#edycjawideo — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #edycjawideo, aggregated by home.social.
-
Photoshop staje się wtyczką do AI. Adobe w pełni integruje ponad 50 swoich narzędzi z Claude
W świecie cyfrowego designu właśnie dokonało się potężne trzęsienie ziemi.
Adobe oficjalnie połączyło siły z modelem sztucznej inteligencji Claude, udostępniając potężny zestaw ponad 50 profesjonalnych narzędzi graficznych i wideo bezpośrednio w interfejsie czatu AI. To całkowita zmiana paradygmatu: od teraz nie musisz znać skomplikowanego interfejsu aplikacji, by z nich korzystać. Wystarczy, że opiszesz swój pomysł, a Claude samodzielnie użyje narzędzi Adobe, by go zrealizować.
Jak słusznie zauważają eksperci branżowi, to moment, w którym programy takie jak Photoshop, Premiere czy Illustrator stają się de facto „wtyczkami” dla sztucznej inteligencji. Przez lata barierą wejścia do świata profesjonalnego projektowania była żmudna nauka obsługi oprogramowania. Teraz główną walutą staje się po prostu dobry pomysł i umiejętność opisania go językiem naturalnym (promptowania).
Język naturalny zamiast setek skrótów klawiszowych
Oficjalny komunikat Adobe o nazwie „Adobe for creativity” potwierdza to, o czym od dawna marzyli twórcy. Dzięki nowemu złączu kreatywnemu (connector), użytkownicy mogą wydawać polecenia tekstowe, a Claude sam wybierze i zastosuje odpowiednie funkcje z pakietu Creative Cloud.
Wśród flagowych zastosowań nowej integracji producent wymienia:
- Retusz portretów: wrzucasz paczkę zdjęć i prosisz AI o wyrównanie oświetlenia, rozmycie tła, wyprostowanie kadrów czy automatyczne przycięcie do portretu.
- Szybkie formatowanie wideo (Premiere): przesyłasz poziomy klip wideo i jedną komendą prosisz o przekadrowanie i sformatowanie go pod YouTube Shorts, Instagram Reels czy TikToka.
- Projektowanie z szablonów (Express / InDesign): Opisujesz założenia kampanii, sztuczna inteligencja dobiera odpowiednie szablony, aktualizuje w nich teksty oraz kolory i przygotowuje gotowe animacje.
Co ważne, praca nie musi kończyć się na czacie. Jeśli wygenerowany efekt wymaga dopieszczenia, zintegrowany system pozwala na płynne przeniesienie projektu (assets) do natywnych, pełnoprawnych aplikacji Adobe (np. wyeksportowanie partii zdjęć do Firefly Boards czy kontynuowanie pracy w Express). Tyle, że – jak łatwo zauważyć – wówczas musisz już znać interfejs aplikacji Adobe…
Dostępność i darmowy próg wejścia
Strategia wdrożenia jest niezwykle agresywna i ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby nowych użytkowników. Aby skorzystać z nowości, nie trzeba w ogóle posiadać konta Adobe. Użytkownicy korzystający z Claude’a jako goście, z marszu otrzymują bezpłatny dostęp do około 40 standardowych narzędzi graficznych bezpośrednio w oknie czatu.
Zalogowanie się na darmowe lub płatne konto Adobe odblokowuje pełny pakiet ponad 50 narzędzi, integrację z chmurą Creative Cloud, ciągłość sesji oraz wyższe limity zapytań.
Integracja jest już dostępna w czacie Claude (przez przeglądarkę i urządzenia mobilne) oraz w natywnych aplikacjach na komputery (Cowork i Claude Desktop). Producent zaznacza jedynie, że początkowa konfiguracja nowych funkcji musi zostać przeprowadzona na komputerze, zanim zlecimy pracę z poziomu smartfona.
#Adobe #AI #Anthropic #Claude #CreativeCloud #design #edycjaWideo #grafikaKomputerowa #innowacje #Photoshop #premierePro #sztucznaInteligencjaSpotify to dopiero początek. Claude integruje się z cyfrowymi gigantami i zyskuje pamięć
-
Photoshop staje się wtyczką do AI. Adobe w pełni integruje ponad 50 swoich narzędzi z Claude
W świecie cyfrowego designu właśnie dokonało się potężne trzęsienie ziemi.
Adobe oficjalnie połączyło siły z modelem sztucznej inteligencji Claude, udostępniając potężny zestaw ponad 50 profesjonalnych narzędzi graficznych i wideo bezpośrednio w interfejsie czatu AI. To całkowita zmiana paradygmatu: od teraz nie musisz znać skomplikowanego interfejsu aplikacji, by z nich korzystać. Wystarczy, że opiszesz swój pomysł, a Claude samodzielnie użyje narzędzi Adobe, by go zrealizować.
Jak słusznie zauważają eksperci branżowi, to moment, w którym programy takie jak Photoshop, Premiere czy Illustrator stają się de facto „wtyczkami” dla sztucznej inteligencji. Przez lata barierą wejścia do świata profesjonalnego projektowania była żmudna nauka obsługi oprogramowania. Teraz główną walutą staje się po prostu dobry pomysł i umiejętność opisania go językiem naturalnym (promptowania).
Język naturalny zamiast setek skrótów klawiszowych
Oficjalny komunikat Adobe o nazwie „Adobe for creativity” potwierdza to, o czym od dawna marzyli twórcy. Dzięki nowemu złączu kreatywnemu (connector), użytkownicy mogą wydawać polecenia tekstowe, a Claude sam wybierze i zastosuje odpowiednie funkcje z pakietu Creative Cloud.
Wśród flagowych zastosowań nowej integracji producent wymienia:
- Retusz portretów: wrzucasz paczkę zdjęć i prosisz AI o wyrównanie oświetlenia, rozmycie tła, wyprostowanie kadrów czy automatyczne przycięcie do portretu.
- Szybkie formatowanie wideo (Premiere): przesyłasz poziomy klip wideo i jedną komendą prosisz o przekadrowanie i sformatowanie go pod YouTube Shorts, Instagram Reels czy TikToka.
- Projektowanie z szablonów (Express / InDesign): Opisujesz założenia kampanii, sztuczna inteligencja dobiera odpowiednie szablony, aktualizuje w nich teksty oraz kolory i przygotowuje gotowe animacje.
Co ważne, praca nie musi kończyć się na czacie. Jeśli wygenerowany efekt wymaga dopieszczenia, zintegrowany system pozwala na płynne przeniesienie projektu (assets) do natywnych, pełnoprawnych aplikacji Adobe (np. wyeksportowanie partii zdjęć do Firefly Boards czy kontynuowanie pracy w Express). Tyle, że – jak łatwo zauważyć – wówczas musisz już znać interfejs aplikacji Adobe…
Dostępność i darmowy próg wejścia
Strategia wdrożenia jest niezwykle agresywna i ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby nowych użytkowników. Aby skorzystać z nowości, nie trzeba w ogóle posiadać konta Adobe. Użytkownicy korzystający z Claude’a jako goście, z marszu otrzymują bezpłatny dostęp do około 40 standardowych narzędzi graficznych bezpośrednio w oknie czatu.
Zalogowanie się na darmowe lub płatne konto Adobe odblokowuje pełny pakiet ponad 50 narzędzi, integrację z chmurą Creative Cloud, ciągłość sesji oraz wyższe limity zapytań.
Integracja jest już dostępna w czacie Claude (przez przeglądarkę i urządzenia mobilne) oraz w natywnych aplikacjach na komputery (Cowork i Claude Desktop). Producent zaznacza jedynie, że początkowa konfiguracja nowych funkcji musi zostać przeprowadzona na komputerze, zanim zlecimy pracę z poziomu smartfona.
