#praca-zdalna — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #praca-zdalna, aggregated by home.social.
-
Google Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej
Ile razy zdarzyło Ci się łączyć na poranną wideokonferencję, stojąc w korku w drodze do biura? Google postanowiło ucywilizować ten proces i zintegrowało komunikator Meet z systemem Apple CarPlay.
Co ciekawe, gigant z Mountain View najpierw zadbał o kierowców z iPhone’ami – ci z Androidem muszą uzbroić się w cierpliwość.
Do tej pory uczestnictwo w spotkaniach na Google Meet podczas prowadzenia auta wymagało żonglowania telefonem, przełączania zestawów głośnomówiących i niepotrzebnego odrywania wzroku od drogi. Nowa aktualizacja przenosi interfejs komunikatora bezpośrednio na ekran systemu inforozrywki w samochodzie.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: tylko audio
Zgodnie z przewidywaniami, wersja Google Meet dla Apple CarPlay została znacznie odchudzona ze względów bezpieczeństwa. Priorytetem jest to, by kierowca patrzył na drogę, a nie na prezentację w PowerPoincie. Jak to działa w praktyce?
Kamera jest domyślnie wyłączona i nie widzisz obrazu z kamer innych uczestników. Całe spotkanie odbywa się wyłącznie w formie głosowej. Na ekranie samochodu zobaczysz tylko swój harmonogram nadchodzących spotkań, przycisk do szybkiego dołączania oraz duże, łatwe do trafienia palcem ikony wyciszania mikrofonu i opuszczania rozmowy.
Z poziomu CarPlay nie ma też dostępu do czatu tekstowego, ankiet, podnoszenia ręki czy sekcji Q&A. Google zadbało o płynne przejście – jeśli zaczniesz spotkanie na telefonie i wsiądziesz do auta, aplikacja automatycznie przełączy się w tryb „On-the-Go”, a dźwięk płynnie przeniesie się ze słuchawek lub głośnika smartfona na system audio samochodu.
Gdzie jest wersja na Android Auto?
Paradoksalnie, nowość od Google trafia najpierw na ekrany użytkowników systemu Apple. Gigant z Mountain View potwierdził jedynie, że użytkownicy Android Auto mogą spodziewać się swojej wersji „wkrótce”, nie podając jednak żadnych konkretnych dat.
Aktualizacja dla Apple CarPlay jest już udostępniana globalnie. Aby z niej skorzystać, wystarczy upewnić się, że mamy zainstalowaną najnowszą wersję aplikacji Google Meet na swoim iPhonie. Nowość dotyczy wszystkich – zarówno użytkowników darmowych kont prywatnych, jak i subskrybentów pakietów Google Workspace.
#aktualizacjeAplikacji #AndroidAuto #AppleCarPlay #bezpieczeństwoZaKierownicą #GoogleMeet #iPhoneWSamochodzie #pracaZdalna #wideokonferencjeGoogle po cichu dorzuca 3 TB przestrzeni w chmurze do subskrypcji AI Pro
-
USB-C w monitorze to technologiczne pole minowe. Na co uważać, by nie wyrzucić pieniędzy w błoto?
Kupujesz nowy monitor, sprawdzasz specyfikację i widzisz magiczne złącze USB-C. Wyobrażasz sobie, że jednym kablem podłączysz laptopa, prześlesz obraz, naładujesz baterię i obsłużysz myszkę. Wracasz do domu, podpinasz sprzęt i… nic się nie dzieje. Brzmi znajomo?
Witamy w świecie standardu USB-C – wtyczki, która wygląda zawsze tak samo, ale pod maską kryje gigantyczne różnice. Wyjaśniamy, na co zwrócić uwagę, by uniknąć kosztownego rozczarowania.
Port portowi nierówny. Szukaj magicznego skrótu „DP Alt Mode”
Największym grzechem producentów elektroniki jest to, że złącze USB-C w monitorze czy laptopie fizycznie nie różni się niczym od tego w tanim smartfonie. Problem polega na tym, że standardowe USB-C przesyła tylko dane (np. pliki) i zasilanie. Nie prześle obrazu.
