home.social

#opowiadanie — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #opowiadanie, aggregated by home.social.

fetched live
  1. #proza #opowiadanie #noir #sprawa_pierwszego #cz4

    — Ustaliliście kim jest operator? — zapytałem, klęknąwszy ramię w ramię ze specjalistą od trupów.

    — Wyłączyliśmy pole ochronne. — Mężczyzna w białym kitlu wstał i zlustrował mnie wzrokiem. Podał dłoń. — Jarecka.

    Nie znałem go… Zawahałem się. Spojrzałem na Mirka zdziwiony. Byłem przekonany, że obok mnie klęczy pięćdziesięcioletni, gruby oblech, zapijający wrażenia z roboty tanim piwem i oglądający panienki na płatnych portalach. Westchnąłem, próbując złapać psychiczną równowagę. Musiała być nowa, pomyślałem. Nie znałem jej nazwiska, a większość gliniarzy z komendy głównej kojarzyłem. Ale skoro pracowała z Mirkiem, chyba można jej było zaufać. Pomimo całej tej otoczki dziwności. I pękających pleców.

    — Broniewski. — Podałem dłoń kobiecie w męskim, nad wyraz ciężkim ciele. Miała na sobie biały kitel, przyciasny i miejscami niedoprany. Pod nim natomiast, znoszony i powyciągany sweter w romby opinał tak zwane męskie cycki. — I co znaleźliście? — dociekałem, próbując grać niewzruszonego.

    — Dane osobowe, kartę kredytową i książkę kontaktów. — Wtrącił się Mirek. Z jakiegoś powodu z trudem powstrzymywał śmiech. — To doktor Jarecka. Ale… to nie jest jej prywatny awatar. — Parsknął. — Zapomniała karty i połączyła się postacią doktora Czerkawskiego.

    — Nie mogliście od tego zacząć? — syknąłem z pretensją.

    Oboje śmiali się tak, że prawie popuszczały im zwieracze. Co w przypadku powłoki grubasa, mogło prowadzić do większej lub mniejszej katastrofy naturalnej.

    — Więc jak nazywa się nasz delikwent?

    Mirek wyświetlił dane awatara wprost przed moją twarzą.

    — Cz3’5!o 0dKrYwC4 — przeliterowałem. — Zameldowany: MetaWorld. To jakiś żart? Dlaczego w polu adres podał nazwę serwera? I to imię. Myślałem, że ten cholerny system ma jakąś politykę, zasady… — Zawiesiłem głos. — A może to kolejny wkręt?

    Mirek spoważniał. Zacisnął wargi, jakby chciał powiedzieć coś, czego nie miałem ochoty usłyszeć.

    /** Fragment opowiadania pt. "Sprawa pierwszego". Całość dostępna na mojej stronie **/

  2. Do porannej kawy...

    #proza #opowiadanie #noir #sprawa_pierwszego #cz3

    — Dzień dobry — szepnąłem, wyjmując prawie pustą paczkę papierosów. Poczęstowałem go. Chciałem mu zadośćuczynić zwłokę.

    Wsunął fajkę w usta. Przypaliłem mu ją. Zaciągnął się kilka razy i wręczył mi okulary.

    — To pan zakłada na głowę. — Wskazał na obręcz z przezroczystą szybką zamontowaną na przedzie. — Tu z boku jest słuchawka. O tutaj. Trzeba ją wcisnąć w małżowinę. A to — wskazał na materiałową rękawiczkę z czymś w rodzaju czujników, przyszytych na opuszkach palców — należy założyć na rękę.

    — Po co?

    — Dzięki temu może pan wchodzić w interakcje z elementami po tamtej stronie.

    Pokręciłem głową. Na mojej twarzy pojawił się grymas irytacji.

    — Jak mam to uruchomić?

    Policjant założył swój egzemplarz i wskazał na przycisk ulokowany w okolicach skroni. Przed oczyma, na szybce zobaczyłem logo producenta.

    — MetaWorld — przeczytałem.

    Zaraz potem wokół mnie pojawiło się kilka osób. A właściwie awatarów, którymi te osoby sterowały. Jedna z nich była łudząco podobna do detektywa Dzięgiela. Śledczy podszedł do mnie i ścisnął moją dłoń.

    — Cholera — syknąłem zdziwiony. Poczułem, jakby ktoś faktycznie się ze mną przywitał.