#Adobe #AI #Anthropic #Claude #CreativeCloud #design #edycjaWideo #grafikaKomputerowa #innowacje #Photoshop #premierePro #sztucznaInteligencjaSpotify to dopiero początek. Claude integruje się z cyfrowymi gigantami i zyskuje pamięć
-
Photoshop staje się wtyczką do AI. Adobe w pełni integruje ponad 50 swoich narzędzi z Claude
W świecie cyfrowego designu właśnie dokonało się potężne trzęsienie ziemi.
Adobe oficjalnie połączyło siły z modelem sztucznej inteligencji Claude, udostępniając potężny zestaw ponad 50 profesjonalnych narzędzi graficznych i wideo bezpośrednio w interfejsie czatu AI. To całkowita zmiana paradygmatu: od teraz nie musisz znać skomplikowanego interfejsu aplikacji, by z nich korzystać. Wystarczy, że opiszesz swój pomysł, a Claude samodzielnie użyje narzędzi Adobe, by go zrealizować.
Jak słusznie zauważają eksperci branżowi, to moment, w którym programy takie jak Photoshop, Premiere czy Illustrator stają się de facto „wtyczkami” dla sztucznej inteligencji. Przez lata barierą wejścia do świata profesjonalnego projektowania była żmudna nauka obsługi oprogramowania. Teraz główną walutą staje się po prostu dobry pomysł i umiejętność opisania go językiem naturalnym (promptowania).
Język naturalny zamiast setek skrótów klawiszowych
Oficjalny komunikat Adobe o nazwie „Adobe for creativity” potwierdza to, o czym od dawna marzyli twórcy. Dzięki nowemu złączu kreatywnemu (connector), użytkownicy mogą wydawać polecenia tekstowe, a Claude sam wybierze i zastosuje odpowiednie funkcje z pakietu Creative Cloud.
Wśród flagowych zastosowań nowej integracji producent wymienia:
- Retusz portretów: wrzucasz paczkę zdjęć i prosisz AI o wyrównanie oświetlenia, rozmycie tła, wyprostowanie kadrów czy automatyczne przycięcie do portretu.
- Szybkie formatowanie wideo (Premiere): przesyłasz poziomy klip wideo i jedną komendą prosisz o przekadrowanie i sformatowanie go pod YouTube Shorts, Instagram Reels czy TikToka.
- Projektowanie z szablonów (Express / InDesign): Opisujesz założenia kampanii, sztuczna inteligencja dobiera odpowiednie szablony, aktualizuje w nich teksty oraz kolory i przygotowuje gotowe animacje.
Co ważne, praca nie musi kończyć się na czacie. Jeśli wygenerowany efekt wymaga dopieszczenia, zintegrowany system pozwala na płynne przeniesienie projektu (assets) do natywnych, pełnoprawnych aplikacji Adobe (np. wyeksportowanie partii zdjęć do Firefly Boards czy kontynuowanie pracy w Express). Tyle, że – jak łatwo zauważyć – wówczas musisz już znać interfejs aplikacji Adobe…
Dostępność i darmowy próg wejścia
Strategia wdrożenia jest niezwykle agresywna i ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby nowych użytkowników. Aby skorzystać z nowości, nie trzeba w ogóle posiadać konta Adobe. Użytkownicy korzystający z Claude’a jako goście, z marszu otrzymują bezpłatny dostęp do około 40 standardowych narzędzi graficznych bezpośrednio w oknie czatu.
Zalogowanie się na darmowe lub płatne konto Adobe odblokowuje pełny pakiet ponad 50 narzędzi, integrację z chmurą Creative Cloud, ciągłość sesji oraz wyższe limity zapytań.
Integracja jest już dostępna w czacie Claude (przez przeglądarkę i urządzenia mobilne) oraz w natywnych aplikacjach na komputery (Cowork i Claude Desktop). Producent zaznacza jedynie, że początkowa konfiguracja nowych funkcji musi zostać przeprowadzona na komputerze, zanim zlecimy pracę z poziomu smartfona.
#Adobe #AI #Anthropic #Claude #CreativeCloud #design #edycjaWideo #grafikaKomputerowa #innowacje #Photoshop #premierePro #sztucznaInteligencjaSpotify to dopiero początek. Claude integruje się z cyfrowymi gigantami i zyskuje pamięć
-
Photoshop staje się wtyczką do AI. Adobe w pełni integruje ponad 50 swoich narzędzi z Claude
W świecie cyfrowego designu właśnie dokonało się potężne trzęsienie ziemi.
Adobe oficjalnie połączyło siły z modelem sztucznej inteligencji Claude, udostępniając potężny zestaw ponad 50 profesjonalnych narzędzi graficznych i wideo bezpośrednio w interfejsie czatu AI. To całkowita zmiana paradygmatu: od teraz nie musisz znać skomplikowanego interfejsu aplikacji, by z nich korzystać. Wystarczy, że opiszesz swój pomysł, a Claude samodzielnie użyje narzędzi Adobe, by go zrealizować.
Jak słusznie zauważają eksperci branżowi, to moment, w którym programy takie jak Photoshop, Premiere czy Illustrator stają się de facto „wtyczkami” dla sztucznej inteligencji. Przez lata barierą wejścia do świata profesjonalnego projektowania była żmudna nauka obsługi oprogramowania. Teraz główną walutą staje się po prostu dobry pomysł i umiejętność opisania go językiem naturalnym (promptowania).
Język naturalny zamiast setek skrótów klawiszowych
Oficjalny komunikat Adobe o nazwie „Adobe for creativity” potwierdza to, o czym od dawna marzyli twórcy. Dzięki nowemu złączu kreatywnemu (connector), użytkownicy mogą wydawać polecenia tekstowe, a Claude sam wybierze i zastosuje odpowiednie funkcje z pakietu Creative Cloud.
Wśród flagowych zastosowań nowej integracji producent wymienia:
- Retusz portretów: wrzucasz paczkę zdjęć i prosisz AI o wyrównanie oświetlenia, rozmycie tła, wyprostowanie kadrów czy automatyczne przycięcie do portretu.
- Szybkie formatowanie wideo (Premiere): przesyłasz poziomy klip wideo i jedną komendą prosisz o przekadrowanie i sformatowanie go pod YouTube Shorts, Instagram Reels czy TikToka.
- Projektowanie z szablonów (Express / InDesign): Opisujesz założenia kampanii, sztuczna inteligencja dobiera odpowiednie szablony, aktualizuje w nich teksty oraz kolory i przygotowuje gotowe animacje.
Co ważne, praca nie musi kończyć się na czacie. Jeśli wygenerowany efekt wymaga dopieszczenia, zintegrowany system pozwala na płynne przeniesienie projektu (assets) do natywnych, pełnoprawnych aplikacji Adobe (np. wyeksportowanie partii zdjęć do Firefly Boards czy kontynuowanie pracy w Express). Tyle, że – jak łatwo zauważyć – wówczas musisz już znać interfejs aplikacji Adobe…
Dostępność i darmowy próg wejścia
Strategia wdrożenia jest niezwykle agresywna i ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby nowych użytkowników. Aby skorzystać z nowości, nie trzeba w ogóle posiadać konta Adobe. Użytkownicy korzystający z Claude’a jako goście, z marszu otrzymują bezpłatny dostęp do około 40 standardowych narzędzi graficznych bezpośrednio w oknie czatu.
Zalogowanie się na darmowe lub płatne konto Adobe odblokowuje pełny pakiet ponad 50 narzędzi, integrację z chmurą Creative Cloud, ciągłość sesji oraz wyższe limity zapytań.
