home.social

#siecispolecznosciowe — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #siecispolecznosciowe, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Instagram chce urealnić komentarze dodając nowy przycisk „Nie lubię”

    Instagram podobno zaczął testować nowy przycisk w swoim interfejsie, przycisk, który umożliwi użytkownikom tej usługi pokazać, że dany komentarz im się nie podoba.

    Adam Mosseri, szef Instagrama wierzy, że dzięki nowej funkcji komentarze pod wpisami na Instagramie staną się, jak to ujął, „bardziej przyjazne”. Poniżej opublikowana za pośrednictwem Threads informacja jego autorstwa:

    Wpis Mosseriego na Threads, tłumaczenie maszynowe (źr. Threads)

    Nowy przycisk ma mieć postać strzałki skierowanej w dół i ma być zlokalizowany obok przycisku określającego dany wpis, czy komentarz, jako polubiony. Zgodnie z deklaracją Mosseriego, użytkownicy którzy zdecydują się oznaczyć jakiś komentarz jako nielubiany, pozostaną anonimowi nie tylko dla autora danego komentarza, ale też nikt inny nie zobaczy, że to oni nie lubią danego wpisu/komentarza.

    Choć Mosseri jawnie pisze, że pod komentarzami nie będzie wyświetlana liczba znielubień, to ostatecznie ich ilość i tak będzie mieć wpływ na pozycję danego komentarza w Instagramie.

    Jay Peters z The Verge przywołuje również w tym temacie oświadczenie rzeczniczki Instagrama, Christine Pal:

    „Pracujemy nad sposobami, aby pomóc ludziom lepiej kontrolować ich doświadczenia na Instagramie i to, co widzą w aplikacji” – mówi rzeczniczka Instagrama Christine Pai w oświadczeniu. „Testujemy nowy przycisk obok każdego komentarza na Reel lub Feed, aby ludzie mogli prywatnie zasygnalizować, że nie czują się dobrze z danym komentarzem lub uważają go za istotny, z małą grupą osób na początek. Później możemy również przetestować przenoszenie tych komentarzy niżej w sekcji komentarzy, aby pomóc stworzyć lepsze doświadczenie”.

    Czy przycisk „Nie lubię” ma sens? Może się wydawać, że nie, bo przecież sposobem wyrażenia opinii o danym wpisie, czy komentarzu jest po prostu nie używanie przycisku „lubię to”. Dodanie nowego przycisku tylko pozornie może przysłużyć się użytkownikom, w rzeczywistości może bardziej pomóc algorytmom moderacyjnym po stronie Instagrama. I to nie tylko moderacyjnym. Przykładem może być YouTube, gdzie od dawna taki przycisk „znielubienia” funkcjonuje, pozwalając algorytmom lepiej analizować poszczególne komentarze.

    Czy faktycznie chodzi o dobro użytkownika? Jest pewien problem z takim mechanizmem anonimowych i niezliczanych dislike’ów. Jeśli liczba „znielubień” nie jest publicznie widoczna, to służy głównie algorytmowi, a nie użytkownikom. I zamiast eliminować toksyczność, może wręcz ją potęgować, bo algorytm dostaje jasny sygnał: „To jest treść, która budzi emocje i angażuje ludzi”.

    Taka polaryzacja działa jak paliwo napędzające aktywność w sieci. Spójrzmy na YouTube – pomimo że serwis ten pozwala na „Nie podoba mi się”, jego algorytm często promuje kontrowersyjne materiały, bo generują one więcej interakcji, nawet jeśli są negatywne. Instagram może chcieć zrobić to samo – nie po to, by usuwać niewłaściwe treści, czy jak twierdzi Mosseri, obniżać rankingi niechcianych komentarzy, ale by lepiej sterować przepływem uwagi i zwiększać czas spędzony przez ludzi na platformie.

    To smutne, ale wielkie platformy społecznościowe już dawno zrozumiały, że skrajne emocje są bardziej wiralne niż neutralność. Złe wiadomości sprzedają się lepiej niż pozytywny przekaz, a ludzie rzadziej komentują treści, które są „OK”, ale chętnie angażują się w te, które ich oburzają. Dlatego taki przycisk „Nie lubię” może być kolejnym mechanizmem wciągania użytkowników w jeszcze intensywniejsze spory.

    Zatem w praktyce Instagram modyfikując swój interfejs poprzez dodanie nowego interaktywnego elementu może nie tyle walczyć z hejtem, co optymalizować go pod swoje potrzeby.

    #AdamMosseri #Instagram #sieciSpołecznościowe

  2. WikiTok – pomysł dla uzależnionych od TikToka i innych platform społecznościowych

    Isaac Gemal, nowojorski programista wpadł na prosty pomysł: uruchomił witrynę WikiTok, której jedynym zadaniem jest prezentowanie losowych treści z Wikipedii w sposób przypominający przeglądanie postów na TikToku, Facebooku, X, czy innej sieci społecznościowej.

    Jest jednak tu pewna istotna różnica. Algorytmy Facebooka, TikToka i innych sieci społecznościowych są tak opracowane by maksymalizować zysk dla właściciela danej sieci (z reklam), a także by przyciągnąć uwagę użytkownika, bez znaczenia jakiej jakości jest treść, która ma tego użytkownika przyciągnąć.

