home.social

#dwor — Public Fediverse posts

Live and recent posts from across the Fediverse tagged #dwor, aggregated by home.social.

  1. Dawno nie było mnie na żadnym opuszczonym dworze, więc oto się nań pojawiłem. Plan może i był ambitniejszy, albowiem obejmował jeszcze zamek w Golubiu-Dobrzyniu, który to był całkiem blisko, ale trochę brakło czasu.
    Dwór w sumie widoczny z dość daleka i z głównej drogi, ale by się dworu dostać już trochę polotu trzeba wykazać, i jak to zresztą zwykle bywa pokonać pewną bramę. Co wyzwaniem zbyt trudnym nie było, albowiem wystarczyło ją ominąć boczkiem. Może i zamknięty na głucho, ale i tak piękny, a że pogoda dopisała aż za bardzo to nawet lepiej.

    Dwór w sumie całkiem młody

    Historia dworu w Świętosławiu rozpoczyna się dość niedawno, albowiem w drugiej połowie wieku XIX. W tym okresie świętosławki majątek był własnością rodziny Chełmińskich herbu Nałęcz, którzy to wybudowali prezentowany dwór. 
    Rokiem 1934 jako właściciel wymieniany jest Adrian Chełmiński, który to sprzedał swój majątek podporucznikowi Stefanowi Jacentemu Dąbrowskiemu. Który to wraz z żoną Stanisławą z domu Karnkowską prowadzili gospodarswo rolne. Zanim Stefan został właścicielem Świętosławia brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, jako podporucznik. Po przejściu do cywila podjął pracę w biurze mierniczym, które to biuro reformą rolną, a dokładniej przeprowadzało parcelację majątków ziemskich na terenie obecnych powiatów: Lipnowskiego i Brodnickiego.

    Niezbadane okoliczności dostania się do niewoli

    Rokiem 1939 Stefan Jacenty w niezbadanych okolicznościach dostaje się do sowieckiej niewoli. Trafił do obozu jenieckiego w Starobielsku. Trochę ponad pół roku później ginie rozstrzelany w siedzibie NKWD w Charkowie. Po jego śmierci właścielką majątku została wdowa po nim. Trochę wcześniej, albowiem chwilę po wybuchu II wojny światowej, niemiecki, okupacyjne władze odebrały rodzinie Dąbrowskich gospodarstwo rolne i przekazało pochodzącemu z Estonii niemieckiemu osadnikowi nazwiskiem Hoffman. Do końca niemieckiej okupacji żona Dąbrowkiego przymusowo pracowała u Hoffmana jako kucharka i pomoc domowa. 
    Szczęśliwie po wojnie udało jej się odzyskać rodzinne gospodarstwo, które nie zostało przekształcone w PGR. Rokiem 1952 aresztowało ją UB z racji niewywiązywania się przez nią z obowiązkowego dostarczania płodów rolnych i przez pół roku była więziona w Lipnie, w tamtejszym areszcie PUB P. Trzydzieści lat później właścicielem dworu zostaje Maciej Kaczyński. Obecnie dwór jest w rękach prywatnych.

    Małe moje niedopatrzenie, heh

    Tak sobie w pełni szczęścia chodzą dookoła dworu, w sumie na podwyższonej czujności. Wszak byłem chyba na terenie jakiejś firmy, nawet kilka kamer na dworze zauważyłem. I tak sobie chodząc, i robiąc zdjęcia nie zauważyłem, że aparat „wpadł” na pomysł pojechania z wartością ISO w kosmos, znaczy się pod limit. Więc spora część fotografii jest z tego powodu mniej lub też bardziej zaszumiona, no cóż zdarza się. 

    Galeria

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-swietoslaw/

    #dwór #kujawskopomorskie

  2. Dawno nie było mnie na żadnym opuszczonym dworze, więc oto się nań pojawiłem. Plan może i był ambitniejszy, albowiem obejmował jeszcze zamek w Golubiu-Dobrzyniu, który to był całkiem blisko, ale trochę brakło czasu.
    Dwór w sumie widoczny z dość daleka i z głównej drogi, ale by się dworu dostać już trochę polotu trzeba wykazać, i jak to zresztą zwykle bywa pokonać pewną bramę. Co wyzwaniem zbyt trudnym nie było, albowiem wystarczyło ją ominąć boczkiem. Może i zamknięty na głucho, ale i tak piękny, a że pogoda dopisała aż za bardzo to nawet lepiej.

