home.social

#wyszukiwarka-google — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wyszukiwarka-google, aggregated by home.social.

fetched live
  1. Wyszukiwarka Google pozwala wybrać ulubione źródła. W Polsce

    Wyszukiwarka Google wreszcie oddaje część kontroli w ręce użytkowników. Zamiast zdawać się wyłącznie na kaprysy algorytmów, Polacy mogą teraz samodzielnie decydować, z jakich serwisów chcą czerpać informacje.

    Na naszym rynku debiutuje właśnie funkcja „preferowanych źródeł”, która pozwala przypiąć zaufanych wydawców do sekcji najważniejszych artykułów. To z pozoru mała zmiana w interfejsie, ale gigantyczny krok dla świadomego konsumowania treści w sieci.

    Jak działają preferowane źródła i jak je ustawić?

    Mechanizm personalizacji jest niezwykle prosty i wbudowany bezpośrednio w stronę z wynikami. Aby przejąć kontrolę nad wyświetlanymi newsami, wystarczy zlokalizować ikonę z gwiazdką, umieszczoną tuż obok nagłówka sekcji „Najważniejsze artykuły”.

    Jej kliknięcie wywołuje dedykowane okno. To tam możemy wyszukać i dodać konkretne strony internetowe (w tym iMagazine) do naszej prywatnej, zaufanej listy. Od tego momentu algorytm potraktuje nasz wybór priorytetowo. Oznacza to, że materiały od oznaczonych wydawców będą znacznie częściej i wyraźniej eksponowane w wynikach, pod warunkiem, że opublikują oni nowe treści powiązane z naszym zapytaniem.

    Wygoda dla czytelnika, nowa waluta dla wydawców

    Choć w Polsce to nowość, rozwiązanie zadebiutowało już w sierpniu 2025 roku w Stanach Zjednoczonych i Indiach. Od momentu wdrożenia użytkownicy wybrali w ten sposób ponad 200 tysięcy różnych witryn – od potężnych globalnych portali po niszowe, lokalne blogi. Dane Google jasno pokazują skuteczność tego mechanizmu: internauci są dwukrotnie bardziej skłonni kliknąć w link, jeśli wcześniej sami dodali dany serwis do ulubionych.

    Dla przeciętnego użytkownika to po prostu wygodny filtr chroniący przed dezinformacją i clickbaitami z podejrzanych domen. Dla redakcji to z kolei potężne wyzwanie i zmiana reguł gry. W czasach, gdy ruch z wyszukiwarek potrafi drastycznie spadać po pojedynczej aktualizacji algorytmu, zbudowanie bazy lojalnych czytelników, którzy świadomie przypną serwisowi „gwiazdkę”, staje się kluczową strategią przetrwania na medialnym rynku.

    Procesor w Pixel 11 zapowiada się na festiwal skrajności. Genialne CPU i rozczarowujące GPU

    #algorytmyGoogle #Google #nowościGoogle #personalizacjaWyników #PreferowaneŹródła #rynekMedialny #wyszukiwarkaGoogle
  2. Wyszukiwarka Google pozwala wybrać ulubione źródła. W Polsce

    Wyszukiwarka Google wreszcie oddaje część kontroli w ręce użytkowników. Zamiast zdawać się wyłącznie na kaprysy algorytmów, Polacy mogą teraz samodzielnie decydować, z jakich serwisów chcą czerpać informacje.

    Na naszym rynku debiutuje właśnie funkcja „preferowanych źródeł”, która pozwala przypiąć zaufanych wydawców do sekcji najważniejszych artykułów. To z pozoru mała zmiana w interfejsie, ale gigantyczny krok dla świadomego konsumowania treści w sieci.

    Jak działają preferowane źródła i jak je ustawić?

    Mechanizm personalizacji jest niezwykle prosty i wbudowany bezpośrednio w stronę z wynikami. Aby przejąć kontrolę nad wyświetlanymi newsami, wystarczy zlokalizować ikonę z gwiazdką, umieszczoną tuż obok nagłówka sekcji „Najważniejsze artykuły”.

    Jej kliknięcie wywołuje dedykowane okno. To tam możemy wyszukać i dodać konkretne strony internetowe (w tym iMagazine) do naszej prywatnej, zaufanej listy. Od tego momentu algorytm potraktuje nasz wybór priorytetowo. Oznacza to, że materiały od oznaczonych wydawców będą znacznie częściej i wyraźniej eksponowane w wynikach, pod warunkiem, że opublikują oni nowe treści powiązane z naszym zapytaniem.

    Wygoda dla czytelnika, nowa waluta dla wydawców

    Choć w Polsce to nowość, rozwiązanie zadebiutowało już w sierpniu 2025 roku w Stanach Zjednoczonych i Indiach. Od momentu wdrożenia użytkownicy wybrali w ten sposób ponad 200 tysięcy różnych witryn – od potężnych globalnych portali po niszowe, lokalne blogi. Dane Google jasno pokazują skuteczność tego mechanizmu: internauci są dwukrotnie bardziej skłonni kliknąć w link, jeśli wcześniej sami dodali dany serwis do ulubionych.

    Dla przeciętnego użytkownika to po prostu wygodny filtr chroniący przed dezinformacją i clickbaitami z podejrzanych domen. Dla redakcji to z kolei potężne wyzwanie i zmiana reguł gry. W czasach, gdy ruch z wyszukiwarek potrafi drastycznie spadać po pojedynczej aktualizacji algorytmu, zbudowanie bazy lojalnych czytelników, którzy świadomie przypną serwisowi „gwiazdkę”, staje się kluczową strategią przetrwania na medialnym rynku.

