Search
1000 results for “tobie”
-
Dane Twoich klientów wyciekły. Co teraz? Poznaj praktyczne rady!
Ktoś wykradł dane Twoich klientów lub użytkowników. To nie musiał być atak ransomware, to mogła być pomyłka Twojego współpracownika albo incydent u “partnera technologicznego”. Czy wiesz jak się teraz zachować? Od czego zacząć? Na zgłoszenie incydentu do UODO masz tylko 72 godziny. Ale co wpisać w formularzu? A czego lepiej nie wpisywać? Czy musisz informować klientów? A jeśli tak, jak to zrobić, żeby nie pogorszyć sytuacji? Jak (nie) rozmawiać z dziennikarzami, którzy już zaczynają dzwonić?
Zapisz się na nasz LIVE!
Na te pytania — i wiele innych — odpowiemy na LIVE w środę 29 października o 19:00. Zapisz się, nawet jeśli ten termin Ci nie pasuje, bo każdemu prześlemy dostęp do nagrania na 30 dni, wiec na pewno zdążysz się z nim zapoznać. A zapoznać się warto, gdyż — bądźmy szczerzy — prędzej czy później i Tobie trafi się jakiś incydent. Dobrze więc zawczasu dowiedzieć się, jak na niego poprawnie zareagować i jakich błędów komunikacyjno-prawno-technicznych uniknąć:Jeśli chcesz opłacić swój udział z firmowego budżetu szkoleniowego i potrzebujesz faktury pro-forma, wybierz wariant “bilet dla firm” — w kolejnym kroku będziesz mógł wygenerować i pobrać fakturę.
Do udziału zachęcamy przede wszystkim prawników oraz managerów IT i przedstawicieli działów PR. Ale to spotkanie powinno być obowiązkowe również dla każdego właściciela i członków zarządu, bo oni też mogą ponieść odpowiedzialność za błędy w obsłudze incydentu.
Kto i o czym będzie mówić?
To krótkie szkolenie online zawiera informacje, których nie znajdziesz w książkach. To czysta, wieloletnia praktyka i porady prosto z pierwszej linii frontu od ludzi, którzy pomagali w obsłudze setek [...]#Niebezpiecznik #ObsługaIncydentu #Ransomware #RODO #Szkolenia #UODO #Webinar #Wyciek #Wycieki #WyciekiDanych
-
Dane Twoich klientów wyciekły. Co teraz? Poznaj praktyczne rady!
Ktoś wykradł dane Twoich klientów lub użytkowników. To nie musiał być atak ransomware, to mogła być pomyłka Twojego współpracownika albo incydent u “partnera technologicznego”. Czy wiesz jak się teraz zachować? Od czego zacząć? Na zgłoszenie incydentu do UODO masz tylko 72 godziny. Ale co wpisać w formularzu? A czego lepiej nie wpisywać? Czy musisz informować klientów? A jeśli tak, jak to zrobić, żeby nie pogorszyć sytuacji? Jak (nie) rozmawiać z dziennikarzami, którzy już zaczynają dzwonić?
Zapisz się na nasz LIVE!
Na te pytania — i wiele innych — odpowiemy na LIVE w środę 29 października o 19:00. Zapisz się, nawet jeśli ten termin Ci nie pasuje, bo każdemu prześlemy dostęp do nagrania na 30 dni, wiec na pewno zdążysz się z nim zapoznać. A zapoznać się warto, gdyż — bądźmy szczerzy — prędzej czy później i Tobie trafi się jakiś incydent. Dobrze więc zawczasu dowiedzieć się, jak na niego poprawnie zareagować i jakich błędów komunikacyjno-prawno-technicznych uniknąć:Jeśli chcesz opłacić swój udział z firmowego budżetu szkoleniowego i potrzebujesz faktury pro-forma, wybierz wariant “bilet dla firm” — w kolejnym kroku będziesz mógł wygenerować i pobrać fakturę.
Do udziału zachęcamy przede wszystkim prawników oraz managerów IT i przedstawicieli działów PR. Ale to spotkanie powinno być obowiązkowe również dla każdego właściciela i członków zarządu, bo oni też mogą ponieść odpowiedzialność za błędy w obsłudze incydentu.
Kto i o czym będzie mówić?
To krótkie szkolenie online zawiera informacje, których nie znajdziesz w książkach. To czysta, wieloletnia praktyka i porady prosto z pierwszej linii frontu od ludzi, którzy pomagali w obsłudze setek [...]#Niebezpiecznik #ObsługaIncydentu #Ransomware #RODO #Szkolenia #UODO #Webinar #Wyciek #Wycieki #WyciekiDanych
-
Dane Twoich klientów wyciekły. Co teraz? Poznaj praktyczne rady!
Ktoś wykradł dane Twoich klientów lub użytkowników. To nie musiał być atak ransomware, to mogła być pomyłka Twojego współpracownika albo incydent u “partnera technologicznego”. Czy wiesz jak się teraz zachować? Od czego zacząć? Na zgłoszenie incydentu do UODO masz tylko 72 godziny. Ale co wpisać w formularzu? A czego lepiej nie wpisywać? Czy musisz informować klientów? A jeśli tak, jak to zrobić, żeby nie pogorszyć sytuacji? Jak (nie) rozmawiać z dziennikarzami, którzy już zaczynają dzwonić?
Zapisz się na nasz LIVE!
Na te pytania — i wiele innych — odpowiemy na LIVE w środę 29 października o 19:00. Zapisz się, nawet jeśli ten termin Ci nie pasuje, bo każdemu prześlemy dostęp do nagrania na 30 dni, wiec na pewno zdążysz się z nim zapoznać. A zapoznać się warto, gdyż — bądźmy szczerzy — prędzej czy później i Tobie trafi się jakiś incydent. Dobrze więc zawczasu dowiedzieć się, jak na niego poprawnie zareagować i jakich błędów komunikacyjno-prawno-technicznych uniknąć:Jeśli chcesz opłacić swój udział z firmowego budżetu szkoleniowego i potrzebujesz faktury pro-forma, wybierz wariant “bilet dla firm” — w kolejnym kroku będziesz mógł wygenerować i pobrać fakturę.
Do udziału zachęcamy przede wszystkim prawników oraz managerów IT i przedstawicieli działów PR. Ale to spotkanie powinno być obowiązkowe również dla każdego właściciela i członków zarządu, bo oni też mogą ponieść odpowiedzialność za błędy w obsłudze incydentu.
Kto i o czym będzie mówić?
To krótkie szkolenie online zawiera informacje, których nie znajdziesz w książkach. To czysta, wieloletnia praktyka i porady prosto z pierwszej linii frontu od ludzi, którzy pomagali w obsłudze setek [...]#Niebezpiecznik #ObsługaIncydentu #Ransomware #RODO #Szkolenia #UODO #Webinar #Wyciek #Wycieki #WyciekiDanych
-
Sztuczna inteligencja w rękach hakerów. Nowe narzędzie łamie zabezpieczenia w 10 minut
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od dawna ostrzegali przed dniem, w którym zaawansowana sztuczna inteligencja zostanie skutecznie wykorzystana jako broń przez hakerów. Wygląda na to, że ten dzień już nadszedł.
Według firmy Check Point taki scenariusz właśnie przestał być przyszłością, a stał się teraźniejszością. Narzędzie o nazwie Hexstrike-AI, pierwotnie stworzone do testowania zabezpieczeń, zostało przejęte i zmodyfikowane przez cyberprzestępców, pozwalając im na wykorzystywanie luk typu zero-day w czasie krótszym niż 10 minut. Przy czym nie chodzi o znane cyberprzestępcom luki zero-day, lecz o fakt, że AI jest w stanie w bardzo krótkim czasie takie właśnie luki znaleźć i wykorzystać.
Gigantyczna platforma AI pod ochroną Cisco. ClamAV przeskanuje miliony modeli
Hexstrike-AI zostało zaprojektowane jako „ofensywna platforma bezpieczeństwa oparta na AI”, mająca pomagać firmom w znajdowaniu i naprawianiu własnych słabości. Działa jak dyrygent, zarządzając ponad 150 wyspecjalizowanymi agentami AI i narzędziami bezpieczeństwa w celu symulowania zaawansowanych ataków. Problem polega na tym, że to, co czyni narzędzie skutecznym dla obrońców, czyni je również niezwykle potężnym w rękach atakujących. Niemal natychmiast po jego publicznym zaprezentowaniu, na forach w dark webie rozpoczęły się dyskusje na temat jego zbrodniczego wykorzystania.
Pojawienie się narzędzia zbiegło się w czasie z ogłoszeniem przez firmę Citrix trzech poważnych luk typu „zero-day” w jej popularnych produktach NetScaler. Podatność „zero-day” to błąd, na który nie istnieje jeszcze oficjalna łatka, co pozostawia systemy całkowicie bezbronnymi. Standardowo, wykorzystanie tak złożonych luk wymagałoby dni, a nawet tygodni pracy zespołu wysoko wykwalifikowanych hakerów. Przy czym istotna uwaga: żadna firma publikująca informacje o lukach zero-day we własnych produktach nie informuje o tym fakcie zanim dana luka nie zostanie załatana, to chyba oczywiste, ale podaję tak na wszelki wypadek.
Sztuczna inteligencja to miecz obosieczny dla naszej cyfrowej tożsamości. Nowy raport Cisco
W każdym razie z pomocą Hexstrike-AI, ten proces wyszukiwania podatności w oprogramowaniu został skrócony do niecałych 10 minut. Atakujący musi jedynie wydać prostą komendę, a system samodzielnie dobiera odpowiednie narzędzia i wykonuje wszystkie niezbędne kroki. To swego rodzaju „demokratyzacja hakowania”, która automatyzuje i upraszcza procesy dotychczas dostępne tylko dla ekspertów. „Obserwowanie, jak wszystko działa bez mojego udziału, to po prostu poezja. Nie jestem już programistą-robotnikiem, ale operatorem” – chwalił się jeden z cyberprzestępców na forum.
Według Check Point, szybkość i skala ataków przeprowadzanych z użyciem AI dramatycznie skracają czas, jaki firmy mają na reakcję i zabezpieczenie swoich systemów. Eksperci z firmy wzywają organizacje do podjęcia natychmiastowych działań, w tym do bezzwłocznego instalowania wydanych już łatek na produkty Citrix oraz do inwestycji w systemy obronne oparte na AI, które jako jedyne mogą reagować na zagrożenia z maszynową prędkością. Monitorowanie dark webu w poszukiwaniu informacji o nowych zagrożeniach również staje się, zdaniem firmy, absolutną koniecznością.
#AI #bezpieczeństwoCyfrowe #CheckPoint #CitrixNetScaler #cyberatak #cybersecurity #darkWeb #hakerzy #HexstrikeAI #news #podatność #sztucznaInteligencja #zeroDay
-
Sztuczna inteligencja w rękach hakerów. Nowe narzędzie łamie zabezpieczenia w 10 minut
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od dawna ostrzegali przed dniem, w którym zaawansowana sztuczna inteligencja zostanie skutecznie wykorzystana jako broń przez hakerów. Wygląda na to, że ten dzień już nadszedł.
