home.social

#gwiezdnewojny — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gwiezdnewojny, aggregated by home.social.

  1. Pewnie nikt nie zauważył, ale nic nie wrzuciłem na #MayThe4th
    Za to stoczyłem dwie walki na miecze świetlne.
    Obie przegrałem.
    #GwiezdneWojny

  2. Pewnie nikt nie zauważył, ale nic nie wrzuciłem na #MayThe4th
    Za to stoczyłem dwie walki na miecze świetlne.
    Obie przegrałem.
    #GwiezdneWojny

  3. Pewnie nikt nie zauważył, ale nic nie wrzuciłem na #MayThe4th
    Za to stoczyłem dwie walki na miecze świetlne.
    Obie przegrałem.
    #GwiezdneWojny

  4. Pewnie nikt nie zauważył, ale nic nie wrzuciłem na #MayThe4th
    Za to stoczyłem dwie walki na miecze świetlne.
    Obie przegrałem.
    #GwiezdneWojny

  5. Pewnie nikt nie zauważył, ale nic nie wrzuciłem na #MayThe4th
    Za to stoczyłem dwie walki na miecze świetlne.
    Obie przegrałem.
    #GwiezdneWojny

  6. LEGO SMART Play za 300 zł – Myśliwiec TIE Dartha Vadera

    Dzisiaj na moim stole wylądował zestaw, który brzmi, jakby ktoś postanowił wziąć klocki, z którymi wszyscy bawiliśmy się w dzieciństwie, i wepchnąć w nie odrobinę współczesnej magii. Mówimy o LEGO Star Wars Smart Play, konkretnie o myśliwcu TIE, pilotowanym przez smart Dartha Vadera (w przeciwieństwie do tego zwykłego, z którym zazwyczaj macie do czynienia). Wewnątrz znajdziecie elektroniczną „smart kostkę”, która rzekomo potrafi rozpoznać kolory, reagować na ruch i wydawać dźwięki – wszystko to brzmi jak technologia z odległej galaktyki, prawda?

    Złożymy to do kupy, podłączymy do aplikacji i sprawdzimy, czy faktycznie działa tak spektakularnie, jak obiecuje producent, czy też może jest to tylko kolejny sposób na to, by zmusić nas do ładowania zabawek przez USB-C. Będziemy tankować myśliwiec (cokolwiek to znaczy w świecie klocków), naprawiać go specjalnym młotkiem i strzelać… no cóż, udamy, że strzelamy. Czy te wbudowane efekty dźwiękowe naprawdę przeniosą nas prosto w sam środek Gwiezdnych Wojen, czy też brzmią, jakby ktoś próbował naśladować odgłosy statków kosmicznych, dmuchając w rurkę od napoju? Oglądajcie, bo mój wewnętrzny dziewięciolatek ma sporo do powiedzenia w tej kwestii!

    Zapraszam do materiału.

    Podobne…

    #GwiezdneWojny #hardware #lego #LEGOSMARTPlay #recenzja #Sprzęt #StarWars #Wideo
  7. LEGO SMART Play – Myśliwiec TIE Dartha Vadera [wideo]

    Dzisiaj na moim stole wylądował zestaw, który brzmi, jakby ktoś postanowił wziąć klocki, z którymi wszyscy bawiliśmy się w dzieciństwie, i wepchnąć w nie odrobinę współczesnej magii. Mówimy o LEGO Star Wars Smart Play, konkretnie o myśliwcu TIE, pilotowanym przez smart Dartha Vadera (w przeciwieństwie do tego zwykłego, z którym zazwyczaj macie do czynienia). Wewnątrz znajdziecie elektroniczną „smart kostkę”, która rzekomo potrafi rozpoznać kolory, reagować na ruch i wydawać dźwięki – wszystko to brzmi jak technologia z odległej galaktyki, prawda?

    Złożymy to do kupy, podłączymy do aplikacji i sprawdzimy, czy faktycznie działa tak spektakularnie, jak obiecuje producent, czy też może jest to tylko kolejny sposób na to, by zmusić nas do ładowania zabawek przez USB-C. Będziemy tankować myśliwiec (cokolwiek to znaczy w świecie klocków), naprawiać go specjalnym młotkiem i strzelać… no cóż, udamy, że strzelamy. Czy te wbudowane efekty dźwiękowe naprawdę przeniosą nas prosto w sam środek Gwiezdnych Wojen, czy też brzmią, jakby ktoś próbował naśladować odgłosy statków kosmicznych, dmuchając w rurkę od napoju? Oglądajcie, bo mój wewnętrzny dziewięciolatek ma sporo do powiedzenia w tej kwestii!