    Procesor w Pixel 11 zapowiada się na festiwal skrajności. Genialne CPU i rozczarowujące GPU

    #algorytmyGoogle #Google #nowościGoogle #personalizacjaWyników #PreferowaneŹródła #rynekMedialny #wyszukiwarkaGoogle
  3. Google testuje podmienianie nagłówków w wyszukiwarce za pomocą AI

    Wydawało się, że spadek ruchu z wyszukiwarki i generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania to największe problemy współczesnych wydawców. Tymczasem Google idzie o krok dalej.

    Gigant z Mountain View rozpoczął testy mechanizmu, w którym AI samodzielnie przepisuje nagłówki i tytuły artykułów w wynikach wyszukiwania. Dla twórców treści to bardzo niebezpieczny precedens.

    O sprawie jako pierwszy poinformował serwis The Verge, którego redaktorzy na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy zauważyli coś bardzo niepokojącego. Tytuły ich własnych artykułów, wyświetlane w wynikach wyszukiwania Google, nie zgadzały się z tym, co fizycznie opublikowano na stronie, ani nawet z metadanymi SEO. Zostały napisane od nowa przez kogoś – a raczej przez coś – zupełnie innego.

    AI decyduje, o czym napisałeś

    Google oficjalnie potwierdziło, że prowadzi obecnie „niewielki eksperyment”, w ramach którego modyfikuje nagłówki artykułów oraz nazwy stron internetowych w wynikach wyszukiwania. Firma tłumaczy to chęcią „lepszego dopasowania tytułów do zapytań użytkowników i ułatwienia interakcji z treściami w sieci”.

    Jak to wygląda w praktyce? The Verge podaje konkretne przykłady ingerencji w swoje teksty:

    • Oryginalny, autorski tytuł: „Microsoft robi rebranding Copilota w najbardziej microsoftowy z możliwych sposobów” został arbitralnie zmieniony przez Google na suchy i bezduszny komunikat: „Zmiany w Copilocie: Zespoły marketingowe znowu w akcji”.
    • Inny nagłówek, brzmiący: „Użyłem narzędzia AI do »oszukiwania we wszystkim« i nie pomogło mi to w oszukaniu w niczym”, wyszukiwarka uprościła do absurdalnego: „Narzędzie AI »Oszukuj we wszystkim«”.

    Warto zaznaczyć, że wydawcy od lat stosują różne tytuły dla czytelników na stronie i inne pod kątem wyszukiwarek (tzw. tytuły SEO). Różnica polega jednak na tym, że do tej pory to redakcja miała nad tym pełną kontrolę. Teraz Google po prostu ucina ten proces, przejmując stery. Co ciekawe, przedstawiciele firmy zarzekają się, że jeśli funkcja wejdzie do powszechnego użytku, „nie będzie korzystać z modeli generatywnych do tworzenia nagłówków” – cokolwiek to w obecnej, testowej fazie oznacza.

    Równia pochyła dla wydawców

    Dla właścicieli stron internetowych, portali i blogów to fatalna wiadomość. Jeśli Google może w dowolnej chwili i według własnego uznania wyświetlać własne, wygenerowane tytuły, istnieje ogromne ryzyko całkowitego wypaczenia intencji autora, a nawet szerzenia dezinformacji.

    Co więcej, dzieje się to w najgorszym z możliwych momentów. Wydawcy na całym świecie już teraz zmagają się z gigantycznymi spadkami ruchu (referrali) z Google, spowodowanymi wprowadzaniem funkcji AI Overviews, która odpowiada na pytania użytkowników bezpośrednio w wyszukiwarce. Automatyczne przepisywanie nagłówków, by jeszcze mocniej zatrzymać użytkownika w ekosystemie Google, to kolejny krok do marginalizacji twórców oryginalnych treści.

    Google odpala kombajn do „vibe codingu”, a Apple go blokuje. Dwie wizje przyszłości aplikacji

    #AIWGoogle #algorytmyGoogle #GoogleSearch #GoogleZmieniaNagłówki #przyszłośćMediów #ruchZWyszukiwarki #SEO #sztucznaInteligencjaGoogle #tytułyArtykułówGoogle #wyszukiwarkaGoogle
  4. Google testuje podmienianie nagłówków w wyszukiwarce za pomocą AI

    Wydawało się, że spadek ruchu z wyszukiwarki i generowane przez sztuczną inteligencję podsumowania to największe problemy współczesnych wydawców. Tymczasem Google idzie o krok dalej.

    Gigant z Mountain View rozpoczął testy mechanizmu, w którym AI samodzielnie przepisuje nagłówki i tytuły artykułów w wynikach wyszukiwania. Dla twórców treści to bardzo niebezpieczny precedens.

    O sprawie jako pierwszy poinformował serwis The Verge, którego redaktorzy na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy zauważyli coś bardzo niepokojącego. Tytuły ich własnych artykułów, wyświetlane w wynikach wyszukiwania Google, nie zgadzały się z tym, co fizycznie opublikowano na stronie, ani nawet z metadanymi SEO. Zostały napisane od nowa przez kogoś – a raczej przez coś – zupełnie innego.

    AI decyduje, o czym napisałeś

    Google oficjalnie potwierdziło, że prowadzi obecnie „niewielki eksperyment”, w ramach którego modyfikuje nagłówki artykułów oraz nazwy stron internetowych w wynikach wyszukiwania. Firma tłumaczy to chęcią „lepszego dopasowania tytułów do zapytań użytkowników i ułatwienia interakcji z treściami w sieci”.