Według firmy Check Point taki scenariusz właśnie przestał być przyszłością, a stał się teraźniejszością. Narzędzie o nazwie Hexstrike-AI, pierwotnie stworzone do testowania zabezpieczeń, zostało przejęte i zmodyfikowane przez cyberprzestępców, pozwalając im na wykorzystywanie luk typu zero-day w czasie krótszym niż 10 minut. Przy czym nie chodzi o znane cyberprzestępcom luki zero-day, lecz o fakt, że AI jest w stanie w bardzo krótkim czasie takie właśnie luki znaleźć i wykorzystać.
Gigantyczna platforma AI pod ochroną Cisco. ClamAV przeskanuje miliony modeli
Hexstrike-AI zostało zaprojektowane jako „ofensywna platforma bezpieczeństwa oparta na AI”, mająca pomagać firmom w znajdowaniu i naprawianiu własnych słabości. Działa jak dyrygent, zarządzając ponad 150 wyspecjalizowanymi agentami AI i narzędziami bezpieczeństwa w celu symulowania zaawansowanych ataków. Problem polega na tym, że to, co czyni narzędzie skutecznym dla obrońców, czyni je również niezwykle potężnym w rękach atakujących. Niemal natychmiast po jego publicznym zaprezentowaniu, na forach w dark webie rozpoczęły się dyskusje na temat jego zbrodniczego wykorzystania.
Pojawienie się narzędzia zbiegło się w czasie z ogłoszeniem przez firmę Citrix trzech poważnych luk typu „zero-day” w jej popularnych produktach NetScaler. Podatność „zero-day” to błąd, na który nie istnieje jeszcze oficjalna łatka, co pozostawia systemy całkowicie bezbronnymi. Standardowo, wykorzystanie tak złożonych luk wymagałoby dni, a nawet tygodni pracy zespołu wysoko wykwalifikowanych hakerów. Przy czym istotna uwaga: żadna firma publikująca informacje o lukach zero-day we własnych produktach nie informuje o tym fakcie zanim dana luka nie zostanie załatana, to chyba oczywiste, ale podaję tak na wszelki wypadek.
Sztuczna inteligencja to miecz obosieczny dla naszej cyfrowej tożsamości. Nowy raport Cisco
W każdym razie z pomocą Hexstrike-AI, ten proces wyszukiwania podatności w oprogramowaniu został skrócony do niecałych 10 minut. Atakujący musi jedynie wydać prostą komendę, a system samodzielnie dobiera odpowiednie narzędzia i wykonuje wszystkie niezbędne kroki. To swego rodzaju „demokratyzacja hakowania”, która automatyzuje i upraszcza procesy dotychczas dostępne tylko dla ekspertów. „Obserwowanie, jak wszystko działa bez mojego udziału, to po prostu poezja. Nie jestem już programistą-robotnikiem, ale operatorem” – chwalił się jeden z cyberprzestępców na forum.
Według Check Point, szybkość i skala ataków przeprowadzanych z użyciem AI dramatycznie skracają czas, jaki firmy mają na reakcję i zabezpieczenie swoich systemów. Eksperci z firmy wzywają organizacje do podjęcia natychmiastowych działań, w tym do bezzwłocznego instalowania wydanych już łatek na produkty Citrix oraz do inwestycji w systemy obronne oparte na AI, które jako jedyne mogą reagować na zagrożenia z maszynową prędkością. Monitorowanie dark webu w poszukiwaniu informacji o nowych zagrożeniach również staje się, zdaniem firmy, absolutną koniecznością.
#AI #bezpieczeństwoCyfrowe #CheckPoint #CitrixNetScaler #cyberatak #cybersecurity #darkWeb #hakerzy #HexstrikeAI #news #podatność #sztucznaInteligencja #zeroDay
-
Sztuczna inteligencja w rękach hakerów. Nowe narzędzie łamie zabezpieczenia w 10 minut
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od dawna ostrzegali przed dniem, w którym zaawansowana sztuczna inteligencja zostanie skutecznie wykorzystana jako broń przez hakerów. Wygląda na to, że ten dzień już nadszedł.
Według firmy Check Point taki scenariusz właśnie przestał być przyszłością, a stał się teraźniejszością. Narzędzie o nazwie Hexstrike-AI, pierwotnie stworzone do testowania zabezpieczeń, zostało przejęte i zmodyfikowane przez cyberprzestępców, pozwalając im na wykorzystywanie luk typu zero-day w czasie krótszym niż 10 minut. Przy czym nie chodzi o znane cyberprzestępcom luki zero-day, lecz o fakt, że AI jest w stanie w bardzo krótkim czasie takie właśnie luki znaleźć i wykorzystać.
Gigantyczna platforma AI pod ochroną Cisco. ClamAV przeskanuje miliony modeli
Hexstrike-AI zostało zaprojektowane jako „ofensywna platforma bezpieczeństwa oparta na AI”, mająca pomagać firmom w znajdowaniu i naprawianiu własnych słabości. Działa jak dyrygent, zarządzając ponad 150 wyspecjalizowanymi agentami AI i narzędziami bezpieczeństwa w celu symulowania zaawansowanych ataków. Problem polega na tym, że to, co czyni narzędzie skutecznym dla obrońców, czyni je również niezwykle potężnym w rękach atakujących. Niemal natychmiast po jego publicznym zaprezentowaniu, na forach w dark webie rozpoczęły się dyskusje na temat jego zbrodniczego wykorzystania.
Pojawienie się narzędzia zbiegło się w czasie z ogłoszeniem przez firmę Citrix trzech poważnych luk typu „zero-day” w jej popularnych produktach NetScaler. Podatność „zero-day” to błąd, na który nie istnieje jeszcze oficjalna łatka, co pozostawia systemy całkowicie bezbronnymi. Standardowo, wykorzystanie tak złożonych luk wymagałoby dni, a nawet tygodni pracy zespołu wysoko wykwalifikowanych hakerów. Przy czym istotna uwaga: żadna firma publikująca informacje o lukach zero-day we własnych produktach nie informuje o tym fakcie zanim dana luka nie zostanie załatana, to chyba oczywiste, ale podaję tak na wszelki wypadek.
Sztuczna inteligencja to miecz obosieczny dla naszej cyfrowej tożsamości. Nowy raport Cisco
W każdym razie z pomocą Hexstrike-AI, ten proces wyszukiwania podatności w oprogramowaniu został skrócony do niecałych 10 minut. Atakujący musi jedynie wydać prostą komendę, a system samodzielnie dobiera odpowiednie narzędzia i wykonuje wszystkie niezbędne kroki. To swego rodzaju „demokratyzacja hakowania”, która automatyzuje i upraszcza procesy dotychczas dostępne tylko dla ekspertów. „Obserwowanie, jak wszystko działa bez mojego udziału, to po prostu poezja. Nie jestem już programistą-robotnikiem, ale operatorem” – chwalił się jeden z cyberprzestępców na forum.
Według Check Point, szybkość i skala ataków przeprowadzanych z użyciem AI dramatycznie skracają czas, jaki firmy mają na reakcję i zabezpieczenie swoich systemów. Eksperci z firmy wzywają organizacje do podjęcia natychmiastowych działań, w tym do bezzwłocznego instalowania wydanych już łatek na produkty Citrix oraz do inwestycji w systemy obronne oparte na AI, które jako jedyne mogą reagować na zagrożenia z maszynową prędkością. Monitorowanie dark webu w poszukiwaniu informacji o nowych zagrożeniach również staje się, zdaniem firmy, absolutną koniecznością.
#AI #bezpieczeństwoCyfrowe #CheckPoint #CitrixNetScaler #cyberatak #cybersecurity #darkWeb #hakerzy #HexstrikeAI #news #podatność #sztucznaInteligencja #zeroDay
-
Sztuczna inteligencja w rękach hakerów. Nowe narzędzie łamie zabezpieczenia w 10 minut
Eksperci ds. cyberbezpieczeństwa od dawna ostrzegali przed dniem, w którym zaawansowana sztuczna inteligencja zostanie skutecznie wykorzystana jako broń przez hakerów. Wygląda na to, że ten dzień już nadszedł.
Według firmy Check Point taki scenariusz właśnie przestał być przyszłością, a stał się teraźniejszością. Narzędzie o nazwie Hexstrike-AI, pierwotnie stworzone do testowania zabezpieczeń, zostało przejęte i zmodyfikowane przez cyberprzestępców, pozwalając im na wykorzystywanie luk typu zero-day w czasie krótszym niż 10 minut. Przy czym nie chodzi o znane cyberprzestępcom luki zero-day, lecz o fakt, że AI jest w stanie w bardzo krótkim czasie takie właśnie luki znaleźć i wykorzystać.
Gigantyczna platforma AI pod ochroną Cisco. ClamAV przeskanuje miliony modeli
Hexstrike-AI zostało zaprojektowane jako „ofensywna platforma bezpieczeństwa oparta na AI”, mająca pomagać firmom w znajdowaniu i naprawianiu własnych słabości. Działa jak dyrygent, zarządzając ponad 150 wyspecjalizowanymi agentami AI i narzędziami bezpieczeństwa w celu symulowania zaawansowanych ataków. Problem polega na tym, że to, co czyni narzędzie skutecznym dla obrońców, czyni je również niezwykle potężnym w rękach atakujących. Niemal natychmiast po jego publicznym zaprezentowaniu, na forach w dark webie rozpoczęły się dyskusje na temat jego zbrodniczego wykorzystania.
Pojawienie się narzędzia zbiegło się w czasie z ogłoszeniem przez firmę Citrix trzech poważnych luk typu „zero-day” w jej popularnych produktach NetScaler. Podatność „zero-day” to błąd, na który nie istnieje jeszcze oficjalna łatka, co pozostawia systemy całkowicie bezbronnymi. Standardowo, wykorzystanie tak złożonych luk wymagałoby dni, a nawet tygodni pracy zespołu wysoko wykwalifikowanych hakerów. Przy czym istotna uwaga: żadna firma publikująca informacje o lukach zero-day we własnych produktach nie informuje o tym fakcie zanim dana luka nie zostanie załatana, to chyba oczywiste, ale podaję tak na wszelki wypadek.
Sztuczna inteligencja to miecz obosieczny dla naszej cyfrowej tożsamości. Nowy raport Cisco
W każdym razie z pomocą Hexstrike-AI, ten proces wyszukiwania podatności w oprogramowaniu został skrócony do niecałych 10 minut. Atakujący musi jedynie wydać prostą komendę, a system samodzielnie dobiera odpowiednie narzędzia i wykonuje wszystkie niezbędne kroki. To swego rodzaju „demokratyzacja hakowania”, która automatyzuje i upraszcza procesy dotychczas dostępne tylko dla ekspertów. „Obserwowanie, jak wszystko działa bez mojego udziału, to po prostu poezja. Nie jestem już programistą-robotnikiem, ale operatorem” – chwalił się jeden z cyberprzestępców na forum.
Według Check Point, szybkość i skala ataków przeprowadzanych z użyciem AI dramatycznie skracają czas, jaki firmy mają na reakcję i zabezpieczenie swoich systemów. Eksperci z firmy wzywają organizacje do podjęcia natychmiastowych działań, w tym do bezzwłocznego instalowania wydanych już łatek na produkty Citrix oraz do inwestycji w systemy obronne oparte na AI, które jako jedyne mogą reagować na zagrożenia z maszynową prędkością. Monitorowanie dark webu w poszukiwaniu informacji o nowych zagrożeniach również staje się, zdaniem firmy, absolutną koniecznością.