Integracja jest już dostępna w czacie Claude (przez przeglądarkę i urządzenia mobilne) oraz w natywnych aplikacjach na komputery (Cowork i Claude Desktop). Producent zaznacza jedynie, że początkowa konfiguracja nowych funkcji musi zostać przeprowadzona na komputerze, zanim zlecimy pracę z poziomu smartfona.
#Adobe #AI #Anthropic #Claude #CreativeCloud #design #edycjaWideo #grafikaKomputerowa #innowacje #Photoshop #premierePro #sztucznaInteligencjaSpotify to dopiero początek. Claude integruje się z cyfrowymi gigantami i zyskuje pamięć
-
Photoshop staje się wtyczką do AI. Adobe w pełni integruje ponad 50 swoich narzędzi z Claude
W świecie cyfrowego designu właśnie dokonało się potężne trzęsienie ziemi.
Adobe oficjalnie połączyło siły z modelem sztucznej inteligencji Claude, udostępniając potężny zestaw ponad 50 profesjonalnych narzędzi graficznych i wideo bezpośrednio w interfejsie czatu AI. To całkowita zmiana paradygmatu: od teraz nie musisz znać skomplikowanego interfejsu aplikacji, by z nich korzystać. Wystarczy, że opiszesz swój pomysł, a Claude samodzielnie użyje narzędzi Adobe, by go zrealizować.
Jak słusznie zauważają eksperci branżowi, to moment, w którym programy takie jak Photoshop, Premiere czy Illustrator stają się de facto „wtyczkami” dla sztucznej inteligencji. Przez lata barierą wejścia do świata profesjonalnego projektowania była żmudna nauka obsługi oprogramowania. Teraz główną walutą staje się po prostu dobry pomysł i umiejętność opisania go językiem naturalnym (promptowania).
Język naturalny zamiast setek skrótów klawiszowych
Oficjalny komunikat Adobe o nazwie „Adobe for creativity” potwierdza to, o czym od dawna marzyli twórcy. Dzięki nowemu złączu kreatywnemu (connector), użytkownicy mogą wydawać polecenia tekstowe, a Claude sam wybierze i zastosuje odpowiednie funkcje z pakietu Creative Cloud.
Wśród flagowych zastosowań nowej integracji producent wymienia:
- Retusz portretów: wrzucasz paczkę zdjęć i prosisz AI o wyrównanie oświetlenia, rozmycie tła, wyprostowanie kadrów czy automatyczne przycięcie do portretu.
- Szybkie formatowanie wideo (Premiere): przesyłasz poziomy klip wideo i jedną komendą prosisz o przekadrowanie i sformatowanie go pod YouTube Shorts, Instagram Reels czy TikToka.
- Projektowanie z szablonów (Express / InDesign): Opisujesz założenia kampanii, sztuczna inteligencja dobiera odpowiednie szablony, aktualizuje w nich teksty oraz kolory i przygotowuje gotowe animacje.
Co ważne, praca nie musi kończyć się na czacie. Jeśli wygenerowany efekt wymaga dopieszczenia, zintegrowany system pozwala na płynne przeniesienie projektu (assets) do natywnych, pełnoprawnych aplikacji Adobe (np. wyeksportowanie partii zdjęć do Firefly Boards czy kontynuowanie pracy w Express). Tyle, że – jak łatwo zauważyć – wówczas musisz już znać interfejs aplikacji Adobe…
Dostępność i darmowy próg wejścia
Strategia wdrożenia jest niezwykle agresywna i ma na celu przyciągnięcie jak największej liczby nowych użytkowników. Aby skorzystać z nowości, nie trzeba w ogóle posiadać konta Adobe. Użytkownicy korzystający z Claude’a jako goście, z marszu otrzymują bezpłatny dostęp do około 40 standardowych narzędzi graficznych bezpośrednio w oknie czatu.
Zalogowanie się na darmowe lub płatne konto Adobe odblokowuje pełny pakiet ponad 50 narzędzi, integrację z chmurą Creative Cloud, ciągłość sesji oraz wyższe limity zapytań.
Integracja jest już dostępna w czacie Claude (przez przeglądarkę i urządzenia mobilne) oraz w natywnych aplikacjach na komputery (Cowork i Claude Desktop). Producent zaznacza jedynie, że początkowa konfiguracja nowych funkcji musi zostać przeprowadzona na komputerze, zanim zlecimy pracę z poziomu smartfona.
#Adobe #AI #Anthropic #Claude #CreativeCloud #design #edycjaWideo #grafikaKomputerowa #innowacje #Photoshop #premierePro #sztucznaInteligencjaSpotify to dopiero początek. Claude integruje się z cyfrowymi gigantami i zyskuje pamięć
-
Zdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
Użytkownicy smartfonów z Androidem mają powody do zadowolenia. Google oficjalnie udostępnia dwie nowości w swojej sztandarowej aplikacji do zarządzania multimediami.
Pierwsza to wsparty sztuczną inteligencją przycisk do błyskawicznej poprawy zdjęć, a druga – funkcja wideo, o którą użytkownicy prosili od lat.
Zarządzanie mobilną biblioteką zdjęć i filmów staje się właśnie znacznie prostsze. Jak donosi serwis 9to5Google, gigant z Mountain View rozpoczął globalne wdrażanie nowej aktualizacji dla aplikacji Google Zdjęcia. Co dokładnie znajdziemy w aplikacji na Androida?
Jeden przycisk zamiast dziesiątek suwaków
Największą nowością jest funkcja „AI Enhance”. To swego rodzaju cyfrowa, magiczna różdżka dla osób, które nie mają czasu ani ochoty na żmudną, ręczną edycję fotografii. Zamiast ręcznie regulować ekspozycję, cienie, światła czy nasycenie kolorów, wystarczy wcisnąć jeden przycisk.
Sztuczna inteligencja od Google błyskawicznie przeanalizuje zdjęcie i nałoży na nie automatyczną, optymalną korektę, skupiając się przede wszystkim na poprawie oświetlenia i kontrastu. Z udostępnionych przez Google materiałów wynika, że funkcja ta potrafi wyciągnąć detale nawet z mocno niedoświetlonych kadrów.
Did you see the new button in your photo editor? AI Enhance is now available to Android users worldwide! ✨🌎
Elevate your images with a tap, balancing light and color instantly. Because your best memories deserve better than “okay” lighting. 🪄
Output varies by device. pic.twitter.com/eCocp55ybt
— Google Photos (@googlephotos) April 6, 2026
Wideo pod pełną kontrolą
Drugą zmianą, drobną, ale użyteczną, jest wprowadzenie kontroli prędkości odtwarzania wideo. To funkcja, o którą społeczność Google prosiła od bardzo dawna. Po aktualizacji, w menu kryjącym się pod ikoną trzech kropek, znajdziemy nową opcję pozwalającą na spowolnienie lub przyspieszenie filmu w zakresie od 0,25x do 2x.
Obie nowości są już udostępniane użytkownikom urządzeń z systemem Android. Funkcja „AI Enhance” wydaje się mieć globalny i szeroki zasięg już teraz, natomiast opcja zmiany prędkości wideo może pojawiać się u niektórych użytkowników falowo w ciągu najbliższych dni.
#AIEnhance #aktualizacjaAplikacji #Android #edycjaWideo #edycjaZdjęć #Google #GoogleZdjęcia #nowościTechnologiczne #sztucznaInteligencjaGoogle Vids potrafi więcej. Nowe modele AI wygenerują za ciebie wideo, muzykę i… prezentera
-
Zdjęcia Google wprowadzają magiczny przycisk „AI Enhance” i nowość dla wideo
Użytkownicy smartfonów z Androidem mają powody do zadowolenia. Google oficjalnie udostępnia dwie nowości w swojej sztandarowej aplikacji do zarządzania multimediami.
