#piractwo — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #piractwo, aggregated by home.social.
-
Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.
Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka -
Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.
Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka -
Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.
Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka -
Piractwo internetowe pokazuje mieszane trendy w 2024-2025 roku, z ogólnym 5,7% spadkiem odwiedzin stron z pirackim contentem, ale wzrostem w niektórych kategoriach. Największe zmiany dotyczą różnych typów treści, z publikacjami (szczególnie mange) jako jedyną kategorią rosnącą o 4,3%.
Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #rozrywka -
Problemy które tworzy dzisiejszy świat, a które w 2003 rozwiązałbyy jeden spacer.
Chcialbym obejrzeć film klasy B z lat 80tych.2003: spacer po VCD/DVD do Pana Andrzeja który miał wypożyczalnię.
2026: sprawdzenie miliona serwisów online, ma to jeden za 19.99 ALE tylko wersja angielski+napisy.
Niewygodne do oglądania w pociągu.OLX, Vinted itp płyty nie mają dostępnej.
Nic, jak będzie w TV to nagram, zrzucę OBSem na dysk i będę miał w jellyfinie.
Muszę dodawać że dodałem do nagrania już 8 filmów odkąd wczoraj ogarnąłem jak to dokładnie działa w Netii przy okazji zabawy z "jak mieć tanio F1"?#WłasnyUżytek to nie #Piractwo :D
-
Anna’s Archive kontra Spotify. 300 TB „muzycznej Arki Noego” czy największy akt cyfrowego piractwa? Raczej po prostu chaos
W mediach (głównie technologicznych) niesie się informacja o „ataku na Spotify”. Padają różne hasła, od wieszczenia upadku szwedzkiego giganta po apologetyczne zachwyty nad hakerami „uwalniającymi muzykę”. A jaka jest prawda? Ta zwykle leży pośrodku.
Przyjrzyjmy się faktom. Grupa internetowych aktywistów (znana pod nazwą Anna’s Archive), kojarzona dotąd z „uwalniania” książek i prac naukowych, wzięła na celownik giganta streamingu. Anna’s Archive ogłosiło, że weszło w posiadanie niemal całej biblioteki Spotify. Serwis potwierdza „nikczemny atak”, ale czy faktycznie mamy do czynienia z archiwizacją muzycznego dziedzictwa ludzkości, czy po prostu z hurtową kradzieżą (prawnicy powiedzieli by „nieautoryzowanym pozyskaniem danych”) plików gorszej jakości i chaotycznym scrapingiem na dużą skalę?
Sprawa wybuchła w weekend, gdy grupa Anna’s Archive opublikowała oświadczenie o „stworzeniu kopii zapasowej Spotify”. Według ich deklaracji, udało im się zgrać (zeskrapować) 300 TB danych. Zbiór ma obejmować kompletną bazę metadanych oraz 86 milionów plików audio, co według hakerów stanowi 99,6% wszystkich odtworzeń w serwisie. Tyle, że tu już zapaliła mi się czerwona lampka. Po pierwsze 300 TB, choć wydaje się dużym zbiorem (nawet bardzo) to za mało na globalne zasoby Spotify, po drugie 99,6% odtworzeń to nie to samo co 99,6% danych (plików, utworów muzycznych, etc., wiecie o co chodzi, wrócę do tego jeszcze). Zatem rodzi się zasadne pytanie…
Co faktycznie wyciekło?
Na ten moment w sieci (poprzez torrenty) udostępniono metadane. To gigantyczna baza SQL zawierająca informacje o 256 milionach utworów – tytuły, autorów, kody ISRC, okładki itp. Pliki muzyczne (audio) na razie nie zostały upublicznione. Grupa zapowiada, że będzie je udostępniać stopniowo, zaczynając od najpopularniejszych, aby stworzyć „niezależną kopię zapasową muzyki”. Tyle że ta narracja jest fałszem, niezależnie od chęci grupy aktywistów. Po prostu jeżeli cokolwiek chcieli zarchiwizować, niezależnie od motywacji, to zdecydowanie źle się za to zabrali (zaraz to wyjaśnię).