    Mirek zarechotał. Był rozbawiony, jak ojciec, którego dziecko odkryło oczywistą prawdę. Rozejrzałem się po okolicy. Ponad awatarem leżącym na ziemi pochylał się patolog.

    — Cud, że nie macie tu fotografa — powiedziałem z ironią.

    — Nie ma potrzeby. Monitorujemy i nagrywamy okolicę. Wszystko, co tu się dzieje będzie mogło zostać odtworzone później.

    — Właściwie co tu mamy? To trup?

    Mirek wzruszył ramionami.

    — Ciężko powiedzieć. Do tej pory byłem przekonany, że nie można zabić powłoki… — zawahał się, co nie umknęło mojej uwadze. Bo Mirek na co dzień był pewny swego, albo przynajmniej udawał pewność.

    /** Fragment opowiadania pt. "Sprawa pierwszego". Całość dostępna na mojej stronie #free **/

  3. #proza #opowiadanie #noir #sprawa_pierwszego #cz2

    Przez telefon nie chciał zdradzić wiele. Poprosił, żebym pojawił się na obrzeżach miasta, nieopodal zwrotnicy, kierującej pociągi na północ i wschód.

    — Aha. I weź ze sobą sprzęt do VR — dodał, założywszy, że mam na stanie gogle z dostępem do metaświata.

    Uświadomiłem go, że nie dysponuję niczym takim, a nawet gdybym miał gdzieś schowane okulary łączące się z wirtualną rzeczywistością, nie miałbym pojęcia, jak ich użyć.

    — Jak ty w ogóle funkcjonujesz w tym świecie, co? — rzucił z ironią. — Zresztą, nie ważne. Na miejscu ktoś będzie czekał ze sprzętem. Pokaże ci, co i jak.

    — Kiedy mam się pojawić? — Dopaliłem papierosa i zgasiłem w kryształowej popielniczce.

    — Jak dasz radę, bądź w ciągu godziny. A tak w ogóle to… dzięki. — Mruknął i się rozłączył. Nie był dobry w relacjach, ale nadrabiał zaangażowaniem i uporem.

    Miałem czas, żeby dopić kawę i przygotować się psychicznie na wejście do świata, którego nie znałem. I którego nie miałem ochoty poznawać.

    Na wskazane przez Mirka miejsce dotarłem w kwadrans po umówionej porze. Za rozjazdem, pomiędzy wagonami na co dzień wożącymi bliżej nieokreślony surowiec, dostrzegłem samotnie stojącego policjanta. Rozglądał się nerwowo. Koledzy z wydziału musieli naopowiadać mu bajek o dzielnicy i teraz biedak nie wiedział, czego się spodziewać.

    Oprócz widocznej na pierwszy rzut oka paranoi, można było zauważyć, że marznie. Nie spodziewał się, że będzie musiał sterczeć na chłodzie tak długo. Uśmiechnąłem się przepraszająco.

    /** Fragment opowiadania pt. "Sprawa pierwszego". Całość dostępna na mojej stronie #free **/

  4. #proza #opowiadanie #noir #sprawa_pierwszego #cz1

    Minął kolejny, długi dzień. Męczący monotonią, irytujący podobieństwem do wielu poprzednich. Nawet woń świeżo zaparzonej kawy — gorącej i gęstej, niczym smoła, którą lokalni mieszkańcy nadal pokrywali dachy swoich stuletnich kamienic — wypełniająca całe biuro i na ogół uspokajająca moje zszargane nerwy, tym razem nie pomagała. Wziąłem łyk. Cóż innego mi pozostało, jak tylko delektować się cierpkim smakiem syntetycznie wyprodukowanej arabiki, rzecz jasna niesłodzonej i bez genetycznie modyfikowanego roślinnego mleka? Zaraz potem zapaliłem papierosa. Dym wzniósł się pod sufit i zawirował, a ja wpatrywałem się w neon pobliskiego burdelu. Nachalna reklama migała za oknem biura. Strugi niebieskiego i czerwonego światła wciskały się do wewnątrz pomiędzy aluminiowymi żeberkami żaluzji, rzucając długie cienie na przeciwległej ścianie. Ciszę przerwał dzwonek telefonu.

    — Toni Broniewski, słucham — wycedziłem, trzymając w ustach tlącego się szluga.

    Po drugiej stronie usłyszałem głos Mirka Dzięgiela, detektywa pracującego dla komendy głównej. Mirek naiwnie wierzył, że pracując w budżetówce zrobi więcej dla tego zawszonego społeczeństwa, niż działając ze mną.

