#trojka — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #trojka, aggregated by home.social.
-
https://www.europesays.com/sk/29063/ BMW iM3: Najrýchlejšia trojka unikla na internet. Zatiaľ len predná časť – Magazín – Auto #BMW #BmwI3 #BmwIm3 #Business #Economic #Ekonomika #najrýchlejšia #SK #Slovak #Slovakia #Slovenčina #Slovensko #trojka #unikla
-
RTV Odcinek nr 265
https://tyflopodcast.net/rtv-odcinek-nr-265/ -
RTV Odcinek nr 265
https://tyflopodcast.net/rtv-odcinek-nr-265/ -
RTV Odcinek nr 265
https://tyflopodcast.net/rtv-odcinek-nr-265/ -
RTV Odcinek nr 265
https://tyflopodcast.net/rtv-odcinek-nr-265/ -
DCKIM HW HTML DRAFTING PROJECT jest najwyższej klasy, Open-Source i kanadyjski. Nauka jego obsługi jest szybka dzięki siedmiu samouczkom gotowym do wykonania w programie. Praktyczne, w akcji, to najlepszy sposób na naukę HTML. Pisanie własnej strony internetowej jest teraz łatwe! Skup się więc na aspektach artystycznych i pisemnych. To one są ważniejsze!
https://dckim.com/index-pl.html
#canada #toronto #opensource #tech #technology #indiedev #indieweb #polskieradio #trójka #poland #FOSS -
DCKIM HW HTML DRAFTING PROJECT jest najwyższej klasy, Open-Source i kanadyjski. Nauka jego obsługi jest szybka dzięki siedmiu samouczkom gotowym do wykonania w programie. Praktyczne, w akcji, to najlepszy sposób na naukę HTML. Pisanie własnej strony internetowej jest teraz łatwe! Skup się więc na aspektach artystycznych i pisemnych. To one są ważniejsze!
https://dckim.com/index-pl.html
#canada #toronto #opensource #tech #technology #indiedev #indieweb #polskieradio #trójka #poland #FOSS -
DCKIM HW HTML DRAFTING PROJECT jest najwyższej klasy, Open-Source i kanadyjski. Nauka jego obsługi jest szybka dzięki siedmiu samouczkom gotowym do wykonania w programie. Praktyczne, w akcji, to najlepszy sposób na naukę HTML. Pisanie własnej strony internetowej jest teraz łatwe! Skup się więc na aspektach artystycznych i pisemnych. To one są ważniejsze!
https://dckim.com/index-pl.html
#canada #toronto #opensource #tech #technology #indiedev #indieweb #polskieradio #trójka #poland #FOSS -
DCKIM HW HTML DRAFTING PROJECT jest najwyższej klasy, Open-Source i kanadyjski. Nauka jego obsługi jest szybka dzięki siedmiu samouczkom gotowym do wykonania w programie. Praktyczne, w akcji, to najlepszy sposób na naukę HTML. Pisanie własnej strony internetowej jest teraz łatwe! Skup się więc na aspektach artystycznych i pisemnych. To one są ważniejsze!
https://dckim.com/index-pl.html
#canada #toronto #opensource #tech #technology #indiedev #indieweb #polskieradio #trójka #poland #FOSS -
DCKIM HW HTML DRAFTING PROJECT jest najwyższej klasy, Open-Source i kanadyjski. Nauka jego obsługi jest szybka dzięki siedmiu samouczkom gotowym do wykonania w programie. Praktyczne, w akcji, to najlepszy sposób na naukę HTML. Pisanie własnej strony internetowej jest teraz łatwe! Skup się więc na aspektach artystycznych i pisemnych. To one są ważniejsze!