Pierwsza to wsparty sztuczną inteligencją przycisk do błyskawicznej poprawy zdjęć, a druga – funkcja wideo, o którą użytkownicy prosili od lat.
Zarządzanie mobilną biblioteką zdjęć i filmów staje się właśnie znacznie prostsze. Jak donosi serwis 9to5Google, gigant z Mountain View rozpoczął globalne wdrażanie nowej aktualizacji dla aplikacji Google Zdjęcia. Co dokładnie znajdziemy w aplikacji na Androida?
Jeden przycisk zamiast dziesiątek suwaków
Największą nowością jest funkcja „AI Enhance”. To swego rodzaju cyfrowa, magiczna różdżka dla osób, które nie mają czasu ani ochoty na żmudną, ręczną edycję fotografii. Zamiast ręcznie regulować ekspozycję, cienie, światła czy nasycenie kolorów, wystarczy wcisnąć jeden przycisk.
Sztuczna inteligencja od Google błyskawicznie przeanalizuje zdjęcie i nałoży na nie automatyczną, optymalną korektę, skupiając się przede wszystkim na poprawie oświetlenia i kontrastu. Z udostępnionych przez Google materiałów wynika, że funkcja ta potrafi wyciągnąć detale nawet z mocno niedoświetlonych kadrów.
Did you see the new button in your photo editor? AI Enhance is now available to Android users worldwide! ✨🌎
Elevate your images with a tap, balancing light and color instantly. Because your best memories deserve better than “okay” lighting. 🪄
Output varies by device. pic.twitter.com/eCocp55ybt
— Google Photos (@googlephotos) April 6, 2026
Wideo pod pełną kontrolą
Drugą zmianą, drobną, ale użyteczną, jest wprowadzenie kontroli prędkości odtwarzania wideo. To funkcja, o którą społeczność Google prosiła od bardzo dawna. Po aktualizacji, w menu kryjącym się pod ikoną trzech kropek, znajdziemy nową opcję pozwalającą na spowolnienie lub przyspieszenie filmu w zakresie od 0,25x do 2x.
Obie nowości są już udostępniane użytkownikom urządzeń z systemem Android. Funkcja „AI Enhance” wydaje się mieć globalny i szeroki zasięg już teraz, natomiast opcja zmiany prędkości wideo może pojawiać się u niektórych użytkowników falowo w ciągu najbliższych dni.
#AIEnhance #aktualizacjaAplikacji #Android #edycjaWideo #edycjaZdjęć #Google #GoogleZdjęcia #nowościTechnologiczne #sztucznaInteligencjaGoogle Vids potrafi więcej. Nowe modele AI wygenerują za ciebie wideo, muzykę i… prezentera
-
Google prezentuje Veo 3.1. Lepszy dźwięk i edycja w wideo generowanym przez AI
Google ogłosił wprowadzenie znaczących aktualizacji do swojego narzędzia do tworzenia wideo Flow, napędzanego przez nowy model sztucznej inteligencji Veo 3.1.
Najważniejsze zmiany to dodanie obsługi dźwięku do kluczowych funkcji oraz wprowadzenie zaawansowanych opcji edycji, dających użytkownikom większą kontrolę nad finalnym materiałem.
Sercem nowości jest model Veo 3.1, który stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji. Według Google, nowa odsłona charakteryzuje się lepszym rozumieniem poleceń tekstowych (promptów), wyższą jakością audiowizualną oraz zwiększonym realizmem generowanych obrazów, w tym wierniejszym odwzorowaniem tekstur. To właśnie ten model napędza nowe możliwości, które trafiają do aplikacji Flow, gdzie od momentu jej premiery pięć miesięcy temu wygenerowano już ponad 275 milionów filmów.
Sztuczna inteligencja Veo 3 ożywi Twoje zdjęcia. Google Photos z dużą aktualizacją
Po raz pierwszy Google wprowadza generowany przez AI dźwięk do istniejących już funkcji kreatywnych. Od teraz audio będzie tworzone w ramach opcji takich jak: „Składniki do wideo” (generowanie sceny na podstawie wielu obrazów referencyjnych), „Klatki do wideo” (tworzenie płynnego przejścia między obrazem początkowym i końcowym) oraz „Przedłuż” (wydłużanie istniejących klipów wideo). Ma to na celu tworzenie bardziej kompletnych i spójnych narracji wizualnych.
Największą nowością są jednak zaawansowane narzędzia edycyjne, które pozwolą na modyfikowanie już wygenerowanych scen. Pierwszą z nich jest funkcja „Wstaw”, umożliwiająca dodanie do klipu dowolnego obiektu – od realistycznych detali po fantastyczne postacie. Jak zapewnia Google, system potrafi przy tym uwzględnić złożone detale, takie jak cienie i oświetlenie sceny, aby dodany element wyglądał naturalnie. Wkrótce ma się również pojawić funkcja „Usuń”, która pozwoli na bezproblemowe wymazanie niechcianych obiektów, automatycznie rekonstruując tło.
Nowe możliwości napędzane przez model Veo 3.1 są już udostępniane użytkownikom narzędzia Flow. Jednocześnie technologia trafia do deweloperów poprzez API Gemini oraz do klientów korporacyjnych w ramach platformy Vertex AI. Zaktualizowane funkcje będą również dostępne w aplikacji Gemini.
Efekty? Zobaczcie sami na poniższym wideo udostępnionym przez Google DeepMind:
#AI #edycjaWideo #Flow #Gemini #generowanieWideo #Google #news #sztucznaInteligencja #textToVideo #Veo31 #wideoZAI
-
Google prezentuje Veo 3.1. Lepszy dźwięk i edycja w wideo generowanym przez AI
Google ogłosił wprowadzenie znaczących aktualizacji do swojego narzędzia do tworzenia wideo Flow, napędzanego przez nowy model sztucznej inteligencji Veo 3.1.
Najważniejsze zmiany to dodanie obsługi dźwięku do kluczowych funkcji oraz wprowadzenie zaawansowanych opcji edycji, dających użytkownikom większą kontrolę nad finalnym materiałem.
Sercem nowości jest model Veo 3.1, który stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji. Według Google, nowa odsłona charakteryzuje się lepszym rozumieniem poleceń tekstowych (promptów), wyższą jakością audiowizualną oraz zwiększonym realizmem generowanych obrazów, w tym wierniejszym odwzorowaniem tekstur. To właśnie ten model napędza nowe możliwości, które trafiają do aplikacji Flow, gdzie od momentu jej premiery pięć miesięcy temu wygenerowano już ponad 275 milionów filmów.
Sztuczna inteligencja Veo 3 ożywi Twoje zdjęcia. Google Photos z dużą aktualizacją
Po raz pierwszy Google wprowadza generowany przez AI dźwięk do istniejących już funkcji kreatywnych. Od teraz audio będzie tworzone w ramach opcji takich jak: „Składniki do wideo” (generowanie sceny na podstawie wielu obrazów referencyjnych), „Klatki do wideo” (tworzenie płynnego przejścia między obrazem początkowym i końcowym) oraz „Przedłuż” (wydłużanie istniejących klipów wideo). Ma to na celu tworzenie bardziej kompletnych i spójnych narracji wizualnych.
Największą nowością są jednak zaawansowane narzędzia edycyjne, które pozwolą na modyfikowanie już wygenerowanych scen. Pierwszą z nich jest funkcja „Wstaw”, umożliwiająca dodanie do klipu dowolnego obiektu – od realistycznych detali po fantastyczne postacie. Jak zapewnia Google, system potrafi przy tym uwzględnić złożone detale, takie jak cienie i oświetlenie sceny, aby dodany element wyglądał naturalnie. Wkrótce ma się również pojawić funkcja „Usuń”, która pozwoli na bezproblemowe wymazanie niechcianych obiektów, automatycznie rekonstruując tło.
