home.social

#turnickiparknarodowy — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #turnickiparknarodowy, aggregated by home.social.

  1. Najstarsza cerkiew w Polsce, a mało kto wie o jej istnieniu. Ten niezwykły zabytek prawosławnego gotyku z XV, albo nawet XIV wieku, stoi sobie spokojnie zapomniany przez świat. Stoi pusty i już nikt nie śpiewa w nim boskiej liturgii, ani nie głosi ewangelii.
    Jak przystało na gmach obronny, wejść mi się nie udało. Ani zobaczyć średniowiecznych fresków wewnątrz. Klucz ponoć spoczywa bezpiecznie w gminie Fredropol.

    #cerkiew #trip #Poland #Podkarpackie #Przemysl #TurnickiParkNarodowy #turnickiteraz #nature #hiking

  2. WYCIĘTA PRAWIE 300-LETNIA JODŁA
    Czyli krótka historia o tym, że leśnicy nie potrafią liczyć (i nie chcą się do tego przyznać)

    Wczoraj był Dzień Drzewa, na licznych profilach Lasów Państwowych pojawiły się wpisy, jak to leśnicy kochają drzewa. Naszym zdaniem kochają – je wycinać. Niezależnie od ich wieku i dostojności. Pamiętacie, jak w sierpniu zeszłego roku znaleźliśmy wyciętą prawie 300-letnią jodłę? Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany i RDLP w Krośnie nie chcieli uwierzyć, że jodła była aż tak stara - więc poszliśmy tam razem z nimi. W listopadzie razem odwiedziliśmy wyciętą jodłę. Co dalej? Otóż dalej, gdyby leśnicy umieli liczyć (coś innego niż pieniądze), policzyliby słoje na pniaku i mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć.

    Tak się jednak nie stało. Rozumiemy, że 300 to dużo dla osób, które potrafią patrzeć tylko na kilka lat do przodu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to dla nich aż takie wyzwanie. Do liczenia słoi, czyli metody, którą uczy się dzieci w przedszkolu, potrzebni byli aż profesorowie ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Leśnicy ucięli plaster z pniaka i wysłali właśnie do SGGW, żeby otrzymać informację o wieku jodły.

    Myślicie, że uczeni profesorowie poradzili sobie z tym niezbyt skomplikowanym zadaniem? A skądże! Po prawie roku od wspólnej wizyty, wymianie 7 pism dopytujących o wyniki liczenia wieku wciąż jakiejkolwiek informacji brak. Przez obecnego wicedyrektora RDLP byliśmy informowani, że plaster z pniaka nie został pobrany, potem, że jednak go pobrali. Że liczą, ale się nie doliczyli. A na końcu, że on jednak nic nie wie i proszę pisać do nadleśnictwa. Ile leśnikom potrzeba czasu na policzenie wieku jednego drzewa?

    (c.d. w odpowiedzi)

    #turnicki #turnickiteraz #turnickiparknarodowy #lasypaństwowe #lasy

  3. WYCIĘTA PRAWIE 300-LETNIA JODŁA
    Czyli krótka historia o tym, że leśnicy nie potrafią liczyć (i nie chcą się do tego przyznać)

    Wczoraj był Dzień Drzewa, na licznych profilach Lasów Państwowych pojawiły się wpisy, jak to leśnicy kochają drzewa. Naszym zdaniem kochają – je wycinać. Niezależnie od ich wieku i dostojności. Pamiętacie, jak w sierpniu zeszłego roku znaleźliśmy wyciętą prawie 300-letnią jodłę? Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany i RDLP w Krośnie nie chcieli uwierzyć, że jodła była aż tak stara - więc poszliśmy tam razem z nimi. W listopadzie razem odwiedziliśmy wyciętą jodłę. Co dalej? Otóż dalej, gdyby leśnicy umieli liczyć (coś innego niż pieniądze), policzyliby słoje na pniaku i mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć.

