home.social

#ziola — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ziola, aggregated by home.social.

  1. #Pszczoła miodna (Apis mellifera) na tobołkach (Thlaspi arvense). Miałam już te wszystkie #tobołki wyrwać i zrobić nową grządkę, ale nie mam serca odejmować pszczołom od ust...
    #wiosna #kwiaty #owady #pszczoły #przyroda #zioła #chwasty

  2. #Pszczoła miodna (Apis mellifera) na tobołkach (Thlaspi arvense). Miałam już te wszystkie #tobołki wyrwać i zrobić nową grządkę, ale nie mam serca odejmować pszczołom od ust...
    #wiosna #kwiaty #owady #pszczoły #przyroda #zioła #chwasty

  3. #Pszczoła miodna (Apis mellifera) na tobołkach (Thlaspi arvense). Miałam już te wszystkie #tobołki wyrwać i zrobić nową grządkę, ale nie mam serca odejmować pszczołom od ust...
    #wiosna #kwiaty #owady #pszczoły #przyroda #zioła #chwasty

  4. #Pszczoła miodna (Apis mellifera) na tobołkach (Thlaspi arvense). Miałam już te wszystkie #tobołki wyrwać i zrobić nową grządkę, ale nie mam serca odejmować pszczołom od ust...
    #wiosna #kwiaty #owady #pszczoły #przyroda #zioła #chwasty

  5. #Pszczoła miodna (Apis mellifera) na tobołkach (Thlaspi arvense). Miałam już te wszystkie #tobołki wyrwać i zrobić nową grządkę, ale nie mam serca odejmować pszczołom od ust...
    #wiosna #kwiaty #owady #pszczoły #przyroda #zioła #chwasty

  6. #Tobołki polne (Thlaspi arvense) - okazuje się, że mamy tego pełny ogródek! Dr Różański - jak dla mnie największy autorytet w temacie ziół - twierdzi, że to dobry zamiennik tasznika. Ale podobno najlepsze na surowo, bez gotowania czy zaparzania w herbatce.
    #wiosna #zdrowie #zioła #chwasty #kwiaty

  7. #Tobołki polne (Thlaspi arvense) - okazuje się, że mamy tego pełny ogródek! Dr Różański - jak dla mnie największy autorytet w temacie ziół - twierdzi, że to dobry zamiennik tasznika. Ale podobno najlepsze na surowo, bez gotowania czy zaparzania w herbatce.
    #wiosna #zdrowie #zioła #chwasty #kwiaty

  8. #Tobołki polne (Thlaspi arvense) - okazuje się, że mamy tego pełny ogródek! Dr Różański - jak dla mnie największy autorytet w temacie ziół - twierdzi, że to dobry zamiennik tasznika. Ale podobno najlepsze na surowo, bez gotowania czy zaparzania w herbatce.
    #wiosna #zdrowie #zioła #chwasty #kwiaty

  9. #Tobołki polne (Thlaspi arvense) - okazuje się, że mamy tego pełny ogródek! Dr Różański - jak dla mnie największy autorytet w temacie ziół - twierdzi, że to dobry zamiennik tasznika. Ale podobno najlepsze na surowo, bez gotowania czy zaparzania w herbatce.
    #wiosna #zdrowie #zioła #chwasty #kwiaty

  10. #Tobołki polne (Thlaspi arvense) - okazuje się, że mamy tego pełny ogródek! Dr Różański - jak dla mnie największy autorytet w temacie ziół - twierdzi, że to dobry zamiennik tasznika. Ale podobno najlepsze na surowo, bez gotowania czy zaparzania w herbatce.
    #wiosna #zdrowie #zioła #chwasty #kwiaty

  11. A na podwórku, w zapomnianym kąciku, rośnie sobie #przytulia czepna (Galium aparine L.). Młoda jest doskonała na jarzynkę (w charakterze szpinaku), ale też można suszyć na bardzo zdrowotną herbatkę.
    #zioła #rośliny #przyroda #zdrowie #gotowanie #chwasty #herbata #jedzenie

  12. #Bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum L.) właśnie wypuszcza nowe listki. Pachnie jak cola. Kuzynka piołunu, ale ma jeszcze więcej właściwości prozdrowotnych.
    #zioła #ogródek #wiosna #MedycynaLudowa

  13. #Bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum L.) właśnie wypuszcza nowe listki. Pachnie jak cola. Kuzynka piołunu, ale ma jeszcze więcej właściwości prozdrowotnych.
    #zioła #ogródek #wiosna #MedycynaLudowa

