wymaga nowej, zdecentralizowanej architektury.

    Cisco Unified Edge jest odpowiedzią na te wyzwania. To zintegrowany system, który w jednej, modułowej platformie łączy moc obliczeniową (CPU/GPU), sieć, pamięć masową i bezpieczeństwo. Modułowa konstrukcja pozwala na elastyczną konfigurację i rozbudowę, wspierając zarówno tradycyjne aplikacje, jak i nowoczesne obciążenia związane ze sztuczną inteligencją.

    Platformę zaprojektowano z myślą o prostocie zarządzania w rozproszonych lokalizacjach. Umożliwia ona automatyczne wdrażanie (tzw. zero-touch deployment) oraz centralne zarządzanie przez chmurę Cisco Intersight, co ułatwia skalowanie i diagnostykę. System oferuje również wbudowane, wielowarstwowe zabezpieczenia oparte na zasadzie zero trust (zero zaufania), chroniąc środowisko AI przed zagrożeniami fizycznymi i cybernetycznymi.

    „Dzisiejsza infrastruktura nie jest w stanie sprostać wymaganiom AI w skali globalnej” – powiedział Jeetu Patel, Chief Product Officer w Cisco. „Wraz z rozwojem agentów AI, ich naturalnym miejscem działania staną się punkty, w których podejmowane są decyzje, tj. biura, sklepy, fabryki (…). Tam właśnie musi znajdować się moc obliczeniowa”.

    Platformy Cisco Unified Edge są już dostępne w przedsprzedaży, a ich ogólna dostępność jest planowana na koniec 2025 roku.

    Raport Cisco: 85% polskich firm chce agentów AI. Tylko 5% jest na nie gotowych

    #agenciAI #AI #centrumDanych #Cisco #CiscoIntersight #edgeComputing #inferencjaAI #JeetuPatel #news #przetwarzanieBrzegowe #sztucznaInteligencja #UnifiedEdge

  32. Google prezentuje Gemini Enterprise. To nowa era sztucznej inteligencji w miejscu pracy

    Google Cloud ogłosiło wprowadzenie Gemini Enterprise, platformy, która ma pomóc organizacjom w wykorzystaniu agentów AI w celu zwiększenia produktywności, zaangażowania klientów i innowacyjności. Od dziś firmy na całym świecie mogą korzystać z Gemini Enterprise – platformy, która oferuje intuicyjny czat Gemini jako główny punkt dostępu do AI w środowisku pracy. Nowe funkcje Workspace, narzędzi do pracy z danymi oraz z klientami sprawiają, że agenci AI stają się częścią codziennej pracy.

    To nie jest kolejna aktualizacja, a całkowicie nowe, zintegrowane środowisko, które oddaje w ręce pracowników zaawansowanych agentów AI, zdolnych do automatyzacji całych procesów biznesowych. Dzisiejsze ogłoszenie to odpowiedź Google na jedno z największych wyzwań, przed jakimi stoją firmy wdrażające AI: jak przejść od prostych eksperymentów z chatbotami do realnej, skalowalnej automatyzacji, która przynosi wymierne korzyści. Gemini Enterprise ma być właśnie tym brakującym ogniwem – centralnym systemem nerwowym, który integruje sztuczną inteligencję z każdym aspektem działalności firmy.

    Sześć filarów Gemini Enterprise

    Rozwiązanie łączy sześć kluczowych elementów:

    • Modele Gemini: platforma wykorzystuje najnowocześniejsze modele Gemini, które stanowią fundament systemu i zapewniają wsparcie AI we wszystkich obszarach działania.
    • Środowisko no-code: dfzięki środowisku typu no-code każdy użytkownik może pracować z danymi i wykorzystywać agentów AI do automatyzacji procesów w firmie.
    • Agenci AI od Google: już od pierwszego dnia wdrożenia Gemini Enterprise zapewnia korzyści dzięki agentom AI stworzonym przez Google do realizacji wymagających zadań. Firmy mogą łatwo rozszerzać ich funkcje, dodając własnych agentów lub korzystając z rozwiązań partnerów Google Cloud.
    • Bezpieczne łączenie z danymi firmy: skuteczność agenta zależy od jakości informacji, do których ma dostęp, dlatego Gemini Enterprise bezpiecznie łączy się z danymi firmy niezależnie od tego, gdzie się znajdują – od Google Workspace i Microsoft 365 po systemy takie jak Salesforce czy SAP.
    • Centralny system zarządzania: organizacje mogą monitorować, zabezpieczać i przeprowadzać audyty wszystkich agentów AI z jednego miejsca.
    • Otwarty ekosystem: rozwiązanie zostało zbudowane w oparciu o zasadę otwartości i globalny ekosystem ponad 100 000 partnerów. Zapewnia to klientom wybór i sprzyja innowacyjności.

    Łącząc wszystkie te elementy w jednym interfejsie, Gemini Enterprise zmienia sposób pracy zespołów , wykraczając poza proste zadania, automatyzując procesy i pomagając osiągać lepsze wyniki biznesowe – a wszystko to w bezpiecznej infrastrukturze Google Cloud .

    Nowa definicja produktywności dzięki Workspace

    Gemini Enterprise sprawia, że AI staje się częścią codziennej pracy zespołowej. Nowe funkcje Workspace, zintegrowane z Gemini Enterprise, otwierają zupełnie nowy poziom kreatywności i produktywności oraz przyspieszają codzienną pracę całej organizacji.

    • Wideo: dzięki Google Vids organizacje mogą teraz przekształcać istniejące materiały, na przykład prezentację, w angażujące wideo, wzbogacone o scenariusz i narrację lektorską wygenerowane przez AI. 2,5 miliona osób korzysta z Vids każdego miesiąca.
    • Głos: klienci biznesowi mogą korzystać z tłumaczenia symultanicznego w Google Meet. Technologia ta wykracza poza dosłowne tłumaczenie słów, oddaje naturalny ton i emocje rozmówców, dzięki czemu rozmowy przebiegają płynnie, niezależnie od języka.

    Od danych do decyzji – szybciej niż kiedykolwiek

    Google Cloud wprowadza nowego agenta Data Science Agent – rozwiązanie, które automatyzuje procesy pozyskiwania i porządkowania danych, przyspiesza identyfikację wzorców i usprawnia rozwój modeli analitycznych.

    Z nowego agenta korzystają już m.in. Morrisons, Vodafone oraz Walmart, którzy dzięki niemu przyspieszają przetwarzanie danych i udoskonalają obsługę klientów.

    Nowe podejście do obsługi klienta

    Google Cloud prezentuje nowe funkcje w ramach Customer Engagement Suite – konwersacyjnego rozwiązania AI, które wspiera obsługę klientów w kanałach internetowych, mobilnych, call center oraz w punktach sprzedaży. To narzędzie pomaga doradcom w odpowiadaniu na pytania konsumentów i w realizacji zadań. Wśród nowych funkcji Customer Engagement Suite można znaleźć:

    • Tworzenie agentów: nowy, prosty w obsłudze wizualny kreator typu low-code pozwala stworzyć agenta do obsługi klienta i skonfigurować go dla różnych kanałów w nawet 40 językach.
    • AI jako źródło inteligencji systemu: agenci nowej generacji bazują na modelach Gemini o najwyższej na rynku dokładności i szybkości działania.
    • Szybsze efekty z AI: nowe usługi wspierające rozwój agentów AI oraz zestaw gotowych agentów do konkretnych zadań.
    • Integracja z Gemini Enterprise: bezpośrednia integracja z Gemini Enterprise zapewnia większą personalizację interakcji z klientami i centralne zarządzanie wszystkimi agentami.

    Wszystkie te funkcje są od dziś dostępne w wersji testowej i w najbliższych miesiącach zostaną zintegrowane z Gemini Enterprise. Efekty, jakie klienci osiągają dzięki pakietowi Customer Engagement Suite, są wymierne. Chatbot „Bene”, stworzony przez Commerzbank, samodzielnie obsłużył i rozwiązał 70% z ponad dwóch milionów zapytań klientów.