    Tak się jednak nie stało. Rozumiemy, że 300 to dużo dla osób, które potrafią patrzeć tylko na kilka lat do przodu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to dla nich aż takie wyzwanie. Do liczenia słoi, czyli metody, którą uczy się dzieci w przedszkolu, potrzebni byli aż profesorowie ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Leśnicy ucięli plaster z pniaka i wysłali właśnie do SGGW, żeby otrzymać informację o wieku jodły.

    Myślicie, że uczeni profesorowie poradzili sobie z tym niezbyt skomplikowanym zadaniem? A skądże! Po prawie roku od wspólnej wizyty, wymianie 7 pism dopytujących o wyniki liczenia wieku wciąż jakiejkolwiek informacji brak. Przez obecnego wicedyrektora RDLP byliśmy informowani, że plaster z pniaka nie został pobrany, potem, że jednak go pobrali. Że liczą, ale się nie doliczyli. A na końcu, że on jednak nic nie wie i proszę pisać do nadleśnictwa. Ile leśnikom potrzeba czasu na policzenie wieku jednego drzewa?

    (c.d. w odpowiedzi)

    #turnicki #turnickiteraz #turnickiparknarodowy #lasypaństwowe #lasy

  4. WYCIĘTA PRAWIE 300-LETNIA JODŁA
    Czyli krótka historia o tym, że leśnicy nie potrafią liczyć (i nie chcą się do tego przyznać)

    Wczoraj był Dzień Drzewa, na licznych profilach Lasów Państwowych pojawiły się wpisy, jak to leśnicy kochają drzewa. Naszym zdaniem kochają – je wycinać. Niezależnie od ich wieku i dostojności. Pamiętacie, jak w sierpniu zeszłego roku znaleźliśmy wyciętą prawie 300-letnią jodłę? Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany i RDLP w Krośnie nie chcieli uwierzyć, że jodła była aż tak stara - więc poszliśmy tam razem z nimi. W listopadzie razem odwiedziliśmy wyciętą jodłę. Co dalej? Otóż dalej, gdyby leśnicy umieli liczyć (coś innego niż pieniądze), policzyliby słoje na pniaku i mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć.

    Tak się jednak nie stało. Rozumiemy, że 300 to dużo dla osób, które potrafią patrzeć tylko na kilka lat do przodu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to dla nich aż takie wyzwanie. Do liczenia słoi, czyli metody, którą uczy się dzieci w przedszkolu, potrzebni byli aż profesorowie ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Leśnicy ucięli plaster z pniaka i wysłali właśnie do SGGW, żeby otrzymać informację o wieku jodły.

    Myślicie, że uczeni profesorowie poradzili sobie z tym niezbyt skomplikowanym zadaniem? A skądże! Po prawie roku od wspólnej wizyty, wymianie 7 pism dopytujących o wyniki liczenia wieku wciąż jakiejkolwiek informacji brak. Przez obecnego wicedyrektora RDLP byliśmy informowani, że plaster z pniaka nie został pobrany, potem, że jednak go pobrali. Że liczą, ale się nie doliczyli. A na końcu, że on jednak nic nie wie i proszę pisać do nadleśnictwa. Ile leśnikom potrzeba czasu na policzenie wieku jednego drzewa?

    (c.d. w odpowiedzi)

    #turnicki #turnickiteraz #turnickiparknarodowy #lasypaństwowe #lasy

  5. WYCIĘTA PRAWIE 300-LETNIA JODŁA
    Czyli krótka historia o tym, że leśnicy nie potrafią liczyć (i nie chcą się do tego przyznać)

    Wczoraj był Dzień Drzewa, na licznych profilach Lasów Państwowych pojawiły się wpisy, jak to leśnicy kochają drzewa. Naszym zdaniem kochają – je wycinać. Niezależnie od ich wieku i dostojności. Pamiętacie, jak w sierpniu zeszłego roku znaleźliśmy wyciętą prawie 300-letnią jodłę? Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany i RDLP w Krośnie nie chcieli uwierzyć, że jodła była aż tak stara - więc poszliśmy tam razem z nimi. W listopadzie razem odwiedziliśmy wyciętą jodłę. Co dalej? Otóż dalej, gdyby leśnicy umieli liczyć (coś innego niż pieniądze), policzyliby słoje na pniaku i mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć.

