home.social

Search

1000 results for “RosJ”

  1. Dezinformacja, pseudonauka i polaryzacja. Wiatraki na celowniku Rosjan

    Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej przestrzega przed rosyjską dezinformacją w sieci. Kluczowa dla naszego bezpieczeństwa energetycznego transformacja – będąca na przekór interesom Rosji – znajduje się pod stałym ostrzałem internetowych trolli. Cierpi na tym również autorytet nauki. Jaki przekaz się nam serwuje i co możemy z tym zrobić? Unia Europejska jeszcze przed rosyjską agresją na Ukrainę […]

    spinka.tepewu.pl/2025/05/dezin

  2. W tym tygodniu @mateuszchrobok wziął na tapet prorosyjskich haktywistów podpisujących się jako NoName057(16) - w DDoS-owaniu bardziej skutecznych niż Killnet*, ale sumarycznie i tak nieudolnych

    youtube.com/watch?v=8rt7v9sjHtI

    *O Killnecie miałam kiedyś prelekcję, a teraz szykuję artykuł pokazujący dalsze dzieje (czyt. ostatnie podrygi) tej grupy.

    #NoName057 #rosja #tymczasemwRosji #cyberbezpieczenstwo #ddos

  3. Artykuł po angielsku, ale dobrze opisujący wspomnianych 10 serwisów z propagandą. Oczywiście to nie są wszystkie takie serwisy, można ich znaleźć setki.

    Na pytanie "czy ktoś coś z tym robi" dobrej odpowiedzi brak.

    🌐 insightnews.media/top-10-news-
    #️⃣ #propaganda #Kreml #Rosja #onuce

  4. A wiedzieliście, że #Hochland to ruskie onuce? Ja się dopiero niedawno dowiedziałem.

    O ile mi wiadomo, zostali w Rosji i wycofali się z Ukrainy.

    Reklamują się że "Hochland z Rosją na zawsze".

    A Hochland, jak słusznie zauważył poniżej @brawnybunkbedbuddy to także Almette, Valbon i kilka innych marek: hochland-group.com/pl/marki.ht

    #Rosja #Ukraina #onuce

  5. A wiedzieliście, że #Hochland to ruskie onuce? Ja się dopiero niedawno dowiedziałem.

    O ile mi wiadomo, zostali w Rosji i wycofali się z Ukrainy.

    Reklamują się że "Hochland z Rosją na zawsze".

    A Hochland, jak słusznie zauważył poniżej @brawnybunkbedbuddy to także Almette, Valbon i kilka innych marek: hochland-group.com/pl/marki.ht

    #Rosja #Ukraina #onuce

  6. A wiedzieliście, że #Hochland to ruskie onuce? Ja się dopiero niedawno dowiedziałem.

    O ile mi wiadomo, zostali w Rosji i wycofali się z Ukrainy.

    Reklamują się że "Hochland z Rosją na zawsze".

    A Hochland, jak słusznie zauważył poniżej @brawnybunkbedbuddy to także Almette, Valbon i kilka innych marek: hochland-group.com/pl/marki.ht

    #Rosja #Ukraina #onuce

  7. A wiedzieliście, że #Hochland to ruskie onuce? Ja się dopiero niedawno dowiedziałem.

    O ile mi wiadomo, zostali w Rosji i wycofali się z Ukrainy.

    Reklamują się że "Hochland z Rosją na zawsze".

    A Hochland, jak słusznie zauważył poniżej @brawnybunkbedbuddy to także Almette, Valbon i kilka innych marek: hochland-group.com/pl/marki.ht

    #Rosja #Ukraina #onuce

  8. Reportaż o tym, jak telewizja RT (znana wcześniej pod nazwą Russia Today) po nałożeniu sankcji przez Unię Europejską potajemnie finansuje wideoblogerów promujących narracje zgodne z linią Kremla

    occrp.org/en/investigation/ban

    #russia #rosja #tymczasemwRosji

  9. #Uwolnione z FB #TomNicholson #TheAtlantic #Tłumaczenie #PawełPotoroczyn #USA #Rosja #Ukraina #Trump #JDVance #MarcoRubio #Zelenski

