#sprzet-dla-graczy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #sprzet-dla-graczy, aggregated by home.social.
-
Powrót klasyka. Sound BlasterX G6 zyskuje złącze USB-C i otwiera się na smartfony
Od premiery w 2018 roku Sound BlasterX G6 zapracował na miano jednego z najpopularniejszych zewnętrznych przetworników DAC dla graczy i wymagających słuchaczy.
Teraz Creative odświeża swój udany sprzęt. Zamiast jednak rewolucjonizować sprawdzoną architekturę audio, producent postawił na pragmatyczny lifting – przestarzały port zastąpiono nowoczesnym interfejsem USB-C.
Sześć lat na rynku elektroniki użytkowej to wieczność, jednak w świecie audio dobre układy starzeją się znacznie wolniej. Pierwotna wersja G6 zdobyła nagrodę za innowacyjność na targach CES 2019 i szybko stała się rynkowym standardem dla osób poszukujących zewnętrznej karty dźwiękowej.
W nowej rewizji, nazwanej po prostu Sound BlasterX G6 USB-C, inżynierowie z Creative słusznie założyli, że solidnych fundamentów się nie rusza. Wewnątrz urządzenia zachowano tę samą architekturę. Sercem układu pozostaje wydajny przetwornik DAC współpracujący z autorskim, podwójnym wzmacniaczem słuchawkowym Xamp (w którym lewy i prawy kanał są wzmacniane całkowicie niezależnie). Utrzymano również rozbudowane funkcje procesora sygnałowego (DSP).
Co w praktyce daje USB-C?
Choć w papierowej specyfikacji zmiana złącza może wydawać się drobnym detalem, w codziennym użytkowaniu mocno rozszerza to użyteczność całego urządzenia. Zastosowanie portu USB-C rozwiązuje dwa kluczowe problemy współczesnych użytkowników:
- Stabilność zasilania: nowszy standard zapewnia znacznie lepszą i bardziej przewidywalną dostawę prądu. W przypadku zewnętrznych urządzeń audio klasy DAC/AMP, stabilne zasilanie jest krytyczne dla zachowania czystości sygnału i eliminacji niepożądanych zakłóceń.
- Prawdziwa mobilność: USB-C całkowicie otwiera G6 na bezpośrednią współpracę z nowoczesnymi smartfonami, tabletami czy mobilnymi konsolami. Użytkownicy nie muszą już żonglować przejściówkami i adapterami OTG, by podłączyć kartę do telefonu pozbawionego złącza słuchawkowego.
Decyzja Creative to klasyczny rynkowy pragmatyzm. Zamiast wymyślać koło na nowo i podbijać cenę kolejnymi, niekoniecznie potrzebnymi funkcjami, producent wziął sprzęt, który świetnie radzi sobie z dźwiękiem, i usunął jego największą (i w zasadzie jedyną) bolączkę – przestarzały interfejs fizyczny.
#audio #Creative #DAC #G6 #kartaDźwiękowa #mobilneAudio #SoundBlasterX #sprzętDlaGraczy #USBC #wzmacniaczSłuchawkowy
-
Powrót klasyka. Sound BlasterX G6 zyskuje złącze USB-C i otwiera się na smartfony
Od premiery w 2018 roku Sound BlasterX G6 zapracował na miano jednego z najpopularniejszych zewnętrznych przetworników DAC dla graczy i wymagających słuchaczy.
Teraz Creative odświeża swój udany sprzęt. Zamiast jednak rewolucjonizować sprawdzoną architekturę audio, producent postawił na pragmatyczny lifting – przestarzały port zastąpiono nowoczesnym interfejsem USB-C.
Sześć lat na rynku elektroniki użytkowej to wieczność, jednak w świecie audio dobre układy starzeją się znacznie wolniej. Pierwotna wersja G6 zdobyła nagrodę za innowacyjność na targach CES 2019 i szybko stała się rynkowym standardem dla osób poszukujących zewnętrznej karty dźwiękowej.
W nowej rewizji, nazwanej po prostu Sound BlasterX G6 USB-C, inżynierowie z Creative słusznie założyli, że solidnych fundamentów się nie rusza. Wewnątrz urządzenia zachowano tę samą architekturę. Sercem układu pozostaje wydajny przetwornik DAC współpracujący z autorskim, podwójnym wzmacniaczem słuchawkowym Xamp (w którym lewy i prawy kanał są wzmacniane całkowicie niezależnie). Utrzymano również rozbudowane funkcje procesora sygnałowego (DSP).
Co w praktyce daje USB-C?
Choć w papierowej specyfikacji zmiana złącza może wydawać się drobnym detalem, w codziennym użytkowaniu mocno rozszerza to użyteczność całego urządzenia. Zastosowanie portu USB-C rozwiązuje dwa kluczowe problemy współczesnych użytkowników:
- Stabilność zasilania: nowszy standard zapewnia znacznie lepszą i bardziej przewidywalną dostawę prądu. W przypadku zewnętrznych urządzeń audio klasy DAC/AMP, stabilne zasilanie jest krytyczne dla zachowania czystości sygnału i eliminacji niepożądanych zakłóceń.
- Prawdziwa mobilność: USB-C całkowicie otwiera G6 na bezpośrednią współpracę z nowoczesnymi smartfonami, tabletami czy mobilnymi konsolami. Użytkownicy nie muszą już żonglować przejściówkami i adapterami OTG, by podłączyć kartę do telefonu pozbawionego złącza słuchawkowego.
Decyzja Creative to klasyczny rynkowy pragmatyzm. Zamiast wymyślać koło na nowo i podbijać cenę kolejnymi, niekoniecznie potrzebnymi funkcjami, producent wziął sprzęt, który świetnie radzi sobie z dźwiękiem, i usunął jego największą (i w zasadzie jedyną) bolączkę – przestarzały interfejs fizyczny.
#audio #Creative #DAC #G6 #kartaDźwiękowa #mobilneAudio #SoundBlasterX #sprzętDlaGraczy #USBC #wzmacniaczSłuchawkowy
-
Samsung dominuje rynek monitorów po raz siódmy. Nowa seria Odyssey przynosi 3D bez okularów i kosmiczne 1040 Hz
Koreański gigant technologiczny nie oddaje korony. Samsung po raz siódmy z rzędu utrzymał pozycję lidera na globalnym rynku monitorów gamingowych.
Choć liczby rynkowe robią wrażenie, to największe emocje budzi to, co firma przygotowała dla graczy na ten rok: ekrany 3D niewymagające okularów oraz panele o abstrakcyjnym odświeżaniu przekraczającym 1000 Hz.