  14. #Bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum L.) właśnie wypuszcza nowe listki. Pachnie jak cola. Kuzynka piołunu, ale ma jeszcze więcej właściwości prozdrowotnych.
    #zioła #ogródek #wiosna #MedycynaLudowa

  15. #Bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum L.) właśnie wypuszcza nowe listki. Pachnie jak cola. Kuzynka piołunu, ale ma jeszcze więcej właściwości prozdrowotnych.
    #zioła #ogródek #wiosna #MedycynaLudowa

  16. #Bylica boże drzewko (Artemisia abrotanum L.) właśnie wypuszcza nowe listki. Pachnie jak cola. Kuzynka piołunu, ale ma jeszcze więcej właściwości prozdrowotnych.
    #zioła #ogródek #wiosna #MedycynaLudowa

  17. Jesteśmy całkiem nowi na Fediwersie w ogóle. To taka trochę przygoda 😃 .
    Kiedyś gotowaliśmy wegetariańsko, teraz kręci nas tzw. "prawo naturalne", ruchy oddolne, zdrowie bez leków, ogródek, wolna energia i inne pomysły na samowystarczalność. # introductions, #zdrowie, #braterstwa, #BLW, #PrawoNaturalne, #gotowanie, #wegetarianizm, #ogródek, #rośliny, #warzywa, #zioła, #przyprawy, #jedzenie, #WolnaEnergia #samowystarczalność

  18. Jesteśmy całkiem nowi na Fediwersie w ogóle. To taka trochę przygoda 😃 .
    Kiedyś gotowaliśmy wegetariańsko, teraz kręci nas tzw. "prawo naturalne", ruchy oddolne, zdrowie bez leków, ogródek, wolna energia i inne pomysły na samowystarczalność. # introductions, #zdrowie, #braterstwa, #BLW, #PrawoNaturalne, #gotowanie, #wegetarianizm, #ogródek, #rośliny, #warzywa, #zioła, #przyprawy, #jedzenie, #WolnaEnergia #samowystarczalność

  19. Jesteśmy całkiem nowi na Fediwersie w ogóle. To taka trochę przygoda 😃 .
    Kiedyś gotowaliśmy wegetariańsko, teraz kręci nas tzw. "prawo naturalne", ruchy oddolne, zdrowie bez leków, ogródek, wolna energia i inne pomysły na samowystarczalność. # introductions, #zdrowie, #braterstwa, #BLW, #PrawoNaturalne, #gotowanie, #wegetarianizm, #ogródek, #rośliny, #warzywa, #zioła, #przyprawy, #jedzenie, #WolnaEnergia #samowystarczalność

  20. Jesteśmy całkiem nowi na Fediwersie w ogóle. To taka trochę przygoda 😃 .
    Kiedyś gotowaliśmy wegetariańsko, teraz kręci nas tzw. "prawo naturalne", ruchy oddolne, zdrowie bez leków, ogródek, wolna energia i inne pomysły na samowystarczalność. # introductions, #zdrowie, #braterstwa, #BLW, #PrawoNaturalne, #gotowanie, #wegetarianizm, #ogródek, #rośliny, #warzywa, #zioła, #przyprawy, #jedzenie, #WolnaEnergia #samowystarczalność

  21. Jesteśmy całkiem nowi na Fediwersie w ogóle. To taka trochę przygoda 😃 .
    Kiedyś gotowaliśmy wegetariańsko, teraz kręci nas tzw. "prawo naturalne", ruchy oddolne, zdrowie bez leków, ogródek, wolna energia i inne pomysły na samowystarczalność. # introductions, #zdrowie, #braterstwa, #BLW, #PrawoNaturalne, #gotowanie, #wegetarianizm, #ogródek, #rośliny, #warzywa, #zioła, #przyprawy, #jedzenie, #WolnaEnergia #samowystarczalność

  22. Rukola to fajna roślina.
    Całe lato korzystałam z liści i nadal skubana ;) rośnie w ogródku. Mimo, że były przejściowe przymrozki i trochę śniegu.
    No takie rośliny to ja polecam.

    #rukola #ogródek #rośliny #warzywa #zioła #przyprawy #jedzenie

  23. Rukola to fajna roślina.
    Całe lato korzystałam z liści i nadal skubana ;) rośnie w ogródku. Mimo, że były przejściowe przymrozki i trochę śniegu.
    No takie rośliny to ja polecam.

    #rukola #ogródek #rośliny #warzywa #zioła #przyprawy #jedzenie

  24. Rukola to fajna roślina.
    Całe lato korzystałam z liści i nadal skubana ;) rośnie w ogródku. Mimo, że były przejściowe przymrozki i trochę śniegu.
    No takie rośliny to ja polecam.

