#gwda — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #gwda, aggregated by home.social.
-
Jestem niedzielnym kajakarzem zwałkowym, ale zapalonym, więc próbuję co się da. Widoczni na zdjęciu Krzychu i Monika, to pasjonaci - zwałki to pół ich życia, również zimą, pływają rzeki po których "się nie da". Wg ich instrukcji - w kajakarstwie zwałkowym chodzi o to, żeby nie wysiąść z kajaka. Jest wiele technik, liczy się współpraca. Ich kajaki mają przyjazne drzewom dzióbki i dupki, ale ja próbowałem ten pień zrobić zwykłym Traperem, więc wpływałem po kajaku Moniki, żeby w ogóle wejść na drzewo, a Krzychu asekurował z przodu, żebym od razu nie zaliczył gleby. Bezpiecznie było całkowicie.
Można było to drzewo pokonać na żółwia - obejmujesz pień rękoma i przeciągasz kajak bokiem, tak zrobił Krzychu, ja kiedy indziej spróbuję.
Dla mnie zwałki to atrakcja od kiedy ich poznałem - szaleni, silni i wiele umiejący kajakarze, przyjemnie się od nich uczyć, choć nadal lubię "nudne rzeki" po których po prostu się płynie. -
Jestem niedzielnym kajakarzem zwałkowym, ale zapalonym, więc próbuję co się da. Widoczni na zdjęciu Krzychu i Monika, to pasjonaci - zwałki to pół ich życia, również zimą, pływają rzeki po których "się nie da". Wg ich instrukcji - w kajakarstwie zwałkowym chodzi o to, żeby nie wysiąść z kajaka. Jest wiele technik, liczy się współpraca. Ich kajaki mają przyjazne drzewom dzióbki i dupki, ale ja próbowałem ten pień zrobić zwykłym Traperem, więc wpływałem po kajaku Moniki, żeby w ogóle wejść na drzewo, a Krzychu asekurował z przodu, żebym od razu nie zaliczył gleby. Bezpiecznie było całkowicie.
Można było to drzewo pokonać na żółwia - obejmujesz pień rękoma i przeciągasz kajak bokiem, tak zrobił Krzychu, ja kiedy indziej spróbuję.
Dla mnie zwałki to atrakcja od kiedy ich poznałem - szaleni, silni i wiele umiejący kajakarze, przyjemnie się od nich uczyć, choć nadal lubię "nudne rzeki" po których po prostu się płynie. -
Jestem niedzielnym kajakarzem zwałkowym, ale zapalonym, więc próbuję co się da. Widoczni na zdjęciu Krzychu i Monika, to pasjonaci - zwałki to pół ich życia, również zimą, pływają rzeki po których "się nie da". Wg ich instrukcji - w kajakarstwie zwałkowym chodzi o to, żeby nie wysiąść z kajaka. Jest wiele technik, liczy się współpraca. Ich kajaki mają przyjazne drzewom dzióbki i dupki, ale ja próbowałem ten pień zrobić zwykłym Traperem, więc wpływałem po kajaku Moniki, żeby w ogóle wejść na drzewo, a Krzychu asekurował z przodu, żebym od razu nie zaliczył gleby. Bezpiecznie było całkowicie.
Można było to drzewo pokonać na żółwia - obejmujesz pień rękoma i przeciągasz kajak bokiem, tak zrobił Krzychu, ja kiedy indziej spróbuję.
Dla mnie zwałki to atrakcja od kiedy ich poznałem - szaleni, silni i wiele umiejący kajakarze, przyjemnie się od nich uczyć, choć nadal lubię "nudne rzeki" po których po prostu się płynie. -
Mglisty poranek nad #rzeką #Gwdą, na żółtym szlaku z Jastrowia do Ptuszy.
Nie, wcale nie zboczyłem przypadkowo ze szlaku. Celowo poszedłem okrężną drogą, żeby przypadkowo znaleźć to drzewo i rozpadającą się kładkę.
Rzeka:
geo:53.38433,16.84842?z=17
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.38433&mlon=16.84842#map=17/53.38433/16.84842Drzewo:
geo:53.3813,16.8065?z=15
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.3813&mlon=16.8065#map=15/53.3813/16.8065Kładka:
geo:53.3724,16.7941?z=15
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.3724&mlon=16.7941#map=15/53.3724/16.7941 -
#Ruiny mostu kolejowego na rzece Gwdzie, nieopodal Płytnicy.
To historyczna linia kolejowa z Płytnicy do Węgierc, dalej do Złotowa. Co ciekawe, w Węgiercach łączy się z linią z Jastrowia — i po obydwu tych liniach zachowały się nasypy kolejowe, nadające się do spacerów, i ruiny mostów.
geo:53.2970,16.7964?z=13
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.2970&mlon=16.7964#map=13/53.2970/16.7964 -
#Ruiny mostu kolejowego na rzece Gwdzie, nieopodal Płytnicy.
To historyczna linia kolejowa z Płytnicy do Węgierc, dalej do Złotowa. Co ciekawe, w Węgiercach łączy się z linią z Jastrowia — i po obydwu tych liniach zachowały się nasypy kolejowe, nadające się do spacerów, i ruiny mostów.
geo:53.2970,16.7964?z=13
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.2970&mlon=16.7964#map=13/53.2970/16.7964 -
The #ruins of #rail #bridge on #Gwda #river near #Płytnica.
That's the historical line going from Płytnica to Węgierce, and then to Złotów. Curiously, it joins the line from Jastrowie in Węgierce — and both lines include a fair distance of old walkable rail embankments, and bridge ruins.
geo:53.2970,16.7964?z=13
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.2970&mlon=16.7964#map=13/53.2970/16.7964 -
The #ruins of #rail #bridge on #Gwda #river near #Płytnica.
That's the historical line going from Płytnica to Węgierce, and then to Złotów. Curiously, it joins the line from Jastrowie in Węgierce — and both lines include a fair distance of old walkable rail embankments, and bridge ruins.
geo:53.2970,16.7964?z=13
https://www.openstreetmap.org/?mlat=53.2970&mlon=16.7964#map=13/53.2970/16.7964