#wimiezwierzat — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wimiezwierzat, aggregated by home.social.
-
Problem z osobami publicznymi, które angażują się w sprawy zwierząt, polega na tym, że bardzo szybko przestają być traktowane jak ludzie, a zaczynają funkcjonować jako symbole. Każde odstępstwo, potknięcie czy wybór (którego motywacji nie znamy) staje się wtedy dowodem „hipokryzji”.
Paradoks polega jednak na tym, że najostrzejsza krytyka zazwyczaj nie pochodzi od ludzi, którzy sami próbują ograniczać cierpienie zwierząt, lecz od tych, którzy nie podejmują nawet minimalnego wysiłku w tym kierunku. Mechanizm jest dość prosty i bardzo ludzki: łatwiej podważyć wiarygodność osoby zaangażowanej niż skonfrontować się z własną biernością. Jeśli osoba aktywistyczna nie jest idealna, to można uznać, że cały problem właściwie nie istnieje. „Skoro ona reklamuje coś odzwierzęcego, to mój schabowy nie jest niczym złym”. W ten sposób cudza niekonsekwencja staje się wygodnym alibi dla własnego braku działania.
Całość na https://wimiezwierzat.pl/od-innych-wymagamy-doskonalosci-od-siebie-niczego/
#wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #działalnośćpubliczna #celebryta
-
21.05.2026, Kraków
➡️ Kino Międzygatunkowe
🏛️ Kino Paradox, ul. Krupnicza 38Tym razem na tapet zostanie wzięte "Zwierzę" w reż. Emmy Benestan. Film stawia pytania o dominację, przemoc oraz ciało jako przestrzeń kontroli, oporu i transformacji. Opowiada także o napięciach między naturą i kulturą, kobiecością i męskością, instynktem i społeczną normą.
Po projekcji odbędzie się dyskusja z gościnnym udziałem dr Marty Stańczyk. Pracownia Międzygatunkowo zapowiada że wspólnie przyjrzymy się wątkom inspirowanym tematyką filmu:
• zwierzę jako efekt ludzkiej przemocy oraz narzędzie antropocentrycznych rytuałów i praktyk;
• relacje władzy ludzi wobec innych zwierząt oraz sankcjonowanie przemocy przez estetykę i rytuał;
• horror jako narzędzie ekologicznej refleksji;
• relacje między płcią, przemocą i animalizacją.https://wimiezwierzat.pl/nasz-matronat-kino-miedzygatunkowe-vol-11-zwierze/
#wimięzwierząt #naszmatronat #kraków #pokazfilmu #dyskusja #kinomiędzygatunkowe
-
21.05.2026, Kraków
➡️ Kino Międzygatunkowe
🏛️ Kino Paradox, ul. Krupnicza 38Tym razem na tapet zostanie wzięte "Zwierzę" w reż. Emmy Benestan. Film stawia pytania o dominację, przemoc oraz ciało jako przestrzeń kontroli, oporu i transformacji. Opowiada także o napięciach między naturą i kulturą, kobiecością i męskością, instynktem i społeczną normą.
Po projekcji odbędzie się dyskusja z gościnnym udziałem dr Marty Stańczyk. Pracownia Międzygatunkowo zapowiada że wspólnie przyjrzymy się wątkom inspirowanym tematyką filmu:
• zwierzę jako efekt ludzkiej przemocy oraz narzędzie antropocentrycznych rytuałów i praktyk;
• relacje władzy ludzi wobec innych zwierząt oraz sankcjonowanie przemocy przez estetykę i rytuał;
• horror jako narzędzie ekologicznej refleksji;
• relacje między płcią, przemocą i animalizacją.https://wimiezwierzat.pl/nasz-matronat-kino-miedzygatunkowe-vol-11-zwierze/
#wimięzwierząt #naszmatronat #kraków #pokazfilmu #dyskusja #kinomiędzygatunkowe
-
21.05.2026, Kraków
➡️ Kino Międzygatunkowe
🏛️ Kino Paradox, ul. Krupnicza 38Tym razem na tapet zostanie wzięte "Zwierzę" w reż. Emmy Benestan. Film stawia pytania o dominację, przemoc oraz ciało jako przestrzeń kontroli, oporu i transformacji. Opowiada także o napięciach między naturą i kulturą, kobiecością i męskością, instynktem i społeczną normą.
Po projekcji odbędzie się dyskusja z gościnnym udziałem dr Marty Stańczyk. Pracownia Międzygatunkowo zapowiada że wspólnie przyjrzymy się wątkom inspirowanym tematyką filmu:
• zwierzę jako efekt ludzkiej przemocy oraz narzędzie antropocentrycznych rytuałów i praktyk;
• relacje władzy ludzi wobec innych zwierząt oraz sankcjonowanie przemocy przez estetykę i rytuał;
• horror jako narzędzie ekologicznej refleksji;
• relacje między płcią, przemocą i animalizacją.https://wimiezwierzat.pl/nasz-matronat-kino-miedzygatunkowe-vol-11-zwierze/
#wimięzwierząt #naszmatronat #kraków #pokazfilmu #dyskusja #kinomiędzygatunkowe
-
21.05.2026, Kraków
➡️ Kino Międzygatunkowe
🏛️ Kino Paradox, ul. Krupnicza 38Tym razem na tapet zostanie wzięte "Zwierzę" w reż. Emmy Benestan. Film stawia pytania o dominację, przemoc oraz ciało jako przestrzeń kontroli, oporu i transformacji. Opowiada także o napięciach między naturą i kulturą, kobiecością i męskością, instynktem i społeczną normą.
Po projekcji odbędzie się dyskusja z gościnnym udziałem dr Marty Stańczyk. Pracownia Międzygatunkowo zapowiada że wspólnie przyjrzymy się wątkom inspirowanym tematyką filmu:
• zwierzę jako efekt ludzkiej przemocy oraz narzędzie antropocentrycznych rytuałów i praktyk;
• relacje władzy ludzi wobec innych zwierząt oraz sankcjonowanie przemocy przez estetykę i rytuał;
• horror jako narzędzie ekologicznej refleksji;
• relacje między płcią, przemocą i animalizacją.https://wimiezwierzat.pl/nasz-matronat-kino-miedzygatunkowe-vol-11-zwierze/
#wimięzwierząt #naszmatronat #kraków #pokazfilmu #dyskusja #kinomiędzygatunkowe
-
SmogLab opublikował tekst na temat Inicjatywy ustawodawczej "Uwaga Polowanie!", jest także mowa o proteście Kraków przeciwko Hunt Expo (wypowiada się prezeska naszej Fundacji).
https://smoglab.pl/nie-doczekali-sie-na-politykow-czy-obywatele-zreformuja-prawo-mysliwym/
#myślistwo #wimięzwierząt #inicjatywaustawodawcza #smoglab #zwierzęta #ahab
-
Dzisiaj o 11:00 w 15 miastach wojewódzkich odbędą się demonstracje #MamyDość. W związku z tym apelujemy i prosimy - nie bierzcie ze sobą psów (ani innych zwierząt). Demonstracje podczas której głośno skandujemy hasła, gwiżdżemy i tworzymy tłum, nie są dla naszych podopiecznych odpowiednim miejscem.
Zadbajcie o ich komfort oraz bezpieczeństwo, stańmy w obronie zwierząt, a nie przy użyciu zwierząt!
#zwierzęta #wimięzwierząt #kastrujemybezdomność #bezdomnośćzwierząt
-
Spór o psa z urzędu w Łęczycy szybko przerodził się w coś więcej niż lokalną ciekawostkę. W tle emocjonalnej historii Czakusia pojawiają się pytania o granice wizerunkowej gry, sens nagłaśniania jednostkowych przypadków i przede wszystkim – o system, który zawodzi tysiące zwierząt każdego dnia. Czy jedna „dobra historia” może przykryć skalę problemu? I kto naprawdę ponosi koszt tej niewydolności?
