#wdrodze — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #wdrodze, aggregated by home.social.
-
Retrospekcje cz. 1
lipiec 2024Wspinaczka na Wielką Pasiekę w masywie Suchego Obycza. Przedzieranie się przez zieloną gęstwinę. Pokonywanie dróg, które istnieją jedynie na mapie. Stromizny, błotniste bezdroża, pot zalewający oczy, odwodnienie i chmara bezlitośnie kąsających komarów. Pierwsze doświadczenie trudów Pogórza Przemyskiego i pierwsza lekcja pokory podczas wyrypy po Karpatach Zachodnich.
-
Retrospekcje cz. 1
lipiec 2024Wspinaczka na Wielką Pasiekę w masywie Suchego Obycza. Przedzieranie się przez zieloną gęstwinę. Pokonywanie dróg, które istnieją jedynie na mapie. Stromizny, błotniste bezdroża, pot zalewający oczy, odwodnienie i chmara bezlitośnie kąsających komarów. Pierwsze doświadczenie trudów Pogórza Przemyskiego i pierwsza lekcja pokory podczas wyrypy po Karpatach Zachodnich.
-
Retrospekcje cz. 1
lipiec 2024Wspinaczka na Wielką Pasiekę w masywie Suchego Obycza. Przedzieranie się przez zieloną gęstwinę. Pokonywanie dróg, które istnieją jedynie na mapie. Stromizny, błotniste bezdroża, pot zalewający oczy, odwodnienie i chmara bezlitośnie kąsających komarów. Pierwsze doświadczenie trudów Pogórza Przemyskiego i pierwsza lekcja pokory podczas wyrypy po Karpatach Zachodnich.
-
Broumovské stěny dzień 2
Dyndając w hamaku pomiędzy drzewami, być budzonym przez śpiew ptaków oraz wdzierające się pod tarp promienie słońca. Zapach doskonałej kawy, smak przepysznego śniadania i to wszytko z widokiem na góry. Chłód poranka, lekki podmuch znad łąki pachnącej sianem. Pastelowe barwy budzącego się dnia.
Fantastyczny klimat mikro przygody.
#gory #sudety #gorystolowe #szlak #wdrodze #biwak #namiot #hamak #chill #kawa #natura #Pasterka #śniadaniemistrzów -
Nie jest dobrze. Jest średnio. Nakurwia mnie lewe kolano. Nie, że cały czas, ale wtedy, gdy podjeżdżam pod górę albo, gdy depczę mocniej z góry. Zaczęło się wczoraj, ale miałem nadzieję, że przestanie. Zmodyfikowałem nawet trasę i ją lekko wypłaściłem. Do celu zostało około 110 km. Mam nadzieję, że się nie rozpadnę.
BTW, czy wspominałem, że jestem cholernie zmęczony? 😜
536/640 km