#lasy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #lasy, aggregated by home.social.
-
Ciąg dalszy pogrzebu lasów społecznych. Dalsze rozwadnianie i tak już symbolicznych zmianPamiętacie poniedziałkową konferencję inaugurującą lasy społeczne we Wrocławiu?
Mowa była tam między innymi o zarządzeniu nr 51 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. Według komunikacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska miało ono wdrożyć w lasach społecznych „Ramowe sposoby prowadzenia gospodarki w lasach o wiodącej funkcji społecznej” opracowane przez resort.
Dyrektor Generalny zarządzenie nr 51 podpisał….w dniu konferencji. A ujawnione zostało ono dopiero w środę późnym wieczorem.
Czy Zarządzenie, które ma regulować to jak gospodarowane są lasy społeczne rzeczywiście wdraża dokument ministerialny?
Niestety nie.
Zarządzenie przejmuje ogólną strukturę i nazewnictwo ministerialnych wytycznych, ale rezygnuje z wielu konkretnych standardów ochrony lasów. Zastępuje je ogólnymi zapisami oraz pozostawia szeroką swobodę interpretacji i podejmowania decyzji Lasom Państwowym.
Od dwóch lat wiele osób pracuje wspólnie nad koncepcją lasów społecznych w ramach Ogólnopolskiej Narady o Lasach, wielomiesięcznych negocjacji oraz zespołu, który stworzył wytyczne.
Lasy Państwowe właśnie próbują tę całą pracę wyrzucić do kosza.
👉 Szczegółowe porównanie obu dokumentów zamieszczamy poniżej. A linki do obu dokumentów znajdziecie pod postem. Możecie je porównać sami.
Różnice pomiędzy dokumentami rodzą uzasadnione pytanie, czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska przeanalizowało ostateczną treść zarządzenia przed jego publicznym przedstawieniem jako dokumentu wdrażającego ministerialne wytyczne.
Bo treść zarządzenia jasno wskazuje na to, że Lasy Państwowe chcą stworzyć fasadowe rozwiązanie. I na większości obszaru lasów społecznych w gospodarce leśnej nic nie zmieniać.
Dostaniemy lasy społeczne, które będą takie tylko z nazwy. W latach 90tych powstała już taka forma ochrony – Leśne Kompleksy Promocyjne. Miała chronić pozaprodukcyjne wartości lasu (już wtedy wiedziano, że są ważne). Zostala po niej tylko nazwa i kompleksy-wydmuszki w których Lasy Państwowe prowadzą taką samą gospodarkę leśną jak gdzie indziej.
Lasach społeczne Lasy Państwowe chcą właśnie “wypatroszyć” w ten sam sposób.
Jeżeli Ministerstwo Klimatu i Środowiska po zapoznaniu się z treścią zarządzenia nie zobowiąże Lasów Państwowych do jego zmiany i dostosowania do „Ramowych sposobów prowadzenia gospodarki w lasach o wiodącej funkcji społecznej”, będzie to oznaczało, że w praktyce akceptuje pozostawienie kluczowych decyzji dotyczących poziomu ochrony lasów społecznych w rękach Lasów Państwowych.
Byłby to również poważny sygnał, że nadzór Ministra nad Państwowym Gospodarstwem Leśnym Lasy Państwowe nie jest wykonywany w sposób zapewniający realizację przyjętej przez Ministerstwo polityki dotyczącej lasów społecznych.
Cała sprawa potwierdza, że lasy społeczne należało od początku wyznaczyć odgórnie na podstawie obiektywnych kryteriów wypracowanych na ONoL. Długi proces pozwolił Lasom Państwowym powoli osłabiać koncepcję.
Będziemy apelować do Ministerstwa, by przywołało Lasy Państwowe do porządku.
Oraz monitorować, czy w decyzjach o powołaniu lasów ochronnych, które mają się stać społecznymi Ministerstwo kieruje się własnym dokumentem, czy zarządzeniem Lasów Państwowych.
Łatwo nie będzie, bo wszystkie wnioski o powołanie lasów ochronnych (a na tej podstawie mają powstawać lasy społeczne) przygotowują ... Lasy Państwowe.
Główne różnice pomiędzy dokumentami
1️⃣. Zniknęły konkretne standardy ochrony lasów
Ministerialne „Ramowe sposoby prowadzenia gospodarki..." zawierają 20 szczegółowych dobrych praktyk, m.in. zakaz prowadzenia pozyskania drewna w weekendy, ochronę jagodzisk, ograniczenie zrębów przy drogach, ciekach i obrzeżach lasu, obowiązek wyznaczania tras zastępczych podczas prac leśnych, ochronę ekotonów oraz pozostawianie większej ilości martwego drewna i drzew biocenotycznych. Szczegółowo opisano zasady dotyczące wody i retencji. Te wszystkie zasady były wpisane do dokumentu jako dobre praktyki, nie obowiązek, ale tam zaistniały i były dokładnie opisane..
W zarządzeniu DGLP większość tych zapisów nie znajdziemy. Zostały usunięte lub zastąpione bardzo ogólnymi zasadami. Dokument nie ustanawia już jednoznacznych standardów postępowania, lecz pozostawia ich interpretację i stosowanie Lasom Państwowym.
2⃣. Złagodzono zasady "Leśnictwa bliskiego naturze"
Ministerstwo określiło bardzo konkretne parametry tego scenariusza. Zakłada on brak zrębów, utrzymanie zwartego okapu drzew, stopniowe przechodzenie do struktury przerębowej oraz ograniczenie planowych cięć do około 10% drzewostanu w ciągu dziesięciu lat na obszarze każdego wydzielenia (co sprawia, że las jest rzeczywiście trwały i zróżnicowany). To standardowe rozwiązania nazywane w Europie leśnictwem bliskim naturze.
W zarządzeniu nr 51 wszystkie te mierzalne wymagania zniknęły. Pozostały jedynie ogólne sformułowania o preferowaniu odnowienia naturalnego i rębni złożonych.
3⃣. Ograniczono ochronny charakter scenariusza przebudowy lasu
Ramowe zasady zawierają scenariusz przebudowy (co my uważamy za błąd – po co bowiem do lasów społecznych zaliczać lasy, które są zdestabilizowane w wyniku zmian klimatycznych). Wskazują jednak, że przebudowa powinna być prowadzona możliwie łagodnie, z uwzględnieniem oczekiwań społecznych, zachowaniem cennych drzewostanów oraz wydłużaniem procesu tam, gdzie nie ma potrzeby szybkiej ingerencji.
Zarządzenie nr 51 pozostawia decyzję o intensywności przebudowy praktycznie wyłącznie Lasom Państwowym, odwołując się do oceny stanu drzewostanu i wyników analiz nadleśnictwa.
4⃣. Wprowadzono dodatkowy mechanizm umożliwiający ograniczenie ochrony
Nowym elementem w zarządzeniu nr 51 jest obowiązek sporządzania przez nadleśniczego analizy skutków przyrodniczych, społecznych i gospodarczych przed ograniczeniem pozyskania drewna lub zastosowaniem bardziej ochronnych scenariuszy gospodarowania.
Analiza obejmuje między innymi wpływ na wielkość pozyskania drewna oraz sytuację ekonomiczną nadleśnictwa. W praktyce oznacza to, że względy gospodarcze mogą stać się argumentem przeciwko zwiększeniu ochrony lasów społecznych.
5⃣. Kluczowe decyzje pozostają w rękach Lasów Państwowych
Ministerialne ramowe zasady zakładają, że sposób gospodarowania powinien wynikać przede wszystkim z funkcji społecznej lasu i uzgodnionych standardów ochrony.
Natomiast zarządzenie DGLP pozostawia nadleśniczym i strukturom Lasów Państwowych decydujący wpływ na:
• wybór scenariusza gospodarowania,
• zakres ograniczeń gospodarki leśnej,
• interpretację wyjątków od przyjętych zasad,
• ocenę, czy względy gospodarcze pozwalają na zwiększenie poziomu ochrony.
W efekcie to nie standardy ochrony określają sposób prowadzenia gospodarki, lecz decyzje podejmowane przez administrację Lasów Państwowych.
I na koniec - we Wrocławiu zapisy dotyczące lasów społecznych są silniejsze, bo nie opierają się na zarządzeniu nr 51. Stąd we Wrocławiu można mówić o sukcesie....
@liderzy wśród fanów Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Alarm dla Klimatu Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Inicjatywa Leśna Utrata Akcja dla Krakowa Stowarzyszenie Leśne Sprawy Stowarzyszenie Nasz Las Tulecki Ekowyborca Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza Ratujmy kleszczowskie wąwozy Ratujmy Las Sobieszewski Ratujmy Nasz Las Rejkowizna MODrzew Lasy OChK Jeziora Mielno Las wokół miast #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Ciąg dalszy pogrzebu lasów społecznych. Dalsze rozwadnianie i tak już symbolicznych zmianPamiętacie poniedziałkową konferencję inaugurującą lasy społeczne we Wrocławiu?
Mowa była tam między innymi o zarządzeniu nr 51 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych. Według komunikacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska miało ono wdrożyć w lasach społecznych „Ramowe sposoby prowadzenia gospodarki w lasach o wiodącej funkcji społecznej” opracowane przez resort.
Dyrektor Generalny zarządzenie nr 51 podpisał….w dniu konferencji. A ujawnione zostało ono dopiero w środę późnym wieczorem.
Czy Zarządzenie, które ma regulować to jak gospodarowane są lasy społeczne rzeczywiście wdraża dokument ministerialny?
Niestety nie.
Zarządzenie przejmuje ogólną strukturę i nazewnictwo ministerialnych wytycznych, ale rezygnuje z wielu konkretnych standardów ochrony lasów. Zastępuje je ogólnymi zapisami oraz pozostawia szeroką swobodę interpretacji i podejmowania decyzji Lasom Państwowym.
Od dwóch lat wiele osób pracuje wspólnie nad koncepcją lasów społecznych w ramach Ogólnopolskiej Narady o Lasach, wielomiesięcznych negocjacji oraz zespołu, który stworzył wytyczne.
Lasy Państwowe właśnie próbują tę całą pracę wyrzucić do kosza.
👉 Szczegółowe porównanie obu dokumentów zamieszczamy poniżej. A linki do obu dokumentów znajdziecie pod postem. Możecie je porównać sami.
Różnice pomiędzy dokumentami rodzą uzasadnione pytanie, czy Ministerstwo Klimatu i Środowiska przeanalizowało ostateczną treść zarządzenia przed jego publicznym przedstawieniem jako dokumentu wdrażającego ministerialne wytyczne.
Bo treść zarządzenia jasno wskazuje na to, że Lasy Państwowe chcą stworzyć fasadowe rozwiązanie. I na większości obszaru lasów społecznych w gospodarce leśnej nic nie zmieniać.
Dostaniemy lasy społeczne, które będą takie tylko z nazwy. W latach 90tych powstała już taka forma ochrony – Leśne Kompleksy Promocyjne. Miała chronić pozaprodukcyjne wartości lasu (już wtedy wiedziano, że są ważne). Zostala po niej tylko nazwa i kompleksy-wydmuszki w których Lasy Państwowe prowadzą taką samą gospodarkę leśną jak gdzie indziej.
Lasach społeczne Lasy Państwowe chcą właśnie “wypatroszyć” w ten sam sposób.
Jeżeli Ministerstwo Klimatu i Środowiska po zapoznaniu się z treścią zarządzenia nie zobowiąże Lasów Państwowych do jego zmiany i dostosowania do „Ramowych sposobów prowadzenia gospodarki w lasach o wiodącej funkcji społecznej”, będzie to oznaczało, że w praktyce akceptuje pozostawienie kluczowych decyzji dotyczących poziomu ochrony lasów społecznych w rękach Lasów Państwowych.
Byłby to również poważny sygnał, że nadzór Ministra nad Państwowym Gospodarstwem Leśnym Lasy Państwowe nie jest wykonywany w sposób zapewniający realizację przyjętej przez Ministerstwo polityki dotyczącej lasów społecznych.
Cała sprawa potwierdza, że lasy społeczne należało od początku wyznaczyć odgórnie na podstawie obiektywnych kryteriów wypracowanych na ONoL. Długi proces pozwolił Lasom Państwowym powoli osłabiać koncepcję.
Będziemy apelować do Ministerstwa, by przywołało Lasy Państwowe do porządku.
Oraz monitorować, czy w decyzjach o powołaniu lasów ochronnych, które mają się stać społecznymi Ministerstwo kieruje się własnym dokumentem, czy zarządzeniem Lasów Państwowych.
Łatwo nie będzie, bo wszystkie wnioski o powołanie lasów ochronnych (a na tej podstawie mają powstawać lasy społeczne) przygotowują ... Lasy Państwowe.
Główne różnice pomiędzy dokumentami
1️⃣. Zniknęły konkretne standardy ochrony lasów
Ministerialne „Ramowe sposoby prowadzenia gospodarki..." zawierają 20 szczegółowych dobrych praktyk, m.in. zakaz prowadzenia pozyskania drewna w weekendy, ochronę jagodzisk, ograniczenie zrębów przy drogach, ciekach i obrzeżach lasu, obowiązek wyznaczania tras zastępczych podczas prac leśnych, ochronę ekotonów oraz pozostawianie większej ilości martwego drewna i drzew biocenotycznych. Szczegółowo opisano zasady dotyczące wody i retencji. Te wszystkie zasady były wpisane do dokumentu jako dobre praktyki, nie obowiązek, ale tam zaistniały i były dokładnie opisane..
W zarządzeniu DGLP większość tych zapisów nie znajdziemy. Zostały usunięte lub zastąpione bardzo ogólnymi zasadami. Dokument nie ustanawia już jednoznacznych standardów postępowania, lecz pozostawia ich interpretację i stosowanie Lasom Państwowym.
2⃣. Złagodzono zasady "Leśnictwa bliskiego naturze"
Ministerstwo określiło bardzo konkretne parametry tego scenariusza. Zakłada on brak zrębów, utrzymanie zwartego okapu drzew, stopniowe przechodzenie do struktury przerębowej oraz ograniczenie planowych cięć do około 10% drzewostanu w ciągu dziesięciu lat na obszarze każdego wydzielenia (co sprawia, że las jest rzeczywiście trwały i zróżnicowany). To standardowe rozwiązania nazywane w Europie leśnictwem bliskim naturze.
W zarządzeniu nr 51 wszystkie te mierzalne wymagania zniknęły. Pozostały jedynie ogólne sformułowania o preferowaniu odnowienia naturalnego i rębni złożonych.
3⃣. Ograniczono ochronny charakter scenariusza przebudowy lasu
Ramowe zasady zawierają scenariusz przebudowy (co my uważamy za błąd – po co bowiem do lasów społecznych zaliczać lasy, które są zdestabilizowane w wyniku zmian klimatycznych). Wskazują jednak, że przebudowa powinna być prowadzona możliwie łagodnie, z uwzględnieniem oczekiwań społecznych, zachowaniem cennych drzewostanów oraz wydłużaniem procesu tam, gdzie nie ma potrzeby szybkiej ingerencji.
Zarządzenie nr 51 pozostawia decyzję o intensywności przebudowy praktycznie wyłącznie Lasom Państwowym, odwołując się do oceny stanu drzewostanu i wyników analiz nadleśnictwa.
4⃣. Wprowadzono dodatkowy mechanizm umożliwiający ograniczenie ochrony
Nowym elementem w zarządzeniu nr 51 jest obowiązek sporządzania przez nadleśniczego analizy skutków przyrodniczych, społecznych i gospodarczych przed ograniczeniem pozyskania drewna lub zastosowaniem bardziej ochronnych scenariuszy gospodarowania.
Analiza obejmuje między innymi wpływ na wielkość pozyskania drewna oraz sytuację ekonomiczną nadleśnictwa. W praktyce oznacza to, że względy gospodarcze mogą stać się argumentem przeciwko zwiększeniu ochrony lasów społecznych.
5⃣. Kluczowe decyzje pozostają w rękach Lasów Państwowych
Ministerialne ramowe zasady zakładają, że sposób gospodarowania powinien wynikać przede wszystkim z funkcji społecznej lasu i uzgodnionych standardów ochrony.
Natomiast zarządzenie DGLP pozostawia nadleśniczym i strukturom Lasów Państwowych decydujący wpływ na:
• wybór scenariusza gospodarowania,
• zakres ograniczeń gospodarki leśnej,
• interpretację wyjątków od przyjętych zasad,
• ocenę, czy względy gospodarcze pozwalają na zwiększenie poziomu ochrony.
W efekcie to nie standardy ochrony określają sposób prowadzenia gospodarki, lecz decyzje podejmowane przez administrację Lasów Państwowych.
I na koniec - we Wrocławiu zapisy dotyczące lasów społecznych są silniejsze, bo nie opierają się na zarządzeniu nr 51. Stąd we Wrocławiu można mówić o sukcesie....
@liderzy wśród fanów Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Alarm dla Klimatu Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Inicjatywa Leśna Utrata Akcja dla Krakowa Stowarzyszenie Leśne Sprawy Stowarzyszenie Nasz Las Tulecki Ekowyborca Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza Ratujmy kleszczowskie wąwozy Ratujmy Las Sobieszewski Ratujmy Nasz Las Rejkowizna MODrzew Lasy OChK Jeziora Mielno Las wokół miast #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
20 lipca Radosław Ślusarczyk, prezes Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot złożył w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych apel, pod którym podpisało się 95 organizacji i inicjatyw społecznych, w tym nasza Fundacja, a także m.in. Ośrodek Działań Ekologicznych “Źródła”, Stowarzyszenie Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków, Fundacja Las Naturalny, Inicjatywa SupraśLAS /Puszcza Knyszyńska i Inicjatywa Lokalna Między Drzewami.
W piśmie apelujemy do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych o uszanowanie ustaleń dotyczących ochrony najcenniejszych lasów w Polsce oraz o niewycofywanie się z publicznych deklaracji ograniczenia wycinek tam, gdzie priorytetem powinno być zachowanie procesów naturalnych oraz funkcji przyrodniczych i społecznych lasu.
Oczekujemy w szczególności:
- realizacji publicznego zobowiązania do objęcia ochroną 20% lasów,
- zaprzestania szukania pretekstów do prowadzenia cięć w lasach cennych przyrodniczo i społecznie,
- zakończenia działań blokujących tworzenia nowych rezerwatów przyrody.Cały apel na https://wimiezwierzat.pl/apel-do-lasow-panstwowych-dosc-szukania-pretekstow-do-wycinki-najcenniejszych-lasow/
#wimięzwierząt #lasy #przyroda #zwierzęta #lasypaństwowe #PracowniaNaRzeczWszystkichIstot
-
20 lipca Radosław Ślusarczyk, prezes Stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot złożył w Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych apel, pod którym podpisało się 95 organizacji i inicjatyw społecznych, w tym nasza Fundacja, a także m.in. Ośrodek Działań Ekologicznych “Źródła”, Stowarzyszenie Stołeczne Towarzystwo Ochrony Ptaków, Fundacja Las Naturalny, Inicjatywa SupraśLAS /Puszcza Knyszyńska i Inicjatywa Lokalna Między Drzewami.
W piśmie apelujemy do Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych o uszanowanie ustaleń dotyczących ochrony najcenniejszych lasów w Polsce oraz o niewycofywanie się z publicznych deklaracji ograniczenia wycinek tam, gdzie priorytetem powinno być zachowanie procesów naturalnych oraz funkcji przyrodniczych i społecznych lasu.
Oczekujemy w szczególności:
- realizacji publicznego zobowiązania do objęcia ochroną 20% lasów,
- zaprzestania szukania pretekstów do prowadzenia cięć w lasach cennych przyrodniczo i społecznie,
- zakończenia działań blokujących tworzenia nowych rezerwatów przyrody.Cały apel na https://wimiezwierzat.pl/apel-do-lasow-panstwowych-dosc-szukania-pretekstow-do-wycinki-najcenniejszych-lasow/
#wimięzwierząt #lasy #przyroda #zwierzęta #lasypaństwowe #PracowniaNaRzeczWszystkichIstot
-
W lipcowo-sierpniowym numerze miesięcznika Dzikie Życie przeczytacie m.in. rozmowę z Krzysztofem Potaczałą "O krwawej akcji wilczej i hejcie na wilki", "Wojnę z wilkami" autorstwa Grzegorza Bożka oraz rozmowę z Łukaszem Smagą "O historii jarstwa i ochrony zwierząt".
Poza tym:
➡️ "Klimatyczne kłamstwa mają się dobrze" Grzegorz Bożek
➡️ "Piły wracają do Puszczy Bukowej? Lasy Państwowe zrywają porozumienie" Łukasz Ławicki
➡️ "Ochrona lasów piłami. Jak Lasy Państwowe łamią umowę ze społeczeństwem" Alan Weiss
➡️ "O czym szumią zioła" rozmowa z Rutą Kowalską, autorką dwóch tomów podręcznika ziołolecznictwa
➡️ "Szukanie ciszy" Radosław Truś
➡️ "Arsenawa Architektura Śmierci. Moc tojadu" Łukasz Misiuna
➡️ "Jakie życie, taka śmierć? Chyba u was, ludzi!" Barbara Ewa Wojtaszek
➡️ "Wschód słońca" Amanda Musch
➡️ Wieści ze świata
➡️ "Gdzie indziej" Dagmara Stanosz
➡️ "Stanąć mocno na ziemi" Ryszard Kulik
➡️ "W ludzkich jelitach trwa masowe wymieranie" prof. Piotr Skubała
➡️ "Zmieraczek a sprawa polska" prof. Jan Marcin Węsławski
➡️ Ścinki
➡️ humor Ryszard Dąbrowskihttps://sklep.pracownia.org.pl/miesiecznik-dzikie-zycie-papier/2026/2026-lipiec-sierpien
#dzikieżycie #czasopismo #wilki #lasy #zwierzęta #ochronaprzyrody #ochronazwierząt
-
W lipcowo-sierpniowym numerze miesięcznika Dzikie Życie przeczytacie m.in. rozmowę z Krzysztofem Potaczałą "O krwawej akcji wilczej i hejcie na wilki", "Wojnę z wilkami" autorstwa Grzegorza Bożka oraz rozmowę z Łukaszem Smagą "O historii jarstwa i ochrony zwierząt".
Poza tym:
➡️ "Klimatyczne kłamstwa mają się dobrze" Grzegorz Bożek
➡️ "Piły wracają do Puszczy Bukowej? Lasy Państwowe zrywają porozumienie" Łukasz Ławicki
➡️ "Ochrona lasów piłami. Jak Lasy Państwowe łamią umowę ze społeczeństwem" Alan Weiss
➡️ "O czym szumią zioła" rozmowa z Rutą Kowalską, autorką dwóch tomów podręcznika ziołolecznictwa
➡️ "Szukanie ciszy" Radosław Truś
➡️ "Arsenawa Architektura Śmierci. Moc tojadu" Łukasz Misiuna
➡️ "Jakie życie, taka śmierć? Chyba u was, ludzi!" Barbara Ewa Wojtaszek
➡️ "Wschód słońca" Amanda Musch
➡️ Wieści ze świata
➡️ "Gdzie indziej" Dagmara Stanosz
➡️ "Stanąć mocno na ziemi" Ryszard Kulik
➡️ "W ludzkich jelitach trwa masowe wymieranie" prof. Piotr Skubała
➡️ "Zmieraczek a sprawa polska" prof. Jan Marcin Węsławski
➡️ Ścinki
➡️ humor Ryszard Dąbrowskihttps://sklep.pracownia.org.pl/miesiecznik-dzikie-zycie-papier/2026/2026-lipiec-sierpien
#dzikieżycie #czasopismo #wilki #lasy #zwierzęta #ochronaprzyrody #ochronazwierząt
-
📣📖Na naszej stronie internetowej dostępny jest już trzeci tekst prof. Kazimierza Rykowskiego – autora Narodowego Programu Leśnego i uznanego międzynarodowego autorytetu w sprawie leśnictwa i ekologii lasu🌲💦🌳👨🏫
Niezależny i wiarygodny głos ekspercki jest szczególnie potrzebny w obecnej sytuacji:
🟩 gdy środowiska Lasów Państwowych usiłują agresywnie narzucać ludziom mylny pogląd, że mają monopol na wiedzę i kompetencje,
🟩 gdy nauki leśne służą głównie uzasadnianiu decyzji motywowanych ekonomicznie,
🟩 gdy w publicznej debacie o lasach wszystko – łącznie z terminologią – jest postawione na głowie, bo tak jest wygodniej urzędnikom🙈
Skoro mamy wciąż nikły wpływ na politykę leśną, warto przynajmniej abyśmy sami wiedzieli, na czym dokładnie polega problem. I co konkretnie należałoby zmienić, gdybyśmy nie żyli w państwie z papieru...❓📖
Serdecznie zapraszamy do lektury!
Link w komentarzu👇
⏳Przypomnijmy:
🟩Pierwszy i najnowszy tekst profesora na naszej stronie PILCH (z maja 2026) był polemiką z nową narracją o „wyprzedzającej przebudowie" zamierających sosen, stworzoną przez Ministerstwo Klimatu pod koniec ubiegłego roku pod potrzeby finansowe Lasów Państwowych...