Z najnowszych danych opublikowanych przez International Data Corporation (IDC) wynika, że Samsung kontroluje obecnie 18,9% światowego rynku monitorów do gier pod względem generowanych przychodów. Firma umocniła się także w segmencie premium – już trzeci rok z rzędu jest liderem w kategorii gamingowych monitorów OLED, posiadając tam aż 26-procentowy udział.
W oficjalnych komunikatach firma chwali się wsparciem największych gwiazd e-sportu (jak choćby legendarnego gracza „Faker” z T1). Zostawiając jednak PR-ową narrację z boku, prawda jest taka: w profesjonalnym e-sporcie liczą się milisekundy. Dlatego producenci ścigają się dziś już nie tylko na żywe kolory i głęboką czerń, ale na brutalny czas reakcji.
Przyszłość gamingu na GDC 2026. Hype czy realna rewolucja?
Podczas niedawnej konferencji GDC 2026 w San Francisco, Samsung uchylił rąbka tajemnicy na temat tegorocznej linii Odyssey. Z zapowiedzi wyłania się obraz urządzeń, które mocno przesuwają technologiczne granice, choć do każdego z tych innowacyjnych „fajerwerków” warto podejść z chłodną głową:
- Odyssey G6 (G60H) – e-sportowa bestia: 27-calowy ekran to pierwszy na świecie monitor gamingowy, który oferuje częstotliwość odświeżania na poziomie 1040 Hz. Trzeba jednak pamiętać, że praw fizyki nie da się oszukać – tak abstrakcyjne wartości osiągane są wyłącznie w dedykowanym trybie Dual Mode, co w praktyce oznacza drastyczne obniżenie natywnej rozdzielczości. To nie jest sprzęt do podziwiania widoków, a narzędzie skrojone pod bardzo wąską niszę zawodowych graczy CS2 czy Valorant, dla których płynność zawsze wygrywa z liczbą pikseli.
- Odyssey 3D (G90XF) – głębia bez okularów: 27-calowy panel wykorzystujący zaawansowany system śledzenia ruchu gałek ocznych, by generować trójwymiarowy obraz niewymagający używania specjalnych okularów. Wbudowany Odyssey 3D Hub już teraz obsługuje takie tytuły jak „Hell is Us” czy „Cronos: The New Dawn”. Zanim jednak ogłosimy nadejście nowej ery, przypomnijmy: technologia ta była już wcześniej testowana na rynku (od Nintendo 3DS po laptopy m.in. Acera). Jej ostateczny sukces zależy od pokonania realnych ograniczeń: wąskich kątów widzenia, potencjalnego zmęczenia oczu i – co najważniejsze – faktycznej jakości wsparcia ze strony samych deweloperów gier.
- Odyssey OLED G8 (G80SH): Flagowy, 32-calowy wyświetlacz QD-OLED. Producent kusi ogromnym zakresem parametrów: od natywnego 4K przy 240 Hz, po wsparcie dla 6K (przy 165 Hz) i tryb Dual Mode pozwalający na grę w 3K przy 330 Hz. Warto doprecyzować – to nie jest „magiczny panel robiący wszystko naraz”. Osiągnięcie takich wyników to efekt agresywnego skalowania (np. Display Stream Compression) i sztuczek sprzętowych, które wymuszają na graczu wybór między najwyższą ostrością a maksymalnym klatkażem. Ogromnym plusem jest jednak zastosowanie nowoczesnego złącza DisplayPort 2.1, które w końcu pozwala „odetchnąć” tak przepastnym przesyłom danych.
Samsung niewątpliwie prowadzi w rynkowym peletonie, ale tempo tej technologicznej eskalacji zaczyna rodzić coraz ważniejsze pytanie: ile z tych innowacji faktycznie zmienia codzienne doświadczenie gracza, a ile pozostaje wyłącznie czysto marketingowym wyścigiem na cyferki w specyfikacji?
#1040Hz #eSport #monitoryGamingowe #nowościTechnologiczne2026 #Odyssey3D #OdysseyG6 #OdysseyOLEDG8 #QDOLED #Samsung #sprzętDlaGraczySamsung Odyssey 3D trafia do sprzedaży – nie wymaga okularów 3D
-
Samsung dominuje rynek monitorów po raz siódmy. Nowa seria Odyssey przynosi 3D bez okularów i kosmiczne 1040 Hz
Koreański gigant technologiczny nie oddaje korony. Samsung po raz siódmy z rzędu utrzymał pozycję lidera na globalnym rynku monitorów gamingowych.
Choć liczby rynkowe robią wrażenie, to największe emocje budzi to, co firma przygotowała dla graczy na ten rok: ekrany 3D niewymagające okularów oraz panele o abstrakcyjnym odświeżaniu przekraczającym 1000 Hz.
Z najnowszych danych opublikowanych przez International Data Corporation (IDC) wynika, że Samsung kontroluje obecnie 18,9% światowego rynku monitorów do gier pod względem generowanych przychodów. Firma umocniła się także w segmencie premium – już trzeci rok z rzędu jest liderem w kategorii gamingowych monitorów OLED, posiadając tam aż 26-procentowy udział.
W oficjalnych komunikatach firma chwali się wsparciem największych gwiazd e-sportu (jak choćby legendarnego gracza „Faker” z T1). Zostawiając jednak PR-ową narrację z boku, prawda jest taka: w profesjonalnym e-sporcie liczą się milisekundy. Dlatego producenci ścigają się dziś już nie tylko na żywe kolory i głęboką czerń, ale na brutalny czas reakcji.
Przyszłość gamingu na GDC 2026. Hype czy realna rewolucja?
Podczas niedawnej konferencji GDC 2026 w San Francisco, Samsung uchylił rąbka tajemnicy na temat tegorocznej linii Odyssey. Z zapowiedzi wyłania się obraz urządzeń, które mocno przesuwają technologiczne granice, choć do każdego z tych innowacyjnych „fajerwerków” warto podejść z chłodną głową:
- Odyssey G6 (G60H) – e-sportowa bestia: 27-calowy ekran to pierwszy na świecie monitor gamingowy, który oferuje częstotliwość odświeżania na poziomie 1040 Hz. Trzeba jednak pamiętać, że praw fizyki nie da się oszukać – tak abstrakcyjne wartości osiągane są wyłącznie w dedykowanym trybie Dual Mode, co w praktyce oznacza drastyczne obniżenie natywnej rozdzielczości. To nie jest sprzęt do podziwiania widoków, a narzędzie skrojone pod bardzo wąską niszę zawodowych graczy CS2 czy Valorant, dla których płynność zawsze wygrywa z liczbą pikseli.
