home.social

Search

1000 results for “RosJ”

  1. Europa w „oknie podatności” na atak. USA ostrzegają przed opóźnieniami dostaw broni

    oko.press/europa-w-oknie-podat

    #OkoPress #USA #Rosja

  2. właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
    Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
    #rosja #ceny #żabka

  3. właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
    Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
    #rosja #ceny #żabka

  4. właśnie widziałam, jak rosyjski jutuber porównuje ichnie ceny z cenami z żabki XD (lekka manipulacja, bo rosyjski total jest z dostawą i towary w żabie na promce, ale i tak 12 ziko drożej)
    Top comment pod filmikiem: Холодильник начал контрнаступление на телик (Lodówka zaczęła kontrofensywę przeciw telewizorowi)
    #rosja #ceny #żabka

  5. youtube.com/watch?v=cxDa-fk1pRE

    Świąteczno-noworoczny film krótkometrażowy. W pigułce odzwierciedla dzisiejszą mentalność rosyjskiego społeczeństwa.

    Jednym słowem przerażające...
    Bardzo dobry komentarz Andromedy.

    #rosja #wojna #totalitaryzm #spoleczenstwo

  6. Linki zwykłem zamieszczać na karabinie (gdy działa), ale tym razem robię to na Masto:

    Mikołaj Gliński: Białoruska prawda kontra russkij mir. Czyli jak przegapiliśmy białoruską myśl postkolonialną (Kastuś Kalinouski, Franciszak Bahuszewicz, Wacław Łastouski - wszyscy z XIX i początku XX wieku)
    kulturaliberalna.pl/2024/03/18

    #Białoruś #imperializm #literatura #Rosja

  7. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  8. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  9. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  10. Rosja odcina WhatsApp i Telegram. Miliony użytkowników zmuszane do komunikatora pod pełną kontrolą państwa

    Rosja przyspiesza budowę własnego, zamkniętego internetu.

    Władze zablokowały dostęp do WhatsAppa i Telegrama, jednocześnie wzmacniając nacisk na korzystanie z państwowego komunikatora Max – aplikacji zaprojektowanej tak, by umożliwiać służbom wgląd w każdą wiadomość.

    To kolejny etap cyfrowej suwerenności w rosyjskim wydaniu, gdzie bezpieczeństwo państwa coraz wyraźniej wygrywa z prywatnością obywateli.

    Koniec szyfrowanych rozmów

    Jak informuje Financial Times, miliony użytkowników zostały nagle odcięte od WhatsAppa – komunikatora należącego do Meta, który jeszcze niedawno miał w Rosji co najmniej 100 milionów użytkowników. Decyzja nie była przypadkowa. Rosyjski regulator internetu, Roskomnadzor, usunął aplikację z krajowego rejestru usług online, co w praktyce oznacza blokadę na poziomie infrastruktury sieciowej.

    Państwo ma tu technologiczną przewagę: cały ruch internetowy w kraju przechodzi przez kontrolowane przez rząd serwery. Jeśli coś znika z systemu – znika niemal natychmiast.

    Meta jako „organizacja ekstremistyczna”

    Równolegle utrzymano blokadę Facebooka i Instagrama, a sama Meta została w Rosji formalnie uznana za „organizację ekstremistyczną”. W takim statusie działalność firmy jest de facto nielegalna, co daje władzom szerokie narzędzia do ograniczania jej produktów.

    Telegram przez długi czas funkcjonował w szarej strefie – formalnie tolerowany, choć utrudniany technicznie. Teraz również został skutecznie odcięty. To ruch o tyle zaskakujący, że komunikator jest szeroko wykorzystywany także przez rosyjskich żołnierzy na froncie Ukrainy – do ostrzeżeń o atakach dronów czy utrzymywania kontaktu z bliskimi. Według doniesień decyzja wywołała niezadowolenie nawet wśród części prorządowych środowisk.

    Max: komunikator, który widzi wszystko

    W miejsce globalnych platform państwo promuje aplikację Max, czyli narodowy komunikator zaprojektowany z myślą o nadzorze. Kluczowa różnica względem zachodnich usług? Brak realnego szyfrowania chroniącego treść rozmów przed operatorem systemu. W praktyce oznacza to możliwość stałego monitorowania komunikacji przez aparat państwowy.