    Dwór w sumie całkiem młody

    Historia dworu w Świętosławiu rozpoczyna się dość niedawno, albowiem w drugiej połowie wieku XIX. W tym okresie świętosławki majątek był własnością rodziny Chełmińskich herbu Nałęcz, którzy to wybudowali prezentowany dwór. 
    Rokiem 1934 jako właściciel wymieniany jest Adrian Chełmiński, który to sprzedał swój majątek podporucznikowi Stefanowi Jacentemu Dąbrowskiemu. Który to wraz z żoną Stanisławą z domu Karnkowską prowadzili gospodarswo rolne. Zanim Stefan został właścicielem Świętosławia brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, jako podporucznik. Po przejściu do cywila podjął pracę w biurze mierniczym, które to biuro reformą rolną, a dokładniej przeprowadzało parcelację majątków ziemskich na terenie obecnych powiatów: Lipnowskiego i Brodnickiego.

    Niezbadane okoliczności dostania się do niewoli

    Rokiem 1939 Stefan Jacenty w niezbadanych okolicznościach dostaje się do sowieckiej niewoli. Trafił do obozu jenieckiego w Starobielsku. Trochę ponad pół roku później ginie rozstrzelany w siedzibie NKWD w Charkowie. Po jego śmierci właścielką majątku została wdowa po nim. Trochę wcześniej, albowiem chwilę po wybuchu II wojny światowej, niemiecki, okupacyjne władze odebrały rodzinie Dąbrowskich gospodarstwo rolne i przekazało pochodzącemu z Estonii niemieckiemu osadnikowi nazwiskiem Hoffman. Do końca niemieckiej okupacji żona Dąbrowkiego przymusowo pracowała u Hoffmana jako kucharka i pomoc domowa. 
    Szczęśliwie po wojnie udało jej się odzyskać rodzinne gospodarstwo, które nie zostało przekształcone w PGR. Rokiem 1952 aresztowało ją UB z racji niewywiązywania się przez nią z obowiązkowego dostarczania płodów rolnych i przez pół roku była więziona w Lipnie, w tamtejszym areszcie PUB P. Trzydzieści lat później właścicielem dworu zostaje Maciej Kaczyński. Obecnie dwór jest w rękach prywatnych.

    Małe moje niedopatrzenie, heh

    Tak sobie w pełni szczęścia chodzą dookoła dworu, w sumie na podwyższonej czujności. Wszak byłem chyba na terenie jakiejś firmy, nawet kilka kamer na dworze zauważyłem. I tak sobie chodząc, i robiąc zdjęcia nie zauważyłem, że aparat „wpadł” na pomysł pojechania z wartością ISO w kosmos, znaczy się pod limit. Więc spora część fotografii jest z tego powodu mniej lub też bardziej zaszumiona, no cóż zdarza się. 

    Galeria

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-swietoslaw/

    #dwór #kujawskopomorskie

  3. Dawno nie było mnie na żadnym opuszczonym dworze, więc oto się nań pojawiłem. Plan może i był ambitniejszy, albowiem obejmował jeszcze zamek w Golubiu-Dobrzyniu, który to był całkiem blisko, ale trochę brakło czasu.
    Dwór w sumie widoczny z dość daleka i z głównej drogi, ale by się dworu dostać już trochę polotu trzeba wykazać, i jak to zresztą zwykle bywa pokonać pewną bramę. Co wyzwaniem zbyt trudnym nie było, albowiem wystarczyło ją ominąć boczkiem. Może i zamknięty na głucho, ale i tak piękny, a że pogoda dopisała aż za bardzo to nawet lepiej.

