#egzoplanety — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #egzoplanety, aggregated by home.social.
-
Naukowcy zawężają poszukiwania życia pozaziemskiego. Na liście zostało tylko 45 planet
Do tej pory odkryliśmy ponad 6000 egzoplanet, ale poszukiwanie na nich śladów życia przypominało szukanie igły w stogu siana.
Większość z tych światów to miejsca absolutnie niegościnne. Naukowcy z Uniwersytetu Cornella postanowili radykalnie zawęzić ten katalog. Opublikowali właśnie krótką listę 45 skalistych globów, na których szanse na znalezienie kosmitów są największe.
Najnowsze badanie, opublikowane w prestiżowym „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”, to potężne narzędzie dla współczesnej astronomii. Zespół pod kierownictwem Abigail Bohl przeanalizował tysiące znanych układów planetarnych, by wyłonić z nich te, które dają realne nadzieje na istnienie życia.
Na ostatecznej liście znalazło się zaledwie 45 skalistych światów. Kryteria były surowe: planety nie mogły być większe niż dwukrotność rozmiarów Ziemi i musiały znajdować się dokładnie w tak zwanej ekosferze (Habitable Zone), czyli w takiej odległości od swojej gwiazdy, która umożliwia utrzymanie na powierzchni wody w stanie ciekłym.
Od TRAPPIST-1 do Proxima Centauri
Wśród najbardziej obiecujących kandydatów znalazły się między innymi cztery planety krążące wokół czerwonego karła w układzie TRAPPIST-1 (oddalonego od nas o około 40 lat świetlnych) oraz Proxima Centauri b – najbliższa nam znana egzoplaneta, znajdująca się zaledwie 4 lata świetlne od Ziemi.
Badacze skategoryzowali wytypowane obiekty pod kątem ich wieku, charakterystyki orbity, ekspozycji na promieniowanie oraz łatwości obserwacji z naszej planety. Jak podkreśla Abigail Bohl, badaczka i astronomka z amerykańskiego Uniwersytetu Cornella, takie skatalogowanie celów pozwoli astronomom na zoptymalizowanie strategii badawczych i lepsze wykorzystanie cennego czasu obserwacyjnego na najpotężniejszych teleskopach kosmicznych i naziemnych.
Co równie istotne, wytypowana lista pozwoli na badanie skrajnych przypadków. Naukowcy chcą przyjrzeć się planetom znajdującym się na samych krawędziach ekosfery i porównać je z tymi orbitującymi idealnie w jej centrum. W naszym Układzie Słonecznym to właśnie na takich obrzeżach znajdują się Mars i Wenus, podczas gdy Ziemia zajmuje najbardziej dogodną pozycję. Sprawdzenie, czy ten sam schemat dotyczy innych systemów gwiezdnych, może być kluczem do ostatecznego zrozumienia, jak powszechne (lub jak unikalne) jest życie we wszechświecie.
#astronomia #egzoplanety #ekosfera #Kosmos #poszukiwanieżyciaWKosmosie #ProximaCentauriB #strefaZamieszkiwalna #TRAPPIST1 #UniwersytetCornella #życiePozaziemskiePrzełomowe odkrycie na Marsie. Łazik Perseverance odnalazł podziemny system rzeczny
-
Naukowcy zawężają poszukiwania życia pozaziemskiego. Na liście zostało tylko 45 planet
Do tej pory odkryliśmy ponad 6000 egzoplanet, ale poszukiwanie na nich śladów życia przypominało szukanie igły w stogu siana.
Większość z tych światów to miejsca absolutnie niegościnne. Naukowcy z Uniwersytetu Cornella postanowili radykalnie zawęzić ten katalog. Opublikowali właśnie krótką listę 45 skalistych globów, na których szanse na znalezienie kosmitów są największe.
Najnowsze badanie, opublikowane w prestiżowym „Monthly Notices of the Royal Astronomical Society”, to potężne narzędzie dla współczesnej astronomii. Zespół pod kierownictwem Abigail Bohl przeanalizował tysiące znanych układów planetarnych, by wyłonić z nich te, które dają realne nadzieje na istnienie życia.
Na ostatecznej liście znalazło się zaledwie 45 skalistych światów. Kryteria były surowe: planety nie mogły być większe niż dwukrotność rozmiarów Ziemi i musiały znajdować się dokładnie w tak zwanej ekosferze (Habitable Zone), czyli w takiej odległości od swojej gwiazdy, która umożliwia utrzymanie na powierzchni wody w stanie ciekłym.
Od TRAPPIST-1 do Proxima Centauri
Wśród najbardziej obiecujących kandydatów znalazły się między innymi cztery planety krążące wokół czerwonego karła w układzie TRAPPIST-1 (oddalonego od nas o około 40 lat świetlnych) oraz Proxima Centauri b – najbliższa nam znana egzoplaneta, znajdująca się zaledwie 4 lata świetlne od Ziemi.