Jeśli chcesz, aby monitor wyświetlał pulpit z Twojego komputera, złącze w obu urządzeniach (i sam kabel!) musi obsługiwać technologię DisplayPort Alternate Mode (DP Alt Mode). To absolutnie kluczowy parametr. Brak tej funkcji oznacza, że port USB-C w drogim monitorze posłuży Ci najwyżej do powolnego ładowania telefonu, a do przesłania obrazu i tak będziesz musiał użyć starego, dobrego kabla HDMI.
Śmierć stacji dokujących
Dlaczego w ogóle warto dopłacić do monitora z pełnoprawnym USB-C z DP Alt Mode i funkcją Power Delivery (PD)? Bo to rozwiązanie dosłownie zabija zewnętrze stacje dokujące, które potrafią kosztować od kilkuset do nawet tysiąca złotych.
Monitor wyposażony w odpowiedni hub staje się sercem biurka. Wyobraź sobie scenariusz: do monitora masz na stałe podpiętą klawiaturę, myszkę, drukarkę, a nawet kabel internetowy (RJ45). Kiedy przychodzisz z laptopem, podpinasz do niego tylko jeden przewód USB-C. W tej samej sekundzie laptop zaczyna się ładować, na dużym ekranie pojawia się obraz, a Ty zyskujesz dostęp do przewodowego internetu i wszystkich peryferiów. To rewelacyjne rozwiązanie nie tylko w domowym biurze, ale i w firmach korzystających z systemów hot desk.
A co z Thunderbolt 4? Czy warto przepłacać?
W najdroższych monitorach i laptopach znajdziesz porty z symbolem błyskawicy – to Thunderbolt 4. Choć wtyczka ma kształt zwykłego USB-C, to przepustowość tego standardu jest gigantyczna (do 40 Gb/s).
Czy jednak każdy potrzebuje Thunderbolta? Absolutnie nie. Jeśli zależy Ci po prostu na pracy biurowej, ładowaniu laptopa i przesyłaniu obrazu w 4K (w 60 klatkach na sekundę), standardowe USB-C z DP Alt Mode poradzi sobie z tym bez problemu, a monitor będzie znacznie tańszy.
Thunderbolt 4 to technologia dla garstki profesjonalistów, którzy chcą połączyć łańcuchowo (Daisy Chain) dwa monitory 4K, podpiąć do tego zewnętrzną kartę graficzną lub błyskawicznie zgrywać terabajty danych z zewnętrznych dysków SSD. Dla 95% użytkowników dopłata do tego standardu to przepalanie budżetu.
#DisplayPortAltMode #monitoryUSBC #poradnikSprzętowy #PowerDelivery #pracaZdalna #stacjaDokująca #Thunderbolt4 #USBCApple Studio Display XDR – unboxing i pierwsze wrażenia [wideo]
-
Autonomiczne taksówki Waymo nie takie autonomiczne
Szef bezpieczeństwa Waymo, właściciela autonomicznych, to jest nie wymagających kierowcy, taksówek, Mauricio Peña, przyznał podczas przesłuchania w Senacie Stanów Zjednocznych, że w nietypowych sytuacjach taksówki Waymo prowadzone są zdalnie, między innymi przez operatorów z Filipin. Jego zeznanie rodzi to wiele pytań: Czy zdalny operator to kierowca? Czy potrzebuje on prawa jazdy? Czy musi on spełniać wymagania dotyczące taksówkarzy? Ile pojazdów operator prowadzi […]https://taxinews.pl/news/autonomiczne-taksowki-waymo-nie-takie-autonomiczne/
-
Wypłata w krypto prosto na portfel? Visa łączy tradycyjne waluty ze stablecoinami
Visa ogłosiła dziś (13 listopada) podczas Web Summit przełomowy program pilotażowy. Gigant płatniczy umożliwi firmom wysyłanie wynagrodzeń w tradycyjnej walucie, które trafią do odbiorców – freelancerów i twórców – bezpośrednio jako cyfrowe dolary (stablecoiny) na ich portfele krypto.
