Search
1000 results for “dowo”
-
znajoma znajomej ma aktualnie trochę gorzej, poproszono mnie o przekazanie apelu o krew
> Hej, Pilne!
> Potrzebna krew. Grupa dowolna.
> Krew można oddać w dowolnej stacji krwiodawstwa ze wskazaniem Zofia Topp Szpital Bielański, oddział oiom. Zosia to moja partnerka wspinaczkowa z Warszawy, świetna dziewczyna.
> Jak możecie pomóżcie i udostępnijcie na swoich prywatnych grupach. -
OpenAI integruje swojego flagowego agenta, Codex, z aplikacją mobilną ChatGPT, umożliwiając programistom zarządzanie środowiskami deweloperskimi z dowolnego miejsca. To odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie na mobilność i kontrolę nad procesami kodowania.
#si #ai #sztucznainteligencja #wiadomości #informacje #technologia
-
Testuje nową, dzieloną klawiaturę (Moonlander od ZSA) i oto moje przemyślenia po 2 tygodniach jej używania:
Plusy
➕ Pisanie z dłońmi rozstawionymi na szerokość barków jest bardzo przyjemne i jakby automatycznie powoduje że plecy się prostują
➕ Układ ortolinearny jest świetny. Adaptacja była bardzo krótka, a pisanie małym paluszkiem "Z" nareszcie sprawia przyjemność
➕ Software dołączony do klawiatury pozwala dowolnie zmapować klawisze. Doskonale np. sprawdza się to w przypadku takich poleceń jak Copy, Paste, Undo, itp., które można sobie teraz zrobić jako jeden dedykowany klawisz
➕ Klawiatura pozwala na zbudowanie wielu warstw, i na każdej z nich na dowolne zmapowanie klawiszy. Można sobie zrobić warstwę z klasyczną klawiaturą numeryczną, albo warstwę dedykowaną jakiemuś programowi lub grzeMinusy
➖ Klawiatura nie ma wszystkich klawiszy, więc takie symbole jak = czy [ i ] trzeba sobie zmapować gdzieś w innym miejscu (lub na innej warstwie) i potem zawalczyć ze swoją pamięcią mięśniową aby nauczyć się ich używać. To samo tyczy się strza?łek kierunkowych. Jest do duże wyzwanie jeżeli używa się tej klawiatury do programowania, gdzie symbole i strzłki są równie często wykorzystywane co litery
➖ klawiatura niestety nie jest bezprzewodowaJeżeli ktoś ma jakieś dodatkowe pytania, to pytajcie śmiało.
-
Hej, kto ma duży biust - jest sprawa. Emilia Skotnicka jest projektantką i konstruktorką bielizny (z dużym biustem) i chce coś dla nas wyprodukować. A tak się składa, że lubi robić rzeczy, które są faktycznie potrzebne ludziom, dlatego pyta nas w ankiecie, czego nam brakuje.
Ankietka jest przyjemna, zrobiona dobrze, inkluzywnie napisana i wypełnia się gładko, i z poczuciem robienia czegoś sensownego (co dla mnie jest szczególnie istotne, bo nie cierpię klikać męczących ankiet na czyjąś prośbę, w których nie wiem co wybrać i mam poczucie, że układający ją nie miał pojęcia o rzeczywistości).
Zachęcam do wypełnienia, jeśli jesteś osobą z dużym biustem, oraz do puszczenia dalej, jeśli jesteś osobą z dowolnym biustem albo bez.
-
Hej, kto ma duży biust - jest sprawa. Emilia Skotnicka jest projektantką i konstruktorką bielizny (z dużym biustem) i chce coś dla nas wyprodukować. A tak się składa, że lubi robić rzeczy, które są faktycznie potrzebne ludziom, dlatego pyta nas w ankiecie, czego nam brakuje.
Ankietka jest przyjemna, zrobiona dobrze, inkluzywnie napisana i wypełnia się gładko, i z poczuciem robienia czegoś sensownego (co dla mnie jest szczególnie istotne, bo nie cierpię klikać męczących ankiet na czyjąś prośbę, w których nie wiem co wybrać i mam poczucie, że układający ją nie miał pojęcia o rzeczywistości).