Zapraszamy na naszą stronę do przeczytania tekstu
https://wimiezwierzat.pl/glosno-o-jednym-cicho-o-tysiacach/Autorką tekstu jest P. Kowalska – działa lokalnie na rzecz kotów bezdomnych, ze szczególną troską o koty zdziczałe, schorowane i starsze, czyli te uznawane za „trudne” i „nieadopcyjne”.
#wimięzwierząt #bezdomnośćzwierząt #zwierzęta
PS Dlaczego na zdjęciu jest kot Gacek? Dowiesz się z tekstu.
-
Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.
(...)
Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.
Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.
Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.
całość na https://wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmiac-empatie-niz-ja-okazac/
#wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy
-
Dokładnie tydzień temu, w czasie protestu Kraków przeciwko Hunt Expo, głos zabrał m.in. prof. dr hab. Andrzej Elżanowski. Czy trzeba komuś tłumaczyć kim jest prof. Elżanowski? Raczej nie!
Na naszej stronie publikujemy całość przemówienia prof. Elżanowskiego, które odrobinę przeredagował, a poniżej dwa fragmenty:
"Bo przecież udział w polowaniach z zachęty i za przykładem rodziców prowadzi do uzależnienia – w sensie neuropsychologicznym – najpierw niepełnoletnich a potem osoby dorosłe od polowania jako sposobu na pobudzania mózgowego układu mezolimbicznego, potocznie znanego jako układ nagrody. Drugie zdanie art. 48 ust 1 Konstytucji pozwala na zakaz uzależnianie niepełnoletnich na przykład od alkoholu i nikotyny niezależnie od woli rodziców, a nawet umożliwia sądom ograniczenie praw rodzicielskich za jego łamanie".
"Niestety wiele dzieci wzoruje się na autorytecie rodziców i przestaje zwracać uwagę na śmierć i cierpienie zwierząt i postrzegać zło polowania na długo zanim staną się zdolne do oceny etycznej własnej działalności. A zdolność do refleksji meta-etycznej (czyli nad zastaną moralnością) zaczyna się właśnie około wieku pełnoletności, najwcześniej w wieku ok. lat 16. I właśnie dlatego socjalizacja do polowania jest pogwałceniem Konstytucji, która nakazuje uwzględnienie stopnia dojrzałości dziecka. Normalizacja przemocy umożliwia uzależnienie od polowania, a polowanie jest przypadkiem instrumentalnej agresji, która stymuluje układ nagrody w mózgu i dlatego jest odczuwana jako przyjemność".
https://wimiezwierzat.pl/prof-andrzej-elzanowski-na-protescie-krakow-przeciwko-hunt-expo/
#wimięzwierząt #krakówprzeciwkohuntexpo #kraków #myślistwo #pzł #protest
-
Fotorelacja z protestu Kraków przeciwko Hunt Expo, który odbył się w ubiegłą sobotę.
https://wimiezwierzat.pl/krakow-przeciwko-hunt-expo-2026/
#wimięzwierząt #kraków #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo
fot. Stan Baranski
-
1/2
Dzisiaj mija dokładnie 14 lat od historycznego dnia dla międzynarodowego ruchu na rzecz praw zwierząt. 28 kwietnia 2012 r. setki aktywistów wspięło się na wzgórze Green Hill w Montichiari w północnych Włoszech, gdzie ulokowana była "farma" psów rasy beagle, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko temu obozowi koncentracyjnemu dla zwierząt. Tego dnia 12 aktywistów (w tym Polka Beata Stawicka) wtargnęło na teren hodowli i uwolniło zamknięte w klatkach kilkadziesiąt szczeniaków. Szczeniaki, które przetrzymywano przez całe życie w ciasnych klatkach były następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom. Zatrzymanym osobom, włoska policja postawiła zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia (dyrekcja hodowli oszacowała swoje straty na ćwierć miliona euro), stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Groziło im za to od 4 do 10 lat więzienia.- "Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach - powiedziała polonijnemu portalowi Nasz świat Beata Stawicka - przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały?".
Nie szczekały, bo wycięto im struny głosowe, by nie skomlały z bólu i nie przeszkadzały ludziom przeprowadzającym na nich eksperymenty.Po akcji nastąpiły dochodzenia, śledztwa i skargi, aż do ostatecznego uwolnienia wszystkich zwierząt więzionych w środku i definitywnego zamknięcia tego obozu koncentracyjnego. Uwolnionych zostało około 3 tysiące psów.
-
1/2
Dzisiaj mija dokładnie 14 lat od historycznego dnia dla międzynarodowego ruchu na rzecz praw zwierząt. 28 kwietnia 2012 r. setki aktywistów wspięło się na wzgórze Green Hill w Montichiari w północnych Włoszech, gdzie ulokowana była "farma" psów rasy beagle, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko temu obozowi koncentracyjnemu dla zwierząt. Tego dnia 12 aktywistów (w tym Polka Beata Stawicka) wtargnęło na teren hodowli i uwolniło zamknięte w klatkach kilkadziesiąt szczeniaków. Szczeniaki, które przetrzymywano przez całe życie w ciasnych klatkach były następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom. Zatrzymanym osobom, włoska policja postawiła zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia (dyrekcja hodowli oszacowała swoje straty na ćwierć miliona euro), stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Groziło im za to od 4 do 10 lat więzienia.- "Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach - powiedziała polonijnemu portalowi Nasz świat Beata Stawicka - przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały?".
Nie szczekały, bo wycięto im struny głosowe, by nie skomlały z bólu i nie przeszkadzały ludziom przeprowadzającym na nich eksperymenty.Po akcji nastąpiły dochodzenia, śledztwa i skargi, aż do ostatecznego uwolnienia wszystkich zwierząt więzionych w środku i definitywnego zamknięcia tego obozu koncentracyjnego. Uwolnionych zostało około 3 tysiące psów.
-
1/2
Dzisiaj mija dokładnie 14 lat od historycznego dnia dla międzynarodowego ruchu na rzecz praw zwierząt. 28 kwietnia 2012 r. setki aktywistów wspięło się na wzgórze Green Hill w Montichiari w północnych Włoszech, gdzie ulokowana była "farma" psów rasy beagle, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko temu obozowi koncentracyjnemu dla zwierząt. Tego dnia 12 aktywistów (w tym Polka Beata Stawicka) wtargnęło na teren hodowli i uwolniło zamknięte w klatkach kilkadziesiąt szczeniaków. Szczeniaki, które przetrzymywano przez całe życie w ciasnych klatkach były następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom. Zatrzymanym osobom, włoska policja postawiła zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia (dyrekcja hodowli oszacowała swoje straty na ćwierć miliona euro), stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Groziło im za to od 4 do 10 lat więzienia.- "Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach - powiedziała polonijnemu portalowi Nasz świat Beata Stawicka - przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały?".
Nie szczekały, bo wycięto im struny głosowe, by nie skomlały z bólu i nie przeszkadzały ludziom przeprowadzającym na nich eksperymenty.Po akcji nastąpiły dochodzenia, śledztwa i skargi, aż do ostatecznego uwolnienia wszystkich zwierząt więzionych w środku i definitywnego zamknięcia tego obozu koncentracyjnego. Uwolnionych zostało około 3 tysiące psów.
-
1/2
Dzisiaj mija dokładnie 14 lat od historycznego dnia dla międzynarodowego ruchu na rzecz praw zwierząt. 28 kwietnia 2012 r. setki aktywistów wspięło się na wzgórze Green Hill w Montichiari w północnych Włoszech, gdzie ulokowana była "farma" psów rasy beagle, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko temu obozowi koncentracyjnemu dla zwierząt. Tego dnia 12 aktywistów (w tym Polka Beata Stawicka) wtargnęło na teren hodowli i uwolniło zamknięte w klatkach kilkadziesiąt szczeniaków. Szczeniaki, które przetrzymywano przez całe życie w ciasnych klatkach były następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom. Zatrzymanym osobom, włoska policja postawiła zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia (dyrekcja hodowli oszacowała swoje straty na ćwierć miliona euro), stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Groziło im za to od 4 do 10 lat więzienia.- "Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach - powiedziała polonijnemu portalowi Nasz świat Beata Stawicka - przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały?".
