#rozkminy — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #rozkminy, aggregated by home.social.
-
Kilkanascie minut temu obejrzalem film, ktory zainspirowal mnie do wpisu, ktory zaraz popelnie, a potem zobaczylem wpis @pluszysta, do ktorego linkuje bo idealnie pasuje do tego o czym chcialem napisac: https://mastodon.online/@pluszysta/116130815676745989
Coraz czesciej trafiam w internecie na materialy, ktore mozna by ogolnie zatytulowac "jak odzyskac kontrole nad swoim zyciem" - jak byc bardziej produktywnym (akurat to jest troche bullshit zrodzony z amerykanskiej kultury zapierdolu), jak mniej scrollowac, jak poprawic swoja sytuacje w pewnych kwestiach psychologicznych, wreszcie - jak ten najnowszy, ktory mnie zainspirowal - jak wyjsc z dopaminowego dolka (https://www.youtube.com/watch?v=eXQ3VVRuy1I).
I tak sobie teraz mysle (przy zalozeniu, ze te wszystkie materialy sa wartosciowe) - w jak glebokiej dupie jestesmy w XXI wieku, jak bardzo zepsulismy sobie zycia, ze teraz musimy szukac coraz to bardziej skomplikowanych sposobow na powrot do normalnego funkcjonowania? Ba, wiele z nich, nawet jesli brzmia prosto, to w trakcie realizacji robia sie potwornie trudne - np. odstawienie telefonu na tydzien. Uzaleznienie od dopaminy, wypalenie zawodowe, przebodzcowanie, stany okolo-depresyjne, lękowe czy zwykly chaos i proba zapanowania nad swoimi obowiazkami, zadaniami i oczekiwaniami calego swiata... we're fucked. 💀
Wiele osob mowi, ze kiedys bylo lepiej, latwiej, prosciej... mozna gadac, ze to jest marudzenie starych ludzi na chmury, ale chyba cos w tym jednak jest - i szczegolnie czuja to pokolenia, ktore w dziecinstwie zyly analogowo, a teraz smartfon jest ich najwazniejszym narzedziem.
-
Ostatnio byłem na wykładzie w trakcie, którego padło słowo "gentryfikacja" - jako, że rozumiem to słowo to nie zastanawiałem się długo.
Ale po wszystkim coś mnie tknęło i zapytałem dwóch młodszych ode mnie osób, które były tam ze mną "ej, a wy wiecie co to znaczy w ogóle?" - nie wiedzieli mimo, że młodzież politycznie jest jako tako obeznana.
Może to jest trochę problem szerokopojętej "lewicy" - używamy specjalistycznego słownictwa, które oczywiście ma swoje miejsce, ale mało kto ten żargon rozumie
#anarchizm #anarchosyndykalizm #lewica #rozkminy -
Ostatnio byłem na wykładzie w trakcie, którego padło słowo "gentryfikacja" - jako, że rozumiem to słowo to nie zastanawiałem się długo.
Ale po wszystkim coś mnie tknęło i zapytałem dwóch młodszych ode mnie osób, które były tam ze mną "ej, a wy wiecie co to znaczy w ogóle?" - nie wiedzieli mimo, że młodzież politycznie jest jako tako obeznana.
Może to jest trochę problem szerokopojętej "lewicy" - używamy specjalistycznego słownictwa, które oczywiście ma swoje miejsce, ale mało kto ten żargon rozumie
#anarchizm #anarchosyndykalizm #lewica #rozkminy -
Ostatnio byłem na wykładzie w trakcie, którego padło słowo "gentryfikacja" - jako, że rozumiem to słowo to nie zastanawiałem się długo.
Ale po wszystkim coś mnie tknęło i zapytałem dwóch młodszych ode mnie osób, które były tam ze mną "ej, a wy wiecie co to znaczy w ogóle?" - nie wiedzieli mimo, że młodzież politycznie jest jako tako obeznana.
Może to jest trochę problem szerokopojętej "lewicy" - używamy specjalistycznego słownictwa, które oczywiście ma swoje miejsce, ale mało kto ten żargon rozumie
#anarchizm #anarchosyndykalizm #lewica #rozkminy -
Ostatnio byłem na wykładzie w trakcie, którego padło słowo "gentryfikacja" - jako, że rozumiem to słowo to nie zastanawiałem się długo.