    Dwór w sumie całkiem młody

    Historia dworu w Świętosławiu rozpoczyna się dość niedawno, albowiem w drugiej połowie wieku XIX. W tym okresie świętosławki majątek był własnością rodziny Chełmińskich herbu Nałęcz, którzy to wybudowali prezentowany dwór. 
    Rokiem 1934 jako właściciel wymieniany jest Adrian Chełmiński, który to sprzedał swój majątek podporucznikowi Stefanowi Jacentemu Dąbrowskiemu. Który to wraz z żoną Stanisławą z domu Karnkowską prowadzili gospodarswo rolne. Zanim Stefan został właścicielem Świętosławia brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, jako podporucznik. Po przejściu do cywila podjął pracę w biurze mierniczym, które to biuro reformą rolną, a dokładniej przeprowadzało parcelację majątków ziemskich na terenie obecnych powiatów: Lipnowskiego i Brodnickiego.

    Niezbadane okoliczności dostania się do niewoli

    Rokiem 1939 Stefan Jacenty w niezbadanych okolicznościach dostaje się do sowieckiej niewoli. Trafił do obozu jenieckiego w Starobielsku. Trochę ponad pół roku później ginie rozstrzelany w siedzibie NKWD w Charkowie. Po jego śmierci właścielką majątku została wdowa po nim. Trochę wcześniej, albowiem chwilę po wybuchu II wojny światowej, niemiecki, okupacyjne władze odebrały rodzinie Dąbrowskich gospodarstwo rolne i przekazało pochodzącemu z Estonii niemieckiemu osadnikowi nazwiskiem Hoffman. Do końca niemieckiej okupacji żona Dąbrowkiego przymusowo pracowała u Hoffmana jako kucharka i pomoc domowa. 
    Szczęśliwie po wojnie udało jej się odzyskać rodzinne gospodarstwo, które nie zostało przekształcone w PGR. Rokiem 1952 aresztowało ją UB z racji niewywiązywania się przez nią z obowiązkowego dostarczania płodów rolnych i przez pół roku była więziona w Lipnie, w tamtejszym areszcie PUB P. Trzydzieści lat później właścicielem dworu zostaje Maciej Kaczyński. Obecnie dwór jest w rękach prywatnych.

    Małe moje niedopatrzenie, heh

    Tak sobie w pełni szczęścia chodzą dookoła dworu, w sumie na podwyższonej czujności. Wszak byłem chyba na terenie jakiejś firmy, nawet kilka kamer na dworze zauważyłem. I tak sobie chodząc, i robiąc zdjęcia nie zauważyłem, że aparat „wpadł” na pomysł pojechania z wartością ISO w kosmos, znaczy się pod limit. Więc spora część fotografii jest z tego powodu mniej lub też bardziej zaszumiona, no cóż zdarza się. 

    Galeria

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-swietoslaw/

    #dwór #kujawskopomorskie

  4. Dawno nie było mnie na żadnym opuszczonym dworze, więc oto się nań pojawiłem. Plan może i był ambitniejszy, albowiem obejmował jeszcze zamek w Golubiu-Dobrzyniu, który to był całkiem blisko, ale trochę brakło czasu.
    Dwór w sumie widoczny z dość daleka i z głównej drogi, ale by się dworu dostać już trochę polotu trzeba wykazać, i jak to zresztą zwykle bywa pokonać pewną bramę. Co wyzwaniem zbyt trudnym nie było, albowiem wystarczyło ją ominąć boczkiem. Może i zamknięty na głucho, ale i tak piękny, a że pogoda dopisała aż za bardzo to nawet lepiej.

    Dwór w sumie całkiem młody

    Historia dworu w Świętosławiu rozpoczyna się dość niedawno, albowiem w drugiej połowie wieku XIX. W tym okresie świętosławki majątek był własnością rodziny Chełmińskich herbu Nałęcz, którzy to wybudowali prezentowany dwór. 
    Rokiem 1934 jako właściciel wymieniany jest Adrian Chełmiński, który to sprzedał swój majątek podporucznikowi Stefanowi Jacentemu Dąbrowskiemu. Który to wraz z żoną Stanisławą z domu Karnkowską prowadzili gospodarswo rolne. Zanim Stefan został właścicielem Świętosławia brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, jako podporucznik. Po przejściu do cywila podjął pracę w biurze mierniczym, które to biuro reformą rolną, a dokładniej przeprowadzało parcelację majątków ziemskich na terenie obecnych powiatów: Lipnowskiego i Brodnickiego.

