home.social

#ekran-oled — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ekran-oled, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  2. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  3. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  4. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  5. Nowy design MacBooka Pro trafi do bazowego modelu szybciej, niż myślisz. Znamy harmonogram

    Zazwyczaj najtańsze wersje MacBooków Pro musiały czekać latami, by odziedziczyć wygląd po flagowych wariantach. Tym razem Apple zmienia strategię.

    Z najnowszych przecieków wynika, że gruntownie przeprojektowana obudowa zadebiutuje w „podstawowym” MacBooku Pro z czipem M7 już wiosną 2027 roku. To świetna wiadomość dla tych, którzy nie chcą przepłacać za wersje z dopiskiem Pro czy Max.

    Koniec z wieloletnim opóźnieniem

    Historycznie Apple bardzo dawkowało nowości wizualne. Kiedy w 2021 roku pokazano całkowicie nowe, 14-calowe modele z procesorami M1 Pro i M1 Max, bazowy wariant utrzymał starą, 13-calową bryłę aż do 2023 roku. Podobnie wyglądała sytuacja w czasach wprowadzania Touch Bara. Tym razem okienko oczekiwania skróci się do zaledwie pół roku.

    Zanim jednak nowy design trafi pod strzechy, Apple zafunduje nam dość chaotyczną pod względem nazewnictwa jesień. Według Marka Gurmana z Bloomberga, najbliższe kilkanaście miesięcy w świecie Maców będzie wyglądać następująco:

    • Jesień 2026: premiera bazowego MacBooka Pro z procesorem M6, ale w starym designie. Równolegle zadebiutują high-endowe modele wyposażone w procesory M5 Pro/Max – i to one jako pierwsze zaprezentują światu nowy wygląd. Wynika to z faktu, że Apple anulowało rozwój mocniejszych wersji M6 na rzecz szybszego przejścia na architekturę M7.
    • Wiosna 2027: premiera bazowego MacBooka Pro z nowym procesorem M7 i zupełnie nowym designem (kodowa nazwa K104).
    • Jesień 2027: odświeżenie flagowych, drogich MacBooków Pro o układy M7 Pro i M7 Max.

    Ekrany OLED, dotyk i Dynamic Island w laptopie

    Na co w ogóle czekamy? Nowa generacja laptopów z Cupertino ma przynieść największe zmiany wizualne i funkcjonalne od lat. Według branżowych źródeł, komputery otrzymają zauważalnie smuklejszą obudowę oraz panele OLED wspierające obsługę dotykową. To duża zmiana w polityce Apple, które przez lata upierało się, że dotykowy ekran ma sens wyłącznie w iPadach. Niewykluczone również, że klasyczny, mało lubiany notch w ekranie zostanie zastąpiony systemem Dynamic Island, znanym ze współczesnych iPhone’ów.

    W kontekście niedawnych podwyżek i rosnących cen pamięci, przyspieszenie debiutu nowego designu w tańszym modelu to doskonała informacja dla konsumentów. Jesienne, przeprojektowane warianty z układami M5 Pro będą z pewnością wycenione na poziomie powyżej 2500 dolarów. Tymczasem czekając kilka miesięcy do wiosny 2027, klienci otrzymają prawdopodobnie najświeższy wygląd, nowe funkcje oraz najnowszą architekturę M7 w bazowym wariancie, za znacznie rozsądniejsze pieniądze.

    Apple po cichu i drastycznie podnosi ceny w Polsce. Sprzęt podrożał z minuty na minutę nawet o 2500 złotych

    #Apple #ekranOLED #laptopy #MacBookPro #MarkGurman #nowościApple #procesorM7 #przecieki
  6. Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

    Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

    Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

    iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

    Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

    Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

    Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

    Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

    Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

    Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

    #Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety
  7. Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

    Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

    Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

    iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

    Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

    Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

    Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

    Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

    Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

    Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

    #Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety
  8. Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

    Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

    Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

    iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

    Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

    Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

    Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

    Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

    Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

    Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

    #Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety
  9. Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

    Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

    Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

    iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

    Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

    Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

    Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

    Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

    Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

    Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

    #Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety
  10. Koniec z wadliwym ekranem. Najmniejszy tablet Apple dostanie w tym roku rewolucyjną zmianę

    Od miesięcy mówiło się o wielkich premierach Apple, ale fani najmniejszych i najtańszych tabletów z logo nadgryzionego jabłka musieli obejść się smakiem. To się jednak wkrótce zmieni.

    Jeszcze w tym roku na rynek trafią dwa nowe iPady, które mają naprawić największe bolączki swoich poprzedników. Wersja mini w końcu pożegna irytujący, smużący ekran, a bazowy model rzutem na taśmę dołączy do wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji.

    Ekran OLED i potężny procesor w iPadzie mini

    iPad mini ma swoich zagorzałych, lojalnych fanów, ale jego obecna generacja mocno irytuje wadliwym ekranem LCD. Słynny efekt „jelly scrolling” (galaretowatego przewijania obrazu) nigdy nie został całkowicie wyeliminowany. Według najnowszych przecieków od Marka Gurmana z Bloomberga, Apple zamierza ostatecznie rozwiązać ten problem, wprowadzając wyświetlacz OLED. Jeśli technologia będzie choć trochę przypominać tę z najnowszych iPadów Pro, różnica w kontraście i płynności obrazu będzie kolosalna.

    Pod maską najmniejszego tabletu ma się znaleźć zupełnie nowy procesor A19. Choć obecna generacja (wyposażona w układ A17 Pro) już obsługuje Apple Intelligence, nowszy chip zagwarantuje urządzeniu wieloletnie wsparcie i zapas mocy na kolejne, coraz cięższe aktualizacje. Branżowe kuluarach szepczą także o poprawionej wodoodporności, co uczyniłoby z modelu mini idealny sprzęt na wyjazdy.

    Najtańszy tablet Apple wkracza w erę sztucznej inteligencji

    Druga tegoroczna premiera dotyczy podstawowego iPada, który od lat pozostaje koniem pociągowym sprzedaży w segmencie domowym i edukacyjnym. Wielu analityków spodziewało się jego odświeżenia już wiosną, ale ostatecznie zadebiutował wtedy tylko nowy iPad Air. Jak donoszą źródła, główną nowością w bazowym modelu będzie układ A18, który po raz pierwszy otworzy najtańszy tablet Apple na funkcje Apple Intelligence. Szkoda tylko, że w Polsce nieszczególnie z tego skorzystamy.

    Koniec nazewniczego chaosu. Najtańszy tablet Apple może zadebiutować jako iPad Neo

    Biorąc pod uwagę, że nadchodzące systemy iOS i iPadOS 27 będą wręcz naszpikowane nowymi algorytmami AI, Apple nie może pozwolić sobie na sprzedawanie sprzętu, który tych nowości nie uciągnie. Reszta specyfikacji bazowego modelu najprawdopodobniej pozostanie bez większych zmian. Niemniej tym bardziej ciekawe jak Apple zamienia zasypać cyfrową przepaść pomiędzy rynkami, na których Apple Intelligence jest w pełni funkcjonalne i… na pozostałych.

    Jeśli natomiast czekacie na nową generację najdroższego iPada Pro z procesorem M5, uzbrójcie się w cierpliwość. Według najnowszych przecieków ta flagowa seria nie zostanie odświeżona przed 2027 rokiem.

    #Apple #AppleIntelligence #ekranOLED #iPad2026 #iPadMini #premieryApple #procesorA18 #procesorA19 #tablety