    — Potrzebujemy pomocy — rzucił krótko. Na ogół wstydził się prosić, ale widać tym razem miał duże ciśnienie i chwytał się ostatniej deski ratunku. A wiedział, że mu nie odmówię. Już nieraz pomagałem Mirkowi rozwikłać sprawę, z którą on i jego kumple mieli problem.

    /** Fragment opowiadania pt. "Sprawa pierwszego". Całość dostępna na mojej stronie #free **/

  5. Trafiłem ostatnio na krótkie, ale zaskakująco pełne wrażeń opowiadanie w wersji audio. 🎧

    Bardzo mocno wybrzmiewa w nim inspiracja Avatarem, z jego proekologicznym przesłaniem, za to całość jest podana w stylu Pacific Rim. 🤖
    Autorka zresztą dość sprawnie nawiązuje do japońskiej popkultury, co jakiś czas puszczając oko do fanów anime.

    Świat, mimo że zarysowany tylko pobieżnie, potrafi zaintrygować i przede wszystkim rozbudzić apetyt na więcej. Myślę, że bardzo chętnie sięgnąłbym po pełnowymiarową powieść osadzoną w tym uniwersum, jeśliby takową autorka zdecydowała się popełnić.

    A ta polecajka dotyczy opowiadania pod tytułem *Iskalion*, autorstwa Martyny Lanc. 😉

    ⭐ 6/10 👍🏻

    #Iskalion #MartynaLanc #Audiobook #SciFi #Mechy #Opowiadanie #FediPolecajka

  6. Nadal nie wiem, co jest nie tak z writefreely.pl, nie jestem w stanie obecnie tam publikować. Ostatnie #opowiadanie udało mi się opublikować na razie tylko u mnie:

    https://159.89.115.225:8805/mad/lancuch-krwi

    Ostrzegam, że to ściana tekstu, bo to nie było tworzone na konkurs z limitami :blobCat_giggle:
    I cały czas mam wrażenie, że większość scen dużo lepiej wyglądałaby jako obraz, jak w filmie. To jest raczej próba opisywania tekstem obrazów.

    #pisanie #opowiadania #writefreely

  7. Opowiadania:
    »Marc Fry „Popas”«

    Kasparsowi w słabnącym świetle zmierzchu wydawało się, że przybysz jest nieco wyższy od niego. Miał krótką brodę, którą pokrywała siwizna. Gdy podchodził, rozpiął podróżną pelerynę, odsłaniając szablę u pasa. Chłopak intuicyjnie sięgnął po sztylet. Zrobił krok do tyłu dla zwiększenia dystansu, ale potknął się o własną sakwę i zachwiał. Na szczęście utrzymał równowagę...

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #fantasy #opowiadanie #Fantastyka #MarcFry #Popas

  8. Aktualności:
    »Zapomniane Sny – konkurs/nabór na opowiadanie fantastyczne«

    Do 18.05.2026 r. można nadsyłać opowiadania fantastyczne na konkurs/nabór ogłoszony przez „Zapomniane sny”. Motyw przewodni tekstów to „Zmiana Zasad”.

    fahrenheit.net.pl/aktualnosci/

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #konkurs #ZapomnianeSny #Zmianazasad #nabór #FundacjaDajHerbatę

  9. Opowiadania:
    »Andrzej Piętka „Kolęda dla śpiących”«

    Świąteczny okres to tradycyjnie czas radości, ale też pewnej refleksji i zadumy. Nad upływającym czasem, przemijaniem, cyklem życia. I możliwym odrodzeniem. Jak się okazuje, wszystkie te uczucia i myśli mogą przeżywać nie tylko ludzie. Zapraszamy do lektury opowiadania Andrzeja Piętki "Kolęda dla śpiących".
    (Uprzedzając - tak, to prawda, w tekście nie o te nadchodzące właśnie święta chodzi, ale przecież nie to jest w nim najważniejsze).

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #AndrzejPiętka #Kolędadlaśpiących #kometa

  10. Napisałam pierwsze 600 słów opowiadania. Rzecz zaczyna się w XII-wiecznej Islandii, a kończy na pewnej wyspie Hebrydów Zewnętrznych. Będzie trochę postaci historycznych, trochę wymyślonych, a wreszcie mój własny, zupełnie osobisty głos w dyskusji, która od lat toczy się między archeologami.

