#iphone-w-kosmosie — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #iphone-w-kosmosie, aggregated by home.social.
-
Artemis II leci na Księżyc, z nim iPhone’y – trudno o lepsze świętowanie jubileuszu Apple
Czekaliśmy na to ponad pół wieku. 2 kwietnia krótko po północy polskiego czasu najpotężniejsza rakieta w historii NASA wyniosła czworo astronautów w kierunku Księżyca.
Misja Artemis II to nie tylko powrót ludzkości w głęboki kosmos po 54 latach przerwy, ale też – co zauważyli bystrzy fani nowych technologii – nieoficjalne, iście kosmiczne obchody 50. urodzin Apple.
New iPhones are being packed into the suits of the Artemis II Crew!
There is something very familiar about the iPhone look that will make the Moon feel accessible, we are literally going to see the lunar surface through the same lens we use to capture our own lives every day. pic.twitter.com/sDDM5NSRMX
— Owen Sparks (@OwenSparks) April 1, 2026
Ziemia drży, Orion leci w kosmos
Start nastąpił dokładnie o 00:35 czasu polskiego (środa, 18:35 czasu wschodniego) z historycznego kompleksu startowego 39B w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego na Florydzie. Potężna rakieta Space Launch System (SLS) o wysokości 98 metrów wygenerowała 39,1 miliona niutonów ciągu, oficjalnie przyćmiewając legendarne maszyny Saturn V z programu Apollo.
Na szczycie tej imponującej konstrukcji, wewnątrz statku Orion, zasiadła czteroosobowa załoga:
- Reid Wiseman (50 lat) – dowódca misji, kapitan Marynarki Wojennej USA.
- Victor Glover – pilot statku.
- Christina Koch – specjalistka misji.
- Jeremy Hansen – kanadyjski astronauta, reprezentujący Kanadyjską Agencję Kosmiczną (CSA).
Zaledwie kilka minut po starcie, przelatując nad Oceanem Atlantyckim, dowódca zameldował z kokpitu z niesamowitym spokojem: „Mamy piękny wschód Księżyca. Zmierzamy prosto na niego”.
Kosmiczny jubileusz z nadgryzionym jabłkiem
Start Artemis II zbiega się z wyjątkową datą dla branży technologicznej. Równo 50 lat temu, 1 kwietnia 1976 roku, Steve Jobs i Steve Wozniak założyli firmę Apple. Jak zauważają rozemocjonowani komentatorzy na platformie X (w tym m.in. znany obserwator branży Owen Sparks), trudno o lepsze uświetnienie tego jubileuszu.
Na pokładzie statku kosmicznego zmierzającego w stronę Księżyca znalazły się urządzenia z iOS – w tym iPhone’y i iPady. Technologie konsumenckie Apple już wcześniej brały udział w testach interfejsów (np. w ramach projektu Callisto podczas bezzałogowej misji Artemis I), a dziś na dobre wpisały się w krajobraz współczesnej eksploracji kosmosu. Choć Orion posiada klasyczne, fizyczne kontrolery dla pilota, integracja nowoczesnych tabletów i smartfonów pomaga astronautom w komunikacji i zarządzaniu zadaniami w sposób, o jakim w czasach misji Apollo mogliśmy tylko czytać w literaturze science fiction.
Dziewięć dni, które przejdą do historii
Warto podkreślić, że Artemis II to misja testowa i załoga nie wyląduje jeszcze na Srebrnym Globie (to zadanie powierzono misji Artemis IV w 2028 roku). Astronauci wykonają przelot wokół Księżyca, testując systemy transportowe i podtrzymywania życia.
Oto kluczowe liczby i etapy tej misji:
- 406 840 km od Ziemi – na taką odległość odlecą astronauci. Nastąpi to w poniedziałek, 6 kwietnia. Nikt w dotychczasowej historii ludzkości nie znalazł się tak daleko od naszej planety.
- Niewidoczna strona Księżyca – załoga zobaczy na własne oczy obszary, które dotąd eksplorowały głównie roboty i sondy. Będą weryfikować „gołym okiem” to, co dotychczas widzieliśmy tylko na zdjęciach z satelitów.
- Ręczne sterowanie – pilot Victor Glover ręcznie poprowadzi statek Orion, zbliżając się do odrzuconego górnego stopnia rakiety SLS na odległość zaledwie 10 metrów, w celu przetestowania zwrotności i reakcji statku.
