#zielonagranica — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #zielonagranica, aggregated by home.social.
-
Der preisgekrönte Film „Green Border“ der renommierten polnischen Regisseurin #AgnieszkaHolland thematisiert das Flüchtlingsdrama an der polnisch-belarussischen Grenze. Die nationalistische #PiS vergleicht ihn mit Nazi-Propaganda. #ZielonaGranica (€) https://www.riffreporter.de/de/international/polen-green-border-agnieszka-holland-nazi-propaganda-vorwurf-pis-regierung
-
Jeśli podobała się wam #ZielonaGranica, koniecznie obejrzyjcie najnowszą produkcję No Borders Team❗
https://nobordersteam.noblogs.org/2023/10/borders-of-humanity-documentary-movie-from-nbt/
-
"nie dziwcie się ludziom po prawicy, którzy krytykują film, którego nie widzieli...
oni żyją według zasad z biblii, której nawet nie czytali"dżizas jakie to trafne 😊
#ZielonaGranica -
-
Czy ktoś wie, w którym kinie można obejrzeć film "Zielona granica" z audiodeskrypcją?
#audiodeskrypcja #AD #dostepnosc #accessibility #a11y #ZielonaGranica #film #kino #AgnieszkaHolland
-
GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA - RECENZJA FILMU #ZielonaGranica
❗ RECENZJA ZAWIERA SPOILERY ❗
„Planeta jest dla każdego” – Behi Djanati Atai, aktorka, odtwórczyni roli Leili w filmie „Zielona granica”.
🧱 Hejt jaki spadł na Agnieszkę Holland to studium nienawiści w wydaniu prawicy. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Można było się tego spodziewać po polskiej prawicy lubującej się w patriotycznej sztuce. Wszystko co narodowe i katolickie jest święte, nieskazitelne. Prawicowe trolle i politycy mają przez jakiś czas używanie do momentu aż zapomną o „Zielonej granicy” wybierając sobie kolejny temat. Wielu z nich nie pójdzie na film, ale się wypowie, inni pójdą do kina z gotową recenzją ponieważ nienawidzą innych, co nie myślą tak jak oni. Za tą tępą nagonką nie kryje się żadna głębsza refleksja nad tym, co w swoim filmie przekazała Holland. To oskarżenie wobec całego politycznego świata. „Zielona granica” tym, którym nie jest wszystko jedno wywołuje wstrząs, szok i rozpacz.
🧱 Po obejrzeniu filmu przychodzi refleksja, dlaczego kraje z których ludzie muszą uchodzić są w takim stanie rozkładu? Czemu rządzą tam dyktatorzy i religijny fundamentalizm? Co my z tym robimy, my jako ludzie? Na pewno niewiele, albo nic. Afryka czy Azja są daleko od nas, tak jak problemy tamtejszych mieszkańców. Nikt nie chce pamiętać o czasach kolonizatorów i eksploatowania ich przez rządy państw zachodnich, co trwa zresztą do dziś. Kiedy ludzie mówią 'niech wracają do siebie’, to nie rozumieją faktu, że oni nie mają dokąd wrócić. Warto odnieść się do źródła zdarzeń na polsko – białoruskiej granicy 🇵🇱🇧🇾 latem i jesienią 2021 roku, zanim stanie się bezmyślnie murem za polskim mundurem🇵🇱.
🇧🇾 Białoruś jest od trzech dekad rządzona przez „ciepłego człowieka” (według polskich władz) Aleksandra Łukaszenkę. Ten dyktator już nie raz wodził za nos władze UE 🇪🇺 i p*lski 🇵🇱 Wszystkie polskie rządy po 1994 roku próbowały się dogadać z Mińskiem.
🧱 Po kolejnych sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach prezydenckich (2020 rok) w teatralnym geście państwa UE 🇪🇺 nałożyły na białoruskie 🇧🇾 władze sankcje. W odpowiedzi przywódca białoruski do spółki z prezydentem Rosji 🇷🇺 Władimirem Putinem zaczęli ściągać uchodźców na granicę białorusi 🇧🇾 z p*lską 🇵🇱 Jak opisuje Karolina Felberg, dziennikarka oko.press: „Dla rodzin z dziećmi, starców i kobiet w zaawansowanej ciąży szlak ten wydaje się znacznie bezpieczniejszy od drogi morskiej. Nie bez kozery na niebezpieczną przeprawę przez Morze Śródziemne decydują się przede wszystkim młodzi mężczyźni. Wszak w razie wypadku i konieczności wielogodzinnego oczekiwania na morzu na pomoc humanitarną tylko oni mają jakiekolwiek szanse”. Uchodźcy nie mają pojęcia, że przejście przez granice wschodnią unii będzie wiązało się z kolejnym dramatem w ich życiu.
🧱 Film Agnieszki Holland zaczyna się niewinnie. Rodzina z Syrii 🇸🇾 uciekająca przed wojną domową rozdzierającą ich kraj od ponad dekady. W samolocie tureckim lecącym do Mińska poznajemy: Aminę, jej męża Bashira, dzieci Nura, Talię i najmłodsze dziecko w wieku niemowlęcym. Towarzyszy im ojciec Bashira. Wszyscy chcą przez RP 🇵🇱 dostać się do Szwecji 🇸🇪 gdzie mieszka krewny rodziny. Podczas lotu poznają samotnie podróżującą Leile, Afgankę uciekającą przed talibami 🇦🇫 Była tłumaczką współpracującą z polskim wojskiem 🇵🇱 (tak samo jak jej brat) w czasie okupowania kraju przez armię państw NATO. Bohaterowie filmu mają bagaż traum i nadziei na lepsze życie na zachodzie. Kiedy docierają na miejsce Amina rozmawia z bratem (mieszkającym w Szwecji 🇸🇪), który zapewnia ją o bezpiecznym przerzucie przez granicę. Zabiera się z nimi w podróż na granicę Leila. Kiedy trafiają do celu kierowca podniesionym głosem każe im zapłacić jeszcze 300 dolarów 💵. Potem muszą pośpiesznie opuścić auto. Białoruska straż graniczna przepycha ich do p*lski 🇵🇱. Na początku nie mogą uwierzyć, że są już na terenie UE 🇪🇺. Są szczęśliwi z bycia po drugiej stronie zasieków. Potem przychodzi brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tracą osobiste rzeczy jak nadzieję na dostanie się do lepszego świata. Towarzysząca im Leila pomaga rodzinie szukając dla nich wody i jedzenia. Będzie im towarzyszyć do jednego z kolejnych push-backów w wykonaniu polskiej straży granicznej 🇵🇱
Potem ucieknie przed mundurowymi w głąb lasu, a wraz z nią Nur. Amina i jej najbliżsi (zmęczeni i wycieńczeni) będą nie raz nie dwa wypychani na białoruską 🇧🇾 stronę. Los syryjskiej 🇸🇾 rodziny i Leili przeplata się z losem innych uchodźców, aktywistów i aktywistek pomagającym im przeżyć w lesie. Dostarczają im nie tylko jedzenie, wodę, ale także pomoc medyczną i prawną.🧱 Są jednak bezradni wobec brutalności 🇵🇱 straży granicznej i zakazu wejścia w strefę przygraniczną objętą stanem wyjątkowym wprowadzoną przez władze dwa lata temu. Odbijani są jak piłeczki z jednej strony na drugą. Białorusini 🇧🇾 biją ich i upokarzają, a potem znowu wyrzucają na polską stronę 🇵🇱. Niektórzy z nich nie przeżyją tego. Film jest piękny przez scenerię podlaskich lasów, poruszający przez ludzką postawę części bohaterów i wstrząsający zachowaniem policji i straży granicznej
🧱 Nie dziwię się temu, że film Holland jest solą w oku prawicy oraz władz państwa. Oczekiwali wyłącznie laurek dla siebie i straży granicznej, a dostali prawdę. Holland niczego nie ubarwia, pokazuje dramat uchodźców chcących dostać się przez zasieki się do lepszego świata. Zadaje kłam państwowej propagandzie o hordach sprawnych mężczyzn forsujących granicę. Film jest także oskarżeniem samej UE 🇪🇺 jako bezdusznej instytucji mającej łączyć ludzi a nie ich dzielić.
