home.social

#dziennik — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #dziennik, aggregated by home.social.

fetched live
  1. mam problem z moim systemem fajne życie. to znaczy – ogólnie to buduję ten system życia, wielkie narzędzie do wszystkiego: #kalendarz, #zadania, #dziennik, #blog, #praca, #finanse, #czytanie, #baza wiedzy, #notatki… i to jest ogromny projekt. czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć tak, żeby być naprawdę zadowolonym i żeby to działało w pełni tak, jak sobie wymarzyłem. część rzeczy już działa, ale droga wciąż bardzo długa.

    ale dzisiaj nie o tym. dzisiaj mam problem przyziemny, bardziej codzienny. chodzi o aplikację do obsługi #zadań.

    mój system nie jest jeszcze gotowy, żeby przejąć to na siebie, więc muszę używać jakiegoś innego narzędzia. na ten moment korzystam z apple reminders – przypomnienia od apple. i one są super, jeśli chodzi o integrację z całym moim ekosystemem. iphone, ipad, mac, zegarek – to wszystko działa najlepiej właśnie z nimi. żadna inna aplikacja nie ma takiego wsparcia.

    ale… przypomnienia to dobre narzędzie do trzymania prostych notatek w stylu: kup chleb, oddzwoń do kogoś, nie zapomnij wysłać maila. przy bardziej złożonych projektach już się gubię. nie ma tam tej wygody, tej elastyczności. a ja potrzebuję czegoś, co pomoże mi spokojnie ogarniać projekty, w tym mój system fajne życie.

    i teraz kandydaci:

    – goodtask. to tak naprawdę nakładka na przypomnienia. niby fajnie, bo niczego nie tracę, mogę korzystać równolegle. ale… ona nie wnosi dużo więcej. wygląda średnio, nie daje mi tego poczucia, że faktycznie coś zyskuję.

    – things. piękna aplikacja. naprawdę piękna. daje radość używania, ma notatki do projektów, można w niej wszystko poukładać. tylko… czy poza tym wyglądem dostaję coś więcej niż w przypomnieniach? czy to nie będzie tylko przyjemność estetyczna, za którą zapłacę, a potem się okaże, że funkcjonalnie to nadal niewielki krok do przodu?

    – omnifocus. kombajn. wszystko obsłuży, każdy projekt, każdy kontekst. mógłby udźwignąć moje potrzeby. tylko… czy ja udźwignę jego? czy nie okaże się za ciężki, zbyt wymagający, zbyt przytłaczający?

    i to jest właśnie dylemat.

    czy zostać przy przypomnieniach i pogodzić się z ich ograniczeniami? czy przerzucić się na things i cieszyć się pięknem, nawet jeśli funkcji nie będzie aż tak wiele? czy rzucić się w omnifocusa i spróbować zapanować nad tym wszystkim w jego ramach?

    a może te ograniczenia przypomnień są właśnie drogowskazem – żeby trzymać sprawy prosto, jasno, bez komplikacji. może things będzie nagrodą później, gdy system dojrzeje. a omnifocus – narzędziem dopiero na etapie, kiedy naprawdę będę potrzebował takiego kombajnu.

  2. mam problem z moim systemem fajne życie. to znaczy – ogólnie to buduję ten system życia, wielkie narzędzie do wszystkiego: #kalendarz, #zadania, #dziennik, #blog, #praca, #finanse, #czytanie, #baza wiedzy, #notatki… i to jest ogromny projekt. czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć tak, żeby być naprawdę zadowolonym i żeby to działało w pełni tak, jak sobie wymarzyłem. część rzeczy już działa, ale droga wciąż bardzo długa.

    ale dzisiaj nie o tym. dzisiaj mam problem przyziemny, bardziej codzienny. chodzi o aplikację do obsługi #zadań.

    mój system nie jest jeszcze gotowy, żeby przejąć to na siebie, więc muszę używać jakiegoś innego narzędzia. na ten moment korzystam z apple reminders – przypomnienia od apple. i one są super, jeśli chodzi o integrację z całym moim ekosystemem. iphone, ipad, mac, zegarek – to wszystko działa najlepiej właśnie z nimi. żadna inna aplikacja nie ma takiego wsparcia.

    ale… przypomnienia to dobre narzędzie do trzymania prostych notatek w stylu: kup chleb, oddzwoń do kogoś, nie zapomnij wysłać maila. przy bardziej złożonych projektach już się gubię. nie ma tam tej wygody, tej elastyczności. a ja potrzebuję czegoś, co pomoże mi spokojnie ogarniać projekty, w tym mój system fajne życie.

    i teraz kandydaci:

    – goodtask. to tak naprawdę nakładka na przypomnienia. niby fajnie, bo niczego nie tracę, mogę korzystać równolegle. ale… ona nie wnosi dużo więcej. wygląda średnio, nie daje mi tego poczucia, że faktycznie coś zyskuję.

