home.social

#globalprivacycontrol — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #globalprivacycontrol, aggregated by home.social.

  1. TIL using Ghostery in Safari, the ‘Never Consent’ setting when enabled, send a GPC (Global Privacy Control) signal to auto-decline non-essential cookies on compliant sites.

    Certainly see a lot less of those banners now!

    #privacy #globalPrivacyControl

  2. TIL using Ghostery in Safari, the ‘Never Consent’ setting when enabled, send a GPC (Global Privacy Control) signal to auto-decline non-essential cookies on compliant sites.

    Certainly see a lot less of those banners now!

    #privacy #globalPrivacyControl

  3. TIL using Ghostery in Safari, the ‘Never Consent’ setting when enabled, send a GPC (Global Privacy Control) signal to auto-decline non-essential cookies on compliant sites.

    Certainly see a lot less of those banners now!

    #privacy #globalPrivacyControl

  4. TIL using Ghostery in Safari, the ‘Never Consent’ setting when enabled, send a GPC (Global Privacy Control) signal to auto-decline non-essential cookies on compliant sites.

    Certainly see a lot less of those banners now!

    #privacy #globalPrivacyControl

  5. TIL using Ghostery in Safari, the ‘Never Consent’ setting when enabled, send a GPC (Global Privacy Control) signal to auto-decline non-essential cookies on compliant sites.

    Certainly see a lot less of those banners now!

    #privacy #globalPrivacyControl

  6. If you “honour” my #DoNotTrack* signal, why don't you just shut the fuck up, dear docs.spring.io? 🙄

    * More accurately: #GlobalPrivacyControl header or #GPC

  7. If you “honour” my #DoNotTrack* signal, why don't you just shut the fuck up, dear docs.spring.io? 🙄

    * More accurately: #GlobalPrivacyControl header or #GPC

  8. If you “honour” my #DoNotTrack* signal, why don't you just shut the fuck up, dear docs.spring.io? 🙄

    * More accurately: #GlobalPrivacyControl header or #GPC

  9. If you “honour” my #DoNotTrack* signal, why don't you just shut the fuck up, dear docs.spring.io? 🙄

    * More accurately: #GlobalPrivacyControl header or #GPC

  10. If you “honour” my #DoNotTrack* signal, why don't you just shut the fuck up, dear docs.spring.io? 🙄

    * More accurately: #GlobalPrivacyControl header or #GPC

  11. Google activates privacy controls in Delaware and Oregon via GPC signals: Google AdSense implements Global Privacy Control for Delaware and Oregon users, triggering Restricted Data Processing mode starting November 17, 2025. ppc.land/google-activates-priv #GooglePrivacy #DataProtection #GlobalPrivacyControl #AdSense #PrivacyControls

  12. Google activates privacy controls in Delaware and Oregon via GPC signals: Google AdSense implements Global Privacy Control for Delaware and Oregon users, triggering Restricted Data Processing mode starting November 17, 2025. ppc.land/google-activates-priv #GooglePrivacy #DataProtection #GlobalPrivacyControl #AdSense #PrivacyControls

  13. Google activates privacy controls in Delaware and Oregon via GPC signals: Google AdSense implements Global Privacy Control for Delaware and Oregon users, triggering Restricted Data Processing mode starting November 17, 2025. ppc.land/google-activates-priv #GooglePrivacy #DataProtection #GlobalPrivacyControl #AdSense #PrivacyControls

  14. Efekt Kalifornii. Jak jedna ustawa zmusi Google i Microsoft do zmiany przeglądarek dla milionów

    Na pierwszy rzut oka wygląda to na lokalną regulację, ale eksperci są zgodni: to prawo, które właśnie weszło w życie w Kalifornii, prawdopodobnie ustali nowy, ogólnokrajowy standard prywatności dla całego internetu w USA.

    Mowa o ustawie Assembly Bill 566, która wymusza na twórcach przeglądarek, takich jak Google i Microsoft, wprowadzenie jednej, kluczowej funkcji.

    Chodzi o uniwersalny „sygnał” opt-out, który automatycznie informowałby każdą odwiedzaną stronę, że użytkownik nie życzy sobie sprzedaży ani udostępniania jego danych osobowych. Giganci technologiczni mają czas do początku 2027 roku, aby zaimplementować tę funkcję w swoich flagowych produktach, takich jak Chrome czy Edge.

    Dlaczego Kalifornia znów rządzi internetem?