#AI #bezpieczeństwoCyfrowe #CheckPoint #CitrixNetScaler #cyberatak #cybersecurity #darkWeb #hakerzy #HexstrikeAI #news #podatność #sztucznaInteligencja #zeroDay
-
Polski startup Tracelight zebrał 14 mln zł. Chcą dać Excelowi sterydy za pomocą AI
Polsko-brytyjski startup Tracelight pozyskał 14 milionów złotych (3,6 mln dolarów) w rundzie zalążkowej na rozwój narzędzia, które ma zautomatyzować do 90% pracy w programie Microsoft Excel.
Wśród inwestorów znaleźli się m.in. fundusz Inovo.vc oraz byli dyrektorzy Microsoftu. Założona przez Polaków firma chce zintegrować potęgę modeli językowych bezpośrednio z arkuszem kalkulacyjnym.
Excel od dekad pozostaje kluczowym narzędziem dla analityków i finansistów, ale wiąże się to z wieloma powtarzalnymi i czasochłonnymi zadaniami. Startup Tracelight, założony przez Aleksandra Misztala i Jana Zimocha, ma na celu wyeliminowanie tej żmudnej pracy. Ich produkt to dodatek do Excela, który wykorzystuje moc obliczeniową chmury oraz modele językowe od OpenAI i Anthropic, aby w inteligentny sposób wspierać użytkownika.
Jak wyjaśnia współzałożyciel firmy, Jan Zimoch, nie jest to proste podłączenie ChataGPT do arkusza. „Excel to struktura złożona z liczb, formuł i tabel – zupełnie inna od danych, na których te modele były pierwotnie trenowane. Dlatego dostroiliśmy je do naszych potrzeb w oparciu o tysiące przykładów pracy z arkuszami” – tłumaczy Zimoch. W efekcie powstał „Agent AI”, który rozumie logikę arkusza i potrafi automatyzować całe procesy analityczne, od wypełniania szablonów po generowanie raportów.
Narzędzie pozwala m.in. na generowanie fragmentów analiz finansowych (rachunki zysków i strat, bilanse), formatowanie arkuszy czy szybkie wyjaśnianie logiki modeli stworzonych przez inne osoby. Firma podaje przykład klienta, u którego cykliczny proces przygotowania wykresów, zajmujący dotąd 1,5 godziny, został skrócony do zaledwie 5 minut.
Tracelight jest już dostępny w Microsoft Add-In Store w modelu subskrypcyjnym, sam startup oferuje trzy plany abonamentowe: darmowy (z ograniczeniami generacji), Pro (40 dolarów miesięcznie na użytkownika) oraz Enterprise (stawki ustalane indywidualnie). Startup celuje głównie w analityków finansowych i duże korporacje, dlatego kluczowe jest dla niego bezpieczeństwo. Firma zapewnia szyfrowanie end-to-end, posiada certyfikację SOC 2 i stosuje politykę „Zero Data Retention”, co oznacza, że dane klientów nie są przechowywane po zakończeniu ich przetwarzania.
Chociaż ambicje Tracelight są globalne, założyciele podkreślają znaczenie polskiego rynku. Już teraz współpracują z firmą z tzw. Wielkiej Czwórki oraz jednym z dziesięciu największych funduszy private credit na świecie. W planach jest także integracja z Arkuszami Google.
#AI #AleksanderMisztal #analityka #excel #finanse #InovoVc #JanZimoch #Microsoft #news #startup #sztucznaInteligencja #Tracelight
-
Polski startup Tracelight zebrał 14 mln zł. Chcą dać Excelowi sterydy za pomocą AI
Polsko-brytyjski startup Tracelight pozyskał 14 milionów złotych (3,6 mln dolarów) w rundzie zalążkowej na rozwój narzędzia, które ma zautomatyzować do 90% pracy w programie Microsoft Excel.
Wśród inwestorów znaleźli się m.in. fundusz Inovo.vc oraz byli dyrektorzy Microsoftu. Założona przez Polaków firma chce zintegrować potęgę modeli językowych bezpośrednio z arkuszem kalkulacyjnym.
Excel od dekad pozostaje kluczowym narzędziem dla analityków i finansistów, ale wiąże się to z wieloma powtarzalnymi i czasochłonnymi zadaniami. Startup Tracelight, założony przez Aleksandra Misztala i Jana Zimocha, ma na celu wyeliminowanie tej żmudnej pracy. Ich produkt to dodatek do Excela, który wykorzystuje moc obliczeniową chmury oraz modele językowe od OpenAI i Anthropic, aby w inteligentny sposób wspierać użytkownika.
Jak wyjaśnia współzałożyciel firmy, Jan Zimoch, nie jest to proste podłączenie ChataGPT do arkusza. „Excel to struktura złożona z liczb, formuł i tabel – zupełnie inna od danych, na których te modele były pierwotnie trenowane. Dlatego dostroiliśmy je do naszych potrzeb w oparciu o tysiące przykładów pracy z arkuszami” – tłumaczy Zimoch. W efekcie powstał „Agent AI”, który rozumie logikę arkusza i potrafi automatyzować całe procesy analityczne, od wypełniania szablonów po generowanie raportów.
Narzędzie pozwala m.in. na generowanie fragmentów analiz finansowych (rachunki zysków i strat, bilanse), formatowanie arkuszy czy szybkie wyjaśnianie logiki modeli stworzonych przez inne osoby. Firma podaje przykład klienta, u którego cykliczny proces przygotowania wykresów, zajmujący dotąd 1,5 godziny, został skrócony do zaledwie 5 minut.
Tracelight jest już dostępny w Microsoft Add-In Store w modelu subskrypcyjnym, sam startup oferuje trzy plany abonamentowe: darmowy (z ograniczeniami generacji), Pro (40 dolarów miesięcznie na użytkownika) oraz Enterprise (stawki ustalane indywidualnie). Startup celuje głównie w analityków finansowych i duże korporacje, dlatego kluczowe jest dla niego bezpieczeństwo. Firma zapewnia szyfrowanie end-to-end, posiada certyfikację SOC 2 i stosuje politykę „Zero Data Retention”, co oznacza, że dane klientów nie są przechowywane po zakończeniu ich przetwarzania.
Chociaż ambicje Tracelight są globalne, założyciele podkreślają znaczenie polskiego rynku. Już teraz współpracują z firmą z tzw. Wielkiej Czwórki oraz jednym z dziesięciu największych funduszy private credit na świecie. W planach jest także integracja z Arkuszami Google.
#AI #AleksanderMisztal #analityka #excel #finanse #InovoVc #JanZimoch #Microsoft #news #startup #sztucznaInteligencja #Tracelight
-
Polski startup Tracelight zebrał 14 mln zł. Chcą dać Excelowi sterydy za pomocą AI
Polsko-brytyjski startup Tracelight pozyskał 14 milionów złotych (3,6 mln dolarów) w rundzie zalążkowej na rozwój narzędzia, które ma zautomatyzować do 90% pracy w programie Microsoft Excel.
Wśród inwestorów znaleźli się m.in. fundusz Inovo.vc oraz byli dyrektorzy Microsoftu. Założona przez Polaków firma chce zintegrować potęgę modeli językowych bezpośrednio z arkuszem kalkulacyjnym.
Excel od dekad pozostaje kluczowym narzędziem dla analityków i finansistów, ale wiąże się to z wieloma powtarzalnymi i czasochłonnymi zadaniami. Startup Tracelight, założony przez Aleksandra Misztala i Jana Zimocha, ma na celu wyeliminowanie tej żmudnej pracy. Ich produkt to dodatek do Excela, który wykorzystuje moc obliczeniową chmury oraz modele językowe od OpenAI i Anthropic, aby w inteligentny sposób wspierać użytkownika.
Jak wyjaśnia współzałożyciel firmy, Jan Zimoch, nie jest to proste podłączenie ChataGPT do arkusza. „Excel to struktura złożona z liczb, formuł i tabel – zupełnie inna od danych, na których te modele były pierwotnie trenowane. Dlatego dostroiliśmy je do naszych potrzeb w oparciu o tysiące przykładów pracy z arkuszami” – tłumaczy Zimoch. W efekcie powstał „Agent AI”, który rozumie logikę arkusza i potrafi automatyzować całe procesy analityczne, od wypełniania szablonów po generowanie raportów.
Narzędzie pozwala m.in. na generowanie fragmentów analiz finansowych (rachunki zysków i strat, bilanse), formatowanie arkuszy czy szybkie wyjaśnianie logiki modeli stworzonych przez inne osoby. Firma podaje przykład klienta, u którego cykliczny proces przygotowania wykresów, zajmujący dotąd 1,5 godziny, został skrócony do zaledwie 5 minut.
Tracelight jest już dostępny w Microsoft Add-In Store w modelu subskrypcyjnym, sam startup oferuje trzy plany abonamentowe: darmowy (z ograniczeniami generacji), Pro (40 dolarów miesięcznie na użytkownika) oraz Enterprise (stawki ustalane indywidualnie). Startup celuje głównie w analityków finansowych i duże korporacje, dlatego kluczowe jest dla niego bezpieczeństwo. Firma zapewnia szyfrowanie end-to-end, posiada certyfikację SOC 2 i stosuje politykę „Zero Data Retention”, co oznacza, że dane klientów nie są przechowywane po zakończeniu ich przetwarzania.
Chociaż ambicje Tracelight są globalne, założyciele podkreślają znaczenie polskiego rynku. Już teraz współpracują z firmą z tzw. Wielkiej Czwórki oraz jednym z dziesięciu największych funduszy private credit na świecie. W planach jest także integracja z Arkuszami Google.
#AI #AleksanderMisztal #analityka #excel #finanse #InovoVc #JanZimoch #Microsoft #news #startup #sztucznaInteligencja #Tracelight
-
Polski startup Tracelight zebrał 14 mln zł. Chcą dać Excelowi sterydy za pomocą AI
Polsko-brytyjski startup Tracelight pozyskał 14 milionów złotych (3,6 mln dolarów) w rundzie zalążkowej na rozwój narzędzia, które ma zautomatyzować do 90% pracy w programie Microsoft Excel.
Wśród inwestorów znaleźli się m.in. fundusz Inovo.vc oraz byli dyrektorzy Microsoftu. Założona przez Polaków firma chce zintegrować potęgę modeli językowych bezpośrednio z arkuszem kalkulacyjnym.
Excel od dekad pozostaje kluczowym narzędziem dla analityków i finansistów, ale wiąże się to z wieloma powtarzalnymi i czasochłonnymi zadaniami. Startup Tracelight, założony przez Aleksandra Misztala i Jana Zimocha, ma na celu wyeliminowanie tej żmudnej pracy. Ich produkt to dodatek do Excela, który wykorzystuje moc obliczeniową chmury oraz modele językowe od OpenAI i Anthropic, aby w inteligentny sposób wspierać użytkownika.
Jak wyjaśnia współzałożyciel firmy, Jan Zimoch, nie jest to proste podłączenie ChataGPT do arkusza. „Excel to struktura złożona z liczb, formuł i tabel – zupełnie inna od danych, na których te modele były pierwotnie trenowane. Dlatego dostroiliśmy je do naszych potrzeb w oparciu o tysiące przykładów pracy z arkuszami” – tłumaczy Zimoch. W efekcie powstał „Agent AI”, który rozumie logikę arkusza i potrafi automatyzować całe procesy analityczne, od wypełniania szablonów po generowanie raportów.