Ale po wszystkim coś mnie tknęło i zapytałem dwóch młodszych ode mnie osób, które były tam ze mną "ej, a wy wiecie co to znaczy w ogóle?" - nie wiedzieli mimo, że młodzież politycznie jest jako tako obeznana.
Może to jest trochę problem szerokopojętej "lewicy" - używamy specjalistycznego słownictwa, które oczywiście ma swoje miejsce, ale mało kto ten żargon rozumie
#anarchizm #anarchosyndykalizm #lewica #rozkminy -
Ostatnio byłem na wykładzie w trakcie, którego padło słowo "gentryfikacja" - jako, że rozumiem to słowo to nie zastanawiałem się długo.
Ale po wszystkim coś mnie tknęło i zapytałem dwóch młodszych ode mnie osób, które były tam ze mną "ej, a wy wiecie co to znaczy w ogóle?" - nie wiedzieli mimo, że młodzież politycznie jest jako tako obeznana.
Może to jest trochę problem szerokopojętej "lewicy" - używamy specjalistycznego słownictwa, które oczywiście ma swoje miejsce, ale mało kto ten żargon rozumie
#anarchizm #anarchosyndykalizm #lewica #rozkminy -
Ludzie się boksują z życiem, nienawidzą z powodu polityki, ekscytują jakimiś innymi problemami (rzeczywistymi lub wyimaginowanymi), aż nagle fik... umierają... a świat nadal funkcjonuje nawet nie zauważając, że ktoś tam chciał go urządzać według własnego widzimisię xd
-
Tak mnie naszło po letnich wojażach: znam polski, jako tako znam (dogadam się w każdym razie dość spokojnie, choć pewnie walę błędy) słowacki, rosyjski, poznaję ukraiński. Latem byłem zawodowo na Słowenii i w Chorwacji. Kraje, było nie było, słowiańskie. Gdy ludzie mówili, niezbyt wiele rozumiałem ale tekst pisany, już w tych językach obcy tak bardzo nie był. Nawet niezbyt długie teksty dało się czytać (na przykład w gazetach) i zasadniczo, wiadomo było o co w nich chodzi.
I teraz: czy jeżeli ja jestem w stanie zrozumieć teoretycznie obcą acz z jednej grupy językowej, mowę Słoweńców i Chorwatów to czy Anglik w ten sam sposób zrozumie niemiecki albo Niemiec, angielski? Oczywiście piszę o sytuacji, gdy Anglik nie uczy się niemieckiego A Niemiec, angielskiego.
#język #rozkminy #ciekawostka #europa #podroze -
Tak mnie naszło po letnich wojażach: znam polski, jako tako znam (dogadam się w każdym razie dość spokojnie, choć pewnie walę błędy) słowacki, rosyjski, poznaję ukraiński. Latem byłem zawodowo na Słowenii i w Chorwacji. Kraje, było nie było, słowiańskie. Gdy ludzie mówili, niezbyt wiele rozumiałem ale tekst pisany, już w tych językach obcy tak bardzo nie był. Nawet niezbyt długie teksty dało się czytać (na przykład w gazetach) i zasadniczo, wiadomo było o co w nich chodzi.
I teraz: czy jeżeli ja jestem w stanie zrozumieć teoretycznie obcą acz z jednej grupy językowej, mowę Słoweńców i Chorwatów to czy Anglik w ten sam sposób zrozumie niemiecki albo Niemiec, angielski? Oczywiście piszę o sytuacji, gdy Anglik nie uczy się niemieckiego A Niemiec, angielskiego.
#język #rozkminy #ciekawostka #europa #podroze -
Tak mnie naszło po letnich wojażach: znam polski, jako tako znam (dogadam się w każdym razie dość spokojnie, choć pewnie walę błędy) słowacki, rosyjski, poznaję ukraiński. Latem byłem zawodowo na Słowenii i w Chorwacji. Kraje, było nie było, słowiańskie. Gdy ludzie mówili, niezbyt wiele rozumiałem ale tekst pisany, już w tych językach obcy tak bardzo nie był. Nawet niezbyt długie teksty dało się czytać (na przykład w gazetach) i zasadniczo, wiadomo było o co w nich chodzi.
