#administracjapubliczna — Public Fediverse posts
Live and recent posts from across the Fediverse tagged #administracjapubliczna, aggregated by home.social.
-
Raport Cisco Talos: hakerzy rzadziej szukają luk, a częściej nas samych. AI napędza nową falę phishingu
Cyberprzestępcy idą na łatwiznę – i, co gorsza, to działa.
Zamiast męczyć się ze skomplikowanymi podatnościami technicznymi, coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję, by w kilka minut stworzyć pułapkę, w którą złapie się żywy człowiek. Najnowszy raport Cisco Talos za pierwszy kwartał 2026 roku pokazuje, że haker rzadziej musi dziś umieć programować, a częściej musi po prostu potrafić napisać dobry prompt.
AI jako „stażysta” w służbie cyberzbrodni
Największą zmianą, jaką odnotowali eksperci, jest radykalne obniżenie progu wejścia do świata cyberprzestępczości. Dzięki narzędziom AI i platformom typu „no-code”, nawet amatorzy mogą generować wiarygodne strony phishingowe w czasie mierzonym w minutach. Cały proces – od stworzenia fałszywego panelu logowania do Outlooka, po automatyczne przesyłanie wykradzionych haseł do arkuszy Google – odbywa się bez napisania ani jednej linijki kodu. To sprawia, że ataki są masowe i wyglądają profesjonalnie jak nigdy wcześniej.
Powrót króla: phishing znów na szczycie
Efekt jest widoczny w liczbach. Po roku przerwy phishing powrócił na pierwsze miejsce jako główny sposób włamywania się do firm, odpowiadając za ponad jedną trzecią wszystkich incydentów. To potężna zmiana warty – jeszcze rok temu hakerzy skupiali się głównie na szukaniu luk w oprogramowaniu (jak słynny ToolShell). Dziś ten wskaźnik drastycznie spadł, bo prościej i taniej jest oszukać pracownika, niż łamać zabezpieczenia serwera. Marcin Klimowski z Cisco Polska mówi wprost: atakujący odchodzą od skomplikowanych technologii na rzecz skalowalnych ataków ukierunkowanych na ludzkie błędy.
MFA przestaje być tarczą niezniszczalną
Raport przynosi też zimny prysznic dla tych, którzy wierzyli, że dwuskładnikowe uwierzytelnianie (MFA) rozwiązuje wszystkie problemy. W aż 35% badanych przypadków hakerzy zdołali ominąć to zabezpieczenie. Robili to m.in. poprzez rejestrowanie własnych urządzeń zaraz po przejęciu hasła lub konfigurowanie poczty tak, by łączyła się bezpośrednio z serwerem, całkowicie omijając warstwę weryfikacji. To jasny sygnał, że samo posiadanie MFA to za mało – trzeba jeszcze pilnować, kto i co do tego systemu podpina.
Administracja i szpitale na celowniku
Kto powinien bać się najbardziej? Dane nie kłamią: administracja publiczna oraz ochrona zdrowia to sektory, w które hakerzy uderzają najchętniej (po 24% wszystkich ataków). Urzędy są celem numer jeden już trzeci kwartał z rzędu, co wynika głównie ze starszej infrastruktury i faktu, że nie mogą sobie pozwolić na przestoje. Co ciekawe, mimo tego naporu, odnotowano spadek skuteczności ransomware. Udział ataków szyfrujących dane spadł do 18%, co jest zasługą coraz sprawniejszej pracy zespołów Incident Response, które coraz częściej wyłapują intruza, zanim ten zdąży „zamknąć” system.
Wnioski dla nas są jasne: w erze AI błędy językowe czy podejrzane grafiki w mailach odchodzą do lamusa. Dziś największym zagrożeniem nie jest dziura w systemie, ale nasza własna pewność siebie i wiara w nieomylność zabezpieczeń, które hakerzy nauczyli się już obchodzić.