    Eksperci, tacy jak Emory Roane z organizacji Privacy Rights Clearinghouse, przewidują, że zmiana będzie miała „wpływ ogólnokrajowy”. Powód jest prosty: firmom technologicznym znacznie łatwiej będzie wdrożyć tę funkcję dla wszystkich użytkowników w USA, niż tworzyć skomplikowany system, który udostępniałby ją tylko mieszkańcom Kalifornii.

    Co więcej, kalifornijskie prawo dotyczy mieszkańców stanu, niezależnie od tego, gdzie fizycznie się znajdują. Próba wykrycia, czy kalifornijczyk na wakacjach w Nowym Jorku nadal jest chroniony, byłaby dla firm prawnym i technicznym koszmarem. Dlatego najbezpieczniejszym i najtańszym wyjściem jest wprowadzenie tej funkcji jako standardu dla wszystkich.

    Koniec z irytującym klikaniem na każdej stronie

    Kalifornia już wcześniej, dzięki ustawie CCPA, dawała mieszkańcom prawo do rezygnacji ze sprzedaży ich danych. Problem w tym, że obowiązek ten leżał po stronie użytkownika. To użytkownicy musieli na każdej pojedynczej stronie szukać linku „Nie sprzedawaj moich danych” i klikać w niego ręcznie.

    Nowa ustawa AB 566 przerzuca ten obowiązek na technologię. Zamiast setek kliknięć, Kalifornijczycy (i zapewne nie tylko oni) dostaną jeden przełącznik w ustawieniach przeglądarki.

    „Jeśli musisz wchodzić na każdą stronę z osobna, aby kliknąć link, to tak naprawdę nie masz żadnych realnych praw do prywatności” – skomentowała Caitriona Fitzgerald z Electronic Privacy Information Center.

    Warto zaznaczyć, że nie jest to technologia z kosmosu. Przeglądarki takie jak Mozilla Firefox już dobrowolnie oferują podobną funkcję (w ramach standardu Global Privacy Control), która wysyła witrynom sygnał „nie śledź”. Nowe prawo po prostu zmusza do tego samego największych graczy, którzy do tej pory nie byli tym zainteresowani.

    Google po cichu walczyło z ustawą

    Co ciekawe, choć Google publicznie nie sprzeciwiało się ustawie, dziennikarze śledczy z CalMatters i The Markup ujawnili we wrześniu, że firma działała aktywnie za kulisami procesu legislacyjnego. Google miało organizować sprzeciw wobec ustawy, wykorzystując do tego grupę biznesową, którą finansuje.

    Teraz, gdy ustawa została podpisana, aktywiści już patrzą w przyszłość. Skoro udało się to w przeglądarkach, następnym krokiem może być podobne prawo zmuszające inteligentne urządzenia (Smart TV, głośniki) oraz nowoczesne samochody do respektowania sygnału opt-out i zaprzestania zbierania danych o użytkownikach.

    Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta

    #AB566 #CCPA #GlobalPrivacyControl #GoogleChrome #GPC #Internet #Kalifornia #MicrosoftEdge #news #ochronaDanych #prywatność #usa

  15. Efekt Kalifornii. Jak jedna ustawa zmusi Google i Microsoft do zmiany przeglądarek dla milionów

    Na pierwszy rzut oka wygląda to na lokalną regulację, ale eksperci są zgodni: to prawo, które właśnie weszło w życie w Kalifornii, prawdopodobnie ustali nowy, ogólnokrajowy standard prywatności dla całego internetu w USA.

    Mowa o ustawie Assembly Bill 566, która wymusza na twórcach przeglądarek, takich jak Google i Microsoft, wprowadzenie jednej, kluczowej funkcji.

    Chodzi o uniwersalny „sygnał” opt-out, który automatycznie informowałby każdą odwiedzaną stronę, że użytkownik nie życzy sobie sprzedaży ani udostępniania jego danych osobowych. Giganci technologiczni mają czas do początku 2027 roku, aby zaimplementować tę funkcję w swoich flagowych produktach, takich jak Chrome czy Edge.

    Dlaczego Kalifornia znów rządzi internetem?

    Eksperci, tacy jak Emory Roane z organizacji Privacy Rights Clearinghouse, przewidują, że zmiana będzie miała „wpływ ogólnokrajowy”. Powód jest prosty: firmom technologicznym znacznie łatwiej będzie wdrożyć tę funkcję dla wszystkich użytkowników w USA, niż tworzyć skomplikowany system, który udostępniałby ją tylko mieszkańcom Kalifornii.