Nie szczekały, bo wycięto im struny głosowe, by nie skomlały z bólu i nie przeszkadzały ludziom przeprowadzającym na nich eksperymenty.Po akcji nastąpiły dochodzenia, śledztwa i skargi, aż do ostatecznego uwolnienia wszystkich zwierząt więzionych w środku i definitywnego zamknięcia tego obozu koncentracyjnego. Uwolnionych zostało około 3 tysiące psów.
-
1/2
Dzisiaj mija dokładnie 14 lat od historycznego dnia dla międzynarodowego ruchu na rzecz praw zwierząt. 28 kwietnia 2012 r. setki aktywistów wspięło się na wzgórze Green Hill w Montichiari w północnych Włoszech, gdzie ulokowana była "farma" psów rasy beagle, by po raz kolejny zaprotestować przeciwko temu obozowi koncentracyjnemu dla zwierząt. Tego dnia 12 aktywistów (w tym Polka Beata Stawicka) wtargnęło na teren hodowli i uwolniło zamknięte w klatkach kilkadziesiąt szczeniaków. Szczeniaki, które przetrzymywano przez całe życie w ciasnych klatkach były następnie wysyłane do laboratoriów na całym świecie, a także na miejscu poddawane eksperymentom. Zatrzymanym osobom, włoska policja postawiła zarzuty kradzieży, zniszczenia mienia (dyrekcja hodowli oszacowała swoje straty na ćwierć miliona euro), stawiania oporu i przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Groziło im za to od 4 do 10 lat więzienia.- "Weszłam do hangaru bez okien o długości około 300 metrów. W środku były nieskończenie długie rzędy klatek, uderzył mnie bardzo nieprzyjemny i ciężki zapach - powiedziała polonijnemu portalowi Nasz świat Beata Stawicka - przechodziłam koło klatek, widziałam mnóstwo psów z rozciętym przez całą długość brzuchem. Wyglądało to, jakby były niedawno operowane, ponieważ zauważyłam świeże blizny, oczywiście bez opatrunków. W hangarach panowała straszna cisza, tyle psów i żaden nie szczekał. Do tej pory zadaję sobie pytanie, dlaczego one nie szczekały?".
Nie szczekały, bo wycięto im struny głosowe, by nie skomlały z bólu i nie przeszkadzały ludziom przeprowadzającym na nich eksperymenty.Po akcji nastąpiły dochodzenia, śledztwa i skargi, aż do ostatecznego uwolnienia wszystkich zwierząt więzionych w środku i definitywnego zamknięcia tego obozu koncentracyjnego. Uwolnionych zostało około 3 tysiące psów.
-
Relacja z pokazu filmu i dyskusji, które odbyły się 19 kwietnia w Dworku Białoprądnickim.
Ważnym wątkiem dyskusji była rola dyskomfortu w procesie zmiany. Anna Chęć podkreślała znaczenie budowania mostów poprzez pozytywne doświadczenia, takie jak wspólne posiłki czy warsztaty, które pokazują, że kuchnia roślinna może być atrakcyjna i dostępna. Z kolei Anna Spurek wskazywała, że w odniesieniu do osób decyzyjnych dyskomfort bywa niezbędnym narzędziem nacisku. Joanna Hańderek zaznaczyła, że konieczne jest łączenie obu podejść – oddolnych działań i zmian systemowych.
całość na https://wimiezwierzat.pl/to-tylko-jedzenie-relacja-z-krakowskiego-pokazu/
fot. Stan Baranski
-
Trochę ruchomych obrazków z protestu w TVP3 Kraków. Niestety program "Kronika" rzetelnością nie grzeszy - w ubiegłym roku popierdzielili podpisy wszystkich wypowiadających się osób, teraz palnęli coś o kolejnym antyłowieckim proteście, który rzekomo ma się w Krakowie odbyć 9 maja.
Co tak naprawdę ma być 9 maja? Demonstracje w całej Polsce, w tym w Krakowie, koordynowane przez Koalicję na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt – Kastrujemy Bezdomność. Taki tam szczegół.
https://krakow.tvp.pl/92912238/krakow-protest-przeciwko-targom-lowieckim
#kraków #krakówprzeciwkohuntexp o #antihuntingmovement #vegan #wimięzwierząt
-
Trochę ruchomych obrazków z protestu w TVP3 Kraków. Niestety program "Kronika" rzetelnością nie grzeszy - w ubiegłym roku popierdzielili podpisy wszystkich wypowiadających się osób, teraz palnęli coś o kolejnym antyłowieckim proteście, który rzekomo ma się w Krakowie odbyć 9 maja.
Co tak naprawdę ma być 9 maja? Demonstracje w całej Polsce, w tym w Krakowie, koordynowane przez Koalicję na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt – Kastrujemy Bezdomność. Taki tam szczegół.
https://krakow.tvp.pl/92912238/krakow-protest-przeciwko-targom-lowieckim
#kraków #krakówprzeciwkohuntexp o #antihuntingmovement #vegan #wimięzwierząt
-
Trochę ruchomych obrazków z protestu w TVP3 Kraków. Niestety program "Kronika" rzetelnością nie grzeszy - w ubiegłym roku popierdzielili podpisy wszystkich wypowiadających się osób, teraz palnęli coś o kolejnym antyłowieckim proteście, który rzekomo ma się w Krakowie odbyć 9 maja.
Co tak naprawdę ma być 9 maja? Demonstracje w całej Polsce, w tym w Krakowie, koordynowane przez Koalicję na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt – Kastrujemy Bezdomność. Taki tam szczegół.
https://krakow.tvp.pl/92912238/krakow-protest-przeciwko-targom-lowieckim
#kraków #krakówprzeciwkohuntexp o #antihuntingmovement #vegan #wimięzwierząt
-
Trochę ruchomych obrazków z protestu w TVP3 Kraków. Niestety program "Kronika" rzetelnością nie grzeszy - w ubiegłym roku popierdzielili podpisy wszystkich wypowiadających się osób, teraz palnęli coś o kolejnym antyłowieckim proteście, który rzekomo ma się w Krakowie odbyć 9 maja.
Co tak naprawdę ma być 9 maja? Demonstracje w całej Polsce, w tym w Krakowie, koordynowane przez Koalicję na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt – Kastrujemy Bezdomność. Taki tam szczegół.
https://krakow.tvp.pl/92912238/krakow-protest-przeciwko-targom-lowieckim
#kraków #krakówprzeciwkohuntexp o #antihuntingmovement #vegan #wimięzwierząt
-
Trochę ruchomych obrazków z protestu w TVP3 Kraków. Niestety program "Kronika" rzetelnością nie grzeszy - w ubiegłym roku popierdzielili podpisy wszystkich wypowiadających się osób, teraz palnęli coś o kolejnym antyłowieckim proteście, który rzekomo ma się w Krakowie odbyć 9 maja.
Co tak naprawdę ma być 9 maja? Demonstracje w całej Polsce, w tym w Krakowie, koordynowane przez Koalicję na Rzecz Walki z Bezdomnością Zwierząt – Kastrujemy Bezdomność. Taki tam szczegół.
https://krakow.tvp.pl/92912238/krakow-protest-przeciwko-targom-lowieckim
#kraków #krakówprzeciwkohuntexp o #antihuntingmovement #vegan #wimięzwierząt
-
Dziękujemy wszystkim osobom za obecność na proteście przeciwko targom myśliwskim, dziękujemy za zabieranie głosu, za wysłuchanie przemów, za skandowanie!
PZŁ DO DELEGALIZACJI!
MYŚLIWI - MACIE KREW NA RĘKACH!
KRAKÓW WOLNY OD MYŚLIWYCH!Pamiętajcie, że każda (literalnie KAŻDA) ważna zmiana społeczna zaczynała się od niezgody mniejszości. Jesteśmy w awangardzie.