    Wspieranie programistów i partnerów

    Google Cloud konsekwentnie buduje otwarty ekosystem AI, wspierany przez ponad 100 000 partnerów na całym świecie. Firma wzmacnia ten ekosystem w czterech kluczowych obszarach: integracje międzyplatformowe, globalna skala wdrożeń, zaufana wyszukiwarka AI Agent Finder oraz nowe możliwości monetyzacji dla partnerów.

    By pomóc firmom szybciej wdrażać sztuczną inteligencję, Google Cloud wprowadza nowe programy edukacyjne:

    • Google Skills: nowa, bezpłatna platforma szkoleniowa, która w jednym miejscu gromadzi ponad 3 000 kursów z całego ekosystemu Google.
    • Program Gemini Enterprise Agent Ready (GEAR): nowy program edukacyjny, którego celem jest przeszkolenie miliona deweloperów w zakresie tworzenia agentów AI gotowych do zastosowania w środowisku biznesowym.
    • Gemini Agent Foundry: globalna inicjatywa łącząca hackathon z platformą wymiany wiedzy.
    • Nowy zespół ekspertów Google Cloud – Delta: wspiera organizacje w rozwiązywaniu najbardziej złożonych wyzwań technologicznych.

    Dysk Google z nową bronią przeciw ransomware. AI wykryje atak i pomoże odzyskać pliki

    #agenciAI #AIWBiznesie #analizaDanych #automatyzacja #GeminiEnterprise #GoogleCloud #GoogleWorkspace #news #obsługaKlienta #sztucznaInteligencja

  33. DXC i 7AI wprowadzają autonomicznych agentów AI do cyberbezpieczeństwa. Koniec z ręczną analizą alertów?

    DXC Technology, globalny dostawca usług IT, oraz firma 7AI, specjalizująca się w tzw. agentach AI, ogłosiły strategiczne partnerstwo.

    Jego owocem jest nowa usługa DXC Agentic Security Operations Center (SOC), która wykorzystuje autonomiczne, inteligentne boty do wykrywania, analizy i neutralizowania cyberzagrożeń. Rozwiązanie ma skrócić czas reakcji, obniżyć koszty i zwiększyć skalę ochrony firm.

    Nowo utworzone centrum bezpieczeństwa odchodzi od tradycyjnego modelu, w którym analitycy ręcznie przetwarzają alerty. Zamiast tego, zadania te przejmują inteligentni agenci AI, którzy samodzielnie analizują potencjalne zagrożenia i reagują na incydenty. Jak zapowiada Maciej Tomczyk, dyrektor zarządzający DXC Technology Poland, usługa będzie dostępna dla klientów na całym świecie, w tym również w Polsce, oferując „większą szybkość działania, sprawniejsze wykrywanie i reagowanie na incydenty bezpieczeństwa”.

    Już ponad połowa firm korzysta z agentów AI. Raport Google Cloud pokazuje, gdzie zwrot z inwestycji jest największy

    Kluczem do działania platformy jest innowacyjna technologia „Dynamic Reasoning” opracowana przez 7AI. Pozwala ona autonomicznym agentom ustalać w czasie rzeczywistym, jak badać nowe, nawet wcześniej nieznane zagrożenia, bez potrzeby korzystania z gotowych scenariuszy. Dzięki temu DXC Agentic SOC eliminuje opóźnienia związane z ręczną obsługą, skracając czas potrzebny na zbadanie zagrożenia – który dotychczas wynosił od 30 minut do 2,5 godziny – i redukując liczbę fałszywych alarmów.