    Tom Nichols dla The Atlantic
    TO BYŁA PUŁAPKA
    Piątek, 28 lutego 2025 – dzień, który przejdzie do historii jako jedna z najczarniejszych kart amerykańskiej dyplomacji.
    Pomijając na moment kompletny brak klasy, z jakim Donald Trump i jego wiceprezydent J.D. Vance potraktowali Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu, warto skupić się na szerszym kontekście tego wydarzenia. To nie była zwykła polityczna konfrontacja – to była zdrada lojalnego sojusznika, przygotowana najpewniej po to, by Trump mógł później dogadać się z Władimirem Putinem i sprzedać Ukrainę w zamian za „pokój” na rosyjskich warunkach.
    Doradcy prezydenta już ogłosili spotkanie sukcesem, twierdząc, że „przede wszystkim postawili Amerykę na pierwszym miejscu”. Zwolennicy Trumpa będą zapewne próbować tłumaczyć ten spektakl jako „szczerą wymianę zdań”, ale każdy, kto oglądał spotkanie, widział coś innego: przemyślaną pułapkę. Trump zarzucał Zełenskiemu powtarzane przez Kreml tezy – że Ukraina rzekomo prowokuje wojnę światową – a wszystko po to, by na oczach Amerykanów upokorzyć ukraińskiego prezydenta i znaleźć pretekst do tego, co od dawna planuje: zakończenia wojny na warunkach Rosji.
    Trump, jak podają źródła, poważnie rozważa natychmiastowe wstrzymanie całej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Powód? Rzekoma „nieustępliwość” Zełenskiego podczas spotkania.
    Obecność J.D. Vance’a w Białym Domu również nie była przypadkowa. Wiceprezydent zazwyczaj pozostaje w cieniu, zajmując się jedynie podsycaniem kontrowersji na prawicowych portalach społecznościowych. Tym razem jednak odegrał rolę głównego prowokatora, który miał nie tylko atakować Zełenskiego, ale i upewnić się, że Trump nie pozostanie bez wsparcia.
    Marco Rubio, teoretycznie najwyższy rangą dyplomata w administracji, siedział w milczeniu, podczas gdy Vance perorował jak nadgorliwy student pierwszego roku politologii. W pewnym momencie wiceprezydent skrytykował Zełenskiego za rzekomy brak wdzięczności wobec Trumpa. Następnie, w skrajnej hipokryzji, oburzył się, że Zełenski „próbuje rozgrywać tę sprawę w amerykańskich mediach”. Tyle, że to było dokładnie to, na co liczyli Trump i Vance. Wkrótce obaj wrzeszczeli na Zełenskiego, a Trump powiedział wprost: „To będzie świetna telewizja”.
    Podczas spotkania amerykański prezydent brzmiał chwilami jak mafijny boss – „Nie masz kart do gry”, „Jesteś pogrzebany” – ale w końcu zabrzmiał jak nikt inny, tylko sam Putin, oskarżając Zełenskiego o „igranie z III wojną światową”. Jakby to Zełenski, a nie Rosja, rozpętał największy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.
    Po spotkaniu Trump wydał oświadczenie, które można by równie dobrze opublikować w Moskwie:
    „Uznałem, że prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój, jeśli bierze w nim udział Ameryka, bo sądzi, że daje mu to przewagę negocjacyjną. Ja nie chcę przewagi – chcę POKOJU. On okazał brak szacunku wobec Stanów Zjednoczonych w ich ukochanym Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój.”
    Zełenski nie miał szans na uczciwą rozmowę. Kiedy pokazał Trumpowi zdjęcia okaleczonych ukraińskich żołnierzy, amerykański prezydent wzruszył ramionami: „Ciężka sprawa”. Wydaje się, że ktoś podpowiedział Zełenskiemu, że Trump reaguje lepiej na obrazy niż na słowa – ale tym razem Trump konsekwentnie trzymał się wcześniej ustalonej narracji.
    Vance natomiast odegrał rolę nadgorliwego pomagiera, który dbał o to, by Trump miał wystarczające wsparcie, jednocześnie atakując gościa. Wiceprezydent to człowiek, który nie ma nic do powiedzenia w poważnych kwestiach, ale uwielbia wciskać się w poważne sytuacje. Tym razem jednak stawką nie była zwykła polityczna kłótnia, lecz przyszłość Zachodu.
    Dzisiejsze spotkanie oraz haniebne głosowanie USA w ONZ potwierdziły jedno: Ameryka jest teraz po stronie Rosji, przeciwko Ukrainie, Europie i reszcie wolnego świata. Trudno było patrzeć, jak prezydent USA poniża odważnego sojusznika, zachowując się jak sfrustrowany starzec, który krzyczy na telewizor.
    Zełenski przeżył tragedie i ryzykował życie w sposób, którego ludzie tacy jak Trump czy Vance nigdy nie doświadczyli. (Vance był oficerem PR w najpotężniejszej armii świata – nigdy nie musiał siedzieć w bunkrze podczas rosyjskiego ostrzału). Nawet jeśli Kongres nadal będzie wspierał Ukrainę, nie da się cofnąć hańby, którą dziś sprowadzono na Amerykę.
    Nie można jednak ignorować strategicznych konsekwencji tego spotkania. To katastrofa – dla Stanów Zjednoczonych, dla ich sojuszy i dla całego wolnego świata. Trump otwarcie zdradza wartości, których Ameryka broniła od 80 lat. Globalny ład oparty na pokoju i bezpieczeństwie właśnie się rozpada. Rosyjscy autokraci, po trzech latach rzezi, patrzą na świat z nadzieją, że zamiast trafić przed trybunał za zbrodnie wojenne, będą mogli bezkarnie świętować zdobycze.
    Krótko po tym, jak Trump wyrzucił Zełenskiego z Białego Domu, rosyjski propagandzista Dmitrij Miedwiediew zamieścił triumfalny wpis: „Bezczelna świnia w końcu dostała porządną nauczkę w Gabinecie Owalnym.”
    Piątek, 28 lutego 2025 roku, zapisze się na kartach historii jako jeden z najbardziej ponurych dni w amerykańskiej dyplomacji – początek długoterminowej katastrofy, którą będzie musiał znosić każdy Amerykanin, każdy sojusznik USA i każdy, komu zależy na przyszłości demokracji. Po miesiącu autorytarnego chaosu w Ameryce, zdrada Ukrainy przez Biały Dom stała się jego zwieńczeniem.
    Putin, wraz z innymi dyktatorami na świecie, może w końcu spojrzeć na Trumpa z pewnością i pomyśleć: jeden z nas.

    Oryginał: One of the Grimmest Days in American Diplomacy

  10. #Uwolnione z FB #TomNicholson #TheAtlantic #Tłumaczenie #PawełPotoroczyn #USA #Rosja #Ukraina #Trump #JDVance #MarcoRubio #Zelenski

