Search
1000 results for “RosJ”
-
Europa w „oknie podatności” na atak. USA ostrzegają przed opóźnieniami dostaw broni
-
W Kijowie zakończono akcję poszukiwawczą. Zginęły 24 osoby
https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/w-kijowie-zakonczono-akcje-poszukiwawcza-zginely-24-osoby
-
#Rosja #Rosjanie #mentalność #film
Nieco pretensjonalny komentarz, ale film znakomity!
"Niechcący" - najlepszy rosyjski film świąteczny, prezentujący prawdziwą rosyjską mentalność -
właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
#rosja #ceny #żabka -
właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
#rosja #ceny #żabka -
właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
#rosja #ceny #żabka -
@randymarsh eee tam, jaki tam wieczny xd #Rosja #Moskwa
-
Rosjanie odwlekają rozpoczęcie kolejnego etapu ofensywy [PŁK LEWANDOWSKI O WOJNIE]
https://oko.press/rosjanie-odwlekaja-rozpoczecie-kolejnego-etapu-ofensywy-plk-lewandowski-o-wojnie
-
-
https://www.youtube.com/watch?v=cxDa-fk1pRE
Świąteczno-noworoczny film krótkometrażowy. W pigułce odzwierciedla dzisiejszą mentalność rosyjskiego społeczeństwa.
Jednym słowem przerażające...
Bardzo dobry komentarz Andromedy. -
Bułgaria kontra dezinformacja. Czy wpływy Rosji zakłócą niedzielne wybory parlamentarne?
-
Linki zwykłem zamieszczać na karabinie (gdy działa), ale tym razem robię to na Masto:
Mikołaj Gliński: Białoruska prawda kontra russkij mir. Czyli jak przegapiliśmy białoruską myśl postkolonialną (Kastuś Kalinouski, Franciszak Bahuszewicz, Wacław Łastouski - wszyscy z XIX i początku XX wieku)
https://kulturaliberalna.pl/2024/03/18/mikolaj-glinski-kalinouski-bahuszewicz-lastouski-bialorus-literatura-rosja-imperializm/ -
Rosja ostrzeliwuje Ukrainę pomimo zawieszenia broni
https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/rosja-ostrzeliwuje-ukraine-pomimo-zawieszenia-broni
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa
Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.
Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.
To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.
Koniec szyfrowanych rozmów
Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.
Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.
Meta jako „organizacja ekstremistyczna”
Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.
Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.
Max: komunikator, który widzi wszystko
W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.
Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.
Wielki firewall po rosyjsku
Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.
Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.
Co to naprawdę oznacza?
Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.
A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.
#blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsappDoniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”
-
Zhackowali infrastrukturę 30+ farm wiatrowych i fotowoltaicznych w Polsce. Pełne szczegóły cyberataku.
Atakujący dostali się do infrastruktury farm / posiadali wysokie uprawnienia, ale finalnie nie miało to wpływu na stabilność dostaw prądu w Polsce. Jak czytamy w raporcie CERT Polska (cytaty z raportu oznaczamy kursywą): (…) z uwagi na poziom dostępów uzyskanych przez atakującego istniało ryzyko spowodowania przestoju w produkcji energii elektrycznej...
-
Chcesz śledzić konkretny temat? Nasza społeczność odpowiada:
-
RE: https://ohai.social/@dcoderlt/115989521109146198
Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
#rosja #polityka #sondaże #wojna -
RE: https://ohai.social/@dcoderlt/115989521109146198
Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
#rosja #polityka #sondaże #wojna -
RE: https://ohai.social/@dcoderlt/115989521109146198
Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
#rosja #polityka #sondaże #wojna -
Rosyjskie zakłady chemiczne Azot w ogniu
https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/rosyjskie-zaklady-chemiczne-azot-w-ogniu
-
W Bułgarii po wyborach parlamentarnych wreszcie stabilnie. Ale bliżej Rosji
https://oko.press/w-bulgarii-po-wyborach-parlamentarnych-wreszcie-stabilnie-ale-blizej-rosji
-
Powstaje zespół badający polskie wątki w aferze Epsteina
https://oko.press/na-zywo/na-zywo-relacja/powstaje-zespol-badajacy-polskie-watki-w-aferze-epsteina
-
Woda w Angarze nie nadaje się do picia i kąpieli. Do takiego wniosku doszedł Rospotrebnadzor.
Badania laboratoryjne jakości wody przeprowadzono w Irkucku. Próbki pobrano w dwóch punktach: za zaporą oraz w pobliżu wyspy Junost. W wyniku kontroli stwierdzono przekroczenia norm higienicznych dla enterokoków - paciorkowców i bakterii z grupy coli. Kąpiel w takiej wodzie lub jej spożywanie może prowadzić do infekcji bakteryjnej jelit.