    Co więcej, kalifornijskie prawo dotyczy mieszkańców stanu, niezależnie od tego, gdzie fizycznie się znajdują. Próba wykrycia, czy kalifornijczyk na wakacjach w Nowym Jorku nadal jest chroniony, byłaby dla firm prawnym i technicznym koszmarem. Dlatego najbezpieczniejszym i najtańszym wyjściem jest wprowadzenie tej funkcji jako standardu dla wszystkich.

    Koniec z irytującym klikaniem na każdej stronie

    Kalifornia już wcześniej, dzięki ustawie CCPA, dawała mieszkańcom prawo do rezygnacji ze sprzedaży ich danych. Problem w tym, że obowiązek ten leżał po stronie użytkownika. To użytkownicy musieli na każdej pojedynczej stronie szukać linku „Nie sprzedawaj moich danych” i klikać w niego ręcznie.

    Nowa ustawa AB 566 przerzuca ten obowiązek na technologię. Zamiast setek kliknięć, Kalifornijczycy (i zapewne nie tylko oni) dostaną jeden przełącznik w ustawieniach przeglądarki.

    „Jeśli musisz wchodzić na każdą stronę z osobna, aby kliknąć link, to tak naprawdę nie masz żadnych realnych praw do prywatności” – skomentowała Caitriona Fitzgerald z Electronic Privacy Information Center.

    Warto zaznaczyć, że nie jest to technologia z kosmosu. Przeglądarki takie jak Mozilla Firefox już dobrowolnie oferują podobną funkcję (w ramach standardu Global Privacy Control), która wysyła witrynom sygnał „nie śledź”. Nowe prawo po prostu zmusza do tego samego największych graczy, którzy do tej pory nie byli tym zainteresowani.

    Google po cichu walczyło z ustawą

    Co ciekawe, choć Google publicznie nie sprzeciwiało się ustawie, dziennikarze śledczy z CalMatters i The Markup ujawnili we wrześniu, że firma działała aktywnie za kulisami procesu legislacyjnego. Google miało organizować sprzeciw wobec ustawy, wykorzystując do tego grupę biznesową, którą finansuje.

    Teraz, gdy ustawa została podpisana, aktywiści już patrzą w przyszłość. Skoro udało się to w przeglądarkach, następnym krokiem może być podobne prawo zmuszające inteligentne urządzenia (Smart TV, głośniki) oraz nowoczesne samochody do respektowania sygnału opt-out i zaprzestania zbierania danych o użytkownikach.

    Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta

    #AB566 #CCPA #GlobalPrivacyControl #GoogleChrome #GPC #Internet #Kalifornia #MicrosoftEdge #news #ochronaDanych #prywatność #usa

  16. Efekt Kalifornii. Jak jedna ustawa zmusi Google i Microsoft do zmiany przeglądarek dla milionów

    Na pierwszy rzut oka wygląda to na lokalną regulację, ale eksperci są zgodni: to prawo, które właśnie weszło w życie w Kalifornii, prawdopodobnie ustali nowy, ogólnokrajowy standard prywatności dla całego internetu w USA.

    Mowa o ustawie Assembly Bill 566, która wymusza na twórcach przeglądarek, takich jak Google i Microsoft, wprowadzenie jednej, kluczowej funkcji.

    Chodzi o uniwersalny „sygnał” opt-out, który automatycznie informowałby każdą odwiedzaną stronę, że użytkownik nie życzy sobie sprzedaży ani udostępniania jego danych osobowych. Giganci technologiczni mają czas do początku 2027 roku, aby zaimplementować tę funkcję w swoich flagowych produktach, takich jak Chrome czy Edge.

    Dlaczego Kalifornia znów rządzi internetem?

    Eksperci, tacy jak Emory Roane z organizacji Privacy Rights Clearinghouse, przewidują, że zmiana będzie miała „wpływ ogólnokrajowy”. Powód jest prosty: firmom technologicznym znacznie łatwiej będzie wdrożyć tę funkcję dla wszystkich użytkowników w USA, niż tworzyć skomplikowany system, który udostępniałby ją tylko mieszkańcom Kalifornii.

    Co więcej, kalifornijskie prawo dotyczy mieszkańców stanu, niezależnie od tego, gdzie fizycznie się znajdują. Próba wykrycia, czy kalifornijczyk na wakacjach w Nowym Jorku nadal jest chroniony, byłaby dla firm prawnym i technicznym koszmarem. Dlatego najbezpieczniejszym i najtańszym wyjściem jest wprowadzenie tej funkcji jako standardu dla wszystkich.

