Search
1000 results for “kvndy”
-
Pink News: All Stars 8: Drag Race star Kandy Muse reveals why her epic final lip-sync was forbidden https://www.thepinknews.com/2023/07/24/all-stars-8-kandy-muse-final-lip-sync-plan-forbidden/ #LGBT #LGBTQ #Trans #Lesbian #2SLGBTQ #RuPaul'sDragRace #AllStars8 #KandyMuse #DragRace #Culture #Drag #TV
-
Pink News: All Stars 8: Drag Race star Kandy Muse reveals why her epic final lip-sync was forbidden https://www.thepinknews.com/2023/07/24/all-stars-8-kandy-muse-final-lip-sync-plan-forbidden/ #LGBT #LGBTQ #Trans #Lesbian #2SLGBTQ #RuPaul'sDragRace #AllStars8 #KandyMuse #DragRace #Culture #Drag #TV
-
Heutiges Learning: How to friemel #CANOpen #EmergencyObject in Kundys *hüstel* spezielle #CAN Implementation.
Fühlt sich an wie Mikrochirurgie oder Goldschmiedearbeit mit Bits und Bytes 😁
-
📺 "Dzięki temu, że kandyduję na RPO, Związki Zawodowe mają głos" @_mkonieczny rozmawia z @PiotrIkonowicz1
#LhubTV #Lewica #IkonowiczNaRPO
Wideo 👉 https://www.facebook.com/partiarazem/videos/593866848237337 -
Looking for a reference to the #ElizaEffect for a discussion with my students (founded), I come across this huge list of fictional #computers
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_fictional_computers
#fiction #computer
Even just the names...
#TheEngine #GamesMachine #TheBrain #Joe #TheMachines #MARAX #EPICAC #EMSIAC #ThePrimeRadiant #MarkV #Karl #Mima #Gold #Bossy #TheCityFathers #Multivac #TheCentralComputer #Miniac #ThirdFleet-ArmyForceBrain #Microvac #GalacticAC #UniversalAC #CosmicAC #AC #Vulcan2Vulcan3 #GreatCoordinatorRobot-Regent #Merlin #Simulacron-3 #GENiE #Muddlehead #ColossusGuardian #FrostSolComDivComBeta #MycroftHolmes #TheOx #Supreme #WESCAC #TheBrain #Moxon #LittleBrother #AM #TheBerserkers #(unnamedcomputer) #HAL9000 #Shalmaneser #TänkandeAugust #TheThinker #Project79 #ARDNEH #Fess #UniComp #T.E.N.C.H.889B #Maxine #Müller-Fokkercomputertapes #HARLIE #TECT #Dora #Minerva #PallasAthena #Proteus #Extro #FUCKUP #UNITRACK #Peerssa #P-1 #CentralComputer #Domino #Obie #WellWorld #SigfridvonShrinkAlbertEinsteinPolymat #TOTAL #ZORACVISARJEVEX #TheHitchhiker'sGuidetotheGalaxy #DeepThought #EarthEarth2.0DeepThoughtDeepThought #Eddie #Spartacus #SUM #AIVAS #GolemXIV #TECTTECTinthenameoftheRepresentative #VALIS #Hactar #Shirka #SAL9000 #Kendy #BC #(unnamedintelligence) -
Brwinów awansuje w ogólnopolskim rankingu finansowym
Gmina Brwinów jest w bardzo dobrej kondycji finansowej. Wśród gmin miejsko-wiejskich plasuje się na 11. miejscu w Polsce.
https://brwinow.pl/aktualnosci/1550-brwinow-awansuje-w-ogolnopolskim-rankingu-finansowym.html
\ #Brwinów -
https://www.europesays.com/pl/424745/ Wybór kandydatów do KRS. Trybunał Konstytucyjny wydał zabezpieczenie #BENEFIT_TST0 #BreakingNews #BreakingNews #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #krs_krajowa_rada_sadownictwa #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #NEW_HEADER #News #ONET3 #onet3d #ONET3D_2I #phx #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #screening_general #tk_trybunal_konstytucyjny #TopStories #TopStories #update_me #V2021 #waldemar_zurek #Wiadomości
-
OZE jako kwestia klasowa
Poza ideologicznym sporem o węgiel
„OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.
Ekosystem tylko dla wybranych
Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.
Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.