Badacze skategoryzowali wytypowane obiekty pod kątem ich wieku, charakterystyki orbity, ekspozycji na promieniowanie oraz łatwości obserwacji z naszej planety. Jak podkreśla Abigail Bohl, badaczka i astronomka z amerykańskiego Uniwersytetu Cornella, takie skatalogowanie celów pozwoli astronomom na zoptymalizowanie strategii badawczych i lepsze wykorzystanie cennego czasu obserwacyjnego na najpotężniejszych teleskopach kosmicznych i naziemnych.
Co równie istotne, wytypowana lista pozwoli na badanie skrajnych przypadków. Naukowcy chcą przyjrzeć się planetom znajdującym się na samych krawędziach ekosfery i porównać je z tymi orbitującymi idealnie w jej centrum. W naszym Układzie Słonecznym to właśnie na takich obrzeżach znajdują się Mars i Wenus, podczas gdy Ziemia zajmuje najbardziej dogodną pozycję. Sprawdzenie, czy ten sam schemat dotyczy innych systemów gwiezdnych, może być kluczem do ostatecznego zrozumienia, jak powszechne (lub jak unikalne) jest życie we wszechświecie.
#astronomia #egzoplanety #ekosfera #Kosmos #poszukiwanieżyciaWKosmosie #ProximaCentauriB #strefaZamieszkiwalna #TRAPPIST1 #UniwersytetCornella #życiePozaziemskiePrzełomowe odkrycie na Marsie. Łazik Perseverance odnalazł podziemny system rzeczny
-
Kosmiczna „Czarna Wdowa” w kształcie cytryny. James Webb odkrył planetę pełną diamentów
Astronomowie przecierają oczy ze zdumienia. Teleskop Jamesa Webba (JWST) przyjrzał się planecie oddalonej o 700 lat świetlnych od Ziemi i zobaczył coś, co teoretycznie nie powinno istnieć.
PSR J2322-2650b ma kształt cytryny, atmosferę przesyconą węglem i prawdopodobnie… wnętrze pełne diamentów.
Zgodnie z badaniem opublikowanym w The Astrophysical Journal Letters, nowo odkryty świat to prawdziwe kosmiczne kuriozum. Planeta wielkości Jowisza krąży wokół pulsara – gęstej, martwej gwiazdy – w tak bliskiej odległości, że grawitacja gospodarza rozciąga ją, nadając jej kształt elipsoidy (lub, bardziej obrazowo, cytryny).
Toksyczna relacja typu „Czarna Wdowa”
Układ ten zaliczono do kategorii „Czarna Wdowa”. Zazwyczaj nazwa ta dotyczy układów, w których pulsar powoli „zjada” i niszczy towarzyszącą mu mniejszą gwiazdę. W tym przypadku jednak ofiarą toksycznej relacji jest planeta, co jest zjawiskiem niezwykle rzadkim. Wiatry generowane przez pulsara nieustannie smagają atmosferę PSR J2322-2650b, powoli ją degradując.
Atmosfera, której nie ma prawa być
Największą zagadką jest jednak skład chemiczny. Dzięki obserwacjom Webba naukowcy odkryli, że atmosfera planety jest bogata w węgiel cząsteczkowy (C2, C3), a jednocześnie niemal całkowicie pozbawiona tlenu, azotu i wody. To ewenement. Węgiel zazwyczaj łączy się z innymi pierwiastkami (tworząc np. dwutlenek węgla), a tutaj występuje w rzadkiej, czystej formie.
Naukowcy podejrzewają, że tak gęsta, węglowa atmosfera może tworzyć chmury sadzy, które pod wpływem ogromnego ciśnienia w głębi planety zamieniają się w diamenty. Mamy więc do czynienia z cytrynowym światem, w którego trzewiach mogą znajdować się niewyobrażalne bogactwa.
Skąd ona się wzięła?
Odkrycie to „stawia wyzwanie obecnemu rozumieniu formowania się układów typu Black Widow” – przyznają badacze z Uniwersytetu w Chicago. Nie wiemy, czy planeta jest ocalałym gazowym olbrzymem, który przetrwał śmierć swojej gwiazdy, czy może uformowała się z gruzów po supernowej. Jedno jest pewne: Wszechświat wciąż potrafi nas zaskoczyć czymś zupełnie abstrakcyjnym.
#astronomia #egzoplanety #JamesWebb #JWST #Kosmos #odkryciaNaukowe #pulsarKosmiczny Teleskop Jamesa Webba dokonał kolejnego odkrycia. Uran ma nowy księżyc
-
Co mają wspólnego kanapki z... procesem powstawania małych planet. Okazuje się, że całkiem sporo. :)
https://www.pulskosmosu.pl/2023/07/jak-powstaja-male-planety-kanapka/