    Niezbadane okoliczności dostania się do niewoli

    Rokiem 1939 Stefan Jacenty w niezbadanych okolicznościach dostaje się do sowieckiej niewoli. Trafił do obozu jenieckiego w Starobielsku. Trochę ponad pół roku później ginie rozstrzelany w siedzibie NKWD w Charkowie. Po jego śmierci właścielką majątku została wdowa po nim. Trochę wcześniej, albowiem chwilę po wybuchu II wojny światowej, niemiecki, okupacyjne władze odebrały rodzinie Dąbrowskich gospodarstwo rolne i przekazało pochodzącemu z Estonii niemieckiemu osadnikowi nazwiskiem Hoffman. Do końca niemieckiej okupacji żona Dąbrowkiego przymusowo pracowała u Hoffmana jako kucharka i pomoc domowa. 
    Szczęśliwie po wojnie udało jej się odzyskać rodzinne gospodarstwo, które nie zostało przekształcone w PGR. Rokiem 1952 aresztowało ją UB z racji niewywiązywania się przez nią z obowiązkowego dostarczania płodów rolnych i przez pół roku była więziona w Lipnie, w tamtejszym areszcie PUB P. Trzydzieści lat później właścicielem dworu zostaje Maciej Kaczyński. Obecnie dwór jest w rękach prywatnych.

    Małe moje niedopatrzenie, heh

    Tak sobie w pełni szczęścia chodzą dookoła dworu, w sumie na podwyższonej czujności. Wszak byłem chyba na terenie jakiejś firmy, nawet kilka kamer na dworze zauważyłem. I tak sobie chodząc, i robiąc zdjęcia nie zauważyłem, że aparat „wpadł” na pomysł pojechania z wartością ISO w kosmos, znaczy się pod limit. Więc spora część fotografii jest z tego powodu mniej lub też bardziej zaszumiona, no cóż zdarza się. 

    Galeria

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-swietoslaw/

    #dwór #kujawskopomorskie

  5. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 2

    Więc oto część zapowiadana część druga, wpisu o dworze zbrodniarza niemieckiego, który to dwór stał się następnie szkoła, a następnie szkołą opuszczoną. Tak swoją drogą doszłem do wniosku, że skoro we wnętrzu raczej sam nie byłem, a wchodząc doń troszku narobiułem hałasu, to ten będący na piętrze prawdopodobnie pomyślał to samo co ja i […]

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola-czesc-2/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  6. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 2

    Więc oto część zapowiadana część druga, wpisu o dworze zbrodniarza niemieckiego, który to dwór stał się następnie szkoła, a następnie szkołą opuszczoną. Tak swoją drogą doszłem do wniosku, że skoro we wnętrzu raczej sam nie byłem, a wchodząc doń troszku narobiułem hałasu, to ten będący na piętrze prawdopodobnie pomyślał to samo co ja i […]

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola-czesc-2/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  7. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 1

    Wieś w której znajduje się dwór była w roku około 1872 w posiadaniu F.J. Prawdopodobnie to dla jego rodziny w połowie wieku XIX postawiono dwór.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  8. Nigdy nie wiadomo kiedy nadarzy się jakiś ciekawszy urbex. Planowo wybrałem się pozwiedzać dwór, wiedział o nim jedynie to, że jest, i nie nastawiając się na jakieś specjalne wrażenia. Ale się dość nieźle zaskoczyłem faktem, iż przy okazji jest to opuszczona szkoła. Dodatkowo żeby było weselej na terenie obiektu prawdopodobnie nie byłem sam, kiedy zwiedzałem parter z góry zaczęły dobiegać dziwne hałasy. Jakoś nie specjalnie miałem ochotę poznawać źródła tychże hałasów, więc czym prędzej taktycznie się ewakuowałem z budynku. I wróciłem do niego tydzień później, wtedy już byłem sam. A z racji tego, że się trochu zbyt rozpędziłem  zfotografowaniem i zrobiłem przeszło 150 zdjęc, to po selecji wyszło tego ponad 70 to wpis ten będzie podzielony na dwie części. Więc oto część pierwsza.