    #rukola #ogródek #rośliny #warzywa #zioła #przyprawy #jedzenie

  25. Rukola to fajna roślina.
    Całe lato korzystałam z liści i nadal skubana ;) rośnie w ogródku. Mimo, że były przejściowe przymrozki i trochę śniegu.
    No takie rośliny to ja polecam.

    #rukola #ogródek #rośliny #warzywa #zioła #przyprawy #jedzenie

  26. Rukola to fajna roślina.
    Całe lato korzystałam z liści i nadal skubana ;) rośnie w ogródku. Mimo, że były przejściowe przymrozki i trochę śniegu.
    No takie rośliny to ja polecam.

    #rukola #ogródek #rośliny #warzywa #zioła #przyprawy #jedzenie

  27. Dzień dobry!

    W przerwie pomiędzy wczorajszym bushcraftem, a dzisiejszym grillem udało mi się dokończyć kolejny artykuł z serii "Zapiski".

    Tym razem, tak jak już obiecałem, przyjrzymy się pięciu trip raportom z doświadczeń z Kanną, zatytułowanymi:

    1. Ogromna poprawa humoru.
    2. Subtelnie, ale działa.
    3. Odprężony i całkowicie zrelaksowany.
    4. Zdecydowanie warte uwagi.
    5. Od antylęku do lęku.

    Gdy dobieram materiały do tych artykułów, to zawsze staram się ukazać pełne spektrum doświadczeń. Tak jest i tym razem.

    Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

    Miłej lektury!

    #herbsman #kanna #etnobotanika #ziola

  28. Dzień dobry!

    W przerwie pomiędzy wczorajszym bushcraftem, a dzisiejszym grillem udało mi się dokończyć kolejny artykuł z serii "Zapiski".

    Tym razem, tak jak już obiecałem, przyjrzymy się pięciu trip raportom z doświadczeń z Kanną, zatytułowanymi:

    1. Ogromna poprawa humoru.
    2. Subtelnie, ale działa.
    3. Odprężony i całkowicie zrelaksowany.
    4. Zdecydowanie warte uwagi.
    5. Od antylęku do lęku.

    Gdy dobieram materiały do tych artykułów, to zawsze staram się ukazać pełne spektrum doświadczeń. Tak jest i tym razem.

    Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

    Miłej lektury!

    #herbsman #kanna #etnobotanika #ziola

  29. Dzień dobry!

    W przerwie pomiędzy wczorajszym bushcraftem, a dzisiejszym grillem udało mi się dokończyć kolejny artykuł z serii "Zapiski".

    Tym razem, tak jak już obiecałem, przyjrzymy się pięciu trip raportom z doświadczeń z Kanną, zatytułowanymi:

    1. Ogromna poprawa humoru.
    2. Subtelnie, ale działa.
    3. Odprężony i całkowicie zrelaksowany.
    4. Zdecydowanie warte uwagi.
    5. Od antylęku do lęku.

    Gdy dobieram materiały do tych artykułów, to zawsze staram się ukazać pełne spektrum doświadczeń. Tak jest i tym razem.

    Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

    Miłej lektury!

    #herbsman #kanna #etnobotanika #ziola

  30. Dzień dobry!

    W przerwie pomiędzy wczorajszym bushcraftem, a dzisiejszym grillem udało mi się dokończyć kolejny artykuł z serii "Zapiski".

    Tym razem, tak jak już obiecałem, przyjrzymy się pięciu trip raportom z doświadczeń z Kanną, zatytułowanymi:

    1. Ogromna poprawa humoru.
    2. Subtelnie, ale działa.
    3. Odprężony i całkowicie zrelaksowany.
    4. Zdecydowanie warte uwagi.
    5. Od antylęku do lęku.

    Gdy dobieram materiały do tych artykułów, to zawsze staram się ukazać pełne spektrum doświadczeń. Tak jest i tym razem.

    Mam nadzieję, że się Wam spodoba.

    Miłej lektury!

    #herbsman #kanna #etnobotanika #ziola

  31. Dobry wieczór!

    Poza kilkoma bezowocnymi bitwami z Redditem i przyglądaniu się opcjom automatyzacji postów na korporacyjnych social media - robiłem też coś dla Herbsmana.

    Niedługo pojawią się kolejne zapiski z doświadczeń, tym razem dotyczące Kanny, czyli Sceletium Tortuosum. Właśnie redaguję przetłumaczone już trip raporty.

    Najczęściej czytanym artykułem na moim blogu jest właśnie ten, zatytułowany:

    "Kanna - historia, dawkowanie i efekty."