Czekajcie na naszą relację. Jeśli traficie na info o proteście w mediach społecznościowych - skomentujcie, stańcie w opozycji do zwyrodnialstwa i barbarzyństwa myśliwych, zabierajcie głos w imieniu zwierząt krzywdzonych każdego dnia, stańcie w opozycji do tzw. kultury łowieckiej, którą prezentują miłośnicy "pozyskiwania" czujących istot. Tak, wiemy, że to jak taplanie się w szambie. Także intelektualnym, ale TO MY MAMY RACJĘ, nie banda osobników, którzy doznają ekstazy, gdy mogą zastrzelić sarnę, dzika, lisa, bażanta czy wilka.PS. kultura łowiecka ma się tak do kultury, jak krzesło elektryczne do krzesła
#wimięzwierząt #allhuntersarebastards #myślistwotochorapasja #kraków #krakówprzeciwkohuntexpo
-
"Myśliwi i inni barbarzyńcy, którzy nie chcą się ucywilizować, powinni być do tego prawnie zmuszeni dla ochrony swoich ofiar przed ekstremalnym cierpieniem, dobra wszystkich innych ludzi i poszanowania moralności publicznej".
źródło: Elżanowski, A. (2018). Motywacja i moralność łowiecka. Zoophilologica. Polish Journal of Animal Studies, (4), 121–134.
--
Przyjdź dzisiaj na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim. -
"Protest przeciwko tegorocznej edycji HUNT EXPO i FAST w Krakowie zaplanowano na 25 kwietnia 2026 roku na godz. 12:00. Zgromadzenie odbędzie się na chodniku przed wejściem na teren EXPO Kraków w trakcie trwania targów.
Organizatorem protestu jest wegańska fundacja „W imię zwierząt”. Aktywiści, zapraszając do udziału, podkreślają swój sprzeciw wobec promocji zabijania zwierząt – niezależnie od tego, czy przedstawiane jest ono jako hobby, rozrywka czy forma tzw. ochrony przyrody. Uczestnicy zgromadzenia proszeni są o przyniesienie transparentów, zabranie megafonów oraz założenie elementów ubioru z antymyśliwskim lub wegańskim przekazem".
https://krknews.pl/targi-hunt-expo-i-fast-aktywisci-znowu-zaprotestuja-przeciwko-zabijaniu-zwierzat/
#wimięzwierząt #kraków #krakówprzeciwkohuntexpo #zwierzęta #myślistwo
-
Dziś Dzień Ziemi 🌍
To dobry moment, żeby przypomnieć sobie, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Zwierzęta inne niż człowiek nie są zasobem, produktem ani narzędziem do realizacji ludzkich potrzeb. To czujące istoty, które - tak samo jak my - chcą żyć, unikać cierpienia i czuć się bezpiecznie.
A jednak to właśnie działalność człowieka odbiera im te podstawowe prawa. Przemysłowa hodowla zwierząt niszcząca środowisko (zaczynając od zanieczyszczania wód, a kończąc na deforestacji) sprawia, że dziesiątki miliardów zwierząt lądowych oraz niepoliczalne ilości zwierząt wodnych każdego roku przetrzymywane są w warunkach, które trudno nazwać czymkolwiek innym niż systemowym okrucieństwem. Cel jest jeden - śmierć. A wszystko po to, by zaspokoić ludzkie zachcianki.
Dzień Ziemi to nie tylko symboliczna data. To przypomnienie, że nasze codzienne wybory mają realne konsekwencje. Każda decyzja - co jemy, co kupujemy, jak żyjemy - może albo pogłębiać cierpienie, albo je ograniczać.
Możemy być częścią problemu. Albo częścią zmiany. Go Vegan!
-
Dziś Dzień Ziemi 🌍
To dobry moment, żeby przypomnieć sobie, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Zwierzęta inne niż człowiek nie są zasobem, produktem ani narzędziem do realizacji ludzkich potrzeb. To czujące istoty, które - tak samo jak my - chcą żyć, unikać cierpienia i czuć się bezpiecznie.
A jednak to właśnie działalność człowieka odbiera im te podstawowe prawa. Przemysłowa hodowla zwierząt niszcząca środowisko (zaczynając od zanieczyszczania wód, a kończąc na deforestacji) sprawia, że dziesiątki miliardów zwierząt lądowych oraz niepoliczalne ilości zwierząt wodnych każdego roku przetrzymywane są w warunkach, które trudno nazwać czymkolwiek innym niż systemowym okrucieństwem. Cel jest jeden - śmierć. A wszystko po to, by zaspokoić ludzkie zachcianki.
Dzień Ziemi to nie tylko symboliczna data. To przypomnienie, że nasze codzienne wybory mają realne konsekwencje. Każda decyzja - co jemy, co kupujemy, jak żyjemy - może albo pogłębiać cierpienie, albo je ograniczać.
Możemy być częścią problemu. Albo częścią zmiany. Go Vegan!
-
Dziś Dzień Ziemi 🌍
To dobry moment, żeby przypomnieć sobie, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Zwierzęta inne niż człowiek nie są zasobem, produktem ani narzędziem do realizacji ludzkich potrzeb. To czujące istoty, które - tak samo jak my - chcą żyć, unikać cierpienia i czuć się bezpiecznie.
A jednak to właśnie działalność człowieka odbiera im te podstawowe prawa. Przemysłowa hodowla zwierząt niszcząca środowisko (zaczynając od zanieczyszczania wód, a kończąc na deforestacji) sprawia, że dziesiątki miliardów zwierząt lądowych oraz niepoliczalne ilości zwierząt wodnych każdego roku przetrzymywane są w warunkach, które trudno nazwać czymkolwiek innym niż systemowym okrucieństwem. Cel jest jeden - śmierć. A wszystko po to, by zaspokoić ludzkie zachcianki.
Dzień Ziemi to nie tylko symboliczna data. To przypomnienie, że nasze codzienne wybory mają realne konsekwencje. Każda decyzja - co jemy, co kupujemy, jak żyjemy - może albo pogłębiać cierpienie, albo je ograniczać.
Możemy być częścią problemu. Albo częścią zmiany. Go Vegan!
-
Dziś Dzień Ziemi 🌍
To dobry moment, żeby przypomnieć sobie, że nie jesteśmy na tej planecie sami. Zwierzęta inne niż człowiek nie są zasobem, produktem ani narzędziem do realizacji ludzkich potrzeb. To czujące istoty, które - tak samo jak my - chcą żyć, unikać cierpienia i czuć się bezpiecznie.
A jednak to właśnie działalność człowieka odbiera im te podstawowe prawa. Przemysłowa hodowla zwierząt niszcząca środowisko (zaczynając od zanieczyszczania wód, a kończąc na deforestacji) sprawia, że dziesiątki miliardów zwierząt lądowych oraz niepoliczalne ilości zwierząt wodnych każdego roku przetrzymywane są w warunkach, które trudno nazwać czymkolwiek innym niż systemowym okrucieństwem. Cel jest jeden - śmierć. A wszystko po to, by zaspokoić ludzkie zachcianki.
Dzień Ziemi to nie tylko symboliczna data. To przypomnienie, że nasze codzienne wybory mają realne konsekwencje. Każda decyzja - co jemy, co kupujemy, jak żyjemy - może albo pogłębiać cierpienie, albo je ograniczać.
Możemy być częścią problemu. Albo częścią zmiany. Go Vegan!
-
„To promocja przemocy wobec zwierząt”. Apel do prezydenta Krakowa ws. Hunt Expo
https://pulskrakowa.pl/protest-hunt-expo-krakow-zwierzeta-targi-lowieckie/
-
"Kontrowersje wokół targów łowieckich w Krakowie. Fundacja protestuje przeciwko Hunt Expo"
-
"Kiedy zabijamy, potrzebujemy zręcznie skonstruowanej ideologii, która sprawi, że nasz czyn przestanie być postrzegany jako czyste zło" - prof. Piotr Skubała.