    Rzecz dotyczy spraw, które żywo mnie interesują, więc pisanie - podobnie jak w wypadku Amber - jest dla mnie ni mniej, ni więcej tylko przygodą.

    Nie wiem jak to jest, że ja - bez jakichkolwiek potrzeb czytania tzw. kobiecej literatury - nieustannie piszę o kobietach. Kobietach mocnych, niezwykłych i...

    A, nie powiem więcej. Opowiadanie będę publikować na moim Substacku. Kto zechce, pewnie tam trafi.

    Jest coś fajnego w tym, gdy nosisz w głowie losowo ułożone sceny i nagle stawiasz pierwsze litery - zupełnie jakbyś zaczął nabierać koraliki na nitkę. Wybierasz koraliki, czasem musisz ten czy ów podmienić, czasem musisz z któregoś zrezygnować, bo choć wydawał się taki super, po prostu nie pasuje do reszty.

    Wiem, to malownicze uproszczenie, ale mówię o opowiadaniu. Powieść, zwłaszcza obszerna, to już nie sznurek korali, to skomplikowana kolia. Na to się chyba nigdy nie porwę.

    #blog #opowiadanie #rozwazania

  11. Zapraszam do lektury mojego nowego opowiadania pt. „Zlecenie na Wodza Zagnieżdżonego Scope’a”:

    aubrey.codeberg.page/po-wilkac

    Jak wspomniałem w weekend, jest to kolejna odsłona, tym razem porzucająca ramy w postaci wilków, które karmimy codziennie i które rozszarpują pozostałe wilki, ale one wszystkie się odradzają następnego dnia itd.

    Pamiętam, że kiedy opublikowałem pierwszą część, na Twitterze jeszcze, to dostałem w pysk komentarzem, że zapowiedziałem, że napisałem bez przecinków i autor komentarza spodziewał się, że będą długie zdania i był ciekaw efektu, a okazało się, że właściwie niewiele to zmieniło. Najwidoczniej zalazł mi za skórę, bowiem tym razem nie ma nie tylko ani jednego przecinka, ale również ani jednej kropki w treści opowiadania. Nada. Nic. Null. Nichts.

    Jest to raczej jednorazowy gimmick i następnym razem podzielę na zdania od czasu do czasu, ale jednorazowo było to dość zabawne dla mnie.

    Niemniej jednak spotkałem się również z komentarzami, że „tego nie da się czytać w tej formie”, że nie tak się pisze dialogi w polskim (musi być od pauzy) itd., na co zawsze odpowiadałem, że tak jest i chuj, ale tym razem złamałem się, trochę też z ciekawości i przygotowałem wersję bardziej polskawą:

    aubrey.codeberg.page/po-wilkac

    Interpunkcja jest *jedyną* różnicą między obydwoma wersjami. W gruncie rzeczy pomysł rozważałem kilkakrotnie już wcześniej, ale bałem się, że skończy się to tak, że zmieni mi to stosowany język i zatraci się zamierzona wymowa. Ale wyszło raczej spoko.

    (Tym samym wersja z przecinkami ma inny, nie planowany gimmick: każdy akapit składa się z dokładnie jednego zdania).

    #opowiadanie

  12. Pół miasta przejechałem, ale jest!
    W grudniowym numerze Nowej Fantastyki mój debiut*, opowiadanie „Demon pod murami Jerozolimy”. Trochę oniryczny cyberpunk, trochę postapokaliptycza ekofikcja? Cholera wie. Na szczęście krótkie więc łatwo będzie wam samemu przeczytać i zdecydować.
    Na pewno najładniejsza językowo rzecz, jaką dotychczas napisałem. Enjoy!
    *przynajmniej u nich 🙂

    #fantastyka #nowafantastyka #opowiadanie #ksiązki #sff #literatura #bookstodon #bookstodonpl

  13. Opowiadania:
    »Tomasz Grysztar „Dawno temu w DOS-ie”«

    – No, szykuj tego Dooma – powiedziałem. – Ja jeszcze wgram Tetrisa.
    Wyjąłem dyskietkę z własnego plecaka i skopiowałem zawartość do naprędce przygotowanego katalogu na dysku C.
    – Tetris? Jakiś sieciowy? – dopytała Ania.
    – Nie, zwykły.
    – To po co wam?
    – Ach, to właśnie gwóźdź programu! – Krzysiek przejął rozmowę. – Sedno całej operacji! Nasze tajne narzędzie do przenoszenia świadomości.