    Koniec z irytującym klikaniem na każdej stronie

    Kalifornia już wcześniej, dzięki ustawie CCPA, dawała mieszkańcom prawo do rezygnacji ze sprzedaży ich danych. Problem w tym, że obowiązek ten leżał po stronie użytkownika. To użytkownicy musieli na każdej pojedynczej stronie szukać linku „Nie sprzedawaj moich danych” i klikać w niego ręcznie.

    Nowa ustawa AB 566 przerzuca ten obowiązek na technologię. Zamiast setek kliknięć, Kalifornijczycy (i zapewne nie tylko oni) dostaną jeden przełącznik w ustawieniach przeglądarki.

    „Jeśli musisz wchodzić na każdą stronę z osobna, aby kliknąć link, to tak naprawdę nie masz żadnych realnych praw do prywatności” – skomentowała Caitriona Fitzgerald z Electronic Privacy Information Center.

    Warto zaznaczyć, że nie jest to technologia z kosmosu. Przeglądarki takie jak Mozilla Firefox już dobrowolnie oferują podobną funkcję (w ramach standardu Global Privacy Control), która wysyła witrynom sygnał „nie śledź”. Nowe prawo po prostu zmusza do tego samego największych graczy, którzy do tej pory nie byli tym zainteresowani.

    Google po cichu walczyło z ustawą

    Co ciekawe, choć Google publicznie nie sprzeciwiało się ustawie, dziennikarze śledczy z CalMatters i The Markup ujawnili we wrześniu, że firma działała aktywnie za kulisami procesu legislacyjnego. Google miało organizować sprzeciw wobec ustawy, wykorzystując do tego grupę biznesową, którą finansuje.

    Teraz, gdy ustawa została podpisana, aktywiści już patrzą w przyszłość. Skoro udało się to w przeglądarkach, następnym krokiem może być podobne prawo zmuszające inteligentne urządzenia (Smart TV, głośniki) oraz nowoczesne samochody do respektowania sygnału opt-out i zaprzestania zbierania danych o użytkownikach.

    Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta

    #AB566 #CCPA #GlobalPrivacyControl #GoogleChrome #GPC #Internet #Kalifornia #MicrosoftEdge #news #ochronaDanych #prywatność #usa

  17. Efekt Kalifornii. Jak jedna ustawa zmusi Google i Microsoft do zmiany przeglądarek dla milionów

    Na pierwszy rzut oka wygląda to na lokalną regulację, ale eksperci są zgodni: to prawo, które właśnie weszło w życie w Kalifornii, prawdopodobnie ustali nowy, ogólnokrajowy standard prywatności dla całego internetu w USA.

    Mowa o ustawie Assembly Bill 566, która wymusza na twórcach przeglądarek, takich jak Google i Microsoft, wprowadzenie jednej, kluczowej funkcji.

    Chodzi o uniwersalny „sygnał” opt-out, który automatycznie informowałby każdą odwiedzaną stronę, że użytkownik nie życzy sobie sprzedaży ani udostępniania jego danych osobowych. Giganci technologiczni mają czas do początku 2027 roku, aby zaimplementować tę funkcję w swoich flagowych produktach, takich jak Chrome czy Edge.

    Dlaczego Kalifornia znów rządzi internetem?

    Eksperci, tacy jak Emory Roane z organizacji Privacy Rights Clearinghouse, przewidują, że zmiana będzie miała „wpływ ogólnokrajowy”. Powód jest prosty: firmom technologicznym znacznie łatwiej będzie wdrożyć tę funkcję dla wszystkich użytkowników w USA, niż tworzyć skomplikowany system, który udostępniałby ją tylko mieszkańcom Kalifornii.

    Co więcej, kalifornijskie prawo dotyczy mieszkańców stanu, niezależnie od tego, gdzie fizycznie się znajdują. Próba wykrycia, czy kalifornijczyk na wakacjach w Nowym Jorku nadal jest chroniony, byłaby dla firm prawnym i technicznym koszmarem. Dlatego najbezpieczniejszym i najtańszym wyjściem jest wprowadzenie tej funkcji jako standardu dla wszystkich.

    Koniec z irytującym klikaniem na każdej stronie

    Kalifornia już wcześniej, dzięki ustawie CCPA, dawała mieszkańcom prawo do rezygnacji ze sprzedaży ich danych. Problem w tym, że obowiązek ten leżał po stronie użytkownika. To użytkownicy musieli na każdej pojedynczej stronie szukać linku „Nie sprzedawaj moich danych” i klikać w niego ręcznie.