Zachęcam do wypełnienia, jeśli jesteś osobą z dużym biustem, oraz do puszczenia dalej, jeśli jesteś osobą z dowolnym biustem albo bez.
-
Hej, kto ma duży biust - jest sprawa. Emilia Skotnicka jest projektantką i konstruktorką bielizny (z dużym biustem) i chce coś dla nas wyprodukować. A tak się składa, że lubi robić rzeczy, które są faktycznie potrzebne ludziom, dlatego pyta nas w ankiecie, czego nam brakuje.
Ankietka jest przyjemna, zrobiona dobrze, inkluzywnie napisana i wypełnia się gładko, i z poczuciem robienia czegoś sensownego (co dla mnie jest szczególnie istotne, bo nie cierpię klikać męczących ankiet na czyjąś prośbę, w których nie wiem co wybrać i mam poczucie, że układający ją nie miał pojęcia o rzeczywistości).
Zachęcam do wypełnienia, jeśli jesteś osobą z dużym biustem, oraz do puszczenia dalej, jeśli jesteś osobą z dowolnym biustem albo bez.
-
Hej, kto ma duży biust - jest sprawa. Emilia Skotnicka jest projektantką i konstruktorką bielizny (z dużym biustem) i chce coś dla nas wyprodukować. A tak się składa, że lubi robić rzeczy, które są faktycznie potrzebne ludziom, dlatego pyta nas w ankiecie, czego nam brakuje.
Ankietka jest przyjemna, zrobiona dobrze, inkluzywnie napisana i wypełnia się gładko, i z poczuciem robienia czegoś sensownego (co dla mnie jest szczególnie istotne, bo nie cierpię klikać męczących ankiet na czyjąś prośbę, w których nie wiem co wybrać i mam poczucie, że układający ją nie miał pojęcia o rzeczywistości).
Zachęcam do wypełnienia, jeśli jesteś osobą z dużym biustem, oraz do puszczenia dalej, jeśli jesteś osobą z dowolnym biustem albo bez.
-
Hej, kto ma duży biust - jest sprawa. Emilia Skotnicka jest projektantką i konstruktorką bielizny (z dużym biustem) i chce coś dla nas wyprodukować. A tak się składa, że lubi robić rzeczy, które są faktycznie potrzebne ludziom, dlatego pyta nas w ankiecie, czego nam brakuje.
Ankietka jest przyjemna, zrobiona dobrze, inkluzywnie napisana i wypełnia się gładko, i z poczuciem robienia czegoś sensownego (co dla mnie jest szczególnie istotne, bo nie cierpię klikać męczących ankiet na czyjąś prośbę, w których nie wiem co wybrać i mam poczucie, że układający ją nie miał pojęcia o rzeczywistości).
Zachęcam do wypełnienia, jeśli jesteś osobą z dużym biustem, oraz do puszczenia dalej, jeśli jesteś osobą z dowolnym biustem albo bez.
-
[repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
nie było za bardzo wtedy miejsca.Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.
Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.
Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.
#aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja
-
[repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
nie było za bardzo wtedy miejsca.Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.
Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.
Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.
#aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja
-
[repost Aborcyjny Dream Team] Gdy w Polsce aborcja była legalna, to we Francji (1970), Hiszpanii (1980) czy USA (1960) trwała feministyczna krytyka tego, jak środowisko lekarskie jest antyaborcyjne i antykobiece, jak kipi patriarchatem. Laski otwierały feministyczne centra zdrowia, samopomocowe, chroniły się nawzajem przed opresyjnymi lekarzami. Choć czasopisma ginekologiczne są pełne dowodów na to, że polscy ginekolodzy z aborcją od zawsze się nie lubili (pisze o tym Agata Ignaciuk „Ten szkodliwy zabieg”,) to w zbiorowej pamięci czas 1956-1993 zapisał się jako okres, w którym aborcja była po prostu dostępna. Na krytykę
nie było za bardzo wtedy miejsca.Patriarchat w polskiej ginekologii i położnictwie trzyma się mocno i to właśnie z tego powodu, dostęp do aborcji, nawet gdy spełnimy te wszystkie wymagania i dostarczymy te wszystkie dokumenty jest bardzo bardzo trudny. Dla większości lekarzy w Polsce jesteśmy ciążą, a nie w ciąży. Nie ważne jak się czujemy, co myślimy, czego się boimy.