Trudno o trafniejsze słowa, gdy patrzymy na to, co od lat dzieje się wokół wilków. Zamiast uczciwej rozmowy o ich roli w przyrodzie, dostajemy narrację pełną strachu, półprawd czy zwyczajnych bredni. Myśliwi od dawna naciskają na przywrócenie legalnych polowań, a choć dziś wilk jest w Polsce pod ścisłą ochroną, przypadki nielegalnych "pozyskań" (używając myśliwskiej terminologii) wciąż się zdarzają.
Do tego dochodzi medialna nagonka i wypowiedzi polityków, którzy chętnie podsycają emocje, zamiast opierać się na faktach. W efekcie powstaje ideologiczne usprawiedliwienie przemocy: wilk jako wróg, zagrożenie, problem do "rozwiązania". A przecież to jeden z kluczowych gatunków dla równowagi ekosystemu — strażnik natury, nie jej niszczyciel.
Nie zgadzamy się na uprzedmiotowienie dzikich zwierząt i usprawiedliwianie przemocy wobec nich!
Między innymi dlatego w najbliższą sobotę spotykamy się w Krakowie, by zaprotestować przeciwko Hunt Expo, targom legitymizującym i estetyzującym przemoc wobec zwierząt.
Nie można jednocześnie mówić o ochronie przyrody i sprzedawać narracji, w której życie zwierzęcia jest sprowadzane do roli celu. To nie jest edukacja — to marketing przemocy.
25.04.2026, godz. 12:00 👉 Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim
https://wydarzenia.ngo.pl/537537-krakow-przeciwko-hunt-expo.html#wimięzwierząt #kraków #krakówprzeciwkohuntexpo #zwierzęta #wilki #protest #govegan
-
Mowa oczywiście tylko o polowaniach.
Myśliwi i myśliwe (tzw. diany) są w niemal każdej partii politycznej, od prawicy do lewicy. Są ponadpartyjnym tworem, który swego czasu bardzo trafnie nazwano Polską Partią Myśliwych, a także Rzeczpospolitą Myśliwych.Pod koniec 2025 r. Ośrodek Działań Ekologicznych "Źródła" wysłał do wszystkich posłów i posłanek na Sejm RP pytanie dotyczące ich członkostwa w Polskim Związku Łowieckim. Ponad połowa z nich nie udzieliła żadnej odpowiedzi (sprawdźcie na stronie czypolujesz.pl). Czyżby wstydzili się swojej pasji? Czyżby wstydzili się członkostwa w organizacji zabijającej każdego roku setki tysięcy zwierząt?
Wydarzenia takie jak Hunt Expo to "tylko" jakieś tam targi myśliwskie, mógłby ktoś powiedzieć. Jednak ta pozornie neutralna "impreza" legitymizuje działania oparte na przemocy, bo tym wszakże są polowania - przemocą, w wyniku której zwierzę doznaje zranienia lub śmierci.
Zapraszamy 25 kwietnia o godzinie 12:00 na protest KRAKÓW PRZECIWKO HUNT EXPO.
Kraków wolny od myśliwych.
Lasy wolne od myśliwych.#wimięzwierząt #zwierzęta #protest #kraków #myślistwo #myśliwi #pzł
-
"Pozyskanie" - to jedno słowo mówi więcej, niż się wydaje. Ten myśliwski eufemizm oznacza po prostu zabicie zwierzęcia. Ale brzmi łagodniej, bardziej neutralnie. Jakby chodziło o zbiór plonów, a nie odebranie życia czującej istocie.
Taki sposób mówienia nie jest przypadkowy. To przykład tego, jak język może zniekształcać rzeczywistość i oddalać nas od prawdy. "Pozyskanie", "redukcja populacji", "gospodarka łowiecka" - wszystkie te określenia tworzą narrację, w której przemoc staje się czymś zwyczajnym, a nawet potrzebnym.
Tymczasem na zdjęciu widzimy po prostu matkę i jej dzieci (tak, zwierzęta inne niż ludzie także są matkami i także mają dzieci - to nie pojęcia zarezerwowane tylko dla Homo sapiens). Widzimy relację, troskę, życie. Dla jednych to powód do zachwytu i refleksji nad pięknem natury. Dla innych - cel.
Może warto na chwilę odrzucić eufemizmy i nazwać rzeczy po imieniu? Dopiero wtedy można naprawdę zdecydować, po której stronie się stoi.
Przyjdź 25 kwietnia na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim, jeśli nie stoisz po stronie zabójców zwierząt. Przyjdź, jeśli nie zgadzasz się na promowanie zabójczej myśliwskiej ideologii.
#wimięzwierząt #kraków #protest #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo #ahab #antihunting #zwierzęta
-
"Pozyskanie" - to jedno słowo mówi więcej, niż się wydaje. Ten myśliwski eufemizm oznacza po prostu zabicie zwierzęcia. Ale brzmi łagodniej, bardziej neutralnie. Jakby chodziło o zbiór plonów, a nie odebranie życia czującej istocie.
Taki sposób mówienia nie jest przypadkowy. To przykład tego, jak język może zniekształcać rzeczywistość i oddalać nas od prawdy. "Pozyskanie", "redukcja populacji", "gospodarka łowiecka" - wszystkie te określenia tworzą narrację, w której przemoc staje się czymś zwyczajnym, a nawet potrzebnym.
Tymczasem na zdjęciu widzimy po prostu matkę i jej dzieci (tak, zwierzęta inne niż ludzie także są matkami i także mają dzieci - to nie pojęcia zarezerwowane tylko dla Homo sapiens). Widzimy relację, troskę, życie. Dla jednych to powód do zachwytu i refleksji nad pięknem natury. Dla innych - cel.
Może warto na chwilę odrzucić eufemizmy i nazwać rzeczy po imieniu? Dopiero wtedy można naprawdę zdecydować, po której stronie się stoi.
Przyjdź 25 kwietnia na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim, jeśli nie stoisz po stronie zabójców zwierząt. Przyjdź, jeśli nie zgadzasz się na promowanie zabójczej myśliwskiej ideologii.
#wimięzwierząt #kraków #protest #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo #ahab #antihunting #zwierzęta
-
"Pozyskanie" - to jedno słowo mówi więcej, niż się wydaje. Ten myśliwski eufemizm oznacza po prostu zabicie zwierzęcia. Ale brzmi łagodniej, bardziej neutralnie. Jakby chodziło o zbiór plonów, a nie odebranie życia czującej istocie.
Taki sposób mówienia nie jest przypadkowy. To przykład tego, jak język może zniekształcać rzeczywistość i oddalać nas od prawdy. "Pozyskanie", "redukcja populacji", "gospodarka łowiecka" - wszystkie te określenia tworzą narrację, w której przemoc staje się czymś zwyczajnym, a nawet potrzebnym.
Tymczasem na zdjęciu widzimy po prostu matkę i jej dzieci (tak, zwierzęta inne niż ludzie także są matkami i także mają dzieci - to nie pojęcia zarezerwowane tylko dla Homo sapiens). Widzimy relację, troskę, życie. Dla jednych to powód do zachwytu i refleksji nad pięknem natury. Dla innych - cel.
Może warto na chwilę odrzucić eufemizmy i nazwać rzeczy po imieniu? Dopiero wtedy można naprawdę zdecydować, po której stronie się stoi.
Przyjdź 25 kwietnia na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim, jeśli nie stoisz po stronie zabójców zwierząt. Przyjdź, jeśli nie zgadzasz się na promowanie zabójczej myśliwskiej ideologii.
#wimięzwierząt #kraków #protest #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo #ahab #antihunting #zwierzęta
-
"Pozyskanie" - to jedno słowo mówi więcej, niż się wydaje. Ten myśliwski eufemizm oznacza po prostu zabicie zwierzęcia. Ale brzmi łagodniej, bardziej neutralnie. Jakby chodziło o zbiór plonów, a nie odebranie życia czującej istocie.