https://dckim.com/index-pl.html
#canada #toronto #opensource #tech #technology #indiedev #indieweb #polskieradio #trójka #poland #FOSS -
New #review today: "#Trojka’s third album is called Strobemørke, which Google Translate renders as Strobe Darkness. I’m not sure what that means, but “dark” is not one of the adjectives I’d use to describe this band’s music. Their sound is very reminiscent of #CanterburySound groups of the 70s, especially #Caravan and #HatfieldAndTheNorth." #ExposeOnline #ProgressiveRock http://expose.org/index.php/articles/display/trojka-strobemorke-2.html
-
New #review today: "#Trojka’s third album is called Strobemørke, which Google Translate renders as Strobe Darkness. I’m not sure what that means, but “dark” is not one of the adjectives I’d use to describe this band’s music. Their sound is very reminiscent of #CanterburySound groups of the 70s, especially #Caravan and #HatfieldAndTheNorth." #ExposeOnline #ProgressiveRock http://expose.org/index.php/articles/display/trojka-strobemorke-2.html
-
New #review today: "#Trojka’s third album is called Strobemørke, which Google Translate renders as Strobe Darkness. I’m not sure what that means, but “dark” is not one of the adjectives I’d use to describe this band’s music. Their sound is very reminiscent of #CanterburySound groups of the 70s, especially #Caravan and #HatfieldAndTheNorth." #ExposeOnline #ProgressiveRock http://expose.org/index.php/articles/display/trojka-strobemorke-2.html
-
New #review today: "#Trojka’s third album is called Strobemørke, which Google Translate renders as Strobe Darkness. I’m not sure what that means, but “dark” is not one of the adjectives I’d use to describe this band’s music. Their sound is very reminiscent of #CanterburySound groups of the 70s, especially #Caravan and #HatfieldAndTheNorth." #ExposeOnline #ProgressiveRock http://expose.org/index.php/articles/display/trojka-strobemorke-2.html
-
New #review today: "#Trojka’s third album is called Strobemørke, which Google Translate renders as Strobe Darkness. I’m not sure what that means, but “dark” is not one of the adjectives I’d use to describe this band’s music. Their sound is very reminiscent of #CanterburySound groups of the 70s, especially #Caravan and #HatfieldAndTheNorth." #ExposeOnline #ProgressiveRock http://expose.org/index.php/articles/display/trojka-strobemorke-2.html
-
Ten tekst napisałem 10 lat temu, 17 listopada 2014. Wisiał sobie na FB (a wcześniej na G+), ale nikt go tam nie znajdzie, a mam wrażenie, że wciąż jest aktualny.
Tym, którzy znają serię "Z pamiętnika młodej lekarki", głowy odczytają tekst głosami Ewy Szumańskiej i Jana Kaczmarka, oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi.
___
Będąc młodą lekarką i forpocztą na rubieży wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o spojrzeniu rozbiegniętym.
– Dzień dobry, pani doktór.
– Dzię dobry. Co panu dolega?
– Dolegają mię, pani doktór, wybory samorządowe.
– A co konkretnie? Czyżby pan kandydowat?
– Ależ uchowaj! Jestem prostym wyborcą, któren musi iść do urny i postawić krzyżyk.
– Cóż w tym trudnego? Toż każdy chce na rządzących postawić krzyżyk, nawet jeśli tylko chodzi o wójta. Może z wyjątkiem wójta, ale on z kolei chętnie postawi krzyżyk na wszystkich innych.
– Ale mię chodzi, pani doktór, o to że nie mam na kogo głosować!
– Chce pan powiedzieć, że nikt nie startuje? To byłoby sytuacją niespotykaną.
– Przeciwnie, pani doktór, kandydatów jest do diabła i jeszcze trochę.
– Proszę się nie wyrażać! Co prawda jednostka uspołecznionej służby zdrowia nie jest przesądną, ale lepiej nie kusić losu.
– Przepraszam, ale co mam powiedzieć, jak czytam ulotki wyborcze kandydatów?
– A po co pan czyta?
– Albowiem, pani doktór, jestę jednostką obywatelską i chcę zagłosować świadomie.
– I cóż oni takiego tam piszą?
– Wszystko, pani doktór. Chcą pensję na gumnie poprawić, żeby była jak w Warszawie. Z dżenderę będą walczyć, żeby się na rubieży nie pojawiał, choć i tak nikt go tutaj nie widział. Unię Europejską chcą zmieniać, żeby lepszą była. A jeden to nawet konstytuncję chce zmienić, bo mu nie pasuje...
– Ale to przecież nie ma sensu, bo to wybory gum... samorządowe! Może i nowy wójt uczyni sobie pensję warszawską, ale nie będzie zmieniał konstytuncji.
– No właśnie, pani doktór, to nie ma żadnego sensu. Czy coś się da z tym zrobić?
– Niestety, psychiatria nie jest moją domeną, a i leczenie tylu pacan... pacjętów nadwerężyłoby zasoby ludzkie placówki. Poza tym etyka zawodowa nie pozwala mi leczyć ich bez zgody, choć cierpi na tym sprawiedliwość społeczna.