- Odyssey 3D (G90XF) – głębia bez okularów: 27-calowy panel wykorzystujący zaawansowany system śledzenia ruchu gałek ocznych, by generować trójwymiarowy obraz niewymagający używania specjalnych okularów. Wbudowany Odyssey 3D Hub już teraz obsługuje takie tytuły jak „Hell is Us” czy „Cronos: The New Dawn”. Zanim jednak ogłosimy nadejście nowej ery, przypomnijmy: technologia ta była już wcześniej testowana na rynku (od Nintendo 3DS po laptopy m.in. Acera). Jej ostateczny sukces zależy od pokonania realnych ograniczeń: wąskich kątów widzenia, potencjalnego zmęczenia oczu i – co najważniejsze – faktycznej jakości wsparcia ze strony samych deweloperów gier.
- Odyssey OLED G8 (G80SH): Flagowy, 32-calowy wyświetlacz QD-OLED. Producent kusi ogromnym zakresem parametrów: od natywnego 4K przy 240 Hz, po wsparcie dla 6K (przy 165 Hz) i tryb Dual Mode pozwalający na grę w 3K przy 330 Hz. Warto doprecyzować – to nie jest „magiczny panel robiący wszystko naraz”. Osiągnięcie takich wyników to efekt agresywnego skalowania (np. Display Stream Compression) i sztuczek sprzętowych, które wymuszają na graczu wybór między najwyższą ostrością a maksymalnym klatkażem. Ogromnym plusem jest jednak zastosowanie nowoczesnego złącza DisplayPort 2.1, które w końcu pozwala „odetchnąć” tak przepastnym przesyłom danych.
Samsung niewątpliwie prowadzi w rynkowym peletonie, ale tempo tej technologicznej eskalacji zaczyna rodzić coraz ważniejsze pytanie: ile z tych innowacji faktycznie zmienia codzienne doświadczenie gracza, a ile pozostaje wyłącznie czysto marketingowym wyścigiem na cyferki w specyfikacji?
#1040Hz #eSport #monitoryGamingowe #nowościTechnologiczne2026 #Odyssey3D #OdysseyG6 #OdysseyOLEDG8 #QDOLED #Samsung #sprzętDlaGraczySamsung Odyssey 3D trafia do sprzedaży – nie wymaga okularów 3D
-
5K bez topowej karty graficznej? LG wkłada sztuczną inteligencję prosto do monitora
Targi CES 2026 zapowiadają się jako rok, w którym AI trafi dosłownie wszędzie – nawet do obudowy wyświetlacza.
LG prezentuje nową linię UltraGear evo, która ma rozwiązać odwieczny problem graczy: jak grać w wysokiej rozdzielczości, gdy komputer „nie wyrabia” z klatkarzem? Odpowiedzią ma być procesor zaszyty w monitorze.
LG otwiera rok 2026 premierą nowej marki UltraGear evo. Koreańczycy stawiają sprawę jasno: przyszłość to rozdzielczość 5K i wyższa. Ponieważ jednak generowanie grafiki w takiej jakości wciąż dławi większość kart graficznych, inżynierowie LG postanowili przenieść część obliczeń z peceta bezpośrednio do monitora.
AI Upscaling: DLSS wbudowany w ekran?
Najciekawszą funkcją w nowych flagowcach (modele 39GX950B i 27GM950B) jest wbudowany układ odpowiedzialny za AI Upscaling. Zasada działania przypomina to, co znamy z technologii DLSS czy FSR, ale dzieje się niezależnie od karty graficznej. Monitor przyjmuje obraz w niższej rozdzielczości i przy użyciu algorytmów uczenia maszynowego skaluje go do niemal-natywnego 5K. Według LG pozwala to cieszyć się ostrością obrazu 5K bez konieczności inwestowania w najdroższe GPU na rynku. Oprócz skalowania, AI ma też optymalizować sceny i dźwięk w czasie rzeczywistym.
Trzy nowości na start
Rodzina UltraGear evo debiutuje w trzech wariantach, z których każdy celuje w innego gracza:
- 39GX950B (OLED): to propozycja dla fanów immersji. 39-calowy, ultrapanoramiczny panel OLED o rozdzielczości 5K2K (5120 x 2160). To tutaj technologia skalowania AI ma największe pole do popisu.
- 27GM950B (MiniLED): ciekawy zwrot akcji – w rozmiarze 27 cali LG stawia na nową generację MiniLED, a nie OLED. Ekran oferuje klasyczne proporcje 16:9, rozdzielczość 5K i odświeżanie, które powinno zadowolić wymagających graczy (szczegóły wkrótce).
- 52G930B (OLED): gigant dla tych, dla których 39 cali to za mało. 52-calowy potwór o rozdzielczości 5K2K.
720 Hz dla e-sportowców
Poza serią „evo”, LG pokazało też coś dla graczy turniejowych, dla których liczy się tylko szybkość. Model UltraGear GX7 (27GX790B) to 27-calowy OLED QHD, który w standardzie oferuje odświeżanie 540 Hz. Jeśli to za mało, monitor posiada funkcję „Dual Mode”. Po przełączeniu rozdzielczości na HD, matryca przyspiesza do 720 Hz. To wartości, przy których ludzkie oko przestaje nadążać za technologią.
Wszystkie nowości zobaczymy na żywo podczas targów CES 2026 w Las Vegas.
#5k #AIUpscaling #CES2026 #LG #miniLED #monitoryOLED #sprzętDlaGraczy #UltraGearEvoSamsung „The Frame” ma wreszcie konkurenta. LG pokaże telewizor, który udaje obraz
-
Oficjalnie: Valve pokazuje „Steam Frame”. To lekkie gogle VR, które obsłużą całą Twoją bibliotekę Steam (i nie tylko)
Koniec domysłów. Valve oficjalnie odsłoniło karty, uruchamiając stronę produktu dla swoich nowych gogli VR – Steam Frame.
Urządzenie jest reklamowane hasłem „Twoje gry w każdym wymiarze” i ma być pomostem między graniem na PC a mobilną swobodą.
Hybryda: Streaming + Stand-alone
Valve promuje Steam Frame jako urządzenie „streaming-first”. W zestawie znajdziemy dedykowany adapter bezprzewodowy 6GHz. Gogle posiadają podwójne radio: jedno dedykowane wyłącznie do streamingu obrazu i dźwięku z PC, a drugie do łączenia z Wi-Fi. Ma to wyeliminować opóźnienia i konkurencję o pasmo.