    Jak to wygląda w praktyce? The Verge podaje konkretne przykłady ingerencji w swoje teksty:

    • Oryginalny, autorski tytuł: „Microsoft robi rebranding Copilota w najbardziej microsoftowy z możliwych sposobów” został arbitralnie zmieniony przez Google na suchy i bezduszny komunikat: „Zmiany w Copilocie: Zespoły marketingowe znowu w akcji”.
    • Inny nagłówek, brzmiący: „Użyłem narzędzia AI do »oszukiwania we wszystkim« i nie pomogło mi to w oszukaniu w niczym”, wyszukiwarka uprościła do absurdalnego: „Narzędzie AI »Oszukuj we wszystkim«”.

    Warto zaznaczyć, że wydawcy od lat stosują różne tytuły dla czytelników na stronie i inne pod kątem wyszukiwarek (tzw. tytuły SEO). Różnica polega jednak na tym, że do tej pory to redakcja miała nad tym pełną kontrolę. Teraz Google po prostu ucina ten proces, przejmując stery. Co ciekawe, przedstawiciele firmy zarzekają się, że jeśli funkcja wejdzie do powszechnego użytku, „nie będzie korzystać z modeli generatywnych do tworzenia nagłówków” – cokolwiek to w obecnej, testowej fazie oznacza.

    Równia pochyła dla wydawców

    Dla właścicieli stron internetowych, portali i blogów to fatalna wiadomość. Jeśli Google może w dowolnej chwili i według własnego uznania wyświetlać własne, wygenerowane tytuły, istnieje ogromne ryzyko całkowitego wypaczenia intencji autora, a nawet szerzenia dezinformacji.

    Co więcej, dzieje się to w najgorszym z możliwych momentów. Wydawcy na całym świecie już teraz zmagają się z gigantycznymi spadkami ruchu (referrali) z Google, spowodowanymi wprowadzaniem funkcji AI Overviews, która odpowiada na pytania użytkowników bezpośrednio w wyszukiwarce. Automatyczne przepisywanie nagłówków, by jeszcze mocniej zatrzymać użytkownika w ekosystemie Google, to kolejny krok do marginalizacji twórców oryginalnych treści.

    Google odpala kombajn do „vibe codingu”, a Apple go blokuje. Dwie wizje przyszłości aplikacji

    #AIWGoogle #algorytmyGoogle #GoogleSearch #GoogleZmieniaNagłówki #przyszłośćMediów #ruchZWyszukiwarki #SEO #sztucznaInteligencjaGoogle #tytułyArtykułówGoogle #wyszukiwarkaGoogle
  5. Rewolucja w wyszukiwarce Google dotarła do Polski. Startuje Tryb AI z Gemini

    Google oficjalnie ogłosiło wprowadzenie w Polsce „Trybu AI” – nowej, opartej na sztucznej inteligencji warstwy wyszukiwarki, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki szukamy informacji.

    To największa zmiana w działaniu Google od lat, która pozwala zadawać złożone, wielowątkowe pytania i otrzymywać kompleksowe, wygenerowane przez AI odpowiedzi. Funkcja od dziś jest stopniowo udostępniana polskim użytkownikom (nie wszyscy otrzymają do niej dostęp od razu, uzbrójcie się w cierpliwość).

    Nowość, która pojawia się w formie dodatkowej karty na stronie wyników oraz w aplikacji Google na Androida i iOS, jest odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane potrzeby użytkowników. Zamiast wpisywać kilka oddzielnych zapytań, by zgłębić dany temat, Tryb AI pozwala zadać jedno, rozbudowane pytanie, a niestandardowa wersja modelu Gemini sama znajdzie i uporządkuje odpowiedź.

    Jak działa Tryb AI i co potrafi?

    Tryb AI został zaprojektowany do obsługi złożonych i pełnych niuansów pytań, które do tej pory wymagały od nas otwierania wielu stron i samodzielnego łączenia faktów. Google podaje przykład zapytania: „Chcę dowiedzieć się więcej o nowych siedmiu cudach świata. Jakie jest znaczenie każdego z nich i gdzie się znajdują?”. Zamiast listy linków, AI wygeneruje spójną odpowiedź, opisując każdy z cudów, jego historię i lokalizację.

    Za kulisami Tryb AI wykorzystuje technikę tzw. rozgałęzienia zapytania. Oznacza to, że sztuczna inteligencja sama dzieli nasze złożone pytanie na mniejsze podtematy i jednocześnie wysyła w naszym imieniu wiele zapytań do wyszukiwarki. Następnie analizuje zebrane wyniki i na ich podstawie tworzy jedną, wyczerpującą odpowiedź. Google zauważa, że użytkownicy wczesnej wersji Trybu AI zadają pytania 2-3 razy dłuższe niż w tradycyjnej wyszukiwarce.

    Pytaj tekstem, głosem lub obrazem

    Nowa funkcja jest w pełni multimodalna. Pytania możemy zadawać nie tylko za pomocą tekstu, ale również głosowo lub korzystając z aparatu. Wystarczy zrobić zdjęcie obiektu, o którym chcemy dowiedzieć się więcej, lub przesłać obraz z galerii, by zadać pytanie w oparciu o to, co na nim widać.

    To otwiera zupełnie nowe możliwości wyszukiwania, zwłaszcza w podróży czy podczas zakupów. Nowe rozwiązanie rodzi też obawy o dostęp do źródeł informacji, serwisów internetowych, do których dotychczas prowadziły odnośniki z list generowanych przez klasyczną wyszukiwarkę Google, tutaj gigant z Mountain View próbuje uspokajać.

    Co z linkami i wiarygodnością?