Spotify zareagowało ostro. W oświadczeniu dla Billboard firma przyznała, że wykryła i zablokowała konta prowadzące „nieautoryzowany scraping”. Gigant wdrożył nowe zabezpieczenia, ale przyznaje, że incydent miał miejsce (czyt.: mleko się rozlało).
Spotify nareszcie z audio wysokiej jakości, ale ludzie jakoś nie skaczą z radości
Ideologia a technologia
Wróćmy jednak do tego, co faktycznie zrobili ludzie z Anna’s Archive. Grupa ta buduje wokół tego ataku narrację misyjną. Twierdzą, że streaming jest nietrwały (niekoniecznie), licencje wygasają (prawda), a utwory znikają bezpowrotnie na zawsze (nieprawda; mamy przecież instytucję domeny publicznej).
Ich „zrzut” ma być tzw. ratunkiem dla kultury. Technicznie jednak sprawa jest bardziej skomplikowana. Nawet jeśli pobrali 86 milionów plików, nie są to studyjne oryginały (mastery), lecz pliki skompresowane (najczęściej Ogg Vorbis lub AAC), przeznaczone do streamingu. Mówimy więc o kopii stratnej, a nie o cyfrowym oryginale.
Co więcej, hasło „99,6% odtworzeń” to sprytny zabieg marketingowy – oznacza, że pobrano to, co popularne (mainstream). Największą wartością archiwalną jest zazwyczaj tzw. długi ogon – niszowe, lokalne i zapomniane utwory, a te najtrudniej zeskrapować masowo. Efekt? To żadne archiwum, pozwólcie, że wyjaśnię.
Kiedy „archiwum” przestaje być archiwum
Warto oddzielić fakty od wzniosłej narracji, którą budują autorzy ataku. Aby mówić o realnej archiwizacji muzycznego dziedzictwa, a nie o największym „zrzucie” pirackim w historii, musiałoby zostać spełnionych kilka warunków, których tu brakuje:
- Jakość archiwalna: pliki ze streamingu to formaty stratne. Prawdziwa archiwizacja wymaga plików bezstratnych lub masterów. To, co pobrało Anna’s Archive, to kopia użytkowa, a nie cyfrowe dziedzictwo.
- Transparentność źródła: archiwum musi jasno wskazywać pochodzenie plików. Tu mamy do czynienia z masowym scrapingiem, czyli de facto nagrywaniem strumienia.
- Poszanowanie praw: nawet najszlachetniejsza intencja „ochrony kultury” nie zmienia faktu, że prawa do utworów należą do twórców. Archiwum, które ignoruje ten aspekt i udostępnia wszystko publicznie (torrenty), staje się serwisem pirackim, podważającym ekonomiczne podstawy bytu artystów.
- Weryfikacja: deklaracja o pobraniu „niemal całego Spotify” wymaga zewnętrznego audytu. Bez niego pozostaje jedynie internetową legendą, ale już prosta matematyka wyklucza by wspomniane 300 TB wystarczyło na faktyczne zasoby szwedzkiego potentata streamingu.