🟩 Drugi i najstarszy (z czerwca 2024) odnosi się do zagrożeń wynikłych z reaktywnych założeń i złego sposobu organizacji Ogólnopolskiej Narady o Lasach – niestety wszystkie ostrzeżenia profesora w 200% się sprawdziły....
🟩 Trzeci tekst pochodzi z października 2025 i formułuje sprzeciw wobec rozmywania i sabotowania reformy polskiego leśnictwa przez obecną ekipę w Ministerstwie Klimatu, która wznowiła wtedy prace nad Narodowym Programem Leśnym – i zaprzepaszczania dorobku prac z lat 2012-2016. W tej sprawie dochodzą do nas z różnych stron coraz bardziej niepokojące sygnały. Założenia nowej edycji Programu mają zostać niebawem upublicznione przez MKiŚ...
W tekście „W sprawie reformowania gospodarki leśnej" Rykowski:
👨🏫przedstawia całościową wizję komplementarnego systemu czterech typów zarządzania lasami – rezerwatowego, ekosystemowego, drzewostanowego (czyli dzisiejszego) i plantacyjnego (oraz formy pośrednie).
📖postuluje opracowywanie nowych zasad i instrukcji obowiązujących polskich nadleśniczych „dedykowanych [poszczególnym] typom gospodarki leśnej”.
I nie tylko👇
Fot. Firmylesne. pl/Gazeta LeśnaZdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣📖Na naszej stronie internetowej dostępny jest już trzeci tekst prof. Kazimierza Rykowskiego – autora Narodowego Programu Leśnego i uznanego międzynarodowego autorytetu w sprawie leśnictwa i ekologii lasu🌲💦🌳👨🏫
Niezależny i wiarygodny głos ekspercki jest szczególnie potrzebny w obecnej sytuacji:
🟩 gdy środowiska Lasów Państwowych usiłują agresywnie narzucać ludziom mylny pogląd, że mają monopol na wiedzę i kompetencje,
🟩 gdy nauki leśne służą głównie uzasadnianiu decyzji motywowanych ekonomicznie,
🟩 gdy w publicznej debacie o lasach wszystko – łącznie z terminologią – jest postawione na głowie, bo tak jest wygodniej urzędnikom🙈
Skoro mamy wciąż nikły wpływ na politykę leśną, warto przynajmniej abyśmy sami wiedzieli, na czym dokładnie polega problem. I co konkretnie należałoby zmienić, gdybyśmy nie żyli w państwie z papieru...❓📖
Serdecznie zapraszamy do lektury!
Link w komentarzu👇
⏳Przypomnijmy:
🟩Pierwszy i najnowszy tekst profesora na naszej stronie PILCH (z maja 2026) był polemiką z nową narracją o „wyprzedzającej przebudowie" zamierających sosen, stworzoną przez Ministerstwo Klimatu pod koniec ubiegłego roku pod potrzeby finansowe Lasów Państwowych...
🟩 Drugi i najstarszy (z czerwca 2024) odnosi się do zagrożeń wynikłych z reaktywnych założeń i złego sposobu organizacji Ogólnopolskiej Narady o Lasach – niestety wszystkie ostrzeżenia profesora w 200% się sprawdziły....
🟩 Trzeci tekst pochodzi z października 2025 i formułuje sprzeciw wobec rozmywania i sabotowania reformy polskiego leśnictwa przez obecną ekipę w Ministerstwie Klimatu, która wznowiła wtedy prace nad Narodowym Programem Leśnym – i zaprzepaszczania dorobku prac z lat 2012-2016. W tej sprawie dochodzą do nas z różnych stron coraz bardziej niepokojące sygnały. Założenia nowej edycji Programu mają zostać niebawem upublicznione przez MKiŚ...
W tekście „W sprawie reformowania gospodarki leśnej" Rykowski:
👨🏫przedstawia całościową wizję komplementarnego systemu czterech typów zarządzania lasami – rezerwatowego, ekosystemowego, drzewostanowego (czyli dzisiejszego) i plantacyjnego (oraz formy pośrednie).
📖postuluje opracowywanie nowych zasad i instrukcji obowiązujących polskich nadleśniczych „dedykowanych [poszczególnym] typom gospodarki leśnej”.
I nie tylko👇
Fot. Firmylesne. pl/Gazeta LeśnaZdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Na początku lipca na sesji ☘️Rady Miasta Podkowa 🧲odbyła się „debata o Lesie Młochowskim” z udziałem Nadleśnictwa 🧑✈️
👨🏫Zarządcy lasu zaczęli standardowo od prezentacji. Pokazali dane dotyczące gatunków drzew w lesie, potem pokazali krótki filmik z drona o wymieraniu sosny🌲🛩️Filmik miał charakter „propagandowy”, tzn. nie dawał obrazu skali wymierania w odniesieniu do całego lasu, a tylko koncentrował się na fragmencie, w którym rzeczywiście jasno widać „brązowe igły” czyli martwe egzemplarze. Nadal nie wiemy więc jaki jest zakres zjawiska – możemy jedynie wraz z radnymi zidentyfikować się emocjonalnie z urzędnikami Nadleśnictwa. O taki zresztą efekt głównie im chodzi.
🪓Leśnicy zapewnili, że w tej chwili kładą nacisk na zostawienie w lesie drzew liściastych nawet w drugim piętrze lasu, czyli nie będą wycinać ich w ogóle🌳 Przedstawili tabelę prac (w LM są to w tym roku same trzebieże – TPP). Niestety nie uwzględniono w niej wielu cięć, które zbędą zaliczone do kategorii „przygodnych”.
➡️Urzędnicy podtrzymują dawne przyrzeczenie dyrektora z Warszawy, że nie będzie już w lesie cięć gniazdowych., a tzw. przebudowa będzie prowadzona małymi krokami (na temat przebudowy patrz też nasze artykuły na stronie PILCH - linki w komentarzu - niebawem będziemy jeszcze o tym pisać).
🚜Niestety nadleśnictwo twardo zamierza trzymać się metody pracy harvesterem jako rzekomo najlepszej i dla lasu i dla ludzi Argumentuje, że harvester ma szerokie koła i dlatego nie niszczy gleby i ściółki... Prawdopodobnie chodzi o niższe koszty.
W tej chwili NCh jest też na etapie przetargu na małą retencję w lesie (rychło w czas)
💦Dowiedzieliśmy się również, że poidełko w lesie wykładają matą bitumiczną aby woda nie wsiąkała, a strażacy mają je dodatkowo napełniać (brzmi to nieco absurdalnie, ale dajmy im szansę) . Będą też zwracać większą uwagę aby nie zostawiać po wycinkach gałęziówek, które stanowią spore zagrożenie pożarowe🔥 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Na początku lipca na sesji ☘️Rady Miasta Podkowa 🧲odbyła się „debata o Lesie Młochowskim” z udziałem Nadleśnictwa 🧑✈️
👨🏫Zarządcy lasu zaczęli standardowo od prezentacji. Pokazali dane dotyczące gatunków drzew w lesie, potem pokazali krótki filmik z drona o wymieraniu sosny🌲🛩️Filmik miał charakter „propagandowy”, tzn. nie dawał obrazu skali wymierania w odniesieniu do całego lasu, a tylko koncentrował się na fragmencie, w którym rzeczywiście jasno widać „brązowe igły” czyli martwe egzemplarze. Nadal nie wiemy więc jaki jest zakres zjawiska – możemy jedynie wraz z radnymi zidentyfikować się emocjonalnie z urzędnikami Nadleśnictwa. O taki zresztą efekt głównie im chodzi.
🪓Leśnicy zapewnili, że w tej chwili kładą nacisk na zostawienie w lesie drzew liściastych nawet w drugim piętrze lasu, czyli nie będą wycinać ich w ogóle🌳 Przedstawili tabelę prac (w LM są to w tym roku same trzebieże – TPP). Niestety nie uwzględniono w niej wielu cięć, które zbędą zaliczone do kategorii „przygodnych”.
➡️Urzędnicy podtrzymują dawne przyrzeczenie dyrektora z Warszawy, że nie będzie już w lesie cięć gniazdowych., a tzw. przebudowa będzie prowadzona małymi krokami (na temat przebudowy patrz też nasze artykuły na stronie PILCH - linki w komentarzu - niebawem będziemy jeszcze o tym pisać).
🚜Niestety nadleśnictwo twardo zamierza trzymać się metody pracy harvesterem jako rzekomo najlepszej i dla lasu i dla ludzi Argumentuje, że harvester ma szerokie koła i dlatego nie niszczy gleby i ściółki... Prawdopodobnie chodzi o niższe koszty.
W tej chwili NCh jest też na etapie przetargu na małą retencję w lesie (rychło w czas)
💦Dowiedzieliśmy się również, że poidełko w lesie wykładają matą bitumiczną aby woda nie wsiąkała, a strażacy mają je dodatkowo napełniać (brzmi to nieco absurdalnie, ale dajmy im szansę) . Będą też zwracać większą uwagę aby nie zostawiać po wycinkach gałęziówek, które stanowią spore zagrożenie pożarowe🔥 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Czy sadzenie lasów uratuje świat?
-
Pożary i nawałnice: kryzys klimatyczny odciska piętno na europejskich lasach
https://oko.press/kryzys-klimatyczny-odciska-pietno-na-europejskich-lasach
-
👇Podobny absurd u nas na nizinie z lasami wielowiekowymi o czym będziemy pisać niebawem⏳🛑Nadleśnictwo Bielsko jest trwale deficytowe.
Jego dane finansowe pokazują, że sprzedaż drewna nie pokrywa kosztów pozyskania i pielęgnacji lasu, a funkcjonowanie jednostki wymaga blisko 9 mln zł wsparcia z Funduszu Leśnego.
Niepokoi wzrost ilości planowanych wycinek w Lasach Społecznych.
W tej sytuacji warto zapytać, czy rolą górskich lasów powinno być maksymalizowanie produkcji drewna, czy przede wszystkim ochrona mieszkańców przed skutkami powodzi, suszy i degradacji stoków, bo ekosystemy te są elementem infrastruktury ochronnej państwa.
🖇️Dane finansowe Nadleśnictwa Bielsko za 2025 rok oraz plany pozyskania drewna na 2026 rok wskazują na potrzebę szerokiej dyskusji o przyszłości gospodarki leśnej w Beskidach. Analiza dokumentów pokazuje, że ta jednostka wymaga stale znaczącego wsparcia z Funduszu Leśnego, a jednocześnie w części obszarów szczególnie ważnych dla mieszkańców planowany jest wzrost intensywności pozyskania drewna.
🔴Prowadzenie gospodarki leśnej ze względu na trudną specyfikę terenów górskich, powinien w większym stopniu uwzględniać ich funkcje ochronne: retencyjne, przeciwpowodziowe, przyrodnicze i społeczne.
❌9Fundusz Leśny jako kluczowe źródło finansowania Nadleśnictwa Bielsko.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Lasy Państwowe zarządzające dobrem publicznym, funkcjonują jako organizacja samofinansująca się jednak poszczególne nadleśnictwa różnią się znacząco pod względem warunków przyrodniczych i ekonomicznych. Nadleśnictwa górskie, ze względu na trudniejszy teren i wyższe koszty prowadzenia gospodarki wymagają nieustannie dodatkowego wsparcia.
Według danych finansowych Nadleśnictwo Bielsko otrzymało w 2025 roku 8,96 mln zł z Funduszu Leśnego. Mechanizm ten pozwala wyrównywać różnice pomiędzy jednostkami, jednak skala wsparcia rodzi pytania o rzeczywistą rentowność lokalnej gospodarki leśnej oraz efektywność obecnego modelu zarządzania.
Chcemy podkreślić, że nasze uwagi nie są skierowane przeciwko pracownikom Nadleśnictwa Bielsko. Jednostka działa w ramach określonego systemu Lasów Państwowych. Nasze pytania dotyczą przede wszystkim mechanizmów finansowania i zarządzania, które naszym zdaniem wymagają debaty publicznej, bo są przejawem pewnej patologii.
❌Analiza finansowa Nadleśnictwa Bielsko: gospodarka leśna nie finansuje się sama.
Dane finansowe przedstawione przez samo Nadleśnictwo Bielsko pokazują, że podstawowa działalność leśna tej jednostki jest deficytowa. Bez wsparcia z Funduszu Leśnego nadleśnictwo nie byłoby w stanie pokryć kosztów swojej działalności.
Zgodnie ze sprawozdaniem za 2025 rok:
🔻łączne przychody Nadleśnictwa Bielsko wyniosły 20 941 207,95 zł,
🔻łączne koszty działalności wyniosły 20 348 542,28 zł,
🔻w przychodach znalazła się jednak dopłata z Funduszu Leśnego w wysokości 8 962 886,45 zł.
Oznacza to, że ponad 42 proc. wszystkich przychodów nadleśnictwa pochodziło nie ze sprzedaży drewna ani działalności gospodarczej, lecz z mechanizmu zewnętrznego transferu środków.
Jeżeli od przychodów odejmiemy dopłatę z Funduszu Leśnego:
20 941 207,95 zł – 8 962 886,45 zł = 11 978 321,50 zł
Rzeczywiste przychody z działalności własnej wyniosły więc około 11,98 mln zł.
Przy kosztach na poziomie:
20 348 542,28 zł
otrzymujemy:
11 978 321,50 zł – 20 348 542,28 zł = -8 370 220,78 zł
Czyli bez wsparcia Funduszu Leśnego Nadleśnictwo Bielsko wygenerowałoby stratę przekraczającą 8,37 mln zł.
Sama gospodarka drewnem jest nierentowna
Najważniejszy jest jednak wynik samej działalności związanej z drewnem.
Według danych Nadleśnictwa Bielsko:
Przychody:
🔻 sprzedaż drewna: 7 632 384,88 zł
Koszty bezpośrednie:
🔻 pozyskanie i zrywka drewna: 3 554 839,40 zł
🔻 pielęgnacja lasu: 4 846 049,19 zł
Łącznie: 8 400 888,59 zł
Bilans: 7 632 384,88 zł – 8 400 888,59 zł = -768 503,71 zł
Oznacza to, że nawet bez uwzględniania kosztów administracji, biur, podatków i całej struktury organizacyjnej, sama podstawowa działalność gospodarcza związana z pozyskaniem drewna i odtwarzaniem lasu przyniosła stratę.
❌Fundusz Leśny większy niż sprzedaż drewna.
Szczególnie wymownym zestawieniem jest porównanie dwóch pozycji:
Sprzedaż drewna:
7,63 mln zł
Dopłata z Funduszu Leśnego:
8,96 mln zł
Oznacza to, że wsparcie z Funduszu Leśnego było:
🔻 o około 1,33 mln zł wyższe niż przychody ze sprzedaży drewna,
🔻 stanowiło podstawowe źródło stabilizacji finansowej jednostki.
W praktyce oznacza to, że ekonomiczne funkcjonowanie nadleśnictwa w dużej mierze zależy nie od sprzedaży drewna, lecz od mechanizmu wyrównawczego wewnątrz Lasów Państwowych.
❌Administracja droższa niż sprzedaż drewna.
Kolejnym istotnym elementem jest struktura kosztów.
Nadleśnictwo wykazało:
Koszty administracyjne:
11 335 372,91 zł
Dla porównania:
Przychody ze sprzedaży drewna:
7 632 384,88 zł
Oznacza to, że sama administracja kosztowała:
o około 3,7 mln zł więcej niż całkowite wpływy ze sprzedaży drewna.
Koszty administracyjne stanowiły ponad połowę wszystkich kosztów działalności jednostki.
🛑W skali całych Lasów Państwowych zwraca uwagę również poziom zatrudnienia i wynagrodzeń. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Lasach Państwowych w 2025 roku wynosiło 12 529,57 zł, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wynosiło ponad 8900 zł brutto.
🛑Lasy Państwowe zatrudniają około 3,2 pracownika na 1000 hektarów zarządzanych lasów. Dla porównania średnia w organizacjach zrzeszonych w EUSTAFOR wynosi około 1,5 osoby na 1000 hektarów.
❌System utrzymywany transferami.
Obecny model funkcjonowania części Lasów Państwowych nie odpowiada definicji przedsiębiorstwa samofinansującego się. Mamy do czynienia z systemem, w którym kosztowna administracja i nierentowna gospodarka surowcem utrzymywane są dzięki transferom finansowym z innych jednostek.
❌ Czyli gdzie indziej więcej się tnie, by w górach również mogło się ciąć .
Dyskusja wokół finansowania Lasów Państwowych oraz zasad funkcjonowania Funduszu Leśnego powinna być jednym z ważniejszych tematów debaty o przyszłości gospodarki leśnej w Polsce.
Mimo polecenia ministerstwa planowany jest wzrost wycinek
Kolejnym negatywnym elementem funkcjonowania Nadleśnictwa Bielsko są również dane dotyczące planowanych wycinek na rok 2026. Wynika z nich, że mimo obowiązującego polecenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska o nieintensyfikowaniu pozyskania drewna na obszarze Lasów Społecznych wokół Bielska-Białej, planowane są tam znaczące wzrosty wycinek.
Z informacji przekazanych samorządom przez Nadleśnictwo Bielsko wynika, że:
🔻na terenie gminy Bielsko-Biała plan pozyskania drewna na 2026 rok ma wynieść 152 proc. poziomu z roku 2025,
🔻w gminie Wilkowice plan zakłada wzrost do 132 proc.,
🔻dla całego obszaru Lasów Społecznych obejmującego również Jaworze i Kozy planowane pozyskanie ma osiągnąć 122 proc. w stosunku do roku ubiegłego.
Jednocześnie dla całego Nadleśnictwa Bielsko plan pozyskania drewna na 2026 rok wynosi 88 proc. wykonania z 2025 roku. Oznacza to, że ogólna skala wycinek ma zostać ograniczona, jednak większa intensywność prac ma zostać przesunięta właśnie do lasów społecznych, które zgodnie z deklaracjami resortu miały być objęte szczególną ochroną.
Dodatkowe kontrowersje budzi planowany wzrost tzw. cięć przygodnych na terenach lasów społecznych, szczególnie że nie wynikają one z przewidywanego długofalowego planu, tylko bieżących decyzji. Według przedstawionych danych:
🔻 w całym obszarze Lasów Społecznych wzrost ma wynieść 189 proc.
🔻 poza lasami społecznymi planowane jest ograniczenie do 75 proc. poziomu z 2025 roku,
🔻 natomiast na obszarze gminy Bielsko-Biała cięcia przygodne mają wzrosnąć aż do 262 proc. względem roku ubiegłego.
Zdaniem krytyków polityki Nadleśnictwa dane te stoją w sprzeczności z poleceniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które zakładało ograniczenie intensywności gospodarki leśnej na terenach pełniących funkcje społeczne i przyrodnicze.
W połączeniu z wcześniej ujawnionymi danymi finansowymi dotyczącymi wielomilionowego wsparcia z Funduszu Leśnego oraz wysokich kosztów administracyjnych, sytuacja wokół Nadleśnictwa Bielsko musi stać się przedmiotem szerszej debaty o kierunku funkcjonowania Lasów Państwowych i sposobie zarządzania lasami społecznymi w Polsce, szczególnie w górach.
@obserwujący Ministerstwo Klimatu i Środowiska Natural Forest Foundation Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Lasy i Obywatele Nasze Lasy - grupa o lasach i reformie LP. Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach Lasy Państwowe Moratorium dla drzew w lasach Poznania - Poznańska Inicjatywa Leśna Alarm dla Klimatu Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Dzikie Karpaty Chronię Beskid Mały #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
👇Podobny absurd u nas na nizinie z lasami wielowiekowymi o czym będziemy pisać niebawem⏳🛑Nadleśnictwo Bielsko jest trwale deficytowe.
Jego dane finansowe pokazują, że sprzedaż drewna nie pokrywa kosztów pozyskania i pielęgnacji lasu, a funkcjonowanie jednostki wymaga blisko 9 mln zł wsparcia z Funduszu Leśnego.
Niepokoi wzrost ilości planowanych wycinek w Lasach Społecznych.
W tej sytuacji warto zapytać, czy rolą górskich lasów powinno być maksymalizowanie produkcji drewna, czy przede wszystkim ochrona mieszkańców przed skutkami powodzi, suszy i degradacji stoków, bo ekosystemy te są elementem infrastruktury ochronnej państwa.
🖇️Dane finansowe Nadleśnictwa Bielsko za 2025 rok oraz plany pozyskania drewna na 2026 rok wskazują na potrzebę szerokiej dyskusji o przyszłości gospodarki leśnej w Beskidach. Analiza dokumentów pokazuje, że ta jednostka wymaga stale znaczącego wsparcia z Funduszu Leśnego, a jednocześnie w części obszarów szczególnie ważnych dla mieszkańców planowany jest wzrost intensywności pozyskania drewna.
🔴Prowadzenie gospodarki leśnej ze względu na trudną specyfikę terenów górskich, powinien w większym stopniu uwzględniać ich funkcje ochronne: retencyjne, przeciwpowodziowe, przyrodnicze i społeczne.
❌9Fundusz Leśny jako kluczowe źródło finansowania Nadleśnictwa Bielsko.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Lasy Państwowe zarządzające dobrem publicznym, funkcjonują jako organizacja samofinansująca się jednak poszczególne nadleśnictwa różnią się znacząco pod względem warunków przyrodniczych i ekonomicznych. Nadleśnictwa górskie, ze względu na trudniejszy teren i wyższe koszty prowadzenia gospodarki wymagają nieustannie dodatkowego wsparcia.
Według danych finansowych Nadleśnictwo Bielsko otrzymało w 2025 roku 8,96 mln zł z Funduszu Leśnego. Mechanizm ten pozwala wyrównywać różnice pomiędzy jednostkami, jednak skala wsparcia rodzi pytania o rzeczywistą rentowność lokalnej gospodarki leśnej oraz efektywność obecnego modelu zarządzania.
Chcemy podkreślić, że nasze uwagi nie są skierowane przeciwko pracownikom Nadleśnictwa Bielsko. Jednostka działa w ramach określonego systemu Lasów Państwowych. Nasze pytania dotyczą przede wszystkim mechanizmów finansowania i zarządzania, które naszym zdaniem wymagają debaty publicznej, bo są przejawem pewnej patologii.
❌Analiza finansowa Nadleśnictwa Bielsko: gospodarka leśna nie finansuje się sama.
Dane finansowe przedstawione przez samo Nadleśnictwo Bielsko pokazują, że podstawowa działalność leśna tej jednostki jest deficytowa. Bez wsparcia z Funduszu Leśnego nadleśnictwo nie byłoby w stanie pokryć kosztów swojej działalności.
Zgodnie ze sprawozdaniem za 2025 rok:
🔻łączne przychody Nadleśnictwa Bielsko wyniosły 20 941 207,95 zł,
🔻łączne koszty działalności wyniosły 20 348 542,28 zł,
🔻w przychodach znalazła się jednak dopłata z Funduszu Leśnego w wysokości 8 962 886,45 zł.
Oznacza to, że ponad 42 proc. wszystkich przychodów nadleśnictwa pochodziło nie ze sprzedaży drewna ani działalności gospodarczej, lecz z mechanizmu zewnętrznego transferu środków.
Jeżeli od przychodów odejmiemy dopłatę z Funduszu Leśnego:
20 941 207,95 zł – 8 962 886,45 zł = 11 978 321,50 zł
Rzeczywiste przychody z działalności własnej wyniosły więc około 11,98 mln zł.
Przy kosztach na poziomie:
20 348 542,28 zł
otrzymujemy:
11 978 321,50 zł – 20 348 542,28 zł = -8 370 220,78 zł
Czyli bez wsparcia Funduszu Leśnego Nadleśnictwo Bielsko wygenerowałoby stratę przekraczającą 8,37 mln zł.
Sama gospodarka drewnem jest nierentowna
Najważniejszy jest jednak wynik samej działalności związanej z drewnem.
Według danych Nadleśnictwa Bielsko:
Przychody:
🔻 sprzedaż drewna: 7 632 384,88 zł
Koszty bezpośrednie:
🔻 pozyskanie i zrywka drewna: 3 554 839,40 zł
🔻 pielęgnacja lasu: 4 846 049,19 zł
Łącznie: 8 400 888,59 zł
Bilans: 7 632 384,88 zł – 8 400 888,59 zł = -768 503,71 zł
Oznacza to, że nawet bez uwzględniania kosztów administracji, biur, podatków i całej struktury organizacyjnej, sama podstawowa działalność gospodarcza związana z pozyskaniem drewna i odtwarzaniem lasu przyniosła stratę.
❌Fundusz Leśny większy niż sprzedaż drewna.
Szczególnie wymownym zestawieniem jest porównanie dwóch pozycji:
Sprzedaż drewna:
7,63 mln zł
Dopłata z Funduszu Leśnego:
8,96 mln zł
Oznacza to, że wsparcie z Funduszu Leśnego było:
🔻 o około 1,33 mln zł wyższe niż przychody ze sprzedaży drewna,
🔻 stanowiło podstawowe źródło stabilizacji finansowej jednostki.