Lekarze nie odmawiają nam leczenia ze strachu przed prawem, przed prokuratorem ale „dla naszego dobra”, a aborcja to przecież zło, którego należy za wszelką cenę uniknąć.
Dlatego sama zmiana prawa nie wystarczy. Potrzebna jest wielka zmiana kulturowa.
#aborcja #kobiety #medycyna #lekarze #ginekologia #szpital #pacjentka #przemoc @aborcja
-
Greenpeace: IKEA robi meble z blisko 200-letnich drzew
„Dowody wskazują, że jest nawet gorzej niż poprzednio” – pisze szef Greenpeace Polska w liście do nowo wybranego szefa IKEA, Jakuba Jankowskiego. Z raportu organizacji wynika, że na potrzeby szwedzkiego koncernu wycina się blisko 200-letnie drzewa w Karpatach. „Nie chcemy mebli z takich drzew” – napis z takim transparentem rozwieszono niedawno nad wejściem do sklepu […]https://spinka.tepewu.pl/2025/10/greenpeace-ikea-robi-meble-z-blisko-200-letnich-drzew/
-
Greenpeace: IKEA robi meble z blisko 200-letnich drzew
„Dowody wskazują, że jest nawet gorzej niż poprzednio” – pisze szef Greenpeace Polska w liście do nowo wybranego szefa IKEA, Jakuba Jankowskiego. Z raportu organizacji wynika, że na potrzeby szwedzkiego koncernu wycina się blisko 200-letnie drzewa w Karpatach. „Nie chcemy mebli z takich drzew” – napis z takim transparentem rozwieszono niedawno nad wejściem do sklepu […]https://spinka.tepewu.pl/2025/10/greenpeace-ikea-robi-meble-z-blisko-200-letnich-drzew/
-
Greenpeace: IKEA robi meble z blisko 200-letnich drzew
„Dowody wskazują, że jest nawet gorzej niż poprzednio” – pisze szef Greenpeace Polska w liście do nowo wybranego szefa IKEA, Jakuba Jankowskiego. Z raportu organizacji wynika, że na potrzeby szwedzkiego koncernu wycina się blisko 200-letnie drzewa w Karpatach. „Nie chcemy mebli z takich drzew” – napis z takim transparentem rozwieszono niedawno nad wejściem do sklepu […]https://spinka.tepewu.pl/2025/10/greenpeace-ikea-robi-meble-z-blisko-200-letnich-drzew/
-
Greenpeace: IKEA robi meble z blisko 200-letnich drzew
„Dowody wskazują, że jest nawet gorzej niż poprzednio” – pisze szef Greenpeace Polska w liście do nowo wybranego szefa IKEA, Jakuba Jankowskiego. Z raportu organizacji wynika, że na potrzeby szwedzkiego koncernu wycina się blisko 200-letnie drzewa w Karpatach. „Nie chcemy mebli z takich drzew” – napis z takim transparentem rozwieszono niedawno nad wejściem do sklepu […]https://spinka.tepewu.pl/2025/10/greenpeace-ikea-robi-meble-z-blisko-200-letnich-drzew/
-
Kraby i Moutai tanieją
Jeżeli ktoś potrzebuje dowodu, że nie jest dobrze w chińskiej gospodarce, to spadek cen na luksusowe produkty w czasie kończącego się „złotego tygodnia” go dostarcza.
https://wp.me/p3fv0T-gKY #POLECANE #Chiny #ChRL #gospodarka #spowolnienie #luksus #konsumpcja #ZłotyTydzień #kraby #Moutai #
-
Kraby i Moutai tanieją
Jeżeli ktoś potrzebuje dowodu, że nie jest dobrze w chińskiej gospodarce, to spadek cen na luksusowe produkty w czasie kończącego się „złotego tygodnia” go dostarcza.
https://wp.me/p3fv0T-gKY #POLECANE #Chiny #ChRL #gospodarka #spowolnienie #luksus #konsumpcja #ZłotyTydzień #kraby #Moutai #
-
Kraby i Moutai tanieją
Jeżeli ktoś potrzebuje dowodu, że nie jest dobrze w chińskiej gospodarce, to spadek cen na luksusowe produkty w czasie kończącego się „złotego tygodnia” go dostarcza.