– To co ja mam zrobić jako prosty obywatel?
– Iść do lokalu wyborczego i pobrać karty do głosowania, a następnie wytreścić się na nich dla dobra ogółu.
– Ale pani doktór, dopiski na kartach wyborczych nie są brane pod uwagę!
– Szkoda. W takiem razie pozostaje panu jedynie zapoznać się uważnie z materiałami wyborczymi i dokonać wyboru.
– Kiedy mię, pani doktór, od tej lektury cholera bierze i nerwowy się robię!
Poczułam się wreszcie władną w domenie medycznej. Zadałam pacjętowi narkozę [łomot], rozcięłam czaszkę [ziuuuuuuut] i przyjrzałam się uważnie zawartości. Zręcznymi cięciami skalpela [chlast] wycięłam dwa zaczerwienione obszary, które mogły być ogniskami cholery, po czym zdezęfekowałam nadmanganianem potasu. Na miejsce obszarów umieściłam po tabletce relanium, po czym zeszyłam cięcie catgutem i obudziłam pacjęta [plask].
– Już po wszystkiem!
– Ooo! O rrrrrrany, ale mnie się poprawiło! Jestem zadowolony, kandydaci mię nie denerwują, a ulotki wyborcze z głupotami wykorzystam w celu statutowem!
– Niestety, mają małą chłonność.
– Nie szkodzi, w takiem razie będą służyć jako podpałka. Dziękuję pani doktór, całuję te złote rączki i lecę się zrealizować w urnie. [wychodzi]
Gdy pacjęt wyszedł się realizować wyborczo, zadumałam się nad mym posłannictwem na rubieży, które pozwala podtrzymać obywatelskość i spokój w narodzie. Do usłyszenia.
#️⃣ #ZPamiętnikaMłodejLekarki #radio #ProgramTrzeci #Trójka #rozrywka #EwaSzumańska #JanKaczmarek #wybory
-
Ten tekst napisałem 10 lat temu, 17 listopada 2014. Wisiał sobie na FB (a wcześniej na G+), ale nikt go tam nie znajdzie, a mam wrażenie, że wciąż jest aktualny.
Tym, którzy znają serię "Z pamiętnika młodej lekarki", głowy odczytają tekst głosami Ewy Szumańskiej i Jana Kaczmarka, oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi.
___
Będąc młodą lekarką i forpocztą na rubieży wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o spojrzeniu rozbiegniętym.
– Dzień dobry, pani doktór.
– Dzię dobry. Co panu dolega?
– Dolegają mię, pani doktór, wybory samorządowe.
– A co konkretnie? Czyżby pan kandydowat?
– Ależ uchowaj! Jestem prostym wyborcą, któren musi iść do urny i postawić krzyżyk.
– Cóż w tym trudnego? Toż każdy chce na rządzących postawić krzyżyk, nawet jeśli tylko chodzi o wójta. Może z wyjątkiem wójta, ale on z kolei chętnie postawi krzyżyk na wszystkich innych.
– Ale mię chodzi, pani doktór, o to że nie mam na kogo głosować!
– Chce pan powiedzieć, że nikt nie startuje? To byłoby sytuacją niespotykaną.
– Przeciwnie, pani doktór, kandydatów jest do diabła i jeszcze trochę.
– Proszę się nie wyrażać! Co prawda jednostka uspołecznionej służby zdrowia nie jest przesądną, ale lepiej nie kusić losu.
– Przepraszam, ale co mam powiedzieć, jak czytam ulotki wyborcze kandydatów?
– A po co pan czyta?
– Albowiem, pani doktór, jestę jednostką obywatelską i chcę zagłosować świadomie.
– I cóż oni takiego tam piszą?
– Wszystko, pani doktór. Chcą pensję na gumnie poprawić, żeby była jak w Warszawie. Z dżenderę będą walczyć, żeby się na rubieży nie pojawiał, choć i tak nikt go tutaj nie widział. Unię Europejską chcą zmieniać, żeby lepszą była. A jeden to nawet konstytuncję chce zmienić, bo mu nie pasuje...
– Ale to przecież nie ma sensu, bo to wybory gum... samorządowe! Może i nowy wójt uczyni sobie pensję warszawską, ale nie będzie zmieniał konstytuncji.