🧱 Część państw UE 🇪🇺 robi interesy z dyktatorami Afryki i Azji (takim jak np. Erdoğan, prezydent Turcji🇹🇷) dokładając się do nieszczęść tamtejszych mieszkańców. Firmy z krajów UE 🇪🇺 (i nie tylko) robią brudne interesy z władzami państw afrykański i azjatyckich dając im tlen w postaci pieniędzy. Dzięki czemu mogą przetrwać latami. Koło się zamyka, którego nikt nie chce przerwać. Co pokazał film „Zielona granica” stoi w kontrze do postawy polskich pograniczników i władz po tym jak wybuchła wojna ukraińsko – rosyjska 🇺🇦🇷🇺 w lutym ubiegłego roku. Wtedy nie było już problemu z otwarciem granicy. Teraz to się zmienia ponieważ skuteczne szczucie na ukraińców przez prawicę zrobiło swoje w umysłach części społeczeństwa.
🧱 Jest jeszcze jedno co wynika z tego filmu. Behi Djanati Atai, aktorka (filmowa Leila) w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” zadała pytanie nam wszystkim, co by zrobili Polacy 🇵🇱 w takiej sytuacji w jakiej są uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej 🇵🇱🇧🇾?
🧱 To ważne pytanie patrząc na to, co samą aktorkę spotkało w życiu. Uciekła z rodzicami i rodzeństwem po rewolucji religijnej w Iranie 🇮🇷 w 1979 roku. Nastały tam rządy fundamentalistów religijnych trwające do dziś. My też mamy swoich fundamentalistów. Po wyborach może się zdarzyć, że spora część społeczeństwa będzie zmuszona uciec przed nimi i swoimi (fanatycznie oddanymi władzy) sąsiadami. To będzie kolejny temat na film dla Agnieszki Holland.
#RefugeesWelcome #NoOneIsIllegal #NoBorders #NoBordersNoNations #solidarnie_z_ludźmi_w_drodze
#solidarity_with_people_on_the_move #MuremZaHolland #AbolishFrontex #FrontexKills -
GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA - RECENZJA FILMU #ZielonaGranica
❗ RECENZJA ZAWIERA SPOILERY ❗
„Planeta jest dla każdego” – Behi Djanati Atai, aktorka, odtwórczyni roli Leili w filmie „Zielona granica”.
🧱 Hejt jaki spadł na Agnieszkę Holland to studium nienawiści w wydaniu prawicy. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Można było się tego spodziewać po polskiej prawicy lubującej się w patriotycznej sztuce. Wszystko co narodowe i katolickie jest święte, nieskazitelne. Prawicowe trolle i politycy mają przez jakiś czas używanie do momentu aż zapomną o „Zielonej granicy” wybierając sobie kolejny temat. Wielu z nich nie pójdzie na film, ale się wypowie, inni pójdą do kina z gotową recenzją ponieważ nienawidzą innych, co nie myślą tak jak oni. Za tą tępą nagonką nie kryje się żadna głębsza refleksja nad tym, co w swoim filmie przekazała Holland. To oskarżenie wobec całego politycznego świata. „Zielona granica” tym, którym nie jest wszystko jedno wywołuje wstrząs, szok i rozpacz.
🧱 Po obejrzeniu filmu przychodzi refleksja, dlaczego kraje z których ludzie muszą uchodzić są w takim stanie rozkładu? Czemu rządzą tam dyktatorzy i religijny fundamentalizm? Co my z tym robimy, my jako ludzie? Na pewno niewiele, albo nic. Afryka czy Azja są daleko od nas, tak jak problemy tamtejszych mieszkańców. Nikt nie chce pamiętać o czasach kolonizatorów i eksploatowania ich przez rządy państw zachodnich, co trwa zresztą do dziś. Kiedy ludzie mówią 'niech wracają do siebie’, to nie rozumieją faktu, że oni nie mają dokąd wrócić. Warto odnieść się do źródła zdarzeń na polsko – białoruskiej granicy 🇵🇱🇧🇾 latem i jesienią 2021 roku, zanim stanie się bezmyślnie murem za polskim mundurem🇵🇱.
🇧🇾 Białoruś jest od trzech dekad rządzona przez „ciepłego człowieka” (według polskich władz) Aleksandra Łukaszenkę. Ten dyktator już nie raz wodził za nos władze UE 🇪🇺 i p*lski 🇵🇱 Wszystkie polskie rządy po 1994 roku próbowały się dogadać z Mińskiem.
🧱 Po kolejnych sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach prezydenckich (2020 rok) w teatralnym geście państwa UE 🇪🇺 nałożyły na białoruskie 🇧🇾 władze sankcje. W odpowiedzi przywódca białoruski do spółki z prezydentem Rosji 🇷🇺 Władimirem Putinem zaczęli ściągać uchodźców na granicę białorusi 🇧🇾 z p*lską 🇵🇱 Jak opisuje Karolina Felberg, dziennikarka oko.press: „Dla rodzin z dziećmi, starców i kobiet w zaawansowanej ciąży szlak ten wydaje się znacznie bezpieczniejszy od drogi morskiej. Nie bez kozery na niebezpieczną przeprawę przez Morze Śródziemne decydują się przede wszystkim młodzi mężczyźni. Wszak w razie wypadku i konieczności wielogodzinnego oczekiwania na morzu na pomoc humanitarną tylko oni mają jakiekolwiek szanse”. Uchodźcy nie mają pojęcia, że przejście przez granice wschodnią unii będzie wiązało się z kolejnym dramatem w ich życiu.