    Google podkreśla, że celem Trybu AI nie jest zastąpienie tradycyjnych stron internetowych, a pomoc w odkrywaniu najlepszych treści. Wygenerowane przez AI odpowiedzi, zwane „Przeglądami od AI”, wciąż będą zawierać widoczne linki do źródeł, z których pochodzą informacje. Firma twierdzi wręcz, że kliknięcia w te linki są wyższej jakości – użytkownicy spędzają na docelowych stronach więcej czasu, ponieważ treść jest lepiej dopasowana do ich skomplikowanego zapytania.

    Jednocześnie Google przyznaje, że jak każda usługa AI na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedzi nie zawsze będą w 100% poprawne. Wbudowano jednak mechanizmy bezpieczeństwa: gdy pewność co do odpowiedzi jest niewystarczająca, zamiast generować przegląd, wyszukiwarka wyświetli zestaw tradycyjnych wyników.

    Uruchomienie Trybu AI w Polsce i 35 innych językach to kluczowy krok w globalnym wyścigu zbrojeń na polu sztucznej inteligencji. Dla milionów polskich użytkowników to szansa na wypróbowanie jednej z najbardziej zaawansowanych technologii AI na świecie w swoim ojczystym języku.

    #AI #Gemini #Google #news #nowaFunkcja #Polska #sztucznaInteligencja #trybAI #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  6. Rewolucja w wyszukiwarce Google dotarła do Polski. Startuje Tryb AI z Gemini

    Google oficjalnie ogłosiło wprowadzenie w Polsce „Trybu AI” – nowej, opartej na sztucznej inteligencji warstwy wyszukiwarki, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki szukamy informacji.

    To największa zmiana w działaniu Google od lat, która pozwala zadawać złożone, wielowątkowe pytania i otrzymywać kompleksowe, wygenerowane przez AI odpowiedzi. Funkcja od dziś jest stopniowo udostępniana polskim użytkownikom (nie wszyscy otrzymają do niej dostęp od razu, uzbrójcie się w cierpliwość).

    Nowość, która pojawia się w formie dodatkowej karty na stronie wyników oraz w aplikacji Google na Androida i iOS, jest odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane potrzeby użytkowników. Zamiast wpisywać kilka oddzielnych zapytań, by zgłębić dany temat, Tryb AI pozwala zadać jedno, rozbudowane pytanie, a niestandardowa wersja modelu Gemini sama znajdzie i uporządkuje odpowiedź.

    Jak działa Tryb AI i co potrafi?

    Tryb AI został zaprojektowany do obsługi złożonych i pełnych niuansów pytań, które do tej pory wymagały od nas otwierania wielu stron i samodzielnego łączenia faktów. Google podaje przykład zapytania: „Chcę dowiedzieć się więcej o nowych siedmiu cudach świata. Jakie jest znaczenie każdego z nich i gdzie się znajdują?”. Zamiast listy linków, AI wygeneruje spójną odpowiedź, opisując każdy z cudów, jego historię i lokalizację.

    Za kulisami Tryb AI wykorzystuje technikę tzw. rozgałęzienia zapytania. Oznacza to, że sztuczna inteligencja sama dzieli nasze złożone pytanie na mniejsze podtematy i jednocześnie wysyła w naszym imieniu wiele zapytań do wyszukiwarki. Następnie analizuje zebrane wyniki i na ich podstawie tworzy jedną, wyczerpującą odpowiedź. Google zauważa, że użytkownicy wczesnej wersji Trybu AI zadają pytania 2-3 razy dłuższe niż w tradycyjnej wyszukiwarce.

    Pytaj tekstem, głosem lub obrazem

    Nowa funkcja jest w pełni multimodalna. Pytania możemy zadawać nie tylko za pomocą tekstu, ale również głosowo lub korzystając z aparatu. Wystarczy zrobić zdjęcie obiektu, o którym chcemy dowiedzieć się więcej, lub przesłać obraz z galerii, by zadać pytanie w oparciu o to, co na nim widać.

    To otwiera zupełnie nowe możliwości wyszukiwania, zwłaszcza w podróży czy podczas zakupów. Nowe rozwiązanie rodzi też obawy o dostęp do źródeł informacji, serwisów internetowych, do których dotychczas prowadziły odnośniki z list generowanych przez klasyczną wyszukiwarkę Google, tutaj gigant z Mountain View próbuje uspokajać.

    Co z linkami i wiarygodnością?

    Google podkreśla, że celem Trybu AI nie jest zastąpienie tradycyjnych stron internetowych, a pomoc w odkrywaniu najlepszych treści. Wygenerowane przez AI odpowiedzi, zwane „Przeglądami od AI”, wciąż będą zawierać widoczne linki do źródeł, z których pochodzą informacje. Firma twierdzi wręcz, że kliknięcia w te linki są wyższej jakości – użytkownicy spędzają na docelowych stronach więcej czasu, ponieważ treść jest lepiej dopasowana do ich skomplikowanego zapytania.

    Jednocześnie Google przyznaje, że jak każda usługa AI na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedzi nie zawsze będą w 100% poprawne. Wbudowano jednak mechanizmy bezpieczeństwa: gdy pewność co do odpowiedzi jest niewystarczająca, zamiast generować przegląd, wyszukiwarka wyświetli zestaw tradycyjnych wyników.

    Uruchomienie Trybu AI w Polsce i 35 innych językach to kluczowy krok w globalnym wyścigu zbrojeń na polu sztucznej inteligencji. Dla milionów polskich użytkowników to szansa na wypróbowanie jednej z najbardziej zaawansowanych technologii AI na świecie w swoim ojczystym języku.

    #AI #Gemini #Google #news #nowaFunkcja #Polska #sztucznaInteligencja #trybAI #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  7. Rewolucja w wyszukiwarce Google dotarła do Polski. Startuje Tryb AI z Gemini

    Google oficjalnie ogłosiło wprowadzenie w Polsce „Trybu AI” – nowej, opartej na sztucznej inteligencji warstwy wyszukiwarki, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki szukamy informacji.