    Obejrzyj również

    #GwiezdneWojny #hardware #lego #LEGOSMARTPlay #Sprzęt #StarWars #Testy #Wideo
  8. AI bez lukru #17: Co AI o Tobie wie, a co o Tobie myśli? Czy zostałbyś rycerzem Jedi?

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #Ai #BezLukru #Felieton #GwiezdneWojny #Jedi #Profilowanie #Sith

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-17-co-

  9. AI bez lukru #17: Co AI o Tobie wie, a co o Tobie myśli? Czy zostałbyś rycerzem Jedi?

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #Ai #BezLukru #Felieton #GwiezdneWojny #Jedi #Profilowanie #Sith

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-17-co-

  10. AI bez lukru #17: Co AI o Tobie wie, a co o Tobie myśli? Czy zostałbyś rycerzem Jedi?

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #Ai #BezLukru #Felieton #GwiezdneWojny #Jedi #Profilowanie #Sith

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-17-co-

  11. AI bez lukru #17: Co AI o Tobie wie, a co o Tobie myśli? Czy zostałbyś rycerzem Jedi?

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #Ai #BezLukru #Felieton #GwiezdneWojny #Jedi #Profilowanie #Sith

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-17-co-

  12. AI bez lukru #17: Co AI o Tobie wie, a co o Tobie myśli? Czy zostałbyś rycerzem Jedi?

    Cześć! Z tej strony Tomek Turba. AI bez lukru to cykl moich felietonów o sztucznej inteligencji bez marketingowego lukru, bez korporacyjnych slajdów i bez bajek o „rewolucji, która wszystko zmieni”. Pokazuję AI taką, jaka jest naprawdę: z absurdami, wpadkami, halucynacjami i konsekwencjami, o których rzadko mówi się głośno. Bez zadęcia,...

    #Aktualności #Teksty #Ai #BezLukru #Felieton #GwiezdneWojny #Jedi #Profilowanie #Sith

    sekurak.pl/ai-bez-lukru-17-co-

  13. Komiks:
    »[Recenzja] „Wojny Lucasa” Renaud Roche, Laurent Hopman«

    Komiksów nie należy traktować jak historii biograficznych w ścisłym sensie. Nie tylko ze względu na fakt, że autorzy nie otrzymali zgody, czy tym bardziej autoryzacji, od samego bohatera, lecz również dlatego, że nierzadko dokonują własnych, dość swobodnych reinterpretacji wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Jakkolwiek korzystają z wielu źródeł, to jednocześnie interpretują je zawsze na korzyść George’a Lucasa. W konsekwencji można zatem powiedzieć, że komiksy są nie tyle fabularyzowanymi biografiami Lucasa, co raczej hagiografiami.

    fahrenheit.net.pl/komiks/recen

    #Fahrenheit_zin #recenzja #komiks #MaciejTomczak #GwiezdneWojny #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman #Lesguerresdelucas

  14. Komiks:
    »[Recenzja] „Wojny Lucasa” Renaud Roche, Laurent Hopman«

    Komiksów nie należy traktować jak historii biograficznych w ścisłym sensie. Nie tylko ze względu na fakt, że autorzy nie otrzymali zgody, czy tym bardziej autoryzacji, od samego bohatera, lecz również dlatego, że nierzadko dokonują własnych, dość swobodnych reinterpretacji wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Jakkolwiek korzystają z wielu źródeł, to jednocześnie interpretują je zawsze na korzyść George’a Lucasa. W konsekwencji można zatem powiedzieć, że komiksy są nie tyle fabularyzowanymi biografiami Lucasa, co raczej hagiografiami.

    fahrenheit.net.pl/komiks/recen

    #Fahrenheit_zin #recenzja #komiks #MaciejTomczak #GwiezdneWojny #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman #Lesguerresdelucas