🧱 Film Agnieszki Holland zaczyna się niewinnie. Rodzina z Syrii 🇸🇾 uciekająca przed wojną domową rozdzierającą ich kraj od ponad dekady. W samolocie tureckim lecącym do Mińska poznajemy: Aminę, jej męża Bashira, dzieci Nura, Talię i najmłodsze dziecko w wieku niemowlęcym. Towarzyszy im ojciec Bashira. Wszyscy chcą przez RP 🇵🇱 dostać się do Szwecji 🇸🇪 gdzie mieszka krewny rodziny. Podczas lotu poznają samotnie podróżującą Leile, Afgankę uciekającą przed talibami 🇦🇫 Była tłumaczką współpracującą z polskim wojskiem 🇵🇱 (tak samo jak jej brat) w czasie okupowania kraju przez armię państw NATO. Bohaterowie filmu mają bagaż traum i nadziei na lepsze życie na zachodzie. Kiedy docierają na miejsce Amina rozmawia z bratem (mieszkającym w Szwecji 🇸🇪), który zapewnia ją o bezpiecznym przerzucie przez granicę. Zabiera się z nimi w podróż na granicę Leila. Kiedy trafiają do celu kierowca podniesionym głosem każe im zapłacić jeszcze 300 dolarów 💵. Potem muszą pośpiesznie opuścić auto. Białoruska straż graniczna przepycha ich do p*lski 🇵🇱. Na początku nie mogą uwierzyć, że są już na terenie UE 🇪🇺. Są szczęśliwi z bycia po drugiej stronie zasieków. Potem przychodzi brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tracą osobiste rzeczy jak nadzieję na dostanie się do lepszego świata. Towarzysząca im Leila pomaga rodzinie szukając dla nich wody i jedzenia. Będzie im towarzyszyć do jednego z kolejnych push-backów w wykonaniu polskiej straży granicznej 🇵🇱
Potem ucieknie przed mundurowymi w głąb lasu, a wraz z nią Nur. Amina i jej najbliżsi (zmęczeni i wycieńczeni) będą nie raz nie dwa wypychani na białoruską 🇧🇾 stronę. Los syryjskiej 🇸🇾 rodziny i Leili przeplata się z losem innych uchodźców, aktywistów i aktywistek pomagającym im przeżyć w lesie. Dostarczają im nie tylko jedzenie, wodę, ale także pomoc medyczną i prawną.🧱 Są jednak bezradni wobec brutalności 🇵🇱 straży granicznej i zakazu wejścia w strefę przygraniczną objętą stanem wyjątkowym wprowadzoną przez władze dwa lata temu. Odbijani są jak piłeczki z jednej strony na drugą. Białorusini 🇧🇾 biją ich i upokarzają, a potem znowu wyrzucają na polską stronę 🇵🇱. Niektórzy z nich nie przeżyją tego. Film jest piękny przez scenerię podlaskich lasów, poruszający przez ludzką postawę części bohaterów i wstrząsający zachowaniem policji i straży granicznej
🧱 Nie dziwię się temu, że film Holland jest solą w oku prawicy oraz władz państwa. Oczekiwali wyłącznie laurek dla siebie i straży granicznej, a dostali prawdę. Holland niczego nie ubarwia, pokazuje dramat uchodźców chcących dostać się przez zasieki się do lepszego świata. Zadaje kłam państwowej propagandzie o hordach sprawnych mężczyzn forsujących granicę. Film jest także oskarżeniem samej UE 🇪🇺 jako bezdusznej instytucji mającej łączyć ludzi a nie ich dzielić.
🧱 Część państw UE 🇪🇺 robi interesy z dyktatorami Afryki i Azji (takim jak np. Erdoğan, prezydent Turcji🇹🇷) dokładając się do nieszczęść tamtejszych mieszkańców. Firmy z krajów UE 🇪🇺 (i nie tylko) robią brudne interesy z władzami państw afrykański i azjatyckich dając im tlen w postaci pieniędzy. Dzięki czemu mogą przetrwać latami. Koło się zamyka, którego nikt nie chce przerwać. Co pokazał film „Zielona granica” stoi w kontrze do postawy polskich pograniczników i władz po tym jak wybuchła wojna ukraińsko – rosyjska 🇺🇦🇷🇺 w lutym ubiegłego roku. Wtedy nie było już problemu z otwarciem granicy. Teraz to się zmienia ponieważ skuteczne szczucie na ukraińców przez prawicę zrobiło swoje w umysłach części społeczeństwa.
🧱 Jest jeszcze jedno co wynika z tego filmu. Behi Djanati Atai, aktorka (filmowa Leila) w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” zadała pytanie nam wszystkim, co by zrobili Polacy 🇵🇱 w takiej sytuacji w jakiej są uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej 🇵🇱🇧🇾?
🧱 To ważne pytanie patrząc na to, co samą aktorkę spotkało w życiu. Uciekła z rodzicami i rodzeństwem po rewolucji religijnej w Iranie 🇮🇷 w 1979 roku. Nastały tam rządy fundamentalistów religijnych trwające do dziś. My też mamy swoich fundamentalistów. Po wyborach może się zdarzyć, że spora część społeczeństwa będzie zmuszona uciec przed nimi i swoimi (fanatycznie oddanymi władzy) sąsiadami. To będzie kolejny temat na film dla Agnieszki Holland.
#RefugeesWelcome #NoOneIsIllegal #NoBorders #NoBordersNoNations #solidarnie_z_ludźmi_w_drodze
#solidarity_with_people_on_the_move #MuremZaHolland #AbolishFrontex #FrontexKills -
GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA - RECENZJA FILMU #ZielonaGranica
❗ RECENZJA ZAWIERA SPOILERY ❗
„Planeta jest dla każdego” – Behi Djanati Atai, aktorka, odtwórczyni roli Leili w filmie „Zielona granica”.
🧱 Hejt jaki spadł na Agnieszkę Holland to studium nienawiści w wydaniu prawicy. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Można było się tego spodziewać po polskiej prawicy lubującej się w patriotycznej sztuce. Wszystko co narodowe i katolickie jest święte, nieskazitelne. Prawicowe trolle i politycy mają przez jakiś czas używanie do momentu aż zapomną o „Zielonej granicy” wybierając sobie kolejny temat. Wielu z nich nie pójdzie na film, ale się wypowie, inni pójdą do kina z gotową recenzją ponieważ nienawidzą innych, co nie myślą tak jak oni. Za tą tępą nagonką nie kryje się żadna głębsza refleksja nad tym, co w swoim filmie przekazała Holland. To oskarżenie wobec całego politycznego świata. „Zielona granica” tym, którym nie jest wszystko jedno wywołuje wstrząs, szok i rozpacz.
🧱 Po obejrzeniu filmu przychodzi refleksja, dlaczego kraje z których ludzie muszą uchodzić są w takim stanie rozkładu? Czemu rządzą tam dyktatorzy i religijny fundamentalizm? Co my z tym robimy, my jako ludzie? Na pewno niewiele, albo nic. Afryka czy Azja są daleko od nas, tak jak problemy tamtejszych mieszkańców. Nikt nie chce pamiętać o czasach kolonizatorów i eksploatowania ich przez rządy państw zachodnich, co trwa zresztą do dziś. Kiedy ludzie mówią 'niech wracają do siebie’, to nie rozumieją faktu, że oni nie mają dokąd wrócić. Warto odnieść się do źródła zdarzeń na polsko – białoruskiej granicy 🇵🇱🇧🇾 latem i jesienią 2021 roku, zanim stanie się bezmyślnie murem za polskim mundurem🇵🇱.