https://wp.me/p3fv0T-gKY #POLECANE #Chiny #ChRL #gospodarka #spowolnienie #luksus #konsumpcja #ZłotyTydzień #kraby #Moutai #
-
Kraby i Moutai tanieją
Jeżeli ktoś potrzebuje dowodu, że nie jest dobrze w chińskiej gospodarce, to spadek cen na luksusowe produkty w czasie kończącego się „złotego tygodnia” go dostarcza.
https://wp.me/p3fv0T-gKY #POLECANE #Chiny #ChRL #gospodarka #spowolnienie #luksus #konsumpcja #ZłotyTydzień #kraby #Moutai #
-
Tajemnice dawnych romansów. Zaskakujące odkrycie genetyków
Współcześni ludzie noszą w sobie ułamek neandertalskiego DNA, co jest dowodem na to, że nasi przodkowie i neandertalczycy miewali ze sobą bliskie relacje.
Najnowsze badania genetyczne rzucają jednak zupełnie nowe światło na tę prehistoryczną dynamikę. Okazuje się, że związki te nie były wcale symetryczne, a w starożytnych romansach panowały bardzo specyficzne preferencje.
Zespół naukowców pod przewodnictwem Alexandra Platta z University of Pennsylvania opublikował w prestiżowym czasopiśmie „Science” wyniki analiz, które mogą zszokować niejednego antropologa. Wynika z nich jasno: potomstwo znacznie częściej rodziło się ze związków neandertalskich samców i samic z gatunku Homo sapiens, niż w odwrotnej konfiguracji.
Zjawisko pustyni genetycznej na chromosomie X
Sekret tego odkrycia leży w ludzkim genomie, a dokładniej w zjawisku zwanym „neandertalskimi pustyniami”. Są to specyficzne regiony w naszym DNA, w których allele (warianty genów) pochodzące od neandertalczyków są wręcz nienaturalnie rzadkie.
Naukowcy zauważyli, że takie genetyczne pustynie występują masowo na ludzkim chromosomie X. Aby zrozumieć ten fenomen, badacze zestawili genomy neandertalczyków z danymi genetycznymi populacji subsaharyjskich, które nie posiadają neandertalskich przodków. Pozwoliło to na precyzyjne prześledzenie przepływu genów w obu kierunkach.
Wyniki były zdumiewające. Podczas gdy na naszym chromosomie X brakuje śladów neandertalczyków, na neandertalskich chromosomach X odkryto prawdziwe „powodzie” ludzkiego DNA – odnotowano tam aż 62-procentowy nadmiar materiału genetycznego pochodzącego od anatomie współczesnego człowieka.
Niezwykła asymetria w doborze partnerów
Wnioski płynące z tych proporcji są jednoznaczne. Nasi przodkowie wnosili znacznie więcej swojego materiału do neandertalskiej puli genowej, podczas gdy neandertalczycy wnosili go mniej do naszej. Jest to najsilniejszy dowód na istnienie silnej preferencji płciowej podczas prehistorycznych zbliżeń.
Z niewyjaśnionych do dziś przyczyn, przez niemal 200 tysięcy lat utrzymywał się ten sam, spójny wzorzec: zdecydowaną większość mieszanych par tworzyli mężczyźni o przeważającym rodowodzie neandertalskim oraz przedstawicielki gatunku Homo sapiens.
Dlaczego starożytne samice naszego gatunku tak chętnie wybierały neandertalczyków na ojców swoich dzieci, a pary złożone z ludzkich mężczyzn i neandertalskich samic należały do rzadkości? Naukowcy nadal szukają odpowiedzi na to pytanie, ale jedno jest pewne: nasza prehistoryczna genealogia jest znacznie bardziej skomplikowana i fascynująca, niż mogłoby się wydawać.