Narzędzie pozwala m.in. na generowanie fragmentów analiz finansowych (rachunki zysków i strat, bilanse), formatowanie arkuszy czy szybkie wyjaśnianie logiki modeli stworzonych przez inne osoby. Firma podaje przykład klienta, u którego cykliczny proces przygotowania wykresów, zajmujący dotąd 1,5 godziny, został skrócony do zaledwie 5 minut.
Tracelight jest już dostępny w Microsoft Add-In Store w modelu subskrypcyjnym, sam startup oferuje trzy plany abonamentowe: darmowy (z ograniczeniami generacji), Pro (40 dolarów miesięcznie na użytkownika) oraz Enterprise (stawki ustalane indywidualnie). Startup celuje głównie w analityków finansowych i duże korporacje, dlatego kluczowe jest dla niego bezpieczeństwo. Firma zapewnia szyfrowanie end-to-end, posiada certyfikację SOC 2 i stosuje politykę „Zero Data Retention”, co oznacza, że dane klientów nie są przechowywane po zakończeniu ich przetwarzania.
Chociaż ambicje Tracelight są globalne, założyciele podkreślają znaczenie polskiego rynku. Już teraz współpracują z firmą z tzw. Wielkiej Czwórki oraz jednym z dziesięciu największych funduszy private credit na świecie. W planach jest także integracja z Arkuszami Google.
#AI #AleksanderMisztal #analityka #excel #finanse #InovoVc #JanZimoch #Microsoft #news #startup #sztucznaInteligencja #Tracelight
-
Idealne CV od AI to nowa zmora rekruterów. Jak odróżnić kandydata od bota?
Sztuczna inteligencja, która miała zrewolucjonizować i ułatwić procesy rekrutacyjne, paradoksalnie stała się jednym z największych wyzwań dla działów HR.
Jak informuje Forbes, rynek pracy zalewa fala „idealnych” CV, wygenerowanych przez AI w taki sposób, by perfekcyjnie pasowały do opisu stanowiska. Problem w tym, że za tymi dokumentami coraz rzadziej stoją równie idealni kandydaci.
Jeszcze do niedawna stworzenie profesjonalnego i dopasowanego do oferty CV wymagało czasu, wysiłku i pewnych umiejętności. Dziś wystarczy kilka kliknięć. Narzędzia oparte na generatywnej AI potrafią w sekundy stworzyć życiorys, który bezbłędnie wykorzystuje słowa kluczowe z ogłoszenia, prezentuje doświadczenie w najlepszym możliwym świetle i jest napisany nienagannym, korporacyjnym językiem. W efekcie rekruterzy toną w setkach aplikacji, które na pierwszy rzut oka wyglądają niemal identycznie i perfekcyjnie.
Wyścig zbrojeń w AI podtrzymuje przy życiu gospodarkę USA. Bez tego PKB by stanęło
Ten zalew „idealnych” kandydatów sprawia, że tradycyjne metody selekcji, oparte na automatycznym skanowaniu CV pod kątem słów kluczowych (systemy ATS; Applicant Tracking System), tracą na znaczeniu. Skoro każda aplikacja jest zoptymalizowana przez algorytm, systemy te stają się bezużyteczne w odróżnianiu realnych kompetencji od cyfrowego makijażu. Dla rekruterów oznacza to powrót do czasów żmudnej, ręcznej pracy, ale i konieczność wypracowania zupełnie nowych metod weryfikacji kandydatów na bardzo wczesnym etapie.
Wyzwaniem staje się nie tylko ocena kompetencji, ale i autentyczności. Czy kandydat, który posłużył się AI do stworzenia CV, będzie równie pomysłowy i samodzielny w rozwiązywaniu realnych problemów w pracy? Czy jego rzeczywiste umiejętności komunikacyjne dorównują tym, które tak elokwentnie opisał bot? To pytania, które spędzają sen z powiek specjalistom od HR na całym świecie.
W odpowiedzi na ten trend, firmy rekrutacyjne i działy HR zaczynają zmieniać swoje podejście. Coraz większy nacisk kładzie się na zadania praktyczne, testy kompetencyjne przeprowadzane na żywo oraz na rozmowy wideo, podczas których trudniej jest korzystać z cyfrowych „ściąg”. Rekrutacja przestaje być analizą dokumentów, a staje się procesem weryfikacji realnych umiejętności. Wyścig zbrojeń między kandydatami wspomaganymi przez AI a rekruterami szukającymi prawdy dopiero się rozpoczął.
Gemini opowie i zilustruje bajkę. Nowa, darmowa funkcja Storybook już dostępna
Ten trend rodzi też pytanie, czy przypadkiem przesłanie faktycznie autorskiego CV z charakterystycznymi dla człowieka niedociągnięciami nie byłoby strategią zwycięską dla kandydata? Czy działy HR nie powinni zwracać uwagi przede wszystkim na tych, których cechuje nie tyle bezbłędność formy, co właśnie oryginalność?
Niestety, odpowiedź nie jest tak oczywista. Niemniej coraz częściej niedoskonałość staje się atutem, ale pod pewnymi, bardzo istotnymi warunkami. Przede wszystkim wiele dużych korporacji wciąż korzysta ze zautomatyzowanych systemów ATS, w których napisany zbyt oryginalnie, „ludzko” dokument aplikacyjny zostanie odrzucony (np. przez brak słów kluczowych, wymagań od kandydata na dane stanowisko, czy odpowiedniego sformatowania właściwego dla CV) zanim w ogóle trafi do człowieka-rekrutera. Warto też pamiętać, że niedociągnięcia to nie błędy. Subtelna niezdarność aplikacji kandydata, świadcząca o jej ludzkim pochodzeniu to nie to samo, co zwykłe niechlujstwo i błędy ortograficzne, czy gramatyczne. Takie CV też trafi do kosza.
#AI #CV #HR #kandydaci #news #poszukiwaniePracy #rekrutacja #rynekPracy #sztucznaInteligencja #technologia
-
545: Wyciek Apple zdradza siedem niezapowiedzianych produktów | Nadgryzieni
Głównym tematem odcinka jest omówienie nowego, dużego przecieku prosto od Apple, który dotyczy siedmiu nadchodzących produktów. Prowadzący dyskutują również o innych doniesieniach ze świata Apple, w tym o porównaniu rozmiarów ekranów w rodzinie iPhone 17, powrocie monitorowania tlenu we krwi do Apple Watcha, zmianie nazwy HomeKit na Apple Home oraz o plotkach na temat MacBooka 12,9 cala i opóźnieniach w modelach z ekranem OLED. Znaczną część audycji poświęcono sztucznej inteligencji – jej naturze, teście GPT-5 Pro, nowym zagrożeniom jak „promptware” i phishing, realnemu zagrożeniu „psychozą AI” oraz ewolucji Gemini Live. Wśród innych newsów pojawiają się krople do oczu zastępujące okulary, okulary AI od HTC oraz headset VR od Vivo. W kąciku książkowym mowa o twórczości Brandona Sandersona, a w filmowym recenzowane są Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi, Między słowami, Ballerina, z uniwersum Johna Wicka i Jurassic World: Odrodzenie.
Prowadzący:
- Wojtek Pietrusiewicz (@[email protected] | @morid1n)
- Michał Śliwiński (@[email protected] | @MSliwinski)
- Thomas Voland (@[email protected] | @thomas_voland)
Linki z odcinka:
- Follow-up:
- Newsy:
- Koniec z okularami do czytania? W USA zatwierdzono rewolucyjne krople do oczu
- HTC is getting in on AI glasses, too
- Vivo VR Headset Takes Inspiration From Apple Vision Pro
- Instagram traci duszę? Nowe funkcje rozwścieczyły użytkowników. Sprawdź, jak je wyłączyć
- Brand New 8k DRONE From New Company = Antigravity A1
- Apple:
- Porównanie rozmiarów ekranów iPhone 17 Air, 17 Pro i 17 Pro Max
- Apple wydaje iOS 18.6.1 i watchOS 11.6.1. Monitorowanie tlenu we krwi wraca do USA po batalii prawnej
- tvOS 26 potwierdza zmianę nazwy z „HomeKit” na „Apple Home”
- Nowy MacBook 12,9” z procesorem Apple A18 Pro już w 2025?
- MacBook Pro z ekranem OLED może zostać przesunięty na 2027 rok
- AI:
- AI nie myśli, a jedynie udaje. Naukowcy studzą entuzjazm wokół „sztucznej inteligencji”
- GPT-5 Pro vs trudne zadanie, którego wyniku nie ma w żadnych danych treningowych
- Hakerzy mogą przejąć Twoje życie przez kalendarz. Nowy atak „promptware” wykorzystuje AI przeciwko Tobie
- Hakerzy klonują strony rządowe za pomocą AI. Nowa metoda phishingu jest groźniejsza niż myślisz
- Gemini Live staje się prawdziwym asystentem. Integracja z Kalendarzem i Zadaniami trafia do wszystkich
- Google Gemini z nowymi funkcjami prywatności. Na personalizację w Polsce jeszcze poczekamy
- Psychiatra alarmuje: „Psychoza AI” to realne zagrożenie. Widziałem już 12 hospitalizowanych osób
- Tematy:
- Kącik Skrótów / Shortcuts:
- —
- Kącik gamingowy i VR:
- —
- Kącik kulinarny / iCook:
- —
- Kącik filmowy:
- Kącik książkowy:
Legenda do kącika filmowego: A – Apple TV+; C – Canal+; CDA – CDA Premium; D – Disney+; H – (HBO) Max; i – iTunes/Movies; MGM – MGM; N – Netflix; PY – Player.pl; P – Prime Video; S – SkyShowtime; SPC – Sony Pictures Core.
Spis treści:
- 00:00:00: Intro
- 00:00:19: Wstęp
- 00:00:39: moNa2 – follow-up
- 00:01:30: Newsy / plotki
- 00:01:44: Krople do oczu zamiast okularów do czytania
- 00:03:29: Okulary AI od HTC
- 00:06:58: Headset Vivo VR inspirowany Apple Vision Pro
- 00:11:12: Nowe funkcje rozwścieczyły użytkowników Instagrama
- 00:13:38: Antigravity A1 – dron 360° 8K
- 00:17:20: Porównanie rozmiarów ekranów iPhone 17 Air, 17 Pro i 17 Pro Max
- 00:18:14: Monitorowanie tlenu we krwi w Apple Watch wraca do USA
- 00:19:47: Zmiana nazwy HomeKit na Apple Home
- 00:20:54: MacBook 12,9” z Apple A18 Pro już w 2025?
- 00:22:26: MacBook Pro z ekranem OLED może zostać przesunięty na 2027
- 00:25:01: AI nie myśli, a jedynie udaje
- 00:30:53: GPT-5 Pro vs trudne zadanie, którego wyniku nie ma w żadnych danych treningowych
- 00:34:16: Nowy atak „promptware” wykorzystuje AI przeciwko Tobie
- 00:36:25: Nowa metoda phishingu za pomocą AI
- 00:39:15: Gemini Live staje się prawdziwym asystentem
- 00:40:05: Google Gemini z nowymi funkcjami prywatności
- 00:40:46: „Psychoza AI” to realne zagrożenie
- 00:43:07: Nowe przecieki prosto od Apple nt. siedmiu produktów
- 00:53:44: Neuromuscular Aim Assist
- 01:00:50: Kącik książkowy
- 01:01:02: Rhythm of War – Brandon Sanderson
- 01:03:28: Kącik filmowy
- 01:03:33: Final Destination Bloodlines (H)
- 01:05:07: Lost in Translation (P)
- 01:08:54: Ballerina
- 01:15:38: Jurassic World Rebirth
- 01:29:54: Co obecnie oglądamy
- 01:31:23: Ciężarki dla koszuli
- 01:32:03: Thomas nie zna Scarlett Johansson
- 01:32:36: Czy Thomas zmieni Apple Watcha nowego?