    Partnerstwo opiera się na synergii obu firm. DXC wnosi swoją globalną skalę działania, w tym obsługę setek klientów i przetwarzanie 4,5 miliona zagrożeń dziennie, co tworzy ogromne środowisko danych do trenowania AI. 7AI dostarcza natomiast swoją przełomową platformę. Według danych 7AI, jej technologia pomogła już zaoszczędzić klientom ponad 224 000 godzin pracy analityków, co przekłada się na ponad 11,2 mln dolarów odzyskanej produktywności. Prognozy na rok 2025 zakładają oszczędności przekraczające 100 milionów dolarów.

    Cisco udostępnia otwarty model AI dla cyberbezpieczeństwa. Ma być skuteczniejszy niż ChatGPT

    #7AI #agenciAI #AI #automatyzacja #cyberbezpieczeństwo #DXCTechnology #news #ochronaDanych #SecurityOperationsCenter #SoC #sztucznaInteligencja

  34. Projekt AGNTCY tworzy „internet dla agentów AI” pod okiem Linux Foundation

    Niedawno pisałam o koncepcji uniwersalnego protokołu A2A, który ma pozwolić „rozmawiać” ze sobą różnym systemom AI. Dziś analogiczna wizja nabiera realnych kształtów. Pod skrzydła prestiżowej organizacji Linux Foundation trafił właśnie projekt AGNTCY.

    AGNTCY to projekt wspierany przez gigantów technologicznych takich jak Cisco, Dell Technologies, Google Cloud, Oracle i Red Hat. Jego celem jest stworzenie otwartej i bezpiecznej infrastruktury dla współpracujących ze sobą agentów sztucznej inteligencji.

    Obecnie agenci AI, choć potrafią skutecznie realizować pojedyncze zadania, działają w izolacji – niczym komputery przed erą internetu. Brakuje im wspólnego języka i protokołów, by mogły się nawzajem odnaleźć, zweryfikować swoją tożsamość i bezpiecznie wymieniać informacje, co hamuje ich potencjał w rozwiązywaniu złożonych problemów. Projekt AGNTCY ma to zmienić, tworząc fundamenty pod tak zwany „internet agentów” – otwartą i interoperacyjną sieć dla autonomicznych systemów AI.

    W ramach projektu powstaje kompletny zestaw narzędzi, który ma być odpowiedzią na te wyzwania. Najważniejsze z nich to system odkrywania agentów (działający jak „DNS dla agentów”), system weryfikacji tożsamości oparty na kryptografii, protokół bezpiecznej komunikacji SLIM (zaprojektowany z myślą o erze postkwantowej) oraz narzędzia do monitorowania ich złożonych interakcji.

    Co istotne, AGNTCY nie jest rozwiązaniem zamkniętym. Został zaprojektowany tak, by współpracować z innymi powstającymi standardami, w tym ze wspomnianym wcześniej protokołem Agent-to-Agent (A2A). Przekazanie projektu pod opiekę neutralnej organizacji, jaką jest Linux Foundation, ma zagwarantować jego otwarty i dostępny dla wszystkich charakter.

    „Cieszymy się, że możemy powitać AGNTCY w ramach Linux Foundation, aby zapewnić otwartość, neutralność i społecznościowego charakteru tej infrastruktury” – mówi Jim Zemlin, dyrektor wykonawczy fundacji.

    Przeniesienie projektu AGNTCY do Linux Foundation to kluczowy krok w kierunku standaryzacji dynamicznie rozwijającego się świata rozproszonej, autonomicznej sztucznej inteligencji. Tworzy to podwaliny pod globalny ekosystem, w którym wyspecjalizowani agenci AI – niezależnie od platformy i dostawcy – będą mogli bezpiecznie i efektywnie współpracować, rozwiązując skomplikowane problemy w medycynie, IT, finansach i wielu innych dziedzinach.

    Tresura „złego” AI kluczem do bezpieczeństwa? Ciekawa technika badaczy z Anthropic

    #A2A #agenciAI #AGNTCY #AI #Cisco #GoogleCloud #interoperacyjność #LinuxFoundation #news #oracle #sztucznaInteligencja

  35. A2A – nadchodzi nowy standard komunikacji dla AI. Google chce, by agenci „rozmawiali” ze sobą

    Wraz z rosnącą liczbą wyspecjalizowanych agentów AI, zdolnych do wykonywania złożonych zadań, pojawia się nowe, fundamentalne wyzwanie: jak sprawić, by mogli oni efektywnie ze sobą współpracować?