#archeologia #badaniaNaukowe #biologia #DNA #ewolucja #genetyka #neandertalczycy #przodkowie #starożytność
-
Marsz Wyzwolenia Zwierząt: Afera Nescaland Kennel wstrząsnęła Polską: 50 skrajnie zaniedbanych psów i szczątki 16 martwych. Hodowla spełniała "najwyższe standardy", była w ZKwP i FCI, a jej właścicielka pełniła funkcję nadzorczą. To nie "wyjątek", lecz dowód, że podział na dobre i złe hodowle to iluzja. Gdy zwierzę staje się produktem, zaczyna się biznes, optymalizacja i cierpienie. Każda hodowla utrwala handel żywymi istotami.
https://publicystyka.ngo.pl/marsz-wyzwolenia-zwierzat-kazda-hodowla-zwierzat-jest-zlem
#marszwyzwoleniazwierząt #hodowle #prawazwierząt #sentiokracja
-
Banki mogą zyskać dostęp do zdjęć z Rejestru Dowodów Osobistych
Banki, ale też inne instytucje, mogą mieć w przyszłości możliwość porównania zdjęcia w dowodzie osobistym z tym, które znajduje się w państwowym rejestrze. To może utrudnić kradzieże tożsamości z użyciem fałszywych dokumentów. Jest już projekt ustawy w tym zakresie.
Rząd rozpoczął pracę nad nowelizacją Ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz innych ustaw. Projekt datowany na 29 kwietnia tego roku został przekazany do konsultacji społecznych.
Nowelizacja ma zmienić głównie dwie rzeczy:
uprościć postępowania prowadzone przez ministra cyfryzacji w zakresie wniosków o udostępnienie danych;
utrudnić kradzieże tożsamości poprzez umożliwienie różnym instytucjom (m.in. bankom) dostępu do fotografii przechowywanej w rejestrze Rejestrze Dowodów Osobistych (RDO).Projekt proponuje coś jeszcze – aby bankom i SKOK-om odpłatnie udostępnić “dane o seriach, numerach i datach ważności ważnych dowodów osobistych ich klientów wydanych na skutek zmiany dowodu osobistego”. Oznacza to, że klienci nie będą musieli powiadamiać instytucji finansowej o zmianie dokumentu tożsamości.
Skupmy się jednak na najważniejszej – naszym zdaniem – propozycji. Tej dotyczącej dostępu do zdjęć z RDO.
Banki chciały tego “od lat”
Ministerstwo Cyfryzacji stwierdziło w uzasadnieniu do projektu, że konsultacje w temacie przekazywania fotografii z Rejestru Dowodów Osobistych były prowadzone “od lat” i konkluzja była taka, że dostęp do tej danej mógłby zmniejszyć liczbę wyłudzeń “zwłaszcza w sektorze finansowym”.
– Proceder tzw. „kradzieży tożsamości” realizowany jest głównie z wykorzystaniem imitacji dowodów osobistych. W takich [...]#Dokumenty #DowodyOsobiste #KradzieżTożsamości #Prawo #Ustawy
https://niebezpiecznik.pl/post/banki-moga-zyskac-dostep-do-zdjec-z-rejestru-dowodow-osobistych/
-
Banki mogą zyskać dostęp do zdjęć z Rejestru Dowodów Osobistych
Banki, ale też inne instytucje, mogą mieć w przyszłości możliwość porównania zdjęcia w dowodzie osobistym z tym, które znajduje się w państwowym rejestrze. To może utrudnić kradzieże tożsamości z użyciem fałszywych dokumentów. Jest już projekt ustawy w tym zakresie.
Rząd rozpoczął pracę nad nowelizacją Ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz innych ustaw. Projekt datowany na 29 kwietnia tego roku został przekazany do konsultacji społecznych.
Nowelizacja ma zmienić głównie dwie rzeczy:
uprościć postępowania prowadzone przez ministra cyfryzacji w zakresie wniosków o udostępnienie danych;
utrudnić kradzieże tożsamości poprzez umożliwienie różnym instytucjom (m.in. bankom) dostępu do fotografii przechowywanej w rejestrze Rejestrze Dowodów Osobistych (RDO).Projekt proponuje coś jeszcze – aby bankom i SKOK-om odpłatnie udostępnić “dane o seriach, numerach i datach ważności ważnych dowodów osobistych ich klientów wydanych na skutek zmiany dowodu osobistego”. Oznacza to, że klienci nie będą musieli powiadamiać instytucji finansowej o zmianie dokumentu tożsamości.