– No właśnie, pani doktór, to nie ma żadnego sensu. Czy coś się da z tym zrobić?
– Niestety, psychiatria nie jest moją domeną, a i leczenie tylu pacan... pacjętów nadwerężyłoby zasoby ludzkie placówki. Poza tym etyka zawodowa nie pozwala mi leczyć ich bez zgody, choć cierpi na tym sprawiedliwość społeczna.
– To co ja mam zrobić jako prosty obywatel?
– Iść do lokalu wyborczego i pobrać karty do głosowania, a następnie wytreścić się na nich dla dobra ogółu.
– Ale pani doktór, dopiski na kartach wyborczych nie są brane pod uwagę!
– Szkoda. W takiem razie pozostaje panu jedynie zapoznać się uważnie z materiałami wyborczymi i dokonać wyboru.
– Kiedy mię, pani doktór, od tej lektury cholera bierze i nerwowy się robię!
Poczułam się wreszcie władną w domenie medycznej. Zadałam pacjętowi narkozę [łomot], rozcięłam czaszkę [ziuuuuuuut] i przyjrzałam się uważnie zawartości. Zręcznymi cięciami skalpela [chlast] wycięłam dwa zaczerwienione obszary, które mogły być ogniskami cholery, po czym zdezęfekowałam nadmanganianem potasu. Na miejsce obszarów umieściłam po tabletce relanium, po czym zeszyłam cięcie catgutem i obudziłam pacjęta [plask].
– Już po wszystkiem!
– Ooo! O rrrrrrany, ale mnie się poprawiło! Jestem zadowolony, kandydaci mię nie denerwują, a ulotki wyborcze z głupotami wykorzystam w celu statutowem!
– Niestety, mają małą chłonność.
– Nie szkodzi, w takiem razie będą służyć jako podpałka. Dziękuję pani doktór, całuję te złote rączki i lecę się zrealizować w urnie. [wychodzi]
Gdy pacjęt wyszedł się realizować wyborczo, zadumałam się nad mym posłannictwem na rubieży, które pozwala podtrzymać obywatelskość i spokój w narodzie. Do usłyszenia.
#️⃣ #ZPamiętnikaMłodejLekarki #radio #ProgramTrzeci #Trójka #rozrywka #EwaSzumańska #JanKaczmarek #wybory
-
Ten tekst napisałem 10 lat temu, 17 listopada 2014. Wisiał sobie na FB (a wcześniej na G+), ale nikt go tam nie znajdzie, a mam wrażenie, że wciąż jest aktualny.
Tym, którzy znają serię "Z pamiętnika młodej lekarki", głowy odczytają tekst głosami Ewy Szumańskiej i Jana Kaczmarka, oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi.
___
Będąc młodą lekarką i forpocztą na rubieży wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o spojrzeniu rozbiegniętym.
– Dzień dobry, pani doktór.
– Dzię dobry. Co panu dolega?
– Dolegają mię, pani doktór, wybory samorządowe.
– A co konkretnie? Czyżby pan kandydowat?
– Ależ uchowaj! Jestem prostym wyborcą, któren musi iść do urny i postawić krzyżyk.
– Cóż w tym trudnego? Toż każdy chce na rządzących postawić krzyżyk, nawet jeśli tylko chodzi o wójta. Może z wyjątkiem wójta, ale on z kolei chętnie postawi krzyżyk na wszystkich innych.
– Ale mię chodzi, pani doktór, o to że nie mam na kogo głosować!
– Chce pan powiedzieć, że nikt nie startuje? To byłoby sytuacją niespotykaną.
– Przeciwnie, pani doktór, kandydatów jest do diabła i jeszcze trochę.
– Proszę się nie wyrażać! Co prawda jednostka uspołecznionej służby zdrowia nie jest przesądną, ale lepiej nie kusić losu.
– Przepraszam, ale co mam powiedzieć, jak czytam ulotki wyborcze kandydatów?
– A po co pan czyta?
– Albowiem, pani doktór, jestę jednostką obywatelską i chcę zagłosować świadomie.
– I cóż oni takiego tam piszą?
– Wszystko, pani doktór. Chcą pensję na gumnie poprawić, żeby była jak w Warszawie. Z dżenderę będą walczyć, żeby się na rubieży nie pojawiał, choć i tak nikt go tutaj nie widział. Unię Europejską chcą zmieniać, żeby lepszą była. A jeden to nawet konstytuncję chce zmienić, bo mu nie pasuje...