    Tom Nichols dla The Atlantic
    TO BYŁA PUŁAPKA
    Piątek, 28 lutego 2025 – dzień, który przejdzie do historii jako jedna z najczarniejszych kart amerykańskiej dyplomacji.
    Pomijając na moment kompletny brak klasy, z jakim Donald Trump i jego wiceprezydent J.D. Vance potraktowali Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu, warto skupić się na szerszym kontekście tego wydarzenia. To nie była zwykła polityczna konfrontacja – to była zdrada lojalnego sojusznika, przygotowana najpewniej po to, by Trump mógł później dogadać się z Władimirem Putinem i sprzedać Ukrainę w zamian za „pokój” na rosyjskich warunkach.
    Doradcy prezydenta już ogłosili spotkanie sukcesem, twierdząc, że „przede wszystkim postawili Amerykę na pierwszym miejscu”. Zwolennicy Trumpa będą zapewne próbować tłumaczyć ten spektakl jako „szczerą wymianę zdań”, ale każdy, kto oglądał spotkanie, widział coś innego: przemyślaną pułapkę. Trump zarzucał Zełenskiemu powtarzane przez Kreml tezy – że Ukraina rzekomo prowokuje wojnę światową – a wszystko po to, by na oczach Amerykanów upokorzyć ukraińskiego prezydenta i znaleźć pretekst do tego, co od dawna planuje: zakończenia wojny na warunkach Rosji.
    Trump, jak podają źródła, poważnie rozważa natychmiastowe wstrzymanie całej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Powód? Rzekoma „nieustępliwość” Zełenskiego podczas spotkania.
    Obecność J.D. Vance’a w Białym Domu również nie była przypadkowa. Wiceprezydent zazwyczaj pozostaje w cieniu, zajmując się jedynie podsycaniem kontrowersji na prawicowych portalach społecznościowych. Tym razem jednak odegrał rolę głównego prowokatora, który miał nie tylko atakować Zełenskiego, ale i upewnić się, że Trump nie pozostanie bez wsparcia.
    Marco Rubio, teoretycznie najwyższy rangą dyplomata w administracji, siedział w milczeniu, podczas gdy Vance perorował jak nadgorliwy student pierwszego roku politologii. W pewnym momencie wiceprezydent skrytykował Zełenskiego za rzekomy brak wdzięczności wobec Trumpa. Następnie, w skrajnej hipokryzji, oburzył się, że Zełenski „próbuje rozgrywać tę sprawę w amerykańskich mediach”. Tyle, że to było dokładnie to, na co liczyli Trump i Vance. Wkrótce obaj wrzeszczeli na Zełenskiego, a Trump powiedział wprost: „To będzie świetna telewizja”.
    Podczas spotkania amerykański prezydent brzmiał chwilami jak mafijny boss – „Nie masz kart do gry”, „Jesteś pogrzebany” – ale w końcu zabrzmiał jak nikt inny, tylko sam Putin, oskarżając Zełenskiego o „igranie z III wojną światową”. Jakby to Zełenski, a nie Rosja, rozpętał największy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.
    Po spotkaniu Trump wydał oświadczenie, które można by równie dobrze opublikować w Moskwie:
    „Uznałem, że prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój, jeśli bierze w nim udział Ameryka, bo sądzi, że daje mu to przewagę negocjacyjną. Ja nie chcę przewagi – chcę POKOJU. On okazał brak szacunku wobec Stanów Zjednoczonych w ich ukochanym Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój.”
    Zełenski nie miał szans na uczciwą rozmowę. Kiedy pokazał Trumpowi zdjęcia okaleczonych ukraińskich żołnierzy, amerykański prezydent wzruszył ramionami: „Ciężka sprawa”. Wydaje się, że ktoś podpowiedział Zełenskiemu, że Trump reaguje lepiej na obrazy niż na słowa – ale tym razem Trump konsekwentnie trzymał się wcześniej ustalonej narracji.
    Vance natomiast odegrał rolę nadgorliwego pomagiera, który dbał o to, by Trump miał wystarczające wsparcie, jednocześnie atakując gościa. Wiceprezydent to człowiek, który nie ma nic do powiedzenia w poważnych kwestiach, ale uwielbia wciskać się w poważne sytuacje. Tym razem jednak stawką nie była zwykła polityczna kłótnia, lecz przyszłość Zachodu.
    Dzisiejsze spotkanie oraz haniebne głosowanie USA w ONZ potwierdziły jedno: Ameryka jest teraz po stronie Rosji, przeciwko Ukrainie, Europie i reszcie wolnego świata. Trudno było patrzeć, jak prezydent USA poniża odważnego sojusznika, zachowując się jak sfrustrowany starzec, który krzyczy na telewizor.
    Zełenski przeżył tragedie i ryzykował życie w sposób, którego ludzie tacy jak Trump czy Vance nigdy nie doświadczyli. (Vance był oficerem PR w najpotężniejszej armii świata – nigdy nie musiał siedzieć w bunkrze podczas rosyjskiego ostrzału). Nawet jeśli Kongres nadal będzie wspierał Ukrainę, nie da się cofnąć hańby, którą dziś sprowadzono na Amerykę.
    Nie można jednak ignorować strategicznych konsekwencji tego spotkania. To katastrofa – dla Stanów Zjednoczonych, dla ich sojuszy i dla całego wolnego świata. Trump otwarcie zdradza wartości, których Ameryka broniła od 80 lat. Globalny ład oparty na pokoju i bezpieczeństwie właśnie się rozpada. Rosyjscy autokraci, po trzech latach rzezi, patrzą na świat z nadzieją, że zamiast trafić przed trybunał za zbrodnie wojenne, będą mogli bezkarnie świętować zdobycze.
    Krótko po tym, jak Trump wyrzucił Zełenskiego z Białego Domu, rosyjski propagandzista Dmitrij Miedwiediew zamieścił triumfalny wpis: „Bezczelna świnia w końcu dostała porządną nauczkę w Gabinecie Owalnym.”
    Piątek, 28 lutego 2025 roku, zapisze się na kartach historii jako jeden z najbardziej ponurych dni w amerykańskiej dyplomacji – początek długoterminowej katastrofy, którą będzie musiał znosić każdy Amerykanin, każdy sojusznik USA i każdy, komu zależy na przyszłości demokracji. Po miesiącu autorytarnego chaosu w Ameryce, zdrada Ukrainy przez Biały Dom stała się jego zwieńczeniem.
    Putin, wraz z innymi dyktatorami na świecie, może w końcu spojrzeć na Trumpa z pewnością i pomyśleć: jeden z nas.

    Oryginał: One of the Grimmest Days in American Diplomacy

  11. #Uwolnione z FB #TomNicholson #TheAtlantic #Tłumaczenie #PawełPotoroczyn #USA #Rosja #Ukraina #Trump #JDVance #MarcoRubio #Zelenski

    Tom Nichols dla The Atlantic
    TO BYŁA PUŁAPKA
    Piątek, 28 lutego 2025 – dzień, który przejdzie do historii jako jedna z najczarniejszych kart amerykańskiej dyplomacji.
    Pomijając na moment kompletny brak klasy, z jakim Donald Trump i jego wiceprezydent J.D. Vance potraktowali Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu, warto skupić się na szerszym kontekście tego wydarzenia. To nie była zwykła polityczna konfrontacja – to była zdrada lojalnego sojusznika, przygotowana najpewniej po to, by Trump mógł później dogadać się z Władimirem Putinem i sprzedać Ukrainę w zamian za „pokój” na rosyjskich warunkach.
    Doradcy prezydenta już ogłosili spotkanie sukcesem, twierdząc, że „przede wszystkim postawili Amerykę na pierwszym miejscu”. Zwolennicy Trumpa będą zapewne próbować tłumaczyć ten spektakl jako „szczerą wymianę zdań”, ale każdy, kto oglądał spotkanie, widział coś innego: przemyślaną pułapkę. Trump zarzucał Zełenskiemu powtarzane przez Kreml tezy – że Ukraina rzekomo prowokuje wojnę światową – a wszystko po to, by na oczach Amerykanów upokorzyć ukraińskiego prezydenta i znaleźć pretekst do tego, co od dawna planuje: zakończenia wojny na warunkach Rosji.
    Trump, jak podają źródła, poważnie rozważa natychmiastowe wstrzymanie całej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Powód? Rzekoma „nieustępliwość” Zełenskiego podczas spotkania.
    Obecność J.D. Vance’a w Białym Domu również nie była przypadkowa. Wiceprezydent zazwyczaj pozostaje w cieniu, zajmując się jedynie podsycaniem kontrowersji na prawicowych portalach społecznościowych. Tym razem jednak odegrał rolę głównego prowokatora, który miał nie tylko atakować Zełenskiego, ale i upewnić się, że Trump nie pozostanie bez wsparcia.
    Marco Rubio, teoretycznie najwyższy rangą dyplomata w administracji, siedział w milczeniu, podczas gdy Vance perorował jak nadgorliwy student pierwszego roku politologii. W pewnym momencie wiceprezydent skrytykował Zełenskiego za rzekomy brak wdzięczności wobec Trumpa. Następnie, w skrajnej hipokryzji, oburzył się, że Zełenski „próbuje rozgrywać tę sprawę w amerykańskich mediach”. Tyle, że to było dokładnie to, na co liczyli Trump i Vance. Wkrótce obaj wrzeszczeli na Zełenskiego, a Trump powiedział wprost: „To będzie świetna telewizja”.
    Podczas spotkania amerykański prezydent brzmiał chwilami jak mafijny boss – „Nie masz kart do gry”, „Jesteś pogrzebany” – ale w końcu zabrzmiał jak nikt inny, tylko sam Putin, oskarżając Zełenskiego o „igranie z III wojną światową”. Jakby to Zełenski, a nie Rosja, rozpętał największy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.
    Po spotkaniu Trump wydał oświadczenie, które można by równie dobrze opublikować w Moskwie:
    „Uznałem, że prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój, jeśli bierze w nim udział Ameryka, bo sądzi, że daje mu to przewagę negocjacyjną. Ja nie chcę przewagi – chcę POKOJU. On okazał brak szacunku wobec Stanów Zjednoczonych w ich ukochanym Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój.”
    Zełenski nie miał szans na uczciwą rozmowę. Kiedy pokazał Trumpowi zdjęcia okaleczonych ukraińskich żołnierzy, amerykański prezydent wzruszył ramionami: „Ciężka sprawa”. Wydaje się, że ktoś podpowiedział Zełenskiemu, że Trump reaguje lepiej na obrazy niż na słowa – ale tym razem Trump konsekwentnie trzymał się wcześniej ustalonej narracji.
    Vance natomiast odegrał rolę nadgorliwego pomagiera, który dbał o to, by Trump miał wystarczające wsparcie, jednocześnie atakując gościa. Wiceprezydent to człowiek, który nie ma nic do powiedzenia w poważnych kwestiach, ale uwielbia wciskać się w poważne sytuacje. Tym razem jednak stawką nie była zwykła polityczna kłótnia, lecz przyszłość Zachodu.
    Dzisiejsze spotkanie oraz haniebne głosowanie USA w ONZ potwierdziły jedno: Ameryka jest teraz po stronie Rosji, przeciwko Ukrainie, Europie i reszcie wolnego świata. Trudno było patrzeć, jak prezydent USA poniża odważnego sojusznika, zachowując się jak sfrustrowany starzec, który krzyczy na telewizor.
    Zełenski przeżył tragedie i ryzykował życie w sposób, którego ludzie tacy jak Trump czy Vance nigdy nie doświadczyli. (Vance był oficerem PR w najpotężniejszej armii świata – nigdy nie musiał siedzieć w bunkrze podczas rosyjskiego ostrzału). Nawet jeśli Kongres nadal będzie wspierał Ukrainę, nie da się cofnąć hańby, którą dziś sprowadzono na Amerykę.
    Nie można jednak ignorować strategicznych konsekwencji tego spotkania. To katastrofa – dla Stanów Zjednoczonych, dla ich sojuszy i dla całego wolnego świata. Trump otwarcie zdradza wartości, których Ameryka broniła od 80 lat. Globalny ład oparty na pokoju i bezpieczeństwie właśnie się rozpada. Rosyjscy autokraci, po trzech latach rzezi, patrzą na świat z nadzieją, że zamiast trafić przed trybunał za zbrodnie wojenne, będą mogli bezkarnie świętować zdobycze.
    Krótko po tym, jak Trump wyrzucił Zełenskiego z Białego Domu, rosyjski propagandzista Dmitrij Miedwiediew zamieścił triumfalny wpis: „Bezczelna świnia w końcu dostała porządną nauczkę w Gabinecie Owalnym.”
    Piątek, 28 lutego 2025 roku, zapisze się na kartach historii jako jeden z najbardziej ponurych dni w amerykańskiej dyplomacji – początek długoterminowej katastrofy, którą będzie musiał znosić każdy Amerykanin, każdy sojusznik USA i każdy, komu zależy na przyszłości demokracji. Po miesiącu autorytarnego chaosu w Ameryce, zdrada Ukrainy przez Biały Dom stała się jego zwieńczeniem.
    Putin, wraz z innymi dyktatorami na świecie, może w końcu spojrzeć na Trumpa z pewnością i pomyśleć: jeden z nas.

    Oryginał: One of the Grimmest Days in American Diplomacy

  12. #Uwolnione z FB #TomNicholson #TheAtlantic #Tłumaczenie #PawełPotoroczyn #USA #Rosja #Ukraina #Trump #JDVance #MarcoRubio #Zelenski