🇧🇾 Białoruś jest od trzech dekad rządzona przez „ciepłego człowieka” (według polskich władz) Aleksandra Łukaszenkę. Ten dyktator już nie raz wodził za nos władze UE 🇪🇺 i p*lski 🇵🇱 Wszystkie polskie rządy po 1994 roku próbowały się dogadać z Mińskiem.
🧱 Po kolejnych sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach prezydenckich (2020 rok) w teatralnym geście państwa UE 🇪🇺 nałożyły na białoruskie 🇧🇾 władze sankcje. W odpowiedzi przywódca białoruski do spółki z prezydentem Rosji 🇷🇺 Władimirem Putinem zaczęli ściągać uchodźców na granicę białorusi 🇧🇾 z p*lską 🇵🇱 Jak opisuje Karolina Felberg, dziennikarka oko.press: „Dla rodzin z dziećmi, starców i kobiet w zaawansowanej ciąży szlak ten wydaje się znacznie bezpieczniejszy od drogi morskiej. Nie bez kozery na niebezpieczną przeprawę przez Morze Śródziemne decydują się przede wszystkim młodzi mężczyźni. Wszak w razie wypadku i konieczności wielogodzinnego oczekiwania na morzu na pomoc humanitarną tylko oni mają jakiekolwiek szanse”. Uchodźcy nie mają pojęcia, że przejście przez granice wschodnią unii będzie wiązało się z kolejnym dramatem w ich życiu.
🧱 Film Agnieszki Holland zaczyna się niewinnie. Rodzina z Syrii 🇸🇾 uciekająca przed wojną domową rozdzierającą ich kraj od ponad dekady. W samolocie tureckim lecącym do Mińska poznajemy: Aminę, jej męża Bashira, dzieci Nura, Talię i najmłodsze dziecko w wieku niemowlęcym. Towarzyszy im ojciec Bashira. Wszyscy chcą przez RP 🇵🇱 dostać się do Szwecji 🇸🇪 gdzie mieszka krewny rodziny. Podczas lotu poznają samotnie podróżującą Leile, Afgankę uciekającą przed talibami 🇦🇫 Była tłumaczką współpracującą z polskim wojskiem 🇵🇱 (tak samo jak jej brat) w czasie okupowania kraju przez armię państw NATO. Bohaterowie filmu mają bagaż traum i nadziei na lepsze życie na zachodzie. Kiedy docierają na miejsce Amina rozmawia z bratem (mieszkającym w Szwecji 🇸🇪), który zapewnia ją o bezpiecznym przerzucie przez granicę. Zabiera się z nimi w podróż na granicę Leila. Kiedy trafiają do celu kierowca podniesionym głosem każe im zapłacić jeszcze 300 dolarów 💵. Potem muszą pośpiesznie opuścić auto. Białoruska straż graniczna przepycha ich do p*lski 🇵🇱. Na początku nie mogą uwierzyć, że są już na terenie UE 🇪🇺. Są szczęśliwi z bycia po drugiej stronie zasieków. Potem przychodzi brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tracą osobiste rzeczy jak nadzieję na dostanie się do lepszego świata. Towarzysząca im Leila pomaga rodzinie szukając dla nich wody i jedzenia. Będzie im towarzyszyć do jednego z kolejnych push-backów w wykonaniu polskiej straży granicznej 🇵🇱
Potem ucieknie przed mundurowymi w głąb lasu, a wraz z nią Nur. Amina i jej najbliżsi (zmęczeni i wycieńczeni) będą nie raz nie dwa wypychani na białoruską 🇧🇾 stronę. Los syryjskiej 🇸🇾 rodziny i Leili przeplata się z losem innych uchodźców, aktywistów i aktywistek pomagającym im przeżyć w lesie. Dostarczają im nie tylko jedzenie, wodę, ale także pomoc medyczną i prawną.🧱 Są jednak bezradni wobec brutalności 🇵🇱 straży granicznej i zakazu wejścia w strefę przygraniczną objętą stanem wyjątkowym wprowadzoną przez władze dwa lata temu. Odbijani są jak piłeczki z jednej strony na drugą. Białorusini 🇧🇾 biją ich i upokarzają, a potem znowu wyrzucają na polską stronę 🇵🇱. Niektórzy z nich nie przeżyją tego. Film jest piękny przez scenerię podlaskich lasów, poruszający przez ludzką postawę części bohaterów i wstrząsający zachowaniem policji i straży granicznej
🧱 Nie dziwię się temu, że film Holland jest solą w oku prawicy oraz władz państwa. Oczekiwali wyłącznie laurek dla siebie i straży granicznej, a dostali prawdę. Holland niczego nie ubarwia, pokazuje dramat uchodźców chcących dostać się przez zasieki się do lepszego świata. Zadaje kłam państwowej propagandzie o hordach sprawnych mężczyzn forsujących granicę. Film jest także oskarżeniem samej UE 🇪🇺 jako bezdusznej instytucji mającej łączyć ludzi a nie ich dzielić.
🧱 Część państw UE 🇪🇺 robi interesy z dyktatorami Afryki i Azji (takim jak np. Erdoğan, prezydent Turcji🇹🇷) dokładając się do nieszczęść tamtejszych mieszkańców. Firmy z krajów UE 🇪🇺 (i nie tylko) robią brudne interesy z władzami państw afrykański i azjatyckich dając im tlen w postaci pieniędzy. Dzięki czemu mogą przetrwać latami. Koło się zamyka, którego nikt nie chce przerwać. Co pokazał film „Zielona granica” stoi w kontrze do postawy polskich pograniczników i władz po tym jak wybuchła wojna ukraińsko – rosyjska 🇺🇦🇷🇺 w lutym ubiegłego roku. Wtedy nie było już problemu z otwarciem granicy. Teraz to się zmienia ponieważ skuteczne szczucie na ukraińców przez prawicę zrobiło swoje w umysłach części społeczeństwa.
🧱 Jest jeszcze jedno co wynika z tego filmu. Behi Djanati Atai, aktorka (filmowa Leila) w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” zadała pytanie nam wszystkim, co by zrobili Polacy 🇵🇱 w takiej sytuacji w jakiej są uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej 🇵🇱🇧🇾?
🧱 To ważne pytanie patrząc na to, co samą aktorkę spotkało w życiu. Uciekła z rodzicami i rodzeństwem po rewolucji religijnej w Iranie 🇮🇷 w 1979 roku. Nastały tam rządy fundamentalistów religijnych trwające do dziś. My też mamy swoich fundamentalistów. Po wyborach może się zdarzyć, że spora część społeczeństwa będzie zmuszona uciec przed nimi i swoimi (fanatycznie oddanymi władzy) sąsiadami. To będzie kolejny temat na film dla Agnieszki Holland.
#RefugeesWelcome #NoOneIsIllegal #NoBorders #NoBordersNoNations #solidarnie_z_ludźmi_w_drodze
#solidarity_with_people_on_the_move #MuremZaHolland #AbolishFrontex #FrontexKills -
GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA - RECENZJA FILMU #ZielonaGranica
❗ RECENZJA ZAWIERA SPOILERY ❗
„Planeta jest dla każdego” – Behi Djanati Atai, aktorka, odtwórczyni roli Leili w filmie „Zielona granica”.
