#phelps — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #phelps, aggregated by home.social.
-
In an age of generative AI, a college instructor is turning to typewriters to curb AI-written work and foster deeper learning. Students grapple with manual machines, forcing slower, more deliberate writing and problem-solving without digital crutches. This experiment highlights the tension between modern tools and authentic critical thinking.
#technology #phelps #aiineducation
🤖 This post was AI-generated.
-
https://www.fogolf.com/1117785/2025-phoenix-ladies-open-final-rnd-front-jen-allen-ashley-phelps-amy-schiller-anna-mcguire/ 2025 Phoenix Ladies Open • Final Rnd Front • Jen Allen • Ashley Phelps • Amy Schiller • Anna McGuire #allen #amy #Anna #Ashley #Association #disc #DiscGolf #FINAL #Front #Golf #GolfLadies #GolfLadyVideos #GolfLadyVlog #GolfLadyYouTube #jen #ladies #McGuire #open #pdga #Phelps #phoenix #Professional #Rnd #schiller #TheDiscGolfGuy #VideoBlog
-
https://www.fogolf.com/1117785/2025-phoenix-ladies-open-final-rnd-front-jen-allen-ashley-phelps-amy-schiller-anna-mcguire/ 2025 Phoenix Ladies Open • Final Rnd Front • Jen Allen • Ashley Phelps • Amy Schiller • Anna McGuire #allen #amy #Anna #Ashley #Association #disc #DiscGolf #FINAL #Front #Golf #GolfLadies #GolfLadyVideos #GolfLadyVlog #GolfLadyYouTube #jen #ladies #McGuire #open #pdga #Phelps #phoenix #Professional #Rnd #schiller #TheDiscGolfGuy #VideoBlog
-
Michael Phelps Answers Marlon Humphrey’s Request to Teach Ravens To Swim | Baltimore Ravens https://www.rawchili.com/4462672/ #Baltimore #BaltimoreRavens #BaltimoreRavens #Football #gives #lessons #Marlon #Maryland #michael #NationalFootballLeague #NFL #olympian #phelps #Ravens #safety #show #sports #swim #teach #team #today #water
-
Michael Phelps Answers Marlon Humphrey’s Request to Teach Ravens To Swim | Baltimore Ravens https://www.rawchili.com/4462672/ #Baltimore #BaltimoreRavens #BaltimoreRavens #Football #gives #lessons #Marlon #Maryland #michael #NationalFootballLeague #NFL #olympian #phelps #Ravens #safety #show #sports #swim #teach #team #today #water
-
Manatt Expands Energy and Environmental Regulatory and https://www.byteseu.com/1259092/ #ClassAction #environment #LEGAL #LLP #Manatt #Phelps&Phillips #ProfessionalServices
-
CW: sport, Phelps, Khelif
Widziałem że @rysiek niedawno podbijał „argument z Michaela Phelpsa”. Konstrukcja argumentu jest mniej więcej taka: Phelps ma pewne biologiczne przewagi i to jest ok, to znaczy że akceptujemy biologiczne przewagi, więc nie powinniśmy się przejmować przewagą rozwoju na męskim poziomie testosteronu w kobiecym sporcie.
Dziwi mnie, że ten argument ciągle wraca, bo on nie wydaje się mieć żadnego sensu. Chyba że czegoś w nim nie rozumiem i ktoś mi może pomóc.
Ja to rozumiem (i wydaje mi się to dość oczywiste, więc z góry przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony tłumaczeniem rzeczy oczywistych, ale naprawdę nie wiem gdzie jest nieporozumienie) tak:
Tak, ludzie w sporcie mają bardzo różne przewagi. Niektóre z tych przewag akceptujemy — niech wygra ten kto najlepiej wykorzysta swoje doskonałe predyspozycje — dla innych przewag tworzymy kategorie, by stworzyć miejsce w sporcie dla osób bez tej przewagi. Do tego służą kategorie — do tworzenia miejsca dla ludzi bez określonych przewag.
Kategorie wagowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z większej wagi. Kategorie wiekowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z bycia w okresie wyższej sprawności. Kategorie płciowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z męskiego rozwoju.