    Tom Nichols dla The Atlantic
    TO BYŁA PUŁAPKA
    Piątek, 28 lutego 2025 – dzień, który przejdzie do historii jako jedna z najczarniejszych kart amerykańskiej dyplomacji.
    Pomijając na moment kompletny brak klasy, z jakim Donald Trump i jego wiceprezydent J.D. Vance potraktowali Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu, warto skupić się na szerszym kontekście tego wydarzenia. To nie była zwykła polityczna konfrontacja – to była zdrada lojalnego sojusznika, przygotowana najpewniej po to, by Trump mógł później dogadać się z Władimirem Putinem i sprzedać Ukrainę w zamian za „pokój” na rosyjskich warunkach.
    Doradcy prezydenta już ogłosili spotkanie sukcesem, twierdząc, że „przede wszystkim postawili Amerykę na pierwszym miejscu”. Zwolennicy Trumpa będą zapewne próbować tłumaczyć ten spektakl jako „szczerą wymianę zdań”, ale każdy, kto oglądał spotkanie, widział coś innego: przemyślaną pułapkę. Trump zarzucał Zełenskiemu powtarzane przez Kreml tezy – że Ukraina rzekomo prowokuje wojnę światową – a wszystko po to, by na oczach Amerykanów upokorzyć ukraińskiego prezydenta i znaleźć pretekst do tego, co od dawna planuje: zakończenia wojny na warunkach Rosji.
    Trump, jak podają źródła, poważnie rozważa natychmiastowe wstrzymanie całej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Powód? Rzekoma „nieustępliwość” Zełenskiego podczas spotkania.
    Obecność J.D. Vance’a w Białym Domu również nie była przypadkowa. Wiceprezydent zazwyczaj pozostaje w cieniu, zajmując się jedynie podsycaniem kontrowersji na prawicowych portalach społecznościowych. Tym razem jednak odegrał rolę głównego prowokatora, który miał nie tylko atakować Zełenskiego, ale i upewnić się, że Trump nie pozostanie bez wsparcia.
    Marco Rubio, teoretycznie najwyższy rangą dyplomata w administracji, siedział w milczeniu, podczas gdy Vance perorował jak nadgorliwy student pierwszego roku politologii. W pewnym momencie wiceprezydent skrytykował Zełenskiego za rzekomy brak wdzięczności wobec Trumpa. Następnie, w skrajnej hipokryzji, oburzył się, że Zełenski „próbuje rozgrywać tę sprawę w amerykańskich mediach”. Tyle, że to było dokładnie to, na co liczyli Trump i Vance. Wkrótce obaj wrzeszczeli na Zełenskiego, a Trump powiedział wprost: „To będzie świetna telewizja”.
    Podczas spotkania amerykański prezydent brzmiał chwilami jak mafijny boss – „Nie masz kart do gry”, „Jesteś pogrzebany” – ale w końcu zabrzmiał jak nikt inny, tylko sam Putin, oskarżając Zełenskiego o „igranie z III wojną światową”. Jakby to Zełenski, a nie Rosja, rozpętał największy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.
    Po spotkaniu Trump wydał oświadczenie, które można by równie dobrze opublikować w Moskwie:
    „Uznałem, że prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój, jeśli bierze w nim udział Ameryka, bo sądzi, że daje mu to przewagę negocjacyjną. Ja nie chcę przewagi – chcę POKOJU. On okazał brak szacunku wobec Stanów Zjednoczonych w ich ukochanym Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój.”
    Zełenski nie miał szans na uczciwą rozmowę. Kiedy pokazał Trumpowi zdjęcia okaleczonych ukraińskich żołnierzy, amerykański prezydent wzruszył ramionami: „Ciężka sprawa”. Wydaje się, że ktoś podpowiedział Zełenskiemu, że Trump reaguje lepiej na obrazy niż na słowa – ale tym razem Trump konsekwentnie trzymał się wcześniej ustalonej narracji.
    Vance natomiast odegrał rolę nadgorliwego pomagiera, który dbał o to, by Trump miał wystarczające wsparcie, jednocześnie atakując gościa. Wiceprezydent to człowiek, który nie ma nic do powiedzenia w poważnych kwestiach, ale uwielbia wciskać się w poważne sytuacje. Tym razem jednak stawką nie była zwykła polityczna kłótnia, lecz przyszłość Zachodu.
    Dzisiejsze spotkanie oraz haniebne głosowanie USA w ONZ potwierdziły jedno: Ameryka jest teraz po stronie Rosji, przeciwko Ukrainie, Europie i reszcie wolnego świata. Trudno było patrzeć, jak prezydent USA poniża odważnego sojusznika, zachowując się jak sfrustrowany starzec, który krzyczy na telewizor.
    Zełenski przeżył tragedie i ryzykował życie w sposób, którego ludzie tacy jak Trump czy Vance nigdy nie doświadczyli. (Vance był oficerem PR w najpotężniejszej armii świata – nigdy nie musiał siedzieć w bunkrze podczas rosyjskiego ostrzału). Nawet jeśli Kongres nadal będzie wspierał Ukrainę, nie da się cofnąć hańby, którą dziś sprowadzono na Amerykę.
    Nie można jednak ignorować strategicznych konsekwencji tego spotkania. To katastrofa – dla Stanów Zjednoczonych, dla ich sojuszy i dla całego wolnego świata. Trump otwarcie zdradza wartości, których Ameryka broniła od 80 lat. Globalny ład oparty na pokoju i bezpieczeństwie właśnie się rozpada. Rosyjscy autokraci, po trzech latach rzezi, patrzą na świat z nadzieją, że zamiast trafić przed trybunał za zbrodnie wojenne, będą mogli bezkarnie świętować zdobycze.
    Krótko po tym, jak Trump wyrzucił Zełenskiego z Białego Domu, rosyjski propagandzista Dmitrij Miedwiediew zamieścił triumfalny wpis: „Bezczelna świnia w końcu dostała porządną nauczkę w Gabinecie Owalnym.”
    Piątek, 28 lutego 2025 roku, zapisze się na kartach historii jako jeden z najbardziej ponurych dni w amerykańskiej dyplomacji – początek długoterminowej katastrofy, którą będzie musiał znosić każdy Amerykanin, każdy sojusznik USA i każdy, komu zależy na przyszłości demokracji. Po miesiącu autorytarnego chaosu w Ameryce, zdrada Ukrainy przez Biały Dom stała się jego zwieńczeniem.
    Putin, wraz z innymi dyktatorami na świecie, może w końcu spojrzeć na Trumpa z pewnością i pomyśleć: jeden z nas.

    Oryginał: One of the Grimmest Days in American Diplomacy

  13. #Uwolnione z FB #TomNicholson #TheAtlantic #Tłumaczenie #PawełPotoroczyn #USA #Rosja #Ukraina #Trump #JDVance #MarcoRubio #Zelenski