W każdym razie dopóki powyższe warunki nie są spełnione, mamy do czynienia z może i imponującym technologicznie (czy może raczej – zasięgowo), ale prawnie i etycznie wątpliwym atakiem na infrastrukturę serwisu, a nie z budową „muzycznej Arki Noego”. Innymi słowy to nie jest żaden spór o przyszłość muzyki, lecz o to, czy chaos i piractwo można dziś sprzedać jako troskę o kulturę. Moim zdaniem nie, i to nawet przy najszczerszych chęciach (czego nigdy nie możemy być pewni) tych troszczących się…
#AnnaSArchive #cyberbezpieczeństwo #piractwo #prawaAutorskie #spotify #streaming #wyciekDanych -
Mój tata chciałby se pooglądać sporty w TV, ale że pakiety sportowe się nie opłacają to powiedziałam mu o piratach. Tylko szukając kanałów sportowych na piratach nie znalazłam żadnego który by emitował po polsku. Zanim polurkuje jakieś fora chciałam tu spytać :)
#sport #tv #piractwo #PiractwoKomputerowe #telewizja #rozrywka -
Mój tata chciałby se pooglądać sporty w TV, ale że pakiety sportowe się nie opłacają to powiedziałam mu o piratach. Tylko szukając kanałów sportowych na piratach nie znalazłam żadnego który by emitował po polsku. Zanim polurkuje jakieś fora chciałam tu spytać :)
#sport #tv #piractwo #PiractwoKomputerowe #telewizja #rozrywka -
Mój tata chciałby se pooglądać sporty w TV, ale że pakiety sportowe się nie opłacają to powiedziałam mu o piratach. Tylko szukając kanałów sportowych na piratach nie znalazłam żadnego który by emitował po polsku. Zanim polurkuje jakieś fora chciałam tu spytać :)
#sport #tv #piractwo #PiractwoKomputerowe #telewizja #rozrywka -
Mój tata chciałby se pooglądać sporty w TV, ale że pakiety sportowe się nie opłacają to powiedziałam mu o piratach. Tylko szukając kanałów sportowych na piratach nie znalazłam żadnego który by emitował po polsku. Zanim polurkuje jakieś fora chciałam tu spytać :)
#sport #tv #piractwo #PiractwoKomputerowe #telewizja #rozrywka -
🛜 Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #treścicyfrowe #rozrywka #prawaautorskie
-
🛜 Jakie jest Wasze stanowisko wobec korzystania z nielegalnych serwisów streamingowych?
#miniankiety #streaming #piractwo #treścicyfrowe #rozrywka #prawaautorskie
-
Apple Intelligence uczone na pirackich książkach? Gigant pozwany przez naukowców
Apple musi zmierzyć się z poważnymi oskarżeniami, które uderzają w fundamenty ich nowej (wciąż niedostępnej w Polsce) platformy AI.
Naukowcy złożyli pozew zbiorowy przeciwko firmie, twierdząc, że ich książki zostały nielegalnie wykorzystane do trenowania modeli językowych Apple Intelligence bez żadnej licencji ani zgody.
Sprawa, wytoczona przez profesorów Susanę Martinez-Conde i Stephena Macknika, dotyczy dwóch publikacji naukowych. Autorzy zarzucają, że ich prace znalazły się w ogromnym zbiorze danych „Books3”, który był częścią większej biblioteki „The Pile”, oficjalnie wykorzystanej przez Apple do szkolenia swoich modeli, w tym OpenELM. Problem w tym, że „Books3” był zbiorem znanym z tego, że zawierał około 186 tysięcy pirackich kopii książek, a dzieła powodów znajdowały się na liście tychże tytułów.
100 milionów miejsc pracy zagrożonych. Bernie Sanders proponuje „podatek od robotów”
W pozwie złożonym w piątek po południu czytamy, że Apple, korzystając z tego zbioru, w całości skopiowało chronione prawem autorskim prace i bezpośrednio naruszyło prawa ich oraz innych twórców. Co istotne, zbiór „Books3” został usunięty z publicznego dostępu w październiku 2023 roku właśnie z powodu masowego łamania praw autorskich, jednak zdążył już posłużyć jako „pożywka” dla wielu modeli AI. W tym, jak się okazuje, także Apple Intelligence.
Sprawa jest daleka od prostej i wpisuje się w szerszą, nierozstrzygniętą jeszcze debatę prawną dotyczącą tego, czy trenowanie AI na publicznie dostępnych, ale chronionych prawem danych, mieści się w ramach tzw. dozwolonego użytku („fair use”). Sądy w Stanach Zjednoczonych wydawały dotąd różne, często sprzeczne orzeczenia. Kluczowe dla autorów będzie udowodnienie, że Apple faktycznie wykorzystało ich konkretne książki w procesie treningowym, co może być trudne, gdyż firma nie ujawnia szczegółowej listy przetworzonych dokumentów.