    Krwawa niedziela

    Wieś w której znajduje się dwór była w roku około 1872 w posiadaniu F.J. Prawdopodobnie to dla jego rodziny w połowie wieku XIX postawiono dwór. Oprócz dworu postawiono też liczne budynki gospodarcze, tak jak na przykład spichlerz (także niedługo będzie prezentowany, zapraszam więc na newsletter, dam Ci znać o jego publikacji).
    W okresie II-wojennym majątek był zarządzany przez U.J. Był on niemieckim obszarnikiem z tejże miejscowości, członkiem SS, oraz uczestnikiem tzw „krwawej niedzieli” w pobliskim mieście. Ta masakra w więzieniu podczas pewnej październikowej nocy odbiła się dość szerokim echem w całej Europie.

    Znudzeni pijani niemcy

    Pewnego październikowego dnia pijany właściciel dworu wraz ze swym przełożonym udali się na polowanie. Po jego zakończeniu powrócili do dworu i rozpoczęli popijawę. Kilka godzin później, będąc już w stanie znacznego upojenia stwierdzili, iż jeszcze mało im atrakcji tego wieczora, i stwierdzili, iż jeszcze mało in atrakcji tej nocy. Jeden z nich stwierdził, że pojadą postrzelać sobie do Polaków.
    Przed północą udali się więc do gmachu starostwa w pobliskim mieście, i zabrali stamtąd listę 90 skazanych na śmierć Polaków przebywających w więzieniu w tymże mieście. W więzieniu pojawili się około 0:30, i na sam początek pobili polskiego dozorcę i jego rodzinę. Następnie kazali wyprowadzać więźniów według listy. Niemieccy dozorcy wyciągali ludzi z cel, i kazali im schodzić po schodach na parter gdzie czekała na nich pijana dwójka.

    Kazano nam ustać w otwartych drzwiach cel, twarzą do wnętrza. Wywołanego więźnia sprowadzono na parter do holu, wszystko w pośpiechu, i gradu bluzgów oraz kopnięć. Na dole czekały pytania, „Jak ci na imię, psie” Nim delikwent zdążył odpowiedzieć już leżał na ziemi powalony kolbą, lub rękojeścią broni. [cytat przeredagowany na potrzeby utajnienia lokalizacji]

     

    To bez znaczenia, to tylko polacy

    Po zejściu na parter więźniowie mieli się ustawić w rzędzie. Jeden z dwójki każdego osobno dokładnie oglądał, i wydawał polecenie rozstrzelania lub wyprowadzenia. Następnie dozorcy odprowadzali każdego po kolei na tył budynku i tam ich rozstrzeliwano bez względu na wcześniejszy werdykt. Część egzekucji oboje przeprowadzali osobiście, przy czym jedną z ofiar oskalpował dość małym i tępym nożykiem. Tempo tych egzekucji przeprowadzonych osobiście było tak duże, iż nie nadążano z notowaniem kogo zabito. Kiedy wykonawcom zwrócono na ten fakt uwagę, ci stwierdzili, iż:

    To bez znaczenia, tu chodzi tylko o jednego polaka więcej, lub mniej
    [cytat preredagowany]

     

    Naoczny świadek twierdzi, że następnego dnia dozorcy robili obchód i sprawdzali kto przeżył.

    Zapraszam na część 2

    Jak wspominałem na wstępie, wyszło mi trochę za dużo zdjęć jak na jeden wpis. Więc wpisy będą dwa. Na tą część to tyle, zapraszam na drugą. Tymczasem zapraszam do obejrzenia fotografii, oraz zapisania się na newsletter o tutaj.

    Cześć 2

    Galeria

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola/

    #dwór #szkoła #zbrodnia #zwyposarzeniem

  9. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 1

    Wieś w której znajduje się dwór była w roku około 1872 w posiadaniu F.J. Prawdopodobnie to dla jego rodziny w połowie wieku XIX postawiono dwór.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  10. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 1

    Wieś w której znajduje się dwór była w roku około 1872 w posiadaniu F.J. Prawdopodobnie to dla jego rodziny w połowie wieku XIX postawiono dwór.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  11. Opuszczona szkoła, dwór zbrodniarza niemieckiego. Część 1

    Wieś w której znajduje się dwór była w roku około 1872 w posiadaniu F.J. Prawdopodobnie to dla jego rodziny w połowie wieku XIX postawiono dwór.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/opuszczona-szkola/