    Biorąc pod uwagę, że na anglojęzycznych stronach internetowych Kanna przedstawiana jest jako "legalne MDMA" to szczerze mnie to nie dziwi. Nawet w trip raportach takie skojarzenia się pojawiają:

    "Inny, wyraźny i ciekawy efekt tej substancji można porównać do niskiej dawki MDMA. Byłem jej wdzięczny za wyrwanie mnie z szarości codzienności i pozwolenie mi na bycie po prostu zadowolonym."

    Z kolei osiemnastowieczni podróżnicy i etnografowie byli w swoich opisach bardziej pragmatyczni i powściągliwi:

    "Hottentoci przyjeżdżają z bliska i daleka po ten krzew, wraz z korzeniem i liśćmi. Ubijają je razem i zaplatają w warkocze, tak jak mają w zwyczaju robić z tytoniem do żucia. Następnie pozwalają tej masie sfermentować i noszą ją przy sobie, żując szczególnie wtedy, gdy chce im się pić. W początkowej fazie fermentacji działa odurzająco. (…) Żyjący tutaj Hottentoci wypatrują tej rośliny, czasami z dala od domu, a następnie wymieniają na bydło i inne towary." (Thunberg, 1794)

    Moje osobiste doświadczenia z Kanną są pozytywne i trochę żałuję, że nie mam już własnych roślinek na parapecie. Chyba czas złożyć zamówienie na świeże nasionka.

    W każdym razie, praca na artykułem wre, ale nie tak bardzo jakbym chciał. Przynajmniej tym razem mogę obwiniać pogodę, bo siedzieć dzisiaj z własnej woli przed monitorem to grzech.

    Miłego wieczoru i pozdrawiam!

    #etnobotanika #kanna #ciekawostki #historia #zioła #herbsman

  32. Dobry wieczór!

    Poza kilkoma bezowocnymi bitwami z Redditem i przyglądaniu się opcjom automatyzacji postów na korporacyjnych social media - robiłem też coś dla Herbsmana.

    Niedługo pojawią się kolejne zapiski z doświadczeń, tym razem dotyczące Kanny, czyli Sceletium Tortuosum. Właśnie redaguję przetłumaczone już trip raporty.

    Najczęściej czytanym artykułem na moim blogu jest właśnie ten, zatytułowany:

    "Kanna - historia, dawkowanie i efekty."

    Biorąc pod uwagę, że na anglojęzycznych stronach internetowych Kanna przedstawiana jest jako "legalne MDMA" to szczerze mnie to nie dziwi. Nawet w trip raportach takie skojarzenia się pojawiają:

    "Inny, wyraźny i ciekawy efekt tej substancji można porównać do niskiej dawki MDMA. Byłem jej wdzięczny za wyrwanie mnie z szarości codzienności i pozwolenie mi na bycie po prostu zadowolonym."

    Z kolei osiemnastowieczni podróżnicy i etnografowie byli w swoich opisach bardziej pragmatyczni i powściągliwi:

    "Hottentoci przyjeżdżają z bliska i daleka po ten krzew, wraz z korzeniem i liśćmi. Ubijają je razem i zaplatają w warkocze, tak jak mają w zwyczaju robić z tytoniem do żucia. Następnie pozwalają tej masie sfermentować i noszą ją przy sobie, żując szczególnie wtedy, gdy chce im się pić. W początkowej fazie fermentacji działa odurzająco. (…) Żyjący tutaj Hottentoci wypatrują tej rośliny, czasami z dala od domu, a następnie wymieniają na bydło i inne towary." (Thunberg, 1794)

    Moje osobiste doświadczenia z Kanną są pozytywne i trochę żałuję, że nie mam już własnych roślinek na parapecie. Chyba czas złożyć zamówienie na świeże nasionka.

    W każdym razie, praca na artykułem wre, ale nie tak bardzo jakbym chciał. Przynajmniej tym razem mogę obwiniać pogodę, bo siedzieć dzisiaj z własnej woli przed monitorem to grzech.

    Miłego wieczoru i pozdrawiam!

    #etnobotanika #kanna #ciekawostki #historia #zioła #herbsman

  33. Dobry wieczór!

    Poza kilkoma bezowocnymi bitwami z Redditem i przyglądaniu się opcjom automatyzacji postów na korporacyjnych social media - robiłem też coś dla Herbsmana.

    Niedługo pojawią się kolejne zapiski z doświadczeń, tym razem dotyczące Kanny, czyli Sceletium Tortuosum. Właśnie redaguję przetłumaczone już trip raporty.

    Najczęściej czytanym artykułem na moim blogu jest właśnie ten, zatytułowany:

    "Kanna - historia, dawkowanie i efekty."