Nowe możliwości napędzane przez model Veo 3.1 są już udostępniane użytkownikom narzędzia Flow. Jednocześnie technologia trafia do deweloperów poprzez API Gemini oraz do klientów korporacyjnych w ramach platformy Vertex AI. Zaktualizowane funkcje będą również dostępne w aplikacji Gemini.
Efekty? Zobaczcie sami na poniższym wideo udostępnionym przez Google DeepMind:
#AI #edycjaWideo #Flow #Gemini #generowanieWideo #Google #news #sztucznaInteligencja #textToVideo #Veo31 #wideoZAI
-
Google prezentuje Veo 3.1. Lepszy dźwięk i edycja w wideo generowanym przez AI
Google ogłosił wprowadzenie znaczących aktualizacji do swojego narzędzia do tworzenia wideo Flow, napędzanego przez nowy model sztucznej inteligencji Veo 3.1.
Najważniejsze zmiany to dodanie obsługi dźwięku do kluczowych funkcji oraz wprowadzenie zaawansowanych opcji edycji, dających użytkownikom większą kontrolę nad finalnym materiałem.
Sercem nowości jest model Veo 3.1, który stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji. Według Google, nowa odsłona charakteryzuje się lepszym rozumieniem poleceń tekstowych (promptów), wyższą jakością audiowizualną oraz zwiększonym realizmem generowanych obrazów, w tym wierniejszym odwzorowaniem tekstur. To właśnie ten model napędza nowe możliwości, które trafiają do aplikacji Flow, gdzie od momentu jej premiery pięć miesięcy temu wygenerowano już ponad 275 milionów filmów.
Sztuczna inteligencja Veo 3 ożywi Twoje zdjęcia. Google Photos z dużą aktualizacją
Po raz pierwszy Google wprowadza generowany przez AI dźwięk do istniejących już funkcji kreatywnych. Od teraz audio będzie tworzone w ramach opcji takich jak: „Składniki do wideo” (generowanie sceny na podstawie wielu obrazów referencyjnych), „Klatki do wideo” (tworzenie płynnego przejścia między obrazem początkowym i końcowym) oraz „Przedłuż” (wydłużanie istniejących klipów wideo). Ma to na celu tworzenie bardziej kompletnych i spójnych narracji wizualnych.
Największą nowością są jednak zaawansowane narzędzia edycyjne, które pozwolą na modyfikowanie już wygenerowanych scen. Pierwszą z nich jest funkcja „Wstaw”, umożliwiająca dodanie do klipu dowolnego obiektu – od realistycznych detali po fantastyczne postacie. Jak zapewnia Google, system potrafi przy tym uwzględnić złożone detale, takie jak cienie i oświetlenie sceny, aby dodany element wyglądał naturalnie. Wkrótce ma się również pojawić funkcja „Usuń”, która pozwoli na bezproblemowe wymazanie niechcianych obiektów, automatycznie rekonstruując tło.
Nowe możliwości napędzane przez model Veo 3.1 są już udostępniane użytkownikom narzędzia Flow. Jednocześnie technologia trafia do deweloperów poprzez API Gemini oraz do klientów korporacyjnych w ramach platformy Vertex AI. Zaktualizowane funkcje będą również dostępne w aplikacji Gemini.
Efekty? Zobaczcie sami na poniższym wideo udostępnionym przez Google DeepMind:
#AI #edycjaWideo #Flow #Gemini #generowanieWideo #Google #news #sztucznaInteligencja #textToVideo #Veo31 #wideoZAI
-
Google prezentuje Veo 3.1. Lepszy dźwięk i edycja w wideo generowanym przez AI
Google ogłosił wprowadzenie znaczących aktualizacji do swojego narzędzia do tworzenia wideo Flow, napędzanego przez nowy model sztucznej inteligencji Veo 3.1.
Najważniejsze zmiany to dodanie obsługi dźwięku do kluczowych funkcji oraz wprowadzenie zaawansowanych opcji edycji, dających użytkownikom większą kontrolę nad finalnym materiałem.
Sercem nowości jest model Veo 3.1, który stanowi rozwinięcie poprzedniej wersji. Według Google, nowa odsłona charakteryzuje się lepszym rozumieniem poleceń tekstowych (promptów), wyższą jakością audiowizualną oraz zwiększonym realizmem generowanych obrazów, w tym wierniejszym odwzorowaniem tekstur. To właśnie ten model napędza nowe możliwości, które trafiają do aplikacji Flow, gdzie od momentu jej premiery pięć miesięcy temu wygenerowano już ponad 275 milionów filmów.
Sztuczna inteligencja Veo 3 ożywi Twoje zdjęcia. Google Photos z dużą aktualizacją
Po raz pierwszy Google wprowadza generowany przez AI dźwięk do istniejących już funkcji kreatywnych. Od teraz audio będzie tworzone w ramach opcji takich jak: „Składniki do wideo” (generowanie sceny na podstawie wielu obrazów referencyjnych), „Klatki do wideo” (tworzenie płynnego przejścia między obrazem początkowym i końcowym) oraz „Przedłuż” (wydłużanie istniejących klipów wideo). Ma to na celu tworzenie bardziej kompletnych i spójnych narracji wizualnych.
Największą nowością są jednak zaawansowane narzędzia edycyjne, które pozwolą na modyfikowanie już wygenerowanych scen. Pierwszą z nich jest funkcja „Wstaw”, umożliwiająca dodanie do klipu dowolnego obiektu – od realistycznych detali po fantastyczne postacie. Jak zapewnia Google, system potrafi przy tym uwzględnić złożone detale, takie jak cienie i oświetlenie sceny, aby dodany element wyglądał naturalnie. Wkrótce ma się również pojawić funkcja „Usuń”, która pozwoli na bezproblemowe wymazanie niechcianych obiektów, automatycznie rekonstruując tło.
Nowe możliwości napędzane przez model Veo 3.1 są już udostępniane użytkownikom narzędzia Flow. Jednocześnie technologia trafia do deweloperów poprzez API Gemini oraz do klientów korporacyjnych w ramach platformy Vertex AI. Zaktualizowane funkcje będą również dostępne w aplikacji Gemini.
Efekty? Zobaczcie sami na poniższym wideo udostępnionym przez Google DeepMind:
#AI #edycjaWideo #Flow #Gemini #generowanieWideo #Google #news #sztucznaInteligencja #textToVideo #Veo31 #wideoZAI
-
Adobe Premiere trafia na iPhone’a. Potężny edytor wideo jest darmowy, ale z pewnymi „ale”
Adobe, gigant oprogramowania dla kreatywnych profesjonalistów, udostępniło w App Store mobilną wersję swojego flagowego edytora wideo – Premiere.
Aplikacja jest już dostępna do pobrania również w Polsce. Program oferuje zaawansowane narzędzia do montażu filmów bezpośrednio na iPhonie i można go używać za darmo, choć pełen potencjał odblokowuje się po skorzystaniu z płatnych funkcji.
Profesjonalny montaż w kieszeni
Nowa aplikacja została zaprojektowana od podstaw z myślą o urządzeniach mobilnych, oferując wielościeżkową oś czasu i precyzyjne narzędzia do edycji. Głównym celem Adobe jest ułatwienie pracy twórcom treści na platformy społecznościowe.
Premiere na iPhone’a pozwala na szybkie cięcie klipów, montaż vlogów czy przygotowywanie materiałów na TikToka, YouTube Shorts czy Instagram, automatycznie dostosowując format wideo do wymagań każdej z platform.
