home.social

#organizacja-pracy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #organizacja-pracy, aggregated by home.social.

fetched live
  1. AI już nie zgubi kontekstu. Google wprowadza Notatniki do darmowego Gemini

    Praca ze sztuczną inteligencją bywa męcząca, gdy po kilku dniach chcesz wrócić do starego projektu, a algorytm zdążył już zgubić kontekst.

    Google zaczęło właśnie wdrażać na to sensowne rozwiązanie. Funkcja tworzenia notatników, znana z projektu NotebookLM, sukcesywnie trafia do standardowej, darmowej wersji aplikacji Gemini. To jedna z najbardziej praktycznych zmian w codziennym korzystaniu z AI dla każdego, kto używa asystenta do czegoś więcej niż pisania luźnych zapytań. W praktyce oznacza to przejście z jednorazowych rozmów do długoterminowej pracy projektowej – bliższej temu, jak korzystamy z klasycznych narzędzi biurowych.

    Mała, ale kluczowa zmiana. Google nareszcie ułatwi nawigację w NotebookLM

    Twój asystent dostaje własne foldery

    Zamiast przekopywać się przez długą listę starych czatów, na bocznym pasku strony gemini.google.com z czasem pojawi się nowa zakładka „Notebooks” (lub Notatniki). To działa jak zwykłe segregatory na dokumenty – zakładasz osobne miejsce dla konkretnego tematu i wrzucasz tam wybrane rozmowy z asystentem, pliki PDF czy inne teksty.

    Co najważniejsze, w obrębie danego notatnika sztuczna inteligencja trzyma stały kontekst. Jeśli założysz projekt „Analiza rynku”, Gemini będzie czerpać wiedzę wyłącznie ze zgromadzonych tam materiałów. To spora zaleta, bo zauważalnie zmniejsza ryzyko zmyślania faktów przez algorytm. Możesz tam też na stałe zdefiniować, w jakim tonie asystent ma Ci odpowiadać.

    Limity, które w zupełności wystarczą

    Do tej pory zaawansowane organizowanie pracy było domeną płatnych subskrypcji. Teraz Google udostępnia tę funkcję bezpłatnie, pozwalając na podpięcie do 50 źródeł do jednego notatnika. Do codziennej pracy biurowej czy na studia – w sam raz. Subskrybenci planów AI Plus, Pro i Ultra mają wyższe limity (od 100 do 600 źródeł w projekcie).

    Wartością dodaną z NotebookLM jest też łatwy eksport. Na podstawie zebranych materiałów można kilkoma kliknięciami wygenerować infografikę lub krótkie podsumowanie audio lub wideo.

    Proces udostępniania nowej funkcji już się rozpoczął i obejmuje na razie przeglądarkową wersję Gemini. Właściciele aplikacji mobilnych oraz wersji na system macOS otrzymają nową sekcję w najbliższym czasie, więc jeśli jeszcze nie widzisz jej u siebie, uzbrój się w odrobinę cierpliwości.

    #AIZaDarmo #asystentAI #Gemini #Google #NotebookLM #nowościTechnologiczne #organizacjaPracy #produktywność #sztucznaInteligencja
  2. Google wprowadza AI Mode w Chrome. Przeglądarka przestaje być tylko oknem na świat, a staje się jego filtrem

    Szukasz idealnego ekspresu do kawy, sprawdzasz parametry i nagle orientujesz się, że masz otwarte dwadzieścia różnych kart, między którymi nieustannie przeskakujesz. Google postanowiło naprawić ten zgubny nawyk i wprowadza do Chrome nową funkcję AI Mode.

    Zamiast otwierać kolejne okna, wbudowany asystent analizuje treść witryn i przeszukuje otwarte karty w jednym, połączonym widoku. Za tą niesamowitą wygodą kryje się jednak potężna zmiana – Chrome przestaje być zwykłą przeglądarką, a zaczyna być filtrem, przez który patrzysz na cały internet.

    Asystent na bocznym pasku zamiast chaosu w kartach

    Główną nowością zaserwowaną przez giganta z Mountain View jest sprytne wykorzystanie podzielonego ekranu. Gdy klikniesz interesujący link w wyszukiwarce, strona otworzy się tuż obok panelu AI Mode. Dzięki temu nie tracisz kontekstu swoich poszukiwań i możesz na bieżąco zadawać pytania do czytanego tekstu. Będąc na stronie sklepu z konkretnym urządzeniem, możesz zapytać asystenta na bocznym pasku, czy np. ten model łatwo się czyści. Algorytmy przeanalizują treść otwartej witryny oraz resztę sieci i podadzą ci gotową odpowiedź. Oznacza to szybkie skanowanie długich artykułów czy analizowanie ofert handlowych bez konieczności ciągłego wracania do głównej strony Google.

    Zmiana paradygmatu, czyli Chrome jako warstwa interpretacyjna

    Prawdziwa rewolucja kryje się jednak w możliwości przeszukiwania materiałów, które masz już uruchomione w tle. Nowe menu pozwala dodać do zapytania wybrane, otwarte karty, a następnie miksować je z plikami z dysku (np. z dokumentami PDF) czy obrazami.

    To nie jest już tylkopodręczne narzędzie dla studentów zakuwających przed sesją. To moment, w którym przeglądarka staje się warstwą interpretacyjną nad twoimi prywatnymi danymi i źródłami zewnętrznymi. Zlecasz maszynie wyciągnięcie wspólnych wniosków z kilku różnych tekstów, a ona przetwarza je i podaje ci gotową, cyfrową syntezę. Zamiast czytać – prosisz o wnioski.

