home.social

#gliwice — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gliwice, aggregated by home.social.

  1. To nie jest dedykowana droga rowerowa.

    Jeśli zdarza się Wam przesiadywać w pewnej popularnej kawiarni na ogródku, pewnie nieraz widzieliście, jak niewiele brakuje tam do potrącenia pieszego przez rowerzystę.

    Przy całej mojej sympatii do jednośladów trudno nie zauważyć, że część osób przejeżdża ten odcinek zdecydowanie zbyt szybko. Bez dostosowania prędkości, bez dzwonka, bez zwykłego „przepraszam” - które często wystarczyłoby, żeby spokojnie minąć pieszych.

    Ciąg pieszo-rowerowy to nie dedykowana droga rowerowa. To rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa i dostosować sposób jazdy do miejsca, które współdzieli z innymi.

    Sam lubię jechać tam szybciej, kiedy jest pusto. Niestety, jest tam stosunkowo wąsko jak na ciąg pieszo-rowerowy, a w ciepłe dni ruch pieszych i rowerzystów jest duży.

    Czy dałoby się ten kawałek miasta rozwiązać lepiej? Pytanie zostawiam otwarte. Ten fragment jest mało wygodny dla obu stron, a jego przebudowa oznaczałaby sporą ingerencję w przestrzeń śródmieścia (wypłaszczenie schodów obok?).

    Ale dopóki wygląda tak jak dziś, pozostaje po prostu odrobina kultury i hamulce — ten fragment nie jest aż tak długi.

    #gliwice #rower #cpr #ddr

  2. To nie jest dedykowana droga rowerowa.

    Jeśli zdarza się Wam przesiadywać w pewnej popularnej kawiarni na ogródku, pewnie nieraz widzieliście, jak niewiele brakuje tam do potrącenia pieszego przez rowerzystę.

    Przy całej mojej sympatii do jednośladów trudno nie zauważyć, że część osób przejeżdża ten odcinek zdecydowanie zbyt szybko. Bez dostosowania prędkości, bez dzwonka, bez zwykłego „przepraszam” - które często wystarczyłoby, żeby spokojnie minąć pieszych.

    Ciąg pieszo-rowerowy to nie dedykowana droga rowerowa. To rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa i dostosować sposób jazdy do miejsca, które współdzieli z innymi.

    Sam lubię jechać tam szybciej, kiedy jest pusto. Niestety, jest tam stosunkowo wąsko jak na ciąg pieszo-rowerowy, a w ciepłe dni ruch pieszych i rowerzystów jest duży.

    Czy dałoby się ten kawałek miasta rozwiązać lepiej? Pytanie zostawiam otwarte. Ten fragment jest mało wygodny dla obu stron, a jego przebudowa oznaczałaby sporą ingerencję w przestrzeń śródmieścia (wypłaszczenie schodów obok?).

    Ale dopóki wygląda tak jak dziś, pozostaje po prostu odrobina kultury i hamulce — ten fragment nie jest aż tak długi.

    #gliwice #rower #cpr #ddr

  3. To nie jest dedykowana droga rowerowa.

    Jeśli zdarza się Wam przesiadywać w pewnej popularnej kawiarni na ogródku, pewnie nieraz widzieliście, jak niewiele brakuje tam do potrącenia pieszego przez rowerzystę.

    Przy całej mojej sympatii do jednośladów trudno nie zauważyć, że część osób przejeżdża ten odcinek zdecydowanie zbyt szybko. Bez dostosowania prędkości, bez dzwonka, bez zwykłego „przepraszam” - które często wystarczyłoby, żeby spokojnie minąć pieszych.

    Ciąg pieszo-rowerowy to nie dedykowana droga rowerowa. To rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa i dostosować sposób jazdy do miejsca, które współdzieli z innymi.

    Sam lubię jechać tam szybciej, kiedy jest pusto. Niestety, jest tam stosunkowo wąsko jak na ciąg pieszo-rowerowy, a w ciepłe dni ruch pieszych i rowerzystów jest duży.

    Czy dałoby się ten kawałek miasta rozwiązać lepiej? Pytanie zostawiam otwarte. Ten fragment jest mało wygodny dla obu stron, a jego przebudowa oznaczałaby sporą ingerencję w przestrzeń śródmieścia (wypłaszczenie schodów obok?).

    Ale dopóki wygląda tak jak dziś, pozostaje po prostu odrobina kultury i hamulce — ten fragment nie jest aż tak długi.

    #gliwice #rower #cpr #ddr

  4. To nie jest dedykowana droga rowerowa.

    Jeśli zdarza się Wam przesiadywać w pewnej popularnej kawiarni na ogródku, pewnie nieraz widzieliście, jak niewiele brakuje tam do potrącenia pieszego przez rowerzystę.

    Przy całej mojej sympatii do jednośladów trudno nie zauważyć, że część osób przejeżdża ten odcinek zdecydowanie zbyt szybko. Bez dostosowania prędkości, bez dzwonka, bez zwykłego „przepraszam” - które często wystarczyłoby, żeby spokojnie minąć pieszych.

    Ciąg pieszo-rowerowy to nie dedykowana droga rowerowa. To rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa i dostosować sposób jazdy do miejsca, które współdzieli z innymi.

    Sam lubię jechać tam szybciej, kiedy jest pusto. Niestety, jest tam stosunkowo wąsko jak na ciąg pieszo-rowerowy, a w ciepłe dni ruch pieszych i rowerzystów jest duży.

    Czy dałoby się ten kawałek miasta rozwiązać lepiej? Pytanie zostawiam otwarte. Ten fragment jest mało wygodny dla obu stron, a jego przebudowa oznaczałaby sporą ingerencję w przestrzeń śródmieścia (wypłaszczenie schodów obok?).

    Ale dopóki wygląda tak jak dziś, pozostaje po prostu odrobina kultury i hamulce — ten fragment nie jest aż tak długi.

    #gliwice #rower #cpr #ddr

  5. To nie jest dedykowana droga rowerowa.

    Jeśli zdarza się Wam przesiadywać w pewnej popularnej kawiarni na ogródku, pewnie nieraz widzieliście, jak niewiele brakuje tam do potrącenia pieszego przez rowerzystę.

    Przy całej mojej sympatii do jednośladów trudno nie zauważyć, że część osób przejeżdża ten odcinek zdecydowanie zbyt szybko. Bez dostosowania prędkości, bez dzwonka, bez zwykłego „przepraszam” - które często wystarczyłoby, żeby spokojnie minąć pieszych.

    Ciąg pieszo-rowerowy to nie dedykowana droga rowerowa. To rowerzysta ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa i dostosować sposób jazdy do miejsca, które współdzieli z innymi.

    Sam lubię jechać tam szybciej, kiedy jest pusto. Niestety, jest tam stosunkowo wąsko jak na ciąg pieszo-rowerowy, a w ciepłe dni ruch pieszych i rowerzystów jest duży.

    Czy dałoby się ten kawałek miasta rozwiązać lepiej? Pytanie zostawiam otwarte. Ten fragment jest mało wygodny dla obu stron, a jego przebudowa oznaczałaby sporą ingerencję w przestrzeń śródmieścia (wypłaszczenie schodów obok?).

    Ale dopóki wygląda tak jak dziś, pozostaje po prostu odrobina kultury i hamulce — ten fragment nie jest aż tak długi.

    #gliwice #rower #cpr #ddr

  6. Spójrzcie na to cudowne zestawienie.

    Gliwiccy przedsiębiorcy z branży gastro złożyli petycję o obniżenie stawek za ogródki ("Petycję w interesie publicznym", tak ma w tytule)

    Czy ktoś z lokalnych przedstawicieli gastro albo osób obeznanych w temacie może wyjaśnić co to znaczy, że "praktycznie" w Gliwicach koszt ogródka to "około" 1 zł za m2 za dzień?

    Oraz dlaczego w tabeli wszystkie miasta mają podane stawki w przedziale, a w Gliwicach są to jakieś enigmatyczne "realne" opłaty "według" przedsiębiorców... ?

