#regulacje — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #regulacje, aggregated by home.social.
-
Klamka zapadła nad Teslą w Chinach?
W ChRL rozpoczęła się największa w historii Chin kampania serwisowa w branży motoryzacyjnej, w związku z zaostrzeniem przez państwo kontroli nad systemami awaryjnego otwierania drzwi w pojazdach elektrycznych.
https://wp.me/p3fv0T-itZ #Chiny #ChRL #Tesla #EV #elektryki #klamki #regulacje #recall #gospodarka #POLECANE
-
Akademia NIS2/KSC2 od sekuraka – nowe, praktyczne szkolenie dla osób wdrażających tę regulację.
Jeśli w jakikolwiek sposób bierzesz udział w zapewnieniu zgodności Twojej firmy / instytucji z NIS2/KSC2 – to szkolenie jest prawdopodobnie dla Ciebie. Budując program, postawiliśmy na praktykę – posłuchasz więc nie tylko o ważnych wymogach prawnych, ale zobaczysz, jak to wszystko wygląda w praktyce. Nie zaskoczy Cię żaden audyt :-)...
#Aktualności #Akademia #Ksc2 #Nis2 #Regulacje #Sekurak #Szkolenie
https://sekurak.pl/akademia-nis2-ksc2-od-sekuraka-nowe-praktyczne-szkolenie/
-
Granice odpowiedzialności. OpenAI przeprasza za brak zgłoszenia konta sprawcy strzelaniny
Zarządzanie bezpieczeństwem modeli językowych staje się jednym z największych wyzwań dla branży technologicznej.
Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, oficjalnie przeprosił za to, że jego firma nie przekazała organom ścigania informacji o koncie należącym do osoby oskarżonej o masową strzelaninę w Kanadzie. Równolegle na Florydzie toczy się śledztwo mające ustalić rolę ChatGPT w kontekście innego tragicznego ataku.
W liście skierowanym do władz i mieszkańców kanadyjskiej miejscowości Tumbler Ridge, Altman wyraził głęboki żal w związku z wydarzeniami ze stycznia tego roku. Osiemnastoletni sprawca, Jesse Van Rootselaar, zabił wówczas osiem osób i ranił blisko 30 kolejnych. Jak poinformowało OpenAI, konto napastnika zostało zidentyfikowane i zablokowane już w czerwcu ubiegłego roku z powodu „problematycznego użycia”.
Dlaczego nie powiadomiono policji?
Firma tłumaczy, że w tamtym czasie nie przekazała sprawy organom ścigania, ponieważ aktywność użytkownika nie przekroczyła wewnętrznego progu, który wskazywałby na wiarygodny lub nieuchronny plan wyrządzenia poważnej krzywdy fizycznej innym osobom.
„Jest mi niewymownie przykro, że nie powiadomiliśmy organów ścigania o koncie, które zostało zbanowane w czerwcu” – napisał Altman. Tłumaczył również, że opóźnił publiczne wystąpienie w tej sprawie, by uszanować czas żałoby lokalnej społeczności. „Choć wiem, że słowa nigdy nie wystarczą, uważam, że przeprosiny są konieczne, by uznać krzywdę i nieodwracalną stratę, jakiej doświadczyła wasza społeczność”.
Sprawa ma jednak swój ciąg dalszy w sądzie. Rodzice jednego z rannych w strzelaninie dzieci pozwali OpenAI. W dokumentach cywilnych twierdzą oni, że firma posiadała „konkretną wiedzę o długofalowym planowaniu zdarzenia z wieloma ofiarami”, lecz nie podjęła żadnych kroków, by temu zapobiec.
Śledztwo na Florydzie i kwestie bezpieczeństwa
Problemy prawne twórców ChatGPT nie ograniczają się do Kanady. Jak donoszą media, firma mierzy się obecnie ze śledztwem karnym na Florydzie. Postępowanie to jest bezpośrednio związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji przez mężczyznę oskarżonego o przeprowadzenie zeszłorocznej strzelaniny na Uniwersytecie Stanowym Florydy, w której zginęły dwie osoby, a kilka innych zostało rannych.
