home.social

Search

1000 results for “rdpor”

  1. Leul crește ușor joi în raport cu euro.
    Purtătorul de cuvânt al 🏦#BNR: În perioada următoare probabil vom asista la variații ale cursului, în ambele direcții.

    🔗 wp.me/p9KpFA-5gpA

    #Știri #România

  2. Cuptorul Dvs inteligent poate să vă raporteze la Google la fiecare 5 minute Un cuptor inteligent instalat în bucătăria dumneavoastră, poate părea destul de inofensiv, dar acesta poate naviga în liniște pe internet și poate vizita site-uri web din China, SUA și Rusia la fiecare câteva minute 👉 c.aparatorul.md/k7vb5 👈 #AEG #aparateleinteligente #conexiuneactivălainternet #conexiuneaWiFi #cuptorinteligent #dezvoltatordesoftware #Electrolux #inofensiv #naviga...
    c.aparatorul.md/k7vb5

  3. Absurd sztucznej inteligencji. Miliardy dolarów wydawane na utrzymanie uśpionych procesorów

    Trwa wyścig zbrojeń w branży AI. Firmy technologiczne masowo wykupują najdroższe układy graficzne, by budować potężne centra danych.

    Problem polega na tym, że infrastruktura, na którą przeznacza się dziś miliardy dolarów, przez większość czasu pozostaje po prostu niewykorzystana. Najnowsze dane obnażają skalę marnotrawstwa w chmurze.

    Wyobraź sobie, że kupujesz flotę dwudziestu supersamochodów, ale dziewiętnaście z nich przez cały rok stoi w zamkniętym garażu. Dokładnie tak wygląda dziś zarządzanie infrastrukturą sztucznej inteligencji. Z najnowszego raportu firmy Cast AI, opartego na analizie dziesiątek tysięcy klastrów w chmurach AWS, Azure i GCP, wyłania się obraz ogromnej niegospodarności. Średnie wykorzystanie drogocennych procesorów GPU wynosi zaledwie 5%.

    Strach wygrywa z logiką

    Dlaczego giganci technologiczni i startupy rezerwują dwadzieścia razy więcej mocy obliczeniowej, niż realnie potrzebują? Odpowiedź tkwi w psychologii i obawie przed przerwaniem łańcucha dostaw.

    Zjawisko tzw. nadmiarowości (overprovisioningu) rośnie z roku na rok. Zamiast optymalizować zasoby, firmy wolą chomikować sprzęt „na wszelki wypadek”, ponieważ terminy dostaw nowych układów są bardzo odległe. Ten lęk napędza samonakręcającą się spiralę rynkową: powszechne gromadzenie zapasów tworzy sztuczny deficyt, a deficyt winduje ceny. Efekt? W styczniu 2026 roku Amazon (AWS) podniósł ceny wynajmu układów H200 o 15%, powołując się właśnie na potężny popyt. To pierwszy taki przypadek od 2006 roku, kiedy to ceny mocy obliczeniowej w chmurze, zamiast spadać, zaczęły rosnąć.

    Czas na automatyzację, a nie ręczne sterowanie

    Sytuacja jest tym trudniejsza do uzasadnienia, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy kosztów. O ile nieużywany procesor CPU to wydatek rzędu centów za godzinę, o tyle leżące odłogiem GPU generuje straty liczone w twardych dolarach.

    Raport uwypukla ciekawy paradoks branży: zespoły deweloperskie wdrażają niesamowicie skomplikowane algorytmy AI do zarządzania swoimi aplikacjami, ale rzadko używają narzędzi do optymalizacji własnej infrastruktury. A te przecież istnieją – to m.in. automatyczne skalowanie (rightsizing) czy współdzielenie zasobów. Utrzymywanie zapasowych mocy wydaje się inżynierom po prostu bezpieczniejsze niż ryzyko braku przepustowości przy nagłym skoku obciążenia.

    Sektor technologiczny uwielbia opowiadać o wydajności, jaką niesie sztuczna inteligencja. Na zapleczu tej rewolucji wciąż jednak króluje strach przed brakami sprzętowymi. Rozwiązanie jest na stole i wymaga zmiany traktowania efektywności z ręcznego zadania na proces ciągłej automatyzacji. Z danych jasno jednak wynika, że na razie firmy wolą płacić gigantyczne rachunki, niż zmienić swoje zachowawcze nawyki.

    Cyfrowa nieśmiertelność na dysku. Startup odtworzył model mózgu muchy i marzy o transferze ludzkiej świadomości

    #AI #aws #Azure #CastAI #chmuraObliczeniowa #gpu #rynekIT #sztucznaInteligencja #technologia
  4. Absurd sztucznej inteligencji. Miliardy dolarów wydawane na utrzymanie uśpionych procesorów

    Trwa wyścig zbrojeń w branży AI. Firmy technologiczne masowo wykupują najdroższe układy graficzne, by budować potężne centra danych.

    Problem polega na tym, że infrastruktura, na którą przeznacza się dziś miliardy dolarów, przez większość czasu pozostaje po prostu niewykorzystana. Najnowsze dane obnażają skalę marnotrawstwa w chmurze.

    Wyobraź sobie, że kupujesz flotę dwudziestu supersamochodów, ale dziewiętnaście z nich przez cały rok stoi w zamkniętym garażu. Dokładnie tak wygląda dziś zarządzanie infrastrukturą sztucznej inteligencji. Z najnowszego raportu firmy Cast AI, opartego na analizie dziesiątek tysięcy klastrów w chmurach AWS, Azure i GCP, wyłania się obraz ogromnej niegospodarności. Średnie wykorzystanie drogocennych procesorów GPU wynosi zaledwie 5%.

    Strach wygrywa z logiką

    Dlaczego giganci technologiczni i startupy rezerwują dwadzieścia razy więcej mocy obliczeniowej, niż realnie potrzebują? Odpowiedź tkwi w psychologii i obawie przed przerwaniem łańcucha dostaw.

    Zjawisko tzw. nadmiarowości (overprovisioningu) rośnie z roku na rok. Zamiast optymalizować zasoby, firmy wolą chomikować sprzęt „na wszelki wypadek”, ponieważ terminy dostaw nowych układów są bardzo odległe. Ten lęk napędza samonakręcającą się spiralę rynkową: powszechne gromadzenie zapasów tworzy sztuczny deficyt, a deficyt winduje ceny. Efekt? W styczniu 2026 roku Amazon (AWS) podniósł ceny wynajmu układów H200 o 15%, powołując się właśnie na potężny popyt. To pierwszy taki przypadek od 2006 roku, kiedy to ceny mocy obliczeniowej w chmurze, zamiast spadać, zaczęły rosnąć.

    Czas na automatyzację, a nie ręczne sterowanie

    Sytuacja jest tym trudniejsza do uzasadnienia, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy kosztów. O ile nieużywany procesor CPU to wydatek rzędu centów za godzinę, o tyle leżące odłogiem GPU generuje straty liczone w twardych dolarach.

    Raport uwypukla ciekawy paradoks branży: zespoły deweloperskie wdrażają niesamowicie skomplikowane algorytmy AI do zarządzania swoimi aplikacjami, ale rzadko używają narzędzi do optymalizacji własnej infrastruktury. A te przecież istnieją – to m.in. automatyczne skalowanie (rightsizing) czy współdzielenie zasobów. Utrzymywanie zapasowych mocy wydaje się inżynierom po prostu bezpieczniejsze niż ryzyko braku przepustowości przy nagłym skoku obciążenia.