    Biorąc pod uwagę, że na anglojęzycznych stronach internetowych Kanna przedstawiana jest jako "legalne MDMA" to szczerze mnie to nie dziwi. Nawet w trip raportach takie skojarzenia się pojawiają:

    "Inny, wyraźny i ciekawy efekt tej substancji można porównać do niskiej dawki MDMA. Byłem jej wdzięczny za wyrwanie mnie z szarości codzienności i pozwolenie mi na bycie po prostu zadowolonym."

    Z kolei osiemnastowieczni podróżnicy i etnografowie byli w swoich opisach bardziej pragmatyczni i powściągliwi:

    "Hottentoci przyjeżdżają z bliska i daleka po ten krzew, wraz z korzeniem i liśćmi. Ubijają je razem i zaplatają w warkocze, tak jak mają w zwyczaju robić z tytoniem do żucia. Następnie pozwalają tej masie sfermentować i noszą ją przy sobie, żując szczególnie wtedy, gdy chce im się pić. W początkowej fazie fermentacji działa odurzająco. (…) Żyjący tutaj Hottentoci wypatrują tej rośliny, czasami z dala od domu, a następnie wymieniają na bydło i inne towary." (Thunberg, 1794)

    Moje osobiste doświadczenia z Kanną są pozytywne i trochę żałuję, że nie mam już własnych roślinek na parapecie. Chyba czas złożyć zamówienie na świeże nasionka.

    W każdym razie, praca na artykułem wre, ale nie tak bardzo jakbym chciał. Przynajmniej tym razem mogę obwiniać pogodę, bo siedzieć dzisiaj z własnej woli przed monitorem to grzech.

    Miłego wieczoru i pozdrawiam!

    #etnobotanika #kanna #ciekawostki #historia #zioła #herbsman

  34. Dobry wieczór!

    Poza kilkoma bezowocnymi bitwami z Redditem i przyglądaniu się opcjom automatyzacji postów na korporacyjnych social media - robiłem też coś dla Herbsmana.

    Niedługo pojawią się kolejne zapiski z doświadczeń, tym razem dotyczące Kanny, czyli Sceletium Tortuosum. Właśnie redaguję przetłumaczone już trip raporty.

    Najczęściej czytanym artykułem na moim blogu jest właśnie ten, zatytułowany:

    "Kanna - historia, dawkowanie i efekty."

    Biorąc pod uwagę, że na anglojęzycznych stronach internetowych Kanna przedstawiana jest jako "legalne MDMA" to szczerze mnie to nie dziwi. Nawet w trip raportach takie skojarzenia się pojawiają:

    "Inny, wyraźny i ciekawy efekt tej substancji można porównać do niskiej dawki MDMA. Byłem jej wdzięczny za wyrwanie mnie z szarości codzienności i pozwolenie mi na bycie po prostu zadowolonym."

    Z kolei osiemnastowieczni podróżnicy i etnografowie byli w swoich opisach bardziej pragmatyczni i powściągliwi:

    "Hottentoci przyjeżdżają z bliska i daleka po ten krzew, wraz z korzeniem i liśćmi. Ubijają je razem i zaplatają w warkocze, tak jak mają w zwyczaju robić z tytoniem do żucia. Następnie pozwalają tej masie sfermentować i noszą ją przy sobie, żując szczególnie wtedy, gdy chce im się pić. W początkowej fazie fermentacji działa odurzająco. (…) Żyjący tutaj Hottentoci wypatrują tej rośliny, czasami z dala od domu, a następnie wymieniają na bydło i inne towary." (Thunberg, 1794)

    Moje osobiste doświadczenia z Kanną są pozytywne i trochę żałuję, że nie mam już własnych roślinek na parapecie. Chyba czas złożyć zamówienie na świeże nasionka.

    W każdym razie, praca na artykułem wre, ale nie tak bardzo jakbym chciał. Przynajmniej tym razem mogę obwiniać pogodę, bo siedzieć dzisiaj z własnej woli przed monitorem to grzech.

    Miłego wieczoru i pozdrawiam!

    #etnobotanika #kanna #ciekawostki #historia #zioła #herbsman

  35. Listopadowe kwiecie. Wrotycz (żółty) i krwawnik (biały) pospolity. To rośliny z rodziny astrowatych stosowane w ziołolecznictwie. Co ciekawe o właściwościach krwawnika do leczenia wrzodów pisał już Hipokrates (sic!). Trujący wrotycz stosowany jest przeciwko wszom i w leczeniu pasożytów układu pokarmowego. #przyroda #listopad #kochambycwiesniakiem #kochamwies #zioła #rośliny