home.social

#generatywne-ai — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #generatywne-ai, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Koniec z „mega-promptami”. Stability AI pokazuje, jak naprawdę zaprząc sztuczną inteligencję do pracy z marką

    Wszyscy zachwycają się możliwościami sztucznej inteligencji, ale zespoły kreatywne i marketingowe na co dzień zderzają się z murem.

    Zmuszenie gotowych narzędzi AI do wygenerowania grafiki, która w 100% odpowiada identyfikacji wizualnej konkretnej marki, graniczy z cudem. Stability AI, jeden z rynkowych liderów generatywnego AI, opublikował właśnie materiał, w którym rozprawia się z mitem „magicznego promptu”.

    Według ekspertów ze Stability AI, sprowadzenie tożsamości marki – jej kolorystyki, fontów, stylu fotograficznego i specyficznych produktów – do jednego zapytania tekstowego (promptu) jest z góry skazane na porażkę. Aby sztuczna inteligencja faktycznie zaczęła zarabiać na siebie w agencjach i działach marketingu, firmy muszą przejść przez trzy poziomy zaawansowania.

    Poziom 1: promptowanie to łata, a nie strategia

    Większość użytkowników zatrzymuje się na tym etapie. Wpisywanie komend tekstowych jest świetne do fazy koncepcyjnej, poszukiwania inspiracji czy tworzenia jednorazowych grafik. Kiedy jednak pojawia się wymóg precyzji i powtarzalności dla konkretnego brandu, system się sypie.

    Użytkownicy kończą z tzw. „mega-promptami” – zapytaniami o długości poematu, które i tak nie dają gwarancji sukcesu, a proces generowania przypomina loterię. Jak podkreśla Stability AI: w momencie, w którym zadanie staje się powtarzalne i krytyczne biznesowo, samo promptowanie przestaje wystarczać.

    Poziom 2: własne modele (Custom Models)

    Zamiast walczyć z ogólnodostępnym modelem, należy nauczyć go własnej marki. Trening własnego modelu (tzw. fine-tuning) polega na wgraniu do systemu specyficznych danych firmy – zdjęć lifestylowych, fotografii produktowych czy całych ksiąg znaku (brandbooków).

    Co ciekawe, gigant zauważa, że wcale nie potrzeba do tego tysięcy zdjęć. Kluczem jest jakość i różnorodność. Zestaw od 20 do 100 perfekcyjnie dobranych, zróżnicowanych obrazów wystarczy, aby sztuczna inteligencja „zrozumiała” wizualne DNA marki. Dzięki temu model z automatu generuje obrazki we właściwej tonacji i stylu, bez konieczności opisywania tego w gigantycznym prompcie.

    Poziom 3: przepływy pracy (Workflows)

    Nawet wytrenowany model nie poradzi sobie z wszystkim – np. nie wygeneruje idealnie, z fotorealistyczną precyzją, konkretnego opakowania chipsów z odpowiednim logo. Tutaj do gry wchodzą wieloetapowe przepływy pracy, z których korzystają najwięksi profesjonaliści.

    Workflow to łańcuch połączonych ze sobą modeli i narzędzi. Przykładowo, stworzenie jednej reklamy może wyglądać tak:

    • Własny model (Custom Model): generuje bazową scenę we właściwym stylu marki.
    • Wklejanie produktu (Product Insertion): osobne narzędzie precyzyjnie nanosi na obraz realny produkt (np. z pliku renderu 3D).
    • Korekcja światła (Relighting): algorytm ujednolica oświetlenie dodanego produktu z tłem.
    • Skalowanie (Upscaling): wyostrzanie detali do rozdzielczości gotowej do druku lub publikacji wielkoformatowej.

    Jak podsumowuje Stability AI, profesjonalne wdrażanie AI w firmie polega na jednorazowym zaprogramowaniu takich procesów. Użytkownik końcowy nie musi już wymyślać skomplikowanych promptów – system sam przeprowadza projekt przez wszystkie filtry, gwarantując efekty zawsze zgodne z identyfikacją wizualną. Producent zapowiedział jednocześnie, że wkrótce udostępni nowe narzędzie, które ułatwi markom budowanie takich właśnie trójstopniowych ekosystemów.

    Warner Music Group i Stability AI łączą siły. Powstanie „etyczne” narzędzie do generowania muzyki

    #AI #branding #design #generatywneAI #grafikaKomputerowa #marketing #StabilityAI #sztucznaInteligencja #technologiaWBiznesie #workflows
  2. Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji

    Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.

    Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.

    Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.

    „Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”

    Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:

    • Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
    • Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.

    Kontrowersyjny haczyk dla twórców

    Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.

    Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.

    Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.

    YouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata

    #AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShorts
  3. Roblox to już nie plac zabaw, to fabryka. AI wchodzi do Studio, byś mógł tworzyć (i zarabiać) szybciej

    Jeśli myślisz o Robloxie tylko w kategorii klockowatych ludzików, pora zaktualizować wiedzę. Platforma, która w zeszłym roku wypłaciła twórcom ponad miliard dolarów, właśnie integruje potężne narzędzia AI bezpośrednio w swoim silniku.