Taki sposób mówienia nie jest przypadkowy. To przykład tego, jak język może zniekształcać rzeczywistość i oddalać nas od prawdy. "Pozyskanie", "redukcja populacji", "gospodarka łowiecka" - wszystkie te określenia tworzą narrację, w której przemoc staje się czymś zwyczajnym, a nawet potrzebnym.
Tymczasem na zdjęciu widzimy po prostu matkę i jej dzieci (tak, zwierzęta inne niż ludzie także są matkami i także mają dzieci - to nie pojęcia zarezerwowane tylko dla Homo sapiens). Widzimy relację, troskę, życie. Dla jednych to powód do zachwytu i refleksji nad pięknem natury. Dla innych - cel.
Może warto na chwilę odrzucić eufemizmy i nazwać rzeczy po imieniu? Dopiero wtedy można naprawdę zdecydować, po której stronie się stoi.
Przyjdź 25 kwietnia na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim, jeśli nie stoisz po stronie zabójców zwierząt. Przyjdź, jeśli nie zgadzasz się na promowanie zabójczej myśliwskiej ideologii.
#wimięzwierząt #kraków #protest #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo #ahab #antihunting #zwierzęta
-
"Pozyskanie" - to jedno słowo mówi więcej, niż się wydaje. Ten myśliwski eufemizm oznacza po prostu zabicie zwierzęcia. Ale brzmi łagodniej, bardziej neutralnie. Jakby chodziło o zbiór plonów, a nie odebranie życia czującej istocie.
Taki sposób mówienia nie jest przypadkowy. To przykład tego, jak język może zniekształcać rzeczywistość i oddalać nas od prawdy. "Pozyskanie", "redukcja populacji", "gospodarka łowiecka" - wszystkie te określenia tworzą narrację, w której przemoc staje się czymś zwyczajnym, a nawet potrzebnym.
Tymczasem na zdjęciu widzimy po prostu matkę i jej dzieci (tak, zwierzęta inne niż ludzie także są matkami i także mają dzieci - to nie pojęcia zarezerwowane tylko dla Homo sapiens). Widzimy relację, troskę, życie. Dla jednych to powód do zachwytu i refleksji nad pięknem natury. Dla innych - cel.
Może warto na chwilę odrzucić eufemizmy i nazwać rzeczy po imieniu? Dopiero wtedy można naprawdę zdecydować, po której stronie się stoi.
Przyjdź 25 kwietnia na Kraków przeciwko Hunt Expo – protest przeciwko targom myśliwskim, jeśli nie stoisz po stronie zabójców zwierząt. Przyjdź, jeśli nie zgadzasz się na promowanie zabójczej myśliwskiej ideologii.
#wimięzwierząt #kraków #protest #krakówprzeciwkohuntexpo #myślistwo #ahab #antihunting #zwierzęta
-
Ostatnio trafiliśmy na tekst Konstantego Pilawy opublikowany na stronie Klubu Jagiellońskiego zatytułowany "Zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem". Postanowiliśmy się nad nim pochylić.
Felieton Konstantego Pilawy stawia tezę, że „zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem”, a przejawem tego ma być rosnąca humanizacja psów i kotów. Autor sugeruje, że zjawisko to jest niepokojące – „nie jest to dobre ani dla ludzi, ani dla zwierząt”. Czyżby?
Autor słusznie zauważa wzrost społecznej wrażliwości – zamknięcie schroniska w Sobolewie, w które zaangażowała się Doda, czy reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska. Czy jest to, zwłaszcza w przypadku polityków, wrażliwość „polityczna” (w końcu niewiele osób chce być postrzeganych jako zwolennicy znęcania się nad zwierzętami), czy rzeczywista – można ocenić po działaniach, a nie deklaracjach, wszak „poznacie ich po ich owocach”.
Większa wrażliwość to nie jest jednak „wahadło przechylone w drugą stronę”, lecz element długiego procesu cywilizacyjnego: od traktowania zwierząt jako rzeczy ku uznaniu ich za istoty zdolne do odczuwania, w tym odczuwania cierpienia.
Problem polega na tym, że felieton buduje retoryczną oś: z jednej strony patologia (schronisko „Happy dog” w Sobolewie), z drugiej – „lody dla psów” czy wózek dziecięcy. W ten sposób powstaje sugestia, że troska o dobrostan łatwo przechodzi w groteskę. Tymczasem to zestawienie jest nieuprawnione. Okrucieństwo jest naruszeniem elementarnych norm prawnych i etycznych; zakup psich lodów – co najwyżej wyborem konsumenckim, który nie narusza niczyich praw.
Nie ma tu symetrii.
Dalszy ciąg na naszej stronie:
https://wimiezwierzat.pl/nie-chodzi-o-to-by-uczlowieczac-psa-chodzi-o-to-by-przestac-go-uprzedmiotawiac-polemika-z-kj/ -
Ostatnio trafiliśmy na tekst Konstantego Pilawy opublikowany na stronie Klubu Jagiellońskiego zatytułowany "Zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem". Postanowiliśmy się nad nim pochylić.
Felieton Konstantego Pilawy stawia tezę, że „zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem”, a przejawem tego ma być rosnąca humanizacja psów i kotów. Autor sugeruje, że zjawisko to jest niepokojące – „nie jest to dobre ani dla ludzi, ani dla zwierząt”. Czyżby?
Autor słusznie zauważa wzrost społecznej wrażliwości – zamknięcie schroniska w Sobolewie, w które zaangażowała się Doda, czy reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska. Czy jest to, zwłaszcza w przypadku polityków, wrażliwość „polityczna” (w końcu niewiele osób chce być postrzeganych jako zwolennicy znęcania się nad zwierzętami), czy rzeczywista – można ocenić po działaniach, a nie deklaracjach, wszak „poznacie ich po ich owocach”.
Większa wrażliwość to nie jest jednak „wahadło przechylone w drugą stronę”, lecz element długiego procesu cywilizacyjnego: od traktowania zwierząt jako rzeczy ku uznaniu ich za istoty zdolne do odczuwania, w tym odczuwania cierpienia.
Problem polega na tym, że felieton buduje retoryczną oś: z jednej strony patologia (schronisko „Happy dog” w Sobolewie), z drugiej – „lody dla psów” czy wózek dziecięcy. W ten sposób powstaje sugestia, że troska o dobrostan łatwo przechodzi w groteskę. Tymczasem to zestawienie jest nieuprawnione. Okrucieństwo jest naruszeniem elementarnych norm prawnych i etycznych; zakup psich lodów – co najwyżej wyborem konsumenckim, który nie narusza niczyich praw.
Nie ma tu symetrii.
Dalszy ciąg na naszej stronie:
https://wimiezwierzat.pl/nie-chodzi-o-to-by-uczlowieczac-psa-chodzi-o-to-by-przestac-go-uprzedmiotawiac-polemika-z-kj/ -
Ostatnio trafiliśmy na tekst Konstantego Pilawy opublikowany na stronie Klubu Jagiellońskiego zatytułowany "Zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem". Postanowiliśmy się nad nim pochylić.
Felieton Konstantego Pilawy stawia tezę, że „zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem”, a przejawem tego ma być rosnąca humanizacja psów i kotów. Autor sugeruje, że zjawisko to jest niepokojące – „nie jest to dobre ani dla ludzi, ani dla zwierząt”. Czyżby?
Autor słusznie zauważa wzrost społecznej wrażliwości – zamknięcie schroniska w Sobolewie, w które zaangażowała się Doda, czy reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska. Czy jest to, zwłaszcza w przypadku polityków, wrażliwość „polityczna” (w końcu niewiele osób chce być postrzeganych jako zwolennicy znęcania się nad zwierzętami), czy rzeczywista – można ocenić po działaniach, a nie deklaracjach, wszak „poznacie ich po ich owocach”.
Większa wrażliwość to nie jest jednak „wahadło przechylone w drugą stronę”, lecz element długiego procesu cywilizacyjnego: od traktowania zwierząt jako rzeczy ku uznaniu ich za istoty zdolne do odczuwania, w tym odczuwania cierpienia.