– Ale to przecież nie ma sensu, bo to wybory gum... samorządowe! Może i nowy wójt uczyni sobie pensję warszawską, ale nie będzie zmieniał konstytuncji.
– No właśnie, pani doktór, to nie ma żadnego sensu. Czy coś się da z tym zrobić?
– Niestety, psychiatria nie jest moją domeną, a i leczenie tylu pacan... pacjętów nadwerężyłoby zasoby ludzkie placówki. Poza tym etyka zawodowa nie pozwala mi leczyć ich bez zgody, choć cierpi na tym sprawiedliwość społeczna.
– To co ja mam zrobić jako prosty obywatel?
– Iść do lokalu wyborczego i pobrać karty do głosowania, a następnie wytreścić się na nich dla dobra ogółu.
– Ale pani doktór, dopiski na kartach wyborczych nie są brane pod uwagę!
– Szkoda. W takiem razie pozostaje panu jedynie zapoznać się uważnie z materiałami wyborczymi i dokonać wyboru.
– Kiedy mię, pani doktór, od tej lektury cholera bierze i nerwowy się robię!
Poczułam się wreszcie władną w domenie medycznej. Zadałam pacjętowi narkozę [łomot], rozcięłam czaszkę [ziuuuuuuut] i przyjrzałam się uważnie zawartości. Zręcznymi cięciami skalpela [chlast] wycięłam dwa zaczerwienione obszary, które mogły być ogniskami cholery, po czym zdezęfekowałam nadmanganianem potasu. Na miejsce obszarów umieściłam po tabletce relanium, po czym zeszyłam cięcie catgutem i obudziłam pacjęta [plask].
– Już po wszystkiem!
– Ooo! O rrrrrrany, ale mnie się poprawiło! Jestem zadowolony, kandydaci mię nie denerwują, a ulotki wyborcze z głupotami wykorzystam w celu statutowem!
– Niestety, mają małą chłonność.
– Nie szkodzi, w takiem razie będą służyć jako podpałka. Dziękuję pani doktór, całuję te złote rączki i lecę się zrealizować w urnie. [wychodzi]
Gdy pacjęt wyszedł się realizować wyborczo, zadumałam się nad mym posłannictwem na rubieży, które pozwala podtrzymać obywatelskość i spokój w narodzie. Do usłyszenia.
#️⃣ #ZPamiętnikaMłodejLekarki #radio #ProgramTrzeci #Trójka #rozrywka #EwaSzumańska #JanKaczmarek #wybory
-
Ten tekst napisałem 10 lat temu, 17 listopada 2014. Wisiał sobie na FB (a wcześniej na G+), ale nikt go tam nie znajdzie, a mam wrażenie, że wciąż jest aktualny.
Tym, którzy znają serię "Z pamiętnika młodej lekarki", głowy odczytają tekst głosami Ewy Szumańskiej i Jana Kaczmarka, oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi.
___
Będąc młodą lekarką i forpocztą na rubieży wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o spojrzeniu rozbiegniętym.
– Dzień dobry, pani doktór.
– Dzię dobry. Co panu dolega?
– Dolegają mię, pani doktór, wybory samorządowe.
– A co konkretnie? Czyżby pan kandydowat?
– Ależ uchowaj! Jestem prostym wyborcą, któren musi iść do urny i postawić krzyżyk.
– Cóż w tym trudnego? Toż każdy chce na rządzących postawić krzyżyk, nawet jeśli tylko chodzi o wójta. Może z wyjątkiem wójta, ale on z kolei chętnie postawi krzyżyk na wszystkich innych.
– Ale mię chodzi, pani doktór, o to że nie mam na kogo głosować!
– Chce pan powiedzieć, że nikt nie startuje? To byłoby sytuacją niespotykaną.
– Przeciwnie, pani doktór, kandydatów jest do diabła i jeszcze trochę.
– Proszę się nie wyrażać! Co prawda jednostka uspołecznionej służby zdrowia nie jest przesądną, ale lepiej nie kusić losu.
– Przepraszam, ale co mam powiedzieć, jak czytam ulotki wyborcze kandydatów?
– A po co pan czyta?
– Albowiem, pani doktór, jestę jednostką obywatelską i chcę zagłosować świadomie.