W praktyce oznacza to, że ekonomiczne funkcjonowanie nadleśnictwa w dużej mierze zależy nie od sprzedaży drewna, lecz od mechanizmu wyrównawczego wewnątrz Lasów Państwowych.
❌Administracja droższa niż sprzedaż drewna.
Kolejnym istotnym elementem jest struktura kosztów.
Nadleśnictwo wykazało:
Koszty administracyjne:
11 335 372,91 zł
Dla porównania:
Przychody ze sprzedaży drewna:
7 632 384,88 zł
Oznacza to, że sama administracja kosztowała:
o około 3,7 mln zł więcej niż całkowite wpływy ze sprzedaży drewna.
Koszty administracyjne stanowiły ponad połowę wszystkich kosztów działalności jednostki.
🛑W skali całych Lasów Państwowych zwraca uwagę również poziom zatrudnienia i wynagrodzeń. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Lasach Państwowych w 2025 roku wynosiło 12 529,57 zł, podczas gdy przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wynosiło ponad 8900 zł brutto.
🛑Lasy Państwowe zatrudniają około 3,2 pracownika na 1000 hektarów zarządzanych lasów. Dla porównania średnia w organizacjach zrzeszonych w EUSTAFOR wynosi około 1,5 osoby na 1000 hektarów.
❌System utrzymywany transferami.
Obecny model funkcjonowania części Lasów Państwowych nie odpowiada definicji przedsiębiorstwa samofinansującego się. Mamy do czynienia z systemem, w którym kosztowna administracja i nierentowna gospodarka surowcem utrzymywane są dzięki transferom finansowym z innych jednostek.
❌ Czyli gdzie indziej więcej się tnie, by w górach również mogło się ciąć .
Dyskusja wokół finansowania Lasów Państwowych oraz zasad funkcjonowania Funduszu Leśnego powinna być jednym z ważniejszych tematów debaty o przyszłości gospodarki leśnej w Polsce.
Mimo polecenia ministerstwa planowany jest wzrost wycinek
Kolejnym negatywnym elementem funkcjonowania Nadleśnictwa Bielsko są również dane dotyczące planowanych wycinek na rok 2026. Wynika z nich, że mimo obowiązującego polecenia Ministerstwa Klimatu i Środowiska o nieintensyfikowaniu pozyskania drewna na obszarze Lasów Społecznych wokół Bielska-Białej, planowane są tam znaczące wzrosty wycinek.
Z informacji przekazanych samorządom przez Nadleśnictwo Bielsko wynika, że:
🔻na terenie gminy Bielsko-Biała plan pozyskania drewna na 2026 rok ma wynieść 152 proc. poziomu z roku 2025,
🔻w gminie Wilkowice plan zakłada wzrost do 132 proc.,
🔻dla całego obszaru Lasów Społecznych obejmującego również Jaworze i Kozy planowane pozyskanie ma osiągnąć 122 proc. w stosunku do roku ubiegłego.
Jednocześnie dla całego Nadleśnictwa Bielsko plan pozyskania drewna na 2026 rok wynosi 88 proc. wykonania z 2025 roku. Oznacza to, że ogólna skala wycinek ma zostać ograniczona, jednak większa intensywność prac ma zostać przesunięta właśnie do lasów społecznych, które zgodnie z deklaracjami resortu miały być objęte szczególną ochroną.
Dodatkowe kontrowersje budzi planowany wzrost tzw. cięć przygodnych na terenach lasów społecznych, szczególnie że nie wynikają one z przewidywanego długofalowego planu, tylko bieżących decyzji. Według przedstawionych danych:
🔻 w całym obszarze Lasów Społecznych wzrost ma wynieść 189 proc.
🔻 poza lasami społecznymi planowane jest ograniczenie do 75 proc. poziomu z 2025 roku,
🔻 natomiast na obszarze gminy Bielsko-Biała cięcia przygodne mają wzrosnąć aż do 262 proc. względem roku ubiegłego.
Zdaniem krytyków polityki Nadleśnictwa dane te stoją w sprzeczności z poleceniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które zakładało ograniczenie intensywności gospodarki leśnej na terenach pełniących funkcje społeczne i przyrodnicze.
W połączeniu z wcześniej ujawnionymi danymi finansowymi dotyczącymi wielomilionowego wsparcia z Funduszu Leśnego oraz wysokich kosztów administracyjnych, sytuacja wokół Nadleśnictwa Bielsko musi stać się przedmiotem szerszej debaty o kierunku funkcjonowania Lasów Państwowych i sposobie zarządzania lasami społecznymi w Polsce, szczególnie w górach.
@obserwujący Ministerstwo Klimatu i Środowiska Natural Forest Foundation Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Lasy i Obywatele Nasze Lasy - grupa o lasach i reformie LP. Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Katowicach Lasy Państwowe Moratorium dla drzew w lasach Poznania - Poznańska Inicjatywa Leśna Alarm dla Klimatu Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Dzikie Karpaty Chronię Beskid Mały #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
𝗟𝗮𝘇𝘆𝗟𝗼𝗮𝗱, 𝗮 𝘃𝗮𝗻𝗶𝗹𝗹𝗮 𝗷𝗮𝘃𝗮𝘀𝗰𝗿𝗶𝗽𝘁 𝗹𝗮𝘇𝘆𝗹𝗼𝗮𝗱 𝘀𝗼𝗹𝘂𝘁𝗶𝗼𝗻:
#JS #Lasy load #performance
https://thewhale.cc/posts/lazyload-a-vanilla-javascript-lazyload-solution
LazyLoad is a fast, lightweight and flexible script that speeds up your web application by loading images, video or iframes as they enter the viewport. It’s written in plain “vanilla” JavaScript, uses Intersection Observers, and supports responsive images. It’s also SEO-friendly and it has some other notable features.
-
Nie wiem co mnie bardziej załamuje.. to że ludzie nie wynoszą swoich śmieci wraz z opuszczeniem lasu, czy to, że gdzieś im świta myśl, że jak zostawią to pojawi się magicznie w lesie pan żul i odpady spienięży.. otóż żula w naszym lesie jeszcze nie widziałem. Zgłaszać takie sprawy gdzieś czy nie ma innej rady i trzeba chodzić z workiem na spacery?
-
Nie wiem co mnie bardziej załamuje.. to że ludzie nie wynoszą swoich śmieci wraz z opuszczeniem lasu, czy to, że gdzieś im świta myśl, że jak zostawią to pojawi się magicznie w lesie pan żul i odpady spienięży.. otóż żula w naszym lesie jeszcze nie widziałem. Zgłaszać takie sprawy gdzieś czy nie ma innej rady i trzeba chodzić z workiem na spacery?
-
Nie tylko o aferze wokół Puszczy Bukowej. Także i o nas i o podporządkowaniu Departamentu Leśnictwa w MKiŚ wąskiej grupie interesów z korporacji Lasy Państwowe➡ Czy decyzje Lasów Państwowych rzeczywiście uwzględniają interes ludzi i przyrody oraz opierają się na wiedzy naukowej? A może ich podstawą jest doraźna kalkulacja polityczna i ochrona własnych interesów?
➡ Czy możemy w końcu liczyć na rzetelną, systemową ochronę najcenniejszych lasów przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska?
Oceńcie sami na przykładzie Puszczy Bukowej.
Dwa lata temu, w marcu 2024 roku, ówczesny Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Witold Koss ogłosił bezterminowe wstrzymanie wycinek w Puszczy Bukowej pod Szczecinem do czasu objęcia tego terenu trwałą ochroną. Ustalenia zakładały wstrzymanie wycinek drzew liściastych w wieku powyżej 80 lat.
O ochronę Puszczy Bukowej od wielu lat walczą lokalne organizacje i aktywiści, z grupą Puszcza Bukowa na czele. Sama puszcza została pominięta w tzw. moratorium na cięcia ogłoszonym przez MKiŚ w styczniu 2024 roku, dlatego marcowe porozumienie opierało się przede wszystkim na zobowiązaniach Lasów Państwowych.
Po dwóch latach Lasy Państwowe ogłosiły właśnie, że nie zamierzają dotrzymać danego słowa, a Puszcza Bukowa zostanie objęta pozyskaniem drewna w nowym Planie Urządzenia Lasu, który ma zacząć się z początkiem 2027 roku.
Witold Koss, który w międzyczasie przestał być dyrektorem generalnym, a został dyrektorem regionalnym LP w Szczecinie, wrócił do dobrze znanego uzasadnienia wycinek:
"Jak spadną nasiona, to powstaną nowe sadzonki, którym po pewnym okresie będziemy musieli dać trochę więcej światła, trochę więcej wody, więc siłą rzeczy będziemy musieli usunąć stare, mateczne drzewa, żeby dać szansę młodemu pokoleniu." - mówił w wywiadzie radiowym.
Podczas wczorajszego posiedzenia podkomisji sejmowej poświęconego Puszczy Bukowej przedstawił jeszcze bardziej zaskakujące wyjaśnienie, dlaczego Lasy Państwowe nie chcą dotrzymać ustaleń porozumienia:
"... ponieważ był to rok 2024 traktowaliśmy te ustalenia jako tymczasowe (...) muszę się odnieść do tej granicy 80 lat, ponieważ jest ona granicą prowizoryczną, schematyczną, która w tym momencie nie respektuje tego co się dzieje z Puszczą Bukową w związku ze zmianami klimatycznymi i nie ma odzwierciedlenia w zapisach prawa żeby móc takie sztywne 80 lat zaimplementować, tak jak to wybrzmiało. To jest sztuczna granica. (...) ustalenie musi być zgodne z przepisami prawa i stuletnią nauką leśną (...) to znaczy, że dorobek nauki leśnej jednoznacznie precyzuje wymagania dla poszczególnych gatunków, wymagania glebowe, siedliskowe i inne. I uważam że takie schematyczne przyjęcie jak wówczas zostało przyjęte - 80 lat, nie możemy go stricte, takiego zapisu zastosować."
Zmiana planów wobec Puszczy Bukowej nie jest odosobnionym przypadkiem. Lasy Państwowe organizują obecnie cykl konferencji w całej Polsce poświęconych głównym gatunkom drzew w Polsce. Na każdej z nich przekonują, że gatunki te cierpią z powodu zmian klimatu, a proponowanym rozwiązaniem jest przebudowa, czyli zwiększenie intensywności cięć.
O ile sam wpływ zmian klimatu na lasy nie budzi wątpliwości, o tyle „przebudowa drzewostanów”, czyli w praktyce zwiększenie pozyskania drewna, jako uniwersalna odpowiedź na wszystkie problemy wydaje się rozwiązaniem dość... schematycznym.
Warto też zauważyć, że MKiŚ w żaden sposób nie studzi planów Lasów Państwowych. Wręcz przeciwnie — we wszystkich tych konferencjach uczestniczy kierownictwo Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa, które przyklaskuje propozycjom leśników i zapewnia między wierszami, że wcześniejsze działania ministerstwa wymagają korekty.
Dla pełnego obrazu warto dodać, że szefowa departamentu występuje na tych konferencjach w pełnym mundurze leśniczki (sic!).
Czy mamy się więc pogodzić z myślą o tym, że cenne społecznie i przyrodniczo lasy będą systemowo chronione, z tym, że zapowiadana szumnie reforma polityki leśnej w zasadzie mało co zmieniła, a Ministerstwo działa pod dyktando Lasów Państwowych?
Wczorajsza podkomisja pokazuje, że nie. Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza udało się zmobilizować do obrony lasu parlamentarzystów oraz samorządowców, na podkomisji stawiły się też organizacje pozarządowe i grupy z ruchu leśnego. Plan jest taki, by Puszczę Bukową objąć ochroną rezerwatową.
A już tej jesieni Nadleśnictwo Gryfino, na terenie którego jest położona Puszcza Bukowa, będzie organizowało konsultacje społeczne projektu Planu Urządzenia Lasu na najbliższe 10 lat. O ile do tego czasu nie uda się doprowadzić do rozwiązań chroniących ten las, będzie to okazja, by się zmobilizować i nie dopuścić do powrotu do sytuacji sprzed 2024 roku.
@obserwujący Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Ratujmy las Mrozowski Ekowyborca Joanna Pachałko - Babka Natura Inicjatywa Las Młochowski Alarm dla Klimatu Koalicja ZaZieleń Poznań Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Nie tylko o aferze wokół Puszczy Bukowej. Także i o nas i o podporządkowaniu Departamentu Leśnictwa w MKiŚ wąskiej grupie interesów z korporacji Lasy Państwowe➡ Czy decyzje Lasów Państwowych rzeczywiście uwzględniają interes ludzi i przyrody oraz opierają się na wiedzy naukowej? A może ich podstawą jest doraźna kalkulacja polityczna i ochrona własnych interesów?
➡ Czy możemy w końcu liczyć na rzetelną, systemową ochronę najcenniejszych lasów przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska?
Oceńcie sami na przykładzie Puszczy Bukowej.
Dwa lata temu, w marcu 2024 roku, ówczesny Dyrektor Generalny Lasów Państwowych Witold Koss ogłosił bezterminowe wstrzymanie wycinek w Puszczy Bukowej pod Szczecinem do czasu objęcia tego terenu trwałą ochroną. Ustalenia zakładały wstrzymanie wycinek drzew liściastych w wieku powyżej 80 lat.
O ochronę Puszczy Bukowej od wielu lat walczą lokalne organizacje i aktywiści, z grupą Puszcza Bukowa na czele. Sama puszcza została pominięta w tzw. moratorium na cięcia ogłoszonym przez MKiŚ w styczniu 2024 roku, dlatego marcowe porozumienie opierało się przede wszystkim na zobowiązaniach Lasów Państwowych.
Po dwóch latach Lasy Państwowe ogłosiły właśnie, że nie zamierzają dotrzymać danego słowa, a Puszcza Bukowa zostanie objęta pozyskaniem drewna w nowym Planie Urządzenia Lasu, który ma zacząć się z początkiem 2027 roku.
Witold Koss, który w międzyczasie przestał być dyrektorem generalnym, a został dyrektorem regionalnym LP w Szczecinie, wrócił do dobrze znanego uzasadnienia wycinek:
"Jak spadną nasiona, to powstaną nowe sadzonki, którym po pewnym okresie będziemy musieli dać trochę więcej światła, trochę więcej wody, więc siłą rzeczy będziemy musieli usunąć stare, mateczne drzewa, żeby dać szansę młodemu pokoleniu." - mówił w wywiadzie radiowym.
Podczas wczorajszego posiedzenia podkomisji sejmowej poświęconego Puszczy Bukowej przedstawił jeszcze bardziej zaskakujące wyjaśnienie, dlaczego Lasy Państwowe nie chcą dotrzymać ustaleń porozumienia:
"... ponieważ był to rok 2024 traktowaliśmy te ustalenia jako tymczasowe (...) muszę się odnieść do tej granicy 80 lat, ponieważ jest ona granicą prowizoryczną, schematyczną, która w tym momencie nie respektuje tego co się dzieje z Puszczą Bukową w związku ze zmianami klimatycznymi i nie ma odzwierciedlenia w zapisach prawa żeby móc takie sztywne 80 lat zaimplementować, tak jak to wybrzmiało. To jest sztuczna granica. (...) ustalenie musi być zgodne z przepisami prawa i stuletnią nauką leśną (...) to znaczy, że dorobek nauki leśnej jednoznacznie precyzuje wymagania dla poszczególnych gatunków, wymagania glebowe, siedliskowe i inne. I uważam że takie schematyczne przyjęcie jak wówczas zostało przyjęte - 80 lat, nie możemy go stricte, takiego zapisu zastosować."
Zmiana planów wobec Puszczy Bukowej nie jest odosobnionym przypadkiem. Lasy Państwowe organizują obecnie cykl konferencji w całej Polsce poświęconych głównym gatunkom drzew w Polsce. Na każdej z nich przekonują, że gatunki te cierpią z powodu zmian klimatu, a proponowanym rozwiązaniem jest przebudowa, czyli zwiększenie intensywności cięć.
O ile sam wpływ zmian klimatu na lasy nie budzi wątpliwości, o tyle „przebudowa drzewostanów”, czyli w praktyce zwiększenie pozyskania drewna, jako uniwersalna odpowiedź na wszystkie problemy wydaje się rozwiązaniem dość... schematycznym.
Warto też zauważyć, że MKiŚ w żaden sposób nie studzi planów Lasów Państwowych. Wręcz przeciwnie — we wszystkich tych konferencjach uczestniczy kierownictwo Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa, które przyklaskuje propozycjom leśników i zapewnia między wierszami, że wcześniejsze działania ministerstwa wymagają korekty.
Dla pełnego obrazu warto dodać, że szefowa departamentu występuje na tych konferencjach w pełnym mundurze leśniczki (sic!).
Czy mamy się więc pogodzić z myślą o tym, że cenne społecznie i przyrodniczo lasy będą systemowo chronione, z tym, że zapowiadana szumnie reforma polityki leśnej w zasadzie mało co zmieniła, a Ministerstwo działa pod dyktando Lasów Państwowych?
Wczorajsza podkomisja pokazuje, że nie. Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza udało się zmobilizować do obrony lasu parlamentarzystów oraz samorządowców, na podkomisji stawiły się też organizacje pozarządowe i grupy z ruchu leśnego. Plan jest taki, by Puszczę Bukową objąć ochroną rezerwatową.
A już tej jesieni Nadleśnictwo Gryfino, na terenie którego jest położona Puszcza Bukowa, będzie organizowało konsultacje społeczne projektu Planu Urządzenia Lasu na najbliższe 10 lat. O ile do tego czasu nie uda się doprowadzić do rozwiązań chroniących ten las, będzie to okazja, by się zmobilizować i nie dopuścić do powrotu do sytuacji sprzed 2024 roku.
@obserwujący Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Ratujmy las Mrozowski Ekowyborca Joanna Pachałko - Babka Natura Inicjatywa Las Młochowski Alarm dla Klimatu Koalicja ZaZieleń Poznań Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Rewelacyjny tekst Sławomir Kubisa z sąsiedzkiej Inicjatywa Leśna Utrata z frapującą hipotezą:
➡️ że Lasy Państwowe (z sojusznikami z Ministerstwa Klimatu)
zrobiły sobie z nas poletko doświadczalne dla nowej strategii komunikacyjnej pod intensyfikację pozyskania drewna 🌳🪓😎
👇
🌲POLSKIE LASY WYMIERAJĄ W CHOJNOWIE
🏛️Ministerstwo już wie - konieczność przebudowy
Jesienią ubiegłego roku miałem okazję uczestniczyć w obradach sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów i Leśnictwa. Znalazła się tego dnia na sali liczna delegacja leśników i reprezentanci przemysłu drzewnego, wobec których zastępca dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Radomir Dyjak przedstawiał ministerialną perspektywę aktualnej sytuacji branży leśnej i drzewnej. Jego rzeczowej i kompetentnej prezentacji słuchałem z uznaniem. Do momentu, kiedy usłyszałem jaka jest prognoza MKiS bilansowania pozysku drewna zgodnie z oczekiwaniami społecznymi z jednej strony - a wymaganiami przemysłu, z drugiej. Nie mam fotografii prezentowanego slajdu, zamiast niego fragment stenogramu sejmowego:
“Zleciliśmy również ekspertyzę – w zasadzie już ją odbieramy – dotyczącą tego, jakie może być dodatkowe pozyskanie surowca drzewnego ponad to, co jest zapisane w planach urządzenia lasu, jeżeli przyspieszylibyśmy działania związane z przebudową tych drzewostanów, które w największym stopniu są zagrożone zamieraniem. Wstępne wyniki tej analizy pokazują, że jeżeli podjęlibyśmy działania związane z przyspieszeniem przebudowy drzewostanów, które charakteryzują się największym ryzykiem zamierania, czyli mogą zamrzeć w okresie najbliższych 10 lat, to oznaczałoby zwiększenie w ciągu tych 10 lat całkowitej puli pozyskania co najmniej o 50 mln m3, a prawdopodobnie jest to znacznie więcej.”
Jednym słowem - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, obiecane społeczeństwu 20% wyłączeń z wycinek - staje się 20% wycinek dodatkowych, z powodu koniecznej “przebudowy” lasów. Warto dodać na marginesie, że tkzw. “przebudową drzewostanów” leśnicy zajmują się nieustannie już od wielu dekad. Termin ten pojawia się w każdym kolejnym dziesięcioletnim Planie Urządzania Lasu.
⚠️Leśnicy spod Warszawy alarmują
Cytowane wcześniej słowa padły podczas Komisji sejmowej 3 grudnia 2025 roku. Kiedy w marcu roku 2026 nadszedł termin rozpoczęcia prac projektowych nad Planem Urządzenia Lasu dla podwarszawskiego Nadleśnictwa Chojnów, coś się w przyrodzie zmieniło… Coś, co sprawiło, że Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych, które (w przeciwieństwie do swojego skompromitowanego poprzednika, Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych) - stawia na otwarty dialog ze społeczeństwem, opublikowało obszerny materiał ze spotkania terenowego w Lasach Chojnowskich, pod takim właśnie alarmistycznym tytułem.
“Lasy w okolicach Piaseczna w kryzysie. Leśnicy z Nadleśnictwa Chojnów alarmują o gwałtownym zamieraniu sosen. Skalę zjawiska potwierdzają inwentaryzacja i naloty dronów. Problem jest na tyle poważny, że stał się przedmiotem dyskusji na szczeblu Ministerstwa Klimatu i Środowiska.”
Kolejne śródtytuły krzyczą: “Liczba martwych i obumierających sosen jest przytłaczająca”, “Chojnów jak cała Polska”, “Temat pojawia się w mediach lokalnych i krajowych”, "Problem będzie narastał”.
I najważniejsze: ”Oczekiwania społeczne - są trudne do pogodzenia z potrzebą usuwania drzew osłabionych przez jemiołę i owady”.
“Musimy się spieszyć” konkluduje Magdalena Bukowska dyrektorka Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa MKiS.
🌲Leśny szczyt
Do spotkania w lasach Nadleśnictwa Chojnów doszło 17 kwietnia 2026 roku, a jego skład był charakterystyczny: oczywiście nadleśniczy, pełniący rolę gospodarza, obok niego zastępca dyrektora generalnego LP oraz naczelnicy kilku wydziałów Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, mieszczącej sie w okazałej siedzibie przy ulicy Grójeckiej, na warszawskiej Ochocie. Oczywiście dyrektor Dyrekcji Regionalnej LP, której siedziba znajduje się na warszawskiej Pradze. Stawili się również naukowcy z Instytutu Badawczego Leśnictwa z podwarszawskiego Sękocina, a także z Zespołu Ochrony Lasu w Łodzi.
Na zaproszenie leśników na spotkaniu pojawili się również przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, z gmachu przy ulicy Wawelskiej na warszawskiej Ochocie.
Wszyscy - leśnicy, naukowcy, urzędnicy - mówili jednym głosem i dobitnie. - Ubrani na zielono, jak przystało do lasu. A fotograf przy tym był i zrobił piękne zdjęcia.
📸https://www.lasy.gov.pl/.../lesnicy-spod-warszawy...
Oto link do materiału CKSLP o spotkaniu, zróbmy sobie zrzuty, bo to spotkanie przejdzie do historii polskich lasów publicznych:
- po raz pierwszy tak dobitnie i jednomyślnie na temat przyszłości społecznych lasów aglomeracyjnych wypowiedziało się konsorcjum leśne: wszystkie szczeble hierarchii Lasów Państwowych, wspierane przez LP instytucje naukowe oraz, co zauważam z żalem, współpracujący z LP urzędnicy MKiS - przy wymownej nieobecności przedstawicieli społeczeństwa, dla których lasy podwarszawskie mają pierwszorzędne znaczenie.
Przy nieobecności nawet tych udawanych przedstawicieli spod szyldu Zespołów Leśnej Współpracy w ramach LP. Słusznie, bo i po co. To są sprawy wyłącznie dla zawodowców. Nie ma tu miejsca ani dla samorządów, ani dla mieszkańców, którzy temat lasów społecznych wprowadzili do debaty publicznej i do polityki.
Wystarczy, że kolejni fachowcy, ci od komunikacji społecznej stworzą profesjonalny dobrze zaplanowany i dobrze zrealizowany przekaz do społeczeństwa - ponad jego głowami.
Teraz poważnie – dlaczego idea zasygnalizowana zaledwie w grudniu przez dyrektora Dyjaka, już w kwietniu uzyskała tak eksplodującą formę? I dlaczego niewątpliwie realny problem zamierania lasów sosnowych zogniskował się z taką mocą właśnie w Nadleśnictwie Chojnów? Czy to jakaś specyficzna cecha tutejszej przyrody? Niekoniecznie.
🔍Leśnicy z Zielony Pierścień Warszawy / One Ring Warsaw
Natomiast bardzo możliwe, że Nadleśnictwo Chojnów zostało wybrane dlatego, że jest najbardziej widoczne.