    Sektor technologiczny uwielbia opowiadać o wydajności, jaką niesie sztuczna inteligencja. Na zapleczu tej rewolucji wciąż jednak króluje strach przed brakami sprzętowymi. Rozwiązanie jest na stole i wymaga zmiany traktowania efektywności z ręcznego zadania na proces ciągłej automatyzacji. Z danych jasno jednak wynika, że na razie firmy wolą płacić gigantyczne rachunki, niż zmienić swoje zachowawcze nawyki.

    Cyfrowa nieśmiertelność na dysku. Startup odtworzył model mózgu muchy i marzy o transferze ludzkiej świadomości

    #AI #aws #Azure #CastAI #chmuraObliczeniowa #gpu #rynekIT #sztucznaInteligencja #technologia
  5. Absurd sztucznej inteligencji. Miliardy dolarów wydawane na utrzymanie uśpionych procesorów

    Trwa wyścig zbrojeń w branży AI. Firmy technologiczne masowo wykupują najdroższe układy graficzne, by budować potężne centra danych.

    Problem polega na tym, że infrastruktura, na którą przeznacza się dziś miliardy dolarów, przez większość czasu pozostaje po prostu niewykorzystana. Najnowsze dane obnażają skalę marnotrawstwa w chmurze.

    Wyobraź sobie, że kupujesz flotę dwudziestu supersamochodów, ale dziewiętnaście z nich przez cały rok stoi w zamkniętym garażu. Dokładnie tak wygląda dziś zarządzanie infrastrukturą sztucznej inteligencji. Z najnowszego raportu firmy Cast AI, opartego na analizie dziesiątek tysięcy klastrów w chmurach AWS, Azure i GCP, wyłania się obraz ogromnej niegospodarności. Średnie wykorzystanie drogocennych procesorów GPU wynosi zaledwie 5%.

    Strach wygrywa z logiką

    Dlaczego giganci technologiczni i startupy rezerwują dwadzieścia razy więcej mocy obliczeniowej, niż realnie potrzebują? Odpowiedź tkwi w psychologii i obawie przed przerwaniem łańcucha dostaw.

    Zjawisko tzw. nadmiarowości (overprovisioningu) rośnie z roku na rok. Zamiast optymalizować zasoby, firmy wolą chomikować sprzęt „na wszelki wypadek”, ponieważ terminy dostaw nowych układów są bardzo odległe. Ten lęk napędza samonakręcającą się spiralę rynkową: powszechne gromadzenie zapasów tworzy sztuczny deficyt, a deficyt winduje ceny. Efekt? W styczniu 2026 roku Amazon (AWS) podniósł ceny wynajmu układów H200 o 15%, powołując się właśnie na potężny popyt. To pierwszy taki przypadek od 2006 roku, kiedy to ceny mocy obliczeniowej w chmurze, zamiast spadać, zaczęły rosnąć.

    Czas na automatyzację, a nie ręczne sterowanie

    Sytuacja jest tym trudniejsza do uzasadnienia, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy kosztów. O ile nieużywany procesor CPU to wydatek rzędu centów za godzinę, o tyle leżące odłogiem GPU generuje straty liczone w twardych dolarach.

    Raport uwypukla ciekawy paradoks branży: zespoły deweloperskie wdrażają niesamowicie skomplikowane algorytmy AI do zarządzania swoimi aplikacjami, ale rzadko używają narzędzi do optymalizacji własnej infrastruktury. A te przecież istnieją – to m.in. automatyczne skalowanie (rightsizing) czy współdzielenie zasobów. Utrzymywanie zapasowych mocy wydaje się inżynierom po prostu bezpieczniejsze niż ryzyko braku przepustowości przy nagłym skoku obciążenia.

    Sektor technologiczny uwielbia opowiadać o wydajności, jaką niesie sztuczna inteligencja. Na zapleczu tej rewolucji wciąż jednak króluje strach przed brakami sprzętowymi. Rozwiązanie jest na stole i wymaga zmiany traktowania efektywności z ręcznego zadania na proces ciągłej automatyzacji. Z danych jasno jednak wynika, że na razie firmy wolą płacić gigantyczne rachunki, niż zmienić swoje zachowawcze nawyki.

    Cyfrowa nieśmiertelność na dysku. Startup odtworzył model mózgu muchy i marzy o transferze ludzkiej świadomości

    #AI #aws #Azure #CastAI #chmuraObliczeniowa #gpu #rynekIT #sztucznaInteligencja #technologia
  6. Absurd sztucznej inteligencji. Miliardy dolarów wydawane na utrzymanie uśpionych procesorów

    Trwa wyścig zbrojeń w branży AI. Firmy technologiczne masowo wykupują najdroższe układy graficzne, by budować potężne centra danych.

    Problem polega na tym, że infrastruktura, na którą przeznacza się dziś miliardy dolarów, przez większość czasu pozostaje po prostu niewykorzystana. Najnowsze dane obnażają skalę marnotrawstwa w chmurze.

    Wyobraź sobie, że kupujesz flotę dwudziestu supersamochodów, ale dziewiętnaście z nich przez cały rok stoi w zamkniętym garażu. Dokładnie tak wygląda dziś zarządzanie infrastrukturą sztucznej inteligencji. Z najnowszego raportu firmy Cast AI, opartego na analizie dziesiątek tysięcy klastrów w chmurach AWS, Azure i GCP, wyłania się obraz ogromnej niegospodarności. Średnie wykorzystanie drogocennych procesorów GPU wynosi zaledwie 5%.

    Strach wygrywa z logiką

    Dlaczego giganci technologiczni i startupy rezerwują dwadzieścia razy więcej mocy obliczeniowej, niż realnie potrzebują? Odpowiedź tkwi w psychologii i obawie przed przerwaniem łańcucha dostaw.

    Zjawisko tzw. nadmiarowości (overprovisioningu) rośnie z roku na rok. Zamiast optymalizować zasoby, firmy wolą chomikować sprzęt „na wszelki wypadek”, ponieważ terminy dostaw nowych układów są bardzo odległe. Ten lęk napędza samonakręcającą się spiralę rynkową: powszechne gromadzenie zapasów tworzy sztuczny deficyt, a deficyt winduje ceny. Efekt? W styczniu 2026 roku Amazon (AWS) podniósł ceny wynajmu układów H200 o 15%, powołując się właśnie na potężny popyt. To pierwszy taki przypadek od 2006 roku, kiedy to ceny mocy obliczeniowej w chmurze, zamiast spadać, zaczęły rosnąć.

    Czas na automatyzację, a nie ręczne sterowanie

    Sytuacja jest tym trudniejsza do uzasadnienia, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy kosztów. O ile nieużywany procesor CPU to wydatek rzędu centów za godzinę, o tyle leżące odłogiem GPU generuje straty liczone w twardych dolarach.