    Źródło: bip.gliwice.eu/storage/petycje

    #gastro #gliwice

  7. Spójrzcie na to cudowne zestawienie.

    Gliwiccy przedsiębiorcy z branży gastro złożyli petycję o obniżenie stawek za ogródki ("Petycję w interesie publicznym", tak ma w tytule)

    Czy ktoś z lokalnych przedstawicieli gastro albo osób obeznanych w temacie może wyjaśnić co to znaczy, że "praktycznie" w Gliwicach koszt ogródka to "około" 1 zł za m2 za dzień?

    Oraz dlaczego w tabeli wszystkie miasta mają podane stawki w przedziale, a w Gliwicach są to jakieś enigmatyczne "realne" opłaty "według" przedsiębiorców... ?

    Źródło: bip.gliwice.eu/storage/petycje

    #gastro #gliwice

  8. Spójrzcie na to cudowne zestawienie.

    Gliwiccy przedsiębiorcy z branży gastro złożyli petycję o obniżenie stawek za ogródki ("Petycję w interesie publicznym", tak ma w tytule)

    Czy ktoś z lokalnych przedstawicieli gastro albo osób obeznanych w temacie może wyjaśnić co to znaczy, że "praktycznie" w Gliwicach koszt ogródka to "około" 1 zł za m2 za dzień?

    Oraz dlaczego w tabeli wszystkie miasta mają podane stawki w przedziale, a w Gliwicach są to jakieś enigmatyczne "realne" opłaty "według" przedsiębiorców... ?

    Źródło: bip.gliwice.eu/storage/petycje

    #gastro #gliwice

  9. Spójrzcie na to cudowne zestawienie.

    Gliwiccy przedsiębiorcy z branży gastro złożyli petycję o obniżenie stawek za ogródki ("Petycję w interesie publicznym", tak ma w tytule)

    Czy ktoś z lokalnych przedstawicieli gastro albo osób obeznanych w temacie może wyjaśnić co to znaczy, że "praktycznie" w Gliwicach koszt ogródka to "około" 1 zł za m2 za dzień?

    Oraz dlaczego w tabeli wszystkie miasta mają podane stawki w przedziale, a w Gliwicach są to jakieś enigmatyczne "realne" opłaty "według" przedsiębiorców... ?

    Źródło: bip.gliwice.eu/storage/petycje

    #gastro #gliwice

  10. Spójrzcie na to cudowne zestawienie.

    Gliwiccy przedsiębiorcy z branży gastro złożyli petycję o obniżenie stawek za ogródki ("Petycję w interesie publicznym", tak ma w tytule)

    Czy ktoś z lokalnych przedstawicieli gastro albo osób obeznanych w temacie może wyjaśnić co to znaczy, że "praktycznie" w Gliwicach koszt ogródka to "około" 1 zł za m2 za dzień?

    Oraz dlaczego w tabeli wszystkie miasta mają podane stawki w przedziale, a w Gliwicach są to jakieś enigmatyczne "realne" opłaty "według" przedsiębiorców... ?

    Źródło: bip.gliwice.eu/storage/petycje

    #gastro #gliwice

  11. Osoby prowadzące lokalne gastro chcą lepszej Starówki. Chwalebne.

    Złożona została petycja o obniżenie stawek za ogródki gastronomiczne, co według przedsiębiorców ma pozytywnie wpłynąć na wizerunek Starówki. Być może niższe opłaty miałyby pozwolić przeznaczyć więcej środków na estetykę samych ogródków?

    Patrząc na to, że po zakończeniu sezonu miejsca po ogródkach bardzo szybko zamieniają się w nielegalne parkingi, kierunek może być sensowny - możemy obniżone stawki odbijać sobie w mandatach za nielegalne parkowanie.

    Pójdę krok dalej — zawnioskowałbym o obniżone stawki za szyldy i potykacze pod warunkiem zachowania wizualnej spójności i podporządkowania ich zapisom uchwały krajobrazowej.

    Co mówicie? Nie ma jeszcze takiej uchwały? Może więc jest to propozycja na kolejną petycję dla osób prowadzących biznes na Starówce?

    Pomysłów na petycje dla biznesów mam kilka, przykładowo jeśli chodzi o respektowanie zasad ograniczonego ruchu samochodowego i nielegalne parkowania. Na tym też powinno biznesom zależeć, na dzień dzisiejszy te zasady są nagminnie łamane.

    Ale to wszystko oczywiście jeśli biznesom faktycznie zależy na (cytuję):
    (…)
    👉Zwiększeniu atrakcyjności centrum miasta oraz jego ożywieniu
    👉Przyciągnięciu do centrum miasta mieszkańców oraz turystów
    👉Dodatkowym przychodom dla lokalnej gospodarki
    👉Upiększeniu wizerunku miasta

    źródło: facebook.com/SzAMMaiii/posts/p

    #starówka #gliwice #sod #gastronomia

  12. Osoby prowadzące lokalne gastro chcą lepszej Starówki. Chwalebne.

    Złożona została petycja o obniżenie stawek za ogródki gastronomiczne, co według przedsiębiorców ma pozytywnie wpłynąć na wizerunek Starówki. Być może niższe opłaty miałyby pozwolić przeznaczyć więcej środków na estetykę samych ogródków?

    Patrząc na to, że po zakończeniu sezonu miejsca po ogródkach bardzo szybko zamieniają się w nielegalne parkingi, kierunek może być sensowny - możemy obniżone stawki odbijać sobie w mandatach za nielegalne parkowanie.

    Pójdę krok dalej — zawnioskowałbym o obniżone stawki za szyldy i potykacze pod warunkiem zachowania wizualnej spójności i podporządkowania ich zapisom uchwały krajobrazowej.

    Co mówicie? Nie ma jeszcze takiej uchwały? Może więc jest to propozycja na kolejną petycję dla osób prowadzących biznes na Starówce?

    Pomysłów na petycje dla biznesów mam kilka, przykładowo jeśli chodzi o respektowanie zasad ograniczonego ruchu samochodowego i nielegalne parkowania. Na tym też powinno biznesom zależeć, na dzień dzisiejszy te zasady są nagminnie łamane.

    Ale to wszystko oczywiście jeśli biznesom faktycznie zależy na (cytuję):
    (…)
    👉Zwiększeniu atrakcyjności centrum miasta oraz jego ożywieniu
    👉Przyciągnięciu do centrum miasta mieszkańców oraz turystów
    👉Dodatkowym przychodom dla lokalnej gospodarki
    👉Upiększeniu wizerunku miasta

    źródło: facebook.com/SzAMMaiii/posts/p

    #starówka #gliwice #sod #gastronomia

  13. Osoby prowadzące lokalne gastro chcą lepszej Starówki. Chwalebne.

    Złożona została petycja o obniżenie stawek za ogródki gastronomiczne, co według przedsiębiorców ma pozytywnie wpłynąć na wizerunek Starówki. Być może niższe opłaty miałyby pozwolić przeznaczyć więcej środków na estetykę samych ogródków?

    Patrząc na to, że po zakończeniu sezonu miejsca po ogródkach bardzo szybko zamieniają się w nielegalne parkingi, kierunek może być sensowny - możemy obniżone stawki odbijać sobie w mandatach za nielegalne parkowanie.

    Pójdę krok dalej — zawnioskowałbym o obniżone stawki za szyldy i potykacze pod warunkiem zachowania wizualnej spójności i podporządkowania ich zapisom uchwały krajobrazowej.

    Co mówicie? Nie ma jeszcze takiej uchwały? Może więc jest to propozycja na kolejną petycję dla osób prowadzących biznes na Starówce?

    Pomysłów na petycje dla biznesów mam kilka, przykładowo jeśli chodzi o respektowanie zasad ograniczonego ruchu samochodowego i nielegalne parkowania. Na tym też powinno biznesom zależeć, na dzień dzisiejszy te zasady są nagminnie łamane.