- 01:32:56: Zakończenie
Live stream:
Słuchaj i/lub subskrybuj:
Zapraszamy do odsłuchu.
https://media.blubrry.com/nadgryzieni/imagazine.stronazen.pl/nadgryzieni/Nadgryzieni-Odcinek-545.mp3
Nadgryzieni mogą korzystać z linków afiliacyjnych, które pomagają nam utrzymać ten projekt, więc jeśli coś kupicie z naszego linka, to dostaniemy z tego tytułu jakiegoś grosza lub trzy.
-
Sztuczna inteligencja pisze nekrologi za pogrążonych w żałobie. Wygoda czy odarcie z emocji?
Domy pogrzebowe i rodziny w żałobie coraz częściej sięgają po chatboty AI, takie jak ChatGPT, do pisania nekrologów i wspomnień o zmarłych.
Jak donosi „The Washington Post”, technologia, która ma ułatwiać życie, automatyzuje teraz jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych aspektów ludzkiego doświadczenia. Trend ten, choć dla jednych jest wybawieniem w trudnym czasie, dla innych stanowi niepokojący sygnał odzierania żałoby z autentyczności.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że sztuczna inteligencja jest cennym narzędziem w niezwykle trudnym momencie. Dla osoby pogrążonej w żałobie, znalezienie odpowiednich słów bywa paraliżujące, a AI może pomóc ubrać myśli i wspomnienia w spójną formę, zdejmując z barków dodatkowy stres. Cytowany przez „WaPo” Jeff Fargo, który użył ChatGPT do napisania nekrologu swojej matki, stwierdził: „Psychicznie nie byłem w stanie dać mamie tego, na co zasłużyła. A to [AI] zrobiło to za mnie”. Twórcy aplikacji do pisania nekrologów przekonują, że technologia jest jedynie „narzędziem umożliwiającym ludzkie połączenie”.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyki, wskazujące, że takie podejście jest niezdrowym „przyspieszaniem” procesu żałoby i odbiera mu katartyczny, terapeutyczny wymiar. Matka założyciela jednej z takich aplikacji, cytowana w artykule, stwierdziła, że dla starszych osób przygnębiająca jest myśl, że „ktoś znalazł szybszy sposób, by o tobie pamiętać i iść dalej ze swoim życiem”. Podkreśla się również, że generowane przez AI teksty są często sztampowe, pełne kwiecistego, pozbawionego autentyzmu języka, który „retuszuje” wspomnienia, zamiast oddawać prawdziwy charakter zmarłej osoby.
Testy narzędzi do pisania nekrologów, przeprowadzone przez dziennikarzy, potwierdziły te obawy. AI ma tendencję do zmyślania szczegółów i używania ogólnikowych frazesów. Na przykład, gdy w opisie fikcyjnej postaci podano, że była „zamyślona”, AI rozwinęło to w zdanie: „Jego troskliwa natura objawiała się w niezliczonych aktach dobroci, a każdy gest odzwierciedlał jego głębokie zrozumienie ludzkiej natury…”. Mary McGreevy, tiktokerka czytająca nekrologi, zauważa, że to właśnie niedoskonałości i surowość tekstu napisanego przez bliską osobę stanowią o jego pięknie i pomagają w żałobie. Moim zdaniem rzecz da się sprowadzić do krótszego słowa, a jest nim autentyczność.
Dyskusja na temat wykorzystania AI do pisania nekrologów sprowadza się do fundamentalnego pytania: czy w obliczu straty ważniejsza jest wygoda i sprawność, czy autentyczny, choć bolesny, wysiłek włożony w uhonorowanie pamięci o zmarłym.
Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI
#AI #automatyzacja #ChatGPT #domyPogrzebowe #emocje #etykaAI #nekrologi #news #sztucznaInteligencja #żałoba
-
Sztuczna inteligencja pisze nekrologi za pogrążonych w żałobie. Wygoda czy odarcie z emocji?
Domy pogrzebowe i rodziny w żałobie coraz częściej sięgają po chatboty AI, takie jak ChatGPT, do pisania nekrologów i wspomnień o zmarłych.
Jak donosi „The Washington Post”, technologia, która ma ułatwiać życie, automatyzuje teraz jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych aspektów ludzkiego doświadczenia. Trend ten, choć dla jednych jest wybawieniem w trudnym czasie, dla innych stanowi niepokojący sygnał odzierania żałoby z autentyczności.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że sztuczna inteligencja jest cennym narzędziem w niezwykle trudnym momencie. Dla osoby pogrążonej w żałobie, znalezienie odpowiednich słów bywa paraliżujące, a AI może pomóc ubrać myśli i wspomnienia w spójną formę, zdejmując z barków dodatkowy stres. Cytowany przez „WaPo” Jeff Fargo, który użył ChatGPT do napisania nekrologu swojej matki, stwierdził: „Psychicznie nie byłem w stanie dać mamie tego, na co zasłużyła. A to [AI] zrobiło to za mnie”. Twórcy aplikacji do pisania nekrologów przekonują, że technologia jest jedynie „narzędziem umożliwiającym ludzkie połączenie”.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyki, wskazujące, że takie podejście jest niezdrowym „przyspieszaniem” procesu żałoby i odbiera mu katartyczny, terapeutyczny wymiar. Matka założyciela jednej z takich aplikacji, cytowana w artykule, stwierdziła, że dla starszych osób przygnębiająca jest myśl, że „ktoś znalazł szybszy sposób, by o tobie pamiętać i iść dalej ze swoim życiem”. Podkreśla się również, że generowane przez AI teksty są często sztampowe, pełne kwiecistego, pozbawionego autentyzmu języka, który „retuszuje” wspomnienia, zamiast oddawać prawdziwy charakter zmarłej osoby.
Testy narzędzi do pisania nekrologów, przeprowadzone przez dziennikarzy, potwierdziły te obawy. AI ma tendencję do zmyślania szczegółów i używania ogólnikowych frazesów. Na przykład, gdy w opisie fikcyjnej postaci podano, że była „zamyślona”, AI rozwinęło to w zdanie: „Jego troskliwa natura objawiała się w niezliczonych aktach dobroci, a każdy gest odzwierciedlał jego głębokie zrozumienie ludzkiej natury…”. Mary McGreevy, tiktokerka czytająca nekrologi, zauważa, że to właśnie niedoskonałości i surowość tekstu napisanego przez bliską osobę stanowią o jego pięknie i pomagają w żałobie. Moim zdaniem rzecz da się sprowadzić do krótszego słowa, a jest nim autentyczność.
Dyskusja na temat wykorzystania AI do pisania nekrologów sprowadza się do fundamentalnego pytania: czy w obliczu straty ważniejsza jest wygoda i sprawność, czy autentyczny, choć bolesny, wysiłek włożony w uhonorowanie pamięci o zmarłym.
Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI
#AI #automatyzacja #ChatGPT #domyPogrzebowe #emocje #etykaAI #nekrologi #news #sztucznaInteligencja #żałoba
-
Sztuczna inteligencja pisze nekrologi za pogrążonych w żałobie. Wygoda czy odarcie z emocji?
Domy pogrzebowe i rodziny w żałobie coraz częściej sięgają po chatboty AI, takie jak ChatGPT, do pisania nekrologów i wspomnień o zmarłych.
Jak donosi „The Washington Post”, technologia, która ma ułatwiać życie, automatyzuje teraz jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych aspektów ludzkiego doświadczenia. Trend ten, choć dla jednych jest wybawieniem w trudnym czasie, dla innych stanowi niepokojący sygnał odzierania żałoby z autentyczności.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że sztuczna inteligencja jest cennym narzędziem w niezwykle trudnym momencie. Dla osoby pogrążonej w żałobie, znalezienie odpowiednich słów bywa paraliżujące, a AI może pomóc ubrać myśli i wspomnienia w spójną formę, zdejmując z barków dodatkowy stres. Cytowany przez „WaPo” Jeff Fargo, który użył ChatGPT do napisania nekrologu swojej matki, stwierdził: „Psychicznie nie byłem w stanie dać mamie tego, na co zasłużyła. A to [AI] zrobiło to za mnie”. Twórcy aplikacji do pisania nekrologów przekonują, że technologia jest jedynie „narzędziem umożliwiającym ludzkie połączenie”.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyki, wskazujące, że takie podejście jest niezdrowym „przyspieszaniem” procesu żałoby i odbiera mu katartyczny, terapeutyczny wymiar. Matka założyciela jednej z takich aplikacji, cytowana w artykule, stwierdziła, że dla starszych osób przygnębiająca jest myśl, że „ktoś znalazł szybszy sposób, by o tobie pamiętać i iść dalej ze swoim życiem”. Podkreśla się również, że generowane przez AI teksty są często sztampowe, pełne kwiecistego, pozbawionego autentyzmu języka, który „retuszuje” wspomnienia, zamiast oddawać prawdziwy charakter zmarłej osoby.
Testy narzędzi do pisania nekrologów, przeprowadzone przez dziennikarzy, potwierdziły te obawy. AI ma tendencję do zmyślania szczegółów i używania ogólnikowych frazesów. Na przykład, gdy w opisie fikcyjnej postaci podano, że była „zamyślona”, AI rozwinęło to w zdanie: „Jego troskliwa natura objawiała się w niezliczonych aktach dobroci, a każdy gest odzwierciedlał jego głębokie zrozumienie ludzkiej natury…”. Mary McGreevy, tiktokerka czytająca nekrologi, zauważa, że to właśnie niedoskonałości i surowość tekstu napisanego przez bliską osobę stanowią o jego pięknie i pomagają w żałobie. Moim zdaniem rzecz da się sprowadzić do krótszego słowa, a jest nim autentyczność.
Dyskusja na temat wykorzystania AI do pisania nekrologów sprowadza się do fundamentalnego pytania: czy w obliczu straty ważniejsza jest wygoda i sprawność, czy autentyczny, choć bolesny, wysiłek włożony w uhonorowanie pamięci o zmarłym.
Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI
#AI #automatyzacja #ChatGPT #domyPogrzebowe #emocje #etykaAI #nekrologi #news #sztucznaInteligencja #żałoba
-
Sztuczna inteligencja pisze nekrologi za pogrążonych w żałobie. Wygoda czy odarcie z emocji?
Domy pogrzebowe i rodziny w żałobie coraz częściej sięgają po chatboty AI, takie jak ChatGPT, do pisania nekrologów i wspomnień o zmarłych.