To rozwiązanie może zrewolucjonizować sposób rozliczeń w pracy zdalnej i freelancingu. Nowy system w ramach Visa Direct pozwala firmom finansować wypłaty w walutach fiducjarnych (np. USD, EUR), podczas gdy odbiorca końcowy otrzymuje środki w stablecoinach zabezpieczonych dolarem amerykańskim (np. USDC).
Koniec z czekaniem na przelew
Głównym celem programu jest szybkość. Zamiast czekać dni na procesowanie przelewów międzynarodowych, twórcy mają otrzymywać środki w ciągu kilku minut.
Jak wynika z raportu Visa 2025 Creator Economy Report, aż 57% twórców wskazuje natychmiastowy dostęp do pieniędzy jako główny powód wyboru cyfrowych metod płatności. Nowe rozwiązanie eliminuje bariery takie jak godziny pracy banków czy skomplikowane procedury transgraniczne.
Jak to działa w praktyce?
Mechanizm jest prosty i zdejmuje ciężar obsługi krypto z pracodawcy:
- Firma (Klient): wysyła środki w tradycyjnej walucie.
- Visa Direct: przetwarza transakcję.
- Freelancer/Twórca: otrzymuje wpłatę bezpośrednio na swój portfel stablecoinowy.
To kluczowa różnica względem wcześniejszych ogłoszeń Visy (np. z września), które dotyczyły zaplecza finansowego firm. Teraz technologia trafia bezpośrednio do portfela konsumenta.
Kiedy dostępne?
Obecnie program jest w fazie pilotażu z wybranymi partnerami. Visa zapowiada szersze, globalne wdrożenie tej usługi na drugą połowę 2026 roku. To jasny sygnał, że stablecoiny przestają być niszą dla entuzjastów, a stają się pełnoprawnym narzędziem w globalnym systemie płac.
Visa wzmacnia dział cyberbezpieczeństwa. Nowe usługi doradcze dla klientów
#freelancer #kryptowaluty #news #platnosciCyfrowe #pracaZdalna #stablecoin #usdc #visa #visaDirect #webSummit
-
Teoretycznie możesz już zamówić robota-lokaja NEO. Ale jest jeden haczyk
Marzenie o posiadaniu humanoidalnego robota-lokaja, który zajmie się domowymi obowiązkami, właśnie stało się nieco bardziej realne. Ale tylko nieco, a dla wielu osób, gdy poznają szczegóły marzenie będzie dość… mocno odarte z pierwotnej magii.
Firma 1X Technologies otworzyła zamówienia na swojego robota NEO. Cena? 20 000 dolarów lub 499 dolarów miesięcznie w ramach subskrypcji. Jest tylko jeden, za to fundamentalny haczyk. To właściwie nie jest robot, a przynajmniej nie w autonomicznym sensie, w jakim instynktownie wyobrażamy sobie taki sprzęt.
Jednak po kolei. Na promocyjnych materiałach NEO imponuje: sprząta, odkurza, podlewa rośliny, a nawet robi pranie i dotrzymuje towarzystwa, rozmawiając ludzkim głosem. Prawda, którą ujawnił portal Digital Trends, jest jednak bardziej skomplikowana. W przypadku bardziej złożonych zadań, NEO nie jest autonomiczny. Robotem zdalnie steruje pracownik 1X, który patrzy na świat (i wnętrze naszego domu) przez kamery robota i za pomocą specjalnego zestawu „odzwierciedla” ruchy, które NEO ma wykonać.
Straszny portret ze selfie i szablon dyni ze zdjęcia. Jak Google AI może pomóc w Halloween
I tu zaczyna być dziwnie. Wszak to ogromny kompromis w zakresie prywatności, który firma próbuje łagodzić. Użytkownik za pomocą aplikacji może wyznaczyć strefy „zakazane” dla robota, a system automatycznie ma zamazywać twarze domowników. Mimo to, fakt pozostaje faktem: obca osoba „wchodzi” do naszego domu, by zdalnie poskładać nasze pranie.
