#aktualizacjayoutube — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #aktualizacjayoutube, aggregated by home.social.
-
Serduszko zamiast kciuka. YouTube Shorts testuje nowy system ocen i usuwa łapkę w dół
Lata po kontrowersyjnej decyzji o ukryciu licznika negatywnych ocen, YouTube po raz kolejny eksperymentuje z systemem opinii użytkowników.
Ikoniczny wręcz kciuk w górę może wkrótce zniknąć z części serwisu. Platforma testuje zastąpienie go symbolem serca, jeszcze bardziej upodabniając swój format krótkich wideo do standardów wyznaczonych przez TikToka i Instagrama.
Zmiany w interfejsie YouTube Shorts
Jak donosi serwis 9to5Google, opierając się na zgłoszeniach użytkowników m.in. z platformy Reddit, Google prowadzi obecnie ograniczone testy A/B obejmujące nowy wygląd interfejsu w sekcji YouTube Shorts. Zmiany pojawiają się niezapowiedzianie zarówno w aplikacjach na systemy Android i iOS, jak i w przeglądarkowej wersji serwisu.
YouTube zmienia zasady oznaczania AI. System sam wykryje wygenerowane filmy
Z relacji użytkowników wynika, że testowane są dwa warianty nowego interfejsu:
- Tylko zmiana ikony: tradycyjna „łapka w górę” zostaje zastąpiona ikoną serca (wraz z nową animacją polubienia). Przycisk „Nie podoba mi się” (kciuk w dół) pozostaje na swoim dotychczasowym miejscu.
- Usunięcie negatywnych ocen: w drugiej, bardziej radykalnej wersji testowej, obok nowego serduszka brakuje jakiegokolwiek przycisku pozwalającego na negatywną ocenę materiału. „Łapka w dół” całkowicie znika z interfejsu użytkownika.
Połączenie nowej ikony serca ze starym kciukiem w dół wygląda niespójnie pod kątem wizualnym, co może tłumaczyć, dlaczego Google bada również wariant całkowicie pozbawiony opcji „Nie podoba mi się”.
Klasyczny YouTube na razie bez zmian
Nowy system ocen nie został jeszcze oficjalnie ujęty na liście funkcji eksperymentalnych Google. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że testy ograniczają się wyłącznie do formatu Shorts.
Standardowe, długie filmy na platformie nadal korzystają z tradycyjnych kciuków. W ich przypadku YouTube sukcesywnie wdraża natomiast inną nowość – kontekstowe animacje przycisku „Lubię to”. W zależności od tematyki oglądanego wideo, po kliknięciu łapki w górę animacja potrafi zmienić się w psią łapę, kota, koło czy żarówkę. Zmiana ta była testowana przez ostatnie miesiące, a teraz trafia do szerszego grona odbiorców.
#aktualizacjaYouTube #Google #Instagram #interfejsUżytkownika #nowościWAplikacjach #przyciskLubięTo #TikTok #YouTube #YouTubeShorts -
Serduszko zamiast kciuka. YouTube Shorts testuje nowy system ocen i usuwa łapkę w dół
Lata po kontrowersyjnej decyzji o ukryciu licznika negatywnych ocen, YouTube po raz kolejny eksperymentuje z systemem opinii użytkowników.
Ikoniczny wręcz kciuk w górę może wkrótce zniknąć z części serwisu. Platforma testuje zastąpienie go symbolem serca, jeszcze bardziej upodabniając swój format krótkich wideo do standardów wyznaczonych przez TikToka i Instagrama.
Zmiany w interfejsie YouTube Shorts
Jak donosi serwis 9to5Google, opierając się na zgłoszeniach użytkowników m.in. z platformy Reddit, Google prowadzi obecnie ograniczone testy A/B obejmujące nowy wygląd interfejsu w sekcji YouTube Shorts. Zmiany pojawiają się niezapowiedzianie zarówno w aplikacjach na systemy Android i iOS, jak i w przeglądarkowej wersji serwisu.
YouTube zmienia zasady oznaczania AI. System sam wykryje wygenerowane filmy
Z relacji użytkowników wynika, że testowane są dwa warianty nowego interfejsu:
- Tylko zmiana ikony: tradycyjna „łapka w górę” zostaje zastąpiona ikoną serca (wraz z nową animacją polubienia). Przycisk „Nie podoba mi się” (kciuk w dół) pozostaje na swoim dotychczasowym miejscu.
- Usunięcie negatywnych ocen: w drugiej, bardziej radykalnej wersji testowej, obok nowego serduszka brakuje jakiegokolwiek przycisku pozwalającego na negatywną ocenę materiału. „Łapka w dół” całkowicie znika z interfejsu użytkownika.
Połączenie nowej ikony serca ze starym kciukiem w dół wygląda niespójnie pod kątem wizualnym, co może tłumaczyć, dlaczego Google bada również wariant całkowicie pozbawiony opcji „Nie podoba mi się”.