    Cel? Zamienić żmudne kodowanie w kreatywną zabawę i… przyspieszyć monetyzację. Według najnowszych doniesień, Roblox zmienia strategię. Zamiast wypuszczać AI jako osobny bajer, firma „zaszywa” algorytmy bezpośrednio w Roblox Studio – środowisku, w którym powstają gry.

    To odpowiedź na największy ból twórców: czas tracony na powtarzalne czynności i przenoszenie zasobów między różnymi programami.

    Koniec z martwymi modelami

    Najciekawszą nowością jest generowanie tzw. „w pełni funkcjonalnych obiektów”. Do tej pory generatywna sztuczna inteligencja w 3D potrafiła stworzyć np. model samochodu, ale był on tylko statyczną bryłą.

    Teraz, wpisując odpowiedni prompt, twórca otrzymuje pojazd lub broń, które są od razu interaktywne i gotowe do użycia w grze (mają fizykę, skrypty zachowań itp.). To gigantyczna oszczędność czasu.

    Figma i Roblox w jednym domu

    Roblox stawia też na otwartość. Dzięki integracji Model Context Protocol (MCP), asystent wewnątrz Roblox Studio potrafi „rozmawiać” z zewnętrznymi narzędziami.

    Przykład? Projektujesz interfejs użytkownika (UI) w popularnej Figmie, a AI automatycznie importuje i wdraża go w silniku gry. To koniec ręcznego kopiowania i poprawiania formatów.

    Bezpieczeństwo w skali miliardów

    Oprócz narzędzi dla twórców, Roblox wykorzystuje AI do pilnowania porządku. Firma pochwaliła się modelem PII Classifier, który każdego dnia przefiltrowuje średnio 6,1 miliarda wiadomości na czacie, wyłapując próby udostępniania danych osobowych. Skuteczność? 98% przy zaledwie 1% fałszywych alarmów. Choć z drugiej strony 1% fałszywych alarmów oznacza jednocześnie, że przy sześciu miliardach wiadomości 60 milionów z nich jest niewłaściwie katalogowana…

    Ekonomia przede wszystkim

    Wszystkie te zmiany mają jeden mianownik: pieniądze. Roblox otwarcie łączy wzrost produktywności z przychodami. Im szybciej twórcy będą w stanie wypuszczać i aktualizować swoje „doświadczenia” (dzięki AI), tym szybciej zarobią – a firma planuje, by 10% przychodów z contentu gier przepływało przez ich ekosystem.

    #CreatorEconomy #gamedev #generatywneAI #metaverse #Roblox #RobloxStudio #sztucznaInteligencja
  4. Piosenka AI na szczycie listy Billboard. Fani: „Kocham jego chrapliwy głos”

    To już nie jest teoria, to fakt. Piosenka country o tytule „Walk My Walk” właśnie osiągnęła numer 1 na liście Billboard Country Digital Song Sales.

    Jest tylko jeden, kluczowy problem: utwór został w całości wygenerowany przez sztuczną inteligencję, a jego „wykonawca”, Breaking Rust, nie istnieje.

    Jak donosi Digital Trends, „Breaking Rust” to wirtualny projekt AI, który pojawił się w sieci w połowie października. Jego konto na Instagramie zebrało już 36 000 obserwujących i jest pełne wygenerowanych przez AI teledysków. Co najważniejsze, nigdzie na profilu nie ma informacji, że jest to twór sztucznej inteligencji.

    Fani (lub boty) są zachwyceni

    Iluzja działa doskonale. Komentarze pod postami artysty (trudno ocenić, czy są prawdziwe, czy to sarkazm) brzmią, jakby były skierowane do prawdziwego człowieka:

    „Kocham to! Nawet jego chrapliwy głos”.

    „Po prostu… niesamowite”.

    „Nie wiem, czy to prawdziwy facet, ale jego piosenki to poważnie jedne z moich ulubionych w życiu”.

    „Kocham twój głos! Niesamowite pisanie piosenek! Chcę więcej!”.

    To nawet nie jest pierwszy raz

    Co bardziej niepokojące, to nawet nie jest pierwszy taki przypadek. Jak zauważa Digital Trends, „Breaking Rust” to już drugi artysta AI, który podbił listy Billboardu w ostatnim czasie. Zaledwie kilka tygodni temu Xania Monet (również AI) osiągnęła numer 1 na liście R&B Digital Song Sales.

    Sukces ten jest niezbyt ciekawą wiadomością dla prawdziwych muzyków, którzy próbują się przebić, a także dla fanów, którzy wolą sztukę tworzoną przez ludzi. Podnosi to również fundamentalne pytania o prawa autorskie (na jakich danych trenowano AI) i stawia gigantyczny problem przed serwisami streamingowymi, takimi jak Spotify czy Apple Music, które nie wiedzą, jak radzić sobie z zalewem treści generowanych przez AI.

    A jeżeli chcielibyście sami ocenić, czy twór AI faktycznie zasługuje na tak wysoką pozycję na liście piosenek Country, to poniżej oficjalny klip:

    Roboty humanoidalne wchodzą do fabryk Foxconn. To już nie wizja, to realny plan

    #aiSi #billboard #breakingRust #generatywneAi #kultura #muzykaAi #news #suno #sztucznaInteligencja #udio #xaniaMonet