- 20 km od Warszawy,
- temat lasów społecznych już istnieje,
- trwa procedura PUL,
- są aktywne samorządy,
- działa silny ruch społeczny - Porozumienie Inicjatyw Lasów Chojnowskich,
- są media lokalne,
- są aktywni mieszkańcy.
Z punktu widzenia komunikacji publicznej jest to idealne miejsce do rozpoczęcia szerszej narracji o zamieraniu sosen - zainicjowanej lokalnie, ale o silnym oddziaływaniu krajowym.
Fakt, że w założeniach do nowego PUL Nadleśnictwo już wcześniej przestało się przyznawać do posiadania lasów ochronnych miast, oraz fakt, że przestało się też przyznawać do posiadania lasów o wiodącej funkcji społecznej wyraźnie wskazuje intencje wykraczające poza kwestie przyrodnicze..
Gorąca dyskusja na te i inne tematy związane z założeniami do nowego PUL, przez licznie przybyłych na Naradę Urządzeniową przedstawicieli Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich i innych podmiotów społecznych zaskoczyła jednak chyba leśników. Zaskoczyła wielka ilość konkretnych wniosków i uwag do założeń PUL.
To było 27 marca. Dwadzieścia dni później rozległ się medialny alarm i ostrzeżenie pod egidą Ministerstwa - oczekiwania społeczne są trudne do spełnienia w Lasach Chojnowskich. Warszawa ruszyła na pomoc, zabrakło jedynie przedstawicieli SGGW…
Zatem można się domyślać, że ze względu zarówno na dość nagłą mobilizację społeczną, ale również ze względu na wygodną lokalizację wobec Warszawy, Nadleśnictwo Chojnów zostało ustanowione polem gry. Poligonem do testowania i wdrażania nie tyle nowych rozwiązań, co nowych metod zachowania wszystkiego po staremu. Potwierdza to też sam język dokumentów PUL.
⚠️Requiem dla lasów społecznych
Przy czym nie są to jedyne sygnały radykalnego odwrotu od realizacji obietnic politycznych w aspekcie polityki leśnej. Takich sygnałów jest więcej, wskazuja je Anna Kalina-Gagnelid i Marcin Pańków z Inicjatywy Las Młochowski w tekście: “POGRZEB PROCESU PILOTAŻOWEGO WYZNACZANIA LASÓW SPOŁECZNYCH - czyli jak zrobić tak, żeby nic nie zrobić, na dodatek cudzymi rękami”. Link poniżej.
👥Obywatele broniący lasów od lat, zyskali nową motywację i energię po zmianie politycznej w 2023 roku i rozpoczęciu porządkowania Lasów Państwowych. Teraz, po trzech latach mają poczucie, że ta energia i już wykonana praca społeczna została zmarnowana. Poczucie, że są coraz głębiej wciągani w jałowe i nieskuteczne, wzajemnie sprzeczne procesy. Wolontariat przegrywa z dobrze zorganizowaną i dobrze opłacaną siecią powiązanych branżowo podmiotów.
❓Może więc pora radykalnie zmienić strategię?
➡️O tym w kolejnym tekście. #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Rewelacyjny tekst Sławomir Kubisa z sąsiedzkiej Inicjatywa Leśna Utrata z frapującą hipotezą:
➡️ że Lasy Państwowe (z sojusznikami z Ministerstwa Klimatu)
zrobiły sobie z nas poletko doświadczalne dla nowej strategii komunikacyjnej pod intensyfikację pozyskania drewna 🌳🪓😎
👇
🌲POLSKIE LASY WYMIERAJĄ W CHOJNOWIE
🏛️Ministerstwo już wie - konieczność przebudowy
Jesienią ubiegłego roku miałem okazję uczestniczyć w obradach sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów i Leśnictwa. Znalazła się tego dnia na sali liczna delegacja leśników i reprezentanci przemysłu drzewnego, wobec których zastępca dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Radomir Dyjak przedstawiał ministerialną perspektywę aktualnej sytuacji branży leśnej i drzewnej. Jego rzeczowej i kompetentnej prezentacji słuchałem z uznaniem. Do momentu, kiedy usłyszałem jaka jest prognoza MKiS bilansowania pozysku drewna zgodnie z oczekiwaniami społecznymi z jednej strony - a wymaganiami przemysłu, z drugiej. Nie mam fotografii prezentowanego slajdu, zamiast niego fragment stenogramu sejmowego:
“Zleciliśmy również ekspertyzę – w zasadzie już ją odbieramy – dotyczącą tego, jakie może być dodatkowe pozyskanie surowca drzewnego ponad to, co jest zapisane w planach urządzenia lasu, jeżeli przyspieszylibyśmy działania związane z przebudową tych drzewostanów, które w największym stopniu są zagrożone zamieraniem. Wstępne wyniki tej analizy pokazują, że jeżeli podjęlibyśmy działania związane z przyspieszeniem przebudowy drzewostanów, które charakteryzują się największym ryzykiem zamierania, czyli mogą zamrzeć w okresie najbliższych 10 lat, to oznaczałoby zwiększenie w ciągu tych 10 lat całkowitej puli pozyskania co najmniej o 50 mln m3, a prawdopodobnie jest to znacznie więcej.”
Jednym słowem - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, obiecane społeczeństwu 20% wyłączeń z wycinek - staje się 20% wycinek dodatkowych, z powodu koniecznej “przebudowy” lasów. Warto dodać na marginesie, że tkzw. “przebudową drzewostanów” leśnicy zajmują się nieustannie już od wielu dekad. Termin ten pojawia się w każdym kolejnym dziesięcioletnim Planie Urządzania Lasu.
⚠️Leśnicy spod Warszawy alarmują
Cytowane wcześniej słowa padły podczas Komisji sejmowej 3 grudnia 2025 roku. Kiedy w marcu roku 2026 nadszedł termin rozpoczęcia prac projektowych nad Planem Urządzenia Lasu dla podwarszawskiego Nadleśnictwa Chojnów, coś się w przyrodzie zmieniło… Coś, co sprawiło, że Centrum Komunikacji Społecznej Lasów Państwowych, które (w przeciwieństwie do swojego skompromitowanego poprzednika, Centrum Informacyjnego Lasów Państwowych) - stawia na otwarty dialog ze społeczeństwem, opublikowało obszerny materiał ze spotkania terenowego w Lasach Chojnowskich, pod takim właśnie alarmistycznym tytułem.
“Lasy w okolicach Piaseczna w kryzysie. Leśnicy z Nadleśnictwa Chojnów alarmują o gwałtownym zamieraniu sosen. Skalę zjawiska potwierdzają inwentaryzacja i naloty dronów. Problem jest na tyle poważny, że stał się przedmiotem dyskusji na szczeblu Ministerstwa Klimatu i Środowiska.”
Kolejne śródtytuły krzyczą: “Liczba martwych i obumierających sosen jest przytłaczająca”, “Chojnów jak cała Polska”, “Temat pojawia się w mediach lokalnych i krajowych”, "Problem będzie narastał”.
I najważniejsze: ”Oczekiwania społeczne - są trudne do pogodzenia z potrzebą usuwania drzew osłabionych przez jemiołę i owady”.
“Musimy się spieszyć” konkluduje Magdalena Bukowska dyrektorka Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa MKiS.
🌲Leśny szczyt
Do spotkania w lasach Nadleśnictwa Chojnów doszło 17 kwietnia 2026 roku, a jego skład był charakterystyczny: oczywiście nadleśniczy, pełniący rolę gospodarza, obok niego zastępca dyrektora generalnego LP oraz naczelnicy kilku wydziałów Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych, mieszczącej sie w okazałej siedzibie przy ulicy Grójeckiej, na warszawskiej Ochocie. Oczywiście dyrektor Dyrekcji Regionalnej LP, której siedziba znajduje się na warszawskiej Pradze. Stawili się również naukowcy z Instytutu Badawczego Leśnictwa z podwarszawskiego Sękocina, a także z Zespołu Ochrony Lasu w Łodzi.
Na zaproszenie leśników na spotkaniu pojawili się również przedstawiciele Ministerstwa Klimatu i Środowiska, z gmachu przy ulicy Wawelskiej na warszawskiej Ochocie.
Wszyscy - leśnicy, naukowcy, urzędnicy - mówili jednym głosem i dobitnie. - Ubrani na zielono, jak przystało do lasu. A fotograf przy tym był i zrobił piękne zdjęcia.
📸https://www.lasy.gov.pl/.../lesnicy-spod-warszawy...
Oto link do materiału CKSLP o spotkaniu, zróbmy sobie zrzuty, bo to spotkanie przejdzie do historii polskich lasów publicznych:
- po raz pierwszy tak dobitnie i jednomyślnie na temat przyszłości społecznych lasów aglomeracyjnych wypowiedziało się konsorcjum leśne: wszystkie szczeble hierarchii Lasów Państwowych, wspierane przez LP instytucje naukowe oraz, co zauważam z żalem, współpracujący z LP urzędnicy MKiS - przy wymownej nieobecności przedstawicieli społeczeństwa, dla których lasy podwarszawskie mają pierwszorzędne znaczenie.
Przy nieobecności nawet tych udawanych przedstawicieli spod szyldu Zespołów Leśnej Współpracy w ramach LP. Słusznie, bo i po co. To są sprawy wyłącznie dla zawodowców. Nie ma tu miejsca ani dla samorządów, ani dla mieszkańców, którzy temat lasów społecznych wprowadzili do debaty publicznej i do polityki.
Wystarczy, że kolejni fachowcy, ci od komunikacji społecznej stworzą profesjonalny dobrze zaplanowany i dobrze zrealizowany przekaz do społeczeństwa - ponad jego głowami.
Teraz poważnie – dlaczego idea zasygnalizowana zaledwie w grudniu przez dyrektora Dyjaka, już w kwietniu uzyskała tak eksplodującą formę? I dlaczego niewątpliwie realny problem zamierania lasów sosnowych zogniskował się z taką mocą właśnie w Nadleśnictwie Chojnów? Czy to jakaś specyficzna cecha tutejszej przyrody? Niekoniecznie.
🔍Leśnicy z Zielony Pierścień Warszawy / One Ring Warsaw
Natomiast bardzo możliwe, że Nadleśnictwo Chojnów zostało wybrane dlatego, że jest najbardziej widoczne.
- 20 km od Warszawy,
- temat lasów społecznych już istnieje,
- trwa procedura PUL,
- są aktywne samorządy,
- działa silny ruch społeczny - Porozumienie Inicjatyw Lasów Chojnowskich,
- są media lokalne,
- są aktywni mieszkańcy.
Z punktu widzenia komunikacji publicznej jest to idealne miejsce do rozpoczęcia szerszej narracji o zamieraniu sosen - zainicjowanej lokalnie, ale o silnym oddziaływaniu krajowym.
Fakt, że w założeniach do nowego PUL Nadleśnictwo już wcześniej przestało się przyznawać do posiadania lasów ochronnych miast, oraz fakt, że przestało się też przyznawać do posiadania lasów o wiodącej funkcji społecznej wyraźnie wskazuje intencje wykraczające poza kwestie przyrodnicze..
Gorąca dyskusja na te i inne tematy związane z założeniami do nowego PUL, przez licznie przybyłych na Naradę Urządzeniową przedstawicieli Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich i innych podmiotów społecznych zaskoczyła jednak chyba leśników. Zaskoczyła wielka ilość konkretnych wniosków i uwag do założeń PUL.
To było 27 marca. Dwadzieścia dni później rozległ się medialny alarm i ostrzeżenie pod egidą Ministerstwa - oczekiwania społeczne są trudne do spełnienia w Lasach Chojnowskich. Warszawa ruszyła na pomoc, zabrakło jedynie przedstawicieli SGGW…
Zatem można się domyślać, że ze względu zarówno na dość nagłą mobilizację społeczną, ale również ze względu na wygodną lokalizację wobec Warszawy, Nadleśnictwo Chojnów zostało ustanowione polem gry. Poligonem do testowania i wdrażania nie tyle nowych rozwiązań, co nowych metod zachowania wszystkiego po staremu. Potwierdza to też sam język dokumentów PUL.
⚠️Requiem dla lasów społecznych
Przy czym nie są to jedyne sygnały radykalnego odwrotu od realizacji obietnic politycznych w aspekcie polityki leśnej. Takich sygnałów jest więcej, wskazuja je Anna Kalina-Gagnelid i Marcin Pańków z Inicjatywy Las Młochowski w tekście: “POGRZEB PROCESU PILOTAŻOWEGO WYZNACZANIA LASÓW SPOŁECZNYCH - czyli jak zrobić tak, żeby nic nie zrobić, na dodatek cudzymi rękami”. Link poniżej.
👥Obywatele broniący lasów od lat, zyskali nową motywację i energię po zmianie politycznej w 2023 roku i rozpoczęciu porządkowania Lasów Państwowych. Teraz, po trzech latach mają poczucie, że ta energia i już wykonana praca społeczna została zmarnowana. Poczucie, że są coraz głębiej wciągani w jałowe i nieskuteczne, wzajemnie sprzeczne procesy. Wolontariat przegrywa z dobrze zorganizowaną i dobrze opłacaną siecią powiązanych branżowo podmiotów.
❓Może więc pora radykalnie zmienić strategię?
➡️O tym w kolejnym tekście. #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Apelują o udostępnianie po całej Polsce, to udostępniamy. Warto poczytać co się wyrabia pod Szczecinem, bo stosują tam dokładnie ten sam schemat co u nas.
Wyciągają z kapelusza jakiegoś marginalnego partnera o interesach zbieżnych z Lasami Państwowymi i ogłaszają "konsensus" na zorganizowanej chyłkiem konferencji. Trzeba ciąć, bo zmiany klimatu. Zawsze znajdzie się też jakiś niby ekspert, który temu przytaknie.
Najgorsze, że w tej szopce uczestniczy dyrektorka Departamentu Leśnictwa z Ministerstwa Klimatu (w tej sprawie patrz nasz poprzedni post). Departament najwyraźniej wymknął się ministerstwu spod kontroli i zaczął jawnie realizować interesy LP.Jak wspominaliśmy na konferencję RDLP o Puszczy Bukowej nie zostały zaproszone żadne media. W trakcie jej trwania dotarła jednak dwójka dziennikarzy z Gazety Wyborczej Szczecin i Radia Szczecin, który zostali powiadomieni przez stronę społeczną.
Konferencję omówił Andrzej Kraśnicki jr na łamach szczecińskiej Wyborczej:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,32853353,lasy-panstwowe-wycofuja-sie-z-moratorium-i-znow-chca-wycinac.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Poniżej kilka cytatów z tego obszernego tekstu.
👉 „Podczas jednej z przerw w konferencji wraz z Weroniką Łyczywek (Radio Szczecin) poprosiliśmy o wyjaśnienia wspomnianego już Witolda Kossa. - Nie możemy całkowicie zrezygnować z wycinki i pójść w kierunku ochrony konserwatorskiej, bo nie gwarantuje to stabilności i wymiany pokoleń - mówił nam Witold Koss. - Musimy usuwać stare drzewa, bo one po pewnym czasie stają się niebezpieczne dla odwiedzających Puszczę Bukową. Chwilę później dyrektor Koss trochę temu wszystkiemu zaprzeczył, bo niepytany stwierdził, że kiedyś, "przy dobrej woli politycznej i społecznej" Puszcza Bukowa może zostać parkiem narodowym. - Nie będziemy mieli, jako leśnicy, żadnych oporów - zapewniał Witold Koss. Spytałem w tej sytuacji dyrektora, czy już teraz nie można po prostu "odpuścić" Puszczy Bukowej wycinek i czy - z gospodarczego punktu widzenia - jest to las, bez którego Lasy Państwowe mogą się obyć. - Lasy Państwowe, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie, a nawet samo Nadleśnictwo Gryfino, mogą sobie bez puszczy poradzić - stwierdził dyrektor Koss. Zaraz jednak dodał, że Puszcza Bukowa jest "bardzo istotna dla lokalnej społeczności". Nie miał jednak na myśli turystyczno-rekreacyjnej roli. - Tam jest bardzo dużo buka i są takie zakłady jak Gryfskand, które są bardzo zainteresowane, by mieć do niego dostęp - powiedział Witold Koss. Gryfskand to działająca w Żabnicy, na północ od Gryfina, wytwórnia węgla drzewnego.”
👉 „W tym kontekście wyjątkowo oburzające były słowa Magdaleny Bukowskiej z departamentu leśnictwa i łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, która w zamykającej konferencję dyskusji mówiła o rzekomym społecznym braku zainteresowania przyszłością Puszczy Bukowej. Wycinka tego lasu od lat wzbudzała ogromne emocje, łącznie z akcjami protestacyjnymi i próbą blokady działań pilarzy. "Wyborcza" poświęciła temu wiele artykułów, a w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski demaskowaliśmy propagandowe opowieści leśników, o tym, że ludzie cieszą się z wycinek puszczy, bo chcą mieć drewniane meble.”
👉 „Swoją prelekcję w Szczecinie miał też Jan Tabor, wicedyrektor Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski był zastępcą dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Wraz z dyrektorem Józefem Kubicą - ziobrystą, który w niesławie zakończył pracę w Lasach Państwowych - był twarzą bezwzględnej wycinki polskich lasów. Po zmianie władzy Tabor został odwołany, ale znalazł posadę w państwowym Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor wygłosił następujące tezy w sprawie Puszczy Bukowej: ochrona Puszczy Bukowej przed wycinką to "zaproszenie do kłopotów", bo nastąpi "masowe wymieranie drzew", "spotęgowane zostanie zagrożenie" i "wyłączone zostanie społeczne użytkowanie" lasu oraz ochrona Puszczy Bukowej to "eksperyment, który będzie sprzeczny z ustawą o lasach". Na finał Jan Tabor ogłosił, że wyłączenie części lasów z gospodarki leśnej to problem. - Ile jeszcze Puszcz Białowieskich Lasy Państwowe są w stanie ekonomicznie utrzymać? - rzucił retoryczne pytanie, a sala odpowiedziała gromkimi brawami.”
👉 „Lasy Państwowe tak dobrały prelegentów, by wybrzmiały głosy tych, którzy od lat głoszą filozofię hodowania lasów siekierą i publicznie mówią o sobie, że są "leśnikami", a nie przyrodnikami. Tak jak dr hab. Jarosław Socha, dziekan Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie. Jarosław Socha chętnie udziela wywiadów branżowym portalom korzystającym z wycinki drzew, w których to otwarcie przyznaje: "jestem zwolennikiem aktywnej adaptacji lasów gospodarczych do zmiany klimatu". I nie chodzi tu tylko o przebudowę posadzonych ręką człowieka drzewostanów sosnowych i świerkowych, które faktycznie słabo sobie radzą w obecnych czasach. Na konferencji w Szczecinie dr hab. Jarosław Socha wystąpił z tezą, że również Puszcza Bukowa powinna być częściowo wycinana.”
UDOSTĘPNIJ ten post, niech dowie się o tym cała Polska!
OZNACZ W KOMENTARZU polityków, Wojewodę i Ministerstwo Klimatu i Środowiska – zapytajmy ich, gdzie podziały się ich obietnice!
BĄDŹCIE GOTOWI do działania. Jeśli piły wrócą do Puszczy, my też tam będziemy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała Paulina Hennig-Kloska Magdalena Filiks - Posłanka na Sejm RP Olgierd Geblewicz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie
#PuszczaBukowa #LasyPaństwowe #OchronaPrzyrody #Szczecin #Oszustwo #RatujmyPuszczę #Wycinka #MKiŚ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Apelują o udostępnianie po całej Polsce, to udostępniamy. Warto poczytać co się wyrabia pod Szczecinem, bo stosują tam dokładnie ten sam schemat co u nas.
Wyciągają z kapelusza jakiegoś marginalnego partnera o interesach zbieżnych z Lasami Państwowymi i ogłaszają "konsensus" na zorganizowanej chyłkiem konferencji. Trzeba ciąć, bo zmiany klimatu. Zawsze znajdzie się też jakiś niby ekspert, który temu przytaknie.
Najgorsze, że w tej szopce uczestniczy dyrektorka Departamentu Leśnictwa z Ministerstwa Klimatu (w tej sprawie patrz nasz poprzedni post). Departament najwyraźniej wymknął się ministerstwu spod kontroli i zaczął jawnie realizować interesy LP.Jak wspominaliśmy na konferencję RDLP o Puszczy Bukowej nie zostały zaproszone żadne media. W trakcie jej trwania dotarła jednak dwójka dziennikarzy z Gazety Wyborczej Szczecin i Radia Szczecin, który zostali powiadomieni przez stronę społeczną.
Konferencję omówił Andrzej Kraśnicki jr na łamach szczecińskiej Wyborczej:
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,32853353,lasy-panstwowe-wycofuja-sie-z-moratorium-i-znow-chca-wycinac.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
Poniżej kilka cytatów z tego obszernego tekstu.
👉 „Podczas jednej z przerw w konferencji wraz z Weroniką Łyczywek (Radio Szczecin) poprosiliśmy o wyjaśnienia wspomnianego już Witolda Kossa. - Nie możemy całkowicie zrezygnować z wycinki i pójść w kierunku ochrony konserwatorskiej, bo nie gwarantuje to stabilności i wymiany pokoleń - mówił nam Witold Koss. - Musimy usuwać stare drzewa, bo one po pewnym czasie stają się niebezpieczne dla odwiedzających Puszczę Bukową. Chwilę później dyrektor Koss trochę temu wszystkiemu zaprzeczył, bo niepytany stwierdził, że kiedyś, "przy dobrej woli politycznej i społecznej" Puszcza Bukowa może zostać parkiem narodowym. - Nie będziemy mieli, jako leśnicy, żadnych oporów - zapewniał Witold Koss. Spytałem w tej sytuacji dyrektora, czy już teraz nie można po prostu "odpuścić" Puszczy Bukowej wycinek i czy - z gospodarczego punktu widzenia - jest to las, bez którego Lasy Państwowe mogą się obyć. - Lasy Państwowe, Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie, a nawet samo Nadleśnictwo Gryfino, mogą sobie bez puszczy poradzić - stwierdził dyrektor Koss. Zaraz jednak dodał, że Puszcza Bukowa jest "bardzo istotna dla lokalnej społeczności". Nie miał jednak na myśli turystyczno-rekreacyjnej roli. - Tam jest bardzo dużo buka i są takie zakłady jak Gryfskand, które są bardzo zainteresowane, by mieć do niego dostęp - powiedział Witold Koss. Gryfskand to działająca w Żabnicy, na północ od Gryfina, wytwórnia węgla drzewnego.”
👉 „W tym kontekście wyjątkowo oburzające były słowa Magdaleny Bukowskiej z departamentu leśnictwa i łowiectwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska, która w zamykającej konferencję dyskusji mówiła o rzekomym społecznym braku zainteresowania przyszłością Puszczy Bukowej. Wycinka tego lasu od lat wzbudzała ogromne emocje, łącznie z akcjami protestacyjnymi i próbą blokady działań pilarzy. "Wyborcza" poświęciła temu wiele artykułów, a w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski demaskowaliśmy propagandowe opowieści leśników, o tym, że ludzie cieszą się z wycinek puszczy, bo chcą mieć drewniane meble.”
👉 „Swoją prelekcję w Szczecinie miał też Jan Tabor, wicedyrektor Biura Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor w czasach rządów PiS i Suwerennej Polski był zastępcą dyrektora generalnego Lasów Państwowych. Wraz z dyrektorem Józefem Kubicą - ziobrystą, który w niesławie zakończył pracę w Lasach Państwowych - był twarzą bezwzględnej wycinki polskich lasów. Po zmianie władzy Tabor został odwołany, ale znalazł posadę w państwowym Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej. Jan Tabor wygłosił następujące tezy w sprawie Puszczy Bukowej: ochrona Puszczy Bukowej przed wycinką to "zaproszenie do kłopotów", bo nastąpi "masowe wymieranie drzew", "spotęgowane zostanie zagrożenie" i "wyłączone zostanie społeczne użytkowanie" lasu oraz ochrona Puszczy Bukowej to "eksperyment, który będzie sprzeczny z ustawą o lasach". Na finał Jan Tabor ogłosił, że wyłączenie części lasów z gospodarki leśnej to problem. - Ile jeszcze Puszcz Białowieskich Lasy Państwowe są w stanie ekonomicznie utrzymać? - rzucił retoryczne pytanie, a sala odpowiedziała gromkimi brawami.”
👉 „Lasy Państwowe tak dobrały prelegentów, by wybrzmiały głosy tych, którzy od lat głoszą filozofię hodowania lasów siekierą i publicznie mówią o sobie, że są "leśnikami", a nie przyrodnikami. Tak jak dr hab. Jarosław Socha, dziekan Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego im. H. Kołłątaja w Krakowie. Jarosław Socha chętnie udziela wywiadów branżowym portalom korzystającym z wycinki drzew, w których to otwarcie przyznaje: "jestem zwolennikiem aktywnej adaptacji lasów gospodarczych do zmiany klimatu". I nie chodzi tu tylko o przebudowę posadzonych ręką człowieka drzewostanów sosnowych i świerkowych, które faktycznie słabo sobie radzą w obecnych czasach. Na konferencji w Szczecinie dr hab. Jarosław Socha wystąpił z tezą, że również Puszcza Bukowa powinna być częściowo wycinana.”
