home.social

#spacexdragon — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #spacexdragon, aggregated by home.social.

  1. Standard Chartered CIO Warns Mega AI IPO Wave Could Create Near-Term Market Headwinds

    spacex dragon capsule clouds NEW SIZE ©NASA Johnson The planned stock market debuts of Anthropic, OpenAI and SpaceX…
    #EuropeSays #Britain #Europe #EU #StandardChartered #financialmarkets #marketparticipants #spacexdragon #standardchartered #SteveBrice #Stockmarket
    europesays.com/britain/57911/

  2. SpaceX Dragon Completes Return Journey to Earth

    SpaceX Dragon spacecraft returned to Earth on May 25, 2025, with 4,000 lbs of science experiments and equipment from the ISS. Find out what came back.

    #SpaceXDragon, #ISS, #NASA, #SpaceScience, #SpaceMission

    newsletter.tf/spacex-dragon-re

  3. SpaceX Dragon Completes Return Journey to Earth

    SpaceX Dragon spacecraft returned to Earth on May 25, 2025, with 4,000 lbs of science experiments and equipment from the ISS. Find out what came back.

    #SpaceXDragon, #ISS, #NASA, #SpaceScience, #SpaceMission

    newsletter.tf/spacex-dragon-re

  4. SpaceX Dragon brought back over 4,000 pounds of cargo from the ISS, including important science experiments. This is more than the 3 tons delivered in a previous mission.

    #SpaceXDragon, #ISS, #NASA, #SpaceScience, #SpaceMission

    newsletter.tf/spacex-dragon-re

  5. SpaceX Dragon brought back over 4,000 pounds of cargo from the ISS, including important science experiments. This is more than the 3 tons delivered in a previous mission.

    #SpaceXDragon, #ISS, #NASA, #SpaceScience, #SpaceMission

    newsletter.tf/spacex-dragon-re

  6. Czy ISS musi spłonąć? Kongres USA mówi: „Sprawdzam”. Może zamiast ognia, czeka ją kosmiczne muzeum?

    Plan wydawał się przesądzony: w 2030 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zakończy żywot, a specjalny holownik SpaceX zepchnie ją w atmosferę, by spłonęła nad Pacyfikiem. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są gotowi pożegnać się z tym inżynieryjnym cudem.

    Amerykańscy ustawodawcy właśnie rzucili na stół nowe pytanie: a gdyby tak zaparkować ją wyżej i zachować dla przyszłych pokoleń?

    Egzekucja wstrzymana?

    Stephen Clark z Ars Technica donosi o ciekawym zwrocie akcji w Waszyngtonie. Komisja ds. Nauki, Kosmosu i Technologii przegłosowała poprawkę do ustawy o autoryzacji NASA na rok 2026. Nie zmienia ona daty końca misji (nadal celujemy w okolice 2030 r.), ale nakłada na NASA nowy obowiązek: agencja musi przeprowadzić rzetelną analizę inżynieryjną i sprawdzić, czy możliwe jest przetransportowanie ISS do tzw. „bezpiecznego portu orbitalnego”. Możliwe też, że koniec ISS nastąpi wcześniej, o czym już pisaliśmy.

    Księżyc w 2028, atom i koniec ISS. Trump stawia zadania nowemu szefowi NASA

    Autorem poprawki jest George Whitesides, i nie jest to przypadkowy polityk, ale były szef sztabu NASA. Jego argumentacja trafia w samo sedno:

    „ISS to jedno z najbardziej złożonych osiągnięć inżynieryjnych w historii ludzkości. (…) Zanim na zawsze zniszczymy zasób o takiej skali, powinniśmy w pełni zrozumieć, czy istnieje możliwość zachowania go na orbicie dla przyszłych pokoleń.”

    Koniec „syczącego problemu” na ISS. Rosyjski moduł Zwiezda wreszcie przestał przeciekać

    Fizyka vs. sentymenty

    Brzmi pięknie? Oczywiście. Wizja ISS jako martwego, ale zachowanego pomnika, do którego za 50 lat podlatują wycieczki, działa na wyobraźnię. Problemem jest jednak grawitacja i śmieci.