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #komputery #TomaszGrysztar #DawnotemuwDOSie

  14. Napisane przez australijskiego autora Matthew R. Davisa „Mroki Reginy Court” to horror dla zwolenników oldscoolowej grozy. Choć fabuła wydaje się spokojna, jak to w weird-fiction bywa, niepostrzeżenie zasiewa mrok w czytelniku.

    Do znalezienia w antologii „Na krawędzi pojmowania”:

    zapomnianesny.pl/na-krawedzi-p

    Tłumaczenie: Emilian Wojnowski

    Przypominamy, że antologia jest dostępna na zasadach charityware – w zamian za możliwość lektury zachęcamy do wsparcia celu dobroczynnego (informacje dostępne na stronie pobierania).

    Fotografia w tle: Jez Timms / Unsplash

    #fantastyka #literatura #ksiazki #opowiadanie

  15. Skończyłam, z dużym poślizgiem, rozdział trzeci opowiadania Amber. Kto chce, niech czyta!

    Dziękuję wszystkim, którzy udali się ze mną w tę podróż w czasie (tym razem przeszłym). Dziś przeskakujemy kilka tysięcy lat i docieramy do ery starożytnej. To już trzecie opowiadanie, po raz pierwszy mocno osadzone w realiach, bo dwa poprzednie rozdziały zawierały sporo domysłów i konstrukcji wywiedzionych na podstawie danych archeologicznych, a nawet paleontologicznych.

    monikaibetley.substack.com/p/0

    Dotychczasowe części:

    Prolog
    Rozdział 1 — Doggerland (ok. 6200 p.n.e.)
    Rozdział 2 — Nowy brzeg (Fryzja, 5800 p.n.e.)
    Rozdział 3 — Wybrzeże fryzyjskie (ok. 100 r. n.e.) - to rozdział dzisiejszy.

    Jeśli przeczytaliście go z zainteresowaniem, dajcie znać, zostawiając komentarz lub lajka. To będzie dla mnie nagroda, a także bodziec do kontynuowania tej serii. Szczerze mówiąc, coraz bardziej przywiązuję się do tych rudzielców.

    Poprosiłam ChatGPT, aby policzył dla mnie, ile pokoleń rudych dziewczynek mogło dzielić Aire od Sunny. Przyjmując 24 lata na pokolenie, wyszło mu około 270 pokoleń. Kto chce, może sprawdzić.

    Mam nadzieję, że nie macie do mnie żalu, iż nie napisałam o wszystkich rudych dziewczynkach, które są niewidoczną kanwą tego opowiadania. Choć byłaby to pewnie wielotomowa epopeja warta Nobla.

    Żarty na bok: ponieważ to opowiadanie, a nie powieść, zbliżam się już do końca i do rozwiązania tajemnicy zasugerowanej w prologu. Przewiduję jeszcze tylko dwa rozdziały i epilog. Bardzo chciałabym, żebyście dotrwali ze mną do końca.

    Nowych czytelników namawiam do subskrypcji. To nic nie kosztuje, a daje pewność, że żadna część tego i kolejnych opowiadań, ani inne formy literackie, które zamieszczam na Substack.com, nie umkną Waszej uwadze.

    #pisanie #blog #writing #substack #opowiadanie

  16. Prawdomówca - Prorok z przypadku — Opowiadania

    writefreely.pl/mel/prawdomowca

    Droga Miri, Nie wiem, czy jeszcze teraz zdołamy się spotkać. Czy w ogóle zdołamy. Trochę przed Tobą ukrywałem ostatnio. Wiem, nie powinie...

  17. Wrzucam na WriteFreely kolejne #opowiadanie, historycznie pierwsze, odkąd czasem piszę coś na konkursy literackie. Leżało sobie u mnie w katalogu prawie zapomniane...

    writefreely.pl/mel/prawdomowca

    Już wtedy (2022) oryginalnie planowałam, że będzie to miało kontynuację, która jednak do tej pory nie powstała.

    #pisanie #opowiadania

  18. Opowiadania:
    »Andrzej Czechowski „Kikutnica”«

    Kikutnice żyją na dnie morza, składają się prawie tylko z samych nóg i przypominają pająki, których zresztą nigdy nie wiedziałem. Nogi są im potrzebne, żeby mogły utrzymać się jakoś nad powierzchnią mułu. Bardzo długie nogi potrzebują trochę czasu, żeby się zapaść głęboko w muł. Zanim to nastąpi, mogą zrobić krok do przodu. Tak utrzymują się nad dnem.