    Tak się jednak nie stało. Rozumiemy, że 300 to dużo dla osób, które potrafią patrzeć tylko na kilka lat do przodu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to dla nich aż takie wyzwanie. Do liczenia słoi, czyli metody, którą uczy się dzieci w przedszkolu, potrzebni byli aż profesorowie ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Leśnicy ucięli plaster z pniaka i wysłali właśnie do SGGW, żeby otrzymać informację o wieku jodły.

    Myślicie, że uczeni profesorowie poradzili sobie z tym niezbyt skomplikowanym zadaniem? A skądże! Po prawie roku od wspólnej wizyty, wymianie 7 pism dopytujących o wyniki liczenia wieku wciąż jakiejkolwiek informacji brak. Przez obecnego wicedyrektora RDLP byliśmy informowani, że plaster z pniaka nie został pobrany, potem, że jednak go pobrali. Że liczą, ale się nie doliczyli. A na końcu, że on jednak nic nie wie i proszę pisać do nadleśnictwa. Ile leśnikom potrzeba czasu na policzenie wieku jednego drzewa?

    (c.d. w odpowiedzi)

    #turnicki #turnickiteraz #turnickiparknarodowy #lasypaństwowe #lasy

  6. WYCIĘTA PRAWIE 300-LETNIA JODŁA
    Czyli krótka historia o tym, że leśnicy nie potrafią liczyć (i nie chcą się do tego przyznać)

    Wczoraj był Dzień Drzewa, na licznych profilach Lasów Państwowych pojawiły się wpisy, jak to leśnicy kochają drzewa. Naszym zdaniem kochają – je wycinać. Niezależnie od ich wieku i dostojności. Pamiętacie, jak w sierpniu zeszłego roku znaleźliśmy wyciętą prawie 300-letnią jodłę? Leśnicy z Nadleśnictwa Stuposiany i RDLP w Krośnie nie chcieli uwierzyć, że jodła była aż tak stara - więc poszliśmy tam razem z nimi. W listopadzie razem odwiedziliśmy wyciętą jodłę. Co dalej? Otóż dalej, gdyby leśnicy umieli liczyć (coś innego niż pieniądze), policzyliby słoje na pniaku i mogliby potwierdzić lub zaprzeczyć.

    Tak się jednak nie stało. Rozumiemy, że 300 to dużo dla osób, które potrafią patrzeć tylko na kilka lat do przodu, ale nie spodziewaliśmy się, że będzie to dla nich aż takie wyzwanie. Do liczenia słoi, czyli metody, którą uczy się dzieci w przedszkolu, potrzebni byli aż profesorowie ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Leśnicy ucięli plaster z pniaka i wysłali właśnie do SGGW, żeby otrzymać informację o wieku jodły.

    Myślicie, że uczeni profesorowie poradzili sobie z tym niezbyt skomplikowanym zadaniem? A skądże! Po prawie roku od wspólnej wizyty, wymianie 7 pism dopytujących o wyniki liczenia wieku wciąż jakiejkolwiek informacji brak. Przez obecnego wicedyrektora RDLP byliśmy informowani, że plaster z pniaka nie został pobrany, potem, że jednak go pobrali. Że liczą, ale się nie doliczyli. A na końcu, że on jednak nic nie wie i proszę pisać do nadleśnictwa. Ile leśnikom potrzeba czasu na policzenie wieku jednego drzewa?