    Obecny plan NASA zakłada użycie zmodyfikowanego statku Dragon od SpaceX (kontrakt na prawie miliard dolarów), aby wyhamować stację i zrzucić ją do oceanu. To wymaga „tylko” około 10 ton paliwa. Aby jednak ISS uratować, trzeba by ją wypchnąć na wyższą orbitę – np. na wysokość 600-800 km, gdzie mogłaby krążyć stabilnie przez stulecia, nie wymagając ciągłego podnoszenia.

    I tu zaczynają się schody

    Pierwszy problem to koszt energetyczny. Wypchnięcie 450-tonowego kolosa na wyższą orbitę wymagałoby ponad dwa razy więcej paliwa niż jego deorbitacja. Obecnie nie mamy pojazdów (poza będącym w fazie testów Starshipem), które mogłyby to zrobić w jednej misji.

    Drugi problem to, tłok na orbicie. Wyższe orbity (powyżej 500 km) to niestety cmentarzysko i śmietnisko. Ryzyko zderzenia z kosmicznymi śmieciami jest tam znacznie wyższe. Pozostawienie tam niesterownej, gigantycznej stacji to proszenie się o tzw. Syndrom Kesslera – jedno zderzenie mogłoby wygenerować chmurę odłamków zagrażającą wszystkim innym satelitom.

    Co dalej?

    Decyzja Kongresu nie oznacza, że ISS została uratowana. To raczej biurokratyczne „sprawdzam”. Ustawodawcy chcą mieć czarno na białym, że zniszczenie stacji to jedyna opcja, a nie tylko najwygodniejsza. Nawet jeśli NASA wykaże, że technicznie da się to zrobić, pozostanie pytanie: po co? Stacja się starzeje, rosyjskie moduły mają mikropęknięcia, a koszty utrzymania są astronomiczne.

    Niemniej, w ten weekend warto spojrzeć w niebo. Być może to, co tam lata, nie skończy jako kula ognia, ale jako pierwszy w historii orbitalny skansen. Szanse są małe, ale dopóki piłka w grze…

    #ArsTechnica #GeorgeWhitesides #ISSDeorbitacja #kosmiczneśmieci #międzynarodowaStacjaKosmiczna #NASA #SpaceXDragon
  7. Czy ISS musi spłonąć? Kongres USA mówi: „Sprawdzam”. Może zamiast ognia, czeka ją kosmiczne muzeum?

    Plan wydawał się przesądzony: w 2030 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zakończy żywot, a specjalny holownik SpaceX zepchnie ją w atmosferę, by spłonęła nad Pacyfikiem. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są gotowi pożegnać się z tym inżynieryjnym cudem.

    Amerykańscy ustawodawcy właśnie rzucili na stół nowe pytanie: a gdyby tak zaparkować ją wyżej i zachować dla przyszłych pokoleń?

    Egzekucja wstrzymana?

    Stephen Clark z Ars Technica donosi o ciekawym zwrocie akcji w Waszyngtonie. Komisja ds. Nauki, Kosmosu i Technologii przegłosowała poprawkę do ustawy o autoryzacji NASA na rok 2026. Nie zmienia ona daty końca misji (nadal celujemy w okolice 2030 r.), ale nakłada na NASA nowy obowiązek: agencja musi przeprowadzić rzetelną analizę inżynieryjną i sprawdzić, czy możliwe jest przetransportowanie ISS do tzw. „bezpiecznego portu orbitalnego”. Możliwe też, że koniec ISS nastąpi wcześniej, o czym już pisaliśmy.

    Księżyc w 2028, atom i koniec ISS. Trump stawia zadania nowemu szefowi NASA

    Autorem poprawki jest George Whitesides, i nie jest to przypadkowy polityk, ale były szef sztabu NASA. Jego argumentacja trafia w samo sedno:

    „ISS to jedno z najbardziej złożonych osiągnięć inżynieryjnych w historii ludzkości. (…) Zanim na zawsze zniszczymy zasób o takiej skali, powinniśmy w pełni zrozumieć, czy istnieje możliwość zachowania go na orbicie dla przyszłych pokoleń.”

    Koniec „syczącego problemu” na ISS. Rosyjski moduł Zwiezda wreszcie przestał przeciekać

    Fizyka vs. sentymenty

    Brzmi pięknie? Oczywiście. Wizja ISS jako martwego, ale zachowanego pomnika, do którego za 50 lat podlatują wycieczki, działa na wyobraźnię. Problemem jest jednak grawitacja i śmieci.