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #sciencefiction #AndrzejCzechowski #polskafantastyka #Kikutnica

  19. Zwiedzałem sobie jeden z opuszczonych psychiatryków, zawsze byłem ciekawy takich miejsc. Lubiłem mroczne klimaty i chodzić po gruzach budynków. Kiedy łaziłem sobie bez celu potknąłem się o coś twardego - była to jakaś kość przypominająca ludzką. Obejrzałem się dookoła ale niczego podejrzanego nie zauważyłem jedynie słyszałem dziwny szum wiatru - jakby duch.

    #opowiadanie #horror #fantasy #wattpad #pisanie #writer #psychiatryk #urbex

  20. Kochani o to mój kolejny rozdział mojego opowiadania mam nadzieję że wam się spodoba pozdrawiam was cieplutko #opowiadanie

  21. Kochani o to mój kolejny rozdział mojego opowiadania mam nadzieję że wam się spodoba pozdrawiam was cieplutko #opowiadanie

  22. Kochani o to moje dwa pierwsze rozdziały mojego opowiadania mam nadzieję że wam się spodoba pozdrawiam was cieplutko #opowiadanie

  23. Wrzuciłam kolejne #opowiadanie na WriteFreely.

    Jakość mocno ograniczona limitem znaków konkursu, na który swego czasu było to tworzone :/

    writefreely.pl/mel/za-dusze-w-

    #pisanie #opowiadania

  24. Opowiadania:
    »Tomasz Grysztar „Roswellitki”«

    Nie bardzo miałem się jak bronić, kosmita miał dużo więcej odnóży ode mnie. Porzucił mnie poobijanego w bocznym korytarzu kosmolotu. Przypuszczałem, że nie miało dla niego większego znaczenia, co się ze mną stanie, bo trudno było uwierzyć, że tak szybko o mnie zapomniał...

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #literatura #humor #Fantastyka #Obcy #TomaszGrysztar #szort

  25. Opowiadania:
    »Michał Cholewa „Korekta założeń”«

    Jak zapewne czytelnicy pamiętają, od pierwszego do dwudziestego czwartego grudnia trwał Whamageddon – czyli adwentowa gra w nieusłyszenie (oryginalnej wersji) piosenki „Last Christmas”. W zabawę włączył się ponownie Michał Cholewa, który dzień w dzień raczył swoich odbiorców kolejną niesamowitą opowieścią. Autor pomyślnie dotrwał do końca, zarówno zabawy, jak i wymyślanej historii. W ostatni dzień 2024 "Fahrenheit" przedstawia cały dwudziestoczteroczęściowy utwór.

    fahrenheit.net.pl/literatura/o

    #Fahrenheit_zin #opowiadanie #literatura #MichałCholewa #sciencefiction #Fantastyka #warmageddon

  26. Czy to kolejna opowiastka o grupce młodych ludzi w leśnej chatce? I tak, i nie. Ale to się będzie stopniowo ujawniać w kolejnych odcinkach. Dla mnie eksperyment, bo nigdy dotąd nie pisałem powieści w odcinkach do publikowania na bieżąco.

    youtu.be/JJleYFfvzrQ?si=LcCI5g

    #podcast #opowiadanie #darkfiction #fantastyka

  27. W konwencji #truecrime o granicach etyki w dziennikarstwie i tym wyświechtanym (co wcale nie oznacza, że nieprawdziwym) powiedzonku, że jeśli spojrzysz w otchłań, to otchłań również spojrzy w ciebie.

    youtu.be/Wl5Ro_iE-TM?si=4RlsrP

    open.spotify.com/episode/6RanF

    #podcast #crime #opowiemcicos #opowiadanie #literatura

  28. W najnowszym opowiadaniu z serii Cyberwilki przyglądamy się, jak zagospodarowano w przyszłości incelów.

    aubrey.codeberg.page/cyberwilk

    #opowiadanie

  29. Wrzuciłam #opowiadanie na WriteFreely :blobcatfluffevil:

    writefreely.pl/madargon/przebu

    W sumie jakich tagów społeczność do tego używa? :blobcatjoy:

  30. Dark Beaver Records - kanał z opowiadaniami, szukamy autorów

    Cześć,

    Na kanale Dark Beaver Records: youtube.com/channel/UCDjiV321d publikowane są nagrania opowiadań dark fantasy/horror z odrobiną filozofii. Jak dotąd, autorem większości tekstów (tj. trzech - "Opowieść o Nekromancie", "Wszystkie Dzieci Matki" oraz "Szkielety Bogów) jestem ja, natomiast kolega, aspirujący lektor, dokonuje ich nagrań. Jednakże kolega jest otwarty na współpracę z innymi autorami, więc zainteresowanych, zapraszam do kontaktu.

