#aktualizacjeaplikacji — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #aktualizacjeaplikacji, aggregated by home.social.
-
Awatar AI zamiast nagrywania. YouTube Shorts dostaje rewolucyjną funkcję, ale omija Europę
Wyobraź sobie, że chcesz opublikować nowy, krótki materiał wideo, ale nie masz czasu na ustawianie kadru i nagrywanie przed kamerą. Google właśnie zaprezentowało rozwiązanie tego problemu.
W YouTube Shorts zadebiutowała funkcja cyfrowego klonowania twórcy za pomocą sztucznej inteligencji. Niestety, my znów musimy obejść się smakiem.
Sztuczna inteligencja coraz śmielej wkracza w narzędzia dla twórców internetowych, a YouTube nie zamierza zostawać w tyle. Platforma oficjalnie udostępnia zapowiadaną wcześniej nowość, która pozwala wygenerować fotorealistycznego awatara, wyglądającego i brzmiącego dokładnie tak, jak użytkownik.
Cyfrowy bliźniak w kilka chwil
Nowa funkcja opiera się na modelach generatywnych Google Veo. Aby stworzyć swojego cyfrowego odpowiednika, twórca musi przejść przez prosty proces w aplikacji YouTube. Wymaga on nagrania krótkiego „selfie wideo” oraz przeczytania kilku przygotowanych zdań, co pozwala algorytmom nauczyć się brzmienia naszego głosu.
Konfigurację przeprowadza się tylko raz. Po jej zakończeniu generowanie nowych filmów sprowadza się wyłącznie do wpisania odpowiedniego tekstu. Sztuczna inteligencja stworzy wówczas do 8 sekund płynnego wideo, na którym nasz awatar wypowie wskazane kwestie z zachowaniem naturalnej mimiki i odpowiedniego tonu. Poszczególne klipy można następnie łączyć w dłuższe materiały Shorts.
Bezpieczeństwo i europejska blokada
Oddanie w ręce użytkowników narzędzia do tak zaawansowanego klonowania wizerunku naturalnie rodzi pytania o bezpieczeństwo. YouTube zapewnia, że wprowadzono rygorystyczne zabezpieczenia:
- Awatara może stworzyć i wykorzystywać wyłącznie właściciel danego kanału.
- Każdy wygenerowany materiał będzie wyraźnie oznaczony znakami wodnymi (takimi jak technologia SynthID) oraz odpowiednimi etykietami informującymi widzów o użyciu sztucznej inteligencji.
- Model trwale usuwa dane po trzech latach braku aktywności ze strony twórcy.
Wdrożenie tej nowości zbiega się jednak z problemami, do których na Starym Kontynencie zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Google potwierdziło, że funkcja trafia właśnie do użytkowników na całym świecie, ale ze względu na uwarunkowania prawne całkowicie omija Europę.
#AI #aktualizacjeAplikacji #awataryAI #GoogleVeo #sztucznaInteligencja #twórcyInternetowi #YouTube #YouTubeShortsWłasne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
-
Google Meet oficjalnie w Apple CarPlay. Użytkownicy Android Auto muszą… poczekać na swoją kolej
Ile razy zdarzyło Ci się łączyć na poranną wideokonferencję, stojąc w korku w drodze do biura? Google postanowiło ucywilizować ten proces i zintegrowało komunikator Meet z systemem Apple CarPlay.
Co ciekawe, gigant z Mountain View najpierw zadbał o kierowców z iPhone’ami – ci z Androidem muszą uzbroić się w cierpliwość.
Do tej pory uczestnictwo w spotkaniach na Google Meet podczas prowadzenia auta wymagało żonglowania telefonem, przełączania zestawów głośnomówiących i niepotrzebnego odrywania wzroku od drogi. Nowa aktualizacja przenosi interfejs komunikatora bezpośrednio na ekran systemu inforozrywki w samochodzie.
Bezpieczeństwo przede wszystkim: tylko audio
Zgodnie z przewidywaniami, wersja Google Meet dla Apple CarPlay została znacznie odchudzona ze względów bezpieczeństwa. Priorytetem jest to, by kierowca patrzył na drogę, a nie na prezentację w PowerPoincie. Jak to działa w praktyce?
Kamera jest domyślnie wyłączona i nie widzisz obrazu z kamer innych uczestników. Całe spotkanie odbywa się wyłącznie w formie głosowej. Na ekranie samochodu zobaczysz tylko swój harmonogram nadchodzących spotkań, przycisk do szybkiego dołączania oraz duże, łatwe do trafienia palcem ikony wyciszania mikrofonu i opuszczania rozmowy.
Z poziomu CarPlay nie ma też dostępu do czatu tekstowego, ankiet, podnoszenia ręki czy sekcji Q&A. Google zadbało o płynne przejście – jeśli zaczniesz spotkanie na telefonie i wsiądziesz do auta, aplikacja automatycznie przełączy się w tryb „On-the-Go”, a dźwięk płynnie przeniesie się ze słuchawek lub głośnika smartfona na system audio samochodu.
Gdzie jest wersja na Android Auto?
Paradoksalnie, nowość od Google trafia najpierw na ekrany użytkowników systemu Apple. Gigant z Mountain View potwierdził jedynie, że użytkownicy Android Auto mogą spodziewać się swojej wersji „wkrótce”, nie podając jednak żadnych konkretnych dat.
Aktualizacja dla Apple CarPlay jest już udostępniana globalnie. Aby z niej skorzystać, wystarczy upewnić się, że mamy zainstalowaną najnowszą wersję aplikacji Google Meet na swoim iPhonie. Nowość dotyczy wszystkich – zarówno użytkowników darmowych kont prywatnych, jak i subskrybentów pakietów Google Workspace.
#aktualizacjeAplikacji #AndroidAuto #AppleCarPlay #bezpieczeństwoZaKierownicą #GoogleMeet #iPhoneWSamochodzie #pracaZdalna #wideokonferencjeGoogle po cichu dorzuca 3 TB przestrzeni w chmurze do subskrypcji AI Pro