  15. Komiks:
    »[Recenzja] „Wojny Lucasa” Renaud Roche, Laurent Hopman«

    Komiksów nie należy traktować jak historii biograficznych w ścisłym sensie. Nie tylko ze względu na fakt, że autorzy nie otrzymali zgody, czy tym bardziej autoryzacji, od samego bohatera, lecz również dlatego, że nierzadko dokonują własnych, dość swobodnych reinterpretacji wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Jakkolwiek korzystają z wielu źródeł, to jednocześnie interpretują je zawsze na korzyść George’a Lucasa. W konsekwencji można zatem powiedzieć, że komiksy są nie tyle fabularyzowanymi biografiami Lucasa, co raczej hagiografiami.

    fahrenheit.net.pl/komiks/recen

    #Fahrenheit_zin #recenzja #komiks #MaciejTomczak #GwiezdneWojny #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman #Lesguerresdelucas

  16. Komiks:
    »[Recenzja] „Wojny Lucasa” Renaud Roche, Laurent Hopman«

    Komiksów nie należy traktować jak historii biograficznych w ścisłym sensie. Nie tylko ze względu na fakt, że autorzy nie otrzymali zgody, czy tym bardziej autoryzacji, od samego bohatera, lecz również dlatego, że nierzadko dokonują własnych, dość swobodnych reinterpretacji wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Jakkolwiek korzystają z wielu źródeł, to jednocześnie interpretują je zawsze na korzyść George’a Lucasa. W konsekwencji można zatem powiedzieć, że komiksy są nie tyle fabularyzowanymi biografiami Lucasa, co raczej hagiografiami.

    fahrenheit.net.pl/komiks/recen

    #Fahrenheit_zin #recenzja #komiks #MaciejTomczak #GwiezdneWojny #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman #Lesguerresdelucas

  17. Komiks:
    »[Recenzja] „Wojny Lucasa” Renaud Roche, Laurent Hopman«

    Komiksów nie należy traktować jak historii biograficznych w ścisłym sensie. Nie tylko ze względu na fakt, że autorzy nie otrzymali zgody, czy tym bardziej autoryzacji, od samego bohatera, lecz również dlatego, że nierzadko dokonują własnych, dość swobodnych reinterpretacji wydarzeń, które rzeczywiście miały miejsce. Jakkolwiek korzystają z wielu źródeł, to jednocześnie interpretują je zawsze na korzyść George’a Lucasa. W konsekwencji można zatem powiedzieć, że komiksy są nie tyle fabularyzowanymi biografiami Lucasa, co raczej hagiografiami.

    fahrenheit.net.pl/komiks/recen

    #Fahrenheit_zin #recenzja #komiks #MaciejTomczak #GwiezdneWojny #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman #Lesguerresdelucas

  18. Komiks:
    »Renaud Roche, Laurent Hopman „Wojny Lucasa. Epizod II”«

    Druga część trylogii „Wojny Lucasa” to opowieść o zapomnianych kulisach produkcji „Imperium kontratakuje”, pełnych komplikacji i utrapień. Komiks ukazał się w Polsce nakładem wydawnictwa Lost in Time.

    fahrenheit.net.pl/komiks/renau

    #Fahrenheit_zin #komiks #GwiezdneWojny #StarWars #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman

  19. Komiks:
    »Renaud Roche, Laurent Hopman „Wojny Lucasa”«

    Wojny Lucasa, komiks wierny historii i oparty na skrupulatnej analizie wielu publikacji i wywiadów, ukazuje epopeję George’a Lucasa, buntowniczego marzyciela wyrwanego z objęć śmierci, cudownego dziecka nowego Hollywood i nieposkromionego wizjonera, który się wytwórniom nie kłaniał.

    fahrenheit.net.pl/komiks/renau

    #Fahrenheit_zin #komiks #GwiezdneWojny #StarWars #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman

  20. Komiks:
    »Renaud Roche, Laurent Hopman „Wojny Lucasa”«

    Wojny Lucasa, komiks wierny historii i oparty na skrupulatnej analizie wielu publikacji i wywiadów, ukazuje epopeję George’a Lucasa, buntowniczego marzyciela wyrwanego z objęć śmierci, cudownego dziecka nowego Hollywood i nieposkromionego wizjonera, który się wytwórniom nie kłaniał.

    fahrenheit.net.pl/komiks/renau

    #Fahrenheit_zin #komiks #GwiezdneWojny #StarWars #MartaDudaGryc #LostInTime #WojnyLucasa #RenaudRoche #LaurentHopman