🧱 Hejt jaki spadł na Agnieszkę Holland to studium nienawiści w wydaniu prawicy. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Można było się tego spodziewać po polskiej prawicy lubującej się w patriotycznej sztuce. Wszystko co narodowe i katolickie jest święte, nieskazitelne. Prawicowe trolle i politycy mają przez jakiś czas używanie do momentu aż zapomną o „Zielonej granicy” wybierając sobie kolejny temat. Wielu z nich nie pójdzie na film, ale się wypowie, inni pójdą do kina z gotową recenzją ponieważ nienawidzą innych, co nie myślą tak jak oni. Za tą tępą nagonką nie kryje się żadna głębsza refleksja nad tym, co w swoim filmie przekazała Holland. To oskarżenie wobec całego politycznego świata. „Zielona granica” tym, którym nie jest wszystko jedno wywołuje wstrząs, szok i rozpacz.
🧱 Po obejrzeniu filmu przychodzi refleksja, dlaczego kraje z których ludzie muszą uchodzić są w takim stanie rozkładu? Czemu rządzą tam dyktatorzy i religijny fundamentalizm? Co my z tym robimy, my jako ludzie? Na pewno niewiele, albo nic. Afryka czy Azja są daleko od nas, tak jak problemy tamtejszych mieszkańców. Nikt nie chce pamiętać o czasach kolonizatorów i eksploatowania ich przez rządy państw zachodnich, co trwa zresztą do dziś. Kiedy ludzie mówią 'niech wracają do siebie’, to nie rozumieją faktu, że oni nie mają dokąd wrócić. Warto odnieść się do źródła zdarzeń na polsko – białoruskiej granicy 🇵🇱🇧🇾 latem i jesienią 2021 roku, zanim stanie się bezmyślnie murem za polskim mundurem🇵🇱.
🇧🇾 Białoruś jest od trzech dekad rządzona przez „ciepłego człowieka” (według polskich władz) Aleksandra Łukaszenkę. Ten dyktator już nie raz wodził za nos władze UE 🇪🇺 i p*lski 🇵🇱 Wszystkie polskie rządy po 1994 roku próbowały się dogadać z Mińskiem.
🧱 Po kolejnych sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach prezydenckich (2020 rok) w teatralnym geście państwa UE 🇪🇺 nałożyły na białoruskie 🇧🇾 władze sankcje. W odpowiedzi przywódca białoruski do spółki z prezydentem Rosji 🇷🇺 Władimirem Putinem zaczęli ściągać uchodźców na granicę białorusi 🇧🇾 z p*lską 🇵🇱 Jak opisuje Karolina Felberg, dziennikarka oko.press: „Dla rodzin z dziećmi, starców i kobiet w zaawansowanej ciąży szlak ten wydaje się znacznie bezpieczniejszy od drogi morskiej. Nie bez kozery na niebezpieczną przeprawę przez Morze Śródziemne decydują się przede wszystkim młodzi mężczyźni. Wszak w razie wypadku i konieczności wielogodzinnego oczekiwania na morzu na pomoc humanitarną tylko oni mają jakiekolwiek szanse”. Uchodźcy nie mają pojęcia, że przejście przez granice wschodnią unii będzie wiązało się z kolejnym dramatem w ich życiu.
🧱 Film Agnieszki Holland zaczyna się niewinnie. Rodzina z Syrii 🇸🇾 uciekająca przed wojną domową rozdzierającą ich kraj od ponad dekady. W samolocie tureckim lecącym do Mińska poznajemy: Aminę, jej męża Bashira, dzieci Nura, Talię i najmłodsze dziecko w wieku niemowlęcym. Towarzyszy im ojciec Bashira. Wszyscy chcą przez RP 🇵🇱 dostać się do Szwecji 🇸🇪 gdzie mieszka krewny rodziny. Podczas lotu poznają samotnie podróżującą Leile, Afgankę uciekającą przed talibami 🇦🇫 Była tłumaczką współpracującą z polskim wojskiem 🇵🇱 (tak samo jak jej brat) w czasie okupowania kraju przez armię państw NATO. Bohaterowie filmu mają bagaż traum i nadziei na lepsze życie na zachodzie. Kiedy docierają na miejsce Amina rozmawia z bratem (mieszkającym w Szwecji 🇸🇪), który zapewnia ją o bezpiecznym przerzucie przez granicę. Zabiera się z nimi w podróż na granicę Leila. Kiedy trafiają do celu kierowca podniesionym głosem każe im zapłacić jeszcze 300 dolarów 💵. Potem muszą pośpiesznie opuścić auto. Białoruska straż graniczna przepycha ich do p*lski 🇵🇱. Na początku nie mogą uwierzyć, że są już na terenie UE 🇪🇺. Są szczęśliwi z bycia po drugiej stronie zasieków. Potem przychodzi brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tracą osobiste rzeczy jak nadzieję na dostanie się do lepszego świata. Towarzysząca im Leila pomaga rodzinie szukając dla nich wody i jedzenia. Będzie im towarzyszyć do jednego z kolejnych push-backów w wykonaniu polskiej straży granicznej 🇵🇱
Potem ucieknie przed mundurowymi w głąb lasu, a wraz z nią Nur. Amina i jej najbliżsi (zmęczeni i wycieńczeni) będą nie raz nie dwa wypychani na białoruską 🇧🇾 stronę. Los syryjskiej 🇸🇾 rodziny i Leili przeplata się z losem innych uchodźców, aktywistów i aktywistek pomagającym im przeżyć w lesie. Dostarczają im nie tylko jedzenie, wodę, ale także pomoc medyczną i prawną.🧱 Są jednak bezradni wobec brutalności 🇵🇱 straży granicznej i zakazu wejścia w strefę przygraniczną objętą stanem wyjątkowym wprowadzoną przez władze dwa lata temu. Odbijani są jak piłeczki z jednej strony na drugą. Białorusini 🇧🇾 biją ich i upokarzają, a potem znowu wyrzucają na polską stronę 🇵🇱. Niektórzy z nich nie przeżyją tego. Film jest piękny przez scenerię podlaskich lasów, poruszający przez ludzką postawę części bohaterów i wstrząsający zachowaniem policji i straży granicznej
🧱 Nie dziwię się temu, że film Holland jest solą w oku prawicy oraz władz państwa. Oczekiwali wyłącznie laurek dla siebie i straży granicznej, a dostali prawdę. Holland niczego nie ubarwia, pokazuje dramat uchodźców chcących dostać się przez zasieki się do lepszego świata. Zadaje kłam państwowej propagandzie o hordach sprawnych mężczyzn forsujących granicę. Film jest także oskarżeniem samej UE 🇪🇺 jako bezdusznej instytucji mającej łączyć ludzi a nie ich dzielić.