#administracjaPubliczna #bezpieczeństwoIT #CiscoTalos #cyberbezpieczeństwo #MFA #ochronaZdrowia #phishing #ransomware #sztucznaInteligencjaKoniec ślepej wiary w chmurę. Cisco buduje cyfrowe twierdze w Europie
-
Raport Cisco Talos: hakerzy rzadziej szukają luk, a częściej nas samych. AI napędza nową falę phishingu
Cyberprzestępcy idą na łatwiznę – i, co gorsza, to działa.
Zamiast męczyć się ze skomplikowanymi podatnościami technicznymi, coraz częściej wykorzystują sztuczną inteligencję, by w kilka minut stworzyć pułapkę, w którą złapie się żywy człowiek. Najnowszy raport Cisco Talos za pierwszy kwartał 2026 roku pokazuje, że haker rzadziej musi dziś umieć programować, a częściej musi po prostu potrafić napisać dobry prompt.
AI jako „stażysta” w służbie cyberzbrodni
Największą zmianą, jaką odnotowali eksperci, jest radykalne obniżenie progu wejścia do świata cyberprzestępczości. Dzięki narzędziom AI i platformom typu „no-code”, nawet amatorzy mogą generować wiarygodne strony phishingowe w czasie mierzonym w minutach. Cały proces – od stworzenia fałszywego panelu logowania do Outlooka, po automatyczne przesyłanie wykradzionych haseł do arkuszy Google – odbywa się bez napisania ani jednej linijki kodu. To sprawia, że ataki są masowe i wyglądają profesjonalnie jak nigdy wcześniej.
Powrót króla: phishing znów na szczycie
Efekt jest widoczny w liczbach. Po roku przerwy phishing powrócił na pierwsze miejsce jako główny sposób włamywania się do firm, odpowiadając za ponad jedną trzecią wszystkich incydentów. To potężna zmiana warty – jeszcze rok temu hakerzy skupiali się głównie na szukaniu luk w oprogramowaniu (jak słynny ToolShell). Dziś ten wskaźnik drastycznie spadł, bo prościej i taniej jest oszukać pracownika, niż łamać zabezpieczenia serwera. Marcin Klimowski z Cisco Polska mówi wprost: atakujący odchodzą od skomplikowanych technologii na rzecz skalowalnych ataków ukierunkowanych na ludzkie błędy.
MFA przestaje być tarczą niezniszczalną
Raport przynosi też zimny prysznic dla tych, którzy wierzyli, że dwuskładnikowe uwierzytelnianie (MFA) rozwiązuje wszystkie problemy. W aż 35% badanych przypadków hakerzy zdołali ominąć to zabezpieczenie. Robili to m.in. poprzez rejestrowanie własnych urządzeń zaraz po przejęciu hasła lub konfigurowanie poczty tak, by łączyła się bezpośrednio z serwerem, całkowicie omijając warstwę weryfikacji. To jasny sygnał, że samo posiadanie MFA to za mało – trzeba jeszcze pilnować, kto i co do tego systemu podpina.
Administracja i szpitale na celowniku
Kto powinien bać się najbardziej? Dane nie kłamią: administracja publiczna oraz ochrona zdrowia to sektory, w które hakerzy uderzają najchętniej (po 24% wszystkich ataków). Urzędy są celem numer jeden już trzeci kwartał z rzędu, co wynika głównie ze starszej infrastruktury i faktu, że nie mogą sobie pozwolić na przestoje. Co ciekawe, mimo tego naporu, odnotowano spadek skuteczności ransomware. Udział ataków szyfrujących dane spadł do 18%, co jest zasługą coraz sprawniejszej pracy zespołów Incident Response, które coraz częściej wyłapują intruza, zanim ten zdąży „zamknąć” system.
Wnioski dla nas są jasne: w erze AI błędy językowe czy podejrzane grafiki w mailach odchodzą do lamusa. Dziś największym zagrożeniem nie jest dziura w systemie, ale nasza własna pewność siebie i wiara w nieomylność zabezpieczeń, które hakerzy nauczyli się już obchodzić.
#administracjaPubliczna #bezpieczeństwoIT #CiscoTalos #cyberbezpieczeństwo #MFA #ochronaZdrowia #phishing #ransomware #sztucznaInteligencjaKoniec ślepej wiary w chmurę. Cisco buduje cyfrowe twierdze w Europie
-
Polska sztuczna inteligencja wchodzi do urzędów. Częstochowa pierwsza przetestuje model PLLuM
Urząd Miasta w Częstochowie będzie pierwszym samorządem w Polsce, który wdroży pilotażowo polski model językowy PLLuM.