UDOSTĘPNIJ ten post, niech dowie się o tym cała Polska!
OZNACZ W KOMENTARZU polityków, Wojewodę i Ministerstwo Klimatu i Środowiska – zapytajmy ich, gdzie podziały się ich obietnice!
BĄDŹCIE GOTOWI do działania. Jeśli piły wrócą do Puszczy, my też tam będziemy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska Mikołaj Dorożała Paulina Hennig-Kloska Magdalena Filiks - Posłanka na Sejm RP Olgierd Geblewicz Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinie
#PuszczaBukowa #LasyPaństwowe #OchronaPrzyrody #Szczecin #Oszustwo #RatujmyPuszczę #Wycinka #MKiŚ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Polecamy nasz nowy tekst: "Pogrzeb procesu pilotażowego wyznaczania lasów społecznych. Czyli jak zrobić, żeby nic nie zrobić, na dodatek cudzymi rękami"🔥
👉 https://www.pilch.org.pl/dyskusja
👨🏫Tytuł jest wymowny – tekst powstał w odpowiedzi na prowokacyjne spotkanie online zorganizowane na początku maja przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które było dla nas było doświadczeniem mocno frustrującym, a dla osób emocjonalnie związanych z MKiŚ wręcz traumatycznym👎
Spotkanie okazało się przede wszystkim świadectwem druzgocącej porażki politycznej MKiŚ w starciu z molochem Lasów Państwowych w sprawie tzw. lasów społecznych (temat sięga jeszcze umowy koalicyjnej) - przypieczętowanej ostatecznie na naszych oczach przez dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa. I jest to niestety porażka niejedyna...⏳
Tekst jest dość wymagający i dla ludzi o mocnych nerwach, ale mimo to polecamy. Mowa:
🟩o dalszym losie tzw. czterech scenariuszy z zeszłorocznych wytycznych - i na jakiej dokładnie zasadzie diabeł tkwi tu w szczegółach
🟩 o tym jak Departament przejął od Lasów Państwowych propagandę na temat Ustawy o lasach i pseudonaukową propagandę pilnej przebudowy pod💰
🟩o traktowaniu po raz kolejny nas społeczników niesławną taktyką a la lex Romowicz i rzucaniu innych kłód pod nogi
🟩 o wymownym pomyśle dyrektora jak podejść do tematu ustawowej ochronności lasów publicznych 🧛
📖Polecamy przy okazji naszą nową stronę internetową🎉Już dziś znajdziecie na niej więcej naszych tekstów z ostatnich miesięcy, w tym także nowe materiały naszego mentora i eksperta prof. Rykowskiego – dotyczące dwóch ważnych niezależnych procesów:
➡️Narodowego Programu Leśnego (o którym na pewno będziemy jeszcze pisać) oraz
➡️Ogólnopolskiej Narady o Lasach, której efekty zostały właśnie na naszych oczach pogrzebane przez Departament – wraz z wysiłkiem setek zaangażowanych ludzi, w tym samorządów i wojewodów🪦
Mikołaj Dorożała
@paulina Hennig-Kloska
Lasy i Obywatele Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza Las wokół miast Moratorium dla drzew w lasach Poznania - Poznańska Inicjatywa Leśna Ratujmy Las Mokrzański Ratujmy kleszczowskie wąwozy SupraśLAS
@obserwujący #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Polecamy nasz nowy tekst: "Pogrzeb procesu pilotażowego wyznaczania lasów społecznych. Czyli jak zrobić, żeby nic nie zrobić, na dodatek cudzymi rękami"🔥
👉 https://www.pilch.org.pl/dyskusja
👨🏫Tytuł jest wymowny – tekst powstał w odpowiedzi na prowokacyjne spotkanie online zorganizowane na początku maja przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które było dla nas było doświadczeniem mocno frustrującym, a dla osób emocjonalnie związanych z MKiŚ wręcz traumatycznym👎
Spotkanie okazało się przede wszystkim świadectwem druzgocącej porażki politycznej MKiŚ w starciu z molochem Lasów Państwowych w sprawie tzw. lasów społecznych (temat sięga jeszcze umowy koalicyjnej) - przypieczętowanej ostatecznie na naszych oczach przez dyrektora Departamentu Leśnictwa i Łowiectwa. I jest to niestety porażka niejedyna...⏳
Tekst jest dość wymagający i dla ludzi o mocnych nerwach, ale mimo to polecamy. Mowa:
🟩o dalszym losie tzw. czterech scenariuszy z zeszłorocznych wytycznych - i na jakiej dokładnie zasadzie diabeł tkwi tu w szczegółach
🟩 o tym jak Departament przejął od Lasów Państwowych propagandę na temat Ustawy o lasach i pseudonaukową propagandę pilnej przebudowy pod💰
🟩o traktowaniu po raz kolejny nas społeczników niesławną taktyką a la lex Romowicz i rzucaniu innych kłód pod nogi
🟩 o wymownym pomyśle dyrektora jak podejść do tematu ustawowej ochronności lasów publicznych 🧛
📖Polecamy przy okazji naszą nową stronę internetową🎉Już dziś znajdziecie na niej więcej naszych tekstów z ostatnich miesięcy, w tym także nowe materiały naszego mentora i eksperta prof. Rykowskiego – dotyczące dwóch ważnych niezależnych procesów:
➡️Narodowego Programu Leśnego (o którym na pewno będziemy jeszcze pisać) oraz
➡️Ogólnopolskiej Narady o Lasach, której efekty zostały właśnie na naszych oczach pogrzebane przez Departament – wraz z wysiłkiem setek zaangażowanych ludzi, w tym samorządów i wojewodów🪦
Mikołaj Dorożała
@paulina Hennig-Kloska
Lasy i Obywatele Pracownia na rzecz Wszystkich Istot Las Jest Nasz Pomorze Gdańskie Puszcza Bukowa - Klub Kniejołaza Las wokół miast Moratorium dla drzew w lasach Poznania - Poznańska Inicjatywa Leśna Ratujmy Las Mokrzański Ratujmy kleszczowskie wąwozy SupraśLAS
@obserwujący #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
⌛Zakończył się zatem czas doliczony do konsultacji w ramach tworzenia nowego PUL. Przez te kilka dni w ramach samego generatora zostało złożonych kilkaset wniosków, za które serdecznie Sygnatariuszom dziękujemy🙏🌳
👉Są tacy, którzy widzą zagrożenie w możliwości składania podpisów z zastosowaniem narzędzi cyfrowych✍️My widzimy to jako okazję do zaangażowania obywateli w proces, okazję do informowania i budowania sprawczości.👫
Chodzi o proces w którym od początku było miejsce dla członków lokalnych społeczności, ale odpowiedzialnym za niego nie zależało na tym by wiedza ta do nich dotarła📖🌲
Czekamy na sugestie jak inaczej obecnie, mając tak ograniczone środki jak my, szukać dostępu do lokalnych społeczności❓
Jak inaczej balansować machinę, która nie waha się przed manipulowaniem informacji zamieszczanych w BIP❓📜💫
Co dokładnie mamy na myśli? O tym przeczytacie w jednym z naszych kolejnych wpisów☘️ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
⌛Zakończył się zatem czas doliczony do konsultacji w ramach tworzenia nowego PUL. Przez te kilka dni w ramach samego generatora zostało złożonych kilkaset wniosków, za które serdecznie Sygnatariuszom dziękujemy🙏🌳
👉Są tacy, którzy widzą zagrożenie w możliwości składania podpisów z zastosowaniem narzędzi cyfrowych✍️My widzimy to jako okazję do zaangażowania obywateli w proces, okazję do informowania i budowania sprawczości.👫
Chodzi o proces w którym od początku było miejsce dla członków lokalnych społeczności, ale odpowiedzialnym za niego nie zależało na tym by wiedza ta do nich dotarła📖🌲
Czekamy na sugestie jak inaczej obecnie, mając tak ograniczone środki jak my, szukać dostępu do lokalnych społeczności❓
Jak inaczej balansować machinę, która nie waha się przed manipulowaniem informacji zamieszczanych w BIP❓📜💫
Co dokładnie mamy na myśli? O tym przeczytacie w jednym z naszych kolejnych wpisów☘️ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Kto jeszcze nie widzial lub nie słyszał lub zapomniał:Niespodziewany zwrot akcji w chojnowskich konsultacjach.
W wyniku błędu po stronie Lasów Państwowych (o tym, jaki to błąd piszemy poniżej) termin składania wniosków został przedłużony do końca dnia 8 czerwca (czyli poniedziałku).
A to oznacza, że mamy jeszcze cztery dni, by zawalczyć o przyszłość tych lasów!
➡ Jeśli nie udało Ci się jeszcze złożyć wniosku — wciąż możesz to zrobić.
➡ Jeśli natomiast już go wysłałaś/eś, bardzo prosimy o jeszcze jeden krok: poinformuj o konsultacjach znajomych, rodzinę i sąsiadów.
Chcielibyśmy wspólnie "dobić" do 2️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ złożonych wniosków.
👉 Link do systemu tworzenia wniosków w komentarzach
Skąd wzięło się przedłużenie?
Juz podczas trwania konsultacji ze strony BIP Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie "omyłkowo usunięto" jeden z załączników do dokumentacji. Zawierał on rekomendacje dyrektora RDLP dla autorów przyszłego Planu Urządzenia Lasu.
Sprawa wzbudziła kontrowersje, ponieważ dokument podważał część ustaleń dotyczących lasów społecznych i sugerował, że lokalne społeczności sprzeciwiają się szerszym ograniczeniom wycinek.
To ograny argument leśników za zachowaniem "status quo". Tylko, że w przypadku Lasów Chojnowskich to równocześnie jawna nieprawda - wiele samorządów oficjalnie poparło większą ochronę lasów i ograniczenia w pozyskaniu drewna, widząc w lasach szereg innych wartości.
Mimo swej kontrowersyjności oficjalny dokument powinien stanowić część udostępnionej dokumentacji, bo zostanie przekazany do zespołu tworzącego PUL.
"Omyłkowe usunięcie" zauważyli i zgłosili lokalni aktywiści między innymi z Alarm dla Klimatu i Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu.
Dzięki ich czujności konsultacje zostały przedłużone, a mieszkańcy otrzymali dodatkowy czas na zabranie głosu.
Żal byłoby taką szansę zmarnować 😉. #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Kto jeszcze nie widzial lub nie słyszał lub zapomniał:Niespodziewany zwrot akcji w chojnowskich konsultacjach.
W wyniku błędu po stronie Lasów Państwowych (o tym, jaki to błąd piszemy poniżej) termin składania wniosków został przedłużony do końca dnia 8 czerwca (czyli poniedziałku).
A to oznacza, że mamy jeszcze cztery dni, by zawalczyć o przyszłość tych lasów!
➡ Jeśli nie udało Ci się jeszcze złożyć wniosku — wciąż możesz to zrobić.
➡ Jeśli natomiast już go wysłałaś/eś, bardzo prosimy o jeszcze jeden krok: poinformuj o konsultacjach znajomych, rodzinę i sąsiadów.
Chcielibyśmy wspólnie "dobić" do 2️⃣0️⃣0️⃣0️⃣ złożonych wniosków.
👉 Link do systemu tworzenia wniosków w komentarzach
Skąd wzięło się przedłużenie?
Juz podczas trwania konsultacji ze strony BIP Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie "omyłkowo usunięto" jeden z załączników do dokumentacji. Zawierał on rekomendacje dyrektora RDLP dla autorów przyszłego Planu Urządzenia Lasu.
Sprawa wzbudziła kontrowersje, ponieważ dokument podważał część ustaleń dotyczących lasów społecznych i sugerował, że lokalne społeczności sprzeciwiają się szerszym ograniczeniom wycinek.
To ograny argument leśników za zachowaniem "status quo". Tylko, że w przypadku Lasów Chojnowskich to równocześnie jawna nieprawda - wiele samorządów oficjalnie poparło większą ochronę lasów i ograniczenia w pozyskaniu drewna, widząc w lasach szereg innych wartości.
Mimo swej kontrowersyjności oficjalny dokument powinien stanowić część udostępnionej dokumentacji, bo zostanie przekazany do zespołu tworzącego PUL.
"Omyłkowe usunięcie" zauważyli i zgłosili lokalni aktywiści między innymi z Alarm dla Klimatu i Inicjatywa Las Młochowski Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu.
Dzięki ich czujności konsultacje zostały przedłużone, a mieszkańcy otrzymali dodatkowy czas na zabranie głosu.
Żal byłoby taką szansę zmarnować 😉. #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Kilka refleksji na koniec okienka urzędowego w Lasach Państwowych, które niespodziewanie się u nas przedłużyło📖🕦
👨✈️Prowokuje do nich przede wszystkim dziwna rekomendacja dyrektora z Warszawy, która zniknęła z BIP krótko po jej opublikowaniu. Po naszych urzędowych protestach co do jej treści i zniknięcia urzędnicy poczuli się zmuszeni przedłużyć konsultacje planu na 10 lat do 8 czerwca.
Link do generatora wniosków w komentarzu👇📜❗
Przypomnijmy, że stawką jest 10 tys. ha lasów publicznych rozsianych w niewielkich kompleksach od Konstancina i Piaseczna, przez Górę Kalwarię i Tarczyn po gminę Grodzisk i Pruszków – z Nadarzynem, Prażmowem, Podkową, Brwinowem, Milanówkiem, Lesznowolą, Sękocinem, Magdalenką i Komorowem włącznie🏡🌲
Jak może wiecie lub nie, Lasy Państwowe nie są generalnie zainteresowane dialogiem społecznym, ale promocją własnego punktu widzenia. Co przekłada się na wszystko: politykę, badania, hojne public relations, filmiki na mediach społecznościowych, influecerów… a przede wszystkim na tak zwany spin, czyli w naszym przypadku na deprecjację przeciwnika jako „laików”, „bambinistów”, oszołomów, osób zbyt emocjonalnych itd🦊
Tak wygląda ich wkład – prawdopodobnie za nasze pieniądze – do realizacji strategii wygaszania konfliktu wokół lasów publicznych (po cichu wspieranej też przez Ministerstwo Klimatu). Bo gdy tylko próbujemy nawiązać rzeczowy dialog, wtedy urzędnicy milkną, podobnie jak dyżurna armia trolli internetowych. Krótko mówiąc, Lasy Państwowe grają na polaryzację, bo zakładają, że długofalowo im się to opłaca z racji przewagi materiałowej - finansowej i instytucjonalnej: my pro bono, oni na synekurach z pieniędzmi.
Co zawiera tajemnicza rekomendacja dyrektora z Warszawy, która świetnie wpisuje się w ten szablon?👉📖
Zacytujmy: „Analizując wnioski zgłaszane podczas Narady Urządzeniowej oraz opinie indywidualne przedstawiane przez członków ZLW [tzw. Zespół Lokalnej Współpracy] można wyróżnić dwa zasadnicze kierunki podejścia do wyznaczenia tzw. terenów leśnych o zwiększonej funkcji społecznej” – pisze Dyrektor Regionalny✍️
I dodaje, że pierwsze podejście zakłada „objęcie niemalże całego terenu w zarządzie Nadleśnictwa Chojnów ograniczeniami w prowadzeniu klasycznej gospodarki leśnej”. A drugie, które sam rekomenduje, widzi ten obszar jako „niemalże o połowę mniejszy”. Czyli skazuje wstępnie lasy w rejonach Lesznowoli, Nadarzyna, Tarczyna i Prażmowa na gorszy los kontynuacji business as usual. Inne zaś łaskawie dopuszcza do poluzowania nieco reżimu produkcji desek🪚
Bo o co chodzi w tym sporze❓
🌳🪓O to że każdy skrawek lasu będącego publiczną własnością podlega starej zasadzie że niemal 100 % drzew jest sadzonych po to żeby w kwiecie wieku je wyciąć. Ten sposób myślenia nie leży na tej samej półce co wiedza na temat ekosystemów leśnych. Drzewo, w wieku w którym przestaje szybko przyrastać przeznacza się do biologicznej likwidacji i zastępuje (często po kilku latach) selekcjonowaną genetycznie sadzonką, co do której nie wiadomo czy się przyjmie, a przy obecnej suszy - kiedy podrośnie. Średnia wieku drzew ma w ramach planowania optymalnie spadać do 60 lat, czyli połowy „wieku rębnego” - 120 lat. To w imię rachunku ustalonego w oparciu o wizję lasu jako zbioru „tuczników drzewnych” - nie ma lasu, jest drzewostan. Taka jest obecna branżowa ideologia środowisk związanych z molochem Lasów Państwowych, z ich wyjątkowym statusem prawnym jako państwa w państwie opartego na samofinansowaniu. PGL LP pospiesznie przerabia nasze wciąż często ponadwiekowe lasy obejmujące 1/3 kraju na plantacje zasłaniając się mętną ustawą📜
Na czym w tym kontekście polega manipulacja Dyrektora Regionalnego z Warszawy?👨✈️
Dyrektor w urzędniczym piśmie odpłynął w świat fantazji w momencie gdy napisał, że łagodniejszy scenariusz dla naszych lasów „opiera się głównie o rekomendacje uczestników tzw. ministerialnego pilotażowego procesu wyznaczania lasów o wiodącej funkcji społecznej”. A ten gorszy „wskazuje bardziej lokalne potrzeby mieszkańców, jest propozycją miejscowych samorządów ”. bo w rzeczywistości niemal wszystkie samorządy, w tym reprezentowane w ZLW, są za zmianą ZMIANĄ na lepsze.
Dyrektor utrwala więc w urzędniczym piśmie twierdzenia nieprawdziwe. Dotychczasowej gospodarki leśnej nie popiera w skali samorządów niemal nikt na terenie nadleśnictwa: od Prażmowa, przez Tarczyn do Lesznowoli (ostatnio), nie mówiąc o Podkowie, Piasecznie, Konstancinie, Milanówku. Lokalna agencja wpływu naszego Dyrektora czyli Nadleśnictwo Chojnów zawiodła. Ma tylko nielicznych sojuszników: jedną radną, która myli troskę o lasy publiczne z chęcią ich prywatyzacji, jednego burmistrza wyizolowanego od woli własnej Rady, który boi się lasów jako zarzewia ognia i jednego sołtysa, który pomylił życie zawodowe z funkcją administracyjną🦄💫
Manipulacja dyrektora jest o tyle znacząca, że świadczy o oderwaniu od lokalnej rzeczywistości szablonu komunikacyjnego Lasów Państwowych obliczonego na podkręcanie polaryzacji. Urzędnik płynnie przechodzi w świat fantazji. Tak jak gdyby rezydował, dajmy na to, w Krośnie, a nie w Warszawie i mówił o Beskidzie lub Bieszczadach, gdzie samorządy są często powiązane ekonomicznie z przetwórcami drewna, a podwykonawstwo jest jedną z niewielu dróg ucieczki przez bezrobociem (tyle że u nas te podwykonawcze funkcje pełnią głównie źle opłacani przyjezdni, a produkcja desek ma naprawdę nikły wpływ na rozwój ekonomiczny regionu).
Tak, zdajemy sobie sprawę z konieczności dalszego prowadzenia leśnictwa drzewostanowego na dużej części obszarów leśnych w Polsce. Ale nic nie uprawnia dyrektora publicznej instytucji do formułowania tez sprzecznych z faktami w ramach czarno-białej wizji rzeczywistości: że na świecie istnieją z jednej strony źli przyjezdni "ekoterroryści z Warszawy od OnoL" a z drugiej dobrzy swojscy samorządowcy spragnieni drewna na opał dla ludu. Drewna, którego zresztą i tak by nie zabrakło gdyby udało się choć o połowę zbić plan pozyskania drewna na 10 lat, jak ostatnio udało się w Gdańsku, o czym za mało się wciąż mówi.
Pod Warszawą PUL powinien wyglądać co najmniej jak pod Gdańskiem - do takiej opinii zachęcamy w naszym generatorze wniosków👇
👉Zamykając temat: skandaliczna zaginiona rekomendacja Dyrektora RDLP Warszawa, którą mimo wszystko możecie teraz przeczytać, przed złożeniem ostatecznych wniosków w okienku konsultacyjnym, jest przykładem tego jak bardzo instytucja PGL Lasów Państwowych wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli ze strony społeczeństwa i państwa.
Dyrektor pisze jakby trzymał się sztywno szablonu strategicznego agencji PR obsługujących całe LP. Jak gdyby był w Bieszczadach i odgrywał rolę rzecznika lokalnej społeczności drzewiarskiej, którą przeciwstawia przyjezdnym. Problem w tym, że my tu naprawdę mieszkamy, a samorządy, o których pisze, są/w większości po tej samej stronie co my. Nie mówiąc o tym, że coś mu się grubo pomyliło, bo przecież niemal każdy samorząd z okolicy był reprezentowany na spotkaniach Ogólnopolskiej Narady o Lasach 2024 w urzędzie wojewódzkim i tam się wypowiadał w tym samym duchu - czyli za ZMIANĄ🌲🌳🍀🍄
Dodajmy, że nasze nadleśnictwo nie gra istotnej roli w na mapie gospodarczej regionu. Wszyscy wiedzą że jest deficytowe z punktu widzenia surowcowego. Natomiast należy na to spojrzeć inaczej: zarządza bezcennym dobrem przyrodniczym, którego istnienie ma bezpośredni wpływ na dobrostan prawie 1 mln ludzi i niezliczonych organizmów zwierzęcych, stanowi bufor klimatyczny i zaplecze hydrologicze. Na lasy wokół aglomeracji i zarządzania nimi należy patrzeć z innej perspektywy, a nadleśniczych nimi zarządzających rozliczać z zupełnie czego innego niż metrów grubizny. Pora zacząć doceniać w zarządzaniu lasami w Polsce inne wskaźniki niż przyrost masy na pniu i wykonanie PUL wycelowanego w produkcję "trzody drzewnej"🐷
P.S. Być może gdyby nadleśnictwo zmieniło charakter działań, wcale by tak źle nie wyszło na tym finansowo. W tej kwestii jesteśmy akurat trochę dyletantami. Ale skoro z ogólnopolskiego Funduszu Leśnego Lasów Państwowych finansuje się nawet nierentowne ataki na zbocza górskie, to pewnie można finansować i leśnictwo ekosystemowe pod Warszawą, którego potrzebę wskazują niezależni eksperci👨🏫 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Kilka refleksji na koniec okienka urzędowego w Lasach Państwowych, które niespodziewanie się u nas przedłużyło📖🕦
👨✈️Prowokuje do nich przede wszystkim dziwna rekomendacja dyrektora z Warszawy, która zniknęła z BIP krótko po jej opublikowaniu. Po naszych urzędowych protestach co do jej treści i zniknięcia urzędnicy poczuli się zmuszeni przedłużyć konsultacje planu na 10 lat do 8 czerwca.
Link do generatora wniosków w komentarzu👇📜❗
Przypomnijmy, że stawką jest 10 tys. ha lasów publicznych rozsianych w niewielkich kompleksach od Konstancina i Piaseczna, przez Górę Kalwarię i Tarczyn po gminę Grodzisk i Pruszków – z Nadarzynem, Prażmowem, Podkową, Brwinowem, Milanówkiem, Lesznowolą, Sękocinem, Magdalenką i Komorowem włącznie🏡🌲
Jak może wiecie lub nie, Lasy Państwowe nie są generalnie zainteresowane dialogiem społecznym, ale promocją własnego punktu widzenia. Co przekłada się na wszystko: politykę, badania, hojne public relations, filmiki na mediach społecznościowych, influecerów… a przede wszystkim na tak zwany spin, czyli w naszym przypadku na deprecjację przeciwnika jako „laików”, „bambinistów”, oszołomów, osób zbyt emocjonalnych itd🦊
Tak wygląda ich wkład – prawdopodobnie za nasze pieniądze – do realizacji strategii wygaszania konfliktu wokół lasów publicznych (po cichu wspieranej też przez Ministerstwo Klimatu). Bo gdy tylko próbujemy nawiązać rzeczowy dialog, wtedy urzędnicy milkną, podobnie jak dyżurna armia trolli internetowych. Krótko mówiąc, Lasy Państwowe grają na polaryzację, bo zakładają, że długofalowo im się to opłaca z racji przewagi materiałowej - finansowej i instytucjonalnej: my pro bono, oni na synekurach z pieniędzmi.