    Nowa ustawa AB 566 przerzuca ten obowiązek na technologię. Zamiast setek kliknięć, Kalifornijczycy (i zapewne nie tylko oni) dostaną jeden przełącznik w ustawieniach przeglądarki.

    „Jeśli musisz wchodzić na każdą stronę z osobna, aby kliknąć link, to tak naprawdę nie masz żadnych realnych praw do prywatności” – skomentowała Caitriona Fitzgerald z Electronic Privacy Information Center.

    Warto zaznaczyć, że nie jest to technologia z kosmosu. Przeglądarki takie jak Mozilla Firefox już dobrowolnie oferują podobną funkcję (w ramach standardu Global Privacy Control), która wysyła witrynom sygnał „nie śledź”. Nowe prawo po prostu zmusza do tego samego największych graczy, którzy do tej pory nie byli tym zainteresowani.

    Google po cichu walczyło z ustawą

    Co ciekawe, choć Google publicznie nie sprzeciwiało się ustawie, dziennikarze śledczy z CalMatters i The Markup ujawnili we wrześniu, że firma działała aktywnie za kulisami procesu legislacyjnego. Google miało organizować sprzeciw wobec ustawy, wykorzystując do tego grupę biznesową, którą finansuje.

    Teraz, gdy ustawa została podpisana, aktywiści już patrzą w przyszłość. Skoro udało się to w przeglądarkach, następnym krokiem może być podobne prawo zmuszające inteligentne urządzenia (Smart TV, głośniki) oraz nowoczesne samochody do respektowania sygnału opt-out i zaprzestania zbierania danych o użytkownikach.

    Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta

    #AB566 #CCPA #GlobalPrivacyControl #GoogleChrome #GPC #Internet #Kalifornia #MicrosoftEdge #news #ochronaDanych #prywatność #usa

  18. Efekt Kalifornii. Jak jedna ustawa zmusi Google i Microsoft do zmiany przeglądarek dla milionów

    Na pierwszy rzut oka wygląda to na lokalną regulację, ale eksperci są zgodni: to prawo, które właśnie weszło w życie w Kalifornii, prawdopodobnie ustali nowy, ogólnokrajowy standard prywatności dla całego internetu w USA.

    Mowa o ustawie Assembly Bill 566, która wymusza na twórcach przeglądarek, takich jak Google i Microsoft, wprowadzenie jednej, kluczowej funkcji.

    Chodzi o uniwersalny „sygnał” opt-out, który automatycznie informowałby każdą odwiedzaną stronę, że użytkownik nie życzy sobie sprzedaży ani udostępniania jego danych osobowych. Giganci technologiczni mają czas do początku 2027 roku, aby zaimplementować tę funkcję w swoich flagowych produktach, takich jak Chrome czy Edge.

    Dlaczego Kalifornia znów rządzi internetem?

    Eksperci, tacy jak Emory Roane z organizacji Privacy Rights Clearinghouse, przewidują, że zmiana będzie miała „wpływ ogólnokrajowy”. Powód jest prosty: firmom technologicznym znacznie łatwiej będzie wdrożyć tę funkcję dla wszystkich użytkowników w USA, niż tworzyć skomplikowany system, który udostępniałby ją tylko mieszkańcom Kalifornii.

    Co więcej, kalifornijskie prawo dotyczy mieszkańców stanu, niezależnie od tego, gdzie fizycznie się znajdują. Próba wykrycia, czy kalifornijczyk na wakacjach w Nowym Jorku nadal jest chroniony, byłaby dla firm prawnym i technicznym koszmarem. Dlatego najbezpieczniejszym i najtańszym wyjściem jest wprowadzenie tej funkcji jako standardu dla wszystkich.

    Koniec z irytującym klikaniem na każdej stronie

    Kalifornia już wcześniej, dzięki ustawie CCPA, dawała mieszkańcom prawo do rezygnacji ze sprzedaży ich danych. Problem w tym, że obowiązek ten leżał po stronie użytkownika. To użytkownicy musieli na każdej pojedynczej stronie szukać linku „Nie sprzedawaj moich danych” i klikać w niego ręcznie.

    Nowa ustawa AB 566 przerzuca ten obowiązek na technologię. Zamiast setek kliknięć, Kalifornijczycy (i zapewne nie tylko oni) dostaną jeden przełącznik w ustawieniach przeglądarki.

    „Jeśli musisz wchodzić na każdą stronę z osobna, aby kliknąć link, to tak naprawdę nie masz żadnych realnych praw do prywatności” – skomentowała Caitriona Fitzgerald z Electronic Privacy Information Center.