    Raport uwypukla ciekawy paradoks branży: zespoły deweloperskie wdrażają niesamowicie skomplikowane algorytmy AI do zarządzania swoimi aplikacjami, ale rzadko używają narzędzi do optymalizacji własnej infrastruktury. A te przecież istnieją – to m.in. automatyczne skalowanie (rightsizing) czy współdzielenie zasobów. Utrzymywanie zapasowych mocy wydaje się inżynierom po prostu bezpieczniejsze niż ryzyko braku przepustowości przy nagłym skoku obciążenia.

    Sektor technologiczny uwielbia opowiadać o wydajności, jaką niesie sztuczna inteligencja. Na zapleczu tej rewolucji wciąż jednak króluje strach przed brakami sprzętowymi. Rozwiązanie jest na stole i wymaga zmiany traktowania efektywności z ręcznego zadania na proces ciągłej automatyzacji. Z danych jasno jednak wynika, że na razie firmy wolą płacić gigantyczne rachunki, niż zmienić swoje zachowawcze nawyki.

    Cyfrowa nieśmiertelność na dysku. Startup odtworzył model mózgu muchy i marzy o transferze ludzkiej świadomości

    #AI #aws #Azure #CastAI #chmuraObliczeniowa #gpu #rynekIT #sztucznaInteligencja #technologia
  7. Absurd sztucznej inteligencji. Miliardy dolarów wydawane na utrzymanie uśpionych procesorów

    Trwa wyścig zbrojeń w branży AI. Firmy technologiczne masowo wykupują najdroższe układy graficzne, by budować potężne centra danych.

    Problem polega na tym, że infrastruktura, na którą przeznacza się dziś miliardy dolarów, przez większość czasu pozostaje po prostu niewykorzystana. Najnowsze dane obnażają skalę marnotrawstwa w chmurze.

    Wyobraź sobie, że kupujesz flotę dwudziestu supersamochodów, ale dziewiętnaście z nich przez cały rok stoi w zamkniętym garażu. Dokładnie tak wygląda dziś zarządzanie infrastrukturą sztucznej inteligencji. Z najnowszego raportu firmy Cast AI, opartego na analizie dziesiątek tysięcy klastrów w chmurach AWS, Azure i GCP, wyłania się obraz ogromnej niegospodarności. Średnie wykorzystanie drogocennych procesorów GPU wynosi zaledwie 5%.

    Strach wygrywa z logiką

    Dlaczego giganci technologiczni i startupy rezerwują dwadzieścia razy więcej mocy obliczeniowej, niż realnie potrzebują? Odpowiedź tkwi w psychologii i obawie przed przerwaniem łańcucha dostaw.

    Zjawisko tzw. nadmiarowości (overprovisioningu) rośnie z roku na rok. Zamiast optymalizować zasoby, firmy wolą chomikować sprzęt „na wszelki wypadek”, ponieważ terminy dostaw nowych układów są bardzo odległe. Ten lęk napędza samonakręcającą się spiralę rynkową: powszechne gromadzenie zapasów tworzy sztuczny deficyt, a deficyt winduje ceny. Efekt? W styczniu 2026 roku Amazon (AWS) podniósł ceny wynajmu układów H200 o 15%, powołując się właśnie na potężny popyt. To pierwszy taki przypadek od 2006 roku, kiedy to ceny mocy obliczeniowej w chmurze, zamiast spadać, zaczęły rosnąć.

    Czas na automatyzację, a nie ręczne sterowanie

    Sytuacja jest tym trudniejsza do uzasadnienia, jeśli spojrzymy na nią z perspektywy kosztów. O ile nieużywany procesor CPU to wydatek rzędu centów za godzinę, o tyle leżące odłogiem GPU generuje straty liczone w twardych dolarach.

    Raport uwypukla ciekawy paradoks branży: zespoły deweloperskie wdrażają niesamowicie skomplikowane algorytmy AI do zarządzania swoimi aplikacjami, ale rzadko używają narzędzi do optymalizacji własnej infrastruktury. A te przecież istnieją – to m.in. automatyczne skalowanie (rightsizing) czy współdzielenie zasobów. Utrzymywanie zapasowych mocy wydaje się inżynierom po prostu bezpieczniejsze niż ryzyko braku przepustowości przy nagłym skoku obciążenia.

    Sektor technologiczny uwielbia opowiadać o wydajności, jaką niesie sztuczna inteligencja. Na zapleczu tej rewolucji wciąż jednak króluje strach przed brakami sprzętowymi. Rozwiązanie jest na stole i wymaga zmiany traktowania efektywności z ręcznego zadania na proces ciągłej automatyzacji. Z danych jasno jednak wynika, że na razie firmy wolą płacić gigantyczne rachunki, niż zmienić swoje zachowawcze nawyki.

    Cyfrowa nieśmiertelność na dysku. Startup odtworzył model mózgu muchy i marzy o transferze ludzkiej świadomości

    #AI #aws #Azure #CastAI #chmuraObliczeniowa #gpu #rynekIT #sztucznaInteligencja #technologia
  8. Algorytmy Gemini usuwają miliardy oszustw

    Najnowszy Raport Bezpieczeństwa Reklam opublikowany przez Google obrazuje, w jaki sposób sztuczna inteligencja pomaga w walce z sieciowymi oszustami.

    W minionym roku algorytmy odrzuciły przeszło osiem miliardów prób wyświetlenia szkodliwych materiałów. Sprawdzamy statystyki oraz mechanizmy chroniące internautów.

    Zastosowanie zaawansowanych modeli językowych zmienia rynek. Warto jednak pamiętać, że mówimy o statystykach publikowanych przez samą korporację, która jednocześnie zarządza największym ekosystemem reklamowym na świecie. Według raportu, algorytmy potrafią obecnie analizować kontekst i wzorce zachowań stojące za konkretnym ogłoszeniem. W minionym roku systemy oparte na Gemini zablokowały ponad 99% z 8,3 miliarda szkodliwych materiałów promocyjnych, jeszcze zanim te zdążyły trafić na ekrany.

    Precyzja uderza w oszustów

    Lepsze analizowanie intencji przyniosło jeszcze jeden wymierny efekt rynkowy. Rozpoznawanie kontekstu sprawiło, że o 80% spadła liczba błędnych zawieszeń kont należących do uczciwych przedsiębiorców. Równocześnie korporacja zareagowała na czterokrotnie większą liczbę zgłoszeń napływających od samych użytkowników, porównując bieżące statystyki z rokiem ubiegłym. Ważną warstwę prewencji stanowi również proces weryfikacji tożsamości reklamodawców, eliminujący nieuczciwe podmioty.

    Liczby obrazujące globalne usuwanie spamu prezentują się następująco:

    • Zawieszono ponad 24,9 miliona profili reklamodawców.
    • Nałożono ograniczenia rzutujące na 4,8 miliarda ogłoszeń.
    • Zablokowano ruch obejmujący ponad 480 milionów stron internetowych.
    • Podjęto interwencje wobec 245 tysięcy wydawców witryn.
    • Wprowadzono 35 aktualizacji zasad.

    Głównym problemem w skali globalnej pozostaje nadużywanie sieci reklamowej, skutkujące zablokowaniem ponad 1,29 miliarda kreacji. Na kolejnych miejscach niechlubnego zestawienia znalazły się naruszenia zasad personalizacji (ponad 755 milionów) oraz łamanie wymogów prawnych (646,7 miliona). Systemy wykryły i usunęły także przeszło 421 milionów materiałów niosących fałszywe informacje. Bezwzględna walka z oszustwami to ponad 602 miliony wyeliminowanych ogłoszeń oraz 4 miliony zbanowanych kont.