Co zawiera tajemnicza rekomendacja dyrektora z Warszawy, która świetnie wpisuje się w ten szablon?👉📖
Zacytujmy: „Analizując wnioski zgłaszane podczas Narady Urządzeniowej oraz opinie indywidualne przedstawiane przez członków ZLW [tzw. Zespół Lokalnej Współpracy] można wyróżnić dwa zasadnicze kierunki podejścia do wyznaczenia tzw. terenów leśnych o zwiększonej funkcji społecznej” – pisze Dyrektor Regionalny✍️
I dodaje, że pierwsze podejście zakłada „objęcie niemalże całego terenu w zarządzie Nadleśnictwa Chojnów ograniczeniami w prowadzeniu klasycznej gospodarki leśnej”. A drugie, które sam rekomenduje, widzi ten obszar jako „niemalże o połowę mniejszy”. Czyli skazuje wstępnie lasy w rejonach Lesznowoli, Nadarzyna, Tarczyna i Prażmowa na gorszy los kontynuacji business as usual. Inne zaś łaskawie dopuszcza do poluzowania nieco reżimu produkcji desek🪚
Bo o co chodzi w tym sporze❓
🌳🪓O to że każdy skrawek lasu będącego publiczną własnością podlega starej zasadzie że niemal 100 % drzew jest sadzonych po to żeby w kwiecie wieku je wyciąć. Ten sposób myślenia nie leży na tej samej półce co wiedza na temat ekosystemów leśnych. Drzewo, w wieku w którym przestaje szybko przyrastać przeznacza się do biologicznej likwidacji i zastępuje (często po kilku latach) selekcjonowaną genetycznie sadzonką, co do której nie wiadomo czy się przyjmie, a przy obecnej suszy - kiedy podrośnie. Średnia wieku drzew ma w ramach planowania optymalnie spadać do 60 lat, czyli połowy „wieku rębnego” - 120 lat. To w imię rachunku ustalonego w oparciu o wizję lasu jako zbioru „tuczników drzewnych” - nie ma lasu, jest drzewostan. Taka jest obecna branżowa ideologia środowisk związanych z molochem Lasów Państwowych, z ich wyjątkowym statusem prawnym jako państwa w państwie opartego na samofinansowaniu. PGL LP pospiesznie przerabia nasze wciąż często ponadwiekowe lasy obejmujące 1/3 kraju na plantacje zasłaniając się mętną ustawą📜
Na czym w tym kontekście polega manipulacja Dyrektora Regionalnego z Warszawy?👨✈️
Dyrektor w urzędniczym piśmie odpłynął w świat fantazji w momencie gdy napisał, że łagodniejszy scenariusz dla naszych lasów „opiera się głównie o rekomendacje uczestników tzw. ministerialnego pilotażowego procesu wyznaczania lasów o wiodącej funkcji społecznej”. A ten gorszy „wskazuje bardziej lokalne potrzeby mieszkańców, jest propozycją miejscowych samorządów ”. bo w rzeczywistości niemal wszystkie samorządy, w tym reprezentowane w ZLW, są za zmianą ZMIANĄ na lepsze.
Dyrektor utrwala więc w urzędniczym piśmie twierdzenia nieprawdziwe. Dotychczasowej gospodarki leśnej nie popiera w skali samorządów niemal nikt na terenie nadleśnictwa: od Prażmowa, przez Tarczyn do Lesznowoli (ostatnio), nie mówiąc o Podkowie, Piasecznie, Konstancinie, Milanówku. Lokalna agencja wpływu naszego Dyrektora czyli Nadleśnictwo Chojnów zawiodła. Ma tylko nielicznych sojuszników: jedną radną, która myli troskę o lasy publiczne z chęcią ich prywatyzacji, jednego burmistrza wyizolowanego od woli własnej Rady, który boi się lasów jako zarzewia ognia i jednego sołtysa, który pomylił życie zawodowe z funkcją administracyjną🦄💫
Manipulacja dyrektora jest o tyle znacząca, że świadczy o oderwaniu od lokalnej rzeczywistości szablonu komunikacyjnego Lasów Państwowych obliczonego na podkręcanie polaryzacji. Urzędnik płynnie przechodzi w świat fantazji. Tak jak gdyby rezydował, dajmy na to, w Krośnie, a nie w Warszawie i mówił o Beskidzie lub Bieszczadach, gdzie samorządy są często powiązane ekonomicznie z przetwórcami drewna, a podwykonawstwo jest jedną z niewielu dróg ucieczki przez bezrobociem (tyle że u nas te podwykonawcze funkcje pełnią głównie źle opłacani przyjezdni, a produkcja desek ma naprawdę nikły wpływ na rozwój ekonomiczny regionu).
Tak, zdajemy sobie sprawę z konieczności dalszego prowadzenia leśnictwa drzewostanowego na dużej części obszarów leśnych w Polsce. Ale nic nie uprawnia dyrektora publicznej instytucji do formułowania tez sprzecznych z faktami w ramach czarno-białej wizji rzeczywistości: że na świecie istnieją z jednej strony źli przyjezdni "ekoterroryści z Warszawy od OnoL" a z drugiej dobrzy swojscy samorządowcy spragnieni drewna na opał dla ludu. Drewna, którego zresztą i tak by nie zabrakło gdyby udało się choć o połowę zbić plan pozyskania drewna na 10 lat, jak ostatnio udało się w Gdańsku, o czym za mało się wciąż mówi.
Pod Warszawą PUL powinien wyglądać co najmniej jak pod Gdańskiem - do takiej opinii zachęcamy w naszym generatorze wniosków👇
👉Zamykając temat: skandaliczna zaginiona rekomendacja Dyrektora RDLP Warszawa, którą mimo wszystko możecie teraz przeczytać, przed złożeniem ostatecznych wniosków w okienku konsultacyjnym, jest przykładem tego jak bardzo instytucja PGL Lasów Państwowych wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli ze strony społeczeństwa i państwa.
Dyrektor pisze jakby trzymał się sztywno szablonu strategicznego agencji PR obsługujących całe LP. Jak gdyby był w Bieszczadach i odgrywał rolę rzecznika lokalnej społeczności drzewiarskiej, którą przeciwstawia przyjezdnym. Problem w tym, że my tu naprawdę mieszkamy, a samorządy, o których pisze, są/w większości po tej samej stronie co my. Nie mówiąc o tym, że coś mu się grubo pomyliło, bo przecież niemal każdy samorząd z okolicy był reprezentowany na spotkaniach Ogólnopolskiej Narady o Lasach 2024 w urzędzie wojewódzkim i tam się wypowiadał w tym samym duchu - czyli za ZMIANĄ🌲🌳🍀🍄
Dodajmy, że nasze nadleśnictwo nie gra istotnej roli w na mapie gospodarczej regionu. Wszyscy wiedzą że jest deficytowe z punktu widzenia surowcowego. Natomiast należy na to spojrzeć inaczej: zarządza bezcennym dobrem przyrodniczym, którego istnienie ma bezpośredni wpływ na dobrostan prawie 1 mln ludzi i niezliczonych organizmów zwierzęcych, stanowi bufor klimatyczny i zaplecze hydrologicze. Na lasy wokół aglomeracji i zarządzania nimi należy patrzeć z innej perspektywy, a nadleśniczych nimi zarządzających rozliczać z zupełnie czego innego niż metrów grubizny. Pora zacząć doceniać w zarządzaniu lasami w Polsce inne wskaźniki niż przyrost masy na pniu i wykonanie PUL wycelowanego w produkcję "trzody drzewnej"🐷
P.S. Być może gdyby nadleśnictwo zmieniło charakter działań, wcale by tak źle nie wyszło na tym finansowo. W tej kwestii jesteśmy akurat trochę dyletantami. Ale skoro z ogólnopolskiego Funduszu Leśnego Lasów Państwowych finansuje się nawet nierentowne ataki na zbocza górskie, to pewnie można finansować i leśnictwo ekosystemowe pod Warszawą, którego potrzebę wskazują niezależni eksperci👨🏫 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Mamy dla was dwie dobre wieści:
🟩Do naszej samorządowej koalicji sprzeciwiającej się surowcowej eksploatacji lasów Chojnowskich dołączyła wczoraj Lesznowola💥💚🎉💪
mimo dłuższych perturbacji związanych z próbami zablokowania uchwały Rady oraz wcześniejszymi kontrowersji związanych z przedstawicielstwem tej gminy w tzw. Zespole Lokalnej Współpracy przy nadleśnictwie...
💪💚
W ramach Planu Urządzenia Lasu w nadleśnictwie na lata 2028-2037 Rada Gminy Lesznowola domaga się:
👉odejścia od gospodarki surowcowej
👉nadania priorytetu bioróżnorodności i wartościom przyrodniczym
👉 stopniowej i ostrożnej przebudowy siedlisk
👉 transparentności i obiektywnych kryteriów dla cięć sanitarnych
👉skutecznych działań w sprawie retencji wody i pozostawiania biomasy
👉 odejścia od strefowania ze względu na nikłą wielkość obszarów leśnych
🎉 Gratulujemy!
🟩 A przede wszystkim 𝙐𝙒𝘼𝙂𝘼: 𝙩𝙚𝙧𝙢𝙞𝙣 𝙨𝙠ł𝙖𝙙𝙖𝙣𝙞𝙖 𝙬𝙣𝙞𝙤𝙨𝙠𝙤́𝙬 𝙙𝙤 𝙉𝙖𝙙𝙡𝙚𝙨́𝙣𝙞𝙘𝙩𝙬𝙖 𝘾𝙝𝙤𝙟𝙣𝙤́𝙬 𝙬 𝙨𝙥𝙧𝙖𝙬𝙞𝙚 𝙋𝙐𝙇 𝙯𝙤𝙨𝙩𝙖ł 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙ł𝙪𝙯̇𝙤𝙣𝙮 𝙙𝙤 8 𝙘𝙯𝙚𝙧𝙬𝙘𝙖🤔
Wynika to stąd że dyrekcja regionalna Lasów Państwowych w Warszawie krótko po publikacji "zgubiła" rekomendacje dyrektora, zniknęły z BIP. W konsekwencji przed całe tygodnie wnioski społeczne w sprawie PUL odnosiły się niekompletnej dokumentacji z Narady Urządzeniowej🤷♀️
Inna rzecz że rekomendacja dyrektora jest skandaliczna, ale o tym będziemy pisać dokładnie później🕦
𝙒𝙨𝙯𝙮𝙨𝙘𝙮 𝙢𝙤𝙯̇𝙚𝙘𝙞𝙚 𝙬𝙞𝙚̨𝙘 𝙣𝙖𝙙𝙖𝙡 𝙨𝙠ł𝙖𝙙𝙖𝙘́ 𝙬𝙣𝙞𝙤𝙨𝙠𝙞: 𝙛𝙤𝙧𝙢𝙪ł𝙤𝙬𝙖𝙘́ 𝙨𝙬𝙤𝙟𝙚 𝙥𝙤𝙩𝙧𝙯𝙚𝙗𝙮 𝙞 𝙯̇𝙖̨𝙙𝙖𝙣𝙞𝙖 𝙘𝙤 𝙙𝙤 𝙥𝙧𝙯𝙮𝙨𝙯ł𝙤𝙨́𝙘𝙞 𝙣𝙖𝙨𝙯𝙮𝙘𝙝 𝙡𝙖𝙨𝙤́𝙬. 𝘿𝙤 𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤 𝙬𝙘𝙞𝙖̨𝙯̇ 𝙯𝙖𝙘𝙝𝙚̨𝙘𝙖𝙢𝙮❗📜
Link do generatora wniosków niebawem w komentarzu👇
@obserwujący #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Mamy dla was dwie dobre wieści:
🟩Do naszej samorządowej koalicji sprzeciwiającej się surowcowej eksploatacji lasów Chojnowskich dołączyła wczoraj Lesznowola💥💚🎉💪
mimo dłuższych perturbacji związanych z próbami zablokowania uchwały Rady oraz wcześniejszymi kontrowersji związanych z przedstawicielstwem tej gminy w tzw. Zespole Lokalnej Współpracy przy nadleśnictwie...
💪💚
W ramach Planu Urządzenia Lasu w nadleśnictwie na lata 2028-2037 Rada Gminy Lesznowola domaga się:
👉odejścia od gospodarki surowcowej
👉nadania priorytetu bioróżnorodności i wartościom przyrodniczym
👉 stopniowej i ostrożnej przebudowy siedlisk
👉 transparentności i obiektywnych kryteriów dla cięć sanitarnych
👉skutecznych działań w sprawie retencji wody i pozostawiania biomasy
👉 odejścia od strefowania ze względu na nikłą wielkość obszarów leśnych
🎉 Gratulujemy!
🟩 A przede wszystkim 𝙐𝙒𝘼𝙂𝘼: 𝙩𝙚𝙧𝙢𝙞𝙣 𝙨𝙠ł𝙖𝙙𝙖𝙣𝙞𝙖 𝙬𝙣𝙞𝙤𝙨𝙠𝙤́𝙬 𝙙𝙤 𝙉𝙖𝙙𝙡𝙚𝙨́𝙣𝙞𝙘𝙩𝙬𝙖 𝘾𝙝𝙤𝙟𝙣𝙤́𝙬 𝙬 𝙨𝙥𝙧𝙖𝙬𝙞𝙚 𝙋𝙐𝙇 𝙯𝙤𝙨𝙩𝙖ł 𝙥𝙧𝙯𝙚𝙙ł𝙪𝙯̇𝙤𝙣𝙮 𝙙𝙤 8 𝙘𝙯𝙚𝙧𝙬𝙘𝙖🤔
Wynika to stąd że dyrekcja regionalna Lasów Państwowych w Warszawie krótko po publikacji "zgubiła" rekomendacje dyrektora, zniknęły z BIP. W konsekwencji przed całe tygodnie wnioski społeczne w sprawie PUL odnosiły się niekompletnej dokumentacji z Narady Urządzeniowej🤷♀️
Inna rzecz że rekomendacja dyrektora jest skandaliczna, ale o tym będziemy pisać dokładnie później🕦
𝙒𝙨𝙯𝙮𝙨𝙘𝙮 𝙢𝙤𝙯̇𝙚𝙘𝙞𝙚 𝙬𝙞𝙚̨𝙘 𝙣𝙖𝙙𝙖𝙡 𝙨𝙠ł𝙖𝙙𝙖𝙘́ 𝙬𝙣𝙞𝙤𝙨𝙠𝙞: 𝙛𝙤𝙧𝙢𝙪ł𝙤𝙬𝙖𝙘́ 𝙨𝙬𝙤𝙟𝙚 𝙥𝙤𝙩𝙧𝙯𝙚𝙗𝙮 𝙞 𝙯̇𝙖̨𝙙𝙖𝙣𝙞𝙖 𝙘𝙤 𝙙𝙤 𝙥𝙧𝙯𝙮𝙨𝙯ł𝙤𝙨́𝙘𝙞 𝙣𝙖𝙨𝙯𝙮𝙘𝙝 𝙡𝙖𝙨𝙤́𝙬. 𝘿𝙤 𝙘𝙯𝙚𝙜𝙤 𝙬𝙘𝙞𝙖̨𝙯̇ 𝙯𝙖𝙘𝙝𝙚̨𝙘𝙖𝙢𝙮❗📜
Link do generatora wniosków niebawem w komentarzu👇
@obserwujący #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
💚Dziś mieliśmy przyjemność zauczestniczyć w symbolicznym nadaniu imienia „LiIa" lipie drobnolistnej - jednemu z ustanowionych w Młochoszczaku pomników przyrody🌲🏛️🍄
🌳„Lila" to pierwszy egzemplarz spośród bogatego towarzystwa kilkunastu nowych drzew pomnikowych rozsianych po naszym lesie, którym również nadano imiona👫🪄
✨Drzewuś - Dąb szypułkowy🌳
✨Ołówek - Dąb szypułkowy🌳
✨Hieronim - Dąb szypułkowy🌳
✨Skrzat Wiewiór - Dąb szypułkowy🌳
✨Teresa - Róża - Lipa drobnolistna🌳
✨Migotka - Lipa drobnolistna🌳
✨Ihaha - Dąb szypułkowy🌳
✨Amelia - Lipa drobnolistna🌳
✨Tija - Lipa drobnolistna🌳
✨Podkowiłek - Grab pospolity🌳
✨Staruś - Dąb szypułkowy🌳
✨Chrupcio - Dąb szypułkowy🌳
✨Błażej - Dąb szypułkowy🌳
🎉💪Brawa dla naszej działaczki Sylwii Wojtyńskiej Syl Wia, dzięki której wspólna akcja z Miastem sprzed lat doczekała się szczęśliwego finału. Dziękujemy Magdalena Eckhoff, Burmistrz Miasta Podkowa Leśna zastępcy Mirosław Wilusz, Annie Stefaniak i Referatowi Ochrony Środowiska🌲☘️🧲
A także ekpie ze Szkoła Podstawowa nr 2 im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Podkowie Leśnej Samorządowa Szkoła Podstawowa w Podkowie Leśnej Przedszkola Miejskiego im. Krasnala Hałabały🧙♂️🍄🧝Zdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
💚Dziś mieliśmy przyjemność zauczestniczyć w symbolicznym nadaniu imienia „LiIa" lipie drobnolistnej - jednemu z ustanowionych w Młochoszczaku pomników przyrody🌲🏛️🍄
🌳„Lila" to pierwszy egzemplarz spośród bogatego towarzystwa kilkunastu nowych drzew pomnikowych rozsianych po naszym lesie, którym również nadano imiona👫🪄
✨Drzewuś - Dąb szypułkowy🌳
✨Ołówek - Dąb szypułkowy🌳
✨Hieronim - Dąb szypułkowy🌳
✨Skrzat Wiewiór - Dąb szypułkowy🌳
✨Teresa - Róża - Lipa drobnolistna🌳
✨Migotka - Lipa drobnolistna🌳
✨Ihaha - Dąb szypułkowy🌳
✨Amelia - Lipa drobnolistna🌳
✨Tija - Lipa drobnolistna🌳
✨Podkowiłek - Grab pospolity🌳
✨Staruś - Dąb szypułkowy🌳
✨Chrupcio - Dąb szypułkowy🌳
✨Błażej - Dąb szypułkowy🌳
🎉💪Brawa dla naszej działaczki Sylwii Wojtyńskiej Syl Wia, dzięki której wspólna akcja z Miastem sprzed lat doczekała się szczęśliwego finału. Dziękujemy Magdalena Eckhoff, Burmistrz Miasta Podkowa Leśna zastępcy Mirosław Wilusz, Annie Stefaniak i Referatowi Ochrony Środowiska🌲☘️🧲
A także ekpie ze Szkoła Podstawowa nr 2 im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Podkowie Leśnej Samorządowa Szkoła Podstawowa w Podkowie Leśnej Przedszkola Miejskiego im. Krasnala Hałabały🧙♂️🍄🧝Zdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Zapraszamy również na jutrzejszą uroczystość w Lesie Młochowskim💚 „Lila" to pierwsze z drzew oznaczanych w ramach naszej akcji we współpracy z Miastem, którą rozpoczęliśmy dwa lata temu👇
Drzewo rośnie niedaleko ul. Jeżynowej i ośrodka „Mazowsze". Można wejść do lasu obok szlabanu kierując się na centralną wydmę i LiIa stoi kilkanaście metrów na lewo od drogi leśnej🌳👫🌿 Uroczyste oznaczenie pomnika przyrody „Lila”
Magdalena Eckhoff, Burmistrz Miasta Podkowa Leśna za serdecznie zaprasza do udziału w uroczystości symbolicznego ustawienia tabliczki przy lipie drobnolistnej „Lila” – jednym z podkowiańskich pomników przyrody, któremu nadano indywidualne imię.
📅 Data: 29 maja
🕚 Godzina: 11:00
📍 Miejsce zbiórki: Otrębusy – wjazd pożarowy nr 39
Nadanie nazw pomnikom przyrody to kontynuacja inicjatywy społecznej związanej z uchwałą Rady Miasta dotyczącą ustanawiania pomników przyrody. Projekt został przygotowany dzięki zaangażowaniu mieszkańców przez Inicjatywa Las Młochowski, a następnie przedstawiony przez Komisję Kultury, Oświaty i Spraw Obywatelskich. Po konsultacjach z lokalną społecznością, szczególnie z placówkami oświatowymi, zaproponowano nadanie wybranym drzewom indywidualnych nazw, aby ułatwić ich identyfikację oraz wzmocnić zaangażowanie mieszkańców w ochronę lokalnego dziedzictwa przyrodniczego.
W działania aktywnie włączyły się dzieci z podkowiańskich szkół i przedszkoli, które uczestniczyły w wyborze imion dla pomników przyrody. To cenna inicjatywa edukacyjna i integracyjna, budująca świadomość ekologiczną i więź z naturą.
„Lila” – lipa rosnąca najbliżej Podkowy Leśnej – jako pierwsza zostanie symbolicznie oznaczona. W kolejnych etapach pozostałe pomniki przyrody również zostaną oznakowane przez miejskie służby techniczne.
Serdecznie zapraszamy do udziału! 🌳
Podkowa Leśna Miasto Ogród
Mirosław Wilusz #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Zapraszamy również na jutrzejszą uroczystość w Lesie Młochowskim💚 „Lila" to pierwsze z drzew oznaczanych w ramach naszej akcji we współpracy z Miastem, którą rozpoczęliśmy dwa lata temu👇
Drzewo rośnie niedaleko ul. Jeżynowej i ośrodka „Mazowsze". Można wejść do lasu obok szlabanu kierując się na centralną wydmę i LiIa stoi kilkanaście metrów na lewo od drogi leśnej🌳👫🌿 Uroczyste oznaczenie pomnika przyrody „Lila”
Magdalena Eckhoff, Burmistrz Miasta Podkowa Leśna za serdecznie zaprasza do udziału w uroczystości symbolicznego ustawienia tabliczki przy lipie drobnolistnej „Lila” – jednym z podkowiańskich pomników przyrody, któremu nadano indywidualne imię.
📅 Data: 29 maja
🕚 Godzina: 11:00
📍 Miejsce zbiórki: Otrębusy – wjazd pożarowy nr 39
Nadanie nazw pomnikom przyrody to kontynuacja inicjatywy społecznej związanej z uchwałą Rady Miasta dotyczącą ustanawiania pomników przyrody. Projekt został przygotowany dzięki zaangażowaniu mieszkańców przez Inicjatywa Las Młochowski, a następnie przedstawiony przez Komisję Kultury, Oświaty i Spraw Obywatelskich. Po konsultacjach z lokalną społecznością, szczególnie z placówkami oświatowymi, zaproponowano nadanie wybranym drzewom indywidualnych nazw, aby ułatwić ich identyfikację oraz wzmocnić zaangażowanie mieszkańców w ochronę lokalnego dziedzictwa przyrodniczego.
W działania aktywnie włączyły się dzieci z podkowiańskich szkół i przedszkoli, które uczestniczyły w wyborze imion dla pomników przyrody. To cenna inicjatywa edukacyjna i integracyjna, budująca świadomość ekologiczną i więź z naturą.
„Lila” – lipa rosnąca najbliżej Podkowy Leśnej – jako pierwsza zostanie symbolicznie oznaczona. W kolejnych etapach pozostałe pomniki przyrody również zostaną oznakowane przez miejskie służby techniczne.
Serdecznie zapraszamy do udziału! 🌳
Podkowa Leśna Miasto Ogród
Mirosław Wilusz #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Puszczańska droga niezgody nr 687. Mieszkańcy chcą dojazdu do lekarza, ekolodzy zmiany projektu
-
Puszczańska droga niezgody nr 687. Mieszkańcy chcą dojazdu do lekarza, ekolodzy zmiany projektu
-
🌲Szczegóły w poście🧲
🍄👇☘️ #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🎉Serdecznie dziękujemy Wszystkim za udział w konsultacjach pierwszego etapu PUL na lata 2028-2037 Nadleśnictwa Chojnów!
💚💚💚🌳🪓🌲
Jesteśmy wdzięczni za wszystkie złożone wnioski 🙏
Dziękujemy całej ekipie Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich, www.pilch.org.pl, za wszystkie lokalne działania i wzajemne wsparcie🌳🌲
Dziękujemy Fundacji Lasy i Obywatele za wszelką pomoc: m.in. za generator i jego obsługę, informowanie w mediach społecznościowych i nie tylko, Małgorzata Pachecka - wójt gminy Michałowice za wsparcie na płaszczyźnie samorządowej, za zaangażowanie i zrozumienie, Michał Książek za poprowadzenie spaceru będącego częścią kampanii informacyjnej, Daniel Petryczkiewicz za informowanie o naszych działaniach i bycie rzecznikiem ochrony miejsc cennych dla nas wszystkich, portalowi Jestem z Pruszkowa za Informowanie na bieżąco o sprawach leśnych, Mała Wspólnota. Stowarzyszenie Dziedzictwa Kulturowego i Krajobrazowego z Otrębus, w tym niezawodnemu Łukasz Franczuk za informowanie o akcji i filmik instruktażowy, Lucyna Linde za pomoc w wydrukowaniu i rozwieszeniu plakatów. Szczególne wyrazy wdzięczności składamy prof. Kazimierzowi Rykowskiemu za aktualne wsparcie merytoryczne, wszelkie uwagi i bezcenny dorobek, z którego czerpiemy wiedzę i inspiracje🧑🏫💚📖👫
Związek Podkowian KGW Kania Inicjatywa Podkowa JAnatura @Aneta Krakowiak @Agata Rzymska Robert Tyszek @Julia Ponichtera @Katarzyna Magdalena Wiekiera i wszystkim naszym sympatyczkom, o których powinniśmy wspomnieć.