    Warto zaznaczyć, że nie jest to technologia z kosmosu. Przeglądarki takie jak Mozilla Firefox już dobrowolnie oferują podobną funkcję (w ramach standardu Global Privacy Control), która wysyła witrynom sygnał „nie śledź”. Nowe prawo po prostu zmusza do tego samego największych graczy, którzy do tej pory nie byli tym zainteresowani.

    Google po cichu walczyło z ustawą

    Co ciekawe, choć Google publicznie nie sprzeciwiało się ustawie, dziennikarze śledczy z CalMatters i The Markup ujawnili we wrześniu, że firma działała aktywnie za kulisami procesu legislacyjnego. Google miało organizować sprzeciw wobec ustawy, wykorzystując do tego grupę biznesową, którą finansuje.

    Teraz, gdy ustawa została podpisana, aktywiści już patrzą w przyszłość. Skoro udało się to w przeglądarkach, następnym krokiem może być podobne prawo zmuszające inteligentne urządzenia (Smart TV, głośniki) oraz nowoczesne samochody do respektowania sygnału opt-out i zaprzestania zbierania danych o użytkownikach.

    Koniec z prywatnością? Modyfikacja za 60 dolarów pozwala wyłączyć diodę nagrywania w okularach Meta

    #AB566 #CCPA #GlobalPrivacyControl #GoogleChrome #GPC #Internet #Kalifornia #MicrosoftEdge #news #ochronaDanych #prywatność #usa

  19. Are you using Firefox? Changes in europe have given teeth to 'do not track' settings you can set in your browser. These settings are now likley to be honored (more often) by web apps especially those with strong international presence.

    You can set the new 'Do not track' which now called 'Global privacy control' like this..

    Firefox > Settings > Privacy & Security > Tell websites not to sell or share my data ✅

    support.mozilla.org/en-US/kb/g

    #Privacy #DigitalJustice #Firefox #DoNotTrack #GlobalPrivacyControl

  20. @fasnix und Ablehnen nur ein klick, ohne #Nudging oder #DarkPattern.
    Scheint nicht zu funktionieren, ich bin dafür, dass das ab sofort nur noch opt-in geht, das "in" darf von mir aus in der Fußzeile der Webseite zu finden sein. Alternativ könnte sich "die Industrie" auf einen Standard zum Opt-In auf Browserebene einigen, ich wette das wird schneller funktionieren als #DoNotTrack oder #GlobalPrivacyControl 😉
    @peaceout @br_data

  21. One of the best lies of the anti-privacy internet is "We do not know how to react if someone's browser signals us 'Do Not Track'"—I mean, could this be more literal?

    It's like a bank robber saying "What do you mean: 'Don't take the money'? I don't understand. What do you expect me to do? Work? That's ridiculous! Best I can do is taking your money"

    #DNT #DoNotTrack #privacy #GDPR #GPC #GlobalPrivacyControl #privacyMaters #MyPrivacyisNoneOfYourBusiness #surveillanceCapitalism #dataCapitalism

  22. One of the best lies of the anti-privacy internet is "We do not know how to react if someone's browser signals us 'Do Not Track'"—I mean, could this be more literal?

    It's like a bank robber saying "What do you mean: 'Don't take the money'? I don't understand. What do you expect me to do? Work? That's ridiculous! Best I can do is taking your money"

    #DNT #DoNotTrack #privacy #GDPR #GPC #GlobalPrivacyControl #privacyMaters #MyPrivacyisNoneOfYourBusiness #surveillanceCapitalism #dataCapitalism

  23. One of the best lies of the anti-privacy internet is "We do not know how to react if someone's browser signals us 'Do Not Track'"—I mean, could this be more literal?

    It's like a bank robber saying "What do you mean: 'Don't take the money'? I don't understand. What do you expect me to do? Work? That's ridiculous! Best I can do is taking your money"

    #DNT #DoNotTrack #privacy #GDPR #GPC #GlobalPrivacyControl #privacyMaters #MyPrivacyisNoneOfYourBusiness #surveillanceCapitalism #dataCapitalism

  24. One of the best lies of the anti-privacy internet is "We do not know how to react if someone's browser signals us 'Do Not Track'"—I mean, could this be more literal?

    It's like a bank robber saying "What do you mean: 'Don't take the money'? I don't understand. What do you expect me to do? Work? That's ridiculous! Best I can do is taking your money"

    #DNT #DoNotTrack #privacy #GDPR #GPC #GlobalPrivacyControl #privacyMaters #MyPrivacyisNoneOfYourBusiness #surveillanceCapitalism #dataCapitalism

  25. One of the best lies of the anti-privacy internet is "We do not know how to react if someone's browser signals us 'Do Not Track'"—I mean, could this be more literal?