Jak donosi „The Washington Post”, technologia, która ma ułatwiać życie, automatyzuje teraz jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych aspektów ludzkiego doświadczenia. Trend ten, choć dla jednych jest wybawieniem w trudnym czasie, dla innych stanowi niepokojący sygnał odzierania żałoby z autentyczności.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że sztuczna inteligencja jest cennym narzędziem w niezwykle trudnym momencie. Dla osoby pogrążonej w żałobie, znalezienie odpowiednich słów bywa paraliżujące, a AI może pomóc ubrać myśli i wspomnienia w spójną formę, zdejmując z barków dodatkowy stres. Cytowany przez „WaPo” Jeff Fargo, który użył ChatGPT do napisania nekrologu swojej matki, stwierdził: „Psychicznie nie byłem w stanie dać mamie tego, na co zasłużyła. A to [AI] zrobiło to za mnie”. Twórcy aplikacji do pisania nekrologów przekonują, że technologia jest jedynie „narzędziem umożliwiającym ludzkie połączenie”.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyki, wskazujące, że takie podejście jest niezdrowym „przyspieszaniem” procesu żałoby i odbiera mu katartyczny, terapeutyczny wymiar. Matka założyciela jednej z takich aplikacji, cytowana w artykule, stwierdziła, że dla starszych osób przygnębiająca jest myśl, że „ktoś znalazł szybszy sposób, by o tobie pamiętać i iść dalej ze swoim życiem”. Podkreśla się również, że generowane przez AI teksty są często sztampowe, pełne kwiecistego, pozbawionego autentyzmu języka, który „retuszuje” wspomnienia, zamiast oddawać prawdziwy charakter zmarłej osoby.
Testy narzędzi do pisania nekrologów, przeprowadzone przez dziennikarzy, potwierdziły te obawy. AI ma tendencję do zmyślania szczegółów i używania ogólnikowych frazesów. Na przykład, gdy w opisie fikcyjnej postaci podano, że była „zamyślona”, AI rozwinęło to w zdanie: „Jego troskliwa natura objawiała się w niezliczonych aktach dobroci, a każdy gest odzwierciedlał jego głębokie zrozumienie ludzkiej natury…”. Mary McGreevy, tiktokerka czytająca nekrologi, zauważa, że to właśnie niedoskonałości i surowość tekstu napisanego przez bliską osobę stanowią o jego pięknie i pomagają w żałobie. Moim zdaniem rzecz da się sprowadzić do krótszego słowa, a jest nim autentyczność.
Dyskusja na temat wykorzystania AI do pisania nekrologów sprowadza się do fundamentalnego pytania: czy w obliczu straty ważniejsza jest wygoda i sprawność, czy autentyczny, choć bolesny, wysiłek włożony w uhonorowanie pamięci o zmarłym.
Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI
#AI #automatyzacja #ChatGPT #domyPogrzebowe #emocje #etykaAI #nekrologi #news #sztucznaInteligencja #żałoba
-
Sztuczna inteligencja pisze nekrologi za pogrążonych w żałobie. Wygoda czy odarcie z emocji?
Domy pogrzebowe i rodziny w żałobie coraz częściej sięgają po chatboty AI, takie jak ChatGPT, do pisania nekrologów i wspomnień o zmarłych.
Jak donosi „The Washington Post”, technologia, która ma ułatwiać życie, automatyzuje teraz jeden z najbardziej osobistych i emocjonalnych aspektów ludzkiego doświadczenia. Trend ten, choć dla jednych jest wybawieniem w trudnym czasie, dla innych stanowi niepokojący sygnał odzierania żałoby z autentyczności.
Zwolennicy tego rozwiązania argumentują, że sztuczna inteligencja jest cennym narzędziem w niezwykle trudnym momencie. Dla osoby pogrążonej w żałobie, znalezienie odpowiednich słów bywa paraliżujące, a AI może pomóc ubrać myśli i wspomnienia w spójną formę, zdejmując z barków dodatkowy stres. Cytowany przez „WaPo” Jeff Fargo, który użył ChatGPT do napisania nekrologu swojej matki, stwierdził: „Psychicznie nie byłem w stanie dać mamie tego, na co zasłużyła. A to [AI] zrobiło to za mnie”. Twórcy aplikacji do pisania nekrologów przekonują, że technologia jest jedynie „narzędziem umożliwiającym ludzkie połączenie”.
Z drugiej strony pojawiają się głosy krytyki, wskazujące, że takie podejście jest niezdrowym „przyspieszaniem” procesu żałoby i odbiera mu katartyczny, terapeutyczny wymiar. Matka założyciela jednej z takich aplikacji, cytowana w artykule, stwierdziła, że dla starszych osób przygnębiająca jest myśl, że „ktoś znalazł szybszy sposób, by o tobie pamiętać i iść dalej ze swoim życiem”. Podkreśla się również, że generowane przez AI teksty są często sztampowe, pełne kwiecistego, pozbawionego autentyzmu języka, który „retuszuje” wspomnienia, zamiast oddawać prawdziwy charakter zmarłej osoby.
Testy narzędzi do pisania nekrologów, przeprowadzone przez dziennikarzy, potwierdziły te obawy. AI ma tendencję do zmyślania szczegółów i używania ogólnikowych frazesów. Na przykład, gdy w opisie fikcyjnej postaci podano, że była „zamyślona”, AI rozwinęło to w zdanie: „Jego troskliwa natura objawiała się w niezliczonych aktach dobroci, a każdy gest odzwierciedlał jego głębokie zrozumienie ludzkiej natury…”. Mary McGreevy, tiktokerka czytająca nekrologi, zauważa, że to właśnie niedoskonałości i surowość tekstu napisanego przez bliską osobę stanowią o jego pięknie i pomagają w żałobie. Moim zdaniem rzecz da się sprowadzić do krótszego słowa, a jest nim autentyczność.
Dyskusja na temat wykorzystania AI do pisania nekrologów sprowadza się do fundamentalnego pytania: czy w obliczu straty ważniejsza jest wygoda i sprawność, czy autentyczny, choć bolesny, wysiłek włożony w uhonorowanie pamięci o zmarłym.
Zwierzasz się AI? Twoje sekrety mogły trafić do Google. Wielka wpadka OpenAI
#AI #automatyzacja #ChatGPT #domyPogrzebowe #emocje #etykaAI #nekrologi #news #sztucznaInteligencja #żałoba
-
[repost Legalna Aborcja] Długie - ale koniecznie posłuchaj w całości. Dominik Przeszlakowski u @piekutka z @radiotokfm. Pierwszy lekarz, koty odezwał się po wyroku pseudo TK i który teraz zabrał bardzo ważne stanowisko w sprawie Anity.
Rolka jest długa, ale chcemy żeby poszła w całości. To i tak jest fragment rozmowy w @radiotokfm!
„Skąd wziął się ten atak na Gizelę Jagielską? Nastąpiło przedziwne zaktywizowanie się pana profesora Piotra Sieroszewskiego, który jako prezes PTGiP nie zajął żadnego stanowiska, gdy wyrokiem TK pogwałcono prawa kobiet, podobnie jak cały zarząd PTGiP.
Kiedy został wskazany palcem jako osoba winna zaniedbania na końcowym etapie tej ciąży, nagle zaktywizował się i zaczął publicznie używać określeń typu „zabijanie dziecka tuż przed urodzeniem” Więc nie wiem, czy z powodu niefrasobliwości, w stresie, że został w niekorzystnym świetle przedstawiony w tym artykule, czy celowo, żeby jakoś oskarżyć Gizelę o czyn zabroniony, ale używał sformułowań, które następnie zostały wykorzystane przez tych hejterów do ataku na Gizelę. I w tej chwili rzeczywiście doszło do fizycznego jej zagrożenia.”
„On to robi ze strachu. Ze strachu obwinia Gizelę i realnie powoduje zagrożenie jej bezpieczeństwa.”
„Psy zostały spuszczone i prowodyrem tej akcji (nie wiem, czy celowo, czy właśnie przez niefrasobliwość) jest pan profesor Sieroszewski, który używa określeń, które nie powinny padać w takiej sytuacji.
Do momentu całkowitego zbadania tej sprawy pan profesor Sieroszewski raczej powinien się trzymać swojej dotychczasowej kunktatorskiej postawy i powstrzymać od komentowania tej sprawy.”
Dominik brawo. Anita właśnie na koniec naszego montażu to zobaczyła i napisała Tobie - dziękuję 💖.
@aborcja #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #aborcja
-
[repost Legalna Aborcja] Długie - ale koniecznie posłuchaj w całości. Dominik Przeszlakowski u @piekutka z @radiotokfm. Pierwszy lekarz, koty odezwał się po wyroku pseudo TK i który teraz zabrał bardzo ważne stanowisko w sprawie Anity.
Rolka jest długa, ale chcemy żeby poszła w całości. To i tak jest fragment rozmowy w @radiotokfm!
„Skąd wziął się ten atak na Gizelę Jagielską? Nastąpiło przedziwne zaktywizowanie się pana profesora Piotra Sieroszewskiego, który jako prezes PTGiP nie zajął żadnego stanowiska, gdy wyrokiem TK pogwałcono prawa kobiet, podobnie jak cały zarząd PTGiP.
Kiedy został wskazany palcem jako osoba winna zaniedbania na końcowym etapie tej ciąży, nagle zaktywizował się i zaczął publicznie używać określeń typu „zabijanie dziecka tuż przed urodzeniem” Więc nie wiem, czy z powodu niefrasobliwości, w stresie, że został w niekorzystnym świetle przedstawiony w tym artykule, czy celowo, żeby jakoś oskarżyć Gizelę o czyn zabroniony, ale używał sformułowań, które następnie zostały wykorzystane przez tych hejterów do ataku na Gizelę. I w tej chwili rzeczywiście doszło do fizycznego jej zagrożenia.”
„On to robi ze strachu. Ze strachu obwinia Gizelę i realnie powoduje zagrożenie jej bezpieczeństwa.”
„Psy zostały spuszczone i prowodyrem tej akcji (nie wiem, czy celowo, czy właśnie przez niefrasobliwość) jest pan profesor Sieroszewski, który używa określeń, które nie powinny padać w takiej sytuacji.
Do momentu całkowitego zbadania tej sprawy pan profesor Sieroszewski raczej powinien się trzymać swojej dotychczasowej kunktatorskiej postawy i powstrzymać od komentowania tej sprawy.”
Dominik brawo. Anita właśnie na koniec naszego montażu to zobaczyła i napisała Tobie - dziękuję 💖.
@aborcja #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #aborcja
-
[repost Legalna Aborcja] Długie - ale koniecznie posłuchaj w całości. Dominik Przeszlakowski u @piekutka z @radiotokfm. Pierwszy lekarz, koty odezwał się po wyroku pseudo TK i który teraz zabrał bardzo ważne stanowisko w sprawie Anity.
Rolka jest długa, ale chcemy żeby poszła w całości. To i tak jest fragment rozmowy w @radiotokfm!
„Skąd wziął się ten atak na Gizelę Jagielską? Nastąpiło przedziwne zaktywizowanie się pana profesora Piotra Sieroszewskiego, który jako prezes PTGiP nie zajął żadnego stanowiska, gdy wyrokiem TK pogwałcono prawa kobiet, podobnie jak cały zarząd PTGiP.
Kiedy został wskazany palcem jako osoba winna zaniedbania na końcowym etapie tej ciąży, nagle zaktywizował się i zaczął publicznie używać określeń typu „zabijanie dziecka tuż przed urodzeniem” Więc nie wiem, czy z powodu niefrasobliwości, w stresie, że został w niekorzystnym świetle przedstawiony w tym artykule, czy celowo, żeby jakoś oskarżyć Gizelę o czyn zabroniony, ale używał sformułowań, które następnie zostały wykorzystane przez tych hejterów do ataku na Gizelę. I w tej chwili rzeczywiście doszło do fizycznego jej zagrożenia.”