Paweł Tkaczyk Alarm dla Klimatu Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Inicjatywa Leśna Utrata Leśna Polana i Przyjaciele Lasy Świętochowskie Szlaban dla wycinki
A wieczorem będzie jeszcze o 🧲Podkowa Leśna Miasto Ogród☘️ i o Milanówku 🍄 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🎉Serdecznie dziękujemy Wszystkim za udział w konsultacjach pierwszego etapu PUL na lata 2028-2037 Nadleśnictwa Chojnów!
💚💚💚🌳🪓🌲
Jesteśmy wdzięczni za wszystkie złożone wnioski 🙏
Dziękujemy całej ekipie Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich, www.pilch.org.pl, za wszystkie lokalne działania i wzajemne wsparcie🌳🌲
Dziękujemy Fundacji Lasy i Obywatele za wszelką pomoc: m.in. za generator i jego obsługę, informowanie w mediach społecznościowych i nie tylko, Małgorzata Pachecka - wójt gminy Michałowice za wsparcie na płaszczyźnie samorządowej, za zaangażowanie i zrozumienie, Michał Książek za poprowadzenie spaceru będącego częścią kampanii informacyjnej, Daniel Petryczkiewicz za informowanie o naszych działaniach i bycie rzecznikiem ochrony miejsc cennych dla nas wszystkich, portalowi Jestem z Pruszkowa za Informowanie na bieżąco o sprawach leśnych, Mała Wspólnota. Stowarzyszenie Dziedzictwa Kulturowego i Krajobrazowego z Otrębus, w tym niezawodnemu Łukasz Franczuk za informowanie o akcji i filmik instruktażowy, Lucyna Linde za pomoc w wydrukowaniu i rozwieszeniu plakatów. Szczególne wyrazy wdzięczności składamy prof. Kazimierzowi Rykowskiemu za aktualne wsparcie merytoryczne, wszelkie uwagi i bezcenny dorobek, z którego czerpiemy wiedzę i inspiracje🧑🏫💚📖👫
Związek Podkowian KGW Kania Inicjatywa Podkowa JAnatura @Aneta Krakowiak @Agata Rzymska Robert Tyszek @Julia Ponichtera @Katarzyna Magdalena Wiekiera i wszystkim naszym sympatyczkom, o których powinniśmy wspomnieć.
Paweł Tkaczyk Alarm dla Klimatu Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Inicjatywa Leśna Utrata Leśna Polana i Przyjaciele Lasy Świętochowskie Szlaban dla wycinki
A wieczorem będzie jeszcze o 🧲Podkowa Leśna Miasto Ogród☘️ i o Milanówku 🍄 #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Warto poczytać o tym jak Państwowa Rada Ochrony Przyrody koryguje zamiary Lasów Państwowych po pożarze w Puszczy Solskiej🏢👨✈️🔥
Bardzo podobnie jak prof. Rykowski w sprawie zamierających sosen u nas (i nie tylko - patrz przypięty post). Urzędnicy LP jak zwykle chcą szybko "posprzątać" - i przy okazji zmonetyzować katastrofę. PROP zaleca ostrożne testowanie różnych scenariuszy, na czele z nieingerowaniem👨🏫
Link w komentarzu, ciekawy jest też ostatni post Michał Książek na ten temat 👇
"W strefie pozostawionej bez ingerencji należy zaniechać wycinania drzew martwych (zabitych przez ogień), zarówno stojących, jak i leżących, usuwania drzew osłabionych, a także zrezygnować z wszelkich nasadzeń i grodzeń – wbrew obiegowym opiniom martwe drzewa często stanowią rezerwuar wilgoci, nie muszą więc zwiększać zagrożenia pożarowego w przyszłości, szczególnie gdy stosunki wodne nie są zniekształcone melioracjami” #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Warto poczytać o tym jak Państwowa Rada Ochrony Przyrody koryguje zamiary Lasów Państwowych po pożarze w Puszczy Solskiej🏢👨✈️🔥
Bardzo podobnie jak prof. Rykowski w sprawie zamierających sosen u nas (i nie tylko - patrz przypięty post). Urzędnicy LP jak zwykle chcą szybko "posprzątać" - i przy okazji zmonetyzować katastrofę. PROP zaleca ostrożne testowanie różnych scenariuszy, na czele z nieingerowaniem👨🏫
Link w komentarzu, ciekawy jest też ostatni post Michał Książek na ten temat 👇
"W strefie pozostawionej bez ingerencji należy zaniechać wycinania drzew martwych (zabitych przez ogień), zarówno stojących, jak i leżących, usuwania drzew osłabionych, a także zrezygnować z wszelkich nasadzeń i grodzeń – wbrew obiegowym opiniom martwe drzewa często stanowią rezerwuar wilgoci, nie muszą więc zwiększać zagrożenia pożarowego w przyszłości, szczególnie gdy stosunki wodne nie są zniekształcone melioracjami” #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Wiceminister Dorożała: W sprawach przyrody idziemy na kompromisy. Ale nie rezygnujemy z idei i obietnic [ROZMOWA]
-
Wiceminister Dorożała: W sprawach przyrody idziemy na kompromisy. Ale nie rezygnujemy z idei i obietnic [ROZMOWA]
-
📣💥Bardzo wam wszystkim dziękujemy💚🙏 Cieszymy się, że mamy okazję uczestniczyć w tym wariackim, ale potrzebnym przedsięwzięciu: budować wspólnotę celów i świadomość ludzi w sprawie pobliskich publicznych lasów i nie tylko📖👫🌳🍄💦Wczoraj zakończyły się konsultacje założeń do Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Chojnów.
I mamy świetną wiadomość: wnioski złożyło co najmniej 1️⃣7️⃣0️⃣0️⃣ osób, organizacji i samorządowców. Możliwe, że było ich jeszcze więcej.
Dla porównania: 10 lat temu w analogicznych konsultacjach takich głosów było… kilkanaście.
To najlepiej pokazuje, jak bardzo wzrosło społeczne zainteresowanie lasami i jak wiele osób chce je chronić.
Co dalej? Czekamy na informację Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, jak rozpatrzy każdy ze zgłoszonych postulatów. Uwagi powinny zostać uwzględnione przy tworzeniu projektu Planu Urządzenia Lasu, który będzie konsultowany pod koniec 2027 roku.
Będziemy śledzić ten proces.
Na razie świętujemy: 1700 głosów dla lokalnych lasów. Dziękujemy wszystkim, którzy złożyli wniosek, udostępniali informacje i zachęcali znajomych do działania.
Gratulacje dla lokalnych organizacji i grup działających w Porozumieniu Inicjatyw Lasów Chojnowskich. 💚
Alarm dla Klimatu Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Daniel Petryczkiewicz Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣💥Bardzo wam wszystkim dziękujemy💚🙏 Cieszymy się, że mamy okazję uczestniczyć w tym wariackim, ale potrzebnym przedsięwzięciu: budować wspólnotę celów i świadomość ludzi w sprawie pobliskich publicznych lasów i nie tylko📖👫🌳🍄💦Wczoraj zakończyły się konsultacje założeń do Planu Urządzenia Lasu dla Nadleśnictwa Chojnów.
I mamy świetną wiadomość: wnioski złożyło co najmniej 1️⃣7️⃣0️⃣0️⃣ osób, organizacji i samorządowców. Możliwe, że było ich jeszcze więcej.
Dla porównania: 10 lat temu w analogicznych konsultacjach takich głosów było… kilkanaście.
To najlepiej pokazuje, jak bardzo wzrosło społeczne zainteresowanie lasami i jak wiele osób chce je chronić.
Co dalej? Czekamy na informację Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie, jak rozpatrzy każdy ze zgłoszonych postulatów. Uwagi powinny zostać uwzględnione przy tworzeniu projektu Planu Urządzenia Lasu, który będzie konsultowany pod koniec 2027 roku.
Będziemy śledzić ten proces.
Na razie świętujemy: 1700 głosów dla lokalnych lasów. Dziękujemy wszystkim, którzy złożyli wniosek, udostępniali informacje i zachęcali znajomych do działania.
Gratulacje dla lokalnych organizacji i grup działających w Porozumieniu Inicjatyw Lasów Chojnowskich. 💚
Alarm dla Klimatu Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Daniel Petryczkiewicz Inicjatywa Las Młochowski #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳W ostatnim dniu konsultacji PUL i naszej kampanii mamy dla Was perełkę - wiekopomne dzieło jednego z założycieli naszej inicjatywy o historii Młochoszczaka, publikowane już przez nas trzy lata temu💥
Link do generatora wniosków wciąż działa do wieczora👇
Miłej lektury!🛩️📖
-------------------------------------
Las Młochowski. Historia. Część 1, bo tak.
Gdy ląduje się na Okęciu, Warszawa wygląda przez okno samolotu jak jak miasto w środku Puszczy Amazońskiej. Kiedy jedziesz autem: to bardziej skrzyżowanie Atlanty z Radomiem. Ale to chyba jedyna stolica w Europie otoczona wianuszkiem terenów zielonych, choć to wianuszek dziurawy i nierównomierny.
Las Młochowski zamyka ten Zielony Pierścień Warszawy od południowego zachodu. Razem z Lasami Komorowskim, Sękocińskimi i Chojnowskimi jest pozostałością większego kompleksu, co widać do dziś, gdy spojrzymy na mapę. To lasy mocno przekształcone przez człowieka, poprzecinane nitkami dróg i ludzkich siedlisk, ale do dziś żyją i mieszkają tu łosie i sarny, lisy, dziki i borsuki. Rosną tu kilkusetletnie dęby, czy zamierające w innych częściach kraju wiązy i jesiony. To las ważny i niebylejaki, niegdysiejsza ostoja tura. Tak - wielkiego tura leśnego, dzikiego i rogatego wołu przez germanów auroxem zwanego a przez nieuków - bizonem, ale do tego jeszcze dojdziemy.
Ferdynand hrabia Ossendowski, przedwojenny pisarz, podróżnik i odkrywca (Puszcze Polskie, 1936) uważał, że cała powierzchnia lasów ciągnących się od Podlasia aż do zachodnich rubieży Puszczy Kampinoskiej, to pozostałość jednej, choć mocno podzielonej przez ludzi i historię puszczy. Ostatnie lata swojego życia spędził w Lesie Młochowskim na takich rozważaniach właśnie.
Dziś, na podstawie dostępnych źródeł historycznych i badań siedlisk możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że Las Młochowski to w rzeczy samej pozostałość takiej dawnej Prapuszczy Mazowieckiej, którą Lasy Młochowskie tworzyły wraz z pobliskimi, historycznymi puszczami – Bolimowską i Miedniewicką, Wiskicką i Korabiewską, przez Jaktorowską, aż do wspomnianego wcześniej Kampinosu.
Jak wyglądała taka dawna Prapuszcza Mazowiecka? Prastara, nieprzebyta i nietknięta nogą człowieka?
Z badań wiemy, że na większości obszaru lasów pierwotnych Mazowsza panowały wielogatunkowe i wielowiekowe lasy liściaste a jedną z głównych ról odgrywał w nich grab. Typ siedliskowy lasu znany dziś jako Grąd Środkowoeuropejski, z dominacją wspomnianego grabu i dębu, z dużym udziałem lipy i klonu.
Las ten jako monolit nie przetrwał i zostały z niego jedynie resztki dawnej świetności. Ciągłość została jednak zachowana i takie reliktowe enklawy jak Las Młochowski nigdy nie zniknęły całkiem. Zmieniały się, uległy przebudowie, ale miejscami zachowały swój charakter lasu zbliżonego do naturalnego grądu. Dziś te porozrzucane po całym Mazowszu resztki stanowią ostatnią cenną przyrodniczo oazę wśród wylesionych terenów oraz przemysłowych, sosnowych upraw leśnych.A sam grab nadal radzi sobie u nas zadziwiająco dobrze - mazowieckie graby są bardziej odporne i dorodniejsze od tych rosnących gdzie indziej (do dziś grabowe żywopłoty są wizytówką Podwarszawskiego Trójmiasta Ogrodów).
Skąd jednak to wszystko wiemy? Źródeł pisanych jest niewiele lub nie zachowały się do czasów dzisiejszych. Szatę leśną Mazowsza we wczesnym średniowieczu można rekonstruować głównie na podstawie XVIII i XIX-wiecznych map. Na wszystkich, do których udało się dotrzeć, Lasy Młochowskie są obecne w większej lub mniejszej formie.
Drugim źródłem naszej wiedzy jest toponomastyka czyli analiza nazw miejscowych. Mamy więc Brwinów (Brwinowo) Według historyków u podstaw nazwy leży staropolskie birzwo – belka, drzewo, gwarowe: berwina,. Według innej etymologii opartej na miejscowej tradycji źródłosłów ten miałby się wywodzić od określenia "borowy nów". Dzielnicą Brwinowa są Borki (od Bór) Nieopodal znajdują się Pieńki, Polesie, Zaborów i Zalesie. Konotacje leśne są dość oczywiste. Dodajmy, że nazwa całego Mazowsza (podobnie jak Mazur) pochodzi od przyrostka “maz”- prasłowiańskiego “mazati” (brudzić, smolić, mazać się), upaćkać się smołą, dziegciem i błotem. Jak to w lesie.
Jednak najważniejszym i najpoważniejszym źródłem wiedzy o Mazowieckiej Prapuszczy jest dziś paleoekologia. W skrócie - rekonstrukcja historycznego środowiska naturalnego na podstawie materiałów zachowanych w osadzie, takich jak ziarna pyłku i zarodniki roślin. Na podstawie wyników badań resztek, które setki i tysiące lat temu rośliny zostawiły po sobie w warstwach osadowych jezior i torfowisk wiemy, jaki ta puszcza miała skład gatunkowy i zasięg. A dzięki badaniu wieku tych pozostałości metodą węglową wiemy dokładnie kiedy to było.
Pierwsza poważna deforestracja Mazowieckiej Prapuszczy to dzieło Wandalów, grupy plemion wschodniogermanskich, związanych w Polsce z tzw. kulturą przeworską. Na terenach naszej dzisiejszej części Mazowsza wytapiali żelazo z występujących tu powszechnie rud darniowych a lasy wycinali na budulec i opał. Stworzyli jedno z największych zagłębi hutniczych na terenie ówczesnej barbarzyńskiej Europy. Archeolodzy szacują, że przez cały okres funkcjonowania Wandalskiego Centrum Metalurgiczno-Zbrojeniowego (II w. p.n.e. – IV w. n.e.), mogło łącznie pracować nawet 150 tys. pieców hutniczych. Największa osada w Milanówku liczyła przypuszczalnie około 15 000 pieców dymarskich, a skala produkcji w Brwinowie i Parzniewie szacowana jest na kilkanaście tysięcy wytopów.
Jak wiemy, po wycięciu naszych lasów na opał, przetopieniu okolicznych rud żelaza w dymarkach i wykucia z nich broni, Wandalowie ruszyli na Rzym, by ostatecznie w 455 r - zdobyć go i splądrować.
Wieki od IV do VI naszej ery to okres "krótkiego wytchnienia dla roślinności" dzisiejszego Mazowsza. Podczas tej Wielkiej Wędrówki Ludów czyli masowej migracji plemion barbarzyńskich na terytorium Cesarstwa Rzymskiego, opuszczone przez Wandalów tereny uprawne ponownie zaczęła porastać Puszcza.
Kolejne ślady masowych wylesień na terenie naszych lasów notowane są na tym obszarze już w VII wieku naszej ery. Albowiem jedynym bogactwem Mazowsza były lasy właśnie. Nowi, napływowi rolnicy te żyzne tereny leśne szybko zaczęli przekształcać w uprawy rolnicze. W IX i X wieku, wraz z intensywnym osadnictwem Słowian, a potem rozwojem rolniczym, demograficznym i gospodarczym, lasy pierwotne Mazowsza intensywnie wycinane na opał, budulec i grabowe narzędzia - zaczęły stopniowo znikać. Już w końcu XIV w. na terenie dzisiejszego Lasu Młochowskiego powstawały pierwsze wsie i zaczęto eksploatować nasz las na dużą skalę. Do końca końcu wieku XV duże okoliczne połacie lasów zostały mocno przetrzebione.
Z drugiej strony znaczne fragmenty tych lasów były już częścią majątków ziemskich - królewskich i książęcych - których właściciele traktowali je jako prywatne tereny łowieckie, chroniąc przed nadmiernym wyrębem. Paradoksalnie, to dzięki temu enklawy resztek pradawnej puszczy przetrwały w okrojonej formie do czasów dzisiejszych, podobnie jak Puszcza Białowieska.
Wartość lasów dla polskich królów i książąt była szczególnie cenna, o czym świadczą zapiski historyczne z XV i XVI wieku. W 1523 roku w Statucie Litewskim Zygmunt August wprowadził system ochrony zwierząt, obejmując ochroną tura, żubra, bobra, sokoła i łabędzia. W wyniku zmniejszania się populacji tura Zygmunt III Waza wzmacnia jego ochronę w pobliskiej Puszczy Jaktorowskiej. W XVI wieku ostatniego stada kilkudziesięciu turów doglądali specjalni strażnicy królewscy. Mieli "turów doglądać, siana z Jaktorowa od poddanych odbierać, a tym sianem w zimie tury opatrywać, liczbę turów znać i panu staroście co kwartał oznajmiać".
W 1597 roku z kancelarii Zygmunta III Wazy wyszło pismo do starosty sochaczewskiego, w którym czytamy:"Skazujemy i znajdujemy, aby poddani wsi pomienionej, gdzie turowie bywają i pastwiska swoje albo stanowiska mają, bydła swego nie ganiali i trawy na pożytek swój nie kosili, gdyż ta wieś nie tak dalece dla dobytków ich, jako dla turów i takiego zwierza wczasów jest posadzona i wolnościami opatrzona. Starosta ma tego przestrzegać, aby puszcza nasza, gdzie tur przebywa, od poddanych przyrzeczonych pustoszona nie była; żeby turowie, zwierz nasz, mieli swe dawne stanowiska"
Mimo królewskiej ochrony, według inwentaryzacji z 1557 roku, w puszczy na Mazowszu żyło zaledwie 50 turów, w 1559 roku było ich 24, a w 1601 roku już tylko cztery. Ostatnia samica padła z przyczyn naturalnych w 1627 roku.
Jeszcze w 1778 roku król Stanisław August oficjalnie zajął stanowisko w sprawie spadku lesistości, wydając „Uniwersał względem borów y lasów w Koronie y w Wielkim Xięstwie Litewskim”. - “Obywatele Państw Rzplitej żadnego pomiarkowania w wyrąbywaniu Borów nie zachowują, ale uwodzeni nadzieją nietrwałych zysków bez różnicy y porządnego wydziału razem Lasy własne pustoszą”.
Pomimo tych wszystkich zabiegów do zaborów dotrwały jedynie strzępy lasów koronnych na południowo-zachodnim Mazowszu. W tym Las Młochowski, nazwany tak ze względu na dawny ośrodek dóbr w Młochowie, do którego ten obszar należał.
Ciąg dalszy nąstapi...
Zdjęcie: Mieczysław Klajnowski, Fotografia Mieczysław J. Klajnowski fotomik
Tekst: Kuba Wyszyński #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳W ostatnim dniu konsultacji PUL i naszej kampanii mamy dla Was perełkę - wiekopomne dzieło jednego z założycieli naszej inicjatywy o historii Młochoszczaka, publikowane już przez nas trzy lata temu💥
Link do generatora wniosków wciąż działa do wieczora👇
Miłej lektury!🛩️📖
-------------------------------------
Las Młochowski. Historia. Część 1, bo tak.
Gdy ląduje się na Okęciu, Warszawa wygląda przez okno samolotu jak jak miasto w środku Puszczy Amazońskiej. Kiedy jedziesz autem: to bardziej skrzyżowanie Atlanty z Radomiem. Ale to chyba jedyna stolica w Europie otoczona wianuszkiem terenów zielonych, choć to wianuszek dziurawy i nierównomierny.
Las Młochowski zamyka ten Zielony Pierścień Warszawy od południowego zachodu. Razem z Lasami Komorowskim, Sękocińskimi i Chojnowskimi jest pozostałością większego kompleksu, co widać do dziś, gdy spojrzymy na mapę. To lasy mocno przekształcone przez człowieka, poprzecinane nitkami dróg i ludzkich siedlisk, ale do dziś żyją i mieszkają tu łosie i sarny, lisy, dziki i borsuki. Rosną tu kilkusetletnie dęby, czy zamierające w innych częściach kraju wiązy i jesiony. To las ważny i niebylejaki, niegdysiejsza ostoja tura. Tak - wielkiego tura leśnego, dzikiego i rogatego wołu przez germanów auroxem zwanego a przez nieuków - bizonem, ale do tego jeszcze dojdziemy.
Ferdynand hrabia Ossendowski, przedwojenny pisarz, podróżnik i odkrywca (Puszcze Polskie, 1936) uważał, że cała powierzchnia lasów ciągnących się od Podlasia aż do zachodnich rubieży Puszczy Kampinoskiej, to pozostałość jednej, choć mocno podzielonej przez ludzi i historię puszczy. Ostatnie lata swojego życia spędził w Lesie Młochowskim na takich rozważaniach właśnie.
Dziś, na podstawie dostępnych źródeł historycznych i badań siedlisk możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że Las Młochowski to w rzeczy samej pozostałość takiej dawnej Prapuszczy Mazowieckiej, którą Lasy Młochowskie tworzyły wraz z pobliskimi, historycznymi puszczami – Bolimowską i Miedniewicką, Wiskicką i Korabiewską, przez Jaktorowską, aż do wspomnianego wcześniej Kampinosu.
Jak wyglądała taka dawna Prapuszcza Mazowiecka? Prastara, nieprzebyta i nietknięta nogą człowieka?
Z badań wiemy, że na większości obszaru lasów pierwotnych Mazowsza panowały wielogatunkowe i wielowiekowe lasy liściaste a jedną z głównych ról odgrywał w nich grab. Typ siedliskowy lasu znany dziś jako Grąd Środkowoeuropejski, z dominacją wspomnianego grabu i dębu, z dużym udziałem lipy i klonu.
Las ten jako monolit nie przetrwał i zostały z niego jedynie resztki dawnej świetności. Ciągłość została jednak zachowana i takie reliktowe enklawy jak Las Młochowski nigdy nie zniknęły całkiem. Zmieniały się, uległy przebudowie, ale miejscami zachowały swój charakter lasu zbliżonego do naturalnego grądu. Dziś te porozrzucane po całym Mazowszu resztki stanowią ostatnią cenną przyrodniczo oazę wśród wylesionych terenów oraz przemysłowych, sosnowych upraw leśnych.A sam grab nadal radzi sobie u nas zadziwiająco dobrze - mazowieckie graby są bardziej odporne i dorodniejsze od tych rosnących gdzie indziej (do dziś grabowe żywopłoty są wizytówką Podwarszawskiego Trójmiasta Ogrodów).
Skąd jednak to wszystko wiemy? Źródeł pisanych jest niewiele lub nie zachowały się do czasów dzisiejszych. Szatę leśną Mazowsza we wczesnym średniowieczu można rekonstruować głównie na podstawie XVIII i XIX-wiecznych map. Na wszystkich, do których udało się dotrzeć, Lasy Młochowskie są obecne w większej lub mniejszej formie.
Drugim źródłem naszej wiedzy jest toponomastyka czyli analiza nazw miejscowych. Mamy więc Brwinów (Brwinowo) Według historyków u podstaw nazwy leży staropolskie birzwo – belka, drzewo, gwarowe: berwina,. Według innej etymologii opartej na miejscowej tradycji źródłosłów ten miałby się wywodzić od określenia "borowy nów". Dzielnicą Brwinowa są Borki (od Bór) Nieopodal znajdują się Pieńki, Polesie, Zaborów i Zalesie. Konotacje leśne są dość oczywiste. Dodajmy, że nazwa całego Mazowsza (podobnie jak Mazur) pochodzi od przyrostka “maz”- prasłowiańskiego “mazati” (brudzić, smolić, mazać się), upaćkać się smołą, dziegciem i błotem. Jak to w lesie.
Jednak najważniejszym i najpoważniejszym źródłem wiedzy o Mazowieckiej Prapuszczy jest dziś paleoekologia. W skrócie - rekonstrukcja historycznego środowiska naturalnego na podstawie materiałów zachowanych w osadzie, takich jak ziarna pyłku i zarodniki roślin. Na podstawie wyników badań resztek, które setki i tysiące lat temu rośliny zostawiły po sobie w warstwach osadowych jezior i torfowisk wiemy, jaki ta puszcza miała skład gatunkowy i zasięg. A dzięki badaniu wieku tych pozostałości metodą węglową wiemy dokładnie kiedy to było.