    Polecam też zapisać się na newsletter https://turystyka-niecodzienna.pl/newsletter/
    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

    PS: Wkrótce zamienię adres do śledzenia bloga w fediversum na [email protected]

  12. Nowy wpis na blogu: Widziane z roweru #1: Orle

    Zupełnie zapomniałem, że pisząc o Squadrats zapowiedziałem wpisy na temat miejsc, które znalazłem jeżdżąc na rowerze i olśniło mnie dopiero dziś rano, gdy wrzucałem na Pixelfeda pakiet zdjęć, jakie zrobiłem w Orlu, kilkanaście kilometrów od mojego domu.

    https://horodecki.net/2023/10/31/widziane-z-roweru-1-orle/

    #dworek #dwór #kościół #mrocza #orle #ruiny #widzianeZRoweru #zabytek

  13. Nowy wpis na blogu: Widziane z roweru #1: Orle

    Zupełnie zapomniałem, że pisząc o Squadrats zapowiedziałem wpisy na temat miejsc, które znalazłem jeżdżąc na rowerze i olśniło mnie dopiero dziś rano, gdy wrzucałem na Pixelfeda pakiet zdjęć, jakie zrobiłem w Orlu, kilkanaście kilometrów od mojego domu.

    https://horodecki.net/2023/10/31/widziane-z-roweru-1-orle/

    #dworek #dwór #kościół #mrocza #orle #ruiny #widzianeZRoweru #zabytek

  14. Nowy wpis na blogu: Widziane z roweru #1: Orle

    Zupełnie zapomniałem, że pisząc o Squadrats zapowiedziałem wpisy na temat miejsc, które znalazłem jeżdżąc na rowerze i olśniło mnie dopiero dziś rano, gdy wrzucałem na Pixelfeda pakiet zdjęć, jakie zrobiłem w Orlu, kilkanaście kilometrów od mojego domu.

    https://horodecki.net/2023/10/31/widziane-z-roweru-1-orle/

    #dworek #dwór #kościół #mrocza #orle #ruiny #widzianeZRoweru #zabytek

  15. Nowy wpis na blogu: Widziane z roweru #1: Orle

    Zupełnie zapomniałem, że pisząc o Squadrats zapowiedziałem wpisy na temat miejsc, które znalazłem jeżdżąc na rowerze i olśniło mnie dopiero dziś rano, gdy wrzucałem na Pixelfeda pakiet zdjęć, jakie zrobiłem w Orlu, kilkanaście kilometrów od mojego domu.

    https://horodecki.net/2023/10/31/widziane-z-roweru-1-orle/

    #dworek #dwór #kościół #mrocza #orle #ruiny #widzianeZRoweru #zabytek

  16. Nowy wpis na blogu: Widziane z roweru #1: Orle

    Zupełnie zapomniałem, że pisząc o Squadrats zapowiedziałem wpisy na temat miejsc, które znalazłem jeżdżąc na rowerze i olśniło mnie dopiero dziś rano, gdy wrzucałem na Pixelfeda pakiet zdjęć, jakie zrobiłem w Orlu, kilkanaście kilometrów od mojego domu.

    https://horodecki.net/2023/10/31/widziane-z-roweru-1-orle/

    #dworek #dwór #kościół #mrocza #orle #ruiny #widzianeZRoweru #zabytek

  17. Dwór w Ostrówku, dwór z początku wieku

    W roku 1890 kiedy wieś znajdowała się w rękach Juliusza Schwinninga dla właścicieli wybudowano prezentowany dwór, uczyniono to zapewne na miejscu starszego budynku.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-ostrowku/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  18. Dwór w Czarne, budynek z trzech innych

    Około 200 m od jeziora zwanego Czarne znajduje się opuszczony dwór z XIX wieku. Obecny właściciel nie planuje dla tego dworu żadnej przyszłości. A szkoda, bo samo umiejscowienie jest dość ciekawe.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-czarne/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  19. Dwór w Czarne, budynek z trzech innych