🧱 Część państw UE 🇪🇺 robi interesy z dyktatorami Afryki i Azji (takim jak np. Erdoğan, prezydent Turcji🇹🇷) dokładając się do nieszczęść tamtejszych mieszkańców. Firmy z krajów UE 🇪🇺 (i nie tylko) robią brudne interesy z władzami państw afrykański i azjatyckich dając im tlen w postaci pieniędzy. Dzięki czemu mogą przetrwać latami. Koło się zamyka, którego nikt nie chce przerwać. Co pokazał film „Zielona granica” stoi w kontrze do postawy polskich pograniczników i władz po tym jak wybuchła wojna ukraińsko – rosyjska 🇺🇦🇷🇺 w lutym ubiegłego roku. Wtedy nie było już problemu z otwarciem granicy. Teraz to się zmienia ponieważ skuteczne szczucie na ukraińców przez prawicę zrobiło swoje w umysłach części społeczeństwa.
🧱 Jest jeszcze jedno co wynika z tego filmu. Behi Djanati Atai, aktorka (filmowa Leila) w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” zadała pytanie nam wszystkim, co by zrobili Polacy 🇵🇱 w takiej sytuacji w jakiej są uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej 🇵🇱🇧🇾?
🧱 To ważne pytanie patrząc na to, co samą aktorkę spotkało w życiu. Uciekła z rodzicami i rodzeństwem po rewolucji religijnej w Iranie 🇮🇷 w 1979 roku. Nastały tam rządy fundamentalistów religijnych trwające do dziś. My też mamy swoich fundamentalistów. Po wyborach może się zdarzyć, że spora część społeczeństwa będzie zmuszona uciec przed nimi i swoimi (fanatycznie oddanymi władzy) sąsiadami. To będzie kolejny temat na film dla Agnieszki Holland.
#RefugeesWelcome #NoOneIsIllegal #NoBorders #NoBordersNoNations #solidarnie_z_ludźmi_w_drodze
#solidarity_with_people_on_the_move #MuremZaHolland #AbolishFrontex #FrontexKills -
GRANICA CZŁOWIECZEŃSTWA - RECENZJA FILMU #ZielonaGranica
❗ RECENZJA ZAWIERA SPOILERY ❗
„Planeta jest dla każdego” – Behi Djanati Atai, aktorka, odtwórczyni roli Leili w filmie „Zielona granica”.
🧱 Hejt jaki spadł na Agnieszkę Holland to studium nienawiści w wydaniu prawicy. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Można było się tego spodziewać po polskiej prawicy lubującej się w patriotycznej sztuce. Wszystko co narodowe i katolickie jest święte, nieskazitelne. Prawicowe trolle i politycy mają przez jakiś czas używanie do momentu aż zapomną o „Zielonej granicy” wybierając sobie kolejny temat. Wielu z nich nie pójdzie na film, ale się wypowie, inni pójdą do kina z gotową recenzją ponieważ nienawidzą innych, co nie myślą tak jak oni. Za tą tępą nagonką nie kryje się żadna głębsza refleksja nad tym, co w swoim filmie przekazała Holland. To oskarżenie wobec całego politycznego świata. „Zielona granica” tym, którym nie jest wszystko jedno wywołuje wstrząs, szok i rozpacz.
🧱 Po obejrzeniu filmu przychodzi refleksja, dlaczego kraje z których ludzie muszą uchodzić są w takim stanie rozkładu? Czemu rządzą tam dyktatorzy i religijny fundamentalizm? Co my z tym robimy, my jako ludzie? Na pewno niewiele, albo nic. Afryka czy Azja są daleko od nas, tak jak problemy tamtejszych mieszkańców. Nikt nie chce pamiętać o czasach kolonizatorów i eksploatowania ich przez rządy państw zachodnich, co trwa zresztą do dziś. Kiedy ludzie mówią 'niech wracają do siebie’, to nie rozumieją faktu, że oni nie mają dokąd wrócić. Warto odnieść się do źródła zdarzeń na polsko – białoruskiej granicy 🇵🇱🇧🇾 latem i jesienią 2021 roku, zanim stanie się bezmyślnie murem za polskim mundurem🇵🇱.
🇧🇾 Białoruś jest od trzech dekad rządzona przez „ciepłego człowieka” (według polskich władz) Aleksandra Łukaszenkę. Ten dyktator już nie raz wodził za nos władze UE 🇪🇺 i p*lski 🇵🇱 Wszystkie polskie rządy po 1994 roku próbowały się dogadać z Mińskiem.
🧱 Po kolejnych sfałszowanych przez Łukaszenkę wyborach prezydenckich (2020 rok) w teatralnym geście państwa UE 🇪🇺 nałożyły na białoruskie 🇧🇾 władze sankcje. W odpowiedzi przywódca białoruski do spółki z prezydentem Rosji 🇷🇺 Władimirem Putinem zaczęli ściągać uchodźców na granicę białorusi 🇧🇾 z p*lską 🇵🇱 Jak opisuje Karolina Felberg, dziennikarka oko.press: „Dla rodzin z dziećmi, starców i kobiet w zaawansowanej ciąży szlak ten wydaje się znacznie bezpieczniejszy od drogi morskiej. Nie bez kozery na niebezpieczną przeprawę przez Morze Śródziemne decydują się przede wszystkim młodzi mężczyźni. Wszak w razie wypadku i konieczności wielogodzinnego oczekiwania na morzu na pomoc humanitarną tylko oni mają jakiekolwiek szanse”. Uchodźcy nie mają pojęcia, że przejście przez granice wschodnią unii będzie wiązało się z kolejnym dramatem w ich życiu.