    Tom Nichols dla The Atlantic
    TO BYŁA PUŁAPKA
    Piątek, 28 lutego 2025 – dzień, który przejdzie do historii jako jedna z najczarniejszych kart amerykańskiej dyplomacji.
    Pomijając na moment kompletny brak klasy, z jakim Donald Trump i jego wiceprezydent J.D. Vance potraktowali Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu, warto skupić się na szerszym kontekście tego wydarzenia. To nie była zwykła polityczna konfrontacja – to była zdrada lojalnego sojusznika, przygotowana najpewniej po to, by Trump mógł później dogadać się z Władimirem Putinem i sprzedać Ukrainę w zamian za „pokój” na rosyjskich warunkach.
    Doradcy prezydenta już ogłosili spotkanie sukcesem, twierdząc, że „przede wszystkim postawili Amerykę na pierwszym miejscu”. Zwolennicy Trumpa będą zapewne próbować tłumaczyć ten spektakl jako „szczerą wymianę zdań”, ale każdy, kto oglądał spotkanie, widział coś innego: przemyślaną pułapkę. Trump zarzucał Zełenskiemu powtarzane przez Kreml tezy – że Ukraina rzekomo prowokuje wojnę światową – a wszystko po to, by na oczach Amerykanów upokorzyć ukraińskiego prezydenta i znaleźć pretekst do tego, co od dawna planuje: zakończenia wojny na warunkach Rosji.
    Trump, jak podają źródła, poważnie rozważa natychmiastowe wstrzymanie całej pomocy wojskowej dla Ukrainy. Powód? Rzekoma „nieustępliwość” Zełenskiego podczas spotkania.
    Obecność J.D. Vance’a w Białym Domu również nie była przypadkowa. Wiceprezydent zazwyczaj pozostaje w cieniu, zajmując się jedynie podsycaniem kontrowersji na prawicowych portalach społecznościowych. Tym razem jednak odegrał rolę głównego prowokatora, który miał nie tylko atakować Zełenskiego, ale i upewnić się, że Trump nie pozostanie bez wsparcia.
    Marco Rubio, teoretycznie najwyższy rangą dyplomata w administracji, siedział w milczeniu, podczas gdy Vance perorował jak nadgorliwy student pierwszego roku politologii. W pewnym momencie wiceprezydent skrytykował Zełenskiego za rzekomy brak wdzięczności wobec Trumpa. Następnie, w skrajnej hipokryzji, oburzył się, że Zełenski „próbuje rozgrywać tę sprawę w amerykańskich mediach”. Tyle, że to było dokładnie to, na co liczyli Trump i Vance. Wkrótce obaj wrzeszczeli na Zełenskiego, a Trump powiedział wprost: „To będzie świetna telewizja”.
    Podczas spotkania amerykański prezydent brzmiał chwilami jak mafijny boss – „Nie masz kart do gry”, „Jesteś pogrzebany” – ale w końcu zabrzmiał jak nikt inny, tylko sam Putin, oskarżając Zełenskiego o „igranie z III wojną światową”. Jakby to Zełenski, a nie Rosja, rozpętał największy konflikt w Europie od czasów II wojny światowej.
    Po spotkaniu Trump wydał oświadczenie, które można by równie dobrze opublikować w Moskwie:
    „Uznałem, że prezydent Zełenski nie jest gotowy na pokój, jeśli bierze w nim udział Ameryka, bo sądzi, że daje mu to przewagę negocjacyjną. Ja nie chcę przewagi – chcę POKOJU. On okazał brak szacunku wobec Stanów Zjednoczonych w ich ukochanym Gabinecie Owalnym. Może wrócić, gdy będzie gotowy na pokój.”
    Zełenski nie miał szans na uczciwą rozmowę. Kiedy pokazał Trumpowi zdjęcia okaleczonych ukraińskich żołnierzy, amerykański prezydent wzruszył ramionami: „Ciężka sprawa”. Wydaje się, że ktoś podpowiedział Zełenskiemu, że Trump reaguje lepiej na obrazy niż na słowa – ale tym razem Trump konsekwentnie trzymał się wcześniej ustalonej narracji.
    Vance natomiast odegrał rolę nadgorliwego pomagiera, który dbał o to, by Trump miał wystarczające wsparcie, jednocześnie atakując gościa. Wiceprezydent to człowiek, który nie ma nic do powiedzenia w poważnych kwestiach, ale uwielbia wciskać się w poważne sytuacje. Tym razem jednak stawką nie była zwykła polityczna kłótnia, lecz przyszłość Zachodu.
    Dzisiejsze spotkanie oraz haniebne głosowanie USA w ONZ potwierdziły jedno: Ameryka jest teraz po stronie Rosji, przeciwko Ukrainie, Europie i reszcie wolnego świata. Trudno było patrzeć, jak prezydent USA poniża odważnego sojusznika, zachowując się jak sfrustrowany starzec, który krzyczy na telewizor.
    Zełenski przeżył tragedie i ryzykował życie w sposób, którego ludzie tacy jak Trump czy Vance nigdy nie doświadczyli. (Vance był oficerem PR w najpotężniejszej armii świata – nigdy nie musiał siedzieć w bunkrze podczas rosyjskiego ostrzału). Nawet jeśli Kongres nadal będzie wspierał Ukrainę, nie da się cofnąć hańby, którą dziś sprowadzono na Amerykę.
    Nie można jednak ignorować strategicznych konsekwencji tego spotkania. To katastrofa – dla Stanów Zjednoczonych, dla ich sojuszy i dla całego wolnego świata. Trump otwarcie zdradza wartości, których Ameryka broniła od 80 lat. Globalny ład oparty na pokoju i bezpieczeństwie właśnie się rozpada. Rosyjscy autokraci, po trzech latach rzezi, patrzą na świat z nadzieją, że zamiast trafić przed trybunał za zbrodnie wojenne, będą mogli bezkarnie świętować zdobycze.
    Krótko po tym, jak Trump wyrzucił Zełenskiego z Białego Domu, rosyjski propagandzista Dmitrij Miedwiediew zamieścił triumfalny wpis: „Bezczelna świnia w końcu dostała porządną nauczkę w Gabinecie Owalnym.”
    Piątek, 28 lutego 2025 roku, zapisze się na kartach historii jako jeden z najbardziej ponurych dni w amerykańskiej dyplomacji – początek długoterminowej katastrofy, którą będzie musiał znosić każdy Amerykanin, każdy sojusznik USA i każdy, komu zależy na przyszłości demokracji. Po miesiącu autorytarnego chaosu w Ameryce, zdrada Ukrainy przez Biały Dom stała się jego zwieńczeniem.
    Putin, wraz z innymi dyktatorami na świecie, może w końcu spojrzeć na Trumpa z pewnością i pomyśleć: jeden z nas.

    Oryginał: One of the Grimmest Days in American Diplomacy

  14. 🇺🇦Мирні переговори США #Росія? Дружня зустріч без тертя 🇵🇱Negocjacje pokojowe USA #Rosja? Przyjazne spotkanie bez tarć 🇨🇿Mírová jednání USA #Rusko? Přátelské setkání bez třenic #війна #переговори #мир #фашизм #wojna #negocjacje #pokój#faszyzm #válka #jednání #mír #fašismus #europe #war #ukraine

  15. Państwa bałtyckie oficjalnie rozłączyły swoje sieci energetyczne z Rosją i Białorusią

    9 lutego 2025 roku państwa bałtyckie – Litwa, Łotwa i Estonia – oficjalnie odłączyły swoje sieci energetyczne od rosyjskiego systemu elektroenergetycznego BRELL i zsynchronizowały własną infrastrukturę energetyczną z europejską siecią kontynentalną.

    Ten historyczny krok kończy trwającą od czasów sowieckich zależność energetyczną od Rosji i Białorusi, wzmacniając jednocześnie bezpieczeństwo energetyczne regionu oraz integrację z Unią Europejską.

    Proces przygotowań do synchronizacji trwał niemal dwie dekady, a jego intensyfikacja nastąpiła po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. W obliczu rosnących napięć geopolitycznych i obaw o wykorzystanie energii jako narzędzia nacisku politycznego, kraje bałtyckie przyspieszyły działania mające na celu uniezależnienie się od rosyjskiego systemu energetycznego.