    W odpowiedzi na ten problem w branży technologicznej coraz głośniej mówi się o potrzebie stworzenia uniwersalnego protokołu komunikacji Agent-to-Agent (A2A), który mógłby zrewolucjonizować sposób, w jaki systemy sztucznej inteligencji współdziałają ze sobą i z otaczającym nas światem.

    Obecnie większość interakcji z AI odbywa się na linii człowiek-maszyna. Wydajemy polecenia, a model językowy je wykonuje. Jednak przyszłość należy do systemów, w których wiele autonomicznych agentów AI będzie musiało ze sobą współpracować, aby zrealizować złożony cel. Wyobraźmy sobie scenariusz, w którym planujemy podróż: jeden agent rezerwuje loty, drugi znajduje optymalny hotel, trzeci planuje trasę dojazdu na lotnisko, a czwarty zarządza kalendarzem i budżetem. Aby ten proces przebiegł gładko, wszystkie te systemy muszą się ze sobą „dogadać”.

    Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI

    Tu właśnie pojawia się koncepcja protokołu A2A, który miałby pełnić rolę wspólnego „języka” dla sztucznej inteligencji. Taki standard określałby, w jaki sposób agenci mogą wymieniać się informacjami, negocjować warunki, delegować zadania i wspólnie rozwiązywać problemy, minimalizując przy tym potrzebę ciągłego nadzoru ze strony człowieka. Miałoby to działać podobnie do protokołu HTTP, który stał się fundamentem dzisiejszego internetu, umożliwiając komunikację między różnymi systemami i przeglądarkami.

    Jak wskazują analitycy, Google, jako jeden z liderów w dziedzinie AI, intensywnie pracuje nad rozwiązaniami w tym obszarze. Stworzenie ujednoliconego protokołu A2A pozwoliłoby na budowanie znacznie bardziej złożonych i potężnych aplikacji. Agent specjalizujący się w analizie danych finansowych mógłby bezproblemowo przekazać swoje wnioski agentowi odpowiedzialnemu za tworzenie strategii marketingowej. Z kolei osobisty asystent AI mógłby komunikować się z systemami inteligentnego domu, by automatycznie dostosować oświetlenie i temperaturę do naszego nastroju i planu dnia.

    Choć uniwersalny protokół A2A jest wciąż na wczesnym etapie rozwoju, jego wprowadzenie jest postrzegane jako nieunikniony i kluczowy krok w ewolucji sztucznej inteligencji. To właśnie on może otworzyć drzwi do prawdziwie autonomicznych, współpracujących ze sobą systemów, które będą w stanie zarządzać skomplikowanymi procesami w naszym imieniu, prowadząc do kolejnej rewolucji technologicznej.

    Google udostępnia Gemini 2.5 Deep Think. Sztuczna inteligencja z „czasem na myślenie”

    #A2A #agenciAI #AI #automatyzacja #Google #news #protokółA2A #przyszłośćTechnologii #sztucznaInteligencja #uczenieMaszynowe

  36. ChatGPT z nową funkcją. Asystent AI przejrzy internet i wykona za ciebie zadania

    OpenAI zaprezentowała nową, zaawansowaną funkcję o nazwie „ChatGPT agent”. Jest to rozszerzenie zapowiadanej wcześniej, ale ograniczonej funkcji „Operator”, które pozwala asystentowi AI na przeglądanie internetu i wykonywanie złożonych zadań w imieniu użytkownika.

    Nowe narzędzie łączy w sobie dwie technologie: „Operator”, który odpowiada za wizualne przeglądanie stron, oraz „Deep Research”, który potrafi szybko analizować i wyciągać wnioski z treści tekstowych.