    To największa zmiana w działaniu Google od lat, która pozwala zadawać złożone, wielowątkowe pytania i otrzymywać kompleksowe, wygenerowane przez AI odpowiedzi. Funkcja od dziś jest stopniowo udostępniana polskim użytkownikom (nie wszyscy otrzymają do niej dostęp od razu, uzbrójcie się w cierpliwość).

    Nowość, która pojawia się w formie dodatkowej karty na stronie wyników oraz w aplikacji Google na Androida i iOS, jest odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane potrzeby użytkowników. Zamiast wpisywać kilka oddzielnych zapytań, by zgłębić dany temat, Tryb AI pozwala zadać jedno, rozbudowane pytanie, a niestandardowa wersja modelu Gemini sama znajdzie i uporządkuje odpowiedź.

    Jak działa Tryb AI i co potrafi?

    Tryb AI został zaprojektowany do obsługi złożonych i pełnych niuansów pytań, które do tej pory wymagały od nas otwierania wielu stron i samodzielnego łączenia faktów. Google podaje przykład zapytania: „Chcę dowiedzieć się więcej o nowych siedmiu cudach świata. Jakie jest znaczenie każdego z nich i gdzie się znajdują?”. Zamiast listy linków, AI wygeneruje spójną odpowiedź, opisując każdy z cudów, jego historię i lokalizację.

    Za kulisami Tryb AI wykorzystuje technikę tzw. rozgałęzienia zapytania. Oznacza to, że sztuczna inteligencja sama dzieli nasze złożone pytanie na mniejsze podtematy i jednocześnie wysyła w naszym imieniu wiele zapytań do wyszukiwarki. Następnie analizuje zebrane wyniki i na ich podstawie tworzy jedną, wyczerpującą odpowiedź. Google zauważa, że użytkownicy wczesnej wersji Trybu AI zadają pytania 2-3 razy dłuższe niż w tradycyjnej wyszukiwarce.

    Pytaj tekstem, głosem lub obrazem

    Nowa funkcja jest w pełni multimodalna. Pytania możemy zadawać nie tylko za pomocą tekstu, ale również głosowo lub korzystając z aparatu. Wystarczy zrobić zdjęcie obiektu, o którym chcemy dowiedzieć się więcej, lub przesłać obraz z galerii, by zadać pytanie w oparciu o to, co na nim widać.

    To otwiera zupełnie nowe możliwości wyszukiwania, zwłaszcza w podróży czy podczas zakupów. Nowe rozwiązanie rodzi też obawy o dostęp do źródeł informacji, serwisów internetowych, do których dotychczas prowadziły odnośniki z list generowanych przez klasyczną wyszukiwarkę Google, tutaj gigant z Mountain View próbuje uspokajać.

    Co z linkami i wiarygodnością?

    Google podkreśla, że celem Trybu AI nie jest zastąpienie tradycyjnych stron internetowych, a pomoc w odkrywaniu najlepszych treści. Wygenerowane przez AI odpowiedzi, zwane „Przeglądami od AI”, wciąż będą zawierać widoczne linki do źródeł, z których pochodzą informacje. Firma twierdzi wręcz, że kliknięcia w te linki są wyższej jakości – użytkownicy spędzają na docelowych stronach więcej czasu, ponieważ treść jest lepiej dopasowana do ich skomplikowanego zapytania.

    Jednocześnie Google przyznaje, że jak każda usługa AI na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedzi nie zawsze będą w 100% poprawne. Wbudowano jednak mechanizmy bezpieczeństwa: gdy pewność co do odpowiedzi jest niewystarczająca, zamiast generować przegląd, wyszukiwarka wyświetli zestaw tradycyjnych wyników.

    Uruchomienie Trybu AI w Polsce i 35 innych językach to kluczowy krok w globalnym wyścigu zbrojeń na polu sztucznej inteligencji. Dla milionów polskich użytkowników to szansa na wypróbowanie jednej z najbardziej zaawansowanych technologii AI na świecie w swoim ojczystym języku.

    #AI #Gemini #Google #news #nowaFunkcja #Polska #sztucznaInteligencja #trybAI #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  8. Rewolucja w wyszukiwarce Google dotarła do Polski. Startuje Tryb AI z Gemini

    Google oficjalnie ogłosiło wprowadzenie w Polsce „Trybu AI” – nowej, opartej na sztucznej inteligencji warstwy wyszukiwarki, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki szukamy informacji.

    To największa zmiana w działaniu Google od lat, która pozwala zadawać złożone, wielowątkowe pytania i otrzymywać kompleksowe, wygenerowane przez AI odpowiedzi. Funkcja od dziś jest stopniowo udostępniana polskim użytkownikom (nie wszyscy otrzymają do niej dostęp od razu, uzbrójcie się w cierpliwość).

    Nowość, która pojawia się w formie dodatkowej karty na stronie wyników oraz w aplikacji Google na Androida i iOS, jest odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane potrzeby użytkowników. Zamiast wpisywać kilka oddzielnych zapytań, by zgłębić dany temat, Tryb AI pozwala zadać jedno, rozbudowane pytanie, a niestandardowa wersja modelu Gemini sama znajdzie i uporządkuje odpowiedź.

    Jak działa Tryb AI i co potrafi?