Sztuczna inteligencja i zaawansowane audio
Siłą mobilnego Premiere ma być integracja ze sztuczną inteligencją. Aplikacja wykorzystuje modele Adobe Firefly do generowania unikalnych treści.
Duży nacisk położono również na obróbkę dźwięku – narzędzia AI, takie jak „Enhance speech” (Wzmocnij mowę) czy generatywne efekty dźwiękowe, pozwalają na uzyskanie czystego i profesjonalnego audio, nawet korzystając z wbudowanych mikrofonów iPhone’a.
Model darmowy, ale z ograniczeniami
Adobe Premiere na iPhone’a można pobrać i używać za darmo, a co ważne, program nie dodaje do eksportowanych filmów znaków wodnych. Model „freemium” ma jednak swoje ograniczenia. Bezpłatni użytkownicy otrzymują limitowaną przestrzeń na dane. Wykorzystanie zaawansowanych funkcji AI oraz możliwość kontynuowania pracy nad projektem w desktopowej wersji Premiere Pro wymagają użycia płatnych kredytów Adobe.
Udostępnienie Premiere na iPhone’a to ważny krok w kierunku demokratyzacji profesjonalnych narzędzi wideo. Aplikacja z pewnością okaże się potężnym wsparciem dla twórców działających w terenie, którzy potrzebują szybko montować i publikować materiały bez kompromisów w kwestii jakości.
#Adobe #AdobeFirefly #AdobePremiere #AI #aplikacjaMobilna #AppStore #edycjaWideo #iPhone #montażFilmów #news
-
Adobe Premiere trafia na iPhone’a. Potężny edytor wideo jest darmowy, ale z pewnymi „ale”
Adobe, gigant oprogramowania dla kreatywnych profesjonalistów, udostępniło w App Store mobilną wersję swojego flagowego edytora wideo – Premiere.
Aplikacja jest już dostępna do pobrania również w Polsce. Program oferuje zaawansowane narzędzia do montażu filmów bezpośrednio na iPhonie i można go używać za darmo, choć pełen potencjał odblokowuje się po skorzystaniu z płatnych funkcji.
Profesjonalny montaż w kieszeni
Nowa aplikacja została zaprojektowana od podstaw z myślą o urządzeniach mobilnych, oferując wielościeżkową oś czasu i precyzyjne narzędzia do edycji. Głównym celem Adobe jest ułatwienie pracy twórcom treści na platformy społecznościowe.
Premiere na iPhone’a pozwala na szybkie cięcie klipów, montaż vlogów czy przygotowywanie materiałów na TikToka, YouTube Shorts czy Instagram, automatycznie dostosowując format wideo do wymagań każdej z platform.
Sztuczna inteligencja i zaawansowane audio
Siłą mobilnego Premiere ma być integracja ze sztuczną inteligencją. Aplikacja wykorzystuje modele Adobe Firefly do generowania unikalnych treści.
Duży nacisk położono również na obróbkę dźwięku – narzędzia AI, takie jak „Enhance speech” (Wzmocnij mowę) czy generatywne efekty dźwiękowe, pozwalają na uzyskanie czystego i profesjonalnego audio, nawet korzystając z wbudowanych mikrofonów iPhone’a.
Model darmowy, ale z ograniczeniami
Adobe Premiere na iPhone’a można pobrać i używać za darmo, a co ważne, program nie dodaje do eksportowanych filmów znaków wodnych. Model „freemium” ma jednak swoje ograniczenia. Bezpłatni użytkownicy otrzymują limitowaną przestrzeń na dane. Wykorzystanie zaawansowanych funkcji AI oraz możliwość kontynuowania pracy nad projektem w desktopowej wersji Premiere Pro wymagają użycia płatnych kredytów Adobe.
Udostępnienie Premiere na iPhone’a to ważny krok w kierunku demokratyzacji profesjonalnych narzędzi wideo. Aplikacja z pewnością okaże się potężnym wsparciem dla twórców działających w terenie, którzy potrzebują szybko montować i publikować materiały bez kompromisów w kwestii jakości.
#Adobe #AdobeFirefly #AdobePremiere #AI #aplikacjaMobilna #AppStore #edycjaWideo #iPhone #montażFilmów #news
-
Adobe Premiere trafia na iPhone’a. Potężny edytor wideo jest darmowy, ale z pewnymi „ale”
Adobe, gigant oprogramowania dla kreatywnych profesjonalistów, udostępniło w App Store mobilną wersję swojego flagowego edytora wideo – Premiere.
Aplikacja jest już dostępna do pobrania również w Polsce. Program oferuje zaawansowane narzędzia do montażu filmów bezpośrednio na iPhonie i można go używać za darmo, choć pełen potencjał odblokowuje się po skorzystaniu z płatnych funkcji.
Profesjonalny montaż w kieszeni
Nowa aplikacja została zaprojektowana od podstaw z myślą o urządzeniach mobilnych, oferując wielościeżkową oś czasu i precyzyjne narzędzia do edycji. Głównym celem Adobe jest ułatwienie pracy twórcom treści na platformy społecznościowe.
Premiere na iPhone’a pozwala na szybkie cięcie klipów, montaż vlogów czy przygotowywanie materiałów na TikToka, YouTube Shorts czy Instagram, automatycznie dostosowując format wideo do wymagań każdej z platform.
Sztuczna inteligencja i zaawansowane audio
Siłą mobilnego Premiere ma być integracja ze sztuczną inteligencją. Aplikacja wykorzystuje modele Adobe Firefly do generowania unikalnych treści.
Duży nacisk położono również na obróbkę dźwięku – narzędzia AI, takie jak „Enhance speech” (Wzmocnij mowę) czy generatywne efekty dźwiękowe, pozwalają na uzyskanie czystego i profesjonalnego audio, nawet korzystając z wbudowanych mikrofonów iPhone’a.
Model darmowy, ale z ograniczeniami
Adobe Premiere na iPhone’a można pobrać i używać za darmo, a co ważne, program nie dodaje do eksportowanych filmów znaków wodnych. Model „freemium” ma jednak swoje ograniczenia. Bezpłatni użytkownicy otrzymują limitowaną przestrzeń na dane. Wykorzystanie zaawansowanych funkcji AI oraz możliwość kontynuowania pracy nad projektem w desktopowej wersji Premiere Pro wymagają użycia płatnych kredytów Adobe.
Udostępnienie Premiere na iPhone’a to ważny krok w kierunku demokratyzacji profesjonalnych narzędzi wideo. Aplikacja z pewnością okaże się potężnym wsparciem dla twórców działających w terenie, którzy potrzebują szybko montować i publikować materiały bez kompromisów w kwestii jakości.
#Adobe #AdobeFirefly #AdobePremiere #AI #aplikacjaMobilna #AppStore #edycjaWideo #iPhone #montażFilmów #news
-
Adobe Premiere trafia na iPhone’a. Potężny edytor wideo jest darmowy, ale z pewnymi „ale”
Adobe, gigant oprogramowania dla kreatywnych profesjonalistów, udostępniło w App Store mobilną wersję swojego flagowego edytora wideo – Premiere.
Aplikacja jest już dostępna do pobrania również w Polsce. Program oferuje zaawansowane narzędzia do montażu filmów bezpośrednio na iPhonie i można go używać za darmo, choć pełen potencjał odblokowuje się po skorzystaniu z płatnych funkcji.
Profesjonalny montaż w kieszeni
Nowa aplikacja została zaprojektowana od podstaw z myślą o urządzeniach mobilnych, oferując wielościeżkową oś czasu i precyzyjne narzędzia do edycji. Głównym celem Adobe jest ułatwienie pracy twórcom treści na platformy społecznościowe.