Klasyczny YouTube na razie bez zmian
Nowy system ocen nie został jeszcze oficjalnie ujęty na liście funkcji eksperymentalnych Google. Na ten moment wszystko wskazuje na to, że testy ograniczają się wyłącznie do formatu Shorts.
Standardowe, długie filmy na platformie nadal korzystają z tradycyjnych kciuków. W ich przypadku YouTube sukcesywnie wdraża natomiast inną nowość – kontekstowe animacje przycisku „Lubię to”. W zależności od tematyki oglądanego wideo, po kliknięciu łapki w górę animacja potrafi zmienić się w psią łapę, kota, koło czy żarówkę. Zmiana ta była testowana przez ostatnie miesiące, a teraz trafia do szerszego grona odbiorców.
#aktualizacjaYouTube #Google #Instagram #interfejsUżytkownika #nowościWAplikacjach #przyciskLubięTo #TikTok #YouTube #YouTubeShorts -
Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.
Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.
Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.
„Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”
Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:
- Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
- Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.
Kontrowersyjny haczyk dla twórców
Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.
Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.
Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.
#AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShortsYouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata
-
Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.
Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.
Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.
„Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”
Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:
- Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
- Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.
Kontrowersyjny haczyk dla twórców
Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.
Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.
Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.
#AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShortsYouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata
-
Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.
Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.
Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.
„Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”
Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:
- Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
- Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.
Kontrowersyjny haczyk dla twórców
Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.
Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.
Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.
#AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShortsYouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata
-
Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.
Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.
Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.
„Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”
Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:
- Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
- Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.
Kontrowersyjny haczyk dla twórców
Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.
Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.
Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.
#AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShortsYouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata
-
Własne zasady remiksowania. YouTube Shorts dostaje wsparcie sztucznej inteligencji
Tworzenie krótkich form wideo wchodzi na zupełnie nowy, generatywny poziom.
Platforma Google rozpoczęła właśnie testy narzędzi, które pozwolą użytkownikom na niemal magiczne modyfikowanie cudzych materiałów za pomocą zaawansowanych algorytmów. Wygląda na to, że walka o uwagę widzów przenosi się na pole sztucznej inteligencji.
Możliwość remiksowania i odpowiadania na cudze filmy to jeden z fundamentów popularności formatu Shorts. YouTube postanowił jednak pójść o krok dalej. W najnowszych testach, udostępnionych wąskiej grupie anglojęzycznych twórców, w menu „Remix” pojawiły się dwie zupełnie nowe, intrygujące opcje bazujące na generatywnej sztucznej inteligencji.
„Dodaj obiekt” oraz „Wymyśl na nowo”
Google oficjalnie wyjaśnia, jak dokładnie będą działać nowe narzędzia wspierające kreatywność użytkowników:
- Dodaj obiekt (Add object): Funkcja ta pozwala na wstawienie wirtualnych elementów do istniejącej już sceny z oryginalnego filmu (maksymalnie na 8 sekund). Wystarczy wpisać odpowiednią komendę tekstową (prompt) lub skorzystać z sugerowanych opcji, a sztuczna inteligencja sprawnie wkomponuje nowy przedmiot w kadr.
- Wymyśl na nowo (Reimagine): To znacznie potężniejsze narzędzie. Pozwala ono na wyciągnięcie pojedynczej klatki z oryginalnego wideo i przekształcenie jej w zupełnie nowy klip. Użytkownicy mogą kierować algorytmem za pomocą komend tekstowych, a nawet wgrać do dwóch własnych zdjęć referencyjnych, by nadać ostatecznemu materiałowi pożądany styl.
Kontrowersyjny haczyk dla twórców
Każdy nowy film stworzony przy użyciu tych wspomaganych sztuczną inteligencją narzędzi będzie posiadał wyraźny link prowadzący bezpośrednio do oryginalnego materiału, z którego zaczerpnięto kadr.
Platforma daje oczywiście oryginalnym twórcom możliwość wypisania się z tego programu – mogą oni zablokować opcję przerabiania swoich filmów przez AI. Tu jednak pojawia się mały, dość kontrowersyjny haczyk: zablokowanie narzędzi AI oznacza jednoczesne wyłączenie możliwości tworzenia jakichkolwiek, nawet tych tradycyjnych remiksów danego wideo. Twórcy będą musieli więc wybrać: albo pełne otwarcie na kreatywność (i modyfikacje) społeczności, albo całkowita blokada materiału.
Na ten moment nowości są testowane na małej grupie odbiorców. Jeśli jednak gigant uzna eksperyment za udany, wkrótce nasz strumień YouTube Shorts może zostać zalany kreatywnymi i całkowicie zaskakującymi przeróbkami znanych virali.
#AIWideo #aktualizacjaYouTube #funkcjeTwórców #generatywneAI #remiksowanieWideo #socialMedia #sztucznaInteligencja #YouTubeShortsYouTube w końcu na Apple Vision Pro. Google kazało czekać na to 2 lata