Jednak Valve wprost pisze: „obsługuje również tryb stand-alone”. To potwierdza wcześniejsze doniesienia o potężnym procesorze (prawdopodobnie Snapdragon) i otwiera drogę do uruchamiania gier (w tym tych z Androida) bezpośrednio na goglach, bez udziału komputera.
Rewolucja: Foveated Streaming
Największą innowacją technologiczną jest Foveated Streaming. Gogle wykorzystują śledzenie wzroku (eye tracking), aby przesyłać obraz w najwyższej jakości tylko tam, gdzie aktualnie patrzysz. Valve deklaruje, że daje to ponad 10-krotną poprawę jakości obrazu i efektywności pasma.
Przykład Foveated Streaming, celownik odzwierciedla miejsce, gdzie gracz skupia wzrok, tam detaliczność obrazu jest większa. Źródło: Valve.
Oficjalna specyfikacja robi wrażenie:
- Ekran: dwa panele LCD o rozdzielczości 2160 x 2160 na oko.
- Odświeżanie: 72-144 Hz, adaptacyjne.
- Soczewki: niestandardowe, cienkie soczewki typu „pancake”.
- Tracking: 4 kamery monochromatyczne do śledzenia otoczenia i kontrolerów (działają nawet w ciemności).
Kontrolery, które zmieniają zasady gry
Nowe kontrolery Steam Frame to hybryda pada i kontrolerów VR. Mają dzielony układ gamepada (D-pad, przyciski ABXY, analogi), co pozwala na wygodne granie w zwykłe, płaskie gry ze Steam na wirtualnym ekranie.
Jednocześnie posiadają pełne śledzenie w przestrzeni i pojemnościowe wykrywanie palców do gier VR. Ciekawostka: działają na pojedyncze baterie AA, które mają wystarczyć na ok. 40 godzin gry.
Dla graczy to świetna wiadomość – Valve stworzyło sprzęt, który może zastąpić monitor (do gier non-VR), być high-endowym zestawem VR do PC, a w podróży działać jako samodzielna konsola.
#foveatedStreaming #gogleVr #news #sprzetDlaGraczy #standAlone #steam #steamFrame #steamos #valve #vr
-
Oficjalnie: Valve pokazuje „Steam Frame”. To lekkie gogle VR, które obsłużą całą Twoją bibliotekę Steam (i nie tylko)
Koniec domysłów. Valve oficjalnie odsłoniło karty, uruchamiając stronę produktu dla swoich nowych gogli VR – Steam Frame.
Urządzenie jest reklamowane hasłem „Twoje gry w każdym wymiarze” i ma być pomostem między graniem na PC a mobilną swobodą.
Hybryda: Streaming + Stand-alone
Valve promuje Steam Frame jako urządzenie „streaming-first”. W zestawie znajdziemy dedykowany adapter bezprzewodowy 6GHz. Gogle posiadają podwójne radio: jedno dedykowane wyłącznie do streamingu obrazu i dźwięku z PC, a drugie do łączenia z Wi-Fi. Ma to wyeliminować opóźnienia i konkurencję o pasmo.
Jednak Valve wprost pisze: „obsługuje również tryb stand-alone”. To potwierdza wcześniejsze doniesienia o potężnym procesorze (prawdopodobnie Snapdragon) i otwiera drogę do uruchamiania gier (w tym tych z Androida) bezpośrednio na goglach, bez udziału komputera.
Rewolucja: Foveated Streaming
Największą innowacją technologiczną jest Foveated Streaming. Gogle wykorzystują śledzenie wzroku (eye tracking), aby przesyłać obraz w najwyższej jakości tylko tam, gdzie aktualnie patrzysz. Valve deklaruje, że daje to ponad 10-krotną poprawę jakości obrazu i efektywności pasma.
Przykład Foveated Streaming, celownik odzwierciedla miejsce, gdzie gracz skupia wzrok, tam detaliczność obrazu jest większa. Źródło: Valve.
Oficjalna specyfikacja robi wrażenie:
- Ekran: dwa panele LCD o rozdzielczości 2160 x 2160 na oko.
- Odświeżanie: 72-144 Hz, adaptacyjne.
- Soczewki: niestandardowe, cienkie soczewki typu „pancake”.
- Tracking: 4 kamery monochromatyczne do śledzenia otoczenia i kontrolerów (działają nawet w ciemności).
Kontrolery, które zmieniają zasady gry
Nowe kontrolery Steam Frame to hybryda pada i kontrolerów VR. Mają dzielony układ gamepada (D-pad, przyciski ABXY, analogi), co pozwala na wygodne granie w zwykłe, płaskie gry ze Steam na wirtualnym ekranie.
Jednocześnie posiadają pełne śledzenie w przestrzeni i pojemnościowe wykrywanie palców do gier VR. Ciekawostka: działają na pojedyncze baterie AA, które mają wystarczyć na ok. 40 godzin gry.
Dla graczy to świetna wiadomość – Valve stworzyło sprzęt, który może zastąpić monitor (do gier non-VR), być high-endowym zestawem VR do PC, a w podróży działać jako samodzielna konsola.
#foveatedStreaming #gogleVr #news #sprzetDlaGraczy #standAlone #steam #steamFrame #steamos #valve #vr
-
Oficjalnie: Valve pokazuje „Steam Frame”. To lekkie gogle VR, które obsłużą całą Twoją bibliotekę Steam (i nie tylko)
Koniec domysłów. Valve oficjalnie odsłoniło karty, uruchamiając stronę produktu dla swoich nowych gogli VR – Steam Frame.
Urządzenie jest reklamowane hasłem „Twoje gry w każdym wymiarze” i ma być pomostem między graniem na PC a mobilną swobodą.
Hybryda: Streaming + Stand-alone
Valve promuje Steam Frame jako urządzenie „streaming-first”. W zestawie znajdziemy dedykowany adapter bezprzewodowy 6GHz. Gogle posiadają podwójne radio: jedno dedykowane wyłącznie do streamingu obrazu i dźwięku z PC, a drugie do łączenia z Wi-Fi. Ma to wyeliminować opóźnienia i konkurencję o pasmo.
Jednak Valve wprost pisze: „obsługuje również tryb stand-alone”. To potwierdza wcześniejsze doniesienia o potężnym procesorze (prawdopodobnie Snapdragon) i otwiera drogę do uruchamiania gier (w tym tych z Androida) bezpośrednio na goglach, bez udziału komputera.