Przewagi Phelpsa nie podlegały kategoryzacji — ale oczywiście mogłyby. Gdyby podlegały, czyli gdybyśmy mieli kategorie np. dla poziomu kwasu mlekowego — no to mielibyśmy przed zawodami pomiary poziomu kwasu mlekowego i Phelps pływałby po prostu we właściwej kategorii kwasomlekowej. Nie byłby wtedy dopuszczony do kategorii dla osób bez tej przewagi. Na czym polega problem?
Czego więc ma dowodzić ten argument? Nie jest to przecież żaden sensowny argument za tym, żeby dopuszczać osoby z kategoryzowaną przewagą do kategorii dla osób bez tej przewagi.
Albo „argument z Phelpsa” jest mocno nieprzemyślany, albo czegoś nie rozumiem i potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia.
-
CW: sport, Phelps, Khelif
Widziałem że @rysiek niedawno podbijał „argument z Michaela Phelpsa”. Konstrukcja argumentu jest mniej więcej taka: Phelps ma pewne biologiczne przewagi i to jest ok, to znaczy że akceptujemy biologiczne przewagi, więc nie powinniśmy się przejmować przewagą rozwoju na męskim poziomie testosteronu w kobiecym sporcie.
Dziwi mnie, że ten argument ciągle wraca, bo on nie wydaje się mieć żadnego sensu. Chyba że czegoś w nim nie rozumiem i ktoś mi może pomóc.
Ja to rozumiem (i wydaje mi się to dość oczywiste, więc z góry przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony tłumaczeniem rzeczy oczywistych, ale naprawdę nie wiem gdzie jest nieporozumienie) tak:
Tak, ludzie w sporcie mają bardzo różne przewagi. Niektóre z tych przewag akceptujemy — niech wygra ten kto najlepiej wykorzysta swoje doskonałe predyspozycje — dla innych przewag tworzymy kategorie, by stworzyć miejsce w sporcie dla osób bez tej przewagi. Do tego służą kategorie — do tworzenia miejsca dla ludzi bez określonych przewag.
Kategorie wagowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z większej wagi. Kategorie wiekowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z bycia w okresie wyższej sprawności. Kategorie płciowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z męskiego rozwoju.
Przewagi Phelpsa nie podlegały kategoryzacji — ale oczywiście mogłyby. Gdyby podlegały, czyli gdybyśmy mieli kategorie np. dla poziomu kwasu mlekowego — no to mielibyśmy przed zawodami pomiary poziomu kwasu mlekowego i Phelps pływałby po prostu we właściwej kategorii kwasomlekowej. Nie byłby wtedy dopuszczony do kategorii dla osób bez tej przewagi. Na czym polega problem?
Czego więc ma dowodzić ten argument? Nie jest to przecież żaden sensowny argument za tym, żeby dopuszczać osoby z kategoryzowaną przewagą do kategorii dla osób bez tej przewagi.
Albo „argument z Phelpsa” jest mocno nieprzemyślany, albo czegoś nie rozumiem i potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia.
-
CW: sport, Phelps, Khelif
Widziałem że @rysiek niedawno podbijał „argument z Michaela Phelpsa”. Konstrukcja argumentu jest mniej więcej taka: Phelps ma pewne biologiczne przewagi i to jest ok, to znaczy że akceptujemy biologiczne przewagi, więc nie powinniśmy się przejmować przewagą rozwoju na męskim poziomie testosteronu w kobiecym sporcie.
Dziwi mnie, że ten argument ciągle wraca, bo on nie wydaje się mieć żadnego sensu. Chyba że czegoś w nim nie rozumiem i ktoś mi może pomóc.
Ja to rozumiem (i wydaje mi się to dość oczywiste, więc z góry przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony tłumaczeniem rzeczy oczywistych, ale naprawdę nie wiem gdzie jest nieporozumienie) tak:
Tak, ludzie w sporcie mają bardzo różne przewagi. Niektóre z tych przewag akceptujemy — niech wygra ten kto najlepiej wykorzysta swoje doskonałe predyspozycje — dla innych przewag tworzymy kategorie, by stworzyć miejsce w sporcie dla osób bez tej przewagi. Do tego służą kategorie — do tworzenia miejsca dla ludzi bez określonych przewag.
Kategorie wagowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z większej wagi. Kategorie wiekowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z bycia w okresie wyższej sprawności. Kategorie płciowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z męskiego rozwoju.