  21. Pekinowi nie podoba się Złota Kopuła Trumpa

    Powstanie Golden Dome teoretycznie osłabi Chiny czy Rosję. W praktyce będą musiały rozbudować swoje arsenały rakiet balistycznych na tyle, aby móc przeciążyć w razie koniczności amerykańską obronę. W najgorszym wypadku mogą one uznać, że muszą działać, zanim program będzie w pełni operacyjny.

    wp.me/p3fv0T-hqq #Chiny #ChRL #USA #GoldenDome #ZłotaKopuła #DonaldTrump #zbrojenia #SDI #GwiezdneWojny #bezpieczeństwo #POLECANE

  22. Robot Piaggio Fast Forward niczym Droid ze Star Wars – można go kupić

    Piaggio Fast Forward (PFF), firma z grupy Piaggio, znana z robotów podążających za użytkownikiem, nawiązała współpracę z Lucasfilm i Disneyem, w wyniku której jej robot cargo Gitamini otrzymał stylizację i cechy droida z uniwersum Gwiezdnych Wojen.

    Nowa wersja robota, nazwana G1T4-M1N1, łączy funkcjonalność transportową z elementami znanymi fanom popularnej sagi science-fiction.

    Robot G1T4-M1N1 bazuje na komercyjnie dostępnym modelu Gitamini. Jego podstawowe funkcje pozostają niezmienione – wykorzystuje kamery i czujniki do podążania za prowadzącym, potrafi unikać przeszkód i jest w stanie przewieźć ładunek o masie do około 9 kilogramów. Charakteryzuje się zasięgiem około 38 kilometrów na jednym ładowaniu baterii i maksymalną prędkością do 10 km/h.

    W ramach współpracy z Lucasfilm, robot został wizualnie zmieniony, aby przypominać droida, podobnego do postaci takich jak R2-D2 z Gwiezdnych Wojen. Co więcej, G1T4-M1N1 wzbogacono o autentyczne efekty dźwiękowe z archiwów Lucasfilm. Dzięki temu robot może wydawać charakterystyczne sygnały dźwiękowe droidów, reagując na swoje działania, takie jak ruszanie, zatrzymywanie się czy pokonywanie zakrętów.

    Przedstawiciele Piaggio Fast Forward wskazują, że pomysł na transformację robota w droida pojawił się naturalnie, z uwagi na podobieństwo ich produktów do autonomicznych robotów często przedstawianych w filmach science-fiction. Współpraca z Disneyem i Lucasfilm pozwoliła na oficjalne włączenie elementów ikonicznego uniwersum, co może przyciągnąć uwagę fanów i zaprezentować technologię PFF w nowy, atrakcyjny sposób.

    Robot G1T4-M1N1, oferowany jest w cenie wyższej niż standardowy model Gitamini (około 2875 USD w porównaniu do 2475 USD za wersję podstawową), stanowi przykład łączenia zaawansowanej robotyki użytkowej z elementami popkultury i rozrywki. Choć jego podstawowe funkcje pozostają praktyczne (transportowanie niewielkich ładunków), dodatek w postaci stylistyki i dźwięków z Gwiezdnych Wojen ma przede wszystkim wartość atrakcyjną dla konsumenta i wpisuje się też w trend personalizacji urządzeń.

    W każdym razie jeżeli kiedykolwiek marzyliście o prawdziwym robocie, który by za wami podążał i wydawał dźwięki niczym R2D2, to możecie go kupić. Przypomnę, że oprócz wydawania charakterystycznych dźwięków G1T4-M1N1 dziedziczy użyteczność swojego mnie wystylizowanego pierwowzoru.

    Apple przenosi zespół robotyki spod nadzoru szefa AI – zmiany na szczycie firmy

    #Disney #GwiezdneWojny #Lucasfilm #news #Piaggio #roboty #StarWars

  23. Robot Piaggio Fast Forward niczym Droid ze Star Wars – można go kupić

    Piaggio Fast Forward (PFF), firma z grupy Piaggio, znana z robotów podążających za użytkownikiem, nawiązała współpracę z Lucasfilm i Disneyem, w wyniku której jej robot cargo Gitamini otrzymał stylizację i cechy droida z uniwersum Gwiezdnych Wojen.

    Nowa wersja robota, nazwana G1T4-M1N1, łączy funkcjonalność transportową z elementami znanymi fanom popularnej sagi science-fiction.