    Dla władz to narzędzie kontroli. Dla użytkowników — koniec cyfrowej anonimowości.

    Wielki firewall po rosyjsku

    Blokada wpisuje się w szerszą strategię budowy tzw. Runetu, czyli internetu zdolnego do funkcjonowania w izolacji od reszty świata. W ostatnich latach Rosja testowała mechanizmy pozwalające na centralne zarządzanie ruchem sieciowym, filtrowanie treści i szybkie wyłączanie wybranych usług.

    Technologicznie kraj coraz bardziej przypomina model znany z Chin – z lokalnymi odpowiednikami zachodnich platform i infrastrukturą przygotowaną na cyfrową autarkię.

    Co to naprawdę oznacza?

    Z perspektywy politycznej to dalsze domykanie przestrzeni informacyjnej państwa. Z perspektywy technologicznej – dowód, że kontrola nad infrastrukturą jest dziś równie ważna jak kontrola nad terytorium.

    A z perspektywy użytkownika? Wybór komunikatora przestaje być decyzją konsumencką, a zaczyna być decyzją systemową. Bo gdy państwo kontroluje sieć, „instaluj albo nie” przestaje być realną opcją.

    Doniesienia o blokadach kont Apple w Rosji. Analiza mechanizmu sankcji i ryzyka „false positives”

    #blokadaAplikacji #cenzuraInternetu #cyfrowaSuwerenność #MaxKomunikator #Meta #prywatnośćOnline #Rosja #Roskomnadzor #Runet #szyfrowanie #Telegram #whatsapp
  11. Zhackowali infrastrukturę 30+ farm wiatrowych i fotowoltaicznych w Polsce. Pełne szczegóły cyberataku.

    Atakujący dostali się do infrastruktury farm / posiadali wysokie uprawnienia, ale finalnie nie miało to wpływu na stabilność dostaw prądu w Polsce. Jak czytamy w raporcie CERT Polska (cytaty z raportu oznaczamy kursywą): (…) z uwagi na poziom dostępów uzyskanych przez atakującego istniało ryzyko spowodowania przestoju w produkcji energii elektrycznej...

    #Aktualności #Cyberatak #Fotowoltaika #Oze #Rosja

    sekurak.pl/zhackowali-infrastr

  12. RE: ohai.social/@dcoderlt/11598952

    Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
    #rosja #polityka #sondaże #wojna

  13. RE: ohai.social/@dcoderlt/11598952

    Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
    #rosja #polityka #sondaże #wojna

  14. RE: ohai.social/@dcoderlt/11598952

    Ruskie to jednak pojeby są. To, że się nas boją, rozumiem, choć akurat Polska niczego im zabierać nie będzie. Chińczycy, gdy uznają, że koniec zabawy, zajmą całą wschodnią Rosję i to w 15 minut. Ale Chińczycy to przyjaciele hehehehe.
    #rosja #polityka #sondaże #wojna

  15. Woda w Angarze nie nadaje się do picia i kąpieli. Do takiego wniosku doszedł Rospotrebnadzor.

    Badania laboratoryjne jakości wody przeprowadzono w Irkucku. Próbki pobrano w dwóch punktach: za zaporą oraz w pobliżu wyspy Junost. W wyniku kontroli stwierdzono przekroczenia norm higienicznych dla enterokoków - paciorkowców i bakterii z grupy coli. Kąpiel w takiej wodzie lub jej spożywanie może prowadzić do infekcji bakteryjnej jelit.

    Okazuje się, że po przejechaniu zaledwie 70 kilometrów od „najczystszego” Bajkału woda w Angarze staje się brudna. Być może wodę zanieczyszczają liczne osady domków letniskowych na brzegach zbiornika Angarsk? A może woda w Bajkale nie jest taka czysta?

    #Rosja
    #Angara
    #Irkutsk
    #zanieczyszczenia

  16. Obcy mi ideowo (propaństwowy), ale kompetentny bloger militarny (z przekonującym CV), przedstawia dość kompletne uzasadnienie tezy, że obsadzenie granicy wojskiem, jadąc Talleyrandem, to gorzej niż zbrodnia - to błąd. Przy okazji podsumowuje różne powody za nim stojące.