    Około 200 m od jeziora zwanego Czarne znajduje się opuszczony dwór z XIX wieku. Obecny właściciel nie planuje dla tego dworu żadnej przyszłości. A szkoda, bo samo umiejscowienie jest dość ciekawe.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-czarne/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  20. Dwór w Czarne, budynek z trzech innych

    Około 200 m od jeziora zwanego Czarne znajduje się opuszczony dwór z XIX wieku. Obecny właściciel nie planuje dla tego dworu żadnej przyszłości. A szkoda, bo samo umiejscowienie jest dość ciekawe.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-czarne/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  21. Dwór w Czarne, budynek z trzech innych

    Około 200 m od jeziora zwanego Czarne znajduje się opuszczony dwór z XIX wieku. Obecny właściciel nie planuje dla tego dworu żadnej przyszłości. A szkoda, bo samo umiejscowienie jest dość ciekawe.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-czarne/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  22. Dwór w Czarne, budynek z trzech innych

    Około 200 m od jeziora zwanego Czarne znajduje się opuszczony dwór z XIX wieku. Obecny właściciel nie planuje dla tego dworu żadnej przyszłości. A szkoda, bo samo umiejscowienie jest dość ciekawe.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-czarne/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  23. Dwór w Sułkowie, dwór dla Józefa Bnińskiego

    Józef Słubicki sprzedał wieś Wincentemu Wodzińskiemu. Ten z kolei sprzedał Sułkowo Bnińskim, I to ta rodzina w roku 1890 stawiają tutaj dwór dla Józefa Bnińskiego.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-sulkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  24. Dwór w Sułkowie, dwór dla Józefa Bnińskiego

    Sułkowo, czyli wieś rodowa rodziny Sułkowskich (któż by się spodziewał 🙂 ) jest wsią dość małą. Posiada raptem 181 mieszkańców (stan na rok 2011), ale i mimo to jest warta odwiedzenia z dwóch powodów. Mianowicie dworu będącego bohaterem tego wpisu, oraz grodziska będącego bohaterem następnego wpisu (zapraszam do zapisania się na newsletter, by nie […]

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-sulkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  25. Dwór w Pikutkowie, dwór Franciszka Kapuścińskiego

    W dość małej kujawskiej wsi, zwanej Pikutkowem znajduje się na opuszczony dwór, który swym istnieniem straszy podróżnych. W dworze gdzieniegdzie sufit leci na głowy, a gdzieniegdzie nie ma sufitu.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-pikutkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  26. Dwór w Pikutkowie, dwór Franciszka Kapuścińskiego

    W dość małej kujawskiej wsi, zwanej Pikutkowem znajduje się na opuszczony dwór, który swym istnieniem straszy podróżnych. W dworze gdzieniegdzie sufit leci na głowy, a gdzieniegdzie nie ma sufitu.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-pikutkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  27. Dwór w Pikutkowie, dwór Franciszka Kapuścińskiego

    W dość małej kujawskiej wsi, zwanej Pikutkowem znajduje się na opuszczony dwór, który swym istnieniem straszy podróżnych. W dworze gdzieniegdzie sufit leci na głowy, a gdzieniegdzie nie ma sufitu.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-pikutkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  28. Dwór w Pikutkowie, dwór Franciszka Kapuścińskiego

    W dość małej kujawskiej wsi, zwanej Pikutkowem znajduje się na opuszczony dwór, który swym istnieniem straszy podróżnych. W dworze gdzieniegdzie sufit leci na głowy, a gdzieniegdzie nie ma sufitu.

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-pikutkowie/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie

  29. Dwór w Pińsku, czyli dwór Mycielskich

    Pierwotny plan na tę wyprawę obejmował wyjątkowo tylko kościół w Samoklęskach, ale po drodze objawił mi się taki ładny dworek. Więc skoro się objawił to trzeba go zwiedzić. Auto zaparkowane pod dworem, statyw na plecy i wchodzę do wnętrza. Wnętrze praktycznie puste, ale natrafiłem na bardzo fajne oświetlenie. Słońce akurat ustawiło się na linii korytarza co dało bardzo ciekawe efekty. […]

    Zapraszam do przeczytania całego artykulu na

    https://turystyka-niecodzienna.pl/dwor-w-pinsku/

    #turystyka #fotografia #podróże #zabytki #zwiedzanie