Dlaczego 1X zdecydowało się na taki model? Prezes firmy, Bernt Børnich, wyjaśnia, że jest to niezbędne do trenowania sztucznej inteligencji. Ludzcy operatorzy, wykonując zadania, jednocześnie uczą systemy AI, jak radzić sobie w nieprzewidywalnych, domowych warunkach. Pierwsi klienci są więc w istocie płatnymi testerami, którzy pomagają w doskonaleniu produktu, za który już zapłacili. I to niemało.
Jak bardzo robotyka potrzebuje jeszcze tej nauki, pokazał test przeprowadzony przez Joannę Stern z „The Wall Street Journal”. W jej obecności, przyniesienie butelki wody z lodówki oddalonej o 3 metry zajęło robotowi NEO aż 67 sekund. Firma 1X zapewnia jednak, że wersja, która trafi do klientów w przyszłym roku, będzie miała znacznie ulepszone manipulatory (dłonie) i większą sprawność.
#1XTechnologies #AI #Neo #news #pracaZdalna #prywatność #robotDomowy #robotHumanoidalny #robotLokaj #teleobecność
-
Nie masz czasu na makijaż? Google Meet zrobi go za ciebie
Google wprowadza do komunikatora Meet nową, opartą na sztucznej inteligencji funkcję wirtualnego makijażu.
To rozbudowana wersja znanego już wcześniej subtelnego retuszu, która pozwoli użytkownikom na szybką poprawę wyglądu przed dołączeniem do spotkania online, nawet jeśli właśnie wstali z łóżka.
Nowa opcja zaoferuje 12 różnych stylów makijażu – od lekkich i profesjonalnych, po bardziej wyraziste. Jak zapewnia Google, technologia została zaprojektowana tak, by efekt był naturalny i precyzyjnie przylegał do twarzy użytkownika. Oznacza to, że wirtualny makijaż nie powinien „pływać” ani znikać, gdy poruszymy głową lub napijemy się kawy podczas rozmowy.
Pokazuje to zresztą przygotowana przez ekipę Google Workspace demonstracja, poniżej dwa kadry z niej, przedstawiające osobę przed i po nałożeniu algorytmicznego makijażu. Przedmioty (jak kubek) przed twarzą, skomplikowane tło, mimika, nic nie zaburza nałożonej cyfrowo warstwy makeupu na obraz.
Google Meet – przed nałożeniem makijażu (fot. Google Workspace)
Google Meet – po nałożeniu makijażu (fot. Google Workspace)
To istotny krok w rozwoju narzędzi do wideokonferencji, które stały się nieodłącznym elementem pracy i nauki. Google, integrując takie funkcje bezpośrednio z aplikacją, wychodzi naprzeciw potrzebom użytkowników, którzy chcą czuć się pewniej przed kamerą, ale nie zawsze mają czas na przygotowania. Do tej pory podobne efekty wymagały korzystania z zewnętrznych aplikacji i filtrów, które często działały z opóźnieniem i wyglądały sztucznie.Funkcja ma być wbudowana bezpośrednio w Google Meet, co zapewni jej płynne działanie. Aplikacja zapamięta również ostatnio wybrany przez nas styl, by ułatwić przygotowanie do kolejnych spotkań. Według zapowiedzi, jest to dopiero początek wprowadzania podobnych, personalizowanych funkcji, które mają na celu zwiększenie komfortu i pewności siebie podczas rozmów wideo.
Nowe funkcje makijażu cyfrowego zadziałają również w mobilnej wersji Google Meet (fot. Google Workspace Team)
Nowość jest obecnie wdrażana dla użytkowników na komputerach i urządzeniach mobilnych. Jak to często bywa w przypadku globalnych premier, funkcja może pojawiać się u kolejnych użytkowników stopniowo. Na ten moment nie ma oficjalnego potwierdzenia, kiedy dokładnie będzie dostępna dla wszystkich w Polsce.