    Tryb AI został zaprojektowany do obsługi złożonych i pełnych niuansów pytań, które do tej pory wymagały od nas otwierania wielu stron i samodzielnego łączenia faktów. Google podaje przykład zapytania: „Chcę dowiedzieć się więcej o nowych siedmiu cudach świata. Jakie jest znaczenie każdego z nich i gdzie się znajdują?”. Zamiast listy linków, AI wygeneruje spójną odpowiedź, opisując każdy z cudów, jego historię i lokalizację.

    Za kulisami Tryb AI wykorzystuje technikę tzw. rozgałęzienia zapytania. Oznacza to, że sztuczna inteligencja sama dzieli nasze złożone pytanie na mniejsze podtematy i jednocześnie wysyła w naszym imieniu wiele zapytań do wyszukiwarki. Następnie analizuje zebrane wyniki i na ich podstawie tworzy jedną, wyczerpującą odpowiedź. Google zauważa, że użytkownicy wczesnej wersji Trybu AI zadają pytania 2-3 razy dłuższe niż w tradycyjnej wyszukiwarce.

    Pytaj tekstem, głosem lub obrazem

    Nowa funkcja jest w pełni multimodalna. Pytania możemy zadawać nie tylko za pomocą tekstu, ale również głosowo lub korzystając z aparatu. Wystarczy zrobić zdjęcie obiektu, o którym chcemy dowiedzieć się więcej, lub przesłać obraz z galerii, by zadać pytanie w oparciu o to, co na nim widać.

    To otwiera zupełnie nowe możliwości wyszukiwania, zwłaszcza w podróży czy podczas zakupów. Nowe rozwiązanie rodzi też obawy o dostęp do źródeł informacji, serwisów internetowych, do których dotychczas prowadziły odnośniki z list generowanych przez klasyczną wyszukiwarkę Google, tutaj gigant z Mountain View próbuje uspokajać.

    Co z linkami i wiarygodnością?

    Google podkreśla, że celem Trybu AI nie jest zastąpienie tradycyjnych stron internetowych, a pomoc w odkrywaniu najlepszych treści. Wygenerowane przez AI odpowiedzi, zwane „Przeglądami od AI”, wciąż będą zawierać widoczne linki do źródeł, z których pochodzą informacje. Firma twierdzi wręcz, że kliknięcia w te linki są wyższej jakości – użytkownicy spędzają na docelowych stronach więcej czasu, ponieważ treść jest lepiej dopasowana do ich skomplikowanego zapytania.

    Jednocześnie Google przyznaje, że jak każda usługa AI na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedzi nie zawsze będą w 100% poprawne. Wbudowano jednak mechanizmy bezpieczeństwa: gdy pewność co do odpowiedzi jest niewystarczająca, zamiast generować przegląd, wyszukiwarka wyświetli zestaw tradycyjnych wyników.

    Uruchomienie Trybu AI w Polsce i 35 innych językach to kluczowy krok w globalnym wyścigu zbrojeń na polu sztucznej inteligencji. Dla milionów polskich użytkowników to szansa na wypróbowanie jednej z najbardziej zaawansowanych technologii AI na świecie w swoim ojczystym języku.

    #AI #Gemini #Google #news #nowaFunkcja #Polska #sztucznaInteligencja #trybAI #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  9. Rewolucja w wyszukiwarce Google dotarła do Polski. Startuje Tryb AI z Gemini

    Google oficjalnie ogłosiło wprowadzenie w Polsce „Trybu AI” – nowej, opartej na sztucznej inteligencji warstwy wyszukiwarki, która ma zrewolucjonizować sposób, w jaki szukamy informacji.

    To największa zmiana w działaniu Google od lat, która pozwala zadawać złożone, wielowątkowe pytania i otrzymywać kompleksowe, wygenerowane przez AI odpowiedzi. Funkcja od dziś jest stopniowo udostępniana polskim użytkownikom (nie wszyscy otrzymają do niej dostęp od razu, uzbrójcie się w cierpliwość).

    Nowość, która pojawia się w formie dodatkowej karty na stronie wyników oraz w aplikacji Google na Androida i iOS, jest odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane potrzeby użytkowników. Zamiast wpisywać kilka oddzielnych zapytań, by zgłębić dany temat, Tryb AI pozwala zadać jedno, rozbudowane pytanie, a niestandardowa wersja modelu Gemini sama znajdzie i uporządkuje odpowiedź.

    Jak działa Tryb AI i co potrafi?

    Tryb AI został zaprojektowany do obsługi złożonych i pełnych niuansów pytań, które do tej pory wymagały od nas otwierania wielu stron i samodzielnego łączenia faktów. Google podaje przykład zapytania: „Chcę dowiedzieć się więcej o nowych siedmiu cudach świata. Jakie jest znaczenie każdego z nich i gdzie się znajdują?”. Zamiast listy linków, AI wygeneruje spójną odpowiedź, opisując każdy z cudów, jego historię i lokalizację.

    Za kulisami Tryb AI wykorzystuje technikę tzw. rozgałęzienia zapytania. Oznacza to, że sztuczna inteligencja sama dzieli nasze złożone pytanie na mniejsze podtematy i jednocześnie wysyła w naszym imieniu wiele zapytań do wyszukiwarki. Następnie analizuje zebrane wyniki i na ich podstawie tworzy jedną, wyczerpującą odpowiedź. Google zauważa, że użytkownicy wczesnej wersji Trybu AI zadają pytania 2-3 razy dłuższe niż w tradycyjnej wyszukiwarce.

    Pytaj tekstem, głosem lub obrazem

    Nowa funkcja jest w pełni multimodalna. Pytania możemy zadawać nie tylko za pomocą tekstu, ale również głosowo lub korzystając z aparatu. Wystarczy zrobić zdjęcie obiektu, o którym chcemy dowiedzieć się więcej, lub przesłać obraz z galerii, by zadać pytanie w oparciu o to, co na nim widać.