🧱 Film Agnieszki Holland zaczyna się niewinnie. Rodzina z Syrii 🇸🇾 uciekająca przed wojną domową rozdzierającą ich kraj od ponad dekady. W samolocie tureckim lecącym do Mińska poznajemy: Aminę, jej męża Bashira, dzieci Nura, Talię i najmłodsze dziecko w wieku niemowlęcym. Towarzyszy im ojciec Bashira. Wszyscy chcą przez RP 🇵🇱 dostać się do Szwecji 🇸🇪 gdzie mieszka krewny rodziny. Podczas lotu poznają samotnie podróżującą Leile, Afgankę uciekającą przed talibami 🇦🇫 Była tłumaczką współpracującą z polskim wojskiem 🇵🇱 (tak samo jak jej brat) w czasie okupowania kraju przez armię państw NATO. Bohaterowie filmu mają bagaż traum i nadziei na lepsze życie na zachodzie. Kiedy docierają na miejsce Amina rozmawia z bratem (mieszkającym w Szwecji 🇸🇪), który zapewnia ją o bezpiecznym przerzucie przez granicę. Zabiera się z nimi w podróż na granicę Leila. Kiedy trafiają do celu kierowca podniesionym głosem każe im zapłacić jeszcze 300 dolarów 💵. Potem muszą pośpiesznie opuścić auto. Białoruska straż graniczna przepycha ich do p*lski 🇵🇱. Na początku nie mogą uwierzyć, że są już na terenie UE 🇪🇺. Są szczęśliwi z bycia po drugiej stronie zasieków. Potem przychodzi brutalne zderzenie z rzeczywistością. Tracą osobiste rzeczy jak nadzieję na dostanie się do lepszego świata. Towarzysząca im Leila pomaga rodzinie szukając dla nich wody i jedzenia. Będzie im towarzyszyć do jednego z kolejnych push-backów w wykonaniu polskiej straży granicznej 🇵🇱
Potem ucieknie przed mundurowymi w głąb lasu, a wraz z nią Nur. Amina i jej najbliżsi (zmęczeni i wycieńczeni) będą nie raz nie dwa wypychani na białoruską 🇧🇾 stronę. Los syryjskiej 🇸🇾 rodziny i Leili przeplata się z losem innych uchodźców, aktywistów i aktywistek pomagającym im przeżyć w lesie. Dostarczają im nie tylko jedzenie, wodę, ale także pomoc medyczną i prawną.🧱 Są jednak bezradni wobec brutalności 🇵🇱 straży granicznej i zakazu wejścia w strefę przygraniczną objętą stanem wyjątkowym wprowadzoną przez władze dwa lata temu. Odbijani są jak piłeczki z jednej strony na drugą. Białorusini 🇧🇾 biją ich i upokarzają, a potem znowu wyrzucają na polską stronę 🇵🇱. Niektórzy z nich nie przeżyją tego. Film jest piękny przez scenerię podlaskich lasów, poruszający przez ludzką postawę części bohaterów i wstrząsający zachowaniem policji i straży granicznej
🧱 Nie dziwię się temu, że film Holland jest solą w oku prawicy oraz władz państwa. Oczekiwali wyłącznie laurek dla siebie i straży granicznej, a dostali prawdę. Holland niczego nie ubarwia, pokazuje dramat uchodźców chcących dostać się przez zasieki się do lepszego świata. Zadaje kłam państwowej propagandzie o hordach sprawnych mężczyzn forsujących granicę. Film jest także oskarżeniem samej UE 🇪🇺 jako bezdusznej instytucji mającej łączyć ludzi a nie ich dzielić.
🧱 Część państw UE 🇪🇺 robi interesy z dyktatorami Afryki i Azji (takim jak np. Erdoğan, prezydent Turcji🇹🇷) dokładając się do nieszczęść tamtejszych mieszkańców. Firmy z krajów UE 🇪🇺 (i nie tylko) robią brudne interesy z władzami państw afrykański i azjatyckich dając im tlen w postaci pieniędzy. Dzięki czemu mogą przetrwać latami. Koło się zamyka, którego nikt nie chce przerwać. Co pokazał film „Zielona granica” stoi w kontrze do postawy polskich pograniczników i władz po tym jak wybuchła wojna ukraińsko – rosyjska 🇺🇦🇷🇺 w lutym ubiegłego roku. Wtedy nie było już problemu z otwarciem granicy. Teraz to się zmienia ponieważ skuteczne szczucie na ukraińców przez prawicę zrobiło swoje w umysłach części społeczeństwa.
🧱 Jest jeszcze jedno co wynika z tego filmu. Behi Djanati Atai, aktorka (filmowa Leila) w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennikarkę „Gazety Wyborczej” zadała pytanie nam wszystkim, co by zrobili Polacy 🇵🇱 w takiej sytuacji w jakiej są uchodźcy na granicy polsko-białoruskiej 🇵🇱🇧🇾?
🧱 To ważne pytanie patrząc na to, co samą aktorkę spotkało w życiu. Uciekła z rodzicami i rodzeństwem po rewolucji religijnej w Iranie 🇮🇷 w 1979 roku. Nastały tam rządy fundamentalistów religijnych trwające do dziś. My też mamy swoich fundamentalistów. Po wyborach może się zdarzyć, że spora część społeczeństwa będzie zmuszona uciec przed nimi i swoimi (fanatycznie oddanymi władzy) sąsiadami. To będzie kolejny temat na film dla Agnieszki Holland.
#RefugeesWelcome #NoOneIsIllegal #NoBorders #NoBordersNoNations #solidarnie_z_ludźmi_w_drodze
#solidarity_with_people_on_the_move #MuremZaHolland #AbolishFrontex #FrontexKills -
Obejrzałem Zieloną Granicę. Teraz już wiem dlaczego ten film powstał. Wiem dlaczego obecna władza jest mu tak mocno przeciwna.
Parafrazując słowa Bogny Świątkowskiej (o polskim hip-hopie), to nie jest film lekki, łatwy i przyjemny. Tej reżyserce o coś chodzi.
"Człowiek w trybach historii, jednostka wobec systemu" - bardzo dobrze to określa Jakub Popielecki w artukule https://www.filmweb.pl/reviews/recenzja-filmu-Zielona+granica-24793
-
Artists at Risk (AR) joins the The European Alliance of Academies and the European Film Academy in standing in solidarity with distinguished Polish #filmmaker Agnieszka Holland, who is facing unwarranted criticism from right-wing politicians accusing her work as defaming #Poland. The Polish Minister of Justice has gone as far as labelling her #film “Nazi propaganda”.
Full statement: https://artistsatrisk.org/2023/09/25/artists-at-risk-solidarity-agnieszka-holland/
#migration #AgnieszkaHolland #ZielonaGranica #TheGreenBorder #freedomofexpression
-
Artists at Risk (AR) joins the The European Alliance of Academies and the European Film Academy in standing in solidarity with distinguished Polish #filmmaker Agnieszka Holland, who is facing unwarranted criticism from right-wing politicians accusing her work as defaming #Poland. The Polish Minister of Justice has gone as far as labelling her #film “Nazi propaganda”.
Full statement: https://artistsatrisk.org/2023/09/25/artists-at-risk-solidarity-agnieszka-holland/
#migration #AgnieszkaHolland #ZielonaGranica #TheGreenBorder #freedomofexpression
-
Artists at Risk (AR) joins the The European Alliance of Academies and the European Film Academy in standing in solidarity with distinguished Polish #filmmaker Agnieszka Holland, who is facing unwarranted criticism from right-wing politicians accusing her work as defaming #Poland. The Polish Minister of Justice has gone as far as labelling her #film “Nazi propaganda”.
Full statement: https://artistsatrisk.org/2023/09/25/artists-at-risk-solidarity-agnieszka-holland/
#migration #AgnieszkaHolland #ZielonaGranica #TheGreenBorder #freedomofexpression
-
CW: "Wśród nocnej ciszy, ktoś umiera w lesie" krytyka "Zielonej Granicy" 2
Warto jednak dodać, że film pomimo tego, że moim zdaniem spełnia swoją rolę dobrze, jest dziełem które nie zasłużyło na taką burzę. Ponieważ wybiela i łagodzi dramat na granicy, gra rzeczy zbyt bezpiecznie i rozumiem, dlaczego. Jest to film który ma trafić do masowego odbiorcy i w bezpieczny, łagodny sposób przekazać wiadomość.
Bo tak, prawie wszyscy mundurowi są chujami. Tak, pada słowo "lib". Tak, są dwie lub trzy mocne sceny. Jednak są to wszystko rzeczy na tyle znormalizowane w naszym kraju, że nie ruszają aż tak.