    Obecny plan NASA zakłada użycie zmodyfikowanego statku Dragon od SpaceX (kontrakt na prawie miliard dolarów), aby wyhamować stację i zrzucić ją do oceanu. To wymaga „tylko” około 10 ton paliwa. Aby jednak ISS uratować, trzeba by ją wypchnąć na wyższą orbitę – np. na wysokość 600-800 km, gdzie mogłaby krążyć stabilnie przez stulecia, nie wymagając ciągłego podnoszenia.

    I tu zaczynają się schody

    Pierwszy problem to koszt energetyczny. Wypchnięcie 450-tonowego kolosa na wyższą orbitę wymagałoby ponad dwa razy więcej paliwa niż jego deorbitacja. Obecnie nie mamy pojazdów (poza będącym w fazie testów Starshipem), które mogłyby to zrobić w jednej misji.

    Drugi problem to, tłok na orbicie. Wyższe orbity (powyżej 500 km) to niestety cmentarzysko i śmietnisko. Ryzyko zderzenia z kosmicznymi śmieciami jest tam znacznie wyższe. Pozostawienie tam niesterownej, gigantycznej stacji to proszenie się o tzw. Syndrom Kesslera – jedno zderzenie mogłoby wygenerować chmurę odłamków zagrażającą wszystkim innym satelitom.

    Co dalej?

    Decyzja Kongresu nie oznacza, że ISS została uratowana. To raczej biurokratyczne „sprawdzam”. Ustawodawcy chcą mieć czarno na białym, że zniszczenie stacji to jedyna opcja, a nie tylko najwygodniejsza. Nawet jeśli NASA wykaże, że technicznie da się to zrobić, pozostanie pytanie: po co? Stacja się starzeje, rosyjskie moduły mają mikropęknięcia, a koszty utrzymania są astronomiczne.

    Niemniej, w ten weekend warto spojrzeć w niebo. Być może to, co tam lata, nie skończy jako kula ognia, ale jako pierwszy w historii orbitalny skansen. Szanse są małe, ale dopóki piłka w grze…

    #ArsTechnica #GeorgeWhitesides #ISSDeorbitacja #kosmiczneśmieci #międzynarodowaStacjaKosmiczna #NASA #SpaceXDragon
  8. Czy ISS musi spłonąć? Kongres USA mówi: „Sprawdzam”. Może zamiast ognia, czeka ją kosmiczne muzeum?

    Plan wydawał się przesądzony: w 2030 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zakończy żywot, a specjalny holownik SpaceX zepchnie ją w atmosferę, by spłonęła nad Pacyfikiem. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są gotowi pożegnać się z tym inżynieryjnym cudem.

    Amerykańscy ustawodawcy właśnie rzucili na stół nowe pytanie: a gdyby tak zaparkować ją wyżej i zachować dla przyszłych pokoleń?

    Egzekucja wstrzymana?

    Stephen Clark z Ars Technica donosi o ciekawym zwrocie akcji w Waszyngtonie. Komisja ds. Nauki, Kosmosu i Technologii przegłosowała poprawkę do ustawy o autoryzacji NASA na rok 2026. Nie zmienia ona daty końca misji (nadal celujemy w okolice 2030 r.), ale nakłada na NASA nowy obowiązek: agencja musi przeprowadzić rzetelną analizę inżynieryjną i sprawdzić, czy możliwe jest przetransportowanie ISS do tzw. „bezpiecznego portu orbitalnego”. Możliwe też, że koniec ISS nastąpi wcześniej, o czym już pisaliśmy.

    Księżyc w 2028, atom i koniec ISS. Trump stawia zadania nowemu szefowi NASA

    Autorem poprawki jest George Whitesides, i nie jest to przypadkowy polityk, ale były szef sztabu NASA. Jego argumentacja trafia w samo sedno:

    „ISS to jedno z najbardziej złożonych osiągnięć inżynieryjnych w historii ludzkości. (…) Zanim na zawsze zniszczymy zasób o takiej skali, powinniśmy w pełni zrozumieć, czy istnieje możliwość zachowania go na orbicie dla przyszłych pokoleń.”