Skupmy się jednak na najważniejszej – naszym zdaniem – propozycji. Tej dotyczącej dostępu do zdjęć z RDO.
Banki chciały tego “od lat”
Ministerstwo Cyfryzacji stwierdziło w uzasadnieniu do projektu, że konsultacje w temacie przekazywania fotografii z Rejestru Dowodów Osobistych były prowadzone “od lat” i konkluzja była taka, że dostęp do tej danej mógłby zmniejszyć liczbę wyłudzeń “zwłaszcza w sektorze finansowym”.
– Proceder tzw. „kradzieży tożsamości” realizowany jest głównie z wykorzystaniem imitacji dowodów osobistych. W takich [...]#Dokumenty #DowodyOsobiste #KradzieżTożsamości #Prawo #Ustawy
https://niebezpiecznik.pl/post/banki-moga-zyskac-dostep-do-zdjec-z-rejestru-dowodow-osobistych/
-
Banki mogą zyskać dostęp do zdjęć z Rejestru Dowodów Osobistych
Banki, ale też inne instytucje, mogą mieć w przyszłości możliwość porównania zdjęcia w dowodzie osobistym z tym, które znajduje się w państwowym rejestrze. To może utrudnić kradzieże tożsamości z użyciem fałszywych dokumentów. Jest już projekt ustawy w tym zakresie.
Rząd rozpoczął pracę nad nowelizacją Ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz innych ustaw. Projekt datowany na 29 kwietnia tego roku został przekazany do konsultacji społecznych.
Nowelizacja ma zmienić głównie dwie rzeczy:
uprościć postępowania prowadzone przez ministra cyfryzacji w zakresie wniosków o udostępnienie danych;
utrudnić kradzieże tożsamości poprzez umożliwienie różnym instytucjom (m.in. bankom) dostępu do fotografii przechowywanej w rejestrze Rejestrze Dowodów Osobistych (RDO).Projekt proponuje coś jeszcze – aby bankom i SKOK-om odpłatnie udostępnić “dane o seriach, numerach i datach ważności ważnych dowodów osobistych ich klientów wydanych na skutek zmiany dowodu osobistego”. Oznacza to, że klienci nie będą musieli powiadamiać instytucji finansowej o zmianie dokumentu tożsamości.
Skupmy się jednak na najważniejszej – naszym zdaniem – propozycji. Tej dotyczącej dostępu do zdjęć z RDO.
Banki chciały tego “od lat”
Ministerstwo Cyfryzacji stwierdziło w uzasadnieniu do projektu, że konsultacje w temacie przekazywania fotografii z Rejestru Dowodów Osobistych były prowadzone “od lat” i konkluzja była taka, że dostęp do tej danej mógłby zmniejszyć liczbę wyłudzeń “zwłaszcza w sektorze finansowym”.
– Proceder tzw. „kradzieży tożsamości” realizowany jest głównie z wykorzystaniem imitacji dowodów osobistych. W takich [...]#Dokumenty #DowodyOsobiste #KradzieżTożsamości #Prawo #Ustawy
https://niebezpiecznik.pl/post/banki-moga-zyskac-dostep-do-zdjec-z-rejestru-dowodow-osobistych/
-
Banki mogą zyskać dostęp do zdjęć z Rejestru Dowodów Osobistych
Banki, ale też inne instytucje, mogą mieć w przyszłości możliwość porównania zdjęcia w dowodzie osobistym z tym, które znajduje się w państwowym rejestrze. To może utrudnić kradzieże tożsamości z użyciem fałszywych dokumentów. Jest już projekt ustawy w tym zakresie.
Rząd rozpoczął pracę nad nowelizacją Ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne oraz innych ustaw. Projekt datowany na 29 kwietnia tego roku został przekazany do konsultacji społecznych.
Nowelizacja ma zmienić głównie dwie rzeczy:
uprościć postępowania prowadzone przez ministra cyfryzacji w zakresie wniosków o udostępnienie danych;
utrudnić kradzieże tożsamości poprzez umożliwienie różnym instytucjom (m.in. bankom) dostępu do fotografii przechowywanej w rejestrze Rejestrze Dowodów Osobistych (RDO).Projekt proponuje coś jeszcze – aby bankom i SKOK-om odpłatnie udostępnić “dane o seriach, numerach i datach ważności ważnych dowodów osobistych ich klientów wydanych na skutek zmiany dowodu osobistego”. Oznacza to, że klienci nie będą musieli powiadamiać instytucji finansowej o zmianie dokumentu tożsamości.