    Robot G1T4-M1N1 bazuje na komercyjnie dostępnym modelu Gitamini. Jego podstawowe funkcje pozostają niezmienione – wykorzystuje kamery i czujniki do podążania za prowadzącym, potrafi unikać przeszkód i jest w stanie przewieźć ładunek o masie do około 9 kilogramów. Charakteryzuje się zasięgiem około 38 kilometrów na jednym ładowaniu baterii i maksymalną prędkością do 10 km/h.

    W ramach współpracy z Lucasfilm, robot został wizualnie zmieniony, aby przypominać droida, podobnego do postaci takich jak R2-D2 z Gwiezdnych Wojen. Co więcej, G1T4-M1N1 wzbogacono o autentyczne efekty dźwiękowe z archiwów Lucasfilm. Dzięki temu robot może wydawać charakterystyczne sygnały dźwiękowe droidów, reagując na swoje działania, takie jak ruszanie, zatrzymywanie się czy pokonywanie zakrętów.

    Przedstawiciele Piaggio Fast Forward wskazują, że pomysł na transformację robota w droida pojawił się naturalnie, z uwagi na podobieństwo ich produktów do autonomicznych robotów często przedstawianych w filmach science-fiction. Współpraca z Disneyem i Lucasfilm pozwoliła na oficjalne włączenie elementów ikonicznego uniwersum, co może przyciągnąć uwagę fanów i zaprezentować technologię PFF w nowy, atrakcyjny sposób.

    Robot G1T4-M1N1, oferowany jest w cenie wyższej niż standardowy model Gitamini (około 2875 USD w porównaniu do 2475 USD za wersję podstawową), stanowi przykład łączenia zaawansowanej robotyki użytkowej z elementami popkultury i rozrywki. Choć jego podstawowe funkcje pozostają praktyczne (transportowanie niewielkich ładunków), dodatek w postaci stylistyki i dźwięków z Gwiezdnych Wojen ma przede wszystkim wartość atrakcyjną dla konsumenta i wpisuje się też w trend personalizacji urządzeń.

    W każdym razie jeżeli kiedykolwiek marzyliście o prawdziwym robocie, który by za wami podążał i wydawał dźwięki niczym R2D2, to możecie go kupić. Przypomnę, że oprócz wydawania charakterystycznych dźwięków G1T4-M1N1 dziedziczy użyteczność swojego mnie wystylizowanego pierwowzoru.

    Apple przenosi zespół robotyki spod nadzoru szefa AI – zmiany na szczycie firmy

    #Disney #GwiezdneWojny #Lucasfilm #news #Piaggio #roboty #StarWars

  24. Robot Piaggio Fast Forward niczym Droid ze Star Wars – można go kupić

    Piaggio Fast Forward (PFF), firma z grupy Piaggio, znana z robotów podążających za użytkownikiem, nawiązała współpracę z Lucasfilm i Disneyem, w wyniku której jej robot cargo Gitamini otrzymał stylizację i cechy droida z uniwersum Gwiezdnych Wojen.

    Nowa wersja robota, nazwana G1T4-M1N1, łączy funkcjonalność transportową z elementami znanymi fanom popularnej sagi science-fiction.

    Robot G1T4-M1N1 bazuje na komercyjnie dostępnym modelu Gitamini. Jego podstawowe funkcje pozostają niezmienione – wykorzystuje kamery i czujniki do podążania za prowadzącym, potrafi unikać przeszkód i jest w stanie przewieźć ładunek o masie do około 9 kilogramów. Charakteryzuje się zasięgiem około 38 kilometrów na jednym ładowaniu baterii i maksymalną prędkością do 10 km/h.

    W ramach współpracy z Lucasfilm, robot został wizualnie zmieniony, aby przypominać droida, podobnego do postaci takich jak R2-D2 z Gwiezdnych Wojen. Co więcej, G1T4-M1N1 wzbogacono o autentyczne efekty dźwiękowe z archiwów Lucasfilm. Dzięki temu robot może wydawać charakterystyczne sygnały dźwiękowe droidów, reagując na swoje działania, takie jak ruszanie, zatrzymywanie się czy pokonywanie zakrętów.

    Przedstawiciele Piaggio Fast Forward wskazują, że pomysł na transformację robota w droida pojawił się naturalnie, z uwagi na podobieństwo ich produktów do autonomicznych robotów często przedstawianych w filmach science-fiction. Współpraca z Disneyem i Lucasfilm pozwoliła na oficjalne włączenie elementów ikonicznego uniwersum, co może przyciągnąć uwagę fanów i zaprezentować technologię PFF w nowy, atrakcyjny sposób.