    Sytuacja na terenie Unii Europejskiej

    Stary Kontynent również znajduje się pod ścisłym nadzorem algorytmów. W minionym roku na obszarze Unii Europejskiej usunięto 1,65 miliarda reklam oraz zawieszono 2,03 miliona kont twórców kampanii.

    Lista pięciu najczęstszych naruszeń w Europie prezentuje się następująco:

    • Nadużywanie sieci reklamowej.
    • Łamanie praw związanych ze znakami towarowymi.
    • Naruszenia obejmujące spersonalizowane ogłoszenia.
    • Nieprawdziwe informacje.
    • Randki i towarzystwo.

    Firma nie ukrywa faktu ciągłych przemian w środowisku bezpieczeństwa cyfrowego. Rozwój sztucznej inteligencji, nowe metody nadużyć i nieprzewidywalne wydarzenia globalne wymuszają rynkową adaptację. Wdrożenie modeli Gemini ma sprostać narastającym wyzwaniom i zagwarantować bezpieczniejsze środowisko chroniące wszystkich uczestników sieci.

    Reklamy i sugestie App Store i Google Play wyszukiwania promowały aplikacje „nudify”

    #bezpieczeństwoCyfrowe #Gemini #Google2025 #oszustwaWSieci #RaportBezpieczeństwaReklam #spamInternetowy #sztucznaInteligencja
  9. Algorytmy Gemini usuwają miliardy oszustw

    Najnowszy Raport Bezpieczeństwa Reklam opublikowany przez Google obrazuje, w jaki sposób sztuczna inteligencja pomaga w walce z sieciowymi oszustami.

    W minionym roku algorytmy odrzuciły przeszło osiem miliardów prób wyświetlenia szkodliwych materiałów. Sprawdzamy statystyki oraz mechanizmy chroniące internautów.

    Zastosowanie zaawansowanych modeli językowych zmienia rynek. Warto jednak pamiętać, że mówimy o statystykach publikowanych przez samą korporację, która jednocześnie zarządza największym ekosystemem reklamowym na świecie. Według raportu, algorytmy potrafią obecnie analizować kontekst i wzorce zachowań stojące za konkretnym ogłoszeniem. W minionym roku systemy oparte na Gemini zablokowały ponad 99% z 8,3 miliarda szkodliwych materiałów promocyjnych, jeszcze zanim te zdążyły trafić na ekrany.

    Precyzja uderza w oszustów

    Lepsze analizowanie intencji przyniosło jeszcze jeden wymierny efekt rynkowy. Rozpoznawanie kontekstu sprawiło, że o 80% spadła liczba błędnych zawieszeń kont należących do uczciwych przedsiębiorców. Równocześnie korporacja zareagowała na czterokrotnie większą liczbę zgłoszeń napływających od samych użytkowników, porównując bieżące statystyki z rokiem ubiegłym. Ważną warstwę prewencji stanowi również proces weryfikacji tożsamości reklamodawców, eliminujący nieuczciwe podmioty.

    Liczby obrazujące globalne usuwanie spamu prezentują się następująco:

    • Zawieszono ponad 24,9 miliona profili reklamodawców.
    • Nałożono ograniczenia rzutujące na 4,8 miliarda ogłoszeń.
    • Zablokowano ruch obejmujący ponad 480 milionów stron internetowych.
    • Podjęto interwencje wobec 245 tysięcy wydawców witryn.
    • Wprowadzono 35 aktualizacji zasad.

    Głównym problemem w skali globalnej pozostaje nadużywanie sieci reklamowej, skutkujące zablokowaniem ponad 1,29 miliarda kreacji. Na kolejnych miejscach niechlubnego zestawienia znalazły się naruszenia zasad personalizacji (ponad 755 milionów) oraz łamanie wymogów prawnych (646,7 miliona). Systemy wykryły i usunęły także przeszło 421 milionów materiałów niosących fałszywe informacje. Bezwzględna walka z oszustwami to ponad 602 miliony wyeliminowanych ogłoszeń oraz 4 miliony zbanowanych kont.

    Sytuacja na terenie Unii Europejskiej

    Stary Kontynent również znajduje się pod ścisłym nadzorem algorytmów. W minionym roku na obszarze Unii Europejskiej usunięto 1,65 miliarda reklam oraz zawieszono 2,03 miliona kont twórców kampanii.

    Lista pięciu najczęstszych naruszeń w Europie prezentuje się następująco:

    • Nadużywanie sieci reklamowej.
    • Łamanie praw związanych ze znakami towarowymi.
    • Naruszenia obejmujące spersonalizowane ogłoszenia.
    • Nieprawdziwe informacje.
    • Randki i towarzystwo.

    Firma nie ukrywa faktu ciągłych przemian w środowisku bezpieczeństwa cyfrowego. Rozwój sztucznej inteligencji, nowe metody nadużyć i nieprzewidywalne wydarzenia globalne wymuszają rynkową adaptację. Wdrożenie modeli Gemini ma sprostać narastającym wyzwaniom i zagwarantować bezpieczniejsze środowisko chroniące wszystkich uczestników sieci.

    Reklamy i sugestie App Store i Google Play wyszukiwania promowały aplikacje „nudify”

    #bezpieczeństwoCyfrowe #Gemini #Google2025 #oszustwaWSieci #RaportBezpieczeństwaReklam #spamInternetowy #sztucznaInteligencja
  10. Bezpieczniejsze hulajnogi i rowery na prąd. Branża chwali się mniejszą liczbą wypadków

    Firmy oferujące współdzieloną mikromobilność notują potężne wzrosty, ale wbrew obawom sceptyków, nie idzie to w parze z proporcjonalnym wzrostem liczby incydentów.

    Organizacja Micro-Mobility for Europe (MMfE) opublikowała najnowsze zestawienie za rok 2025. Dane wskazują na wyraźną poprawę bezpieczeństwa, choć należy wziąć na to poprawkę – są to statystyki przygotowane przez same zainteresowane firmy.

    Warto od razu zaznaczyć, że zgromadzone informacje pochodzą bezpośrednio z wewnętrznych baz głównych operatorów na Starym Kontynencie (firm Bolt, Dott, Lime oraz Voi). Analiza obejmuje 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, a także Izrael, Norwegię, Szwajcarię oraz Wielką Brytanię. Według tych raportów, systematyczna poprawa bezpieczeństwa z powodzeniem dotrzymuje kroku błyskawicznemu rozwojowi usług.

    E-hulajnogi: więcej przejazdów, mniej incydentów

    W 2025 roku łączna liczba przejechanych kilometrów na współdzielonych hulajnogach elektrycznych wzrosła o 13,9% w ujęciu rocznym (to ponad 640 milionów pokonanych kilometrów w ramach 353 milionów wynajmów).

    Pomimo tego zauważalnego wzrostu popularności, wskaźnik urazów na milion przejechanych kilometrów spadł o 1,1% rok do roku. Spadło również ryzyko odniesienia poważnych obrażeń (o 0,6% w porównaniu z rokiem 2024). Długoterminowy trend, którym chwali się organizacja, prezentuje się obiecująco – od 2021 roku ryzyko odniesienia obrażeń na milion przejechanych kilometrów obniżyło się łącznie o 19,9%.

