#phelps — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #phelps, aggregated by home.social.
-
CW: sport, Phelps, Khelif
Widziałem że @rysiek niedawno podbijał „argument z Michaela Phelpsa”. Konstrukcja argumentu jest mniej więcej taka: Phelps ma pewne biologiczne przewagi i to jest ok, to znaczy że akceptujemy biologiczne przewagi, więc nie powinniśmy się przejmować przewagą rozwoju na męskim poziomie testosteronu w kobiecym sporcie.
Dziwi mnie, że ten argument ciągle wraca, bo on nie wydaje się mieć żadnego sensu. Chyba że czegoś w nim nie rozumiem i ktoś mi może pomóc.
Ja to rozumiem (i wydaje mi się to dość oczywiste, więc z góry przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony tłumaczeniem rzeczy oczywistych, ale naprawdę nie wiem gdzie jest nieporozumienie) tak:
Tak, ludzie w sporcie mają bardzo różne przewagi. Niektóre z tych przewag akceptujemy — niech wygra ten kto najlepiej wykorzysta swoje doskonałe predyspozycje — dla innych przewag tworzymy kategorie, by stworzyć miejsce w sporcie dla osób bez tej przewagi. Do tego służą kategorie — do tworzenia miejsca dla ludzi bez określonych przewag.
Kategorie wagowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z większej wagi. Kategorie wiekowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z bycia w okresie wyższej sprawności. Kategorie płciowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z męskiego rozwoju.
Przewagi Phelpsa nie podlegały kategoryzacji — ale oczywiście mogłyby. Gdyby podlegały, czyli gdybyśmy mieli kategorie np. dla poziomu kwasu mlekowego — no to mielibyśmy przed zawodami pomiary poziomu kwasu mlekowego i Phelps pływałby po prostu we właściwej kategorii kwasomlekowej. Nie byłby wtedy dopuszczony do kategorii dla osób bez tej przewagi. Na czym polega problem?
Czego więc ma dowodzić ten argument? Nie jest to przecież żaden sensowny argument za tym, żeby dopuszczać osoby z kategoryzowaną przewagą do kategorii dla osób bez tej przewagi.
Albo „argument z Phelpsa” jest mocno nieprzemyślany, albo czegoś nie rozumiem i potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia.