#czytam — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #czytam, aggregated by home.social.
-
Jako fantastyka - taka sobie. Ale jako parodia życia uniwersyteckiego, kultowych dzieł fantastyki i generalnie dostarczyciel humoru - bardzo fajna książka. Ma swój urok, a ostatni rozdział z kolei odwraca całą atmosferę.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/granty-i-smoki/opinia/100401506
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #bookstodon #Ksiażkodon #FEdiKsiążki #Readlist2026PL
-
Jako fantastyka - taka sobie. Ale jako parodia życia uniwersyteckiego, kultowych dzieł fantastyki i generalnie dostarczyciel humoru - bardzo fajna książka. Ma swój urok, a ostatni rozdział z kolei odwraca całą atmosferę.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/granty-i-smoki/opinia/100401506
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #bookstodon #Ksiażkodon #FEdiKsiążki #Readlist2026PL
-
Jako fantastyka - taka sobie. Ale jako parodia życia uniwersyteckiego, kultowych dzieł fantastyki i generalnie dostarczyciel humoru - bardzo fajna książka. Ma swój urok, a ostatni rozdział z kolei odwraca całą atmosferę.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/granty-i-smoki/opinia/100401506
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #bookstodon #Ksiażkodon #FEdiKsiążki #Readlist2026PL
-
Jako fantastyka - taka sobie. Ale jako parodia życia uniwersyteckiego, kultowych dzieł fantastyki i generalnie dostarczyciel humoru - bardzo fajna książka. Ma swój urok, a ostatni rozdział z kolei odwraca całą atmosferę.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/granty-i-smoki/opinia/100401506
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #bookstodon #Ksiażkodon #FEdiKsiążki #Readlist2026PL
-
Jako fantastyka - taka sobie. Ale jako parodia życia uniwersyteckiego, kultowych dzieł fantastyki i generalnie dostarczyciel humoru - bardzo fajna książka. Ma swój urok, a ostatni rozdział z kolei odwraca całą atmosferę.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/granty-i-smoki/opinia/100401506
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #bookstodon #Ksiażkodon #FEdiKsiążki #Readlist2026PL
-
Po zobaczeniu, ile to ma stron, przestraszyłem się. Ale różne głosy miały rację - to jest ponadczasowe arcydzieło. I przez te 1200+ stron praktycznie cały czas była akcja. Nie jest to książka idealna, ale jest kompletna. Tylko zarezerwujcie sobie "trochę" czasu.
(tak, dlatego tak długo nie postowałem o żadnych książkach - 3 tygodnie to czytałem)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/hrabia-monte-christo-edycja-kolekcjonerska/opinia/100326072
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #Bookstodon #ksiazkodon #FediKsiążki #MonteChristo #literatura #klasyka #Readlist2026PL
-
Po zobaczeniu, ile to ma stron, przestraszyłem się. Ale różne głosy miały rację - to jest ponadczasowe arcydzieło. I przez te 1200+ stron praktycznie cały czas była akcja. Nie jest to książka idealna, ale jest kompletna. Tylko zarezerwujcie sobie "trochę" czasu.
(tak, dlatego tak długo nie postowałem o żadnych książkach - 3 tygodnie to czytałem)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/hrabia-monte-christo-edycja-kolekcjonerska/opinia/100326072
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #Bookstodon #ksiazkodon #FediKsiążki #MonteChristo #literatura #klasyka #Readlist2026PL
-
Po zobaczeniu, ile to ma stron, przestraszyłem się. Ale różne głosy miały rację - to jest ponadczasowe arcydzieło. I przez te 1200+ stron praktycznie cały czas była akcja. Nie jest to książka idealna, ale jest kompletna. Tylko zarezerwujcie sobie "trochę" czasu.
(tak, dlatego tak długo nie postowałem o żadnych książkach - 3 tygodnie to czytałem)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/hrabia-monte-christo-edycja-kolekcjonerska/opinia/100326072
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #Bookstodon #ksiazkodon #FediKsiążki #MonteChristo #literatura #klasyka #Readlist2026PL
-
Po zobaczeniu, ile to ma stron, przestraszyłem się. Ale różne głosy miały rację - to jest ponadczasowe arcydzieło. I przez te 1200+ stron praktycznie cały czas była akcja. Nie jest to książka idealna, ale jest kompletna. Tylko zarezerwujcie sobie "trochę" czasu.
(tak, dlatego tak długo nie postowałem o żadnych książkach - 3 tygodnie to czytałem)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/hrabia-monte-christo-edycja-kolekcjonerska/opinia/100326072
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #Bookstodon #ksiazkodon #FediKsiążki #MonteChristo #literatura #klasyka #Readlist2026PL
-
Po zobaczeniu, ile to ma stron, przestraszyłem się. Ale różne głosy miały rację - to jest ponadczasowe arcydzieło. I przez te 1200+ stron praktycznie cały czas była akcja. Nie jest to książka idealna, ale jest kompletna. Tylko zarezerwujcie sobie "trochę" czasu.
(tak, dlatego tak długo nie postowałem o żadnych książkach - 3 tygodnie to czytałem)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/hrabia-monte-christo-edycja-kolekcjonerska/opinia/100326072
@ksiazki @bookstodon #książki #czytam #Bookstodon #ksiazkodon #FediKsiążki #MonteChristo #literatura #klasyka #Readlist2026PL
-
@ksiazki #ksiazki #czytam #fantastyka #fantasy "Wola wielu" Islingtona to naprawdę jest sztos. Lecę tom 2, nie ma się na co oglądać
-
@ksiazki #ksiazki #czytam #fantastyka #fantasy "Wola wielu" Islingtona to naprawdę jest sztos. Lecę tom 2, nie ma się na co oglądać
-
@ksiazki #ksiazki #czytam #fantastyka #fantasy "Wola wielu" Islingtona to naprawdę jest sztos. Lecę tom 2, nie ma się na co oglądać
-
@ksiazki #ksiazki #czytam #fantastyka #fantasy "Wola wielu" Islingtona to naprawdę jest sztos. Lecę tom 2, nie ma się na co oglądać
-
@ksiazki #ksiazki #czytam #fantastyka #fantasy "Wola wielu" Islingtona to naprawdę jest sztos. Lecę tom 2, nie ma się na co oglądać
-
Ostatnio coraz bardziej wkręciłem się w dzielenie się swoimi wrażeniami z przeczytanych książek na LC. 😉
Pozwólcie więc, że i tutaj trochę się uzewnętrznię na temat książki *Nasze imię Legion, nasze imię Bob* - Dennisa Taylora:
Ta książka to prawdziwa uczta dla nerdów. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby tak Sheldona Coopera wsadzić do rdzenia sztucznej inteligencji, potem na statek kosmiczny i wysłać w przestrzeń? 🚀 I do tego dać jeszcze możliwość nieograniczonego kopiowania swojej świadomości. Wydaje się, że to gotowy przepis na katastrofę? Niekoniecznie. To też świetny punkt wyjścia do opowiedzenia dynamicznej i ciekawej historii. 🤖
Autor wplata w fabułę mnóstwo nawiązań do popkultury, z początku są one dosyć monotematyczne. Mamy głównie *Star Treka* i *Simpsonów*, ale im dalej, tym wachlarz nawiązań znacząco się rozszerza. 🖖
Przyjęty przez Taylora styl prowadzenia powieści wymusza pewne kompromisy, jak na przykład "competence porn". Czyli głównemu bohaterowi praktycznie wszystko się udaje za pierwszym razem. Zabieg ten sprawia, że historia pędzi w zawrotnym tempie, a czytelnik razem z nią, ale też nie pozwala na głębsze zanurzenie się w pojawiające się po drodze dylematy moralne czy społeczne.
Ale mimo braku tych pogłębionych analiz i rozmyślań głównego bohatera książka niesamowicie wciąga i daje mnóstwo frajdy z lektury. A pod koniec zapowiedź pojawienia się nowego, mrocznego gracza tylko zaostrza apetyt na kolejny tom. 🌌
-
Ostatnio coraz bardziej wkręciłem się w dzielenie się swoimi wrażeniami z przeczytanych książek na LC. 😉
Pozwólcie więc, że i tutaj trochę się uzewnętrznię na temat książki *Nasze imię Legion, nasze imię Bob* - Dennisa Taylora:
Ta książka to prawdziwa uczta dla nerdów. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby tak Sheldona Coopera wsadzić do rdzenia sztucznej inteligencji, potem na statek kosmiczny i wysłać w przestrzeń? 🚀 I do tego dać jeszcze możliwość nieograniczonego kopiowania swojej świadomości. Wydaje się, że to gotowy przepis na katastrofę? Niekoniecznie. To też świetny punkt wyjścia do opowiedzenia dynamicznej i ciekawej historii. 🤖
Autor wplata w fabułę mnóstwo nawiązań do popkultury, z początku są one dosyć monotematyczne. Mamy głównie *Star Treka* i *Simpsonów*, ale im dalej, tym wachlarz nawiązań znacząco się rozszerza. 🖖
Przyjęty przez Taylora styl prowadzenia powieści wymusza pewne kompromisy, jak na przykład "competence porn". Czyli głównemu bohaterowi praktycznie wszystko się udaje za pierwszym razem. Zabieg ten sprawia, że historia pędzi w zawrotnym tempie, a czytelnik razem z nią, ale też nie pozwala na głębsze zanurzenie się w pojawiające się po drodze dylematy moralne czy społeczne.
Ale mimo braku tych pogłębionych analiz i rozmyślań głównego bohatera książka niesamowicie wciąga i daje mnóstwo frajdy z lektury. A pod koniec zapowiedź pojawienia się nowego, mrocznego gracza tylko zaostrza apetyt na kolejny tom. 🌌
-
Ostatnio coraz bardziej wkręciłem się w dzielenie się swoimi wrażeniami z przeczytanych książek na LC. 😉
Pozwólcie więc, że i tutaj trochę się uzewnętrznię na temat książki *Nasze imię Legion, nasze imię Bob* - Dennisa Taylora:
Ta książka to prawdziwa uczta dla nerdów. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby tak Sheldona Coopera wsadzić do rdzenia sztucznej inteligencji, potem na statek kosmiczny i wysłać w przestrzeń? 🚀 I do tego dać jeszcze możliwość nieograniczonego kopiowania swojej świadomości. Wydaje się, że to gotowy przepis na katastrofę? Niekoniecznie. To też świetny punkt wyjścia do opowiedzenia dynamicznej i ciekawej historii. 🤖
Autor wplata w fabułę mnóstwo nawiązań do popkultury, z początku są one dosyć monotematyczne. Mamy głównie *Star Treka* i *Simpsonów*, ale im dalej, tym wachlarz nawiązań znacząco się rozszerza. 🖖
Przyjęty przez Taylora styl prowadzenia powieści wymusza pewne kompromisy, jak na przykład "competence porn". Czyli głównemu bohaterowi praktycznie wszystko się udaje za pierwszym razem. Zabieg ten sprawia, że historia pędzi w zawrotnym tempie, a czytelnik razem z nią, ale też nie pozwala na głębsze zanurzenie się w pojawiające się po drodze dylematy moralne czy społeczne.
Ale mimo braku tych pogłębionych analiz i rozmyślań głównego bohatera książka niesamowicie wciąga i daje mnóstwo frajdy z lektury. A pod koniec zapowiedź pojawienia się nowego, mrocznego gracza tylko zaostrza apetyt na kolejny tom. 🌌
-
Ostatnio coraz bardziej wkręciłem się w dzielenie się swoimi wrażeniami z przeczytanych książek na LC. 😉
Pozwólcie więc, że i tutaj trochę się uzewnętrznię na temat książki *Nasze imię Legion, nasze imię Bob* - Dennisa Taylora:
Ta książka to prawdziwa uczta dla nerdów. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby tak Sheldona Coopera wsadzić do rdzenia sztucznej inteligencji, potem na statek kosmiczny i wysłać w przestrzeń? 🚀 I do tego dać jeszcze możliwość nieograniczonego kopiowania swojej świadomości. Wydaje się, że to gotowy przepis na katastrofę? Niekoniecznie. To też świetny punkt wyjścia do opowiedzenia dynamicznej i ciekawej historii. 🤖
Autor wplata w fabułę mnóstwo nawiązań do popkultury, z początku są one dosyć monotematyczne. Mamy głównie *Star Treka* i *Simpsonów*, ale im dalej, tym wachlarz nawiązań znacząco się rozszerza. 🖖
Przyjęty przez Taylora styl prowadzenia powieści wymusza pewne kompromisy, jak na przykład "competence porn". Czyli głównemu bohaterowi praktycznie wszystko się udaje za pierwszym razem. Zabieg ten sprawia, że historia pędzi w zawrotnym tempie, a czytelnik razem z nią, ale też nie pozwala na głębsze zanurzenie się w pojawiające się po drodze dylematy moralne czy społeczne.
Ale mimo braku tych pogłębionych analiz i rozmyślań głównego bohatera książka niesamowicie wciąga i daje mnóstwo frajdy z lektury. A pod koniec zapowiedź pojawienia się nowego, mrocznego gracza tylko zaostrza apetyt na kolejny tom. 🌌
-
Ostatnio coraz bardziej wkręciłem się w dzielenie się swoimi wrażeniami z przeczytanych książek na LC. 😉
Pozwólcie więc, że i tutaj trochę się uzewnętrznię na temat książki *Nasze imię Legion, nasze imię Bob* - Dennisa Taylora:
Ta książka to prawdziwa uczta dla nerdów. Wyobraźcie sobie co by się stało, gdyby tak Sheldona Coopera wsadzić do rdzenia sztucznej inteligencji, potem na statek kosmiczny i wysłać w przestrzeń? 🚀 I do tego dać jeszcze możliwość nieograniczonego kopiowania swojej świadomości. Wydaje się, że to gotowy przepis na katastrofę? Niekoniecznie. To też świetny punkt wyjścia do opowiedzenia dynamicznej i ciekawej historii. 🤖
Autor wplata w fabułę mnóstwo nawiązań do popkultury, z początku są one dosyć monotematyczne. Mamy głównie *Star Treka* i *Simpsonów*, ale im dalej, tym wachlarz nawiązań znacząco się rozszerza. 🖖
Przyjęty przez Taylora styl prowadzenia powieści wymusza pewne kompromisy, jak na przykład "competence porn". Czyli głównemu bohaterowi praktycznie wszystko się udaje za pierwszym razem. Zabieg ten sprawia, że historia pędzi w zawrotnym tempie, a czytelnik razem z nią, ale też nie pozwala na głębsze zanurzenie się w pojawiające się po drodze dylematy moralne czy społeczne.
Ale mimo braku tych pogłębionych analiz i rozmyślań głównego bohatera książka niesamowicie wciąga i daje mnóstwo frajdy z lektury. A pod koniec zapowiedź pojawienia się nowego, mrocznego gracza tylko zaostrza apetyt na kolejny tom. 🌌
-
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209
@muzykametalowa #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki #książki @bookstodon #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
-
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209
@muzykametalowa #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki #książki @bookstodon #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
-
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209
@muzykametalowa #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki #książki @bookstodon #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
-
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209
@muzykametalowa #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki #książki @bookstodon #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
-
Książka w stylu "Black Metal. Ewolucja kultu", czyli bardzo dobra. Aczkolwiek początek mnie zniechęcał, bo wydawało mi się, że autor idzie wręcz na konfrontację z czytelnikiem i chce pokazać, że będzie ostro. A jest w porządku, inny klimat USA niż Europy, może trochę mniej historii, niektóre zespoły faworyzowane, ale czytało sie bardzo dobrze. Zachęca do poznania zespołów.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/usbm-amerykanski-black-metal-rewolucja-w-tozsamosci/opinia/99869209
@muzykametalowa #muzyka #MetalPany #Metal #BlackMetal @ksiazki #książki @bookstodon #bookstodon #Książkodon #FediKsiążki #czytam #Readlist2026PL
-
Domasław to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce – ponad 2000 grobów i 800 lat historii nekropoli. W nowym numerze #AŻ101 piszemy o ucztach pogrzebowych, prestiżu i świecie halsztackich elit.
-
Domasław to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce – ponad 2000 grobów i 800 lat historii nekropoli. W nowym numerze #AŻ101 piszemy o ucztach pogrzebowych, prestiżu i świecie halsztackich elit.
-
Domasław to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce – ponad 2000 grobów i 800 lat historii nekropoli. W nowym numerze #AŻ101 piszemy o ucztach pogrzebowych, prestiżu i świecie halsztackich elit.
-
Domasław to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce – ponad 2000 grobów i 800 lat historii nekropoli. W nowym numerze #AŻ101 piszemy o ucztach pogrzebowych, prestiżu i świecie halsztackich elit.
-
Domasław to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce – ponad 2000 grobów i 800 lat historii nekropoli. W nowym numerze #AŻ101 piszemy o ucztach pogrzebowych, prestiżu i świecie halsztackich elit.
-
Nie mam pomysłu na wpis więc skopiuje moją ostatnią minirecenzje z LubimyCzytac.pl 😉
Mam wrażenie, że nurt LitRPG staje się ostatnio coraz bardziej popularny. Korzystając z tej fali, sięgnąłem po książkę Matta Dinnimana - Dungeon Crawler Carl. To zaledwie początek dużo większego cyklu, więc dostajemy jedynie krwawy i bezwzględny tutorial.
Mam jednak co do tej pozycji mieszane uczucia. Z jednej strony to świetna, wielowarstwowa satyra na media społecznościowe i bezwzględny kapitalizm. Z drugiej, pod płaszczykiem dzikiego humoru autor momentami serwuje czytelnikowi wręcz obrzydliwy body horror. Na szczęście humoru jest zdecydowanie więcej i potrafi autentycznie rozbawić.
Podsumowując: warto przeczytać chociażby dla samej radości z nieskrępowanej rozwałki, celnej satyry społecznej oraz po to, by sprawdzić, czym w ogóle jest ten gatunek. Sam raczej nie zdecyduję się na schodzenie z Carlem na kolejne piętra lochu, ale ciekaw jestem dokąd ta cała historia może zaprowadzić.
P.S. Dystyngowana perska kotka skradła moje serce. 😉
Cholerny świat, Pączuś...⭐6/10 👍🏻
#ksiazki #czytam @ksiazki #LitRPG #DungeonCrawlerCarl #Recenzja #bookstodonPL
-
Nie mam pomysłu na wpis więc skopiuje moją ostatnią minirecenzje z LubimyCzytac.pl 😉
Mam wrażenie, że nurt LitRPG staje się ostatnio coraz bardziej popularny. Korzystając z tej fali, sięgnąłem po książkę Matta Dinnimana - Dungeon Crawler Carl. To zaledwie początek dużo większego cyklu, więc dostajemy jedynie krwawy i bezwzględny tutorial.
Mam jednak co do tej pozycji mieszane uczucia. Z jednej strony to świetna, wielowarstwowa satyra na media społecznościowe i bezwzględny kapitalizm. Z drugiej, pod płaszczykiem dzikiego humoru autor momentami serwuje czytelnikowi wręcz obrzydliwy body horror. Na szczęście humoru jest zdecydowanie więcej i potrafi autentycznie rozbawić.
Podsumowując: warto przeczytać chociażby dla samej radości z nieskrępowanej rozwałki, celnej satyry społecznej oraz po to, by sprawdzić, czym w ogóle jest ten gatunek. Sam raczej nie zdecyduję się na schodzenie z Carlem na kolejne piętra lochu, ale ciekaw jestem dokąd ta cała historia może zaprowadzić.
P.S. Dystyngowana perska kotka skradła moje serce. 😉
Cholerny świat, Pączuś...⭐6/10 👍🏻
#ksiazki #czytam @ksiazki #LitRPG #DungeonCrawlerCarl #Recenzja #bookstodonPL
-
Nie mam pomysłu na wpis więc skopiuje moją ostatnią minirecenzje z LubimyCzytac.pl 😉
Mam wrażenie, że nurt LitRPG staje się ostatnio coraz bardziej popularny. Korzystając z tej fali, sięgnąłem po książkę Matta Dinnimana - Dungeon Crawler Carl. To zaledwie początek dużo większego cyklu, więc dostajemy jedynie krwawy i bezwzględny tutorial.
Mam jednak co do tej pozycji mieszane uczucia. Z jednej strony to świetna, wielowarstwowa satyra na media społecznościowe i bezwzględny kapitalizm. Z drugiej, pod płaszczykiem dzikiego humoru autor momentami serwuje czytelnikowi wręcz obrzydliwy body horror. Na szczęście humoru jest zdecydowanie więcej i potrafi autentycznie rozbawić.
Podsumowując: warto przeczytać chociażby dla samej radości z nieskrępowanej rozwałki, celnej satyry społecznej oraz po to, by sprawdzić, czym w ogóle jest ten gatunek. Sam raczej nie zdecyduję się na schodzenie z Carlem na kolejne piętra lochu, ale ciekaw jestem dokąd ta cała historia może zaprowadzić.
P.S. Dystyngowana perska kotka skradła moje serce. 😉
Cholerny świat, Pączuś...⭐6/10 👍🏻
#ksiazki #czytam @ksiazki #LitRPG #DungeonCrawlerCarl #Recenzja
-
Nie mam pomysłu na wpis więc skopiuje moją ostatnią minirecenzje z LubimyCzytac.pl 😉
Mam wrażenie, że nurt LitRPG staje się ostatnio coraz bardziej popularny. Korzystając z tej fali, sięgnąłem po książkę Matta Dinnimana - Dungeon Crawler Carl. To zaledwie początek dużo większego cyklu, więc dostajemy jedynie krwawy i bezwzględny tutorial.
Mam jednak co do tej pozycji mieszane uczucia. Z jednej strony to świetna, wielowarstwowa satyra na media społecznościowe i bezwzględny kapitalizm. Z drugiej, pod płaszczykiem dzikiego humoru autor momentami serwuje czytelnikowi wręcz obrzydliwy body horror. Na szczęście humoru jest zdecydowanie więcej i potrafi autentycznie rozbawić.
Podsumowując: warto przeczytać chociażby dla samej radości z nieskrępowanej rozwałki, celnej satyry społecznej oraz po to, by sprawdzić, czym w ogóle jest ten gatunek. Sam raczej nie zdecyduję się na schodzenie z Carlem na kolejne piętra lochu, ale ciekaw jestem dokąd ta cała historia może zaprowadzić.
P.S. Dystyngowana perska kotka skradła moje serce. 😉
Cholerny świat, Pączuś...⭐6/10 👍🏻
#ksiazki #czytam @ksiazki #LitRPG #DungeonCrawlerCarl #Recenzja #bookstodonPL
-
Nie mam pomysłu na wpis więc skopiuje moją ostatnią minirecenzje z LubimyCzytac.pl 😉
Mam wrażenie, że nurt LitRPG staje się ostatnio coraz bardziej popularny. Korzystając z tej fali, sięgnąłem po książkę Matta Dinnimana - Dungeon Crawler Carl. To zaledwie początek dużo większego cyklu, więc dostajemy jedynie krwawy i bezwzględny tutorial.
Mam jednak co do tej pozycji mieszane uczucia. Z jednej strony to świetna, wielowarstwowa satyra na media społecznościowe i bezwzględny kapitalizm. Z drugiej, pod płaszczykiem dzikiego humoru autor momentami serwuje czytelnikowi wręcz obrzydliwy body horror. Na szczęście humoru jest zdecydowanie więcej i potrafi autentycznie rozbawić.
Podsumowując: warto przeczytać chociażby dla samej radości z nieskrępowanej rozwałki, celnej satyry społecznej oraz po to, by sprawdzić, czym w ogóle jest ten gatunek. Sam raczej nie zdecyduję się na schodzenie z Carlem na kolejne piętra lochu, ale ciekaw jestem dokąd ta cała historia może zaprowadzić.
P.S. Dystyngowana perska kotka skradła moje serce. 😉
Cholerny świat, Pączuś...⭐6/10 👍🏻
#ksiazki #czytam @ksiazki #LitRPG #DungeonCrawlerCarl #Recenzja #bookstodonPL
-
Kolejna książka dla młodego stażem inwestora (ale niezupełnie początkującego), która udowadnia, że powinienem dać sobie spokój z tego typu lekturami, bo i tak nic z nich nie rozumiem. Ale językowo napisana jest bardzo dobrze i widać, że prof. Damodaran bardzo lubi tłumaczyć zawiłości wyceny.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wycena-firmy-storytelling-i-liczby/opinia/99633776
@ksiazki #ksiązki @bookstodon #czytam #Readlist2026PL #Bookstodon #Książkodon #Fediksiążki #biznes #giełda #inwestowanie
-
Kolejna książka dla młodego stażem inwestora (ale niezupełnie początkującego), która udowadnia, że powinienem dać sobie spokój z tego typu lekturami, bo i tak nic z nich nie rozumiem. Ale językowo napisana jest bardzo dobrze i widać, że prof. Damodaran bardzo lubi tłumaczyć zawiłości wyceny.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wycena-firmy-storytelling-i-liczby/opinia/99633776
@ksiazki #ksiązki @bookstodon #czytam #Readlist2026PL #Bookstodon #Książkodon #Fediksiążki #biznes #giełda #inwestowanie
-
Kolejna książka dla młodego stażem inwestora (ale niezupełnie początkującego), która udowadnia, że powinienem dać sobie spokój z tego typu lekturami, bo i tak nic z nich nie rozumiem. Ale językowo napisana jest bardzo dobrze i widać, że prof. Damodaran bardzo lubi tłumaczyć zawiłości wyceny.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wycena-firmy-storytelling-i-liczby/opinia/99633776
@ksiazki #ksiązki @bookstodon #czytam #Readlist2026PL #Bookstodon #Książkodon #Fediksiążki #biznes #giełda #inwestowanie
-
Kolejna książka dla młodego stażem inwestora (ale niezupełnie początkującego), która udowadnia, że powinienem dać sobie spokój z tego typu lekturami, bo i tak nic z nich nie rozumiem. Ale językowo napisana jest bardzo dobrze i widać, że prof. Damodaran bardzo lubi tłumaczyć zawiłości wyceny.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wycena-firmy-storytelling-i-liczby/opinia/99633776
@ksiazki #ksiązki @bookstodon #czytam #Readlist2026PL #Bookstodon #Książkodon #Fediksiążki #biznes #giełda #inwestowanie
-
Kolejna książka dla młodego stażem inwestora (ale niezupełnie początkującego), która udowadnia, że powinienem dać sobie spokój z tego typu lekturami, bo i tak nic z nich nie rozumiem. Ale językowo napisana jest bardzo dobrze i widać, że prof. Damodaran bardzo lubi tłumaczyć zawiłości wyceny.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/wycena-firmy-storytelling-i-liczby/opinia/99633776
@ksiazki #ksiązki @bookstodon #czytam #Readlist2026PL #Bookstodon #Książkodon #Fediksiążki #biznes #giełda #inwestowanie
-
Pierwsze wrażenie po 10 stronach - ale ta książka śmierdzi. A przynajmniej ma bardzo specyficzny zapach.
@ksiazki @bookstodon @muzykametalowa #czytam #FediKsiazki #Bookstodon #Ksiazkodon #muzyka #metal #BlackMetal #MetalPany
-
Pierwsze wrażenie po 10 stronach - ale ta książka śmierdzi. A przynajmniej ma bardzo specyficzny zapach.
@ksiazki @bookstodon @muzykametalowa #czytam #FediKsiazki #Bookstodon #Ksiazkodon #muzyka #metal #BlackMetal #MetalPany
-
Pierwsze wrażenie po 10 stronach - ale ta książka śmierdzi. A przynajmniej ma bardzo specyficzny zapach.
@ksiazki @bookstodon @muzykametalowa #czytam #FediKsiazki #Bookstodon #Ksiazkodon #muzyka #metal #BlackMetal #MetalPany
-
Pierwsze wrażenie po 10 stronach - ale ta książka śmierdzi. A przynajmniej ma bardzo specyficzny zapach.
@ksiazki @bookstodon @muzykametalowa #czytam #FediKsiazki #Bookstodon #Ksiazkodon #muzyka #metal #BlackMetal #MetalPany
-
Pierwsze wrażenie po 10 stronach - ale ta książka śmierdzi. A przynajmniej ma bardzo specyficzny zapach.
@ksiazki @bookstodon @muzykametalowa #czytam #FediKsiazki #Bookstodon #Ksiazkodon #muzyka #metal #BlackMetal #MetalPany
-
#czytam sobie "Apple w Chinach" Patricka McGee i stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek #nonfiction jakie kiedykolwiek wpadły mi w łapki. @ksiazki #ksiazki
-
#czytam sobie "Apple w Chinach" Patricka McGee i stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek #nonfiction jakie kiedykolwiek wpadły mi w łapki. @ksiazki #ksiazki
-
#czytam sobie "Apple w Chinach" Patricka McGee i stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek #nonfiction jakie kiedykolwiek wpadły mi w łapki. @ksiazki #ksiazki
-
#czytam sobie "Apple w Chinach" Patricka McGee i stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek #nonfiction jakie kiedykolwiek wpadły mi w łapki. @ksiazki #ksiazki
-
#czytam sobie "Apple w Chinach" Patricka McGee i stwierdzam, że to jedna z najlepszych książek #nonfiction jakie kiedykolwiek wpadły mi w łapki. @ksiazki #ksiazki
-
„Czynnik alchemiczny”
Tomasz Stawiszyński
Po tę książkę sięgnąłem w pierwszej kolejności zachęcony tym, że sam miło wspominam nasz pobyt na Korfu, a autor większość przemyśleń powiązał właśnie z tą grecką wyspą. Ponadto postanowiłem ją kupić, bo słuchając jednego z podcastów autora, wyczułem w nim taką samą sympatię do Grecji, jaką wyczuwam także u nas.W każdym razie ta niewielka książka składa się z kilku esejów, a jej głównym atutem jest to, że autor bardzo umiejętnie potrafi dostrzec w otaczającej go rzeczywistości najważniejsze kwestie. Wydaje się, że wynika to też z jego wypracowanej – bo wydaje mi się, że trzeba się tego nauczyć – umiejętności prawdziwego życia. Dostrzegania tego, co najważniejsze. Tym samym rysowane przez niego historie pozwalają czytelnikowi dostrzec to, czego normalnie by nie zauważył. Dzięki temu są też doskonałym materiałem do nauki. I tutaj mała dygresja – książkę zrozumie i będzie się nią cieszyć ten, kto z takim właśnie nastawieniem po nią sięgnie.
Same treści rysowanych opowiadań albo związane są z życiem człowieka, albo, wydawać by się mogło, z banalnymi zagadkami, jak szukanie miejsca na parkingu. Gorąco polecam fragment czy opowieść o wyciumkanym jedzeniu, która w doskonały, ale i chyba zabawny sposób odziera z przekonań gonitwę za elitaryzmem – rozumiem to w kontekście jedzenia, ale można to przenieść też na inne aspekty ludzkiego życia, nie tylko związane z zapełnianiem żołądka, ale choćby dotyczące sztuki, gdzie przybiera równie groteskowe formy.
Jeżeli więc macie ochotę oderwać się na chwilę od codzienności, napić się kawy, trzymając w ręku książkę czy ebooka – polecam. Poza jedną dłuższą historią lektura nie zajmie wam dłużej niż dwadzieścia kilka minut, ale wydaje mi się, że tej książki nie powinno się czytać bez oddechu – tylko nie więcej jak po jednym eseju na dzień. Później trzeba to przemyśleć, przetrawić i wyciągnąć wnioski.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5236588/czynnik-alchemiczny #czytam #książki -
„Czynnik alchemiczny”
Tomasz Stawiszyński
Po tę książkę sięgnąłem w pierwszej kolejności zachęcony tym, że sam miło wspominam nasz pobyt na Korfu, a autor większość przemyśleń powiązał właśnie z tą grecką wyspą. Ponadto postanowiłem ją kupić, bo słuchając jednego z podcastów autora, wyczułem w nim taką samą sympatię do Grecji, jaką wyczuwam także u nas.W każdym razie ta niewielka książka składa się z kilku esejów, a jej głównym atutem jest to, że autor bardzo umiejętnie potrafi dostrzec w otaczającej go rzeczywistości najważniejsze kwestie. Wydaje się, że wynika to też z jego wypracowanej – bo wydaje mi się, że trzeba się tego nauczyć – umiejętności prawdziwego życia. Dostrzegania tego, co najważniejsze. Tym samym rysowane przez niego historie pozwalają czytelnikowi dostrzec to, czego normalnie by nie zauważył. Dzięki temu są też doskonałym materiałem do nauki. I tutaj mała dygresja – książkę zrozumie i będzie się nią cieszyć ten, kto z takim właśnie nastawieniem po nią sięgnie.
Same treści rysowanych opowiadań albo związane są z życiem człowieka, albo, wydawać by się mogło, z banalnymi zagadkami, jak szukanie miejsca na parkingu. Gorąco polecam fragment czy opowieść o wyciumkanym jedzeniu, która w doskonały, ale i chyba zabawny sposób odziera z przekonań gonitwę za elitaryzmem – rozumiem to w kontekście jedzenia, ale można to przenieść też na inne aspekty ludzkiego życia, nie tylko związane z zapełnianiem żołądka, ale choćby dotyczące sztuki, gdzie przybiera równie groteskowe formy.
Jeżeli więc macie ochotę oderwać się na chwilę od codzienności, napić się kawy, trzymając w ręku książkę czy ebooka – polecam. Poza jedną dłuższą historią lektura nie zajmie wam dłużej niż dwadzieścia kilka minut, ale wydaje mi się, że tej książki nie powinno się czytać bez oddechu – tylko nie więcej jak po jednym eseju na dzień. Później trzeba to przemyśleć, przetrawić i wyciągnąć wnioski.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5236588/czynnik-alchemiczny #czytam #książki -
„Czynnik alchemiczny”
Tomasz Stawiszyński
Po tę książkę sięgnąłem w pierwszej kolejności zachęcony tym, że sam miło wspominam nasz pobyt na Korfu, a autor większość przemyśleń powiązał właśnie z tą grecką wyspą. Ponadto postanowiłem ją kupić, bo słuchając jednego z podcastów autora, wyczułem w nim taką samą sympatię do Grecji, jaką wyczuwam także u nas.W każdym razie ta niewielka książka składa się z kilku esejów, a jej głównym atutem jest to, że autor bardzo umiejętnie potrafi dostrzec w otaczającej go rzeczywistości najważniejsze kwestie. Wydaje się, że wynika to też z jego wypracowanej – bo wydaje mi się, że trzeba się tego nauczyć – umiejętności prawdziwego życia. Dostrzegania tego, co najważniejsze. Tym samym rysowane przez niego historie pozwalają czytelnikowi dostrzec to, czego normalnie by nie zauważył. Dzięki temu są też doskonałym materiałem do nauki. I tutaj mała dygresja – książkę zrozumie i będzie się nią cieszyć ten, kto z takim właśnie nastawieniem po nią sięgnie.
Same treści rysowanych opowiadań albo związane są z życiem człowieka, albo, wydawać by się mogło, z banalnymi zagadkami, jak szukanie miejsca na parkingu. Gorąco polecam fragment czy opowieść o wyciumkanym jedzeniu, która w doskonały, ale i chyba zabawny sposób odziera z przekonań gonitwę za elitaryzmem – rozumiem to w kontekście jedzenia, ale można to przenieść też na inne aspekty ludzkiego życia, nie tylko związane z zapełnianiem żołądka, ale choćby dotyczące sztuki, gdzie przybiera równie groteskowe formy.
Jeżeli więc macie ochotę oderwać się na chwilę od codzienności, napić się kawy, trzymając w ręku książkę czy ebooka – polecam. Poza jedną dłuższą historią lektura nie zajmie wam dłużej niż dwadzieścia kilka minut, ale wydaje mi się, że tej książki nie powinno się czytać bez oddechu – tylko nie więcej jak po jednym eseju na dzień. Później trzeba to przemyśleć, przetrawić i wyciągnąć wnioski.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5236588/czynnik-alchemiczny #czytam #książki -
„Czynnik alchemiczny”
Tomasz Stawiszyński
Po tę książkę sięgnąłem w pierwszej kolejności zachęcony tym, że sam miło wspominam nasz pobyt na Korfu, a autor większość przemyśleń powiązał właśnie z tą grecką wyspą. Ponadto postanowiłem ją kupić, bo słuchając jednego z podcastów autora, wyczułem w nim taką samą sympatię do Grecji, jaką wyczuwam także u nas.W każdym razie ta niewielka książka składa się z kilku esejów, a jej głównym atutem jest to, że autor bardzo umiejętnie potrafi dostrzec w otaczającej go rzeczywistości najważniejsze kwestie. Wydaje się, że wynika to też z jego wypracowanej – bo wydaje mi się, że trzeba się tego nauczyć – umiejętności prawdziwego życia. Dostrzegania tego, co najważniejsze. Tym samym rysowane przez niego historie pozwalają czytelnikowi dostrzec to, czego normalnie by nie zauważył. Dzięki temu są też doskonałym materiałem do nauki. I tutaj mała dygresja – książkę zrozumie i będzie się nią cieszyć ten, kto z takim właśnie nastawieniem po nią sięgnie.
Same treści rysowanych opowiadań albo związane są z życiem człowieka, albo, wydawać by się mogło, z banalnymi zagadkami, jak szukanie miejsca na parkingu. Gorąco polecam fragment czy opowieść o wyciumkanym jedzeniu, która w doskonały, ale i chyba zabawny sposób odziera z przekonań gonitwę za elitaryzmem – rozumiem to w kontekście jedzenia, ale można to przenieść też na inne aspekty ludzkiego życia, nie tylko związane z zapełnianiem żołądka, ale choćby dotyczące sztuki, gdzie przybiera równie groteskowe formy.
Jeżeli więc macie ochotę oderwać się na chwilę od codzienności, napić się kawy, trzymając w ręku książkę czy ebooka – polecam. Poza jedną dłuższą historią lektura nie zajmie wam dłużej niż dwadzieścia kilka minut, ale wydaje mi się, że tej książki nie powinno się czytać bez oddechu – tylko nie więcej jak po jednym eseju na dzień. Później trzeba to przemyśleć, przetrawić i wyciągnąć wnioski.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5236588/czynnik-alchemiczny #czytam #książki -
„Czynnik alchemiczny”
Tomasz Stawiszyński
Po tę książkę sięgnąłem w pierwszej kolejności zachęcony tym, że sam miło wspominam nasz pobyt na Korfu, a autor większość przemyśleń powiązał właśnie z tą grecką wyspą. Ponadto postanowiłem ją kupić, bo słuchając jednego z podcastów autora, wyczułem w nim taką samą sympatię do Grecji, jaką wyczuwam także u nas.W każdym razie ta niewielka książka składa się z kilku esejów, a jej głównym atutem jest to, że autor bardzo umiejętnie potrafi dostrzec w otaczającej go rzeczywistości najważniejsze kwestie. Wydaje się, że wynika to też z jego wypracowanej – bo wydaje mi się, że trzeba się tego nauczyć – umiejętności prawdziwego życia. Dostrzegania tego, co najważniejsze. Tym samym rysowane przez niego historie pozwalają czytelnikowi dostrzec to, czego normalnie by nie zauważył. Dzięki temu są też doskonałym materiałem do nauki. I tutaj mała dygresja – książkę zrozumie i będzie się nią cieszyć ten, kto z takim właśnie nastawieniem po nią sięgnie.
Same treści rysowanych opowiadań albo związane są z życiem człowieka, albo, wydawać by się mogło, z banalnymi zagadkami, jak szukanie miejsca na parkingu. Gorąco polecam fragment czy opowieść o wyciumkanym jedzeniu, która w doskonały, ale i chyba zabawny sposób odziera z przekonań gonitwę za elitaryzmem – rozumiem to w kontekście jedzenia, ale można to przenieść też na inne aspekty ludzkiego życia, nie tylko związane z zapełnianiem żołądka, ale choćby dotyczące sztuki, gdzie przybiera równie groteskowe formy.
Jeżeli więc macie ochotę oderwać się na chwilę od codzienności, napić się kawy, trzymając w ręku książkę czy ebooka – polecam. Poza jedną dłuższą historią lektura nie zajmie wam dłużej niż dwadzieścia kilka minut, ale wydaje mi się, że tej książki nie powinno się czytać bez oddechu – tylko nie więcej jak po jednym eseju na dzień. Później trzeba to przemyśleć, przetrawić i wyciągnąć wnioski.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5236588/czynnik-alchemiczny #czytam #książki -
Czwarta część serii, o której myślałem, że nie ma już nic do zaoferowania, ale autorka zmieniła czas - tym razem Elżbieta II jako młoda królowa rozwiązuje zagadki w 1957 roku. I to jest znakomita zmiana, bo odświeża całą historię. To nadal "cozy" kryminał, ale ma też wiele brudu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/smierc-w-diamentach/opinia/99514691
#książki #czytam #Readlist2026PL #FediKsiążki #Książkodon #Bookstodon @ksiazki @bookstodon
-
Czwarta część serii, o której myślałem, że nie ma już nic do zaoferowania, ale autorka zmieniła czas - tym razem Elżbieta II jako młoda królowa rozwiązuje zagadki w 1957 roku. I to jest znakomita zmiana, bo odświeża całą historię. To nadal "cozy" kryminał, ale ma też wiele brudu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/smierc-w-diamentach/opinia/99514691
#książki #czytam #Readlist2026PL #FediKsiążki #Książkodon #Bookstodon @ksiazki @bookstodon
-
Czwarta część serii, o której myślałem, że nie ma już nic do zaoferowania, ale autorka zmieniła czas - tym razem Elżbieta II jako młoda królowa rozwiązuje zagadki w 1957 roku. I to jest znakomita zmiana, bo odświeża całą historię. To nadal "cozy" kryminał, ale ma też wiele brudu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/smierc-w-diamentach/opinia/99514691
#książki #czytam #Readlist2026PL #FediKsiążki #Książkodon #Bookstodon @ksiazki @bookstodon
-
Czwarta część serii, o której myślałem, że nie ma już nic do zaoferowania, ale autorka zmieniła czas - tym razem Elżbieta II jako młoda królowa rozwiązuje zagadki w 1957 roku. I to jest znakomita zmiana, bo odświeża całą historię. To nadal "cozy" kryminał, ale ma też wiele brudu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/smierc-w-diamentach/opinia/99514691
#książki #czytam #Readlist2026PL #FediKsiążki #Książkodon #Bookstodon @ksiazki @bookstodon
-
Czwarta część serii, o której myślałem, że nie ma już nic do zaoferowania, ale autorka zmieniła czas - tym razem Elżbieta II jako młoda królowa rozwiązuje zagadki w 1957 roku. I to jest znakomita zmiana, bo odświeża całą historię. To nadal "cozy" kryminał, ale ma też wiele brudu.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/smierc-w-diamentach/opinia/99514691
#książki #czytam #Readlist2026PL #FediKsiążki #Książkodon #Bookstodon @ksiazki @bookstodon