Rewolucja: Foveated Streaming
Największą innowacją technologiczną jest Foveated Streaming. Gogle wykorzystują śledzenie wzroku (eye tracking), aby przesyłać obraz w najwyższej jakości tylko tam, gdzie aktualnie patrzysz. Valve deklaruje, że daje to ponad 10-krotną poprawę jakości obrazu i efektywności pasma.
Przykład Foveated Streaming, celownik odzwierciedla miejsce, gdzie gracz skupia wzrok, tam detaliczność obrazu jest większa. Źródło: Valve.
Oficjalna specyfikacja robi wrażenie:
- Ekran: dwa panele LCD o rozdzielczości 2160 x 2160 na oko.
- Odświeżanie: 72-144 Hz, adaptacyjne.
- Soczewki: niestandardowe, cienkie soczewki typu „pancake”.
- Tracking: 4 kamery monochromatyczne do śledzenia otoczenia i kontrolerów (działają nawet w ciemności).
Kontrolery, które zmieniają zasady gry
Nowe kontrolery Steam Frame to hybryda pada i kontrolerów VR. Mają dzielony układ gamepada (D-pad, przyciski ABXY, analogi), co pozwala na wygodne granie w zwykłe, płaskie gry ze Steam na wirtualnym ekranie.
Jednocześnie posiadają pełne śledzenie w przestrzeni i pojemnościowe wykrywanie palców do gier VR. Ciekawostka: działają na pojedyncze baterie AA, które mają wystarczyć na ok. 40 godzin gry.
Dla graczy to świetna wiadomość – Valve stworzyło sprzęt, który może zastąpić monitor (do gier non-VR), być high-endowym zestawem VR do PC, a w podróży działać jako samodzielna konsola.
#foveatedStreaming #gogleVr #news #sprzetDlaGraczy #standAlone #steam #steamFrame #steamos #valve #vr
-
Oficjalnie: Valve pokazuje „Steam Frame”. To lekkie gogle VR, które obsłużą całą Twoją bibliotekę Steam (i nie tylko)
Koniec domysłów. Valve oficjalnie odsłoniło karty, uruchamiając stronę produktu dla swoich nowych gogli VR – Steam Frame.
Urządzenie jest reklamowane hasłem „Twoje gry w każdym wymiarze” i ma być pomostem między graniem na PC a mobilną swobodą.
Hybryda: Streaming + Stand-alone
Valve promuje Steam Frame jako urządzenie „streaming-first”. W zestawie znajdziemy dedykowany adapter bezprzewodowy 6GHz. Gogle posiadają podwójne radio: jedno dedykowane wyłącznie do streamingu obrazu i dźwięku z PC, a drugie do łączenia z Wi-Fi. Ma to wyeliminować opóźnienia i konkurencję o pasmo.
Jednak Valve wprost pisze: „obsługuje również tryb stand-alone”. To potwierdza wcześniejsze doniesienia o potężnym procesorze (prawdopodobnie Snapdragon) i otwiera drogę do uruchamiania gier (w tym tych z Androida) bezpośrednio na goglach, bez udziału komputera.
Rewolucja: Foveated Streaming
Największą innowacją technologiczną jest Foveated Streaming. Gogle wykorzystują śledzenie wzroku (eye tracking), aby przesyłać obraz w najwyższej jakości tylko tam, gdzie aktualnie patrzysz. Valve deklaruje, że daje to ponad 10-krotną poprawę jakości obrazu i efektywności pasma.
Przykład Foveated Streaming, celownik odzwierciedla miejsce, gdzie gracz skupia wzrok, tam detaliczność obrazu jest większa. Źródło: Valve.
Oficjalna specyfikacja robi wrażenie:
- Ekran: dwa panele LCD o rozdzielczości 2160 x 2160 na oko.
- Odświeżanie: 72-144 Hz, adaptacyjne.
- Soczewki: niestandardowe, cienkie soczewki typu „pancake”.
- Tracking: 4 kamery monochromatyczne do śledzenia otoczenia i kontrolerów (działają nawet w ciemności).
Kontrolery, które zmieniają zasady gry
Nowe kontrolery Steam Frame to hybryda pada i kontrolerów VR. Mają dzielony układ gamepada (D-pad, przyciski ABXY, analogi), co pozwala na wygodne granie w zwykłe, płaskie gry ze Steam na wirtualnym ekranie.
Jednocześnie posiadają pełne śledzenie w przestrzeni i pojemnościowe wykrywanie palców do gier VR. Ciekawostka: działają na pojedyncze baterie AA, które mają wystarczyć na ok. 40 godzin gry.
Dla graczy to świetna wiadomość – Valve stworzyło sprzęt, który może zastąpić monitor (do gier non-VR), być high-endowym zestawem VR do PC, a w podróży działać jako samodzielna konsola.
#foveatedStreaming #gogleVr #news #sprzetDlaGraczy #standAlone #steam #steamFrame #steamos #valve #vr
-
Sony z ofensywą dla graczy. Nowe słuchawki, pierwsza klawiatura i mysz z serii INZONE
Sony ogłosiło znaczące rozszerzenie swojej oferty sprzętu gamingowego z serii INZONE, wprowadzając na rynek nowe słuchawki, a także – po raz pierwszy w historii firmy – klawiaturę, mysz i dedykowane podkładki.
Wszystkie nowe produkty, które trafią do sprzedaży we wrześniu 2025 roku, powstały w ścisłej współpracy z profesjonalną drużyną e-sportową Fnatic, aby sprostać wymaganiom najbardziej ambitnych graczy.
Nowości w ofercie audio
Flagowym modelem w nowej ofercie są słuchawki INZONE H9 II. Zostały one wyposażone w przetworniki akustyczne znane z cenionej serii słuchawek Sony WH-1000XM6, co ma zapewnić najwyższą jakość dźwięku. Słuchawki charakteryzują się lekką konstrukcją (260 g), odłączanym mikrofonem kierunkowym z redukcją szumów opartą na AI oraz podwójną łącznością – przez dedykowany moduł USB-C o niskim opóźnieniu oraz Bluetooth z LE Audio.
Zupełną nowością są natomiast douszne, przewodowe słuchawki gamingowe INZONE E9. Zaprojektowano je z myślą o turniejach e-sportowych, oferując pasywną izolację od hałasu i dźwięk zoptymalizowany pod kątem gier FPS. Zostały one nawet oficjalnie zatwierdzone do użytku podczas mistrzostw Apex Legends Global Series.
Pierwsza klawiatura i ultralekka mysz od Sony
Największym zaskoczeniem jest premiera pierwszej w historii Sony klawiatury gamingowej – INZONE KBD-H75. Stworzona z myślą o grach FPS, posiada funkcję „rapid trigger” pozwalającą na błyskawiczną aktywację klawiszy oraz częstotliwość odpytywania na poziomie 8000 Hz. Klawiatura ma kompaktowy rozmiar 75%, obudowę z frezowanego aluminium oraz konfigurowalne pokrętło funkcyjne.