    OpenAI prezentuje usługę Operator – Agent AI w przeglądarce zrobi za ciebie wszystko

    Po zleceniu zadania, agent uruchamia się w wirtualnej maszynie i rozpoczyna działanie. W trakcie pracy może zadawać użytkownikowi dodatkowe pytania w celu doprecyzowania polecenia lub prosić o zalogowanie się do zewnętrznych serwisów, aby sfinalizować transakcję. Użytkownik ma możliwość przejęcia kontroli lub wysłania dodatkowych instrukcji w dowolnym momencie. Dla zachowania przejrzystości, ChatGPT agent prezentuje oś czasu ze swoim procesem rozumowania i przeglądania, co pozwala łatwo zweryfikować źródło każdej informacji.

    Asystent AI został wyposażony w szereg narzędzi. Korzysta zarówno z przeglądania tekstowego, jak i wizualnego. Posiada również własny terminal do generowania kodu i analizy danych. Co istotne, może wykonywać wywołania API do publicznych i prywatnych usług, takich jak Dysk Google, Kalendarz Google, GitHub czy SharePoint.

    OpenAI przyznaje, że nowa funkcja wiąże się z ryzykiem, np. próbami oszustw ze strony złośliwych witryn internetowych. Firma podkreśla, że dołożyła wszelkich starań, aby wytrenować model w identyfikowaniu podejrzanych stron, ale jednocześnie zaznaczyła, że jest to nowa technologia i zaleca użytkownikom zachowanie ostrożności.

    Nowa funkcja „ChatGPT agent” jest udostępniana od dziś dla użytkowników planu Pro. Wkrótce ma trafić do użytkowników planów Plus i Team. Do końca lipca planowane jest jej wdrożenie dla klientów Enterprise i Edu. Użytkownicy Pro otrzymają limit 400 zapytań miesięcznie, podczas gdy dla użytkowników Plus i Team limit ten wyniesie 40 zapytań na miesiąc.

    #agenciAI #AI #asystentAI #automatyzacja #ChatGPT #Internet #news #OpenAI #sztucznaInteligencja

  37. Bosch inwestuje miliardy w sztuczną inteligencję. Cel: autonomiczna jazda i agenci AI

    Koncern technologiczny Bosch zamierza zainwestować ponad 2,5 miliarda euro w rozwój sztucznej inteligencji do końca 2027 roku.

    Firma liczy, że dzięki tej technologii jej sprzedaż w segmencie zautomatyzowanej jazdy przekroczy 10 miliardów euro do 2035 roku. To część szerszej strategii, która zakłada integrację AI nie tylko w motoryzacji, ale także w produkcji przemysłowej i produktach codziennego użytku.

    Bosch od lat rozwija swoje kompetencje w obszarze sztucznej inteligencji, co potwierdza duża liczba zgłoszeń patentowych w Europie – ponad 1500 w ciągu ostatnich pięciu lat. Jak podkreśla prezes zarządu firmy, Stefan Hartung, AI pozwala na szybsze wprowadzanie innowacji na rynek.

    Zautomatyzowana jazda będzie coraz popularniejsza

    Jednym z kluczowych obszarów, w których koncern widzi największy potencjał, jest zautomatyzowana jazda. Firma prognozuje, że do połowy przyszłej dekady sprzedaż oprogramowania, czujników i komputerów pokładowych dla tego segmentu może osiągnąć wartość ponad 10 miliardów euro.

    Sztuczna inteligencja odgrywa kluczową rolę w systemach wspomagania kierowcy, gdzie odpowiada za analizę otoczenia pojazdu i przewidywanie zachowań innych uczestników ruchu. Aby przyspieszyć rozwój tych systemów, Bosch wykorzystuje generatywną AI, którą trenuje na danych z własnej, unikalnej bazy danych z czujników. Ma to pozwolić na tworzenie jeszcze bardziej niezawodnych i bezpiecznych funkcji autonomicznej jazdy w przyszłości.