– I cóż oni takiego tam piszą?
– Wszystko, pani doktór. Chcą pensję na gumnie poprawić, żeby była jak w Warszawie. Z dżenderę będą walczyć, żeby się na rubieży nie pojawiał, choć i tak nikt go tutaj nie widział. Unię Europejską chcą zmieniać, żeby lepszą była. A jeden to nawet konstytuncję chce zmienić, bo mu nie pasuje...
– Ale to przecież nie ma sensu, bo to wybory gum... samorządowe! Może i nowy wójt uczyni sobie pensję warszawską, ale nie będzie zmieniał konstytuncji.
– No właśnie, pani doktór, to nie ma żadnego sensu. Czy coś się da z tym zrobić?
– Niestety, psychiatria nie jest moją domeną, a i leczenie tylu pacan... pacjętów nadwerężyłoby zasoby ludzkie placówki. Poza tym etyka zawodowa nie pozwala mi leczyć ich bez zgody, choć cierpi na tym sprawiedliwość społeczna.
– To co ja mam zrobić jako prosty obywatel?
– Iść do lokalu wyborczego i pobrać karty do głosowania, a następnie wytreścić się na nich dla dobra ogółu.
– Ale pani doktór, dopiski na kartach wyborczych nie są brane pod uwagę!
– Szkoda. W takiem razie pozostaje panu jedynie zapoznać się uważnie z materiałami wyborczymi i dokonać wyboru.
– Kiedy mię, pani doktór, od tej lektury cholera bierze i nerwowy się robię!
Poczułam się wreszcie władną w domenie medycznej. Zadałam pacjętowi narkozę [łomot], rozcięłam czaszkę [ziuuuuuuut] i przyjrzałam się uważnie zawartości. Zręcznymi cięciami skalpela [chlast] wycięłam dwa zaczerwienione obszary, które mogły być ogniskami cholery, po czym zdezęfekowałam nadmanganianem potasu. Na miejsce obszarów umieściłam po tabletce relanium, po czym zeszyłam cięcie catgutem i obudziłam pacjęta [plask].
– Już po wszystkiem!
– Ooo! O rrrrrrany, ale mnie się poprawiło! Jestem zadowolony, kandydaci mię nie denerwują, a ulotki wyborcze z głupotami wykorzystam w celu statutowem!
– Niestety, mają małą chłonność.
– Nie szkodzi, w takiem razie będą służyć jako podpałka. Dziękuję pani doktór, całuję te złote rączki i lecę się zrealizować w urnie. [wychodzi]
Gdy pacjęt wyszedł się realizować wyborczo, zadumałam się nad mym posłannictwem na rubieży, które pozwala podtrzymać obywatelskość i spokój w narodzie. Do usłyszenia.
#️⃣ #ZPamiętnikaMłodejLekarki #radio #ProgramTrzeci #Trójka #rozrywka #EwaSzumańska #JanKaczmarek #wybory
-
Ten tekst napisałem 10 lat temu, 17 listopada 2014. Wisiał sobie na FB (a wcześniej na G+), ale nikt go tam nie znajdzie, a mam wrażenie, że wciąż jest aktualny.
Tym, którzy znają serię "Z pamiętnika młodej lekarki", głowy odczytają tekst głosami Ewy Szumańskiej i Jana Kaczmarka, oczywiście z odpowiednimi efektami dźwiękowymi.
___
Będąc młodą lekarką i forpocztą na rubieży wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o spojrzeniu rozbiegniętym.
– Dzień dobry, pani doktór.
– Dzię dobry. Co panu dolega?
– Dolegają mię, pani doktór, wybory samorządowe.
– A co konkretnie? Czyżby pan kandydowat?
– Ależ uchowaj! Jestem prostym wyborcą, któren musi iść do urny i postawić krzyżyk.
– Cóż w tym trudnego? Toż każdy chce na rządzących postawić krzyżyk, nawet jeśli tylko chodzi o wójta. Może z wyjątkiem wójta, ale on z kolei chętnie postawi krzyżyk na wszystkich innych.
– Ale mię chodzi, pani doktór, o to że nie mam na kogo głosować!
– Chce pan powiedzieć, że nikt nie startuje? To byłoby sytuacją niespotykaną.
– Przeciwnie, pani doktór, kandydatów jest do diabła i jeszcze trochę.