    Koniec „syczącego problemu” na ISS. Rosyjski moduł Zwiezda wreszcie przestał przeciekać

    Fizyka vs. sentymenty

    Brzmi pięknie? Oczywiście. Wizja ISS jako martwego, ale zachowanego pomnika, do którego za 50 lat podlatują wycieczki, działa na wyobraźnię. Problemem jest jednak grawitacja i śmieci.

    Obecny plan NASA zakłada użycie zmodyfikowanego statku Dragon od SpaceX (kontrakt na prawie miliard dolarów), aby wyhamować stację i zrzucić ją do oceanu. To wymaga „tylko” około 10 ton paliwa. Aby jednak ISS uratować, trzeba by ją wypchnąć na wyższą orbitę – np. na wysokość 600-800 km, gdzie mogłaby krążyć stabilnie przez stulecia, nie wymagając ciągłego podnoszenia.

    I tu zaczynają się schody

    Pierwszy problem to koszt energetyczny. Wypchnięcie 450-tonowego kolosa na wyższą orbitę wymagałoby ponad dwa razy więcej paliwa niż jego deorbitacja. Obecnie nie mamy pojazdów (poza będącym w fazie testów Starshipem), które mogłyby to zrobić w jednej misji.

    Drugi problem to, tłok na orbicie. Wyższe orbity (powyżej 500 km) to niestety cmentarzysko i śmietnisko. Ryzyko zderzenia z kosmicznymi śmieciami jest tam znacznie wyższe. Pozostawienie tam niesterownej, gigantycznej stacji to proszenie się o tzw. Syndrom Kesslera – jedno zderzenie mogłoby wygenerować chmurę odłamków zagrażającą wszystkim innym satelitom.

    Co dalej?

    Decyzja Kongresu nie oznacza, że ISS została uratowana. To raczej biurokratyczne „sprawdzam”. Ustawodawcy chcą mieć czarno na białym, że zniszczenie stacji to jedyna opcja, a nie tylko najwygodniejsza. Nawet jeśli NASA wykaże, że technicznie da się to zrobić, pozostanie pytanie: po co? Stacja się starzeje, rosyjskie moduły mają mikropęknięcia, a koszty utrzymania są astronomiczne.

    Niemniej, w ten weekend warto spojrzeć w niebo. Być może to, co tam lata, nie skończy jako kula ognia, ale jako pierwszy w historii orbitalny skansen. Szanse są małe, ale dopóki piłka w grze…

    #ArsTechnica #GeorgeWhitesides #ISSDeorbitacja #kosmiczneśmieci #międzynarodowaStacjaKosmiczna #NASA #SpaceXDragon
  9. Czy ISS musi spłonąć? Kongres USA mówi: „Sprawdzam”. Może zamiast ognia, czeka ją kosmiczne muzeum?

    Plan wydawał się przesądzony: w 2030 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zakończy żywot, a specjalny holownik SpaceX zepchnie ją w atmosferę, by spłonęła nad Pacyfikiem. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są gotowi pożegnać się z tym inżynieryjnym cudem.

    Amerykańscy ustawodawcy właśnie rzucili na stół nowe pytanie: a gdyby tak zaparkować ją wyżej i zachować dla przyszłych pokoleń?

    Egzekucja wstrzymana?

    Stephen Clark z Ars Technica donosi o ciekawym zwrocie akcji w Waszyngtonie. Komisja ds. Nauki, Kosmosu i Technologii przegłosowała poprawkę do ustawy o autoryzacji NASA na rok 2026. Nie zmienia ona daty końca misji (nadal celujemy w okolice 2030 r.), ale nakłada na NASA nowy obowiązek: agencja musi przeprowadzić rzetelną analizę inżynieryjną i sprawdzić, czy możliwe jest przetransportowanie ISS do tzw. „bezpiecznego portu orbitalnego”. Możliwe też, że koniec ISS nastąpi wcześniej, o czym już pisaliśmy.

    Księżyc w 2028, atom i koniec ISS. Trump stawia zadania nowemu szefowi NASA

    Autorem poprawki jest George Whitesides, i nie jest to przypadkowy polityk, ale były szef sztabu NASA. Jego argumentacja trafia w samo sedno:

    „ISS to jedno z najbardziej złożonych osiągnięć inżynieryjnych w historii ludzkości. (…) Zanim na zawsze zniszczymy zasób o takiej skali, powinniśmy w pełni zrozumieć, czy istnieje możliwość zachowania go na orbicie dla przyszłych pokoleń.”