#AI #filtryAR #Google #GoogleMeet #makijaż #news #pracaZdalna #sztucznaInteligencja #technologia #wideokonferencje #wirtualnyMakijaż
-
TP-Link prezentuje trzy nowe urządzenia mobilne. Szybki internet 5G i Wi-Fi 6 w podróży
TP-Link wprowadza na rynek trzy nowe urządzenia sieciowe, zaprojektowane z myślą o osobach pracujących zdalnie i często podróżujących.
W ofercie pojawił się flagowy hotspot 5G z Wi-Fi 6E, jego bardziej przystępny cenowo odpowiednik LTE oraz kompaktowy router podróżny z Wi-Fi 6, który zamieni każdą hotelową sieć w prywatny i bezpieczny punkt dostępowy.
Najbardziej zaawansowanym z nowych urządzeń jest TP-Link M8550, czyli przenośny hotspot klasy premium. Obsługuje on najnowsze standardy łączności – 5G oraz trójpasmowe Wi-Fi 6E, oferując prędkości do 2880 Mb/s w pasmach 6 GHz i 5 GHz.
Urządzenie może obsłużyć do 32 klientów jednocześnie, a bateria o pojemności 4680 mAh wystarcza na 15 godzin pracy. Hotspot wyposażono w dotykowy ekran, gigabitowy port WAN/LAN, slot na kartę microSD (do 2 TB) oraz wsparcie dla VPN, co czyni go wszechstronnym narzędziem dla profesjonalistów. Jego cena to około 2000 zł.
Drugą propozycją jest kompaktowy hotspot TP-Link M7750, skierowany do użytkowników, dla których priorytetem jest mobilność. Model ten obsługuje sieć LTE-Advanced z prędkością pobierania do 600 Mb/s i udostępnia dwupasmową sieć Wi-Fi 5. Podobnie jak droższy brat, może połączyć do 32 urządzeń, a wbudowana bateria 3280 mAh ma wystarczyć na cały dzień pracy. Urządzenie posiada kolorowy wyświetlacz i slot na kartę microSD. Jego cena wynosi około 680 zł.
Ofertę zamyka TP-Link TL-WR3002X – miniaturowy router podróżny z Wi-Fi 6 (AX3000), stworzony do zapewnienia stabilnej i bezpiecznej sieci w hotelach czy wynajmowanych biurach. Urządzenie wyposażono w port WAN 2,5 Gb/s, port LAN 1 Gb/s, USB 3.0 oraz zintegrowane klienty VPN (m.in. WireGuard i OpenVPN) i zabezpieczenia WPA3, co jest kluczowe przy korzystaniu z publicznych sieci. Dzięki zasilaniu przez USB-C, router może być zasilany nawet z powerbanku. Jego cena to około 200 zł.
Wszystkie nowe urządzenia są już dostępne w sprzedaży i objęte 3-letnią gwarancją producenta. Hotspotami można zarządzać przez aplikację tpMiFi, a routerem podróżnym – przez aplikację Tether.
TP-Link wprowadza kamery 4K i nową centralę. Seria Tapo rozbuduje twój inteligentny dom
#hotspot5G #internetMobilny #M7750 #M8550 #news #podróże #pracaZdalna #routerMobilny #TLWR3002X #TPLINK #WiFi6
-
LG wprowadza do Polski mobilny Smart Monitor Swing. To ekran 4K na kółkach
LG Electronics ogłosiła polską premierę nietypowego urządzenia – LG Smart Monitor Swing (32U889SA).
To hybryda łącząca w sobie monitor 4K UHD i funkcjonalność Smart TV, której największym wyróżnikiem jest pełna mobilność. Wraz z premierą ruszyła przedsprzedaż, w której można skorzystać ze specjalnej promocji.