Premiere na iPhone’a pozwala na szybkie cięcie klipów, montaż vlogów czy przygotowywanie materiałów na TikToka, YouTube Shorts czy Instagram, automatycznie dostosowując format wideo do wymagań każdej z platform.
Sztuczna inteligencja i zaawansowane audio
Siłą mobilnego Premiere ma być integracja ze sztuczną inteligencją. Aplikacja wykorzystuje modele Adobe Firefly do generowania unikalnych treści.
Duży nacisk położono również na obróbkę dźwięku – narzędzia AI, takie jak „Enhance speech” (Wzmocnij mowę) czy generatywne efekty dźwiękowe, pozwalają na uzyskanie czystego i profesjonalnego audio, nawet korzystając z wbudowanych mikrofonów iPhone’a.
Model darmowy, ale z ograniczeniami
Adobe Premiere na iPhone’a można pobrać i używać za darmo, a co ważne, program nie dodaje do eksportowanych filmów znaków wodnych. Model „freemium” ma jednak swoje ograniczenia. Bezpłatni użytkownicy otrzymują limitowaną przestrzeń na dane. Wykorzystanie zaawansowanych funkcji AI oraz możliwość kontynuowania pracy nad projektem w desktopowej wersji Premiere Pro wymagają użycia płatnych kredytów Adobe.
Udostępnienie Premiere na iPhone’a to ważny krok w kierunku demokratyzacji profesjonalnych narzędzi wideo. Aplikacja z pewnością okaże się potężnym wsparciem dla twórców działających w terenie, którzy potrzebują szybko montować i publikować materiały bez kompromisów w kwestii jakości.
#Adobe #AdobeFirefly #AdobePremiere #AI #aplikacjaMobilna #AppStore #edycjaWideo #iPhone #montażFilmów #news
-
Adobe Premiere trafia na iPhone’a. Potężny edytor wideo jest darmowy, ale z pewnymi „ale”
Adobe, gigant oprogramowania dla kreatywnych profesjonalistów, udostępniło w App Store mobilną wersję swojego flagowego edytora wideo – Premiere.
Aplikacja jest już dostępna do pobrania również w Polsce. Program oferuje zaawansowane narzędzia do montażu filmów bezpośrednio na iPhonie i można go używać za darmo, choć pełen potencjał odblokowuje się po skorzystaniu z płatnych funkcji.
Profesjonalny montaż w kieszeni
Nowa aplikacja została zaprojektowana od podstaw z myślą o urządzeniach mobilnych, oferując wielościeżkową oś czasu i precyzyjne narzędzia do edycji. Głównym celem Adobe jest ułatwienie pracy twórcom treści na platformy społecznościowe.
Premiere na iPhone’a pozwala na szybkie cięcie klipów, montaż vlogów czy przygotowywanie materiałów na TikToka, YouTube Shorts czy Instagram, automatycznie dostosowując format wideo do wymagań każdej z platform.
Sztuczna inteligencja i zaawansowane audio
Siłą mobilnego Premiere ma być integracja ze sztuczną inteligencją. Aplikacja wykorzystuje modele Adobe Firefly do generowania unikalnych treści.
Duży nacisk położono również na obróbkę dźwięku – narzędzia AI, takie jak „Enhance speech” (Wzmocnij mowę) czy generatywne efekty dźwiękowe, pozwalają na uzyskanie czystego i profesjonalnego audio, nawet korzystając z wbudowanych mikrofonów iPhone’a.
Model darmowy, ale z ograniczeniami
Adobe Premiere na iPhone’a można pobrać i używać za darmo, a co ważne, program nie dodaje do eksportowanych filmów znaków wodnych. Model „freemium” ma jednak swoje ograniczenia. Bezpłatni użytkownicy otrzymują limitowaną przestrzeń na dane. Wykorzystanie zaawansowanych funkcji AI oraz możliwość kontynuowania pracy nad projektem w desktopowej wersji Premiere Pro wymagają użycia płatnych kredytów Adobe.
Udostępnienie Premiere na iPhone’a to ważny krok w kierunku demokratyzacji profesjonalnych narzędzi wideo. Aplikacja z pewnością okaże się potężnym wsparciem dla twórców działających w terenie, którzy potrzebują szybko montować i publikować materiały bez kompromisów w kwestii jakości.
#Adobe #AdobeFirefly #AdobePremiere #AI #aplikacjaMobilna #AppStore #edycjaWideo #iPhone #montażFilmów #news
-
🆕Dysk Google zyska edytor wideo. Nowa funkcja jednak nie dla wszystkich
➡️https://rootblog.pl/dysk-google-z-kolejna-ciekawa-funkcja/ -
Nowy monitor BenQ dla twórców wideo. PV3200U to 32 cale 4K z systemem audio 2.1
Marka BenQ zaprezentowała nowy monitor przeznaczony dla twórców wideo i YouTuberów – model PV3200U.
Zgodnie z informacjami przesłanymi przez producenta, urządzenie ma być kompleksowym rozwiązaniem najczęstszych problemów postprodukcyjnych. To 32-calowy ekran 4K z precyzyjnym odwzorowaniem kolorów, ma też wbudowany system głośników 2.1 oraz wygodną łączność USB-C.
BenQ podkreśla, że wyróżnikiem nowego monitora jest technologia BenQ AQCOLOR, zapewniająca pełne pokrycie palet sRGB i Rec.709 oraz 95% pokrycie profesjonalnej przestrzeni barw DCI-P3. Każdy egzemplarz jest fabrycznie kalibrowany do poziomu Delta E ≤ 2, co ma gwarantować spójność kolorów od razu po wyjęciu z pudełka. Z myślą o użytkownikach ekosystemu Apple, zaimplementowano tryb M-book oraz funkcję ICCsync, które zapewniają wierne odwzorowanie barw pomiędzy monitorem a ekranami MacBooków, iPadów czy iPhone’ów.
Kolejną cechą wyróżniającą PV3200U jest zintegrowany, 2.1-kanałowy system audio. Składa się on z dwóch głośników o mocy 2W oraz dedykowanego, 5-watowego subwoofera. Producent wprowadził również tryb studyjny, który ma za zadanie odtwarzać dźwięk w sposób wierny i nieprzetworzony. Takie rozwiązanie ma pozwolić montażystom na precyzyjne monitorowanie ścieżek audio bez konieczności wielogodzinnej pracy w słuchawkach.
W celu optymalizacji miejsca pracy, monitor wyposażono w pojedynczy port USB-C. Umożliwia on jednoczesne przesyłanie obrazu w 4K, transfer danych oraz ładowanie podłączonego urządzenia z mocą do 65 W. W zestawie znajduje się również bezprzewodowy kontroler Hotkey Puck, zapewniający szybki dostęp do spersonalizowanych ustawień. Konstrukcja pozwala na pełną regulację ergonomiczną, w tym obrót do pozycji pionowej (pivot).
Monitor BenQ PV3200U będzie dostępny w Polsce od końca września. Sugerowana cena detaliczna producenta wynosi 819 € (ok. 3500 zł). Urządzenie jest objęte 36-miesięczną gwarancją w systemie door-to-door.
#AQCOLOR #benq #BenQPV3200U #edycjaWideo #monitor #monitor4K #monitorDlaGrafika #news #Polska #USBC #YouTuber
-
Nowy monitor BenQ dla twórców wideo. PV3200U to 32 cale 4K z systemem audio 2.1
Marka BenQ zaprezentowała nowy monitor przeznaczony dla twórców wideo i YouTuberów – model PV3200U.