    Ale to wszystko oczywiście jeśli biznesom faktycznie zależy na (cytuję):
    (…)
    👉Zwiększeniu atrakcyjności centrum miasta oraz jego ożywieniu
    👉Przyciągnięciu do centrum miasta mieszkańców oraz turystów
    👉Dodatkowym przychodom dla lokalnej gospodarki
    👉Upiększeniu wizerunku miasta

    źródło: facebook.com/SzAMMaiii/posts/p

    #starówka #gliwice #sod #gastronomia

  14. Osoby prowadzące lokalne gastro chcą lepszej Starówki. Chwalebne.

    Złożona została petycja o obniżenie stawek za ogródki gastronomiczne, co według przedsiębiorców ma pozytywnie wpłynąć na wizerunek Starówki. Być może niższe opłaty miałyby pozwolić przeznaczyć więcej środków na estetykę samych ogródków?

    Patrząc na to, że po zakończeniu sezonu miejsca po ogródkach bardzo szybko zamieniają się w nielegalne parkingi, kierunek może być sensowny - możemy obniżone stawki odbijać sobie w mandatach za nielegalne parkowanie.

    Pójdę krok dalej — zawnioskowałbym o obniżone stawki za szyldy i potykacze pod warunkiem zachowania wizualnej spójności i podporządkowania ich zapisom uchwały krajobrazowej.

    Co mówicie? Nie ma jeszcze takiej uchwały? Może więc jest to propozycja na kolejną petycję dla osób prowadzących biznes na Starówce?

    Pomysłów na petycje dla biznesów mam kilka, przykładowo jeśli chodzi o respektowanie zasad ograniczonego ruchu samochodowego i nielegalne parkowania. Na tym też powinno biznesom zależeć, na dzień dzisiejszy te zasady są nagminnie łamane.

    Ale to wszystko oczywiście jeśli biznesom faktycznie zależy na (cytuję):
    (…)
    👉Zwiększeniu atrakcyjności centrum miasta oraz jego ożywieniu
    👉Przyciągnięciu do centrum miasta mieszkańców oraz turystów
    👉Dodatkowym przychodom dla lokalnej gospodarki
    👉Upiększeniu wizerunku miasta

    źródło: facebook.com/SzAMMaiii/posts/p

    #starówka #gliwice #sod #gastronomia

  15. Osoby prowadzące lokalne gastro chcą lepszej Starówki. Chwalebne.

    Złożona została petycja o obniżenie stawek za ogródki gastronomiczne, co według przedsiębiorców ma pozytywnie wpłynąć na wizerunek Starówki. Być może niższe opłaty miałyby pozwolić przeznaczyć więcej środków na estetykę samych ogródków?

    Patrząc na to, że po zakończeniu sezonu miejsca po ogródkach bardzo szybko zamieniają się w nielegalne parkingi, kierunek może być sensowny - możemy obniżone stawki odbijać sobie w mandatach za nielegalne parkowanie.

    Pójdę krok dalej — zawnioskowałbym o obniżone stawki za szyldy i potykacze pod warunkiem zachowania wizualnej spójności i podporządkowania ich zapisom uchwały krajobrazowej.

    Co mówicie? Nie ma jeszcze takiej uchwały? Może więc jest to propozycja na kolejną petycję dla osób prowadzących biznes na Starówce?

    Pomysłów na petycje dla biznesów mam kilka, przykładowo jeśli chodzi o respektowanie zasad ograniczonego ruchu samochodowego i nielegalne parkowania. Na tym też powinno biznesom zależeć, na dzień dzisiejszy te zasady są nagminnie łamane.

    Ale to wszystko oczywiście jeśli biznesom faktycznie zależy na (cytuję):
    (…)
    👉Zwiększeniu atrakcyjności centrum miasta oraz jego ożywieniu
    👉Przyciągnięciu do centrum miasta mieszkańców oraz turystów
    👉Dodatkowym przychodom dla lokalnej gospodarki
    👉Upiększeniu wizerunku miasta

    źródło: facebook.com/SzAMMaiii/posts/p

    #starówka #gliwice #sod #gastronomia

  16. Niedługo minie 5 lat, odkąd portal @24gliwice opublikował mój list apelujący o mądrzejsze rozwiązanie ograniczenia wjazdu do strefy ograniczonej dostępności na starówce.

    Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło:

    - poprawiono oznaczenia na znakach - usunięto informację od kiedy znaki obowiązują (podczas łamania zakazu kierowcy twierdzili, że źle odczytali datę)
    - napiętych sytuacji między kierowcami a przechodniami jest mniej (przyzwyczailiśmy się do łamania prawa albo boimy się konfrontacji z kierowcami)
    - strażnicy miejscy przestali pilnować wjazdu na ulicę (co było rozwiązaniem absurdalnym, ale działało)

    Poza tym – niewiele więcej. Zakazy ruchu (nie wspominając już o zakazach parkowania) są nagminnie łamane, pomimo tego że w innych miastach (choćby w niedalekim Rybniku) wprowadzono skuteczniejsze rozwiązania – choćby powszechnie obowiązujący mechanizm chowających się słupków w ziemi.

    W GBO 2025 zgłoszony był projekt automatycznego odczytywania numerów rejestracyjnych z tablic samochodów i zdalnej kontroli pojazdów wjeżdżających na zamknięte uliczki. Projekt został odrzucony z powodu niemożliwości realizacji w rok. Odrzucony z GBO i… wyrzucony do kosza, na to wygląda?

    Nawiasem: Czy w związku z wprowadzeniem Strefy Ograniczonej Dostępności upadły biznesy? Wzrosła przestępczość? Starówka się wyludniła? Bo to wieszczono w petycjach, które były kierowane do ówczesnej władzy.

    Źródła:

    - [24gliwice.pl/wiadomosci/kwesti
    - [decydujmyrazem.gliwice.pl/we/s)

    #gliwice #sod

  17. Niedługo minie 5 lat, odkąd portal @24gliwice opublikował mój list apelujący o mądrzejsze rozwiązanie ograniczenia wjazdu do strefy ograniczonej dostępności na starówce.

    Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło:

    - poprawiono oznaczenia na znakach - usunięto informację od kiedy znaki obowiązują (podczas łamania zakazu kierowcy twierdzili, że źle odczytali datę)
    - napiętych sytuacji między kierowcami a przechodniami jest mniej (przyzwyczailiśmy się do łamania prawa albo boimy się konfrontacji z kierowcami)
    - strażnicy miejscy przestali pilnować wjazdu na ulicę (co było rozwiązaniem absurdalnym, ale działało)

    Poza tym – niewiele więcej. Zakazy ruchu (nie wspominając już o zakazach parkowania) są nagminnie łamane, pomimo tego że w innych miastach (choćby w niedalekim Rybniku) wprowadzono skuteczniejsze rozwiązania – choćby powszechnie obowiązujący mechanizm chowających się słupków w ziemi.

    W GBO 2025 zgłoszony był projekt automatycznego odczytywania numerów rejestracyjnych z tablic samochodów i zdalnej kontroli pojazdów wjeżdżających na zamknięte uliczki. Projekt został odrzucony z powodu niemożliwości realizacji w rok. Odrzucony z GBO i… wyrzucony do kosza, na to wygląda?

    Nawiasem: Czy w związku z wprowadzeniem Strefy Ograniczonej Dostępności upadły biznesy? Wzrosła przestępczość? Starówka się wyludniła? Bo to wieszczono w petycjach, które były kierowane do ówczesnej władzy.

    Źródła:

    - [24gliwice.pl/wiadomosci/kwesti
    - [decydujmyrazem.gliwice.pl/we/s)

    #gliwice #sod

  18. Niedługo minie 5 lat, odkąd portal @24gliwice opublikował mój list apelujący o mądrzejsze rozwiązanie ograniczenia wjazdu do strefy ograniczonej dostępności na starówce.

    Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło:

    - poprawiono oznaczenia na znakach - usunięto informację od kiedy znaki obowiązują (podczas łamania zakazu kierowcy twierdzili, że źle odczytali datę)
    - napiętych sytuacji między kierowcami a przechodniami jest mniej (przyzwyczailiśmy się do łamania prawa albo boimy się konfrontacji z kierowcami)
    - strażnicy miejscy przestali pilnować wjazdu na ulicę (co było rozwiązaniem absurdalnym, ale działało)

    Poza tym – niewiele więcej. Zakazy ruchu (nie wspominając już o zakazach parkowania) są nagminnie łamane, pomimo tego że w innych miastach (choćby w niedalekim Rybniku) wprowadzono skuteczniejsze rozwiązania – choćby powszechnie obowiązujący mechanizm chowających się słupków w ziemi.

    W GBO 2025 zgłoszony był projekt automatycznego odczytywania numerów rejestracyjnych z tablic samochodów i zdalnej kontroli pojazdów wjeżdżających na zamknięte uliczki. Projekt został odrzucony z powodu niemożliwości realizacji w rok. Odrzucony z GBO i… wyrzucony do kosza, na to wygląda?

    Nawiasem: Czy w związku z wprowadzeniem Strefy Ograniczonej Dostępności upadły biznesy? Wzrosła przestępczość? Starówka się wyludniła? Bo to wieszczono w petycjach, które były kierowane do ówczesnej władzy.

    Źródła:

    - [24gliwice.pl/wiadomosci/kwesti
    - [decydujmyrazem.gliwice.pl/we/s)

    #gliwice #sod

  19. Niedługo minie 5 lat, odkąd portal @24gliwice opublikował mój list apelujący o mądrzejsze rozwiązanie ograniczenia wjazdu do strefy ograniczonej dostępności na starówce.

    Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło:

    - poprawiono oznaczenia na znakach - usunięto informację od kiedy znaki obowiązują (podczas łamania zakazu kierowcy twierdzili, że źle odczytali datę)
    - napiętych sytuacji między kierowcami a przechodniami jest mniej (przyzwyczailiśmy się do łamania prawa albo boimy się konfrontacji z kierowcami)
    - strażnicy miejscy przestali pilnować wjazdu na ulicę (co było rozwiązaniem absurdalnym, ale działało)

    Poza tym – niewiele więcej. Zakazy ruchu (nie wspominając już o zakazach parkowania) są nagminnie łamane, pomimo tego że w innych miastach (choćby w niedalekim Rybniku) wprowadzono skuteczniejsze rozwiązania – choćby powszechnie obowiązujący mechanizm chowających się słupków w ziemi.

    W GBO 2025 zgłoszony był projekt automatycznego odczytywania numerów rejestracyjnych z tablic samochodów i zdalnej kontroli pojazdów wjeżdżających na zamknięte uliczki. Projekt został odrzucony z powodu niemożliwości realizacji w rok. Odrzucony z GBO i… wyrzucony do kosza, na to wygląda?

    Nawiasem: Czy w związku z wprowadzeniem Strefy Ograniczonej Dostępności upadły biznesy? Wzrosła przestępczość? Starówka się wyludniła? Bo to wieszczono w petycjach, które były kierowane do ówczesnej władzy.

    Źródła:

    - [24gliwice.pl/wiadomosci/kwesti
    - [decydujmyrazem.gliwice.pl/we/s)

    #gliwice #sod

  20. Niedługo minie 5 lat, odkąd portal @24gliwice opublikował mój list apelujący o mądrzejsze rozwiązanie ograniczenia wjazdu do strefy ograniczonej dostępności na starówce.

    Od tamtego czasu kilka rzeczy się zmieniło:

    - poprawiono oznaczenia na znakach - usunięto informację od kiedy znaki obowiązują (podczas łamania zakazu kierowcy twierdzili, że źle odczytali datę)
    - napiętych sytuacji między kierowcami a przechodniami jest mniej (przyzwyczailiśmy się do łamania prawa albo boimy się konfrontacji z kierowcami)
    - strażnicy miejscy przestali pilnować wjazdu na ulicę (co było rozwiązaniem absurdalnym, ale działało)

    Poza tym – niewiele więcej. Zakazy ruchu (nie wspominając już o zakazach parkowania) są nagminnie łamane, pomimo tego że w innych miastach (choćby w niedalekim Rybniku) wprowadzono skuteczniejsze rozwiązania – choćby powszechnie obowiązujący mechanizm chowających się słupków w ziemi.

    W GBO 2025 zgłoszony był projekt automatycznego odczytywania numerów rejestracyjnych z tablic samochodów i zdalnej kontroli pojazdów wjeżdżających na zamknięte uliczki. Projekt został odrzucony z powodu niemożliwości realizacji w rok. Odrzucony z GBO i… wyrzucony do kosza, na to wygląda?

    Nawiasem: Czy w związku z wprowadzeniem Strefy Ograniczonej Dostępności upadły biznesy? Wzrosła przestępczość? Starówka się wyludniła? Bo to wieszczono w petycjach, które były kierowane do ówczesnej władzy.

    Źródła:

    - [24gliwice.pl/wiadomosci/kwesti
    - [decydujmyrazem.gliwice.pl/we/s)

    #gliwice #sod

  21. Czy wiesz, że jeśli mieszkasz w Strefie Ograniczonego Dostępu dla samochodów na Starówce, to w ramach abonamentu parkingowego przysługiwało Ci miejsce na parkingu piętrowym?

    Niewielu o tym wie, bo trudno było znaleźć tę informację na stronach ZDM albo operatora SPP. Być może dlatego kilka lat temu zainteresowanie takim rozwiązaniem było… zerowe.

    To oczywiście nie parking pod domem, ale jeśli dystans Ci nie przeszkadza, być może od czasu do czasu zostawisz tam auto. Ja wykorzystałbym takie miejsce na czas wylotu na wakacje albo w trakcie zapowiadanych śnieżyc czy gradobić, które w dzisiejszym klimacie brzmią coraz mniej absurdalnie.

    Otrzymałem informację od ZDM, że obecnie nie jest planowany powrót do podobnego rozwiązania, ale zastanawiam się, czy zbadanie takiej potrzeby wśród osób mieszkających w Strefie Ograniczonego Dostępu nie byłoby dobrym pomysłem - i z tym pytaniem zostawiam magistrat.

    #gliwice #parking #sod

  22. Czy wiesz, że jeśli mieszkasz w Strefie Ograniczonego Dostępu dla samochodów na Starówce, to w ramach abonamentu parkingowego przysługiwało Ci miejsce na parkingu piętrowym?

    Niewielu o tym wie, bo trudno było znaleźć tę informację na stronach ZDM albo operatora SPP. Być może dlatego kilka lat temu zainteresowanie takim rozwiązaniem było… zerowe.

    To oczywiście nie parking pod domem, ale jeśli dystans Ci nie przeszkadza, być może od czasu do czasu zostawisz tam auto. Ja wykorzystałbym takie miejsce na czas wylotu na wakacje albo w trakcie zapowiadanych śnieżyc czy gradobić, które w dzisiejszym klimacie brzmią coraz mniej absurdalnie.

    Otrzymałem informację od ZDM, że obecnie nie jest planowany powrót do podobnego rozwiązania, ale zastanawiam się, czy zbadanie takiej potrzeby wśród osób mieszkających w Strefie Ograniczonego Dostępu nie byłoby dobrym pomysłem - i z tym pytaniem zostawiam magistrat.

    #gliwice #parking #sod

  23. Czy wiesz, że jeśli mieszkasz w Strefie Ograniczonego Dostępu dla samochodów na Starówce, to w ramach abonamentu parkingowego przysługiwało Ci miejsce na parkingu piętrowym?

    Niewielu o tym wie, bo trudno było znaleźć tę informację na stronach ZDM albo operatora SPP. Być może dlatego kilka lat temu zainteresowanie takim rozwiązaniem było… zerowe.