Gdyby ktoś mówił na przystanku autobusowym rzeczy, które mówili ci najbardziej "czarni" strażnicy, 80% ludzi całkowicie by to zignorowała, bo przywykliśmy do rasizmu oraz traktowania ludzi jak gówno.
Rozumiałbym to, jakby dzieło to było filmem wychodzącym na początku kryzysu. Jednak całkowicie pominął on sytuacje uchodźców w obozach, przemoc seksualną, głodówki, walenie z armat wodnych zimą, wywalanie na bagnach, przymusowe rozdzielanie rodzin - nie tylko przez przypadek albo chaos, a metodyczne i zaplanowane. I wiem, że akcja rozgrywa się na początku kryzysu, jednak z perspektywy, którą mamy teraz dało się pokazać więcej i być odważniejszym. Tylko jednej osobie "porwano" paszport, w trakcie gdy "w strefie" popularną zagrywką jest zwyczajne niszczenie paszportów przed wyrzuceniem uchodźcy na drugą stronę. My point is, są rzeczy, które były zarysowane jako anomalie - a są normą. Motywy były - np. w scenie z ambulansem - bardzo bezpiecznie ograne i nie oddają nawet w połowie okrucieństwa służb.
Dlatego uważam, że Holland troszkę nie dowiozła tego, co obiecała i film nie zasłużył na aż taką kontrowersję. Moim zdaniem nie ma odwagi pokazać prawdziwego obrazu granicy. Aha, no i Białorusinom oczywiście dostało się bardziej, pomimo tego, że nasi graniczni są tak samo spierdoleni.
Ale i tak warto go obejrzeć, nie zrozumcie mnie źle. Po prostu uważam, że miał potencjał być czymś znacznie więcej.
-
CW: "Wśród nocnej ciszy, ktoś umiera w lesie"
A więc byłem w kinie na "Zielonej Granicy" i od razu muszę powiedzieć, że cieszę się, iż ten film powstał. Wszystko co zobaczyłem było mi doskonale znane, bo dość mocno śledzę całą sytuację od samego początku. I regularnie o niej pisałem na koncie na Kolektivie.
Mówię to, bo poszedłem na "Zieloną Granicę" z pozycji człowieka będącego blisko ludobójstwa, które odbywa się na Polsko-Białoruskiej granicy. A jednak film sprawił, że nie tylko poczułem się brudny, rozczarowany ludźmi (ale nie zawsze, są tam przykłady wspaniałych osób) i przede wszystkim okropnie smutny. Musicie wiedzieć, że zaśmiałem się raz, uśmiechnąłem parę razy i płakałem dość sporo.
Ponieważ, wiecie. Czytając raporty No Borders Team czy innych grup działających w "strefie" jesteśmy otwierani na niesamowicie obrazoburcze historie poszczególnych imigrantów, awantury ze strażą graniczną i nieludzkie traktowanie uchodźców, których po prostu zezwierzęcono. Mogliśmy czytać o przepychankach między granicami, biciu, zostawianiu ludzi w lesie, ludziach tonących na bagnach, zamarzających, zabijanych gradem, chorobą. O ludziach przerzucanych przez mur zarówno za życia, jak i w śmierci.
I to ważne. Bo kiedy w i d z i c i e dramat tych wszystkich ludzi możecie poczuć desperację i absolutną beznadzieję zepchniętych przez aparat państwa ofiar ludobójstwa.
Aha, no i ten, moim zdaniem straż graniczna została potraktowana wyjątkowo łagodnie i w filmie nie przedstawiono wielu realnych wydarzeń, które miały miejsce - ale rozumiem, bo są tak absurdalne, że prawdopodobnie odebrały by filmowi wiarygodności.
Także ten. Czuję się brudny. Jest mi smutno, bo czuję że pomogłem za mało. Ale cieszę się, że film powstał i ludzie empatyczni którzy nie potrafią poczuć beznadziei z tekstu mogą zobaczyć w dokumencie dramatyzowanym bądź co bądź prawdę o największej zbrodni rządzących w naszych czasach.
No i ten, jeśli usłyszycie że ktoś mówi, że ten film "obraża polskę", to ten, no. Wiecie co robić.
-
#KRK #ZielonaGranica #ListOtwarty #katolicy
Opis tekstowy:Poznań, 22.09.2023
List otwarty
Jetem Polakiem, chrześcijaninem i katolikiem. I czuję się częścią Kościoła Katolickiego. W tych dniach papież Franciszek przybywa do Marsylii, by raz jeszcze poruszyć problemy uchodźców i migracji. W tym samym czasie moi współwyznawcy, ludzie jawnie i ostentacyjnie manifestujący przywiązanie o religii katolickiej, w moim kraju, rozpętali akcję nienawiści wobec uchodźców i migrantów, wobec aktywistów z narażeniem własnego zdrowia i życie ich ratujących oraz wobec twórców filmu "Zielona Granica", który o tych problemach w niezwykle humanistyczny sposób opowiada. Porusza nas, nasze sumienia, stawia pytania, dociera do jądra wiary i człowieczeństwa.
Jest mi niesłychanie wstyd, że wobec tych wszystkich paroksyzmów zła, w tych dniach mój Kościół, nazywający się Kościołem Katolickim (czyli powszechnym), Jezusa Chrystusa, który według ewangelii sam był uchodźcą i migrantem, milczy, nie zabiera głosu, że nie staje w obronie uchodźców i migrantów, w obronie aktywistów, w obronie ludzi budzących nasze sumienia.
Wciąż słyszę, że wszyscy jesteśmy kościołem, każdy z nas, w tym Kościele ochrzczony i wiarę w Jezusa w nim wyznający. Nie mogę i nie chcę milczeć. Więc ja, część tego Kościoła, wyrażam tu mój ból i wstyd, protestuję przeciwko nagonce organizowanej w imię nienawiści i pragnienia władzy na migrantów, uchodźców, aktywistów i twórców "Zielonej Granicy; i w imieniu własnym, ale jako cząstka tego Kościoła, proszę Ich / Was o wybaczenie.
Wawrzyniec Mąkinia
wierny z parafii Imienia Jezus
Poznań, Łacina -
Dopiero co wróciłem z kina. „Zielona granica“ to film, który warto zobaczyć.
#film #ZielonaGranica -
Mur ma stworzyć także zasłonę dymną, że tu się ostro walczy z migracją. Jednocześnie prawdziwe biznesy się robi tworząc rozmaite furtki i wyjątki. Tak, żeby zarabiali ci, którzy mają odpowiednie „dojścia”. Tak tu wszystko wygląda od niepamiętnych czasów. Trzeba mieć „dojścia”. W tym systemie cały czas ktoś próbuje coś dorobić sobie na boku. Tylko jedni dorabiają sobie dwieście złotych, a inni dwa miliony.
Cały tekst:
https://wolnelewo.pl/dojscia-i-furtki-w-murze/#polityka #migracja #mur #rasizm #ZielonaGranica #film #noborders
-
"Wiem, do czego jest zdolna cała ta brunatna hołota, która nami rządzi"
https://soc.citizen4.eu/display/94d43991-1764-f785-f84c-e84003661529