    Koniec „syczącego problemu” na ISS. Rosyjski moduł Zwiezda wreszcie przestał przeciekać

    Fizyka vs. sentymenty

    Brzmi pięknie? Oczywiście. Wizja ISS jako martwego, ale zachowanego pomnika, do którego za 50 lat podlatują wycieczki, działa na wyobraźnię. Problemem jest jednak grawitacja i śmieci.

    Obecny plan NASA zakłada użycie zmodyfikowanego statku Dragon od SpaceX (kontrakt na prawie miliard dolarów), aby wyhamować stację i zrzucić ją do oceanu. To wymaga „tylko” około 10 ton paliwa. Aby jednak ISS uratować, trzeba by ją wypchnąć na wyższą orbitę – np. na wysokość 600-800 km, gdzie mogłaby krążyć stabilnie przez stulecia, nie wymagając ciągłego podnoszenia.

    I tu zaczynają się schody

    Pierwszy problem to koszt energetyczny. Wypchnięcie 450-tonowego kolosa na wyższą orbitę wymagałoby ponad dwa razy więcej paliwa niż jego deorbitacja. Obecnie nie mamy pojazdów (poza będącym w fazie testów Starshipem), które mogłyby to zrobić w jednej misji.

    Drugi problem to, tłok na orbicie. Wyższe orbity (powyżej 500 km) to niestety cmentarzysko i śmietnisko. Ryzyko zderzenia z kosmicznymi śmieciami jest tam znacznie wyższe. Pozostawienie tam niesterownej, gigantycznej stacji to proszenie się o tzw. Syndrom Kesslera – jedno zderzenie mogłoby wygenerować chmurę odłamków zagrażającą wszystkim innym satelitom.

    Co dalej?

    Decyzja Kongresu nie oznacza, że ISS została uratowana. To raczej biurokratyczne „sprawdzam”. Ustawodawcy chcą mieć czarno na białym, że zniszczenie stacji to jedyna opcja, a nie tylko najwygodniejsza. Nawet jeśli NASA wykaże, że technicznie da się to zrobić, pozostanie pytanie: po co? Stacja się starzeje, rosyjskie moduły mają mikropęknięcia, a koszty utrzymania są astronomiczne.

    Niemniej, w ten weekend warto spojrzeć w niebo. Być może to, co tam lata, nie skończy jako kula ognia, ale jako pierwszy w historii orbitalny skansen. Szanse są małe, ale dopóki piłka w grze…

    #ArsTechnica #GeorgeWhitesides #ISSDeorbitacja #kosmiczneśmieci #międzynarodowaStacjaKosmiczna #NASA #SpaceXDragon
  10. Czy ISS musi spłonąć? Kongres USA mówi: „Sprawdzam”. Może zamiast ognia, czeka ją kosmiczne muzeum?

    Plan wydawał się przesądzony: w 2030 roku Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zakończy żywot, a specjalny holownik SpaceX zepchnie ją w atmosferę, by spłonęła nad Pacyfikiem. Okazuje się jednak, że nie wszyscy są gotowi pożegnać się z tym inżynieryjnym cudem.

    Amerykańscy ustawodawcy właśnie rzucili na stół nowe pytanie: a gdyby tak zaparkować ją wyżej i zachować dla przyszłych pokoleń?

    Egzekucja wstrzymana?

    Stephen Clark z Ars Technica donosi o ciekawym zwrocie akcji w Waszyngtonie. Komisja ds. Nauki, Kosmosu i Technologii przegłosowała poprawkę do ustawy o autoryzacji NASA na rok 2026. Nie zmienia ona daty końca misji (nadal celujemy w okolice 2030 r.), ale nakłada na NASA nowy obowiązek: agencja musi przeprowadzić rzetelną analizę inżynieryjną i sprawdzić, czy możliwe jest przetransportowanie ISS do tzw. „bezpiecznego portu orbitalnego”. Możliwe też, że koniec ISS nastąpi wcześniej, o czym już pisaliśmy.