    To oczywiście nie parking pod domem, ale jeśli dystans Ci nie przeszkadza, być może od czasu do czasu zostawisz tam auto. Ja wykorzystałbym takie miejsce na czas wylotu na wakacje albo w trakcie zapowiadanych śnieżyc czy gradobić, które w dzisiejszym klimacie brzmią coraz mniej absurdalnie.

    Otrzymałem informację od ZDM, że obecnie nie jest planowany powrót do podobnego rozwiązania, ale zastanawiam się, czy zbadanie takiej potrzeby wśród osób mieszkających w Strefie Ograniczonego Dostępu nie byłoby dobrym pomysłem - i z tym pytaniem zostawiam magistrat.

    #gliwice #parking #sod

  24. Czy wiesz, że jeśli mieszkasz w Strefie Ograniczonego Dostępu dla samochodów na Starówce, to w ramach abonamentu parkingowego przysługiwało Ci miejsce na parkingu piętrowym?

    Niewielu o tym wie, bo trudno było znaleźć tę informację na stronach ZDM albo operatora SPP. Być może dlatego kilka lat temu zainteresowanie takim rozwiązaniem było… zerowe.

    To oczywiście nie parking pod domem, ale jeśli dystans Ci nie przeszkadza, być może od czasu do czasu zostawisz tam auto. Ja wykorzystałbym takie miejsce na czas wylotu na wakacje albo w trakcie zapowiadanych śnieżyc czy gradobić, które w dzisiejszym klimacie brzmią coraz mniej absurdalnie.

    Otrzymałem informację od ZDM, że obecnie nie jest planowany powrót do podobnego rozwiązania, ale zastanawiam się, czy zbadanie takiej potrzeby wśród osób mieszkających w Strefie Ograniczonego Dostępu nie byłoby dobrym pomysłem - i z tym pytaniem zostawiam magistrat.

    #gliwice #parking #sod

  25. Czy wiesz, że jeśli mieszkasz w Strefie Ograniczonego Dostępu dla samochodów na Starówce, to w ramach abonamentu parkingowego przysługiwało Ci miejsce na parkingu piętrowym?

    Niewielu o tym wie, bo trudno było znaleźć tę informację na stronach ZDM albo operatora SPP. Być może dlatego kilka lat temu zainteresowanie takim rozwiązaniem było… zerowe.

    To oczywiście nie parking pod domem, ale jeśli dystans Ci nie przeszkadza, być może od czasu do czasu zostawisz tam auto. Ja wykorzystałbym takie miejsce na czas wylotu na wakacje albo w trakcie zapowiadanych śnieżyc czy gradobić, które w dzisiejszym klimacie brzmią coraz mniej absurdalnie.

    Otrzymałem informację od ZDM, że obecnie nie jest planowany powrót do podobnego rozwiązania, ale zastanawiam się, czy zbadanie takiej potrzeby wśród osób mieszkających w Strefie Ograniczonego Dostępu nie byłoby dobrym pomysłem - i z tym pytaniem zostawiam magistrat.

    #gliwice #parking #sod

  26. Na czoło se przylep.

    Ciekawe, czy gdybym zaczął po mieście rozklejać wlepki z logo miejskich spółek — PRUiM, ZBM albo PKM — zawierające nienawistne hasła wobec określonych grup, to czy zwróciłoby to uwagę kogokolwiek w magistracie. Czy są wśród nas jacyś ultrasi MZUKu?

    Trochę wzruszam ramionami i mówię, że to walka z wiatrakami, bo środowisko pseudokibiców jest zbyt liczne i trudne do opanowania, a kluby sportowe od lat przymykają oko na to, co robią ich bardziej radykalni fani (w skali kibolstwa, wlepy są na samym dole skali radykalności). A i sam nieraz w życiu wlepę przykleiłem.

    Nie zmienia to jednego: rasistowskie, ksenofobiczne i homofobiczne hasła w przestrzeni publicznej są sygnowane logo miejskiej spółki, a magistrat (ani klub) niewiele z tym robi.

    Kilka lat temu Gliwice włączyły się w akcję pod hasłem “Wykopmy rasizm ze stadionów”. Szkoda tylko, że został wykopany prosto na ulice.

    Wszystkich wlep nie usuniemy, ale miło byłoby mieszkać w miejscu, które nie daje cichego przyzwolenia na tego typu działania i ideologie.

    Wiceprezydent odpowiedzialny za sprawy społeczne otrzymał ode mnie zapytanie w tej sprawie. Jestem ciekawy, jakie działania miasto faktycznie podejmowało w ostatnich latach, żeby ograniczyć obecność takich treści w przestrzeni publicznej.

    @piastgliwice

    #gliwice #pilkanozna #kibice

  27. Co? Te pancerne zapory nie zdały egzaminu? Ja w szoku.

    Ile jeszcze znaków i barierek postawimy, linii wymalujemy, zanim w końcu przyznamy, że żadna z tych metod po prostu nie działa.

    Na niedawnym spotkaniu z prezydentką, komendantka straży miejskiej przedstawiała poniższe zapory jako rozwiązanie, które ma wizualnie odstraszać kierowców od nielegalnego parkowania w tym miejscu (oraz na kilku innych uliczkach).

    Barierki stały 2–3 dni, zanim ktoś się zorientował, że w praktyce nie zmieniają absolutnie nic, a samochody nadal ustawiają się dokładnie tam, gdzie wcześniej.

    Zamiast odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego obowiązujące przepisy i oznakowanie nie są respektowane, dokładamy kolejne warstwy rzekomych przeszkód — malujemy obszary wyłączone z ruchu, stawiamy dodatkowe znaki, a potem dorzucamy jeszcze barierki wyciągnięte z magazynu po zimie. A wszystko to w odpowiedzi na to, że kierowcy z premedytacją ignorują prawo o ruchu drogowym.

    Część miejsc można przeprojektować przy okazji remontów tak, żeby fizycznie uniemożliwić parkowanie, ale w przestrzeniach takich jak starówka będzie to zawsze ograniczone — na jej przebudowę raczej nie ma co liczyć. Cóż więc czynić, pytacie w listach.

    Sypać mandatami i stwarzać zapory, które będą pełniły więcej niż jedną funkcję (jak słupki, ha tfu). Idealna zapora przeciw parkowaniu to ławka, ogródek restauracyjny, kawałek zieleni, drzewo.

    #gliwice #parkowanie

  28. “Krążę wokół Rynku w poszukiwaniu parkingu”. Ja też! I mam nawet statystyki jak to u mnie wygląda.

    Na przestrzeni kilku tygodni w 2025 r. dokumentowałem każde moje parkowanie na gliwickiej starówce. Ani razu nie korzystałem z parkingów piętrowych czy większych parkingów miejskich.

    Nanosiłem każde parkowanie na mapę, sprawdzałem dystans do domu (spacerem, nie w linii prostej) oraz czas dojścia. Dni i godziny były różne, najczęściej były to weekendy.

    Dane prezentują się następująco:
    - Liczba parkowań: 𝟯𝟵
    - W miejscach niedozwolonych: 𝟬
    - Średni czas szukania miejsca (od mojej kamienicy): 𝟭 𝗺𝗶𝗻 𝟭𝟴 𝘀
    - Najdłuższe poszukiwanie miejsca: 𝟲 𝗺𝗶𝗻 𝟯𝟰 𝘀
    - Średni czas dojścia do domu: 𝟮 𝗺𝗶𝗻
    - Najdłuższy czas dojścia do domu: 𝟳 𝗺𝗶𝗻
    - Średni dystans od domu: 𝟭𝟱𝟬 𝗺
    - Najdalszy dystans do domu: 𝟱𝟬𝟬 𝗺

    Uwaga: Nie "jeżdżę w kółko" szukając miesca, a realnie go szukam.

    Oczywiście, metoda naukowa pozostawia wiele do życzenia i trzeba wziąć poprawkę na to, że znam dokładnie lokalizacje miejsc w ścisłym centrum. Jednak znać je może każdy, jeśli tylko będzie chcieć.