List intencyjny w tej sprawie podpisali wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk. Inicjatywa ma na celu przetestowanie praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji w administracji samorządowej.
Współpraca zakłada, że Ministerstwo Cyfryzacji pomoże miastu w wyborze odpowiedniego modelu PLLuM, a następnie udostępni go i zapewni wsparcie konsultacyjne przy wdrożeniu. Z kolei Urząd Miasta Częstochowy podzieli się swoją wiedzą i informacjami, które posłużą do dalszego doskonalenia modelu pod kątem specyficznych potrzeb administracji. To pierwsze tego typu porozumienie w kraju.
W praktyce sztuczna inteligencja ma wesprzeć częstochowskich urzędników w codziennych zadaniach. Wśród zastosowań wymieniono pomoc w tworzeniu pism urzędowych, automatyczne streszczanie obszernych dokumentów oraz analizę zapytań wpływających od obywateli. Jak podkreślił wicepremier Gawkowski, wdrożenie AI ma na celu automatyzację wielu zadań, usprawnienie komunikacji z mieszkańcami i uproszczenie wewnętrznych procesów biurokratycznych.
Czym jest PLLuM? To skrót od Polish Large Language Model, czyli rodzina modeli językowych stworzona w 2024 roku przez polskich naukowców i finansowana ze środków publicznych. Ich rozwój jest kontynuowany w 2025 roku. Zostały one zaprojektowane specjalnie z myślą o strukturze i niuansach języka polskiego, co ma zapewnić wyższą precyzję niż w przypadku globalnych modeli tworzonych głównie dla języka angielskiego. Twórcy duży nacisk położyli również na bezpieczeństwo, zabezpieczając modele przed generowaniem treści szkodliwych lub toksycznych.
Według wicepremiera Gawkowskiego, korzystanie z własnych rozwiązań AI jest wyrazem „cyfrowej niezależności Polski” i pozwala uniknąć uzależnienia od zagranicznych dostawców. Projekt ten jest postrzegany jako nowy rozdział w cyfryzacji administracji publicznej. Co istotne, modele PLLuM są otwarte i dostępne nie tylko dla sektora publicznego, ale również dla środowisk naukowych i biznesu, co ma wspierać innowacyjność w całym kraju.
#administracjaPubliczna #AI #cyfryzacja #Częstochowa #innowacje #KrzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #news #PLLuM #polskiModelJęzykowy #samorząd #sztucznaInteligencja
-
Polska sztuczna inteligencja wchodzi do urzędów. Częstochowa pierwsza przetestuje model PLLuM
Urząd Miasta w Częstochowie będzie pierwszym samorządem w Polsce, który wdroży pilotażowo polski model językowy PLLuM.
List intencyjny w tej sprawie podpisali wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk. Inicjatywa ma na celu przetestowanie praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji w administracji samorządowej.
Współpraca zakłada, że Ministerstwo Cyfryzacji pomoże miastu w wyborze odpowiedniego modelu PLLuM, a następnie udostępni go i zapewni wsparcie konsultacyjne przy wdrożeniu. Z kolei Urząd Miasta Częstochowy podzieli się swoją wiedzą i informacjami, które posłużą do dalszego doskonalenia modelu pod kątem specyficznych potrzeb administracji. To pierwsze tego typu porozumienie w kraju.
W praktyce sztuczna inteligencja ma wesprzeć częstochowskich urzędników w codziennych zadaniach. Wśród zastosowań wymieniono pomoc w tworzeniu pism urzędowych, automatyczne streszczanie obszernych dokumentów oraz analizę zapytań wpływających od obywateli. Jak podkreślił wicepremier Gawkowski, wdrożenie AI ma na celu automatyzację wielu zadań, usprawnienie komunikacji z mieszkańcami i uproszczenie wewnętrznych procesów biurokratycznych.