Okazuje się, że po przejechaniu zaledwie 70 kilometrów od „najczystszego” Bajkału woda w Angarze staje się brudna. Być może wodę zanieczyszczają liczne osady domków letniskowych na brzegach zbiornika Angarsk? A może woda w Bajkale nie jest taka czysta?
-
Obcy mi ideowo (propaństwowy), ale kompetentny bloger militarny (z przekonującym CV), przedstawia dość kompletne uzasadnienie tezy, że obsadzenie granicy wojskiem, jadąc Talleyrandem, to gorzej niż zbrodnia - to błąd. Przy okazji podsumowuje różne powody za nim stojące.
Zacznijmy od kwestii fundamentalnej – czy to, co dzieje się na granicy, jest wojną?
Jest, ale za każdym razem, gdy używamy określenia „wojna”, winniśmy je uzupełnić o przymiotnik „hybrydowa”. Większość Polaków nie ma pojęcia o tym, co dzieje się na wschodzie kraju, za to wszyscy podlegają uniwersalnym procesom poznawczym. To kwestia natury semantycznej – skoro „wojna”, to „wojsko” wydaje się jak najbardziej na miejscu; trudno o inny ciąg skojarzeń. Hybrydowość zmienia wszystko – i nie, nie chodzi o słowne gierki, a o fakt, że takie doprecyzowanie „wojny” pozwala na rzetelny, zgodny z prawdą opis sytuacji. Granica z Białorusią nie jest linią frontu, nie dochodzi tam do zdarzeń, które towarzyszą twardemu, kinetycznemu zwarciu z wrogą armią. Zwarciu, na okoliczność którego przysposabiamy sobie wojsko.
W drugim tekście punktuje (znów z propaństwowej perspektywy), jakie działania państwo powinno podjąć, żeby w tej wojnie hybrydowej zacząć wygrywać, a nie wciąż dostawać smętny wpierdol.
Tym wrogiem jest rosja i jej białoruski „podwykonawca” – raz jeszcze to podkreślę, bo w potocznej percepcji granicznego kryzysu gdzieś ta odpowiedzialność się zaciera, a wraz z nią umyka możliwość zjednoczenia (co skądinąd jest sporym sukcesem tego wroga). Winni całego zła stają się migranci, to na nich ogniskuje się złość wielu Polaków. Mamy tu do czynienia z przemieszczeniem agresji – zjawiskiem psychologicznym polegającym na przeniesieniu agresji z jej źródła (które zazwyczaj jest niedostępne) na obiekt zastępczy (przedmiot lub osobę), pełniący funkcję „kozła ofiarnego”. Ukaranie kozła może nam przynieść psychiczną ulgę – w realiach „granicy” przełożyć się na chwilowe ograniczenie presji – ale czy rozwiąże problem? Nie. A czy jego źródło rzeczywiście jest niedostępne? Też nie – rosja i Białoruś są tu jednością, karząc Mińsk, dobierzemy się do skóry Moskwy. Jak?
Czekam teraz niecierpliwie na jego komentarz do ostatnich gróźb premiera, że możliwe jest skierowanie tego niewyszkolonego i zdemoralizowanego wojska do działań przeciwko cywilom na terytorium kraju...
#WojnaHybrydowa #Wojsko #Migranci #Uchodźcy #Białoruś #Rosja #Granica
-
"Rosjanin dusi cię jedną ręką, a drugą ociera łzy, które roni nad twoją śmiercią".
(Philippe Beauvois "Narodów Wschodu opisanie i tychże klasyfikacja humoralna ", XVIII wiek).
#fikcyjnezycieksiazek @ksiazki #zmyslonecytaty #cytat #cytaty #ksiazki #literatura #czytam #rosja
-
Rosja po ataku na Ukrainę została słusznie wyrzucona z Eurowizji - tymczasem Izrael po 2 latach ludobójstwa w Gazie i dekadach prześladowań Palestyńczyków wciąż występuje, bo de facto kupił sobie prawo występów na festiwalu i skompromitował jego względną apolityczność.
🇵🇱 Polska TVP powinna pójść śladami nadawców ze Słowenii, Hiszpanii, Irlandii i Niderlandów i zbojkotować konkurs!
-
CW: Moskwa płonie.
Rosjanie uciekają ze stolicy Rosji.
To odwet Ukraińców za ostatni, największy podczas tej wojny atak Rosji na Kijów, w którym zginęło kilkadziesiąt osób.
Fala za falą wysyłane są w okolice Moskwy ukraińskie drony i rakiety manewrujące. Jak donoszą media już ponad 600.
Mimo bardzo silnej obrony przeciwlotniczej, płonie moskiewska rafineria, zawaliła się obwodnica, pożary w mieście. Panika.