    W rezultacie wielu użytkowników TikToka i podobnych tworów przegląda czy wręcz kompulsywnie konsumuje treści udostępniane przez te platformy, a te platformy podają treści, których głównym problemem jest to, że są niewiele warte, nie zwiększają wiedzy użytkownika, albo przekazują wiedzę, która nie ma znaczenia praktycznego lub wręcz wprowadzają w błąd.

    WikiTok to pomysł wykorzystujący uzależniającą mechanikę sieci społecznościowych do tego, by dostarczać użytkownikom losowe, ale niemniej znacznie wyższej jakości treści, niż większość sieci społecznościowych powstałych w imię zysku ich właścicieli.

    WikiTok aktualnie jest po prostu odpowiednio zaprojektowaną witryną, którą można przeglądać zarówno na komputerze czy laptopie, czy też na urządzeniach mobilnych, w każdym przypadku korzystając po prostu z przeglądarki.

    514: Ban TikToka, Samsung S25 Ultra i Nintendo Switch 2 | Nadgryzieni

    #Facebook #konsumpcjaTreści #news #Oprogramowanie #sieciSpołecznościowe #TikTok #WikiTok #witryna #X

  3. Twórca usługi Mastodon zrzeka się kontroli nad swoim dziełem na rzecz organizacji non-profit

    Eugen Rochko to twórca zdecentralizowanej platformy społecznościowej Mastodon. Od zawsze twierdził, że komunikacja globalna jest zbyt ważna, by tkwiła w rękach jednego człowieka lub jednej firmy. To już nie jest tylko idea, Mastodon wdraża ją w czyn.

    Zgodnie z opublikowanym na oficjalnym blogu Mastodon wpisie, Eugen Rochko i jego zespół podejmują kroki w celu zapewnienia tej sieci społecznościowej struktury prawnej i operacyjnej odzwierciedlającej wspomnianą zasadę wspólnego dobra, tkwiącą u podstaw tej sieci. Eugen Rochko nie chce mieć kontroli nad Mastodonem w taki sposób, w jaki kontrolę nad X ma Elon Musk, czy nad Meta, Mark Zuckerberg. Zresztą, to byłoby trudne, bo akurat Mastodon jest tworem o zupełnie odmiennej architekturze.

    Mastodon vs. Twitter vs. Threads – ile oddajesz swoich danych czyli prywatność zobrazowana

    Niemniej by zapewnić Mastodonowi przetrwanie i zasoby do dalszego rozwoju tej sieci Rochko i jego ekipa chcą przenieść własność kluczowych elementów ekosystemu Mastodona (w tym prawa autorskie, nazwę i inne aktywa) na nową organizację non-profit.

    W ciągu najbliższych sześciu miesięcy nastąpi odejście od jednoosobowej właśności i utrwalenie niezależności tej sieci w europejskiej organizacji non-profit. Sam Eugen Rochko nie będzie jest szefował całemu projektowi (w korporacji powiedzielibyśmy, że nie będzie już jej CEO), ma on się skupić, jak to ujęto we wspomnianym wpisie, na strategii produktu.

    Nowi klienci Mastodona na starych systemach operacyjnych – DOS, Windows 95, Amiga, Classic Mac i innych – oraz pełny search

    Co ważne, bez względu na zmiany strukturalne sieci Mastodon, stale hostowane będą serwisy  mastodon.social i mastodon.online. Te dwa serwery zapewniają nowym użytkownikom tej sieci bezpłatną rejestrację i dają dostęp do zdecentralizowanej sieci społecznościowej pozbawionej jakichkolwiek reklam, algorytmicznych manipulacji, targetowania, czy wykorzystującej dane użytkowników w celu zwiększenia zysku jakiegokolwiek podmiotu.

    Ostatecznie jednak jakikolwiek byt cyfrowy wymaga zasobów, energii, mocy obliczeniowej, przestrzeni serwerów. To wszystko kosztuje. Casus Wikipedii pokazuje, że możliwe są usługi nie kierowane przez jakikolwiek podmiot komercyjny, nastawiony na zysk. Czy tak właśnie będzie z Mastodonem? To już zależy od jego użytkowników.

    Mastodon – jak używać konkurenta Twittera? Powstał użyteczny poradnik po polsku

    #fediwersum #Mastodon #Meta #news #nonProfit #siećSpołecznościowa #sieciSpołecznościowe #X

  4. 📰 "We wtorek wiceprezes ds. cyfrowych i szefowa ds. konkurencji Margrethe Vestager podała w wątpliwość opłatę za prywatność Meta, mówiąc Reutersowi: "Myślę, że istnieje wiele różnych sposobów monetyzacji świadczonych usług. Jednym z nich są bardzo ukierunkowane reklamy, które opierają się na wykorzystywanych danych. Innym sposobem wyświetlania reklam jest uczynienie ich kontekstowymi. Myślę więc, że ważne jest, aby kontynuować rozmowę z Metą i ostatecznie ocenimy, jaki jest następny krok, aby byli zgodni z ustawą DMA [Digital Markets Act]".

    Źródło [EN]:
    techcrunch.com/2024/03/20/meta

    #Meta #Facebook #prywatność #SieciSpołecznościowe #Europa #DMA

Share on Mastodon

Enter the server where you have an account.