Błędy unijnego technooptymizmu
Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.
Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.
Pułapka braku alternatyw
Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.
Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.
Podział kosztów zamiast przywilejów
Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.
#ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek -
OZE jako kwestia klasowa
Poza ideologicznym sporem o węgiel
„OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.
Ekosystem tylko dla wybranych
Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.
Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.
Błędy unijnego technooptymizmu
Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.
Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.
Pułapka braku alternatyw
Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.
Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.
Podział kosztów zamiast przywilejów
Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.
#ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek -
OZE jako kwestia klasowa
Poza ideologicznym sporem o węgiel
„OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.
Ekosystem tylko dla wybranych
Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.
Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.
Błędy unijnego technooptymizmu
Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.
Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.
Pułapka braku alternatyw
Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.
Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.
Podział kosztów zamiast przywilejów
Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.
#ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek -
OZE jako kwestia klasowa
Poza ideologicznym sporem o węgiel
„OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.
Ekosystem tylko dla wybranych
Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.
Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.
Błędy unijnego technooptymizmu
Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.
Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.
Pułapka braku alternatyw
Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.
Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.
Podział kosztów zamiast przywilejów
Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.
#ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek -
OZE jako kwestia klasowa
Poza ideologicznym sporem o węgiel
„OZE-sroze” – jak mawiał niedoszły kandydat na premiera z ramienia PiS, Przemysław Czarnek. Wrogość prawicy do odnawialnych źródeł energii można oczywiście tłumaczyć interesami górnictwa i sentymentem do węgla. Jednak to nie wyjaśnia w pełni, dlaczego OZE trafiło na pierwszy plan politycznego starcia. Przywiązanie narodu do „czarnego złota” systematycznie spada, a mit o naszej energetycznej niezależności nie przetrwał paniki węglowej z 2022 roku. Proponuję więc inną diagnozę: PiS zidentyfikował sprzeciw wobec OZE jako element trwającej cały czas walki klas.
Ekosystem tylko dla wybranych
Dlaczego tak jest? Otóż OZE są drogie. Inwestycja w pełny system (energooszczędny dom, pompa ciepła, fotowoltaika, magazyny energii, auto elektryczne) to wydatki idące w setki tysięcy, a czasem i miliony złotych. Całość ma charakter holistyczny – brak któregokolwiek elementu drastycznie obniża ekonomiczną opłacalność reszty. To sprawia, że stopniowe wchodzenie w ten system jest dla wielu osób barierą nie do przejścia.
Poza ekosystemem OZE pozostaje większość mieszkańców miast – ze względu na brak możliwości ulokowania paneli i baterii czy naładowania auta pod blokiem. Budowa infrastruktury, która pozwoliłaby im obejść te ograniczenia, to praca na dekady.
Błędy unijnego technooptymizmu
Entuzjastyczna Komisja Europejska nie jest tu bez winy. Technooptymizm początku XXI wieku, połączony z dążeniem do zatrzymania efektu cieplarnianego, zaowocował nałożeniem nieproporcjonalnie wysokich samoograniczeń (system handlu emisjami, wygaszanie aut spalinowych). Uderza to przede wszystkim w dół drabiny społecznej – w ludzi, dla których cena energii jest kluczowa, a którzy nie posiadają kapitału na „ucieczkę” w zielone technologie.
Ten stan rzeczy eliminuje także dużą część miejskiej klasy średniej mieszkającej w blokach. W rezultacie od lat ekologia kojarzy się dużej części społeczeństwa wyłącznie z rosnącymi rachunkami i drożejącymi samochodami.
Pułapka braku alternatyw
Oczywiście ani PiS, ani Konfederacja nie proponują – poza krytyką – żadnych konstruktywnych rozwiązań. Wydobycie węgla w Polsce jest skrajnie nieopłacalne i wymaga dopłat, które w rynkowych warunkach skazują ten sektor na upadek. Gaz i ropa nie są alternatywą, gdy najtańszy kierunek dostaw (Rosja) oznacza finansowanie własnego zagrożenia. Energetyka jądrowa jest nieuniknioną konkluzją, ale wymaga ogromnych inwestycji i czasu.
Niestety słabością unijnych urzędników pozostaje kompletne niezrozumienie politycznych aspektów nawet najbardziej racjonalnych decyzji. Pozostaje doraźne łatanie problemu, ale inicjatywy typu „Czyste Powietrze” znów promują głównie termomodernizację u osób już i tak zamożnych. To rodzi słuszne oburzenie „zwykłych” obywateli.