- Prędkość wejścia: 40 000 km/h – wykorzystując asystę grawitacyjną Księżyca, Orion rozpędzi się do około 11 kilometrów na sekundę, zanim uderzy w ziemską atmosferę.
- 10 kwietnia – tego dnia planowane jest wodowanie u wybrzeży Kalifornii.
Stawka wyższa niż kiedykolwiek
Dla NASA, która przez dwie dekady zainwestowała w program Artemis blisko 100 miliardów dolarów, ten start to ostateczny sprawdzian technologiczny. Agencja znajduje się w otwartym wyścigu kosmicznym z Chinami, a powodzenie obecnego lotu szeroko otwiera drzwi dla planowanych lądowników księżycowych od firm Elona Muska (SpaceX) i Jeffa Bezosa (Blue Origin).
Klamka zapadła. Era powrotu na Księżyc rozpoczęła się na naszych oczach.
#50UrodzinyApple #Apple #ArtemisII #eksploracjaKosmosu #iPhoneWKosmosie #Księżyc #NASA #SpaceLaunchSystem #statekOrion #steveJobs -
iPhone oficjalnie leci na Księżyc. NASA kończy z biurokracją i wpuszcza nowoczesne smartfony na pokład Artemis
Do tej pory wyglądało to kuriozalnie: astronauci lecący najnowocześniejszą rakietą świata mieli robić zdjęcia sprzętem sprzed dekady. To się zmienia. NASA oficjalnie potwierdziła, że załogi misji Artemis II oraz Crew-12 zabiorą ze sobą iPhone’y. Powód? Chęć uwieczniania chwil, ale przede wszystkim – walka z urzędniczym betonem.
Nikon z 2016 roku idzie do lamusa
Sytuacja sprzętowa w NASA była do tej pory, delikatnie mówiąc, konserwatywna. Planowany ekwipunek na historyczną misję Artemis II (oblot Księżyca) zakładał użycie lustrzanki Nikona z 2016 roku oraz… kamer GoPro sprzed dekady. W świecie, w którym każdy z nas ma w kieszeni studio filmowe 4K Dolby Vision, astronauci mieli polegać na technologii z innej epoki.
Jared Isaacman, obecny administrator NASA (i doświadczony astronauta), powiedział „dość”. Ogłosił na platformie X, że począwszy od misji Crew-12 i Artemis II, załogi będą wyposażone w najnowsze smartfony. – Dajemy naszym załogom narzędzia do uwieczniania wyjątkowych chwil dla ich rodzin i dzielenia się inspirującymi obrazami ze światem – napisał Isaacman.
NASA astronauts will soon fly with the latest smartphones, beginning with Crew-12 and Artemis II. We are giving our crews the tools to capture special moments for their families and share inspiring images and video with the world. Just as important, we challenged long-standing…
— NASA Administrator Jared Isaacman (@NASAAdmin) February 5, 2026
Walka z „wymogami z kosmosu”
Decyzja o zabraniu iPhone’ów to jednak coś więcej niż chęć zrobienia ładnego selfie z Ziemią w tle. To element szerszej strategii walki z tzw. requirement bloat (rozrostem wymagań). Certyfikacja sprzętu do lotu w kosmos to droga przez mękę: testy radiacyjne, termiczne, próżniowe, analiza odgazowywania materiałów czy odporności na wibracje. To sprawiało, że zanim urządzenie dostało pieczątkę „Space Certified”, na Ziemi było już zabytkiem.
Isaacman nakazał rzucić wyzwanie tym procedurom. Skoro iPhone’y latały już na prywatnych misjach (Polaris, Axiom) i działały, to znaczy, że procedury NASA są przestarzałe. – To operacyjna pilność, która dobrze przysłuży się NASA – tłumaczy administrator.
iMoon nadchodzi
Smartfony w kosmosie to nie nowość (iPhone 4s leciał promem w 2011 roku, choć głównie jako ładunek), ale po raz pierwszy stają się pełnoprawnym narzędziem pracy i dokumentacji dla astronautów lecących w głęoki kosmos. Dla nas oznacza to jedno: jakość relacji z orbity Księżyca wkrótce drastycznie wzrośnie. A dla Apple? Lepszej reklamy „Shot on iPhone” nie da się wymyślić.
#Crew12 #EricBergerArsTechnica #iPhoneNaKsiężycu #iPhoneWKosmosie #JaredIsaacmanNASA #misjaArtemisII #newsApple świętuje 10-lecie kampanii „Shot on iPhone” – prestiżowa nagroda w Cannes