    Robot G1T4-M1N1, oferowany jest w cenie wyższej niż standardowy model Gitamini (około 2875 USD w porównaniu do 2475 USD za wersję podstawową), stanowi przykład łączenia zaawansowanej robotyki użytkowej z elementami popkultury i rozrywki. Choć jego podstawowe funkcje pozostają praktyczne (transportowanie niewielkich ładunków), dodatek w postaci stylistyki i dźwięków z Gwiezdnych Wojen ma przede wszystkim wartość atrakcyjną dla konsumenta i wpisuje się też w trend personalizacji urządzeń.

    W każdym razie jeżeli kiedykolwiek marzyliście o prawdziwym robocie, który by za wami podążał i wydawał dźwięki niczym R2D2, to możecie go kupić. Przypomnę, że oprócz wydawania charakterystycznych dźwięków G1T4-M1N1 dziedziczy użyteczność swojego mnie wystylizowanego pierwowzoru.

    Apple przenosi zespół robotyki spod nadzoru szefa AI – zmiany na szczycie firmy

    #Disney #GwiezdneWojny #Lucasfilm #news #Piaggio #roboty #StarWars

  25. Może i „Mroczne widmo” było słabe, ale dało nam „Duel of the Fates”. A to nie byle co.

    #GwiezdneWojny

  26. "Jedi Ocalały" to pełna akcji kontynuacja przygód Cala Kestisa, który walczy o przetrwanie w galaktyce opanowanej przez Imperium. Eksploruj nowe planety, doskonal swoje umiejętności władania Mocą i zmierz się z przerażającymi wrogami! 🔥💫

    #JediOcalały #StarWarsGame #CalKestis #MocJedi #GwiezdneWojny #Gaming #Akcja #GraPrzygodowa #PS5 #Xbox #PCGaming

  27. CW: Sporo pseudoinformatycznej gadki oraz spoiler pierwszego epizodu „Gwiezdnych Wojen” oraz „Ja, Robot”

    Oglądając pierwszy epizod Gwiezdnych Wojen, zauważyłem pewną nieścisłość w tym filmie oraz w „Ja, Robot”. I o ile w GW jestem w stanie to przemilczeć, ze względu na to, że akcja się działa „dawno, dawno temu w odległej galaktyce…”, o tyle nie mogę tego zrobić w kwestii „Ja, Robot”, którego akcja toczy się w Chicago w 2035 roku.
    Pod koniec „Mrocznego Widma”, gdy młody Anakin niszczy stację dowodzenia droidami, wszystkie te się wyłączają. Przypomniało mi to, że w „Ja, Robot”, gdy detektyw Spooner niszczy V.I.K.I., wszystkie roboty przerywają „bunt” i wracają do swojego normalnego stanu.
    To oznacza, że z siedziby głównej U.S. Robotics był cały czas nadawany dokładny sygnał co dany robot ma robić! To nie był sygnał w stylu „Zatrzymaj ludzi w domu”, wysłany do wszystkich robotów ogółem, tylko od każdego z nich V.I.K.I. musiała otrzymywać konkretne informacje o ich stanie i wysyłać każdemu z osobna mniej (w stylu „Idź do tego pokoju”) lub bardziej („Zegnij lewą nogę o 34,6°”) instrukcję.
    Sądziłem, że główny mózg pozytronowy tej firmy jest w stanie przetwarzać ogromną ilość informacji, ale nie sądziłem, że aż tak! Przecież to były tysiące (jak nie miliony) maszyn, a do tego jeszcze te fabryki, korytarze itd. i dane z każdej z tych urządzeń musiały być przyjęte, przetworzone i odesłane w formie instrukcji, a to wszystko w ciagu ułamków sekund!

    #filmy #filmowo #GwiezdneWojny #JaRobot #sciencefiction

  28. Prawidłowa kolejność oglądania Gwiezdnych Wojen

    (proszę mi tu nie wyjeżdżać z epizodami VII, VIII, IX – one są poza kolejnością, ponieważ ich nie powinno się oglądać)

    #GwiezdneWojny #StarWars

  29. @Grigi ja juz na to do kina na pewno nie ide, poczekam jak trafi do jakiegos streamingu, ktory mam wykupiony 🤣

    #StarWars #GwiezdneWojny #film