    E-rowery: potężny skok popularności

    Segment współdzielonych rowerów elektrycznych zanotował niezwykle dynamiczny wzrost – liczba przejazdów podskoczyła aż o 72,3% względem poprzedniego roku (zamykając się w 136 milionach przejazdów). Równocześnie liczba przejechanych kilometrów na tych jednośladach powiększyła się o 49%.

    Nawet przy tak gwałtownej ekspansji usługi, statystyki bezpieczeństwa uległy poprawie – wskaźnik urazów na milion kilometrów spadł o 5,6%.

    Skąd ta poprawa i czego w raporcie nie ma?

    Przedstawiciele branży tłumaczą ten pozytywny trend lepszą technologią. Nowoczesne jednoślady są wyposażane w stałe ograniczniki prędkości oraz systemy geofencingu wymuszające zwalnianie w newralgicznych obszarach miejskich.

    Trzeba jednak pamiętać, że jest to perspektywa samej branży, oparta na specyficznych wskaźnikach (liczba urazów na milion kilometrów). Podczas gdy operatorzy chwalą się spadkami, włodarze wielu europejskich aglomeracji wciąż mierzą się z problemami źle zaparkowanych pojazdów i skargami pieszych.

    Sama organizacja MMfE przyznaje zresztą, że do osiągnięcia unijnego celu „Wizja Zero” (całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków i poważnych obrażeń na drogach) wciąż brakuje bardzo wiele. Odpowiedzialność za to koalicja przenosi częściowo na miasta, apelując o inwestycje w lepszą infrastrukturę rowerową i obniżanie limitów prędkości dla samochodów.

    Hulaj ART: Sztuka na kółkach – hulajnogi (jak) malowane

    #Bezpieczeństwo #Bolt #Dott #hulajnogiElektryczne #Lime #mikromobilność #MMfE #raport2025 #roweryElektryczne #transportMiejski #Voi
  11. Bezpieczniejsze hulajnogi i rowery na prąd. Branża chwali się mniejszą liczbą wypadków

    Firmy oferujące współdzieloną mikromobilność notują potężne wzrosty, ale wbrew obawom sceptyków, nie idzie to w parze z proporcjonalnym wzrostem liczby incydentów.

    Organizacja Micro-Mobility for Europe (MMfE) opublikowała najnowsze zestawienie za rok 2025. Dane wskazują na wyraźną poprawę bezpieczeństwa, choć należy wziąć na to poprawkę – są to statystyki przygotowane przez same zainteresowane firmy.

    Warto od razu zaznaczyć, że zgromadzone informacje pochodzą bezpośrednio z wewnętrznych baz głównych operatorów na Starym Kontynencie (firm Bolt, Dott, Lime oraz Voi). Analiza obejmuje 27 państw członkowskich Unii Europejskiej, a także Izrael, Norwegię, Szwajcarię oraz Wielką Brytanię. Według tych raportów, systematyczna poprawa bezpieczeństwa z powodzeniem dotrzymuje kroku błyskawicznemu rozwojowi usług.

    E-hulajnogi: więcej przejazdów, mniej incydentów

    W 2025 roku łączna liczba przejechanych kilometrów na współdzielonych hulajnogach elektrycznych wzrosła o 13,9% w ujęciu rocznym (to ponad 640 milionów pokonanych kilometrów w ramach 353 milionów wynajmów).

    Pomimo tego zauważalnego wzrostu popularności, wskaźnik urazów na milion przejechanych kilometrów spadł o 1,1% rok do roku. Spadło również ryzyko odniesienia poważnych obrażeń (o 0,6% w porównaniu z rokiem 2024). Długoterminowy trend, którym chwali się organizacja, prezentuje się obiecująco – od 2021 roku ryzyko odniesienia obrażeń na milion przejechanych kilometrów obniżyło się łącznie o 19,9%.

    E-rowery: potężny skok popularności

    Segment współdzielonych rowerów elektrycznych zanotował niezwykle dynamiczny wzrost – liczba przejazdów podskoczyła aż o 72,3% względem poprzedniego roku (zamykając się w 136 milionach przejazdów). Równocześnie liczba przejechanych kilometrów na tych jednośladach powiększyła się o 49%.

    Nawet przy tak gwałtownej ekspansji usługi, statystyki bezpieczeństwa uległy poprawie – wskaźnik urazów na milion kilometrów spadł o 5,6%.

    Skąd ta poprawa i czego w raporcie nie ma?

    Przedstawiciele branży tłumaczą ten pozytywny trend lepszą technologią. Nowoczesne jednoślady są wyposażane w stałe ograniczniki prędkości oraz systemy geofencingu wymuszające zwalnianie w newralgicznych obszarach miejskich.

    Trzeba jednak pamiętać, że jest to perspektywa samej branży, oparta na specyficznych wskaźnikach (liczba urazów na milion kilometrów). Podczas gdy operatorzy chwalą się spadkami, włodarze wielu europejskich aglomeracji wciąż mierzą się z problemami źle zaparkowanych pojazdów i skargami pieszych.

    Sama organizacja MMfE przyznaje zresztą, że do osiągnięcia unijnego celu „Wizja Zero” (całkowite wyeliminowanie śmiertelnych wypadków i poważnych obrażeń na drogach) wciąż brakuje bardzo wiele. Odpowiedzialność za to koalicja przenosi częściowo na miasta, apelując o inwestycje w lepszą infrastrukturę rowerową i obniżanie limitów prędkości dla samochodów.

    Hulaj ART: Sztuka na kółkach – hulajnogi (jak) malowane

    #Bezpieczeństwo #Bolt #Dott #hulajnogiElektryczne #Lime #mikromobilność #MMfE #raport2025 #roweryElektryczne #transportMiejski #Voi
  12. Yhdysvaltain tartuntatautivirasto CDC on lykännyt sellaisen raportin julkaisemista, josta käy ilmi, että koronarokote vähensi terveiden aikuisten sairaalahoitoja ja ensiapukäyntejä puoleen viime talvena.

    newrepublic.com/post/208886/rf

    #KoronaFI

  13. Tuossa kuuden jälkeen tänään alan raportoida Teatteri- ja mediatyöntekijöiden liiton palkintojakotilaisuudesta ei-loogiseen -eikä-välttämättä-kronologiseenkaan tyyliin, joten suositan tunnisteen #temepalkinnot vaientamista.