Najważniejszą cechą nowego monitora LG jest jego konstrukcja, zaprojektowana z myślą o elastyczności pracy i rozrywki. Urządzenie osadzono na specjalnej podstawie z kółkami, co pozwala swobodnie przemieszczać je po mieszkaniu lub biurze. Regulowane ramię umożliwia szeroki zakres regulacji ekranu: można go pochylać, podnosić, obracać, a także ustawić w orientacji pionowej (portretowej). Producent zadbał również o estetykę – zasilacz i przewody można ukryć w podstawie, co zapewnia minimalistyczny wygląd.
Monitor do pracy, smart TV do rozrywki
LG Smart Monitor Swing łączy dwie funkcje. Jako monitor do pracy oferuje 31,5-calowy ekran IPS o rozdzielczości 4K UHD (3840×2160), który pokrywa 95% palety barw DCI-P3. Wyposażono go w trzy złącza USB-C (z zasilaniem do 65 W) oraz dwa porty HDMI, co ułatwia podłączenie wielu urządzeń.
Z kolei po godzinach pracy urządzenie staje się pełnoprawnym telewizorem Smart TV. Wbudowany system webOS zapewnia dostęp do popularnych aplikacji streamingowych, takich jak Netflix, YouTube czy Disney+, bez konieczności podłączania komputera. W zestawie znajduje się pilot, a za pomocą panelu ThinQ Home można sterować innymi urządzeniami inteligentnego domu LG.
Przedsprzedaż z promocją na start
Przedsprzedaż monitora LG Smart Monitor Swing potrwa od 19 do 29 września 2025 roku. W tym okresie LG przygotowało specjalną ofertę promocyjną. Klienci, którzy w jednej transakcji kupią monitor razem z głośnikiem LG xboom Bounce, otrzymają rabat o wartości głośnika, czyli 799 zł. Sam monitor kosztuje 4299 zł. Design urządzenia został już doceniony na arenie międzynarodowej, zdobywając nagrodę CES 2025 Innovation Award.
LG Gallery+ zamieni telewizor w galerię sztuki. Dzieła van Gogha i światy z gier Ubisoftu na ekranie
#ekranNaKółkach #LG #LGSmartMonitorSwing #monitor4K #monitorMobilny #news #pracaZdalna #premiera #promocja #SmartTV #webOS
-
-
Zdecydowanie najlepsza czesc wczorajszej prezki firmowej podsumowujacej rok:
"Pozbylismy sie biura we Wroclawiu bo nie udalo nam sie przekonac Was do czestszego korzystania, a nasi klienci nie oczekuja, ze bedziemy pracowac z biur" <3 <3 <3 <3
-
Przeciez w pracy nie chodzi o to, zeby byc w niej szczesliwym, to wasz szef ma byc szczesliwy :kappa: Wracac do biur! :troll_face:
-
Z cyklu "dlaczego nie lubię pracy zdalnej":
Domownik: Kuba, trzeba odkurzyć, zrobisz to?
Kuba: No dobrze, ale nie teraz, bo mam spotkanie.
Domownik: OK, rozumiem.Za chwilę słyszę huk odkurzacza przebijający się przez słuchawki.
A zaraz potem gaśnie mi Internet, bo odkurzacz wjechał w listwę od routera. -
Zastanawiam się, czy warto odzwiedzić biuro po roku nieobecności 🫠
-
Kawiarnia z Poznania mówi "nie" weekendowemu blokowaniu stolików przez laptopiarzy
-
Od piatku w zycie wchodza przepisy #PrawoPracy, regulujace #PracaZdalna - o ile zaklad, ze to bedzie w 99% przypadkow martwe? 😆
-
Praca zdalna jest popularna i przez wielu pożądana. Natomiast, jak wszystko, ma swoje zalety oraz wady. Dzisiaj piszę, jak to widzę moim okiem, z perspektywy zespołu oraz efektywności realizacji zadań. Spoiler: to zależy. I tak - spodziewam się gromów.
#remotework #pracazdalna #homeoffice
https://wildasoftware.pl/post/zalety-wady-pracy-zdalnej?ref=mastodon
-
Rekrutacja na redaktora! ROOTBLOG szuka fanów technologii!
https://rootblog.pl/rekrutacja-na-redaktora-rootblog-szuka-fanow-technologii/