    – things. piękna aplikacja. naprawdę piękna. daje radość używania, ma notatki do projektów, można w niej wszystko poukładać. tylko… czy poza tym wyglądem dostaję coś więcej niż w przypomnieniach? czy to nie będzie tylko przyjemność estetyczna, za którą zapłacę, a potem się okaże, że funkcjonalnie to nadal niewielki krok do przodu?

    – omnifocus. kombajn. wszystko obsłuży, każdy projekt, każdy kontekst. mógłby udźwignąć moje potrzeby. tylko… czy ja udźwignę jego? czy nie okaże się za ciężki, zbyt wymagający, zbyt przytłaczający?

    i to jest właśnie dylemat.

    czy zostać przy przypomnieniach i pogodzić się z ich ograniczeniami? czy przerzucić się na things i cieszyć się pięknem, nawet jeśli funkcji nie będzie aż tak wiele? czy rzucić się w omnifocusa i spróbować zapanować nad tym wszystkim w jego ramach?

    a może te ograniczenia przypomnień są właśnie drogowskazem – żeby trzymać sprawy prosto, jasno, bez komplikacji. może things będzie nagrodą później, gdy system dojrzeje. a omnifocus – narzędziem dopiero na etapie, kiedy naprawdę będę potrzebował takiego kombajnu.

  3. mam problem z moim systemem fajne życie. to znaczy – ogólnie to buduję ten system życia, wielkie narzędzie do wszystkiego: #kalendarz, #zadania, #dziennik, #blog, #praca, #finanse, #czytanie, #baza wiedzy, #notatki… i to jest ogromny projekt. czasami zastanawiam się, czy kiedykolwiek uda mi się go skończyć tak, żeby być naprawdę zadowolonym i żeby to działało w pełni tak, jak sobie wymarzyłem. część rzeczy już działa, ale droga wciąż bardzo długa.

    ale dzisiaj nie o tym. dzisiaj mam problem przyziemny, bardziej codzienny. chodzi o aplikację do obsługi #zadań.

    mój system nie jest jeszcze gotowy, żeby przejąć to na siebie, więc muszę używać jakiegoś innego narzędzia. na ten moment korzystam z apple reminders – przypomnienia od apple. i one są super, jeśli chodzi o integrację z całym moim ekosystemem. iphone, ipad, mac, zegarek – to wszystko działa najlepiej właśnie z nimi. żadna inna aplikacja nie ma takiego wsparcia.

    ale… przypomnienia to dobre narzędzie do trzymania prostych notatek w stylu: kup chleb, oddzwoń do kogoś, nie zapomnij wysłać maila. przy bardziej złożonych projektach już się gubię. nie ma tam tej wygody, tej elastyczności. a ja potrzebuję czegoś, co pomoże mi spokojnie ogarniać projekty, w tym mój system fajne życie.

    i teraz kandydaci:

    – goodtask. to tak naprawdę nakładka na przypomnienia. niby fajnie, bo niczego nie tracę, mogę korzystać równolegle. ale… ona nie wnosi dużo więcej. wygląda średnio, nie daje mi tego poczucia, że faktycznie coś zyskuję.

    – things. piękna aplikacja. naprawdę piękna. daje radość używania, ma notatki do projektów, można w niej wszystko poukładać. tylko… czy poza tym wyglądem dostaję coś więcej niż w przypomnieniach? czy to nie będzie tylko przyjemność estetyczna, za którą zapłacę, a potem się okaże, że funkcjonalnie to nadal niewielki krok do przodu?