Przewagi Phelpsa nie podlegały kategoryzacji — ale oczywiście mogłyby. Gdyby podlegały, czyli gdybyśmy mieli kategorie np. dla poziomu kwasu mlekowego — no to mielibyśmy przed zawodami pomiary poziomu kwasu mlekowego i Phelps pływałby po prostu we właściwej kategorii kwasomlekowej. Nie byłby wtedy dopuszczony do kategorii dla osób bez tej przewagi. Na czym polega problem?
Czego więc ma dowodzić ten argument? Nie jest to przecież żaden sensowny argument za tym, żeby dopuszczać osoby z kategoryzowaną przewagą do kategorii dla osób bez tej przewagi.
Albo „argument z Phelpsa” jest mocno nieprzemyślany, albo czegoś nie rozumiem i potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia.
-
CW: sport, Phelps, Khelif
Widziałem że @rysiek niedawno podbijał „argument z Michaela Phelpsa”. Konstrukcja argumentu jest mniej więcej taka: Phelps ma pewne biologiczne przewagi i to jest ok, to znaczy że akceptujemy biologiczne przewagi, więc nie powinniśmy się przejmować przewagą rozwoju na męskim poziomie testosteronu w kobiecym sporcie.
Dziwi mnie, że ten argument ciągle wraca, bo on nie wydaje się mieć żadnego sensu. Chyba że czegoś w nim nie rozumiem i ktoś mi może pomóc.
Ja to rozumiem (i wydaje mi się to dość oczywiste, więc z góry przepraszam jeśli ktoś poczuje się urażony tłumaczeniem rzeczy oczywistych, ale naprawdę nie wiem gdzie jest nieporozumienie) tak:
Tak, ludzie w sporcie mają bardzo różne przewagi. Niektóre z tych przewag akceptujemy — niech wygra ten kto najlepiej wykorzysta swoje doskonałe predyspozycje — dla innych przewag tworzymy kategorie, by stworzyć miejsce w sporcie dla osób bez tej przewagi. Do tego służą kategorie — do tworzenia miejsca dla ludzi bez określonych przewag.
Kategorie wagowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z większej wagi. Kategorie wiekowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z bycia w okresie wyższej sprawności. Kategorie płciowe służą stworzeniu miejsca dla osób bez przewagi wynikającej z męskiego rozwoju.
Przewagi Phelpsa nie podlegały kategoryzacji — ale oczywiście mogłyby. Gdyby podlegały, czyli gdybyśmy mieli kategorie np. dla poziomu kwasu mlekowego — no to mielibyśmy przed zawodami pomiary poziomu kwasu mlekowego i Phelps pływałby po prostu we właściwej kategorii kwasomlekowej. Nie byłby wtedy dopuszczony do kategorii dla osób bez tej przewagi. Na czym polega problem?
Czego więc ma dowodzić ten argument? Nie jest to przecież żaden sensowny argument za tym, żeby dopuszczać osoby z kategoryzowaną przewagą do kategorii dla osób bez tej przewagi.
Albo „argument z Phelpsa” jest mocno nieprzemyślany, albo czegoś nie rozumiem i potrzebuję dodatkowego wyjaśnienia.
-
@easwatch #MOwx #EAS for #Laclede, #MO; #Phelps, #MO; #Pulaski, #MO: National Weather Service: SEVERE THUNDERSTORM WARNING in effect for this area until 5:45 PM CDT for DESTRUCTIVE baseball size hail. Take shelter in a sturdy building, away from windows. People and animals outdoors will be severely injured. Source: NWS Springfield MO** DO NOT RELY ON THIS FEED FOR LIFE SAFETY, SEEK OUT OFFICIAL SOURCES ***
-
@easwatch #MOwx #EAS for #Laclede, #MO; #Phelps, #MO; #Pulaski, #MO: National Weather Service: SEVERE THUNDERSTORM WARNING in effect for this area until 5:45 PM CDT for DESTRUCTIVE baseball size hail. Take shelter in a sturdy building, away from windows. People and animals outdoors will be severely injured. Source: NWS Springfield MO** DO NOT RELY ON THIS FEED FOR LIFE SAFETY, SEEK OUT OFFICIAL SOURCES ***
-
@easwatch #MOwx #EAS for #Laclede, #MO; #Phelps, #MO; #Pulaski, #MO: National Weather Service: SEVERE THUNDERSTORM WARNING in effect for this area until 5:45 PM CDT for DESTRUCTIVE baseball size hail. Take shelter in a sturdy building, away from windows. People and animals outdoors will be severely injured. Source: NWS Springfield MO** DO NOT RELY ON THIS FEED FOR LIFE SAFETY, SEEK OUT OFFICIAL SOURCES ***
-
Michael #Phelps s'enflamme en direct, estomaqué par la course de Léon #Marchand qui bat son record du monde de 400m 4 nages 🏊 #Fukuoka2023 #WorldAquaticsChampionships
-
CW: Change Without Growth: Why Forgiveness Is Bad Sometimes (CW: Bigotry, Suicide)
Just because someone has changed doesn't mean they've grown.