    Green Cell All-in travel kit – energia na długą podróż

    Odłączenie od BRELL i synchronizacja z europejską siecią elektroenergetyczną były możliwe dzięki znaczącym inwestycjom w infrastrukturę energetyczną oraz ścisłej współpracy z partnerami europejskimi, w tym z Polską. Jednym z kluczowych projektów było polsko-litewskie połączenie elektroenergetyczne, które zintegrowało systemy energetyczne państw bałtyckich z europejską siecią, dywersyfikując dostawy energii elektrycznej i przyczyniając się do utworzenia połączonego transgranicznego rynku energii elektrycznej w Europie.

    Przygotowania do synchronizacji obejmowały również modernizację infrastruktury energetycznej oraz rozwój odnawialnych źródeł energii, takich jak energetyka wiatrowa na Morzu Bałtyckim. Dzięki temu kraje bałtyckie nie tylko zwiększyły swoją niezależność energetyczną, ale także przyczyniły się do realizacji celów klimatycznych Unii Europejskiej.

    Odłączenie się od rosyjskiego systemu energetycznego ma również istotne konsekwencje dla Rosji, zwłaszcza dla eksklawy kaliningradzkiej, która będzie musiała polegać na własnych źródłach energii. W odpowiedzi na tę sytuację Rosja zainwestowała w budowę nowych elektrowni gazowych w Kaliningradzie, aby zapewnić stabilne dostawy energii dla regionu.

    Synchronizacja sieci elektroenergetycznych państw bałtyckich z europejską siecią kontynentalną to nie tylko krok w kierunku wzmocnienia bezpieczeństwa energetycznego regionu, ale także symboliczne zerwanie z przeszłością i dalsza integracja z europejskimi strukturami politycznymi i gospodarczymi.

    Jak podkreśliła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, jest to „nowa era wolności i niezależności od Rosji” dla krajów bałtyckich. W obliczu współczesnych wyzwań geopolitycznych i energetycznych, decyzja o synchronizacji z europejską siecią elektroenergetyczną stanowi strategiczny krok w kierunku zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa energetycznego dla Litwy, Łotwy i Estonii, a także dla całej Unii Europejskiej.

    Woven City – pierwszy etap inteligentnego miasta ukończony

    #energiaElektryczna #news #państwaBałtyckie #Rosja

  16. Co do udziału Północnokoreańczków w wojnie między NATO a Rosją, Południowa Korea powinna się cieszyć że będzie ich mniej, czy martwić że ci co wrócą będą doświadczonymi weteranami?

    Pytam dla kolegi

    #ukraina #ukraine #korea #KoreaPołudniowa #southKorea #northKorea

  17. -42° Celsjusza w Nowosybirsku, Rosja. Tam trzeba szybko jeść bo inaczej jedzenie zamienia się w rzeźbę sztuki nowoczesnej #śmieszne #ciekawostka #fakt #photography #fotografia #Rosja #Russia

  18. 📺 Świeże #FrontStory #EchaMoskwy:

    "Jarosław Bogusławiec 10 lat temu walczył przeciwko Rosji w Donbasie. Teraz odsiaduje wyrok za szpiegostwo i dywersję na zamówienie Kremla. A wszystko zaczęło się od konwersacji na Telegramie…

    My też mamy Telegram i sprawdziliśmy, co stoi za takimi historiami.

    Po co Rosja rekrutuje swoich dywersantów na internetowym komunikatorze?
    Kogo szuka i ile płaci za antywojenne graffiti, szpiegostwo i podpalenia?
    Dlaczego czasami wystarczy napisać "Priviet", by dostać misję wysadzenia bazy wojskowej?
    Słuchaj tylko w Podcaście Śledczym. Nowe odcinki co 2 tygodnie w czwartki."

    inv.nadeko.net/watch?v=XvFaz51
    yt:
    youtube.com/watch?v=XvFaz511aS

    #rosja #Polska #sabotaż #wojna #telegram #prawo

  19. 📺 Świeże #FrontStory #EchaMoskwy:

    "Jarosław Bogusławiec 10 lat temu walczył przeciwko Rosji w Donbasie. Teraz odsiaduje wyrok za szpiegostwo i dywersję na zamówienie Kremla. A wszystko zaczęło się od konwersacji na Telegramie…

    My też mamy Telegram i sprawdziliśmy, co stoi za takimi historiami.

    Po co Rosja rekrutuje swoich dywersantów na internetowym komunikatorze?
    Kogo szuka i ile płaci za antywojenne graffiti, szpiegostwo i podpalenia?
    Dlaczego czasami wystarczy napisać "Priviet", by dostać misję wysadzenia bazy wojskowej?
    Słuchaj tylko w Podcaście Śledczym. Nowe odcinki co 2 tygodnie w czwartki."

    inv.nadeko.net/watch?v=XvFaz51
    yt:
    youtube.com/watch?v=XvFaz511aS

    #rosja #Polska #sabotaż #wojna #telegram #prawo

  20. 📺 Świeże #FrontStory #EchaMoskwy:

    "Jarosław Bogusławiec 10 lat temu walczył przeciwko Rosji w Donbasie. Teraz odsiaduje wyrok za szpiegostwo i dywersję na zamówienie Kremla. A wszystko zaczęło się od konwersacji na Telegramie…

    My też mamy Telegram i sprawdziliśmy, co stoi za takimi historiami.

    Po co Rosja rekrutuje swoich dywersantów na internetowym komunikatorze?
    Kogo szuka i ile płaci za antywojenne graffiti, szpiegostwo i podpalenia?
    Dlaczego czasami wystarczy napisać "Priviet", by dostać misję wysadzenia bazy wojskowej?
    Słuchaj tylko w Podcaście Śledczym. Nowe odcinki co 2 tygodnie w czwartki."

    inv.nadeko.net/watch?v=XvFaz51
    yt:
    youtube.com/watch?v=XvFaz511aS

    #rosja #Polska #sabotaż #wojna #telegram #prawo

  21. 📺 Świeże #FrontStory #EchaMoskwy:

    "Jarosław Bogusławiec 10 lat temu walczył przeciwko Rosji w Donbasie. Teraz odsiaduje wyrok za szpiegostwo i dywersję na zamówienie Kremla. A wszystko zaczęło się od konwersacji na Telegramie…

    My też mamy Telegram i sprawdziliśmy, co stoi za takimi historiami.