Problem polega na tym, że felieton buduje retoryczną oś: z jednej strony patologia (schronisko „Happy dog” w Sobolewie), z drugiej – „lody dla psów” czy wózek dziecięcy. W ten sposób powstaje sugestia, że troska o dobrostan łatwo przechodzi w groteskę. Tymczasem to zestawienie jest nieuprawnione. Okrucieństwo jest naruszeniem elementarnych norm prawnych i etycznych; zakup psich lodów – co najwyżej wyborem konsumenckim, który nie narusza niczyich praw.
Nie ma tu symetrii.
Dalszy ciąg na naszej stronie:
https://wimiezwierzat.pl/nie-chodzi-o-to-by-uczlowieczac-psa-chodzi-o-to-by-przestac-go-uprzedmiotawiac-polemika-z-kj/ -
Ostatnio trafiliśmy na tekst Konstantego Pilawy opublikowany na stronie Klubu Jagiellońskiego zatytułowany "Zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem". Postanowiliśmy się nad nim pochylić.
Felieton Konstantego Pilawy stawia tezę, że „zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem”, a przejawem tego ma być rosnąca humanizacja psów i kotów. Autor sugeruje, że zjawisko to jest niepokojące – „nie jest to dobre ani dla ludzi, ani dla zwierząt”. Czyżby?
Autor słusznie zauważa wzrost społecznej wrażliwości – zamknięcie schroniska w Sobolewie, w które zaangażowała się Doda, czy reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska. Czy jest to, zwłaszcza w przypadku polityków, wrażliwość „polityczna” (w końcu niewiele osób chce być postrzeganych jako zwolennicy znęcania się nad zwierzętami), czy rzeczywista – można ocenić po działaniach, a nie deklaracjach, wszak „poznacie ich po ich owocach”.
Większa wrażliwość to nie jest jednak „wahadło przechylone w drugą stronę”, lecz element długiego procesu cywilizacyjnego: od traktowania zwierząt jako rzeczy ku uznaniu ich za istoty zdolne do odczuwania, w tym odczuwania cierpienia.
Problem polega na tym, że felieton buduje retoryczną oś: z jednej strony patologia (schronisko „Happy dog” w Sobolewie), z drugiej – „lody dla psów” czy wózek dziecięcy. W ten sposób powstaje sugestia, że troska o dobrostan łatwo przechodzi w groteskę. Tymczasem to zestawienie jest nieuprawnione. Okrucieństwo jest naruszeniem elementarnych norm prawnych i etycznych; zakup psich lodów – co najwyżej wyborem konsumenckim, który nie narusza niczyich praw.
Nie ma tu symetrii.
Dalszy ciąg na naszej stronie:
https://wimiezwierzat.pl/nie-chodzi-o-to-by-uczlowieczac-psa-chodzi-o-to-by-przestac-go-uprzedmiotawiac-polemika-z-kj/ -
Ostatnio trafiliśmy na tekst Konstantego Pilawy opublikowany na stronie Klubu Jagiellońskiego zatytułowany "Zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem". Postanowiliśmy się nad nim pochylić.
Felieton Konstantego Pilawy stawia tezę, że „zaciera się kulturowa granica między człowiekiem a zwierzęciem”, a przejawem tego ma być rosnąca humanizacja psów i kotów. Autor sugeruje, że zjawisko to jest niepokojące – „nie jest to dobre ani dla ludzi, ani dla zwierząt”. Czyżby?
Autor słusznie zauważa wzrost społecznej wrażliwości – zamknięcie schroniska w Sobolewie, w które zaangażowała się Doda, czy reakcje polityków, w tym premiera Donalda Tuska. Czy jest to, zwłaszcza w przypadku polityków, wrażliwość „polityczna” (w końcu niewiele osób chce być postrzeganych jako zwolennicy znęcania się nad zwierzętami), czy rzeczywista – można ocenić po działaniach, a nie deklaracjach, wszak „poznacie ich po ich owocach”.
Większa wrażliwość to nie jest jednak „wahadło przechylone w drugą stronę”, lecz element długiego procesu cywilizacyjnego: od traktowania zwierząt jako rzeczy ku uznaniu ich za istoty zdolne do odczuwania, w tym odczuwania cierpienia.
Problem polega na tym, że felieton buduje retoryczną oś: z jednej strony patologia (schronisko „Happy dog” w Sobolewie), z drugiej – „lody dla psów” czy wózek dziecięcy. W ten sposób powstaje sugestia, że troska o dobrostan łatwo przechodzi w groteskę. Tymczasem to zestawienie jest nieuprawnione. Okrucieństwo jest naruszeniem elementarnych norm prawnych i etycznych; zakup psich lodów – co najwyżej wyborem konsumenckim, który nie narusza niczyich praw.
Nie ma tu symetrii.
Dalszy ciąg na naszej stronie:
https://wimiezwierzat.pl/nie-chodzi-o-to-by-uczlowieczac-psa-chodzi-o-to-by-przestac-go-uprzedmiotawiac-polemika-z-kj/ -
Od pewnego czasu w Krakowie można trafić na takie plakaty. Trafił_ś na któryś z nich?
Widzimy się już jutro w Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki o godz. 15:00. Najpierw pokaz filmu, potem dyskusja (w tym o wegańskiej permakulturze, czyli dość niszowym temacie), a na koniec jedzenie przygotowane przez krakowską Damkę.
https://wimiezwierzat.pl/kwietniowy-pokaz-filmu-i-dyskusja-w-krakowie/
-
18 kwietnia o 9:00 (na ZOOM-ie) rozpocznie się Ogólnopolska Konferencja Naukowa "Przemoc wobec zwierząt - aspekty prawne i faktyczne" organizowana przez Koło Naukowe Praw Zwierząt Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Konferencja poświęcona będzie problematyce przemocy wobec zwierząt - jej uwarunkowaniom prawnym, praktyce stosowania przepisów oraz realnym wyzwaniom stojącym przed organami ścigania, sądami, organizacjami społecznymi i środowiskiem akademickim.
👥 Konferencja skierowana jest do: studentów_ek i doktorantów_ek, badaczy_ek, prawników_czek, praktyków_czek, przedstawicieli_ek organizacji społecznych oraz wszystkich osób zainteresowanych prawną ochroną zwierząt.
Zapisy do 17 kwietnia 2026 r. 👉 https://forms.gle/rL94BgyBwr8QhAy97
-
W najbliższy czwartek w krakowskim kinie Paradox odbędzie się kolejna edycja Kina Międzygatunkowego. Tym razem Pracownia Międzygatunkowo weźmie na warsztat "Króla Lwa" z 1994 r.
Któż z nas nie zna tej animacji? Jakie refleksje wzbudza w nas „Król Lew” – poza tymi o dzieciństwie, które już nigdy nie powróci? W ramach tej sentymentalnej kinowej podróży organizatorki chcą rozważyć kilka zagadnień z różnych dziedzin.
* Czy można odczytywać „Króla Lwa” jako opowieść o kryzysie ekologicznym?
* Jak rozumieć koncepcję „circle of life” – kręgu życia?
* Czy film dzieli gatunki zwierząt na „lepsze” i „gorsze”?Po projekcji odbędzie się dyskusja. Gościnią będzie Patrycja Pichnicka-Trivedi doktora nauk o kulturze na Uniwersytecie Warszawskim, badaczka humanistyki środowiskowej, posthumanizmu i studiów nad zwierzętami, a także dekolonialności i intersekcjonalnego feminizmu, szczególnie zainteresowana (pop)kulturowymi reprezentacjami: jej ostatni projekt badawczy dotyczył horroru, a najbliższy – Disneya.