    Księżyc w 2028, atom i koniec ISS. Trump stawia zadania nowemu szefowi NASA

    Autorem poprawki jest George Whitesides, i nie jest to przypadkowy polityk, ale były szef sztabu NASA. Jego argumentacja trafia w samo sedno:

    „ISS to jedno z najbardziej złożonych osiągnięć inżynieryjnych w historii ludzkości. (…) Zanim na zawsze zniszczymy zasób o takiej skali, powinniśmy w pełni zrozumieć, czy istnieje możliwość zachowania go na orbicie dla przyszłych pokoleń.”

    Koniec „syczącego problemu” na ISS. Rosyjski moduł Zwiezda wreszcie przestał przeciekać

    Fizyka vs. sentymenty

    Brzmi pięknie? Oczywiście. Wizja ISS jako martwego, ale zachowanego pomnika, do którego za 50 lat podlatują wycieczki, działa na wyobraźnię. Problemem jest jednak grawitacja i śmieci.

    Obecny plan NASA zakłada użycie zmodyfikowanego statku Dragon od SpaceX (kontrakt na prawie miliard dolarów), aby wyhamować stację i zrzucić ją do oceanu. To wymaga „tylko” około 10 ton paliwa. Aby jednak ISS uratować, trzeba by ją wypchnąć na wyższą orbitę – np. na wysokość 600-800 km, gdzie mogłaby krążyć stabilnie przez stulecia, nie wymagając ciągłego podnoszenia.

    I tu zaczynają się schody

    Pierwszy problem to koszt energetyczny. Wypchnięcie 450-tonowego kolosa na wyższą orbitę wymagałoby ponad dwa razy więcej paliwa niż jego deorbitacja. Obecnie nie mamy pojazdów (poza będącym w fazie testów Starshipem), które mogłyby to zrobić w jednej misji.

    Drugi problem to, tłok na orbicie. Wyższe orbity (powyżej 500 km) to niestety cmentarzysko i śmietnisko. Ryzyko zderzenia z kosmicznymi śmieciami jest tam znacznie wyższe. Pozostawienie tam niesterownej, gigantycznej stacji to proszenie się o tzw. Syndrom Kesslera – jedno zderzenie mogłoby wygenerować chmurę odłamków zagrażającą wszystkim innym satelitom.

    Co dalej?

    Decyzja Kongresu nie oznacza, że ISS została uratowana. To raczej biurokratyczne „sprawdzam”. Ustawodawcy chcą mieć czarno na białym, że zniszczenie stacji to jedyna opcja, a nie tylko najwygodniejsza. Nawet jeśli NASA wykaże, że technicznie da się to zrobić, pozostanie pytanie: po co? Stacja się starzeje, rosyjskie moduły mają mikropęknięcia, a koszty utrzymania są astronomiczne.

    Niemniej, w ten weekend warto spojrzeć w niebo. Być może to, co tam lata, nie skończy jako kula ognia, ale jako pierwszy w historii orbitalny skansen. Szanse są małe, ale dopóki piłka w grze…

    #ArsTechnica #GeorgeWhitesides #ISSDeorbitacja #kosmiczneśmieci #międzynarodowaStacjaKosmiczna #NASA #SpaceXDragon
  11. NASA astronauts return safely to Earth after ‘unexpected medical issue’ cuts space trip short: Here’s what happened

    Four astronauts from the International Space Station have safely returned to Earth earlier than planned due to an…
    #NewsBeep #News #US #USA #UnitedStates #UnitedStatesOfAmerica #Science #Astronauts #crewmember #crewmembers #Earth #InternationalSpaceStation #JaredIsaacman #medicalconcern #medicalevacuation #NASA #NASAadministrator #spacexdragon
    newsbeep.com/us/409611/

  12. NASA astronauts return safely to Earth after ‘unexpected medical issue’ cuts space trip short: Here’s what happened

    Four astronauts from the International Space Station have safely returned to Earth earlier than planned due to an…
    #NewsBeep #News #US #USA #UnitedStates #UnitedStatesOfAmerica #Science #Astronauts #crewmember #crewmembers #Earth #InternationalSpaceStation #JaredIsaacman #medicalconcern #medicalevacuation #NASA #NASAadministrator #spacexdragon
    newsbeep.com/us/409611/

