#ekran — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #ekran, aggregated by home.social.
-
Android 17 psuje ekrany w smartfonach Pixel. Gesty wariują, ale jest na to prosty sposób
Stabilna wersja Androida 17 wylądowała na smartfonach Google Pixel, ale radość z aktualizacji szybko przerodziła się we frustrację.
Użytkownicy zgłaszają dziwne i niezwykle irytujące problemy z reakcją ekranów na dotyk. Podstawowe gesty przewijania nagle odmawiają posłuszeństwa.
Android 17 oficjalnie udostępniony. Bez uciążliwego przełączania aplikacji i nowa broń na złodziei
Zamiast w górę, przewijasz w dół. Jak objawia się błąd?
Użytkownicy na Reddicie alarmują, że po instalacji najnowszego systemu ich telefony mają ogromne problemy z interpretacją przewijania. Pociągnięcie palcem w górę potrafi zostać losowo odczytane jako gest w dół, co całkowicie burzy płynność korzystania z urządzenia. Inni donoszą o powtarzalnych „zawieszeniach” dotyku – ekran poprawnie rejestruje np. pięć przesunięć, po czym nagle przestaje reagować na krótką chwilę.
Zgłoszenia sugerują, że problem nie jest odosobniony i nie dotyczy jednego modelu. Błąd uderza w szeroką gamę urządzeń, począwszy od serii Pixel 7, obejmując większość dostępnych wariantów. To sytuacja o tyle absurdalna, że mówimy o podstawowej formie interakcji ze smartfonem, która powinna działać bezbłędnie.
Google wie o problemie, ale ratunek kryje się w ustawieniach
Producent jest świadomy istnienia błędu. Przedstawiciele Google zdążyli już odpowiedzieć na część zgłoszeń, oferując podstawowe porady diagnostyczne, jednak na oficjalną łatkę systemową trzeba będzie jeszcze poczekać. Na szczęście, społeczność znalazła własne obejście tego irytującego problemu.
Zbawienne okazuje się wyłączenie funkcji „potrójnego dotknięcia, by powiększyć” w ustawieniach ułatwień dostępu. Wiele wskazuje na to, że w Androidzie 17 ten konkretny mechanizm źle interpretuje polecenia, „zapychając” kolejkę wprowadzania dotyku. To kolejne potknięcie w finalnym wydaniu nowej platformy Google, po wcześniejszych raportach o znikających widżetach z ekranu głównego. Jeśli więc twój Pixel po aktualizacji nagle przestał cię „słuchać”, zanim wyślesz go do serwisu, zajrzyj do menu ułatwień dostępu.
#aktualizacja #Android17 #błądSystemu #ekran #GooglePixel #problemyZDotykiem #smartfony #ułatwieniaDostępu -
Poznaj możliwości Blackview SCM6. Sprawdź zalety, wady i ostateczną ocenę urządzenia, aby zdecydować, czy SCM6 to sprzęt dla Ciebie. #BlackviewSCM6 #Blackview #SCM6 #ekran #dodatkowyekran #dodatkowymonitor pcmod.pl/blackview-sc...
Blackview SCM6 – czy warto? Re... -
Ilu calowy masz ekran w laptopie?
#miniankiety #laptop #technologia #ekran -
Koniec z podglądaniem w autobusie? Samsung Galaxy S26 Ultra z wbudowanym filtrem prywatyzującym
Każdy z nas to zna: odpisujesz na ważną wiadomość w tłumie, a pasażer obok bezczelnie zagląda ci przez ramię.
Do tej pory jedynym ratunkiem były naklejane folie prywatyzujące, które jednak na stałe psuły jasność i kąty widzenia. Wygląda na to, że Samsung w modelu Galaxy S26 Ultra rozwiąże ten problem systemowo – i to na żądanie.
Jak donosi Android Authority, w zaktualizowanej aplikacji „Porady” (Samsung Tips) odnaleziono dowody na istnienie funkcji o nazwie Privacy Display. Przeciek, ujawniony pierwotnie przez SammyGuru (po zasymulowaniu urządzenia jako S26 Ultra), zawiera nawet animację instruktażową, która nie pozostawia złudzeń co do działania tej nowości.
Pomóż nam rozwijać iMagazine – ruszyło badanie czytelnictwa 2026
Cyfrowa żaluzja
Zasada działania jest prosta, ale genialna w swojej użyteczności. Po aktywacji funkcji, ekran staje się nieczytelny dla osób patrzących pod kątem – obraz przyciemnia się lub rozmywa, pozostając widocznym tylko dla użytkownika patrzącego na wprost. Co najważniejsze, nie jest to stała cecha wyświetlacza (jak w przypadku naklejanych folii), ale funkcja, którą można włączyć i wyłączyć.
Z przecieku dowiadujemy się, że dostępne będą m.in. następujące funkcje:
- Przełącznik w Szybkich Ustawieniach: funkcję będzie można aktywować jednym kliknięciem z paska powiadomień.
- Automatyzacja: system pozwoli na ustawienie reguł, np. automatyczne włączanie trybu prywatnego w zatłoczonych miejscach (prawdopodobnie na podstawie lokalizacji lub wykrycia innych twarzy przez przednią kamerę?).
Program czy sprzęt?
Największą zagadką pozostaje technologia stojąca za tym rozwiązaniem. Czy to tylko sprytny trik programowy manipulujący kontrastem (co rzadko działa dobrze), czy może Samsung zastosował specjalną warstwę w panelu OLED, sterowaną elektrycznie (rozwiązanie znane np. z laptopów biznesowych HP Sure View)? Biorąc pod uwagę, że mowa o flagowym modelu Ultra, stawiamy na to drugie – sprzętową ingerencję w strukturę pikseli, co byłoby małą rewolucją w świecie smartfonów.
Jeśli przecieki się potwierdzą, Galaxy S26 Ultra może stać się ulubionym telefonem biznesmenów i… wszystkich, którzy cenią sobie dyskrecję w miejscach publicznych.
#Android #ekran #GalaxyS26Ultra #PrivacyDisplay #prywatność #przecieki #Samsung #technologiaLodówka, która czyta etykiety. Samsung integruje Google Gemini ze swoim sprzętem kuchennym
-
W Steam Deck zmienisz ekran na Full HD! To nie żart