An example.
Once, not as long ago as she wants you to believe, Megan #Phelps lived in and worked hard for a cult—the obsessively monstrous #Westboro Baptist Church—where she gleefully shouted anti-gay and anti-Semitic slurs, harming countless of innocent people. Her work contributed to the suicides of unknown numbers of #LGBTQIA+ youth, ultimately leading to the creation of the It Gets Better Campaign to counter their disgusting messages.
Then she had her #redemption arc, about which she wrote a book and was invited to speak at TED.
Now, rather than shill for a genocidal cult, she engages in apologetics for her past behavior, refusing to talk about the harm she's done (and even refusing to believe that she actually did any harm because she was a bad evangelist and couldn't have possibly convinced anyone that she was right), and refusing to take any #accountability for it.
She spends her time lamenting the polarization of the United States population, believing that if we—and by we she means LGBTQIA+ people—are really kind and patient with our #abusers, the #bigots in our lives who do us the most harm, then we can learn from them and find common ground. This was her reason for creating The Witch Trials of J.K. #Rowling, which you may recognize as having a name that paints her, the anti-#trans #bigot, as a victim of trans #activist hate and "cancellation." #Cancellation which J.K. Rowling has literally stated has only made her more money.
So, lots of #change.
Zero #growth.
She's the same selfish person she was then. Except now she leaves God out of the picture, argued on behalf of Donald #Trump's ability to speak his beliefs freely on social media, and offered J.K. Rowling a platform and free PR work by rewriting history multiple times in her shitty little podcast. In her memoir, she uses slurs a lot, but it's cool because she's only talking about her past, not her present. A past that she later describes as having been "fun."
You see, she's the main character of the universe, and so she can only see the world from her perspective—the perspective of a "reformed" bigot. She has no idea what it's like to be the object of that #bigotry and what it does to you. She has no #empathy for the lives she destroyed because she's "changed now." She's "moved on." She hasn't made amends, and she still has criticisms for the LGBTQIA+ community about how we talk to our most privileged attackers. We have to be nicer to them, you see, because that's how she changed.
So much change. So little growth.
Growth means taking #responsibility for your behavior. In the absence of that, any #forgiveness or empathy offered to a bigot only welcomes more #abuse.
We're done doing that.
Bigots' lives objectively do not matter more than the lives of their victims. Bigotry isn't caused by marginalized people, and it's bigots that have to make an effort to change and to grow. Any effort that we make to reach out to them is supererogatory, and they should be fucking grateful that we took that time out of living our best lives to engage with a basilisk in human skin and breathe in their poison in order to tame it.
People who don't want to change won't. People who don't want to grow won't. No matter how much help you offer them, how much empathy, how much compassion, and how much patience, these people will not alter who they've become unless they want to.
And it seems that Megan Phelps has finished changing now. She's found a new sort of #zealotry to attach herself to, a pro-bigot anti-trans cause to fight. And even though she's changed what she believed, her inability to look beyond her own prejudices continue to prevent her from challenging how she thinks about issues and not merely what she thinks.
Change. No growth.
That's very sad, but it's also very common. The stories of "reformed" bigots are few. They're nice, yeah. But usually, these folks' minds are changed by marginalized saints, and most of us are not that. We're human, and when we hurt, we say "ow." But that ow makes people like Megan Phelps feel bad.
I guess it's up to you whether you feel like silencing that ow is worth it to protect the feelings of "reformed" bigots. Me?
I'm gonna shout it louder.