Autorzy pozwu domagają się procesu z udziałem ławy przysięgłych, odszkodowania pieniężnego oraz sądowego zakazu dalszego wykorzystywania ich prac przez Apple. Jeśli naruszenie zostanie uznane za umyślne, amerykańskie prawo przewiduje kary sięgające nawet 150 000 dolarów za każde pojedyncze dzieło. Wyrok w tej sprawie może stać się ważnym precedensem dla całej branży technologicznej i zdefiniować na nowo zasady gry na rynku sztucznej inteligencji. O ile w ogóle kiedykolwiek zapadnie.
Kolejne trzęsienie ziemi w Apple? Firma ma aktywnie szukać następcy szefa od AI
#AI #Apple #AppleIntelligence #Books3 #fairUse #naukowcy #news #OpenELM #piractwo #pozew #prawaAutorskie #proces #sztucznaInteligencja #ThePile
-
YouTube pod piracką banderą? Platforma oskarżana o czerpanie zysków z nielegalnych filmów
Na platformie YouTube bez większego trudu można znaleźć pełne wersje filmowych hitów, od klasyków kina po niedawne premiery.
Choć proceder ten nie jest nowy, w sieci ponownie rozgorzała dyskusja na temat odpowiedzialności giganta za nielegalne treści. Głos w tej sprawie zabrał m.in. Artur Kurasiński, znany w branży technologicznej publicysta i przedsiębiorca, który w swojej analizie stawia tezę, że YouTube nie tylko przymyka oko na piractwo, ale wręcz na nim zarabia, a jego systemy ochrony praw autorskich są nieskuteczne.
YouTube użyje AI do wykrywania kont nieletnich. Nowe, automatyczne ograniczenia już w tym miesiącu
Problem nie polega jedynie na dostępności nielegalnych kopii filmów, ale na monetyzacji, jaka się z tym wiąże. Jak zauważa w swoim wpisie Artur Kurasiński, wiele z tych materiałów jest opatrzonych reklamami serwowanymi przez Google. Oznacza to, że zyski z milionów wyświetleć generowanych przez pirackie treści trafiają bezpośrednio do kasy właściciela platformy.
„YouTube stał się w praktyce piracką platformą VOD, tylko dostępną bez VPN w przeglądarce i wspieraną przez reklamodawców typu Coca-Cola, Apple czy Amazon” – czytamy w analizie.
Autor, powołując się na śledztwo „New York Timesa”, przytacza przykłady filmów takich jak „John Wick 2” czy „Paddington 2”, które były dostępne w całości przez wiele tygodni, a film „Heathers” z 1989 roku zdobył siedem milionów wyświetleń, zanim został usunięty. Pirackie materiały są często wgrywane na kanały o mylących nazwach, z minimalnie zmodyfikowanym obrazem (np. dodaną ramką czy lustrzanym odbiciem), aby oszukać automatyczny system Content ID, który w założeniu ma identyfikować i blokować takie treści.
YouTube Premium Lite już w Polsce. Tańszy abonament, ale z pewnymi ograniczeniami
Formalnie, zgodnie z amerykańską ustawą DMCA, YouTube jest zobowiązany do usuwania treści naruszających prawa autorskie. W praktyce jednak, jak podkreśla Kurasiński, cała odpowiedzialność jest przerzucona na właścicieli tych praw. To oni muszą samodzielnie wyszukiwać nielegalne kopie i zgłaszać je do usunięcia, co przy skali zjawiska jest zadaniem niemal niewykonalnym.
„Przy tysiącach kanałów i milionach minut treści dziennie jest to syzyfowa praca. A nawet gdy uda się coś usunąć to taka treść wraca chwilę później pod innym adresem” – kwituje autor.
Problem ten rodzi fundamentalne pytanie o etykę i odpowiedzialność największych platform cyfrowych. Zdaniem krytyków, główny cel YouTube’a – maksymalizacja czasu, jaki użytkownik spędza w serwisie – stoi w sprzeczności z interesem twórców i właścicieli praw autorskich. Kiedy w grę wchodzą miliardowe przychody z reklam, walka z piractwem może schodzić na dalszy plan. Całą analizę Artura Kurasińskiego można przeczytać na jego stronie.