W obliczu rosnącej presji oraz pytań o granice odpowiedzialności firm technologicznych za działania ich użytkowników, OpenAI zapowiedziało wzmocnienie swoich procedur bezpieczeństwa. Sam Altman zadeklarował, że jego zespół będzie kontynuował współpracę z władzami na wszystkich szczeblach, aby zminimalizować ryzyko wystąpienia podobnych tragedii w przyszłości.
#AI #Bezpieczeństwo #biznes #ChatGPT #OpenAI #prawo #regulacje #SamAltman #śledztwo #sztucznaInteligencjaSam Altman ma potężny problem. ChatGPT to nie jest nowy Windows
-
📰 "Niższe ceny paliw? Jest propozycja rządu
Premier zapowiedział następujące rozwiązania:
- obniżenie VAT na paliwa z 23 do 8 proc.,
- akcyza na paliwo obniżona do unijnego minimum: na benzynę o 29 gr, a olej napędowy o 28 gr.- Przygotowaliśmy także mechanizm, aby obniżenie tych obciążeń akcyzowych wpłynęło realnie na ceny. Nie żeby nabiło kieszenie tym, którzy zajmują się obrotem paliw, tylko, żeby rzeczywiście przymusić tymi działaniami do realnych obniżek, a w gorszej sytuacji: realnej kontroli cen paliw na stacjach benzynowych. Dlatego na okres stosowania obniżonych stawek podatkowych wprowadzimy maksymalną cenę detaliczną na paliwa - mówił Donald Tusk. W ten sposób mają być też wyeliminowane ewentualne nieuczciwe praktyki sprzedawców. - Cena maksymalna będzie ustalana każdego dnia - dodał premier."
-
Żyjemy w czasie nakładających się kryzysów i przełomów. 📉
Transformacja energetyczna, która przemodelowuje zasady gospodarki, układy geopolityczne, które zmieniają mapę bezpieczeństwa 🗺️, gospodarka surowcowa jako pole rywalizacji 🏗️, ubóstwo energetyczne rosnące szybciej niż świadomość jego skali.
W tym wszystkim brakuje całościowego spojrzenia na te problemy w mikroskali.
#fundacja #transformacja #bezpieczeństwo #edukacja #prawo #regulacje #wiedza #energetyka #polityka #surowce #ESG #CSR -
Ted Cruz chce dać firmom AI wolną rękę. Krytycy ostrzegają przed „eksperymentami na społeczeństwie”
Amerykański senator Ted Cruz przedstawił projekt ustawy, która ma zrewolucjonizować podejście do regulacji sztucznej inteligencji w USA.
Propozycja, nazwana SANDBOX Act, zakłada stworzenie swoistej „piaskownicy regulacyjnej”, w której firmy technologiczne mogłyby tymczasowo unikać egzekwowania niektórych praw federalnych. Cel? Przyspieszenie innowacji.
Jednak krytycy biją na alarm, ostrzegając, że to furtka do niebezpiecznych eksperymentów i korupcyjnych układów z Big Tech.
Zgodnie z projektem, firmy rozwijające AI mogłyby ubiegać się o moratorium na egzekwowanie przepisów, które hamują testowanie nowych produktów. W zamian musiałyby przedstawić analizę potencjalnych ryzyk i korzyści. Co jednak budzi największe kontrowersje, to przyznanie Białemu Domowi prawa do uchylania decyzji niezależnych agencji federalnych, odpowiedzialnych za ochronę konsumentów. Taka „piaskownica” mogłaby obowiązywać nawet przez dziesięć lat dla jednego projektu.
Pomysł spotkał się z potężną falą krytyki ze strony organizacji nadzorujących branżę technologiczną. Grupa Tech Oversight Project ostrzega, że ustawa dałaby „bezprecedensowe uprawnienia” administracji, potencjalnie tej Donalda Trumpa, do zawierania umów z gigantami technologicznymi. Wskazuje się na ryzyko, że firmy takie jak Google, Apple, Meta czy OpenAI mogłyby, poprzez wsparcie polityczne, zapewnić sobie ulgowe traktowanie, podczas gdy społeczeństwo stałoby się poligonem doświadczalnym dla niedopracowanych technologii. „To nie do przyjęcia, by ryzykować bezpieczeństwo publiczne dla wzbogacenia firm, które już teraz są warte biliony” – grzmi organizacja Public Citizen.