    Po co Rosja rekrutuje swoich dywersantów na internetowym komunikatorze?
    Kogo szuka i ile płaci za antywojenne graffiti, szpiegostwo i podpalenia?
    Dlaczego czasami wystarczy napisać "Priviet", by dostać misję wysadzenia bazy wojskowej?
    Słuchaj tylko w Podcaście Śledczym. Nowe odcinki co 2 tygodnie w czwartki."

    inv.nadeko.net/watch?v=XvFaz51
    yt:
    youtube.com/watch?v=XvFaz511aS

    #rosja #Polska #sabotaż #wojna #telegram #prawo

  22. 📺 Świeże #FrontStory #EchaMoskwy:

    "Jarosław Bogusławiec 10 lat temu walczył przeciwko Rosji w Donbasie. Teraz odsiaduje wyrok za szpiegostwo i dywersję na zamówienie Kremla. A wszystko zaczęło się od konwersacji na Telegramie…

    My też mamy Telegram i sprawdziliśmy, co stoi za takimi historiami.

    Po co Rosja rekrutuje swoich dywersantów na internetowym komunikatorze?
    Kogo szuka i ile płaci za antywojenne graffiti, szpiegostwo i podpalenia?
    Dlaczego czasami wystarczy napisać "Priviet", by dostać misję wysadzenia bazy wojskowej?
    Słuchaj tylko w Podcaście Śledczym. Nowe odcinki co 2 tygodnie w czwartki."

    inv.nadeko.net/watch?v=XvFaz51
    yt:
    youtube.com/watch?v=XvFaz511aS

    #rosja #Polska #sabotaż #wojna #telegram #prawo

  23. 📰 Świeże #Frontstory:

    "🔴 Specjalna jednostka rosyjskich służb wojskowych szkoli się pod wsią Parusnoje w obwodzie królewieckim

    🔴 Rosjanie trenują tam do ataków sabotażowych na Polskę i Litwę

    🔴 Sprawdziliśmy, jakie zasoby w naszym sąsiedztwie ma #Rosja oraz co dzieje się w Królewcu, w Białorusi i przy granicy z Estonią

    Wieś #Parusnoje w obwodzie królewieckim, półtorej godziny samochodem od przejścia granicznego w Grzechotkach. Tu, kilka kilometrów od bazy morskiej w Bałtijsku, działa specjalna jednostka wywiadowcza rosyjskiego #GRU. Szkoli sabotażystów, zanim wyruszą do ataków na Polskę i kraje bałtyckie."

    frontstory.pl/krolewiec-gniazd

    Hmm, granica z Białorusią to tylko zasłona dymna?🤔

    #sabotaż #wojna #EyesOnRussia #Polska #Litwa #Estonia #Łotwa #m0biPoleca

  24. 📰 Świeże #Frontstory:

    "🔴 Specjalna jednostka rosyjskich służb wojskowych szkoli się pod wsią Parusnoje w obwodzie królewieckim

    🔴 Rosjanie trenują tam do ataków sabotażowych na Polskę i Litwę

    🔴 Sprawdziliśmy, jakie zasoby w naszym sąsiedztwie ma #Rosja oraz co dzieje się w Królewcu, w Białorusi i przy granicy z Estonią

    Wieś #Parusnoje w obwodzie królewieckim, półtorej godziny samochodem od przejścia granicznego w Grzechotkach. Tu, kilka kilometrów od bazy morskiej w Bałtijsku, działa specjalna jednostka wywiadowcza rosyjskiego #GRU. Szkoli sabotażystów, zanim wyruszą do ataków na Polskę i kraje bałtyckie."

    frontstory.pl/krolewiec-gniazd

    Hmm, granica z Białorusią to tylko zasłona dymna?🤔

    #sabotaż #wojna #EyesOnRussia #Polska #Litwa #Estonia #Łotwa #m0biPoleca

  25. 📰 Świeże #Frontstory:

    "🔴 Specjalna jednostka rosyjskich służb wojskowych szkoli się pod wsią Parusnoje w obwodzie królewieckim

    🔴 Rosjanie trenują tam do ataków sabotażowych na Polskę i Litwę

    🔴 Sprawdziliśmy, jakie zasoby w naszym sąsiedztwie ma #Rosja oraz co dzieje się w Królewcu, w Białorusi i przy granicy z Estonią

    Wieś #Parusnoje w obwodzie królewieckim, półtorej godziny samochodem od przejścia granicznego w Grzechotkach. Tu, kilka kilometrów od bazy morskiej w Bałtijsku, działa specjalna jednostka wywiadowcza rosyjskiego #GRU. Szkoli sabotażystów, zanim wyruszą do ataków na Polskę i kraje bałtyckie."

    frontstory.pl/krolewiec-gniazd

    Hmm, granica z Białorusią to tylko zasłona dymna?🤔

    #sabotaż #wojna #EyesOnRussia #Polska #Litwa #Estonia #Łotwa #m0biPoleca

  26. 📰 Świeże #Frontstory:

    "🔴 Specjalna jednostka rosyjskich służb wojskowych szkoli się pod wsią Parusnoje w obwodzie królewieckim

    🔴 Rosjanie trenują tam do ataków sabotażowych na Polskę i Litwę

    🔴 Sprawdziliśmy, jakie zasoby w naszym sąsiedztwie ma #Rosja oraz co dzieje się w Królewcu, w Białorusi i przy granicy z Estonią

    Wieś #Parusnoje w obwodzie królewieckim, półtorej godziny samochodem od przejścia granicznego w Grzechotkach. Tu, kilka kilometrów od bazy morskiej w Bałtijsku, działa specjalna jednostka wywiadowcza rosyjskiego #GRU. Szkoli sabotażystów, zanim wyruszą do ataków na Polskę i kraje bałtyckie."

    frontstory.pl/krolewiec-gniazd

    Hmm, granica z Białorusią to tylko zasłona dymna?🤔

    #sabotaż #wojna #EyesOnRussia #Polska #Litwa #Estonia #Łotwa #m0biPoleca

  27. Pojawiły się poszlaki, że wyszukiwarka Yandex we współpracy z rosyjską FSB promuje strony-pułapki mające na celu zbieranie danych osób, które chciałyby dołączyć do legionu "Wolność Rosji" (ros. Свобода России) lub Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego (ros. Русский добровольческий корпус, РДК), czyli de facto stanąć po stronie Ukrainy. Sprawę dość szczegółowo opisuje Meduza:

    meduza.io/cards/yandeks-zapodo

    Wątki na eXtwitterze, od których wszystko się zaczęło (więcej screenów i szczegółów technicznych):
    :finger_point: x.com/artemtam/status/18237954
    :finger_point: x.com/alexlitreev/status/18238

    #tymczasemwRosji #rosja #yandex #fsb