    A jeśli wolicie czytać, niż słuchać, zapraszam na adeptusrpg.wordpress.com/categ .

    #fantastyka #podcast #opowiadanie

  31. Zapraszam do lektury pierwszego rozdziału cyberpunkowego noir, którą to stylistykę zaczynam eksplorować. Nasz detektyw dostaje od swojego szefa zlecenie znalezienie pewnego bogatego człowieka.

    aubrey.codeberg.page/cyberwilk

    #opowiadanie #WilkiAubreya

  32. Ruszam z nowym cyklem o wilkach*, zbiorem opowiadań pt. „Cyberwilki”, gdzie będę próbował swoich sił z tematyką cyberpunkową, jak również detektywistyczną.

    Jeśli chodzi o cyberpunk, to bardziej interesuje mnie tu i teraz pokazane przez nieco podkręcony pryzmat cyberpunka, nie odjechane historie rodem z Williama Gibsona czy „Cyberpunk 2077” (które znam tylko z serialu animowanego). W kwestii detektywistycznej Raymond Chandler na pewno nie jest tu bez wpływu, lecz także bardziej post-modernistyczne klimaty w stylu „Wady ukrytej” Thomasa Pynchona. Ale to wszystko jest przede wszystkim aromatem dla opowiadań, jakie powstały wcześniej. Bardziej love letter do pewnych klimatów.

    Wracam w tym cyklu do języka internetowego, jaki wyklarował mi się w latach 2014–2019. O ile „Dalsze opowieści o wilkach” stosowały normalny język polski z pełną interpunkcją, tak tutaj znowu mamy coś, co w zamierzeniu mógłby na szybkości spisać jakiś bloger naszych czasów. Dotarło do mnie również, że — i to trochę wpływ „House of Leaves” Marka Danielewskiego — istotną częścią jest przedstawienie tego za pomocą fontu rodem z maszyny do pisania albo pliku tekstowego.

    Podobnie jak Quentin Tarantino, napisałem coś przede wszystkim dla siebie, ale wszyscy są zaproszeni do lektury i może komuś się to spodoba. A jak nie, to nie mój problem. I zaczynamy krótkim prologiem, ale jutro będzie opowiadanie normalnej długości (a potem kiedy następne, to nie wiem — jak napiszę):

    aubrey.codeberg.page/cyberwilk

    *Równolegle będę pracował nad „Dalszymi opowieściami o wilkach”, ponieważ czuję, że jest tam kilka rzeczy do opowiedzenia.

    #opowiadanie #WilkiAubreya

  33. Ważny komunikat: opowiadanie "Modlitwa kości" autorstwa Caitlín R. Kiernan to jest jeden z najwspanialszych kawałków okołolovecraftowych jakie czytałem.

    A nie jestem jeszcze nawet w połowie zbioru "Domy na dnie morza", w którym je znalazłem.

    #mastodonoweksiazkary #książka #ksiazkary #opowiadanie #horror #cthulhu #lovecraft @ksiazki

  34. Nowe opowiadanie o wilkach. Tym razem możesz dowiedzieć się, co łączy pierwszy i drugi zbiór opowiadań.

    wattpad.com/1340602993-dalsze-

    #opowiadanie

  35. Zapraszam do lektury mojego opowiadania pt. „Wilk zrozumienia”.

    Jest to kolejne już opowiadanie z cyklu opowiadań o wilkach, przy czym nie chodzi o zwierzęta, a jest to nawiązanie do przypowieści rzekomo pochodzącej z rdzennej kultury Ameryki Północnej, zwanej dawniej indiańską.

    Jest to jednocześnie pierwszy raz, jak wrzucam link tutaj.

    Życzę miłej lektury.

    wattpad.com/1307482689-dalsze-

    #opowiadanie

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.