Do zestawu dołącza bezprzewodowa, ultralekka mysz INZONE Mouse-A, która waży zaledwie 48,4 grama. Wyposażono ją w zaawansowany sensor o rozdzielczości do 30 000 DPI, przełączniki optyczne i baterię pozwalającą na 90 godzin pracy. Mysz, podobnie jak klawiatura, oferuje częstotliwość odpytywania do 8000 Hz, co zapewnia niemal zerowe opóźnienia.
Kompletny ekosystem dla graczy
Ofertę uzupełniają dwie nowe podkładki pod mysz, również zaprojektowane we współpracy z Fnatic: INZONE Mat-F (typu „control”, dla graczy preferujących niską czułość) oraz INZONE Mat-D (typu „speed”, dla fanów szybkich ruchów). Sony poinformowało również, że dotychczasowy, przewodowy model słuchawek INZONE H3 będzie teraz dostępny w nowym, czarnym wariancie kolorystycznym.
#eSport #Fnatic #gaming #Inzone #INZONEE9 #INZONEH9II #INZONEKBDH75 #INZONEMouseA #klawiaturaMechaniczna #myszGamingowa #news #słuchawki #sony #sprzętDlaGraczy
-
Sony z ofensywą dla graczy. Nowe słuchawki, pierwsza klawiatura i mysz z serii INZONE
Sony ogłosiło znaczące rozszerzenie swojej oferty sprzętu gamingowego z serii INZONE, wprowadzając na rynek nowe słuchawki, a także – po raz pierwszy w historii firmy – klawiaturę, mysz i dedykowane podkładki.
Wszystkie nowe produkty, które trafią do sprzedaży we wrześniu 2025 roku, powstały w ścisłej współpracy z profesjonalną drużyną e-sportową Fnatic, aby sprostać wymaganiom najbardziej ambitnych graczy.
Nowości w ofercie audio
Flagowym modelem w nowej ofercie są słuchawki INZONE H9 II. Zostały one wyposażone w przetworniki akustyczne znane z cenionej serii słuchawek Sony WH-1000XM6, co ma zapewnić najwyższą jakość dźwięku. Słuchawki charakteryzują się lekką konstrukcją (260 g), odłączanym mikrofonem kierunkowym z redukcją szumów opartą na AI oraz podwójną łącznością – przez dedykowany moduł USB-C o niskim opóźnieniu oraz Bluetooth z LE Audio.
Zupełną nowością są natomiast douszne, przewodowe słuchawki gamingowe INZONE E9. Zaprojektowano je z myślą o turniejach e-sportowych, oferując pasywną izolację od hałasu i dźwięk zoptymalizowany pod kątem gier FPS. Zostały one nawet oficjalnie zatwierdzone do użytku podczas mistrzostw Apex Legends Global Series.
Pierwsza klawiatura i ultralekka mysz od Sony
Największym zaskoczeniem jest premiera pierwszej w historii Sony klawiatury gamingowej – INZONE KBD-H75. Stworzona z myślą o grach FPS, posiada funkcję „rapid trigger” pozwalającą na błyskawiczną aktywację klawiszy oraz częstotliwość odpytywania na poziomie 8000 Hz. Klawiatura ma kompaktowy rozmiar 75%, obudowę z frezowanego aluminium oraz konfigurowalne pokrętło funkcyjne.
Do zestawu dołącza bezprzewodowa, ultralekka mysz INZONE Mouse-A, która waży zaledwie 48,4 grama. Wyposażono ją w zaawansowany sensor o rozdzielczości do 30 000 DPI, przełączniki optyczne i baterię pozwalającą na 90 godzin pracy. Mysz, podobnie jak klawiatura, oferuje częstotliwość odpytywania do 8000 Hz, co zapewnia niemal zerowe opóźnienia.
Kompletny ekosystem dla graczy
Ofertę uzupełniają dwie nowe podkładki pod mysz, również zaprojektowane we współpracy z Fnatic: INZONE Mat-F (typu „control”, dla graczy preferujących niską czułość) oraz INZONE Mat-D (typu „speed”, dla fanów szybkich ruchów). Sony poinformowało również, że dotychczasowy, przewodowy model słuchawek INZONE H3 będzie teraz dostępny w nowym, czarnym wariancie kolorystycznym.
#eSport #Fnatic #gaming #Inzone #INZONEE9 #INZONEH9II #INZONEKBDH75 #INZONEMouseA #klawiaturaMechaniczna #myszGamingowa #news #słuchawki #sony #sprzętDlaGraczy
-
Sony z ofensywą dla graczy. Nowe słuchawki, pierwsza klawiatura i mysz z serii INZONE
Sony ogłosiło znaczące rozszerzenie swojej oferty sprzętu gamingowego z serii INZONE, wprowadzając na rynek nowe słuchawki, a także – po raz pierwszy w historii firmy – klawiaturę, mysz i dedykowane podkładki.
Wszystkie nowe produkty, które trafią do sprzedaży we wrześniu 2025 roku, powstały w ścisłej współpracy z profesjonalną drużyną e-sportową Fnatic, aby sprostać wymaganiom najbardziej ambitnych graczy.
Nowości w ofercie audio
Flagowym modelem w nowej ofercie są słuchawki INZONE H9 II. Zostały one wyposażone w przetworniki akustyczne znane z cenionej serii słuchawek Sony WH-1000XM6, co ma zapewnić najwyższą jakość dźwięku. Słuchawki charakteryzują się lekką konstrukcją (260 g), odłączanym mikrofonem kierunkowym z redukcją szumów opartą na AI oraz podwójną łącznością – przez dedykowany moduł USB-C o niskim opóźnieniu oraz Bluetooth z LE Audio.
Zupełną nowością są natomiast douszne, przewodowe słuchawki gamingowe INZONE E9. Zaprojektowano je z myślą o turniejach e-sportowych, oferując pasywną izolację od hałasu i dźwięk zoptymalizowany pod kątem gier FPS. Zostały one nawet oficjalnie zatwierdzone do użytku podczas mistrzostw Apex Legends Global Series.
Pierwsza klawiatura i ultralekka mysz od Sony
Największym zaskoczeniem jest premiera pierwszej w historii Sony klawiatury gamingowej – INZONE KBD-H75. Stworzona z myślą o grach FPS, posiada funkcję „rapid trigger” pozwalającą na błyskawiczną aktywację klawiszy oraz częstotliwość odpytywania na poziomie 8000 Hz. Klawiatura ma kompaktowy rozmiar 75%, obudowę z frezowanego aluminium oraz konfigurowalne pokrętło funkcyjne.