    (c.d. w odpowiedzi)

    #turnicki #turnickiteraz #turnickiparknarodowy #lasypaństwowe #lasy

  7. Rykowisko jeszcze trwa, jelenie ryczą. Królowie puszczy wychodzą na polany, prezentują swoje wspaniałe poroża. Obserwujemy to my, skryci na obrzeżu łąk. A z daleka słyszymy strzały. I mamy nadzieję, że każdy z nich spudłował.

    Są to oczywiście naiwne nadzieje. Znajdujemy jawne dowody bestialskich działań myśliwych. Krew. Wnętrzności pozostawione po wypatroszeniu. Resztki ciał. Ślady butów przemieszane ze śladami racic. Myśliwi nie strzelają tylko z ambon. Wchodzą w las, kierując się głośnymi rykami. Zabijają nieświadome jelenie na łąkach, zabijają też między drzewami.

    Wykorzystują wszelkie udogodnienia, cuda techniki pozwalające mordować więcej, szybciej, łatwiej. Myśliwi, mimo zakazu polują w kompletnej ciemności. Oczywistym jest, że mogą to robić dzięki termo i noktowizji, której używanie do polowań na jeleniowate jest prawnie zakazane. Wykorzystują biologiczne uwarunkowanie gatunku - samce jeleni w czasie rykowiska nie zwracają uwagi na niebezpieczeństwo, są przede wszystkim zainteresowane łaniami. Myśliwi z trudnego, puszczańsko - górskiego terenu zwożą ciała na plandekach ciągniętych za kładami. Albo tak jak kierowca srebrnej terenówki ze zdjęcia z załadowaną na pace obciętą głową.

    To zdjęcie jest dowodem na to, że myśliwi bynajmniej nie dokonują selekcji słabych osobników, jak to często swoje krwawe zajęcie tłumaczą. Wybierają najlepsze trofea i na jednym nie poprzestają.

    Jelenie rycząc w imię ciągu życia, sprowadzają na siebie śmierć.

    Mikołaj Dorożała, to musi być ostatnie rykowisko podczas którego wolno polować na jelenie. Te zwierzęta potrzebują w tym czasie okresu ochronnego. Dość zabijania jeleni podczas rykowiska.

    #jelenie #rykowisko #turnicki #turnickiparknarodowy

  8. Rykowisko jeszcze trwa, jelenie ryczą. Królowie puszczy wychodzą na polany, prezentują swoje wspaniałe poroża. Obserwujemy to my, skryci na obrzeżu łąk. A z daleka słyszymy strzały. I mamy nadzieję, że każdy z nich spudłował.

    Są to oczywiście naiwne nadzieje. Znajdujemy jawne dowody bestialskich działań myśliwych. Krew. Wnętrzności pozostawione po wypatroszeniu. Resztki ciał. Ślady butów przemieszane ze śladami racic. Myśliwi nie strzelają tylko z ambon. Wchodzą w las, kierując się głośnymi rykami. Zabijają nieświadome jelenie na łąkach, zabijają też między drzewami.

    Wykorzystują wszelkie udogodnienia, cuda techniki pozwalające mordować więcej, szybciej, łatwiej. Myśliwi, mimo zakazu polują w kompletnej ciemności. Oczywistym jest, że mogą to robić dzięki termo i noktowizji, której używanie do polowań na jeleniowate jest prawnie zakazane. Wykorzystują biologiczne uwarunkowanie gatunku - samce jeleni w czasie rykowiska nie zwracają uwagi na niebezpieczeństwo, są przede wszystkim zainteresowane łaniami. Myśliwi z trudnego, puszczańsko - górskiego terenu zwożą ciała na plandekach ciągniętych za kładami. Albo tak jak kierowca srebrnej terenówki ze zdjęcia z załadowaną na pace obciętą głową.

    To zdjęcie jest dowodem na to, że myśliwi bynajmniej nie dokonują selekcji słabych osobników, jak to często swoje krwawe zajęcie tłumaczą. Wybierają najlepsze trofea i na jednym nie poprzestają.