Skupmy się jednak na najważniejszej – naszym zdaniem – propozycji. Tej dotyczącej dostępu do zdjęć z RDO.
Banki chciały tego “od lat”
Ministerstwo Cyfryzacji stwierdziło w uzasadnieniu do projektu, że konsultacje w temacie przekazywania fotografii z Rejestru Dowodów Osobistych były prowadzone “od lat” i konkluzja była taka, że dostęp do tej danej mógłby zmniejszyć liczbę wyłudzeń “zwłaszcza w sektorze finansowym”.
– Proceder tzw. „kradzieży tożsamości” realizowany jest głównie z wykorzystaniem imitacji dowodów osobistych. W takich [...]#Dokumenty #DowodyOsobiste #KradzieżTożsamości #Prawo #Ustawy
https://niebezpiecznik.pl/post/banki-moga-zyskac-dostep-do-zdjec-z-rejestru-dowodow-osobistych/
-
Tajemnice bankowe i inne wrażliwe dane Polaków latają po Docer.pl
Ktoś udostępnił w serwisie Docer.pl mnóstwo dokumentów m.in. z wykazami operacji, adresami i nazwiskami klientów polskich banków. Zakres tego wycieku zdecydowanie nie pozwala go potraktować jako drobnego incydentu.
Serwis Docer.pl to “schowek na pliki”, który pozwala wygodnie przechowywać i udostępniać różne dokumenty. Ludzie z branży bezpieczeństwa i OSINT doskonale wiedzą, że na Docera trafiają dokumenty z wrażliwymi danymi, zwykle w wyniku drobnych pomyłek. Już wiele lat temu pisaliśmy, że ludzie potrafią w nim udostępnić (mniej lub bardziej świadomie) skany dowodów osobistych, dokumenty bankowe, akty notarialne, dokumenty wizowe, zeznania dla skarbówki, patenty żeglarskie i wiele innych równie ciekawych rzeczy.
Znalezienie w Docerze jednego czy dwóch takich dokumentów to nic dziwnego. Gorzej, gdy pojawia się ich naprawdę dużo i wydają się pochodzić z jakiegoś jednego zbioru, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego.
Niepokojący zbiór dokumentów
Jeden z naszych Czytelników znalazł na Docerze dokument ze swoimi danymi. Co ważne – sam go nie udostępnił, a zatem musiał to zrobić ktoś inny. Dokument był wykazem operacji z mBanku, ale UWAGA, to nie oznacza, że bank był źródłem wycieku(!!!). Wykonanie kilku wyszukiwań ujawniło dużo więcej dokumentów tego typu.Zauważcie, że jeden z dokumentów został udostępniony w drugiej połowie stycznia. Podobnych plików (tego typu i podobnie opisanych) było w Docerze znacznie więcej. Były to m.in. wykazy operacji z kont w mBanku…
…ale również dokumenty z innych banków np. z Aliora…
…albo z Santandera.
Wiele z tych dokumentów wgrano w tym roku, ale najwyraźniej część z nich była w Docerze znacznie wcześniej (np. da się znaleźć pliki opisane w identyczny [...]
#Banki #Dokumenty #OSINT #Wyciek
https://niebezpiecznik.pl/post/tajemnice-bankowe-i-inne-wrazliwe-dane-polakow-lataja-po-docer-pl/
-
Tajemnice bankowe i inne wrażliwe dane Polaków latają po Docer.pl
Ktoś udostępnił w serwisie Docer.pl mnóstwo dokumentów m.in. z wykazami operacji, adresami i nazwiskami klientów polskich banków. Zakres tego wycieku zdecydowanie nie pozwala go potraktować jako drobnego incydentu.