Do zestawu dołącza bezprzewodowa, ultralekka mysz INZONE Mouse-A, która waży zaledwie 48,4 grama. Wyposażono ją w zaawansowany sensor o rozdzielczości do 30 000 DPI, przełączniki optyczne i baterię pozwalającą na 90 godzin pracy. Mysz, podobnie jak klawiatura, oferuje częstotliwość odpytywania do 8000 Hz, co zapewnia niemal zerowe opóźnienia.
Kompletny ekosystem dla graczy
Ofertę uzupełniają dwie nowe podkładki pod mysz, również zaprojektowane we współpracy z Fnatic: INZONE Mat-F (typu „control”, dla graczy preferujących niską czułość) oraz INZONE Mat-D (typu „speed”, dla fanów szybkich ruchów). Sony poinformowało również, że dotychczasowy, przewodowy model słuchawek INZONE H3 będzie teraz dostępny w nowym, czarnym wariancie kolorystycznym.
#eSport #Fnatic #gaming #Inzone #INZONEE9 #INZONEH9II #INZONEKBDH75 #INZONEMouseA #klawiaturaMechaniczna #myszGamingowa #news #słuchawki #sony #sprzętDlaGraczy
-
Sony z ofensywą dla graczy. Nowe słuchawki, pierwsza klawiatura i mysz z serii INZONE
Sony ogłosiło znaczące rozszerzenie swojej oferty sprzętu gamingowego z serii INZONE, wprowadzając na rynek nowe słuchawki, a także – po raz pierwszy w historii firmy – klawiaturę, mysz i dedykowane podkładki.
Wszystkie nowe produkty, które trafią do sprzedaży we wrześniu 2025 roku, powstały w ścisłej współpracy z profesjonalną drużyną e-sportową Fnatic, aby sprostać wymaganiom najbardziej ambitnych graczy.
Nowości w ofercie audio
Flagowym modelem w nowej ofercie są słuchawki INZONE H9 II. Zostały one wyposażone w przetworniki akustyczne znane z cenionej serii słuchawek Sony WH-1000XM6, co ma zapewnić najwyższą jakość dźwięku. Słuchawki charakteryzują się lekką konstrukcją (260 g), odłączanym mikrofonem kierunkowym z redukcją szumów opartą na AI oraz podwójną łącznością – przez dedykowany moduł USB-C o niskim opóźnieniu oraz Bluetooth z LE Audio.
Zupełną nowością są natomiast douszne, przewodowe słuchawki gamingowe INZONE E9. Zaprojektowano je z myślą o turniejach e-sportowych, oferując pasywną izolację od hałasu i dźwięk zoptymalizowany pod kątem gier FPS. Zostały one nawet oficjalnie zatwierdzone do użytku podczas mistrzostw Apex Legends Global Series.
Pierwsza klawiatura i ultralekka mysz od Sony
Największym zaskoczeniem jest premiera pierwszej w historii Sony klawiatury gamingowej – INZONE KBD-H75. Stworzona z myślą o grach FPS, posiada funkcję „rapid trigger” pozwalającą na błyskawiczną aktywację klawiszy oraz częstotliwość odpytywania na poziomie 8000 Hz. Klawiatura ma kompaktowy rozmiar 75%, obudowę z frezowanego aluminium oraz konfigurowalne pokrętło funkcyjne.
Do zestawu dołącza bezprzewodowa, ultralekka mysz INZONE Mouse-A, która waży zaledwie 48,4 grama. Wyposażono ją w zaawansowany sensor o rozdzielczości do 30 000 DPI, przełączniki optyczne i baterię pozwalającą na 90 godzin pracy. Mysz, podobnie jak klawiatura, oferuje częstotliwość odpytywania do 8000 Hz, co zapewnia niemal zerowe opóźnienia.
Kompletny ekosystem dla graczy
Ofertę uzupełniają dwie nowe podkładki pod mysz, również zaprojektowane we współpracy z Fnatic: INZONE Mat-F (typu „control”, dla graczy preferujących niską czułość) oraz INZONE Mat-D (typu „speed”, dla fanów szybkich ruchów). Sony poinformowało również, że dotychczasowy, przewodowy model słuchawek INZONE H3 będzie teraz dostępny w nowym, czarnym wariancie kolorystycznym.
#eSport #Fnatic #gaming #Inzone #INZONEE9 #INZONEH9II #INZONEKBDH75 #INZONEMouseA #klawiaturaMechaniczna #myszGamingowa #news #słuchawki #sony #sprzętDlaGraczy
-
Logitech G i McLaren Racing rozszerzają partnerstwo. Nowe kierownice i fotele dla graczy na horyzoncie
Logitech G uznana marka gamingowa oraz ikona motorsportu, McLaren Racing, ogłosiły odnowienie i rozszerzenie swojej wieloletniej umowy partnerskiej.
Współpraca, dotychczas skoncentrowana wokół popularnego turnieju simracingowego, obejmie teraz także wspólne tworzenie oficjalnych akcesoriów dla graczy, takich jak kierownice, pedały czy fotele wyścigowe.
Nowa umowa czyni Logitech G Oficjalnym Partnerem Gamingowych Peryferiów zespołu McLaren Racing. Oznacza to, że obie firmy będą ściśle współpracować przy projektowaniu zaawansowanych akcesoriów do simracingu, które mają spełniać rygorystyczne standardy McLarena. Celem jest tworzenie produktów zapewniających maksymalny realizm i przenoszenie emocji z prawdziwego toru wyścigowego do domów graczy i profesjonalnych ośrodków treningowych na całym świecie.
Partnerstwo opiera się na sukcesie turnieju Logitech McLaren G Challenge, który od swojej inauguracji w 2018 roku stał się jednym z największych i najbardziej dostępnych wydarzeń simracingowych na świecie. Zawody, otwarte dla kierowców na każdym poziomie zaawansowania, przyciągają rocznie ponad 200 000 uczestników. Rywalizują oni o nagrody z puli o łącznej wartości przekraczającej 100 000 USD, w tym o w pełni opłaconą podróż na wyścig Grand Prix Formuły 1® oraz ekskluzywną wizytę w McLaren Technology Centre w Wielkiej Brytanii.