„On to robi ze strachu. Ze strachu obwinia Gizelę i realnie powoduje zagrożenie jej bezpieczeństwa.”
„Psy zostały spuszczone i prowodyrem tej akcji (nie wiem, czy celowo, czy właśnie przez niefrasobliwość) jest pan profesor Sieroszewski, który używa określeń, które nie powinny padać w takiej sytuacji.
Do momentu całkowitego zbadania tej sprawy pan profesor Sieroszewski raczej powinien się trzymać swojej dotychczasowej kunktatorskiej postawy i powstrzymać od komentowania tej sprawy.”
Dominik brawo. Anita właśnie na koniec naszego montażu to zobaczyła i napisała Tobie - dziękuję 💖.
@aborcja #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #aborcja
-
[repost Legalna Aborcja] Długie - ale koniecznie posłuchaj w całości. Dominik Przeszlakowski u @piekutka z @radiotokfm. Pierwszy lekarz, koty odezwał się po wyroku pseudo TK i który teraz zabrał bardzo ważne stanowisko w sprawie Anity.
Rolka jest długa, ale chcemy żeby poszła w całości. To i tak jest fragment rozmowy w @radiotokfm!
„Skąd wziął się ten atak na Gizelę Jagielską? Nastąpiło przedziwne zaktywizowanie się pana profesora Piotra Sieroszewskiego, który jako prezes PTGiP nie zajął żadnego stanowiska, gdy wyrokiem TK pogwałcono prawa kobiet, podobnie jak cały zarząd PTGiP.
Kiedy został wskazany palcem jako osoba winna zaniedbania na końcowym etapie tej ciąży, nagle zaktywizował się i zaczął publicznie używać określeń typu „zabijanie dziecka tuż przed urodzeniem” Więc nie wiem, czy z powodu niefrasobliwości, w stresie, że został w niekorzystnym świetle przedstawiony w tym artykule, czy celowo, żeby jakoś oskarżyć Gizelę o czyn zabroniony, ale używał sformułowań, które następnie zostały wykorzystane przez tych hejterów do ataku na Gizelę. I w tej chwili rzeczywiście doszło do fizycznego jej zagrożenia.”
„On to robi ze strachu. Ze strachu obwinia Gizelę i realnie powoduje zagrożenie jej bezpieczeństwa.”
„Psy zostały spuszczone i prowodyrem tej akcji (nie wiem, czy celowo, czy właśnie przez niefrasobliwość) jest pan profesor Sieroszewski, który używa określeń, które nie powinny padać w takiej sytuacji.
Do momentu całkowitego zbadania tej sprawy pan profesor Sieroszewski raczej powinien się trzymać swojej dotychczasowej kunktatorskiej postawy i powstrzymać od komentowania tej sprawy.”
Dominik brawo. Anita właśnie na koniec naszego montażu to zobaczyła i napisała Tobie - dziękuję 💖.
@aborcja #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #aborcja
-
[repost Legalna Aborcja] Długie - ale koniecznie posłuchaj w całości. Dominik Przeszlakowski u @piekutka z @radiotokfm. Pierwszy lekarz, koty odezwał się po wyroku pseudo TK i który teraz zabrał bardzo ważne stanowisko w sprawie Anity.
Rolka jest długa, ale chcemy żeby poszła w całości. To i tak jest fragment rozmowy w @radiotokfm!
„Skąd wziął się ten atak na Gizelę Jagielską? Nastąpiło przedziwne zaktywizowanie się pana profesora Piotra Sieroszewskiego, który jako prezes PTGiP nie zajął żadnego stanowiska, gdy wyrokiem TK pogwałcono prawa kobiet, podobnie jak cały zarząd PTGiP.
Kiedy został wskazany palcem jako osoba winna zaniedbania na końcowym etapie tej ciąży, nagle zaktywizował się i zaczął publicznie używać określeń typu „zabijanie dziecka tuż przed urodzeniem” Więc nie wiem, czy z powodu niefrasobliwości, w stresie, że został w niekorzystnym świetle przedstawiony w tym artykule, czy celowo, żeby jakoś oskarżyć Gizelę o czyn zabroniony, ale używał sformułowań, które następnie zostały wykorzystane przez tych hejterów do ataku na Gizelę. I w tej chwili rzeczywiście doszło do fizycznego jej zagrożenia.”
„On to robi ze strachu. Ze strachu obwinia Gizelę i realnie powoduje zagrożenie jej bezpieczeństwa.”
„Psy zostały spuszczone i prowodyrem tej akcji (nie wiem, czy celowo, czy właśnie przez niefrasobliwość) jest pan profesor Sieroszewski, który używa określeń, które nie powinny padać w takiej sytuacji.
Do momentu całkowitego zbadania tej sprawy pan profesor Sieroszewski raczej powinien się trzymać swojej dotychczasowej kunktatorskiej postawy i powstrzymać od komentowania tej sprawy.”
Dominik brawo. Anita właśnie na koniec naszego montażu to zobaczyła i napisała Tobie - dziękuję 💖.
@aborcja #legalnaaborcja #ciąża #bezpieczeństwo #zdrowie #kobieta #kobiety #dziewczyna #dziewczyny #ciało #szpital #medycyna #aborcja
-
-Kurwa mać! No zobacz co kurwa narobiliście.
-To ja tego nie zrobiłem.
-A kto strażnikiem kurwa jest?!
-Mówiłem, że ja tego nie nie chcę ten!
-A kto grobu pilnował?
-Dziesiętnik, bo powiedział tak ja mówię...
-A z jakiej racji kurwa dajecie grób, ile razy tłumaczyłem, jest strażnikiem kurwa Ty i żaden chuj nie ma bez mojej wiedzy dostawać.
-Panie prefekcie ja powiedziałem tak "to Pan dziesiętnik mi nie kazał nik nik nikomu dawać" a on nie ustrzegł...
-Jak nie ustrzegł? To trzeba było kurwa wziąć i przylecieć do mnie si się nie nieruszać! Jakim kurwa yyyyyyy?! Zobacz co narobiłeś! Mesjasz zmartwychwstały kurwa zobacz co narobiłeś po chuja się rwiesz kurwa nie Twoje!
-Poncjuszu nie denerwuj się.
-Jak mam się nie denerwować?
-Zaraz pogrzebiemy.
-Na pewno już nie pogrzebiesz kurwa..
-No to wyciągniemy z mojego grobu i damy Tobie.
-Takiego Króla Żydowskiego już nie dostanę
-No to uwolnimy Barabasza i będziemy krzyżować.
-Ta Barabasza... Czemu się kurwa rwiecie co nie wasze! Żaden żołnierz kurwa nie siedzi za was nie strzeże i kurwa powiedziałem, że nie ma... Tłumaczyłem tysiąc razy, bo kurwa człowiek dba bardziej jak o żonę kurwa o tę prowincję a kurwa przyjdzie od tego. Kurwa mać tłumaczę jest strażnikiem ten i ten żaden kurwa nie pilnuje jakim prawem kurwa tyle razy wam tłumaczyłem! -
Z poprzedniej pracy (spędziłem w niej – z krótkimi przerwami – prawie 19 lat) "wyniosłem" się, bo nowy szef wpisał mi w wykaz obowiązków wszystkie rzeczy, które robiłem wcześniej z dobrej woli, wolontarystycznie, na zasadzie "wszyscy sobie pomagamy, bo chcemy, żeby nam się dobrze pracowało". No i poprzednia szefowa nie wydawała rozkazów – o wszystkich zadaniach ekstra rozmawialiśmy jak cywilizowani ludzie i zawsze mogłem odmówić. A potem był rozbudowany wykaz obowiązków, bez porównania z wykazami koleżanek i kolegów. Za kilkuprocentowy dodatek motywacyjny, który inni też dostawali...
No to się przeniosłem. Było dobrze, potem awansowałem na funkcję kierowniczą. A jeszcze potem, ze względu na pogarszający się stan psychofizyczny, po trzech latach zrezygnowałem z funkcji. Co było przyczyną pogarszania się stanu? Ano, co tu dużo gadać, gdy twój szef wierzy przede wszystkim plotkom generowanym przez krąg zaufanych psiapsi, i tylko na bazie tych plotek buduje opinie o innych i swój styl zarządzania, w dużej mierze polegający na soczystych zjebkach i ostracyzmie, i gdy słyszysz, jak przy tobie nazywa twoich świetnych skądinąd współpracowników i kolegów idiotami, przedrzeźnia ich zachowania itp., to w którymś momencie twoje rezerwy mentalne osiągają masę krytyczną...
A teraz, gdy jestem znów szeregowym pracownikiem i nie wyznaczono mojego następcy, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że lista obowiązków mi zostanie, co prawda bez mocy sprawczej i znów za kilka procent motywacyjnego, ale za to z pełnym zakresem odpowiedzialności. No więc chyba najwyższy czas zacząć się pakować, bo nic nie wskazuje na to, żeby się naczelny miał w najbliższych latach zmienić. Rozmowy o pracę już prowadzę, a w zasadzie mam ofertę, myślę, że korzystną. Tylko szkoda mi będzie zostawiać taką świetną ekipę.
#depresyjnapogoda #marudzenie #bezalkoholowywrzesień -
Co tam brutto-netto*, idźmy dalej! Oni kradną w pełnej kwocie kosztów pracy 😱
Wiesz, że do Twojej pensji brutto pracodawca dokłada 2,45% i przekazuje jako składkę na Fundusz Pracy w Twoim imieniu? A to tylko jedna z wielu składek ponad brutto... (Sprawdź je wszystkie przy okazji testując się w quizie na temat wynagrodzenia: ilemogezarabiac.webankieta.pl)
Co roku, z umowy o pracę na kwotę 5000 brutto, FP otrzymuje od Twojego pracodawcy 1470zł. To, w uproszeniu, Twoje ubezpieczenie na wypadek np. utraty pracy - wpłacasz co miesiąc składkę licząc na to, że nigdy Ci się to nie przydarzy i nie będziesz musiałx z tego ubezpieczenia dostać wypłaty. To jak z ubezpieczeniem podróżnym - płacisz za spokój, żeby jak coś nie zbankrutować przez leczenie, ale liczysz że zrobiłxś to zupełnie niepotrzebnie.Okazuje się, że...
Po 1. jakimś cudem nagle rząd założył że na FP ściągnie od pracodawców dodatkowy miliard. 1 000 000 000 zł, czyli tyle co 1/20 kasy na 14. emeryturę po pomyłce Jarka, albo tyle co całe 4 lata działania telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży 116 111.
Jakim cudem to zrobią? Czyżby planowali podnieść składkę licząc że problem pracodawców całkowicie pracownicy oleją?Po 2: z Funduszu Pracy znikają pieniądze i nie są wykorzystywane zgodnie z założeniami na aktywizację bezrobotnych i młodych czy na szkolenia. Są wykorzystywane na kupowanie głosów. Nikt Ci tyle nie ukradnie co mafia PiS, a że niewiele osób interesuje się tym ile pracodawcy placą za ich pracę (a płacą niemal dwa razy tyle co trafia na nasze konta w umowie o pracę) to niewielu wie że istnieje coś takiego jak Fundusz Pracy. Wiesz, że to z Twojej pracy jest on uzupełniany i że powinien Tobie służyć jeśli znajdziesz się w trudnej sytuacji życiowej?