    Płacimy za wygodę (i to w konkretnej walucie)

    Na nowość będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać – obecnie AI Mode debiutuje wyłącznie w USA, ale Google zapowiada szybką ekspansję na kolejne rynki. Warto jednak już teraz spojrzeć na ten ruch z szerszej perspektywy, która ujawnia nie tylko pozytywy.

    Przeglądarki internetowe przestają być pasywnymi programami służącymi do wyświetlania kodu HTML, a stają się proaktywnymi asystentami, przejmującymi kontrolę nad przepływem informacji. To niewątpliwie wygodne narzędzie, ale oznacza również, że powoli przestajemy czytać i analizować internet bez bezpośredniego pośrednictwa wszechwiedzącego algorytmu. Dostajemy gotowe odpowiedzi, oddając w zamian proces samodzielnego wyciągania wniosków. Jak to wpłynie na nasze funkcje poznawcze i czy nie zdegraduje naszych umysłów?

    Niedawno uczestniczyliśmy w otwarciu nowego ośrodka warszawskiego Fundacji Sensus Vitae. Zapadły nam w pamięć słowa zaproszonej eksperki, psychoterapeutki dr Agnieszki Gąstoł. Zwróciła ona uwagę na niepokojący trend – po raz pierwszy w historii współczesnej najmłodsze pokolenie osiąga słabsze wyniki w testach zdolności poznawczych (takich jak pamięć czy koncentracja) niż ich rodzice. Granicą tego załamania wydaje się być rok 2011, kiedy to smartfony przestały być biznesowym gadżetem, a stały się masowo dostępnym produktem dla każdego. Teraz rozwiązanie Google’a jeszcze bardziej będzie filtrować cyfrową rzeczywistość uwalniając nas – w imię wygody – od trenowania szarych komórek…

    Technologia pod kontrolą. Warszawa zyskuje ważne miejsce na mapie cyfrowej edukacji

    #AIMode #algorytmy #analizaDanych #funkcjeAI #GoogleChrome #organizacjaPracy #przeglądarkaInternetowa #sztucznaInteligencja #wyszukiwanieWGoogle
  3. Gemini wprowadza Notatniki. Google ułatwia pracę z AI, ale Europa znów ląduje w poczekalni

    Google kontynuuje rozbudowę swojego flagowego asystenta sztucznej inteligencji. Do aplikacji Gemini trafia właśnie funkcja Notatników, która pozwoli uporządkować konwersacje, pliki i źródła w jednym miejscu, a wszystko to dzięki głębokiej integracji ze świetną usługą NotebookLM. I choć nowość zapowiada się świetnie, europejscy użytkownicy ponownie muszą uzbroić się w cierpliwość.

    Gdy pracujemy nad złożonym projektem, szukanie informacji w dziesiątkach starych czatów ze sztuczną inteligencją bywa męczące. Google postanowiło rozwiązać ten problem, wprowadzając nową zakładkę „Notebooks” (Notatniki), która pojawia się w bocznym panelu aplikacji Gemini (pomiędzy zapisanymi elementami a personalizowanymi asystentami Gems).

    Projekty i źródła w jednym miejscu

    Nowa funkcja działa jak cyfrowe segregatory. Użytkownicy mogą przypisywać do poszczególnych Notatników konkretne rozmowy z chatbotem, a także dodawać własne, zamknięte źródła informacji – pliki z dysku, dokumenty PDF, skopiowany tekst czy linki do konkretnych stron internetowych.

    Największą zaletą tego rozwiązania jest jednak głęboka synchronizacja ze świetnie przyjętym narzędziem badawczym NotebookLM. Od teraz Notatniki stworzone w Gemini automatycznie pojawiają się również w tej usłudze. Co to oznacza w praktyce? Student może wgrać do Notatnika kilkadziesiąt stron wykładów i poprosić NotebookLM o wygenerowanie z nich przystępnego przeglądu wideo. Następnego dnia może otworzyć aplikację Gemini i poprosić o przygotowanie szkicu eseju, a sztuczna inteligencja będzie bazować wyłącznie na wcześniej wgranych materiałach, minimalizując ryzyko zmyślania faktów (tzw. halucynacji).

    Kiedy skorzystamy z tego w Polsce?

    Sama funkcja to mocny krok w stronę używania AI do prawdziwie profesjonalnej, uporządkowanej pracy. Niestety, harmonogram wdrożenia tego rozwiązania przypomina sytuację z nowymi funkcjami YouTube Shorts, o których pisaliśmy wcześniej.

    W pierwszej kolejności dostęp do Notatników otrzymali wyłącznie subskrybenci płatnych planów Google AI Plus, Pro oraz Ultra, korzystający z przeglądarkowej wersji usługi. Amerykański gigant zapowiada co prawda, że w nadchodzących tygodniach nowość trafi również na urządzenia mobilne, do darmowych użytkowników oraz do „kolejnych krajów w Europie”. To dyplomatyczne sformułowanie i dotychczasowa praktyka firmy oznaczają zazwyczaj, że na oficjalną, polską premierę tej niezwykle użytecznej funkcji przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać.

    Google NotebookLM – wirtualny asystent badacza / naukowca / dziennikarza / pisarza / studenta – you name it

    #AI #Aktualizacje #Gemini #Google #GoogleAIPro #Notatniki #NotebookLM #organizacjaPracy #sztucznaInteligencja
  4. Dzisiaj proponujemy artykuł w niestandardowym portalu jak na IT, a mianowicie w zasłużonym serwisie JoeMonster, gdzie od czasu do czasu pojawiają sie również artykuły z różnych dziedzin. I tak jest z tym tekstem, który pomaga zrozumieć, jak ważne jest odpowiednie uporządkowanie skrzynki pocztowej.

    joemonster.org/art/71462/Jak_z

    #mail #komunikacja #OrganizacjaPracy #Efektywność #Organizacja