    Zacznijmy od kwestii fundamentalnej – czy to, co dzieje się na granicy, jest wojną?

    Jest, ale za każdym razem, gdy używamy określenia „wojna”, winniśmy je uzupełnić o przymiotnik „hybrydowa”. Większość Polaków nie ma pojęcia o tym, co dzieje się na wschodzie kraju, za to wszyscy podlegają uniwersalnym procesom poznawczym. To kwestia natury semantycznej – skoro „wojna”, to „wojsko” wydaje się jak najbardziej na miejscu; trudno o inny ciąg skojarzeń. Hybrydowość zmienia wszystko – i nie, nie chodzi o słowne gierki, a o fakt, że takie doprecyzowanie „wojny” pozwala na rzetelny, zgodny z prawdą opis sytuacji. Granica z Białorusią nie jest linią frontu, nie dochodzi tam do zdarzeń, które towarzyszą twardemu, kinetycznemu zwarciu z wrogą armią. Zwarciu, na okoliczność którego przysposabiamy sobie wojsko.

    W drugim tekście punktuje (znów z propaństwowej perspektywy), jakie działania państwo powinno podjąć, żeby w tej wojnie hybrydowej zacząć wygrywać, a nie wciąż dostawać smętny wpierdol.

    Tym wrogiem jest rosja i jej białoruski „podwykonawca” – raz jeszcze to podkreślę, bo w potocznej percepcji granicznego kryzysu gdzieś ta odpowiedzialność się zaciera, a wraz z nią umyka możliwość zjednoczenia (co skądinąd jest sporym sukcesem tego wroga). Winni całego zła stają się migranci, to na nich ogniskuje się złość wielu Polaków. Mamy tu do czynienia z przemieszczeniem agresji – zjawiskiem psychologicznym polegającym na przeniesieniu agresji z jej źródła (które zazwyczaj jest niedostępne) na obiekt zastępczy (przedmiot lub osobę), pełniący funkcję „kozła ofiarnego”. Ukaranie kozła może nam przynieść psychiczną ulgę – w realiach „granicy” przełożyć się na chwilowe ograniczenie presji – ale czy rozwiąże problem? Nie. A czy jego źródło rzeczywiście jest niedostępne? Też nie – rosja i Białoruś są tu jednością, karząc Mińsk, dobierzemy się do skóry Moskwy. Jak?

    Czekam teraz niecierpliwie na jego komentarz do ostatnich gróźb premiera, że możliwe jest skierowanie tego niewyszkolonego i zdemoralizowanego wojska do działań przeciwko cywilom na terytorium kraju...

    #WojnaHybrydowa #Wojsko #Migranci #Uchodźcy #Białoruś #Rosja #Granica

  17. "Rosjanin dusi cię jedną ręką, a drugą ociera łzy, które roni nad twoją śmiercią".

    (Philippe Beauvois "Narodów Wschodu opisanie i tychże klasyfikacja humoralna ", XVIII wiek).

    #fikcyjnezycieksiazek @ksiazki #zmyslonecytaty #cytat #cytaty #ksiazki #literatura #czytam #rosja

  18. Rosja po ataku na Ukrainę została słusznie wyrzucona z Eurowizji - tymczasem Izrael po 2 latach ludobójstwa w Gazie i dekadach prześladowań Palestyńczyków wciąż występuje, bo de facto kupił sobie prawo występów na festiwalu i skompromitował jego względną apolityczność.

    🇵🇱 Polska TVP powinna pójść śladami nadawców ze Słowenii, Hiszpanii, Irlandii i Niderlandów i zbojkotować konkurs!

    #boycotteurovision #bojkoteurowizji #boycottisrael

  19. CW: Moskwa płonie.

    Rosjanie uciekają ze stolicy Rosji.

    To odwet Ukraińców za ostatni, największy podczas tej wojny atak Rosji na Kijów, w którym zginęło kilkadziesiąt osób.

    Fala za falą wysyłane są w okolice Moskwy ukraińskie drony i rakiety manewrujące. Jak donoszą media już ponad 600.
    Mimo bardzo silnej obrony przeciwlotniczej, płonie moskiewska rafineria, zawaliła się obwodnica, pożary w mieście. Panika.

    #Moskwa #Rosja #Ukraina #Putin #wojna