Tak się zastanawiam.
Ostatnio ci co stworzyli technologie co dziś mówi się o niej jako AI nawołują, by spowolnić jej tworzenie. Wszystko dlatego, że najmądrzejsze głowy, które stworzyły, napisały kod teraz ich dziecko wymyka się spod kontroli i nie rozumieją jej, nie nadążają za jej tempem i ilością „myślenia” i sprawdzania, co zrobiła.
I tu rodzi mi się pytanie. Czy jako rodzic próbujesz zapanować nad swoim dzieckiem i go kontrolować na każdym kroku? Może we wczesnym wieku dziecka, to Ci się udaje, ale później … później puszczasz w świat i samo tworzy swoje przeznaczenie, ty jako rodzic później najwyżej lekko pomagasz w jego kryzysach.
Tak jeszcze mi przyszło do głowy. Skoro za młodu możesz jeszcze nauczyć, ukierunkować dziecko, żeby później nie robiło w życiu głupot, jak np chodzenie po ścieżce rowerowej, to chyba jednak dobry jest krok spowolnienia i nauczenia AI teraz, żeby później nie robiło głupot.