    Jelenie rycząc w imię ciągu życia, sprowadzają na siebie śmierć.

    Mikołaj Dorożała, to musi być ostatnie rykowisko podczas którego wolno polować na jelenie. Te zwierzęta potrzebują w tym czasie okresu ochronnego. Dość zabijania jeleni podczas rykowiska.

    #jelenie #rykowisko #turnicki #turnickiparknarodowy

  9. Rykowisko jeszcze trwa, jelenie ryczą. Królowie puszczy wychodzą na polany, prezentują swoje wspaniałe poroża. Obserwujemy to my, skryci na obrzeżu łąk. A z daleka słyszymy strzały. I mamy nadzieję, że każdy z nich spudłował.

    Są to oczywiście naiwne nadzieje. Znajdujemy jawne dowody bestialskich działań myśliwych. Krew. Wnętrzności pozostawione po wypatroszeniu. Resztki ciał. Ślady butów przemieszane ze śladami racic. Myśliwi nie strzelają tylko z ambon. Wchodzą w las, kierując się głośnymi rykami. Zabijają nieświadome jelenie na łąkach, zabijają też między drzewami.

    Wykorzystują wszelkie udogodnienia, cuda techniki pozwalające mordować więcej, szybciej, łatwiej. Myśliwi, mimo zakazu polują w kompletnej ciemności. Oczywistym jest, że mogą to robić dzięki termo i noktowizji, której używanie do polowań na jeleniowate jest prawnie zakazane. Wykorzystują biologiczne uwarunkowanie gatunku - samce jeleni w czasie rykowiska nie zwracają uwagi na niebezpieczeństwo, są przede wszystkim zainteresowane łaniami. Myśliwi z trudnego, puszczańsko - górskiego terenu zwożą ciała na plandekach ciągniętych za kładami. Albo tak jak kierowca srebrnej terenówki ze zdjęcia z załadowaną na pace obciętą głową.

    To zdjęcie jest dowodem na to, że myśliwi bynajmniej nie dokonują selekcji słabych osobników, jak to często swoje krwawe zajęcie tłumaczą. Wybierają najlepsze trofea i na jednym nie poprzestają.

    Jelenie rycząc w imię ciągu życia, sprowadzają na siebie śmierć.

    Mikołaj Dorożała, to musi być ostatnie rykowisko podczas którego wolno polować na jelenie. Te zwierzęta potrzebują w tym czasie okresu ochronnego. Dość zabijania jeleni podczas rykowiska.

    #jelenie #rykowisko #turnicki #turnickiparknarodowy

  10. Rykowisko jeszcze trwa, jelenie ryczą. Królowie puszczy wychodzą na polany, prezentują swoje wspaniałe poroża. Obserwujemy to my, skryci na obrzeżu łąk. A z daleka słyszymy strzały. I mamy nadzieję, że każdy z nich spudłował.

    Są to oczywiście naiwne nadzieje. Znajdujemy jawne dowody bestialskich działań myśliwych. Krew. Wnętrzności pozostawione po wypatroszeniu. Resztki ciał. Ślady butów przemieszane ze śladami racic. Myśliwi nie strzelają tylko z ambon. Wchodzą w las, kierując się głośnymi rykami. Zabijają nieświadome jelenie na łąkach, zabijają też między drzewami.

    Wykorzystują wszelkie udogodnienia, cuda techniki pozwalające mordować więcej, szybciej, łatwiej. Myśliwi, mimo zakazu polują w kompletnej ciemności. Oczywistym jest, że mogą to robić dzięki termo i noktowizji, której używanie do polowań na jeleniowate jest prawnie zakazane. Wykorzystują biologiczne uwarunkowanie gatunku - samce jeleni w czasie rykowiska nie zwracają uwagi na niebezpieczeństwo, są przede wszystkim zainteresowane łaniami. Myśliwi z trudnego, puszczańsko - górskiego terenu zwożą ciała na plandekach ciągniętych za kładami. Albo tak jak kierowca srebrnej terenówki ze zdjęcia z załadowaną na pace obciętą głową.