    #teatteri #temeliitto #valosuunnittelu #äänisuunnittelu #lavastus #skenografia #pukusuunnittelu #tanssi #sirkus

  14. #ympäristökriisi #sotapolitiikka #ylikulutus #oxfam
    Oxfam raportoi tammikuussa rikkauden nopeutuvasta keskittymisestä globaalisti. Rikkaimpien rikastuminen on kiihtynyt 81% vuodesta 2020 ja kasvu oli viime vuonna kolminkertaista verrattuna aiempien vuosien keskiarvoon.
    Ei varsinaisesti yllätä, että myös militarsimi, asevarustelu ja sotapolitiikka kiihtyvät: se on pirun tuottoisa bisnes ja tarpeen rahvaan pitämiseksi nöyränä.
    oxfam.org/en/press-releases/bi

  15. #ympäristökriisi #sotapolitiikka #ylikulutus #oxfam
    Oxfam raportoi tammikuussa rikkauden nopeutuvasta keskittymisestä globaalisti. Rikkaimpien rikastuminen on kiihtynyt 81% vuodesta 2020 ja kasvu oli viime vuonna kolminkertaista verrattuna aiempien vuosien keskiarvoon.
    Ei varsinaisesti yllätä, että myös militarsimi, asevarustelu ja sotapolitiikka kiihtyvät: se on pirun tuottoisa bisnes ja tarpeen rahvaan pitämiseksi nöyränä.
    oxfam.org/en/press-releases/bi

  16. #ympäristökriisi #sotapolitiikka #ylikulutus #oxfam
    Oxfam raportoi tammikuussa rikkauden nopeutuvasta keskittymisestä globaalisti. Rikkaimpien rikastuminen on kiihtynyt 81% vuodesta 2020 ja kasvu oli viime vuonna kolminkertaista verrattuna aiempien vuosien keskiarvoon.
    Ei varsinaisesti yllätä, että myös militarsimi, asevarustelu ja sotapolitiikka kiihtyvät: se on pirun tuottoisa bisnes ja tarpeen rahvaan pitämiseksi nöyränä.
    oxfam.org/en/press-releases/bi

  17. #ympäristökriisi #sotapolitiikka #ylikulutus #oxfam
    Oxfam raportoi tammikuussa rikkauden nopeutuvasta keskittymisestä globaalisti. Rikkaimpien rikastuminen on kiihtynyt 81% vuodesta 2020 ja kasvu oli viime vuonna kolminkertaista verrattuna aiempien vuosien keskiarvoon.
    Ei varsinaisesti yllätä, että myös militarsimi, asevarustelu ja sotapolitiikka kiihtyvät: se on pirun tuottoisa bisnes ja tarpeen rahvaan pitämiseksi nöyränä.
    oxfam.org/en/press-releases/bi

  18. #ympäristökriisi #sotapolitiikka #ylikulutus #oxfam
    Oxfam raportoi tammikuussa rikkauden nopeutuvasta keskittymisestä globaalisti. Rikkaimpien rikastuminen on kiihtynyt 81% vuodesta 2020 ja kasvu oli viime vuonna kolminkertaista verrattuna aiempien vuosien keskiarvoon.
    Ei varsinaisesti yllätä, että myös militarsimi, asevarustelu ja sotapolitiikka kiihtyvät: se on pirun tuottoisa bisnes ja tarpeen rahvaan pitämiseksi nöyränä.
    oxfam.org/en/press-releases/bi

  19. AI wymusza wielkie sprzątanie w danych. Raport Cisco: inwestycja w prywatność zwraca się z nawiązką

    Sztuczna inteligencja jest już wszędzie – korzysta z niej 96% organizacji. Ale entuzjazm zderza się z rzeczywistością: brudnymi danymi i brakiem zaufania klientów.

    Najnowszy raport Cisco „2026 Data and Privacy Benchmark Study” pokazuje, że prywatność przestała być tylko wymogiem prawnym. Stała się fundamentem biznesu, który generuje realne zyski.

    Higiena danych to podstawa

    Aż 93% firm planuje zwiększyć wydatki na ochronę prywatności w tym roku. Dlaczego? Bo bez tego ich systemy AI są bezużyteczne. Raport Cisco ujawnia, że 65% organizacji ma problem z szybkim dostępem do danych wysokiej jakości. A jak wiadomo w świecie IT: garbage in, garbage out (śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu). Jeśli nakarmisz AI nieuporządkowanymi, nielegalnymi lub stronniczymi danymi, wyniki będą katastrofalne.

    Dlatego firmy masowo (90%) rozszerzają swoje programy prywatności, traktując je jako niezbędny element strategii AI, a nie przykry obowiązek narzucony przez regulatorów.

    Prywatność się opłaca (dosłownie)

    To najciekawsza liczba z raportu. Cisco wyliczyło, że na każdego dolara wydanego na prywatność, firmy odzyskują średnio 1,60 dolara. Skąd ten zysk? Z kilku źródeł:

    • Szybsze cykle sprzedaży (klienci ufają firmie).
    • Mniejsze straty w wyniku incydentów bezpieczeństwa.
    • Większa innowacyjność.

    Dane zamknięte w granicach

    Ciekawym wątkiem jest też kwestia lokalizacji danych. Aż 81% firm odczuwa presję, by przechowywać dane lokalnie (w konkretnym kraju lub regionie). Jednocześnie większość przyznaje, że utrudnia to świadczenie globalnych usług i podnosi koszty. Marzeniem biznesu (83% wskazań) są ujednolicone, międzynarodowe przepisy, które pozwoliłyby danym swobodnie, ale bezpiecznie krążyć po świecie.

    Ryzyka GenAI

    Firmy widzą trzy główne zagrożenia związane z generatywną sztuczną inteligencją:

    • Naruszenie praw autorskich i własności intelektualnej (63%).
    • Stronniczość i dyskryminacja w odpowiedziach AI (58%).
    • Brak przejrzystości działania modeli (58%).

    Raport stawia sprawę jasno: zaufanie to waluta przyszłości. Aż 42% konsumentów wciąż nie ufa temu, jak AI przetwarza ich dane. Firmy, które to zmienią, wygrają rynek.

    Koniec starego porządku. Cisco odpala program „360” – teraz liczy się efekt wdrożenia, a nie sprzedany sprzęt

    #DataPrivacyBenchmarkStudy #inwestycjeWAI #lokalizacjaDanych #news #prywatnośćDanych #RaportCisco2026 #ROIPrywatności
  20. AI wymusza wielkie sprzątanie w danych. Raport Cisco: inwestycja w prywatność zwraca się z nawiązką

    Sztuczna inteligencja jest już wszędzie – korzysta z niej 96% organizacji. Ale entuzjazm zderza się z rzeczywistością: brudnymi danymi i brakiem zaufania klientów.

    Najnowszy raport Cisco „2026 Data and Privacy Benchmark Study” pokazuje, że prywatność przestała być tylko wymogiem prawnym. Stała się fundamentem biznesu, który generuje realne zyski.

    Higiena danych to podstawa

    Aż 93% firm planuje zwiększyć wydatki na ochronę prywatności w tym roku. Dlaczego? Bo bez tego ich systemy AI są bezużyteczne. Raport Cisco ujawnia, że 65% organizacji ma problem z szybkim dostępem do danych wysokiej jakości. A jak wiadomo w świecie IT: garbage in, garbage out (śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu). Jeśli nakarmisz AI nieuporządkowanymi, nielegalnymi lub stronniczymi danymi, wyniki będą katastrofalne.

    Dlatego firmy masowo (90%) rozszerzają swoje programy prywatności, traktując je jako niezbędny element strategii AI, a nie przykry obowiązek narzucony przez regulatorów.

    Prywatność się opłaca (dosłownie)

    To najciekawsza liczba z raportu. Cisco wyliczyło, że na każdego dolara wydanego na prywatność, firmy odzyskują średnio 1,60 dolara. Skąd ten zysk? Z kilku źródeł:

    • Szybsze cykle sprzedaży (klienci ufają firmie).
    • Mniejsze straty w wyniku incydentów bezpieczeństwa.
    • Większa innowacyjność.