    To otwiera zupełnie nowe możliwości wyszukiwania, zwłaszcza w podróży czy podczas zakupów. Nowe rozwiązanie rodzi też obawy o dostęp do źródeł informacji, serwisów internetowych, do których dotychczas prowadziły odnośniki z list generowanych przez klasyczną wyszukiwarkę Google, tutaj gigant z Mountain View próbuje uspokajać.

    Co z linkami i wiarygodnością?

    Google podkreśla, że celem Trybu AI nie jest zastąpienie tradycyjnych stron internetowych, a pomoc w odkrywaniu najlepszych treści. Wygenerowane przez AI odpowiedzi, zwane „Przeglądami od AI”, wciąż będą zawierać widoczne linki do źródeł, z których pochodzą informacje. Firma twierdzi wręcz, że kliknięcia w te linki są wyższej jakości – użytkownicy spędzają na docelowych stronach więcej czasu, ponieważ treść jest lepiej dopasowana do ich skomplikowanego zapytania.

    Jednocześnie Google przyznaje, że jak każda usługa AI na wczesnym etapie rozwoju, odpowiedzi nie zawsze będą w 100% poprawne. Wbudowano jednak mechanizmy bezpieczeństwa: gdy pewność co do odpowiedzi jest niewystarczająca, zamiast generować przegląd, wyszukiwarka wyświetli zestaw tradycyjnych wyników.

    Uruchomienie Trybu AI w Polsce i 35 innych językach to kluczowy krok w globalnym wyścigu zbrojeń na polu sztucznej inteligencji. Dla milionów polskich użytkowników to szansa na wypróbowanie jednej z najbardziej zaawansowanych technologii AI na świecie w swoim ojczystym języku.

    #AI #Gemini #Google #news #nowaFunkcja #Polska #sztucznaInteligencja #trybAI #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  10. Wyszukiwarka Google z potężnymi nowościami. Prześlesz PDF-a i pokażesz wideo, by AI znalazło odpowiedź

    Google ogłosiło wprowadzenie czterech istotnych nowości do trybu AI w swojej wyszukiwarce. Użytkownicy wkrótce będą mogli przesyłać pliki PDF i obrazy, by zadawać pytania na ich temat, skorzystają z nowej funkcji planowania „Canvas”, a także użyją kamery do wyszukiwania wideo na żywo. Zmiany obejmą zarówno wersję mobilną, jak i przeglądarkę Chrome na komputerach stacjonarnych.

    Jedną z najważniejszych nowości jest możliwość przesyłania plików graficznych i PDF bezpośrednio do trybu AI w wyszukiwarce w wersji webowej. Funkcja ta pozwoli zadawać sztucznej inteligencji szczegółowe pytania dotyczące treści dokumentów i wykorzystywać uzyskany kontekst podczas dalszego wyszukiwania w internecie. W przyszłości planowane jest również dodanie wsparcia dla kolejnych typów plików, w tym tych zapisanych na Dysku Google.

    Kolejną nową funkcją jest „Canvas” – dynamiczny panel boczny, który pozwala na tworzenie planów i organizowanie informacji w trakcie wielu sesji. Google podaje przykłady jego użycia do budowania planów nauki czy organizowania wycieczek. Canvas wkrótce zintegruje się z funkcją przesyłania plików, co umożliwi na przykład stworzenie spersonalizowanego planu nauki na podstawie przesłanych notatek z zajęć.

    Google rozwija również funkcję wyszukiwania na żywo. Po wprowadzeniu w ubiegłym miesiącu wyszukiwania głosowego, teraz firma dodaje opcję wideo w ramach funkcji Search Live. Użytkownicy będą mogli pokazać sztucznej inteligencji to, co widzą w czasie rzeczywistym, uruchamiając nową opcję z przeprojektowanej aplikacji Google Lens.

    Tryb AI zostanie także głębiej zintegrowany z przeglądarką Chrome na komputerach stacjonarnych. Po kliknięciu w pasek adresu pojawi się opcja „Zapytaj Google o tę stronę”, która pozwoli zaznaczyć fragment witryny i uzyskać na jego temat podsumowanie wygenerowane przez AI w panelu bocznym.

    Nowe funkcje będą wdrażane stopniowo. Wyszukiwanie wideo na żywo (Search Live) trafia do testerów w USA na systemach Android i iOS już w tym tygodniu. Z kolei przesyłanie plików ma pojawić się w stabilnej wersji wyszukiwarki w nadchodzących tygodniach. Funkcja Canvas będzie dostępna w tym samym czasie, ale początkowo tylko dla użytkowników w USA zapisanych do eksperymentalnego programu Search Labs. Niemniej Google jest znane z tego, że nowe funkcje stopniowo propagują na inne regiony i języki.

    Gemini na zegarku i wideo ze zdjęć. Google ogłasza comiesięczne aktualizacje Gemini Drops

    #AI #AIMode #Google #GoogleLens #news #SearchLive #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  11. Wyszukiwarka Google z potężnymi nowościami. Prześlesz PDF-a i pokażesz wideo, by AI znalazło odpowiedź

    Google ogłosiło wprowadzenie czterech istotnych nowości do trybu AI w swojej wyszukiwarce. Użytkownicy wkrótce będą mogli przesyłać pliki PDF i obrazy, by zadawać pytania na ich temat, skorzystają z nowej funkcji planowania „Canvas”, a także użyją kamery do wyszukiwania wideo na żywo. Zmiany obejmą zarówno wersję mobilną, jak i przeglądarkę Chrome na komputerach stacjonarnych.