I teraz: czy jeżeli ja jestem w stanie zrozumieć teoretycznie obcą acz z jednej grupy językowej, mowę Słoweńców i Chorwatów to czy Anglik w ten sam sposób zrozumie niemiecki albo Niemiec, angielski? Oczywiście piszę o sytuacji, gdy Anglik nie uczy się niemieckiego A Niemiec, angielskiego.
#język #rozkminy #ciekawostka #europa #podroze -
Tak mnie naszło po letnich wojażach: znam polski, jako tako znam (dogadam się w każdym razie dość spokojnie, choć pewnie walę błędy) słowacki, rosyjski, poznaję ukraiński. Latem byłem zawodowo na Słowenii i w Chorwacji. Kraje, było nie było, słowiańskie. Gdy ludzie mówili, niezbyt wiele rozumiałem ale tekst pisany, już w tych językach obcy tak bardzo nie był. Nawet niezbyt długie teksty dało się czytać (na przykład w gazetach) i zasadniczo, wiadomo było o co w nich chodzi.
I teraz: czy jeżeli ja jestem w stanie zrozumieć teoretycznie obcą acz z jednej grupy językowej, mowę Słoweńców i Chorwatów to czy Anglik w ten sam sposób zrozumie niemiecki albo Niemiec, angielski? Oczywiście piszę o sytuacji, gdy Anglik nie uczy się niemieckiego A Niemiec, angielskiego.
#język #rozkminy #ciekawostka #europa #podroze -
Tak mnie naszło po letnich wojażach: znam polski, jako tako znam (dogadam się w każdym razie dość spokojnie, choć pewnie walę błędy) słowacki, rosyjski, poznaję ukraiński. Latem byłem zawodowo na Słowenii i w Chorwacji. Kraje, było nie było, słowiańskie. Gdy ludzie mówili, niezbyt wiele rozumiałem ale tekst pisany, już w tych językach obcy tak bardzo nie był. Nawet niezbyt długie teksty dało się czytać (na przykład w gazetach) i zasadniczo, wiadomo było o co w nich chodzi.
I teraz: czy jeżeli ja jestem w stanie zrozumieć teoretycznie obcą acz z jednej grupy językowej, mowę Słoweńców i Chorwatów to czy Anglik w ten sam sposób zrozumie niemiecki albo Niemiec, angielski? Oczywiście piszę o sytuacji, gdy Anglik nie uczy się niemieckiego A Niemiec, angielskiego.
#język #rozkminy #ciekawostka #europa #podroze -
Nad ranem skończyłem pisać nowy tekst na bloga (siedemnasty w tym roku... mam nadzieję, że w przyszłym będzie ich więcej, zwłaszcza że czuję, że znów się rozkręcam w tym moim pisaniu, a nie piszę wyłącznie na bloga, więc #StayTuned). 🪐
Artykuł jest trochę o przedświątecznej sraczce i napięciu wiszącym teraz w powietrzu, ale nie dotyczy wyłącznie okołobożonarodzeniowego zblazowania. 🙃
Sądzę, że końcówka roku jest pewnego rodzaju papierkiem lakmusowym... i o tym jest ten tekst.
Zapraszam do lektury i dyskusji:
👉 https://szkup.pl/all-excuse-me/#pisanie #blog #święta #BożeNarodzenie #kapitalizm #konsumpcjonizm #cocacola #muzyka #książki #filozofia #przemyślenia #rozkminy
-
Skończyłem właśnie "Być maszyną" 🤖 O'Connella i mam taką refleksję, że transhumanizm to nic innego jak turbokapitalizm po rebrandingu. Pojęcie dobrobytu wypływające z zysku jest tu po prostu przesunięte do skrajności, wręcz aberracji, bo jak inaczej nazwać marzenie o cyfrowej nieśmiertelności? O skutkach społecznych nawet nie ma co mówić, bo to rzeczy ogólnie znane i powtarzające się w historii... Na szczęście pamiętamy też o kimś takim jak luddyści i wiemy gdzie w razie czego podkładać ogień 🔥 🤡
#transhumanizm #kapitalizm #ksiazki #cyberpunk #lewica #literatura #bunt #rozkminy #przemyslenia #antropocen