    Dane zamknięte w granicach

    Ciekawym wątkiem jest też kwestia lokalizacji danych. Aż 81% firm odczuwa presję, by przechowywać dane lokalnie (w konkretnym kraju lub regionie). Jednocześnie większość przyznaje, że utrudnia to świadczenie globalnych usług i podnosi koszty. Marzeniem biznesu (83% wskazań) są ujednolicone, międzynarodowe przepisy, które pozwoliłyby danym swobodnie, ale bezpiecznie krążyć po świecie.

    Ryzyka GenAI

    Firmy widzą trzy główne zagrożenia związane z generatywną sztuczną inteligencją:

    • Naruszenie praw autorskich i własności intelektualnej (63%).
    • Stronniczość i dyskryminacja w odpowiedziach AI (58%).
    • Brak przejrzystości działania modeli (58%).

    Raport stawia sprawę jasno: zaufanie to waluta przyszłości. Aż 42% konsumentów wciąż nie ufa temu, jak AI przetwarza ich dane. Firmy, które to zmienią, wygrają rynek.

    Koniec starego porządku. Cisco odpala program „360” – teraz liczy się efekt wdrożenia, a nie sprzedany sprzęt

    #DataPrivacyBenchmarkStudy #inwestycjeWAI #lokalizacjaDanych #news #prywatnośćDanych #RaportCisco2026 #ROIPrywatności
  21. AI wymusza wielkie sprzątanie w danych. Raport Cisco: inwestycja w prywatność zwraca się z nawiązką

    Sztuczna inteligencja jest już wszędzie – korzysta z niej 96% organizacji. Ale entuzjazm zderza się z rzeczywistością: brudnymi danymi i brakiem zaufania klientów.

    Najnowszy raport Cisco „2026 Data and Privacy Benchmark Study” pokazuje, że prywatność przestała być tylko wymogiem prawnym. Stała się fundamentem biznesu, który generuje realne zyski.

    Higiena danych to podstawa

    Aż 93% firm planuje zwiększyć wydatki na ochronę prywatności w tym roku. Dlaczego? Bo bez tego ich systemy AI są bezużyteczne. Raport Cisco ujawnia, że 65% organizacji ma problem z szybkim dostępem do danych wysokiej jakości. A jak wiadomo w świecie IT: garbage in, garbage out (śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu). Jeśli nakarmisz AI nieuporządkowanymi, nielegalnymi lub stronniczymi danymi, wyniki będą katastrofalne.

    Dlatego firmy masowo (90%) rozszerzają swoje programy prywatności, traktując je jako niezbędny element strategii AI, a nie przykry obowiązek narzucony przez regulatorów.

    Prywatność się opłaca (dosłownie)

    To najciekawsza liczba z raportu. Cisco wyliczyło, że na każdego dolara wydanego na prywatność, firmy odzyskują średnio 1,60 dolara. Skąd ten zysk? Z kilku źródeł:

    • Szybsze cykle sprzedaży (klienci ufają firmie).
    • Mniejsze straty w wyniku incydentów bezpieczeństwa.
    • Większa innowacyjność.

    Dane zamknięte w granicach

    Ciekawym wątkiem jest też kwestia lokalizacji danych. Aż 81% firm odczuwa presję, by przechowywać dane lokalnie (w konkretnym kraju lub regionie). Jednocześnie większość przyznaje, że utrudnia to świadczenie globalnych usług i podnosi koszty. Marzeniem biznesu (83% wskazań) są ujednolicone, międzynarodowe przepisy, które pozwoliłyby danym swobodnie, ale bezpiecznie krążyć po świecie.

    Ryzyka GenAI

    Firmy widzą trzy główne zagrożenia związane z generatywną sztuczną inteligencją:

    • Naruszenie praw autorskich i własności intelektualnej (63%).
    • Stronniczość i dyskryminacja w odpowiedziach AI (58%).
    • Brak przejrzystości działania modeli (58%).

    Raport stawia sprawę jasno: zaufanie to waluta przyszłości. Aż 42% konsumentów wciąż nie ufa temu, jak AI przetwarza ich dane. Firmy, które to zmienią, wygrają rynek.

    Koniec starego porządku. Cisco odpala program „360” – teraz liczy się efekt wdrożenia, a nie sprzedany sprzęt

    #DataPrivacyBenchmarkStudy #inwestycjeWAI #lokalizacjaDanych #news #prywatnośćDanych #RaportCisco2026 #ROIPrywatności
  22. AI wymusza wielkie sprzątanie w danych. Raport Cisco: inwestycja w prywatność zwraca się z nawiązką

    Sztuczna inteligencja jest już wszędzie – korzysta z niej 96% organizacji. Ale entuzjazm zderza się z rzeczywistością: brudnymi danymi i brakiem zaufania klientów.

    Najnowszy raport Cisco „2026 Data and Privacy Benchmark Study” pokazuje, że prywatność przestała być tylko wymogiem prawnym. Stała się fundamentem biznesu, który generuje realne zyski.

    Higiena danych to podstawa

    Aż 93% firm planuje zwiększyć wydatki na ochronę prywatności w tym roku. Dlaczego? Bo bez tego ich systemy AI są bezużyteczne. Raport Cisco ujawnia, że 65% organizacji ma problem z szybkim dostępem do danych wysokiej jakości. A jak wiadomo w świecie IT: garbage in, garbage out (śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu). Jeśli nakarmisz AI nieuporządkowanymi, nielegalnymi lub stronniczymi danymi, wyniki będą katastrofalne.

    Dlatego firmy masowo (90%) rozszerzają swoje programy prywatności, traktując je jako niezbędny element strategii AI, a nie przykry obowiązek narzucony przez regulatorów.

    Prywatność się opłaca (dosłownie)

    To najciekawsza liczba z raportu. Cisco wyliczyło, że na każdego dolara wydanego na prywatność, firmy odzyskują średnio 1,60 dolara. Skąd ten zysk? Z kilku źródeł:

    • Szybsze cykle sprzedaży (klienci ufają firmie).
    • Mniejsze straty w wyniku incydentów bezpieczeństwa.
    • Większa innowacyjność.

    Dane zamknięte w granicach

    Ciekawym wątkiem jest też kwestia lokalizacji danych. Aż 81% firm odczuwa presję, by przechowywać dane lokalnie (w konkretnym kraju lub regionie). Jednocześnie większość przyznaje, że utrudnia to świadczenie globalnych usług i podnosi koszty. Marzeniem biznesu (83% wskazań) są ujednolicone, międzynarodowe przepisy, które pozwoliłyby danym swobodnie, ale bezpiecznie krążyć po świecie.

    Ryzyka GenAI

    Firmy widzą trzy główne zagrożenia związane z generatywną sztuczną inteligencją:

    • Naruszenie praw autorskich i własności intelektualnej (63%).
    • Stronniczość i dyskryminacja w odpowiedziach AI (58%).
    • Brak przejrzystości działania modeli (58%).

    Raport stawia sprawę jasno: zaufanie to waluta przyszłości. Aż 42% konsumentów wciąż nie ufa temu, jak AI przetwarza ich dane. Firmy, które to zmienią, wygrają rynek.