    Chętnie eksperyment powtórzę. Może tym razem wyłącznie w godzinach szczytu? Albo same weekendy? Może sprawdzę obłożenie parkingów podczas godzin zapchanej starówki? Może przewodnik wideo “jak szukać parkingu w centrum”?

    #gliwice #parkowanie

  29. Wizę turystyczną do Australii załatwia się w kilka godzin.
    Pozwolenie na postawienie worka typu big bag w pasie drogowym — kilka tygodni.

    I nie chodzi o to, że uproszczenie procesu magicznie rozwiąże problem porzuconych worków czy kontenerów bez zezwoleń.
    Ale trudno nie zauważyć, że sama procedura jest zwyczajnie czasochłonna i niepotrzebnie skomplikowana.

    Pobranie mapy, nanoszenie lokalizacji, złożenie wniosku, opłaty.
    A mówimy o tej samej procedurze „zajęcia pasa drogowego”, która obowiązuje zarówno dla dużych inwestycji, jak i pojedynczego worka z gruzem na krótki czas remontu.

    Może dla krótkotrwałych zajęć — typu big bag na 24–48 godzin — wystarczyłoby proste zgłoszenie przez formularz? Z lokalizacją, kontaktem i zdjęciem — dokładnie tak, jak działa dziś „Zgłoś Usterkę” w Gliwickiej Karcie Mieszkańca?

    Warunek jest jeden: egzekwowanie terminów.
    Bo uproszczenie procesu ma sens tylko wtedy, gdy równie sprawnie działa kontrola.

    Na zdjęciu bałgan, który wzorowo zniknął w ciągu dwóch dni.

    #gliwice #porządek

  30. Nawet jeśli kiedyś uporamy się z chaosem reklamowym w mieście, takie widoki jak na zdjęciu i tak mogą wracać.

    Plakatów wyborczych nie zdelegalizujemy — ale możemy uregulować ich nośniki.

    Uchwała krajobrazowa nie daje samorządowi pełnej możliwości usunięcia materiałów wyborczych, bo ich rozmieszczanie reguluje Kodeks wyborczy.

    Może natomiast określać zasady dla samych nośników reklamowych — konstrukcji, na których te materiały się pojawiają — o ile mieszczą się w definicji reklamy z ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym.

    Bo jeśli w przestrzeni miejskiej nie ma miejsca na wielkoformatowe nośniki reklamowe, to siłą rzeczy nie ma też gdzie wieszać wielkoformatowych plakatów wyborczych.

    Kiedy już doczekamy się uchwały krajobrazowej w Gliwicach, mam nadzieję że reklamy (i materiały wyborcze) wielkoformatowe znikną na zawsze.

    vide: Kraków - zdmk.krakow.pl/nasze-dzialania

    #gliwice #ladprzestrzenny #uchwalakrajobrazowa

    Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

  31. Jeżdżąc rowerem zdarzyło Ci się, że nawigacja prowadziła Cię drogą dla samochodów, choć obok biegła ścieżka rowerowa?

    To nie jest błąd aplikacji. To symptom czegoś głębszego.

    Infrastruktura rowerowa często jest niewidoczna dla algorytmów — i to nawet wtedy, gdy na samej mapie jest zaznaczona. W praktyce oznacza to, że nawigacja potrafi z niej skorzystać dopiero wtedy, gdy ręcznie wyznaczysz trasę, wskazując konkretne odcinki. A to przecież trochę mija się z celem korzystania z nawigacji.

    Wsiadając do samochodu wbijamy w GPS adres lub nazwę miejsca, ewentualnie wybierając jedną z dwóch, trzech opcji.

    Co ciekawe, nie jest to wyłącznie problem Polski. Nawet w krajach, które od lat inwestują w infrastrukturę rowerową, dobra trasa rowerowa rzadko pokrywa się z tą najkrótszą. Liczy się nie tylko dystans, ale też nawierzchnia, bezpieczeństwo przejazdów przez skrzyżowania czy ogólna ciągłość trasy.

    Dlatego rowerzysta znacznie częściej niż kierowca musi planować trasę samodzielnie, zamiast ślepo ufać nawigacji. A przecież w tym przypadku stawką nie jest tylko wygoda, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

    Na przykładzie powyżej: trasa z Rynku na lotnisko, gdzie mapy Google (ale też inne aplikacje, te oparte na OSM) kierują rower ruchliwymi ulicami przepełnionymi samochodami, zamiast wygodną drogą rowerową. Drogę dłuższą, ale o niebo przyjemniejszą.

    #gliwice #rower #bezpieczeństwo

  32. Meanwhile on Rynek Kolejowy: Koleje Śląskie (Silesian Railways) are remaking former coal mine land in Gliwice into a depot to take advantage of the existing rail connection, which PKP PLK has agreed to upgrade a bit (current speed limit 40 km/h): rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/p

    #kolej #KolejeŚląskie #Śląskie #Gliwice #rail #goodnews

  33. To nie są przejścia dla pieszych - to jedynie ślad po ich dawnym istnieniu.

    Od kilku lat cała starówka objęta jest strefą zamieszkania. Dawne przejścia zniknęły ze znaków, ale zostały w bruku i w naszych przyzwyczajeniach. Dlatego to właśnie tam najczęściej przechodzimy i wciąż kurczowo trzymamy się dawnych chodników.

    Ale w strefie zamieszkania zasady są proste: pieszy ma pierwszeństwo i może korzystać z całej szerokości drogi.

    Jako kierowca jestem tam tak samo gościem, jak pieszy na drodze szybkiego ruchu. Dlatego jadę wolno, ustępuję w każdej sytuacji i nie sugeruję się „przejściami”, których już nie ma.

    Jako pieszy korzystam z całej szerokości drogi - i do tego zachęcam innych.

    #gliwice #piesi #bezpieczenstwo

  34. Jeszcze w temacie dyskusji o pierwszej godzinie parkowania gratis.

    Nie wiem jakie analizy i prace trwają nad tym pomysłem, ale analizy i prace już trwały, oto część konkretnych rekomendacji dla Gliwic:

    1. "Co do zasady **w cenniku nie przewidujemy darmowego czasu parkowania** – takie działanie wiąże się z potencjalnie dużymi stratami finansowymi dla miasta, przy jednoczesnym braku wyraźnych korzyści dla osób parkujących, a także może generować problemy w rozliczaniu i zachęcać do podróżowania samochodem nawet na bardzo krótkie dystanse, łatwe do pokonania pieszo. **Minimalny czas, za który można zapłacić to 30 minut, powyżej tego stosujemy naliczanie minutowe**."

    2. "W większości miast zaproponowano funkcjonowanie strefy przez 8 godzin dziennie, z wyjątkiem Gliwic, gdzie **zaleca się wydłużenie tego czasu do 10 godzin**. W dwóch miastach – Gliwicach i Tychach **rekomendujemy utworzenie śródmiejskiej strefy płatnego parkowania działającej w soboty.**"

    3. "Podstawowym elementem SPP jest **zabezpieczenie interesów mieszkańców obszaru objętego strefą płatnego parkowania**. Jako zespół rekomendujemy, aby abonament mieszkańca strefy miał charakter symboliczny:
    - strefa B - 10 złotych miesięcznie;
    - strefa A (z możliwością parkowania również w B) - 20 złotych miesięcznie;"

    źródło: SPÓJNA POLITYKA PARKINGOWA MIAST GZM - Podsumowanie badań i rekomendacje dotyczące kształtu stref płatnego parkowania, Metropolitalny Zespół ds. Spójnej Polityki parkingowej, 2024

    #parkowanie #gliwice

  35. #Śląsk #Gliwice #Ukraina #Pomoc #OzN #Wózki #Naprawa

    Dostałem dwa elektryczne wózki inwalidzkie do lekkiego remontu, z przeznaczeniem dla Ukrainy. Zarówno odbiór, jak i finansowanie części są zapewnione.
    Niestety, z powodu przygotowań wyjazdowych raczej się nie wyrobię czasowo i energetycznie, a szkoda je odstawiać do magazynu.
    Czy ktoś by je wziął na warsztat? Do odbioru u nas z balkonu w Gliwicach.
  36. #Śląsk #Gliwice #Ukraina #Pomoc #OzN #Wózki #Naprawa