    It's like a bank robber saying "What do you mean: 'Don't take the money'? I don't understand. What do you expect me to do? Work? That's ridiculous! Best I can do is taking your money"

    #DNT #DoNotTrack #privacy #GDPR #GPC #GlobalPrivacyControl #privacyMaters #MyPrivacyisNoneOfYourBusiness #surveillanceCapitalism #dataCapitalism

  26. So apparently the #DoNotTrack (DNT) signal is legally recognized in #Germany, citing the #GDPR and arguing that DNT is a "valid objection" to the "processing of personal data". IANAL, but I find this ruling potentially problematic. ​:sakuya_think:​

    We know that IP addresses are "personal data"; it is explicitly included as an example by the GDPR. This along with the ruling has some chilling ramifications. If my understanding is correct, it means a website cannot use a CDN to optimize serving its content based on the user's location, because that would be "processing of personal data" (the IP address). And it's not like a website could just "opt-out" of Germany; even the very act of opting-out would be a GDPR violation, because again you're processing a user's IP address in order to show the geolocation notice of content being blocked for Germany. Show the content if the German user has signalled DNT? Still a GDPR violation (the DNT signal can act as an identifier which makes it "personal data" along with the German IP)
    ​:TenshMelt:​

    This ambiguity of how to interpret DNT makes me happy that
    #Mozilla is finally going to ditch it in #Firefox in favor of #GlobalPrivacyControl (GPC) which has a clearer and limited definition while still covering what privacy-conscious users really want in the first place: not wanting their data sold and shared to advertisers. It's just legally difficult to "prohibit tracking" when a user says so; should ETag not be included and performance be sacrificed because they can be used for tracking like a cookie? But then if an ETag is not included that would create a data point that can be tracked then? ​:TenshMelt:​

    Let tracking be defeated by technical solutions (private browsing/incognito mode, content blockers like uBlock Origin, and proxy software if you really need it). Political solutions are much more appropriate elsewhere like the selling and sharing of data.
    ​:seija_coffee:​

  27. So apparently the #DoNotTrack (DNT) signal is legally recognized in #Germany, citing the #GDPR and arguing that DNT is a "valid objection" to the "processing of personal data". IANAL, but I find this ruling potentially problematic. ​:sakuya_think:​

    We know that IP addresses are "personal data"; it is explicitly included as an example by the GDPR. This along with the ruling has some chilling ramifications. If my understanding is correct, it means a website cannot use a CDN to optimize serving its content based on the user's location, because that would be "processing of personal data" (the IP address). And it's not like a website could just "opt-out" of Germany; even the very act of opting-out would be a GDPR violation, because again you're processing a user's IP address in order to show the geolocation notice of content being blocked for Germany. Show the content if the German user has signalled DNT? Still a GDPR violation (the DNT signal can act as an identifier which makes it "personal data" along with the German IP)
    ​:TenshMelt:​

    This ambiguity of how to interpret DNT makes me happy that
    #Mozilla is finally going to ditch it in #Firefox in favor of #GlobalPrivacyControl (GPC) which has a clearer and limited definition while still covering what privacy-conscious users really want in the first place: not wanting their data sold and shared to advertisers. It's just legally difficult to "prohibit tracking" when a user says so; should ETag not be included and performance be sacrificed because they can be used for tracking like a cookie? But then if an ETag is not included that would create a data point that can be tracked then? ​:TenshMelt:​

    Let tracking be defeated by technical solutions (private browsing/incognito mode, content blockers like uBlock Origin, and proxy software if you really need it). Political solutions are much more appropriate elsewhere like the selling and sharing of data.
    ​:seija_coffee:​

  28. So apparently the #DoNotTrack (DNT) signal is legally recognized in #Germany, citing the #GDPR and arguing that DNT is a "valid objection" to the "processing of personal data". IANAL, but I find this ruling potentially problematic. ​:sakuya_think:​

    We know that IP addresses are "personal data"; it is explicitly included as an example by the GDPR. This along with the ruling has some chilling ramifications. If my understanding is correct, it means a website cannot use a CDN to optimize serving its content based on the user's location, because that would be "processing of personal data" (the IP address). And it's not like a website could just "opt-out" of Germany; even the very act of opting-out would be a GDPR violation, because again you're processing a user's IP address in order to show the geolocation notice of content being blocked for Germany. Show the content if the German user has signalled DNT? Still a GDPR violation (the DNT signal can act as an identifier which makes it "personal data" along with the German IP)
    ​:TenshMelt:​