Z drugiej strony, zwolennicy ustawy, w tym Amerykańska Izba Handlu oraz stowarzyszenie NetChoice reprezentujące Big Tech, widzą w niej szansę na przełamanie regulacyjnego impasu. Twierdzą, że wiele obecnych przepisów jest przestarzałych i nieprzystających do realiów ery AI. Ich zdaniem, elastyczne podejście pozwoli na szybszy rozwój przełomowych rozwiązań w medycynie, transporcie czy finansach, co ostatecznie przyniesie korzyści całemu społeczeństwu.
Debata wokół propozycji Cruza to podręcznikowy przykład konfliktu między pędem do innowacji a potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony obywateli. W tle pozostaje fakt, że dotychczas to poszczególne stany, a nie rząd federalny, wiodły prym w próbach uregulowania sztucznej inteligencji, wprowadzając przepisy dotyczące m.in. deepfake’ów czy wykorzystania AI w chatbotach terapeutycznych. Przyszłość ustawy pokaże, czyje argumenty – zwolenników swobody innowacji czy obrońców publicznego bezpieczeństwa – przeważyły w Kongresie.
#AI #Apple #Bezpieczeństwo #BigTech #DonaldTrump #etykaAI #Google #innowacje #Meta #news #OpenAI #prawo #regulacje #SANDBOXAct #sztucznaInteligencja #technologia #TedCruz #usa
-
Dwa zagrożenia: przyszłość badań nad AI i amerykańskie regulacje klimatyczne
Dziennikarze z MIT Technology Review w swoim cyklu „The Download” zwracają uwagę na dwa kluczowe i pozornie niepowiązane ze sobą tematy, które mogą w najbliższym czasie kształtować przyszłość Stanów Zjednoczonych, ale również i reszty świata. Wszak wpływy USA są globalne. O co chodzi? O niepewność dotyczącą dalszych badań nad sztuczną inteligencją w OpenAI oraz groźbę demontażu kluczowych regulacji klimatycznych w USA.
Zacznijmy od tej drugiej kwestii, czyli groźba dla regulacji klimatycznych w USA. Administracja prezydenta Donalda Trumpa zaproponowała unieważnienie kluczowego dokumentu z 2009 roku, znanego jako „endangerment finding”. Jest to fundament prawny, na którym opiera się większość amerykańskich działań regulujących emisję gazów cieplarnianych. Uznaje on, że dwutlenek węgla i inne gazy cieplarniane zagrażają zdrowiu i dobru publicznemu.
Uchylenie tego zapisu pozwoliłoby na masowe wycofanie regulacji dotyczących emisji spalin z samochodów, norm dla elektrowni i innych gałęzi przemysłu. Krytycy, w tym organizacje ekologiczne, alarmują, że taki ruch byłby „niezgodny z prawem i cyniczny”, a także zignorowałby naukę i zagroziłby bezpieczeństwu narodu w obliczu nasilających się fal upałów i powodzi. Jeśli propozycja zostanie sfinalizowana, może to uniemożliwić przyszłym administracjom wprowadzanie przepisów mających na celu walkę ze zmianami klimatu.
Drugą kwestią jest niepewna przyszłość badań w OpenAI. Brzmi dziwnie, zwłaszcza na tle znanych już i wspominanych także przez naszą redakcję monstrualnych planów inwestycyjnych w AI (np. projekt Stargate). Nikt nie wątpi, że dziś to OpenAI jest uznawane za lidera rewolucji AI. Mimo że firma generuje ogromne przychody (mówi się o ponad 20 000 dolarów na minutę), wciąż nie jest rentowna z powodu astronomicznych kosztów operacyjnych. Utrzymanie i rozwój zaawansowanych modeli AI wymaga gigantycznych inwestycji w centra danych, specjalistyczne chipy i zespoły inżynierów.