Rozmowę poprowadzi dr Małgorzata Roeske, antropolożka i filozofka, adiunktka w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. W ubiegłym roku opublikowano jej rozprawę doktorską "Wspólnota śmiertelnych. Tanatologia zwierząt towarzyszących w perspektywie etnografii wielogatunkowej”.
https://wimiezwierzat.pl/nasz-matronat-kino-miedzygatunkowe-vol-10-krol-lew/
#wimięzwierząt #kraków #pokazfilmu #dyskusja #międzygatunkowo #kinomiędzygatunkowe
-
Zapis konferencji "GOŁĄB MIEJSKI – SKRZYDLATY OBYWATEL MIASTA? Współistnienie z Gołębiami Miejskimi: wyzwania i perspektywy", która odbyła się 13.04.2024 r. w Krakowie w Centrum Kultury Podgórza.
W dyskusji nad wyzwaniami i perspektywami współistnienia ludzi z miejskimi gołębiami wzięły udział następujące osoby:
🗣️ Michalina Bienkiewicz
🗣️ Michał Czuba – Fundacja Peruna
🗣️ Dariusz Grochal – inicjatywa Zakaz Kolców / Chatka Gołębia
🗣️ Agnieszka Mydłowska - Referat Przyrody, Rolnictwa, Leśnictwa i Zwierząt Wydziału Kształtowania Środowiska Urzędu Miasta Krakowa
🗣️ lek. wet. Karolina Ptak - Fundacja Akcja Dla Dzikich Zwierząt / Przychodnia Weterynaryjna Vetika
🗣️ dr hab. prof. UKEN Marcin Urbaniak
🗣️ dr Kazimierz Walasz – Małopolskie Towarzystwo OrnitologiczneKonferencji towarzyszyła wystawa "Miasto gołębi", którą specjalnie na tę okazję przygotowały artystki: Edyta Kranc, Dagmara Jemioła-Hryniewicka, Michalina W. Klasik i Elwira Sztetner.
https://youtu.be/MXslDDxzs9Q?is=hM05_JnXyob802u6
#wimięzwierząt #gołębie #kraków #MiastoWielogatunkowe #zwierzęta
-
"Myśliwi mówią: »My dokarmiamy zwierzęta, dzięki nam mogą przeżyć zimę«. To jeden z ich koronnych argumentów. Rzeczywiście dokarmiają - a potem te same zwierzęta zabijają" - Zenon Kruczyński "Farba znaczy krew".
📢 25 kwietnia odbędzie się Kraków przeciwko Hunt Expo - protest przeciwko targom myśliwskim.
foto: Świętokrzyski Ruch Antyłowiecki
#wimięzwierząt #kraków #protest #myślistwo #pzł #ruchantyłowiecki #antihuntingmovement
-
Zapraszamy do przeczytania naszej polemiki z tekstem Wojciecha Stanisławskiego pt. "Dzik a sprawa polska" - wszystkie linki na końcu wpisu.
Kilka fragmentów naszej polemiki:
🟩 "Z perspektywy osób działających na rzecz zwierząt pozaludzkich odwrócenia wymaga zasadnicza teza pana Stanisławskiego. To nie język używany przez obrońców zwierząt stanowi problem, lecz język dominujący – administracyjny, łowiecki i przemysłowy – który od dawna systemowo maskuje przemoc i czyni ją trudną do rozpoznania jako przemoc".
🟩 "Autor przywołuje wydarzenia takie jak rzeź wołyńska, powstanie w getcie warszawskim czy zbrodnia w Buczy, sugerując, że język stosowany wobec dzików może banalizować te tragedie. To jednak zabieg retoryczny, który ma zdyskredytować samą próbę nazwania przemocy wobec zwierząt. Uznanie różnicy skali i kontekstu nie wymaga podtrzymywania fikcji, że w przypadku zwierząt nie dochodzi do aktu przemocy o moralnym znaczeniu. Słowo „egzekucja” nie musi oznaczać zrównania wszystkich form przemocy; może wskazywać na sytuację, w której istota pozbawiona możliwości obrony zostaje celowo zabita przez podmiot posiadający władzę".
🟩 "Dlatego propozycja aktywistów nie polega na arbitralnym zaostrzaniu słów, lecz na przesuwaniu tych granic poprzez podważanie reguł, które od początku wykluczają zwierzęta z pola etycznej uwagi. Jeśli czegoś nie można nazwać przemocą, nie może to stać się przedmiotem poważnej refleksji moralnej. Przywracanie językowi zdolności do ujawniania relacji władzy i zależności – także między ludźmi a zwierzętami – nie jest więc „drogą donikąd”, lecz warunkiem uczciwej debaty".
Tekst Stanisławskiego ➡️ https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/opinie/artykuly/11231188,dzik-a-sprawa-polska.html
Nasza odpowiedź 👉 https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/11231764,sprawa-dzicza-a-jezyk-takze-polski-polemika-z-tekstem-dzik-a-spra.html
Tekst Dariusza Gzyry pt" Zły dotyk normy społecznej", który przywołujemy w tekście 👉 https://krytykapolityczna.pl/kraj/dariusz-gzyra-ukrywanie-ofiar/
Polski przekład książki Carol J. Adams wydany przez Fundację Oficyna 21👉 https://bractwotrojka.pl/polityka.seksualna.miesa.feministyczno.wegetarianska.teoria.krytyczna.adams
#wimięzwierząt #dziki #zwierzęta #antygatunkowizm #miastowielogatunkowe #gatunkowizm #prawazwierząt
-
Zapraszamy do przeczytania naszej polemiki z tekstem Wojciecha Stanisławskiego pt. "Dzik a sprawa polska" - wszystkie linki na końcu wpisu.
Kilka fragmentów naszej polemiki:
🟩 "Z perspektywy osób działających na rzecz zwierząt pozaludzkich odwrócenia wymaga zasadnicza teza pana Stanisławskiego. To nie język używany przez obrońców zwierząt stanowi problem, lecz język dominujący – administracyjny, łowiecki i przemysłowy – który od dawna systemowo maskuje przemoc i czyni ją trudną do rozpoznania jako przemoc".
🟩 "Autor przywołuje wydarzenia takie jak rzeź wołyńska, powstanie w getcie warszawskim czy zbrodnia w Buczy, sugerując, że język stosowany wobec dzików może banalizować te tragedie. To jednak zabieg retoryczny, który ma zdyskredytować samą próbę nazwania przemocy wobec zwierząt. Uznanie różnicy skali i kontekstu nie wymaga podtrzymywania fikcji, że w przypadku zwierząt nie dochodzi do aktu przemocy o moralnym znaczeniu. Słowo „egzekucja” nie musi oznaczać zrównania wszystkich form przemocy; może wskazywać na sytuację, w której istota pozbawiona możliwości obrony zostaje celowo zabita przez podmiot posiadający władzę".
🟩 "Dlatego propozycja aktywistów nie polega na arbitralnym zaostrzaniu słów, lecz na przesuwaniu tych granic poprzez podważanie reguł, które od początku wykluczają zwierzęta z pola etycznej uwagi. Jeśli czegoś nie można nazwać przemocą, nie może to stać się przedmiotem poważnej refleksji moralnej. Przywracanie językowi zdolności do ujawniania relacji władzy i zależności – także między ludźmi a zwierzętami – nie jest więc „drogą donikąd”, lecz warunkiem uczciwej debaty".
Tekst Stanisławskiego ➡️ https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/opinie/artykuly/11231188,dzik-a-sprawa-polska.html
Nasza odpowiedź 👉 https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/11231764,sprawa-dzicza-a-jezyk-takze-polski-polemika-z-tekstem-dzik-a-spra.html
Tekst Dariusza Gzyry pt" Zły dotyk normy społecznej", który przywołujemy w tekście 👉 https://krytykapolityczna.pl/kraj/dariusz-gzyra-ukrywanie-ofiar/
Polski przekład książki Carol J. Adams wydany przez Fundację Oficyna 21👉 https://bractwotrojka.pl/polityka.seksualna.miesa.feministyczno.wegetarianska.teoria.krytyczna.adams
#wimięzwierząt #dziki #zwierzęta #antygatunkowizm #miastowielogatunkowe #gatunkowizm #prawazwierząt