-
Jak pobrać listę profili, które cię obserwują?
Czyli wstęp do własnego systemu "Unfollowers" :)
#Mastodon pozwala ci pobrać listę obserwowanych profili, ale nie obserwujących ciebie.
Ten mały skrypt w #bash korzystający z #curl i #jq pozwala ominąć tę niedogodność, wykorzystując API serwera.#!/usr/bin/env bash instance="https://twoja.instancja" user="twojaNazwa" json=$(curl -s -H "Accept: application/activity+json" $instance/users/$user/followers?page=1) echo "$json" | jq -r .orderedItems[] | xargs -I% echo "%" next=$(echo "$json" | jq -r .next) while true; do json=$(curl -s -H "Accept: application/activity+json" "$next") echo "$json" | jq -r .orderedItems[] | xargs -I% echo "%" next=$(echo "$json" | jq -r .next) if [ -z "$next" ]; then break fi done
Pobierając taką listę codziennie i porównując z poprzednią, możesz sobie stworzyć narzędzie do przeglądania nowych obserwujących oraz tych, którzy z obserwowania ciebie zrezygnowali.
Uwaga: jeśli "zrezygnowali", nie ma ich na liście, ale serwer ich instancji zwraca 404 dla poprzedniego adresu, to znaczy, że zmienili instancję, a nie skasowali follow, mogą pojawić się na nowych instancjach z follow twojego profilu. Nie znam sposobu, jak "sparować" takie przenosiny, co mogłoby być kluczem łączącym. Ty znasz? Napisz do mnie.
Plik do pobrania w moim repo do #Mastodon na #Codeberg jako list-following:
https://codeberg.org/m0bi/mastodon-usefull
Ściągasz, nadajesz atrybut wykonywalności, wpisujesz swoją instancję i swoje konto, odpalasz albo zapinasz do #cron-a i gotowe.
P.S. Skrypt znalazłem "dawno temu w sieci" i przerobiłem, a teraz pomyślałem, że i tobie się przyda.
P.S.2 Endpoint, z którego skrypt korzysta, nie wymaga autoryzacji, więc możesz podglądać również obserwujących inne profile.
P.S.3 jq to "swiss army knife" do #JSON-a, warto bliżej poznać. -
#MikołajSusujew #Uwolnione z FB #Ukraina #Rosja #USA #Trump #Zelenski #Putin
Drodzy Państwo, przestańcie, proszę, bombardować mnie wypowiedziami Kraśko i podobnymi do tej analiz sytuacji. Ja nie widzę dla siebie nic wartościowego w tego typu ocenach poza potwierdzeniem tego co pisałem w poprzednim tekście.
--- Po pierwsze, oczywiście mąż stanu musi czasem trzymać język za zębami i uciszyć swoje ego w sytuacji kiedy od jego zachowania zależą losy jego kraju. ALE TO ABSOLUTNIE NIE JEST TEN WYPADEK. Wymagania Ukrainy w tej sytuacji są bardzo skromne i absolutnie racjonalne. Ukraińcy już nie proszą o gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA w postaci wojsk, nie proszą o dołączenie do NATO, godzą się na kontrolę Rosji nad terenami okupowanymi. Ale absolutnie racjonalne minimum i czerwona linia dla Ukrainy - to zabezpieczenie jej własnej armii by mogła dalej trzymać tą linię frontu i mieć szansę dalej się bronić. Bez tego żadne porozumienie amerykańsko-rosyjskie nad ich głowami nie ma zupełnie sensu dla Ukrainy. Bo ono nie daje żadnych szans na przetrwanie Ukrainie. Żadnych.
I ja pisałem wcześniej iż ta umowa o zasobach pokaże realne intencje Amerykanów. I żadne propozycje dozbrojenia Ukrainy w zamian za zasoby tam się nie pojawiły. I mimo to Ukraina nadal ugięła się i zgodziła. Więc czy trzeba się narazić na upokorzenie i uciszyć swoje ego dla dobra kraju jak mówi Kraśko? Tak. Ale Amerykanie żądają posłuszeństwa i błagania na kolanach NIE DAJĄC W ZAMIAN NIC. To nie jest nawet traktowanie drugiej strony jak wasala tylko jako kolonii. Posiadłości, którą można przehandlować za coś w rozmowach z innym mocarstwem.
---- Po drugie. Ciężko mnie oskarżyć o to, że jestem naiwny i nie wiem o tym jak skorumpowana jest Ukraina. Napisałem swego czasu serię długich tekstów o nazwie "Anatomia ukraińskiej korupcji" gdzie opisałem fundamenty na których trzyma się ukraiński system korupcyjny i oligarchiczny. Dla zainteresowanych, link w komentarzu. W Polsce tak wielu mówi o korupcji na Ukrainie jednocześnie tak mało na ten temat wiedząc i tak mało się nim interesując. Moje teksty na ten temat okazały się być najmniej popularnymi z tych które napisałem.
Dlaczego o tym mówię, - dlatego iż mając pełną świadomość tego jak wygląda w rzeczywistości korupcja na Ukrainie, ja stwierdzam jednoznacznie iż narracja MAGA o rozkradaniu amerykańskiej pomocy na Ukrainie JEST TYLKO I WYŁĄCZNIE NARZĘDZIEM NACISKU I USPRAWIEDLIWIENIEM DLA PRZERWANIA POMOCY. Nic poza tym. To jest związane z tym jak wygląda realna struktura tej pomocy, jak są wydawane te pieniądze i również z tym, że w rzeczywistości amerykańska strona cały czas monitorowała to jak pieniądze są wydawane. Nie mówiąc już o mniej oczywistych faktach, takich jak to na przykład, że USA mają ogromny wpływ na to jak się formuje ukraińskie struktury antykorupcyjne.
---- Po trzecie. Źródło problemu tej sytuacji dla mnie jest to że USA chcą i mieć ciastko i zjeść ciastko. Czyli USA chcą wmówić wszystkim, że to oni ponosili wszystkie koszty, a świat zarabiał tylko pod ich protekcją okradając USA i dlatego przyszedł ich czas żądać rekompensaty. Na tej podstawie USA zaczynają żądać i wymuszać na swoich sojusznikach haracze. Ale dla mnie - to jest kłamstwo. USA sami stworzyli system w którym dolar stała się walutą światowego handlu i POTĘŻNIE NA TYM KORZYSTAŁY. Bronili tego systemu nie z dobroci, tylko z korzyści. Sami, własnymi rękoma z chciwości wyhodowały na wschodzie wielkiego smoka, który im teraz zagraża i walą z tego powodu swój własny system. Ale walą go nie w całości. Nadal chcą czerpać korzyści z niego, chcą siłą swoich byłych sojuszników zamienić w wasali, by je wyzyskiwać ekonomicznie i zarazem NIE CHCĄ JUŻ PŁACIĆ ZA TO SWOJĄ PROTEKCJĄ MILITARNĄ.
Ale tak to nie działa. Jeżeli ty jesteś królem i masz wasala, to masz wobec niego również obowiązki. Napadnięty i zagrożony wasal ma prawo domagać się twojej ochrony. A jeżeli nie chce tobie jej udzielić, to nie ma prawa niczego od ciebie wymagać, ograniczać twojej suwerenności i decydować o twoim losie ponad twoją głową.
To co robi w tej chwili Ukraina - mówi "sprawdzam"! Jak chcecie decydować za nas to dajcie cokolwiek w zamian. A jeżeli nie chcecie dać nic zupełnie i nic nie gwarantujecie i żadnych kosztów nie zamierzacie ponosić, niczym ryzykować, to czemu macie za nas decydować o naszym losie?
I ja zadam pytanie o Polsce. Jeżeli Trump pozostawia Ukrainę własnemu losowi, to jest to oczywiste, że wystawia Polskę na konflikt z Rosją w ten sposób. Nie ważne jaki mamy stosunek do Zeleńskiego i Ukrainy. To jest kwestia polskiego bezpieczeństwa, a nie Ukrainy. Bo Rosja do Polski ma swoje własne pretensje. Jedyną reakcją polskich polityków w tej sytuacji jest próba pokazania USA, że jesteśmy bezwzględnie wierni Amerykanom. A ja chcę zapytać, w zamian za co jesteśmy im tak wierni? Jeżeli nas potencjalnie wystawia się pod presję rosyjską, jeżeli USA sami poddają wątpliwości artykuł 5, czym też wręcz zapraszają Rosji do testowania NATO, to co Polsce daje ta służalczość? Może USA zwiększyli swoją obecność w Polsce? Przerzucili tutaj swoją broń jądrową? A może jakieś preferencje ekonomiczne i handlowe? Nie? Bo jeżeli uważamy, że to nam są potrzebne USA, a dla nich nie jesteśmy cenni poza tym że kupujemy ich broń, no to mam dla was złe wiadomości ... ta miłość nie zostanie odwzajemniona.
i jeszcze dodam kilka drobnych rzeczy o których zapomniałem.
-- Zeleński nie ustąpi. Teraz jest to niemal niemożliwe. On nie jest dyktatorem, on rządzi krajem z bardzo aktywnym społeczeństwem, które cały czas naciska na niego w różnych sprawach. On nie przeprowadził wybory w 2024 ze względu na sprzeciw wewnątrz Ukrainy. W tej chwili w wyniku tego co się stało on nie ustąpi bo społeczeństwo taki ruch odbierze bardzo negatywnie. I armia również.
-- Dzień wcześniej 27 lutego oglądałem konferencję prasową Zeleńskiego w sprawie umowy surowcowej. Wyglądał na spokojnego i zadowolonego. Odpowiadając na pytania ukraińskich dziennikarzy z satysfakcją opisał "kompromisową" wersję umowy, która jego zdaniem miała bardziej partnerski charakter. Dziękował ekipie, która była w stanie te warunki wynegocjować. Był krytykowany za to że nie ma w umowie żadnych gwarancji bezpieczeństwa lub dostaw uzbrojenia. Bronił tego mówiąc, że to otworzy drogę dla negocjacji w tej sprawie w przyszłości. Jawnie przekonywał dziennikarzy pełnych wątpliwości, że z jego punktu widzenia to jest coś pozytywnego dla Ukrainy.
Nie mam wątpliwości, że nie tylko nie planował awantury, ale i nie oczekiwał jej zupełnie. Jawnie zakładał, że ta wizyta będzie przełomowa w pozytywną stronę i będzie sukcesem. I to samo w sobie rodzi pytania do kompetencji jego ekipy dyplomatycznej, która takiej możliwości rozwoju sytuacji nie przewidziała i nie przygotowała go na taką ewentualność.
Więcej: Patronite - Frontiersman
-
Heartstopper season 3 review: things get serious
Heartstopper is such good television, such good storytelling. It's a celebration of queer love in a group of teens who band together in a friend group for support. This coming of age series tackles some serious topics in season 3. The big ensemble cast is in top form.
[…]
https://oldaintdead.com/heartstopper-season-3-review-things-get-serious/
-
Heartstopper season 3 review: things get serious
Heartstopper is such good television, such good storytelling. It's a celebration of queer love in a group of teens who band together in a friend group for support. This coming of age series tackles some serious topics in season 3. The big ensemble cast is in top form.
[…]
https://oldaintdead.com/heartstopper-season-3-review-things-get-serious/