#ArturKurasiński #ContentID #DMCA #filmy #Google #news #piractwo #prawaAutorskie #vod #Wideo #YouTube
-
Upowszechnienie streamingów miało zlikwidować problem piractwa. 🏴☠️ No i... rozwiązało! Kiedyś "pirat" (jakkolwiek nielegalnie, w końcu to był pirat, nie korsarz) udostępniał cudze treści za darmo społeczeństwu niezależnie od statusu czy zasobności portfela. Dziś platformy streamingowe robią to samo - tyle że za miesięczny abonament (no i legalnie).
Dla twórców niewiele się zmieniło. Ich udział w zyskach wciąż bywa symboliczny. Za to skala streamingu jest dziś znacznie większa niż skala ówczesnego piractwa. 💸
Witamy w erze legalnego, subskrypcyjnego piractwa!Taka refleksja mi się nasunęła podczas słuchania ostatniego odcinka Imponderabiliów.
https://youtu.be/pIST5qhQWU8#Streaming #Piractwo #DostępDoKultury #KulturaCyfrowa #MediaCyfrowe
-
Chomikuj.pl i CDA.pl to chyba najwięksi paserzy w Polsce. Żadna mafia nie uprawia paserstwa na taką skalę jak te dwa serwisy.
-
Gdyby ktoś mnie zapytał, co sądzę o paserach, to powiedziałbym, że wkurzają mnie.
Taki np. Chomikuj.pl to jeden z przykładów świadomych tego co robią paserów, z rozwiązaniami, które mają na celu tylko i wyłącznie zniechęcić i utrudnić pracę zgłaszającym. Od regulaminu, po formularz zgłaszania, przez rozwiązania techniczne.
-
Slucham sobie nagrania z seta #DJGregory na #SunriseFestival2024 i mam takie... gosc ma niesamowita energie, kontakt ze swoimi synami, ktorzy tez zostali DJami, a jeden producentem, generalnie ten set jest swietny, ale...
kiedy polecialo "On The Move" to ewidentnie bylo slychac, ze to jakis podly rip w jakosci co najwyzej 128 kbps. 🤦♂️
Ja rozumiem, ze pod koniec lat 90 i na poczatku 2000, kiedy dostep do muzyki klubowej w Polsce mogl byc ciezki to byly dzikie czasy i sciagalo sie pirackie MP3, zeby z nich zagrac, ale zeby puscic cos takiego w 2024 na jednym z najwiekszych festiwali klubowych w Polsce? 🤣
Inna sprawa, ze pewnie te podla jakosc zauwazylo tam moze 2% festiwalowiczow :P
-
CW: Antykapitalistycznie ("straty" wskutek piractwa i blokowania reklam)
Późny kapitalizm to raj dla pośredników.
Artystom doskwierają niskie pensje. Oczywiście, winę ponoszą piraci. Nieważne, że udział piractwa się zmniejszył, a wiara płaci coraz więcej za platformy streamingowe. Zyski prezesów biją rekordy, organizacje antypirackie też nie mają powodu, by narzekać.
Serwisy internetowe mają niskie przychody z reklam. Oczywiście, to wszystko wina blokowania reklam. Nieważne, że zaczęło się przed spopularyzowaniem blokerów. Prezesi korporacji pośredniczących w reklamie odnotowują rekordowe zyski.
-
#eEU #prawo #EU #piractwo #sluzby #policja #prawademonstranta wrzucałam jakiś czas temu na szmer i znów rzuciło mi się w oczy, więc odświeżam temat:
https://ec.europa.eu/info/law/better-regulation/have-your-say/initiatives/13654-Zwalczanie-internetowego-piractwa-tresci-wydarzen-na-zywo_plMi to wygląda jak coś, co można wykorzystać w formie "“jak ktoś udostępni video pokazujące policję pałującą demonstrantów, to go zamkniemy za piractwo”, ale ja się nie znam, więc po prostu rzucę pod uwagę mądrzejszym ode mnie