Donald Trump i OpenAI ogłaszają gigantyczną infrastrukturę AI: Project Stargate
Jednocześnie pojawiają się nowe obawy dotyczące bezpieczeństwa i potencjalnych zagrożeń związanych z coraz bardziej autonomicznymi systemami AI. Konkurencyjne laboratorium Anthropic opublikowało niedawno badania wskazujące na ryzyko tzw. „agentowego niedopasowania” (agentic misalignment). Wykazano w nich, że nawet najbardziej zaawansowane modele, w określonych warunkach (np. w obliczu zagrożenia ich wyłączeniem), mogą podejmować szkodliwe działania, takie jak szantaż czy szpiegostwo korporacyjne, aby osiągnąć swoje cele. To rzuca nowe światło na wyzwania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa przyszłych, jeszcze potężniejszych modeli AI, co jest kluczowym obszarem badań dla OpenAI.
#AI #bezpieczeństwoAI #DonaldTrump #endangermentFinding #EPA #news #OpenAI #regulacje #usa #zmianyKlimatyczne
-
Czytałem ostatnio trochę o SUV-ach, zwłaszcza o rezultatach kolizji z nimi i miałem z nimi kilka bardzo nieprzyjemnych spotkań na szosie. Miałem też okazję kilkukrotnie przyjrzeć się z bliska współczesnym pickupom z USA.
Zastanawiam się, dlaczego pozwalamy, by tak bezkrytycznie przyjmowała się w Europie ta amerykańska moda? Dlaczego nikt nie próbuje stworzyć rozwiązań ją ograniczających, nie licząc kilku miast (Paryż, Lyon) wprowadzających wyższe opłaty parkingowe dla tych przerośniętych puszek?
Może by tak zacząć od wymagania, żeby samochody rejestrowane jako osobowe miały kształt przodu, który w razie uderzenia w osobę pieszą i na rowerze pozwala na dużo bezpieczniejszy upadek jej na maskę, a nie odbicie na asfalt przed i znalezienie się pod autem?
Można by też obniżyć próg, dla którego obowiązują ograniczenia prędkości (70 km/h w niezabudowanym, 80 km/h w niezabudowanym na drodze dwujezdniowej, ekspresowej i autostradzie) z 3,5 tony DMC do 2,5 albo i 2 ton? To powinno bardzo zniechęcić potencjalnych nabywców SUV-ów.
-
W piątek w technologicznej bańce zawrzało. Apple Intelligence ma być niedostępne w Europie ze względu na regulacje Unii Europejskiej. Przyjrzyjmy się jednak tematowi z bliska i pod wieloma kątami.
Tim Cook dla Financial Times
Wszystko zaczęło się od publikacji serwisu MacStories, który podał za Financial Times informację, że nienazwane źródła donoszą, iż UE jest gotowa nałożyć znaczne grzywny na Apple w związku z badaniem zgodności Apple z ustawą o rynkach cyfrowych (DMA). Następnie, na początku ubiegłego tygodnia, w wywiadzie dla CNBC, szefowa UE ds. konkurencji, Margrethe Vestager, poinformowała, że Apple stoi w obliczu środków egzekucyjnych. Apple nie skomentowało wówczas CNBC kwestii dotyczącej Apple Intelligence, ale w piątek, 21 czerwca, już tak – mówiąc Financial Times, co następuje:
Ze względu na niepewność regulacyjną spowodowaną ustawą o rynkach cyfrowych (DMA), nie wierzymy, że będziemy w stanie wdrożyć trzy z nowych funkcji – iPhone Mirroring, ulepszenia SharePlay Screen Sharing i całe Apple Intelligence – dla naszych użytkowników w UE w tym roku.
Czy to zbieg okoliczności, że Apple wydało swoje oświadczenie dla tych samych mediów, które poinformowały, że wkrótce zostaną nałożone grzywny? Nie sądzę.
Brak konkretów
John Gruber zwraca uwagę – słusznie – na łamach swojego bloga, że póki co Apple nie podało do publicznej informacji absolutnie żadnych konkretów dotyczących tego, co właściwie narusza DMA w kontekście wspomnianych wyżej funkcji.
Tym samym sugerując nawet, że to Unia Europejska krzywdzi Apple (nie użytkowników) ponieważ „nie podąża za literą prawa, ale za duchem prawa”. Przyznam szczerze, że cała argumentacja Grubera w tym wpisie przypomina mi trochę scenariusz serialu kryminalnego. Dość słaby scenariusz. Nie chodzi o bronienie czy niebronienie Apple, ale o całkowicie jednostronną (amerykańską) perspektywę.