Pierwsza poważna deforestracja Mazowieckiej Prapuszczy to dzieło Wandalów, grupy plemion wschodniogermanskich, związanych w Polsce z tzw. kulturą przeworską. Na terenach naszej dzisiejszej części Mazowsza wytapiali żelazo z występujących tu powszechnie rud darniowych a lasy wycinali na budulec i opał. Stworzyli jedno z największych zagłębi hutniczych na terenie ówczesnej barbarzyńskiej Europy. Archeolodzy szacują, że przez cały okres funkcjonowania Wandalskiego Centrum Metalurgiczno-Zbrojeniowego (II w. p.n.e. – IV w. n.e.), mogło łącznie pracować nawet 150 tys. pieców hutniczych. Największa osada w Milanówku liczyła przypuszczalnie około 15 000 pieców dymarskich, a skala produkcji w Brwinowie i Parzniewie szacowana jest na kilkanaście tysięcy wytopów.
Jak wiemy, po wycięciu naszych lasów na opał, przetopieniu okolicznych rud żelaza w dymarkach i wykucia z nich broni, Wandalowie ruszyli na Rzym, by ostatecznie w 455 r - zdobyć go i splądrować.
Wieki od IV do VI naszej ery to okres "krótkiego wytchnienia dla roślinności" dzisiejszego Mazowsza. Podczas tej Wielkiej Wędrówki Ludów czyli masowej migracji plemion barbarzyńskich na terytorium Cesarstwa Rzymskiego, opuszczone przez Wandalów tereny uprawne ponownie zaczęła porastać Puszcza.
Kolejne ślady masowych wylesień na terenie naszych lasów notowane są na tym obszarze już w VII wieku naszej ery. Albowiem jedynym bogactwem Mazowsza były lasy właśnie. Nowi, napływowi rolnicy te żyzne tereny leśne szybko zaczęli przekształcać w uprawy rolnicze. W IX i X wieku, wraz z intensywnym osadnictwem Słowian, a potem rozwojem rolniczym, demograficznym i gospodarczym, lasy pierwotne Mazowsza intensywnie wycinane na opał, budulec i grabowe narzędzia - zaczęły stopniowo znikać. Już w końcu XIV w. na terenie dzisiejszego Lasu Młochowskiego powstawały pierwsze wsie i zaczęto eksploatować nasz las na dużą skalę. Do końca końcu wieku XV duże okoliczne połacie lasów zostały mocno przetrzebione.
Z drugiej strony znaczne fragmenty tych lasów były już częścią majątków ziemskich - królewskich i książęcych - których właściciele traktowali je jako prywatne tereny łowieckie, chroniąc przed nadmiernym wyrębem. Paradoksalnie, to dzięki temu enklawy resztek pradawnej puszczy przetrwały w okrojonej formie do czasów dzisiejszych, podobnie jak Puszcza Białowieska.
Wartość lasów dla polskich królów i książąt była szczególnie cenna, o czym świadczą zapiski historyczne z XV i XVI wieku. W 1523 roku w Statucie Litewskim Zygmunt August wprowadził system ochrony zwierząt, obejmując ochroną tura, żubra, bobra, sokoła i łabędzia. W wyniku zmniejszania się populacji tura Zygmunt III Waza wzmacnia jego ochronę w pobliskiej Puszczy Jaktorowskiej. W XVI wieku ostatniego stada kilkudziesięciu turów doglądali specjalni strażnicy królewscy. Mieli "turów doglądać, siana z Jaktorowa od poddanych odbierać, a tym sianem w zimie tury opatrywać, liczbę turów znać i panu staroście co kwartał oznajmiać".
W 1597 roku z kancelarii Zygmunta III Wazy wyszło pismo do starosty sochaczewskiego, w którym czytamy:"Skazujemy i znajdujemy, aby poddani wsi pomienionej, gdzie turowie bywają i pastwiska swoje albo stanowiska mają, bydła swego nie ganiali i trawy na pożytek swój nie kosili, gdyż ta wieś nie tak dalece dla dobytków ich, jako dla turów i takiego zwierza wczasów jest posadzona i wolnościami opatrzona. Starosta ma tego przestrzegać, aby puszcza nasza, gdzie tur przebywa, od poddanych przyrzeczonych pustoszona nie była; żeby turowie, zwierz nasz, mieli swe dawne stanowiska"
Mimo królewskiej ochrony, według inwentaryzacji z 1557 roku, w puszczy na Mazowszu żyło zaledwie 50 turów, w 1559 roku było ich 24, a w 1601 roku już tylko cztery. Ostatnia samica padła z przyczyn naturalnych w 1627 roku.
Jeszcze w 1778 roku król Stanisław August oficjalnie zajął stanowisko w sprawie spadku lesistości, wydając „Uniwersał względem borów y lasów w Koronie y w Wielkim Xięstwie Litewskim”. - “Obywatele Państw Rzplitej żadnego pomiarkowania w wyrąbywaniu Borów nie zachowują, ale uwodzeni nadzieją nietrwałych zysków bez różnicy y porządnego wydziału razem Lasy własne pustoszą”.
Pomimo tych wszystkich zabiegów do zaborów dotrwały jedynie strzępy lasów koronnych na południowo-zachodnim Mazowszu. W tym Las Młochowski, nazwany tak ze względu na dawny ośrodek dóbr w Młochowie, do którego ten obszar należał.
Ciąg dalszy nąstapi...
Zdjęcie: Mieczysław Klajnowski, Fotografia Mieczysław J. Klajnowski fotomik
Tekst: Kuba Wyszyński #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Dobiegamy powoli do końca okienka konsultacyjnego i wciąż możecie składać wnioski📜
Link do generatora w komentarzu👇
Warto to zrobić, by nasi urzędnicy się trochę ocknęli. Bo utkwili w przeszłości nie tylko mentalnie, w wymiarze sposobu gospodarowania lasami i języka, o czym już pisaliśmy, ale w wymiarze faktów i wstępnych decyzji w terenie na przyszłe lata – aż zahacza to o groteskę🧛
Z korespondencji urzędowej wynika m.in. że robią nas i lokalną opinię w konia na co najmniej dwa sposoby. Będzie o mapach:
🟩Poprosiliśmy o mapę drzewostanów sosnowych zagrożonych zamieraniem – o czym urzędnicy trąbią komunikując z głównego fanpage Lasów Państwowych rzekomy konsensus naukowy w tej sprawie. I co się okazuje? Mapka pokrywa się z grubsza z danymi z powszechnie dostępnego Banku Danych o dominacji starszych drzewostanów sosnowych🗺️🌲
🛩️Twierdzą że w celu stworzenia mapy użyli drona. Świetnie, tylko dlaczego widzimy na niej miejsca gdzie sosnę już wycięli rok/dwa lata temu? – Na szczęście przerębowo, pod presją naszych petycji, ale może z tym dronem jednak jest coś nie tak?🤔
🟩 Jak wiecie, uczestniczyliśmy szczątkowo w tzw. Zespole Lokalnej Współpracy. W światku leśnym popularny jest już dowcip że „Lokalnej” należałoby zastąpić „Lojalnej”, ale w przypadku naszego nadleśnictwa na szczęście nie udało się nas w ramach Zespołu zneutralizować i urzędnicy LP ogłosili bezradnie brak konsensusów.
🧑✈️Jak to podsumował ich dyrektor z Warszawy w swoich Rekomendacjach do dalszych działań? Stwierdził że nasz Zespół zalecił poluzowanie reżimu surowcowego dla tych okolic, które i tak od dawna miały status formalnie ochronny w związku z bliskością większych miast. Czyli znowu - nowa dyrektorska mapa obszarów o "zwiększonym społecznym oddziaływaniu" pokrywa się z istniejącą od lat starą mapą lasów ochronnych. A pozostałe, takie jak Młochów, Prażmów, Świętochów i Lesznowola, dalej będą musiały się borykać z maksymalnie intensywną formą tego reżimu z wielkopowierzchniowymi zrębami.
I przez to ludzie z tych okolic są robieni w konia podwójnie🪓
Wszystko to w trakcie suszy hydrologicznej w nadleśnictwie sięgającym swym obszarem samego PKiN🌆
Leśna Polana i Przyjaciele Szlaban dla wycinki Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Alarm dla Klimatu Lasy Świętochowskie #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
🌳Dobiegamy powoli do końca okienka konsultacyjnego i wciąż możecie składać wnioski📜
Link do generatora w komentarzu👇
Warto to zrobić, by nasi urzędnicy się trochę ocknęli. Bo utkwili w przeszłości nie tylko mentalnie, w wymiarze sposobu gospodarowania lasami i języka, o czym już pisaliśmy, ale w wymiarze faktów i wstępnych decyzji w terenie na przyszłe lata – aż zahacza to o groteskę🧛
Z korespondencji urzędowej wynika m.in. że robią nas i lokalną opinię w konia na co najmniej dwa sposoby. Będzie o mapach:
🟩Poprosiliśmy o mapę drzewostanów sosnowych zagrożonych zamieraniem – o czym urzędnicy trąbią komunikując z głównego fanpage Lasów Państwowych rzekomy konsensus naukowy w tej sprawie. I co się okazuje? Mapka pokrywa się z grubsza z danymi z powszechnie dostępnego Banku Danych o dominacji starszych drzewostanów sosnowych🗺️🌲
🛩️Twierdzą że w celu stworzenia mapy użyli drona. Świetnie, tylko dlaczego widzimy na niej miejsca gdzie sosnę już wycięli rok/dwa lata temu? – Na szczęście przerębowo, pod presją naszych petycji, ale może z tym dronem jednak jest coś nie tak?🤔
🟩 Jak wiecie, uczestniczyliśmy szczątkowo w tzw. Zespole Lokalnej Współpracy. W światku leśnym popularny jest już dowcip że „Lokalnej” należałoby zastąpić „Lojalnej”, ale w przypadku naszego nadleśnictwa na szczęście nie udało się nas w ramach Zespołu zneutralizować i urzędnicy LP ogłosili bezradnie brak konsensusów.
🧑✈️Jak to podsumował ich dyrektor z Warszawy w swoich Rekomendacjach do dalszych działań? Stwierdził że nasz Zespół zalecił poluzowanie reżimu surowcowego dla tych okolic, które i tak od dawna miały status formalnie ochronny w związku z bliskością większych miast. Czyli znowu - nowa dyrektorska mapa obszarów o "zwiększonym społecznym oddziaływaniu" pokrywa się z istniejącą od lat starą mapą lasów ochronnych. A pozostałe, takie jak Młochów, Prażmów, Świętochów i Lesznowola, dalej będą musiały się borykać z maksymalnie intensywną formą tego reżimu z wielkopowierzchniowymi zrębami.
I przez to ludzie z tych okolic są robieni w konia podwójnie🪓
Wszystko to w trakcie suszy hydrologicznej w nadleśnictwie sięgającym swym obszarem samego PKiN🌆
Leśna Polana i Przyjaciele Szlaban dla wycinki Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Alarm dla Klimatu Lasy Świętochowskie #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Dokładnie tak👇
Nie ma co biadolić że w kółko te kampanie i petycje, ale leśnicy i tak zrobią swoje. Udało się już wiele zdziałać, i w świadomości ludzi i w realu🌳
👫Gdyby nie wspólne działanie, w Lesie Młochowskim mielibyśmy już kilkanaście dziur zrębowych więcej: w tym 7 pod Starą Wsią, zręby wokół alei od głównej wydmy do leśniczówki oraz pod Mazowszem🌳🪓
W skali nadleśnictwa nasza koalicja PILCH uratowała już tysiące drzew💚
Jeszcze do środy możesz złożyć wniosek 👉https://www.pilch.org.pl/twoj-glos-jest-waznyZdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Leśna Utrata #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Dokładnie tak👇
Nie ma co biadolić że w kółko te kampanie i petycje, ale leśnicy i tak zrobią swoje. Udało się już wiele zdziałać, i w świadomości ludzi i w realu🌳
👫Gdyby nie wspólne działanie, w Lesie Młochowskim mielibyśmy już kilkanaście dziur zrębowych więcej: w tym 7 pod Starą Wsią, zręby wokół alei od głównej wydmy do leśniczówki oraz pod Mazowszem🌳🪓
W skali nadleśnictwa nasza koalicja PILCH uratowała już tysiące drzew💚
Jeszcze do środy możesz złożyć wniosek 👉https://www.pilch.org.pl/twoj-glos-jest-waznyZdjęcia z posta użytkownika Inicjatywa Leśna Utrata #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
💥👇Czy „przebudowa lasu” ma ratować las 🌳🌳🌲 — czy raczej poziom pozyskania drewna 🪵🪓?
To pytanie jest dziś szczególnie ważne w Lasach Chojnowskich, gdzie trwają konsultacje założeń do nowego Planu Urządzenia Lasu.
Lasy Państwowe coraz częściej odpowiadają na kryzys klimatyczny hasłem „przebudowy drzewostanów”.
Czasem takie działania mogą być potrzebne.
Ale mogą też stać się wygodnym argumentem za utrzymaniem wysokiego poziomu wycinek i eksploatacyjnego modelu leśnictwa.
Polscy leśnicy mają niestety historię tworzenia uzasadnień dla wysokiego pozyskania drewna, które odrzucają myśl, że trwałość lasu może opierać się także na naturalnych procesach i zdolnościach adaptacyjnych przyrody.
➡ Czy nie podobnie było, gdy tłumaczono konieczność wycinania Puszczy Białowieskiej gradacją kornika?
➡ Czy obecny i czekający nas kryzys w lasach nie wynika z błędów Lasów Państwowych u podstaw których legł prymat eksploatacji gospodarczej lasów - obsadzania żyznych miejsc sosną, by jak najszybciej pozyskać drewno, osuszania lasów, tępienia bobrów, bo mogły zagrozić produktywności upraw (co wciąż zresztą ma miejsce)?
➡ Czy jak wykazał raport NIK Lasy Państwowe nie lekceważyły przez wiele lat zagrożeń klimatyczych, po to by kontynuować najwygodniejszy dla siebie (choć niekoniecznie dla przyrody i ludzi) model gospodarki leśnej?
Wiemy z badań, że zmiany klimatu powodują zamieranie wielu gatunków drzew i całych typów lasów. Nie wiemy jednak dokładnie, jakie działania naprawdę pomogą utrzymać ekosystemy leśne w nowych warunkach.
Dlatego tak ważna jest opinia prof. Kazimierza Rykowskiego, opublikowana na stronie Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich.
👉 Link w komentarzach
Profesor wskazuje, że pośpieszna i intensywna przebudowa może pogłębiać problem: otwiera drzewostany, przesusza glebę, podnosi temperaturę i sprzyja szkodnikom.
Potrzebujemy mniej automatyzmu, więcej ostrożności. Mniej „wycinać i sadzić”, więcej adaptacji: ochrony wody, naturalnego odnowienia, ograniczania dużych zrębów i zachowania ciągłości lasu.
Stawką nie jest bowiem utrzymanie produkcji drewna na obecnym poziomie. Stawką są lasy jako żywe ekosystemy — chłodzące okolicę, zatrzymujące wodę, łagodzące susze i powodzie, chroniące bioróżnorodność i dające ludziom miejsce odpoczynku.
@obserwujący Alarm dla Klimatu Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Stowarzyszenie Sudety Środkowe Stowarzyszenie Leśne Sprawy Las dla Nas Ratujmy las Mrozowski Ratujmy Nasz Las Rejkowizna Ratujmy Zwierzyniec Ratujmy Las Sobieszewski Fundacja Ludzie z Natury Zielona Mrówka Fundacja Stowarzyszenie Zielona Trzebnica Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Struga Wawerska #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
💥👇Czy „przebudowa lasu” ma ratować las 🌳🌳🌲 — czy raczej poziom pozyskania drewna 🪵🪓?
To pytanie jest dziś szczególnie ważne w Lasach Chojnowskich, gdzie trwają konsultacje założeń do nowego Planu Urządzenia Lasu.
Lasy Państwowe coraz częściej odpowiadają na kryzys klimatyczny hasłem „przebudowy drzewostanów”.
Czasem takie działania mogą być potrzebne.
Ale mogą też stać się wygodnym argumentem za utrzymaniem wysokiego poziomu wycinek i eksploatacyjnego modelu leśnictwa.
Polscy leśnicy mają niestety historię tworzenia uzasadnień dla wysokiego pozyskania drewna, które odrzucają myśl, że trwałość lasu może opierać się także na naturalnych procesach i zdolnościach adaptacyjnych przyrody.
➡ Czy nie podobnie było, gdy tłumaczono konieczność wycinania Puszczy Białowieskiej gradacją kornika?
➡ Czy obecny i czekający nas kryzys w lasach nie wynika z błędów Lasów Państwowych u podstaw których legł prymat eksploatacji gospodarczej lasów - obsadzania żyznych miejsc sosną, by jak najszybciej pozyskać drewno, osuszania lasów, tępienia bobrów, bo mogły zagrozić produktywności upraw (co wciąż zresztą ma miejsce)?
➡ Czy jak wykazał raport NIK Lasy Państwowe nie lekceważyły przez wiele lat zagrożeń klimatyczych, po to by kontynuować najwygodniejszy dla siebie (choć niekoniecznie dla przyrody i ludzi) model gospodarki leśnej?
Wiemy z badań, że zmiany klimatu powodują zamieranie wielu gatunków drzew i całych typów lasów. Nie wiemy jednak dokładnie, jakie działania naprawdę pomogą utrzymać ekosystemy leśne w nowych warunkach.
Dlatego tak ważna jest opinia prof. Kazimierza Rykowskiego, opublikowana na stronie Porozumienia Inicjatyw Lasów Chojnowskich.
👉 Link w komentarzach
Profesor wskazuje, że pośpieszna i intensywna przebudowa może pogłębiać problem: otwiera drzewostany, przesusza glebę, podnosi temperaturę i sprzyja szkodnikom.
Potrzebujemy mniej automatyzmu, więcej ostrożności. Mniej „wycinać i sadzić”, więcej adaptacji: ochrony wody, naturalnego odnowienia, ograniczania dużych zrębów i zachowania ciągłości lasu.
Stawką nie jest bowiem utrzymanie produkcji drewna na obecnym poziomie. Stawką są lasy jako żywe ekosystemy — chłodzące okolicę, zatrzymujące wodę, łagodzące susze i powodzie, chroniące bioróżnorodność i dające ludziom miejsce odpoczynku.
@obserwujący Alarm dla Klimatu Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej Lasu Stowarzyszenie Sudety Środkowe Stowarzyszenie Leśne Sprawy Las dla Nas Ratujmy las Mrozowski Ratujmy Nasz Las Rejkowizna Ratujmy Zwierzyniec Ratujmy Las Sobieszewski Fundacja Ludzie z Natury Zielona Mrówka Fundacja Stowarzyszenie Zielona Trzebnica Inicjatywa Leśna Utrata Inicjatywa Struga Wawerska #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
Polecamy ciekawe spostrzeżenia sąsiadów 👇 A to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o naszą Naradę Urządzeniową...Przejrzeliśmy protokoły Narad Urządzeniowych z różnych RDLP i pojawia się bardzo ciekawy obraz.
Te dokumenty nie różnią się tylko treścią. Różnią się… językiem. A język zdradza sposób myślenia o lesie.
📍 Chojnów / RDLP Warszawa
Dominuje język proceduralny i administracyjny.
Las jest przede wszystkim obiektem planowania, wydzieleniem, procesem urządzeniowym. Konflikty społeczne są raczej „obsługiwane proceduralnie”.
📍 Rudka, Waliły / RDLP Białystok
Tu dużo mocniej obecny jest język przyrodniczy. Pojawiają się siedliska, wartości ekologiczne, realny opis konfliktów i stanowisk społecznych. Być może to efekt doświadczeń Puszczy Białowieskiej — miejsca, gdzie nie dało się już mówić wyłącznie językiem instrukcji i etatu cięć.
📍 Gdańsk / RDLP Gdańsk
Najbardziej widoczny jest język „lasu metropolitalnego”. Mieszkańcy, rekreacja, funkcje społeczne, codzienne użytkowanie lasu przez aglomerację. Społeczność nie wygląda tu jak „petent procedury”, ale jak trwały uczestnik zarządzania przestrzenią.
To bardzo interesujące, bo pokazuje coś więcej niż różnice regionalne.
Pokazuje, że w Polsce ścierają się dziś co najmniej trzy różne modele myślenia o lesie:
🌲 las jako zasób gospodarczy,
🌿 las jako ekosystem,
🚶 las jako przestrzeń społeczna.
Analiza języka dokumentów sugeruje, że wokół Chojnowa może kształtować się model silnie proceduralnej odpowiedzi na rosnącą presję społeczną dotyczącą lasów metropolitalnych. Innymi słowy: wokół Warszawy zamiast rozmowy o tym, czym las jest dziś dla ludzi i przyrody, odpowiedzią staje się zamykanie dyskusji w ramach procedur, kompetencji i formalnych granic procesu.
Jedyny sposób, aby to zmienić to nieustanna presja społeczna. Jak w Gdańsku. Jak w rejonie Białegostoku. Możemy to zrobić razem - wyślij swoje uwagi do Planu Urządzenia Lasu dla Chojnowa, link w komentarzu #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu -
📣Spotkanie z Michał Książek, który tydzień temu pisał tak:
"To nie jest gospodarka leśna i wodna na trudne czasy zmian klimatu, susz i pożarów. Mówmy o tym głośno. Dorobiliśmy się zmeliorowanych jednogatunkowych lasów o uproszczonej strukturze przestrzennej wysuszonych na wiór. Podziurwaionych wielkimi zrębami, na których temperatura dochodzi do 50 stopni C".
"Myślę, że Ustawa o lasach nie działa. Lasy Państwowe powinny być włączone do budżetu i poddane kontroli społecznej i niezależnych naukowców. Potrzebują też zmiany paradygmatu, może nie zaraz zupełnie z produkcyjnego na ochronny, ale lasy o statusie 'ochronne' (płoną lasy wodochronne!) naprawdę powinny taką funkcję pełnić".
Szczegóły w Lasy i Obywatele👇Już w najbliższą sobotę 16 maja zapraszamy na spacer leśny w okolicach Piaseczna koło Warszawy.
Naszym przewodnikiem będzie Michał Książek— poeta, reportażysta, ornitolog i przyrodnik.
Wspólnie przyjrzymy się temu, jak żyje las: jego dźwiękom, śladom zwierząt, roślinom i procesom, które na co dzień łatwo przeoczyć. Porozmawiamy o wodzie i suszy w lesie. Odwiedzimy cenne przyrodniczo miejsca, w tym jedne z najstarszych sosen w okolicy, i zastanowimy się, jak przyszłość czeka sosny i lokalne lasy.
To będzie okazja, żeby zwolnić, spojrzeć na przyrodę z nowej perspektywy i spotkać innych ludzi, którym zależy na lasach.
Z jakiej okazji organizujemy spacer?
Trwają konsultacje społeczne założeń Planu Urządzenia Lasu w Nadleśnictwie Chojnów.
Wiele osób z lokalnych społeczności angażuje się w te konsultacje. Razem z Alarm dla Klimatu Inicjatywa Lasy Sękocińskie - Więcej LasuIInicjatywa Leśna UtrataIInicjatywa Las Młochowskii innymi lokalnymi grupami chcemy im podziękować osobom, a przy okazji stworzyć przestrzeń do spotkania w lesie.
➡ Spacer zaczniemy o godz. 10:00. Potrwa około dwóch godzin.
➡ Zapisać się można tutaj: https://lasyiobywatele.pl/spacer-chojnow
Zapisz się i zaproś znajomych — to świetny sposób na rozpoczęcie soboty.
Dokładne miejsce zbiórki prześlemy wszystkim zarejestrowanym osobom.
Dla tych z Was, którzy nie znają naszego przewodnika, załączamy krótkie bio.
Michał Książek — poeta, reportażysta, leśnik i ornitolog. Autor cenionych książek o podróżach, przyrodzie i krajobrazie, m.in. Jakuck i Atlas dziur i szczelin. Laureat Nagrody Literackiej Gdynia, Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius oraz Nagrody Literackiej m.st. Warszawy (2024). Publikował m.in. w „Polityce”, „Twórczości” i „Przekroju”, angażował się także w działania na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej.
Jeśli jeszcze nie wysłałeś/aś wniosku w konsultacjach nadleśnictwa Chojnów możesz zrobić to przy pomocy naszego systemu.
👉 Link do systemu w komentarzach
SStowarzyszenie Aktywni LesznowolaRRodzice dla klimatu - Parents for Future PLMMiasto Jest NaszeLLokalna Grupa Działania "Zielone Sąsiedztwo"SStowarzyszenie Nasz BóbrEEco ChoiceZZielone MazowszeUUrsynów biegaPPiaseczno Running@@liderzy wśród fanówKKraina JeziorkiFFundacja Batorego#StrongerRoots #Lasy #LasyPaństwowe #LasyDoZmiany #Przyroda #ZmianyKlimatu