    Dostałem dwa elektryczne wózki inwalidzkie do lekkiego remontu, z przeznaczeniem dla Ukrainy. Zarówno odbiór, jak i finansowanie części są zapewnione.
    Niestety, z powodu przygotowań wyjazdowych raczej się nie wyrobię czasowo i energetycznie, a szkoda je odstawiać do magazynu.
    Czy ktoś by je wziął na warsztat? Do odbioru u nas z balkonu w Gliwicach.
  37. #Śląsk #Gliwice #Ukraina #Pomoc #OzN #Wózki #Naprawa

    Dostałem dwa elektryczne wózki inwalidzkie do lekkiego remontu, z przeznaczeniem dla Ukrainy. Zarówno odbiór, jak i finansowanie części są zapewnione.
    Niestety, z powodu przygotowań wyjazdowych raczej się nie wyrobię czasowo i energetycznie, a szkoda je odstawiać do magazynu.
    Czy ktoś by je wziął na warsztat? Do odbioru u nas z balkonu w Gliwicach.
  38. #Śląsk #Gliwice #Ukraina #Pomoc #OzN #Wózki #Naprawa

    Dostałem dwa elektryczne wózki inwalidzkie do lekkiego remontu, z przeznaczeniem dla Ukrainy. Zarówno odbiór, jak i finansowanie części są zapewnione.
    Niestety, z powodu przygotowań wyjazdowych raczej się nie wyrobię czasowo i energetycznie, a szkoda je odstawiać do magazynu.
    Czy ktoś by je wziął na warsztat? Do odbioru u nas z balkonu w Gliwicach.
  39. Dlaczego parkowanie na postoju taksówek nie jest powszechne?

    Społecznie przyzwalamy na zastawianie chodników, przejść dla pieszych, a nawet postoje na trawnikach. Ale postój taxi? To już zamach na świętość.

    A przecież to miejsce niedozwolone jak każde inne, skończy się takim samym upomnieniem czy mandatem. Odholowaniem? Raczej nie — ruch nie jest blokowany.

    Do tego to miejsca premium: blisko ważnych miejsc, wygodnie, dokładnie tam, gdzie każdy chciałby zostawić auto.

    Więc skąd ten opór?

    Może dlatego, że historycznie taksówkarze dali się poznać jako… biorący sprawy w swoje ręce?

    Pytanie, co by było, gdyby piesi tak samo konsekwentnie bronili swojej przestrzeni.

    Nie zachęcam pieszych do zbyt radykalnych działań. Warto się jednak zastanowić, dlaczego zostawienie samochodu na środku chodnika wydaje się mniej problematyczne niż na postoju taxi.

    #gliwice #parkowanie #taxi

  40. Możesz w czasie rzeczywistym sprawdzić, gdzie są wolne miejsca parkingowe w Gliwicach - i to nie jest żart.

    Przy okazji dyskusji o dofinansowaniu do ITS (Intelligent Transport System - inteligentnym systemie transportowym) warto przypomnieć, czym już dziś jest platforma its.gliwice.eu/ i co faktycznie pokazuje:

    – obłożenie parkingów miejskich (tych wyposażonych w czujniki — nie obejmuje zwykłych miejsc przy ulicy)
    – treści wyświetlane na tablicach drogowych
    – aktualną pozycję autobusów komunikacji miejskiej
    – natężenie ruchu

    Dane są. I działają.

    Problem w tym, że sama platforma jest toporna i średnio wygodna na telefonie — a to właśnie tam powinna być używana najczęściej.

    Mieszkańcy de facto mają dziś do dyspozycji trzy różne aplikacje miejskie (ITS, GAMA, GKM). Aż prosi się o jedną, prostą aplikację z najważniejszymi funkcjami.

    Technologia już jest, teraz trzeba ją po prostu dobrze podać. Ale to już temat na inny dzień.

    #gliwice #ITS #transport #parkowanie

  41. Pojazd na starówce to nie zawsze problem. Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczyna być go słychać kilka ulic dalej.

    Coraz więcej miast zaczyna traktować hałas komunikacyjny poważnie: pojawiają się pomysły fotoradarów akustycznych, rozszerzania uchwał antyhałasowych, a nawet ograniczeń wjazdu dla części pojazdów do centrów:

    - 20 tysięcy osób w Warszawie podpisało się pod petycją o wprowadzenie fotoradarów akustycznych
    - w Radomiu mieszkańcy domagają się ograniczenia wjazdu motocykli do centrum
    - w Gdyni pojawił się pomysł zakazu wjazdu motocykli do śródmieścia
    - w Krakowie obowiązuje już uchwała antyhałasowa, a miasto pracuje nad jej rozszerzeniem także na pojazdy

    Kierunek jest dobry — ale skupianie się wyłącznie na motocyklach to za mało.

    W praktyce problem hałasu w mieście generują również samochody — szczególnie te z celowo zmodyfikowanymi wydechami, ale też zwyczajnie fabrycznie głośne silniki, które bez potrzeby są wrzucane na wysokie obroty.

    Pojazdy mają homologację. Przechodzą przeglądy techniczne. A norm hałasu nikt realnie nie sprawdza.

    Można rozumieć zamiłowanie do dźwięku silnika — choć nie każdy je podziela. Tylko że miasto to nie tor wyścigowy i naprawdę nikomu z przechodniów nie imponuje ryk silnika.

    Są lepsze miejsca na szybką i głośną jazdę niż starówka, a już na pewno lepsze niż ulice zamknięte dla ruchu.

    #gliwice #hałas

    Źródła:
    - instytutsprawobywatelskich.pl/
    - motoryzacja.interia.pl/wiadomo
    - rp.pl/samorzad/art41914311-kra
    - motoryzacja.interia.pl/jednosl

  42. Światła awaryjne to nie peleryna-niewidka. A coraz częściej są używane dokładnie w tym celu — do parkowania gdziekolwiek.

    Zatrzymanie sprawnego pojazdu w niedozwolonym miejscu to podwójne wykroczenie: nadużycie świateł awaryjnych i złamanie zakazu zatrzymania.

    Za pierwsze grozi 100–300 zł.
    Za drugie — kolejne 100–300 zł.
    A jeśli dodatkowo utrudniasz ruch, mandat może wynieść nawet 500 zł.

    Problem w tym, że wielu kierowców traktuje światła awaryjne jak pelerynę-niewidkę: włączam — i auta nie ma. Albo: włączam — to znaczy „przepraszam”, więc mogę iść załatwiać swoje sprawy.

    Tyle że auto nie znika. Wręcz przeciwnie — widzę je jeszcze wyraźniej.

    Oczywiście zdarzają się sytuacje awaryjne. Ale awarią nie jest pójście do apteki (patrz: ul. Górnych Wałów) ani szybki skok do paczkomatu (patrz: ul. Kozielska przy pajączku).

    Kierowca najczęściej mandatu nie dostaje, a przeprosin i tak nikt nie słyszy.

    #gliwice #parkowanie

  43. Słupkoza - zjawisko, które zaczyna się jako forma leczenia, potem staje się objawem, a na końcu przeradza się w chorobę, która toczy miasto.

    Każdy słupek jest smutnym świadectwem tego, że ktoś tu próbował lub próbował będzie zaparkować. Że bez fizycznej bariery (obok zakazów i prawa) — by się udało.

    Większość tych miejsc i tak jest objęta zakazem:
    za blisko skrzyżowania, przejścia dla pieszych, na drodze pożarowej czy zapobiegający jeździe wzdłuż po chodniku.

    Słupki zastępują egzekwowanie przepisów. To dość jasny sygnał: system kuleje, służb nie wystarcza, a kary są zbyt niskie, żeby kogokolwiek powstrzymać.