Przedstawiciele obu marek podkreślają, że współpraca od samego początku, czyli od 2017 roku, miała na celu zacieranie granic między światem wirtualnym a prawdziwym. „To, co zaczęło się od wspólnej pasji do wydajności i innowacji, szybko przerodziło się w potężną siłę, kształtującą przyszłość wyścigów – zarówno na torze, jak i w świecie e-sportu” – powiedział Robin Piispanen, Dyrektor Generalny ds. kategorii SIM i PRO w Logitech G.
Dzięki rozszerzeniu umowy, Logitech G i McLaren Racing zamierzają dalej rozwijać możliwości dla fanów, kierowców i graczy, łącząc ich poprzez rywalizację i wspólną pasję. Ciągłe innowacje w ramach turnieju G Challenge oraz perspektywa pojawienia się nowej generacji produktów sygnowanych przez oba brandy mają wynieść simracing na nowy, jeszcze wyższy poziom.
Logitech G522: nowy zestaw słuchawkowy dla graczy już w sprzedaży
#LogitechG #McLarenRacing #news #partnerstwo #sprzętDlaGraczy #umowa
-
Logitech G i McLaren Racing rozszerzają partnerstwo. Nowe kierownice i fotele dla graczy na horyzoncie
Logitech G uznana marka gamingowa oraz ikona motorsportu, McLaren Racing, ogłosiły odnowienie i rozszerzenie swojej wieloletniej umowy partnerskiej.
Współpraca, dotychczas skoncentrowana wokół popularnego turnieju simracingowego, obejmie teraz także wspólne tworzenie oficjalnych akcesoriów dla graczy, takich jak kierownice, pedały czy fotele wyścigowe.
Nowa umowa czyni Logitech G Oficjalnym Partnerem Gamingowych Peryferiów zespołu McLaren Racing. Oznacza to, że obie firmy będą ściśle współpracować przy projektowaniu zaawansowanych akcesoriów do simracingu, które mają spełniać rygorystyczne standardy McLarena. Celem jest tworzenie produktów zapewniających maksymalny realizm i przenoszenie emocji z prawdziwego toru wyścigowego do domów graczy i profesjonalnych ośrodków treningowych na całym świecie.
Partnerstwo opiera się na sukcesie turnieju Logitech McLaren G Challenge, który od swojej inauguracji w 2018 roku stał się jednym z największych i najbardziej dostępnych wydarzeń simracingowych na świecie. Zawody, otwarte dla kierowców na każdym poziomie zaawansowania, przyciągają rocznie ponad 200 000 uczestników. Rywalizują oni o nagrody z puli o łącznej wartości przekraczającej 100 000 USD, w tym o w pełni opłaconą podróż na wyścig Grand Prix Formuły 1® oraz ekskluzywną wizytę w McLaren Technology Centre w Wielkiej Brytanii.
Przedstawiciele obu marek podkreślają, że współpraca od samego początku, czyli od 2017 roku, miała na celu zacieranie granic między światem wirtualnym a prawdziwym. „To, co zaczęło się od wspólnej pasji do wydajności i innowacji, szybko przerodziło się w potężną siłę, kształtującą przyszłość wyścigów – zarówno na torze, jak i w świecie e-sportu” – powiedział Robin Piispanen, Dyrektor Generalny ds. kategorii SIM i PRO w Logitech G.
Dzięki rozszerzeniu umowy, Logitech G i McLaren Racing zamierzają dalej rozwijać możliwości dla fanów, kierowców i graczy, łącząc ich poprzez rywalizację i wspólną pasję. Ciągłe innowacje w ramach turnieju G Challenge oraz perspektywa pojawienia się nowej generacji produktów sygnowanych przez oba brandy mają wynieść simracing na nowy, jeszcze wyższy poziom.
Logitech G522: nowy zestaw słuchawkowy dla graczy już w sprzedaży
#LogitechG #McLarenRacing #news #partnerstwo #sprzętDlaGraczy #umowa
-
Logitech G i McLaren Racing rozszerzają partnerstwo. Nowe kierownice i fotele dla graczy na horyzoncie
Logitech G uznana marka gamingowa oraz ikona motorsportu, McLaren Racing, ogłosiły odnowienie i rozszerzenie swojej wieloletniej umowy partnerskiej.
Współpraca, dotychczas skoncentrowana wokół popularnego turnieju simracingowego, obejmie teraz także wspólne tworzenie oficjalnych akcesoriów dla graczy, takich jak kierownice, pedały czy fotele wyścigowe.
Nowa umowa czyni Logitech G Oficjalnym Partnerem Gamingowych Peryferiów zespołu McLaren Racing. Oznacza to, że obie firmy będą ściśle współpracować przy projektowaniu zaawansowanych akcesoriów do simracingu, które mają spełniać rygorystyczne standardy McLarena. Celem jest tworzenie produktów zapewniających maksymalny realizm i przenoszenie emocji z prawdziwego toru wyścigowego do domów graczy i profesjonalnych ośrodków treningowych na całym świecie.
Partnerstwo opiera się na sukcesie turnieju Logitech McLaren G Challenge, który od swojej inauguracji w 2018 roku stał się jednym z największych i najbardziej dostępnych wydarzeń simracingowych na świecie. Zawody, otwarte dla kierowców na każdym poziomie zaawansowania, przyciągają rocznie ponad 200 000 uczestników. Rywalizują oni o nagrody z puli o łącznej wartości przekraczającej 100 000 USD, w tym o w pełni opłaconą podróż na wyścig Grand Prix Formuły 1® oraz ekskluzywną wizytę w McLaren Technology Centre w Wielkiej Brytanii.
Przedstawiciele obu marek podkreślają, że współpraca od samego początku, czyli od 2017 roku, miała na celu zacieranie granic między światem wirtualnym a prawdziwym. „To, co zaczęło się od wspólnej pasji do wydajności i innowacji, szybko przerodziło się w potężną siłę, kształtującą przyszłość wyścigów – zarówno na torze, jak i w świecie e-sportu” – powiedział Robin Piispanen, Dyrektor Generalny ds. kategorii SIM i PRO w Logitech G.
Dzięki rozszerzeniu umowy, Logitech G i McLaren Racing zamierzają dalej rozwijać możliwości dla fanów, kierowców i graczy, łącząc ich poprzez rywalizację i wspólną pasję. Ciągłe innowacje w ramach turnieju G Challenge oraz perspektywa pojawienia się nowej generacji produktów sygnowanych przez oba brandy mają wynieść simracing na nowy, jeszcze wyższy poziom.
Logitech G522: nowy zestaw słuchawkowy dla graczy już w sprzedaży
#LogitechG #McLarenRacing #news #partnerstwo #sprzętDlaGraczy #umowa