Podział kosztów zamiast przywilejów
Na miejscu rządzących nie lekceważyłbym sprzeciwu wobec „OZE-sroze”. Choć trudno o gotową receptę na szybkie upowszechnienie korzyści płynących z transformacji, rząd powinien zadbać przynajmniej o sprawiedliwe rozłożenie jej kosztów. Obecnie ponoszą je głównie ci, których na to najmniej stać.
#ekologia #ekonomia #PIS #Polityka #PrzemysławCzarnek -
Haniebna decyzja PiS. Sędzia Piebiak zwany „Hersztem” jest kandydatem tej partii do KRS
-
Haniebna decyzja PiS. Sędzia Piebiak zwany „Hersztem” jest kandydatem tej partii do KRS
-
Haniebna decyzja PiS. Sędzia Piebiak zwany „Hersztem” jest kandydatem tej partii do KRS
-
Haniebna decyzja PiS. Sędzia Piebiak zwany „Hersztem” jest kandydatem tej partii do KRS
-
Haniebna decyzja PiS. Sędzia Piebiak zwany „Hersztem” jest kandydatem tej partii do KRS
-
https://www.europesays.com/pl/391132/ Realnym kandydatem PiS na premiera ma być Bogucki #bogucki #czarnek #DamianCygan #dorzeczy #kaczyński #KandydatNaPremiera #KarolNawrocki #kraj #nawrocki #Opinie #pis #prezydent
-
Ich freue mich ja immer ganz besonders, wenn Kundys, die ihren Hund verloren haben, kurz darauf (oder auch etwas später) wieder anrufen und von ihrem Neuzugang erzählen, den wir dann auch wieder versorgen dürfen.
Willkommen Jeannie! Schön, dass Du Deine Für-immer-Familie gefunden hast!
-
https://www.europesays.com/pl/299565/ Kandydat na premiera Przemysław Czarnek w Onecie o in vitro, HiT i „OZE-sroze” #article_premium #BreakingNews #BreakingNews #ets #FeaturedNews #FeaturedNews #fotowoltaika #grzegorz_braun #Headlines #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #omp #OZE #pis #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #przemyslaw_czarnek #screening_general #TopStories #TopStories #tylko_w_onecie #unia_europejska #Wiadomości
-
https://www.europesays.com/pl/294312/ Przemysław Czarnek kandydatem PiS. Politycy komentują. „Przemku, prowadź” #BreakingNews #BreakingNews #fala_komentarzy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #jaroslaw_kaczynski #kraj #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #omp #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #premier_rp #przemyslaw_czarnek #screening_general #TopStories #TopStories #Wiadomości
-
https://www.europesays.com/pl/291953/ Kandydat PiS na premiera. Ważny polityk zdradza szczegóły #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #JarosławKaczyński #KandydatNaPremiera #kraj #LatestNews #LatestNews #MariuszBłaszczak #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #ObserwatorMediów #pis #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #TopStories #TopStories #Wiadomości
-
https://www.europesays.com/pl/288315/ oto kandydat na nowego trenera Widzewa. Hit! I to już na teraz #czeslaw_michniewicz #ekstraklasa #nat_styl #omp #pilka_nozna #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #PS_OMP_TST1 #screening_general #Sport #Sports #widzew_lodz
-
https://www.europesays.com/pl/287362/ Kandydat PiS na premiera. Kaczyński wskaże Nadbereżnego? #BreakingNews #BreakingNews #dorzeczy #FeaturedNews #FeaturedNews #Headlines #JarosławKaczyński #kandydat #kraj #LatestNews #LatestNews #LucjuszNadbereżny #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #News #pis #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #premier #TopStories #TopStories #Wiadomości
-
https://www.europesays.com/pl/286131/ PiS przedstawi kandydata na premiera. Znamy miejsce i datę #BreakingNews #BreakingNews #FeaturedNews #FeaturedNews #FLOAT_TST1 #Headlines #jaroslaw_kaczynski #kraj #LatestNews #LatestNews #Nagłówki #NajważniejszeArtykuły #nat_styl #News #omp #pis #PL #Poland #Polish #Polska #Polski #premier_rp #screening_general #TopStories #TopStories #w_skrocie #Wiadomości