    Jedną z najważniejszych nowości jest możliwość przesyłania plików graficznych i PDF bezpośrednio do trybu AI w wyszukiwarce w wersji webowej. Funkcja ta pozwoli zadawać sztucznej inteligencji szczegółowe pytania dotyczące treści dokumentów i wykorzystywać uzyskany kontekst podczas dalszego wyszukiwania w internecie. W przyszłości planowane jest również dodanie wsparcia dla kolejnych typów plików, w tym tych zapisanych na Dysku Google.

    Kolejną nową funkcją jest „Canvas” – dynamiczny panel boczny, który pozwala na tworzenie planów i organizowanie informacji w trakcie wielu sesji. Google podaje przykłady jego użycia do budowania planów nauki czy organizowania wycieczek. Canvas wkrótce zintegruje się z funkcją przesyłania plików, co umożliwi na przykład stworzenie spersonalizowanego planu nauki na podstawie przesłanych notatek z zajęć.

    Google rozwija również funkcję wyszukiwania na żywo. Po wprowadzeniu w ubiegłym miesiącu wyszukiwania głosowego, teraz firma dodaje opcję wideo w ramach funkcji Search Live. Użytkownicy będą mogli pokazać sztucznej inteligencji to, co widzą w czasie rzeczywistym, uruchamiając nową opcję z przeprojektowanej aplikacji Google Lens.

    Tryb AI zostanie także głębiej zintegrowany z przeglądarką Chrome na komputerach stacjonarnych. Po kliknięciu w pasek adresu pojawi się opcja „Zapytaj Google o tę stronę”, która pozwoli zaznaczyć fragment witryny i uzyskać na jego temat podsumowanie wygenerowane przez AI w panelu bocznym.

    Nowe funkcje będą wdrażane stopniowo. Wyszukiwanie wideo na żywo (Search Live) trafia do testerów w USA na systemach Android i iOS już w tym tygodniu. Z kolei przesyłanie plików ma pojawić się w stabilnej wersji wyszukiwarki w nadchodzących tygodniach. Funkcja Canvas będzie dostępna w tym samym czasie, ale początkowo tylko dla użytkowników w USA zapisanych do eksperymentalnego programu Search Labs. Niemniej Google jest znane z tego, że nowe funkcje stopniowo propagują na inne regiony i języki.

    Gemini na zegarku i wideo ze zdjęć. Google ogłasza comiesięczne aktualizacje Gemini Drops

    #AI #AIMode #Google #GoogleLens #news #SearchLive #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle

  12. Wyszukiwarka Google z potężnymi nowościami. Prześlesz PDF-a i pokażesz wideo, by AI znalazło odpowiedź

    Google ogłosiło wprowadzenie czterech istotnych nowości do trybu AI w swojej wyszukiwarce. Użytkownicy wkrótce będą mogli przesyłać pliki PDF i obrazy, by zadawać pytania na ich temat, skorzystają z nowej funkcji planowania „Canvas”, a także użyją kamery do wyszukiwania wideo na żywo. Zmiany obejmą zarówno wersję mobilną, jak i przeglądarkę Chrome na komputerach stacjonarnych.

    Jedną z najważniejszych nowości jest możliwość przesyłania plików graficznych i PDF bezpośrednio do trybu AI w wyszukiwarce w wersji webowej. Funkcja ta pozwoli zadawać sztucznej inteligencji szczegółowe pytania dotyczące treści dokumentów i wykorzystywać uzyskany kontekst podczas dalszego wyszukiwania w internecie. W przyszłości planowane jest również dodanie wsparcia dla kolejnych typów plików, w tym tych zapisanych na Dysku Google.

    Kolejną nową funkcją jest „Canvas” – dynamiczny panel boczny, który pozwala na tworzenie planów i organizowanie informacji w trakcie wielu sesji. Google podaje przykłady jego użycia do budowania planów nauki czy organizowania wycieczek. Canvas wkrótce zintegruje się z funkcją przesyłania plików, co umożliwi na przykład stworzenie spersonalizowanego planu nauki na podstawie przesłanych notatek z zajęć.

    Google rozwija również funkcję wyszukiwania na żywo. Po wprowadzeniu w ubiegłym miesiącu wyszukiwania głosowego, teraz firma dodaje opcję wideo w ramach funkcji Search Live. Użytkownicy będą mogli pokazać sztucznej inteligencji to, co widzą w czasie rzeczywistym, uruchamiając nową opcję z przeprojektowanej aplikacji Google Lens.

    Tryb AI zostanie także głębiej zintegrowany z przeglądarką Chrome na komputerach stacjonarnych. Po kliknięciu w pasek adresu pojawi się opcja „Zapytaj Google o tę stronę”, która pozwoli zaznaczyć fragment witryny i uzyskać na jego temat podsumowanie wygenerowane przez AI w panelu bocznym.

    Nowe funkcje będą wdrażane stopniowo. Wyszukiwanie wideo na żywo (Search Live) trafia do testerów w USA na systemach Android i iOS już w tym tygodniu. Z kolei przesyłanie plików ma pojawić się w stabilnej wersji wyszukiwarki w nadchodzących tygodniach. Funkcja Canvas będzie dostępna w tym samym czasie, ale początkowo tylko dla użytkowników w USA zapisanych do eksperymentalnego programu Search Labs. Niemniej Google jest znane z tego, że nowe funkcje stopniowo propagują na inne regiony i języki.

    Gemini na zegarku i wideo ze zdjęć. Google ogłasza comiesięczne aktualizacje Gemini Drops

    #AI #AIMode #Google #GoogleLens #news #SearchLive #sztucznaInteligencja #technologia #wyszukiwanie #wyszukiwarkaGoogle