Zgodnie z informacjami przesłanymi przez producenta, urządzenie ma być kompleksowym rozwiązaniem najczęstszych problemów postprodukcyjnych. To 32-calowy ekran 4K z precyzyjnym odwzorowaniem kolorów, ma też wbudowany system głośników 2.1 oraz wygodną łączność USB-C.
BenQ podkreśla, że wyróżnikiem nowego monitora jest technologia BenQ AQCOLOR, zapewniająca pełne pokrycie palet sRGB i Rec.709 oraz 95% pokrycie profesjonalnej przestrzeni barw DCI-P3. Każdy egzemplarz jest fabrycznie kalibrowany do poziomu Delta E ≤ 2, co ma gwarantować spójność kolorów od razu po wyjęciu z pudełka. Z myślą o użytkownikach ekosystemu Apple, zaimplementowano tryb M-book oraz funkcję ICCsync, które zapewniają wierne odwzorowanie barw pomiędzy monitorem a ekranami MacBooków, iPadów czy iPhone’ów.
Kolejną cechą wyróżniającą PV3200U jest zintegrowany, 2.1-kanałowy system audio. Składa się on z dwóch głośników o mocy 2W oraz dedykowanego, 5-watowego subwoofera. Producent wprowadził również tryb studyjny, który ma za zadanie odtwarzać dźwięk w sposób wierny i nieprzetworzony. Takie rozwiązanie ma pozwolić montażystom na precyzyjne monitorowanie ścieżek audio bez konieczności wielogodzinnej pracy w słuchawkach.
W celu optymalizacji miejsca pracy, monitor wyposażono w pojedynczy port USB-C. Umożliwia on jednoczesne przesyłanie obrazu w 4K, transfer danych oraz ładowanie podłączonego urządzenia z mocą do 65 W. W zestawie znajduje się również bezprzewodowy kontroler Hotkey Puck, zapewniający szybki dostęp do spersonalizowanych ustawień. Konstrukcja pozwala na pełną regulację ergonomiczną, w tym obrót do pozycji pionowej (pivot).
Monitor BenQ PV3200U będzie dostępny w Polsce od końca września. Sugerowana cena detaliczna producenta wynosi 819 € (ok. 3500 zł). Urządzenie jest objęte 36-miesięczną gwarancją w systemie door-to-door.
#AQCOLOR #benq #BenQPV3200U #edycjaWideo #monitor #monitor4K #monitorDlaGrafika #news #Polska #USBC #YouTuber
-
Nowy monitor BenQ dla twórców wideo. PV3200U to 32 cale 4K z systemem audio 2.1
Marka BenQ zaprezentowała nowy monitor przeznaczony dla twórców wideo i YouTuberów – model PV3200U.
Zgodnie z informacjami przesłanymi przez producenta, urządzenie ma być kompleksowym rozwiązaniem najczęstszych problemów postprodukcyjnych. To 32-calowy ekran 4K z precyzyjnym odwzorowaniem kolorów, ma też wbudowany system głośników 2.1 oraz wygodną łączność USB-C.
BenQ podkreśla, że wyróżnikiem nowego monitora jest technologia BenQ AQCOLOR, zapewniająca pełne pokrycie palet sRGB i Rec.709 oraz 95% pokrycie profesjonalnej przestrzeni barw DCI-P3. Każdy egzemplarz jest fabrycznie kalibrowany do poziomu Delta E ≤ 2, co ma gwarantować spójność kolorów od razu po wyjęciu z pudełka. Z myślą o użytkownikach ekosystemu Apple, zaimplementowano tryb M-book oraz funkcję ICCsync, które zapewniają wierne odwzorowanie barw pomiędzy monitorem a ekranami MacBooków, iPadów czy iPhone’ów.
Kolejną cechą wyróżniającą PV3200U jest zintegrowany, 2.1-kanałowy system audio. Składa się on z dwóch głośników o mocy 2W oraz dedykowanego, 5-watowego subwoofera. Producent wprowadził również tryb studyjny, który ma za zadanie odtwarzać dźwięk w sposób wierny i nieprzetworzony. Takie rozwiązanie ma pozwolić montażystom na precyzyjne monitorowanie ścieżek audio bez konieczności wielogodzinnej pracy w słuchawkach.
W celu optymalizacji miejsca pracy, monitor wyposażono w pojedynczy port USB-C. Umożliwia on jednoczesne przesyłanie obrazu w 4K, transfer danych oraz ładowanie podłączonego urządzenia z mocą do 65 W. W zestawie znajduje się również bezprzewodowy kontroler Hotkey Puck, zapewniający szybki dostęp do spersonalizowanych ustawień. Konstrukcja pozwala na pełną regulację ergonomiczną, w tym obrót do pozycji pionowej (pivot).
Monitor BenQ PV3200U będzie dostępny w Polsce od końca września. Sugerowana cena detaliczna producenta wynosi 819 € (ok. 3500 zł). Urządzenie jest objęte 36-miesięczną gwarancją w systemie door-to-door.
#AQCOLOR #benq #BenQPV3200U #edycjaWideo #monitor #monitor4K #monitorDlaGrafika #news #Polska #USBC #YouTuber
-
Nowy monitor BenQ dla twórców wideo. PV3200U to 32 cale 4K z systemem audio 2.1
Marka BenQ zaprezentowała nowy monitor przeznaczony dla twórców wideo i YouTuberów – model PV3200U.
Zgodnie z informacjami przesłanymi przez producenta, urządzenie ma być kompleksowym rozwiązaniem najczęstszych problemów postprodukcyjnych. To 32-calowy ekran 4K z precyzyjnym odwzorowaniem kolorów, ma też wbudowany system głośników 2.1 oraz wygodną łączność USB-C.
BenQ podkreśla, że wyróżnikiem nowego monitora jest technologia BenQ AQCOLOR, zapewniająca pełne pokrycie palet sRGB i Rec.709 oraz 95% pokrycie profesjonalnej przestrzeni barw DCI-P3. Każdy egzemplarz jest fabrycznie kalibrowany do poziomu Delta E ≤ 2, co ma gwarantować spójność kolorów od razu po wyjęciu z pudełka. Z myślą o użytkownikach ekosystemu Apple, zaimplementowano tryb M-book oraz funkcję ICCsync, które zapewniają wierne odwzorowanie barw pomiędzy monitorem a ekranami MacBooków, iPadów czy iPhone’ów.
Kolejną cechą wyróżniającą PV3200U jest zintegrowany, 2.1-kanałowy system audio. Składa się on z dwóch głośników o mocy 2W oraz dedykowanego, 5-watowego subwoofera. Producent wprowadził również tryb studyjny, który ma za zadanie odtwarzać dźwięk w sposób wierny i nieprzetworzony. Takie rozwiązanie ma pozwolić montażystom na precyzyjne monitorowanie ścieżek audio bez konieczności wielogodzinnej pracy w słuchawkach.
W celu optymalizacji miejsca pracy, monitor wyposażono w pojedynczy port USB-C. Umożliwia on jednoczesne przesyłanie obrazu w 4K, transfer danych oraz ładowanie podłączonego urządzenia z mocą do 65 W. W zestawie znajduje się również bezprzewodowy kontroler Hotkey Puck, zapewniający szybki dostęp do spersonalizowanych ustawień. Konstrukcja pozwala na pełną regulację ergonomiczną, w tym obrót do pozycji pionowej (pivot).
Monitor BenQ PV3200U będzie dostępny w Polsce od końca września. Sugerowana cena detaliczna producenta wynosi 819 € (ok. 3500 zł). Urządzenie jest objęte 36-miesięczną gwarancją w systemie door-to-door.
#AQCOLOR #benq #BenQPV3200U #edycjaWideo #monitor #monitor4K #monitorDlaGrafika #news #Polska #USBC #YouTuber