Czym jest PLLuM? To skrót od Polish Large Language Model, czyli rodzina modeli językowych stworzona w 2024 roku przez polskich naukowców i finansowana ze środków publicznych. Ich rozwój jest kontynuowany w 2025 roku. Zostały one zaprojektowane specjalnie z myślą o strukturze i niuansach języka polskiego, co ma zapewnić wyższą precyzję niż w przypadku globalnych modeli tworzonych głównie dla języka angielskiego. Twórcy duży nacisk położyli również na bezpieczeństwo, zabezpieczając modele przed generowaniem treści szkodliwych lub toksycznych.
Według wicepremiera Gawkowskiego, korzystanie z własnych rozwiązań AI jest wyrazem „cyfrowej niezależności Polski” i pozwala uniknąć uzależnienia od zagranicznych dostawców. Projekt ten jest postrzegany jako nowy rozdział w cyfryzacji administracji publicznej. Co istotne, modele PLLuM są otwarte i dostępne nie tylko dla sektora publicznego, ale również dla środowisk naukowych i biznesu, co ma wspierać innowacyjność w całym kraju.
#administracjaPubliczna #AI #cyfryzacja #Częstochowa #innowacje #KrzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #news #PLLuM #polskiModelJęzykowy #samorząd #sztucznaInteligencja
-
Polska sztuczna inteligencja wchodzi do urzędów. Częstochowa pierwsza przetestuje model PLLuM
Urząd Miasta w Częstochowie będzie pierwszym samorządem w Polsce, który wdroży pilotażowo polski model językowy PLLuM.
List intencyjny w tej sprawie podpisali wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski oraz prezydent miasta Krzysztof Matyjaszczyk. Inicjatywa ma na celu przetestowanie praktycznego zastosowania sztucznej inteligencji w administracji samorządowej.
Współpraca zakłada, że Ministerstwo Cyfryzacji pomoże miastu w wyborze odpowiedniego modelu PLLuM, a następnie udostępni go i zapewni wsparcie konsultacyjne przy wdrożeniu. Z kolei Urząd Miasta Częstochowy podzieli się swoją wiedzą i informacjami, które posłużą do dalszego doskonalenia modelu pod kątem specyficznych potrzeb administracji. To pierwsze tego typu porozumienie w kraju.
W praktyce sztuczna inteligencja ma wesprzeć częstochowskich urzędników w codziennych zadaniach. Wśród zastosowań wymieniono pomoc w tworzeniu pism urzędowych, automatyczne streszczanie obszernych dokumentów oraz analizę zapytań wpływających od obywateli. Jak podkreślił wicepremier Gawkowski, wdrożenie AI ma na celu automatyzację wielu zadań, usprawnienie komunikacji z mieszkańcami i uproszczenie wewnętrznych procesów biurokratycznych.
Czym jest PLLuM? To skrót od Polish Large Language Model, czyli rodzina modeli językowych stworzona w 2024 roku przez polskich naukowców i finansowana ze środków publicznych. Ich rozwój jest kontynuowany w 2025 roku. Zostały one zaprojektowane specjalnie z myślą o strukturze i niuansach języka polskiego, co ma zapewnić wyższą precyzję niż w przypadku globalnych modeli tworzonych głównie dla języka angielskiego. Twórcy duży nacisk położyli również na bezpieczeństwo, zabezpieczając modele przed generowaniem treści szkodliwych lub toksycznych.
Według wicepremiera Gawkowskiego, korzystanie z własnych rozwiązań AI jest wyrazem „cyfrowej niezależności Polski” i pozwala uniknąć uzależnienia od zagranicznych dostawców. Projekt ten jest postrzegany jako nowy rozdział w cyfryzacji administracji publicznej. Co istotne, modele PLLuM są otwarte i dostępne nie tylko dla sektora publicznego, ale również dla środowisk naukowych i biznesu, co ma wspierać innowacyjność w całym kraju.
#administracjaPubliczna #AI #cyfryzacja #Częstochowa #innowacje #KrzysztofGawkowski #ministerstwoCyfryzacji #news #PLLuM #polskiModelJęzykowy #samorząd #sztucznaInteligencja