    To zdjęcie jest dowodem na to, że myśliwi bynajmniej nie dokonują selekcji słabych osobników, jak to często swoje krwawe zajęcie tłumaczą. Wybierają najlepsze trofea i na jednym nie poprzestają.

    Jelenie rycząc w imię ciągu życia, sprowadzają na siebie śmierć.

    Mikołaj Dorożała, to musi być ostatnie rykowisko podczas którego wolno polować na jelenie. Te zwierzęta potrzebują w tym czasie okresu ochronnego. Dość zabijania jeleni podczas rykowiska.

    #jelenie #rykowisko #turnicki #turnickiparknarodowy

  11. Rykowisko jeszcze trwa, jelenie ryczą. Królowie puszczy wychodzą na polany, prezentują swoje wspaniałe poroża. Obserwujemy to my, skryci na obrzeżu łąk. A z daleka słyszymy strzały. I mamy nadzieję, że każdy z nich spudłował.

    Są to oczywiście naiwne nadzieje. Znajdujemy jawne dowody bestialskich działań myśliwych. Krew. Wnętrzności pozostawione po wypatroszeniu. Resztki ciał. Ślady butów przemieszane ze śladami racic. Myśliwi nie strzelają tylko z ambon. Wchodzą w las, kierując się głośnymi rykami. Zabijają nieświadome jelenie na łąkach, zabijają też między drzewami.

    Wykorzystują wszelkie udogodnienia, cuda techniki pozwalające mordować więcej, szybciej, łatwiej. Myśliwi, mimo zakazu polują w kompletnej ciemności. Oczywistym jest, że mogą to robić dzięki termo i noktowizji, której używanie do polowań na jeleniowate jest prawnie zakazane. Wykorzystują biologiczne uwarunkowanie gatunku - samce jeleni w czasie rykowiska nie zwracają uwagi na niebezpieczeństwo, są przede wszystkim zainteresowane łaniami. Myśliwi z trudnego, puszczańsko - górskiego terenu zwożą ciała na plandekach ciągniętych za kładami. Albo tak jak kierowca srebrnej terenówki ze zdjęcia z załadowaną na pace obciętą głową.

    To zdjęcie jest dowodem na to, że myśliwi bynajmniej nie dokonują selekcji słabych osobników, jak to często swoje krwawe zajęcie tłumaczą. Wybierają najlepsze trofea i na jednym nie poprzestają.

    Jelenie rycząc w imię ciągu życia, sprowadzają na siebie śmierć.

    Mikołaj Dorożała, to musi być ostatnie rykowisko podczas którego wolno polować na jelenie. Te zwierzęta potrzebują w tym czasie okresu ochronnego. Dość zabijania jeleni podczas rykowiska.

    #jelenie #rykowisko #turnicki #turnickiparknarodowy

  12. Jeszcze Puszcza Karpacka nie zginęła... #InicjatywaDzikieKarpaty rozpoczęła właśnie nową blokadę wycinki w planowanym #TurnickiParkNarodowy , w wydzieleniu 156a, tuż koło Arłamowa. #TurnickiTeraz

  13. #Kraków również organizuje solidemo: piątek 14.07 14:30 pod siedzibą dyrekcji Lasów Państwowych, ul. Słowackiego 17a. #TurnickiParkNarodowy #TurnickiTeraz

  14. #Warszawa
    W piątek 14.07.2023 o 15:00 XR Warszawa razem z #InicjatywaDzikieKarpaty robi spontaniczny protest pod Ministerstwem Klimatu i Środowiska, ul Wawelska 52/54. Protestujemy przeciwko nielegalnej likwidacji obozu aktywistów broniących dzikiej Puszczy Karpackiej przed piłami leśników i rządamy wreszcie utworzenia #TurnickiParkNarodowy ! #TurnickiTeraz !