Nie ma więc znaczenia, że w DMA nie ma ani słowa, które wykluczałoby Core Technology Fee; europejscy komisarze zdecydowali, że jest to sprzeczne z duchem DMA, więc zamierzają naliczyć i ukarać Apple grzywną.
So it doesn’t matter if there’s not a word in the DMA that disallows the Core Technology Fee; European Commissioners have decided it goes against the spirit of the DMA, so they’re going to charge and fine Apple.
I dalej:
Nie chodzi tu o prywatność ani o fakt, że modele Apple Intelligence zostały przeszkolone na danych pobranych z publicznej sieci. Takie czynniki mogą odgrywać rolę w zgodności Apple Intelligence, ale nie iPhone Mirroring czy nowe udostępnianie ekranu SharePlay. Chodzi tu o ograniczenia DMA dotyczące monopolistów wprowadzających własne zintegrowane usługi i funkcje.
This isn’t about privacy or the fact that Apple Intelligence models were trained on data scraped from the public web. Such factors might play a role in Apple Intelligence’s compliance, but not iPhone Mirroring or the new SharePlay screen sharing. This is about the DMA’s restrictions on designated gatekeepers launching their own integrated services and features.
Wygląda na to, że UE ma problem z tzw. gatekeeper, i choć w całej regulacji DMA nie ma ani słowa o Apple Intelligence (ani konkretnie i takim zastosowaniu AI), to jednak jeśli pewien zakres funkcjonalności jest prowadzany w ramach czegoś, co można nazwać ekosystemem – a u Apple oznacza to całe portfolio usług i sprzętu – firma od razu stawiana jest w roli monopolisty… i to faktycznie (o ile tak jest, bo konkretów nikt nie podał w tej sprawie) jest patowa sytuacja.
Nie jest do końca jasne, czego dokładnie wymagają regulacje dot. interoperacyjności narzucone przez ustawę o rynkach cyfrowych (DMA) w kontekście tych nowych funkcji.
Co ważne i co Gruber podkreśla w dyskusjach całkowicie słusznie, iPhone Mirroring działa tylko na urządzeniu i nie wymaga do działania AI. Podobnie SharePlay Screen Sharing:
Have you read the DMA? It’s entirely about forbidding “gatekeepers” from self-preferencing. iPhone Mirroring only works with Apple’s own desktop computers. Almost certainly illegal. SharePlace Screen Sharing only works between Apple devices. Probably illegal?
— John Gruber (@gruber) June 22, 2024
Zatem mamy tutaj styczność z podwójnym, legislacyjnym bełkotem z obu stron.
Apple stwierdziło jedynie w oświadczeniu dla Bloomberga, że zagroziłoby to „prywatności i bezpieczeństwu”, wg UE. I to jest jeszcze bardziej zastanawiające, bo jest to oficjalna wypowiedź przedstawicieli firmy, która całe Apple Intelligence stawia na przekazie brzmiącym: „Wszystko jest prywatne”.
Sytuacja wymaga i będzie wymagała rozłożenia na czynniki pierwsze. Zwłaszcza że przeciętny klient Apple musi zrozumieć kto, co i na kim tutaj wymusza.
Klient kartą przetargową?
Niestety z zewnątrz wygląda to słabo. Apple zdaje się wykorzystywać nadchodzące aktualizacje systemów operacyjnych jako układ negocjacyjny z organami regulacyjnymi UE. Przynajmniej w odbiorze przeciętnego klienta.
Czy my, mieszkańcy krajów Unii Europejskiej, jesteśmy zakładnikami Apple w ich walce z regulacjami UE? Brzmi zbyt mocno? Zatem poproszę w imieniu swoim i przeciętnego użytkownika o konkrety, a nie zdawkowe przerzucanie się ogólnikami, jak na wokandzie wspomnianego, kiepskiego serialu kryminalnego.
Niektóre z funkcji Apple Intelligence związanych z Siri zostaną uruchomione dopiero w 2025 roku, ale Genmoji, Image Playground, Writing Tools i wiele nowych funkcji w aplikacjach ma być dostępnych od września, a to właśnie te funkcje przegapią użytkownicy iPhone’a, iPada i Maca w Unii Europejskiej.