    – omnifocus. kombajn. wszystko obsłuży, każdy projekt, każdy kontekst. mógłby udźwignąć moje potrzeby. tylko… czy ja udźwignę jego? czy nie okaże się za ciężki, zbyt wymagający, zbyt przytłaczający?

    i to jest właśnie dylemat.

    czy zostać przy przypomnieniach i pogodzić się z ich ograniczeniami? czy przerzucić się na things i cieszyć się pięknem, nawet jeśli funkcji nie będzie aż tak wiele? czy rzucić się w omnifocusa i spróbować zapanować nad tym wszystkim w jego ramach?

    a może te ograniczenia przypomnień są właśnie drogowskazem – żeby trzymać sprawy prosto, jasno, bez komplikacji. może things będzie nagrodą później, gdy system dojrzeje. a omnifocus – narzędziem dopiero na etapie, kiedy naprawdę będę potrzebował takiego kombajnu.

  4. Niespodziewanie wyleciałem w kosmos, a chociaż wróciłem szybko to statek, wciąż pozostający na orbicie, dotąd jeszcze rzuca złowrogi cień na powierzchnię mojej planety.

    Rozświetlam go czasami, wyciągniętymi z szuflady, lampkami choinkowymi, lecz mimo to wszystko w okół więdnie i marnieje

    #dziennik

  5. Niespodziewanie wyleciałem w kosmos, a chociaż wróciłem szybko to statek, wciąż pozostający na orbicie, dotąd jeszcze rzuca złowrogi cień na powierzchnię mojej planety.

    Rozświetlam go czasami, wyciągniętymi z szuflady, lampkami choinkowymi, lecz mimo to wszystko w okół więdnie i marnieje

    #dziennik

  6. Niespodziewanie wyleciałem w kosmos, a chociaż wróciłem szybko to statek, wciąż pozostający na orbicie, dotąd jeszcze rzuca złowrogi cień na powierzchnię mojej planety.

    Rozświetlam go czasami, wyciągniętymi z szuflady, lampkami choinkowymi, lecz mimo to wszystko w okół więdnie i marnieje

    #dziennik

  7. Niespodziewanie wyleciałem w kosmos, a chociaż wróciłem szybko to statek, wciąż pozostający na orbicie, dotąd jeszcze rzuca złowrogi cień na powierzchnię mojej planety.

    Rozświetlam go czasami, wyciągniętymi z szuflady, lampkami choinkowymi, lecz mimo to wszystko w okół więdnie i marnieje

    #dziennik

  8. Apple może wkrótce zintegrować swoją aplikację Journal z Apple Intelligence.

    Apple wprowadziło aplikację Journal w iOS 17.2, ale jest ona dość podstawowa w porównaniu z innymi na rynku.

    Nowy patent sugeruje jednak, że Apple pracuje nad integracją Journal z Apple Intelligence, aby oferować inteligentne sugestie.

    Patent zgłoszony w Biurze Patentów i Znaków Towarowych Stanów Zjednoczonych (USPTO), który ujawnia wiele ulepszeń, nad którymi firma pracuje dla swojej aplikacji Journal. Pokazuje, że aplikacja może w przyszłości proponować użytkownikom zapisywanie wspomnień po określonych aktywnościach, takich jak treningi czy robienie zdjęć.

    Planowana jest także integracja z Kalendarzem i Przypomnieniami oraz nowy interfejs chronologiczny.

    Na razie Apple nie ogłosiło oficjalnie tych zmian ani ich nie zapowiedziało. Prawdopodobnie zrobi to dopiero podczas WWDC 2025.

    Dlaczego warto pisać dziennik?

    O tym dlaczego w dzisiejszych czasach regularne pisanie dziennika jest dosłownie na wagę złota mówiłem (bardzo szeroko) w jednym z odcinków mojego podcastu. Była to rozmowa z dr Piotrem Stankiewiczem, a ja sam dziennik prowadzę regularnie (codziennie) od 8 lat. Polecam!

    https://imagazine.pl/2024/08/12/apple-journal-moze-wkrotce-dostac-wsparcie-apple-intelligence/

    #AppleJournal #dziennik #e4e4e4 #patent #patentyApple #plotka #Plotki

  9. #trójstykgranic A w naszym dzienniku ostrzegaliśmy naszych czytelników, którzy mają na pieńku z niemieckim wymiarem sprawiedliwości...
    Oprócz nielegalnie przemycanych migrantów niemieckie kontrole na granicy wychwytują coraz więcej osób mających na pieńku z tamtejszym wymiarem sprawiedliwości. Najczęściej poprzez niezapłacone grzywny.
    zgorzelec.info/news/25922 #dziennik #zgorzelecinfo #Zgorzelec #Niemcy