    Koniec starego porządku. Cisco odpala program „360” – teraz liczy się efekt wdrożenia, a nie sprzedany sprzęt

    #DataPrivacyBenchmarkStudy #inwestycjeWAI #lokalizacjaDanych #news #prywatnośćDanych #RaportCisco2026 #ROIPrywatności
  23. Bańka AI może pęknąć, a oni i tak wydadzą miliardy. Raport Accenture obnaża jednak brutalną prawdę o wdrożeniach

    Czy rok 2026 będzie rokiem wielkiego „sprawdzam” dla AI? Według najnowszego raportu Accenture – tak, ale nie w taki sposób, jak myślicie.

    Podczas gdy media wieszczą pęknięcie inwestycyjnej bańki, aż 90% dyrektorów w branży ubezpieczeniowej planuje… zwiększyć wydatki na sztuczną inteligencję. Problem w tym, że ich pracownicy mają już tego trochę dość.

    Pieniądze płyną szerokim strumieniem

    Raport Pulse of Change, oparty na badaniu ponad 3600 liderów biznesu, pokazuje niezwykły optymizm „góry”. 90% szefów firm ubezpieczeniowych chce w tym roku wydać na AI więcej niż w poprzednim. Co ciekawe, 47% z nich deklaruje, że nawet jeśli „bańka AI” na giełdzie pęknie, oni i tak zwiększą inwestycje.

    AI nie jest już postrzegane tylko jako narzędzie do cięcia kosztów (zwolnień), ale jako sposób na zwiększanie przychodów (85% wskazań).

    Imperium Totalne. Musk łączy SpaceX z xAI i X, by stworzyć firmę wartą bilion dolarów

    Szefowie w chmurach, pracownicy na ziemi

    Tu jednak kończy się sielanka. Raport ujawnia gigantyczny rozdźwięk między entuzjazmem zarządów a realiami szeregowych pracowników. Wdrażanie AI przechodzi z fazy eksperymentu do fazy operacyjnej, ale ludzie nie nadążają.

    Przede wszystkim użycie AI spada. W porównaniu do lata 2025 roku, regularne korzystanie z narzędzi AI przez pracowników spadło o 10 punktów procentowych. Do tego dochodzi brak zaufania. Aż 54% pracowników twierdzi, że słaba jakość danych i wprowadzające w błąd odpowiedzi AI (halucynacje) obniżają ich produktywność i marnują czas. Nie możemy zapomnieć o jeszcze jednym czynniku, jakim jest zwyczajnie ludzki lęk o pracę. Poczucie bezpieczeństwa zawodowego spadło z 59% do 48% w ciągu pół roku.

    Wnioski na 2026

    Accenture stawia sprawę jasno: technologia jest gotowa, ale organizacje – nie. Firmy przebudowują procesy pod AI (robi to blisko 1/3 firm), ale zapominają przeszkolić ludzi i zmienić definicje ich stanowisk. Efekt? Mamy potężne narzędzia, w które pompuje się miliardy, i załogę, która boi się ich używać lub widzi w nich generator chaosu, a nie pomoc.

    #bańkaAI #inwestycjeWAIUbezpieczenia #news #PulseOfChange #RaportAccentureAI2026 #spadekUżyciaAIPrzezPracowników
  24. Daliśmy AI „ręce”, ale zapomnieliśmy o hamulcach. Deloitte ostrzega: wdrażacie agentów za szybko

    Jeszcze nie opadł kurz po zachwytach nad tym, że sztuczna inteligencja zaczyna „klikać” za nas w systemach, a eksperci od bezpieczeństwa już biją na alarm.

    Najnowszy raport Deloitte pokazuje niebezpieczny trend: firmy rzucają się na tzw. Agentic AI (agentów autonomicznych) szybciej, niż są w stanie je kontrolować. Efekt? Za dwa lata 74% firm będzie miało armię cyfrowych pracowników, ale tylko garstka będzie wiedziała, co oni tak naprawdę robią.

    Gemini przestaje „rzucać okiem”. Nowy tryb Agentic Vision sprawia, że AI aktywnie bada zdjęcia, używając do tego… Pythona

    Prędkość zabija (biznes)

    Liczby z raportu są brutalne. Obecnie 23% firm używa agentów AI, ale za dwa lata ma to być już 74%. Problem w tym, że tylko 21% organizacji wdrożyło jakiekolwiek sensowne procedury nadzoru. Mamy więc klasyczną sytuację „najpierw strzelaj, potem pytaj”.

    Firmy przenoszą projekty z fazy pilotażowej do produkcji w ekspresowym tempie, zapominając, że tradycyjne bezpieczniki w IT były projektowane dla ludzi, a nie dla autonomicznych botów, które potrafią wykonać tysiąc operacji na sekundę.

    Kiedy „stażysta” dostaje uprawnienia admina

    Ali Sarrafi, CEO firmy Kovant cytowany w raporcie, zwraca uwagę na kluczowy problem: kontekst. „Kiedy agent dostanie zbyt szeroki kontekst lub zakres działań naraz, staje się podatny na halucynacje i nieprzewidywalne zachowanie”. W świecie czatbotów halucynacja oznaczała, że AI zmyśliła np. fakt historyczny. W świecie agentów, którzy mają dostęp do API bankowego, CRM-a czy systemów logistycznych, halucynacja może oznaczać „kaskadowe błędy” – serię złych decyzji, których nikt nie zauważy, dopóki nie będzie za późno.

    Ubezpieczyciel powie „nie”

    To bardzo ważny wątek, rzadko poruszany w mediach. Deloitte zauważa, że bez transparentnych logów (rejestrów zdarzeń) firmy stają się nieubezpieczalne.

    Ubezpieczyciele boją się „czarnych skrzynek”. Jeśli agent AI narobi szkód, a firma nie będzie w stanie pokazać „krok po kroku”, dlaczego podjął taką decyzję (bo system był nieprzejrzysty), nikt nie wypłaci odszkodowania. Dlatego kluczem staje się „governed autonomy” – agent musi być jak pracownik:

    • Ma jasne granice.
    • W sytuacjach wysokiego ryzyka musi pytać człowieka o zgodę.
    • Każdy jego ruch jest logowany.

    Schemat bezpieczeństwa według Deloitte

    Raport sugeruje, by traktować AI jak nowego, zdolnego, ale nieopierzonego pracownika. Wdrażanie powinno odbywać się etapami:

    • Poziom 1: Agent tylko patrzy i sugeruje rozwiązania (człowiek klika).
    • Poziom 2: Agent wykonuje akcje, ale każda wymaga zatwierdzenia.
    • Poziom 3: Pełna autonomia, ale tylko w wąskich obszarach o niskim ryzyku.

    Wniosek jest prosty: w wyścigu o Agentic AI wygrają nie ci, którzy wdrożą technologię najszybciej, ale ci, którzy będą w stanie udowodnić (klientom i ubezpieczycielom), że panują nad tym, co ich cyfrowa załoga robi w systemach po godzinach.

    #agenticAI #bezpieczeństwoAgentówAI #governanceAI #news #raportDeloitteAI2026 #ryzykoWdrożeniaSztucznejInteligencji