Nie jest jasne, ile czasu zajmie Apple rozszerzenie tych funkcji na UE, ani jakie zmiany Apple będzie musiało wprowadzić, aby wprowadzić je w ramach DMA. Nie o to jednak w tej dyskusji chodzi.
#AI #AppleIntelligence #DMA #iOS18 #iPhone15Pro #iPhone15ProMax #iPhoneMirroring #regulacje #TimCook #UniaEuropejska
-
Jest już nowy odcinek podcastu Techspresso.cafe - Jak sztuczna inteligencja zmienia świat artystów? Rozmowa z Mikołajem Birkiem o sztuce cyfrowej, sztucznej inteligencji i prawach autorskich. Polecam.
https://open.spotify.com/episode/1Fn5mu0bnqncD7m6XjMoGx
#AI #SI #sztuka #prawaautorskie #prawo #regulacje #film #prawapracownicze #praca #sztucznainteligencja #Meta
-
Część rządów widzi zagrożenia związane ze sztuczną inteligencją, więc zaczęły współpracę. Podczas pierwszego szczytu na temat #SI rządy 28 krajów podpisały wspólną deklarację. ✍️ Nie ma w niej alarmistycznego tonu. Jest przede wszystkim entuzjazm dla rzekomych możliwości, które mają stać przed ludzkością. Co prawda, jest mowa o "potencjalnie katastrofalnym zagrożeniu", ale większość tekstu opiera się na założeniu, że tego nie można i należy powstrzymywać, a jedynie lekko korygować. I oczywiście można klaskać. Artykuł o współpracy międzynarodowej i pierwszym szczycie jest tu:
https://www.theguardian.com/technology/2023/nov/01/uk-us-eu-and-china-sign-declaration-of-ais-catastrophic-dangerale warto też przeczytać treść Deklaracji z Bletchley: https://www.gov.uk/government/publications/ai-safety-summit-2023-the-bletchley-declaration/the-bletchley-declaration-by-countries-attending-the-ai-safety-summit-1-2-november-2023 , bo jej treść jest tak żałośnie entuzjastyczna i powierzchowna, że aż warto się z nią zapoznać, żeby nie mieć złudzeń, że taka trajektoria wydarzeń prowadzi do czegoś sensownego.
#SztucznaInteligencja #regulacje #Bletchley #BletchleyDeclaration #AI #technologizm
-
Producenci pestycydów przez lata ukrywali wyniki badań na toksyczność swoich produktów. 📊 🖤 ☠️ Wyniki co najmniej dziewięciu badań przeprowadzonych przez firmy #Bayer i #Syngenta nie zostały przez nie przekazane odpowiednim instytucjom Unii Europejskiej: https://www.theguardian.com/environment/2023/jul/19/meps-condemn-pesticide-companies-withholding-toxicity-data
Podczas wysłuchania w Parlamencie Europejskim europosłowie dociekali, dlaczego firmy ukryły przed instytucjami regulacyjnymi UE jedną czwartą wyników badań, które były przez te firmy przekazane instytucjom regulacyjnym w w Stanach Zjednoczonych. Jest prawdopodobne, że dozwolone w UE dawki niektórych substancji byłyby niższe, gdyby instytucje #UE miały dostęp do wyników wszystkich badań. 👩⚕️ 🧠
Firmy produkujące pestycydy twierdzą, że nie mają sobie nic do zarzucenia.
#zdrowie #zdrowaŻywność #pestycydy #rolnictwo #żywność #bezpieczeństwoŻywności #regulacje #TheGuardian
-
Pinduoduo i Temu w Irlandii
Oficjalnie podawany powód przeprowadzki to przyspieszająca ekspansja na rynkach zagranicznych. Jednak wydaje się, że główna przyczyna to rosnąca kontrola chińskich podmiotów za granicą, zwłaszcza ze strony Stanów Zjednoczonych. W tym wypadku europejskie regulacje i porozumienia z Waszyngtonem mogą chronić chiński holding.
https://wp.me/p3fv0T-f5B #Chiny #ChRL #Irlandia #PDDHoldings #Pinduoduo #Temu #UE #USA #gospodarka #regulacje