home.social

#aktywizmprozwierzecy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #aktywizmprozwierzecy, aggregated by home.social.

  1. Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.

    (...)

    Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.

    Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.

    Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.

    całość na wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmi

    #wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy

  2. Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.

    (...)

    Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.

    Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.

    Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.

    całość na wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmi

    #wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy

  3. Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.

    (...)

    Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.

    Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.

    Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.

    całość na wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmi

    #wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy

  4. Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.

    (...)

    Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.

    Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.

    Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.

    całość na wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmi

    #wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy

  5. Aktywizm na rzecz zwierząt wciąż bywa wyśmiewany, wyszydzany, deprecjonawany, traktowany jak fanaberia czy moda, która szybko przejdzie albo „przesada”. Weganie i weganki – ale też osoby niewegańskie, które angażują się w pomoc konkretnym zwierzętom – każdego dnia zderzają się z opresyjnym systemem. Systemem, w którym krzywdzenie zwierząt jest normą. Normą tak głęboko zakorzenioną, że dla większości społeczeństwa pozostaje niewidoczna i nieuświadomiona.

    (...)

    Szczególnie uderzające jest to, że część osób (zazwyczaj konserwatywny prawicowy beton) z dużymi zasięgami czy politycznym zapleczem wciąż powiela narracje rodem z czasów Kartezjusza, że zwierzęta to bezmyślne maszyny, automaty pozbawione zdolności odczuwania. To nie jest tylko „opinia”. To demonstracja ignorancji, braku empatii i oderwania od współczesnej wiedzy naukowej.

    Warto też jasno powiedzieć: to nie osoby działające na rzecz zwierząt są problemem. Problemem są ci, którzy je wyśmiewają i deprecjonują. To oni wystawiają świadectwo samym sobie. Szyderstwo wobec empatii nie jest oznaką „zdrowego rozsądku” ani siły – to przejaw zwyczajnej ignorancji, intelektualnego lenistwa i niechęci do konfrontacji z niewygodną prawdą. Łatwiej jest wyśmiać niż zrozumieć. Łatwiej zbagatelizować niż zmienić własne przemocowe postawy.

    Za tym wyśmiewaniem często stoi coś jeszcze: bezduszność i brak empatii, które próbuje się przykryć ironią albo agresją. Jeśli ktoś reaguje drwiną na cierpienie innych istot, nie jest to neutralna postawa – to wybór. Wybór, który mówi więcej o poziomie wrażliwości tej osoby niż o tych, którzy próbują to cierpienie ograniczyć.

    całość na wimiezwierzat.pl/latwiej-wysmi

    #wimięzwierząt #aktywizm #zwierzęta #weganizm #prawazwierząt #aktywizmprozwierzęcy