    Dla porównania:
    zaparkowanie na przystanku — do 100 zł
    wyrzucenie papierka na przystanku — do 500 zł

    I potem dziwimy się, że miasto trzeba „uzbrajać” w słupki.

    #gliwice #parkowanie #słupkoza

  44. Wpadnij na Rynek, zrób zdjęcie jarmarku wielkanocnego na tle pięknej kamienicy. Nie zapomnij tylko usunąć witryny w postprodukcji (do czegoś w końcu ta sztuczna inteligencja się musi przydać).

    Trudno zrozumieć, jak to możliwe, że w tak reprezentacyjnym miejscu od lat (tak, to już lata) funkcjonuje witryna, która kompletnie nie wpisuje się w charakter starówki. Strefa zabytkowa to nie jest przestrzeń, w której estetyka szyldu jest sprawą wyłącznie właściciela lokalu. Tu zainterweniować powinien był już dawno konserwator zabytków.

    Obok lokal (fryzjer) się zamknął i wszystko wskazuje na to, że z dwóch powstanie jedna, większa przestrzeń. To dobry moment na rebranding, żeby zejść trochę z tonu krzykliwej zieleni i pójść w bardziej subtelne klimaty. Jak zrobić to dobrze - przykładów na samym Rynku nie brakuje.

    Pięknej wiosny nam życzę.

    #gliwice #zabytek

  45. Byłem przeciwny budowie kolejnego parkingu wielopoziomowego w Śródmieściu. Na tym etapie jednak mam po prostu nadzieję, że spełni swoją funkcję — i nie będą to pieniądze wyrzucone w błoto.

    Kierowcy i turyści regularnie mówią o braku miejsc na Starówce. Stąd pomysł budowy kolejnych parkingów. Tylko co miałoby ich przekonać do korzystania z nowego parkingu przy ul. Siemińskiego?

    Na mapie: czasy dojścia z dwóch parkingów — istniejącego przy ul. Dunikowskiego i planowanego. Nowy parking nie będzie bliżej Rynku. Wręcz przeciwnie — trzeba będzie iść jeszcze kilka minut dłużej - choć przyjemniejszą drogą. Ale skoro bliższy parking już dziś nie rozwiązuje problemu, to dlaczego dalszy miałby?

    Druga kwestia to cena. W weekendy parkowanie w mieście kosztuje… 0 zł. Trudno konkurować z darmowym. Dla porównania: parking przy Dunikowskiego to 7 zł za godzinę.

    Jeśli parkingi piętrowe mają działać, coś się musi zmienić:
    - ceny parkowania na Starówce muszą pójść w górę
    - parkowanie na Starówce w weekendy musi być płatne
    - sensowne abonamenty dla mieszkańców śródmieścia na parkingach piętrowych
    – realna zachęta do zostawienia auta dalej poprzez konsekwentne karanie, a nie społeczne przyzwolenie

    Bez tego nowy parking będzie tylko utopioną inwestycją.

    CC: @agendaparkingowa

    #gliwice #parkowanie

  46. Paczkomat w wersji „premium”: z kompletem pstrokatych reklam.

    Na zabytkowej starówce każda reklama w przestrzeni publicznej wyamga akceptacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków (realia jakie są, wiemy).

    Pytanie - czy dotyczy to również paczkomatów (™, oraz innych automatów paczkowych)?

    Bo jeśli tak — to czy “naturalna” wersja paczkomat™u jest lepszym rozwiązaniem niż oklejona reklamami?

    A może warto się zastanowić, czy na terenach objętych ochroną konserwatorską nie powinno się regulować także wyglądu automatów paczkowych (w tym paczkomatów™). Choćby po to, żeby w historycznej przestrzeni miały spójne, estetyczne wizuale zamiast przypadkowej mozaiki reklam.

    #gliwice #reklama #zabytki

  47. Jak Prawo o ruchu drogowym definiuje „dostawę" oraz „dostawcę"? Otóż nie definiuje. W przepisach znajdziemy kilkadziesiąt definicji, ale próżno szukać tam słowa na „d".

    Przywykliśmy myśleć, że dostawcą jest duży van dowożący towar do sklepu czy restauracji. W praktyce jednak — zwłaszcza w dobie aplikacji do zamawiania jedzenia — „pojazdem wykonującym dostawę” może być równie dobrze zwykła osobówka. Razem z tym rozszerzyło się też społeczne przyzwolenie: wystarczy włożyć za szybę kartkę „dostawa”.

    Żeby nie było nieporozumień: praca kuriera to ciężka robota i byłoby świetnie, gdyby firmy kurierskie miały realnie możliwość stawania w miejscach, w których mogą bezpiecznie dokonać rozładunku, choć nie zawsze jest to możliwe.

    Na miejscu postojowym oznaczonym jako “dostawa” mógłbym zaparkować maluchem, pod warunkiem że dowożę “towar” (długopis? paczkę chusteczek?) na który posiadam fakturę.

    Prawnicy zajmujący się prawem drogowym zwracają uwagę, że “dostawa” to oznaczenie zbyt ogólne. Przepisy nie precyzują, kto jest „dostawcą” ani co musi przewozić pojazd. Ciężko wobec tego wyciągać jakiekolwiek konsekwencje.

    Tabliczka „Dostawy” jest więc prawnie nieprecyzyjna. Ale społeczne przyzwolenie na parkowanie gdziekolwiek pod pretekstem „wchodzę tylko na chwilę” — to już zupełnie inna historia.

    A propos zdjęcia: na płytę Rynku nie mogą wjeżdżać żadne pojazdy, nawet takie z dostawami.

    #gliwice #parkowanie #dostawa

  48. Tu kolega zza granicy parkuje w Strefie Płatnego Parkowania za darmoszkę już dobrych kilka miesięcy.

    Stoi poza miejscem parkingowym, więc nie musiał pobierać bileciku. Kontroler strefy płatnego parkowania nie może go ukarać.

    Mandat od Straży Miejskiej też raczej nie grozi — samochód ma zagraniczne tablice, a ustalenie właściciela to kosztowna i czasochłonna procedura. Przy śmiesznie niskich mandatach często po prostu nie jest to warte zachodu.

    Ten konkretny pojazd jest zresztą od miesięcy porzucony — powietrze z kół dawno zeszło. Zgłoszony jako porzucony w styczniu, stoi do dziś.

    Miła pani dzielnicowa ze Straży Miejskiej potwierdziła telefonicznie, że auto jest pod obserwacją, ale proces usuwania takich pojazdów jest bardziej skomplikowany, niż mogłoby się wydawać. Liczba możliwych odholowań i koszty z tym związane są ograniczone, a podobnych przypadków w mieście jest niestety sporo.

    O parkowaniu poza wyznaczonymi miejscami na pewno jeszcze tu napiszę — prawo jest w tym miejscu mocno dziurawe. Tymczasem czekam na usunięcie tego konkretnego auta.

    💡 Podobne przypadki można zgłaszać przez aplikację GAMA lub na stronie gama.gliwice.eu → Zgłoś Usterkę → Bezpieczeństwo/porządek → porzucony pojazd.

    #gliwice #parkowanie

  49. Większość uliczek na gliwickiej starówce tętni życiem.

    Jeśli pod „tętno” zaliczyć także ruch samochodowy i (dzikie) parkowanie — to właściwie przez cały rok, nie tylko latem.

    Są jednak miejsca, które jakby wypadły z planu. Nie ma tam wyznaczonych miejsc parkingowych, nie ma ogródków kawiarni. W praktyce pojawia się tylko dziki parking w godzinach szczytu.

    A szkoda, bo tuż obok jest mały ryneczek, sklepy i sporo ruchu pieszego. To mogłaby być po prostu dobra przestrzeń: kilka ławek, trochę zieleni, miejsce żeby na chwilę usiąść.

    Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w budżecie obywatelskim na 2027 rok zawalczymy o małą architekturę w tych miejscach.

    Czasem naprawdę niewiele trzeba, żeby przestrzeń zaczęła żyć inaczej.

    #gliwice #budzetobywatelski #gbo2027