    This ambiguity of how to interpret DNT makes me happy that
    #Mozilla is finally going to ditch it in #Firefox in favor of #GlobalPrivacyControl (GPC) which has a clearer and limited definition while still covering what privacy-conscious users really want in the first place: not wanting their data sold and shared to advertisers. It's just legally difficult to "prohibit tracking" when a user says so; should ETag not be included and performance be sacrificed because they can be used for tracking like a cookie? But then if an ETag is not included that would create a data point that can be tracked then? ​:TenshMelt:​

    Let tracking be defeated by technical solutions (private browsing/incognito mode, content blockers like uBlock Origin, and proxy software if you really need it). Political solutions are much more appropriate elsewhere like the selling and sharing of data.
    ​:seija_coffee:​

  29. So apparently the #DoNotTrack (DNT) signal is legally recognized in #Germany, citing the #GDPR and arguing that DNT is a "valid objection" to the "processing of personal data". IANAL, but I find this ruling potentially problematic. ​:sakuya_think:​

    We know that IP addresses are "personal data"; it is explicitly included as an example by the GDPR. This along with the ruling has some chilling ramifications. If my understanding is correct, it means a website cannot use a CDN to optimize serving its content based on the user's location, because that would be "processing of personal data" (the IP address). And it's not like a website could just "opt-out" of Germany; even the very act of opting-out would be a GDPR violation, because again you're processing a user's IP address in order to show the geolocation notice of content being blocked for Germany. Show the content if the German user has signalled DNT? Still a GDPR violation (the DNT signal can act as an identifier which makes it "personal data" along with the German IP)
    ​:TenshMelt:​

    This ambiguity of how to interpret DNT makes me happy that
    #Mozilla is finally going to ditch it in #Firefox in favor of #GlobalPrivacyControl (GPC) which has a clearer and limited definition while still covering what privacy-conscious users really want in the first place: not wanting their data sold and shared to advertisers. It's just legally difficult to "prohibit tracking" when a user says so; should ETag not be included and performance be sacrificed because they can be used for tracking like a cookie? But then if an ETag is not included that would create a data point that can be tracked then? ​:TenshMelt:​

    Let tracking be defeated by technical solutions (private browsing/incognito mode, content blockers like uBlock Origin, and proxy software if you really need it). Political solutions are much more appropriate elsewhere like the selling and sharing of data.
    ​:seija_coffee:​

  30. So apparently the #DoNotTrack (DNT) signal is legally recognized in #Germany, citing the #GDPR and arguing that DNT is a "valid objection" to the "processing of personal data". IANAL, but I find this ruling potentially problematic. ​:sakuya_think:​

    We know that IP addresses are "personal data"; it is explicitly included as an example by the GDPR. This along with the ruling has some chilling ramifications. If my understanding is correct, it means a website cannot use a CDN to optimize serving its content based on the user's location, because that would be "processing of personal data" (the IP address). And it's not like a website could just "opt-out" of Germany; even the very act of opting-out would be a GDPR violation, because again you're processing a user's IP address in order to show the geolocation notice of content being blocked for Germany. Show the content if the German user has signalled DNT? Still a GDPR violation (the DNT signal can act as an identifier which makes it "personal data" along with the German IP)
    ​:TenshMelt:​

    This ambiguity of how to interpret DNT makes me happy that
    #Mozilla is finally going to ditch it in #Firefox in favor of #GlobalPrivacyControl (GPC) which has a clearer and limited definition while still covering what privacy-conscious users really want in the first place: not wanting their data sold and shared to advertisers. It's just legally difficult to "prohibit tracking" when a user says so; should ETag not be included and performance be sacrificed because they can be used for tracking like a cookie? But then if an ETag is not included that would create a data point that can be tracked then? ​:TenshMelt:​

    Let tracking be defeated by technical solutions (private browsing/incognito mode, content blockers like uBlock Origin, and proxy software if you really need it). Political solutions are much more appropriate elsewhere like the selling and sharing of data.
    ​:seija_coffee:​

  31. @TechCrunch they did add #globalPrivacyControl though--technically similar but sites are required to act on it in more and more jurisdictions

  32. @TechCrunch they did add #globalPrivacyControl though--technically similar but sites are required to act on it in more and more jurisdictions

  33. @TechCrunch they did add #globalPrivacyControl though--technically similar but sites are required to act on it in more and more jurisdictions