Serwis Docer.pl to “schowek na pliki”, który pozwala wygodnie przechowywać i udostępniać różne dokumenty. Ludzie z branży bezpieczeństwa i OSINT doskonale wiedzą, że na Docera trafiają dokumenty z wrażliwymi danymi, zwykle w wyniku drobnych pomyłek. Już wiele lat temu pisaliśmy, że ludzie potrafią w nim udostępnić (mniej lub bardziej świadomie) skany dowodów osobistych, dokumenty bankowe, akty notarialne, dokumenty wizowe, zeznania dla skarbówki, patenty żeglarskie i wiele innych równie ciekawych rzeczy.
Znalezienie w Docerze jednego czy dwóch takich dokumentów to nic dziwnego. Gorzej, gdy pojawia się ich naprawdę dużo i wydają się pochodzić z jakiegoś jednego zbioru, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego.
Niepokojący zbiór dokumentów
Jeden z naszych Czytelników znalazł na Docerze dokument ze swoimi danymi. Co ważne – sam go nie udostępnił, a zatem musiał to zrobić ktoś inny. Dokument był wykazem operacji z mBanku, ale UWAGA, to nie oznacza, że bank był źródłem wycieku(!!!). Wykonanie kilku wyszukiwań ujawniło dużo więcej dokumentów tego typu.Zauważcie, że jeden z dokumentów został udostępniony w drugiej połowie stycznia. Podobnych plików (tego typu i podobnie opisanych) było w Docerze znacznie więcej. Były to m.in. wykazy operacji z kont w mBanku…
…ale również dokumenty z innych banków np. z Aliora…
…albo z Santandera.
Wiele z tych dokumentów wgrano w tym roku, ale najwyraźniej część z nich była w Docerze znacznie wcześniej (np. da się znaleźć pliki opisane w identyczny [...]
#Banki #Dokumenty #OSINT #Wyciek
https://niebezpiecznik.pl/post/tajemnice-bankowe-i-inne-wrazliwe-dane-polakow-lataja-po-docer-pl/
-
Tajemnice bankowe i inne wrażliwe dane Polaków latają po Docer.pl
Ktoś udostępnił w serwisie Docer.pl mnóstwo dokumentów m.in. z wykazami operacji, adresami i nazwiskami klientów polskich banków. Zakres tego wycieku zdecydowanie nie pozwala go potraktować jako drobnego incydentu.
Serwis Docer.pl to “schowek na pliki”, który pozwala wygodnie przechowywać i udostępniać różne dokumenty. Ludzie z branży bezpieczeństwa i OSINT doskonale wiedzą, że na Docera trafiają dokumenty z wrażliwymi danymi, zwykle w wyniku drobnych pomyłek. Już wiele lat temu pisaliśmy, że ludzie potrafią w nim udostępnić (mniej lub bardziej świadomie) skany dowodów osobistych, dokumenty bankowe, akty notarialne, dokumenty wizowe, zeznania dla skarbówki, patenty żeglarskie i wiele innych równie ciekawych rzeczy.
Znalezienie w Docerze jednego czy dwóch takich dokumentów to nic dziwnego. Gorzej, gdy pojawia się ich naprawdę dużo i wydają się pochodzić z jakiegoś jednego zbioru, który nigdy nie powinien ujrzeć światła dziennego.
Niepokojący zbiór dokumentów
Jeden z naszych Czytelników znalazł na Docerze dokument ze swoimi danymi. Co ważne – sam go nie udostępnił, a zatem musiał to zrobić ktoś inny. Dokument był wykazem operacji z mBanku, ale UWAGA, to nie oznacza, że bank był źródłem wycieku(!!!). Wykonanie kilku wyszukiwań ujawniło dużo więcej dokumentów tego typu.Zauważcie, że jeden z dokumentów został udostępniony w drugiej połowie stycznia. Podobnych plików (tego typu i podobnie opisanych) było w Docerze znacznie więcej. Były to m.in. wykazy operacji z kont w mBanku…
…ale również dokumenty z innych banków np. z Aliora…
…albo z Santandera.
Wiele z tych dokumentów wgrano w tym roku, ale najwyraźniej część z nich była w Docerze znacznie wcześniej (np. da się znaleźć pliki opisane w identyczny [...]
#Banki #Dokumenty #OSINT #Wyciek
https://niebezpiecznik.pl/post/tajemnice-bankowe-i-inne-wrazliwe-dane-polakow-lataja-po-docer-pl/