  13. NASA astronauts return safely to Earth after ‘unexpected medical issue’ cuts space trip short: Here’s what happened

    Four astronauts from the International Space Station have safely returned to Earth earlier than planned due to an…
    #NewsBeep #News #US #USA #UnitedStates #UnitedStatesOfAmerica #Science #Astronauts #crewmember #crewmembers #Earth #InternationalSpaceStation #JaredIsaacman #medicalconcern #medicalevacuation #NASA #NASAadministrator #spacexdragon
    newsbeep.com/us/409611/

  14. Who is Megan McArthur? 1st woman to pilot a SpaceX Dragon spacecraft retires after 20 years of NASA service

    Megan McArthur, the NASA astronaut who became the first woman to pilot a SpaceX Dragon spacecraft, recently concluded…
    #NewsBeep #News #Technology #Artemis #AU #Australia #humanspaceexploration #NASAastronaut #spaceflightmissions #spacexdragon #SpaceXDragonspacecraft
    newsbeep.com/au/108157/

  15. SpaceX Just Sent the ISS a New Way to Stay in Orbit

    The International Space Station (ISS) has been in orbit for over 26 years, housing astronauts at an altitude…
    #NewsBeep #News #Space #AU #Australia #internationalspacestation #Science #SpaceX #spacexdragon
    newsbeep.com/au/98736/

  16. SpaceX Just Sent the ISS a New Way to Stay in Orbit

    The International Space Station (ISS) has been in orbit for over 26 years, housing astronauts at an altitude…
    #NewsBeep #News #Space #internationalspacestation #Science #SpaceX #spacexdragon #UK #UnitedKingdom
    newsbeep.com/uk/95447/

  17. SpaceX Just Sent the ISS a New Way to Stay in Orbit

    The International Space Station (ISS) has been in orbit for over 26 years, housing astronauts at an altitude…
    #NewsBeep #News #US #USA #UnitedStates #UnitedStatesOfAmerica #Science #InternationalSpaceStation #spaceX #spacexdragon
    newsbeep.com/us/112660/

  18. 次のSpaceX Dragonでの貨物ミッション打ち上げを観るライブ配信のお知らせです。太陽風や無重力下での冷溶接研究などISSへの補給品や新鮮な食料の搭載もあります。 #SpaceX #NASA #SpaceXDragon #ISSResearch
    https://x.com/NASA/status/1853620905945313742

  19. 次のSpaceX Dragonでの貨物ミッション打ち上げを観るライブ配信のお知らせです。太陽風や無重力下での冷溶接研究などISSへの補給品や新鮮な食料の搭載もあります。 #SpaceX #NASA #SpaceXDragon #ISSResearch
    https://x.com/NASA/status/1853620905945313742

  20. 次のSpaceX Dragonでの貨物ミッション打ち上げを観るライブ配信のお知らせです。太陽風や無重力下での冷溶接研究などISSへの補給品や新鮮な食料の搭載もあります。 #SpaceX #NASA #SpaceXDragon #ISSResearch
    https://x.com/NASA/status/1853620905945313742

  21. SpaceXのドラゴン宇宙船が太平洋上空を飛行中。米国時間17:30に @Space_Station へのドッキングが予定されている。青い海と白い雲の中を美しく飛ぶ様子が写真に収められている。 #SpaceX #SpaceXDragon #太平洋
    https://x.com/SpaceX/status/1840490493727179198

  22. SpaceXのドラゴン宇宙船が太平洋上空を飛行中。米国時間17:30に @Space_Station へのドッキングが予定されている。青い海と白い雲の中を美しく飛ぶ様子が写真に収められている。 #SpaceX #SpaceXDragon #太平洋
    https://x.com/SpaceX/status/1840490493727179198

  23. SpaceXのドラゴン宇宙船が太平洋上空を飛行中。米国時間17:30に @Space_Station へのドッキングが予定されている。青い海と白い雲の中を美しく飛ぶ様子が写真に収められている。 #SpaceX #SpaceXDragon #太平洋
    https://x.com/SpaceX/status/1840490493727179198

  24. , 2xProgress

    Incredible picture of the ISS by Maxar. Shows 6 different spacecraft docked for the first time ever: SpaceX Dragon, Boeing Starliner, Cygnus, Soyuz, 2x Progress.

    They did it by taking one of their Legion satellites —which normally do Earth observation— and pointing it up towards LEO.