– Proszę się nie wyrażać! Co prawda jednostka uspołecznionej służby zdrowia nie jest przesądną, ale lepiej nie kusić losu.
– Przepraszam, ale co mam powiedzieć, jak czytam ulotki wyborcze kandydatów?
– A po co pan czyta?
– Albowiem, pani doktór, jestę jednostką obywatelską i chcę zagłosować świadomie.
– I cóż oni takiego tam piszą?
– Wszystko, pani doktór. Chcą pensję na gumnie poprawić, żeby była jak w Warszawie. Z dżenderę będą walczyć, żeby się na rubieży nie pojawiał, choć i tak nikt go tutaj nie widział. Unię Europejską chcą zmieniać, żeby lepszą była. A jeden to nawet konstytuncję chce zmienić, bo mu nie pasuje...
– Ale to przecież nie ma sensu, bo to wybory gum... samorządowe! Może i nowy wójt uczyni sobie pensję warszawską, ale nie będzie zmieniał konstytuncji.
– No właśnie, pani doktór, to nie ma żadnego sensu. Czy coś się da z tym zrobić?
– Niestety, psychiatria nie jest moją domeną, a i leczenie tylu pacan... pacjętów nadwerężyłoby zasoby ludzkie placówki. Poza tym etyka zawodowa nie pozwala mi leczyć ich bez zgody, choć cierpi na tym sprawiedliwość społeczna.
– To co ja mam zrobić jako prosty obywatel?
– Iść do lokalu wyborczego i pobrać karty do głosowania, a następnie wytreścić się na nich dla dobra ogółu.
– Ale pani doktór, dopiski na kartach wyborczych nie są brane pod uwagę!
– Szkoda. W takiem razie pozostaje panu jedynie zapoznać się uważnie z materiałami wyborczymi i dokonać wyboru.
– Kiedy mię, pani doktór, od tej lektury cholera bierze i nerwowy się robię!
Poczułam się wreszcie władną w domenie medycznej. Zadałam pacjętowi narkozę [łomot], rozcięłam czaszkę [ziuuuuuuut] i przyjrzałam się uważnie zawartości. Zręcznymi cięciami skalpela [chlast] wycięłam dwa zaczerwienione obszary, które mogły być ogniskami cholery, po czym zdezęfekowałam nadmanganianem potasu. Na miejsce obszarów umieściłam po tabletce relanium, po czym zeszyłam cięcie catgutem i obudziłam pacjęta [plask].
– Już po wszystkiem!
– Ooo! O rrrrrrany, ale mnie się poprawiło! Jestem zadowolony, kandydaci mię nie denerwują, a ulotki wyborcze z głupotami wykorzystam w celu statutowem!
– Niestety, mają małą chłonność.
– Nie szkodzi, w takiem razie będą służyć jako podpałka. Dziękuję pani doktór, całuję te złote rączki i lecę się zrealizować w urnie. [wychodzi]
Gdy pacjęt wyszedł się realizować wyborczo, zadumałam się nad mym posłannictwem na rubieży, które pozwala podtrzymać obywatelskość i spokój w narodzie. Do usłyszenia.
#️⃣ #ZPamiętnikaMłodejLekarki #radio #ProgramTrzeci #Trójka #rozrywka #EwaSzumańska #JanKaczmarek #wybory
-
#NewRelease: #Trojka - Strobemørke. New album from Bergen #ProgPop band on #ApollonRecords out 16 August 2024. #ProgressiveRock #ArtRock https://trojkabergen.bandcamp.com/album/strobem-rke
-
Dawali, to wziąłem. Z archiwistycznego punktu widzenia spoko rzecz.
Zdziwiło mnie, że „Yeke Yeke” Morego Kante jest z 1988 (myślałem zawsze, że połowa lat 90.), a „Promise Me” Beverly Craven to dopiero 1999 (tutaj myślałem, że znacznie młodsze).
-
Op vrijdag 14 april speelt het Trojka Toneel het toneelstuk De Goede Dood in het Theater Slot Zeist. Een tragi-komisch toneelstuk over de laatste avond van Bernhard. Hij weet dat hij de volgende ochtend om 9 uur zal sterven.
Zie https://www.zeistermagazine.nl/degoededood
#zeist #zeistermagazine #theater #slot #zeist #slotzeist #theaterslotzeist #toneel #trojka #trojkatoneel #dood #goededood #degoededood