    Agenci AI wkraczają do fabryk

    Kolejnym etapem rewolucji AI w wykonaniu firmy Bosch jest wdrożenie w produkcji tzw. agentów AI (agentic AI). Są to inteligentni asystenci zdolni do samodzielnego podejmowania decyzji i działań. W fabrykach koncernu systemy wieloagentowe już teraz monitorują pracę maszyn, przewidują potrzeby konserwacyjne i optymalizują harmonogramy pracy, co przekłada się na redukcję nieplanowanych przestojów. Co więcej, jesienią 2025 roku Bosch planuje udostępnić specjalną platformę, która pozwoli innym firmom tworzyć własne systemy oparte na agentach AI, nawet przy minimalnej wiedzy programistycznej.

    Rozwój technologii opartych na sztucznej inteligencji idzie w parze z inwestycjami w kapitał ludzki. Od 2019 roku w ramach wewnętrznej Akademii AI Bosch przeszkolił już ponad 65 000 pracowników. Firma zatrudnia blisko 5 000 specjalistów od AI, którzy pracują nad inteligentnymi rozwiązaniami, takimi jak skaner wykrywający instalacje w ścianach czy piekarnik automatycznie dobierający parametry pieczenia. Badanie Bosch Tech Compass pokazuje, że takie podejście jest zgodne z globalnymi trendami – 80% ankietowanych na świecie chce podnosić swoje kompetencje w zakresie AI. W Polsce 66% osób uważa, że sztuczna inteligencja stanie się dominującą technologią w nadchodzącej dekadzie.

    95% matek obawia się powrotu do pracy po urlopie macierzyńskim – raport Bosch i Fundacji Mamo Pracuj

    #agenciAI #AI #automatyzacja #Bosch #inwestycje #motoryzacja #news #produkcja #przemysł #sztucznaInteligencja #technologia #zautomatyzowanaJazda

  38. OpenAI wprowadza Codex – autonomicznego agenta AI do kodowania w ChatGPT

    OpenAI ogłosiło wprowadzenie Codex, zaawansowanego agenta AI do kodowania, dostępnego w ramach ChatGPT.

    Narzędzie, oparte na modelu codex-1 (ulepszonej wersji modelu rozumowania o3), zostało zaprojektowane dla doświadczonych programistów, umożliwiając automatyzację prostych zadań programistycznych, takich jak pisanie kodu, naprawa błędów czy testowanie. Codex działa w chmurze, w izolowanych kontenerach odzwierciedlających środowisko programistyczne użytkownika, z możliwością integracji z repozytoriami GitHub.

    OpenAI szykuje rewolucję w generowaniu obrazów: ChatGPT z nowym modelem i integracją z Adobe Figma

    Codex wyróżnia się zdolnością do jednoczesnego wykonywania wielu zadań, które mogą trwać od 1 do 30 minut, w zależności od ich złożoności. Agent pokazuje swoje kroki i przemyślenia, co zwiększa przejrzystość i ułatwia debugowanie. OpenAI podkreśla, że kod generowany przez Codex wymaga ręcznej weryfikacji przed użyciem w produkcji, odpowiadając na obawy dotyczące jakości i bezpieczeństwa kodu AI.

    Narzędzie jest dostępne w fazie podglądu badawczego dla subskrybentów ChatGPT Pro, Enterprise i Team, z planami rozszerzenia na użytkowników Plus i Edu. W początkowym okresie dostęp jest bezpłatny, ale wkrótce pojawią się limity i nowa struktura cenowa.

    OpenAI pozycjonuje Codex jako krok w kierunku autonomicznych agentów AI, które mogą działać jak wirtualni współpracownicy. Firma twierdzi, że Codex jest już używany wewnętrznie do rutynowych zadań, takich jak refaktoryzacja czy pisanie testów, co przyspiesza pracę programistów.

    OpenAI wyraża zainteresowanie zakupem przeglądarki Chrome

    #agenciAI #AI #Codex #news #OpenAI #programowanieAI #programująceAI #sztucznaInteligencja

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.